You are on page 1of 296

Mead Richelle

Tom IV

Tumaczenie nieoficjalne
-1-

Kochani, tym razem bdziemy si streszcza.


Ot ponownie dzikujemy wam za molestowanie nas na wszystkich frontach o ruszenie
tyka i przypieszenie tumaczenia, oraz czstsze dodawanie rozdziaw. Pragniemy wyrazi
jeszcze wiksz wdziczno za nie wykorzystywanie w tym celu brutalnych zdj Bena
Barnesa po rozjechaniu przez kosiark (dziki Ann) i nie groenie nam bazuk.
Dzikujemy naszym wsppracownicom, betom: Vapmire_Alice & Vamp_girl i Lavinthal,
oraz wszystkim konsultantom ds. jzykowych. Z gry przepraszamy za wszelkie bdy i
kilka strzelanych zda, ale nikt nie mia zielonego pojcia, co z nimi zrobi. By pomys,
eby je ola i spuci w kiblu, ale a tak brutalne nie jestemy. No dobra moe i jestemy ale wy nic nie wiecie.
yczymy miego czytania
BadAssGirls i spka

-2-

Tumaczenie tego tomu z gbi serca pragniemy zadedykowa White, Madziorkowi, Cheeri,
Tusi, Yen, Trixyi, Lavinthal, Ann, Dev, Malmasowi, Diotimie, Law, Natulce, Jucie jak
rwnie naszej wspaniaej nowej amerykance Drapiszce i rwnie nowej angielce Alice.
Dzikujemy wam za motywacj i pokrcone rozmowy.

-3-

Prolog
RAZ, GDY BYAM W dziewitej klasie, musiaam napisa referat na temat wiersza. Jeden
z wersw brzmia: "Jeli twoje oczy nie byy otwarte, nie moge poczu rnicy pomidzy
snem a jaw." Wtedy to nic dla mnie nie znaczyo. W kocu w mojej klasie by chopak,
ktry mi si podoba, wic jak mogam skupi uwag na analizie wiersza? Teraz, po trzech
latach, doskonale zrozumiaam jego tre.
Bowiem ostatnio moje ycie naprawd wydawao si by na krawdzi snu. Byy dni, gdy
mylaam, e obudz si i odkryj, e ostatnie wydarzenia w moim yciu tak naprawd nie
miay miejsca. Z pewnoci musz by ksiniczk w zaczarowanym nie. Lada dzie ten
sen - nie, koszmar, skoczy si; dostan swojego ksicia i bdzie happy end.
Ale nie byo happy endu, przynajmniej nie w najbliszej, dajcej si przewidzie
przyszoci. A mj ksi? C, to bya duga historia. Mj ksi zosta zmieniony w
wampira - waciwie to w strzyg. W moim wiecie s dwa rodzaje wampirw, ktrych
istnienie pozostaje dla ludzi tajemnic. Moroje s ywymi wampirami, dobrymi wampirami,
ktre wadaj magi czterech ywiow i nie zabijaj w poszukiwaniu niezbdnej do
przetrwania krwi. Strzygi s nieumarymi wampirami, niemiertelnymi i wynaturzonymi
(czyt. skrzywionymi psychicznie), ktre zabijaj, gdy si ywi. Moroje si rodz. Strzygi
powstaj - z przymusu lub z wyboru - za pomoc zych rodkw.
I Dymitr, facet ktrego kochaam, zosta zmieniony w strzyg wbrew swojej woli. Zosta
przemieniony podczas walki; bohaterskiej misji ratunkowej, w ktrej ja rwnie braam
udzia. Strzygi porway morojw i dampiry ze szkoy, do ktrej uczszczaam, i wraz z
innymi postanowilimy ich odbi. Dampiry s w poowie wampirami, a w poowie ludmi,
obdarzonymi ludzk si i wytrzymaoci oraz refleksem i zmysami morojw. Dampiry
trenuj by zosta stranikami; elitarnymi ochroniarzami, ktrych zadaniem jest ochrona
morojw. Tym wanie jestem. Tym wanie by Dymitr.
Po jego przemianie, reszta wiata morojw uznaa, e by martwy. I do pewnego stopnia
by. Ci, ktrzy zostali przemienieni w strzygi, stracili wszelkie poczucie dobra i ycia, ktre
wczeniej wiedli. Nawet jeli nie zostali przemienieni z wyboru, to nie miao to znaczenia. I
tak stawali si li i okrutni, tak jak wszystkie strzygi. Osoby, ktrymi wczeniej byli,
znikay i szczerze mwic, atwiej byo wyobraa sobie, e id do nieba albo dostaj
kolejne ycie, ni zobrazowa ich sobie jako tropice i chwytajce noc swoje ofiary
strzygi. Ale nie byam zdolna zapomnie o Dymitrze czy zaakceptowa faktu, e w zasadzie
- by martwy. By mczyzn, ktrego kochaam, mczyzn, z ktrym byam tak doskonale
zsynchronizowana, e trudno byo powiedzie gdzie koczyam si ja, a gdzie zaczyna si
on. Moje serce nie pozwalao mu odej, nawet jeli z technicznego punktu widzenia by
potworem. On cigle gdzie tam by. Nie zapomniaam rwnie o rozmowie, ktr kiedy
odbylimy. Oboje zgodzilimy si, e wolelibymy by martwi - naprawd martwi - ni
chodzi po wiecie jako strzygi.
I kiedy nosiam aob po dobru, ktre straci, zdecydowaam, e musz uszanowa jego
uprzednie yczenia. Nawet, jeli ju ich nie podtrzymywa. Musz go znale. Musz go
zabi i uwolni jego dusz od tego ciemnego, nienaturalnego stanu. Wiedziaam, e Dymitr,
ktrego kochaam chciaby tego. Zabijanie strzyg nie jest jednak takie proste. S
niesamowicie szybkie i silne. Nie maj litoci. Zabiam ju kilka z nich - co byo cakiem
szalone jak na kogo, kto mia zaledwie osiemnacie lat. I wiedziaam, e zabicie Dymitra
bdzie moim najwikszym wyzwaniem, zarwno fizycznym jak i emocjonalnym.
-4-

W rzeczywistoci emocjonalne konsekwencje dopady mnie tak szybko, jak tylko podjam
decyzj. ciganie Dymitra oznaczao zrobienie kilku zmieniajcych ycie rzeczy (i to nawet
nie liczc faktu, e walka z nim moe kosztowa mnie ycie). Byam jeszcze w szkole i
tylko kilka miesicy dzielio mnie od jej ukoczenia oraz zostania penoprawnym
stranikiem. Codzienne przebywanie w Akademii w. Wadimira - odseparowanej,
chronionej szkole dla morojw i dampirw - oznaczao kolejny upywajcy dzie, w ktrym
Dymitr by gdzie tam, tkwic w stanie, w jakim nigdy nie chcia by. Zbyt mocno go
kochaam, eby na to pozwoli. Musiaam wic wczeniej opuci szko i wej midzy
ludzi, opuszczajc wiat, w ktrym spdziam niemal cae swoje ycie.
Odejcie oznaczao rwnie porzucenie innej rzeczy - lub raczej osoby; mojej najlepszej
przyjaciki Lissy, bardziej znanej jako Wasylissa Dragomir. Lissa bya morojk, ostatni w
swojej krlewskiej linii. Byam kandydatk do zostania jej stranikiem, gdy ukoczymy
szko, ale moja decyzja o tropieniu Dymitra do pewnego stopnia zniszczya t przyszo.
Nie miaam innego wyboru, jak j zostawi.
Poza nasz przyjani, Lissa i ja miaymy wyjtkowe poczenie. Kady moroj specjalizuje
si w jednym typie elementarnej magii - ziemi, powietrza, wody czy ognia. Do niedawna
wierzylimy, e istniej tylko cztery typy. I wtedy odkrylimy pity: ducha.
To by ywio Lissy i, wraz z kilkoma uytkownikami ducha na wiecie, ledwo cokolwiek o
tym wiedzielimy. W przewaajcej czci wydawao si to by zwizane z psychicznymi
mocami. Lissa wadaa niesamowit kompulsj - umiejtnoci narzucenia swojej woli
niemal kademu. Moga te leczy - i tu rzeczy midzy nami si komplikoway. Widzicie,
technicznie rzecz biorc zginam podczas wypadku samochodowego, ktry zabi jej
rodzin. Lissa, nie zdajc sobie z tego sprawy, sprowadzia mnie z powrotem ze wiata
zmarych, tworzc midzy nami psychiczn wi. Od tamtego czasu zawsze byam
wiadoma jej obecnoci i myli. Mogam powiedzie, co czua i mylaa, kiedy miaa
kopoty. Ponadto ostatnio odkryymy, e mog widzie duchy i dusze, ktre jeszcze nie
opuciy tego wiata, co byo niepokojce. Staraam si to zablokowa. Cay ten fenomen
nazywany by pocaunkiem cienia.
Utworzona przez niego wi sprawia, e byam idealnym kandydatem do ochrony Lissy,
poniewa natychmiast wiedziaam, jeli miaa kopoty. Obiecaam chroni j przez cae
swoje ycie, ale wtedy Dymitr - wysoki, wspaniay, grony Dymitr - to wszystko zmieni.
Stanam przed tym strasznym wyborem: kontynuowa chronienie Lissy albo uwolni
dusz Dymitra. Wybieranie pomidzy nimi zamao moje serce, pozostawiajc bl w mojej
klatce piersiowej i zy w moich oczach. Moje rozstanie z Liss byo bolesne. Byymy
przyjacikami od przedszkola. Mj wyjazd by wstrzsem dla nas obu. Prawd mwic, to
ona nigdy nie zorientowaa si, e to nadchodzi. Trzymaam swj romans z Dymitrem w
tajemnicy. On by moim instruktorem, siedem lat starszym ode mnie, i rwnie zosta jej
przydzielony jako stranik. Tak bardzo oboje staralimy si walczy z wzajemnym
przyciganiem, wiedzc e musimy si skupi na Lissie bardziej ni na czymkolwiek
innym, e wpadlimy w znaczne kopoty w naszej relacji nauczyciel-ucze.
Ale trzymanie si z daleka od Dymitra - nawet, jeli si na to zgodziam - byo przyczyn
moich niewypowiedzianych ali wobec Lissy. Prawdopodobnie powinnam bya z ni o tym
porozmawia i wyjani moj frustracj, wynikajc ze zrujnowania wszystkich moich
yciowych planw. To jako nie wydaje si sprawiedliwe, e podczas gdy Lissa moga
swobodnie y i kocha kogokolwiek chciaa, ja zawsze musiaabym powica swoje
wasne szczcie, aby bya chroniona. Jednak bya moj najlepsz przyjacik i nie
-5-

mogabym znie myli, e j martwi. Lissa bya szczeglnie wraliwa, gdy uywanie
ducha miao okropny efekt uboczny - doprowadzao ludzi do obdu. Wic powstrzymaam
swoje uczucia, zanim ostatecznie wybuchy i opuciam Akademi - i j - na dobre.
Jeden z duchw, ktre widziaam - Mason, mj przyjaciel zabity przez strzyg - powiedzia
mi, e Dymitr wrci do swojej ojczyzny: Syberii. Dusza Masona odnalaza spokj i zaraz
po tym odesza z ziemskiego padou, nie dajc mi wicej adnych wskazwek, gdzie
dokadniej na Syberii mg przebywa Dymitr. Musiaam wic wyruszy tam po omacku,
stawiajc czoa wiatu ludzi i jzykowi. Nie wiedziaam, jak wypeni przyrzeczenie, ktre
sobie zoyam.
Po kilku tygodniach samotnej podry w kocu dotaram do Sankt Petersburga. Cigle
szukaam, cigle pltaam si - zdeterminowana by go znale, nawet jeli rwnoczenie
baam si tego. Bo gdybym naprawd zrealizowaa ten szalony plan, gdyby w
rzeczywistoci udao mi si zabi mczyzn ktrego kochaam, to oznaczaoby, e Dymitr
naprawd opuci ten wiat. I prawd mwic, to nie byam pewna, czy mogabym tak po
prostu y dalej.
Nic z tego nie wydaje si realne. Kto wie? Moe nie jest. Moe to w rzeczywistoci dzieje
si komu innemu. Moe to sobie wyobraziam. Moe wkrtce obudz si i okae si, e
wszystko z Liss i Dymitrem jest po staremu. Bdziemy wszyscy razem; on bdzie tam,
umiechajc si, obejmujc mnie i mwic, e wszystko bdzie dobrze. Moe to wszystko
naprawd jest tylko snem.
Ale nie sdz.
Tumaczenie: Ginger_90

-6-

Rozdzia pierwszy
BYAM LEDZONA.
To byo w pewien sposb ironiczne, biorc pod uwag fakt, e przez ostatnie kilka tygodni
sama ledziam innych. Przynajmniej to nie bya strzyga. Ju bym to wiedziaa. Ostatnio
odkryam, e jednym ze skutkw pocaunku cienia bya moliwo wyczucia nieumarych przez napady nudnoci, niestety. Mimo to doceniaam swj system ostrzegawczy i ulyo
mi, e mj dzisiejszy przeladowca nie by niesamowicie szybkim, niesamowicie okrutnym
(czyt. wynaturzonym) wampirem. Ostatnio walczyam z takimi wystarczajco czsto i
poniekd chciaam cho w jeden wieczr odpocz.
Zgadywaam, e mj obserwator by dampirem, jak ja; prawdopodobnie jednym z klubu.
Wprawdzie ta osoba poruszaa si nieco mniej potajemnie, ni spodziewaabym si tego po
dampirze. Kroki byy wyranie syszalne na bruku pospnych, bocznych uliczek, ktrymi
wdrowaam, i raz krtko migna mi przed oczami niewyrana sylwetka. Mimo to biorc
pod uwag moje nierozwane poczynania dzisiejszej nocy, dampir by najbardziej
prawdopodobn opcj.
Wszystko zaczo si od Sowika. To nie bya prawdziwa nazwa klubu, tylko tumaczenie.
Jego prawdziwej, rosyjskiej nazwy nie byam w stanie wymwi. Wracajc do USA, Sowik
by doskonale znany wrd bogatych morojw, ktrzy podrowali za granic i teraz
mogam zrozumie, dlaczego. Niewane jaka bya pora dnia, ludzie w Sowiku byli ubrani
jakby byli na krlewskim balu. I c, cae to miejsce rzeczywicie wygldao jak co z
czasw dawnej, carskiej Rosji, ze cianami w kolorze koci soniowej pokrytymi zotymi,
spiralnymi dekoracjami i sztukateri. Przypominao mi bardzo Zimowy Paac, krlewsk
rezydencj zachowan z czasw, gdy Rosj rzdzili carowie. Zwiedziam go, gdy pierwszy
raz przyjechaam do Sankt Petersburga.
W Sowiku kunsztowne yrandole byy wypenione prawdziwymi, nadajcymi atmosfer
wiecami, ktre rozwietlay zote dekoracje tak, e nawet w przymionym owietleniu cae
pomieszczenie iskrzyo. Znajdowaa si tam wielka sala jadalna wypeniona udrapowanymi
aksamitem stoami i bufetami, jak rwnie hol i bar, gdzie ludzie bawili si w swoim
towarzystwie. Pnym wieczorem zesp rozstawi si i pary mogy uderza na parkiet.
Nie zawracaam sobie gowy Sowikiem, kiedy par tygodni temu przyjechaam do miasta.
Byam na tyle arogancka by myle, e od razu znajd morojw, ktrzy mogliby mnie
skierowa do rodzinnego miasta Dymitra na Syberii. Bez jakichkolwiek wskazwek
dotyczcych miejsca pobytu Dymitra, podanie do miasta gdzie dorasta, byo moj
najlepsz szans na zblienie si do niego. Tylko e nie wiedziaam, gdzie ono jest i dlatego
prbowaam znale morojw, ktrzy mogliby mi pomc. W Rosji byo wiele dampirzych
miast i komun, ale prawie adnych na Syberii, co pozwalao mi wierzy, e wikszo
lokalnych morojw znaaby jego miejsce urodzenia. Niestety okazao si, e moroje
zamieszkujcy ludzkie miasta byli bardzo dobrzy w maskowaniu si. Sprawdziam, wedug
mnie, najczciej odwiedzane przez morojw miejsca, w ktrych spdzali swj wolny czas,
lecz okazay si puste. A bez morojw nie miaam odpowiedzi.
Zaczam wic zasadza si na nich w Sowiku, co nie byo proste. Ciko byo
osiemnastoletniej dziewczynie wmiesza si w towarzystwo jednego z najbardziej
elitarnych klubw w miecie. Wkrtce doszam do wniosku, e drogie ubrania i
wystarczajco due napiwki pozwol mi wej w ten wiat. Pracownicy klubu znali mnie, a
-7-

jeli pomyleli, e moja prezencja jest dziwna, to nie mwili tego i byli zadowoleni
przydzielajc mi stolik w rogu, o ktry zawsze prosiam. Sdz, e myleli, i byam crk
jakiego potentata albo polityka. Niezalenie od mojego pochodzenia miaam pienidze,
eby tutaj by i to byo wszystko, co ich obchodzio.
Mimo wszystko, kilka moich pierwszych nocy spdzonych tutaj byo zniechcajcych.
Sowik mg by elitarnym klubem dla morojw, ale by rwnie czsto odwiedzany przez
ludzi. I na pocztku wydawao si, e oni s jedynymi bywalcami klubu. W miar jak robio
si coraz pniej, tum zaczyna rosn. Rozgldajc si badawczo po obleganych stoach i
ludziach siedzcych przy barze nie dostrzegam adnych morojw. Najbardziej rzucajc
si w oczy osob bya kobieta o dugich platynowych wosach, wchodzca do holu z grup
przyjaci. Na sekund moje serce stano. Kobieta bya odwrcona do mnie tyem, ale z
wygldu tak bardzo przypominaa Liss, e byam pewna, i zostaam wyledzona. Dziwne
byo to, e nie wiedziaam czy czu podekscytowanie czy przeraenie. Tak bardzo
tskniam za Liss - ale w tym samym czasie nie chciaam, eby zostaa wpltana w moj
niebezpieczn podr. Wwczas kobieta odwrcia si. To nie bya Lissa. Nie bya nawet
morojk, tylko czowiekiem. Powoli mj oddech wrci do normy.
W kocu, tydzie temu czy co koo tego, dostrzegam swj pierwszy obiekt. Grupa
morojek przysza na pny lunch w towarzystwie dwch stranikw; kobiety i mczyzny.
Zgodnie ze swoimi straniczymi obowizkami, w milczeniu usiedli przy stoliku nieopodal
plotkujcych i popijajcych szampana morojek. Ominicie stranikw bdzie nie lada
wyzwaniem. Dla tych, ktrzy wiedzieli czego szuka, moroje byli atwi do zauwaenia:
wysi ni wikszo ludzi, bladzi i szczupli.
Mieli rwnie pewien zabawny sposb umiechania si i trzymania swoich ust w taki
sposb, by zakry ky. Dampiry, z nasz ludzk krwi, wyglday c, ludzko.
Tak z pewnoci wygldaam dla niewprawionego ludzkiego oka. Miaam okoo szeciu
stp wzrostu, atletycznie zbudowane ciao, cho z wyranie zaznaczonymi krgociami i
ksztatnym biustem, natomiast morojki miay - raczej nieosigalne dla zwykego czowieka
- ciaa modelek z wybiegu. Geny od mojego nieznanego tureckiego ojca i zbyt duo czasu
spdzonego na socu, day mi jasnobrzow skr dobrze komponujc si z dugimi,
prawie czarnymi wosami i rwnie ciemnymi oczami. Ale ci, ktrzy zostali wychowani w
wiecie morojw, poprzez blisze zrewidowanie mnie mogli zauway, e jestem
dampirem. Nie byam pewna dlaczego - moe przez jaki instynkt, ktry przyciga nas do
naszego wasnego rodzaju i rozpoznawa mieszank krwi morojw.
Bez wzgldu na to, wane byo to, e dla tych stranikw wygldaam jak czowiek, co nie
wszczo ich alarmu. Usiadam po przeciwnej stronie pomieszczenia w swoim naroniku,
grzebic w kawiorze i udajc, e czytam ksik. Dla jasnoci; uwaaam, e kawior jest
ohydny, ale wydawao si, e by wszdzie w Rosji, szczeglnie w modnych miejscach. To i
barszcz - rodzaj zupy z buraka. Prawie nigdy nie koczyam mojego jedzenia w Sowiku i
po wyjciu arocznie uderzaam do McDonalds, nawet jeli rosyjskie McDonalds rniy
si nieco od tych w USA, gdzie dorastaam. Jednak dziewczyna musi je.
Wic studiowanie morojw, gdy ich stranicy nie patrzyli, stao si testem dla moich
umiejtnoci. Wprawdzie stranicy mieli niewielkie obawy podczas dnia, gdy strzygi nie
mogy wychodzi na soce. Ale to leao w ich naturze, eby obserwowa wszystko, i ich
oczy nieustannie ogarniay pomieszczenie.

-8-

Przeszam ten sam trening i znaam ich sposoby, wic udawao mi si szpiegowa bez
wykrycia.
Kobiety czsto tu wracay, zazwyczaj pnymi popoudniami. W szkole w. Wadimira
obowizywa nocny tryb ycia, ale moroje i dampiry yjce wrd ludzi, tak jak oni
funkcjonowali wedug dziennego harmonogramu, albo czego pomidzy. Przez chwil
zastanowiam si nad podejciem do nich - albo chocia do ich stranikw.
Co mnie powstrzymao. Jeli ktokolwiek mg wiedzie, gdzie znajduje si miasto w
ktrym yy wampiry, to byby moroj. Wielu z nich odwiedzao dampirze miasteczka z
nadziej na atwe wykorzystanie dampirek. Wic obiecaam sobie, e poczekam jeszcze
tydzie, by zobaczy czy zjawi si jaki facet. Jeli nie, to przekonam si, jakiego rodzaju
informacje mog da mi te kobiety.
W kocu, kilka dni pniej, dwch morojw zaczo si pokazywa. Mieli tendencj do
przychodzenia pnym wieczorem, gdy zjawiali si prawdziwi imprezowicze. Mczyni
byli jakie dziesi lat starsi ni ja i niezwykle przystojni, noszcy najmodniejsze garnitury i
jedwabne krawaty. Prezentowali si jako potne, wane osobistoci i mogabym postawi
pienidze na to, e byli arystokratami - zwaszcza, e kady z nich przyszed ze stranikiem.
Stranicy zawsze byli ci sami; modzi mczyni noszcy garnitury, by wtopi si w tum,
ale cigle ostronie obserwujcy sal, z tym bystrym przysposobieniem stranika.
I byy te kobiety - zawsze kobiety. Obaj moroje byli strasznymi flirciarzami, nieustannie
gapic si i uderzajc do kadej kobiety w zasigu wzroku - nawet ludzkiej. Ale nigdy nie
zabierali do domu adnych ludzi. To byo wci twardo zakorzenione w naszym wiecie
tabu. Moroje trzymali si z daleka od ludzi przez wieki, obawiajc si odkrycia rasy, ktra
staa si tak pokana i potna.
Jednak to wcale nie oznaczao, e mczyni wracali do domu samotnie. W pewnym
momencie wieczoru zwykle pojawiay si dampirki - kadej nocy inne.
Przychodziy ubrane w wydekoltowane sukienki i z du iloci makijau, duo pijc i
miejc si ze wszystkiego, co mwili faceci a co prawdopodobnie nie byo nawet a tak
zabawne. Kobiety zawsze miay rozpuszczone wosy, ale raz na jaki czas przekrcay
gowy w sposb, ktry pokazywa ich mocno posiniaczone szyje. Byy dziwkami
sprzedajcymi krew; dampirkami, ktre pozwalay morojom pi krew podczas seksu. To
rwnie byo tabu - tym niemniej to cigle dziao si w sekrecie.
Wci chciaam, aby jeden z morojw zosta sam, z dala od czujnych oczu swoich
stranikw, tak ebym moga go wypyta. Ale to byo niemoliwe.
Stranicy nigdy nie zostawiali morojw bez nadzoru. Prbowaam nawet ich ledzi, ale za
kadym razem grupa wychodzia z klubu, prawie natychmiast wskakujc do limuzyny, co
uniemoliwiao mi ledzenie ich pieszo. To byo frustrujce.
Dzisiejszej nocy w kocu zdecydowaam, e musz podej do caej grupy i zaryzykowa
wykrycie przez dampiry. Nie wiedziaam, czy rzeczywicie szuka mnie ktokolwiek, chccy
zabra mnie z powrotem do domu, albo czy grup w ogle obchodzio to kim byam. Moe
po prostu miaam zbyt wysokie mniemanie o sobie. To byo zdecydowanie moliwe, e w
rzeczywistoci nikt nie by zainteresowany zbieg dampirk, ktr porzucia szko. Ale
jeli kto mnie szuka, mj opis bez wtpienia zosta rozpowszechniony wrd stranikw
na caym wiecie. Nawet, jeli obecnie miaam osiemnacie lat, to nie chciaam podkada
-9-

si ludziom, ktrzy jak wiedziaam, zawlekliby mnie z powrotem do USA, a nie byo mowy
ebym wrcia, zanim nie znajd Dymitra.
Podczas, gdy wanie rozwaaam zblienie si do grupy morojw, jedna z dampirek
opucia stolik i podesza do baru. Oczywicie stranicy obserwowali j, ale wydawali si
by pewni jej bezpieczestwa i byli bardziej skupieni na morojach. Przez cay ten czas
mylaam, e moroje-mczyni s najlepszym sposobem uzyskania informacji o
miasteczku dampirw i dziwek sprzedajcych krew - ale czy jest lepszy sposb na
zlokalizowanie tego miejsca, ni zapytanie o nie prawdziwej dziwki?
Swobodnie, wolnym krokiem odeszam od swojego stolika i zbliyam si do baru, jakbym
ja rwnie posza po drinka. Stanam z boku, gdy kobieta czekaa na barmana i
studiowaam j ktem oka. Bya blondynk i nosia dug sukni pokryt srebrnymi
cekinami. Nie mogam zawyrokowa, czy to sprawiao, e moja czarna satynowa sukienka
wygldaa na gustown czy nudn. Wszystkie jej ruchy - nawet, gdy staa - byy pene
gracji, jak u tancerki. Barman obsugiwa innych i wiedziaam, e albo teraz albo nigdy.
Pochyliam si w jej kierunku.

Mwisz po angielsku?

Podskoczya z zaskoczenia i zlustrowaa mnie wzrokiem. Bya starsza ni sdziam, makija


zrcznie ukrywa jej wiek.

Tak - powiedziaa z rezerw. Nawet to jedno sowo zawierao niewyrany akcent.


Szukam miasta... miasta na Syberii, gdzie yje wiele dampirw. Wiesz, o czym m wi? Musz je znale.

Ponownie przestudiowaa mnie, a ja nie mogam odczyta jej wyrazu twarzy. Mimo tego, co
ukazywaa jej twarz, ona rwnie dobrze moga by stranikiem. Moe kiedy szkolia si.

Nie - powiedziaa dosadnie. - Zostaw to.

Odwrcia si, jej spojrzenie powrcio do barmana, ktry robi komu niebieski koktajl
przystrojony winiami. Dotknam jej ramienia.

Musz je znale. Tam jest mczyzna...

Zdawiam kolejne sowa. Tyle z mojego znakomitego przesuchania. Samo mylenie o


Dymitrze sprawiao, e serce podchodzio mi do garda. Jak mogam wic wytumaczy to
tej kobiecie? e dugo podaam za strzpkiem informacji, szukajc mczyzny, ktrego
kochaam najbardziej na wiecie - mczyzny, ktry zosta zmieniony w strzyg i ktrego
musz teraz zabi?
Nawet teraz mogam sobie doskonale zobrazowa ciepo w jego brzowych oczach i
sposb, w jaki jego donie mnie dotykay. Jak mog zrobi to, po co przekroczyam ocean?
Skup si, Rose. Skup si.
Dampirka obejrzaa si na mnie.

Nie jest tego wart - powiedziaa, le rozumiejc znaczenie moich sw.


- 10 -

Nie ulega wtpliwoci, e braa mnie za chor z mioci dziewczyn, uganiajc si za


jakim chopakiem - ktr, jak sdziam, poniekd byam.

Jeste zbyt moda... jeszcze nie jest za pno, eby unikna tego wszystkiego. - Jej
twarz moga by beznamitna, ale w jej gosie byo sycha smutek. - Id, zrb co
innego ze swoim yciem. Trzymaj si z daleka od tego miejsca.
Wiesz gdzie to jest! - krzyknam, zbyt poruszona aby wyjani, e nie zamierzam
jecha tam by zosta dziwk sprzedajc krew. - Prosz... musisz mi powiedzie.
Musz si tam dosta!
Jaki problem?

Obie, ona i ja odwrciymy si i spojrzaymy prosto w gron twarz jednego ze


stranikw. Cholera. Dampirka moe nie bya ich najwyszym priorytetem, ale zauwayli,
e kto j niepokoi. Stranik by tylko troch starszy ode mnie. Posaam mu sodki
umiech. Moe nie "wylewaam si" z mojej sukienki jak ta kobieta, ale wiedziaam, e
moja krtka kiecka wietnie eksponowaa moje nogi. Oczywicie, nawet stranik nie byby
na to odporny, prawda? C, najwyraniej by. Ostry wyraz jego twarzy pokazywa, e mj
urok nie dziaa. Niemniej jednak oceniam, e rwnie dobrze mog prbowa mojego
szczcia z nim, by osign swj cel.

Prbuj znale miasteczko na Syberii, w ktrym yj dampiry. Znasz je?

Nawet nie zamruga.

Nie.

Cudownie. Oboje zgrywali trudnych.

Tak, c, moe twj szef wie? - spytaam przesadnie wstydliwie, majc nadziej, e
brzmi jak pocztkujca dziwka. Skoro dampir nie chcia mwi, to moe jeden z
morojw bdzie. - Moe ma ochot na troch towarzystwa i zechce ze mn pogawdzi.
On ju ma towarzystwo - odpowiedzia sucho stranik. - Nie potrzebuje nikogo wi cej.

Zatrzymaam umiech na twarzy.

Jeste pewien? - zamruczaam. - Moe powinnimy go zapyta.


Nie - odpowiedzia stranik.

W tym jednym sowie usyszaam wyzwanie i nakaz. Wycofaj si. On nie zawaha si zaj
si kadym, kto wedug niego by zagroeniem dla jego pracodawcy, nawet
bezpretensjonaln dampirk. Rozpatrzyam popchnicie mojej sprawy dalej, ale szybko
zdecydowaam si zastosowa do ostrzeenia i rzeczywicie wycofa si.
Nonszalancko wzruszyam ramionami.

Jego strata.

I bez sowa wicej, swobodnym, wolnym krokiem wrciam do swojego stolika, jakby
odmowa nie bya wielk rzecz. Przez cay czas wstrzymywaam swj oddech, w poowie
- 11 -

oczekujc, e wywlecze mnie z klubu za wosy. Tak si nie stao. Ale gdy zbieraam swj
paszcz i kadam troch gotwki na st, widziaam jak mnie obserwuje ostronymi i
wyrachowanymi oczami.
Wyszam ze Sowika z tym samym nonszalanckim wygldem, przemykajc si w kierunku
ruchliwej ulicy. Bya sobotnia noc, a w pobliu byo duo innych klubw i restauracji.
Imprezowicze wypeniali ulice, niektrzy byli ubrani tak bogato jak bywalcy Sowika; inni
byli w moim wieku i nosili codzienne stroje. Tumy ludzi wysypyway si z klubw wraz z
gon, taneczn muzyka przesycon basami. Szklane fasady restauracji ukazyway
eleganckich goci i bogato zastawione stoy.
Gdy szam przez tumy, otoczona rozmowami po rosyjsku, oparam si impulsowi
obejrzenia si za siebie. Nie chciaam wznieca adnych dalszych podejrze, jeli
obserwowa mnie dampir.
Ale gdy skierowaam si do cichej uliczki, ktra bya skrtem do mojego hotelu, mogam
usysze ciche odgosy krokw. Z pewnoci wystarczajco zaniepokoiam stranika, e
zdecydowa si mnie ledzi. C, nie byo mowy bym pozwolia mu zdoby nad sob
przewag. Mogam by nisza ni on - i nosi kieck i szpilki - ale walczyam z mnstwem
ludzi wliczajc w to strzygi. Mogam poradzi sobie z tym facetem, zwaszcza jeli
wykorzystam element zaskoczenia. Po chodzeniu po tej okolicy przez dugi czas, znaam j
i dobrze wiedziaam, gdzie uliczka skrca i gdzie znajduj si zauki. Przypieszyam kroku
i rzuciam si w kierunku kilku najbliszych skrtw, z ktrych jeden zaprowadzi mnie do
ciemnego, opuszczonego zauka. Przeraajcy, tak, ale to zrobio z niego dobre miejsce
zasadzki, kiedy skuliam si w wejciu. Po cichutku wyskoczyam ze swoich szpilek. Byy
czarne z adnymi skrzanymi paskami, ale nie nadaway sie do walki, chyba e zamierzaam
wyduba komu oko obcasem. Rzeczywicie, niezy pomys. Ale nie byam a tak
zdesperowana. Bez nich chodnik pod bosymi stopami by zimny, poniewa w dzie pada
deszcz.
Nie musiaam dugo czeka. Kilka sekund pniej, usyszaam kroki i zobaczyam jak dugi
cie mojego przeladowcy pojawi si na ziemi, uformowany z migoccego wiata
miejskiej lampy z ssiedniej ulicy. Mj przeladowca zatrzyma si, bez wtpienia szukajc
mnie. Doprawdy, pomylaam, ten facet jest gapowaty.
aden stranik uczestniczcy w pocigu nie rzucaby si tak w oczy. Powinien by bardziej
ostrony i nie ujawnia si tak atwo. Moe stranicy trenujcy tutaj, w Rosji, nie byli tacy
dobrzy jak ci, gdzie dorastaam. Nie, to nie moga by prawda. Nie, znajc sposb, w jaki
Dymitr eliminowa swoich przeciwnikw. Mwili, e by najlepszy w Akademii.
Mj przeladowca zrobi jeszcze kilka krokw i wwczas ja wykonaam swj ruch.
Wyskoczyam, gotowa uderzy.

No dobra! - zawoaam. - Chciaam tylko zada kilka pyta, wic odwal si, bo ina czej...

Zamaram. Tam nie sta stranik z klubu.


Tylko czowiek.
Dziewczyna nie starsza ni ja. Bya mniej wicej mojego wzrostu, z krtko obcitymi
ciemno - blond wosami, ubrana w niebieski wojskowy trencz, ktry wyglda na drogi. Pod
- 12 -

nim mogam zobaczy adne kostiumowe spodnie i skrzane buty, ktre wyglday tak
drogo jak paszcz. Jeszcze bardziej zaskoczyo mnie to, e j rozpoznaam. Widziaam j
dwa razy w Sowiku, rozmawiajc z morojskimi mczyznami. Zakadaam, e bya tylko
kolejn z kobiet, z ktrymi lubili flirtowa i z ktr natychmiast si oddalili.
Ostatecznie, jakim poytkiem by dla mnie czowiek?
Jej twarz bya czciowo przysonita cieniem, ale nawet w sabym wietle mogam
dostrzec jej wyraz. Ktry nie by taki, jakiego si spodziewaam.

To ty, prawda? - spytaa.

Uderzy mnie jeszcze wikszy szok. Jej angielski mia taki sam amerykaski akcent, jak
mj.

To ty jeste t osob, ktra zostawiaa ciaa strzyg w caym miecie. Widziaam, jak
dzisiejszej nocy wracasz do klubu i wiedziaam, e to musisz by ty.
Ja...

adne inne sowo nie wyszo z moich ust. Nie miaam pojcia jak odpowiedzie. Czowiek
swobodnie rozmawiajcy o strzygach? To byo niesychane. To byo niemal bardziej
zdumiewajce, ni gdyby naprawd wpady tu strzygi. Nigdy w swoim yciu nie
spodziewaam si czego takiego. Nie wydawaa si przejmowa moim oszoomionym
stanem.

Suchaj, po prostu nie moesz tego robi, okej? Czy wiesz, jakim wrzodem na dupie
jest dla mnie zajmowanie si tym? Ten sta jest wystarczajco nieprzyjemny bez ro bionego przez ciebie baaganu. Policja znalaza ciao, ktre jak dobrze wiesz, porzu cia w parku. Nawet nie moesz sobie wyobrazi za jak wiele sznurkw musiaam
pocign eby to ukry.
Kim... kim jeste? - spytaam w kocu.

To bya prawda. Zostawiam ciao w parku, ale serio, co miaam zrobi? Zawlec go z
powrotem do hotelu i powiedzie pracujcemu tam bojowi, e mj przyjaciel za duo
wypi?

Sydney - powiedziaa ze znueniem dziewczyna. - Mam na imi Sydney. Jestem


przydzielonym tutaj alchemikiem.
e co?

Gono westchna i byam prawie pewna, e przewrcia oczami.

Oczywicie. To wszystko wyjania.


Nie, niezupenie - powiedziaam, w kocu odzyskujc swoje opanowanie. - W rze czywistoci myl, e to ty jeste jedyn, ktra ma wiele do wyjanienia.
Nastawienie te. Jeste jakim testem, ktry dla mnie tutaj wysali? O kurcz. To jest
to.

Teraz si rozzociam. Nie lubiam by karcona. Zdecydowanie nie lubiam by karcona


przez czowieka, ktrego gos brzmia, jakby zabijanie przeze mnie strzyg byo z rzecz.

Suchaj, nie wiem kim jeste, ani skd wiesz o jakiejkolwiek z tych rzeczy, ale nie
- 13 -

zamierzam sta tutaj i...


Nudnoci powrciy do mnie i spiam si, a moja rka natychmiast powdrowaa po
srebrny koek, ktry trzymaam w kieszeni paszcza. Sydney cigle miaa zirytowany wyraz
twarzy, ktry zmiesza si teraz ze zdezorientowaniem wobec mojej nagej zmiany postawy.
Bya spostrzegawcza, musiaam jej to przyzna.

Co si stao? - spytaa.
Bdziesz musiaa zaj si kolejnym ciaem - powiedziaam w chwili, gdy zaatako waa j strzyga.

Tumaczenie: Ginger_90

- 14 -

Rozdzia drugi
RZUCENIE SI NA NI, ZAMIAST na mnie, byo kiepskim posuniciem ze strony
strzygi. To ja byam zagroeniem, wic to mnie powinien unieszkodliwi najpierw.
Jednake to, jak staymy, uniemoliwio mu zaatakowanie mnie i eby si do mnie dosta,
najpierw musia zaatwi j. Chwyci jej rami i szarpn ku sobie. By szybki - one zawsze
byy szybkie - ale ja byam dzi w swoim ywiole.
Celny kopniak grzmotn nim o poblisk cian i uwolni Sydney z jego uchwytu. W
odpowiedzi na uderzenie burkn i upad na podog, zdziwiony i zaskoczony. Nieatwo
byo powali strzyg, nie z jej byskawicznie szybkim refleksem. Zostawi Sydney i skupi
swoj uwag na mnie. Jego czerwone oczy paay gniewnie, a wargi cofny si ukazujc
ky. Z nadnaturaln prdkoci zerwa si z miejsca swojego upadku i rzuci na mnie.
Wymknam si mu i prbowaam uderzy go pici, jednak w por si uchyli. Jego
nastpny cios trafi w moje rami przez co potknam si, ledwo utrzymujc rwnowag.
Wci kurczowo trzymaam swj koek w prawej doni, ale potrzebowaam odsonitego
miejsca w klatce piersiowej strzygi, aby go wbi. Mdra strzyga ustawiaby si w taki
sposb, ktry zaburzyby lini celowania w jej serce. Ten facet wykonywa tylko tak sobie
robot i jeli zostaabym przy yciu wystarczajco dugo, prawdopodobnie znalazabym
odsonite miejsce.
Wanie wtedy Sydney podesza i uderzya go od tyu. To nie byo silne uderzenie, ale
zaskoczyo go. Dostaam swoj woln przestrze. Tak szybko jak mogam, rozpdziam si
i rzuciam na niego caym swoim ciarem. Mj koek przebi jego serce zanim uderzylimy
w cian. To byo bardzo proste. ycie - albo ycie nieumarego, czy cokolwiek to byo uszo z niego. Przesta si rusza. Gdy byam pewna, e jest martwy, wycignam z niego
swj koek i spojrzaam na jego ciao, lece bezwadne na ziemi.
Tak jak z kad strzyg, ktr zabiam ostatnio, miaam chwilow, surrealistyczn wizj. A
co jeli to byby Dymitr? Prbowaam wyobrazi sobie twarz Dymitra na tej strzydze; jego
ciao lece przede mn. Moje serce skrcio si w piersi. Przez uamek sekundy widziaam
ten obraz. Potem - znikn. To bya tylko przypadkowa strzyga.
Natychmiast wstrzsny mn szok i dezorientacja, gdy przypomniaam sobie, e mam teraz
waniejsze powody do zmartwie.. Musiaam sprawdzi, co z Sydney. Moja opiekucza
natura nie moga si pohamowa, nawet jeli chodzio o czowieka.

Wszystko w porzdku?

Skina gow, wygldajc na wstrznit, ale poza tym bya caa.

Dobra robota - powiedziaa. Brzmiaa tak, jakby na si prbowaa nada pewno


swojemu gosowi. - Jeszcze nigdy nigdy tak naprawd nie widziaam, jak jedna z
nich jest zabijana...

Nie mogam sobie wyobrazi jak ona miaaby co takiego w ogle zobaczy, bo, po
pierwsze, nie miaam pojcia skd w ogle wiedziaa o jakiejkolwiek z tych rzeczy.
Wygldaa jakby bya w szoku, wic wziam j za rami i poprowadziam z dala od tego
miejsca.

- 15 -

Chod. Pjdziemy gdzie, gdzie jest wicej ludzi.

Gdyby si nad tym gbiej zastanowi, to strzygi czajce si w pobliu Sowika nie byy
takim szalonym pomysem. Jakie jest lepsze miejsce, eby zaczai si na morojw, jak nie
w jednej z tych kryjwek? Aczkolwiek miaam nadziej, e wikszo stranikw miaa
wystarczajco duo rozsdku, by trzyma swoich podopiecznych z daleka od zaukw
takich jak ten.
Sugestia, by opuci to miejsce wyrwaa Sydney z oszoomienia.

Co? - zaprotestowaa. - Jego rwnie zamierzasz tak po prostu zostawi?

Podniosam rce do gry.

Czego ode mnie oczekujesz? Przypuszczam, e mog przenie go za te kontenery


na mieci i pozwoli mu spon na socu. To jest to, co zwykle robi.
Jasne. A co jeli kto przyjdzie, eby wyrzuci mieci? Albo wyjdzie przez jedne z
tych tylnych drzwi?
C, mog sprbowa zacign go troch dalej. Ewentualnie mog go podpali.
Grillowany wampir mgby jednak przycign czyj uwag, nie sdzisz?

Sydney pokrcia gow ze zoci i podesza do ciaa. Skrzywia si patrzc na strzyg i


signa do swojej duej skrzanej torby. Wyja z niej ma fiolk. Zgrabnym ruchem
rozlaa jej zawarto po caym ciele i szybko si cofna.
Tam, gdzie krople dotkny zwok, zacz wydobywa si ty dym. Powoli
rozprzestrzenia si na boki, bardziej rozcigajc si wszerz ni wzdu, dopki cakowicie
nie pokry strzygi. Wwczas jej ciao zaczo si kurczy i kurczy, a zostaa po nim tylko
kupka popiou wielkoci pici. W kilka sekund dym cakowicie si ulotni, pozostawiajc
nieszkodliw kupk kurzu.

Nie ma za co - powiedziaa obojtnie Sydney, cigle patrzc na mnie penym


dezaprobaty spojrzeniem.
Co to, do cholery, byo? - zawoaam.
Moja praca. Czy mogaby, z aski swojej, zadzwoni do mnie nastpnym razem,
gdy to si wydarzy? - zacza si odwraca.
Czekaj! Nie mog do ciebie zadzwoni nie mam pojcia kim jeste.

Spojrzaa na mnie przez rami, odgarniajc swoje blond wosy z twarzy.

Naprawd? Mwisz powanie? Mylaam, e powiedzieli ci o nas gdy skoczya


szko.
Och, c, zabawna sprawa ja w pewnym sensie, uh, nie skoczyam jej.

Oczy Sydney rozszerzyy si.

Pomoga zej z tego wiata jednej z tych rzeczy a nigdy nie ukoczya
szkoy?

Wzruszyam ramionami, a ona milczaa przez kilka sekund.


W kocu ponownie westchna i powiedziaa:
- 16 -

Sadz, e musimy porozmawia.

Jakbymy do tej pory tego nie robiy. Spotkanie jej byo chyba najdziwniejsz rzecz, jaka
mi si przytrafia od chwili przybycia do Rosji. Chciaam si dowiedzie, dlaczego sdzi, e
powinnam by z ni w kontakcie i jak ona to robi, e ciao strzygi zmienia si w py.
Kiedy wrciymy na ruchliwe ulice i poszymy w kierunku jej ulubionej kawiarni,
przyszo mi do gowy, e skoro wie o wiecie morojw, to moe by szansa, e wie rwnie
gdzie jest wioska Dymitra.
Dymitr. Znowu wrci do moich myli. Nie miaam adnej wskazwki, czy on naprawd
mgby czai si w pobliu swojego rodzinnego miasta, ale nie miaam nic wicej ponad ten
punkt zaczepienia. Znw ogarno mnie to dziwne uczucie. Mj umys mia niejasny obraz
twarzy Dymitra na strzydze, ktr wanie zabiam: jasna skra, czerwone oczy...
Nie, powiedziaam sobie stanowczo. Jeszcze nie czas, aby o tym myle. Nie panikuj.
Zanim stan przed Dymitrem-strzyg musz znale w sobie wicej siy by pamita
Dymitra ktrego kochaam, z jego ciemnymi, brzowymi oczami, ciepymi domi i
mocnym uciskiem...

Wszystko w porzdku?... um... Jakkolwiek si nazywasz?

Sydney dziwnie na mnie patrzya, a ja uwiadomiam sobie, e wanie zatrzymaymy si


przed restauracj. Nie mam pojcia jaki miaam wyraz twarzy, ale musia by wystarczajco
dziwny, eby zwrci jej uwag. Do tej pory miaam wraenie, e gdy szymy razem,
Sydney rozmawiaa e mn tak mao, jak to tylko byo moliwe.

Tak, tak, w porzdku. Powiedziaam szorstko, przybierajc twarz stranika. - I


jestem Rose. Czy to jest to miejsce?

Tak, to byo tu. Restauracja bya jasna i przytulna, cho daleko jej do krzykliwego i bogato
zdobionego Sowika. Usiadymy na czarnych, skrzanych - przez co rozumiem plastikow
imitacj prawdziwej skry - siedziskach i ucieszyam si, gdy zobaczyam, e w menu
znajduje si zarwno jedzenie rosyjskie jak i amerykaskie. Menu zostao przetumaczone
na jzyk angielski, a ja prawie zaliniam kart, kiedy zobaczyam smaonego kurczaka.
Umieraam z godu, bo przecie nic nie jadam w klubie, a myl o dobrze wysmaonym
misie po tygodniach jedzenia da z kapusty i w tak zwanym McDonalds, bya po prostu
wspaniaa.
Podesza do nas kelnerka i Sydney zoya zamwienie pynnie posugujc si rosyjskim,
podczas gdy ja tylko wskazaam na menu. Huh. Sydney bya waciwie pena
niespodzianek. Biorc pod uwag jej szorstkie zachowanie, nastawiam si na ryche
przesuchanie, ale gdy kelnerka odesza Sydney pozostaa cicha, zwyczajnie bawic si
swoj serwetk i unikajc kontaktu wzrokowego. To byo takie dziwne. Zdecydowanie
czua si nieswojo w moim towarzystwie. Nawet ze stoem pomidzy nami to wygldao
tak, jakby nie czua si wystarczajco daleko ode mnie. Jednak jej wczeniejsze oburzenie
nie byo udawane, a ona bya niewzruszona, ganic moje postpowanie niezalenie od tego,
jakie sama miaa zasady.
C, moga gra niepewn, ale ja nie miaam tak wielkich wtpliwoci, czy chc porusza
niewygodne tematy. W rzeczywistoci to byo co w rodzaju mojego znaku
rozpoznawczego.

- 17 -

Wic, jeste gotowa, aby mi powiedzie kim jeste i co jest grane?

Sydney podniosa na mnie wzrok. Teraz, kiedy padao na nas janiejsze wiato
zauwayam, e jej oczy byy brzowe. Dostrzegam rwnie, e ma ciekawy tatua na
lewym policzku. Atrament wyglda jak zoto - co, czego jeszcze nigdy nie widziaam.
Tworzy skomplikowany wzr kwiatw i lici, i by bardziej widoczny kiedy pochylaa
gow tak, e zoto lnio w padajcym na nie wietle.

Mwiam ci - powiedziaa. - Jestem alchemikiem.


A ja ci mwiam, e nie wiem, co to jest. Czy to jest jakie rosyjskie sowo?

Nie brzmiao jak jedno z nich. Pumiech gra na jej ustach.

Nie. Rozumiem, e nigdy wczeniej nie syszaa o alchemii?

Potrzsnam gow, a ona podrapaa si w brod rk i ponownie wbia wzrok w st.


Przekna lin jakby zbieraa si w sobie, a nastpnie potok sw wypyn z jej ust.

Ju w redniowieczu ludzie byli przekonani, e jeli znajd prawidow formu lub


zastosuj magi, bd mogli przemieni ow w zoto. Oczywicie, nic z tego nie
wychodzio. To jednak nie powstrzymao ich przed prbowaniem innych,
mistycznych i nadprzyrodzonych rzeczy i w kocu znaleli co magicznego. Zmarszczya brwi. - Wampiry.

Mylami wrciam z powrotem do historii morojw, o ktrej si uczyam. W redniowieczu,


kiedy nasz rodzaj odczy si od reszty ludzi, zaczlimy znajdowa kryjwki i trzyma si
siebie nawzajem. To byy czasy, kiedy wampiry naprawd stay si mitem dla reszty wiata.
Nawet moroje zostali uznani za potwory, na ktre warto byo polowa. Sydney
zweryfikowaa moje myli.

I to wtedy moroje zaczli trzyma si z daleka. Mieli swoj magi, ale ludzie
przewyszali ich liczebnie. Cay czas tak jest.

Prawie si umiechna. Moroje maj czasem problem z zajciem w ci, za to majc na


uwadze ludzi, szo im to bardzo atwo.

Moroje zoyli wic ofert alchemikom. Jeli alchemicy pomog morojom i


dampirom i zachowaj sekret przed ludmi, moroje dadz nam to - dotkna zotego
tatuau.
Co to jest? - zapytaam. - To znaczy, pomijajc oczywicie, e to tatua.

Delikatnie pogadzia palcami malowido, nawet nie zadajc sobie trudu, aby ukry sarkazm
w gosie.

Mj anio str. To rzeczywicie zoto i - skrzywia si i opucia rk - krew


morojw zaczarowana wod i ziemi.
Co?!

Mj gos by troch zbyt gony i niektrzy ludzie spojrzeli na mnie. Sydney kontynuowaa;
jej ton by niszy, a sowa coraz bardziej gorzkie.

Nie jestem tym zachwycona, ale to nasza nagroda za pomaganie wam. Woda i
- 18 -

ziemia przytwierdzaj to do naszej skry i daj nam takie same cechy, jakie maj
moroje no c, kilka z nich. Prawie nigdy nie choruj. Moje ycie bdzie bardzo
dugie.
To chyba nie jest takie ze - powiedziaam niepewnie.
Moe dla niektrych. My nie mamy wyboru. Ten zawd jest w rodzinie
przekazywany z pokolenia na pokolenie. Wszyscy musimy uczy si o morojach i
dampirach. Odkd moemy porusza si swobodnie po wiecie, wypracowujemy
kontakty wrd ludzi, ktre pozwalaj nam was kry. Znamy sztuczki i sposoby, aby
skutecznie pozby si cia strzyg - jak ta mikstura, ktra widziaa. W zamian jednak
chcemy trzyma si od was tak daleko, jak to jest tylko moliwe - i dlatego
wikszo dampirw nie wie o nas, dopki nie ukocz szkolenia. A moroje prawie
nigdy.

Nagle przerwaa. Zgadam, e lekcja dobiega koca. Moje myli wiroway. Nigdy,
przenigdy nie mylaam o czym takim - zaraz. Powinnam? W wikszoci moja edukacja
podkrelaa fizyczne aspekty bycia opiekunem: czujno, walka i tak dalej.
Od czasu do czasu wysuchiwaam oglnikowych doniesie o tych na zewntrz, w wiecie
ludzi, ktrzy pomagali morojom pozosta w ukryciu albo wyj z dziwnych i
niebezpiecznych sytuacji. Ale nigdy si nad tym zbytnio nie zastanawiaam, ani te nie
syszaam terminu alchemik. Pewnie gdybym zostaa w szkole, usyszaabym.
Prawdopodobnie to nie by najlepszy pomys, aby to zasugerowa, ale moja natura nie
moga si powstrzyma.

Dlaczego zatrzymujecie czary dla siebie? Dlaczego by nie podzieli si nimi ze


wiatem ludzi?
Poniewa w tej mocy jest pewna ekstra cz, ktra powstrzymuje nas przed
mwieniem o waszym rodzaju w sposb, ktry mgby mu zagrozi albo narazi na
odkrycie.

Amulety, ktre powstrzymuj ich od mwienia to brzmiao podejrzanie podobnie do


kompulsji. Wszyscy moroje mog w niewielkim stopniu uywa kompulsji, a wikszo z
nich moe umieci cze swojej magii w obiektach, nadajc im okrelone waciwoci.
Magia morojw zmienia si przez lata. Obecnie uywanie wpywu byo uznawane za
niemoralne. Domyliam si, e ten tatua jest bardzo starym zaklciem, ktre przez stulecia
stao si sabsze.
Przeanalizowaam reszt wypowiedzi Sydney i w mojej gowie zaczo powstawa wicej
pyta.

Dlaczego dlaczego chcesz trzyma si od nas z daleka? To znaczy, nie chodzi mi


o to, e szukam najlepszej przyjaciki na zawsze czy co
Poniewa naszym obowizkiem wobec Boga jest ochrona reszty ludzkoci przed
zymi kreaturami nocy.

Jej rka w roztargnieniu powdrowaa do czego przy jej szyi. To co byo dobrze ukryte
pod jej kurtk, ale przerwa w jej konierzu na krtk chwil odkrya zoty krzy. Moj
pierwsz reakcj na to by niepokj, bo sama nie byam bardzo religijna. Faktem byo, e
nigdy nie czuam si komfortowo w otoczeniu tych wszystkich zagorzaych wiernych.
Trzynacie sekund pniej dotaro do mnie pene znaczenie jej ostatnich sw.

Czekaj chwil! - krzyknam z oburzeniem. - Mwic o wszystkich miaa te na


- 19 -

myli dampiry i moroje? e niby wszyscy jestemy zymi kreaturami nocy?


Wzia krzy w rk i nie odpowiedziaa.

Nie jestemy jak strzygi! - rzuciam.

Jej twarz pozostaa agodna.

Moroje pij krew. Dampiry s nienaturalnym potomstwem ich i ludzi.

Nikt nigdy nie nazwa mnie wczeniej czym nienaturalnym, pomijajc to, gdy dodawaam
ketchupu do taco. Ale szczerze, to mielimy salsy po uszy, wic co jeszcze mogam zrobi?

Moroje i dampiry nie s ze - powiedziaam Sydney. - Co innego strzygi.


To prawda - przyznaa. - Strzygi s jeszcze gorsze.
Hej, nie to chciaam

Wanie w tym momencie przybyo jedzenie i smaony kurczak prawie wystarczajco


odwrci moj uwag od zniewagi, jak byo porwnanie mnie ze strzyg. Przede
wszystkim opnio to moj bezporedni odpowied na jej argumenty. Wgryzam si w t
zota skrk i prawie roztopiam si ze szczcia. Sydney zamwia cheeseburgera oraz
frytki i delikatnie je skubaa. Po zjedzeniu caego udka z kurczaka, byam wreszcie w stanie
wytoczy argumenty.

W adnym wypadku nie jestemy tacy jak strzygi. Moroje nie zabijaj. Nie masz
powodu, eby si nas ba.

Nie, ebym bya zainteresowana wkradaniem si ludziom w aski. Nikt z mojej rasy nie by,
nie z tendencj ludzi do uciekania si do przemocy i gotowoci do eksperymentowania na
wszystkim, czego nie rozumiej.

Wszyscy ludzie, ktrzy ucz si o was, musz te koniecznie uczy si o strzygach powiedziaa. Bawia si swoim frytkami, w ogle ich teraz nie jedzc.
Jednak wiedza o strzygach moe pomc ludziom si przed nimi broni.

Dlaczego, do cholery, graam tutaj adwokata diaba? Przestaa bawi si frytk i odoya j
z powrotem na talerz.

By moe. Ale jest wielu ludzi, ktrzy zostali skuszeni wizj niemiertelnoci, nawet
jeli jest ona cen za usugiwanie strzygom, w zamian za przemian w istot z pieka
rodem. Byaby zaskoczona, jak wikszo ludzi reaguje, gdy dowiaduj si o
wampirach. Niemiertelno jest wielk atrakcj - pomijajc zo, ktre si z ni
wie. Wielu ludzi, ktrzy dowiedzieliby si o strzygach prbowaoby im suy,
majc nadziej, e ktrego dnia zostan przemienieni.
To szalone - urwaam.

W zeszym roku odkrylimy dowody na to, e ludzie pomagaj strzygom. Strzygi nie mog
dotyka srebrnych kokw - w przeciwiestwie do ludzi, ktrych strzygi wykorzystay do
rozbicia morojskich zabezpiecze. Czy tym ludziom obiecano niemiertelno?

I wanie dlatego - powiedziaa Sydney - bdzie najlepiej, jeli bdziemy mieli


pewno, e nikt nie wie o adnym z was. Wy wszyscy istniejecie i nic na to nie
- 20 -

mona poradzi. Odwalacie swoj robot pozbywajc si strzyg, a my, chronic


reszt ludzkoci, odwalamy swoj.
Rozgryzam skrzydeko kurczaka i powstrzymaam si od podtekstu, e chroni swj gatunek
rwnie przed osobami takimi jak ja. W pewien sposb to, co mwia, miao sens. Nie byo
moliwe, ebymy zawsze szli przez wiat niezauwaeni - i tak, musz przyzna, e
potrzebny jest kto, kto pozbywaby si cia strzyg. Pomys ludzi wsppracujcych z
morojami by idealny. Tacy ludzie s w stanie swobodnie porusza si po wiecie,
zwaszcza jeli maj pewnego rodzaju znajomoci i kontakty jakie sugerowaa.
Zastygam w poowie przeuwania, przypominajc sobie pierwszy raz, kiedy pojawia si
Sydney. Zmusiam si do przeknicia i wziam duy yk wody.

I to jest pytanie. Masz znajomoci w caej Rosji?


Niestety - powiedziaa. - Kiedy Alchemicy skocz osiemnacie lat s wysyani na
sta, aby z pierwszej rki zdoby dowiadczenie w handlu i w nawizywaniu
wszelkiego rodzaju kontaktw. Ja wolaabym zosta w Utah.

To bya najbardziej zwariowana rzecz, jak od niej usyszaam, ale nie zagbiaam si w to.

A dokadnie jakiego rodzaju kontakty?

Wzruszya ramionami.

ledzimy ruchy wielu morojw i dampirw. Wiemy te sporo o wysoko


postawionych czonkach rzdu, zarwno wrd ludzi jak i morojw. Jeli
zauwaymy wampira wrd ludzi, zwykle moemy znale kogo wanego, kto
zapaci komu za odsuniecie go od stanowiska, czy jako tak i wszystko zostanie
zamiecione pod dywan.

ledzenie ruchw wielu morojw i dampirw. ya zota. Nachyliam si do niej i zniyam


gos. Wszystko zdawao si zalee od tego momentu.

Szukam wioski wioski na Syberii, gdzie yj dampiry. Nie pamitam jej nazwy. Dymitr wymieni t nazw tylko raz, a ja nie byam skonna jej zapamita. - To
moe by niedaleko Om?
Omsk - poprawia.

Wyprostowaam si.

Znasz to miejsce?

Nie odpowiedziaa od razu, ale oczy j zdradziy.

Moe.
Znasz! - zawoaam. - Musisz mi powiedzie gdzie to jest. Musze si tam dosta.

Zrobia min.

Zamierzasz zosta jedn z nich?

Wic Alchemicy wiedzieli o dziwkach sprzedajcych krew. adna niespodzianka. Jeli


- 21 -

Sydney i jej wsppracownicy wiedzieli wszystko o wiecie wampirw, to rwnie musieli


wiedzie i to.

Nie - powiedziaam dumnie. - Ja tylko musz kogo znale.


Kogo?
Kogo.

To prawie wywoao u niej umiech. Jej brzowe oczy byy zamylone, gdy ua kolejn
frytk. Wzia tylko dwa gryzy swojego cheeseburgera, ktry szybko zrobi si zimny. Z
oczywistych przyczyn sama miaam ochot go zje.

Zaraz wracam - powiedziaa nagle.

Wstaa i posza w stron cichego zaktka kawiarni. Wyja telefon komrkowy ze swojej
magicznej torebki, odwrcia si tyem i wybraa numer. Do czasu a skoczya, zjadam
resztk swojego kurczaka i poczstowaam si kilkoma z jej frytek, odkd wygldao na to,
e nie zamierzaa ich za bardzo tkn. Podczas gdy jadam, rozpatrywaam stojce przede
mn moliwoci i zastanawiaam si, czy znalezienie miasta Dymitra naprawd byo takie
proste. I gdy ju tam bd czy to bdzie wtedy prostsze? Czy on tam bdzie, yjc pord
cieni i polujc na ofiary? I kiedy stan z nim twarz w twarz, czy naprawd mogabym wbi
mu koek w serce? Powrci do mnie ten niepodany obraz Dymitra z czerwonymi oczami
i

Rose?

Zamrugaam. Totalnie odleciaam, a tymczasem Sydney wrcia. Wsuna si z powrotem


na miejsce na przeciwko mnie.

Wic, to wyglda tak - ucia i spojrzaa w d. - Jada moje frytki?

Nie miaam pojcia skd to wiedziaa, widzc, e to przecie bya taka wielka porcja.
Ledwie j tknam. Zastanawiajc si, czy kradzie frytek liczyaby si pniej jako dowd
na to, e byam z kreatur nocy, skamaam bez zajknicia:

Nie.

Zastanawiajc si nad tym zmarszczya na chwil brwi, a potem si odezwaa:

Wiem, gdzie jest to miasteczko. Byam tam kiedy.

Wyprostowaam si. Jasna cholera. Po tych wszystkich tygodniach poszukiwa, to wanie


miao si sta. Sydney powie mi, gdzie jest to miejsce i bd moga pj i sprbowa
zamkn ten okropny rozdzia mojego ycia.

Dzikuj, tak bardzo ci dzikuj

Podniosa rk, aby mnie uciszy i wtedy zauwayam jak nieszczliwie wyglda.

Nie zamierzam ci powiedzie, gdzie jest.

Moje usta si otworzyy.


- 22 -

Co?
Mam zamiar zabra ci tam osobicie.

Tumaczenie: Dismay

- 23 -

Rozdzia trzeci

CZEKAJ, CO? - KRZYKNAM.

