You are on page 1of 10

ANNA ENGELKING

Magiczna moc sowa w polskiej kulturze ludowej


twa, zamawianie chorb i inne, Ludowe rytuay sowne, takie jak bogosawien stwo, kla czy i zarazem wyrz a nia spos rd innych, codziennych zachowan sownych pewna zyka, ktre wyrasta z przekonania (najcze s szczeglna cecha: magiczne traktowanie je ciej ono nieus wiadamianego), z e sowo ma moc. Co jest z rdem tego przekonania i jak sie odpowiedziec c na wybranych przykadach1 pojawia? Sprbuje na to pytanie, pokazuja magicznych zachowan sownych niektre cechy ich struktury i mechanizmy ich dziaania. zykowy, dzie ki swojej binarnej strukturze (s i g n i f i a n t i s i g n i f i ) poZnak je dzy rzeczywistos fizyczna a sfera mys dzy materialna a duchowa s redniczy mie cia li mie s zek mie dzy tymi dwoma aspektami znaku jest oczywis strona wiata. Zwia cie arbitralny; ki temu sam znak kultura ludowa jednak widzi go inaczej. Tu jest on naturalny. Dzie zykowy nabiera materialnos rzecza konkretna . je ci; jest coraz mniej abstrakcyjny, staje sie znaczyc Nie oznacza to bynajmniej, z e tak rozumiane sowa przestaja po prostu nie penia cznie funkcji semantycznej, lecz takz . Istnieja jednoczes wya e pragmatyczna nie na absc c dzie ki temu role trakcyjnym poziomie poje i konkretnym poziomie zdarzen , graja dzy nimi. Poniewaz dzy tymi trzema poziomami rzeczywis pos rednika mie relacje mie cie naturalne, a nie konwencjonalne, w kulturach, ktre tak je widza , sowo i dziaania sa s sie cakowicie2. Mys rwnowaz a lenie archaiczne postrzega znak jako cze c desygnatu, z jego was c sowo przywouje sie nazwana jako jedna ciwos ci. Dlatego wypowiadaja rzecz. Jest to jeden z przejaww oglniejszego mechanizmu, ktry badacze magii nazwali ce w kontakcie sa lub prawem stycznos ci (lub sympatii). Prawo to brzmi: rzeczy pozostaja zjednoczone3. pozostaja one wytworami Analiza ludowych rytuaw sownych prowadzi do wniosku, z e sa magicznej wizji s wiata, wyrosej z przes wiadczenia o powszechnej partycypacji. Jakiego nie dotkne o, be dzie to miao wpyw na jej caos kolwiek fragmentu rzeczywistos ci by sie c c zupenie naturalne, z jest wie e wypowiedziane sowa uobecnia desygnat. Warto przy formue alchemii: Jedno jest wszystkim i wszystko jest woac w tym miejscu teoretyczna komentuje Marcel Mauss: Jedno jest wszystkim i przez nie was jednym. Oto jak ja nie powstao wszystko. Jedno jest wszystkim i gdyby nie zawierao wszystkiego, wszystko we wszystkim, to s nigdy by nie powstao. To wszystko, ktre zawiera sie wiat. Mwi sie ciem, ktrego cze s du na odlegos czasem, z e s wiat jest jakby jednym zwierze ci, bez wzgle c

158
dzy nimi, sa w sposb konieczny poa czone. Wszystko tu sie wzajemnie upodabnia mie i wszystko pozostaje we wzajemnej stycznos ci. Ten rodzaj magicznego panteizmu zapew rozmaitych praw4. nia synteze du ludowego nie moz Swiatopogla na oczywis cie w caos ci nazwac systemem magicz magiczna wizje s nym, ale niektre jego elementy czy paszczyzny kontynuuja wiata. tpliwie sowo wypenione moca ; oto, co o nim mwi znany fenomeNalez y do nich niewa nolog religii, Gerardus van der Leeuw: wiat pierwotny i antyczny, w ogle s S wiat religijny, nie wie, co to puste sowa, pmy wreszcie do czynu a te sknota, words, words; nigdy nie mwi: dos c juz sw, przysta w sowach jest mu obca. Nie bierze sie to z mniejszego by nigdy juz nie grzebac sie poczucia realnos ci s wiata przeciwnie: to my sztucznie uczynilis my sowa pustymi, c do rze du przedmiotw. Ale kiedy tylko zaczynamy rzeczyponiz ylis my je sprowadzaja naukowa abstrakcja ), wiemy znw, z wis cie z yc (zamiast zajmowac sie e sowo ma z ycie 5. i moc, i to moc bardzo osobliwa w ludowych wierzeMotyw widzenia sowa jako rzeczywistos ci fizycznej pojawia sie niach, jest takz e dos c znany w folklorze. Na przykad: Jeden z autorw s redniowiecznych bez zdziwienia opowiada o tym, co zdarzyo sie z w cerkwi, w ktrej ksie a s piewali gromko i bez naboz nos ci, sposobem gminnym: jedna c na podwyz z osb duchownych zauwaz ya, jak demon, stoja szeniu, zbiera do duz ego worka... gosy s piewakw. W ten sposb nas piewali oni peny worek. Wok mnicha, ciy sie biesy, ktre przybray ktry mia zwyczaj drzemac w chrze klasztornym, kre kaniem zbieray padaja ce z ust s postac s win i z chrza piocha sowa psalmw, pozbawione bogosawien stwa. (...) Podobnie wyobraz a sobie s piewy pies ni pewien gupi wies niak, on do pobliskiego miasta z zamiarem wspominany przez Jakuba z Vitry. Wybra sie bowiem dzien tego patrona jego osady. Znalaz sie nakupienia kantylen, zbliz a sie s wie oszust, ktry sprzeda mu worek, napeniony wybornymi s piewami pies ni. W rzeczy samej dliy wszystkich zebranych przed kos napus ci tam os, ktre w kon cu poz a cioem6. druja ca przez folklor i literature rz Innym tego typu motywem jest, we nych narodw, tym sowie. Pisze o niej szczegowiej Julian Krzyz opowies c o zamarznie anowski w Pac przytocze tylko krtkie streszczenie: Pewien pielgrzym zaba dzi ralelach7, tutaj wie ws cego szczelina , zawoa zima rd bezdroz nych ska. Nagle ujrza sobola przemykaja dy droga! i zamarz. Gdy odmarz na wiosne , spostrzeg ze zdumieniem, z te e sowa jego i stworzyy napis, ktry ukaza mu przejs porosy murawa cie8. w materialnos twoje sowo w co Wiare c sowa dobrze oddaje ludowe z yczenie z eby sie ce przed konsekwencjami pochopnie wypowiedzianych sw. nie obrcio9, ostrzegaja twoje sowo w gwno obrcio10. Ma ono takz e swj negatywny odpowiednik: z eby sie dzie, s cych o niewa tA oto przykady magicznych praktyk uprawianych w sa wiadcza sposoby, przy pomocy pliwej przynalez nos ci sw do rzeczywistos ci fizycznej: Istnieja z pstwa krzywoprzysie stwa. Gdy podczas przyktrych moz na unieszkodliwic cie kie naste gi trzyma sie w ustach kamyczek, ktry sie naste pnie wypluwa, to razem z nim wypluwa sie i faszywa przysie ge . Do monety trzymanej pod je zykiem w czasie przysie gi przylgnie sie stwo, a krzywoprzysie zcy nic sie nie stanie11. krzywoprzysie moc oddziaywania na s Sowo, ktre jest bytem realnym, ma realna wiat fizyczny. Moz e wiatopogla d magiczny przypipowodowac w nim zmiany, stwarzac nowe stany rzeczy. S jest ona konsekwencja ontologicznego statusu sowa i charasuje sowu moc kreacyjna zkw z rzeczywistos . Sowo zawsze jest czarem: budzi niebezpieczna kteru jego zwia cia moc. (...) Sowo jest moca decyduja ca . Kto wypowiada sowa, wprawia lub dobroczynna w ruch moce12.