Tego nie miaam w planie. Tego w ogle nie byo w planie. Miaam zamiar porusza si po
Rosji najbardziej incognito, jak tylko si da. Dodatkowo, nie cieszyam si na myl o
posiadaniu dodatkowego bagau - w szczeglnoci takiego, ktry najwyraniej mnie
nienawidzi. Nie wiedziaam, ile czasu zajoby dotarcie na Syberi - ale sdziam, e
pewnie par dni - i nie mogam sobie wyobrazi jak spdzam je z Sydney, suchajc o tym
jak to nienaturaln i z kreatur byam. Przeykajc swj gniew, sprbowaam jej to
wyperswadowa. Bd co bd, prosiam o przysug.

To nie jest konieczne - powiedziaam, zmuszajc si do umiechu. - To mio z twojej


strony, ale nie chc sprawia ci kopotu.
C - odpowiedziaa oschle. - Nie ma tu si czym zajmowa. I to nie ja jestem dla
ciebie taka mia. Ja nie mam wyboru. To rozkaz od moich zwierzchnikw.
Jednak to nadal brzmi tak, jakby to byo dla ciebie wrzodem na dupie. Dlaczego ich
nie olejesz i tak po prostu nie powiesz mi gdzie to jest?
Najwyraniej nie znasz ludzi, dla ktrych pracuj.
Nie potrzebuj. Ignoruj wadz cay czas. To nie jest takie trudne, gdy ju si do
tego przyzwyczaisz.
Naprawd? A jak to pomogo ci w przypadku znalezienia tej wioski? - zapytaa
szyderczo. - Zrozum, jeli chcesz si tam dosta, to jest to twj jedyny sposb.

C - jedynym sposobem, ebym moga si tam dosta byo uycie Sydney jako rda
informacji. Zawsze mogabym wrci do Sowika i zasadza si tam na ludzi ale zbyt
duo czasu zajo mi szukanie tam odpowiedzi. Tymczasem Sydney staa naprzeciwko mnie
z informacjami, ktrych potrzebowaam.

Dlaczego? - zapytaam. - Dlaczego ty te musisz jecha?


Tego nie mog ci powiedzie. Ostatni wers: kazali mi.

Uroczo. Spojrzaam na ni, starajc si poapa o co w tym wszystkim chodzio. Dlaczego u


licha ktokolwiek miaby przejmowa si gdzie jedzie nastoletnia dampirka? Oczywicie
pomijajc ludzi maczajcych palce w wiecie morojw. Nie sdziam, eby Sydney miaa
jakie ukryte motywy, chyba e bya bardzo dobr aktork. Jednak jasne byo, e ludzie
przed ktrymi odpowiadaa, mieli jaki plan, a ja nie lubiam bawi si w czyje gry. Ale
jednoczenie pragnam zrobi postpy w swojej sprawie. Kady dzie, ktry mija by
kolejnym, w ktrym nie odnalazam Dymitra.

Kiedy najwczeniej moemy wyruszy? - zapytaam w kocu.

Uznaam, e Sydney bya biurokratk. Nie wykazaa adnych efektownych umiejtnoci w


ledzeniu mnie wczeniej. Z pewnoci nie byoby tak trudno zgubi j, gdy ju bdziemy
wystarczajco blisko miasta Dymitra. Wygldaa na zawiedzion moj odpowiedzi,
zupenie tak, jakby liczya na to, e odmwi i bdzie miaa spokj. Nie chciaa i ze mn
tak bardzo, jak ja nie chciaam i z ni. Otwierajc swoj torebk wyja z niej telefon
komrkowy, szperajc w nim przez par minut w poszukiwaniu rozkadu jazdy pocigw.
W kocu go znalaza i pokazaa mi harmonogram na nastpny dzie.

Czy to ci odpowiada?
- 24 -

Przestudiowaam go i skinam gow.

Wiem, gdzie jest ta stacja. Bd tam.


Okej. - Wstaa i rzucia kilka banknotw na st. - Widzimy si jutro.

Kiedy odchodzia, odwrcia si jeszcze by na mnie spojrze.

Och, i moesz zje reszt moich frytek.

Kiedy pierwszy raz przybyam do Rosji, zatrzymywaam si w schroniskach dla modziey.


Z pewnoci sta by mnie byo na pobyt w innych miejscach, ale chciaam pozosta poza
radarem. Poza tym, luksus nie by dla mnie najwaniejsz rzecz. Kiedy zaczam chodzi
do Sowika odkryam, e majc na sobie dizajnersk sukienk ledwo mogam wrci do
nudnego, przeadowanego studentami schroniska. Teraz byam zameldowana w
ekskluzywnym hotelu, cznie z facetami przytrzymujcymi otwarte drzwi i marmurowymi
podogami w holu. Hol by taki wielki, e mylaam, i cae schronisko by si w nim
zmiecio. A moe nawet dwa. Mj pokj by duy i te przesadnie urzdzony. Odczuam
ulg, gdy do niego dotaram i zdjam sukienk i szpilki.
Z drobnym alem zdaam sobie spraw, e bd musiaa zostawi sukienki, ktre kupiam w
Sankt Petersburgu. Chciaam, eby podczas podrowania po kraju mj baga by lekki.
Nawet jeli mj plecak by duy to nie mogam w nim nosi zbyt wiele rzeczy. No dobra.
Te sukienki bez wtpienia mogy rozjani jakiej kobiecie dzie. Jedyny akcent
upikszajcy, ktrego potrzebowaam to mj Nazar - naszyjnik z wisiorkiem, ktry
wyglda jak niebieskie oko. By to prezent od mojej mamy, ktry naprawd okaza si by
podarunkiem od mojego ojca. Od tamtej pory zawsze nosiam go na szyi.
Nasz pocig do Moskwy odjeda pnym rankiem i po dotarciu tam mogybymy zapa
pocig krajowy na Syberi. Chciaam by dobrze wypoczta i gotowa na to wszystko.
Bdc w pidamie, wtuliam si w cik kodr, majc nadziej na szybkie nadejcie snu.
Jednak zamiast tego, mj umys wirowa od wszystkich rzeczy, ktre ostatnio si
wydarzyy. Sytuacja z Sydney bya zakrcona, ale to mogam znie. Tak dugo jak
byymy przywizane do publicznego transportu, nie moga odda mnie w apy swoich
tajemniczych przeoonych.
I z tego co mwia o czasie naszej podry, to rzeczywicie dotarcie na wie wymagao
tylko jakich kilku dni. Wydawao si, e dwa dni to zarwno dugo jak i krtko.
To oznaczao, e w przecigu kilku dni rwnie dobrze mogam stan twarz w twarz z
Dymitrem i co wtedy? Mogabym to zrobi? Potrafiabym si zmusi do zabicia go? I
nawet gdybym postanowia, e mog, to czy w rzeczywistoci miaam wystarczajce
umiejtnoci, eby go pokona? Podobne myli nawiedzay mnie w kko w cigu ostatnich
dwch tygodni. Dymitr nauczy mnie wszystkiego, co umiaam i z jego spotgowanymi
refleksami rzeczywicie mg by bogiem, ktrym go w artach nazywaam. mier bya
dla mnie bardzo realn moliwoci.
Jednak martwienie si nie byo w tej chwili zbyt pomocne i patrzc na zegar w pokoju,
zdaam sobie spraw, e nie spaam ju od prawie godziny. Niedobrze. Koniecznie
musiaam by w szczytowej formie. Zrobiam wic co, czego nie powinnam, ale to zawsze
pomagao oczyci umys ze zmartwie - gwnie dlatego, e dotyczyo to tkwienia w
gowie kogo innego. Wlizgnicie si do umysu Lissy wymagao z mojej strony jedynie
odrobiny koncentracji. Nie wiedziaam, czy to zadziaa kiedy byymy daleko od siebie, ale
- 25 -

gdy ju to zrobiam, odkryam e to, czy byymy daleko, czy staam tu obok niej, nie
stanowio adnej rnicy.
W Montanie by pny ranek i, jak to w sobot, Lissa nie miaa lekcji. Kiedy wyjechaam,
bardzo staraam si stworzy pomidzy nami umysow blokad, niemal cakowicie
powstrzymujc napywanie jej uczu. Teraz bdc wewntrz niej, wszystkie bariery opady,
a jej emocje uderzyy mnie niczym niepowstrzymana fala. Bya wkurzona. Naprawd
wkurzona.

Dlaczego ona myli, e moe tak po prostu pstrykn palcem i pojawi si w


kadym miejscu, w ktrym ona zechce i o kadej porze, o jakiej zamarzy? warkna Lissa.
Bo jest krlow. I dlatego, e podpisaa pakt z diabem.

Lissa i jej chopak Christian rozsiedli si na strychu szkolnej kaplicy. Tak szybko jak tylko
rozpoznaam otoczenie, natychmiast postanowiam wyj z jej gowy. Ta dwjka miaa tutaj
zbyt duo "romantycznych" spotka i nie chciaam by w pobliu, gdy wkrtce ubrania
miay zosta zerwane. Na szczcie - albo moe nie - jej zdenerwowane uczucia
powiedziay mi, e z jej zym nastrojem dzisiaj z seksu nici.
Waciwie to byo nawet ironiczne. Ich role zostay odwrcone. Lissa bya t wciek,
podczas gdy Christian pozosta spokojny i powcigliwy, przez wzgld na ni prbujc
wyglda na opanowanego. Usiad na pododze w rozkroku, opierajc si o cian, a ona
usiada przed nim, pozwalajc si mu obj. Opara gow na jego piersi i westchna.

Przez par ostatnich tygodni robiam wszystko, o co mnie tylko prosia! "Wasylisso,
prosz, oprowad tych gupich, przyjezdnych arystokratw po kampusie.",
"Wasylisso, prosz, wskocz w ten weekend w samolot, ebym moga przedstawi ci
jakim nudnym urzdnikom na Dworze.", " Wasylisso, prosz, powi troch czasu
na wolontariat z modszymi uczniami. To wyglda dobrze."

Pomimo frustracji Lissy, nie mogam nic poradzi na to, e nieco mnie to rozbawio.
Idealnie naladowaa wyniosy gos Tatiany.

To ostatnie robia bardzo chtnie - zauway Christian.


Tak... w tym sk. Nienawidz tego, e ostatnio prbuje mi narzuca wszystko, co
mam w swoim yciu robi.

Christian pochyli si nad ni i pocaowa j w policzek.

Jak ju mwiem, podpisaa pakt z diabem. Teraz jeste jej ulubienic. Ona chce
si upewni, e dziki tobie dobrze wyglda.

Lissa nachmurzya si. Pomimo, e moroje yj w krajach gdzie rzdz ludzie i podlegaj
tym rzdom, podlegaj rwnie krlowi lub krlowej, ktra pochodzi z jednej z dwunastu
rodzin krlewskich. Krlowa Tatiana - z rodu Iwaszkoww - jest obecn wadczyni i jest
szczeglnie zainteresowana Liss, jako ostatnim yjcym czonkiem rodu Dragomirw. Do
tego stopnia, e Tatiana zawara z Lissa umow mwica, e jeli Lissa po skoczeniu
szkoy w. Wadimira zamieszka na Dworze, to krlowa zaatwi jej uczszczanie na
Uniwersytet Leihgh w Pensylwanii. Lissa bya totalnym bezmzgiem mylc, e warto
bdzie mieszka w domostwie Tatiany eby uczszcza do cakiem duego, prestiowego
uniwersytetu. Nie chciaa uczszcza do ktrego z mniejszych, do ktrych wybierali si
- 26 -

moroje (ze wzgldw bezpieczestwa). Jak Lissa wanie si dowiadywaa, haczyki


przymocowane do jej umowy znalazy si wanie na swoim miejscu.

Tylko tam siedz i przytakuj - powiedziaa Lissa. - Umiecham si i mwi "Tak,


Wasza Wysoko. Wszystko czego tylko zechcesz, Wasza Wysoko."
Wobec tego powiedz jej, e zrywasz umow. Bdziesz miaa osiemnacie lat za kilka
miesicy. Czy jeste z rodziny krlewskiej czy nie, jeste poza wszelkimi
zobowizaniami. Nie potrzebujesz jej, eby pj na duy uniwersytet. Po prostu
wyjedmy, ty i ja. Pjdziesz do jakiej szkoy zechcesz. Albo do adnej. Moemy
uciec do Parya czy gdzie i pracowa w maej kawiarni. Albo sprzedawa kiepsk
sztuk na ulicy.

To wywoao jej miech i wtulia si mocniej w Christiana.

Racja. Mog sobie doskonale wyobrazi, jaki to jeste cierpliwy czekajc na ludzi.
Zostaby zwolniony pierwszego dnia. Wyglda na to, e jedynym sposobem
ebymy przetrwali jest moje pjcie na studia i trzymanie si razem.
Wiesz, e s inne sposoby dostania si na studia.
Tak, ale aden z nich nie jest tak dobry jak ten - powiedziaa z alem. - Przynajmniej
nie taki atwy. To jest jedyny sposb. Chciaabym tylko mc mie to wszystko i
nieco si jej postawi. Rose by umiaa.
Za pierwszym razem, gdyby Tatiana j o co poprosia, Rose zostaaby aresztowana
za zdrad.

Lissa umiechna si smutno.

Tak, z pewnoci. - Jej umiech zamieni si w westchniecie. - Bardzo mi jej


brakuje.

Christian znowu j pocaowa.

Wiem.

To bya dla nich znajoma rozmowa, jedyna ktra nigdy nie mijaa, poniewa uczucia Lissy
wzgldem mnie nigdy nie przeminy.

Wiesz, e wszystko z ni porzdku. Gdziekolwiek jest, jest caa.

Lissa wpatrywaa si przed siebie w ciemn przestrze strychu. Jedyne wiato pochodzio z
witraowego okna, ktre sprawiao, e cae miejsce wygldao jak baniowa kraina. Cae to
miejsce zostao ostatnio wysprztane - przeze mnie i Dymitra. To byo tylko kilka miesicy
temu, ale znowu wala si tam kurz i puda. Ksidz by miym facetem, ale te typem
chomika. Jednak Lissa nic z tego nie zauwaya. Jej myli byy zbyt skupione na mnie.

Mam nadziej. Chciaabym mie jaki pomys - jakikolwiek pomys - gdzie ona jest.
Nie mog przesta myle, e jeli cokolwiek si jej stanie, jeli... - Lissa nie moga
dokoczy myli. - C, dalej myl, e jako bym to wiedziaa. e poczuabym to.
To znaczy, wiem, e wi dziaa tylko w jedn stron... i to si nigdy nie zmieni. Ale
bd wiedziaa, jeli cokolwiek si jej stanie, prawda?
Nie wiem - odpowiedzia Christian. - Moe tak, moe nie.

- 27 -

Jaki inny chopak mgby powiedzie co przesadnie sodkiego i pocieszajcego,


zapewniajc j, e tak, ona oczywicie bdzie o tym wiedziaa. Ale brutalna szczero bya
czci charakteru Christiana i Lissa to w nim lubia. Tak jak ja. To nie zawsze czynio z
niego miego przyjaciela, ale przynajmniej wiedziae, e nie wciska ci kitu. Ponownie
westchna.

Adrian mwi, e nic jej nie jest. Odwiedza jej sny. Daabym wszystko, eby umie
to robi. Moje umiejtnoci leczenia s coraz lepsze i troch api t rzecz z aur.
Ale nie chodzenie w snach.

Wiedza, e Lissa za mn tskni bolao niemal bardziej, ni gdyby kompletnie si ode mnie
odcia. Nigdy nie chciaam jej zrani. Nawet gdy miaam jej za ze, e czuam si jakby
kontrolowaa moje ycie, to nigdy jej nie nienawidziam. Kochaam j jak siostr i nie
mogam znie myli, e przeze mnie cierpi. Jak rzeczy mogy si tak midzy nami
spieprzy?
Ona i Christian kontynuowali siedzenie tam w przyjemnej ciszy, czerpic z siebie nawzajem
si i mio. Midzy nimi byo to, co midzy mn i Dymitrem; poczucie tak niesamowitej
jednoci i wzajemnej znajomoci, e czsto sowa nie byy potrzebne. Przebieg palcami po
jej wosach. Nie mogam tego zobaczy jej oczami, ale mogam wyobrazi sobie w jaki
sposb jej jasne wosy wieciyby w tczowym wietle rzucanym przez witraowe okno.
Odgarn kilka dugich lokw za jej ucho i odchyli jej gow do tyu, zbliajc swoje usta
do jej. Pocztkowo pocaunek by delikatny i sodki, a potem powoli pogbia si, wraz z
pyncym od Christiana ciepem. Aha, pomylaam, chyba ju czas eby si wycofa. Ale
ona zakoczya to, zanim ja zdyam.

Ju czas - powiedziaa z alem. - Musimy i.

Wygld krystalicznie niebieskich oczu Christiana mwi co innego.

Moe to jest idealny moment eby postawia si krlowej. Powinna po prostu tutaj
zosta... to byby wietny sposb na wzmocnienie charakteru.

Lissa trcia go lekko okciem i zanim wstaa pocaowaa go w czoo.

Nie dlatego chcesz, ebym zostaa, wic nawet nie prbuj ze mn pogrywa.

Wyszli z kaplicy. Christian mrukn co o chci zrobienia czego wicej, ni pogrywania z


ni, za co zarobi kolejnego kuksaca. Kierowali si w stron budynku administracji, ktry
znajdowa si w centrum kampusu szkoy redniej. Pomimo pierwszych oznak wiosny,
wszystko wygldao jak wtedy, gdy wyjedaam - przynajmniej na zewntrz. Kamienne
budynki pozostay wielkie i imponujce. Wysokie, stare drzewa kontynuoway trzymanie
nad nimi pieczy. Jednak wewntrz serc personelu i studentw zaszy zmiany. Kady
wynis z ataku blizny. Wielu z naszych ludzi zostao zabitych i podczas gdy lekcje znowu
si zaczy i wszystko biego swoim rytmem, wszyscy nadal ubolewali nad tymi
wydarzeniami.
Lissa i Christian dotarli do swojego celu - budynku administracji. Nie znaa powodu
swojego wezwania. Wiedziaa tylko, e Tatiana chciaa, eby spotkaa si z jakim
arystokrat, ktry wanie przyby do Akademii. Zwaajc na du ilo ludzi, do poznania
ktrych zmuszaa j ostatnio Tatiana, Lissa zdawaa si nie zwraca na nich zbytniej uwagi.

- 28 -

Ona i Christian weszli do gwnego biura, gdzie znaleli dyrektor Kirow siedzc i
rozmawiajc ze starszym morojem i dziewczyn blisk ich wieku.

Ach, panna Dragomir. Tu jeste.

Gdy byam jeszcze uczniem Akademii, miaam troch kopotw z Kirow, ale widzc j
teraz ogarn mnie jaki rodzaj nostalgii. Zostanie zawieszon za wywoanie bjki w klasie
wydawao si o niebo lepsze, ni wczenie si po Syberii w poszukiwaniu Dymitra.
Kirowa miaa ten sam ptasi wygld, jak zawsze i te same okulary spuszczone na koniuszek
nosa. Mczyzna i dziewczyna wstali i Kirowa wskazaa ku nim gestem.

To jest Eugene Lazar i jego crka Avery - wykonaa ten sam gest w kierunku Lissy a to Wasylissa Dragomir i Christian Ozera.

Zapada wtedy chwila rzetelnego, wzajemnego oceniania si. Lazar byo arystokratycznym
nazwiskiem, ale to nie bya niespodzianka, skoro Tatiana zaaranowaa to spotkanie. Pan
Lazar posa Lissie ujmujcy umiech, gdy potrzsn jej rk. Wydawa si zaskoczony, e
pozna Christiana, ale jego umiech pozosta na swoim miejscu. Oczywicie tego rodzaju
reakcja nie bya dla Christiana niezwyka.
Strzyg mona byo zosta na dwa sposoby: przez wasny wybr albo przez uycie siy.
Strzyga moga zmieni inn osob - czowieka, moroja lub dampira - przez wypicie jej krwi
i wypenienie jej swoj krwi. I to wanie stao si Dymitrowi. Inny sposb do zostania
strzyg by zarezerwowany wycznie dla morojw i obejmowa wasny wybr. Moroj,
ktry celowo zdecydowa si zabi inn osob poprzez wypicie jej krwi rwnie zamienia
si w strzyg. Zwykle moroje pili niewiele; jakie mae, niemiercionone dawki od
dobrowolnie oddajcych krew ludzi. Ale wypicie jej tak duo, eby zniszczy inne ycie?
C, to powodowao przejcie morojw na ciemn stron, pozbawiajc ich magii ywiow
i zmieniajc ich w pokrconych nieumarych.
I to byo dokadnie to, co zrobili rodzice Christiana. Z ochot zamordowali, by sta si
strzygami i zyska niemiertelno. Christian nigdy nie okaza chci zostania strzyg, ale
wszyscy zachowywali si tak, jakby byo inaczej. (Co prawda, jego cigle irytujce
nastawienie bynajmniej mu nie pomagao.) Wielu czonkw jego bliskiej rodziny pomijajc fakt bycia arystokratami - rwnie niesprawiedliwie od niego stronio. Jednak
podczas ataku na szko, on i ja poczylimy siy, eby skopa wielu strzygom tyki.
Suchy o tym chodziy wszdzie i zdecydowanie poprawiay jego reputacj. Kirowa nigdy
nie bya osob tracc czas na formalnoci, wic od razu przesza prosto do celu spotkania.

Pan Lazar zostanie nowym dyrektorem Akademii.

Lissa cigle umiechaa si do niego grzecznie, ale na te sowa natychmiast zwrcia ku niej
gow.

Co?
Zamierzam zrezygnowa - wyjania Kirowa bezbarwnym i pozbawionym emocji
gosem, ktrym mogaby konkurowa z niejednym stranikiem. - Jednak cigle bd
suya szkole jako nauczycielka.
Zamierzasz uczy? - zapyta z niedowierzaniem Christian.

Posaa mu ostre spojrzenie,

- 29 -

Tak, panie Ozera. To byo to, po co na pocztku przyszam do tej szkoy. Jestem
pewna, e jeli si mocno postaram, to przypomn sobie jak to si robi.
Ale dlaczego? - spytaa Lissa. - wietnie wykonywaa swoje obowizki.

To byo bardziej lub mniej prawdziwe. Pomijajc moje spory z Kirow - zwykle dotyczce
mojego amania zasad - cigle darzyam j szacunkiem. Lissa rwnie.

Mylaam o tym od jakiego czasu i to jest co do czego chciaabym powrci wyjania Kirowa. - Teraz wydaje si na to najlepszy czas. Pan Lazar jest bardzo
zdolnym zarzdc.

Lissa bya cakiem dobra w odczytywaniu ludzi. Myl, e tak samo jak nadzwyczajna
charyzma, byo to jednym ze skutkw uytkowania ducha. Wiedziaa, e Kirowa kamie. I
ja te. Zgadywaam, e gdybym bya zdolna czyta umys Christiana, to odkryabym, e on
te to wyczu. Atak na Akademi spowodowa, e wielu ludzi - w szczeglnoci
arystokratw - wpado w panik, chocia przyczyna, ktra doprowadzia do ataku ju
dawno zostaa ustalona i naprawiona. Zgadywaam, e Tatiana maczaa w tym palce,
zmuszajc Kirow do ustpienia i wsadzajc na jej miejsce arystokrat, co miao poprawi
nastroje pozostaych arystokratw.
Lissa nie ujawnia swoich myli. Zwrcia si do pana Lazar:

C, bardzo mio byo pana pozna. Jestem pewna, e pan sobie wietnie poradzi.
Prosz da mi zna, jeli bd moga w czym pomc.

Idealnie graa swoj rol dobrze uoonej ksiniczki. Bycie uprzejm i sodk byo jednym
z jej wielu talentw.

Waciwie, to jest co takiego - powiedzia. Mia tego rodzaju gboki i gromki gos,
ktry wypenia cay pokj. Wskaza gestem na swoja crk. - Zastanawiaem si
czy mogaby oprowadzi Avery po szkole i pomc jej si tutaj odnale. Skoczya
szko rok temu, ale bdzie mi pomagaa w obowizkach. Jednake jestem
przekonany, e wolaaby raczej przebywa z kim blisko swojego wieku.

Avery umiechna si i Lissa po raz pierwszy naprawd zwrcia na ni uwag. Avery bya
pikna. Lissa rwnie, od tych cudownych wosw po jadeitowo zielone oczy, tak
charakterystyczne dla jej rodziny. Uwaaam, e Lissa jest sto razy adniejsza od Avery, ale
przy starszej dziewczynie, Lissa poczua si w pewien sposb nijaka. Avery, jak wikszo
morojek, bya wysoka i szczupa, ale miaa kilka pontnych krgoci. Taki rodzaj klatki
piersiowej (chyba bomb armatnich :P - przyp. Ginger) jak mj, by wrd morojek
podany. Jej dugie, brzowe wosy i szaroniebieskie oczy dopeniay caoci.

Obiecuj nie by zbytnim problemem - powiedziaa Avery. - I jeli chcesz to dam ci


kilka poufnych rad dotyczcych ycia na Dworze. Syszaam, e zamierzasz si tam
przeprowadzi.

Osona Lissy natychmiast wzrosa. Zdaa sobie spraw, co jest grane. Tatiana nie tylko
wyrzucia Kirow. Ona wysaa dla niej opiekuna. Piknego, idealnego kompana ktry mg
j szpiegowa i prbowa podszkoli do standardw Tatiany. Sowa Lissy, gdy przemwia
byy idealnie uprzejme, ale bya te w nich wyrana nutka oziboci.

- 30 -

Byoby wietnie - powiedziaa. - Ostatnio jestem dosy zajta, ale moemy


sprbowa znale czas.

Ani ojciec Avery ani Kirowa nie wydawali si zauway podtekstu, ale co przemykajcego
przez oczy Avery powiedziao Lissie, e odebraa t wiadomo.

Dziki - powiedziaa Avery. Jeli si nie myliam to na jej twarzy pokaza si


uzasadniony bl. - Jestem pewna, e co wymylimy.
Ciesz si - powiedzia ojciec Avery, zupenie niewiadomy dramatu dziewczyny. Moe mogaby pokaza Avery kwatery dla goci? Jest zameldowana we
wschodnim skrzydle.
Oczywicie - odpowiedziaa Lissa, pragnc zrobi wszystko, tylko nie to. Ona,
Christian i Avery zaczli wychodzi, ale w tym samym momencie do pokoju weszo
dwch facetw. Jeden by morojem, nieco od nas modszym, a drugi by dampirem
koo dwudziestki. Patrzc na jego surowy, powany wygld mogam stwierdzi, e
by stranikiem.
Ach, tu jestecie - powiedzia pan Lazar, zapraszajc ich gestem do rodka. Pooy
swoje rce na ich ramionach. - To jest mj syn Reed. Jest modszy i bdzie
uczszcza na zajcia w Akademii. Jest tym bardzo podekscytowany.

Waciwie to Reed wyglda na skrajnie rozdranionego. By najbardziej gburowatym


facetem, jakiego kiedykolwiek widziaam. Jeli kiedykolwiek musiaabym gra rol
zdegustowanej nastolatki mogabym nauczy si wszystkiego, co musiaabym wiedzie
wanie od niego. Mia ten sam cnotliwy wygld i cechy co Avery, ale szpeci go grymas,
ktry wyglda na wiecznie przyklejony do jego twarzy. Pan Lazar przedstawi pozostaych
Reedowi, ktrego przywitaniem si bya jedna zgoska gardowa Hej.

A to jest Simon, stranik Avery - kontynuowa pan Lazar. - Oczywicie podczas


pobytu w kampusie nie musi by z ni przez cay czas. Wiecie, jak to dziaa. Jednak
jestem pewny, e zobaczycie go w pobliu.

Miaam nadziej, e nie. Nie wyglda a tak nieprzyjemnie jak Reed, ale mia pewn srog
natur, ktra nawet wrd stranikw wydawaa si ekstremalna. Nagle zrobio mi si al
Avery. Jeli byoby to moje jedyne towarzystwo, to okropnie chciaabym zosta
przyjacik kogo takiego jak Lissa. Jednak Lissa dosy jasno daa do zrozumienia e nie
bdzie czci planw Tatiany. Niewiele rozmawiajc, ona i Christian odprowadzili Avery
do kwater goci i natychmiast wyszli. Normalnie Lissa zostaaby, eby pomc Avery si
rozgoci i zaproponowa pniej wsplny posiek. Nie tym razem. Nie z ukrytymi w
rkawie motywami.
Wrciam do swojego ciaa pozostawionego w hotelu. Wiedziaam, e nie powinnam si ju
wicej martwi o ycie w Akademii ani, e nawet nie powinno by mi al Avery. Jednak
lec tam i gapic si w ciemno, nie mogam nic poradzi na to, e zaczerpnam nieco
radosnej - i tak, bardzo samolubnej - satysfakcji z tego spotkania: Lissa nie bdzie w
najbliszym czasie sprawiaa sobie nowego najlepszego przyjaciela.
Tumaczenie: Bells & Ginger_90

- 31 -

Rozdzia czwarty
W KADYM INNYM MOMENCIE mojego ycia cieszyoby mnie zwiedzanie Moskwy.
Sydney zaplanowaa nasz podr tak, e gdy nasz pocig przyjecha, miaymy par
godzin, eby wsi do nastpnego, jadcego na Syberi. To dao nam troch czasu na
spacerowanie po okolicy i zjedzenie szybkiego obiadu. Sydney chciaa si upewni, e
bdziemy bezpieczne wewntrz stacji, zanim na zewntrz zacznie si ciemnia. Mimo
moich zabjczych zapdw czy znakw molnija, ona nie chciaa ryzykowa.
To jak spdzaymy nasz wolny czas, byo dla mnie bez rnicy. Tak dugo, jak zbliaam
si do Dymitra, nic wicej nie miao znaczenia. Wic Sydney i ja spacerowaymy bez celu,
rzucajc okiem na zabytki i niewiele mwic. Nigdy nie byam w Moskwie. To byo pikne,
dobrze rozwijajce si miasto, pene ludzi i handlu. Mogabym tam spdzi dnie na samym
kupowaniu i wyprbowywaniu restauracji. Miejsca o ktrych duo w moim yciu syszaam
- Kreml, Plac Czerwony, Teatr Bolszoj 1- wszystkie byy w zasigu rki. Pomijajc, jak to
wszystko byo bombowe, po jakim czasie prbowaam ignorowa miejskie zabytki i
dwiki, poniewa przypominay mi o Dymitrze.
Zwyk opowiada mi o Rosji cay czas i przysiga na wszystko, e pokochaabym to
miejsce.

Dla ciebie to byoby jak bajka - powiedzia mi kiedy. To byo w czasie naszych
szkolnych sesji ostatniej pnej jesieni, tu przed pierwszym niegiem. Powietrze
byo mgliste i wszystko pokrywaa rosa.
Wybacz, towarzyszu - odpowiedziaam, sigajc rk do tyu, eby zwiza moje
wosy w kucyk. Dymitr kocha moje wosy, ale w walce wrcz dugie wosy byyby
ogromnym kopotem. - Wieprzowinka i oldschoolowa muzyka nie s czci
adnego szczliwego zakoczenia, ktre kiedy sobie wyobraaam.

Obdarzy mnie jednym ze swoich nielicznych, delikatnych i rozlunionych umiechw;


jednym z tych, ktre tylko nieznacznie marszcz kciki jego oczu.

Botwinka, nie wieprzowinka. 2 I znam twj apetyt. Gdyby bya wystarczajco


godna, zjadaby to.
Wic godwka jest konieczna, eby ta bajka wypalia?

Nie byo niczego co kochaabym bardziej ni dranienie si z Dymitrem. No, moe poza
caowaniem go.

Mwi o kraju. O budynkach. Porwnujc je do tych z jednego z wielkich miast - to


jest co, czego nigdy nie widziaa. Kady w Stanach Zjednoczonych ma tendencj
do budowania zawsze jak najszybciej i jak najprociej tych samych wielkich,
masywnych blokw. Ale w Rosji s budynki ktre wygldaj jak dziea sztuki. S
sztuk - nawet wiele zwykych, codziennych budowli. A miejsca takie jak Zimowy
Paac, Sobr witej Trjcy 3 w Sankt Petersburgu? Sprawi, e wstrzymasz oddech.

Teatr Bolszoj - Teatr Wielki w Moskwie, najwiksza scena operowo-baletowa Rosji, jeden z najwaniejszych teatrw
baletowo- operowych na wiecie - przyp. Emma
2
Borsht not borg - tu jest lekka gra sw: barszcz nie wieprz, wic Em uja to trzymajc si tematyki - przyp. Ginger
3

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_Zimowy
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sobr_witej_Trjcy_w_Sankt_Petersburgu - przyp. Emma
- 32 -

Jego twarz promieniaa wspomnieniami miejsc, ktre widzia. Ta rado zmieniaa jego i
tak ju zjawiskow urod w bosk. Myl, e mgby wymienia obiekty cay dzie.
Wbrew mojej woli, serce zapono tylko od samego patrzenia na niego. I wtedy, tak jak
zawsze robiam, kiedy baam si, e mog zmieni si z energicznej w sentymentaln,
powiedziaam dowcip, eby odwrci uwag i ukry moje emocje. To przeczao go z
powrotem na tryb treningowy i wrcilimy do pracy.
Teraz, spacerujc miejskimi ulicami z Sydney, chciaabym mc cofn ten art, eby
posucha jak Dymitr opowiada co wicej o swojej ojczynie. Oddaabym wszystko, eby
mie tu ze sob dawnego Dymitra. Mia racj co do budynkw. Oczywicie wikszo bya
blokow kopi tego, co moesz znale w Stanach, czy gdziekolwiek indziej na wiecie, ale
niektre byy liczne - wymalowane jaskrawymi kolorami, ozdobione dziwnymi kopuami
w ksztacie cebuli. Czasami to rzeczywicie wygldao jak co z innego wiata. I cay czas
nie mogam przesta myle, e to Dymitr powinien by obok mnie, pokazujc mi te rzeczy
i wszystko objaniajc. Powinnimy byli zrobi sobie romantyczny wypad. Moglibymy
jada w egzotycznych restauracjach i co noc chodzi na tace. Mogabym woy jedn z
tych dizajnerskich sukienek, jedn z tych, ktr zostawiam w hotelu w Sankt Petersburgu.
Tak wanie powinno by. Nie powinnam by teraz z patrzcym na mnie spode ba
czowiekiem.

Nierzeczywiste, prawda? Jak co z opowieci.

Gos Sydney zaskoczy mnie i zorientowaam si, e zatrzymaymy si przed nasz stacj.
Byo ich wiele w Moskwie. Oddwik mojej rozmowy z Dymitrem wysya wzdu mojego
krgosupa dreszcze - dosy spore, bo miaa cakowit racj. Stacja nie miaa cebulowych
kopu, ale cigle wygldaa jak co wyjtego z opowieci, jak skrzyowanie Domu
Kopciuszka i chatki z piernika. Miaa duy, ukowaty dach i wieyczki na kadym jego
kracu. Jej biae ciany zostay urozmaicone atami z brzowej cegy i zielonej mozaiki,
prawie nadajc im wygld pomalowanych w prki. W Stanach kto mgby to okreli
jako krzykliwe. Dla mnie to byo pikne.
Podczas gdy zastanawiaam si, co Dymitr mgby powiedzie o tym budynku, poczuam
zaczynajce napywa do moich oczu zy. Prawdopodobnie pokochaby to tak, jak kocha
wszystko inne tutaj. Uwiadamiajc sobie, e Sydney czekaa na odpowied, przeknam
swj smutek i zagraam nonszalanck nastolatk.

Moe jak co z opowieci o stacji kolejowej.

Uniosa brwi, zaskoczona moj obojtnoci, ale nie zakwestionowaa tego. Kto by to
zrobi? Moe gdybym utrzymaa sarkazm ewentualnie zirytowaaby si i daaby mi spokj.
Ale jako wtpiam, e to byoby lepsze. Byam cakiem pewna, e jej strach przewysza
jakiekolwiek inne uczucia, jakie moga do mnie ywi.
Miaymy przedzia dostosowany do pierwszej klasy, jednak okaza si duo mniejszy, ni
oczekiwaam. Bya tam awa do siedzenia po kadej stronie, okno i telewizor umieszczony
wysoko na cianie. Przypuszczaam, e mogoby to umili upyw czasu, ale cigle miaam
kopoty z ogldaniem rosyjskiej telewizji - nie tylko przez jzyk, ale te przez to, e
niektre z programw byy zupenie dziwaczne. Cigle jednak Sydney i ja mogymy mie
nasz wasn przestrze, nawet jeli pokj nie by tak wygodny, jakbymy chciay.
Kolory przypominay mi mnstwo tak samo dziwacznych wzorw, jakie widziaam idc
przez miasto. Nawet korytarz przed naszym pokojem by pomalowany w jaskrawe kolory, z
- 33 -

wochatym dywanem w czerwone i te wzory i turkusowo-tymi kkami, czcymi si


na rodku. Wewntrz pomieszczenia awy nakryte byy poduszkami zrobionymi z drogiego,
pomaraczowego jedwabiu, a zasony w odpowiednich odcieniach zota i brzoskwini,
zrobione z grubej tkaniny przytaczay jedwabnym wzorem. Wewntrz tego wszystkiego, z
ozdobnym stoem porodku przedziau, czuam si, jakbym podrowaa w mini - paacu.
Byo ju ciemno, gdy pocig opuszcza stacj. Z jakiego powodu, pocig transsyberyjski
opuszcza Moskw w nocy. Nie byo jeszcze tak pno, ale Sydney powiedziaa, e chce
spa, a ja nie chciaam denerwowa jej bardziej, ni ju bya zdenerwowana. Wyczyymy
wic wszystkie wiata, z wyjtkiem lampki do czytania przy moim ku. Kupiam
magazyn na dworcu i nawet jeli nie mogam zrozumie jzyka, zdjcia makijau i ubra
amay wszystkie bariery kulturowe. Przewracaam strony tak cicho, jak mogam,
podziwiajc letnie topy i sukienki i zastanawiajc si, kiedy - jeli kiedykolwiek - bd
wstanie rozmyla o takich rzeczach.
Nie byam zmczona, kiedy si pooyam, ale mimo to zmorzy mnie sen. niam o jedzie
na nartach wodnych, gdy nagle fale i soce wok mnie przemieniaj si w pokj
wypeniony regaami, komputerami ustawionymi wzdu ciany i pkami na ksiki .
Byam w bibliotece Akademii w. Wadimira.

Och, daj spokj. Nie dzisiaj - jknam.


Dlaczego nie dzisiaj? Dlaczego nie codziennie?

Odwrciam si i znalazam siebie patrzc na przystojn twarz Adriana Iwaszkowa. Adrian


by morojem, stryjecznym wnukiem 4 krlowej i kim, kogo zostawiam w moim starym
yciu, kiedy podjam si tej samobjczej misji. Mia pikne szmaragdowozielone oczy, co
sprawiao, e wikszo dziewczyn bya bliska omdleniu, zwaszcza, e szy w parze z
modnymi, potarganymi brzowymi wosami. By take w pewien sposb zakochany we
mnie i by osob, dziki ktrej miaam pienidze na t podr. Wycignam je od niego
dziki sodkim swkom.

Racja - przyznaam. - Przypuszczam, e powinnam by wdziczna, e pokazujesz


si tylko jaki raz na tydzie.

Wyszczerzy si i usiad tyem na jednym z krzese zrobionych z drewnianych listew. By


wysoki, jak wikszo morojw, chudy i uminiony. Morojscy faceci nigdy nie byli zbyt
masywni.

Rozstanie wzmacnia uczucia, Rose. Nie chc, eby uwaaa mnie za co


oczywistego i atwego.
Nie martw si, to nam nie grozi.
Nie przypuszczam, eby zamierzaa powiedzie mi, gdzie jeste?
Nie.

Pomijajc Liss, Adrian by jedynym nam znanym, yjcym uytkownikiem ducha i pord
jego talentw znalaza si zdolno do pojawiania si w moich snach i rozmawiania ze mn
- czsto bez zaproszenia.

Zabijasz mnie, Rose - powiedzia melodramatycznie. - Kady dzie bez ciebie jest

No i wreszcie si nam wyprostowao. W poprzednim tomie tumaczyymy to jako stryjeczny bratanek ale pewna bardzo
fajna osbka zwrcia nam teraz na to uwag. Szkoda, e tak pno, ale to zawsze co Dzikujemy Thal za poprawienie
naszej gupoty Masz u na Russia vdke :D - przyp. Badasski
- 34 -

agoni. Pusty. Samotny. Usycham z tsknoty za tob, zastanawiajc si czy nawet


jeszcze yjesz.
Mwi przesadzonym, durnowatym, charakterystycznym dla siebie tonem. Adrian rzadko
bra rzeczy na powanie i zawsze by na krawdzi lekcewaenia. Duch mia take tendencj
do czynienia ludzi niestabilnymi emocjonalnie i kiedy z tym walczy, nie by normalny.
Bd co bd, pomijajc ten melodramatyzm, zrozumiaam sedno sprawy. Niewane jak
powierzchowny si wydawa, naprawd si o mnie troszczy.
Skrzyowaam ramiona.

C, jak wida cigle yj. Sdz wic, e moesz mi pozwoli wrci do spania.
Ile razy mam ci powtarza? Ty pisz.
A jednak w jaki niewytumaczalny sposb czuj si wyczerpana mwieniem do
ciebie.

To go rozbawio.

Och, tak bardzo za tob tskni - jego umiech znikn. - Ona te.

Zesztywniaam. Ona. Nawet nie musia wymawia jej imienia. Nie byo adnych
wtpliwoci, o kim mwi.
O Lissie.
Nawet wymawianie jej imienia w moim umyle powodowao bl, szczeglnie po
obserwowaniu jej zeszej nocy. Wybr midzy Liss a Dymitrem by najtrudniejsz decyzj
w moim yciu i upywajcy czas nie czyni tego atwiejszym. Moe wybraam jego, ale
bycie z daleka od niej byo jak odcicie ramienia, zwaszcza dlatego, e wi gwarantowaa,
e nigdy tak naprawd si od siebie nie oddalaymy. Adrian rzuci mi ostrone spojrzenie,
jakby mg odgadn moje myli.

Sprawdzasz co u niej?
Nie - powiedziaam, zaprzeczajc temu, e dopiero co widziaam j zeszej nocy.
Pozwalaam mu myle, e naprawd uwolniam si od tego wszystkiego. - To ju
nie jest moje ycie.
Prawda. Twoje ycie jest teraz skupione wok niebezpiecznej misji obywatelskiej.
Nie zrozumiaby niczego, co nie jest piciem, paleniem albo uwodzeniem.

Potrzsn gow.

Jeste jedyn, ktrej pragn, Rose.

Niestety, uwierzyam mu. To byoby dla nas obojga prostsze, gdyby znalaz sobie kogo
innego.

Wic moesz zachowa swoje uczucia w tej formie, ale bdziesz zmuszony jeszcze
poczeka.
Jak dugo? - Cay czas mnie o to pyta, a ja za kadym razem podkrelaam, e to
bdzie bardzo dugo trwao i e traci swj czas. Jednak biorc pod uwag, e
Sydney nam przewodzia, zawahaam si.
Nie wiem.
- 35 -

Nadzieja rozkwita na twarzy Adriana.

To jest najbardziej optymistyczna rzecz, jak dotychczas mi powiedziaa.


Nie oczekuj po tym zbyt wiele. Nie wiem rwnie dobrze moe oznacza jeden
dzie albo rok. Albo nigdy.

Ponownie si zoliwie wyszczerzy i nawet ja musiaam przyzna, e to byo sodkie.

Mam nadziej, e to bdzie jeden dzie.

Mylenie o Sydney sprawio, e przyszo mi do gowy pytanie.

Hej, czy kiedykolwiek syszae o alchemikach?


Pewnie - powiedzia.

Typowe.

Oczywicie, e tak.
Dlaczego? Pobiega do nich?
Tak jakby.
Co zrobia?
Dlaczego sdzisz, e cokolwiek zrobiam?

Rozemia si.

Alchemicy zjawiaj si jedynie wtedy, gdy pojawia si jaki problem, a ty


przynosisz je ze sob gdziekolwiek pjdziesz. Niemniej jednak bd ostrona. S
religijnymi dziwakami.
To brzmi jak jaka skrajno - powiedziaam. Wiara Sydney nigdy nie wydawaa si
by za.
Tylko nie pozwl im si nawrci - mrugn. - Lubi ci takim grzesznikiem, jakim
jeste.

Zaczam mu mwi, e Sydney prawdopodobnie mylaa, e byam wyczona ze


zbawienia, ale zakoczy sen, pozwalajc mi z powrotem spa.
Jednake, zamiast powrci do mojego snu, obudziam si. Wok mnie pocig szumia
pocieszajco, gdy pdziymy przez rosyjskie krajobrazy. Moja lampka do czytania bya
cigle wczona, jej wiato byo zbyt jasne dla moich zaspanych oczu. Wspiam si, eby
j wyczy i wtedy odnotowaam, e ko Sydney byo puste. Pewnie jest w azience,
pomylaam. Dotychczas czuam si niespokojna. Ona i jej grupa alchemikw cigle byli
dla mnie tajemniczy i nagle zaczam si martwi, e by moe wanie wprowadza w ycie
jaki zowieszczy plan. Czy ona bya jednym z czonkw tajnych sub specjalnych?
Postanowiam j znale.
Wprawdzie nie miaam pojcia, gdzie mogaby by w pocigu tych rozmiarw, ale logika
nigdy mnie wczeniej nie zniechcaa. Nie byo wic powodu, eby zrobia to teraz.
Na szczcie po potkniciu si o moje buty i wyjciu na przylegajcy do przedziau
korytarz, nie musiaam daleko szuka.

- 36 -

Wzdu korytarza cigny si okna z grubymi zasonami. Sydney staa plecami do mnie,
patrzc na zewntrz, owinita kocem. Jej wosy byy potargane od snu i wyglday mniej
zocicie w sabym owietleniu.

Hej - zaczam z wahaniem. - wszystko w porzdku?

Obrcia si nieznacznie ku mnie. Jedn rk trzymaa koc, drug bawia si krzyykiem na


szyi. Pamitaam komentarz Adriana o religii.

Nie mog spa - powiedziaa dosadnie.


Czy to Czy to przeze mnie? - jej jedyn odpowiedzi byo odwrcenie si do
okna.
Posuchaj - powiedziaam, czujc bezradno. - Jeli jest cokolwiek, co mog
zrobi oczywicie poza odejciem i zakoczeniem tej podry
Wytrzymam - powiedziaa. - To jest tylko, no c, bardzo dziwne dla mnie. Radz
sobie z wami przez cay czas, ale z tob jako nie mog, wiesz?
Prawdopodobnie mogybymy dosta pokj tylko dla ciebie, jeli to by pomogo.
Mogybymy znale obsug. Mam pienidze.
Cay czas mam z wami do czynienia, ale formalnie, wiesz?

Sydney potrzsna gow.

To nie wicej, ni kilka dni.

Nie wiedziaam, co jeszcze powiedzie. Biorc pod uwag moje dalekosine plany,
obecno Sydney bya kopotem, ale nie chciaam eby cierpiaa. Patrzc na ni bawic si
krzyykiem, prbowaam myle nad czym komfortowym, co mogabym jej powiedzie.
Zestawienie naszych wizji Boga mogoby by sposobem na zblienie si, ale jako nie
mylaam eby mwienie jej, jak codziennie rozmijam si z Bogiem i e ostatnio zwtpiam
w jego istnienie, mogoby mi naprawd pomc pozby si tej caej reputacji zej kreatury
nocy.

Okej - powiedziaam w kocu. - Daj mi zna, jeli zmienisz zdanie.

Wrciam do ka i mimo zamartwiania si, e Sydney moe spdzi na korytarzu ca


noc, zaskakujco szybko poczuam si pica. Ale kiedy obudziam si rano, bya zwinita
na swoim ku i gboko spaa. Wstaam szybko, zmieniam t-shirt i spodnie od dresu, w
ktrych poszam do ka. Miaam ochot na niadanie. Uwaaam te, e jeli mnie nie
bdzie w pobliu, to Sydney bdzie spaa duej.
Restauracja bya w nastpnym wagonie i wygldaa jak co wyjtego ze starego filmu. St
zdobiy eleganckie, burgundowe obrusy. Mosidz i ciemnie drewno, wraz z kawakami
byszczco-kolorowego artystycznego szka, nadaway miejscu antycznego uroku. To
wygldao bardziej jak restauracje, ktre mogam znale na ulicach Sankt Petersburga, ni
jak wagon restauracyjny. Zamwiam co, co przypominao mi niejasno francuskie tosty,
pomijajc to, e miao w rodku ser. Zamwienie dostarczono z kiebas, ktra z daleka
wygldaa jak ta z gdziekolwiek indziej.
Praktycznie koczyam posiek, gdy wesza Sydney. Kiedy spotkaam j tej pierwszej nocy,
przypuszczaam, e jej eleganckie spodnie i bluzka byy woone na potrzeby Sowika.
- 37 -

Odkrywaam, jednak, e to by jej normalny styl. Powalia mnie tym, e bya jedn z osb,
ktre nie posiaday wasnych jeansw i t-shirtw. Gdy w nocy staa na korytarzu bya
rozczochrana, ale teraz miaa na sobie schludne, czarne spodnie i ciemnozielony sweter. Jej
wosy byy uczesane i uoone, ale cigle byy w lekkim nieadzie, ktry, jak
podejrzewaam, nigdy ich nie opuszcza, niewane jak bardzo si staraa. Przynajmniej
miaam swj gadki kucyk, ktry mi dzisiaj towarzyszy.
Wlizgna si na miejsce naprzeciwko mnie i kiedy kelner przyszed zamwia omlet,
znowu mwic po rosyjsku.

Skd to znasz? - zapytaam.


Co, rosyjski? - wzruszya ramionami. - Musiaam si go nauczy dorastajc. I kilku
innych jzykw.
Wow.

Te miaam wprowadzenie do kilku jzykw, ale wszystkie szy mi marnie. Co prawda, nie
nauczyam si w tym czasie za duo, ale teraz z racji tej podry i z powodu Dymitra
naprawd chciaabym nauczy si rosyjskiego. Przypuszczaam, e nie byo za pno i
wybraam kilka zwrotw podczas pobytu tutaj, ale jednak to byo trudne zadanie.

Musiaa si nauczy mnstwa rzeczy do tej pracy - powiedziaam w zadumie,


zastanawiajc si, co to znaczy by czci sekretnej grupy, ktra przekracza
midzynarodowe granice i wsppracuje z wieloma rzdami. Co innego przeszo mi
przez myl.
Co z tym czym, czego uywasz na strzygach? To do pozbywania si cia?

Umiechna si. Prawie.

No c, mwiam ci, e alchemicy zaczli jako grupa ludzi prbujca tworzy


eliksiry, prawda? To jest substancja, ktr dopracowalimy by pozbywa si szybko
cia strzyg.
Czy mogaby tego uy do zabicia jakiej? - zapytaam. Moczenie strzyg w jakiej
rozpuszczajcej je cieczy mogoby by duo prostsze, ni zwyke sposoby: cicie
gowy, zakokowanie czy spalenie.
Obawiam si, e nie. To dziaa tylko na zwokach.
A to pech - powiedziaam. Zastanawiaam si, czy ma inne eliksiry w zanadrzu, ale
zdecydowaam, e powinnam racjonowa dzienn ilo pyta do Sydney.
Co bdziemy robi, kiedy dotrzemy do Omsh?
Omsk - poprawia. - Zdobdziemy samochd i przejedziemy nim reszt drogi.
Czy bya tam? W tej wiosce?

Przytakna.

Raz.
Jaka jest? - zapytaam, zaskoczona tskn nutk w moim wasnym gosie.

Poza moim poszukiwaniem Dymitra, cz mnie chciaa po prostu trzyma si kurczowo


wszystkiego, co miao z nim zwizek. Chciaam wiedzie o nim wszystko, czego nie
wiedziaam wczeniej. Jeli szkoa daaby mi jego dobytek, spaabym z nim ca noc.
Jednak jego pokj zosta bardzo szybko oprniony. Teraz mogam tylko gromadzi te
czci jego, ktre byam w stanie odnale, jak rwnie te strzpki informacji, ktre
mogyby go jako przy mnie zatrzyma.
- 38 -

Sdz, e jest jak kade inne dampirze miasteczko.


Nigdy w adnym nie byam.

Kelner postawi omlet przed Sydney, ktra zamara z widelcem w powietrzu.

Naprawd? Mylaam, e kady z was no nie wiem.

Potrzsnam gow.

Byam w Akademii cae moje ycie. Mniej wicej. - Moje dwa aosne lata wrd
ludzi nie byy istotne.

Sydney ua w zamyleniu. Byam skonna si zaoy, e nie skoczy omletu. Od tego


razu, gdy widziaam j pierwszej nocy i gdy czekaymy na pocig wczoraj, raczej nie
wydawao si, by co jada. To byo tak, jakby egzystowaa na samym powietrzu. Moe to
bya kolejna cecha alchemikw. Najprawdopodobniej bya to jednak tylko cecha Sydney.

Miasto jest w poowie ludzkie a w poowie dampirze, ale dampiry wtapiaj si w nie.
Maj zorganizowane cae podziemne spoeczestwo tak, e ludzie s tego
kompletnie niewiadomi.

Zawsze wyobraaam sobie ca funkcjonujc wsplnot, ale nie miaam pojcia, jak
moga si ona wpasowa w reszt miasta.

I? - zapytaam. - Jak taka wsplnota wyglda?

Odoya widelec.

Powiedzmy, e lepiej bdzie, jak si sama o tym przekonasz.

Tumaczenie: EmmaEmily

- 39 -

Rozdzia pity
RESZTA PODRY przebiega bez wikszych atrakcji. Sydney nigdy cakowicie nie
wyzbya si tego poczucia dyskomfortu, ktry wydawaa si odczuwa w pobliu mnie, ale
czasami, kiedy prbowaam zrozumie rosyjsk telewizj, powicaa nieco czasu, eby mi
wytumaczy, o co chodzi. Byo par rnic kulturowych pomidzy tymi programami a
tymi, wrd ktrych dorastaymy, wic miaymy co wsplnego. Od czasu do czasu,
zdarzao jej si umiechn przez co miesznego dla nas obu i czuam, e bya tutaj kim, z
kim prawdopodobnie mogabym si zaprzyjani. Wiedziaam, e nie byo szans ebym
kiedykolwiek znalaza zastpstwo za Liss, ale myl, e jaka cz mnie cigle pragna
wypeni pustk, ktra powstaa, gdy j zostawiam.
Sydney drzemaa przez cay dzie. Zaczynaam myle, e przez te dziwaczne godziny snu,
cierpiaa na bezsenno. Trzymaa si rwnie swoich rwnie paskudnych nawykw
wzgldem jedzenia, ledwo tykajc swoje posiki. Zawsze zostawiaa mi resztki, co przy
rosyjskiej kuchni byo dla mnie nieco ryzykowne. Zaraz po moim przybyciu do Rosji,
musiaam eksperymentowa i mio byo dostawa porady od kogo, kto mimo, e nie by
tutejszy, to wiedzia o wiele wicej o tym kraju ni ja.
Trzeciego dnia naszej podry, dotarymy do Omsk. Omsk byo wikszym i adniejszym
miastem, ni bym si tego spodziewaa po Syberii. Dymitr zawsze drani si ze mn, e
moje wyobraenia Syberii wygldajcej jak Antarktyda byy mylne i mogam powiedzie,
e mia racj przynajmniej, jeli chodzi o kwesti poudniowej czci regionu. Pogoda nie
rnia si za bardzo od tej, ktr zastaabym o tej porze roku w Montanie, lekkie wiosenne
powietrze byo sporadycznie ogrzewane przez soce.
Kiedy si tam dostaymy, Sydney powiedziaa mi, e zaatwi nam transport od jakiego
moroja, ktrego znaa. Kilku mieszkao w miecie, wtapiajc si w tum. Pki co, wraz z
upywem dnia, natrafiymy na problem. aden moroj nie chcia nas zabra do wioski.
Najwyraniej droga bya niebezpieczna. Strzygi czsto czatoway noc w okolicy, majc
nadziej zapa podrujcych morojw lub dampiry. Im duej mi to tumaczya, tym
bardziej si martwiam o swj plan. Najwyraniej nie byo zbyt wielu strzyg w samym
miecie Dymitra. Zgodnie z tym co powiedziaa, ukryway si na peryferiach miasteczka,
ale paru mieszkao tam na stae. W takim wypadku moje szanse na znalezienie Dymitra
malay. Sprawy jeszcze si pogorszyy, kiedy Sydney dalej opisywaa sytuacj.

Wiele strzyg podruje po kraju szukajc ofiar, a ta wie ley dokadnie na szlaku
ich wdrwek - wyjania. - Droga jest tak jakby odlega, wic niektre strzygi
zostaj tam na troch, prbujc zapa atw zdobycz. Potem rusz dalej.
W Stanach Zjednoczonych strzygi czsto si ukrywaj w duych miastach powiedziaam zaniepokojona.
Tutaj te tak robi. Jest im atwiej zabiera ofiary tak, by nikt tego nie zauway.

Tak, to zdecydowanie rzucao cie na moje plany. Jeli Dymitr nie przebywa w tym
miasteczku, to bd miaa powane kopoty. Wiedziaam, e strzygi lubi due miasta, ale w
jaki sposb przekonywaam siebie, e Dymitr wrciby do miejsca, w ktrym dorasta
Ale jeli Dymitra tam nie byo... c, nagle uderzya we mnie wielko Syberii.
Dowiedziaam si, e Omsk nie by nawet najwikszym miastem w regionie, a znalezienie
tutaj chocia jednej strzygi mogo by trudne. A szukanie go w niezliczonej iloci miast,
ktre mog by jeszcze wiksze? Sprawy mogy potoczy si bardzo, bardzo nieciekawie,
- 40 -

jeli moje przeczucie okae si ze. Odkd postanowiam znale Dymitra, sporadycznie
miaam chwile saboci, w ktrych po czci miaam nadziej, e nigdy go nie znajd.
Wyobraenie jego, jako strzygi, cigle mnie torturowao. Nawiedzay mnie rwnie inne
wizje... wizje tego, jaki by i wspomnienia czasu, ktry razem spdzilimy.
Myl, e wikszo moich wartociowych wspomnie powstaa tu przed jego przemian.
To by jeden z tych okresw, kiedy zabieraam od Lissy sporo cieni wywoanych przez
ducha. Straciam nad sob kontrol, byam niezdolna do wzicia si w gar. Baam si, e
stan si potworem, baam si, e zabij si tak, jak to zrobi inny stranik naznaczony
pocaunkiem cienia.
Dymitr dziki swojej sile sprawi, e doszam do siebie. Zdaam sobie wtedy spraw z tego,
jak mocne byo nasze poczenie, jak doskonale si nawzajem rozumielimy. W przeszoci
podchodziam sceptycznie do ludzi, ktrzy byli bratnimi duszami, ale w tym momencie
wiedziaam, e to prawda. A wraz z poczeniem emocjonalnym przyszo i fizyczne.
Ostatecznie poddalimy si z Dymitrem przyciganiu. Zaklinalimy si, e nigdy do tego
nie dojdzie, ale... c, nasze uczucia byy po prostu zbyt silne. Trzymanie si z daleka od
siebie okazao si niemoliwe. Uprawialimy seks i to by mj pierwszy raz w yciu.
Czasami byam przekonana, e to bdzie mj jedyny raz.
Akt sam w sobie by niesamowity i nie byam w stanie oddzieli fizycznej radoci od
emocjonalnej. Pniej leelimy w tamtej maej chatce tak dugo, jak tylko si odwaylimy
i to te byo niesamowite. To bya jedna z paru chwil, kiedy czuam, e naprawd naley do
mnie.
Pamitasz urok podania Wiktora? - zapytaam, tulc si do niego mocniej.
Dymitr spojrza na mnie, jakbym bya szalona.
Oczywicie.
Wiktor Daszkow by arystokratycznym morojem, jednym z tych, ktrzy byli przyjacimi
Lissy i jej rodziny. Nie zdawalimy sobie sprawy z tego, e przez lata w tajemnicy
studiowa ducha i rozpozna, e Lissa jest jego uytkownikiem, zanim chociaby ona si o
tym dowiedziaa. Torturowa j wszystkimi rodzajami umysowych gierek, ktre sprawiy,
e naprawd zacza myle, e wariuje. Jego plany osigny szczyt, kiedy porwa j i
torturowa, dopki nie uleczya choroby, ktra go zabijaa.
Teraz Wiktor doywotnio siedzia w wizieniu, zarwno za to co zrobi Lissie, jak i za
swoje zdradzieckie plany rebelii przeciwko rzdowi morojw. By jednym z niewielu,
ktrzy wiedzieli o moim zwizku z Dymitrem, co martwio mnie bez koca. Nawet posun
do przodu nasz zwizek, tworzc urok podania - naszyjnika wypenionego magi ziemi i
wpywem. Urok by peen niebezpiecznej magii, ktra sprowadzia mnie i Dymitra do
naszych najbardziej pierwotnych instynktw. Pohamowalimy si w ostatnim momencie i,
a do naszej nocy w chatce, wierzyam, e urok nakoni nas podczas naszego
nieoczekiwanego spotkania, abymy si poddali wyszoci siy fizycznej.
Nie zdawaam sobie sprawy z tego, e moe by lepiej - powiedziaam Dymitrowi,
kiedy ju waciwie przespalimy si ze sob. Mwic o tym czuam si nieco
niemiaa. - Mylaam o tym przez cay czas... o tym co zaszo pomidzy nami.
Odwrci si do mnie podcigajc do gry nakrycia. W chatce byo chodno, ale na ku
- 41 -

byy ciepe koce. Sdz, e moglimy si ubra, ale to bya ostatnia rzecz, na jak miaam
ochot. Czucie nacisku jego skry na moj byo zbyt cudowne.

Ja te.
Powanie? - zapytaam zaskoczona. - Mylaam... nie wiem. Mylaam, e bye zbyt
zdyscyplinowany na to. Mylaam, e prbowae o tym zapomnie.

Dymitr si zamia i pocaowa moj szyj.


Rose, jak mgbym zapomnie o tym, e byem nago z kim tak piknym jak ty? Nie
spaem wiele nocy, odtwarzajc kady szczeg. Powtarzaem sobie bez koca, e to
ze, ale jeste niemoliwa do zapomnienia. - Jego usta przesuny si do mojego
obojczyka, a doni zacz gadzi moje biodro. - Wypalia mi lad w umyle na
zawsze. Nie ma na tym wiecie niczego, niczego co mogoby to kiedykolwiek
zmieni.
I wspomnienia takie jak te sprawiay, e tak ciko byo podj to poszukiwanie, eby go
zabi, nawet jeli by strzyg. Jednak... jednoczenie to wanie z powodu wspomnie jak te
musiaam go zniszczy. Musiaam zapamita go jako mczyzn, ktry mnie kocha i by
ze mn w ku. Musiaam zapamita, e ten mczyzna nie chciaby zosta potworem.
Nie byam zbyt podjarana, kiedy Sydney pokazaa mi samochd, ktry kupia, zwaszcza e
sama daam jej na niego pienidze.

Tym jedziemy? - zawoaam. - To w ogle da rad tak daleko? - Droga podobno


zajmowaa siedem godzin.

Rzucia mi zszokowane spojrzenie.

Mwisz powanie? Wiesz, co to jest? To Citron z 1972. Te rzeczy s niesamowite.


Masz pojcie, jak ciko byo to dosta w czasach sowietyzmu w tym pastwie? Nie
mog uwierzy, e ten facet waciwie to sprzeda. Musi by cakowicie zielony w te
klocki.

Wiedziaam niewiele o erze sowietyzmu, a jeszcze mniej o klasykach samochodw, ale


Sydney gadzia lnic czerwon mask jakby bya zakochana. Kto wie? Moe bya
maniakiem samochodowym. Moe by wartociowy, a ja po prostu nie umiaam tego
doceni. Byam wiksz entuzjastk lnicych, nowiutekich sportowych samochodw.
Bdc uczciw, ten samochd nie mia adnych wgniece czy rdzy, a przymykajc oko na
przestarzay wygld, by czysty i dobrze utrzymany.
Ruszy? - zapytaam.
Jeli to w ogle moliwe, jej wyraz twarzy sta si jeszcze bardziej niedowierzajcy.