159
puja ce wierzenie: Na mae dziecko nie mwic Kolberg zapisa naste z a b a, bo nie byc uros nie13. Bystron opisa je obszerniej: Powszechnym wydaje sie unikanie sowa z a b a, a to juz dla obawy, by dzieci nie przestay rs c i nie zostay takie mae jak z aby, , z juz to, aby ustrzec je od choroby, tak nazywanej. Na Kujawach np. wierza e dziecko nie don uros nie, jes li sie mwi pieszczotliwie z a b u c h n o lub tez gdy przy nim mwi sie sowo z a b a, z a b k a. Przy maym dziecku nie wolno sowa tego wymawiac ; gdy ktos je zykiem, inaczej powie, natychmiast matka czy mamka odczynia sowami: czosnek pod je trz sie opryszcza lub tez zyk przyros dziecku usta wewna je nie w ksztacie z aby i dziecie dzie seplenic nie znalazam potwierdzenie tego wierzenia w Biaostocbe 14. Wspczes dry kim; jeden z informatorw powiedzia mi: Nie moz na mwic z a b a na dzieci, ma aba to czowiek tego nie powie. Nie wolno tak mwic , bo to dzieciak; jaka on tam z aba. Z z aba, a dzieciak to dzieciak15. zane z desygnatem w sposb naturalny, nie moz Sowo jest zwia e tu byc mowy o jakiejkolwiek umownos ci (z aba to z aba, a dzieciak to dzieciak). Dlatego, jez eli uz yjemy gnie to za soba nieodwracalne skutki: rzecz nazwy wobec niewas ciwego desygnatu, pocia zacznie nabierac cech tej nazwy, ktrej w stosunku do niej uz yto. Magiczne prawo sympatii jest nieubagalne... Moc dziaa sama z siebie, automatycznie, i dlatego nalez y wypowiadac niepoz dasowa tylko w odpowiednich sytuacjach w przeciwnym razie sprowokuje sie a ne skutki. I odwrotnie aby nie doprowadzic do niechcianych czy niebezpiecznych je wywoac zykowe jest wie c oczywista skutkw, nalez y unikac sw, ktre moga . Tabu je wiadczy o tym np. szesnastowieczne przy wiary w stwrcza moc sowa. S konsekwencja c16 wypowiedzenie sowa o c e t przy warzeniu piwa sowie nie mien octu piwo warza moz e sprawic , z e piwo skwas nieje, czyli nabierze was ciwos ci octu. sw jest do dzisiaj z Przekonanie o spenieniu sie ywe w polskiej kulturze ludowej; c poniz tki wierzeniowe i opowiadania wyraz ce to przekonanie, be de przedstawiaja ej wa aja staraa, przez ich analize , ukazac , z sie , jakie uwarunkowania sprawiaja e sowo dziaa cznie je zykowa nic by tu nie daa; ten i powoduje takie, a nie inne skutki. Analiza wya zykowych, jakim jest fenomen magicznej mocy sowa, splot faktw kulturowych i je wymaga badania aktw mowy jako struktur usytuowanych17 struktur zanurzonych w szeroko rozumianych uwarunkowaniach sytuacyjnych. c o chorobach (wyrzutach, krostach) innej osoby, nie pokazywac Mwia po sobie, zrobia w tym miejscu, gdzie sie pokaz w ktrym miejscu tamta miaa, bo sie e18. W opi pewne okres c chyba stwierdzic sanej tu sytuacji sowom towarzysza lone gesty. Moz na wie , dziaan z e spenienie sie werbalnych jest tutaj uwarunkowane dziaaniami fizycznymi. Bez cej. nich sowo nie miaoby mocy kreuja , to juz : Bocian, Na Zwiastowanie przewaz nie bociany przylatuja dzieci krzycza nakle a! 19 Tutaj sowo ma moc spenienia kiszka, przynies mi braciszka! Matka ile sie dzie ki temu, z sie e zostaje wypowiedziane w szczeglnym czasie (Zwiastowanie, czas ta) i w stosunku do niezwykego adresata, jakim jest bocian ptak zwia zany z kultem s wie c miec z ycia i podnos ci. Matka moz e wie zupenie realne podstawy do obaw, z e z yczenie dlatego na nie krzyczy. wypowiedziane przez dzieci speni sie Dawniej tak byo, z e jak matka albo ojciec powiedzieli dziecku: t y k o n i u, t y tak stao20. k o b y o, p s i e, k o c i e to mu sie Moja tes ciowa opowiadaa: Kiedys na Wlce by les niczy. Mia takie pare koni i dubeltwkie. A matka bya bardzo religijna. I matka do kos cioa, a on na polowanie. Bra te psy i te dubeltwkie i juz jecha na te polowanie. A matka prosia, z eb on szed do bryczkie i te pare koni zaoz kos cioa. A ten syn nie posucha. Usiad w ta y i tych dwa ebys obrci w kamien psy i pojecha. Wyjez dz a, a matka mwi: Z ty sie ! I jest ten

160
kamien . Para koni, bryczka, dwa psy i czowiek. A jak zaczeli rwac tego kamienia (juz a21. dugo po tym, jak sie to stao), bo chcieli rozbic , to krew wytrysne Opowiadali, z e by jeden parobek, co mia takie przysowie, z e kaz demu powiedzia: eby cie ziemia nie przyjena! No i umar. Jak go chowali, to go ziemia wyrzucaa. Co Z pus go pochowali, to na drugi dzien juz na wierzchu lez a. Dopiero go na wode cili, to go a22. dopiero woda wzie sie kiedys Kaz da z powyz szych trzech relacji mwi o zdarzeniach, ktre rozgrywaja , dawniej, o ktrych opowiadali po prostu o faktach mitycznych (kaz dy z nich jest dos zreszta c dobrze znany w folklorze). Mamy tu do czynienia z czasem mitycznym, tkw, w ktrym sowo stawao sie ciaem. Oprcz szczeglnego czasu z czasem pocza zek mie dzy nadawca i odbiorca magicznych bardzo waz ny jest tu takz e szczeglny zwia twy rzucane przez rodzicw na dzieci speniaja sie , natomiast przeklen sw. Kla stwa do niego najwidoczniej kierowa je pod niewas parobka wracaja ciwy adres i nie mia cej mocy, z wystarczaja eby przeklinac innych. Nie bez znaczenia jest takz e sytuacja, w ktrej pada brzemienne w skutki sowo to sytuacja nietypowa, nieharmonijna, zak ze spoecznym ideaem cona czyims nieposuszen stwem, zymi intencjami czy niezgodna moralna (przypadek bezboz cego parobpostawa nego les niczego i niesusznie przeklinaja moz cego sie spoecznemu ka). W takiej sytuacji, ktra na porwnac do przeciwstawiaja sie ze moce. kosmosowi chaosu, szczeglnie atwo budza jeszcze szczeglnemu nadawcy magicznych sw. Przyjrzyjmy sie a, Tutaj jeden, on takim by bandziorem, on ludzi mordowa, to jego matka jego zakle powiedziaa: Zeby ty sie nicego nie dorobi! I nic sie nie dorobi23. z tek to W jednym miejscu bya wydana crka za ma , byy dzieci, a te stare za ten maja gna c chciaa usamodzielnic a sie kcic by jak najduz ej cia te zyski. Tamta juz sie , zacze tek a ta stara mwi: Bodajs zatrze sa ze swojemi dziec oddajcie maja sie mi! Potem sie sy tak, az te dzieci trze byo strach patrzec . To bya faktycznie prawda, moi rodzice o tym mwili24. sie co do joty. Zwia zek Sowa matki wypowiadane do niedobrego dziecka speniaja dzy matka a dzieckiem jest bowiem najsilniejszym z ludzkich zwia zkw: matka daje mie z ycie i dlatego dziecko winno jest jej szczeglny szacunek i posuszen stwo. Jes li sprzenie matce czy a cza cym z nia wie zom a wie c w najszerszym rozumieniu samemu wierzy sie c kla twe , symbolicznie zabiera z z yciu matka, rzucaja ycie, ktre daa. powali, a potem w koKiedys , jak jechali na chrzest, to po drodze do karczmy wste m a r y zamiast w i a r y. I byli mary, upiory, chodzili nocna pora , po s ciele mwili c h c e koniach jez dzili. Bo ludzie pijani podawali dzieci do chrztu. Teraz akuratny czowiek musi dzem jak trzeba, nie z m o r a s zajechac , z eby wymawia za ksie , tylko z d r o w a s M a r i o25. w czasie mitycznym (k i e d y s Tutaj znowu sowo spenia sie jest przeciwstawieniem sie jednak takz teraz juz n i e...). Na jego moc skadaja e i inne elementy: przede du, a poza tym nadawca sw jest pod wpywem wszystkim pada ono podczas obrze alkoholu polskiego halucynogenu. Sowa m a r a i z m o r a, jako nazwy demonicznych byc istot z groz nej sfery sacrum, moga szczeglnie fatalne w skutkach. Niebezpieczna moc tkwi tu bowiem w samych sowach i dziaa sama z siebie. Jest tak silna, z e automatycznie przywouje desygnat, zupenie niezalez nie nie tylko od intencji, ale nawet od woli mwia niewaz cego. Moz na by powiedziec , z e zmorze wystarczy tylko usyszec swoje imie ne, pojawia. Kolberg zanotowa: czy wypowiedziane celowo, czy przypadkiem i juz sie sie tylko po cichu; nigdy o tem gos Opowiadania o napastowaniu zmory odbywaja no nie

161
, aby jej sobie nie narazic mwia 26 aby zmora nie usyszaa i nie przysza. Przypomnijmy: kto wypowiada sowa, wprawia w ruch moce... 27. cego je, a nawet sprzecznos Niezalez nos c dziaania sw od intencji wypowiadaja c puja cym opowiadaniu: z tymi intencjami, jest szczeglnie silnie podkres lona w naste siada spali i potem pokutowa (po s Opowiadali ludzie, z e jeden trzy razy sa mierci). Przyszed do tego, ktrego spali, i mwi, z eby mu tamten wybaczy, to przestanie pokutowac . Ale tamten odpowiada: Jakbys mnie raz spali, tobym ci wybaczy, jakbys mnie dwa razy spali, to tez bym ci wybaczy, ale z es mnie trzy razy spali, to ty idz do diaba i mi gowy nie zawracaj! O n t e g o n i e c h c i a , a l e j a k t o p o w i e d z i a , to wiatr nie zerwie, diabe przylecia i tego pokutuja cego zabra28. Takie niezamiejak sie sto spotykany rzone wywoanie siy nieczystej to motyw bardzo popularny w folklorze, cze w polskiej literaturze ludowej29. najwie ksze nate z Sowo diabe i inne nazwania sacrum zawieraja enie mocy. Dlatego ono uobecnio, nie trzeba tu juz samo wypowiedzenie imienia sacrum wystarczy, aby sie c z adnych dodatkowych dziaan . Pene mocy dziaanie sowne moz na klasyfikowac stosuja . Dziaania te ukadayby sie na osi, na ktrej jednym kryterium stopnia wypenienia moca biegunie moc jest tak wielka, z e dziaa sama z siebie, a na drugim zas sowu towarzyszyc pewne dodatkowe, wzmacniaja ce zabiegi rytualne, wykonywane s juz musza wiadomie. Ten drugi biegun prowadzi az do konwencji, w ktrej nie ma z adnej mocy:

moc w samym sowie

moc sowa zalez na od rytuau

konwencja nie ma mocy

A oto przykady s wiadomego i celowego wywoywania sowem mocy tamtego s wiata: Diaba wywoac dawniej moz na byo powiedzia mi informator z Biaostockiego formuy wywouja cej go Przyjdz i poda parafraze duchu nieczysty, abra makabra, fokus diable na fokus marokus, komentuja c ja : Takie byle co mwili, marokus, ukaz sie c: robili to z i dodaja li ludzie30. nad zapanym gadem szeptw, z Kolberg zanotowa: Uz ywaja egnania i modw, c za antyfone : gadu, gadu, nie wypuszczaj jadu! Takie szepty, mody i dodatki dodaja tnos zaklinania nazywaja 31. rymowanych wyraz en umieje cia tnos Umieje c zaklinania wprowadza nas juz na teren klasycznej magii. Mamy tu do wtajemniczona , ktra, dzie ki znajomos czynienia z czarownikiem z osoba ci specjalnej cego jej rytuau, moz zywac . Robi to formuy sownej i towarzysza e nawia kontakt z moca w konkretnym celu; moz e on byc zarwno zy (tak byo w przypadku wywoywania diaba, typowym rytuale czarnej magii), jak i dobry (tak jest przede wszystkim w magii leczni w specjalnym, magiczej). Formuy, ktre wypowiada wykonawca rytuau, wyraz one sa zyku, ktrego podstawowa funkcja jest speniaja ca moc sw. Dlatego formua cznym je ce sie moz e byc nawet niezrozumiaa (takie byle co mwili czyli sowa nie licza ce sie natomiast w sferze sacrum), zawsze natomiast ma okrews wiecie profanum, licza , niezmienna i poetycko uformowana szate sowna , jest trzymana w tajemnicy i moz s lona e : byc przekazana tylko wybranym. Informatorzy opowiadaja ki to tez modlitwy, i od nich usta pi. Nie tych modlitw, ale jakie takie, z Na przele sa e . Wywouja z kos tylko wywouja ci, z krwi, o, i z z yy, tako ze wszystkiego. Tako troche zrywa i krzycza cos usyszaam. Bo u mnie syn w nocy sie , krzycza. I poszam do jednej k wywoaa32. babki i ona wylaa wosek i ten przele