Oczywicie!

I ruszy. Silnik zaskoczy do ycia z miarowym brzczeniem, a przez sposb w jaki


przyspiesza, zaczynaam rozumie jej fascynacj. Chciaa prowadzi, a ja ju miaam
zamiar kci si, e to byy moje pienidze na jego zakup. Jednak widzc jej peen
uwielbienia wyraz twarzy, ostatecznie zdecydowaam si nie wchodzi pomidzy ni a
samochd.
- 42 -

Byam po prostu zadowolona, e natychmiast wyjedaymy. Ju byo pne popoudnie.


Jeli droga bya tak niebezpieczna, jak wszyscy twierdzili, nie chciaybymy by na miejscu
kiedy zrobi si ciemno. Sydney si zgodzia, ale powiedziaa, e moemy przebrn przez
wikszo podry zanim zajdzie soce i wtedy zatrzyma si na noc w miejscu, ktre
znaa. Dotrzemy do naszego celu rano.
Im dalej byymy od Omsk, tym bardziej nieprzystpny stawa si teren. W miar jak go
obserwowaam, zaczynaam rozumie mio Dymitra do tej krainy. Co prawda miaa
ndzny, jaowy wygld, ale wiosna zmieniaa rwniny na zielono i byo tam co urzekajco
piknego w widoku tej caej nietknitej dziczy. W pewien sposb przypominao mi to
Montan, jednak miao jakie cechy, ktre byy charakterystyczne tylko dla tego miejsca.
Nie mogam si powstrzyma, eby wykorzysta zadurzenie Sydney w samochodach, jako
rodek do konwersacji.

Duo wiesz o samochodach?


Troch - powiedziaa. - W naszej rodzinie mj tata jest alchemikiem, ale moja mama
jest mechanikiem.
Naprawd? - zapytaam zaskoczona. - To jest w pewnym sensie... niezwyke. Oczywicie, nie byam zbyt odpowiedni osob do rozmowy o rolach pci. Biorc
pod uwag moje ycie, ktre byo przeznaczone na walk i zabijanie, tak naprawd
nie miaam podstaw twierdzi, e rwnie mam tradycyjn esk prac.
Jest naprawd dobra i sporo mnie nauczya. Nie miaabym nic przeciwko, eby tak
zarabia na ycie. Nie miaabym rwnie nic przeciwko temu, eby i na
uniwersytet. - W jej gosie sycha byo gorzk nut. - Domylam si, e jest wiele
innych rzeczy, ktre chciaabym mc robi.
Dlaczego nie moesz?
Musz by nastpnym rodzinnym alchemikiem. Moja siostra... c, jest starsza i
zazwyczaj to starsze dziecko musi wykonywa robot. Ale ona jest jakby... nic nie
warta.
Mocne sowa.
Tak, moe. Ale ona po prostu nie moga sobie poradzi z tym rodzajem spraw.
Kiedy trzeba uporzdkowa jej kolekcj byszczykw, jest nie do powstrzymania.
Ale kierowanie rnymi rodzajami sieci komputerowych i ludmi takimi jak my?
Nie, nigdy nie bya w stanie tego robi. Tata powiedzia, e tylko ja byam do tego
zdolna.
Przynajmniej to jest komplement.
Tak myl.

Sydney wygldaa teraz tak smutno, e czuam si le, e zainicjowaam t dyskusj.

Gdyby moga i na uniwersytet, co by studiowaa?


Architektur Grekw i Rzymian.

Wtedy doszam do wniosku, e to dobrze, e to nie ja byam za kkiem, poniewa


prawdopodobnie zjechaabym z drogi.

Powanie?
Wiesz cokolwiek o tym?
Um, nie.
- 43 -

To niesamowite. - Smutny wyraz twarzy zosta zastpiony przez wyraz fascynacji wygldaa na niemal tak zakochan, jak byo to z samochodem. Wtedy zrozumiaam,
dlaczego lubia dworzec kolejowy. Pomysowo, jak si wykazali przy
niektrych z tych... c, to po prostu nierealne. Jeli alchemicy nie odel mnie po
tym z powrotem do Stanw Zjednoczonych, mam nadziej, e zostan przydzielona
do Grecji albo Woch.
Byoby ekstra.
Tak. - Jej umiech przygas. - Ale przy tej pracy nie ma gwarancji, e dostaniesz to,
czego chcesz.

Po tym zamilka i doszam do wniosku, e nakonienie jej do tej maej konwersacji byo
wystarczajc wygran. Zostawiam j z jej wasnymi mylami o klasykach samochodw i
architekturze, podczas gdy mj umys bdzi po swoich sprawach. Strzygi. Suba. Dymitr.
Zawsze Dymitr...
C, Dymitr i Lissa. To byo jak rzut monet, kto spowoduje mi wicej blu. Dzisiaj, kiedy
samochd mnie rozproszy, udaam si do Lissy gwnie dziki ostatniej wizycie Adriana w
moim nie.
Wczesny wieczr w Rosji oznacza wczesny poranek w Montanie. Oczywicie, odkd
szkoa dziaaa wedug nocnego rozkadu, technicznie rzecz biorc dla nich rwnie bya
noc, pomimo soca. Byo blisko do godziny policyjnej i wszyscy musieli wkrtce wrci
do swoich dormitoriw.
Lissa bya z Adrianem w jego pokoju w kwaterach dla goci. Adrian, tak jak Avery,
skoczy szko, ale jako inny jedyny znany uytkownik ducha, zatrzyma si w szkole na
czas bliej nieokrelony i pracowa z Liss. Wanie spdzali dugi, wyczerpujcy wieczr
pracujc nad chodzeniem we nie i siedzieli na pododze naprzeciwko siebie. Z
westchnieniem Lissa zwalia si na bok i pooya, rozcigajc nad gow rce.

To bez sensu - jkna. - Nigdy si tego nie naucz.


Nigdy nie dawaj za wygran, kuzynko. - Gos Adriana by tak nonszalancki jak
zwykle, ale mogam stwierdzi, e by te zmczony. Tak naprawd nie byli
kuzynami; to byo po prostu okrelenie, ktrego czasem arystokraci uywali
wzgldem siebie.
Nie rozumiem, jak to robisz.
Nie wiem jak to wytumaczy. Po prostu o tym myl i... c, dzieje si. - Wzruszy
ramionami i wycign papierosy, ktre zawsze trzyma. - Masz co przeciwko?
Tak - powiedziaa.

Ku mojemu zaskoczeniu, odoy je. Co do diaba? Mnie nigdy nie pyta czy mam co
przeciwko, kiedy pali - a miaam. Waciwie, przez poow czasu przysigaam, e robi to
eby mnie wkurzy, co nie miao sensu. Adrian ju dawno powinien mie za sob ten wiek,
w ktrym to faceci prbowali przycign dziewczyny, ktre lubili, przez prowokowanie
ich.
Prbowa wytumaczy jej ten proces.

Po prostu myl o kim, kogo chc odwiedzi i tak jakby... nie wiem. Rozszerzam
na nich swj umys.

Lissa usiada i skrzyowaa nogi.


- 44 -

Brzmi podobnie do tego, jak Rose opisywaa czytanie mnie.


Prawdopodobnie to polega na tej samej zasadzie. Suchaj, zajo ci chwil nauczenie
si aur. Z tym jest tak samo. I nie tylko ty masz krzyw postpw w nauce. Dopiero
co w kocu przeszedem przez leczenie zadrapa, a ty potrafisz przywrci do ycia
martwego, co - nazwij mnie szalonym - jest jakby hardcoreowe. - Zatrzyma si. Oczywicie, niektrzy mogliby si kci, e waciwie jestem szalony.

Na wspomnienie aur zacza go obserwowa i zebraa w sobie zdolno do widzenia pola


wiata, ktre wiecio wok kadej ywej rzeczy. Jego aura wyostrzya si, otaczajc go
zotym promieniem. Z tego co mwi Adrian, jej aura bya taka sama. aden inny moroj nie
mia tego rodzaju czystego zota. Lissa i Adrian odgadli, e to byo charakterystyczne tylko
dla uytkownikw ducha.
Umiechn si, domylajc si, co robia.
Jak wyglda?
Tak samo.
Widzisz, jaka dobra w to teraz jeste? Po prostu bd cierpliwa ze snami.
Lissa tak bardzo chciaa chodzi w snach tak samo jak on. Pomimo jej rozczarowania,
byam zadowolona e nie moga. Wizyty Adriana we nie byy dla mnie wystarczajco
trudne. Wiedzc, e ona mogaby... c, nie byam do koca pewna, ale mogoby to
sprawi, e to chodne, surowe nastawienie, ktre prbowaam utrzymywa w Rosji, byoby
duo trudniejsze.

Po prostu chc wiedzie, jak si ma - powiedziaa Lissa cichym gosem. - Nie mog
znie tej niewiedzy. - To bya znowu taka sama rozmowa jak z Christianem.
Widziaem j ktrego dnia. Nic jej nie jest. Wkrtce mam zamiar ponownie ja
zobaczy.

Lissa kiwna gow.

Mylisz, e to zrobi? Mylisz, e potrafi zabi Dymitra?

Odpowied zaja Adrianowi dusz chwil.

Myl, e potrafi. Pytanie brzmi, czy to w nastpstwie nie zabije jej.

Lissa wzdrygna si, a ja byam troch zaskoczona. Odpowied bya tak bezceremonialna
jak ta, ktr mgby da Christian.

Boe, chciaabym eby nie zdecydowaa si za nim ugania.


Chci s teraz bezsensowne. Rose musi to zrobi. Tylko w ten sposb moemy j
odzyska - przerwa. - Tylko w ten sposb bdzie w stanie ruszy do przodu.

Adrian czasem mnie zaskakiwa, ale to przebio wszystko. Lissa mylaa, e uganianie si
za Dymitrem byo gupie i samobjcze. Wiedziaam, e Sydney zgodziaby si z ni,
gdybym powiedziaa jej prawd o swojej podry. Ale Adrian... gupi, pytki, imprezowy
chopiec Adrian rozumia? Badajc go przez oczy Lissy, zdaam sobie spraw, e naprawd
rozumia. Nie podobao mu si to i mogam usysze bl w jego sowach. Przejmowa si
mn. To, e ywiam tak silne uczucia do kogo innego spowodowao jego cierpienie. A
- 45 -

jednak... faktycznie wierzy, e robiam waciw rzecz - jedyn rzecz jak mogam.
Lissa spojrzaa na zegarek.

Musz wrci przed godzin policyjn. Prawdopodobnie powinnam rwnie


pouczy si do swojego testu z historii.

Adrian umiechn si szeroko.

Uczenie si jest przereklamowane. Po prostu znajd kogo bystrego do cigania.

Wstaa.

Sugerujesz, e nie jestem bystra?


Do diaba, nie. - Rwnie si podnis i poszed nala sobie drinka z w peni
zaopatrzonego barku, ktry trzyma w pogotowiu. Samo-leczenie byo jego, niezbyt
rozsdnym zreszt, sposobem, eby trzyma na dystans efekty ducha, a jeli uywa
ducha przez cay wieczr, mg teraz chcie otpi si tymi swoimi zymi
nawykami. - Jeste najbystrzejsz osob jak znam. Ale to nie znaczy, e musisz
wykonywa zbdn prac.
Nie moesz odnie sukcesu w yciu, jeli nie pracujesz. Przepisywanie od innych
nigdzie ci nie doprowadzi.
Wszystko jedno - powiedzia z szerokim umiechem. - Wszystko przepisywaem w
szkole i spjrz, jak dobrze mam si dzisiaj.

Przewracajc oczami, Lissa szybko ucisna go na do widzenia i wysza. Kiedy ju


znalaza si poza zasigiem jego wzroku, jej umiech nieco zgas. W rzeczywistoci, jej
myli przybray zdecydowanie ciemny obrt. Wspomnienie mnie, wywoao w jej rodku
wszystkie rodzaje uczu. Martwia si o mnie - niesamowicie martwia. Powiedziaa
Christianowi, e czua si le z tym, co si stao pomidzy nami, ale dopiero teraz uderzyo
to we mnie z ca si. Torturoway j poczucie winy i zmieszanie, bezustanne krytykowanie
si za to, co powinna bya zrobi. I przede wszystkim, tsknia za mn. Miaa te same
uczucia, co ja - jakby cz jej zostaa odcita.
Adrian mieszka na czwartym pitrze i Lissa zdecydowaa si pj schodami zamiast
pojecha wind. Przez cay czas jej umys wariowa z obawy. Z obawy, czy kiedykolwiek
opanuje ducha. Z obawy o mnie. Z obawy, e ostatnio nie odczuwaa ciemnych efektw
ducha, co kazao jej si zastanowi, czy je absorbuj, dokadnie tak jak to robia straniczka
o imieniu Anna. ya wieki temu i bya poczona z w. Wadimirem, patronem szkoy.
Absorbowaa od niego nieprzyjemne efekty ducha - i zwariowaa.
Na drugim pitrze, pomimo drzwi ktre oddzielay klatk schodow od korytarza, Lissa
usyszaa krzyk. Mimo tego, e wiedziaa, i to nie ma z ni nic wsplnego, zawahaa si i
ciekawo wzia gr. Chwil pniej cicho pchna drzwi wejciowe i wesza w korytarz.
Gosy pochodziy zza rogu. Ostronie rozejrzaa si wokoo - nie to eby musiaa.
Rozpoznaa gosy.
Avery Lazar staa w korytarzu z rkami na biodrach, wpatrujc si w swojego ojca. Sta w
przejciu do czego, co musiao by jego apartamentem. Ich postawy byy sztywne i wrogie,
a midzy nimi buzowa gniew.

Bd robi, co mi si podoba! - krzyczaa. - Nie jestem twoim niewolnikiem.


- 46 -

Jeste moj crk - powiedzia gosem zarwno agodnym jak i protekcjonalnym. Chocia czasami chciabym, eby ni nie bya.

Au. I ja i Lissa byymy zszokowane.

To dlaczego kaesz mi siedzie w tej dziurze? Pozwl mi wrci na Dwr!


I zrujnowa moj przyszo? Ledwie wykaraskalimy si z kopotw nie szkodzc
reputacji naszej rodziny - przynajmniej bez wikszych szkd. Nie ma szans, ebym
ci wysa tam sam i pozwoli ci robi Bg wie co.
W takim razie wylij mnie do mamy! Szwajcaria musi by lepsza ni to miejsce.

Chwila ciszy.

Twoja matka jest... zajta.


Och, sodko - powiedziaa Avery, gosem ociekajcym sarkazmem. - To grzeczny
sposb powiedzenia, e mnie nie chce. adna niespodzianka. Tylko wtrcaabym si
pomidzy ni i tego gocia z ktrym sypia.
Avery! - Jego gos dwicza gono i gronie. Lissa wzdrygna si i zrobia krok w
ty. - Rozmowa skoczona. Wracaj do swojego pokoju i wytrzewiej, zanim kto ci
zobaczy. Oczekuj ci na jutrzejszym niadaniu i oczekuj, e bdziesz si
odpowiednio zachowywa. Mamy wanych goci.
Tak i Bg wie, e musimy zachowywa pozory.
Id do swojego pokoju - powtrzy. - Zanim zawoam Simona i ka mu ci std
wytaszczy.
Tak, panie - umiechna si sztucznie. - Natychmiast, panie. Cokolwiek rozkaesz,
panie.

I z tym zatrzasn drzwi. Lissa, ukrywajc si za rogiem, ledwie moga uwierzy, e


powiedzia takie rzeczy do wasnej crki. Przez chwil byo tam cicho. Nastpnie Lissa
usyszaa odgos krokw - zmierzajcych ku niej. Avery nagle wysza zza rogu i zatrzymaa
si naprzeciw Lissy, po raz pierwszy dajc nam na ni dobry widok.
Avery miaa ciasn, krtk sukienk wykonan z jakiego rodzaju niebieskiej tkaniny, ktra
w wietle poyskiwaa na srebrno. Jej dugie wosy zwisay w nieadzie, a z jej niebieskoszarych oczu cieky zy, ktre niszczyy jej ostry makija. Dao si wyczu wyranie zapach
alkoholu. Popiesznie przyoya rk do oczu, najwyraniej zakopotana, e kto j widzi w
takim stanie.

C - powiedziaa matowym gosem. - Domylam si, e przypadkiem usyszaa


nasz rodzinny dramat.

Lissa czua si rwnie zakopotana, bdc zapan na szpiegowaniu.

Ja Ja przepraszam. Nie chciaam. Po prostu przechodziam obok...

Avery zamiaa si gorzko.


C, nie sdz, eby to miao jakiekolwiek znaczenie. Prawdopodobnie wszyscy w
tym budynku nas syszeli.
Przykro mi - powtrzya Lissa.
Nie powinno. Nie zrobia niczego zego.
Nie... to znaczy, przykro mi, e on... wiesz, powiedzia ci takie rzeczy.
- 47 -

To cz bycia 'dobr' rodzin. Wszyscy maj w swoich szafach trupy 5 - Avery


skrzyowaa rce i opara si o cian. Nawet zdenerwowana i w nieadzie bya
pikna. - Boe, czasem go nienawidz. Bez urazy, ale to miejsce jest zajebicie
nudne. Znalazam jaki drugoklasistw, eby si z nimi powczy dzisiaj
wieczorem, ale... te byli cakiem nudni. Jedyna rzecz przemawiajca na ich korzy
to to, e mieli piwo.
Dlaczego... dlaczego twj tata przywiz ci tutaj? - zapytaa Lissa. - Dlaczego nie
jeste... nie wiem, na uniwersytecie?
Avery zamiaa si gorzko.

Nie ufa mi na tyle. Kiedy bylimy we Dworze, zwizaam si z jednym takim


uroczym facetem, ktry tam pracowa - oczywicie by cakowicie spoza
arystokracji. Tata zwariowa i ba si, e ludzie si dowiedz. Wic kiedy dosta
prac tutaj, wzi mnie ze sob eby mie na mnie oko - i mnie torturowa. Myl, i
boi si, e uciekn z jakim czowiekiem jeli pjd na uniwersytet - westchna. Przysigam na Boga, gdyby nie byo tutaj Reeda, po prostu uciekabym std i tyle.

Lissa nic nie mwia przez dusz chwil. Za wszelk cen unikaa Avery. Z tymi
wszystkimi rozkazami, jakie krlowa ostatnio dawaa Lissie, to wydawa si by jedyny
sposb, w jaki Lissa moga powstrzyma si i broni przed byciem kontrolowan. Ale teraz,
zastanawiaa si, czy nie mylia si co do Avery. Avery nie wydawaa si by szpiegiem
Tatiany. Nie wydawaa si by kim, kto chcia urabia Liss na idealn arystokratk.
Przede wszystkim, Avery wydawaa si by smutn, skrzywdzon dziewczyn, ktrej ycie
wymkno si spod kontroli. Kim, kto by pomiatany tak jak Lissa ostatnio.
Po gbokim wdechu, Lissa wyrzucia z siebie swoje nastpne sowa.

Chcesz zje jutro lunch ze mn i Christianem? Nikt nie bdzie mia nic przeciwko,
jeli przyjdziesz w porze naszego lunchu. Nie mog obieca, e to bdzie, um, tak
interesujce jakby tego chciaa.

Avery znowu si umiechna, ale tym razem nie a tak gorzko.

C, reszta moich planw obejmowaa upicie si w swoim pokoju. - Wycigna z


torebki butelk czego, co wygldao jak whisky. - Zdobyam par rzeczy na wasn
rk.

Lissa nie bya do koca pewna, jaki to by rodzaj odpowiedzi.

Wic... widzimy si na lunchu?

Tym razem Avery si zawahaa. Ale powoli, saby przebysk nadziei i zainteresowania
pojawi si na jej twarzy. Lissa skupia si i prbowaa sprawdzi jej aur. Na pocztku
miaa troch trudnoci, prawdopodobnie wyczerpana po tych wszystkich wiczeniach tego
wieczora z Adrianem. Ale kiedy w kocu bya w stanie uchwyci aur Avery, zauwaya e
to byo poczenie zielonego, niebieskiego i zotego. Nie byo to niespotykane. Obecnie
miaa czerwon obwdk, co czsto si zdarzao kiedy ludzie byli zmartwieni. Ale na
oczach Lissy czerwie znika.
5

Inaczej mwic: Wszyscy maj swoje mroczne sekrety - czyli e wszyscy maj jakie swoje skrywane, mroczne sekrety,
ukrywane fakty z przeszoci, ktre nie s dla nich zbyt korzystne - przyp. Szazi
- 48 -

Tak - powiedziaa w kocu Avery. - Byoby wietnie.


Myl, e to jest najdalej jak moemy dojecha dzisiaj.

Na drugim kocu wiata, gos Sydney wyrwa mnie z myli Lissy. Nie wiedziaam jak dugo
niam na jawie, ale Sydney zjechaa z gwnej autostrady i kierowaa nas w stron maego
miasteczka, ktre idealnie pasowao do moich wyobrae gbokich prowincji na Syberii.
W rzeczywistoci, "miasteczko" byo kompletn przesad. Byo tam par porozrzucanych
domw, sklep i stacja benzynowa. Pola uprawne rozcigay si za budynkami i zobaczyam
wicej koni ni samochodw. Paru ludzi, ktrzy byli na zewntrz, gapio si w zdumieniu
na nasz samochd. Niebo przybrao intensywny pomaraczowy odcie, a soce tono
coraz dalej i dalej za horyzontem. Sydney miaa racj. By niemal zmierzch i musiaymy
trzyma si z dala od drogi.

Jeszcze tylko najwyej par godzin drogi - kontynuowaa. - Mamy naprawd niezy
czas i powinnymy dotrze tam do szybko w godzinach porannych. - Dojechaa do
drugiego koca wsi, co zajo mniej wicej minut. Zatrzymaa si naprzeciwko
prostego biaego domu, obok ktrego staa stodoa. - Tutaj si zatrzymamy.

Wysiadymy z samochodu i podeszymy pod dom.

To s twoi przyjaciele?
Nie. Nigdy ich nie spotkaam. Ale oczekuj nas.

Wicej tajemniczych powiza alchemikw. Drzwi otworzya przyjanie wygldajca


osoba po dwudziestce, ktra ponaglia nas do wejcia. Umiaa powiedzie po angielsku
tylko par sw, ale dziki umiejtnociami tumaczenia Sydney, udao nam si przez to
przej. Sydney bya bardziej towarzyska i czarujca, ni zaobserwowaam dotychczas,
prawdopodobnie dlatego, e nasi gospodarze nie byli podym wampirzym potomstwem. Nie
pomylaby, jak jazda samochodem przez cay dzie moe by mczca, ale byam
naprawd wykoczona i zaleao mi, eby wyruszy wczenie rano.
Wic po obiedzie i poogldaniu troch telewizji, poszymy z Sydney do pokoju, ktry
zosta dla nas przygotowany. By may i skromny, ale mia dwa podwjne ka przykryte
grubymi, puszystymi kocami. Opatuliam si swoim, wdziczna za mikko i ciepo.
Zastanawiaam si czy bd nia o Lissie albo Adrianie.
Nie niam. Ale spaam, gdy niespodziewanie obudzia mnie niewielka, przechodzca
przeze mnie fala mdoci. Te mdoci powiedziay mi, e w pobliu byy strzygi.
Tumaczenie: Szazi

- 49 -

Rozdzia szsty
ZERWAAM SI DO PIONU, KADA CZ mnie bya obudzona i gotowa do
dziaania. Nie byo adnych miejskich wiate przewitujcych przez okno, wic zajo mi
kilka sekund eby dostrzec cokolwiek w zaciemnionym pokoju. Sydney leaa zwinita w
kbek w swoim wasnym ku. Jej twarz bya niezwykle spokojna gdy spaa.
Gdzie bya strzyga? Z pewnoci nie w naszym pokoju. Bya w domu? Wszyscy mwili, e
droga do miasta Dymitra bya niebezpieczna. Zawsze mylaam, e strzygi wolay si
ugania za morojami i dampirami - chocia ludzie rwnie byli znaczn czci ich diety.
Mylc o sympatycznej parze, ktra z radoci przyja nas do swojego domu, poczuam jak
co mocno zaciska si w mojej klatce piersiowej. Nie byo mowy ebym pozwolia aby co
im si stao.
Zelizgujc si po cichu z ka, zapaam za rkoje swojego koka i bez niepokojenia
Sydney, skradajc si wyszam z pokoju. Nikt wicej si nie obudzi. Tak szybko jak tylko
znalazam si w salonie, nudnoci odeszy. Okej. Strzygi nie byy w rodku, co byo dobr
rzecz. Byy na zewntrz, najwidoczniej po tej stronie domu, ktra bya blisko mojego
pokoju. Cigle poruszajc si bezgonie, wyszam z domu frontowymi drzwiami i tak cicho
jak noc, wyszam za prg.
Nudnoci nasilay si w miar jak zbliaam si do stodoy i nie mogam nic poradzi na to,
e byam z siebie zadowolona. Zamierzaam zaskoczy t strzyg, ktra mylaa, e moe
podkra si do maej, ludzkiej wioski na obiad. Tam. Na prawdo od wejcia do stodoy
mogam zobaczy dugi, poruszajcy si cie. Mam ci, pomylaam. Przygotowaam koek
i zaczam si rzuca do przodu I wtedy co uderzyo mnie w rami.
Zaskoczona potknam si i spojrzaam prosto w twarz strzydze. Ktem oka zobaczyam jak
cie przy stodole ucielenia si w inn strzyg, nacierajca prosto na mnie. Panika uderzya
mnie od rodka. Byo ich dwoje, a mj tajny system ostrzegawczy nie by w stanie tego
wykry. Gorzej, oni zareagowali szybciej ni ja.
Natychmiast przez mj umys przeleciaa myl: Co jeli jeden z nich to Dymitr?
Ale nie by. Przynajmniej nie ten blisko mnie. To bya kobieta. Musiaam jeszcze tylko
obczai tego drugiego. Poruszajc si szybko, podchodzi do mnie z drugiej strony.
Musiaam zajc si bezporednim zagroeniem, tym nie mniej zamachnam si kokiem na
kobiet, majc nadziej, e j zrani, ale wymkna mi si tak szybko, e ledwo zobaczyam
jej ruch. Uderzya z powrotem w moim kierunku w niemal przypadkowy sposb. Nie byam
wystarczajco szybka eby zareagowa i runam w kierunku drugiej strzygi - faceta, ktry
nie by Dymitrem.
Szybko odpowiedziaam, zrywajc si na rwne nogi i kopic go. Wycignam koek,
tworzc midzy nami dystans, ale to na niewiele si zdao, gdy kobieta zasza mnie od tyu i
zapaa, szarpic moim ciaem do siebie. Wydaam stumiony okrzyk i poczuam jej rce na
moim gardle. Uwiadomiam sobie, e prawdopodobnie zamierzaa skrci mi kark. To bya
szybka i atwa metoda stosowana przez strzygi, ktra pozwalaa im unieszkodliwi ofiary,
eby mogy si spokojnie poywi.

- 50 -

Szamotaam si, nieznacznie rozpychajc jej rce, ale gdy druga strzyga nachylia si nad
nami, wiedziaam, e to byo bezskuteczne. Zaskoczyli mnie. Byo ich dwoje.
Byli silni.
Ponownie wezbraa we mnie panika; druzgocce poczucie strachu i rozpaczy. Baam si za
kadym razem gdy walczyam ze strzyg, ale ten strach osign punkt kulminacyjny. To
byo niezamierzone i poza kontrol i podejrzewaam, e odrobin zawadzao o obd i
ciemno, ktre absorbowaam od Lissy.
Uczucia eksplodoway we mnie i zastanawiaam si, czy zniszcz mnie zanim zrobi to
strzygi. Miaam bardzo realna szans zginicia tutaj - co rwnaoby si przyzwoleniem na
zabicie Sydney i pozostaych. Na sam myl o tym ogarna mnie wcieko i rozpacz, co
byo przytaczajce.
Wwczas stao si co zupenie niespodziewanego - jakby ziemia si rozstpia. Wszdzie
zaczy si pojawia przejrzyste postacie, delikatnie wiecce w ciemnoci. Niektre
wyglday jak zwykli ludzie. Inne byy straszne, ich twarze byy wyndzniae i podobne do
trupich gw. Widma. Dusze. Okryy nas. Ich obecno sprawiaa, e moje wosy stany
dba, a przez moj czaszk przechodzi rozdzierajcy bl.
Duchy zwrciy si w moim kierunku. Ju wczeniej mi si to zdarzyo, w samolocie, gdy
zjawy stoczyy si wok mnie i zagroziy mi zniszczeniem. Zebraam si w sobie,
rozpaczliwie prbujc zebra siy by zbudowa barier, ktra oddzieliaby mnie od wiata
duchw. To bya umiejtno, ktrej musiaam si nauczy, chocia zwykle nie sprawiaa
mi adnego problemu. Rozpacz i panika tej sytuacji zamay moj kontrol. W tym
strasznym, mrocym krew w yach momencie, ponownie samolubnie zapragnam aby
Mason nie odnalaz spokoju i nie opuci tego wiata. Czuabym si lepiej, gdyby by tutaj
jego duch.
I wtedy zadaam sobie spraw, e to nie ja byam ich celem.
Duchy stoczyy si wok dwch strzyg. Nie miay cielesnych form, ale w kadym miejscu
w ktrym mnie dotkny lub przeze mnie przenikny, czuam przeraliwe zimno. Kobietastrzyga natychmiast zacza macha rkoma aby odganiajc widma, warczc przy tym z
wciekoci i czym prawie przypominajcym strach. Duchy nie wyglday jakby byy
zdolne zrani strzygi, ale najwyraniej byy bardzo irytujce - i rozpraszay uwag.
Zakokowaam mczyzn-strzyg zanim w ogle zobaczy, e nadchodz. Bezzwocznie,
duchy zgromadzone wok niego przesuny si do kobiety. Bya dobra, musiaam jej to
przyzna. Pomimo szamotania si by odpdzi widma, cigle bya zdolna aby cakiem atwo
uskoczy przed moimi atakami. Szczliwy cios pici jaki mi posaa, sprawi, e gwiazdy
zataczyy przed moimi oczami i posa mnie na cian stodoy. Cigle wok mnie byy
duchy, wywoujce rozsdzajce ble gowy i uderzenie gow o stodo wcale mi nie
pomogo. Zataczajc si, skoowana, wrciam do niej prbujc znale okazj eby trafi
prosto w jej serce.
Zdoaa trzyma swoj klatk piersiow z dala od mojego zasigu, przynajmniej do czasu a
jeden, szczeglnie przeraajcy duch j zaskoczy. Jej chwilowe rozproszenie dao mi
szans i j rwnie zakokowaam. Upada na ziemi, zostawiajc mnie sam z duchami.

- 51 -

Co do strzyg, to duchy wyranie chciay je atakowa. Co do mnie, to byo troch jak w


samolocie. Wydaway si by mn zafascynowane, rozpaczliwie prbujc zwrci moj
uwag. Tylko e z tuzinem stoczonych widm, to rwnie dobrze mg by atak.
Z desperacj znowu prbowaam przywoa swoje zabezpieczenia, aby zatrzyma duchy z
dala ode mnie, tak jak to robiam dawno temu. To by potworny wysiek. Jakim cudem,
moje poza-wszelk-kontrol emocje sprowadziy duchy i podczas gdy teraz byam
spokojniejsza, to sprawowanie nad tym kontroli byo trudniejsze. Moja gowa cigle
pulsowaa.
Zaciskajc zby, skupiam kad uncj swojej siy do zablokowania duchw.
Odejdcie - syknam. - Ju was nie potrzebuj.
Przez chwil, to wygldao jakby mj wysiek by bezskuteczny. Wwczas, powoli, jeden
po drugim, duchy zaczynay bledn. Poczuam kontrol, ktrej si nauczyam, zanim
powoli wrcia na swoje miejsce. Wkrtce nie byo ju niczego prcz mnie, ciemnoci i
stodoy - i Sydney.
Zauwayam j tu przed tym jak runam na ziemi. Wybiega z domu z blad twarz,
bdc w piamie. Klkajc przy moim boku, pomoga mi usi. Wypenia j uzasadniany
strach.
Rose? Jeste caa?
Czuam si jakby kada drobinka energii w moim mzgu i ciele zostaa wyssana. Nie
mogam si ruszy. Nie mogam myle.
Nie - powiedziaam jej.
A nastpnie odpynam.
Znowu niam o Dymitrze, o jego ramionach wok mnie i jego wspaniaej twarzy
pochylajcej si z trosk w moim kierunku, jak to czsto to robi, gdy byam chora.
Powrciy do mnie wspomnienia z przeszoci, dwoje z nas miejcych si z jakiego artu.
Czasami w tych snach porywa mnie. Czasami jechalimy samochodem. Sporadycznie jego
twarz zaczynaa przybiera ten przeraajcy obraz strzygi, ktry zawsze mnie drczy.
Wwczas szybko nakazywaam swojemu umysowi oczyci si z takich myli.
Dymitr opiekowa si mn wiele razy i zawsze by tam, gdzie go potrzebowaam. Ale to
dziaao w obie strony. Trzeba jednak przyzna, e nie ldowa w szpitalu tak czsto jak ja.
To byo wanie moje szczcie. Nawet jeli by ranny to nie chcia si do tego przyzna. I
podczas gdy niam i miaam halucynacje, przyszy do mnie obrazy z jednego z niewielu
razy, gdy mogam si nim zaj.
Tu przed tym jak szkoa zostaa zaatakowana, Dymitr bra udzia w wielu testach
przygotowanych dla mnie i moich kolegw nowicjuszy, eby zobaczy jak dobrze
potrafimy poradzi sobie z niespodziewanym atakiem. Dymitr by tak twardy, e prawie
niemoliwe byo uderzenie go, jednak cigle chodzi posiniaczony. Raz podczas tych testw
poszam za nim na sal wicze, zaskoczona widokiem jego rozcitego policzka. To nie
bya miertelna rana, ale pokazao si naprawd duo krwi.

- 52 -

Czy dajesz sobie spraw, e wykrwawisz si na mier? - krzyknam.


To byo w pewnym sensie przesada, ale jednak. W roztargnieniu dotkn swojego policzka i
po raz pierwszy wydawa si zauway ran.
Nie wybiegabym z tym a tak w przyszo. To nic takiego.
Nic takiego dopki nie wda si zakaenie!
Wiesz, e to mao prawdopodobne - powiedzia uparcie.
To bya prawda. Moroje - poza sporadycznymi przypadkami nabawienia si rzadkiego
schorzenia jakie mia Wiktor - prawie nigdy nie chorowali. My, dampiry, odziedziczylimy
to po nich. Na takiej samej zasadzie dziaa tatua Sydney - dawa jej pewn ochron.
Niemniej jednak nie miaam zamiaru pozwoli Dymitrowi si wykrwawi.
No dalej - powiedziaam wskazujc ma azienk w sali gimnastycznej. Mj gos
by zawzity i ku mojemu zaskoczeniu, naprawd speni mj rozkaz.
Po zmoczeniu rcznika delikatnie oczyciam jego twarz. Na pocztku cigle protestowa,
ale w kocu zamilk. azienka bya maa i bylimy od siebie tylko kilka cali. Mogam
poczu jego czysty, upajajcy zapach i przestudiowa kady detal jego twarzy i silnego
ciaa. Moje serce omotao w klatce, ale ustalilimy, e bdziemy zachowywa si dobrze,
wic staraam si sprawia wraenie spokojnej i opanowanej. On rwnie by niesamowicie
spokojny, ale kiedy odgarnam jego wosy za ucho eby oczyci reszt jego twarzy,
wzdrygn si. Moje koniuszki palcw dotykajce jego skry wysyay oszaamiajce fale
rozchodzce si wewntrz mnie i on rwnie je poczu. Chwyci moj rk i odcign od
swojej twarzy.
Wystarczy - powiedzia ochrypym gosem. - Nic mi nie jest.
Jeste pewien? - spytaam.
Nie puci mojej rki. Bylimy tak bardzo bardzo blisko. Maa azienka wydawaa si by
przygotowana na wybuch tworzcego si midzy nami napicia. Wiedziaam, e to nie
ostatni raz, ale nie znosiam odpuszcza. Boe, czasami naprawd trudno by
odpowiedzialn.
Tak - powiedzia.
Jego gos by agodny i wiedziaam, e nie by na mnie zy. Ba si, ba si tego jak niewiele
brakowao eby rozpali si midzy nami ogie. Jako e tam by, czuam ciepo w caym
ciele tylko przez sam dotyk jego doni. Dotykanie go sprawio, e czuam si speniona. I
zawsze chciaam si tak czu.
Dzikuj, Roza.
Puci moj do i wyszlimy. Tego dnia kade z nas wrcio do swoich wasnych
obowizkw. Ale dotyk jego skry i wosw pozosta ze mn przez godziny po tym...
Nie wiedziaam dlaczego niam o tym wspomnieniu tu po napaci na mnie przy stodole.
To wydawao si dziwne, e niam o opiekowaniu si Dymitrem, podczas gdy sama
potrzebowaam pomocy. Przypuszczaam, e to nie wane jakie byo wspomnienie, tak
dugo jak dotyczyo jego. Dymitr zawsze sprawia, e czuam si lepiej, nawet w moich
snach dawa mi si i determinacj.
- 53 -

Ale jako, e leaam w majaku i straciam przytomno, jego uspokajajca twarz od czasu
do czasu przybieraa te okropne czerwone oczy i ky. Pakaam prbujc oddali ten widok.
Innym razem, wcale nie wyglda jak Dymitr. Przeksztaca si w czowieka ktrego nie
znaam, w starszego moroja z ciemnymi wosami i przebiegymi oczami i ze zot biuteri
poyskujc na szyi i uszach. Znowu woaam Dymitra i ostatecznie jego niezmieniona i
pikna twarz wracaa.
Jednak w ktrym momencie obraz zmieni si jeszcze raz, tym razem w kobiet.
Oczywicie ona nie bya Dymitrem, ale byo co takiego w jej brzowych oczach co mi go
przypominao. Bya starsza, moe blisko czterdziestki i bya dampirk. Pooya zimny
okad na moje czoo i zdaam sobie spraw, e ju nie ni. Moje ciao byo obolae. Byam
w obcym ku, w obcym pokoju. adnego ladu po strzygach. Czy o nich rwnie niam?
Postaraj si nie rusza - powiedziaa z nieznacznym ladem rosyjskiego akcentu. Dostaa kilka paskudnych ciosw.
Moje oczy rozszerzyy si, gdy powrciy do mnie wydarzenia spod stodoy; duchy ktre
wezwaam. To nie by sen.
Gdzie jest Sydney? Nic jej nie jest?
Ma si dobrze. Nie martw si.
Co w gosie tej kobiety powiedziao mi, e mog jej wierzy.
Gdzie ja jestem?
W Baia.
Baia, Baia. Gdzie z tyu mojej gowy ta nazwa wydaa mi si znajoma. Nagle zawitao mi.
Bardzo bardzo dawno temu Dymitr wymieni t nazw. Ledwie raz wspomnia nazw
miasta, w ktrym si wychowa i nawet jeli prbowaam, to nigdy nie byam zdolna by j
zapamita. Sydney nigdy nie wymienia tej nazwy. Jednak teraz byymy tutaj. W
rodzinnym miecie Dymitra.
Kim jeste? - spytaam.
Olena - powiedziaa. - Olena Bielikowa.
Tumaczenie: Ginger_90

- 54 -

Rozdzia sidmy
TO BYO JAK WITECZNY PORANEK.
Nie byam zazwyczaj przesdna czy pobona, ale teraz na powanie to rozwaaam. Po tym
jak zemdlaam, Sydney najwyraniej wykonaa jakie gorczkowe telefony i kto, kogo
znaa w Baia przyjecha po nas - ryzykujc w ciemnoci - i uratowa, zabierajc z nas
gdzie, gdzie mogam doj do siebie. Nie byo wtpliwoci, dlaczego podczas moich
majakw miaam niejasne wraenie, e jestem w samochodzie; to wszystko nie byo czci
snu.
A nastpnie w jaki sposb, ze wszystkich dampirw w Baia, zostaam zabrana do matki
Dymitra. To wystarczyo, ebym powanie zastanowia si na moliwoci istnienia
potniejszych si we wszechwiecie, ni ja skopujca strzygom tyki. Nikt nie powiedzia
mi jak dokadnie to si stao, ale szybko dowiedziaam si, e midzy mieszkajcymi tutaj
dampirami, Olena Bielikow ma reputacj osoby uzdrawiajcej - i to nie w jaki magiczny
sposb. Miaa medyczne wyksztacenie i bya jedn z pord innych dampirw - a nawet
morojw - ktrzy chcc unikn zwracania na siebie ludzkiej uwagi, przyjechali w ten
region. A to by niesamowity zbieg okolicznoci, i nie mogam nic poradzi na myl, e
dziao si tu co, czego nie rozumiaam.
W tej chwili nie martwiam si zbytnio o to jak i dlaczego, znalazam si w mojej obecnej
sytuacji. Byam zbyt zajta gapieniem si szeroko otwartymi oczami na moje otoczenie i
jego mieszkacw. Olena nie mieszkaa sama. Wszystkie trzy siostry Dymitra take tu
mieszkay, wraz ze swoimi dziemi. Rodzinne podobiestwo byo zaskakujce. Nikt nie
wyglda dokadnie jak Dymitr, ale mogam go dostrzec w kadej z ich twarzach. Oczy.
Umiech. Nawet poczucie humoru. Widzenie ich znowu wypenio mnie Dymitrem, ktrego
nie widziaam od czasu, kiedy znikn, co tylko pogarszao sytuacj. Ilekro patrzyam na
ktrekolwiek z nich swoim odlegym wzrokiem, mylaam, e widz Dymitra. To byo
zupenie jak dom luster, z jego znieksztaconym odbiciem wszdzie.
Nawet dom budzi we mnie emocje. Nie byo adnych oczywistych znakw, e Dymitr
kiedykolwiek tu y, ale nie przestawaam powtarza sobie w mylach, e to tutaj dorasta.
Chodzi po tych podogach, dotyka tych cian... Dlatego chodziam z pokoju do pokoju,
dotykajc cian, prbujc wycign z nich jego energi. Wyobraaam sobie, jak
wylegiwa si na kanapie w domu, w przerwach midzy szko. Zastanawiaam si, czy
zjeda po porczy, gdy by may. Obrazy byy tak rzeczywiste, e musiaam sobie cigle
powtarza, e przecie nie by w tym domu od lat.
Niesamowicie szybko powrcia do zdrowia - zauwaya Olena nastpnego ranka,
po tym, jak mnie do niej przyniesiono.
Z zadowoleniem patrzya, jak wdycham zapach unoszcy si z talerza blinw. 6 To byy
super cienkie naleniki uoone w stos i przeoone masem i demem. Moje ciao zawsze
wymagao duo jedzenia, by zatrzyma swoj wytrzymao. Sdziam, e tak dugo, jak nie
uam z otwartymi ustami, ani nie robiam niczego rwni obrzydliwego, nie mam powodu
by czu si le z tym, e tak duo jem.
6

Bliny - tradycyjne danie kuchni rosyjskiej, w szczeglnie duych ilociach spoywane w okresie ostatkw, w tygodniu
poprzedzajcym Wielki Post, zwanym maslenica (tydzie nalenikowy) - przyp. Czarna
- 55 -

Mylaam, e nie yjesz, kiedy Abe i Sydney ci tu przynieli.


Kto? - zapytaam pomidzy ksami jedzenia.
Sydney usiada przy stole z reszt rodziny, jak zwykle ledwo tykajc swojego jedzenia.
Wygldaa na wyranie skrepowan przebywaniem wrd rodziny dampirw. Kiedy
dzisiejszego ranka pierwszy raz zeszam po schodach na d, zdecydowanie dostrzegam w
jej oczach ulg.

Abe Mazur - powiedziaa Sydney. O ile si nie myliam, niektrzy z siedzcych przy
stole wymienili znaczce spojrzenia. - On jest morojem... Nie wiedziaam jak
powanie jeste ranna wczoraj wieczorem, wic zadzwoniam do niego. Przyjecha
ze swoimi stranikami. By jedynym, ktry mg ci tu zabra.

Stranicy. Liczba mnoga.

Jest arystokrat?

Mazur nie byo krlewskim nazwiskiem, ale ono nie zawsze byo niezbitym dowodem
czyjego rodowodu. I podczas, gdy zaczynaam wierzy w spoeczn sie i powizania
Sydney z potnymi ludmi, nie mogam sobie wyobrazi, dlaczego kto z krlewskiego
rodu miaby co dla mnie zrobi. Moe by winny Alchemikowi przysug.

Nie - odpowiedziaa wprost.

Zmarszczyam brwi. Moroj nienalecy do krlewskiego rodu i do tego z wicej ni jednym


stranikiem? Bardzo dziwne. Jasne byo, e nie powie nic wicej o tej sprawie przynajmniej nie teraz. Przeknam kolejny ks blinw i zwrciam swoj uwag na Olen.

Dzikuj za zaopiekowanie si mn.

Starsza siostra Dymitra, Karolina, take siedziaa przy stole, razem ze swoj creczk i
synem Paulem. Paul mia okoo dziesiciu lat i wyglda na zafascynowanego moj osob.
Bya tam te nastoletnia siostra Dymitra, Wiktoria. Wydawaa si by troch modsza ni ja.
Trzecia z sistr Bielikow - Sonia - wysza do pracy zanim si obudziam. Musiaam
poczeka, eby j pozna.

Naprawd zupenie sama zabia dwie strzygi?- zapyta mnie Paul.


Paul, to niegrzecznie zadawa takie pytanie - zgania go Karolina.
Ale to jest ekscytujce - powiedziaa Wiktoria z szerokim umiechem.

Jej brzowe wosy byy przetykane zotymi pasemkami, a ciemne oczy skrzyy si tak samo,
jak oczy Dymitra, kiedy by podekscytowany. To wywoao szarpnicie w moim sercu.
Znowu miaam to dranice uczucie, e Dymitr jest tutaj, ale jednoczenie go nie ma.

Zrobia to - powiedziaa Sydney. - Widziaam ciaa. Jak zawsze.

Przybraa na twarzy komiczny wyraz udrczenia, na widok ktrego rozemiaam si.

Przynajmniej zostawiam ich w miejscu gdzie moga ich znale, tym razem. - Mj
humor nagle przygas. - Czy ktokolwiek... jacykolwiek inni ludzie zauwayli albo
usyszeli co niepokojcego?
Pozbyam si cia, zanim ktokolwiek je zobaczy - powiedziaa. - Jeli ludzie co
- 56 -

usyszeli... No c, odlege miejsca, takie jak to, zawsze s pene przesdw i


historii o duchach. Nie maj, jako takich dowodw na istnienie wampirw, ale
zawsze wierzyli, e gdzie tam istniej nadprzyrodzone i niebezpieczne siy. Nie
wiedz zbyt wiele.
Powiedziaa historie o duchach bez jakiejkolwiek zmiany wyrazu twarzy. Zastanawiaam
si, czy wczorajszej w nocy moga zobaczy ktrego z duchw, ale w kocu doszam do
wniosku, e nie widziaa adnego. Wysza na zewntrz na sam koniec walki i jeli dowody
znajdujce si obok mogy by jak wskazwk, to i tak nikt inny nie mg zobaczy
duchw, ktre ja widziaam - jak si pniej okazao, wyjtkiem od tego byy strzygi.
Musiaa zosta dobrze przygotowana - powiedziaa Karolina, przesuwajc si tak,
eby dziecko oparo si o jej ramie. - Wygldasz na osob, ktra nadal powinna by
w szkole.
Wanie j opuciam - powiedziaam, czym zasuyam sobie na kolejne badawcze
spojrzenie Sydney.
Jeste Amerykank - powiedziaa Olena rzeczowo. - Jaka rzecz na wiecie moga ci
skoni do przybycia tutaj?
Ja... Ja szukam kogo - powiedziaam po kilku chwilach wahania.
Baam si, e bdzie naciska na wyjawienie szczegw, albo, e ona te bdzie
podejrzewa mnie o prby zostania dziwk sprzedajca krew, ale w tym momencie drzwi
kuchni otworzyy si i Yeva, babka Dymitra, wesza do rodka.
Wetkna swoj gow wczeniej i cholernie mnie wystraszya. Dymitr powiedzia mi
kiedy, e jest pewnego rodzaju czarownic i w to akurat mogam uwierzy. Wygldaa
jakby miaa na karku miliony lat i bya tak chuda, e cudem byo, i nigdy nie porwa jej
wiatr. Miaa zaledwie pi stp wzrostu, a jej gow pokryway nieregularne siwe pasma.
Ale to jej oczy naprawd mnie przeraay. Reszta jej osoby wydawa si krucha, ale te
ciemne oczy byy ostre i czujne, i wydaway si wwierca w moj dusz. Wziabym ja za
czarownic, nawet bez wyjanie Dymitra. Bya take jedyn w domostwie, ktra nie
mwia po angielsku.
Usiada na jednym z pustych krzese, a Olena pospiesznie skoczya, eby przynie wicej
blinw. Yeva wymamrotaa co po Rosyjsku, co sprawio, e inni poczuli si
niekomfortowo. Wargi Sydney drgny w ledwie widocznym umiechu. Oczy Yevy
wpatryway si we mnie, gdy mwia, wic rozejrzaam si dookoa, czekajc na
tumaczenie.

Co? - zapytaam.
Babka mwi, e nie mwisz nam caej prawdy o tym, dlaczego tu jeste. Ona mwi,
e im duej z tym zwlekasz, tym bdzie gorzej - wyjania Wiktoria i posaa
Sydney przepraszajce spojrzenie. - I chce wiedzie, kiedy alchemik sobie pjdzie.
Tak szybko, jak to bdzie moliwe - odpowiedziaa sucho Sydney.
No c, to, dlaczego tu jestem... to jakby duga historia.

Czy mogam by jeszcze bardziej oglnikowa?


Yeva powiedziaa co jeszcze, a Olena odcia si jej, co zabrzmiao zupenie jak besztanie.
Do mnie zwrcia si agodnie.

- 57 -

Ignoruj j, Rose. Ma jeden ze swoich nastrojw. To, dlaczego tutaj jeste, jest twoj
spraw - chocia jestem pewna, e Abe chciaby porozmawia z tob w jakim celu.
- Zmarszczya nieznacznie brwi, co mi przypomniao o jej wczeniejszym spojrzeniu
na st. - Powinna si upewni, e mu podzikowaa. Wyglda na bardzo
zaniepokojonego o ciebie.
W pewnym sensie te chciabym go zobaczy - wymamrotaam, wci zaciekawiona
tym dobrze chronionym, niearystokratycznym morojem, ktry mnie podwiz i
wydawa si wprawia wszystkich w zaniepokojenie. Chtna uniknicia dalszego
mwienia o powodzie mojego pobytu tutaj, popiesznie zmieniam temat. - Bardzo
chciaabym rwnie rozejrze si po Baia. Nigdy wczeniej nie byam w miejscu
takim jak to - gdzie tyle dampirw yje razem.
Wiktoria rozpromienia si

Z pewnoci mogabym zabra ci na wycieczk. Oczywicie, jeli tylko jeste


pewna, e dobrze si czujesz. Albo, e nie musisz wyjecha std od razu.

Sdzia, e jestem tu przejazdem, co te byo dobre. Szczerze mwic, nie byam pewna co
zrobi teraz, gdy wygldao na to, e Dymitra nie ma w pobliu. Rzuciam Sydney pytajce
spojrzenie. W odpowiedzi wzruszya ramionami.

Rb cokolwiek zechcesz. Ja si nigdzie nie wybieram.

Ja te poczuam si odrobin zakopotana. Zabraa mnie tu, poniewa jej przeoony kaza
jej to zrobi - ale co teraz? No c, tym bd martwia si pniej.
Gdy tylko skoczyam je, Wiktoria praktycznie wywloka mnie na zewntrz, jakby moje
przybycie byo najbardziej ekscytujca rzecz, jaka wydarzya si tutaj od duszego czasu.
Yeva nie spucia mnie z oczu do koca posiku i chocia nie powiedziaa nic wicej, jej
podejrzliwe spojrzenie wyranie mwio mi, e nie uwierzya w to, co powiedziaam.
Zaproponowaam Sydney, eby wybraa si z nami, ale odmwia i zamiast wycieczki
wybraa zamknicie si w sypialni, eby poczyta o greckich wityniach, albo wiatowej
kontroli rozmw telefonicznych, albo robi cokolwiek robia.
Wiktoria powiedziaa, e centrum miasta nie jest daleko od miejsca, w ktrym mieszkaj, i
e mona tam atwo doj. Dzie by czysty i chodny, z wystarczajc iloci soca, by na
zewntrz byo cakiem przyjemnie.

Nie mamy zbyt wielu goci - wyjania. - Poza mczyznami - morojami, ale
zazwyczaj nie zostaj na dugo.

Nie dodaa nic wicej, ale zastanowia mnie jej aluzja. Czyby ci moroje szukali jaki
rozrywek z dampirkami? Dorastaam, uwaajc dampirki, ktre postanowiy nie zostawa
straniczkami, za zhabione i brudne. Oczywicie, ktrego razu w Sowiku, spotkaam
stereotypow dziwk sprzedajc krew, ale Dymitr zapewni mnie, e nie wszystkie
dampirki s takie. Po spotkaniu kobiet z rodziny Bielikow, uwierzyam mu.
W miar jak zbliaymy si do centrum miasta, odkryam, e kolejny mit zosta obalony.
Ludzie zawsze mwili, e dziwki sprzedajce krew yj w taborach albo komunach, ale to
miejsce nie byo takim przypadkiem. Baia nie byo wielkie, nie jak Sankt Petersburg czy

- 58 -

chociaby Omsk, ale byo oryginalnym miastem z du populacj ludzi. Ciko tu byo
znale rolniczy obz, czy gospodarstwo rolne. Caa sceneria by zadziwiajco normalna.
Gdy dotarymy do centrum, w ktrym wzdu ulic cigny si mae sklepy i restauracje,
okazao si, e wyglda jak kade inne miejsce na wiecie, gdzie mog y ludzie.
Wspczenie i normalnie, tylko z odrobin wiejskoci.

Gdzie s wszystkie dampiry? - zastanowiam si gono.

Sydney powiedziaa, e to sekretna subkultura dampirw, ale nie zauwayam nic, co


mogoby o tym wiadczy. Wiktoria umiechna si.

Och, s tutaj. Mamy wiele firm i innych miejsc, o ktrych istnieniu nie wiedz
ludzie.

Podczas gdy mogam zrozumie dampira pozostajcego niezauwaonym w duym miecie,


to tutaj pozostanie takim wydawao si niezwyke.

Wielu z nas yje i pracuje z ludmi - kiwna gow w kierunku miejsca


wygldajcego jak drogeria. (drogeria taaa raczej narkotykowa melina - przyp.
Czarna. Hm, Szaz co wspominaa, e Adrian rozkrci interes, ale eby na takim
zadupiu? :D - przyp. Ginger. Wspominaam? Musiaam by pijana, to pewnie przez
t drogeri :D - przyp. Szazi) - Tutaj pracuje teraz Sonia.
Teraz?
Teraz, kiedy jest w ciy. - Wiktoria przewrcia oczami. - Zabraabym ci, eby j
poznaa, ale ostatnio cigle jest zrzdliwa. Mam nadziej, e dziecko si popieszy.

Odpucia sobie dalsze wyjanienia, a ja znowu zastanawiaam si nad aktywnoci


dampirw i morojw w tym miasteczku. Nie poruszyymy wicej tego tematu. Nasza
konwersacja pozostaa lekka i nawet si troch przekomarzaymy. Wiktori atwo byo
lubi. Po godzinie zachowywaymy si tak, jakbymy znay si od zawsze. Moe moja
wi z Dymitrem wizaa mnie take z jego rodzin.
Moje rozmylania zostay przerwane, gdy kto zawoa Wiktori po imieniu. Odwrciymy
si i zobaczyymy sodkiego dampirskiego faceta, przechodzcego na wskro ulic. Mia
brzowe wosy i ciemne oczy, jego wiek waha si gdzie pomidzy moim i Wiktorii.
Powiedzia do niej co gawdziarskiego i zabawnego. Umiechna si do niego i gestem
wskazaa na mnie, przedstawiajc mnie Rosjaninowi.

To jest Nikolai (wity Mikoaj!!! woa Adriana xD bd prezenty - przyp. Czarna.


Dupa, w Rosji jest dziadek mrz :P - przyp. Szazi) - powiedziaa do mnie po
angielsku.
Mio mi ci pozna - powiedzia, rwnie zmieniajc jzyk. Otaksowa mnie tak, jak
to zazwyczaj robi faceci, ale kiedy odwrci si do Wiktorii, jasne byo, kto jest
obiektem jego zainteresowa. - Powinna zabra Rose na imprez Mariny. Jest w
niedziel wieczorem. - Zawaha si, stajc si odrobin niemiaym. - Idziesz,
prawda?

Wiktoria zamylia si, a ja zdaam sobie spraw, e w ogle nie dostrzega jego
zainteresowania.
Mam zamiar si zjawi, ale... - odwrcia si do mnie. - Wci bdziesz w Baia?
(Baja bongo, hej! - przyp. Szazi. Moi drodzy, to jest Szaz na kacu xD - przyp.
- 59 -

Ginger)
Nie wiem. - odpowiedziaam szczerze. - Ale pjd, jeli wci tu bd. Jakiego
rodzaju to impreza?
Dla przyjaci Mariny ze szkoy - wyjania Wiktoria. - Po prostu chcemy poby
razem i witowa przed powrotem.
Do szkoy? - spytaam gupio. Jako nigdy nie przyszo mi do gowy, e dampiry
tutaj chodz do szkoy.
Mamy teraz przerw - powiedzia Nikolai - na czas wit Wielkanocnych.
Och.
By pny kwiecie, a ja nie miaam pojcie, na jaki dzie wypada. Wielkanoc w tym roku.
Jeli chodzi o dni, to straciam rachub. Jeszcze nie nadesza, wic ich szko musiaa mie
przerw tydzie przed witami. W w. Wadimirze bya ona tydzie pniej.

Gdzie jest wasza szkoa?


Trzy godziny drogi std. Na jeszcze wikszym zadupiu ni to - Wiktoria zrobia
min.
Baia nie jest takie ze - droczy si z ni Nikolai.
atwo ci mwi. W kocu ty wyjedziesz i bdziesz zwiedza fascynujce miejsca.
A ty nie moesz? - zapytaam jej.

Zmarszczya brwi, nagle czujc si niezrcznie.

No c, mogabym... ale to nie jest to, co tu robimy - przynajmniej nie w mojej


rodzinie. Babka ma troch... skostniae pogldy na temat mczyzn i kobiet Nikolai
zostanie stranikiem, ale ja zostan tutaj, z moj rodzin.

Nikolai nagle oceni mnie na nowo.

Jeste straniczk?
Ach, no c.

Tym razem to ja byam t, ktra czu si niezrcznie. Wiktoria zacza mwi, zanim
miaam szanse cokolwiek powiedzie.

Zabia dwie strzygi poza miastem. Zupenie sama.

Wyglda jakbym zrobia na nim wraenie.

Jeste straniczk.
C... nie. Zabijaam wczeniej, ale w rzeczywistoci nie zoyam przysigi.

Odwrciam si i uniosam wosy, pokazujc mu moj szyj. Dodatkiem do moich


wszystkich zwykych znakw molnija, by may tatua w ksztacie gwiazdy, ktry oznacza,
e braam udzia w bitwie. Obojgu zaparo dech z wraenia, a Nikolai powiedzia co po
Rosyjsku. Pozwoliam moim wosom opa i odwrciam si z powrotem do nich.

Co?
Jeste... - Wiktoria przygryza warg, jej oczy wyglday, jakby zastanawiaa si nad
tym, co chciaa powiedzie. - Niezaprzysiona? Nie wiem czy to jest angielski
odpowiednik tego sowa.
- 60 -

Niezaprzysiona - powiedziaam. - Przypuszczam e... czy technicznie rzecz biorc,


wszystkie kobiety tutaj nie s takie?
Nawet jeli nie jestemy stranikami, wci dostajemy znaki pokazujce, e
skoczylimy szkolenie. Ale nie znak obietnicy. Takich jak ty, zabijajcych wiele
strzyg i nie majcych zobowiza w stosunku do szkoy czy stranikw... - Wiktoria
wzruszya ramionami - nazywamy niezaprzysionymi. To dosy dziwne.
W moich rodzinnych stronach to te jest dziwne - przyznaam. - Naprawd
niespotykane. Tak bardzo, e nie mamy na to okrelenia, a przynajmniej jeszcze nie
zostao wymylone.
Powinienem wam pozwoli ju i. - powiedzia Nikolai, patrzc chorymi z mioci
oczami na Wiktori.
Ale na pewno widzimy si u Mariny? Albo wczeniej?
Tak - zgodzia si.

Poegnali si po rosyjsku, a nastpnie Nikolai wielkimi susami przeszed na drug stron


ulicy, z rodzajem niewymuszonej, lekkoatletycznej gracji, ktr stranicy czsto nabywaj
podczas szkolenia. Przypominao mi to troch Dymitra.

Musiaam go sposzy - powiedziaam.


Nie, on myli, e jeste ekscytujca.
Nie tak ekscytujca, jak ty mu si wydajesz.

Uniosa brwi.

Co?
On ci lubi... Tak naprawd lubi. Nie zauwaya?
Och. Jestemy tylko przyjacimi.

Z jej zachowania mogam wywnioskowa, e naprawd miaa to na myli. Bya cakowicie


obojtna w stosunku do niego, a wielka szkoda. By sodki i miy. Pozwalajc biednemu
Nikolai'owi odej, jeszcze raz poruszyam temat stranikw. Byam zaintrygowana
panujcym tutaj odmiennym podejciem do tego tematu.
Powiedziaa, e nie moesz... ale chciaaby by straniczk?
Zawahaa si.
Tak napraw nigdy tego nie rozwaaam. Przechodz taki sam trening w szkole jak
inni i lubi by w stanie sama si obroni. Ale raczej wykorzystuj te umiejtnoci
do obrony swojej rodziny, a nie morojw. Domylam si, e to zabrzmiao... zrobia kolejn pauz, zastanawiajc si nad waciwym sowem - seksistowsko?
Jednak to mczyni zostaj stranikami, a kobiety zostaj w domu. Tylko mj brat
wyjecha.
Niemal si potknam.
Twj brat? - zapytaam, starajc si utrzyma gos tak spokojny, jak to moliwe.
Dymitr - powiedziaa. - Jest starszy ode mnie i od duszego czasu jest stranikiem.
Teraz przebywa w Stanach. Nie widzielimy go od duszego czasu.
Aha.

- 61 -

Poczuam si okropna i winna. Winna, poniewa ukrywaam prawd przed Wiktori i


pozostaymi. Okropnie, poniewa widocznie nikt z Akademii nie zada sobie trudu, eby
przekaza wieci o nim jego rodzinie. Umiechajc si do swoich wspomnie, nie
zauwaya mojej zmiany nastroju.
Paul wyglda teraz zupenie jak on w jego wieku. Powinnam pokaza ci jego
zdjcia, gdy by may - i jakie niedawno zrobione take. Dymitr jest cakiem sodki.
To znaczy, jak na mojego brata.
Byam pewna, e ogldanie zdj Dymitra jako maego chopca, rozerwie moje serce na
strzpy. Byo tak, e im Wiktoria wicej o nim mwia, tym bardziej chora si czuam. Nie
miaa pojcia, co si wydarzyo i nawet jeli mino kilka lat, odkd go widziaa, byo jasne,
e ona i reszta rodziny szaleczo go kochaa. Nie powinnam by zaskoczona. (I serio, kto
nie kocha Dymitra?) Przebywanie z nimi przez jedne poranek, pokazao mi jak blisko s ze
sob. Wiedziaam z opowiada Dymitra, e on te za nimi szala.