162
c liszaj mwi: Zamawiaja Liszaju, liszaju, na ciebie nasraju. Siedzisz jak pan, zginiesz jak pies! I a pfu!, a pfu! trzy razy plu na ten liszaj33. wie c wystrzeWtajemniczonych nie jest jednak zbyt wielu; zwykli ludzie powinni sie przed takimi gac wywoywania mocy wymwionym nieopatrznie sowem. Przestroge przysowia: Nie wywouj wilka z lasu; Wilnieprzemys lanymi zachowaniami zawieraja le to , wilk w sieci; Zego nie ruszaj; Ze, kiedy sie uciszy nie poruszaj; Z ka miena , to i wygadaja ; z biesem z artowac ; Nie wspominaj diaba o pnocy; Co ludzie gadaja , czasem wymwia 34. Wobec penych mocy sw lepiej zachowyO czym ludzie mwia pokory niz wac postawe niedowierzania lub wyz szos ci, bowiem: Nie wolno ze zem t e g o d o z n a35. szyderowac , igrac , mwic , z e nie ma, b o s i e c nie jest wtajemniczony atwo moz Kto nie panuje nad sowem a wie e znalez c sie z przez siebie moc, ktrej w sytuacji ucznia czarnoksie nika, pokonanego przez wywoana nie potrafi opanowac : dziem Szed w nocy kawaler obok cmentarza i powiedzia: Wstan cie z ywi i umarli, be sobie pili, z arli! Na drugi dzien przyszed do niego pan w cylindrze i powiedzia, z e . On sie przestraszy, poszed do ksie dza, a ksia dz mu powiedzia, z przyjda eby przyszyko maku i miske wody. Postawi miski na stole. Godzina jedenasta, wszystko wa miske ruszac y wchodzic zaczyna sie . Zacze dusze. Kaz da dusza braa po ziarnku maku, moczya kon z je w wodzie i zjadaa. Mak sie czy, a wcia wchodziy nowe dusze. Kiedy zabrako maku, kaz da dusza jego skubaa. Rano tylko szkielet zosta36. nieodwracalne; w przytoczonym Skutki wywoane przez raz wypowiedziane sowo sa dza nie moga pomc nieubaganej mocy faktw dokonanych opowiadaniu nawet moc ksie tanej przez ucznia czarnoksie z sowem. Unieszkodliwienie rozpe nika mocy nie jest skuteczne sposoby. Oto inne jednak zupenie niemoz liwe; trzeba tylko znac naprawde zanie takiej samej historii: rozwia Jeden pijak jecha koo cmentarza i do zmarych mwi: Wstalibys cie, popilibys cie! spac otwieraja , przychodza dusze. Pochodzili, Wrci do domu, pooz y sie , a drzwi sie noc to samo. Bieda jest. Idzie do ksie dza i skarz . Ksia dz mwi: pocmokali. Na druga y sie conej wody. Przyszli, pocmokali, zabrali sie Wez biay obrus na st, nalej w talerz s wie i poszli37. dz wyraz wtajemniczonego: zna i umie stosowac W tej wersji ksia nie gra role skuteczne rodki te pochodza z innego i silniejszego niz s rodki apotropeiczne. S samo sowo poziomu: poziomu fizycznego. Woda s cona i lniany obrus to typowe z wypenionego moca wie magiczne rekwizyty. c przedstawianie materiau, chce pokazac grupe nadawcw maKon cza jeszcze jedna cej do porza dku sacrum. gicznych sw: istoty nalez a wie ty Wojciech to by ksia dz. On mia wielki przywilej od Boga. On mwil, S tego dnia tak stac i potrafio sie 38. Kon chodzi po trawie, jak Matka Boska z Panem Jezusem uciekaa. Pan Jezus chcia, jeszcze nie najad. I powiedzia Pan Jezus mu: z eby kon podwiz ich, kon odmwi, z e sie ebys nigdy nie najad! I faktycznie kon nigdy nie naje, dzien Z sie sie i noc z re. Potem spotkali osioka i osioek im nie odmwi39. pod osine , a ona Kiedys , jak Matka Boska uciekaa z Panem Jezusem, schowaa sie

163
a sie trza s dziesz sie cae z sa, czy be dzie wiatr, zacze c . Matka Boska mwi jej: Be ycie trze cae z sie. I schowali sie pod leszczyne , ona gaa zki czy nie. I dlatego osina sie ycie trze opus cia do dou i ich okrya. Dlatego leszczyna jest taka niska jak parasole40. tak wielka moc, z jednorazowe, Sowa Matki Boskiej i Chrystusa maja e ich skutki nie sa wiecznie, ustanawiaja c i sanjak skutki sw wymwionych przez profanw, lecz trwaja c panuja cy porza dek s to sowa wypowiedziane w mitycznym czasie kcjonuja wiata. Sa tkw przez mitycznych kreatorw a wie c klasyczne sowa stwarzaja ce. Ludowa pocza tych tu akurat wyobraz nia do grupy mitycznych kreatorw zalicza takz e licznych s wie pi w tej roli s ty Wojciech41. Wydaje mi sie , z wysta wie e moz na powiedziec , iz w ludowym dowym stworzenie s ... ) nie jest systemie s wiatopogla wiata (I rzek Bg: niech stanie sie ono cia gle, wszyscy wypowiadaja cy sowa sa jego aktem jednorazowym; dokonuje sie kontynuatorami. dzie ki pewnym warunkom. W kaz dej z opisanych wyz ej sytuacji sowa speniay sie dne, jak sie wydaje, do badania Warunki te to podstawowe kategorie analityczne, niezbe c to, co zostao powiemagicznych rytuaw sownych. Wyliczmy je zatem, podsumowuja dziane wyz ej: opozycja , poprzez ktra rozpatruje omawiane zjawiska, jest opozycja 1. Podstawowa (zwyka , ci na dwie sfery: s wiecka sacrum profanum42. Zakada ona podzia rzeczywistos , oswojona ) i s ta niezwyka , tajemnicza , niebezpieczna . Magiczne sowo codzienna wie dzy nimi. Jego zadaniem jest powodowac pos redniczy mie okres lone skutki w sferze ki temu, z dami nalez profanum; moz e to czynic dzie e pod wieloma wzgle y do sacrum. Sfery gos sacrum i profanum dzieli nieprzekraczalny dystans, zasadnicza niecia c ontologiczna. dzy nimi byoby niemoz d. Przejs cie mie liwe, gdyby nie obrze d (rytua) to wszelkie dziaania, dzie ki ktrym czowiek nawia zuje kontakt 2. Obrze . Kaz dowej jest sowem szczeglnym, z moca de sowo wypowiedziane w sytuacji obrze magiczna . Podstawowe elementy rytuau, ktre moz c ma wage na wyrz nic analizuja przedstawiony wyz ej materia, to: czas, osoby, czynnos ci, przedmioty i sowa. 3. Czas, w ktrym pada magiczne sowo, jest rozumiany przez etnologw jako opozycja gego czasu s go czasem codziennego, cia wieckich aktywnos ci, czasu pracy. Nazywaja ta, czas mitycznych pocza tkw, wszelkiego rodzaju czas niezwykym; jest to czas s wie szczeglny43. 4. Osoby. a) nadawca. Naoglniej moz na powiedziec , z e nadawca magicznych sw jest media, ktra pos dzy tym a tamtym s osoby, ktrym status torem istota redniczy mie wiatem. Sa cy mediatora jest przypisany na stae: np. mityczni kreatorzy czy wtajemniczeni celebruja i takie, ktre go nabywaja tylko w pewnych okolicznos rytuay; sa ciach na pewien czas: ca nieposuszne dziecko czy pijany chrzestny przekre caja cy rytualna np. matka przeklinaja . formue sytuacje, w ktrych spenienie sie sw jest zalez b) odbiorca. Bywaja ne od statusu ich tym moca adresata. Mamy wtedy do czynienia z adresatem nacechowanym, dotknie dzy nadawca sacrum. W niektrych przypadkach istotny jest takz e charakter relacji mie sw (dotyczy to np. kla twy i bogosawien a odbiorca stwa). Magiczne zachowanie autorw rytuau, podobnie jak kaz de inne zachowanie ludzkie, przebiega na trzech poziomach: fizycznym, werbalnym i mentalnym. Tu jednak kaz dy sie inaczej niz z tych poziomw i ich wzajemne relacje przedstawiaja w pozbawionym mocy s wiecie profanum. 5. Poziom fizyczny czynnos ci i rekwizyty. Magiczne przedmioty i magiczne gesty

164
cie) towarzysza sowom, wzmacniaja c ich (jak chociaz by znak krzyz a, pocaunek, splunie magiczne moce na poziomie fizycznym, dzie ki czemu moc. Przedmioty i gesty uobecniaja rytua i przekadaja sowo na dziaanie. wsptworza tku, sowo, przez sam fakt swojej 6. Poziom werbalny sowo. Jak pisaam na pocza dzy sfera profanum natury (forma i znaczenie) jest predestynowane do pos redniczenia mie zana z forma ) a sfera sacrum (zwia zana ze znaczeniem), mie dzy dziaaniem a mys . (zwia la . Nate z Ta dwoistos c duchowo-materialna nadaje sowu moc kreacyjna enie mocy moz e byc rz ne zalez nie od dystansy, jaki dzieli dane sowo od serca sacrum. Im mniejszy ten spenio. Kaz dystans, tym mniej potrzeba dziaan rytualnych, aby sowo sie dy profan, powiedziawszy d i a b e , moz e zostac poraz ony przez moc. Zupenie inaczej dzieje sie natomiast na przykad przy zamawianiu chorb rytuale najbardziej skomplikowanym dne sa wszystkie wyliczone z pokazanych wyz ej. Nie dos c , z e przy jego analizie niezbe bnej analizy. kategorie, od 1 do 7, to jeszcze werbalny poziom tego rytuau wymaga odre nazwa czy z poetycko formua , co ma Sowo nie jest tu prosta yczeniem, ale uformowana istotne konsekwencje dla przebiegu rytuau i jego skutkw. cej mocy ma sowo, tym mniej licza 7. Poziom mentalny intencja nadawcy. Im wie intencje. Sowo magiczne dziaa nawet wbrew mys cego sie lom i z yczeniom wypowiadaja twy, bogosawien je tak jest np. w przypadku wymwienia sw tabu, kla stwa. Ale, im cej rytualnej oprawy wymaga sowo, aby mogo sie spenic wie , tym bardziej zaczyna sie liczyc intencja. Znachor nie moz e z le z yczyc choremu, bo grozi to niepowodzeniem caego leczenia. zyku magicznym intencje poszczeglnych ludzi nie maja znaczenia; o wszystkim W je zyka konwencjorozstrzyga sowo, ktre pada. Im bardziej jednak wchodzimy w s wiat je nalez nalnego, tym bardziej intencje znajduja ne sobie miejsce. Nie mwimy po to, z eby . Je zyk konwencjosowami dziaac , lecz po to, z eby wyraz ac mys li i porozumiewac sie c i nasze sowa nie nalny daje nam moz liwos c wyraz ania swoich refleksji; czyz wie dziea stwarzania s kontynuuja wiata?