Rose? Wszystko w porzdku?

Wiktoria spogldaa na mnie zaniepokojona, prawdopodobnie dlatego, e przez ostatnie


dziesi minut w ogle si nie odzywaam. Zatoczyymy koo po miasteczku i prawie
wrciymy do jej domu. Patrzc na ni, na jej szczer, przyjazn twarz i oczy, tak bardzo
podobne od oczu Dymitra, zdaam sobie spraw, e zanim zaczn ciga Dymitra, mam
przed sob inne zadaniem. Przeknam lin.

Ja... tak sdz... Myl, e musz porozmawia z tob i reszt rodziny.


Okej - powiedziaa z niepokojem w gosie.

W domu, Olena i Karolina krztay si po kuchni. Wydawao mi si, e przygotowuj


wieczorny obiad, co zaskoczyo mnie, bo dopiero co zjedlimy ogromne niadanie. Chocia
z pewnoci mogam przywykn do ich nawykw ywieniowych. W salonie, Paul
konstruowa skomplikowany tor wycigowy z klockw Lego. Yeva siedziaa na bujanym
fotelu i wydawaa si by najbardziej stereotypow babci na wiecie, poniewa robia na
drutach par skarpet. Z wyjtkiem tego, e wikszo bab nie wygldaa tak, jakby moga
ci spali jednym spojrzeniem.
Olena rozmawiaa z Karolin po rosyjsku, ale przesza na angielski, gdy tylko mnie
zobaczya.

Wrciycie wczeniej ni si spodziewaam.


Zwiedzaymy miasto - powiedziaa Wiktoria - i... Rose chce z tob porozmawia. Z
nami wszystkimi.

Olena spojrzaa na mnie zdziwiona i zainteresowana, zupenie jak Wiktoria.

O co chodzi?

Waga spojrze wszystkich Bielikoww skoncentrowanych na mnie, sprawia, e serce


zaczo omota w mojej klatce piersiowej. Jak miaam to zrobi? Jak miaam wytumaczy
co, o czym nie mwiam od tylu tygodni? Nie mogam zmusi ich - albo siebie - do
przechodzenia przez to. Gdy Yeva zatopia we mnie swoje spojrzenie, wszystko stao si
jeszcze gorsze. Moe miaa jakie tajemnicze przeczucie, e wydarzy si co wanego.

- 62 -

Powinnimy usi - powiedziaam.

Paul zosta w salonie, za co byam mu wdziczna. Byam cakiem pewna, e nie byabym w
stanie powiedzie tego, co musiaam, przy patrzcym na mnie maym dziecku. Dziecku,
ktre wyglda jak Dymitr.

Rose, co nie tak? - zapytaa Olena.

Wygldaa tak sodko i cakiem... matczynie, e o mao si nie rozpakaam. Zdaam sobie
spraw z tego, e kiedykolwiek byam za na moj wasn matk, za nie bycie w pobliu,
czy wykonywanie pracy stranika, zawsze porwnywaam j z wyidealizowanym
wizerunkiem mamy - mamy, ktra wydawaa si bardzo podobna do tej Dymitra. Siostry
Dymitra wyglday na rwnie zmartwione, jakbym bya kim, kogo znaj od zawsze.
Poznay mnie dopiero dzisiejszego ranka, wic ta akceptacja i niepokj sprawiy, e oczy
zapieky mnie jeszcze bardziej. Yeva przybraa dziwny wyraz twarzy, jakby spodziewaa si
czego takiego od dawna.

No wic... rzecz w tym, e powodem, dla ktrego przyjechaam do Baia, byo


odnalezienie was.

To nie bya do koca prawda. Przybyam tu, eby znale Dymitra. Nigdy nie mylaam
zbyt wiele o odszukaniu jego rodziny, ale teraz zdaam sobie spraw, e to, e ich
znalazam, byo najlepszym, co mi si przytrafio.

Widzicie, Wiktoria mwia wczeniej o Dymitrze - twarz Oleny pojaniaa, gdy


wypowiedziaam imi jej syna - a ja... ja znaam... hm, znam go. By stranikiem w
mojej szkole. Waciwie, to moim nauczycielem.

Karolina i Wiktoria take si rozjaniy.

Co u niego? - zapytaa Karolina. - Miny wieki odkd go widziaymy. Wiesz moe,


kiedy zamierza nas odwiedzi?

Nie mogam nawet myle o odpowiedzeniu na jej pytania, wic zaczam opowiada swoj
histori, zanim straciabym odwag, przed tymi wszystkimi kochajcymi twarzami. Gdy
sowa pyny z moich ust, czuam si tak, jakby mwi o tym kto inny, a ja tylko
obserwowaam to z daleka.

Miesic temu... nasz szko zaatakoway strzygi. To by naprawd ciki atak...


Olbrzymia grupa strzyg. Stracilimy wielu ludzi, zarwno morojw i dampirw.

Olena krzykna po rosyjsku. Wiktoria pochylia si w moj stron.

w. Wadimir?

Przerwaam swoj histori zaskoczona.

Syszaycie o tym?
Wszyscy o tym syszeli - powiedziaa Karolina. - Wiemy co si stao. To bya twoja
szkoa? Bya tam tej nocy?

Skinam gow.
- 63 -

Nic dziwnego, e masz tyle znakw molnija - odetchna ze zdumieniem Wiktoria.


To wanie tam jest teraz Dymitr? - zapytaa Olena. - Pogubilimy si w jego
najnowszym przydziale.
Um... tak....

Czuam si, jakby jzyk stan mi w gardle. Nie mogam oddycha.

Byam w szkole w noc ataku - potwierdziam. - Dymitr te. By jednym z liderw w


bitwie... i to jak walczy... by... by taki dzielny i

Moje sowa urway si, ale w tym momencie wszyscy pojli, o co chodzi. Olena zapaa z
trudem powietrze i mrukna co po rosyjsku. Wyapaam sowo Bg. Karolina siedziaa
zamroona, ale Wiktoria wci si nade mn nachylaa. Te oczy, tak podobne do oczu jej
brata, wpatryway si we mnie uwanie, zupenie jakby naciskay mnie do powiedzenia
niewane jak okropnej prawdy.

Co si stao? - naciskaa. - Co si stao z Dymitrem?

Odwrciam wzrok od ich twarzy, pozwalajc oczom powdrowa do salonu. Na oddalonej


cianie spostrzegam biblioteczk napenion starymi, obitymi skr ksikami. Miay
wytoczone zote litery na grzbietach. To by zupeny przypadek, ale nagle przypomniaam
sobie jak Dymitr o nich wspomina. S tam stare powieci, ktre kolekcjonuje moja matka,
powiedzia mi kiedy. Okadki byy bardzo pikne i uwielbiaem je. Jeli byem ostrony,
czasami pozwalaa mi je czyta. Obraz modego Dymitra siadajcego przed biblioteczk i
delikatnie odwracajcego strony - i, och, on na pewno by ostrony - prawie sprawio, e si
zatraciam. Czy to wanie tam rozwina si jego mio od westernw?
Traciam to. Byam rozproszona. Nie byam w stanie powiedzie im prawdy. Moje emocje
staway si zbyt silne, moje wspomnienia zaleway mnie tak, e musiaam walczy, by
myle o czym - czymkolwiek - co nie byoby zwizane z t okropn bitw. Spojrzaam na
Yev i co w jej upiornym, znaczcym spojrzeniu w jaki niewytumaczalny sposb,
zachcio mnie. Musiaam to zrobi. Odwrciam si od pozostaych.
W bitwie walczy naprawd dzielnie, a potem pomg poprowadzi misje ratunkow,
by uratowa ludzi, ktrych zabray strzygi. Wtedy te by naprawd niezwyky, tylko
e... on...
Znw przerwaam i zdaam sobie spraw, e zy pyn mi po policzkach. W umyle po raz
kolejny odtwarzaam scen z Dymitrem w jaskini, tak bliskim wolnoci i w ostatniej chwili
zabranym przez strzygi. Odpychajc to wspomnienie daleko, wziam gboki oddech.
Musiaam skoczy. Byam to winna jego rodzinie. Nie byo adnego delikatnego sposobu
by to powiedzie.
Jedna ze strzyg, ktre tam byy... obezwadnia Dymitra.
Karolina ukrya twarz w ramionach matki. Olena nie podejmowaa adnego wysiku, by
ukry swoje zy. Wiktoria nie pakaa, ale jej twarz bya perfekcyjnie spokojna. Musiaa
ciko pracowa eby powstrzyma swoje uczucia, tak jak robi to Dymitr. Wpatrywaa si
w moj twarz, szukajc potwierdzenia.
Dymitr nie yje - powiedziaa.
- 64 -

To byo stwierdzenie, nie pytanie, ale i tak patrzya na mnie, czekajc na potwierdzenie.
Zastanawiaam si czy przypadkiem nie wyjawiam czego, co byo dla niej nikym ladem
podpowiedzi, e w tej historii moe by co wicej. By moe mi si zdawao i ona chciaa
tylko potwierdzi te sowa. Przez moment rozwaaam powiedzenie im, e Dymitr jest
martwy. To byo to, co powiedziaaby im Akademia, to, co powiedzieliby im stranicy. To
byoby dla nich atwiejsze... ale jako nie mogam ich okamywa - nawet gdyby to byo
kamstwo w dobrej wierze. Dymitr chciaby caej prawdy i jego rodzina take chciaa.
Nie - powiedziaam i na jedno uderzenie serca, nadzieja pojawia si na twarzach
wszystkich. Przynajmniej do momentu, gdy znw zaczam mwi. - Dymitr jest
strzyg.
Tumaczenie: Czarna_wilczyca

- 65 -

Rozdzia smy
REAKCJE CZONKW RODZINY Dymitra byy rne. Niektrzy pakali. Niektrzy byli
oszoomieni. A niektrzy - gwnie Yeva i Wiktoria - po prostu przyjli to do wiadomoci i
utrzymywali emocje z dala od twarzy, zupenie tak jak zrobiby to Dymitr. To zasmucio
mnie bardziej ni zy, bo za bardzo mi o nim przypominao. Spord wszystkich, ktrzy
przybyli do domu zaraz przed usyszeniem wiadomoci, ciarna Sonia wykazaa
najbardziej uczuciow reakcj. Pobiega do swojego pokoju szlochajc i nie chciaa z niego
wyj.
Jednak Yeva i Olena w krtkim czasie zaczy dziaa. Biegle rozmawiajc po rosyjsku,
wyranie co planoway. Wykonay kilka telefonw, a Wiktoria zostaa wysana, eby co
zaatwi. Nikt nie wydawa si mnie potrzebowa, wic gwnie wasaam si po domu,
starajc si schodzi wszystkim z drogi. Zajam si studiowaniem pek, ktre widziaam
wczeniej, przebiegajc doni po skrzanych oprawach ksiek. Tytuy byy napisane
cyrylic, ale to nie miao znaczenia. Dotykanie ich i wyobraanie sobie, e Dymitr je
trzyma i czyta, jako sprawiao, e czuam si bliej niego.

Szukasz jakiej lejszej do poczytania? - Sydney wesza do pokoju i stana obok.


Nie byo jej wczeniej w domu, ale syszaa nowiny.
Bardzo lekkiej, odkd nie rozumiem adnej z nich - odpowiedziaam. Wskazaam
gestem na krccych si wszdzie domownikw. - Co tu si dzieje?
Planuj pogrzeb Dymitra - wyjania. - Albo naboestwo aobne za jego dusz.

Zmarszczyam brwi.

Ale Dymitr nie jest martwy...


Ciii - uciszya mnie nagym gestem i ostronie rzucia okiem na krztajc si po
domu ludzi. - Nie mw tego.
Ale to prawda! - syknam w odpowiedzi.

Potrzsna gowa.

Nie dla nich. Tutaj, na zewntrz... w takich wioskach... nie ma czego takiego jak
stan poredni. Albo jeste ywy, albo martwy. Oni nie zamierzaj uzna go za
jednego... z nich - nie potrafia powstrzyma wypywajcego z jej gosu wstrtu. On jest dla nich martwy pod kadym wzgldem. Bd go opakiwa a potem rusz
dalej. Ty te powinna.

Nie oburzaa mnie jej tpa postawa, poniewa wiedziaam, e ona nie chciaa okaza si
obojtna. To by po prostu jej styl bycia.
Problem polega na tym, e dla mnie ten poredni stan by bardzo realny i w tym wypadku
nie byo mowy, ebym moga pj dalej. Jeszcze nie teraz.

Rose... - zacza po kilku chwilach ciszy - Przykro mi.


Chodzi ci o Dymitra?
Tak... Nie miaam pojcia. Naprawd nie byam dla ciebie zbyt mia. To znaczy, nie
zamierzam udawa jakbym czua si cakiem dobrze z tym, e spdzam czas z tobie
podobnymi. Wy cigle... c, oczywicie nie jestecie ludmi. Ale... sama nie wiem.
Cigle macie uczucia; cigle kochacie i cierpicie. I odkd tu przybyymy, ty cigle
- 66 -

trzymaa w sobie t straszn nowin, a ja ci tego wcale nie uatwiaam. Przepraszam


za to. I przepraszam, e mylaam o tobie jak najgorzej.
Na pocztku mylaam, e chodzi jej o to, e mylaa, e jestem za, ale potem zaapaam o
czym mwia. Przez ten cay czas mylaa, e ja naprawd zamierzam zosta dziwk
sprzedajc krew, a teraz wierzya, e moim jedynym powodem dostania si tutaj byo
dostarczenie nowiny o Dymitrze. Nie kopotaam si wyprowadzaniem jej z bdu.

Dziki, ale nie moga tego wiedzie. I szczerze mwic, gdybym bya na twoim
miejscu... to nie wiem. Prawdopodobnie postpowaabym w taki sam sposb.
Nie, nie postpowaaby tak - powiedziaa. - Zawsze jeste mia dla ludzi.

Posaam jej niedowierzajce spojrzenie.

Czy ty podrowaa z kim jeszcze przez te ostatnie kilka dni? W moim rodowisku
nie mam reputacji zbyt miej osoby. Mam negatywne nastawienie i wiem o tym.

Umiechna si.

Tak, masz. Ale zawsze mwisz ludziom waciwe rzeczy, kiedy musisz.
Powiedzenie tego Bielikowom, tak jak ty to zrobia... to byo trudne. I bez wzgldu
na to, co mwisz, moesz by uprzejma i zrezygnowa ze swojego zwykego obycia,
eby sprawi, aby ludzie poczuli si dobrze. Przynajmniej przez wikszo czasu.

Byam nieco zaskoczona. To tak postpowaam? Czsto mylaam o sobie, jak o chtnie
pocigajcej za spust krlowej suk, a teraz prbowaam przypomnie sobie moje
zachowanie w cigu tych ostatnich kilku dni. Byam dla niej gwnie zbdnym nadbagaem,
ale porwnujc to do innych, ktrych spotkaymy, przypuszczaam, e byam wobec niej
przyjazna.

No c, dziki - odparam nie wiedzc, co jeszcze mogabym powiedzie.


Widziaa si ju z Abe? Gdy spacerowaa po miecie?
Nie - powiedziaam, uwiadamiajc sobie, e zapomniaam o moim tajemniczym
wybawcy. - A powinnam?
Po prostu mylaam, e ci znalaz.
Kim on jest? Dlaczego przyjecha nas zabra, gdy mu powiedziaa, e jestem ranna?

Sydney zawahaa si, a ja pomylaam, e znowu zacznie milcze. Jednak po rozejrzeniu si


ostronie dookoa, powiedziaa cicho:

Abe nie jest arystokrat, ale jest naprawd wan osoba. Nie jest te Rosjaninem, ale
troch w tym kraju przebywa, zawsze w sprawach biznesowych - sdz, e zarwno
legalnych jak i nielegalnych. Jest zaprzyjaniony ze wszystkimi wanymi morojami
i przez wikszo czasu wydaje si, e kontroluje rwnie alchemikw. Wiem, e
jest wczony w proces robienia naszych tatuay... ale jego dziaalno siga
znacznie dalej. Za jego plecami nadalimy mu przezwisko.... Zmey.
Zma co? - ledwo usyszaam to sowo. Brzmiao jak zz-ma. To z pewnoci nie byo
nic, co bym kiedykolwiek wczeniej syszaa. Umiechna si delikatnie na widok
mojego zmieszania.
Zmey to po rosyjsku "w". Ale nie byle jaki w. - Jej oczy zwziy si, gdy
zastanawiaa si nad lepszym wyjanieniem. - To termin czsto uywany w mitach.
Suy do okrelenia nazwy olbrzymich wy z ktrymi musz walczy bohaterzy.
- 67 -

Jest rwnie kilka historii o czarnoksinikach stworzonych z krwi wa od ktrej


wzili nazw. W w Rajskim Ogrodzie? Ten, ktry przyczyni si do upadku Ewy?
Te nazywa si Zmey.
Przeszed mnie dreszcz. Dobra, to byo do straszne, ale sprawio, e co wskoczyo na
swoje miejsce. Alchemicy rzekomo mieli powizania z wanymi osobistociami i
wadzami, a Abe najwyraniej mia wrd nich spore wpywy.

Czy to Abe chcia eby przyjechaa ze mn do Baia? Czy to on by powodem, dla


ktrego alchemicy ci tutaj wysali?

Ponownie zrobia pauz, a potem kiwna gow.

Tak... Gdy tamtej nocy w Sankt Petersburgu zadzwoniam do nich, powiedzieli mi,
e trwaj poszukiwania ciebie. Abe wysa zlecenie przez alchemikw, ebym
zostaa z tob, dopki nie bdzie mg si tutaj z nami spotka. Najwyraniej szuka
ci w czyim imieniu.

Ogarno mnie zimno. Moje obawy stay si rzeczywiste. Ludzie mnie szukali. Ale kto?
Jeli Lissa rozpocza na mnie obaw, to wyczuabym to odwiedzajc jej gow. Nie
sdziam, eby to by te Adrian. Nie ze sposobem, w jaki wydawa si niesamowicie
zdesperowany i prbowa wycign ode mnie informacje dotyczce miejsca mojego
pobytu. A w dodatku, wydawa si akceptowa moj potrzeb podry.
Wic kto mnie szuka? I z jakiego powodu? Ten Abe wydawa si wysoko postawion
osob - aczkolwiek zamieszan w ciemne interesy - kim, kto mg by rwnie dobrze
powizany z krlow albo innymi, prawie tak samo wanymi osobistociami. Czy on zosta
wyznaczony do odnalezienia mnie i sprowadzenie z powrotem? Albo - biorc pod uwag to,
jak bardzo nienawidzia mnie krlowa - moe zlecono mu upewnienie si, e ju nie wrc?
Miaam do czynienia z zabjc?
Sydney najwyraniej wydawaa si odnosi do niego z mieszank strachu i szacunku.

Moe ja wcale nie chc si z nim spotka - powiedziaam.


Nie sdz eby, zamierza ci zrani. To znaczy, jeli by chcia, to na pewno ju by
to zrobi. Ale bd ostrona. On zawsze gra w kilka gier na raz i handluje wieloma
sekretami, czym moe konkurowa z alchemikami.
Wic mu nie ufasz?

Posaa mi smutny umiech i odwrcia si, eby odej.


Zapominasz, e ja nie ufam nikomu z was.
Kiedy znikna, zdecydowaam si wyj na zewntrz, eby by z dala od smutku i dziaa
w rodku domu. Usiadam na najwyszym schodku ganku, obserwujc jak Paul si bawi.
Budowa fort dla niektrych ze swoich figurek onierzy. Podczas gdy w jego rodzinie czu
byo wzrost aoby, dla niego trudno byo by zbyt dotknitym przez "mier" wujka,
ktrego spotka tylko kilka razy. Ta wie nie znaczya dla niego tak wiele, jak dla reszty z
nas.

- 68 -

Do koca dnia miaam duo czasu dla siebie, wic postanowiam zrobi szybki wypad i
sprawdzi co u Lissy. Wbrew samej sobie byam ciekawa tego, jak potoczyy si sprawy z
Avery Lazar.
Mimo i intencje Lissy byy dobre, wci miaa obawy, co do zabrania Avery na lunch. A
jednak bya mile zaskoczona, widzc jak Avery doskonale si wpasowuje, czarujc zarwno
Christiana jak i Adriana. Wprawdzie Adrian by pod wraeniem caej pci eskiej.
Christian by trudny do rozgryzienia, ale nawet on zdawa si coraz bardziej j lubi prawdopodobnie dlatego, e cigle dokuczaa Adrianowi. Kady, kto pozwala sobie
artowa z Adriana, by na licie Christiana wysoko sklasyfikowany.
Wic wytumacz mi to - powiedziaa Avery, nakrcajc makaron na widelec. - Ty po
prostu co, wczysz si cay dzie po Akademii? Prbujesz dopeni swoje
dowiadczenia ze szkoy redniej?
Nie ma nic do dopeniania - powiedzia wyniole Adrian. - Cakowicie rzdziem
swoj szko. Byem uwielbiany i adorowany - nie eby to byo jakie zaskakujce.
Siedzcy obok niego Christian omal nie zadawi si jedzeniem.

Wic... prbujesz przywrci swoje dni chway. Twoje notowania spady od tego
czasu, co?
To niemoliwe - powiedzia Adrian. - Jestem jak dobre wino. Z wiekiem robi si
coraz lepszy. Najlepsze jeszcze przede mn.
Zdaje si, e po takim czasie powinno si zestarze - powiedziaa Avery,
najwyraniej nie przekonana jego zniewalajcym porwnaniem do wina. - Jestem
totalnie znudzona, nawet jeli przez wikszo dnia pomagam ojcu.
Adrian wikszo dnia przesypia - zauwaya Lissa, starajc si zachowa powag wic waciwie nie musi si martwi szukaniem sobie czego do roboty.
Hej, spdzam znaczn cz mojego czasu pomagajc ci rozwika tajemnice
uytkowania ducha - przypomnia jej Adrian.

Avery pochylia si nad stoem z twarz wypenion ciekawoci.

Wic to jest prawdziwe? Syszaam opowieci o duchu... o tym, e moecie leczy


ludzi?

Lissie zabrao chwil by odpowiedzie. Nie bya pewna czy kiedykolwiek przyzwyczai si
do tego, e jej magia jest ju wszystkim znana.

Midzy innymi. Cigle si wszystkiego uczymy.

Adrian by bardziej chtny do rozmawiania o tym ni ona - prawdopodobnie w nadziei


zaimponowania Avery - i zrobi jej szybki przegld niektrych z umiejtnoci ducha, jak
aury i kompulsja.

I - doda - mog odwiedza ludzi w ich snach.

Christian unis rk.

Stop. Mam wraenie, e zaraz usysz komentarz o tym, jak to kobiety o tobie ni.
Dopiero jadem, wiesz?
Wcale nie zamierzaem tego mwi - powiedzia Adrian.
- 69 -

Ale wyglda troch tak, jakby aowa, e nie on pierwszy wymyli ten art. Nie mogam
powstrzyma odrobiny rozbawienia, jakie to we mnie wzbudzio. Adrian publicznie by taki
zuchway i nonszalancki... a w moich snach pokazywa swoj powan i zatroskan stron.
By bardziej skomplikowany ni ktokolwiek sdzi.
Avery wygldaa na zaskoczon.

O rany. Mylaam kiedy, e uywanie powietrza jest fajne. Ale najwyraniej nie.

Nagle niewielki powiew wiatru rozwia jej wosy, sprawiajc, e wygldaa jakby pozowaa
do sesji zdjciowej w bikini. Posaa grupie olniewajcy umiech. Brakowao tylko
fotografa.
Dwik dzwonka sprawi, e wszyscy wstali. Christian zda sobie spraw, e zostawi swoj
prac domow w innej klasie i popieszy po ni - oczywicie po tym, jak pocaowa Liss
na dowidzenia. Adrian odszed rwnie szybko.

Nauczyciele krzywo na mnie patrz, jak krc si po szkole, gdy zaczynaj si lekcje
- posa Lissie i Avery may pukon. - Do nastpnego razu, moje panie.

Avery, ktrej nie obchodzio, co nauczyciele myl, odprowadzia Liss do jej nastpnej
klasy. Twarz starszej dziewczyny bya zamylona.

Wic... naprawd jeste z Christianem, tak?

Jakby kiedykolwiek nie bya. Gdyby Avery wdziaa przez wi chocia poow rzeczy,
ktre robi Christian i Lissa, nie miaaby co do tego wtpliwoci.
Lissa zamiaa si.

Tak, czemu pytasz?

Avery zawahaa si, wzbudzajc ciekawo Lissy.

No c... syszaam, e jeste zwizana z Adrianem.

Lissa prawie si zatrzymaa.

Gdzie to syszaa?
Na Dworze. Krlowa opowiadaa, jaka to jest szczliwa, e wy dwoje jestecie par
i zawsze trzymacie si razem.

Lissa jkna.

Tak jest, bo zawsze, kiedy jad do Dworu ona te go zaprasza i wysya nas oboje,
ebymy robili dla niej rne rzeczy. To nie jest nasz wybr... To znaczy, nie
zrozum mnie le. Nie mam nic przeciwko spdzaniu z nim czasu, ale powodem, dla
ktrego zawsze jestemy razem jest to, e Tatiana nas do tego zmusza.
Jednak wydaje si, e ona ci lubi. Cigle o tobie mwi; o potencjale, jaki posiadasz
i o tym, jak bardzo jest z ciebie dumna.
Myl, e jest dumna z manipulowania mn. Jechanie tam jest straszn mk. Ona
- 70 -

albo ignoruje fakt, e chodz z Christianem, albo wykorzystuje wszystkie szanse,


jakie si trafi, eby wcibia swj nos w obelgi na jego temat.
Krlowa Tatiana, jak wielu innych ludzi, nigdy nie moga wybaczy rodzicom Christiana
umylnego przemienienia si w strzygi.

Wybacz - powiedziaa Avery, wygldajc jakby czua si z tym naprawd le... - Nie
chciaam podejmowa przykrego tematu. Chciaam tylko wiedzie czy Adrian jest
dostpny, to wszystko.

Lissa nie bya za na Avery. Jej furia bya skierowana przeciwko krlowej i temu jak
zakadaa, e kady zrobi to, co ona kae i zataczy wtedy, kiedy mu rozkae. wiat
morojw od zawsze by zarzdzany przez krla lub krlow i czasem Lissa mylaa, e ju
czas na zmiany. Potrzebny by system, w ktrym gos kadego byby rwny - arystokraci i
nie arystokraci. Nawet dampiry.
Im bardziej o tym mylaa, tym bardziej czua, jak kuje j gniew. Zo i frustracja
rozgorzay w niej sposb bardziej cechujcy mnie, nie j. To sprawiao, e czasem chciaa
krzycze, pj prosto do Tatiany i powiedzie jej, e zrywa umow. adna szkoa nie bya
tego warta. Moe nawet powiedziaaby Tatianie, e ju czas na rewolucj, czas na obalenie
zacofania morojw...
Lissa mrugna, zauwaajc ze zdumieniem, e caa si trzsie. Skd pochodziy te emocje?
Jedn rzecz bya zo na Tatian, ale to...? Nie miaa a tak pozbawionej kontroli zoci,
odkd po raz pierwszy zacza korzysta z ducha. Biorc gboki oddech, sprbowaa
wykorzysta jedn z technik uspokajajcych, ktrych si nauczya. Robia to tak, eby
Avery nie wiedziaa, e prawie poddaa si szalestwu.

Po prostu nienawidz ludzi, ktrzy o mnie rozmawiaj. To wszystko - powiedziaa w


kocu Lissa. Avery zdawaa si nie zauway, e gniew Lissy wygas.
No c, jeli to ci poprawi humor, to nikt raczej tak o tobie nie myli. Spotkaam
dziewczyn o imieniu... Mia? Tak, tak miaa na imi. Jaka nie arystokratka. Lekcewacy ton Avery sugerowa, e wobec "pospolitych" morojw miaa taki sam
stosunek jak wielu arystokratw. - Ona po prostu wymiaa to, e ty i Adrian
jestecie razem. Powiedziaa, e to mieszne.

Lissa prawie si na to umiechna. Mia bya kiedy rywalk Lissy i skupionym na sobie
bachorem. Ale po tym, jak strzygi zabiy jej matk, Mia przybraa t zagorza i
zdeterminowan postaw, ktra podobaa si zarwno mi jak i Lissie. Mia zamieszkaa na
Dworze z ojcem, trenujc w sekrecie walk, aby ktrego dnia mc stoczy bitw ze
strzygami.

Och - powiedziaa nagle Avery. - Jest i Simon. Powinnam ju i.

Lissa spojrzaa przez korytarz i dostrzega surowego stranika Avery. Simon moe nie by
tak ponury jak Reed, brat Avery, ale cigle mia ten sam sztywny i oschy wygld jak
wtedy, gdy Lissa spotkaa go po raz pierwszy. Jednak Avery wydawaa si dobrze dawa z
nim sobie rad.

Okej - powiedziaa Lissa. - Zobaczymy si pniej.


Jasne - odpowiedziaa Avery, zaczynajc si odwraca.
Och, Avery?
- 71 -

Avery obejrzaa si na ni.

Tak?
Adrian jest dostpny.

Jedyn odpowiedzi Avery by delikatny umiech, po czym ruszya, by doczy do


Simona.
Wracajc do Bielikoww w Baia, przygotowania do naboestwa aobnego szy naprzd.
Ssiedzi i przyjaciele, dampiry, powoli przybywali. Wikszo z nich przynosia ze sob
jedzenie. To bya moja pierwsza styczno ze wsplnot dampirw yjcych w komunach,
jednak to cigle nie wygldao tak tajemnicze, jak sugerowaa Sydney. Kuchnia zamienia
si w sale bankietow, gdzie kada powierzchnia szafki i stou zastawiona bya naczyniami.
Na niektrych z nich byo jedzenie, jakie znaam i mnstwo sodkoci - ciasteczek i
wypiekw pokrytych orzechami i lukrem, ktre pachniay jakby dopiero zostay wyjte z
pieca. Niektrych z potraw nigdy wczeniej nie widziaam i nie byam pewna, czy
kiedykolwiek chciaabym ponownie. Byy te ohydne misy, w szczeglnoci pene kapusty,
ktrych unikaam jak ognia.
Ale zanim zaczlimy je, wszyscy wyszli na zewntrz i zgromadzili si w pkolu.
Podwrko byo jedynym miejscem, gdzie mona byo pomieci tak wiele osb. Wwczas
pojawi si ksidz, ktry by czowiekiem. To mnie nieco zaskoczyo, ale przypuszczaam,
e gdy si mieszka w ludzkim miecie, dampiry uczszczaj do ludzkiego kocioa. I dla
wikszoci ludzi, dampiry wyglday tak jak oni, wic bez wtpienia ksidz myla, e
wykonuje posug na zwyke wezwanie do domu. Przysza rwnie garstka morojw, ktrzy
byli w miecie. Oni rwnie mogli mniej lub bardziej uchodzi za ludzi - dosy bladych jeli trzymali schowane ky. Ludzie nie oczekiwali zobaczy istot nadprzyrodzonych, wic
ich umysy rzadko zwaay na dziwne rzeczy, nawet jeli stay dosownie przed nimi.
Wszyscy zamilkli. Soce byo niemal za horyzontem i po zachodniej stronie niema
wybuch pomaraczowy ar, a na kadego z nas pad cie. Ksidz odprawi naboestwo
aobne po rosyjsku, piewajc gosem, ktry na zaciemnionym podwrku brzmia
nieziemsko.
Wszystkie kocielne naboestwa, w jakich kiedykolwiek braam udzia, odprawiane byy
w jzyku angielskim, ale mogam dostrzec, e to by ten sam klimat. Od czasu do czasu
zebrani egnali si. Nie wiedziaam, w ktrych momentach naley to robi, wic po prostu
obserwowaam i czekaam, pozwalajc by smutny gos ksidza wypeni moja dusz. Moje
uczucia do Dymitra wzburzyy si we mnie jak powstajcy sztorm, wic postaraam si
zatrzyma je i zamkn w swoim sercu. Kiedy naboestwo si w kocu skoczyo,
niesamowite napicie ogarniajce ca grup rozproszyo si. Ludzie znowu ruszyli z
miejsc, obejmujc Bielikoww i wymieniajc uciski doni z ksidzem, ktry wkrtce po
tym wyszed.
Nadszed czas na jedzenie. Talerze zostay wypenione po brzegi i wszyscy siadali tam,
gdzie tylko mogli znale wolne miejsce, czy to w domu, czy na zewntrz. aden z goci
mnie tam naprawd nie zna, a rodzina Dymitra bya zbyt zajta, eby powici mi nieco
uwagi. Chodzili wok i prbowali si upewni, czy wszyscy czuj si mile widziani.
Sydney zostaa ze mn przez wikszo czasu i chocia rozmowa si nam nie kleia, to w jej
obecnoci czuam si komfortowo. Usiadymy na pododze w salonie, opierajc si

- 72 -

plecami o cian, znajdujc si w pobliu biblioteczki. Jak zawsze grzebaa w jedzeniu, co


sprawio, e si umiechnam. Byo co pocieszajcego w znanych mi nawykach.
Kiedy obiad si skoczy, ludzie kontynuowali siedzenie i rozmawianie w maych grupach.
Nie rozumiaam adnej z konwersacji, ale cigle syszaam jak wymawiaj imi Dymitra.
To przypominao mi tajemnicze brzczenie, ktre pojawiao si w raz z nadejciem duchw.
Sia z jak jego imi forsowao moje serce, bya duszca i przytaczajca. Po chwili
wydawao mi si, e to dla mnie zbyt wiele. Sydney odesza na troch, wic wyszam na
zewntrz, eby zaczerpn nieco powietrza. Jacy ludzie zbudowali ognisko na tyach
podwrka i siedzieli wok niego, cigle rozmawiajc o Dymitrze. Widzc to, udaam si w
kierunku przedniej czci podwrza.
Szam wzdu ulic, nie zamierzajc odchodzi daleko. Noc bya ciepa i jasna, z ksiycem
i gwiazdami janiejcymi w ciemnoci nade mn. Moje uczucia jeszcze bardziej si
popltay i teraz, gdy byam z dala od wszystkich, pozwoliam by te stumione emocje nieco
wybuchy, znajdujc ujcie na zewntrz, tak jak ciche zy pojawiajce si na moim policzku.
Kiedy byam kilka domw dalej, usiadam na krawniku, odpoczywajc i korzystajc z
otaczajcej mnie ciszy. Jednak mj spokj by krtkotrway.
Mj wyostrzony such wyapa dwik gosw dochodzcy z domu Bielikoww.
Dostrzegam trzy postacie. Jedna, wysoka i szczupa bya morojem, a pozostae dwie byy
dampirami. Gapiam si na nich do czasu, a podeszli i stanli wprost przede mn. Nie
zawracajc sobie gowy formalnociami, pozostaam tam gdzie byam. Podniosam wzrok i
spojrzaam prosto w ciemne oczy moroja. Nie widziaam tej grupy na naboestwie - ale
rozpoznaam skd moroja. Posaam mu na wp wymuszony umiech.

Abe Mazur jak mniemam.

Tumaczenie: Ginger_90

- 73 -

Rozdzia dziewity
MYLAAM, E BYE SNEM - POWIEDZIAAM.
Oni wszyscy przypominali pewnego rodzaju stojc, otaczajc promienicie moroja
formacj obronn. Abe by t dziwn twarz, ktr widziaam kiedy traciam i
odzyskiwaam wiadomo po walce przy stodole. By starszy ode mnie, wiekiem zbliony
do Oleny. Mia czarne wosy i kozi brdk, i tak opalon cer, jakiej moroje nigdy nie
mieli. Jeli kiedykolwiek widziae opalonych lub ciemnoskrych ludzi, to byo co w tym
stylu. Mia jaki ciemny pigment w skrze, ale i tak podkrelaa j intensywna blado.
Najbardziej zadziwiajce byy jego ubrania. Nosi dugi, ciemny paszcz, ktry wrcz
krzycza, e jest drogi 7 i pasujcy do niego kaszmirowy, szkaratny szal. Oprcz tego
mogam dostrzec troch zota, w postaci acucha i dopasowanych zotych, okrgych
kolczykw w jednym uchu. Pocztkowo odniosam wraenie, e wyglda jakby by piratem
albo alfonsem. Ale chwil pniej zmieniam zdanie. Co w nim mwio, e by typem
faceta, ktry zamaby sobie kolano, eby osign cel.

Sen, naprawd? To - powiedzia moroj, z bardzo nikym ladem umiechu - nie jest
co, co czsto sysz. No, moe niezupenie - jeszcze raz si nad tym zastanowi. Okazjonalnie pokazuj si ludziom w koszmarach.

Nie mogam rozpozna jego akcentu, ale z pewnoci nie by ani Amerykaninem, ani
Rosjaninem. Czyby prbowa wywrze na mnie wraenie, albo zastraszy mnie swoj
przeraliwie z reputacj? Waciwie to Sydney si go nie baa, ale z pewnoci posiadaa
w stosunku do niego zdrow doz ostronoci.

No c, przypuszczam, e wiesz, kim jestem - powiedziaam. - Wic pytaniem teraz


jest, co ty tutaj robisz?
Nie - powiedzia, a jego umiech zmieni si w surowo. - Pytaniem jest, co ty tutaj
robisz.

Wskazaam do tyu na dom, prbujc zagra to jak najlepiej.

Uczestnicz w pogrzebie.
To nie jest powd, dla ktrego przyjechaa do Rosji.
Przyjechaam do Rosji, aby powiedzie Bielikowom, e Dymitr nie yje.
Wiedziaam, e nikt si o to nie zatroszczy.

To stawao si wygodnym wytumaczeniem mojego pobytu tutaj, ale gdy Abe uwanie mnie
studiowa, wzdu krgosupa przebiegy mnie dreszcze, do podobne do tych, o ktre
przyprawiaa mnie wzrokiem Yeva. Tak jak ta szalona, stara kobieta, nie uwierzy mi i
ponownie poczuam, e balansuj na krawdzi jego przyjaznej inaczej osobowoci.
Abe potrzsn gow i teraz jego umiech znikn cakowicie.

To take nie jest powd. Nie okamuj mnie, dziecinko.

wg Czarnej ktry a krzycza jestem nadziany niczym czekolada Alpen Gold, Szaz mwi, e nadziane s tylko elki
akuku, a ja twierdz, e nadziane s tylko i wycznie szaszyki z reklamy Biedronki - przyp. Emma taaa ;D I tu powinien
polecie tekst: Powiedz kotku, co masz w rodku xD - przyp. GInger
- 74 -

Poczuam, e moje zdenerwowanie wzrasta.

To mnie nie wypytuj, staruszku. Nie, jeeli nie zamierzasz mi powiedzie, dlaczego
ty i twoi pomagierzy ryzykowalicie jazd po tej drodze, eby zabra mnie i Sydney.

Dampiry Abe zesztywniay na sowo staruszek, ale wyobracie sobie, e ku mojemu


zaskoczeniu, Abe ponownie si umiechn - chocia umiech nie obj jego oczu.

Moe po prostu pomogem w trudnej sytuacji.


Nie z tego, co syszaam. Ty kazae alchemikom wysa tutaj ze mn Sydney.
Tak? - zmarszczy brew. - Czy ona ci tak powiedziaa? Hmm... To byo ze
zachowanie z jej strony. Jej przeoonym si to nie spodoba. Wcale.

O cholera, odezwaam si bez mylenia. Nie chciaam, eby Sydney wpada w kopoty. Jeli
Abe rzeczywicie by typem morojskiego ojca chrzestnego - jak ona go nazwaa? Zmey?
W? Nie wtpiam, e mgby pogada z innymi alchemikami, aby jeszcze bardziej zatruli
jej ycie.

Wycignam to z niej - skamaam. - Zagroziam Zagroziam jej w pocigu. To


nie byo trudne. I tak miertelnie si mnie boi.
Nie wtpi, e tak jest. Oni wszyscy si nas boj. Przez wieki byli ograniczani
tradycj i ukrywaniem si za krzyami, ktre miay ich chroni - oczywicie
pomijajc prezenty w postaci tatuay. Pod wieloma wzgldami otrzymali te same
przymioty, co wy, dampiry. Oczywicie poza kwestiami rozrodczymi.

Podczas gdy to mwi, skierowa swj wzrok na niebo i gwiazdom, jakby by jakim
rodzajem filozofa, dumajcego nad tajemnicami wszechwiata. Z jakiego powodu mnie to
rozzocio. Traktowa to jak art, kiedy wyranie mia jaki zwizany ze mn plan. Nie
lubiam by czci cudzych planw - szczeglnie, gdy nie wiedziaam, jakie one byy.

Tak, tak, jestem pewna, e ca noc moglibymy rozmawia o alchemikach i o tym,


jak ich kontrolujesz - odparowaam. - Ale cigle nie wiem, czego chcesz ode mnie.
Niczego - powiedzia wprost.
Niczego? Zadae sobie wiele trudu, eby wysa ze mn Sydney i przyjecha za
mn a tutaj, a niczego ode mnie nie chcesz?

Przesta patrze w niebo, spuszczajc wzrok w d. W jego oczach pojawi si


niebezpieczny bysk.

Nie jestem tob zainteresowany. Mam swoje wasne sprawy do zaatwienia. Ale
przychodz w imieniu tych, ktrzy s tob zainteresowani.

Zesztywniaam i w kocu przebieg przeze mnie prawdziwy strach. Cholera. Kto


zorganizowa na mnie obaw. Ale kto? Lissa? Adrian? Tatiana? Tak w ogle, to ta ostatnia
mnie wkurzaa. Reszta moga mnie szuka, poniewa si o mnie troszczyli. Ale Tatiana
Tatiana obawiaa si, e uciekn z Adrianem. Jeszcze raz nasza mnie myl, e gdyby
chciaa mnie znale, to tylko dlatego, eby si upewni, i nie wrc. Abe wywar na mnie
wraenie tego rodzaju osoby - osoby, ktra sprawia, e ludzie znikaj.

A czego oni chc? ebym wrcia do domu? - zapytaam, prbujc udawa, e si


nie boj. - Mylisz, e moesz tak po prostu tu przyj i odesa mnie z powrotem do
Stanw?
- 75 -

Tajemniczy umiech Abe powrci.

Mylisz, e mgbym ci tak po prostu odesa?


No, ty nie mgby - zadrwiam znowu bez mylenia. - Ale twoi chopcy mogliby.
No powiedzmy, e tak, bo by moe bd w stanie ich zdj.

Abe pierwszy raz rozemia si gono, bogatym, gbokim dwikiem wypenionym


szczerym rozbawieniem.

Potwierdzasz swoj zuchwa reputacj. Wspaniale.

wietnie. Pewnie mia gdzie o mnie ca kartotek. Prawdopodobnie wiedzia, co lubiam


je na niadanie.

Zawr z tob umow. Powiedz mi, dlaczego tu jeste, a ja ci powiem, dlaczego ja tu


jestem.
Ju ci powiedziaam.

Jego miech momentalnie znikn. Zbliy si o krok do miejsca, w ktrym siedziaam.


Zauwayam, e jego stranicy si spili.

A ja ci powiedziaem, eby mnie nie okamywaa. Masz jaki powd, dla ktrego tu
jeste. Musz wiedzie jaki.
Rose? Moesz tu podej?

Ze strony domu Bielikoww, rozbrzmia w nocy gos Wiktorii. Spogldajc za siebie,


zobaczyam j stojc w drzwiach. Nagle zapragnam uciec od Abe.
Pod t rezolutn i dobroduszn fasad byo co zabjczego i z tego powodu nie chciaam
spdzi z nim ani minuty wicej. Zerwaam si i zaczam cofa si w kierunku domu,
czciowo spodziewajc si, e niezalenie od sw Abe, jego stranicy porw mnie. Jednak
dwjka facetw zostaa tam, gdzie byli, ale ich oczy obserwoway mnie z ostronoci.
Ten dziwaczny umiech powrci na jego twarz.

Przykro mi, ale nie mog zosta i uci sobie z tob pogadanki.
Nic nie szkodzi - powiedzia wspaniaomylnie. - Pniej znajdziemy na to czas.
Marne szanse - odparam. Zamia si, a ja popiesznie weszam do domu, podajc
za Wiktori. Nie poczuam si bezpiecznie, dopki nie zamknam za sob drzwi.
Nie lubi tego gocia.
Abe? - zapytaa. - Mylaam, e jest twoim przyjacielem.
Raczej nie. Jest kim w rodzaju gangstera, prawda?
Tak przypuszczam - powiedziaa, jakby to nie bya wielka rzecz. - Ale to dziki
niemu tutaj jeste.
Tak, wiem, e przyjecha, eby nas dorwa.

Wiktoria potrzsna gow

Nie, chodzi mi o to, e przywiz ci tutaj. Przypuszczam, e kiedy bylicie w


samochodzie, cigle powtarzaa Bielikow, Bielikow i Abe wywnioskowa, e nas
- 76 -

znasz. To dlatego zabra ci do naszego domu.


To byo zaskakujce. niam o Dymitrze, wic oczywicie mogam wypowiedzie jego
nazwisko. Ale nie miaam pojcia, jak dostaam si tutaj. Oceniam, e to dlatego, poniewa
Olena skoczya medyczne szkolenie.
I wtedy Wiktoria powiedziaa najbardziej zdumiewajc rzecz z tego wszystkiego.

Kiedy zda sobie spraw z tego, e ci nie znamy, zamierza zabra ci gdzie indziej,
ale babcia powiedziaa, e musisz tu zosta. Sdz, e przynio jej si, e moesz do
nas przyj.
Co? - szalona, straszna Yeva, ktra mnie nienawidzia? - Yeva o mnie nia?

Wiktoria przytakna.

To jest dar, ktry posiada. Jeste pewna, e nie znasz Abe? Jego czas jest zbyt cenny,
eby przebywa tu bez powodu.

Zanim zdyam odpowiedzie, Olena popiesznie podesza do nas. Zapaa moje rami.

Szukalimy ci. Co tak dugo? - pytanie byo skierowane do Wiktorii.


Abe by

Olena potrzsna gow.

Niewane. Popieszmy si. Wszyscy czekaj.


Na co? - zapytaam, pozwalajc jej cign mnie przez dom do ogrdka.
Miaam ci powiedzie - wytumaczya Wiktoria, popdzajc mnie. - To jest cz, w
ktrej wszyscy siedz i wspominaj Dymitra, opowiadajc o nim historie.
Nikt nie widzia go przez dugi czas i nie wiemy, co si z nim ostatnio dziao powiedziaa Olena. - Chcemy, eby nam opowiedziaa.

Wzdrygnam si. Ja? Uchylaam si przed tym, szczeglnie wtedy, gdy wyszlimy na
zewntrz i zobaczyam te wszystkie twarze wok ogniska. Nie znaam nikogo. Jak
mogabym mwi o Dymitrze? Jak mogabym ujawni to, co byo najblisze memu sercu?
Miaam wraenie, e wszyscy zlewaj si w jedna plam i mylaam, e zaraz zemdlej.
Przez moment nikt mnie nawet nie zauway. Karolina przemawiaa, trzymajc swoje
dziecko w ramionach. Przerywaa co chwila, a reszta si miaa. Wiktoria usiada na kocu
na ziemi i przycigna mnie do siebie. Sydney doczya do nas jaki czas pniej.

Co ona mwi? - szepnam.

Wiktoria wsuchaa si w siostr na kilka chwil i wtedy pochylia si do mnie bliej.

Mwi o tym, jak Dymitr by bardzo may i cigle baga j i jej przyjaciki, eby
pozwoliy mu si z nimi bawi. Mia mniej wicej sze lat, a one miay po osiem i
nie chciay, eby by w pobliu - Wiktoria przerwaa znowu i zacza nastpn cz
historii. - W kocu, Karolina powiedziaa mu, e bdzie mg, jeli zgodzi si
polubi ich lalki. Wic ona i jej przyjaciki w kko stroiy 8 jego i lalki, i cigle
urzdzay im wesela. Dymitr by onaty przynajmniej z dziesi razy.

Stroiy bd ubieray w sukieneczki xD


- 77 -

Nie mogam nic poradzi na to, e wybuchnam miechem, gdy prbowaam wyobrazi
sobie jak twardy, seksowny Dymitr pozwala ubiera si swojej starszej siostrze.
Prawdopodobnie mg traktowa swoj lubn ceremoni z lalk tak powanie i z tak samo
stoickim spokojem, jak wypenia obowizki stranika.
Inni ludzie mwili, a ja prbowaam nada za tumaczeniem. Wszystkie opowieci byy o
dobroci Dymitra i jego sile charakteru. Nawet kiedy nie walczy z nieumarymi, Dymitr
zawsze pomaga tym, ktrzy go potrzebowali. Niemal wszyscy mogli przywoa zdarzenie,
w ktrym Dymitr wkracza pomagajc innym, robic wszystko co w jego mocy, nawet jeli
musia podj jakie ryzyko. To nie byo dla mnie niespodziank. Dymitr zawsze robi
waciwe rzeczy.
I to bya postawa, ktra sprawiaa, e kochaam go tak bardzo. Miaam podobn natur. Za
bardzo pdziam, kiedy inni mnie potrzebowali; czasem nawet pdziam, kiedy nie
powinnam. Inni nazywali mnie przez to szalon, ale Dymitr to rozumia. Zawsze mnie
rozumia i czci tego, nad czym pracowalimy, byo to, jak utemperowa t impulsywn
potrzeb wbiegania w niebezpieczestwo bez rozsdku i kalkulacji. Miaam wraenie, e
nikt inny na wiecie nigdy nie bdzie mnie rozumia tak, jak on.
Nie zauwayam, jak wiele ez spyno po moich policzkach, dopki nie zdaam sobie
sprawy z tego, e wszyscy na mnie patrz. Na pocztku pomylaam, e uznali mnie za
szalon przez pacz, ale wtedy zrozumiaam, e kto zada mi pytanie.

Chc, eby powiedziaa o ostatnich dniach Dymitra - powiedziaa Wiktoria. Opowiedz nam co. Co robi. Jaki by.

Uyam rkawa, eby wytrze twarz i odwrciam wzrok, skupiajc go na ognisku. Ju


wczeniej mwiam przed innymi bez zajknicia, ale to byo co innego.

Nie mog - powiedziaam nadwyronym i cichym gosem do Wiktorii. - Nie mog


o nim mwi.

Zapaa mnie za rk.

Prosz. Chc o nim usysze. Chc wiedzie. Po prostu powiedz nam cokolwiek.
Jaki by?
By twoim bratem. Wiesz, jaki by.
Tak - powiedziaa agodnie. - Ale chcemy wiedzie, co ty o nim mylisz.

Moje oczy cigle skierowane byy na ogie, obserwujc sposb, w jaki pomienie taczyy i
mieniy si, od pomaraczowego do niebieskiego.

On On by najlepszym czowiekiem, jakiego kiedykolwiek spotkaam przerwaam, eby zebra si w sobie, a Wiktoria wykorzystaa okazj, eby
przeoy moje sowa na rosyjski. - I by jednym z najlepszych stranikw. To
znaczy, by mody w porwnaniu do wielu z nich, ale kady wiedzia, kim by.
Wszyscy go znali i wielu ludzi polegao na jego radach. Nazywali go bogiem. I
gdziekolwiek bya walka albo niebezpieczestwo zawsze angaowa si w to
pierwszy. Nigdy si nie wycofywa. A kilka miesicy temu, gdy szkoa zostaa
zaatakowana

- 78 -

Tu si odrobin zaciam. Bielikowie powiedzieli, e wiedzieli o ataku - e wszyscy o tym


wiedzieli - i patrzc na zgromadzone twarze tutaj, stwierdziam, e to bya prawda. Nie
chciaam podawa szczegw tamtej nocy i tego horroru, ktrego byam wiadkiem.

Tej nocy Dymitr wyszed naprzeciw, stawiajc czoa strzygom - kontynuowaam. On


i ja bylimy razem, kiedy zrozumielimy, e jestemy atakowani. Chciaam zosta i
mu pomc, ale nie pozwoli mi. Powiedzia mi tylko, ebym pobiega i
zaalarmowaa reszt. A on zosta z tyu, nie wiedzc nawet ile strzyg bdzie musia
zdj w czasie, kiedy biegam po pomoc. Nadal nie wiem ile pokona - ale byo ich
cae mnstwo. Sam zdj je wszystkie.

Omieliam si rozejrze po twarzach wok mnie. Wszyscy byli tak cicho, e


zastanawiaam si cigle, czy w ogle oddychali.

Byo strasznie ciko - powiedziaam im. Nie zdawaam sobie z tego sprawy, e mj
gos przeszed w szept. Musiaam wic powtrzy to goniej. - Byo strasznie
ciko. Nie chciaam go zostawia, ale wiedziaam, e musz. Nauczy mnie tak
wiele, ale jedn z najwaniejszych rzeczy byo to, e musimy chroni innych. Moim
obowizkiem byo ostrzec reszt, mimo, e chciaam zosta z nim. Przez cay ten
czas moje serce cigle powtarzao: Zawr, zawr. Id do niego. Ale
wiedziaam, e musz zrobi to, co mi kaza. Wiedziaam take, e jaka jego cz
prbowaa zapewni mi bezpieczestwo. I gdyby role byy odwrcone te
kazaabym mu biec. - Westchnam, zaskoczona, e ujawniam tyle z mojego serca,
po czym z powrotem wrciam do rzeczy. - Nawet, kiedy inni stranicy doczyli do
niego, Dymitr nigdy si nie wycofa. Zdj wicej strzyg ni niemal ktokolwiek inny.
- Waciwie to Christian i ja zabilimy najwicej. - By By niesamowity.

Opowiedziaam im reszt historii, ktr mwiam Bielikowom. Tylko, e waciwie tym


razem dorzuciam troch szczegw, opowiadajc im ywo, jaki by odwany i
nieustpliwy. Te sowa raniy mnie, kiedy je wypowiadaam, chocia wydobycie ich z
siebie byo niemal ulg. Zbyt blisko siebie trzymaam wspomnienia tamtej nocy.
Ale w kocu musiaam opowiedzie im o jaskini. A to to byo najgorsze.

Uciekajc, strzygi schroniy si w jaskini, ktra okazaa si dla nich puapk. Miaa
dwa wejcia, wic weszlimy tam z obu stron. W rodku byo wicej strzyg ni si
spodziewalimy i niektrzy z naszych ludzi znaleli si w potrzasku. Wielu
stracilimy... ale stracilibymy wicej, gdyby nie byo tam Dymitra. Nie wyszed,
dopki wszyscy nie zostali uwolnieni. Nie przejmowa si niebezpieczestwem,
jakie mu grozio. Wiedzia tylko, e musi ocali pozostaych...

Widziaam t determinacj w jego oczach. Ostatecznie, naszym planem byo wycofanie si


jak tylko wszyscy wyjd z puapki, ale miaam wraenie, e on mgby zosta i zabi kad
strzyg, jak tylko byby w stanie znale. Ale poszed za reszt, ostatecznie zaczynajc
swj odwrt, gdy wszyscy byli bezpieczni. I w tym ostatnim momencie, tu przed tym jak
ugryza go strzyga, Dymitr spojrza mi w oczy spojrzeniem tak bardzo wypenionym
mioci, e zdawao mi si, jakby caa jaskinia wypenia si wiatem. Jego twarz
wyraaa to, co powiedzia mi wczeniej: Moemy by razem, Rose. Wkrtce. Prawie
jestemy na miejscu. Ju nic nigdy wicej nie rozdzieli nas ponownie...
Ale nie wspomniaam o tej czci. Kiedy skoczyam reszt opowieci, twarze
zgromadzonych byy ponure, ale jednoczenie pene podziwu i szacunku. Gdzie z tyu
- 79 -

tumu zauwayam, e Abe i jego stranicy rwnie si przysuchuj. Jego wyraz twarzy by
nieodgadniony. Twardy, ale nie zy czy przeraajcy. Mae kieliszki zaczy kry po
grupie i kto poda mi jeden. Dampir, ktrego nie znaam, jeden z kilku obecnych
mczyzn, wsta i wznis kieliszek w powietrze. Przemwi gono i z uroczycie.
Syszaam jak kilka razy wypowiada imi Dymitra. Kiedy skoczy, wypi zawarto
kieliszka. Caa reszta rwnie to zrobia, wic ja te poszam w ich lady.
I prawie zakrztusiam si na mier.
To byo jak ogie w pynnej postaci. Z caych si walczyam eby to przekn i nie wyplu
tego, pryskajc wszystkich dookoa.

Co... co to jest? - spytaam, kaszlc.

Wiktoria umiechna si szeroko.

Wdka.

Spojrzaam na szko.

Nie, nie jest. Piam ju kiedy wdk.


Nie rosyjsk wdk.

Najwyraniej nie. W wyrazie szacunku do Dymitra oprniam do koca kieliszek, nawet


jeli miaam wraenie, e gdyby tu by, to krciby na to gow. Mylaam, e po
opowiedzeniu swojej historii, skoczyo si moje bycie w centrum uwagi, ale najwyraniej
si pomyliam. Wszyscy zaczli zadawa mi pytania. Chcieli wiedzie wicej o Dymitrze, o
tym jak ostatnio wygldao jego ycie. Chcieli rwnie wiedzie o mnie i Dymitrze jak o
parze. Oni wszyscy wydawali si wiedzie, e ja i Dymitr bylimy zakochani - i nie robili z
tego problemu. Pytali mnie o to, jak si spotkalimy, jak dugo bylimy razem...
I przez cay ten czas, cigle napeniali mi kieliszek. Zdeterminowana eby znowu nie
wyglda jak idiotka, kontynuowaam picie do czasu, gdy w kocu nie mogam ju
wychyli kieliszka bez kaszlu albo parsknicia. Im wicej piam, tym goniejsze i
barwniejsze staway si moje historie. Moje koczyny zaczy mrowi i cz mnie uznaa,
e to wszystko byo zym pomysem. Okej, caa ja to wiedziaam.
Ludzie w kocu zaczli wybywa. Nie miaam pojcia, ktra bya godzina, ale sdziam, e
jest rodek nocy. Moe pniej. Ja take wstaam, odkrywajc, e to trudniejsze ni
przypuszczaam. wiat si zatrzs, a mj odek nie by tak samo szczliwy jak ja. Kto
mocno zapa mnie za rami i przytrzyma w pionie.

Spokojnie - powiedziaa Sydney. - Nie wyrywaj si.

Powoli i ostronie poprowadzia mnie w kierunku domu.

Boe - jknam. - Czy oni uywaj tego czego, jako paliwa rakietowego?
Nikt nie zmusza ci do picia.
Hej, nie wygaszaj mi tu kaza.
Jasne - odpara.

- 80 -

Dostaymy si do rodka i wwczas stanymy przed niewykonalnym zadaniem dostania


si schodami na gr do pokoju, ktry przydzielia mi Olena. Kady krok by agoni.

Wszyscy wiedzieli o mnie i Dymitrze - odezwaam si, zastanawiajc si, czy


powiedziaabym to wszystko na trzewo. - Ale ja nigdy im nie powiedziaam, e
bylimy razem.
Nie musiaa. To jest wypisane na caej twojej twarzy.
Zachowywali si, jakbym bya wdow po nim, czy co.
Rwnie dobrze moesz by. - Doszymy do mojego pokoju i Sydney pomoga mi
usi na ku. - Niewielu ludzi w tej okolicy pobiera si. Jeli jeste z kim
wystarczajco dugo, oni uwaaj, e to jest prawie to samo.

Westchnam, wpatrujc si w dal bez adnego szczeglnego celu.

Strasznie za nim tskni.


Przykro mi - powiedziaa.
Czy kiedykolwiek bdzie lepiej?

To pytanie wydawao si zbi j z pantayku.

Ja... nie wiem.


Czy bya kiedykolwiek zakochana?
Nie - pokrcia gow.

Nie byam pewna, czy to sprawiao, e bya szczliwa, czy nie. Nie byam pewna, czy moje
wszystkie szczliwe dni z Dymitrem byy warte blu, jaki teraz czuam. Po chwili znaam
ju prawd.

Oczywicie, e byy.
Co? - spytaa Sydney, uwiadamiajc mi, e powiedziaam to na gos.
Nic. Po prostu mwiam do siebie. Powinnam pj spa.
Potrzebujesz czego jeszcze? Bdziesz chorowaa?

Oszacowaam mj przewraliwiony brzuch.

Nie, ale dziki.


Okej.

W swj typowy obcesowy sposb wysza, gaszc wszystkie wiata i zamykajc drzwi.
Pomylaam, e zaraz zemdlej. I szczerze mwic, chciaam tego. Dzisiejszego wieczoru
moje serce zbyt mocno otworzyo si na Dymitra i chciaam, eby ten bl odszed.
Chciaam ciemnoci i zapomnienia. Zamiast tego - by moe dlatego, e byam masochistk
- moje serce zdecydowao si dokoczy dziea i doszcztnie rozerwa si na strzpy.
Poszam odwiedzi Liss.
Tumaczenie: EmmaEmily & Ginger_90

- 81 -

Rozdzia dziesity
WSZYSCY ZAPRZYJANILI SI z Avery tak szybko, e tego wieczora grupa spotkaa si
ponownie i dziko spdzili czas. Lissa mylaa o tym, kiedy siedziaa na pierwszej lekcji,
czyli angielskim, nastpnego ranka. Dugo nie kadli si spa, wymykajc si podczas
godziny policyjnej. Na te wspomnienia Lissa umiechna si, nawet kiedy tumia
ziewnicie. Nie mogam powstrzyma odrobiny zazdroci, ktr poczuam. Wiedziaam, e
Avery bya odpowiedzialna za szczcie Lissy, a to zrzucao mnie na niszy poziom.
Jednak... nowa przyja z Avery sprawiaa rwnie, e czuam si nieco mniej winna
opuszczenia Lissy.
Ciko jej byo skoncentrowa na Szkaratnej literze, gdy walczya z lekkim kacem.
Avery wydawaa si mie nieskoczone zapasy wysokoprocentowych napoi alkoholowych.
Adrian od razu si za nie zabra, ale Lissa si troch wahaa. Porzucia swj imprezowy tryb
ycia ju jaki czas temu, ale ostatecznie zeszej nocy poddaa si i wypia wicej szklanek
wina, ni w rzeczywistoci powinna. Jak na ironi, to byo cakiem podobne do mojej
sytuacji z wdk. Obie pofolgowaymy sobie, pomimo tego, e byymy oddzielone
tysicami mil.
Nagle, wysokie wycie przeszyo powietrze. Lissa poderwaa gow do gry, jak z reszt
kady inny w klasie. W rogu pokoju, may alarm przeciwpoarowy miga i piszcza
ostrzegawczo. Naturalnie, niektrzy uczniowie zaczli si cieszy, podczas gdy inni
sprawiali wraenie przeraonych. Reszta wygldaa po prostu na zaskoczonych i czekaa.
Wykadowczyni Lissy rwnie wygldaa na troch zbit z tropu i po szybkim zbadaniu
sytuacji, Lissa dosza do wniosku, e to nie by zaplanowany alarm. Nauczyciele zwykle
stawali na czele, kiedy byy wiczenia, a pani Malloy nie miaa tego zwykego znuonego
wyrazu twarzy, ktry nauczyciele przybierali, kiedy prbowali obliczy, ile czasu te
wiczenia zabior im z lekcji.

Ruszajcie si - powiedziaa zdenerwowana pani Malloy, chwytajc notatnik. Wiecie, gdzie i.

Procedura w przypadku wicze poarowych bya cakiem standardowa. Lissa ruszya za


innymi i stana przy Christianie.

Czy ty to ustawie? - zakpia.


Nie. Jednak chciabym. Ta lekcja mnie dobija.
Ciebie? Mam najwikszy bl gowy w yciu.

Posa jej porozumiewawczy umiech.

Niech to bdzie dla ciebie lekcja, Maa Panno Pijaczyno.

W odpowiedzi wykrzywia si i posaa mu maego kuksaca. Dotarli na dziedziniec, do


miejsca spotkania ich klasy i przyczyli si do pozornego szeregu, ktry reszta prbowaa
utworzy. Pani Malloy przysza i odznaczya wszystkich w swoim notatniku, zadowolona,
e nikt nie zosta z tyu.

Nie sdz, eby to byo zaplanowane - powiedziaa Lissa.

- 82 -

Zgadzam si - powiedzia Christian. - Co oznacza, e nawet, jeli nie ma poaru, to


wszystko moe zaj chwil.
W takim razie, nie ma sensu tutaj czeka, prawda?

Christian z Liss syszc za sob gos, odwrcili si zaskoczeni i zobaczyli Avery. Miaa na
sobie fioletow sukienk ala sweter i czarne szpilki, ktre na mokrej trawie wydaway si
by zupenie nie na miejscu.

Co ty tutaj robisz? - zapytaa Lissa. - Sdzilimy, e bdziesz w swoim pokoju.


Niewane. Tam jest tak nudno, e musiaam przyj i was wyzwoli.
Ty to zrobia? - zapyta Christian, bdc pod wraeniem.

Avery wzruszya ramionami.

Mwiam wam, e si nudziam. A teraz chodcie, pki jeszcze panuje chaos.

Lissa wymienia spojrzenie z Christianem.

C - zacza powoli Lissa - przypuszczam, e ju sprawdzili obecno...


Pospieszcie si! - powiedziaa Avery.

Jej podekscytowanie byo zaraliwe, wic omielona Lissa ruszya za ni cignc


Christiana. W caym tym mynku uczniw, nikt nie zauway jak id przez kampus - dopki
nie doszli do kwater dla goci. Simon sta opierajc si o drzwi, a Lissa zdrtwiaa. Zostali
zapani na gorcym uczynku.
Wszystko gotowe? - zapytaa go Avery.
Simon, zdecydowanie typ silny-i-milczcy, szybko kiwn jej gow i bya to jego jedyna
odpowied, zanim si wyprostowa. Wepchn rce do kieszeni i odszed. Lissa
odprowadzia go, zdumionym wzrokiem.
On po prostu... on po prostu da nam odej? I jest w to wmieszany?
Simon nie by w kampusie nauczycielem, ale nadal... to niekoniecznie znaczyo, e pozwoli
uczniom zmy si z zaj z powodu faszywego alarmu przeciwpoarowego.
Avery umiechna si psotnie, obserwujc jak odchodzi.

Bylimy razem przez chwil. Ma lepsze rzeczy do roboty, ni bawienie si w nasz


niak.

Zaprowadzia ich do rodka, ale zamiast pj do jej pokoju, przemknli do innej czci
budynku i poszli do miejsca, ktre znaam cakiem dobrze: pokoju Adriana.
Avery zacza wali do drzwi.

Hej, Iwaszkow! Otwieraj!

Lissa przycisna rk do ust, eby stumi swj chichot.

To tyle, jeli chodzi o skradanie si. Wszyscy ci usysz.


Chc eby on mnie usysza - wyjania Avery.

- 83 -

Dalej dobijaa si do drzwi i krzyczaa, a wreszcie Adrian otworzy. Jego wosy sterczay
pod dziwnymi ktami, a pod oczami mia ciemne krgi. Poprzedniej nocy wybi dwukrotnie
wicej, ni Lissa.

Co...? - zamruga. - Nie powinnicie by na zajciach? O Boe. Nie spaem, a tak


dugo, prawda?
Wpu nas - powiedziaa Avery, wpychajc si. - Mamy tutaj uchodcw z poaru.

Gwatownie wpakowaa si na jego kanap, czujc si jak u siebie w domu, podczas gdy
Adrian dalej si na nich gapi. Lissa z Christianem doczyli do niej.
Avery wywoaa alarm przeciwpoarowy - wyjania Lissa.
Nieza robota - powiedzia Adrian, zwalajc si na mikkie krzeso. - Ale dlaczego
musielicie przychodzi tutaj? Czy to jest jedyne miejsce, ktre nie spala si do cna?
Avery zatrzepotaa do niego rzsami.

Nie cieszysz si, e nas widzisz?

Przez chwil patrzy na ni podejrzliwie.

Zawsze si cisz, e was widz.

Lissa zwykle miaa dosy purytaskie 9 podejcie do tego typu rzeczy, ale co w tym j
rozbawio. To byo takie dzikie, takie gupie... e stanowio przerw od wszystkich jej
ostatnich zmartwie.

Wiesz, domylenie si, e to faszywy alarm, nie zajmie im znowu tak wiele czasu.
W tym momencie mog ju wszystkich puszcza.
Mog - zgodzia si Avery, kadc nogi na stoliku do kawy. - Ale mam przeciek z
cakiem niezego rda, e kolejny alarm si uruchomi w szkole, kiedy tylko
otworz drzwi.
Jak, do diaba, udao ci si tego dokona? - zapyta Christian.
cile tajne.

Adrian przetar oczy i pomimo niespodziewanej pobudki, by tym wyranie rozbawiony.


Nie moesz wywoywa alarmw przez cay dzie, Lazar.
Waciwie, to mam przeciek z cakiem niezego rda, e kiedy ju poradz sobie z
drugim alarmem, to uruchomi si trzeci.
Lissa rozemiaa si gono, chocia bardziej z powodu reakcji chopakw, ni z
owiadczenia Avery. Christian, w porywie aspoecznego buntu, podpali ludzi. Adrian
spdza wikszo dni pijc i palc jak smok. eby zaskoczya ich bystra, towarzyska
dziewczyna jak Avery, musiao si sta co naprawd niezwykego. Avery wygldaa na
naprawd zadowolon z przewyszenia ich pod tym wzgldem.

Jeli przesuchanie si ju skoczyo - powiedziaa to czy nie zamierzasz


zaoferowa swoim gociom adnych przeksek?

W jzyku potocznym purytanizm to skrajne przejawianie jakich zasad, szczeglnie moralnych - przyp. Szazi
- 84 -

Adrian wsta i ziewn.

Dobrze, ju dobrze, zuchwaa dziewucho. Zrobi kaw.


Z kopem? - kiwna gow w kierunku szafki z alkoholem Adriana.
Chyba sobie artujesz - powiedzia Christian. - Zostao ci jeszcze cokolwiek z
wtroby?

Avery powdrowaa w stron szafki i wyja jak butelk. Wycigna j do Lissy.


Wchodzisz w to?
Nawet poranna buntowniczo Lissy miaa swoje granice. Bl gowy po winie nadal
pulsowa jej w mzgu.
Ugh, nie.
Tchrze - powiedziaa Avery, odwracajc si do Adriana. - W takim razie, Panie
Iwaszkow, lepiej dorzu co do puli. Zawsze lubiam moj brandy z odrobin kawy.
Niedugo po tym zniknam z gowy Lissy i odpynam z powrotem do siebie, wracajc w
objcia Morfeusza i zwyczajnych snw. Jednak byo to krtkotrwae, poniewa wkrtce
jakie omotanie wyrwao mnie ze snu.
Moje oczy si otworzyy i gboki, piekcy bl uderzy z tyu czaszki - bez wtpienia skutki
tej toksycznej wdki. Kac Lissy by niczym w porwnaniu do mojego. Zaczam zamyka
oczy, chcc z powrotem zanurzy si i pozwoli snu wyleczy najwikszy bl. Wtedy
ponownie usyszaam omotanie - i co gorsza, moje cae ko nagle si zaczo trz. Kto
je kopa. Znowu otworzyam oczy, odwrciam si i zapaam na wpatrywaniu w
byskotliwe, ciemne oczy Yevy. Jeli Sydney spotkaa wielu dampirw takich jak Yeva, to
mogam zrozumie, dlaczego mylaa e nasza rasa to sugusy pieka. Zaciskajc usta, Yeva
ponownie kopna w ko 10.

Hej - zawoaam. - Obudziam si, w porzdku?

Yeva wymamrotaa co po rosyjsku, a Paul, wygldajcy zza niej, zacz tumaczy.

Mwi, e nie jeste obudzona, dopki naprawd nie wyjdziesz z ka i nie


wstaniesz.

I bez adnego ostrzeenia wicej, ta sadystyczna stara kobieta dalej kopaa w ko.
Gwatownie doprowadziam si do pionu, a wiat zawirowa wok mnie. Mwiam to ju
wczeniej, ale tym razem naprawd miaam to na myli: Nigdy wicej picia. Z tego nigdy
nie wychodzi nic dobrego. Kodra i poduszka wyglday okropnie kuszco dla mojego
cierpicego katusze ciaa, ale par kopw wicej od szpiczastych butw Yevy, kazao mi si
wyrwa z ka.

Dobrze, ju dobrze. Zadowolona? Wstaam. - Wyraz twarzy Yevy pozosta bez


zmian, ale w kocu skoczya z kopaniem. Odwrciam si do Paula. - O co chodzi?
Babcia mwi, e musisz z ni i.
Gdzie?

10

Patologia! Rano kopi w ko, potem pewnie z procy karmi, kto wie co jeszcze? Dymitr musia mie trudne dziecistwo.
- przyp. Szazi Taa, zwaszcza jak si narba i na drugi dzie musia piec chleb xD - przyp. Ginger
- 85 -

Powiedziaa, e nie musisz wiedzie.

Zamierzaam wanie powiedzie, e nie mam zamiaru nigdzie i za t walnit star


wiedm, ale po jednym zerkniciu w jej przeraajc twarz, spojrzaam na to z innej
strony. Nie zdziwiabym si, gdyby bya zdolna zmienia ludzi w ropuchy.

W porzdku - powiedziaam. - Bd gotowa, jak tylko wezm prysznic i si


przebior.

Paul przetumaczy moje sowa, ale Yeva pokrcia gow i ponownie przemwi.

Powiedziaa, e nie ma czasu - wyjani. - Musimy i teraz.


Mog chocia umy zby?

Posza na to mae ustpstwo, ale o zmianie ubra widocznie nie byo mowy. Dobre i to.
Kady krok ktry zrobiam, sprawia, e czuam si le 11 i prawdopodobnie odleciaabym
robic co tak skomplikowanego jak rozbieranie i ubieranie si. Ubrania rwnie nie
mierdziay czy co; byy w wikszoci po prostu wymite po tym, jak w nich usnam.
Kiedy zeszam na d, zauwayam, e wszyscy oprcz Oleny jeszcze spali. Mya pozostae
z zeszej nocy naczynia i wygldaa na zaskoczon widzc, e ju wstaam. No to byo nas
ju dwie.
To troch wczenie dla ciebie, nieprawda? - zapytaa.
Odwrciam si i rzuciam okien na kuchenny zegar. Westchnam. Byo dopiero jakie
cztery godziny po tym, jak poszam do ka.
Dobry Boe. Czy w ogle wzeszo ju soce?
Co dziwne, wzeszo. Olena zaproponowaa, e zrobi mi niadanie, ale Yeva znowu
powtrzya, e nasz czas si koczy. Mj brzuch wydawa si jednoczenie chcie jedzenia
i odczuwa do niego wstrt, wic nie mogam stwierdzi czy powstrzymywanie si byo
dobr spraw czy nie.
Wszystko jedno - powiedziaam. - Po prostu chodmy i miejmy to za sob.
Yeva posza do salonu i wrcia chwil pniej z wielgan teczk. Podaa mi j
wyczekujco. Wzruszyam ramionami i wziam j, przewieszajc przez jedno rami.
Wyranie bya wypchana, ale nie bya specjalnie cika. Ponownie wysza do innego
pokoju i wrcia z kolejn torb na rami. J te wziam i przewiesiam przez to samo
rami, balansujc nimi. Ta bya cisza, ale moje plecy nie narzekay za bardzo. Kiedy
wysza po raz trzeci i wrcia z gigantycznym pudem, zaczam si denerwowa.
Co to jest? - zadaam, biorc je od niej. Miaam wraenie jakby powkadaa do
niego cegy.
Babcia potrzebuje ci, eby poniosa par rzeczy - powiedzia mi Paul.
Tak - powiedziaam przez zacinite zby. - Tak jakby zauwayam to jakie
pidziesit kilogramw temu.

11

Czyli odczuwaa mdoci i kopoty odkowe, lub po prostu bya jeszcze nie do koca trzewa. - przyp. Szazi
- 86 -

Yeva daa mi jeszcze jedno pudo, ukadajc je na stos, na szczycie reszty. Nie byo takie
cikie, ale tak szczerze powiedziawszy, pki co, to nie miao adnego znaczenia. Olena
posaa mi wspczujce spojrzenie, pokrcia gow i powrcia cicho do swoich naczy,
widocznie nie chcc si kci z Yev.
Po tym Yeva wyruszya, a ja posusznie podyam za ni, prbujc zarwno trzyma puda
i nie pozwoli torbom zlecie z mojego ramienia. To byo spore obcienie i to takie,
ktrego moje skacowane ciao naprawd nie chciao, ale byam wystarczajco silna, e
obliczyam, e to nie bdzie problemem dosta si do miasteczka, czy gdzie tam mnie
prowadzia. Paul trwa przy moim boku, widocznie po to, eby poinformowa mnie gdyby
Yeva znalaza co przy drodze i chciaaby, ebym to te poniosa.
Wygldao to tak, jakby wiosna zawiaa na Syberi duo szybciej ni kiedykolwiek w
Montanie. Niebo byo czyste, a poranne soce ogrzewao rzeczy zaskakujco szybko.
Ciko to byo nazwa soneczn pogod, ale byo wystarczajce, eby je zauway. To
bya wyjtkowo niesprzyjajca pogoda do spaceru dla morojw.

Wiesz dokd idziemy? - zapytaam Paula.


Nie - odpowiedzia radonie.

Jak na kogo tak starego, Yeva moga si porusza w cakiem niezym tempie i zapaam si
na tym, e musiaam si spieszy, aby nady za ni z moim obcieniem. W pewnym
momencie, spojrzaa do tyu i powiedziaa co do Paula, ktry to przetumaczy jako:
Jest poniekd zaskoczona, e nie moesz si porusza szybciej.
Tak, c, ja jestem jakby zaskoczona, e nikt inny nie moe nie czego z std.
Ponownie przetumaczy.
Mwi, e jeli naprawd jeste tak sawn zabjczyni strzyg, to poniesienie kilku
rzeczy nie powinno by problemem.
Odczuam ogromn ulg, kiedy centrum miasteczka pojawio si w zasigu wzroku... tylko,
e przeszlimy przez nie.

Och, no daj spokj - powiedziaam. - Gdzie my, do diaba, idziemy?

Nie odwracajc si, aby chocia zaszczyci mnie spojrzeniem, Yeva powiedziaa co
szybko.

Babcia mwi, e Wujek Dimka nigdy by tak duo nie narzeka - powiedzia Paul.

To nie wina Paula; by po prostu posacem. Jednak za kadym razem, kiedy przemawia,
miaam pewnego rodzaju ch, eby go kopn. Pomimo tego, dalej niosam swoje brzemi
i ju si nie odezwaam przez reszt drogi. W pewnym stopniu, Yeva miaa racj. Byam
owc strzyg i to bya prawda, e Dymitr nigdy by nie narzeka na powalone zachcianki
starej kobiety. Cierpliwie wykonaby swj obowizek.
Prbowaam przywoa w mylach jego obraz i czerpa od niego si. Ponownie mylaam o
tym czasie w chatce, mylaam o sposobie, w jaki jego usta dotykay moich i cudownym
zapachu jego skry, kiedy przyciskaam si do niego bliej. Mogam jeszcze raz usysze
jego gos, mruczcy mi do ucha, e mnie kocha, e jestem pikna, e jestem jedyn...
Mylenie o nim nie odganiao niewygody mojej podry z Yev, ale robio j nieco
znoniejsz.
- 87 -

Szlimy przez prawie godzin, zanim doszlimy do maego domku i caa zlana potem,
byam gotowa przewrci si z ulgi. By to domek parterowy, wykonany ze zniszczonych
przez warunki pogodowe, ale rwno poukadanych, brzowych desek. Jednak okna byy
otoczone z trzech stron przez przepikne, bogato stylizowane niebieskie okiennice pokryte
biaym wzorem. To by ten sam rodzaj koloru, ktry rzuca si w oczy, jaki widziaam na
budynkach w Moskwie i Sankt Petersburgu. Yeva zapukaa do drzwi. Na pocztku
odpowiedziaa jej cisza, na co spanikowaam, mylc, e bdziemy musieli zawrci i i z
powrotem do domu.
Wreszcie, kobieta otworzya drzwi - morojka. Miaa moe trzydzieci lat, bya pikna z
wysokimi komi policzkowymi i blond wosami o odcieniu truskawkowym. Krzykna
zaskoczona widzc Yev, umiechajc si i witajc j po rosyjsku. Spogldajc na Paula i
na mnie, kobieta szybko odsuna si do rodka i pokazaa ebymy weszli.
Jak tylko zauwaya, e jestem Amerykank, przesza na angielski. Wszyscy ci dwujzyczni
ludzie byli niesamowici. W Stanach to bya rzadko. Wskazaa na st i powiedziaa mi,
ebym tam wszystko postawia, co zrobiam z ulg.

Mam na imi Oksana - powiedziaa, potrzsajc moj rk. - Mj m, Mark, jest w


ogrodzie i wkrtce tu powinien by.
Jestem Rose - odpowiedziaam jej.

Oksana zaoferowaa nam krzesa. Moje byo drewniane z prostym oparciem, ale w tej
chwili, czuam, jakby to byo wypenione puchem ko. Westchnam zadowolona i
staram pot z czoa. Tymczasem Oksana rozpakowaa rzeczy, ktre przyniosam. Torby byy
wypenione pozostaociami po pogrzebie. Pudeko z wierzchu zawierao jakie naczynia i
garnki, ktre, jak wyjani Paul, byy poyczane od Oksany jaki czas temu. W kocu
Oksana dotara do puda ze spodu i, jak mi dopom Boe, byo wypenione ceglan kostk
ogrodow.

Chyba sobie artujesz - powiedziaam.

Z drugiej strony salonu, Yeva wygldaa na bardzo zadowolon z siebie. Oksana bya
zachwycona prezentami.

Och, Mark si z tego ucieszy. - Umiechna si do mnie. - To bardzo sodkie z


twojej strony, e niosa je tutaj przez ca drog.
Ciesz si, e mogam pomc - odparam sztywno.

Tylne drzwi si otworzyy i do rodka wszed mczyzna - przypuszczalnie Mark. By


wysoki i przysadzistej budowy, a jego siwiejce wosy wskazyway na to, e by starszy od
Oksany. Umy rce w kuchennym zlewie i wtedy odwrci si, eby do nas doczy.
Niemal sapnam, kiedy zobaczyam jego twarz i odkryam co dziwniejszego ni rnica
wieku. By dampirem. Przez chwil zastanawiaam si, czy to nie by kto inny, a nie jej
m Mark. Ale to byo imi, jakim przedstawia go Oksana i wtedy uderzya we mnie
prawda: maestwo morojki z dampirem. Oczywicie nasze rasy byy poczone ze sob
przez cay czas ale maestwo? To w wiecie morojw byo skandaliczne.
Prbowaam utrzyma zaskoczenie z dala od swojej twarzy i zachowywa si tak uprzejmie,
jak tylko mogam. Oksana i Mark wydawali si by bardzo mn zainteresowani, jednak to
gwnie ona mwia. Mark po prostu obserwowa, z ciekawoci wypisan na twarzy.
- 88 -

Miaam rozpuszczone wosy, wic moje tatuae nie mogy wyjawi mojego statusu
niezaprzysionej. Moe po prostu si zastanawia jak Amerykanka odkrya drog na takie
zadupie. A moe myla, e byam nowym rekrutem dziwek sprzedajcych krew.
Przy trzeciej szklance wody, zaczam czu si lepiej. To byo mniej wicej wtedy, kiedy
Oksana powiedziaa, e powinnimy co zje, a do tego czasu, mj brzuch by ju na to
gotowy. Oksana i Mark razem przygotowywali jedzenie, odrzucajc wszystkie propozycje
pomocy.
Obserwowanie pracujce pary byo fascynujce. Nigdy nie widziaam takiej sprawnej
druyny. Nigdy nie wchodzili sobie w drog i nie musieli omawia tego, co robi dalej. Po
prostu wiedzieli. Pomimo odlegej lokalizacji, wyposaenie kuchni byo nowoczesne i
Oksana umiecia w mikrofalwce jakie danie z duszonych ziemniakw. Mark sta plecami
do niej, kiedy grzeba w lodwce, ale jak tylko j wczya, powiedzia:

Nie, nie musi by tak dugo.

Zamrugaam zaskoczona, spogldajc pomidzy nimi. Nawet nie widzia na ile ustawia.
Wtedy zaapaam.

Jestecie poczeni! zawoaam.

Oboje spojrzeli na mnie z takim samym zaskoczeniem.


Tak. Yeva ci nie powiedziaa? - zapytaa Oksana.
Rzuciam Yevie szybkie spojrzenie, ktra znowu miaa na twarzy ten wygld
samozadowolenia.

Nie. Yeva nie jest zbyt rozmowna tego ranka.


Praktycznie wszyscy wok wiedz - powiedziaa Oksana wracajc do swojej pracy.
W takim razie... jeste uytkownikiem ducha.

To sprawio, e znowu si zatrzymaa. Wymienia z Markiem zaskoczone spojrzenia

To - powiedziaa - nie jest co powszechnie znanego.


Wikszo ludzi myli, e nie masz adnej specjalizacji, prawda?
Skd wiedziaa?

Poniewa dokadnie tak to wygldao dla mnie i Lissy. Historie o poczeniach zawsze
istniay w folklorze morojw, ale to, jak w si formoway zawsze byo zagadk.
Powszechnie wierzono e to po prostu si zdarza. Jak Oksana, Lissa powszechnie bya
uznawana za moroja bez specjalizacji - takiego, ktry nie mia adnych specjalnych
zdolnoci z jakim elementem. Teraz oczywicie to pojlimy, e wi wystpowaa tylko z
uytkownikami ducha, kiedy ocalali ycia innych.
Co w gosie Oksany powiedziao mi, e nie bya naprawd a tak zaskoczona, e
wiedziaam. Jednak nie mogam zrozumie, jak zdaa sobie z tego spraw, a ja byam zbyt
oszoomiona przez swoje odkrycie eby powiedzie cokolwiek innego. Lissa i ja nigdy,
przenigdy nie spotkaymy innej poczonej pary. Jedyna dwjka o jakiej wiedziaymy,
okryta bya wiekami niekompletnej historii, przez co byo zbyt ciko odrni fakty od
fikcji. Jedynymi innymi tropami, jakie miaymy, bya Panna Karp - nasza bya
nauczycielka, ktra oszalaa - i Adrian, ktry do tej pory by naszym najwikszym
- 89 -

odkryciem. Uytkownik ducha, ktry by bardziej lub mniej stabilny - zaley jak na to
spojrze.
Kiedy posiek by gotowy, nie drylimy tej kwestii. Oksana prowadzia konwersacje
utrzymujc lekkie tematy i skaczc pomidzy jzykami. W czasie jedzenia, bacznie
studiowaam j i Marka, szukajc jakichkolwiek oznak niestabilnoci. adnych nie
zauwayam. Wydawali si by idealnie miymi, idealnie zwykymi ludmi. Gdybym nie
wiedziaa lepiej, nie miaabym adnych powodw eby cokolwiek podejrzewa. Oksana nie
wygldaa na osob w depresji, czy wyprowadzon z rwnowagi. Mark nie odziedziczy
tych ohydnych cieni, ktre czasem przenikay we mnie.
Mj brzuch z radoci powita jedzenie i w kocu przeszed mi bl gowy. Jednak w
pewnym momencie, owino mnie dziwne wraenie. Byo dezorientujce, jakby trzepotanie
skrzyde w mojej gowie i przebiega przeze mnie fala ciepa, a potem zimna. Uczucie
znikno tak szybko, jak si pojawio i miaam nadziej, e to byy ju ostatnie efekty
choroby po tej demonicznej wdce. 12
Skoczylimy je i zerwaam si eby pomc. Oksana potrzsna gow.

Nie, nie ma potrzeby. Powinna i z Markiem.


Co? - zapytaam.

Przetar twarz serwetk i wsta.

Tak. Wyjdmy do ogrodu.

Zaczam i za nim, wtedy zatrzymaam si i spojrzaam do tyu na Yev. Spodziewaam


si e bdzie udziela mi ostrej nagany za porzucenie naczy. Zamiast tego, nie znalazam
adnego wyrazu samozadowolenia czy dezaprobaty. Jej wyraz by... porozumiewawczy.
Niemal oczekujcy. Co w tym wywoao dreszcze w d mojego krgosupa i przywoaam
sowa Wiktorii: Yeva wynia moje przybycie.
Ogrd, do ktrego prowadzi mnie Mark, by duo wikszy ni si spodziewaam,
ogrodzony grubym potem i szeregiem drzew. Wisiay na nich nowe licie, ocieniajc
wiksz cz ogrodu. Duo krzeww i kwiatw ju rozkwito; gdzieniegdzie mode pdy
byy na dobrej drodze do dojrzaoci. To byo pikne i zastanawiaam si, czy Oksana
przyoya do tego swoj rk. Lissa dziki duchowi moga sprawi, e roliny rosy. Mark
skin w kierunku kamiennej awki. Usiedlimy na niej rami w rami i zapada cisza.

Wic, co chciaaby wiedzie? - zapyta.


Wow. Nie marnujesz czasu.
Nie widz w tym sensu. Musisz mie duo pyta. Zrobi, co tylko bd mg, by na
nie odpowiedzie.
Skd wiedziae? - zapytaam. - e ja te jestem naznaczona pocaunkiem cienia.
Wiedziae, prawda?

Kiwn gow.

Yeva nam powiedziaa.

12

Tak, tak drogie dzieci, bo wdka to ZUO! Zwaszcza Russia vodka. Nie rbcie tego w domu. - przyp. Szazi. Ani w
magazynku - przyp. Ginger
- 90 -

Okej, to bya niespodzianka.

Yeva?
Ona potrafi wyczuwa rzeczy... rzeczy, ktrych reszta z nas nie potrafi. Jednak nie
zawsze wie, co wyczuwa. Wiedziaa tylko, e bio od ciebie jakie dziwne uczucie i
e tylko wok jednej innej osoby to wyczuwaa. Wic przyprowadzia ci do mnie.
Wydaje mi si, e mogaby to zrobi nie kac mi przy okazji nosi wartociowych
rzeczy gospodarstwa domowego czy co.

To sprawio, e si rozemia.

Nie bierz tego do siebie. Testowaa ci. Chciaa sprawdzi czy jeste warta jej
wnuka.
I co z tego wynika? Teraz jest martwy. - Niemal zadawiam si tymi sowami.
To prawda, ale dla niej to nadal wane. A tak przy okazji, to uwaa, e jeste warta.
Ma zabawny sposb na okazywanie tego. To znaczy, poza przyprowadzeniem mnie
tutaj, ebym was poznaa.

Znowu si rozemia.

Nawet bez niej, Oksana wiedziaaby, e jeste naznaczona pocaunkiem cienia,


gdyby tylko ci spotkaa. To ma swoje odbicie w aurze.
Wic ona te potrafi widzie aury - szepnam. - Co jeszcze potrafi robi? Musi by
w stanie leczy, poniewa nie byby naznaczony pocaunkiem cienia. Posiada
super-kompulsj? Potrafi chodzi w snach?

To zupenie go zaskoczyo.
Jej kompulsja jest silna, tak... ale co masz na myli, mwic chodzenie w snach?
Jakby... bya w stanie wej do kogo umysu, kiedy pi. Czyjegokolwiek umysu nie tylko twojego. Wtedy mogliby prowadzi rozmowy, dokadnie tak jakby byli
razem. Mj przyjaciel tak potrafi.
Wyraz twarzy Marka powiedzia mi, e to byo dla niego co nowego.

Twj przyjaciel? Osoba, z ktr dzielisz wi?

Osoba z ktr dziel wi? Nigdy nie syszaam takiego okrelenia. Dziwnie brzmiao, ale
miao sens.

Nie... inny uytkownik ducha.


Inny? Ilu ich znasz?
Technicznie rzecz ujmujc, to trzech. C, teraz czterech, liczc Oksan.

Mark odwrci si, wpatrujc si w roztargnieniu w skupisko rowych kwiatw.

Tak wielu... to niewiarygodne. Ja spotkaem tylko jednego innego uytkownika


ducha i to byo kilka lat temu. Te by poczony ze swoim stranikiem. Ten stranik
umar i to ich rozdzielio. Dalej nam pomaga, kiedy razem z Oksan prbujemy si
czego dowiedzie.

- 91 -

Przygotowywaam si na swoj mier przez cay czas i obawiaam si utraty Lissy. Jednak
nigdy nie przyszoby mi do gowy, jakby to byo z wizi. Jaki by to miao wpyw na drug
osob? Czy byoby to jakby przerwany otwr, kiedy ju byo si blisko zwizanym z kim
innym?

On rwnie nigdy nie wspomina o chodzeniu w snach - kontynuowa Mark.


Ponownie zachichota, a wok jego niebieskich oczu pokazay si przyjazne
zmarszczki. - Mylaem, e to ja bd pomaga tobie, ale moe to ty jeste tutaj, aby
mi pomc.
No nie wiem - powiedziaam powtpiewajco. - Myl, e macie w tym wicej
dowiadczenia ni my.
Gdzie jest osoba, z ktr dzielisz wi?
Zostaa w Stanach. - Nie musiaam tego rozwija, ale jako musiaam powiedzie mu
ca prawd. - Ja... zostawiam j.

Zmarszczy brwi.
Zostawia czyli... tak po prostu wyjechaa? Czy zostawia tak, e j porzucia?
Porzucenie. To sowo byo jakby kto wymierzy mi policzek i nagle stan mi przed oczami
ten ostatni dzie, w ktrym j widziaam i w ktrym zostawiam j paczc.
Musiaam zaatwi pewne sprawy powiedziaam wymijajco.
Tak, wiem. Oksana mi powiedziaa.
Co ci powiedziaa?
Tym razem on si zawaha.

Nie powinna bya tego robi... Prbowaa nie robi.


Co robi? - krzyknam, zaniepokojona z powodu czego, czego nie mogam
wyjani.
Ona, c... podczas brunchu 13 przeczesaa twj umys.

Wrciam mylami wstecz, nagle przypominajc sobie to swdzenie w mojej gowie i


zalewajce mnie ciepo.

Co to dokadnie znaczy?
Aura moe powiedzie uytkownikowi ducha o czyjej osobowoci. Ale Oksana
potrafi dokopa si gbiej, sign do rodka i waciwie przeczyta wicej
konkretnych informacji o danej osobie. Czasem potrafi przywiza t umiejtno
do kompulsji... ale wyniki s bardzo, ale to bardzo potne. I ze. To nie jest
waciwie robi co takiego komu, kto nie ma z tob wizi.

Przetrawienie tego zajo mi chwil. Ani Lissa, ani Adrian nie mogli czyta w mylach
innych. Najbliej tego, byo chodzenie w snach Adriana, kiedy mg wej do czyjego
umysu. Lissa nie potrafia robi tego, nawet jeli chodzio o mnie. Ja mogam j wyczu,
ale w drug stron to nie dziaao.
Oksana moe wyczu... och, nie wiem jak to wytumaczy. Jest w tobie pewna
lekkomylno. Jeste na czym w rodzaju poszukiwania. Wok caej twojej duszy

13

Brunch - pne niadanie. - przyp. Szazi


- 92 -

jest wypisana zemsta. - Nagle sign i podnis do gry moje wosy, spogldajc na
moj szyj. - Tak jak mylaem. Jeste niezaprzysiona.
Szarpnam z powrotem moj gow.
Dlaczego to taki wielki problem? Cae miasteczko tutaj wypenione jest dampirami,
ktrzy nie s stranikami. - Nadal uwaaam, e Mark jest fajnym gociem, ale
suchanie kaza zawsze mnie irytowao.
Tak, ale oni wybrali osiady tryb ycia. 14 Ty... i tobie podobni... zostalicie
czonkami samozwaczej stray obywatelskiej. Masz obsesj na punkcie polowania
na strzygi na wasn rk, z osobistym postanowieniem wyrwnania za, ktre caa
ta rasa na nas sprowadzia. To moe doprowadzi tylko do kopotw. Widz to przez
cay czas.
Przez cay czas? - zapytaam zaskoczona.
Jak mylisz, dlaczego spada liczba stranikw? Odchodz, eby mie domy i
rodziny. Albo tak jak ty odchodz, eby cigle walczy, ale nie odpowiada przed
nikim - dopki nie zostaj wynajci eby zosta ochroniarzami, albo owcami strzyg.
Dampiry do wynajcia... - nagle zaczam rozumie jak ludzie spoza arystokracji,
jak Abe, nabywali swoich ochroniarzy. Pienidze mog zrobi wszystko, jak sdz. Nigdy nie syszaam o czym takim.
Oczywicie, e nie. Mylisz, e moroje albo inni stranicy chc, eby to byo
powszechnie znane? e chc wymachiwa ci tym przed nosem, jako inn opcj?
Nie wiem, co jest nie tak z polowaniem na strzygi. Zawsze si bronilimy, nie
atakowalimy. Moe jeli dampiry wyruszyyby za nimi, nie byliby a takim
problemem.
By moe, ale s rne drogi robienia tego, a niektre s lepsze od innych. A kiedy
odchodzisz, tak jak ty to zrobia - z sercem przepenionym alem i zemst? To nie
jest jeden z tych lepszych sposobw. Staniesz si niedbaa. A cienie bdce efektem
naznaczenia pocaunkiem cienia, tylko skomplikuj sprawy.
Skrzyowaam ramiona na klatce piersiowej i wpatrywaam si kamiennym wzrokiem przed
siebie.
Tak, no c, to nie jest tak, ebym moga za wiele z tym zrobi.
Odwrci si do mnie, ponownie zaskoczony.

Dlaczego osoba, z ktr jeste zwizana, nie moe po prostu wyleczy z ciebie
ciemnoci?

Tumaczenie: Szazi

14

Zupenie jak rewolucja neolityczna. - przyp. Szazi


- 93 -

Rozdzia jedenasty
GAPIAM SI NA MARKA PRZEZ kilka dugich sekund. W kocu gupio zapytaam:
Czy ty powiedziae... wyleczy?
Mark patrzy na mnie rwnie zaskoczony.
Tak, oczywicie. Ona moe leczy rne rzeczy, prawda? Dlaczego nie to?
Bo... - zmarszczyam brwi - to nie ma adnego sensu. Ta ciemno... te wszystkie
skutki uboczne... s od Lissy. Jeli mogaby je tak po prostu wyleczy, to dlaczego
nie moe wyleczy sama siebie?
Poniewa gdy to jest w niej, jest zbyt zakorzenione. Zbyt zwizane z jej istot. Nie
moe tego uleczy w taki sam sposb jak inne rzeczy. Ale gdy wi przekazuje to
tobie, to jest jak kada inna choroba.
Serce zaomotao mi w piersi. To co sugerowa byo zbyt miesznie atwe. Nie, to byo po
prostu mieszne, kropka. Nie byo mowy, eby po tym wszystkim przez co przeszymy,
Lissa moga wyleczy wcieko i depresj w taki sam sposb jak przezibienie czy
zaman nog. Wiktor Daszkow, pomimo swoich niecnych planw, zadziwiajco duo
wiedzia o duchu i wyjani nam jego dziaanie. Pozostae cztery ywioy miay bardziej
fizyczny charakter, podczas gdy duch pochodzi z umysu i duszy. Uywanie tak duej
iloci psychicznej energii - bycie zdolnym do robienia tak potnych rzeczy - nie moe si
obej bez niszczycielskich skutkw ubocznych. Zwalczaymy te efekty od samego
pocztku, najpierw w Lissie, a potem we mnie. Ale nie mogy tak po prostu odej.

Jeli to byoby moliwe - powiedziaam cicho - to wszyscy mogliby to zrobi. Panna


Karp nie odeszaby od zmysw. Anna nie popeniaby samobjstwa. To co mwisz,
jest zbyt proste.

Mark nie mia pojcia o kim mwiam, ale jasne byo, e to nie miao znaczenia dla tego, co
chcia wyrazi.

Masz racj. To wcale nie jest takie proste. To wymaga ostronego balansowania, nici
zaufania i wewntrznej siy pomidzy dwojgiem ludzi. Nauczenie si tego zajo mi
i mojej onie duo czasu Wiele cikich lat...

Jego twarz spochmurniaa i mogam sobie tylko wyobrazi, jakie byy te lata. Mj krtki
czas z Liss by wystarczajco okropny. Oni yli z tym o wiele duej ni my. To musiao
by czasami nie do zniesienia. Powoli, ze zdumieniem, odwayam si da wiar jego
sowom.

Ale teraz wszystko midzy wami jest w porzdku?


Hmm - na jego ustach pojawi si cie skrzywionego umiechu. - Chciabym mc
powiedzie, e jest idealnie. Jest wiele rzeczy, ktre Oksana moe robi, ale one
sprawiaj, e nasze ycie jest nieznone. Powstrzymuje leczenie mnie tak dugo, jak
moemy sobie bez niego poradzi, bo ono czerpie z niej siy. Leczenie mnie j
osabia i ogranicza jej cakowit moc.
Co masz na myli?

Wzruszy ramionami.
- 94 -

Cigle moe robi inne rzeczy... leczy, uywa wpywu... ale nie z tak si, z jak
mogaby, gdyby mnie cigle nie leczya.
Moja nadzieja upada.
Och. W takim razie... nie mog. Nie mog tego zrobi Lissie.
Bez wzgldu na to, co ona robi tobie? Rose. Mam przeczucie, e ona nie uwaa tego
za sprawiedliw wymian.
Cofnam si w pamici do naszego ostatniego spotkania. Mylaam o tym, jak j tam
zostawiam, nie baczc na jej bagania. Mylaam o depresji, jakiej dowiadczaa z powodu
mojej nieobecnoci. Mylaam o tym, jak wzbraniaa si przed uleczeniem Dymitra, gdy
mylaam, e jest jeszcze dla niego nadzieja. Obie byymy zymi przyjacikami.
Potrzsnam gow.

Nie wiem - powiedziaam cicho. - Nie mam pojcia czy mogaby.

Mark posa mi dugie, opanowane spojrzenie, ale nie popycha mnie w tej kwestii. Rzuci
okiem w gr, na soce, zupenie jakby mg powiedzie, jaki mamy teraz czas. I
prawdopodobnie mg. Mia ten przeywajcy w dziczy rodzaj natury.

Pozostali bd si zastanawia, co si z nami stao. Zanim wrcimy... - woy do


do kieszeni i wycign may, prosty srebrny piercionek. - Nauczenie si leczenia
zajmie jaki czas. To, co teraz mnie najbardziej martwi, to nastrj, w ktrym jeste.
Ciemno tylko to pogorszy. We to.

Podsun mi piercionek. Zawahaam si, a potem signam po niego.


Co to jest?
Oksana natchna go duchem. To leczcy talizman.
Ponownie przeszed przeze mnie szok. Moroje zawierali magi ywiow w rzeczach cay
czas. Koki byy nasycone czterema ywioami, co sprawiao, e dla strzyg byy zabjcze.
Wiktor zaczarowa naszyjnik magi ziemi, korzystajc z jej podstawowego charakteru, aby
zmieni go w naszyjnik podania. Nawet tatua Sydney by pewnego rodzaju amuletem.
Sdziam, e nie ma powodw by zawiera magi ducha w przedmiotach, ale to nigdy nie
przyszo mi przez myl, prawdopodobnie dlatego, e zdolnoci Lissy byy cigle zbyt nowe
i zbyt obce.

Jak to dziaa? To znaczy, w jaki sposb to leczy?


To wpynie na twoje nastroje. Nie moe cakowicie pozby si waha nastrojw, ale
moe je zmniejszy i pomc ci myle janiej. Moe trzyma ci z dala od kopotw.
Oksana zrobia go dla mnie eby pomg mi w czasie pomidzy kolejnymi
leczeniami.

Zaczam go wsuwa na palec, ale on potrzsn gow.


Zachowaj go na chwil, gdy naprawd poczujesz, e jeste poza kontrol. Magia nie
bdzie trwaa wiecznie. Wyganie tak jak kady inny urok.

- 95 -

Wpatrywaam si w piercionek, a mj umys nagle otworzy si na wszelkiego rodzaju


nowe moliwoci. Kilka chwil pniej schowaam go do kieszeni paszcza.
Paul wsadzi swoj gow przez tylne drzwi.

Babcia chce ju wyj - powiedzia do mnie. - Chce wiedzie, co ci tak dugo


zatrzymuje i pyta, dlaczego kaesz czeka komu tak staremu i cierpicemu na ble
plecw jak ona.

Przypomniaam sobie jak szybko sza Yeva, podczas gdy ja usiowaam nady za ni z
moim pakunkiem. Jej plecy nie wydaway si wcale tak bole, ale po raz kolejny
przypomniaam sobie, e Paul by tylko posacem i oszczdziam mu swojego komentarza.

W porzdku. Zaraz tam bd. - Kiedy znikn, pokrciam gow. - Ciko jest by
dobrym.

Ruszyam w kierunku drzwi i obejrzaam si do tyu na Marka, gdy wpada mi do gowy


niespodziewana myl.

Powiedziae, e dobrowolne odejcie jest ze... ale ty te nie jeste stranikiem.

Ponownie si umiechn, jednym z tych smutnych i wykrzywionych umiechw.

Kiedy byem. Wtedy Oksana ocalia moje ycie. Poczya nas wi i w kocu si
zakochalimy. Po czym takim nie mogem znie rozki z ni, a stranicy
przypisali mnie gdzie indziej. Musiaem odej.
Czy trudno byo ich zostawi?
Bardzo. Nasza rnica wieku uczynia to jeszcze bardziej skandalicznym.

Przebieg przeze mnie dziwny chd. Mark i Oksana byli uosobieniem dwch powek
mojego ycia. Tak jak ja i Lissa walczyli przeciwko skutkom wizi, jak tworzy pocaunek
cienia. Stawiali rwnie czoa temu samemu potpieniu swojego zwizku, co ja i Dymitr.
Mark kontynuowa.

Ale czasami musimy sucha gosu swojego serca. I chocia odeszam to nie rzucam
si lekkomylnie w pogo za strzygami. Jestem starszym czowiekiem, ktry
mieszka z ukochan kobiet i zajmuje si swoim ogrodem. To jest rnica. Nie
zapominaj o tym.

Gdy wrciam do domu Bielikoww, w moim umyle panowa chaos. Bez noszenia cegie,
spacer z powrotem by nieco atwiejszy. Dao mi to szanse na zastanowienie si nad
sowami Marka. Czuam si jakbym w jednogodzinnej rozmowie otrzymaa cae yciowe
uwiadomienie.
Olena krztaa si po domu, wykonujc swoje normalne prace, takie jak sprztanie i
gotowanie. Podczas gdy ja osobicie nigdy nie chciaam spdza caych dni wykonujc tego
rodzaju domowe obowizki, to musiaam przyzna, e byo co poprawiajcego
samopoczucie w tym, e obok ciebie zawsze by kto, kto by gotw codziennie ci gotowa
i troszczy si o ciebie. Wiedziaam, e to jest moje egoistyczne pragnienie, tak jak
wiedziaam, e moja matka robi w swoim yciu wane rzeczy. Nie powinnam jej ocenia.

- 96 -

Niemniej jednak czuam ciepo i trosk, gdy Olena traktowaa mnie jak crk, chocia
ledwie mnie znaa.

Jeste godna? - spytaa od razu.

Myl, e jedn z jej najwikszych obaw byo to, e kto w jej domu moe by godny.
Cigy brak apetytu Sydney, non stop martwi Olen. Ukryam umiech.

Nie, jedlimy u Marka i Oksany.


Ach, to tam bylicie. To dobrzy ludzie.
Gdzie s wszyscy? - spytaam. Dom by nadzwyczajnie cichy.
Sonia i Karolina s w pracy. Wiktoria wysza do przyjaciela, ale bdzie szczliwa,
e wrcia.
A co z Sydney?
Wyjechaa jaki czas temu. Powiedziaa, e wraca do Sankt Petersburga.
Co?! - krzyknam. - Wyjechaa na dobre? Tak po prostu?

Sydney miaa frywolny charakter, ale to byo gwatowne nawet jak na ni.

Alchemicy... no c, oni zawsze s w ruchu - Olena podaa mi kawaek papieru. Zostawia to dla ciebie.

Wziam licik i natychmiast go otworzyam. Charakter pisma Sydney by staranny i


dokadny, co jako mnie nie zaskoczyo.
Rose,
Przepraszam, e musz wyjecha tak nagle, ale gdy alchemicy ka mi si zwija... to si
zwijam. Zapaam autostop z powrotem do tego miasteczka z farm, gdzie si
zatrzymaymy, ebym moga zabra Czerwony Huragan i uda si do Sankt Petersburga.
Skoro zostaa dostarczona do Baia to oni najwyraniej ju nie potrzebuj mnie w pobliu.
Chciaabym ci powiedzie co wicej o Abe i o tym, czego od ciebie chce. Nawet jeli
byoby mi wolno, to nie ma tu za duo do powiedzenia. W jaki sposb on jest dla mnie tak
sama zagadk jak dla ciebie. Jak ju mwiam, wiele z prowadzonych przez niego interesw
jest nielegalnych - zarwno wrd ludzi jak i morojw. Bezporednio angauje w nie ludzi
jedynie wtedy, gdy to dotyczy jego interesu albo jest to bardzo szczeglny przypadek. Myl,
e jeste jednym z tych przypadkw i nawet jeli on nie chcia ci skrzywdzi, to nie znaczy,
e nie bdzie chcia ci wykorzysta do swoich wasnych celw. Jak na niego, to moe by
zwyczajne pragnienie zaoferowania ci pracy jako jego ochroniarz, widzc jakie z ciebie
ziko. Moe chce ci wykorzysta by dosta si do innych. Moe to wszystko jest czci
planu kogo innego, kogo, kto jest nawet bardziej tajemniczy ni on. Moe on wywiadcza
komu przysug. Zmey moe by niebezpieczny albo uprzejmy, a to ju zaley od tego, co
chce osign. Nigdy nie spodziewaam si, e bd si wystarczajco troszczya o jakiego
dampira eby mu to powiedzie, ale uwaaj na siebie. Nie mam pojcia jakie masz teraz
plany, ale mam przeczucie, e kopoty cay czas za tob podaj. Zadzwo do mnie, jeli
bd moga ci w czym pomc. I jeli wrcisz do duego miasta polowa na strzygi to nie
porzucaj adnych cia samotnie!
Powodzenia
Sydney
- 97 -

P.S. "Czerwony Huragan" to imi samochodu.


P.S.S. To, e ci lubi wcale nie oznacza, e ju nie uwaam, i nie jeste z kreatur nocy.
Jeste ni.
U dou by dodany jej numer telefonu. Mimowolnie umiechnam si. Gdy jechalimy do
Baia z Abe i jego stranikami, Sydney musiaa zostawi samochd, co spowodowao u niej
prawie taki uraz jak strzygi. Miaam nadzieje, e alchemicy pozwol jej go zatrzyma.
Pomimo jej ostrzee przed Abe, rozbawiona pokrciam gow. Czerwony Huragan.
Gdy byam na schodach kierujc si do mojego pokoju, mj umiech znikn. Pomimo jej
szorstkiego nastawienia, bd za ni tsknia. Moe niezupenie bya moj przyjacik - a
moe bya? - ale w tym krtkim czasie zaczam postrzega j, jako stay element mojego
ycia. Nie miaam ich ju zbyt wiele. Poczuam, e dryfuj, nie do koca pewna, co zrobi.
Przybyam tutaj by przywrci Dymitrowi spokj a skoczyam na tym, e przyniosam
tylko jego rodzinie cierpienie. A jeli to, co wszyscy mwili jest prawd, to w Baia nie
znajd zbyt wielu strzyg. Jako nie mogam sobie wyobrazi Dymitra spacerujcego po
drogach i farmach dla sporadycznych zdobyczy. Nawet jako strzyga - wypowiadanie tych
sw w umyle zabijao mnie - Dymitr miaby cel. Jeli nie wrci do znajomych miejsc w
swoim rodzinnym miasteczku, to w takim razie robi co znaczcego - o tyle o ile strzyga
moga co takiego robi. Komentarz Sydney w liciku zweryfikowa to, o czym w kko
mylaam: strzygi czaj si w miastach. Ale w ktrych? Gdzie poszedby Dymitr?
Teraz byam jedyn bez celu. Na domiar tego wszystkiego, nie mogam zatrzyma
powtarzajcych si sw Marka. Czy ja naprawd byam na szalonej misji obywatelskiej?
Czy ja gupio goniam za mierci? Czy te gupio goniam za... niczym? Czy byam
skazana na spdzenie reszty swoich dni tuajc si po wiecie? Samotnie?
Siadajc na ku poczuam jak mj nastj si pogarsza i wiedziaam, e musz si na
czym skupi. Byam zbyt podatna ponure emocje tak dugo, jak dugo Lissa uywaa ducha
i nie potrzebowaam ich dodatkowo potgowa. Zaoyam piercionek, ktry da mi Mark,
majc nadziej, e przyniesie mi odrobin jasnoci i spokoju. Nie poczuam adnej
zauwaalnej rnicy i postanowiam poszuka spokoju w miejscu, w ktrym zawsze je
znajdowaam: w umyle Lissy.
Bya z Adrianem i oboje znowu wiczyli uywanie ducha. Po kilku pocztkowych
wybojach, Adrian okaza si szybkim uczniem, jeli chodzi o nauk leczenia. To bya
pierwsza z mocy Lissy, jaka si ujawnia. Zawsze irytowao j, e on robi due postpy w
tym, czego ona go uczya, a ona nie zrobia prawie adnych.

Zabraknie mi rzeczy, ktre mgby leczy - powiedziaa, stawiajc na stole jakie


malekie doniczkowe roliny na stole. - Chyba, e zaczniemy obcina koczyny czy
co.

Adrian umiechn si.

Kiedy dokuczaem Rose, e zamierzam zaimponowa jej leczc osoby po


amputacji, albo po co rwnie absurdalnego.
Och, jestem pewna, e za kadym razem miaa dla ciebie odpowied godn mdrali.
Tak, tak, miaa. - Jego twarz staa si czua, gdy przywoa wspomnienia. Bya jaka
cz mnie, ktra zawsze chorobliwie chciaa sucha jak rozmawiaj o mnie... ale
- 98 -

jednoczenie, zawsze czuam si le na widok alu, jaki zawsze zdawao si


wywoywa moje imi.
Lissa westchna i wycigna si na wyoonej wykadzin pododze. Byli w salonie w
dormitorium, a godzina policyjna zbliaa si nieubagalnie.

Chc z ni porozmawia, Adrian.


Nie moesz - powiedzia. W jego gosie bya niezwyka dla niego powaga. - Wiem,
e cigle sprawdza co u ciebie i to jest bezporedni sposb, w jaki moesz si z ni
komunikowa. I szczerze? To nie jest takie ze. Moesz jej dokadnie powiedzie jak
si czujesz.
Tak, ale chc sysze jej odpowied, tak jak ty ja syszysz w swoich snach.

To znowu wywoao jego umiech.

Uwierz mi, ona strasznie pyskuje, gdy odpowiada.

Lissa usiada prosto.

Zrb to teraz.
Co mam teraz zrobi?
Odwied j we nie. Zawsze prbujesz mi to wyjani, ale ja nigdy tak naprawd
tego nie widziaam. Pozwl mi to zobaczy.

Wpatrywa si w ni, prbujc dobra odpowiednie sowa.

To jaki rodzaj zboczenia. 15


Adrian! Ze wszystkich rzeczy, ktrych prbowalimy, chc si nauczy tego.
Czasami mog wyczu wok ciebie magi. Po prostu to zrb, okej?

Znowu zaczyna protestowa, ale po krtkim przestudiowaniu jej twarzy, zrezygnowa z


komentarza. Jej sowa byy ostre i nakazujce, co byo dla niej bardzo nietypowe.

Dobrze, sprbuj.

Ten cay pomys, eby Adrian sprbowa dosta si do mojej gowy w czasie, gdy ja
obserwowaam go przez gow Lissy, by delikatnie mwic mieszny. Nie do koca
wiedziaam czego si po nim spodziewa. Zawsze zastanawiaam si, czy aby to zrobi
musia spa albo przynajmniej zamyka oczy. Najwyraniej nie. Zamiast tego wpatrywa si
daleko w pustk, jego oczy opustoszay, gdy jego umys opuci otaczajcy go wiat. Przez
oczy Lissy mogam zobaczy, jak jaka cz jego magii promieniuje od niego i jego aury.
Lissa prbowaa przeanalizowa kady jej detal. Potem zupenie bez ostrzeenia, caa magia
znikna. Adrian zamruga i potrzsn gow.

Przepraszam, ale nie mog tego zrobi.


Dlaczego nie?
Prawdopodobnie dlatego, e nie pi. Nauczya si czego patrzc?

15

Voyeurism - inaczej: wojeryzm, podgldactwo lub ogldactwo - to stan, w ktrym jedynym lub preferowanym sposobem
osigania satysfakcji seksualnej jest podgldanie praktyk seksualnych innych osb oraz wykonywanie w tym czasie
masturbacji. Czyli mwic prosto, Adrianowi chodzio tu o to, e Lissa bdzie go podgldaa i czerpaa z tego podniet ^^ przyp. Ginger
- 99 -

Odrobin. Prawdopodobnie bardziej uyteczne by byo, gdyby rzeczywicie


nawiza poczenie.

Lissa ponownie uywaa tego rozdranionego tonu.

Wiesz, e ona moe by gdziekolwiek na wiecie, w jakiejkolwiek strefie czasowej.

Jego sowa zostay stumione przez ziewniecie.

Moe powinnimy sprbowa o rnych porach dnia. Nawizaem z ni kontakt...


waciwie o tej porze. Ale czasami api j naprawd wczenie rano.
Wobec tego ona moe by w pobliu - powiedziaa.
Albo w jakiej innej czci wiata, gdzie obowizuje dzienny, ludzki rozkad dnia.

Jej entuzjazm upa.

To te prawda.
Jak to jest, e wy nigdy nie wygldacie jakbycie pracowali?

Christian wszed do pokoju, rozmieszony widokiem Lissy na pododze i Adrianem


rozoonym na kanapie. Osoba stojca za Christianem nie bya kim, kogo si
spodziewaam szybko zobaczy. Adrian, ktry mg dostrzec kobiet na mil, rwnie
natychmiast zauway przybysza.

Skd wzie tego podlotka? 16 - zapyta.

Christian rzuci Adrianowi ostrzegawcze spojrzenie.

To jest Jill. - Jill Mastrano daa si popchn do przodu. Jej jasno zielone oczy
rozszerzyy si do granic moliwoci, gdy rozejrzaa si dookoa. - Jill, to jest Lissa i
Adrian.

Jill bya jedn z ostatnich osb, jakie spodziewaam si tutaj zobaczy. Spotkaam j nieco
ponad miesic temu. Bya w dziewitej klasie, co oznaczao, e jesieni znajdzie si w
kampusie szkoy redniej. Miaa tak sam niesamowicie szczup budow ciaa jak
wikszo morojw, ale bya ona w parze ze wzrostem, ktry by imponujcy nawet jak na
morojskie standardy. To sprawiao, e wygldaa jak patyczak. Jej wosy opaday
jasnobrzowymi lokami do polowy jej plecw i byyby pikne, gdyby nauczya si je
odpowiednio ukada. Na chwil obecn byy niechlujne, a jej oglna prezencja ze
sodkoci zmienia si w niezdarno.

Cz... cze - powiedziaa patrzc z twarzy na twarz.

16

Jailbait. Sdzimy, e tu Mead zrobia gr sw, gdy pocztek wyrazu jailbait wymawia si jak Jill. U nas nie mona
przeoy tego adnie z imieniem, wic postawiymy na dosowne tumaczenie tego wyrazu - przyp. Ginger
- 100 -

Jeli o ni chodzio, to ci moroje byli zotymi gwiazdami wrd saw 17. Prawie zemdlaa,
kiedy pierwszy raz spotkaa mnie i Dymitra. Oczywicie dziki naszej reputacji. Widzc
wyraz jej twarzy, mogam powiedzie, e bya teraz blisko tego stanu.

Jill chce nauczy si, jak uywa swojej mocy do czynienia dobra zamiast za powiedzia Christian z aktorskim mrugniciem oka.

To by jego bojaliwy sposb na powiedzenie, e Jill chce nauczy si jak walczy magi.
Podzielia si ze mn swoim zainteresowaniem, a ja odesaam j do Christiana. Cieszyam
si, e miaa odwag zastosowa si do mojej rady. Christian te by w kampusie saw,
jednak w haniebny sposb.

Kolejny rekrut? - spytaa Lissa krcc gow. - Mylisz, e zatrzymasz j przy sobie?

Jill posaa Christianowi zaskoczone spojrzenie.

Co to znaczy?
Po ataku, wielu ludzi mwio, e chce nauczy si jak waczy magi - wytumaczy
Christian. - Wic znaleli mnie i pracowalimy nad tym razem... raz czy dwa. Potem
wszyscy odeszli jak zdali sobie spraw, e to jest trudne i wymaga dalszego
wiczenia.
Nie pomaga ci to, e jeste zoliwym nauczycielem - zauwaya Lissa.
A wic teraz namawiasz do rekrutacji dzieci. - powiedzia w oficjalny sposb
Adrian.
Hej, mam czternacie lat - oburzya si Jill. Natychmiast poczerwieniaa, gdy zdaa
sobie spraw, e odezwaa si do niego tak miao. Uzna to za zabawne, tak jak
wiele innych rzeczy.
Mj bd - powiedzia. - Jaka jest twoja specjalizacja?
Woda.
Ogie i woda, co? - Adrian woy rk do kieszeni i wycign stu dolarowy
banknot. Rozoy go prosto. - Skarbie, mam dla ciebie propozycj. Jeli sprawisz,
e nad gow Christiana pojawi si kube zimnej wody, ktry na niego wylejesz, to
dam ci to.
A ja dodam dziesi - zamiaa si Lissa.

Jill wygldaa na skoowan, ale przypuszczam e byo to spowodowane tym, e Adrian


powiedzia do niej "skarbie". Nie doceniaam Adriana tak czsto, e atwo byo mi
zapomnie o tym, co byo oczywiste: Adrian by naprawd niezym ciachem.
Christian popchn Jill w stron drzwi.

Ignoruj ich. S zazdroni, bo uytkownicy ducha nie mog rzuca si do walki jak
my - przyklkn, eby zniy si do wzrostu Lissy, odkd siedziaa na pododze i
da jej szybkiego causa. - wiczylimy w holu na grze, ale teraz musz j
odprowadzi z powrotem. Zobaczymy si jutro.
Nie musisz - powiedziaa Jill. - Dam rad wrci sama. Nie chc by kopotem.

17

Szaz mwi, e Adrian jest piciogwiazdkowym celebrytem. A ja w tajemnicy dodam tylko, e jest zamknity pod
kluczem, ktry ma oczywicie Szazi i noc chowa go w skarpet i wsadza pod poduszk, eby nikt go jej nie zwin. W razie
jakby ktra potrzebowaa pomocy w dostaniu si do Adriana, to su uprzejmie kluczami do domu Szaz :P - przyp. Ginger.
P.S. zapominaam ostrzec, e dawno dawno temu, w czasach prehistorycznych, Szaz zastrzega, e zmasakruje twarz swoim
bUZIaczkiem kadej zdzirze, ktra mie tkn Adriana. I podobno ma zamiar zaoy mu pas cnoty, wic wiertarka si
przyda xD chocia Czarna doradzaaby mot pneumatyczny - przyp. Ginger.
- 101 -

Adrian wsta.

Nie jeste. Jeli ktokolwiek tutaj zamierza wysili si i zosta rycerzem w lnicej
zbroi, to rwnie dobrze mog to by ja. Odprowadz ci i zostawi te gobeczki w
ich miosnym gniazdku. 18 - Posa Jill wytworny ukon - Idziemy?
Adrian... - powiedziaa Lissa z ostra nut w gosie.
Och, daj spokj - powiedzia, przewracajc oczami. - I tak miaem wraca... wy
dwoje stajecie si bezuyteczni, gdy nadchodzi godzina policyjna. I powanie,
okacie mi troch zaufania. Nawet ja mam granice.

Posa Lissie znaczce spojrzenie, ktre mwio, e jest idiotk jeli myli, e zamierza
podwala si do Jill. Lissa podtrzymaa jego spojrzenie przez kilka chwil i uwiadomia
sobie, e on ma racje. Adrian by czasami draniem i nigdy nie trzyma swojego
zainteresowania mn w tajemnicy, ale odprowadzenie Jill do dormitorium nie byo czci
jakiego wspaniaego uwodzenia. On naprawd by tylko miy.

W porzdku - powiedziaa Lissa. - Zobaczymy si pniej. Mio byo ci pozna,


Jill.
Ciebie rwnie - odpowiedziaa Jill. Odwaya si umiechn do Christiana. Jeszcze raz dziki.
Lepiej poka si na nastpnych wiczeniach - ostrzeg.

Adrian i Jill zaczli wychodzi przez drzwi wanie wtedy, gdy wesza przez nie Avery.

Hej, Adrian - spojrzaa pobienie na Jill. - Kim jest twj podlotek?


Czy moglibycie przesta mnie tak nazywa? - zaprotestowaa Jill.

Adrian wycelowa w ni ostrzegawczo palcem.

Cicho. Pniej si z tob policz, Lazar.


Jestem o tym wicie przekonana - powiedziaa melodyjnym gosem. - Zostawi
otwarte drzwi.

Jill i Adrian wyszli. Avery usiada na pododze obok Lissy. Wygldaa na wystarczajco
oywion by by pijana, ale Lissa nie wyczua od niej zapachu alkoholu. Lissa szybko
nauczya si, e jaka cz Avery zawsze jest po prostu ywa i beztroska, niezalenie od
stanu upojenia.

Czy ty wanie naprawd zaprosia Adriana do swojego pokoju? - spytaa Lissa.


Mwia zaczepnie, ale sekretnie zastanawiaa si czy co miedzy nimi jest. Tak,
teraz byo nas dwie. Avery wzruszya ramionami.
Nie wiem. Moe. Czasami przesiadujemy razem, gdy wy chowacie si do ka. Nie
zamierzasz by chyba zazdrosna, co?
Nie - zamiaa si Lissa. - Tylko jestem ciekawa. Adrian jest wietnym facetem.
Naprawd? - zapyta Christian. - Zdefiniuj sowo "wietnym".

Avery uniosa rk i zacza wylicza na palcach.

18

Szaz wsadziaby ich w gobnik i wykopaa z kosmosu xD a tak na powanie, to ona uwaa, e powinny siedzie tam a nie
na rynku w Krakowie i sra ludziom na gowy - przyp. Ginger
- 102 -

Jest miadco przystojny, zabawny, bogaty, spokrewniony z krlow...


Wybraa ju kolory na lub? - spytaa Lissa, cigle si miejc.
Jeszcze nie - powiedziaa Avery. - Cigle badam grunt. Miaam nadziej, e bdzie
atw zdobycz na koncie Avery Lazar, ale ciko go rozgry.
Ja naprawd nie chc tego sucha - powiedzia Christian.
Czasami zachowuje si jak typ "kochaj i rzu". Innym razem rozczula si nad sob
jak jaki romantyk ze zamanym sercem. - Lissa wymienia znaczce spojrzenie z
Christianem, ktrego Avery nie wyapaa. - Tak czy inaczej, nie przyszam tutaj
eby o nim gada. Przyszam tutaj eby porozmawia o tym, e my dwie si stad
wyrywamy.

Avery zarzucia swoje rami wok Lissy, ktra niemal si przewrcia.