Przypisy
1 , po pierwsze, z literatury etnograficznej (adresy bibliograficzne be de podawac Przykady te pochodza przy gu kilku ostatnich lat (przy kolejnych cytatach), po drugie, z moich materiaw terenowych, zbieranych w cia de podawac miejscowos kaz dej wypowiedzi informatora be nazwe ci, w ktrej by przeprowadzony wywiad i jego numer w moim archiwum). 2 M. M a u s s, Zarys oglnej teorii magii, [w:] Socjologia i antropologia, Warszawa 1973, s.72. 3 ibid., s.82. 4 ibid., s.9596. 5 G. v a n d e r L e e u w, Fenomenologia religii, Warszawa 1978, s.447. 6 A. G u r i e w i c z, Problemy sredniewiekowoj narodnoj kultury, Moskwa 1981, s.302. 7 J. K r z y z a n o w s k i, Norwidowa paralela o zamarzym sowie, [w:] Paralele, Warszawa 1977, s.643 650. 8 ibid., s.646. 9 powszechne. 10 ga przysw polskich, t. III, s.245. Nowa ksie 11 powaniu sa dowem, Lww 1927, s.4. K. K o r a n y i, Czary w poste 12 v a n d e r L e e u w, op. cit., s.448449. 13 K o l b e r g, Mazowsze t. VII, s.394. 14 moc sowa, [w:] Tematy, ktre mi odradzano, Warszawa J. S. B y s t r o n , Przez ytki wiary w magiczna 1980, s.210. 15 Jas wiy, woj. biaostockie, wyw. nr 9

165
ga przysw polskich, t. II, s.947. Nowa ksie termin ten pochodzi od Della H y m e s a. Badanie aktw mowy jako struktur usytuowanych postuluje on zyk i spoeczen m. in. w artykule Socjolingwistyka i etnografia mwienia, zawartym w tomie Je stwo, Warszawa 1980. 18 K o l b e r g, op. cit., s.397. 19 Pooski, woj. bialskopodlaskie, wyw. nr 11. 20 mierc dach, zwyczajach i wierzeniach ludu polskiego, Warszawa 1930, H. B i e g e l e i s e n, S w obrze s.42. 21 Korzanwka, woj bialskopodlaskie, wyw. nr 18. 22 Archiwum Katedry Etnografii Uniwersytetu Warszawskiego, wyw. nr S/176. 23 Huszcza, woj. bialskopodlaskie, wyw. nr 1 24 Choroszczynka, woj. bialskopodlaskie, wyw. nr 28. 25 Popielewo, woj. siedleckie, wyw. nr 13. 26 K o l b e r g, Lubelskie, t. II, s.100. 27 por. przypis 12. 28 wyw. nr 13. 29 tek T 1030 Diabe oszukany przy podziale plonw. Najbardziej znany jest chyba wa 30 wyw. nr 9 31 K o l b e r g, op. cit., s.158. Podkres lenie moje. 32 Zabocie, woj. bialskopodlaskie, wyw. nr 21. 33 wyw. nr 9 34 ga przysw polskich, t. III, s.695; t. I, s.105, 434, 586. Nowa ksie 35 Ubieszyn, woj. przemyskie, wyw. nr 17. 36 wyw. nr 13. 37 Choroszczynka, wyw. z Arch. KE UW, nr 119/P. 38 Tuczna, woj bialskopodlaskie, wyw. nr 12. 39 wyw. nr 13. 40 tki apokryficzne pojawiaja sie w wielu pies Popielewo, wyw. nr 14. Te dos c znane wa niach ludowych, np.: Ale Maryja niedaleko bya, spoczynek miaa. Boc pod osika zarepotaa Osika sie O Maryji Synie wyjawiaa. ebys osiko na wietrze repaa, Z ty sie o swego Synaczka nabaa. Co ja sie tki T 2442 i T 2651. (cyt. za F. K o t u l a, Hej leluja!, LSW 1970, s.87. por. takz e wa 41 cej tego typu motyww moz tki od T 2441 do 2999). Najwie na znalez c w bajkach ajtiologicznych (wa 42 tu w gwnej mierze na religioznawczej mys Opieram sie li fenomenologicznej, reprezentowanej przede wszystkim przez R. Otta, G. van der Leeuwa i M. Eliadego. 43 por. przede wszystkim M. E l i a d e, Sacrum mit, historia, Warszawa 1974.
17 16

166