Std czyli skd? Z dormitorium?


Nie. Z tej szkoy. Zrobimy sobie dziki weekend i pojedziemy na Dwr.
Co? W ten weekend? - Lissa czua si, jakby bya trzy kroki za ni i nie winiam jej
za to. - Dlaczego?
Bo jest Wielkanoc i jej Krlewska Majestatyczno pomylaa, e byoby "uroczo"
gdyby moga doczy do niej w wito - ton Avery by uroczysty i bardzo
nastrojowy. - A odkd przebywam z tob, Tata sdzi, e zachowuje si dobrze.
Biedny, niewiadomy idiota. - mrukn Christian.
I powiedzia, e mog jecha z tob - Avery spojrzaa na Christiana. - Zgaduj, e ty
te. Krlowa powiedziaa, e Lissa moe wzi ze sob gocia. Oczywicie oprcz
mnie.

Lissa spojrzaa w promienn twarz Avery, nie podzielajc jej entuzjazmu.

Nienawidz jedzi do Dworu. Tatiana tylko gada i gada, dajc mi rady, ktre uwaa
za przydatne. To si stao nudne i aosne.

Lissa nie dodaa, e kiedy uwaaa Dwr za fajny. Oczywicie byo to wtedy, kiedy ja z ni
byam.

Tylko dlatego, e nie bya tam jeszcze ze mn. To bdzie odlot! Wiem, gdzie
mona znale same dobre rzeczy i zao si, e Adrian te z nami pojedzie. On
potrafi sforsowa kade drzwi. To bdzie jak podwjna randka. 19

Powoli Lissa zacza si przekonywa do tego, e moe by zabawnie. Ona i ja znalazymy


troch tych "dobrych rzeczy", ktre skryway si pod powierzchni wytwornego ycia
dworskiego. Kada kolejna wizyta na Dworze bya dokadnie taka jak opisywaa przytaczajca i urzdnicza. Ale teraz, jadc tam z Christianem i dzik, spontaniczn Avery?
To miao potencja.
Do czasu a Christian tego nie zrujnowa.

C, nie liczcie na mnie - powiedzia. - Jeli moesz zabra tylko jedn osob, to
zabierz Jill.
Kogo? - spytaa Avery.

19

Szaz, na kiedy zaplanowaa zabjstwo Avery? :P - przy. Emma No ja te jestem ciekawa. Zwaszcza tych planowanych
tortur. Dev podrzucia mi rowe kajdanki i biczyk wic jakby chciaa Szaz, to mw :P - przyp. Ginger
- 103 -

Podlotka - wyjania Lissa. Spojrzaa na Christiana ze zdumieniem. - Dlaczego u


licha miaabym zabra Jill? Dopiero co j poznaam.
Bo mwia naprawd powanie, e chce nauczy si jak siebie broni. Powinna
przedstawi j Mii. Obie specjalizuj si w ywiole wody.
Racja - powiedziaa uzmysawiajc to sobie Lissa. - I fakt, e nienawidzisz Dworu
nie ma z tym nic wsplnego?
No c...
Christian! - Lissa nagle si zdenerwowaa. - Dlaczego nie moesz tego dla mnie
zrobi?
Poniewa nienawidz sposobu, w jaki Krlowa Suka na mnie patrzy - powiedzia.
Lissy to nie przekonao.
Tak, ale gdy skocz szko to bd tam mieszkaa. Wtedy te bdziesz musia tam
pj.
No c, tak, ale najpierw pozwl mi na te mae wakacje.

Irytacja Lissy wzrosa.

Och, teraz rozumiem jak to jest. Ja musz radzi sobie z tymi twoimi pierdoami
przez cay czas, a ty nie moesz dla mnie zej ze swojej wojennej cieki.

Avery patrzya to na jedno to na drugie, po czym wstaa.

Zostawiam was dzieciaki, ebycie mogli to zaatwi midzy sob. Nie dbam o to,
czy pojedzie Christian czy podlotek, jeli ty w to wchodzisz. - Spojrzaa w d na
Liss. - Jedziesz, prawda?
Tak. Jad.

Jeli cokolwiek, to wanie odmowa Christiana nagle jeszcze bardziej zachcia Liss.
Avery umiechna si szeroko.

Fantastycznie. Mam zamiar si std wycofa, a wy dwoje lepiej zacznijcie si


caowa i agodzi spr, kiedy wyjd.

Niespodziewanie w drzwiach pojawi si brat Avery, Reed.

Jeste gotowa? - zapyta j. Za kadym razem, gdy si odzywa, zawsze brzmia


jakby burcza.

Avery rzucia pozostaym triumfalne spojrzenie.

Widzicie? Mj dzielny brat przyszed odprowadzi mnie zanim te matrony z


dormitorium zaczy si na mnie drze ebym wysza. Teraz Adrian bdzie musia
znale nowy i bardziej pasjonujcy sposb by dowie swojej rycerskoci.

Reed nie wyglda bardzo szarmancko czy rycersko, ale uwaaam to za mie, e przyszed
odprowadzi j do pokoju. Jego wyczucie czasu byo nadzwyczajnie idealne. Moe miaa
racj, e nie by taki zy, jak ludzie zawsze myleli.
Tak szybko, jak Avery znikna, Lissa zwrcia si do Christiana:

Naprawd mwie serio, ebym zamiast ciebie zabraa Jill?


- 104 -

Tak - powiedzia. Prbowa pooy si na plecach przy jej kolanach, ale odepchna
go. - Bd odlicza sekundy do twojego powrotu.
Nie mog uwierzy, e uwaasz to za art.
Nie uwaam - odpowiedzia. - Suchaj, nie chciaem, eby to wszystko ci
denerwowao, okej? Ale ja naprawd... Po prostu nie chc miesza si do tego
caego dworskiego przedstawienia. I to byoby dobre dla Jill. - Zmarszczy brwi. Nie masz nic przeciwko niej, prawda?
Nawet jej nie znam. - powiedziaa Lissa. Cigle bya zdenerwowana - bardziej ni
bym oczekiwaa, co byo dziwne.

Christian z powan twarz uj rce Lissy. Te niebieskie oczy, ktre tak kochaa,
zagodziy nieco jej zo.

Prosz Liss. Ja naprawd nie staram si ciebie rozgniewa. Jeli to jest takie wane...

I tak po prostu gniew Lissy rozpyn si. To byo tak nage, jakby kto uy wycznika.

Nie, nie. Nie mam nic przeciwko zabraniu Jill. Jednak nie jestem pewna, czy
powinna z nami przebywa i robi wszystko, co tylko wpadnie Avery do gowy.
Zabierz Jill do Mii. Zaopiekuje si ni przez weekend.

Lissa skina gowa, zastanawiajc si, dlaczego tak bardzo interesuje go Jill.

Okej. Ale nie robisz tego tylko dlatego, e nie lubisz Avery, prawda?
Nie. Lubi Avery. Sprawia, e czciej si umiechasz.
To ty sprawiasz, e si umiecham.
To miaem na myli mwic "czciej". - Christian delikatnie pocaowa jej do. Jeste bardzo smutna, odkd Rose odesza. Ciesz si, e spdzasz czas z kim
jeszcze... To znaczy nie eby nie moga dosta ode mnie wszystkiego, czego
potrzebujesz.
Avery nie zastpuje Rose - powiedziaa natychmiast Lissa.
Wiem, ale ona mi ja przypomina,
Co? One nie maj ze sob nic wsplnego.

Christian wyprostowa si i usiad obok niej, opierajc twarz na jej ramieniu.

Avery jest taka jak Rose z czasw zanim uciekycie.

Obie, Lissa i ja zaczymy si nad tym zastanawia. Czy on mia racj? Zanim objawiy si
zdolnoci Lissy wynikajce z panowania nad duchem, obie prowadziymy dziewczyski,
imprezowy styl ycia. I tak, przez poow czasu to ja wymylaam szalone pomysy jak
dobrze spdzi czas i jak wycign nas z kopotw. Ale czy ja posuwaam si a tak
daleko, jak wydawao si, e robi to Avery?

Nigdy nie bdzie drugiej Rose - powiedziaa smutnie Lissa.


Nie - zgodzi si Christian. Da jej szybki, delikatny caus w usta. - Ale bd inni
przyjaciele.

Wiedziaam, e ma racj, ale nie nic nie mogam poradzi na to, e poczuam mae ukucie
zazdroci. Nie mogam rwnie zatrzyma malekiej iloci obawy, ktra mnie ogarna.
Krtki zryw irytacji Lissy by w pewnym sensie niespodziewany. Mogam zrozumie jej
- 105 -

pragnienie, eby Christian pojecha tam z ni, ale jej postawa bya troch jdzowata. I jej
prawie zazdrosny niepokj o Jill rwnie by dziwny. Lissa nie miaa powodu by wtpi w
uczucia Christiana. Z pewnoci nie z powodu kogo takiego jak Jill.
Zy humor Lissy za bardzo przypomina mi dawne dni. Najprawdopodobniej bya
przemczona, ale jaki instynkt - ktry by moe by czci wizi - powiedzia mi, e co
jest nie tak. To byo chwilowe uczucie, ktrego zupenie nie mogam zapa, tak jak
przepywajcej przez moje palce wody. Dotd moje instynkty zawsze miay racj, wic
zdecydowaam, e czciej bd sprawdza co u Lissy.
Tumaczenie: Ginger_90

- 106 -

Rozdzia dwunasty
PRZEBYWANIE Z LISS POZOSTAWIO MNIE z wiksz iloci pyta, ni
odpowiedzi. Nie miaam planu co robi dalej, dlatego po prostu postanowiam zosta z
Bielikowami przez nastpne kilka dni. Przywykam do ich codziennej rutyny z zadziwiajc
atwoci. Staraam si by uyteczna, wykonywaam rne prace domowe, na ktre mi
pozwolono, a nawet pilnowaam dziecka. (To byo co, w czym nie czuam si zbyt
komfortowo majc wiadomo, e treningi stranikw nie pozostawiaj po szkole zbyt
wiele czasu na takie prace, jak niaczenie dzieci). Yeva obserwowaa mnie przez cay czas,
nic nie mwic, ale zawsze wygldajc tak, jakby jej si to nie podobao. Nie byam pewna
czy chciaa ebym odesza, czy moe wygldaa tak zawsze. Jednak reszta mnie o nic nie
pytaa. Byli zadowoleni majc mnie przy sobie i to byo widoczne na kadym kroku.
Wiktoria bya szczeglnie zadowolona.
Chciabym, eby moga wrci z nami do szkoy - powiedziaa tsknie Wiktoria
pewnego wieczoru. Spdzaymy duo czasu razem.
Kiedy tam wracasz?
W poniedziaek, tu po Wielkanocy.
W rodku poczuam si troch smutna i zawiedziona. Nie zalenie od tego czy tu zostan,
czy nie i tak bd za ni tskni.
O kurcze. Nie zdawaam sobie sprawy, e to tak szybko.
Zapada midzy nami chwila ciszy, a potem Wiktoria spojrzaa na mnie z ukosa.

Zastanawiaam si, moe moe chciaby jecha z nami do w. Bazyla?

Spojrzaam na ni ze zdziwieniem.

w. Bazyl? Twoja szkoa te nosi imi witego?

Nie kada z nich nosia. Adrian uczszcza do szkoy Alder na Wschodnim Wybrzeu.
Nasza nosi imi witego, ktry by czowiekiem - powiedziaa z umiechem. Moesz si tam zapisa. Mogaby tam skoczy ostatni semestr. Jestem pewna, e
ci przyjm.
Ze wszystkich tych szalonych pomysw, na ktre wpadam podczas tej wycieczki - a
wierzcie mi, miewaam ich wiele - ten jeden nawet nie przeszed mi przez myl. Porzuciam
szko. Byam cakiem pewna, e nie istniao nic, czego mogabym si jeszcze nauczy c, po spotkaniu Sydney i Marka okazao si, e jest jednak jeszcze kilka rzeczy. Biorc
pod uwag to, co zamierzaam zrobi ze swoim yciem, nie sdziam eby dodatkowy
semestr matematyki i chemii mg wiele zmieni. W zakresie szkolenia na stranika
umiaam ju wszystko, co powinnam i jedyne, co opuciam, to przygotowywania do
koczcego szkolenie sprawdzianu. Jako wtpiam, e te testy i zadania bd cho
odrobin blisze moim obecnym zmaganiom ze strzygami.
Potrzsnam gow.

- 107 -

To nie jest najlepszy pomys. Myl, e ju dosy nauczyam si w szkole. Zreszt,


tam wszytko jest po rosyjsku.
Mogliby dla ciebie tumaczy - figlarny umiech rozwietli jej twarz. - Poza tym,
kopania i wbijania koka nie trzeba tumaczy.
Jej umiech zblak zastpiony zamyleniem.

Ale powanie. Jeli nie zamierzasz skoczy szkoy i zosta stranikiem... to


dlaczego nie mogaby zosta tutaj? To znaczy tutaj w Baia. Mogaby z nami
mieszka.
Nie zostan dziwk sprzedajc krew - odpowiedziaam natychmiast.

Jej twarz przybraa osobliwy wygld.

Nie to miaam na myli.


Nie powinnam bya tego mwi. Przepraszam.

Czuam si okropnie z powodu wasnego komentarza. Syszaam plotki o takich kobietach


w tym miecie, ale widziaam tylko jedn, moe dwie. Kobiety Bielikoww z pewnoci do
nich nie naleay. Cia Soni w pewnym stopniu bya sensacj, ale praca w Drogerii nie
wydawaa si a tak habica. O sytuacji Karoliny wiedziaam troch wicej. Ojciec jej
dzieci by morojem, z ktrym autentycznie miaa kontakt. Nie sprzedawaa si by by z
nim, a on jej nie wykorzystywa. Zanim urodzio si dziecko, zdecydowali, e nie zostan
razem, ale wszystko to przebiego w przyjaznej atmosferze. Teraz Karolina umawiaa si ze
stranikiem, ktry odwiedza j, gdy mia wolne.
Te kilka dziwek, ktre spotkam w miecie wpasowao si w moje stereotypy. Ich ubir i
makija wydawa si krzycze jestem atwa, a siniaki na ich szyi wskazyway na to, e nie
miay problemw ze znalezieniem chtnych, ktrzy piliby ich krew podczas stosunku, co
byo jedn z najbardziej poniajcych rzeczy, na jakie moga pozwoli dampirka. Tylko
ludzie oddawali krew morojom. Moja rasa nie. Przyzwolenie na to - zwaszcza podczas
seksu - c, tak jak powiedziaam, byo wstrtne.
Najobrzydliwsze z obrzydliwych.

Mama ucieszyaby si, gdyby zostaa. Mogaby znale prac i po prostu by


czci naszej rodziny.
Nie mog zaj miejsca Dymitra, Wiktorio - powiedziaam agodnie.

Wycigna rk i ucisna j uspokajajco.


Wiem, nikt tego od ciebie nie oczekuje. Lubimy Ci dla ciebie, Rose. Twoja
obecno tutaj sprawia, e czujemy si dobrze - to jest powd, dla ktrego Dimka
chcia z tob by. Pasujesz tu.
Prbowaam sobie wyobrazi ycie, ktre opisywaa. To brzmiao tak... atwo.
Komfortowo. Beztrosko. Spdzanie kadego dnia z kochajc rodzin, miejc si i
wychodzc razem noc. Mogam zaj si swoim wasnym yciem, nie by wicej
sprawdzana przez stranikw caymi dniami. Mogabym mie siostry. Nie musiaabym
walczy, chyba, e w obronie wasnej. Mogam zrezygnowa z planu zabicia Dymitra ktry, jak wiedziaam, rwnie by mnie zabi, fizycznie lub duchowo. Mogam wybra

- 108 -

prostsz drog, pozwoli mu odej i uzna, e jest martwy. A jednak... jeli bym to zrobia,
to dlaczego po prostu nie miaabym wrci do Montany? Wrci do Lissy, do Akademii?
Nie wiem - powiedziaam w kocu do Wiktorii. - Nie wiem, co zamierzam zrobi.
Byo ju po kolacji. Wiktoria niepewnie spojrzaa na zegarek.
Nie chc zostawia ci samej, odkd nie mamy zbyt wiele czasu dla siebie, ale...
miaam si z kim spotka.
Z Nikolai? - dopytywaam si.
Potrzsna gow, a ja staraam si ukry moje rozczarowanie. Spotkaam go kilkakrotnie i
za kadym razem wyglda coraz bardziej sympatycznie. Szkoda, e Wiktoria nie moga
rozpali w sobie jakiego uczucia do niego. Teraz jednak zastanawiaam si, czy jest co, a
raczej kto, kto mgby j przed tym powstrzymywa.
Och, powiedz mi - powiedziaam z umiechem. - Kim on jest?
Utrzymywaa swoj twarz bez wyrazu, doskonale naladujc Dymitra.
Przyjacielem - powiedziaa wymijajco.
Ale przysigabym, e widziaam miech w jej oczach.
Kto ze szkoy?
Nie - westchna. - I to wanie jest problem. Bd za nim bardzo tskni.
Mj umiech przygas.

Mog sobie wyobrazi.


Och - wygldaa na zaenowan. - To gupie z mojej strony. Moje problemy c,
one s niczym w porwnaniu z twoimi. To znaczy, mog go przez jaki czas nie
widywa ale go zobacz. A Dymitr odszed. Ju nigdy go nie zobaczysz.

C, to nie do koca prawda. Nie powiedziaam jej jednak o tym. Zamiast tego,
przytaknam.
Tak.
Ku mojemu zaskoczeniu, przytulia mnie.
Wiem jak to jest kocha. Ale to straci nie. Nie wiem, co powiedzie. Wszystko,
co mog powiedzie to to, e jestemy tu dla ciebie. Kady z nas. Nie moesz
zastpi Dymitra, ale jeste dla nas jak siostra.
Nazwanie mnie siostr jednoczenie oszoomio mnie i wywoao ciepe uczucia. Jednak
musiaa przygotowa si do randki. Popiesznie zmienia ubrania i zrobia makija to
zdecydowanie wicej ni dla przyjaciela, zawyrokowaam i skierowaam si do drzwi.
Odczuwaam pewnego rodzaju rado, ale nie chciaam, eby widziaa jak pod wpywem jej
sw, do moich oczu napywaj zy. Przez cae ycie byam samotna. Lissa bya osob,
ktra najbliej miaa do miana mojej siostry. Zawsze mylaam o Lissie, jako o tej jedynej:
- 109 -

jedynej, ktr teraz utraciam. A teraz syszc, jak Wiktoria nazywa mnie siostr c, co
si we mnie poruszyo. Co, co powiedziao mi, e naprawd mam przyjaci i nie jestem
sama.
Zeszam na d do kuchni, by poszuka czego do jedzenia i po chwili doczya do mnie
Olena. Szperaam szukajc jedzenia.
Czy to Wiktoria wanie wysza? - zapytaa.
Tak, posza zobaczy si z przyjacielem.
Dla wasnej uczciwoci staraam si utrzyma moje wypowiedzi w neutralnym tonie. W
aden sposb nie chciaam wsypa Wiktorii.
Olena westchna.

Chciaam j wysa do miasta po sprawunki.


Ja mog to zrobi - powiedziaam chtnie. - Po tym jak zapi co do jedzenia.

Umiechna si do mnie i poklepaa mnie po policzku.

Masz dobre serce, Rose. Teraz widz, dlaczego Dimka ci pokocha.

To byo niesamowite. Mam na myli to, jak dobrze moje relacje z Dymitrem zostay tutaj
zaakceptowane. Nikt nie zwaa na rnic wieku, czy na relacje nauczyciel - ucze.
Jak powiedziaa Sydney, to tak jakbym bya wdow czy co. Proba Wiktorii ebym zostaa
znw rozbrzmiaa w mojej gowie. Sposb, w jaki Olena na mnie patrzya, sprawia, e
czuam si jakbym naprawd bya jej crk. Poczuam si troch jak zdrajca w stosunku do
swojej wasnej matki. Ona pewnie wykpiaby mnie i Dymitra, nazwaaby to
niewaciwym i powiedziaa, e jestem za moda. Ale czy naprawd by to zrobia? Moe
byam zbyt surowa.
Widzc mnie przed otwart szafk, Olena pokrcia gow z wyrzutem.

Najpierw musisz co zje.


Wystarczy przekska - zapewniam j. - Nie rb sobie kopotu.

Ukroia dla mnie kilka duych kromek czarnego chleba, ktry wczeniej tego dnia upieka i
posmarowaa je masem, wiedzc, e je uwielbiam. Karolina dokuczaa mi, e Amerykanie
mogliby by wstrznici, gdyby wiedzieli, co kryje si w tym chlebie, wic nigdy o to nie
pytaam. Jakim cudem by jednoczenie sodki i pikantny. Uwielbiaam go.
Olena usiada naprzeciwko i patrzya na mnie, gdy jadam.

To byo jego ulubione jedzenie, gdy by may.


Dymitra?

Skina gow.

Kiedykolwiek, gdy mia wolne od szkoy, pierwsz rzecz, jak robi, byo pytanie o
chleb. I praktycznie musiaam mu robi jego wasny bochenek, za kadym razem,
gdy jad. Dziewczta nigdy nie jady tak duo.
- 110 -

Faceci zawsze wydaj si je wicej. - Oczywicie mogam nada za wikszoci


z nich. - A on jest wikszy i wyszy, ni wikszo z nich.
To prawda - przyznaa w zadumie. - Ale doszam do wniosku, e bd musiaa go
tego nauczy. Powiedziaam mu, e jeli chce zje cay bochenek, to powinien
wiedzie ile trudu wkada si w jego wykonanie.

Zamiaam si.

Nie mog wyobrazi sobie Dymitra piekcego chleb. (Szczerze mwic, to my te


nie :) - przyp. Ginger)

Tak szybko jak te sowa wyszy z moich ust, zastanowiam si nad nimi. Mj bliski zwizek
z Dymitrem zawsze by intensywny i gwatowny. Dymitr by seksowny, jego postawa
zawsze przypominaa mi postaw boga wojny. Teraz wiem, e to jego delikatno i
agodno wymieszane ze miertelnoci, sprawiay, e by taki cudowny. Te same rce,
ktre z precyzj posugiway si kokami, delikatnie odgarniay wosy z mojej twarzy.
Oczy, ktre wci wyszukiway zagroenia, a jednoczenie patrzyy na mnie tak, jakbym
bya najpikniejsz i najcudowniejsz kobiet na wiecie.
Westchnam, czujc gorzki bl w klatce piersiowej, bl, z ktrym ostatnio si nie
rozstawaam. Jakie gupie rzeczy mog przyj do gowy, kiedy myli si o pieczeniu
chleba. Ale to wanie tak byo. Za kadym razem, gdy mylaam o Dymitrze, odczuwaam
silne emocje. Olena patrzya na mnie oczami penymi dobroci i wspczucia.

Wiem powiedziaa, zupenie jakby czytaa w moich mylach. - Dokadnie wiem, co


czujesz.
Czy kiedy bdzie atwiej? - zapytaam.

W przeciwiestwie do Sydney, Olena znaa odpowied.

Tak, ale nigdy ju nie bdziesz taka sama.

Nie wiedziaam, czy te sowa daway mi nadziej, czy wrcz przeciwnie. Gdy ju
skoczyam je, dostaam list zakupw i ruszyam w kierunku miasta szczliwa, e
wreszcie mog si na co przyda. Nie lubiam siedzie bezczynnie.
Kiedy robiam zakupy w spoywczym, wpadam na Marka. Miaam wraanie, e Oksana
nie odwiedza miasta zbyt czsto. Dotd mylaam, e hoduj wasn ywno i z tego si
utrzymuj. Umiechn si do mnie.

Zastanawiaem si, czy wci jeste w okolicy.

Taaa - uniosam koszyk. - Robi zakupy dla Oleny.

Ciesz si, e nadal tu jeste - powiedzia. - Wydajesz si bardziej


spokojna.

Myl, e twj piercie pomaga. Przynajmniej utrzyma spokj. Szkoda


tylko, e nie pomaga przy podejmowaniu trudnych decyzji.
Zmarszczy brwi, przekadajc mleko do drugiej rki.

Jakich decyzji?
Co powinnam teraz zrobi. Dokd pj.
Dlaczego nie zostaniesz tutaj?
- 111 -

To byo niesamowite, prawie jakbym znw rozmawiaa z Wiktori. Nawet moje odpowiedzi
byy bliniaczo podobne.

Nie wiem, co miabym robi, gdybym tu zostaa.


Znajd prac i zamieszkaj z Bielikowami. Wiesz, e ci kochaj. Doskonale pasujesz
do tej rodziny.

Ciepe uczucia powrciy i znw sprbowaam sobie wyobrazi, jakby to byo zamieszka z
nimi, pracowa w sklepie takim jak ten, albo w restauracji.

Nie wiem - powiedziaam. Powtarzaam si jak zacita pyta. - Po prostu nie wiem,
czy to dla mnie najlepsze rozwizanie.
Lepsze ni alternatywa - ostrzeg. - Lepsze ni tuanie si bez adnego konkretnego
celu i wystawianie si na niebezpieczestwo. To w ogle nie jest wybr.

A jednak by powd, bym w pierwszej kolejnoci udaa si na Syberi. Mj wewntrzny


gos skarci mnie. Dymitr, Rose. Zapomniaa o Dymitrze? Zapomniaa, e miaa go
uwolni, tak jak sobie tego yczy? Tylko czy on na pewno by tego chcia? Moe on
chciaby ebym bya bezpieczna. Po prostu tego nie wiedziaam i bez dalszej pomocy
Masona, mj wybr sta si jeszcze bardziej zagmatwany. Mylenie o Masonie
przypomniao mi o czym, o czym kompletnie zapomniaam.

Rozmawialimy wczeniej... o tym, co Lissa i Oksana mog zrobi. Ale co z tob?

Mark zmruy oczy.

Co masz na myli?
Czy ty kiedykolwiek... miae kontakt z, um, duchami?

Mino kilka chwil, nim ponownie si odezwa.

Mam nadziej, e tobie to si nie przydarzy.

Zdziwio mnie, jak ulg odczuam wiedzc, e nie tylko ja miaam tak upiorne przeycia.
Chocia rozumiaam, e moja mier sprawia, e staam si czym w rodzaju cznika ze
wiatem duchw, to jednak wci byo to jedno z najbardziej szalonych efektw pocaunku
cienia.

Czy to si stao, chocia wcale tego nie chciae? - zapytaam.


Za pierwszym razem. Pniej nauczyem si to kontrolowa.
Ja te - nagle przypomniaam sobie stodo. - Waciwie, to nie do koca prawda.

Zniyam gos, szybko opowiedziaam mu, co si stao podczas mojej podry z Sydney.
Nigdy nie mwiam o tym nikomu.
Nigdy, przenigdy nie wolno ci tego powtrzy - powiedzia surowo.
Ja tego nie chciaam! To si po porostu stao.
Spanikowaa. Potrzebowaa pomocy i jaka cz ciebie przywoaa duchy, ktre
byy w pobliu. Nie rb tego wicej. To jest niewaciwe i zbyt atwo mona straci
nad tym kontrol.
- 112 -

Ja nawet nie wiem jak to zrobiam.


Tak jak powiedziaem, stracia kontrol. Nigdy nie pozwl, eby zapanowaa nad
tob panika.
Wymina nas starsza kobieta, miaa szalik na gowie i kosz peen warzyw na ramieniu.
Zaczekaam a odejdzie, nim zapytaam Marka:
Dlaczego oni dla mnie walczyli?
Poniewa martwi nienawidz strzyg. Strzygi s nienaturalne, ani ywe ani umare,
po prostu egzystuj pomidzy tymi stanami. Duchy, tak jak my, czuj zo.
Zdaje si, e mogliby by dobr broni.

Jego twarz zwykle otwarta i pogodna teraz si nachmurzya. Zmarszczy brwi.

To niebezpieczne. Ludzie tacy jak ty i ja stoj na krawdzi ciemnoci i obdu.


Wzywanie zmarych jeszcze bardziej zblia nas do tej krawdzi, do utraty zmysw.
- Spojrza na zegarek i westchn. - Musz ju i, ale posuchaj mnie Rose i zosta
tu. Trzymaj si z dala od kopotw. Walcz ze strzygami, jeli ci zaatakuj, ale nie
szukaj ich na olep. A duchy definitywnie zostaw w spokoju.

To byo cakiem sporo rad jak na sklep spoywczy i nie byam pewna, czy mogam si do
nich zastosowa. Mimo to podzikowaam mu i przekazaam pozdrowienia dla Oksany,
jeszcze zanim zapaciam i wyszam ze sklepu. Byam ju blisko domu Oleny, kiedy
niespodziewanie wpadaam na Abe.
Jak zawsze by jaskrawo ubrany. Mia na sobie niewtpliwie drogi paszcz i to-zoty szal,
ktry pasowa do zotej biuterii. Jego stranicy stali w pobliu, opierajc si niedbale o
cian ceglanego budynku.

A wic to jest powd, dla ktrego przybya do Rosji. eby robi zakupy na rynku,
jak jaki wieniak.
Nie - powiedziaam. - Oczywicie, e nie.
Wic tylko zwiedzasz?
Nie, po prostu staram si by pomocna. Przesta prbowa wycign ze mnie
informacje. Nie jeste wcale taki mdry, jak ci si wydaje.
Nieprawda - zaprotestowa.
Suchaj, mwiam ci ju, e przyjechaam tu eby powiedzie Bielikowom, co si
stao. Wic moesz ju wrci i powiedzie temu, dla kogo pracujesz, e to
wszystko.
A ja mwiem ci, eby mnie nie okamywaa - odpowiedzia.

Znowu dostrzegam to dziwne poczenie zagroenia i humoru.

Nie masz pojcia jak bardzo jestem w stosunku do ciebie cierpliwy. Od kogokolwiek
innego zdobybym informacje, ktrych potrzebuj, ju tej pierwszej nocy.
Szczciara ze mnie - rzuciam. - Co teraz? Zamierzasz bi mnie tak dugo, a
powiem ci, po co tu jestem? Wiesz, trac zainteresowanie tym caym algorytmem
mj-szef-jest-taki-straszny.
A ja trac cierpliwo do ciebie - powiedzia.

Jego humor wyranie si popsu. I gdy stan przede mn, nic nie mogam poradzi na to, e
zauwayam, e by lepiej zbudowany ni wikszo morojw. Wielu z nich unikao walki,
- 113 -

ale nie wtpiam, e Abe niele by mnie poturbowa, bez wzgldu na ilo swoich
ochroniarzy.

Szczerze? Ju mnie nie obchodzi, po co tu jeste. Po prostu musisz std wyjecha.


Teraz.
Nie strasz mnie, staruszku. Odejd, kiedy do cholery, bd miaa na to ochot.

To byo mieszne, bo dopiero, co przysigam Markowi, e nie wiem czy powinnam zosta
w Baia, ale nacisk Abe sprawi, e po prostu chciaam tupn nog.
Nie wiem, co prbujesz mi wmwi, ale nie boj si ciebie. - To nie do koca byo
prawd.
A powinna - odpowiedzia mio. - Mog by wspaniaym przyjacielem, albo
najgorszym wrogiem. Mog powici ci troch swojego wartociowego czasu, jeli
wyjedziesz. Moemy dobi targu.
Widziaam bysk podekscytowania w jego oczach, gdy to mwi. Pamitam Sydney
opisujc go, jako manipulanta i mam wraenie, e wanie po to y - dla negocjowania i
dobijania targu by osign to, co chcia.

Nie - powiedziaam. - Opuszcz to miejsce, kiedy bd gotowa. I ani ty, ani ten, dla
ktrego pracujesz nie moecie nic na to poradzi.

Majc nadziej, e byam wystarczajco pewna siebie, odwrciam si. Wycign rk i


szarpn moje ramie, co spowodowao, e wczeniej kupione produkty rozsypay si na
ziemi. Rzuciam si do ataku, ale jego stranicy znaleli si przy nim w mgnieniu oka.
Wiedziaam, e nie uda mi si wiele zdziaa.

Twj czas si skoczy - sykn Abe. - W Baia. W Rosji. Wracaj do USA. Dam ci
wszystko, czego potrzebujesz - pienidze, bilet w pierwszej klasie, cokolwiek.

Odsunam si od niego na bezpieczn odlego.

Nie potrzebuj ani twojej pomocy, ani pienidzy. Bg jeden wie skd one pochodz.

Grupa ludzi przesza drug stron ulicy, miejc si i rozmawiajc. Cofnam si do tyu,
wtpic w to, eby Abe chcia robi scen przy wiadkach. To sprawio, e poczuam si
pewniej, co prawdopodobnie byo strasznie gupie z mojej strony.

Mwiam ci ju, e wrc, kiedy bd miaa na to cholern ochot.

Oczy Abego skieroway si na pieszych i wycofa swoich stranikw. Jego umiech mg


zmrozi krew w yach.

A ja mwiem tobie, e mog by wspaniaym przyjacielem, albo najgorszym


wrogiem. Lepiej wyjed z Baia, zanim przekonasz si, kim bd dla ciebie.

Ku mojej uldze odwrci si i odszed. Nie chciaam by zobaczy, jak bardzo przeraziy
mnie jego sowa.
Tej nocy poszam do ka wczeniej ni zwykle. Jako cakiem straciam towarzyskie
nastawienie. Leaam przez chwil przegldajc i prbujc czyta jaki magazyn, co
- 114 -

sprawio, e czuam si coraz bardziej zmczona. Myl, e spotkania z Markiem i Abe


wyczerpay mnie cakowicie. Sowa Marka o pozostaniu tu byy zbyt podobne do tego, co
wczeniej usyszaam od Wiktorii. Sabo zamaskowane groby Abe postawiy na nogi ca
moj obron i wzmoyy czujno na kogokolwiek, kto wraz z nim chcia ebym opucia
Rosj. I co najwaniejsze, zastanawiaam si, czy naprawd straciby cierpliwo i przesta
si targowa.
Porzuciam myli i zapadam w sen, cakiem znajomy sen, ktrym wada Adrian. Od do
dawna nie nawiedza mnie w snach i mylaam, e to, co mwiam o waeniu do mojej
gowy potraktowa powanie. No c, w kocu powtarzaam mu to do czsto. To by
naprawd dugi okres bez jego wizyt i cho tak bardzo nienawidziam si do tego
przyznawa, to w pewnym sensie za nim tskniam.
Tym razem na miejsce naszego spotkania wybra Akademi, a konkretniej las niedaleko
stawu. Drzewa dookoa byy zielone, a soce wiecio na nas z gry. Podejrzewaam, e w
Montanie panuje teraz nieco inna pogoda, ale to on mia tu kontrol. Mg robi, co mu si
podoba.
Little dampir - powiedzia umiechajc si. - Dawno si nie widzielimy.
Mylaam, e miae si mn nie interesowa - powiedziaam siadajc na duej,
gadkiej skale.
Nigdy nie przestan - powiedzia wkadajc rce do kieszeni i przysuwajc si w
moj stron. - Chocia... prawd mwic, tym razem te nie zamierzam trzyma si
z daleka. Musz si upewni, e yjesz.
yj i mam si niele.
Umiechn si do mnie, soce zalnio w jego wosach, podkrelajc ich kasztanowe
refleksy.
Masz racj. Naprawd masz si dobrze. Twoja aura jest lepsza ni kiedykolwiek.
Jego oczy wodziy po moim ciele, od mojej twarzy do moich skrzyowanych na kolanach
rk. Uklk i unis moj praw rk.

Co to jest?

Miaam na niej piercionek Oksany. Mimo braku ozdb, piercie lni w wietle. Sny s
dziwne. Nawet, jeli Adrian i ja waciwie nie bylimy razem, piercionek, ktry miaam
zawiera wystarczajco duo magii, by mg j wyczu.

Czar rzucony przez uytkownika ducha.

Tak jak ja, on te nigdy wczeniej nie zwrci na to uwagi. Jego wyraz twarzy sta si
powany.

I to pomaga, prawda? To odgania cienie z twojej aury.


Czciowo - powiedziaam, zaniepokojona jego zainteresowaniem. Zdjam
piercionek i wsunam go do kieszeni. - To tymczasowe. Spotkaam innego
uytkownika ducha - i dampira naznaczonego pocaunkiem cienia.

Na jego twarzy odmalowao si jeszcze wiksze zaskoczenie.

- 115 -

Co? Gdzie?

Zagryzaam warg i potrzsnam gow.

Cholera, Rose! To jest wane. Wiesz, e ja i Lissa wci szukamy innych


uytkownikw ducha. Powiedz mi, gdzie oni s.
Nie. Moe pniej. Nie chc ebycie zjawili si tam po mnie.

Z tego, co wiedziaam, on stara si dotrze do mnie uywajc Abe, jako swojego agenta.
Jego zielone oczy zalniy zoci.

Czy moemy cho przez chwil udawa, e wiat nie krci si wok ciebie? Tu
chodzi o Liss i o mnie, o zrozumienie tej szalonej magii wewntrz nas. Jeli istnieje
kto, kto pomoe nam to zrozumie, to musimy to wiedzie.
Moe pniej - powtrzyam. - Niedugo std odejd, wtedy ci powiem.
Dlaczego zawsze jeste taka trudna?
Poniewa lubisz mnie tak.
W tej chwili? Nie tak bardzo.

To by jeden z zabawnych komentarzy, jakich Adrian zazwyczaj uywa, ale wanie teraz,
co mnie w tym zmartwio. Miaam wraenie, e z jakiego powodu byam dla niego mniej
mia ni zazwyczaj.
Postaraj si by cierpliwy - powiedziaam do niego. - Jestem pewna, e macie inne
rzeczy do roboty. Lissa wydaje si by cakiem zajta z Avery.
Sowa wymkny si z moich ust i nim zdaam sobie z tego spraw, byo ju za pno eby
to cofn. Mogam tylko wsuchiwa si w gorycz i smutek, ktrymi byy przesiknite.
Adrian unis brwi.
Panie i Panowie, przyznaa to! Szpiegowaa Liss. Wiedziaem.
Odwrciam wzrok.
Po prostu te chciaam wiedzie, e yje.
Zupenie jakbym moga i gdziekolwiek w wiat i tego nie wiedzie.

yje i ma si dobrze, jak ty. Ew... czciej dobrzej. - Adrian znw zmarszczy brwi. Czasami odbieram od niej jakie dziwne wibracje, a jej aura zdaje si migota. To
nigdy nie trwa dugo, ale i tak si martwi - gos Adriana wydawa si mikki. Avery te si o ni martwi, wic Lissa jest w dobrych rkach. Avery jest
zdumiewajca.

Posaam mu zjadliwe spojrzenie.

Zdumiewajca? Lubisz j czy co?

Nadal pamitaam komentarz Avery, o pozostawieniu mu otwartych drzwi.

Oczywicie, e j lubi. Jest wietn osob.


- 116 -

Miaam na myli lubi. A nie, lubi.


Och, rozumiem - powiedzia przewracajc oczami. - Mamy do czynienia z
podstawow szkoln definicj sowa lubi.
Nie odpowiedziae na moje pytanie.
Tak jak mwiem, jest wietn osob. Mdra. Otwarta. Pikna.

Co w sposobie, w jaki powiedzia pikna, wkurzyo mnie. Znowu odwrciam oczy,


bawic si niebieskim nazarem zwisajcym z mojej szyi, w miar jak staraam si
przeanalizowa swoje uczucia. Adrian uwiadomi to sobie pierwszy.

Jeste zazdrosna, little dampir?

Popatrzyam na niego spode ba.

Nie. Gdybym zamierzaa by zazdrosna to oszalabym dawno temu, biorc pod


uwag wszystkie te dziewczyny, z ktrymi romansujesz.
Avery nie jest typem dziewczyny, z ktr si romansuje.

Znowu usyszaam sympati w jego gosie i jakie rozmarzenie. To nie powinno mnie
niepokoi. Powinnam by zadowolona, e interesuje si inn dziewczyn. Przecie sama
przez do dugi czas przekonywaam go, eby zostawi mnie w spokoju. Czci umowy,
dziki ktrej da mi pienidze na t podr, byo to, e dam mu szans na randkowanie ze
mn - o ile w ogle wrc do Montany. Gdyby zwiza si z Avery, to byaby ostatnia
rzecz, o ktr musiabym si martwi.
I szczerze, gdyby to bya jakakolwiek inna dziewczyna, a nie Avery, to prawdopodobnie
nawet nie zwrcibym na to uwagi. Jednak mylenie o tym, e udao jej si go oczarowa, to
byo dla mnie zbyt wiele. Czy sam fakt, e straciam dla niej Liss, nie by wystarczajco
zy? Jak to jest moliwe, e jaka dziewczyna tak atwo mnie zastpia? Najpierw ukrada
moj najlepsza przyjacik, a teraz facet, ktry si we mnie podkochiwa, zastanawia si
nad przeniesieniem swoich uczu na ni.
Jeste hipokrytk, powiedzia gos w mojej gowie. Dlaczego niby masz si czu
skrzywdzona tym, e kto nowy pojawi si w ich yciu? Porzucia ich. Liss i Adriana,
oboje. Mieli prawo pj do przodu.
Wstaam ze zoci.

Skoczyam z tob rozmawia. Pozwolisz mi wreszcie wyj z tego snu? Nie


powiem ci gdzie jestem. I nie jestem zainteresowana suchaniem, jaka to wspaniaa
jest Avery i o tym, jak bardzo jest ode mnie lepsza.
Avery nigdy nie zachowuje si jak rozpieszczony bachor - powiedzia. - Ona nie
czuje si uraona, gdy kto wiedziony trosk, chce sprawdzi co u niej. Ona nie
odbiera mi szansy na dowiedzenie si czegokolwiek o magii, ktr mam w sobie,
tylko dlatego, e ma paranoj i boi si, e kto mgby zniszczy jej wariacki plan
wykoczenia swojego nieyjcego chopaka.
I ty mwisz, e ja zachowuj si jak bachor? - wypaliam w odpowiedzi. - Jeste
samolubny i egocentryczny jak zawsze. Wszystko dotyczy ciebie - nawet ten sen.
Trzymasz mnie tu bez mojej woli, nie biorc pod uwag, czy tego chc czy nie, bo to
ci bawi.
wietnie - powiedzia lodowatym gosem. - Kocz to. Kocz wszystko midzy
nami. Nie wrc.
- 117 -

Bardzo dobrze. Mam nadziej, e tym razem to zrozumiae.

Jego zielone oczy byy ostatni rzecz, jak zobaczyam, zanim obudziam si w swoim
ku.
Usiadam, sapic. Czuam si tak, jakby moje serce byo zamane i prawie pomylaam, e
mog si rozpaka. Adrian mia racj, zachowywaam si jak bachor. Zaatakowaam go, bo
to, co powiedzia byo prawd. A teraz... nie mogam ju tego naprawi. Tskniam za
Liss. W pewnym sensie tskniam te za Adrianem. A teraz kto inny zajmuje moje
miejsce, kto, kto nie odszedby tak po prostu, jak ja.
Ja nie zamierzaam wraca.
I pierwszy raz w yciu czuam, e on te tego nie zrobi.
Tumaczenie: Czarna_wilczyca

- 118 -

Rozdzia trzynasty
NASTPNEGO DNIA BYA WIELKANOC. Wszyscy byli na nogach, przygotowujc si
do wyjcia na msz. Cay dom by wypeniony wymienitym aromatem pieczeni Oleny.
Burczao mi w brzuchu i zastanawiaam si, czy dam rad wytrzyma do poudnia, na
olbrzymi obiad, ktry przygotowaa. Mimo, e nie zawsze wierzyam w Boga, bywaam w
kociele przez znaczn cz mojego ycia. Zwykle bya to odrobina uprzejmoci w
stosunku do innych, oraz sposb by by kulturaln i towarzysk. Dymitr robi to, poniewa
odnajdywa tam spokj. Zastanawiaam si, czy dzisiejsza msza, spowoduje jakie olnienie
i powie, co powinnam teraz zrobi.
Towarzyszc wszystkim, czuam si nieco niedbale. Caa rodzina ubraa si elegancko, a ja
nie posiadaam nic, poza dinsami i zwyczajnymi koszulami. Wiktoria, dostrzegajc moje
przeraenie, poyczya mi bia, koronkow bluzk, ktra mimo tego, e bya troch za
ciasna, wygldaa dobrze. Kiedy usiadam wraz z ca rodzin w awce, rozejrzaam si
wok, zastanawiajc si nad tym, jak Dymitr mg znajdowa pociech w malekiej
kaplicy Akademii, dorastajc w takim miejscu.
Bya tak ogromna, e moga pomieci cztery kaplice. Sufity byy wysze i o wiele bardziej
wyszukane ni w Akademii, a zote dekoracje i ikony ze witymi, zdaway si pokrywa
kad powierzchni. Byo to olniewajco pikne. W powietrzu unosi si sodki zapach
kadzida, tak intensywny, e waciwie dostrzegaam dym.
Byo tam mnstwo osb, zarwno ludzi, jak i dampirw. Zaskoczona, dostrzegam take
morojw - najwyraniej byli do poboni, by podczas pobytu w miecie odwiedza
koci... Mimo tych plugawych czynnoci, w jakie mogli si angaowa. A mwic o
morojach

Abe nie przyszed - powiedziaam do Wiktorii, rozgldajc si wok. Siedziaa po


mojej lewej stronie - po prawej miaam Olen. Chocia Abe pewnie nie odnis wra enia, e jestem zbyt religijnym typem, to w pewnym stopniu przypuszczaam, e
bdzie mnie ledzi. Miaam nadziej, e jego nieobecno oznaczaa, e opuci
Baia. Wci byam wytrcona z rwnowagi po naszym ostatnim spotkaniu. - Czy on
wyjecha z miasta?
Myl, e jest muzumaninem - wyjania Wiktoria. - I z tego, co ostatnio syszaam,
to wci tu jest. Karolina widziaa go dzisiaj rano.

Przeklty Zmey. Nie wyjecha. Jak leciao to, co powiedzia? Wspaniay przyjaciel albo
najgorszy wrg. Kiedy nie odpowiedziaam, Wiktoria rzucia mi zatroskane spojrzenie.
Tak naprawd on nigdy nie robi nic zego, kiedy jest w pobliu. Zwykle ma spotkania, a
potem znika. Dokadnie to miaam na myli, kiedy powiedziaam, e nie sdz, aby
ci skrzywdzi, ale zaczynasz mnie martwi. Czy masz jakie kopoty?
Doskonae pytanie.

Nie wiem. Po prostu, wydaje si by mn zainteresowany i nie mog zrozumie dlaczego.

Grymas na jej twarzy jeszcze bardziej si powikszy.

- 119 -

Nie pozwolimy, eby cokolwiek ci si stao - powiedziaa ostro.

Umiechnam si, zarwno z powodu jej zmartwienia i podobiestwa do Dymitra w tym


momencie. Umiechnam si, zarwno z powodu tego, e si o mnie martwia i tego, jak
podobna bya do Dymitra.

Dziki. Jest kilka osb, ktre mog mnie szuka i myl, e Abe po prostu spraw dza mnie.

To by niezy sposb na opisanie kogo, kto zamierza zacign mnie, kopic i krzyczc,
z powrotem do USA lub sprawi, e znikn na dobre.
Wiktoria zdawaa si wyczuwa, e agodz prawd.
Mwic to, naprawd miaam na myli, e nie pozwol mu ci skrzywdzi.
Zacza si msza, ucinajc nasz pogawdk. Chocia piew kapana by pikny, msza
znaczya dla mnie nawet mniej ni zwykle. Odbywaa si po rosyjsku i tak jak na pogrzebie
nikt nie mia zamiaru tumaczy jej dla mnie na angielski. Ale to nie miao znaczenia.
Wci napawajc si piknem otoczenia, odkryam, e moje myli zaczynaj si bka. Po
lewej stronie otarza, zotowosy anio obserwowa mnie z wysokiej na cztery stopy ikony.
Nagle napadao mnie niespodziewane wspomnienie. Pewnego dnia, Dymitr otrzyma
pozwolenie bym towarzyszya mu w szybkiej, weekendowej wyprawie do Idaho, w celu
spotkania si z kilkoma innymi stranikami. Idaho nie byo miejscem, na ktrego
odwiedzeniu mi zaleao, jednak z radoci powitaam okazj spdzenia z nim czasu.
Przekona szkolnych pracownikw, e to pouczajce dowiadczenie. Byo to na krtko po
mierci Masona i po wywoanej przez t tragedi fali szoku w szkole i szczerze mwic
sdziam, e pozwoliliby mi na wszystko.
Niestety, w naszej wyprawie byo mao ocigania si czy romantyzmu. Dymitr mia sprawy
do zaatwienia i musia to zrobi szybko. Staralimy si nie marnowa czasu, zatrzymujc
si tylko wtedy, gdy byo to niezbdne. Biorc pod uwag nasz ostatni wycieczk
samochodow, ktra zaprowadzia nas do rzezi morojw, ta, nieobfitujca w rnego
rodzaju wydarzenia, bya prawdopodobnie lepsza. Jak zwykle nie pozwoli mi prowadzi,
mimo moich zapewnie, e mog dowie nas na miejsce w poowie czasu. A moe to
wanie dlatego nie pozwoli mi tego zrobi.
Zatrzymalimy si, by zatankowa i zdoby jedzenie w sklepie znajdujcym si na stacji.
Znajdowalimy si gdzie wysoko w grach, w malekim miasteczku, ktre konkurowao
ze witym Wadimirem o najbardziej oddalone od reszty wiata pooenie. W szkole,
podczas pogodnych dni, mogam zobaczy gry, jednak przebywanie w nich, byo cakiem
innym dowiadczeniem. Otaczay nas i byy tak blisko, e wydawao si, i wystarczyoby
podskoczy, by znale si na jednej z nich. Dymitr koczy zajmowa si samochodem.
Wci trzymajc zapiekank, poszam na ty stacji benzynowej, by mie lepszy widok.
Jakakolwiek cywilizacja reprezentowana przez stacj, znikna, gdy si od niej oddaliam.
Niekoczce si onieone szczyty znajdoway si przede mn, wok panowaa cisza i
spokj, nie zaburzona adnym oddalonym dwikiem, pochodzcym z autostrady,
znajdujcej si za moimi plecami. Moje serce wci odczuwao bl po tym, co stao si z
Masonem. W dalszym cigu przeladoway mnie koszmary - ze strzygami, ktre nas

- 120 -

pojmay w roli gwnej. Czuam, e bl jeszcze dugo nie zniknie, ale co w tej spokojnej
scenerii go koio.
Patrzc w d, na niczym nienaruszony nieg, nagle napada mnie szalona myl. Upadam
na plecy. Otoczy mnie gsty nieg i pozostaam tam przez chwil, rozkoszujc si
komfortem leenia. Pniej zaczam porusza rkami w przd i ty, rzebic nowe
wgbienia w niegu. Kiedy skoczyam, nie podniosam si, tylko kontynuowaam leenie i
wpatrywaam si w niesamowicie bkitne niebo.

Co ty robisz? - zapyta Dymitr. - Oprcz tego, e pozwalasz, aby twoja zapiekanka


ostyga.

Jego cie spocz na mnie i spojrzaam na jego wysok posta. Pomimo zimna, soce byo
na niebie, a promienie owietlay jego wosy. Pomylaam, e mgby by anioem.

Robi anioa na niegu - odparam. - Nie wiesz, co to?


Wiem, ale dlaczego? Musisz zamarza.

Miaam na sobie grub, zimow kurtk, czapk, rkawiczki i wszystkie inne, niezbdne
podczas takiej pogody czci garderoby. Mia racj co do zapiekanki.

Waciwie to nie tak bardzo. Ale sdz, e moja twarz odrobin.

Pokrci gow i obdarzy mnie drwicym umiechem.

Bdzie ci zimno, gdy wsidziesz do samochodu i cay ten nieg zacznie topnie.
Myl, e bardziej martwisz si o samochd, ni o mnie.

Rozemia si.

Bardziej martwi mnie to, e moesz nabawi si hipotermii.


W niegu? To nic takiego - poklepaam ziemi obok mnie. - Chod. Zrobisz jednego
i bdziemy mogli rusza.

Wci na mnie patrzy.

Wic ja te mam zamarzn?


Wic ty te moesz si zabawi. Poza tym, to wcale nie powinno ci martwi, prawda? Czy Syberia nie daa ci czego w rodzaju super wytrzymaoci na zimno?

Westchn, cigle z umiechem na ustach. To wystarczao eby mnie ogrza, nawet przy
obecnej pogodzie.

Znowu zaczynasz przyrwnywa Syberi do Antarktydy. Pochodz z poudniowej


czci. Pogoda tam, jest prawie taka sama jak tutaj.
Prbujesz znale jak wymwk - powiedziaam mu. - Jeli nie chcesz zacign
mnie si z powrotem do samochodu, musisz te zrobi anioka.

Dymitr obserwowa mnie przez par cikich chwil i pomylaam, e rzeczywicie


zacignie mnie do samochodu si. Jego twarz wci bya jasna i otwarta, a wypisana na
niej czuo sprawia, e moje serce zaczo szybciej bi. Chwil pniej, bez ostrzeenia
opad na nieg obok mnie i lea w ciszy.
- 121 -

W porzdku - powiedziaam, kiedy nie zrobi nic wicej. - Teraz musisz porusza
nogami i rkami.
Wiem jak zrobi anioa na niegu.
Wic zrb to! W przeciwnym razie powstanie co bardziej przypominajcego zarys
martwego ciaa na miejscu zbrodni.

Rozemia si po raz drugi, sprawiajc, e gboki i ciepy dwik rozszed si w spokojnym


powietrzu. Ostatecznie, po paru namowach z mojej strony, rwnie zacz porusza rkami
i nogami, robic swojego wasnego anioa. Kiedy skoczylimy, oczekiwaam, e zerwie si
z ziemi i zarzdzi, e musimy jecha dalej, jednak zamiast tego pozosta obok mnie,
obserwujc niebo i gry.

adne, co? - zapytaam. Mj oddech stworzy mrony obok w powietrzu. - Myl,


e pod pewnymi wzgldami, ten widok nie rni si od tego w kurorcie
narciarskim ale nie wiem. Dzisiaj wszystko wydaje si dla mnie by cakiem inne.
Takie jest ycie - powiedzia. - Czasami, kiedy dorastamy i si zmieniamy, niektre
rzeczy, z ktrymi mielimy wczeniej styczno, nabieraj nowego znaczenia. Tak
bdzie przez reszt twojego ycia.

Zaczam drani si z nim z powodu jego tendencji do goszenia tych gbokich,


yciowych przesa, jednak wwczas zauwayam, e ma racj. Kiedy po raz pierwszy
zakochaam si w Dymitrze, nigdy nie czuam czego takiego. Byam przekonana, e nie
jestem w stanie kocha go jeszcze mocniej. Jednak teraz, kiedy byam wiadkiem zdarze z
Masonem i strzygami, wszystko byo inne. Kochaam Dymitra bardziej intensywnie.
Kochaam go w inny, duo gbszy sposb. Kiedy zobaczyam, jak kruche jest ycie,
bardziej doceniam jego istot. Dziki temu zrozumiaam, jak wiele dla mnie znaczy Dymitr
i jak smutna byabym, gdybym kiedykolwiek go stracia.

Nie sdzisz, e byoby mio posiada chatk w tym miejscu? - zapytaam, wskazujc
na najbliszy szczyt. - Wewntrz lasu, gdzie nikt nie mgby ci znale?
Myl, e to byoby mie. Ale ty byaby znudzona.

Prbowaam sobie wyobrazi utknicie z nim na odludziu. May pokj, kominek, ko


Nie sdz, by byo tak nudno.

Nie byoby tak le, gdybymy posiadali prd. I Internet.

Oraz ciepo naszych cia.


Och, Rose - nie rozemia si, ale czuam, e znw si umiecha. -Nie sdz, by do brze si czua w jakim spokojnym miejscu. Zawsze potrzebujesz czego do roboty.
Sugerujesz, e mam krtki zakres uwagi?
Wcale nie. Mwi, e jest w tobie ogie, wypeniajcy wszystko, co robisz. Ogie,
ktry sprawia, e ulepszasz wiat i tych, ktrych kochasz oraz bronisz tych, ktrych
nie moesz obroni. To jedna z cudownych rzeczy w tobie.
Tylko jedna, tak? - rzuciam lekko, ale jego sowa mnie podekscytoway.
W tym co powiedzia, chodzio o to, e to jedna z najcudowniejszych moich cech. Poczucie,
e by ze mnie dumny, znaczyo dla mnie wicej ni wszystko inne.

- 122 -

Jedna z wielu - odpowiedzia. Usiad i spojrza na mnie. - Wic wychodzi na to, e


spokojna chatka nie jest dla ciebie, dopki nie bdziesz bardzo star kobiet.
Czyli, gdy bd mie co koo czterdziestki?

Pokrci gow z irytacj, nie obdarzajc mojego artu odpowiedzi. Jednak wci
wpatrywa si we mnie z tym uczuciem, ktre syszaam w jego gosie. By tam te podziw i
pomylaam, e tak dugo, jak Dymitr bdzie sdzi, e jestem cudowna i pikna, nie bd
nieszczliwa. Pochylajc si, wycign do mnie rk.

Czas rusza.

Ujam j, pozwalajc mu pomc mi si podnie. Kiedy stalimy, trzymalimy si za rce,


o sekund duej ni to byo potrzebne. Pniej oddalilimy si i zaczlimy si przyglda
naszym dzieom. Dwa idealne anioy, jeden duo wyszy od drugiego. Ostronie stpajc na
zewntrz ich konturw, pochyliam si i nad kad z gw narysowaam poziome linie.

A to co? - zapyta, gdy znw staam obok niego.


Aureole - powiedziaam z szerokim umiechem. - Dla niebiaskich stworze, takich
jak my.
To moe by nieco nacigane.

Obserwowalimy nasze anioy przez kilka chwil, patrzc na miejsce, w ktrym leelimy
obok siebie w tym sodkim, cichym momencie. Miaam nadziej, e to, co powiedziaam
byo prawd; e naprawd pozostawilimy po sobie lad w tych grach. Jednak wiedziaam,
e kiedy znw spadnie nieg, nasze anioy znikn w bieli i nie bd niczym wicej, ni
wspomnieniem.
Dymitr delikatnie dotkn mojego ramienia i bez sowa, odwrcilimy si i wrcilimy do
samochodu.
W porwnaniu z tym wspomnieniem i sposobem, w jaki Dymitr patrzy na mnie w grach,
anio patrzcy na mnie w kociele wyda mi si blady i nudny. Nie ebym co do niego
miaa.
Koci znw si wypeni, gdy wszyscy powrcili na swoje miejsca, po przyjciu chleba i
wina. Pozostaam w pozycji siedzcej, jednak zrozumiaam kilka sw kapana. ycie.
mier. Zniszczenie. Wieczno. Wiedziaam wystarczajco na ten temat, by zczy to w
cao. Mogabym si zaoy o due pienidze, e bya tam rwnie mowa o
zmartwychwstaniu. Westchnam, pragnc by pokonanie mierci i przywrcenie do ycia
osb, ktre kochamy, byo rzeczywicie takie proste.
Msza si skoczya i wyszam wraz z reszt rodziny, czujc smutek. Kiedy ludzie mijali si
w przejciu, zauwayam, e kilku z nich obdarowao si nawzajem jajkami. Wiktoria
wyjania mi, e to w tych stronach byo tradycj. Kilka osb, ktrych nie znaam
podarowao mi par i czuam si niezrcznie i le, nie mogc ofiarowa im nic w zamian.
Zastanawiaam si rwnie nad tym, w jaki sposb zjem je wszystkie. Byy udekorowane
rnego rodzaju sposobami. Niektre byy pokolorowane w najprostszy sposb, inne
zdobione w wyszukany sposb.
Wszyscy wydawali si mie ch na pogawdki, wic po mszy zebrali si przy kociele.
Przyjaciele i rodzina witali si i plotkowali. Staam nieopodal Wiktorii, umiechajc si i

- 123 -

prbujc ledzi rozmow, czsto odbywajc si zarwno w jzyku angielskim, jak i po


rosyjsku.
Wiktoria!
Odwrciymy si i ujrzaymy kroczcego w nasz stron Nikolaia. Rzuci nam - przez co
mam na myli jej - olniewajcy umiech. Ubra si odwitnie i szczerze mwic, wyglda
niesamowicie w koszuli i ciemnozielonym krawacie. Spojrzaam na Wiktori, zastanawiajc
si czy wywoao to na niej jak reakcj. Nie. Jej umiech by uprzejmy. Bya szczliwa
mogc go widzie, ale jej uczucia nie byy romantyczne. Znw zaczam myle o jej
tajemniczym przyjacielu.
Byo z nim kilku chopcw, ktrych ju wczeniej poznaam. Przywitali si ze mn. Jak
rodzina Bielikoww, zachowywali si, jakbym bya wrd nich od zawsze.

Wci wybieracie si na imprez do Mariny? - zapyta Nikolai.

Prawie o tym zapomniaam. To bya impreza, na ktr zaprosi nas w dniu, w ktrym go
poznaam. Wiktoria zgodzia si i, jednak dzi, ku mojemu zaskoczeniu, pokrcia gow.
Nie moemy. Mamy plany rodzinne.
To bya dla mnie nowa wiadomo. Bya moliwo, e wydarzyo si co, o czym nie
wiedziaam, jednak w to wtpiam. Miaam uczucie, e kamie, ale jako lojalna przyjacika
nie powiedziaam nic, co mogoby j wyda. Mimo to, ciko byo oglda zmieniajcy si
wyraz twarzy Nikolaia.
Naprawd? Bdzie nam ciebie brakowao.
Wzruszya ramionami.

Zobaczymy si w szkole.

Ta odpowied zdawaa mu si nie wystarcza.

Tak, ale

Nagle jego wzrok przesun si z jej twarzy na co, co znajdowao si za nami. Skrzywi si.
Wiktoria i ja obejrzaymy si do tyu i poczuam, e jej nastrj rwnie ulega zmianie.
Trzech chopakw kroczyo w stron naszej grupki. Byli dampirami. Nie zauwayam w
nich nic niezwykego, no moe poza wymuszonym umiechem. Twarze dampirw i
morojw zgromadzonych przed kocioem upodobniy si do tych, przywoanych przez
moich towarzyszy. Zakopotane. Zmartwione. Niespokojne. Chopacy zatrzymali si koo
nas, wciskajc si do utworzonego przez nas krgu.

Tak mylaem, e ci tu znajd, Kola - powiedzia jeden z nich. Mwi perfekcyjnie


po angielsku i zajo mi chwil zrozumienie, e zwrci si do Nikolaia. Nigdy nie
zrozumiem Rosyjskich zdrobnie.
Nie wiedziaem, e wrcilicie - odpar Nikolai sztywno. Przypatrujc si im, mona
byo dostrzec wyrane podobiestwo. Mieli taki sam, brzowy odcie wosw i
szczup budow ciaa. Najwyraniej byli brami.
- 124 -

Spojrzenie brata Nikolaia, przenioso si na mnie. Rozpromieni si.

A ty musisz by t niezaprzysion Amerykask dziewczyn.

Nie zaskoczy mnie fakt, e wiedzia, kim jestem. Po pogrzebie, wikszo miejscowych
dampirw, zacza snu opowieci o Amerykance, ktra walczya w bitwach ze strzygami,
ale nie nosia ani znaku obietnicy, ani znaku ukoczenia szkoy.

Jestem Rose - powiedziaam. Nie wiedziaam, co byo z nimi nie tak, ale na pewno
nie miaam zamiaru okaza przed nimi mojego strachu. Zdawali si docenia moje
zaufanie.
Ja jestem Denis - powiedzia i wskaza rk na swoich towarzyszy. - A to Artur i
Lev.
Kiedy przyjechalicie do miasta? - zapyta Nikolai, wci nie wydajc si zadowolo ny z tego spotkania.
Dzisiejszego ranka - powiedzia Denis, po czym zwrci si do Wiktorii. - Syszaem
o twoim bracie. Przykro mi.

Wyraz twarzy Wiktorii nadal by ostry, ale odpowiedziaa uprzejmie.


Dzikuj.
Czy to prawda, e zgin, chronic morojw?
Nie podobaa mi si drwina w gosie Denisa, jednak to Karolina wypowiedziaa na gos,
moje myli. Nie widziaam momentu, w ktrym doczya do naszej grupy. Nie wydawaa
si by zadowolona, z widoku Denisa.

Zgin walczc ze strzygami. Umar jako bohater.

Denis wzruszy ramionami, nie przejmujc si zdenerwowanym tonem jej gosu.

To nie zmienia faktu, e dalej jest martwy. Jestem pewien, e moroje bd wychwa la jego imi przez lata.
Bd - odparam. - Ocali ca grup, zarwno ich, jak i dampirw.

Denis znw zwrci ku mnie swj wzrok, w jego oczach wida byo trosk, gdy
przypatrywa si mojej twarzy przez kilka sekund.
Syszaem, e ty te tam bya. e oboje zostalicie wysani na niemoliw do wygrania bitw.
Niemoliw? Wygralimy.
Czy Dymitr te by tak powiedzia, gdyby y?
Karolina zaoya rce na piersi.

Jeli jeste tutaj tylko po to, by to znowu zaczyna, to powiniene odej. Jestemy
w kociele.

To byo zabawne. Odkd j poznaam, postrzegaam j jako delikatn i uprzejm, jak to


kada zwyczajna moda matka, pracujca by wesprze swoj rodzin. Jednak w tym
momencie, przypominaa Dymitra bardziej, ni kiedykolwiek. Mona byo w niej zobaczy
- 125 -

t sam si, t zawzito, ktra sprawiaa, e chciaa chroni bliskich. Nie eby ci chopcy
byli jej wrogami. Szczerze mwic, nie wiedziaam, kim s.

Tylko rozmawiamy - powiedzia Denis. - Chc tylko jedynie zrozumie, co mu si


stao. Wierz mi, uwaam, e ta mier bya prawdziw tragedi.
Nie aowaby tego - powiedziaam. - Umar, walczc za to, w co wierzy.
Ochraniajc tych, ktrzy go nie doceniali.
To nieprawda.
Czyby? - posa mi kolawy umiech. - W takim razie dlaczego nie pracujesz dla
stranikw? Zabijasz strzygi, ale nie masz znaku zaprzysienia. A z tego, co sysza em, to nawet znaku ukoczenia szkoy. Dlaczego nie jeste tam, bronic morojw?
Denis - powiedzia niespokojnie Nikolai. - Prosz, po prostu odejd.
Nie mwi do ciebie, Kola - oczy Denisa wci byy na mojej twarzy. - Po prostu,
chc rozgry Rose. Zabija strzygi, ale nie pracuje dla stranikw. Wida, e nie jest
te taka jak wy, sabi ludzie w tym miecie. Moe jest bardziej taka, jak my.
W niczym was nie przypomina - Wiktoria, stracia nad sob panowanie.

Wreszcie zaapaam, a po moich plecach przeszed dreszcz. To by rodzaj dampirw, o


ktrych opowiada Mark. Ci naprawd niezaprzysieni. Buntownicy, walczcy ze
strzygami na wasn rk, ktrzy nie osiadali w jednym miejscu, ani nie identyfikowali si z
innymi stranikami. Szczerze mwic, nie powinni wytrci mnie z rwnowagi. W
niektrych sprawach Denis mia racj. Uywajc prostego sownictwa, byam taka jak oni.
Jednak wok nich bya aura, ktra nastawiaa mnie przeciwko nim.

Wic dlaczego jeste tutaj, w Rosji? - zapyta jeden z przyjaci Denisa. Ju nie pa mitaam jego imienia. - To duga droga. Nie przyjedaaby tu bez dobrego powodu.

Wiktoria podtrzymaa swj siostrzany gniew.

Przyjechaa, by powiedzie nam o Dimce.

Denis spojrza na mnie.

Myl, e jest tutaj by polowa na strzygi. Ma tu wikszy wybr, ni w stanach.


Idioto, nie byoby jej tutaj, gdyby polowaa na strzygi - odpara Wiktoria. - Byaby w
Wadywostoku, Nowosybirsku lub innym miecie tej wielkoci.

Nowosybirsk. Nazwa wydawaa si by znajoma. Tylko gdzie j syszaam? Chwil


pniej, odpowied sama mi si nasuna. Sydney j wymieniaa. Nowosybirsk by
najwikszym miastem Syberii.
Denis kontynuowa swoj wypowied.

Moe po prostu przejeda. Moe chce do nas doczy, kiedy jutro bdziemy rusza
do Nowosybirska.
Na lito bosk! - zawoaam. - Jestem tutaj. Przestacie si zachowywa, jakby
mnie nie byo. I dlaczego miaabym chcie jecha z wami?

Oczy Denisa byszczay intensywnym, rozgorczkowanym blaskiem.

- 126 -

To dobre miejsce na owy. Mnstwo strzyg. Jed z nami, a bdziesz moga pomc
nam rozprawi si z nimi.
I jak wielu z was wrci? - zapytaa twardym gosem Karolina. - Gdzie jest Timosza?
Gdzie Wasilij? Wasza owiecka grupa zmniejsza si z kadym powrotem tutaj. Ktry z was bdzie nastpny? Czyja rodzina bdzie musiaa pogry si w aobie?
atwo ci mwi - zripostowa jeden z przyjaci - wydaje mi si, e nosi imi Lev. Siedzisz tutaj nic nie robic, podczas gdy my zapewniamy ci bezpieczestwo.

Karolina obdarowaa go zdegustowanym spojrzeniem, a ja przypomniaam sobie, e


umawiaa si ze stranikiem.

Wyjedacie i pakujecie si w kopoty bez mylenia. Jeli chcecie, ebymy czuli si


bezpiecznie, zostacie tutaj i chrocie swoje rodziny, gdy tego potrzebuj. Chcecie
walczy ze strzygami? Doczcie do stranikw i pracujcie z tymi, ktrzy maj cho cia odrobin rozsdku.
Stranicy nie poluj na strzygi! - wykrzykn Denis - Siedz, czekaj i kul si ze
strachu przed morojami.

Przykre byo to, e mia racj. Ale nie cakiem.

To si zmienia - powiedziaam - Istnieje ruch mwicy o rozpoczciu walki ofensywnej przeciwko strzygom. Jest take mowa o morojach, uczcych si razem z
nami walki. Moesz by tego czci.
Tak jak ty? - rozemia si. - Wci nam nie powiedziaa, czemu jeste tutaj, a nie z
nimi. Moesz mwi reszcie tej grupy cokolwiek chcesz, jednak ja wiem, czemu tu
jeste. Widz to w tobie - szalone spojrzenie, jakim mnie obdarzy, utwierdzio mnie
w przekonaniu, e rzeczywicie mgby to zrobi. - Wiesz, e jedynym sposobem,
by oczyci wiat ze za, jest zrobienie tego osobicie. Szukanie strzyg na wasn
rk i zabijanie ich, jedna po drugiej.
Bez planu i nie zwaajc na konsekwencje - dokoczya Karolina.
Jestemy silni i wiemy jak walczy. To jest wszystko, co powinnimy wiedzie, kie dy dojdzie do zabijania strzyg.

I to wanie wtedy zrozumiaam. Dotaro do mnie to, co prbowa mi przekaza Mark.


Denis mwi dokadnie to, o czym mylaam, odkd opuciam Akademi w. Wadimira.
Ruszyam bez planu, chcc naraa si na niebezpieczestwo, poniewa czuam, e mam
misj, ktr tylko ja mog wypeni. Tylko ja mogabym zabi Dymitra. Tylko ja
mogabym zniszczy wszelkie zo, ktre znajduje si wewntrz niego. Nie wyobraaam
sobie, jak bd w stanie to zrobi - pomijajc to, e Dymitr jako dampir, prawie zawsze
mnie pokonywa. A co dopiero z si i szybkoci strzygi? Wszelkie szanse byy
zdecydowanie po jego stronie. Jednak nie przejmowaam si tym. Miaam obsesj;
przekonanie, e musz to zrobi. W mojej wasnej gowie to miao sens, jednak teraz w
ustach Denisa, zabrzmiao to szalenie.
To byo tak lekkomylne, jak ostrzega mnie Mark. Motywy ich postpowania mogy by
dobre - zupenie jak moje byy - ale byy te samobjcze. Szczerze mwic, gdy zabrako
Dymitra, przestaam si troszczy o wasne ycie. Nie baam si podj tego ryzyka. Jednak
teraz uwiadomiam sobie, e jest dua rnica midzy bezcelowym umieraniem, a
umieraniem z jakiego powodu. Jeli umarabym, prbujc zabi Dymitra i nie majc przy
tym adnej strategii, moje ycie nic by nie znaczyo.

- 127 -

Wanie w tym momencie, podszed do nas kapan i powiedzia co po rosyjsku. Z tonu jego
gosu i wyrazu jego twarzy, wywnioskowaam, e pyta czy wszystko w porzdku. Po
zakoczeniu mszy wmiesza si w tum, wraz z reszt wiernych. Bdc czowiekiem, nie
wiedzia zbyt wiele na temat polityki dampirw, jednak bezapelacyjnie mg wyczu
kopoty.
Denis umiechn si z przymusem i powiedzia co, brzmicego jak grzeczne wyjanienie.
Kapan umiechn si w odpowiedzi, pokiwa gow i zawoany przez kogo innego,
odszed.

Wystarczy tego - powiedziaa ostro Karolina, kiedy kapan nie mg ju nas usy sze. - Musicie i. Natychmiast.

Ciao Denisa stao, a moje instynktownie odpowiedziao przygotowaniem si do walki.


Mylaam, e moe zacz co tu i teraz, ale kilka sekund pniej zrelaksowa si i zwrci
do mnie.

Najpierw, poka mi je.


Pokaza co?
Swoje znaki. Poka mi, ile strzyg zabia.

Nie odpowiedziaam, zastanawiajc si, czy nie ma w tym jakiej sztuczki. Oczy wszystkich
skieroway si na mnie. Odwracajc si, uniosam wosy z tyu mojej szyi i pokazaam moje
tatuae. Byy tam zarwno mae znaki molnija w ksztacie byskawicy, jak i znak, ktry
otrzymaam po bitwie. Z dwiku, jaki wyda z siebie Denis, uznaam, e nigdy nie widzia
kogo, kto zada tyle mierci. Opuciam wosy i spotkaam si z nim wzrokiem.
Co jeszcze? - zapytaam.
Tracisz swj czas - powiedzia w kocu, wskazujc na znajdujcych si za mn lu dzi. - Z nimi. W tym miejscu. Powinna jecha z nami do Nowosybirska. Pomogli bymy ci uczyni twoje ycie bardziej wartociowym.
Jestem jedyn osob, ktra moe robi cokolwiek z moim yciem - wskazaam na
ulic. - Proszono was, bycie odeszli. Zrbcie to teraz.
Wstrzymaam oddech, wci gotowa na bjk. Po kilku cikich chwilach, grupa si
wycofaa. Denis obdarzy mnie ostatnim, przeszywajcym spojrzeniem.
To nie jest to, czego pragniesz i dobrze o tym wiesz. Jeli zmienisz zdanie, przyjd
do nas na ulic Kasakowa 83. Wyjedamy jutro o wicie.
Wyjedziecie beze mnie.
Umiech Denisa sprawi, e po raz kolejny po plecach przeszy mi dreszcze.

Zobaczymy.

Tumaczenie: Morphine

- 128 -

Rozdzia czternasty
SPOTKANIE Z DENISEM SPRAWIO, e byam nawet bardziej zdezorientowana ni
wczeniej. To by wstrzsajcy przykad ostrzeenia Marka; zapowied tego, czym
mogabym si sta, gdybym nie bya ostrona. W rzeczywistoci nie byam taka jak Denis,
prawda? Ja nie szukaam bezcelowo niebezpieczestwa. Szukaam niebezpieczestwa... no
c, poniewa miaam powd. Musiaam speni obietnic, ktr zoyam i odnale
Dymitra. Moe to byo samobjcze, a ja tylko udziam si myl, e to byo szlachetne.
Wiktoria zostawia mi niewielk sposobno na rozmylanie. Pnym wieczorem, kiedy
rodzina zasiadaa w salonie po zbyt obfitym posiku, Wiktoria bez zajknicia zapytaa
Olen:

Mog i do Mariny? Robi imprez przed tym, jak wrcimy do szkoy.

Wow. To wygldao, jakby Abe i alchemicy nie byli jedynymi, ktrzy mieli tu tajemnice.
Rzucaam okiem pomidzy twarzami Oleny i Wiktorii, ciekawa tego, jak to si mogo
rozegra. Wiktoria mwia po angielsku. Twarz Oleny staa si zamylona.

Musisz jutro wczenie wyjecha, eby wrci do szkoy.


Wiem. Ale mog spa w autobusie. Wszyscy bd tam dzi wieczorem.
Wszyscy nie s przekonujcym argumentem - powiedziaa lekcewaco Olena.
Oni wszyscy te bd jutro zmczeni - odpowiedziaa Wiktoria, umiechajc si sze roko.
Przegapisz swoj ostatni noc z Rose.
Spdz z ni czas po tym, jak wrc.
wietnie. I pjdziesz spa jeszcze pniej,
Nie tak wcale pno. Wrc przed drug
Oczywicie, e nie. Wrcisz przed pnoc.

Olena powrcia do robienia na drutach. Jeli si nie myliam, to wanie usyszaam jej
pozwolenie. Wiktoria spojrzaa na zegarek. Bya prawie sma trzydzieci. Jej twarz
powiedziaa mi, e nie bya zbyt szczliwa z powodu godziny policyjnej, ale widocznie
zdecydowaa si bra, co moga dosta. Karolina obdarzya nas dziwnym spojrzeniem,
kiedy wyszymy z pokoju, ale pozostaa cicho. Sonia i Paul, zaabsorbowani telewizj,
ledwie zauwayli nasze wyjcie. Musiaam dowiedzie si, o co chodzio.

No dobra - powiedziaam, kiedy wspinaymy si schodami. - Co si dzieje? Myla am, e nie zamierzasz i do Mariny.

Wiktoria wyszczerzya si w umiechu i gestem zaprosia mnie do swojej sypialni. Ostatnio


dowiedziaam si, e jej sypialnia naleaa do Dymitra i za kadym razem, kiedy w niej
byam, musiaam opiera si pragnieniu zagrzebania si w pocieli, nawet jeli wiedziaam,
e od tego czasu byy prane niezliczon ilo razy. Jako mogam sobie wyobrazi jak
pachn Dymitrem, i poczu ciepo, jakbymy leeli tam razem.

Nie zamierzam - Wiktoria zacza przetrzsa swoj szaf i wycigna z niej krtk,
czerwon sukienk bez rkaww, z koronkami na ramiczkach.

Materia by rozcigliwy- jeden z tych, ktre wygldaj, jakby pokazyway wszystko.


Byam w szoku, kiedy zacza to wkada. To byo zupenie kiczowate.
- 129 -

Czy to jest art?

Nie. Wiktoria zdja swoj bluzk i dinsy, i woya sukienk. Nie miaa z tym adnego
problemu, chocia kady kawaek sukienki by tak przylegajcy, jak si wydawa. Nie bya
tak krga jak ja z przodu, ale w sukience jak ta, to nie miao znaczenia.

Dobra - powiedziaam, w kocu zaapujc. - Jak ma na imi?


Rolan - powiedziaa. - Ach, Rose. On jest niesamowity. A to jest ostatnia noc, kiedy
mog zobaczy go przed szko.

Nie wiedziaam, czy mam si cieszy z jej szczcia, czy smuci z powodu Nikolaia. Ten
chopak - Rolan - musia by powodem, dla ktrego Wiktoria nie moga powici
Nikolaiowi czasu. Bya totalnie zakochana w kim innym. A w dodatku ta sukienka...

Musisz go naprawd lubi - zauwayam oschle. Jej oczy si rozszerzyy.


Chcesz go pozna?
Um, no c, nie chc kolidowa z twoj randk.
Nie bdziesz. Po prostu wpadnij na chwil i si przywitaj, dobra?

Poczuam si cakiem jak intruz, ale w tym samym momencie..., no c, byam w pewien
sposb zaciekawiona facetem, ktry mg skoni j do opuszczenia domu w tego rodzaju
stroju - szczeglnie kiedy zacza nakada sobie naprawd mocny makija: super ciemn
konturwk do oczu i jasn, czerwon szmink. Ostatecznie zgodziam si pozna Rolana i
wyszymy z domu tak szybko, jak mogymy. Pomimo naoenia na sukienk paszcza,
Wiktoria w dalszym cigu nie chciaa przej obok swojej mamy.
Zmierzaymy do centrum miasta, podajc kilkoma zakrtami i skrcajc dopki nie
dotarymy przed co, co wygldao jak zwyczajny magazyn w opuszczonej czci miasta.
Okolica bya cicha, ale wysoki, nieustpliwie wygldajcy dampir sta przy drzwiach
prowadzcych do budynku. Jego ramiona byy skrzyowane z przodu. Minut pniej,
grupa morojskich mczyzn w rnym wieku podesza do budynku, rozmawiajc i si
miejc. Dampir obrzuci ich pobienym spojrzeniem i wtedy otworzy dla nich drzwi.
wiato i muzyka wylay si na zewntrz przed tym, jak dampir zamkn drzwi- i wszystko
ucicho ponownie.

Wic to jest sekretny wiat dampirw w Baia? - wyszeptaam. Nie usyszaa mnie,
poniewa nagle jej twarz si rozjania.
Tam jest!

Wskazaa na dwch nadchodzcych chopakw. Obaj byli morojami. No c, kto by


pomyla? Tajemniczy chopak Wiktorii nie by dampirem. Zgadywaam, e to doprawdy
nie byo zbyt szokujce. Aczkolwiek sposb w jaki bya ubrana dzisiejszej nocy, cigle mi
przeszkadza. Obdarzya go gwatownym uciskiem i przedstawia nas sobie. Jego
przyjaciel mia na imi Siergiej. Umiechn si uprzejmie zanim popiesznie wszed do
rodka, gdzie najwidoczniej rwnie mia si spotka z dziewczyn.
Byam winna Wiktorii uznanie: Rolan by seksowny. Jego wosy byy brzowe, gadkie i
falujce. Ziele jego oczu przypominaa mi - bolenie - oczy Adriana. A kiedy umiechn
si do Wiktorii, to byo paraliujce. Wygld jej twarzy by dokadnie taki jak Nikolaia,
ilekro by w pobliu niej. Rolan uj rce Wiktorii i unis je do ust, caujc kad z
osobna. Te zielone, bardzo zielone oczy wpatryway si w jej i wyszepta co, czego nie
- 130 -

mogam usysze. Zarumienia si i odpowiedziaa po rosyjsku. Nie potrzebowaam


adnego tumaczenia, eby wiedzie, e tre bya seksowna i zalotna. Cigle si
umiechajc rzuci na mnie okiem i chocia przestawia nas, to byo tak, jakby zauway
mnie po raz pierwszy - i by zainteresowany.

Jeste tutaj nowa, prawda? - zapyta.

Wiktoria owina swoje ramiona wok niego i opara gow o jego klatk piersiow.

Rose jest w odwiedzinach. Jest przyjacielem rodziny.


Ach - powiedzia. - Teraz przypominam sobie, e o tobie syszaem. Nie miaem pojcia, e taka zagorzaa zabjczyni strzyg, moe by taka pikna.
To jest cz wymaga w tej pracy - powiedziaam oschle.
Wrcisz do szkoy z Wiktori? - zapyta.
Nie. Zostan tutaj troch duej.

Oczywicie cigle nie miaam pojcia, czy troch duej byo jedn godzin, czy rokiem.

Hmm - wymamrota w zamyleniu. Spojrza z powrotem na Wiktori i przycisn


usta do jej wosw, przebiegajc palcami wzdu jej garda. Jego nastpne sowa
skierowane byy do niej. - Ciesz si, e bya w stanie przyj tutaj przed twoim
wyjazdem. Nie wiem jak sobie poradz, kiedy ty bdziesz tak daleko.

Umiechna si promiennie.

Nie byo mowy, ebym moga wyjecha bez zobaczenia ci jeszcze raz - jej gos
cich.

Bya zbyt ogarnita emocjami i kiedy on si nad ni pochyli, cigle trzymajc rk na jej
gardle, przez jeden okropny moment pomylaam, e zamierzaj zacz obciskiwa si tu i
teraz.
Na szczcie przeszkodzio im pojawienie si idcej w naszym kierunku dampirki. Wiktoria
oderwaa si od Rolana i uciskaa tamt dziewczyn. Najwidoczniej nie widziay si przez
jaki czas. Rozmawiay szybko po rosyjsku, ignorujc Rolana i mnie. Uwolniony od niej na
moment, pochyli si w moim kierunku.

Kiedy Wiktoria powrci do szkoy, bdziesz tutaj zupenie sama. Moe ja mgbym
ci pokaza okolic?
Dziki, ale ju wszystko widziaam.

Utrzymywa na twarzy ten szeroki umiech.

Oczywicie. No c, zatem moe moglibymy po prostu spotka si razem i porozmawia?

Nie mogam w to uwierzy. Ten facet trzyma swoje rce na Wiktorii trzydzieci sekund
wczeniej i teraz prbowa zaaranowa plany ze mn, natychmiast, gdy ona tylko opuci
miasto. Byam zniesmaczona i musiaam powstrzymywa si przed zrobieniem czego
gupiego.

Przykro mi, ale nie sdz, ebym bya w okolicy wystarczajco dugo.
- 131 -

Odniosam wraenie, e kobiety nie odmawiay mu za czsto. Zmarszczy brwi i zacz


protestowa, ale Wiktoria wrcia i owina si wok niego ponownie. Studiowa mnie
przez kilka kolejnych zagadkowych sekund i wtedy zwrci swoj uwag na ni,
umiechajc si i zaczynajc emanowa urokiem. Pokna to wszystko. Podczas gdy oboje
prbowali wczy mnie do swojej rozmowy, dla mnie byo jasne, e byli cakowicie
pochonici sob. Rolan moe by mn zainteresowany, ale pki co, ona bya atwiejszym
celem - i t, ktra byaby nieosigalna przez duszy czas.
Poczuam, e ten niesmak ponownie mnie ogarnia. Im duej stalimy na zewntrz, tym
bardziej zdawaam sobie spraw z tego, co si dzieje. Wszyscy wchodzcy ludzie byli albo
morojami, albo dampirkami. I wszystkie dziewczyny byy ubrane jak Wiktoria. To bya
melina dziwek sprzedajcych krew. Nagle tajemniczy wiat dampirw z Baia nie mia ju
adnego uroku.
Nienawidziam tego. Nie chciaam niczego wicej, jak tylko wydosta si std. Nie, chwila.
Nie chciaam niczego wicej, jak tylko wydosta si std i wywlec Wiktori, chociaby
kopic i krzyczc. Rolan bez dwch zda by wstrtny i nie chciaam jej gdziekolwiek w
jego pobliu. Jasne ju byo, e nie zamierzali stercze w tej alejce przez ca noc. Chcieli
wej do rodka i robi Bg tylko wiedzia co.

Wiktoria - powiedziaam, prbujc by rozsdna - jeste pewna, e nie chcesz wrci


do domu i tam spdzi czasu? To znaczy, chyba nie wstan, eby zobaczy si z
tob jutro rano.

Zawahaa si, po czym potrzsna gow.

Ja te nie wstan, eby zobaczy si z Rolanem. Ale obiecuj, e przyjd zobaczy


si z tob tak szybko, jak tylko wrc do domu. Nie bdziemy spay ca noc. Mama
si tym nie przejmie.

Nie wiedziaam, co mogyby zdziaa dalsze protesty. Zniecierpliwienie Rolana, teraz kiedy
mu odmwiam, zaczynao si ukazywa. Chcia wej do rodka. Zastanawiaam si, co
tam byo parkiet? Sypialnie? Prawdopodobnie mogabym i z nimi, eby przekona si
na wasne oczy, pomijajc to e byam nieodpowiednio ubrana - albo rwnie dobrze byam
przesadnie ubrana, jeli chodzi o ilo ubra. Nie mogam zmusi si do zrobienia tego.
Przez cae moje ycie uczono mnie o dziwkach sprzedajcych krew i o tym, dlaczego ich
styl ycia by zy. Nie wiedziaam, czy Wiktoria stawaa si jedn z nich - a miaam
nadziej, e nie - ale nie byo sposobu, bym moga postawi tam nog. To bya kwestia
zasad.
Obserwowaam ich z cikim sercem, zastanawiajc si, w co wanie wpakowywaa si
moja przyjacika. Widzc j w tej super-obcisej sukience, cakowicie przyklejon do
Rolana, nagle wszystko przewartociowaam. Jak duo w tym spokojnym yciu w Baia byo
oszustwem? Czy Wiktoria - dziewczyna ktra nazwaa mnie siostr - naprawd bya nie t
osob, za ktr j braam? Zdezorientowana odwrciam si eby skierowa si do domu
i praktycznie wpadam na Abe. Znowu.

Co to diaba? - wykrzyknam. Dzisiejszego wieczoru mia na sobie smoking dope niony poami i srebrnym, jedwabnym szalikiem. - ledzisz mnie?

- 132 -

Gupie pytanie. Oczywicie, e tak. Miaam nadziej, e jego wizytowa odzie znaczya, e
nie wywlekby mnie std tego wieczoru. Jego stranicy rwnie byli dobrze ubrani.
Daremnie zastanawiaam si, czy miejsce takie jak to, miao co wsplnego z jego
nielegalnymi interesami. Handlowa dziwkami sprzedajcymi krew? By kim w rodzaju
alfonsa? Nieprawdopodobne byo to, e wikszo z tych dziewczyn nie potrzebowaa zbyt
wielkiej zachty. Abe obdarzy mnie tym swoim denerwujcym, wszechwiedzcym
umiechem.

Widz, e twoja przyjacika bdzie miaa interesujc noc. Nie miaem pojcia, e
Wiktoria ma takie liczne nogi. Dziki tej sukience, teraz kady to wie.

Zacisnam swoje pici i pochyliam si ku niemu.

Nie wa si tak o niej mwi, staruszku.


Nie mwi niczego, co nie jest dla wszystkich oczywiste. Z pewnoci to wkrtce
bdzie te oczywiste dla modego Rolana.
Nic o nich nie wiesz! - Sama nie mogam uwierzy w moje wasne sowa, nie po zo baczeniu jak razem odchodz. Mogam powiedzie, e Abe wiedzia, o czym myla am.
Wszystkie te dziewczyny mwi, e to im si nie przydarzy. Ale zawsze jest inaczej.
To samo przytrafi si tobie, jeli tu zostaniesz.
No prosz bardzo - powiedziaam kpico. - Wiedziaam, e w kocu przyjdzie pora
na pogrki. Ta cz, w ktrej nakazujesz mi opuci kraj, albo inaczej stan si
ze, bardzo ze rzeczy.

Wskaza na drzwi, gdzie zmierzao wielu dampirw i morojw.

Nie musz nawet czegokolwiek robi, eby dziay si ze rzeczy. Swoim pobytem tu taj sama je powodujesz. Marnujesz swoje ycie, zaatwiajc rne sprawy dla Oleny
Bielikowej. Wkrtce imprezy skadkowe stan si najbardziej ekscytujc rzecz w
twoim wiecie.
Oni s dobrymi ludmi - warknam. - Nie szyd z nich.
Och, nie zaprzeczam temu - wygadzi swj jedwabny szal. - Oni s dobrymi ludmi,
ale nie s twoimi ludmi. To fantazja. udzisz si - teraz mwi z caa surowoci. Przysaa ci tutaj twoja rozpacz. Twj chopak zosta od ciebie oderwany, a teraz ty
oderwaa si od twoich dawnych przyjaci. Prbujesz to wypeni przekonujc siebie, e to jest twoja rodzina i twj dom. Ale oni nie s twoj rodzin. To nie jest
twj dom.
Mogabym zrobi z tego swj dom - cigle nie byam tego pewna, ale moja uparta
natura chciaa mu zaprzeczy.
Nie jeste przeznaczona dla Baia - powiedzia, a jego ciemne oczy pony. - Jeste
przeznaczona do lepszych rzeczy. Musisz wrci do domu - do twojej szkoy i do
ksiniczki Dragomir.
Jak, do diaba, o niej wiesz? Kim jeste? Kiedy zamierzasz mi powiedzie, dla kogo
pracujesz? Czego ode mnie chcesz? - Miaam uczucie, e byam na granicy histerii.
Syszenie jego odwoujcego si do Lissy, sprawio e co we mnie pko.
Jestem zaledwie obserwatorem, ktry moe ci powiedzie, e tracisz tutaj swj czas.
Tutaj nie ma dla ciebie ycia, Rose. Twoje ycie jest w Stanach. Mwi, e bya na
dobrej drodze do zostania wietnym stranikiem. Czy wiesz, jakim honorem jest bycie przydzielonym do ostatniej z Dragomirw? Mogaby spdzi swoje ycie w elicie, wrd potnych krgw. Reputacja, ktr wanie zdobya, wzmocni twj sta tus i szacunek. Masz przed sob oszaamiajc karier i nie jest jeszcze za pno, by
- 133 -

do tego wrci. Jeszcze nie.


Kim ty jeste, by mwi mi, jak powinnam przey swoje ycie? Syszaam, e twoje rce s zakrwawione, Zmey. Nie do koca jeste dobrym wzorem do naladowania. A tak w ogle, to w co ty jeste zamieszany?
To moje wasne sprawy. I wanie przez wzgld na ycie, ktre prowadz, powinna
wysucha mnie i powiedzie, e porzucasz t drog i wracasz do domu.

Jego sowa byy naglce i zdecydowane i nie mogam uwierzy, e mia czelno mwi do
mnie w ten sposb.

To ju nie jest moje ycie - powiedziaam lodowato.

Obdarzy mnie szorstkim miechem.

A to niby jest? Chcesz upa i tak jak twoja przyjacika, zosta dziwk sprzedajc
krew?
Nie nazywaj jej tak! - krzyknam. - Nie obchodzi mnie czy masz stranikw, czy
nie. Zrani ci, staruszku, jeli powiesz cokolwiek jeszcze o Wiktorii.

Mj wybuch nie wywar na nim wraenia.

To byo brutalne, przyznaj. Ona nie jest dziwk sprzedajc krew. Jeszcze nie. Ale
jest jeden krok od tego. Jak ju powiedziaem, to zawsze w kocu si dzieje. Nawet
jeli nie jeste wykorzystana przez kogo takiego jak Rolan Kislyak - a uwierz mi,
wykorzysta j, tak jak to zrobi jej siostrze - to i tak skoczysz sama z dzieckiem, na
ktre jeste jeszcze za moda.
Jej czekaj - zmrozio mnie. - Mwisz, e on jest facetem, ktry zrobi Soni dziec ko? Dlaczego Wiktoria miaaby si z nim zwiza, po tym co zrobi i jak zostawi jej
siostr?
Poniewa ona nie wie. Sonia o tym nie mwi, a pan Kislyak myli, e to gra w spro wadzenie do ka dwch sistr. Szkoda dla niego, e Karolina jest mdrzejsza ni
reszta, bo mgby mie je wszystkie. Kto wie? - Obdarzy mnie sarkastycznym
umiechem. - Moe uzna ciebie, jako wystarczajc cz rodziny i bdziesz nastp na.
Gwno prawda. Nigdy nie zwizaabym si z kimkolwiek takim jak on. Nie zamie rzam ju nigdy zwiza si z kimkolwiek. Nie po Dymitrze.

Stanowczo Abe przesza w chwilowe rozbawienie.

Och, Rose. Jeste moda. Ledwie ya. Wszyscy myl, e ich pierwsza mio jest
jedyn, jak bd mieli.

Facet by naprawd wkurzajcy, ale nauczyam si wystarczajcej kontroli, eby


zdecydowa si go nie waln. Przynajmniej nie sdziam, e to zrobi. Cofnam si troch
w stron budynku.

Nie zamierzam tutaj gra w twoj gr. I moesz powiedzie komukolwiek, dla kogo
pracujesz, e nie zamierzam gra take w ich gr - i e nie zamierzam wrci. - Tym
albo innym sposobem, czy to dla polowania na Dymitra, czy mieszkania z jego ro dzin, zostawaam w Rosji. - Zamierzasz zapakowa mnie i wysa tam statkiem?

- 134 -

Nie ebym chciaa podsuwa mu pomysy. Podejrzewaam, e jeliby chcia to mgby to


zrobi. Cholera. Kto za tym sta? Kto mg chcie znale mnie wystarczajco mocno, eby
wysa po mnie tego faceta? Co dziwniejsze, ktokolwiek to by, troszczy si o mnie
wystarczajco, by prbowa na mnie tylko siy perswazji. Gdyby rzeczywicie Abe chcia
mnie porwa, dawno by to zrobi. Mia okazj w noc, w ktr przywiz nas do Baia.
Wszystko co musiaby zrobi, to zawie mnie do najbliszego lotniska. Ewentualnie
mogabym nad tym pomyle, ale pierwsze, co musiaam zrobi, to uciec jak najdalej od
Abe.
Cofnam si odrobin.

Id std, a ty nie moesz mnie zatrzyma. I nie szpieguj mnie wicej. To si koczy
teraz.

Abe bada mnie przez kilka sekund, jego ciemne oczy zwyy si w zamyleniu.
Praktycznie mogam zobaczy jak koa dotyczce spiskw i dominacji nad wiatem krc
si w jego gowie. W kocu si odezwa. Zrobi to tak cicho, e ledwo mogam go usysze.

Ale z nimi to nie bdzie koniec.


Z kim?

Wskaza na drzwi.

Z Wiktori i Rolanem.
Do czego zmierzasz?
Wiesz, do czego zmierzam. Ona myli, e jest w nim zakochana. A on wie, e Wik toria wrci jutro do szkoy. Dzisiaj ma z ni swoj ostatnia szans, i na pewno jej nie
zmarnuje. W rodku jest wiele sypialni. Prawdopodobnie s ju w jednej z nich.

Prbowaam kontrolowa mj oddech.

W takim razie pjd powiedzie to jej matce.


Bdzie za pno. Ona nigdy nie znajdzie ich o czasie, a jutro, Wiktoria bdzie w
drodze do szkoy - i on nie bdzie si j ju duej interesowa. Co moe zrobi po
fakcie jej matka? Da jej szlaban?

Robiam si za, w duej mierze dlatego, e czuam, i mia racj.

Dobra. W takim razie wywlok j stamtd sama.


To si nigdy nie stanie. Ona chce to zrobi. Nigdy z tob nie wyjdzie. Nawet gdyby
wysza, znowu by go znalaza.

Zmierzyam go wzrokiem.

Wystarczy. W oczywisty sposb robisz do czego aluzj, wic po prostu to wy.

Umiechn si, wyranie usatysfakcjonowany moj przenikliwoci - albo raczej


bezceremonialnoci.

Jeli chcesz j chroni, musisz zrobi to przez Rolana.


Nie sdz - zadrwiam. - Jedynym sposobem, by on j zostawi, jest to, e zaoferuj
zajcie jej miejsca.
- 135 -

Ale hej, moja przyja z ni nie zasza a tak daleko.

Nie stanie si tak, jeli z nim porozmawiam.


Co zamierzasz zrobi? Strzeli im gadk o molarnoci i tym sposobem na niego
wpyn?
Och, z pewnoci na niego wpyn. Ale uwierz mi, nie robi tego z powodw c,
przynajmniej nie dla tych, o ktrych mylisz. Jeli mu powiem, eby zostawi j w
spokoju, to zrobi to. Na dobre.

Zrobiam krok do tyu, bez zdawania sobie z tego sprawy i uderzyam w cian. Abe by
przeraajcy jak diabli. Zupenie nie wtpiam w jego sowa. Mg zmusi Rolana do
zostawienia Wiktorii w spokoju. Waciwie prawdopodobnie nie uyby nawet swoich
dampirw. Abe sam mg dostarczy odpowiedni ilo strachu - i prawdopodobnie
dobrego ciosu pici - by to urzeczywistni.

Dlaczego miaby to dla mnie zrobi? - zapytaam.


Potraktuj to jako oznak dobrych intencji. Obiecaj, e wyjedziesz z Baia, a ja si nim
zajm.

Jego oczy rozbysy. Oboje moglimy wyczu zamykajc si wok mnie sie.

Taka jest teraz twoja taktyka? Proponujesz mi wymian? Mj wyjazd nie jest warty
zastraszenia jakiego morojskiego dupka.

Sie zaciskaa si coraz mocniej.

Nie jest, Rose?

W szalonym tempie mylaam o tym, co robi. Jaka cz mnie pomylaa, e Wiktoria


bya wolna, eby podejmowa swoje wasne wybory, eby kocha tego, kogo chciaa ale
wiedziaam na pewno, e Rolan jej nie kocha. Bya dla niego tylko zdobycz - jak pokazaa
jego ch zdobycia mnie - i najwyraniej Soni. Co mogo si przytrafi Wiktorii? Moga si
sta taka jak reszta kobiet tutaj? Moga by nastpn Bielikwn z dzieckiem? Nawet jeli
nie zamierzaa sta si stranikiem, to to nie bya dla niej waciwa cieka. Karolina
odmwia doczenia do stranikw i teraz wioda przyzwoite ycie ze swoimi dziemi i
prac, ktra - nawet jeli nie bya ekscytujca - to bya staa i pozwalaa jej utrzymywa
godno. Nie mogam pozwoli eby Wiktoria zesza ze cieki i zrujnowaa reszt swojego
ycia. Nie mogam pozwoli, eby stao si to siostrze Dymitra
Znaam go. Znaam jego opiekucz natur. Nie pozwoliby, eby cokolwiek stao si tym,
o ktrych si troszczy. Nienawidziam myli o tej melinie dziwek sprzedajcych krew, ale
cigle mogabym tam wbiec, eby j wydosta - poniewa to byo to, co zrobiby Dymitr.
Ale nie wiedziaam, czy znalazabym j na czas. Jednak wiedziaam, e Abe mgby - i e
mgby utrzyma Rolana z daleka na zawsze.
I tak oto, nie rozumiejc w peni konsekwencji wasnych sw, zgodziam si.
Wyjad z Baia.
Tumaczenie: EmmaEmily
- 136 -

Rozdzia pitnasty
ABE SPOJRZA NA JEDNEGO ze swoich stranikw i szybko skin na niego.
Mczyzna natychmiast odszed.

Zrobione - powiedzia Abe.


Ot tak, po prostu? - zapytaam, nie dowierzajc.

Wykrzywi usta w umiechu.

Rolan wie, kim jestem. Wie te, kto dla mnie pracuje. Kiedy Pavel przekae moje...
ach, wiadome yczenie, to wszystko si skoczy.

Zadraam wiedzc, e Abe powiedzia prawd. Biorc pod uwag, jakim dupkiem byam
wobec Abe przez cay czas, naprawd zastanawiajce byo, e jeszcze nie miaam stp
wsadzonych do cementu i nie zostaam wrzucona do oceanu.

Wic dlaczego nie wycigasz mnie std si?


Nigdy nie lubiem zmusza kogo do robienia rzeczy, ktrych nie chcia robi.
Nawet Rolana. Jest duo atwiej, jeli ludzie po prostu sami zrozumiej i zrobi to, o
co prosz, bez uycia siy.
I przez zrozumiej masz na myli szanta - powiedziaam, mylc o tym, na co
si wanie zgodziam.
Ubilimy interes - odpar. - To wszystko. Nie zapominaj o kocu swojej czci
umowy. Obiecaa std odej, a nie wygldasz na osob, ktra wrci do swojego
wiata.
Nie wrc.
Rose!

Nagle w drzwiach pojawia si Wiktoria. Wow, to byo szybkie. Pavel spokojnie cign j
za rami. Miaa potargane wosy, a ramiczko sukienki zelizgno si jej z ramienia. Jej
twarz wyraaa mieszanin niedowierzania i zoci.

Co ty zrobia? Ten kole przyszed i kaza Rolanowi wynosi si stamtd i nigdy


wicej si ze mn nie widywa! A wtedy... Rolan si zgodzi. Po prostu wyszed.

Troch mnie to rozmieszyo, e Wiktoria automatycznie obwiniaa o to akurat mnie. Co


prawda, byam za to odpowiedzialna, ale przecie Abe sta tu obok. To nie bya adna
tajemnica, kim byli jego pracownicy. Mimo to, broniam swoich poczyna.

On ci wykorzystywa - powiedziaam.

W brzowych oczach Wiktorii pojawiy si zy.

On mnie kocha.
Skoro ci kocha, to dlaczego uderza do mnie, jak tylko si odwrcia?
Wcale nie!
To przez niego Sonia jest w ciy.

Nawet w przymionym wietle alei, zauwayam jak poblada.

- 137 -

To kamstwo.

Wzniosam rce ku grze.

Dlaczego miaabym to wymyla? Chcia si ze mn umwi, jak tylko wyjedziesz z


miasta!
Jeeli tak byo, - powiedziaa drcym gosem, - to tylko dlatego, e go podrywaa.

Westchnam. Za mn Abe sucha tej wymiany zda w milczeniu, z malujcym si na


twarzy zadowoleniem. By z siebie niezwykle dumny i zapewne myla, e udowodni
swoje racje.
Miaam ochot go waln, ale pki co, moim problemem bya Wiktoria.

Jak moesz tak myle? Jestem twoj przyjacik! - powiedziaam jej.


Gdyby bya moj przyjacik, nie zachowywaaby si w ten sposb. Nie
stawaaby mi na drodze. Zachowujesz si, jakby kochaa mojego brata... Ale to
niemoliwe, nigdy nie zrozumiesz, czym jest mio!

e niby JA nie rozumiaam mioci? Czy ona zwariowaa? Gdyby tylko wiedziaa, ile
powiciam dla Dymitra, co zrobiam eby teraz tutaj by... wszystko z mioci. To ona nie
moga tego zrozumie. Mio to nie przelotny romans na zapleczu w trakcie imprezy. To
byo co, dla czego si yje i umiera. Nagle ogarno mnie wiele rnych emocji, w moim
wntrzu wezbray cienie, ktre sprawiay, e w odpowiedzi na jej okropne oskarenie,
chciaam bi na olep. Podjam ogromny wysiek, eby pamita o tym, e wanie zostaa
zraniona, e powiedziaa to co powiedziaa tylko dlatego, poniewa bya zdezorientowana i
zdenerwowana.

Wiktoria, rozumiem ci i przepraszam. Robi to tylko dlatego, e jeste moj


przyjacik. Zaley mi na tobie.
Nie jeste moj przyjacik - sykna. - Nie jeste czci tej rodziny. Nic nie wiesz
o nas, ani o tym, jak yjemy! Wolaabym eby tu nigdy nie przyjechaa.

Odwrcia si i zacza torowa sobie drog przez tum imprezowiczw. Serce mnie bolao,
kiedy j obserwowaam. Zwrciam si do Abe.

Bdzie prbowaa go szuka.

Dalej mia ten cholerny, wszechwiedzcy wyraz twarzy.

To nie bdzie miao znaczenia. Nie bdzie chcia ju wicej mie z ni nic
wsplnego. Nie, jeli ceni sobie t swoj adniutk twarzyczk.

Martwiam si o Wiktori, ale miaam pewne przeczucia, e Abe nie myli si co do Rolana.
Rolan nie mia by ju nigdy wicej kopotem. Co do kolejnego faceta Wiktorii... C, to
bya ju zupenie inna sprawa, w dodatku nie na teraz.

W porzdku. W takim razie skoczylimy. Nie chod ju wicej za mn warknam.


Dotrzymaj swojej obietnicy i opu Baia, a nie bd musia.

Zmruyam oczy.
- 138 -

Mwiam ci: zawsze dotrzymuj obietnic.

Kiedy w popiechu szam z powrotem do domu Bielikoww, zaczam nagle si


zastanawia czy to prawda. Sprzeczka z Abem i Wiktori podziaaa na mnie jak kube
zimnej wody. Co ja tu robiam? W pewnym stopniu, Abe mia racj... zwodziam si,
udajc, e rodzina Dymitra bya moj, eby zagodzi smutek, ktry mnie ogarn po jego
stracie. Ale nie bya. To nie by mj dom. Akademia rwnie nie bya moim domem, ju
nie. Jedyna rzecz, jaka mi zostaa, to moja obietnica - moja obietnica zoona Dymitrowi.
Obietnica, ktr jako straciam z oczu, gdy tylko tu przybyam.
Niektrzy z rodziny Bielikoww ju byli w kach, kiedy wrciam do domu, ale inni dalej
siedzieli w salonie. Wymknam si na gr do swojego pokoju, czekajc z obaw, a
Wiktoria wrci do domu. P godziny pniej usyszaam kroki na schodach i odgos
zamykajcych si drzwi do jej pokoju. Delikatnie do nich zapukaam.

Wiktoria - powiedziaam gonym szeptem. - To ja. Prosz, porozmawiaj ze mn.


Nie! - usyszaam odpowied. - Nigdy wicej ju nie chc z tob rozmawia.
Wiktoria
Odejd!
Po prostu martwi si o ciebie.
Nie jeste moim bratem! Nie jeste nawet moj siostr! Nie ma tu dla ciebie miejsca!

Au. Jej gos by stumiony przez drzwi, ale nie chciaam ryzykowa walki na korytarzu
eby inni usyszeli. Idc do pokoju, ze zamanym sercem, zatrzymaam si i stanam przed
lustrem. Wtedy stwierdziam, e miaa racj. Nawet Abe mia racj. Baia nie byo moim
miejscem.
W okamgnieniu mj skromny dobytek by spakowany, ale zawahaam si, zanim zeszam na
d. Zamknite drzwi do pokoju Wiktorii wpatryway si uporczywie we mnie i musiaam
zwalczy pragnienie, eby zapuka ponownie. Gdybym to zrobia, to wywoaoby tylko
kolejn walk. Albo, co gorsze, wybaczyaby mi - a wtedy chciaabym tu zosta na zawsze,
zatracona w wygodnej rodzinie Dymitra i ich prostym yciu.
Biorc gboki oddech, skierowaam si na d i wyszam przez frontowe drzwi. Chciaam
si poegna z reszt, ale martwiam si e stanie si to samo, e spojrz w ich twarze i
zmieni zdanie. Zdaam sobie spraw, e musiaam i. Byam za zarwno na Wiktori, jak
i Abe. Mimo, e mwili prawd, ich sowa mnie zraniy. To nie by mj wiat. Miaam inne
rzeczy do zrobienia ze swoim yciem. I miaam sporo obietnic do dotrzymania.
Kiedy byam ju jakie osiem przecznic dalej, zwolniam - nie dlatego e byam zmczona,
ale dlatego, e nie byam pewna, dokd id. Opuszczenie domu Bielikoww byo
pierwszym i najpowaniejszym krokiem. Opadam na krawnik naprzeciwko cichego,
ciemnego podwrka w ssiedztwie. Z niewiadomych przyczyn chciao mi si paka.
Chciaam na powrt y tak, jak kiedy. Chciaam Dymitra i Lissy. O Boe, jak ja ich
chciaam.
Ale Dymitr odszed, a jedynym sposobem, by go zobaczy, byo rzeczywiste nastawienie
si na to, eby go zabi. A co do Lissy... bya dla mnie, mniej lub bardziej, ale te stracona.
Nawet, gdybym to przeya, miaam powane wtpliwoci, czy by mi wybaczya. Siedzc
tam, czujc si zagubiona i samotna, prbowaam jeszcze raz wlizgn si do jej umysu.
Wiedziaam, e to gupie, biorc pod uwag to, co widziaam wczeniej, ale musiaam
- 139 -

sprbowa jeszcze raz. Musiaam si dowiedzie, czy naprawd mogam odzyska swoje
dawne miejsce. Natychmiast wlizgnam si do jej umysu, przejcie uatwiy mi moje
niekontrolowane emocje. Bya w prywatnym odrzutowcu.
Jeli Jill bya oguszona spotkaniem z najlepszymi uczniami w. Wadimira, to wybranie si
z nimi na wycieczk otumanio j ju cakowicie. Gapia si na wszystko z rozszerzonymi
oczami i nie odezwaa si ani sowem w cigu caego lotu na Dwr Krlewski. Kiedy Avery
zaproponowaa jej kieliszek szampana, ledwie wyjkaa N-nie, dzikuj. Po tym
incydencie, wszyscy wydawali si o niej zapomnie i dali si pochon swoim wasnym
rozmowom. Lissa zauwaya skrpowanie Jill, ale nie zrobia za wiele, eby je przeama.
To by szok. Lissa, ktr znaam, wyszaby z siebie, by wcign Jill w rozmow i sprawi,
by poczua si lepiej. Na szczcie, modsza dziewczyna wydawaa si doskonale bawi
obserwujc bazenady innych.
Pocieszaam si rwnie tym, e z Jill bdzie wszystko w porzdku, kiedy ju spotka si z
Mi. Lissa przesaa wiadomo Mii, eby zabraa Jill kiedy wylduj, wiedzc, e ona i
inni bd musieli od razu wzi udzia w jednym z przyj Tatiany. Mia powiedziaa, e
wemie Jill pod swoje skrzyda przez weekend i pokae jej niektre z nowatorskich rzeczy,
jakich si nauczya robi za pomoc swojej magii wody. Lissa bya z tego zadowolona...
Wprost szczliwa, e nie bdzie musiaa niaczy pierwszaka przez cay weekend.
Nawet, jeli Jill bya cakiem poza zasigiem zainteresowania Lissy, jedna osoba nie bya:
brat Avery, Reed. Ich ojciec doszed do wniosku, e to bdzie dobry pomys, jeli Reed
pjdzie z nimi, a wiedzc e Pan - przepraszam - Dyrektor Lazar gra kluczow rol w
pracach z Tatian nad zorganizowaniem tej wycieczki, byo troch dyskusji. Avery
przewrcia oczami i rozmawiaa o tym ukradkowo z Liss, tu przed wejciem na pokad.
Wszyscy jedziemy na twojej reputacji - powiedziaa Avery. - Jednym z powodw,
dla ktrych tata mnie puci, byo to, e masz dobre stosunki z krlow i chcia, eby
to przeszo na mnie. Ma nadziej, e wtedy nawi z ni dobre stosunki i wwczas
to przejdzie na Reeda - i reszt rodziny.
Lissa staraa si nie zastanawia za bardzo nad tokiem rozumowania Avery. Bya bardziej
zaniepokojona tym, e Reed Lazar dalej by rwnie niemiy, co pierwszego dnia, kiedy si
spotkali. Nie by tak naprawd jaki zoliwy czy co; po prostu sprawia, e czua si
niepewnie w jego pobliu. Rzeczywicie, by cakowitym przeciwiestwem Avery. Podczas
gdy ona bya oywiona i zawsze moga prowadzi rozmow, on sta z zacinitymi ustami i
odzywa si tylko wtedy, kiedy mwi do niej. Lissa nie moga naprawd bez zastrzee
stwierdzi, czy to bya niemiao, czy pogarda.
Kiedy Lissa prbowaa go zapyta, czy jest podekscytowany tym, e idzie na Dwr, Reed
po prostu wzruszy ramionami.
Wszystko mi jedno. Nie obchodzi mnie to.
Jego ton by niemal wrogi, jakby by na ni zy o to, e zapytaa, wic zaniechaa
wszelakich prb wszczynania rozmowy. Jedyn osob, prcz Avery, jak Lissa widziaa
rozmawiajc z Reedem, by jej stranik, Simon. On rwnie si pojawi. Kiedy samolot
wyldowa, Mia dotrzymaa sowa. Machaa entuzjastycznie, kiedy Lissa zesza z pokadu,
a jej blond loki wzmagay si z wiatrem. Lissa te si do niej umiechna i wymieniy
szybkie p-uciski - co, co zawsze mnie mieszyo, ze wzgldu na ich dawny status
wrogw.

- 140 -

Lissa przedstawia kogo trzeba, a stranicy zaprowadzili wszystkich do wewntrznej czci


dworu. Mia powitaa Jill tak serdecznie, e skrpowanie modszej dziewczyny znikno, a w
jej zielonych oczach zaiskrzyo podekscytowanie. Umiechajc si ciepo, Mia odwrcia
wzrok od Jill i przeniosa na Liss.
Gdzie jest Rose?
Po wymienieniu skrpowanych spojrze, zapada cisza.
Co? - dopytywaa si Mia. - Co ja takiego powiedziaam?
Rose odesza - powiedziaa Lissa. - Przepraszam... mylaam, e wiesz. Rzucia
szko i wyjechaa po ataku, poniewa byy pewne sprawy... pewne osobiste
sprawy... ktrymi musiaa si zaj.
Lissa obawiaa si, e Mia zapyta o te 'osobiste sprawy'. Tylko paru ludzi wiedziao o moich
poszukiwaniach Dymitra i Lissa chciaa, eby tak pozostao. Wikszo mylaa, e po
prostu zniknam z powodu urazu psychicznego po bitwie. Nastpne pytanie Mii,
kompletnie zszokowao Liss.

Dlaczego nie posza z ni?


Co? - Lissa zajkna si. - Dlaczego miaabym to robi? Rose rzucia szko. Nie
ma szans, ebym ja te to zrobia.
Tak, tak sdz. - Mia zacza spekulowa. - Po prostu jestecie ze sob tak blisko nawet bez wizi. Zakadaam, e poszybycie za sob na koniec wiata, a potem
mylay o szczegach. - ycie Mii przeszo przez tak rewolucj, e z atwoci
przesza by z czym takim do porzdku dziennego.

Te dziwne, gniewne wahania nastroju, ktre narastay w Lissie tak czsto, niespodziewanie
wypyny na powierzchni i zwrciy przeciwko Mii.
Tak, no c, skoro byymy tak blisko, to wydaje si, e nie powinna odchodzi jako
pierwsza. To ona jest egoistk, nie ja.
Te sowa dotkny mnie i wyranie zszokoway Mi. Sama Mia rwnie miaa swj
temperament, ale przeczekaa i podniosa rce w przepraszajcym gecie. Naprawd si
zmienia.
Przepraszam. Nie prbowaam ci ocenia.
Lissa nie powiedziaa ju nic wicej. Odkd wyjechaam, wci dobijaa sam siebie, z
wielu powodw. Przerabiaa na okrgo rzeczy, ktre moga zrobi dla mnie przed atakiem,
rzeczy ktre sprawiyby, e bym zostaa. Ale nigdy nie przyszo jej do gowy, eby pj ze
mn i to odkrycie uderzyo w ni, jakby j spoliczkowano. Sowa Mii sprawiy, e poczua
si winna i za w tym samym czasie - i nie bya pewna, na kogo jest bardziej wcieka: na
mnie czy na siebie.
Wiem, o czym mylisz - odezwa si Adrian par minut pniej, kiedy ju Mia
odprowadzia Jill i obiecaa, e zobacz si pniej.
Co, teraz nagle potrafisz czyta w mylach? - zapytaa Lissa.
Nie musz. Masz to wypisane na caej twarzy. A Rose nigdy nie pozwoliaby ci i
ze sob, wic przesta si tym zadrcza.

- 141 -

Weszli do krlewskich kwater dla goci, ktre byy tak samo luksusowe i wystawne, jak
wwczas, gdy ja sama je odwiedzaam.

Nie wiesz tego. Mogam j do tego namwi.


Nie - powiedzia Adrian ostro. - Nie moga. Mwi powanie - nie dawaj sobie
wicej powodw, eby wpada w depresj.
Hej, kto powiedzia, e mam depresj? Jak ju mwiam, to ona mnie porzucia.

Adrian by zaskoczony. Od mojego wyjazdu, Lissa okazywaa wicej smutku, ni


jakichkolwiek innych emocji. Czasami bya za na mnie za podjcie takiej decyzji, ale ani
Adrian, ani ja nie widzielimy u niej takiej pasji. Ciemne uczucia zagotoway si w jej
sercu.

Mylaem, e zrozumiaa - powiedzia Adrian w zakopotaniu nieco marszczc


brwi. - Mylaem, e powiedziaa, e ty by -

Nagle przerwaa im Avery, posyajc Adrianowi ostre spojrzenie.

Hej, hej. Zostaw j w spokoju, dobrze? Zobaczymy si z tob w recepcji.

Byli w miejscu, w ktrym grupy musiay si rozsta, dziewczyny idc do jednej czci
zakwaterowania, a chopcy do innej. Adrian wyglda, jakby chcia jeszcze co powiedzie,
ale zamiast tego kiwn gow i wraz z Reedem oraz kilkoma stranikami odwrci si w
stron mskich kwater. Avery delikatnie obja Liss, rwnoczenie rzucajc gniewne
spojrzenie, w stron oddalajcej si sylwetki Adriana.

Wszystko w porzdku? - zwyczajny, miejcy si wyraz twarzy Avery, zastpia


troska. To zaskoczyo Liss tak samo, jak mnie zawsze zaskakiway chwile powagi
Adriana.
Tak sdz. Nie wiem.
Nie dobijaj si tym, co moga, albo powinna bya zrobi. Przeszo ju jest za
nami. Ruszaj ku przyszoci.

Lissa wci czua al w sercu, a jej humor pogorszy si jeszcze bardziej. Zdoaa si nieco
umiechn.
Myl, e to najmdrzejsza rzecz, jak kiedykolwiek powiedziaa.
Wiem! Moesz w to uwierzy? Mylisz, e to zaimponuje Adrianowi?
Rozemiay si, jednak pomimo swojego radosnego nastroju pokazywanego na zewntrz,
Lissa dalej drczya si nieprzemylanymi komentarzami Mii. Nkay j w taki sposb, jaki
nie wyobraaa sobie, e jest moliwy. Tym, czym tak naprawd si martwia, nie byo to,
e nie pomylaa o tym, e gdyby posza ze mn, mogaby mnie trzyma z dala od
kopotw. Nie. Jej najwikszym problemem byo to, e od razu nie pomylaa o tym, eby
ze mn pj. Byam jej najlepsz przyjacik. Tak dugo, jak si o mnie troszczya, taka
wanie powinna by jej pierwsza reakcja na mj wyjazd. Ale nie bya, i teraz Lissa bya
torturowana jeszcze wikszym poczuciem winy ni wczeniej. Poczucie winy cakowicie j
pochaniao i czasami moga je przeksztaci w zo, eby zagodzi bl. Nie za bardzo to
pomagao.
W miar mijania wieczoru, jej humor si nie poprawia. Nie dugo po przybyciu grupy,
krlowa zorganizowaa mae przyjcie dla najwikszej elity wrd wszystkich goci, ktrzy
- 142 -

przybyli na Dwr. Lissa szybko odkrya, e krlowa zawsze wydawaa si organizowa


takie czy inne imprezy. W pewnym momencie jej ycia, Lissa uwaaaby to za zabawne.
Ale ju tak nie uwaaa, przynajmniej, jeli chodzio o ten rodzaj imprez.
Ale trzymajc swoje mroczne uczucia w zamkniciu, Lissa bya dobra w graniu swojej roli
miej arystokratki. Krlowa wygldaa na szczliw, e Lissa miaa odpowiedniego
przyjaciela z arystokracji i bya rwnie zadowolona, kiedy Lissa imponowaa innym
arystokratom i dostojnikom, ktrym bya przedstawiana. Jednak w pewnym momencie,
postanowienie Lissy niemal si zachwiao.
Zanim wyjdziesz - powiedziaa Tatiana - powinnymy si zaj twoimi stranikami.
Stay razem z Liss w grupie mionikw i pochlebcw, ktrzy trzymali peen szacunku
dystans. Lissa wpatrywaa si w roztargnieniu w bbelki w swoim nietknitym szampanie.
Przeniosa na ni wzrok.
Stranikami, Wasza Wysoko?
C, nie da si tego ubra w delikatne sowa, ale na dobre i na ze 20 jeste bez adnej
ochrony. - Krlowa zrobia taktown przerw. - Bielikow by dobrym czowiekiem.
Moje imi oczywicie nie pado z jej ust. Rwnie dobrze mogabym nigdy nie istnie.
Nigdy mnie nie lubia, zwaszcza odkd mylaa, e mam zamiar uciec z Adrianem.
Przynajmniej tak byo kiedy, teraz Lissa zauwaya, e Tatiana uwanie obserwowaa, jak
Avery flirtuje z Adrianem. Ciko byo stwierdzi, czy krlowa to aprobowaa. Jeli nie
liczy imprezowania na boku, Avery wydawaa si by modelow dziewczyn - oprcz
tego, e Tatiana chciaa, eby ostatecznie to Lissa zesza si z Adrianem.
Pki co, nie potrzebuj adnej ochrony - powiedziaa grzecznie Lissa ze cinitym
sercem.
Nie, ale wkrtce wyjdziesz ze szkoy. Mylimy 21, e znajdziemy jaki znakomitych
kandydatw dla ciebie. Jednym z nich jest kobieta - szczliwe znalezisko.
Janine Hathaway zaoferowaa, e zostanie moj straniczk - powiedziaa
niespodziewanie Lissa.
Nie wiedziaam o tym, ale kiedy to mwia, przeczytaam t histori w jej umyle. Moja
mama nagle podesza do niej zaraz po tym, jak wyjechaam. Byam troch zszokowana.
Moja mama bya bardzo lojalna jej obecnemu przydziaowi. To byby dla niej wielki krok.
Janine Hathaway? - brwi Tatiany niemal podeszy pod jej wosy. - Jestem pewna, e
ma inne zobowizania. Nie, mamy dla ciebie duo lepsze wybory. Ta moda kobieta
jest tylko par lat starsza od ciebie.
Lepszy wybr od Janine Hathaway? Marne szanse. Przed Dymitrem, moja matka bya
klasycznym przykadem tego, co si rozumiao pod pojciem caej zajebistoci. Moda
kobieta Tatiany, bya bez wtpienia kim pod kontrol krlowej - i co waniejsze, nie bya
Hathaway. Krlowa nie lubia mojej mamy jeszcze bardziej, ni nie lubia mnie. Raz, kiedy
Tatiana narzekaa na mnie za co, odwoaa si do mczyzny, z ktrym moja mama bya
zwizana - kim, kto jak sdz, mg by moim ojcem - faceta o imieniu Ibrahim. Zabawne
20

... znajd wreszcie, czy tego chce czy nie, moooje szczcie! Kochamy polskie seriale. - przyp. Szazi. Szaz, nie pij wicej,
prosz - przyp. Ginger
21
W kocu krlowie zawsze mwili o sobie w liczbie mnogiej - przyp. Szazi
- 143 -

byo to, e krlowa brzmiaa tak, jakby ona te kiedy bya zainteresowana tym facetem i
musiaam si zastanowi, czy to nie byo jedn z przyczyn tego, e nie lubia mojej rodziny.
Lissa przybraa saby, uprzejmy umiech dla krlowej i podzikowaa jej szczodrze. Obie z
Liss rozumiaymy, o co chodzio. To bya gra Tatiany. Kady by czci jej planu i nie
byo szans, eby jej si sprzeciwi. Przez krtk chwil, Lissa znowu miaa t dziwn myl
o tym, co powiedzia jej kiedy Wiktor Daszkow. Poza jego szalonymi planami zabjstwa i
porwania, Wiktor chcia rwnie rozpocz wrd morojw rewolucj. Uwaa, e podzia
wadzy by nieodpowiedni - co, w co Lissa rwnie czasem wierzya - i niesprawiedliwie
wykorzystywany przez tych, ktrzy mieli za du wadz. Chwila ta mina tak szybko, jak
nadesza. Wiktor Daszkow by szalonym ajdakiem, ktrego idee nie zasugiway na
uznanie.
Wtedy, tak szybko jak tylko pozwolia na to grzeczno, Lissa przeprosia krlow i
przesza przez pokj, czujc si, jakby miaa wybuchn z alu i zoci. Niemal wpada na
Avery.
Boe - powiedziaa Avery. - Mylisz, e Reed mgby mnie wprawia w jeszcze
wiksze zakopotanie? Dwch ludzi prbowao z nim porozmawia, a on ich
zniechca. Prawd mwic, wanie powiedzia Robin Badica, eby si zamkna.
To znaczy, tak cigle nawijaa i nawijaa, ale mimo wszystko. To nie jest fajne rozdraniony, dramatyczny wygld Avery zesab, kiedy zobaczya twarz Lissy. Hej, co jest?
Lissa zerkna na Tatian i odwrcia si z powrotem do Avery, pocieszajc si jej
przyjaznymi, szarozielonymi oczami.
Musz std wyj. - Lissa wzia gboki, uspokajajcy oddech. - Pamitasz te
wszystkie dobre rzeczy, o ktrych mwia, e wiesz? Kiedy to si stanie?
Avery si umiechna.
Tak szybko, jak tylko chcesz.
Wrciam do siebie, siedzc tam na krawniku. Moje emocje dalej szalay, a oczy walczyy
z zami. Potwierdziy si moje wczeniejsze wtpliwoci: Lissa ju mnie nie potrzebowaa...
a jednak, dalej miaam to wraenie, e dziao si co dziwnego, czego przyczyny nie
mogam znale. Podejrzewaam, e poczucie winy po komentarzu Mii, albo efekty
uboczne uywania ducha mogy na ni wpywa, ale nadal... nie bya t sam Liss, ktr
znaam.
Usyszaam kroki na chodniku, wic spojrzaam w gr. Gdybym miaa zgadywa, kto
mgby mnie znale, obstawiaabym Abe, albo moe Wiktori. Ale to nie byo adne z
nich.
To bya Yeva.
Stara kobieta staa tam, jej wskie ramiona okrywa szal, a bystre, przebiege oczy patrzyy
na mnie dezaprobujco. Westchnam.
Co si stao? Dom si zawali na twoj siostr? - zapytaam. Moe jednak na co
przydawaa si nasza rnica jzykowa. Zacisna usta.
- 144 -

Nie moesz tu ju duej zosta - powiedziaa.


Szczka mi opada.

Ty... ty mwisz po angielsku?

Parskna.

Oczywicie.

Wystrzeliam w gr.

Przez cay czas udawaa, e nie? Kazaa Paulowi gra tumacza?


Tak jest atwiej - powiedziaa po prostu. - Unikasz wielu irytujcych rozmw, kiedy
nie mwisz w jakim jzyku. A odkryam, e Amerykanie prowadz najbardziej
irytujce rozmowy ze wszystkich.

Dalej byam oszoomiona.

Nawet mnie nie znasz! Ale od pierwszego dnia, zamieniaa moje ycie w pieko.
Dlaczego? Dlaczego mnie nienawidzisz?
Nie nienawidz ci. Ale jestem rozczarowana.
Rozczarowana? Czym?
niam, e przyjdziesz.
Syszaam o tym. Duo nisz?
Czasami - powiedziaa. wiato ksiyca bysno jej w oczach, uwydatniajc
nieziemski wygld. Wzdu krgosupa przeszed mnie dreszcz. - Czasami moje sny
s prawdziwe. Czasami nie. niam, e Dimka by martwy, ale nie chciaam w to
uwierzy, przynajmniej dopki nie miaam dowodu. Bya moim dowodem.
I to dlatego si rozczarowaa?

Yeva owina si cianiej szalem.

Nie. W moich snach, lnia. wiecia jak gwiazda i widziaam ci jako wojownika,
kogo, kto moe dokona wielkich rzeczy. A zamiast tego? Siedziaa na miejscu i
chodzia bez celu. Niczego nie robisz. Nie robisz tego, po co przyjechaa.

Przygldaam jej si uwanie, zastanawiajc si, czy naprawd wiedziaa, o czym mwi.

A co to dokadnie jest?
Wiesz, co to jest. O tym rwnie niam.

Czekaam na wicej. Kiedy nic nie nadeszo, zamiaam si.


Nieza, wymijajca odpowied. Jeste rwnie kiepska, jak kady wrbita bdcy
oszustem.
Nawet w ciemnociach mogam zobaczy, jak zo rozpalaa si w jej oczach.
Przysza szuka Dimki, eby sprbowa go zabi. Musisz go znale.

- 145 -

Co masz na myli mwic sprbowa? - nie chciaam jej uwierzy, nie chciaam
uwierzy, e mogaby waciwie zna moj przyszo. Jednak zapaam si na tym,
e jestem zainteresowana. - Widziaa, co si stanie? Zabij go?
Nie mog zobaczy wszystkiego.
O. wietnie.
Widziaam tylko tyle, e musisz go znale.
Ale to wszystko co masz? Tyle, to ju sama wiedziaam!
To jest to, co widziaam.
Jknam.

Cholera, nie mam czasu na te zagadkowe wskazwki. Jeli mi nie moesz pomc, to
nic nie mw.

Staa cicho.
Zawiesiam swoj torb na ramieniu.

W porzdku. W takim razie wyjedam. - I tym sposobem, ostatecznie


zdecydowaam si odej. - Powiedz innym... c, powiedz im, e dzikuj za
wszystko. I e mi przykro.
Robisz waciw rzecz - powiedziaa. - To nie jest miejsce, w ktrym powinna by.
Tak, syszaam - wymamrotaam, odchodzc.

Zastanawiaam si, czy powie co jeszcze: upomni mnie, oskary, da mi wicej


tajemniczych sw mdroci. Ale staa cicho, a ja nie ogldaam si za siebie odchodzc.
Nie miaam domu ani tutaj, ani w Ameryce. Jedyn rzecz, ktra mi pozostaa, byo to,
ebym zrobia to, po co przyszam. Powiedziaam Abe, e dotrzymuj swoich obietnic.
Dotrzymam.
Opuszcz Baia, tak, jak mu powiedziaam. I zabij Dymitra, tak, jak obiecaam sobie.
Wiedziaam, gdzie teraz i. Adres nigdy nie wylecia mi z gowy: Kasakowa 83. Nie
wiedziaam gdzie to byo, ale kiedy ju doszam do centrum miasteczka, znalazam gocia
idcego wzdu ulicy, ktry wskaza mi kierunek. Adres by blisko, jedynie co okoo
ptora kilometra, wic ruszyam tam dziarskim krokiem.
Kiedy doszam na miejsce, byam zadowolona widzc, e wiata byy wci zapalone.
Mimo, e byam niesamowicie wzburzona, nie chciaam nikogo budzi. Nie chciaam
rwnie rozmawia z Nikolai, wic ulyo mi, kiedy Denis otworzy drzwi.
Jego twarz wyraaa zdumienie, kiedy mnie zobaczy. Pomimo jego wczeniejszych,
miaych sw w kociele, nie sdz, eby naprawd wierzy, e docz do niego i do
innych niezaprzysionych. Odebrao mu mow, wic ja zaczam gadk.
Zmieniam zdanie. Id z wami. - Wziam gboki oddech, szykujc si na to, co
miao teraz nadej. Obiecaam Abe, e opuszcz Baia - ale nie obiecaam, e wrc
do Stanw. - Zabierzcie mnie do Nowosybirska.
Tumaczenie: Szazi

- 146 -

Rozdzia szesnasty
DENIS I JEGO DWJKA NIEZAPRZYSIONYCH przyjaci, Artur i Lev byli
zachwyceni, e zamierzam zosta czonkiem ich grupy. Ale jeli oczekiwali, e podziel ich
szalony entuzjazm dla lekkomylnego polowania na strzygi, to wanie mogli zosta gorzko
rozczarowani. W rzeczywistoci, niedugo po tym, jak do nich doczyam uwiadomili
sobie, e miaam zupenie inne podejcie do polowania na strzygi, ni oni. Lev, przyjaciel
Denisa mia samochd, ktrym wyruszylimy do Nowosybirska, zmieniajc si po drodze
za kierownic. Dojazd zaj nam jakie pitnacie godzin i chocia zatrzymalimy si na
noc w hotelu, to wci spdzaam zbyt duo czasu cinita w niewielkiej przestrzeni z
trzema chopakami, ktrzy nie przestawali gada o wszystkich strzygach, ktre zamierzaj
zabi.
A w szczeglnoci prbowali mnie wybada. Chcieli wiedzie, ile strzyg zabiam. Chcieli
wiedzie, jak wygldaa bitwa, w ktrej braam udzia. Chcieli pozna moje metody
zabijania. Chocia mj umys zawsze wraca do tych kwestii, to wszystko, o czym mogam
myle, to krew i cierpienie. Nie byo nic, czym chciaabym si chepi. Zrozumienie, e
wiele ode mnie nie wycign, zajo im 6 godzin.
W zamian raczyli mnie opowieciami o swoich wasnych przygodach. Dla jasnoci, zabili
kilka strzyg, ale stracili sporo swoich przyjaci, ktrzy tak samo jak oni byli nastolatkami.
Moje wasne dowiadczenia nie rniy si bardzo od ich: ja te straciam przyjaci. Jednak
moje straty wynikay z przewagi liczebnej wroga. Ofiary z grupy Denisa zawdziczay to
raczej bezmylnemu rzucaniu si do walki. I rzeczywicie, gdy dotarlimy ju do
Nowosybirska, ich plan nie wydawa si taki porzdny. Stale powtarzali, e strzygi lubi
polowa w miejscach, ktre noc byy zatoczone - jak nocne kluby, albo w odosobnionych
- jak alejki, gdzie atwo byo porwa ofiar. Nikt nawet nie zauwaa, gdy ludzie znikali z
tego typu miejsc. W zwizku z tym, plan Denisa zakada gwnie przeszukiwanie tych
punktw zaczepienia, w nadziei, e wpadniemy na strzygi.
Moj pierwsz myl byo natychmiastowe porzucenie tej grupy i rozpoczcie dziaa na
wasn rk. Ale ostatecznie, moim gwnym celem byo po prostu dotarcie do
Nowosybirska. Majc na uwadze wszystko, czego si nauczyam, logiczne wydawao si to,
e najwiksze miasto na Syberii bdzie nastpnym miejscem moich poszukiwa. I im
wicej nad tym mylaam, tym coraz bardziej zdawaam sobie spraw z tego, e samotne
rzucanie si na widok strzygi byoby tak samo gupie, jak jeden z planw
niezaprzysionego gangu dampirw. Mogam wykorzysta ich wsparcie. I, dodatkowo,
odkd nie miaam zielonego pojcia gdzie by Dymitr, musiaam wymyle sposb na
zdobycie jaki informacji. A do tego potrzebowaam pomocy.
Dotarlimy do Nowosybirska drugiego dnia podry. Pomimo, e syszaam o jego
rozmiarze, nie wyobraaam sobie, e bdzie podobny do Moskwy albo Sankt Petersburga. I
Po prawdzie, Nowosybirsk okaza si by nie cakiem tak duy jak one, ale cigle jak na
miasto by spory, wypeniony drapaczami chmur, teatrami, tumami ludzi podajcych do
pracy i t sam, pikn architektur.
Zatrzymalimy si u ich przyjaciki, dampirki o imieniu Tamara - sodkiej brunetki, ktra
miaa mieszkanie w centrum. Jej angielski nie by zbyt dobry, ale opierajc si na faktach
mogam powiedzie, e bya kolejn niezaprzysion i tak samo jak reszta, bya
podekscytowana pomysem uwolnienia wiata od strzyg. Bya nieco starsza od nas i to
wanie dlatego miaa swoje wasne miejsce. Wydawao si jakby czekaa, a chopcy
- 147 -

przyjad do miasta na polowanie, co wziam za niewielk opatrzno losu. Przynajmniej


nie wyruszya sama. Zdawaa si szczeglnie podekscytowana faktem, e w jej grupie jest
jeszcze jedna dziewczyna, ale tak jak inni szybko poja, e nie podzielam ich entuzjazmu.
Gdy nadesza pierwsza noc polowania na strzygi, w kocu wyszam na pozycje lidera. Moja
naga zmiana zachowania na pocztku ich zaskoczya, ale szybko zaczli sucha mnie z
gbok uwag, cigle urzeczeni moj renom wielkiej gwiazdy.

Dobra - powiedziaam, patrzc kademu po kolei w twarz. Bylimy w niewielkim


saloniku Tamary, siedzc na pododze. - Tak to si bdzie odbywao. Wbijemy na
aren klubu, jako grupa. Bdziemy patrolowa caa sal i znajdujce si za klubem
zauki eby
Czekaj - przerwa mi Denis. - Zwykle si rozdzielamy.
I dlatego dajecie si zabi - odparowaam. - Bdziemy pracowali razem.
Ale czy sama nie zabijaa w pojedynk strzyg? - spyta Lev. By najwyszy w
grupie i mia mizern budow ciaa, ktra upodabniaa go do moroja.
Tak, ale miaam szczcie.

Przyznaam si w mylach, e rwnie dlatego, e byam wrd nich najlepsza w walce.


Nazwijcie mnie aroganck, ale byam cholernie dobrym stranikiem.
Albo prawie stranikiem.

Bdzie nam szo lepiej w pitk. Gdy znajdziemy strzyg, bdziemy si musieli
upewni, e zajmiemy si nim w odosobnionym miejscu. - Nie zapomniaam o
ostrzeeniach Sydney. - Ale zanim je zabijemy, musz z nimi porozmawia.
Waszym zadaniem bdzie je poskromi.
Dlaczego? - zapyta Denis. - Co masz im do powiedzenia?
Waciwie, to pytanie brzmi: co one maj mi do powiedzenia. Suchajcie, to nie
zajmie wiele czasu. I na kocu bdziecie mogli dokona swoich zabjstw, wic nie
martwcie si tym. Ale... - ta nastpna cz kolidowaa z moimi wielkimi planami,
ale wiedziaam, e musz to powiedzie. Nie mogam pozwoli, eby przez wzgld
na moje wasne poszukiwania dali si zabi. - Jeli znajdziecie si w sytuacji bez
wyjcia - w puapce albo w bezporednim zagroeniu, zapomnijcie o pogadance i
poskramianiu. Zabijcie i ocalcie siebie.

Najwidoczniej wygldaam na pewn siebie i wystarczajco nieprzejednan, eby


zdecydowali si zgodzi na wszystko, co tylko bym powiedziaa. Cz naszego planu
przewidywaa pjcie incognito, jeli mona tak powiedzie. Jakakolwiek strzyga, ktra
znalazaby si blisko nas, albo miaa wystarczajco dobry wzrok, natychmiast
rozpoznaaby, e jestemy dampirami. Wane wic byo, ebymy nie skupiali na sobie
uwagi. Musielimy bezproblemowo przemkn si przez skanowanie otoczenia w
poszukiwaniu ofiary. Musielimy wyglda jak inni, ludzcy bywalcy klubw.
Ubralimy si wic zgodnie z naszym zadaniem. Byam nieco zdziwiona widzc, jak
chopcy zrobili ze sob porzdek. Denis, szalony czy nie, wyglda szczeglnie dobrze.
Mia te same ciemnozote wosy i brzowe oczy, co jego brat Nikolai. Moje kilka ubra na
zmian zupenie nie odpowiadao imprezowym standardom, wic Tamara przeszukaa dla
mnie swoj szaf. Wydawaa si czerpa duo radoci z poszukiwania dla mnie ubra.
Waciwie to miaymy podobny rozmiar, co na swj sposb byo zadziwiajce. Wysoki
wzrost i super szczupa budowa ciaa Lissy, uniemoliwiaa nam dzielenie si ubraniami.
Tamara bya mojego wzrostu i miaa podobn budow.
- 148 -

Na pocztku zaproponowaa mi krtk, obcis sukienk, ktra przypominaa mi t, ktr


miaa na sobie Wiktoria. Na jej widok tylko pokrciam gow i oddaam j z powrotem.
Wspomnienia naszej ktni cigle bolay i nie zamierzaam przez to odpuci sobie tej nocy,
ani te - w adnym wypadku - udawa dziwki sprzedajcej krew. W zamian Tamara
zdecydowaa si ubra mnie w czarne jeansy i czarny bezrkawnik. Przystaam te na
fryzur i makija. Ogldajc si w lustrze musiaam przyzna, e odwalia kawa dobrej
roboty. To byo bezsensowne, ale lubiam dobrze wyglda. A szczeglnie lubiam, gdy
chopcy patrzyli na mnie w ten peen podziwu i szacunku sposb, a nie jakbym bya jakim
kawakiem misa. Tamara zaoferowaa mi te biuteri, ale jedyn rzecz, ktr nosiam,
by nazar wiszcy na mojej szyi. Mj koek wymaga kryjwki w postaci kieszeni w kurtce,
ale ona znalaza seksown skrzan torebk, ktra nie zabieraa uroku reszcie stroju.
Wyruszajc koo pnocy, nie mogam powstrzyma si przed pokrceniem gow.

Jestemy najgortszymi pieprzonymi owcami wampirw na wiecie - mruknam.

Denis zaprowadzi nas do klubu, gdzie ju wczeniej znaleli strzygi. Jasne byo rwnie to,
e stracili tam te jednego ze swoich niezaprzysionych przyjaci. Znajdowalimy si w
gorszej czci miasta, co - jak zgadywaam - przycigao strzygi. Wikszo ludzi tutaj, to
troch modsza lub starsza modzie, zdecydowanie przycignita przez aspekt "
niebezpiecznoci". Gdyby tylko wiedzieli, jak to naprawd byo niebezpieczne. Robiam
Dymitrowi wiele artw na temat tego, e Rosja i Wschodnia Europa s zacofane w muzyce
o jakie dziesi lat, ale gdy weszlimy, zostaam oguszona przez uderzajc w parkiet
piosenk techno, ktr syszaam w USA tu przed wyjazdem.
Miejsce byo zatoczone i ciemne, z byskajcymi wiatami, ktre byy waciwie nieco
dokuczliwe dla dampirzych oczu. Nasza zdolno widzenia w nocy zaadoptowaaby si do
panujcej tu ciemnoci, a nastpnie pod wpywem wiata byskowego trafiby j szlag. W
tym przypadku nie potrzebowaam mojego wzroku. Moje zdolnoci odczuwania strzyg,
wynikajce z bycia naznaczon pocaunkiem cienia, nie wyczuy w pobliu nieumarych.

Chodcie - powiedziaam do reszty. - Potaczmy chwil i zaczekajmy. Teraz nie ma


w pobliu adnych strzyg.
Skd wiesz? - zapyta Denis, wpatrujc si we mnie z ciekawoci.
Po prostu wiem. Trzymajcie si razem.

Nasze mae grono ruszyo na parkiet. Mino duo czasu odkd ostatnio taczyam i byam
nieco zdumiona tym, jak szybko odnalazam si w rytmie. Cz mnie mwia, e
powinnam zawsze by czujna, ale mj system alarmowy na strzygi natychmiast zerwaby
mnie do pionu, gdyby nadeszo jakiekolwiek niebezpieczestwo. Nudnoci byy raczej
trudne do zignorowania.
Ale po jakiej godzinie taczenia, nie pojawia si adna strzyga. Zeszlimy z parkietu i
zaczlimy kry na obrzeach klubu, a potem wyszlimy na zewntrz, eby ogarn
rwnie ten obszar. Nic.

Czy w pobliu jest jeszcze jaki klub? - spytaam.


Oczywicie - powiedzia Artur. By krpy, z krtko obcitymi wosami i beztroskim
umiechem. - Kilka blokw dalej.

- 149 -

Podylimy za nim i zastalimy podobn sceneri: kolejny tajemny klub ukryty w


zniszczonym budynku. Jeszcze wicej wiate byskowych. Wiksze tumy. Bardziej
uderzajca muzyka. Niepokojce byo to, e najpierw zaniepokoi mnie zapach. Tak wiele
ludzi generowao wiele potu. Nie miaam wtpliwoci, e nawet ludzie to czuli. Dla nas to
byo zbyt duo. Wymieniam spojrzenie z Tamar i zmarszczyymy nasze nosy, nie
potrzebujc sw by wyrazi nasze obrzydzenie.
Znowu ruszylimy na parkiet, a Lev ju ruszy po drinka. Trzepnam go w rami.
Wykrzykn co po rosyjsku, co zidentyfikowaam jako przeklestwo.

A to za co? - zapyta.
Za bycie idiot! Jak bdc pijanym zamierzasz zabi kogo, kto jest dwa razy
szybszy od ciebie?

Nonszalancko wzruszy ramionami. Oparam si pragnieniu uderzenia go, tym razem w


twarz.

Jeden nie zaszkodzi. Poza tym, tu nie ma nawet adnych...


Cicho!

Zaczo mnie ogarnia to dziwne uczucie w moim brzuchu. Zapominajc o swojej


przykrywce, przestaam taczy i zaczam skanowa tum w poszukiwaniu przyczyny.
Cigle liczyam tylko na moje zdolnoci wyczuwania strzyg, przeoczajc, e znalezienie ich
w tumie jest o niebo trudniejsze. Zrobiam kilka krokw w kierunku wyjcia i moje
nudnoci zmniejszyy si. Przesunam si w kierunku baru i wzrosy.

Tdy - powiedziaam do nich. - Ruszajcie si w takt muzyki.

Moje napicie byo zaraliwe. Dostrzegam, jak zawadna nimi ta sama niecierpliwo,
tym razem z odrobin strachu. Dobrze. Moe teraz potraktuj to powanie. Podczas gdy
zmierzalimy w kierunku baru, staraam si utrzyma swoj mow ciaa tak, jakbym sza po
drinka. Przez cay czas moje oczy ogarniay obrzea tumu.
Tam. Miaam go. Mczyzna-strzyga sta z dala od tumu w rogu, otaczajc ramieniem
dziewczyn blisko mojego wieku. W przydymionym wietle wyglda niemal atrakcyjnie.
Wiedziaam, e blisza rewizja mogaby ukaza miertelnie blada skr i czerwone oczy,
ktre charakteryzoway wszystkie strzygi. Dziewczyna moga nie by zdolna zobaczy tego
w zaciemnionym klubie - albo ten facet-strzyga uywa na niej wpywu. Wnioskujc z jego
umiechu, byy to prawdopodobnie obie z tych rzeczy. Strzygi byy zdolne do zniewolenia
innych tak dobrze, jak uytkownicy ducha - jak Lissa. A nawet lepiej. Na naszych oczach
facet-strzyga zaprowadzi dziewczyn w d maego, ledwo widocznego korytarza. Na
kocu mogam waciwie rozpozna jarzcy si znak, oznajmiajcy wyjcie. A
przynajmniej przypuszczaam, e to ten znak, bo napisany by cyrylic.

Macie jaki pomys, gdzie mog prowadzi te drzwi? - spytaam pozostaych.

Chopcy wzruszyli ramionami, a Denis powtrzy moje pytanie Tamarze. Odpowiedziaa, a


on przetumaczy.

Tam jest may zauek z tyu klubu, gdzie trzymaj kuby na mieci. Znajduje si
pomidzy tym budynkiem, a fabryk. Nikt tam zwykle nie zaglda.
Moemy si tam dosta z drugiej strony klubu?
- 150 -

Denis poczeka na odpowied Tamary.

Tak, jest otwarte z obu stron.


Doskonale.

Popiesznie wyszlimy z klubu frontowym wejciem, po czym rozdzieliam nasz grup na


dwie. Plan by taki, eby zaj go z dwch stron i zapa w puapk, oczywicie pod
warunkiem, e on i jego ofiara wci byli za klubem. Byo cakiem moliwe, e
zaprowadzi j gdzie indziej, ale za bardziej prawdopodobne uznaam to, e wanie tam
chcia j zniewoli i wypi jej krew, zwaszcza, jeli byo tam tak bezludnie, jak mwia
Tamara.
Miaam racj. Gdy moja grupa rozdzielia si, rozejrzaam si bacznie po tyach klubu i
zobaczyam strzyg przyczajon z dziewczyn w cieniu kontenerw. Pochyla si nad ni ,
niemal dotykajc ustami jej szyi. Zaklam cicho. Nie marnowalimy czasu. Majc nadziej,
e cigle yje, rzuciam si w zauek ze wsparciem z tyu. Tak szybko jak tylko usysza
pierwszy krok, byskawicznie zareagowa, uruchamiajc swj oszaamiajco szybki refleks.
Natychmiast rzuci dziewczyn i w czasie jednego odstpu pomidzy uderzeniami serca,
wybra rzucenie si na Denisa i Leva, zamiast na Artura, mnie i Tamar. Naprawd nieza
strategia. Byo ich tylko dwch. Poniewa by taki szybki, prawdopodobnie mia nadziej
byskawicznie ich wyeliminowa i zwrci si na nas, zanim bdziemy mogli go otoczy.
I prawie mu si udao. Potny cios posa Leva w powietrze. Ku mojej uldze, kilka koszy
na mieci uratowao go przed zderzeniem si ze cian budynku. Uderzenie w nie byo
najprzyjemniejszym uczuciem, ale jeli miaabym wybiera, wolaabym uderzy w
metalowe kontenery, ni w solidn, ceglan cian. W nastpnej kolejnoci strzyga rzucia
si na Denisa, ale Denis okaza si niezwykle szybki. Niesprawiedliwie zaoyam, e adne
z nich nie miao prawdziwych umiejtnoci walki. Powinnam bya wiedzie lepiej. Przeszli
ten sam trening, co ja. Brakowao im tylko dyscypliny.
Denis unikn ciosu i uderzy nisko, celujc w nogi strzygi. Trafi, jednak cios nie by
wystarczajco mocny, eby powali go z ng. W rkach Denisa bysno srebro i udao mu
si czciowo przejecha kokiem po policzku strzygi. Zrobi to tu przed tym, jak
uderzenie z przeciwnej strony trzasno strzyg w moj stron. Dranicie takie jak to nie
byo dla nieumarego zabjcze, ale dotyk srebra bola i syszaam, jak na niego warkn.
Jego ky pokryy si lin.
Wystarczajco szybko okryam ukiem Denisa, eby lecc nie mg mnie przewrci.
Tamara zapaa go za rami, powstrzymujc przed upadkiem. Ona te bya szybka, ale
ledwo powstrzymaa go przed skoczeniem na strzyg, gdy pewniej stan na nogi.
Odepchn ja, ale nie potrafi uderzy jej wystarczajco mocno, eby si odsuna.
Artur i ja w tym samym momencie rzucilimy si na strzyg, wsplnymi siami rzucajc
nim o cian. Jednak cigle by silniejszy i jego przygwodenie do muru byo
krtkotrwae. Szybko si uwolni, a jaki gos odpowiedzialnoci w mojej gowie, ktry
brzmia podejrzanie podobnie do Dymitra, przestrzeg mnie, e to jest moja szansa by go
zabi. Zrobienie tego byoby mdr i odpowiedni rzecz. Miaam woln przestrze i koek
w doni. Gdyby mj szalony plan przesuchiwania zawid, miaabym na sumieniu mier
pozostaych.
Jednoczenie, Artur i ja ponownie uskoczylimy.
- 151 -

Pom nam! - krzyknam.

Tamara rzucia si na strzyg, szybkim kopniakiem trafiajc go w odek. Mogam poczu


jak zaczyna si midzy nami gubi i wwczas z powrotem doczy do nas Denis. Czwrka
z nas zmagaa si z powaleniem strzygi na ziemi i w kocu udao si nam go przyszpili
plecami do chodnika. Ale najgorsze jeszcze si nie skoczyo. Utrzymanie go w takiej
pozycji nie byo proste. Szarpa si z niesamowit si, wymachujc koczynami we
wszystkich kierunkach. Usiadam na nim, prbujc swoj wag utrzyma jego tors w
miejscu, podczas gdy reszta zajmowaa si jego nogami. Doczya do nas kolejna para rk i
podnoszc wzrok zobaczyam, jak Lev te dokada swoj si. Z jego ust spywaa krew, ale
na twarzy wida byo zdeterminowanie.
Strzyga nie przestawaa si rusza, ale czuam si usatysfakcjonowana, e nie uda mu si
szybko uwolni. Przynajmniej dopki pitka z nas go trzymaa. Przesuwajc si do przodu,
przyoyam swj koek do jego szyi. To go na chwil wstrzymao, ale wkrtce na nowo
podj walk. Pochyliam si nad jego twarz.

Znasz kogo o imieniu Dymitr Bielikow? - domagaam si odpowiedzi.

Krzykn co niezrozumiaego dla mnie, co nie brzmiao zbyt przyjanie. Mocniej


przycisnam koek i przecignam go wzdu szyi, robic nacicie. Szczerze
rozwcieczony, krzycza z blu, a zajado promieniowaa z jego oczu, gdy kontynuowa
rzucanie przeklestw po rosyjsku.

Tumaczcie to, co powiedziaam - zadaam, nie dbajc o to, kto to zrobi.

Chwil pniej, Denis powiedzia po rosyjsku co, co przypuszczalnie byo moim pytaniem,
albowiem usyszaam imi Dymitra. Strzyga warkn z powrotem w odpowiedzi, a Denis
pokrci gow.

Powiedzia, e nie zamierza si z nami bawi w adne gierki.

Przemieciam koek i przecignam nim gbiej po rozciciu, ktre wczeniej zrobi mu


Denis. Strzyga znowu krzyczaa, a ja modliam si, eby nie usyszaa tego ochrona klubu.
Posaam mu umiech wypeniony zoliwoci, dorwnujc jego.

Powiedz mu, e zamierzamy z nim pogrywa, dopki nie zacznie mwi. Tak czy
inaczej, dzisiaj umrze. Od niego zaley, czy stanie si to szybko czy wolno.

Szczerze mwic to nie mogam uwierzy, e te sowa wyszy z moich ust. Byy takie
szorstkie... i c, okrutne. Nigdy w caym swoim yciu, nie spodziewaam si, e bd
kogokolwiek torturowa, nawet strzyg. Denis przetumaczy kolejn wyzywajc
odpowied strzygi,. W dalszym cigu kontynuowaam tortury kokiem, robic gbokie
nacicia, ktre zabiyby kadego czowieka, moroja czy dampira.
W kocu wyrzuci z siebie potok sw, ktry nie brzmia jak przeklestwa. Denis
natychmiast je przetumaczy.

Mwi, e nigdy nie sysza o kim, kto si tak nazywa i jeli Dymitr jest twoim
przyjacielem, to on upewni si, e zginie bolesn i powoln mierci.

- 152 -

Niemal umiechnam si na widok jego ostatnich wysikw stawiania oporu. Rys na mojej
strategii byo to, e strzyga mg kama. Nie miaam sposobu eby to sprawdzi. Co w
jego odpowiedzi przekonao mnie, e tego nie robi. Brzmia, jakby myla, e pytam o
czowieka albo dampira, a nie o strzyg.

W takim razie jest bezuyteczny - powiedziaam. Odchyliam si od niego i


spojrzaam na Denisa. - miao moesz go zabi.

To byo co, za co Denis mgby umrze. Nie waha si. Jego koek mocno i szybko uderzy
w serce strzygi. Chwil pniej jego wariacka szamotanina ustaa i ze witao w jego
czerwonych oczach znikno. Wstalimy i zobaczyam, jak moi wsptowarzysze obserwuj
mnie z lkiem i strachem.

Rose - spyta w kocu Denis. - Co ty masz zamiar....


Tym si nie przejmuj - przerwaam mu, przesuwajc si w stron nieprzytomnej,
ludzkiej dziewczyny.

Przyklkajc, zbadaam jej szyj. Ugryz j, ale nie zabra wiele krwi. Rana bya
stosunkowo niewielka i tylko lekko krwawia. Gdy jej dotknam, dziewczyna poruszya si
lekko i jkna, co wziam za dobry znak. Ostronie odcignam j od kontenera na mieci
w kierunku wiata, gdzie bya najbardziej widoczna. Strzyga zaprowadzi j w najbardziej
zaciemnione miejsce, eby cakowicie go osonio.
Gdy to zrobiam, poprosiam Denisa o poyczenie komrki i wykrciam numer, ktry przez
tydzie lea zgnieciony w mojej kieszeni. Po kilku sygnaach, Sydney odebraa, odzywajc
si po rosyjsku. Brzmiaa pico.
- Sydney? Tu Rose.
Nastpia nieznaczna pauza.

Rose? Co si dzieje?
Wrcia do Sankt Petersburga?
Tak... Gdzie jeste?
W Nowosybirsku. Macie tutaj swojego agenta?
Oczywicie - powiedziaa ostronie. - Dlaczego pytasz?
Mmm... Mam dla was co do posprztania.
O rany.
Hej, przecie dzwoni. I to wcale nie jest tak, e uwalnianie wiata od kolejnej
strzygi jest ze. Poza tym, czy ty aby nie chciaa, ebym nastpnym razem daa ci
zna?
Tak, tak. Gdzie jeste?

Daam do telefonu Denisa, eby mg pokrtce wytumaczy nasz specyficzn lokalizacj.


Gdy skoczy, odda mi telefon i powiedziaam Sydney o dziewczynie.

Jest powanie ranna?


Nie wyglda na to - powiedziaam. - Co powinnimy zrobi?
Zostawi j. Chopak, ktry przyjedzie upewni si, e nic jej nie bdzie i e nie
zacznie rozpowiada adnych historii. Wyjani wszystko, kiedy si zjawi.
Hej, chwila moment. Nie zamierzam by tutaj, gdy przyjedzie.
- 153 -

Rose...
Spadam std - powiedziaam jej. - I byabym naprawd wdziczna, gdyby nikomu
wicej nie mwia, e dzwoniam... na przykad komu takiemu jak Abe.
Rose...
Sydney, prosz, po prostu nikomu nie mw. Bo w innym wypadku... - zawahaam si
- jeli to zrobisz, przestan dzwoni, kiedy to si bdzie dziao. Mamy zamiar zdj
jeszcze paru.

Boe, co dalej? Najpierw tortury, a teraz szanta. Gorzej. Groziam komu, kogo lubiam.
Oczywicie blefowaam. Rozumiaam, dlaczego grupa Sydney robia to, co robia i nie
ryzykowaabym ujawnienia. Jednak ona tego nie wiedziaa. Modliam si, eby uwaaa
mnie za wystarczajco niezrwnowaon, bym moga ryzykowa ujawnienie nas wiatu.

Rose... - prbowaa po raz kolejny, ale nie daam jej szansy.


Dziki, Sydney. Bdziemy w kontakcie.

Rozczyam si i oddaam Denisowi telefon.

Chodcie chopaki. Nie skoczylimy jeszcze na dzisiaj.

To byo jasne, e mieli mnie za wariatk, bo prbowaam przesuchiwa strzygi, ale majc
na uwadze to, jak oni byli czasem lekkomylni, moje zachowanie nie byo na tyle dziwne,
eby przestali mi ufa. Wkrtce ich entuzjazm ponownie wzrs, spotgowany pierwszym
tej nocy zabiciem strzygi. Moja przedziwna zdolno wyczucia nieumarych sprawia, e w
ich oczach staam si jeszcze bardziej odlotowa i nabraam pewnoci, e cakiem chtnie
podyliby za mn dosownie wszdzie.
Tej nocy zapalimy jeszcze dwie strzygi i zdoalimy powtrzy ten schemat postpowania.
Ale rezultaty byy takie same. Mnstwo przeklestw po rosyjsku i adnych nowych
informacji. Gdy ju byam przekonana, e strzygi nie mog nic nam zaoferowa,
pozwalaam niezaprzysionym je zabija. Uwielbiali to, ale po tej trzeciej z kolei doszam
do wniosku, e jestem ju zmczona - zarwno psychicznie, jak i fizycznie. Powiedziaam
grupie, e moemy wraca do domu. Gdy skracalimy sobie drog przechodzc przez tyy
fabryki, wyczuam czwart strzyg.
Skoczylimy na niego. Byo jeszcze wicej walki ni z innymi, ale ostatecznie zdoalimy
go przygwodzi, tak jak pozostaych.

miao - powiedziaam Denisowi. - Wiesz, co masz...


Mam zamiar rozerwa wam garda! - warkn facet-strzyga.

No prosz. Ten przynajmniej mwi po angielsku. Denis otworzy usta, eby zacz
przesuchanie, ale potrzsnam gow.

Zajm si tym.

Tak jak inne strzygi, kl i szamota si, nie zwaajc na to, e koek by przy jego szyi. To
utrudnio mi zadanie.

Suchaj - powiedziaam z narastajc niecierpliwoci i zmczeniem. - Po prostu


powiedz nam to, co chcemy wiedzie. Szukamy dampira o imieniu Dymitr Bielikow.
Znam go - powiedzia zadowolony z siebie strzyga. - I on nie jest dampirem.
- 154 -

Nie zdajc sobie z tego sprawy, nazwaam Dymitra dampirem. Byam zmczona i
najwyraniej musiaam si pomyli. Nic dziwnego, e ten strzyga by zadowolony z
rozmowy. Przypuszcza, e nie wiedzielimy o przemianie Dymitra i jak kada arogancka
strzyga, by zadowolony mwic nam jeszcze wicej, majc wyranie nadziej, e to sprawi
nam bl.

Twj przyjaciel zosta przebudzony. Teraz co noc z nami poluje, pijc krew takich
gupich dziewczyn jak ty.

W cigu uamka sekundy, przez moj gow przebiegy tysice myli. Niech to cholera.
Przyjechaam do Rosji mylc, e atwo bdzie znale Dymitra. Ta nadzieja zostaa
zniweczona w jego rodzinnej wiosce, niemal sprawiajc, e si poddaam i skierowaam
swoje ycie w inn stron, prawie zupenie godzc si z niewykonalnoci mojego zadania.
Myl, e wreszcie mogam by blisko czego, wprawia mnie w zdumienie.

Kamiesz - powiedziaam. - Nigdy go nie widziae.


Cay czas go widuj. Zabijam z nim.

Mj odek skrci si i to nie miao nic wsplnego z bliskoci strzygi. Nie myl o
Dymitrze zabijajcym ludzi. Nie myl o Dymitrze zabijajcym ludzi. Cigle powtarzaam
sobie w gowie te sowa, zmuszajc si do zachowania spokoju.

Jeli to prawda - syknam w odpowiedzi - to mam dla niego wiadomo, ktr


dostarczysz. Powiedz mu, e szuka go Rose Hathaway.
Nie jestem twoim chopcem na posyki - powiedzia, patrzc na mnie wilkiem.

Mj koek zagbi si nieco bardziej, uwidoczniajc krew, na co wykrzywi si z blu.

Bdziesz czymkolwiek zechc. A teraz id i powiedz Dymitrowi, co ci kazaam.


Szuka go Rose Hathaway. Rose Hathaway. Powiedz to - jeszcze mocniej nacisnam
koek. - Powtrz moje imi, ebym bya pewna, e je zapamitasz.
Zapamitam je, eby mc ci zabi.

Koek jeszcze mocniej napiera, powodujc upyw krwi.

Rose Hathaway - powiedzia i plun we mnie, ale spudowa.

Z satysfakcj, odchyliam si do tyu. Denis patrzy na mnie niecierpliwie, z uniesionym i


gotowym do dziaania kokiem.

Teraz go zabijemy?

Pokrciam gow.

Teraz go wypucimy.

Tumaczenie: Ginger_90

- 155 -

Rozdzia siedemnasty
PRZEKONANIE ICH, EBY PUCILI STRZYG - zwaszcza kiedy mielimy go
zapanego w puapk - nie byo atwe. Moje przesuchania nie miay dla nich wszystkich
sensu, ale nie kwestionowali ich. Ale pozwoli Strzydze odej? To byo naprawd szalone,
nawet dla niezaprzysionych. Wymienili ze sob niespokojne spojrzenia, a ja
zastanawiaam si co zrobi, jeli mnie nie posuchaj. W kocu moja surowo i autorytet
zwyciyy. Chcieli mnie jako swojego przywdc i pokadali wiar w moje czyny - nie
wane jak chore si wydaway.
Oczywicie, gdy tylko pucilimy strzyg pojawi si nowy problem. Musielimy si
upewni, e rzeczywicie sobie poszed. Pocztkowo raz jeszcze zacz nas atakowa, ale
szybko sobie uwiadomi, ze prawdopodobnie znowu zostanie obezwadniony i ostatecznie
postanowi czmychn. Rzuci nam jeszcze jedno grone spojrzenie i znikn w ciemnoci.
Nie sdz by pokonanie go przez grup nastolatkw podwyszyo jego poczucie wasnej
wartoci. Mi rzuci szczeglnie nienawistne spojrzenie i zadraam na myl, e zna moje
imi. Ale nic wicej nie mona byo z tym zrobi. Mogam mie tylko nadziej, e mj plan
bdzie mia szans zadziaa.
Denis i reszta przeboleli pozwolenie mi na wypuszczenie jednej strzygi, odkd zabilimy w
tym tygodniu kilka innych. Popadlimy w rutyn, sprawdzajc kluby i niebezpieczne czci
miasta, polegajc na moich przeczuciach, gdy niebezpieczestwo byo blisko. Zabawne byo
dla mnie to, jak bardzo szybko grupa zacza polega na moim przywdztwie. Twierdzili,
e nie chc adnej czci straniczych zasad i wadzy, ale zareagowali nadspodziewanie
dobrze na moje polecenia.
No dobra, mniej wicej. Co jaki czas, dostrzegaam odrobin tej stuknitej lekkomylnoci.
Jedno z nich prbowao gra bohatera, nie doceniao strzygi, albo wychodzio bez nas.
Postpujc w ten sposb, Artur niemal skoczy ze wstrzsem mzgu. Jako najwikszy z
nas by troch zbyt pewny siebie i dlatego zosta niele zaskoczony, gdy strzyga rzucia nim
o cian. To by moment otrzewienia dla nas wszystkich. Przez kilka rozdzierajcych
momentw obawiaam si, e Artur nie yje - i to byoby moj win, jako e byam ich
przywdc. Ale potem przyby jeden z Alchemikw Sydney, zapewniajc mnie, e nie jest
tu po to, by Abe mg mnie znale, i wyleczy Artura. Facet zapewni nas, e Artur bdzie
mie si dobrze, ale musi przez jaki czas odpoczywa w ku. Zaznaczy, e musi na jaki
czas przerwa polowanie. Ciko byo mu to zrobi. Kiedy prbowa pj za nami pewnej
nocy, musiaam na niego nawrzeszcze, przypominajc mu o wszystkich ich przyjacioach,
ktrzy zginli z powodu takiej gupoty.
Na zewntrz, w wiecie ludzi, dampiry miay skonnoci do przejmowania ludzkich
harmonogramw. Teraz przestawiam si na nocny plan, taki jak miaam w Akademii. Inni
poszli za moim przykadem. Naturalnie poza Tamar, ktra miaa dzienn prac. Nie
chciaam spa w czasie, gdy strzygi bd grasowa po ulicach. Dzwoniam do Sydney za
kadym razem, gdy zostawilimy zabitego. Wrd spoecznoci strzyg biegay pogoski, e
kto wyrzdza wiele szkd. I jeli strzyga, ktr pucilimy, zaniosa moj wiadomo,
jaka inna strzyga moga specjalnie tutaj przyby, by mnie odszuka.
Dni mijay, a nasze zabjstwa nieco ustay, pozwalajc mi myle, e strzygi rzeczywicie
stay si ostroniejsze. Nie mogam zdecydowa czy to dobrze, czy le, ale zaleciam innym
by byli szczeglnie ostroni. Zaczynali czci mnie jak bogini, ale nie miaam adnej
satysfakcji z ich adoracji. Moje serce wci bolao z powodu tego wszystkiego, co
- 156 -

przydarzyo si Lissie i Dymitrowi. Zajam si swoim zadaniem, starajc si myle tylko


o tym, e dziaanie ze spoecznoci strzyg, przyblia mnie do Dymitra. Gdy jednak nie
bylimy na zewntrz polujc na strzygi, miaam duo wolnego czasu, z ktrym nie miaam
co zrobi.
Kontynuowaam zatem odwiedzanie Lissy.
Wiedziaam, e byo tam wiele dzieci - takich jak Mia - ktre mieszkay na Dworze
Krlewskim, poniewa ich rodzice tam pracowali. Cho nie cakiem zdawaam sobie
spraw, ile ich tam jest. Avery naturalnie znaa ich wszystkich, co nie byo dla nikogo
niespodziank - przynajmniej nie dla mnie. Wikszo z nich bya naturalnie rozpieszczona
i bogata.
Reszta wizyty u Lissy bya cigiem innych funkcji i formalnych przyj. Im dunej
suchaa, jak to morojscy arystokraci rozmawiaj o interesach, tym bardziej j to dranio.
Zobaczya to samo naduywanie wadzy, ktre widziaa ju wczeniej; ten sam
niesprawiedliwy sposb przydzielania stranikw, jakby byli czyj wasnoci.
Kontrowersyjna sprawa, czy moroje powinni uczy si walki wraz ze stranikami, wci
bya gorcym tematem. Wikszo ludzi, ktrych Lissa spotkaa na Dworze, posiadaa
staro-szkoln mentalno, mwic: Niech stranicy walcz a moroje bd chronieni. Po
obejrzeniu rezultatw tej polityki i sukcesw, ktre osigano, gdy ludzie tacy jak Christian i
ja prbuj to zmieni - syszenie samolubstwa wrd morojskiej elity, doprowadzao Liss
do wciekoci.
Z radoci uciekaa z takich wydarze, gdy tylko moga, pragnc dzikiego wypadu z Avery.
Avery zawsze bya w stanie znale i spdza czas z ludmi, o zupenie innej naturze ni
Tatiana. Duszna polityka Dworska nigdy nie miao miejsca na tych przyjciach, ale byo
jeszcze wiele innych rzeczy, ktre psuy Lissie nastrj.
W szczeglnoci Lissa czua, jak efekty uboczne uywania ducha, oraz jej gniew i poczucie
winy pozwalay jej rozpozna potencjalne znaki ostrzegawcze - chocia podczas tej podry
nie uywaa ducha. Niezalenie od powodu swoich nastrojw, kontynuowaa poszukanie
rozrywki i prby utopienia depresji.

Uwaaj na to - ostrzega ktrego wieczoru Avery.

Noc przed odlotem do Akademii, ona i Lissa byy na przyjciu. Wielu z tych, ktrzy yli na
Dworze miao stae mieszkania, i to przyjcie odbywao si w miejskiej rezydencji jakiego
Szelskiego, ktry suy jako doradca w komisji, o ktrej Lissa nic bliej nie wiedziaa.
Lissa nie znaa tak naprawd ich gospodarza, ale to nie miao znaczenia. Byo bezpiecznie,
odkd jego rodzice byli poza miastem.

Uwaa na co? - spytaa Lissa, rozgldajc si dookoa.

Rezydencja posiadaa zewntrzny dziedziniec owietlony przez pochodnie i sznury


migoczcych wiateek. Bya tam caa masa napojw i jedzenia; jaki moroj stojcy na
zewntrz z gitar, ktry prbowa zrobi wraenie na dziewczynach za pomoc swoich
umiejtnoci muzycznych - ktrych nie posiada. Tak naprawd jego muzyka bya na tyle
okropna, e prawdopodobnie odkry nowy sposb na zabijanie strzyg. By jednak
wystarczajco sodki, eby jego wielbicielki wydaway si nie troszczy o to co piewa.

Na to - powiedziaa Avery, celujc w martini Lissy. - Masz pojcie, ile takich ju


- 157 -

pochona?
Z tego co wiem, to nie - powiedzia Adrian. Rozsiada si na fotelu w pobliu,
trzymajc w doni swojego wasnego drinka.

Lissa w porwnaniu z nim czua si troch jak amator. Podczas gdy Avery wci bya w
swoim dzikim i kokieteryjnym ja, ona nie miaa szalonego czy idiotycznego wygldu kogo
kompletnie zalanego. Lissa nie wiedziaa ile druga dziewczyna wypia, ale przypuszczalnie
duo, jako e Avery zawsze miaa w rku drinka. Wydawao si rwnie, e Adrian nigdy
nie rusza si bez trunku, ktrego skutki przewanie go rozluniay. Lissa przypuszczaa, e
maj duo wicej dowiadczenia ni ona. Ona przez lata pia w agodny sposb.

Nic mi nie jest - skamaa, przygldajc si jak jej otoczenie lekko zawirowao i
powanie zastanawiajc si nad doczeniem do jakich dziewczyn taczcych na
stole, po drugiej stronie dziedzica.

Wargi Avery drgny w umiechu, ale w oczach czaia si odrobina niepokoju.

Pewnie. Tylko nie pochoruj si czy co. O to atwo jest na imprezach, a ostani
rzecz jakiej nam trzeba, jest to, eby wszyscy wiedzieli, e dziewczyna
Dragomirw nie moe utrzyma w sobie alkoholu. Twoja rodzina ma wysok
reputacj do utrzymania.

Lissa wypia duszkiem drinka.

Jako wtpi, e spoywanie alkoholu jest czci znamienitego pochodzenia mojej


rodziny.

Avery popchna Adriana i wycigna si obok niego na klubowym fotelu.

Hej, byaby zaskoczona. Za dziesi lat ta grupa bdzie twoimi rwieniczymi


czonkami w radzie. Ty bdziesz si staraa przepchn jak uchwa, a oni wtedy
powiedz: 'Pamitasz jak kiedy zalaa si w pestk i zwymiotowaa na przyjciu?'

Lissa i Adrian miali si z tego razem. Lissa nie mylaa, e mogaby si pochorowa, ale
jak o wszystko inne i o to pomartwi si pniej. Jasnym punktem tego wszystkiego byo to,
e picie pomagao odepchn wspomnienia tego, co zdarzyo si wczeniej za dnia. Tatiana
przedstawia j jej przyszym stranikom: dowiadczonemu facetowi o imieniu Grant i
modej damie, ktra nazywaa si Serena. Byli do mili, ale podobiestwo do Dymitra i
mnie byo przytaczajce. Przyjcie ich wydawao si zdrad nas, ale Lissa po prostu skina
gow i podzikowaa Tatianie.
Pniej Lissa dowiedziaa si, e pocztkowo Serena miaa by straniczk dziewczyny,
ktr znaa cae ycie. Dziewczyna nie bya arystokratk ale czasami, zalenie od
liczebnoci stranikw, nawet nie-arystokraci mieli przydzielanych stranikw - cho nigdy
nie wicej ni jednego. Jednak kiedy pozycja ochrony Lissy si zwolnia, Tatiana oderwaa
Seren od pracy dla przyjaciki. Serena umiechna si i powiedziaa Lissie, e to nie ma
znaczenia. Obowizek na pierwszym miejscu, powiedziaa, szczliwa e moe jej suy.
Lissa czua si le wiedzc, e to musiao by trudne dla obu dziewczyn - i strasznie
niesprawiedliwe. I znowu to samo: niesprawiedliwa rwnowaga si, ktrej nikt tak
naprawd nie potrafi utrzyma w ryzach.

- 158 -

Opuszczajc tamto spotkanie, Lissa przeklinaa wasn potulno. Pomylaa, e jeli nie
miaa odwagi pojecha za mn, to powinna chocia przytupn nog i domaga si, by
Tatiana daa jej w zamian moj matk. Wtedy Serena mogaby wrci do swojej
przyjaciki i ocalaaby cho jedna przyja na wiecie.
Martini wydawao si jednoczenie umierza bl i sprawia, e czua si coraz gorzej, co
szczerze mwic, nie miao dla niej sensu. Niewane, pomylaa. Kiedy dostrzega
serwujcego drinki machna na niego rk, by zada wicej.

Hej, czy mog Ambrose?

Patrzya ze zdziwieniem na faceta stojcego przed ni. Jeli istniaby kalendarz z


najgortszymi facetami dampirami w kostiumach kpielowych, on byby modelem z okadki
(poza Dymitrem - ale przecie byam stronnicza). 22 Mia na imi Ambrose, i razem z Liss
spotkaymy go, kiedy razem przyjechaymy do Dworu. Pod swoj szar, rozpit koszul,
mia mocno opalon skr i ksztatne minie. By szczegln osobliwoci na Dworze;
dampir, ktry odrzuci bycie stranikiem i w zamian wykonywa wszystkie rodzaje usug,
jak np. robienie masay i - jeli pogoska bya prawdziwa - miewa romantyczne
spotkania z krlow. To jedno wci wprawiao mnie w zaenowanie, wic uciekam
mylami do jakich mniej obrzydliwych rzeczy w moim yciu.

Ksiniczka Dragomir - posa jej jeden z perfekcyjnych olniewajcych umiechw.


- C za nieoczekiwana niespodzianka.
Jak si masz? - zapytaa naprawd szczliwa, e go widzi.
Bardzo dobrze. Mimo wszystko, mam najlepsz prac na wiecie, a ty?
wietnie - odpowiedziaa.

Ambrose przygldajc si jej przerwa prac. Cudowny umiech nie znikn z jego twarzy,
ale Lissa moga powiedzie, e si z ni nie zgadza. Moga zobaczy dezaprobat w jego
twarzy. Avery mwica jej, e za duo pije, to jedno. Ale jaki adny dampirzy pachoek?
Nie do przyjcia. Postawa Lissy si ochodzia. Uniosa swoj szklank.

Potrzebuje nastpnego martini - powiedziaa. Jej gos by tak perfekcyjnie wyniosy


jak adnego arystokraty. Wyczu zmian w jej zachowaniu i jego przyjazny umiech
zmieni si w uprzejmie obojtny. - Natychmiast.

Skin jej lekko gow i odszed w kierunku baru.

Jezu - jkna Avery, patrzc z podziwem jak si oddala. - Dlaczego nie


przedstawia nas swojemu przyjacielowi?
On nie jest moim przyjacielem - burkna Lissa. - Jest nikim.
Zgadzam si - powiedzia Adrian, obejmujc ramieniem Avery. - Po co szuka gdzie
indziej, kiedy najlepsze rozwizanie masz tutaj? - Gdybym nie wiedziaa lepiej,
mogabym przysic, e byo odrobin uzasadnionej zazdroci, skrytej pod jego
wesoym tonem. - Czy nie mgbym postara si bardziej ni zwykle, zabierajc ci
na niadanie z moj ciotk?

Avery posaa mu leniwy umiech.

- To dobry pocztek. Wci masz sposoby, by mi zaimponowa Iwaszkow. - Jej

22

OK, ja te jestem stronnicza, tylko Dymitr moe by na okadce ;D i preferuje eby by bez tego kostiumu kpielowego
Czarna. Ty zberenico! To czytaj dzieci! - przyp. Ginger
- 159 -

spojrzenie powdrowao ponad gow Lissy i nagle obrcia si zaskoczona. - Hej,


podlotek tu jest.
Mia i idca za ni Jill, przeszy przez ogrd obojtne na wstrznite spojrzenia, ktre
otrzymay. Te dwie wyranie nie pasoway do tego miejsca.

Hej - powiedziaa Mia, gdy doczyy do grupy Lissy. - Mj tata dosta wezwanie i
musz z nim pojecha. Jestem zmuszona odda wam Jill z powrotem.
Nie ma problemu - odpowiedziaa automatycznie Lissa. Jednak wyranie bya
niezadowolona z tego, e bdzie z nimi Jill. Lissa wci zastanawiaa si, czy
Christian interesowa si ni jako szczeglnie. - Wszystko w porzdku?
Tak, to tylko interesy.

Mia poegnaa si ze wszystkimi i opucia przyjcie tak szybko jak przysza, przewracajc
oczami na innych arystokratw rzucajcych jej pogardliwe umieszki i zszokowane
spojrzenia, gdy ich mijaa. Lissa przeniosa swoj uwag na Jill, ktra ostronie usiadaa na
stojcym obok krzele, rozgldajc si dookoa ze zdumieniem.

Jak byo? Dobrze si bawia z Mi?

Jill odwrcia si do Lissy z rozjanion twarz.

O tak. Ona jest naprawd wietna. Potrafi zrobi mnstwo rzeczy z wod. I nauczya
mnie kilku ruchw przydajcych si w walce. Mog uderza prawym sierpowym...
chocia niezbyt mocno.

Ambrose wrci z drinkiem Lissy. Da go jej bez sowa, ale zmik troch, gdy zobaczy Jill.

Masz na co ochot?

Potrzsna gow.

Nie, dziki.

Adrian ostronie przyjrza si Jill.

Dobrze si tu czujesz? Moe chcesz ebym odprowadzi ci do kwater goci?

Tak jak wczeniej, jego zamiary nie byy wcale romantyczne. Wydawa si troszczy o ni
jak o modsz siostr i uwaaam e to byo sodkie. Nie mylaam, e by zdolny do takiego
rodzaju opiekuczego zachowania.
Jeszcze raz potrzsna gow.

Wszystko w porzdku. Nie chc zmusza ci do wychodzenia... chyba, e... - jej


twarz staa si odrobin zmartwiona. - Chcesz ebym sobie posza?
Nie - powiedzia Adrian.- Mio jest mie obok kogo rozsdnego pord tego caego
szalestwa. Powinna wzi sobie co do jedzenia, jeli jeste godna.
Jeste taki matkowaty - drania si z nim Avery, jak echo wypowiadajce na gos
moje myli.

- 160 -

Z jakiegokolwiek powodu Lissa potraktowaa odpowiedzialny komentarz Adriana


osobicie, zupenie jakby bezporednio j opieprza. Nie sadz by to by cakowity
przypadek, ale ona najwyraniej nie mylaa zbyt trzewo. Zdecydowaa, e sama chce
troch jedzenia. Wstaa i przechadzaa si przed stoami stojcymi na ogrodowym
dziedzicu, na ktrych stay tace z przystawkami. C, przynajmniej wczeniej tam byy.
Teraz st by uywany przez taczce dziewczyny, ktre ju wczeniej zauwaya. Kto
zrobi wolne miejsce przestawiajc wszystkie tace z jedzeniem na ziemi. Lissa schylia si
i podniosa mini kanapk, obserwujc dziewczyny. Zastanawiaa si, jak mogy rozrni
jakikolwiek rodzaj dwiku w tej okropnej muzyce, granej przez arystokratycznego
chopaka.
Jedna z dziewczyn dostrzega Liss i umiechna si do niej, wycigajc w jej kierunku
rk.

Hej, cho na gr.

Lissa spotkaa j raz, ale nie moga sobie przypomnie jej imienia. Taczenie nagle wydao
jej si wietnym pomysem. Lissa skoczya kanapk i z drinkiem w rku pozwolia si
wcign na gr. To wywoao kilka okrzykw od ludzi stojcych naokoo. Lissa odkrya,
e gwniana muzyka nie ma tu nic do rzeczy i w tej mieszaninie zapaa swj wasny rytm.
Ruchy jej i pozostaych dziewczt wahay si od jawnie seksualnych, do drwicych z disco.
To byo bardzo zabawne. Lissa zastanawiaa si, czy Avery twierdziaby, e i to bdzie j
drczy za dziesi lat.
Po chwili ona i reszta faktycznie usiowali odrobin zsynchronizowa ruchy. Zaczli od
koysania ramionami w powietrzu, a nastpnie ustawili si w szeregu, prbujc
wymachiwa nogami. To okazao si fatalnym pomysem. Lissa miaa na sobie buty na
obcasach i le postawiona stopa wysaa j poza krawd stou. Stracia drinka i niemal
upada, ale para ramion zapaa j i postawia do pionu.

Mj bohater - mrukna, po czym lepiej przyjrzaa si twarzy swojego wybawcy. Aaron?

Byy chopak Lissy - i pierwszy facet, z ktrym spaa spojrza na ni z umiechem, pewny
e moe sama stan, uwolni j. Aaron o blond wosach i niebieskich oczach by
przystojniakiem w typie surfera. Nie mogam si powstrzyma od zastanawiania si, co by
byo, gdyby zobaczya go Mia. Ona, Aaron i Lissa stanowili kiedy trjkt warty jakiej
opery mydlanej.

Co ty tutaj robisz? Mylelimy, e znikne - powiedziaa Lissa. Aaron opuci


Akademi kilka miesicy temu.
Chodz do szkoy w New Hampshire - Odpar. - Tutaj odwiedzamy rodzin.
C, mio ci widzie.

Sprawy midzy nimi nie skoczyy si dobrze, ale w swoim obecnym stanie, miaa na myli
dokadnie to, co powiedziaa. Wypia wystarczajco duo alkoholu by myle, e to
wspaniae spotka wszystkich na przyjciu.

Ciebie rwnie - odpowiedzia. - Wygldasz niesamowicie.

Jego sowa uderzyy j bardziej ni oczekiwaa, prawdopodobnie dlatego, e wszyscy inni


dawali jej do zrozumienia, e wyglda na zalan i nieodpowiedzialn. Zerwali czy nie, nic
- 161 -

nie moga poradzi na to, e przypomniaa sobie jak bardzo by kiedy dla niej atrakcyjny.
Szczerze mwic, ona wci uwaaa go za atrakcyjnego. Po prostu ju go nie kochaa.

Powiniene zosta z nami w kontakcie - powiedziaa. - Da nam zna, co si z tob


dzieje.

Przez moment zastanawiaa si czy powinna tak mwi, w wietle tego, e ma chopaka.
Ale potem jej niepokoje znikny. Nie byo nic zego w wychodzeniu z innymi facetami szczeglnie od kiedy Christian nie dba wystarczajco o to, by odby z ni t wycieczk.

Podoba mi si ten pomys - powiedzia Aaron. Byo co w jego oczach, co wydawao


si jej przyjemnie niepokojce - Nie sdz, e mgbym dosta poegnalny
pocaunek na dowidzenia, biorc pod uwag, to e ci uratowaem?

Pomys wydawa si niedorzeczny ale po chwili Lissa si zamiaa. Czy to miao


znaczenie? Christian by jedynym, ktrego kochaa, a pocaunek midzy przyjacimi nic
nie znaczy. Patrzc w gr pozwolia Aaronowi nachyli si i uj jej twarz. Ich usta
spotkay si i nie mona byo zaprzeczy: pocaunek trwa odrobin duej ni przyjacielski.
Gdy si skoczy, Lissa umiechna si jak oszoomiona uczennica - ktr technicznie
rzecz biorc bya.

Do zobaczenia - powiedziaa, odwracajc si do swoich przyjaci. Avery patrzya


na ni z nagan, ale nie z powodu Aarona i pocaunku.
Czy ty oszalaa? Prawie zamaa nog. Nie moesz robi takich rzeczy.
Hej, to chyba ty powinna by t zabawn - stwierdzia Lissa. - To nie byo nic
powanego.
Zabawa to nie to samo, co gupota - zripostowaa Avery z powan twarz. - Nie
moesz robi gwnianych gupot takich jak to. Myl, e powinnimy odstawi ci
do domu.
Nic mi nie jest. - powiedziaa Lissa.

Uparcie odwrcia wzrok od Avery i skupia si na jakich facetach, ktrzy przygotowywali


lufki tequili. To by rodzaj jakiego konkursu - i poowa z nich wygldaa na gotow by
zemdle.

Zdefiniuj to - powiedzia cierpko Adrian. On te wyglda na zaniepokojonego.


Nic mi nie jest - powtrzya Lissa. Jej spojrzenie wrcio do Avery. - Nic sobie nie
zrobiam.

Oczekiwaa nagany z powodu Aarona i bya zaskoczona, e jej nie dostaa - ale jeszcze
bardziej zaskoczyo j to, e dostaa j z innego rda.

Pocaowaa tamtego chopaka! - wykrzykna Jill, pochylajc si do przodu. Jej


twarz bya przeraona. Nie pozostao w niej nic z jej zwykej powcigliwoci.
To nic takiego - powiedziaa Lissa, ktr dranio, e ze wszystkich ludzi, to wanie
Jill udziela jej nagany - I z ca pewnoci, to nie twj interes.
Ale ty jeste z Christianem! Jak moga mu to zrobi?
Wyluzuj, podlotku - powiedziaa Avery. - Pijacki pocaunek jest niczym, w
porwnaniu z pijackim upadkiem. Bg mi wiadkiem, e pod wpywem alkoholu
caowaam mnstwo facetw.
A jednak mnie nikt nie pocaowa tego wieczoru - duma Adrian, potrzsajc gow.
- 162 -

To nie ma znaczenia? - Jill bya naprawd wzburzona. Jej sympatia i szacunek do


Christiana urosy. - Oszukaa go.

Z tymi sowami Jill rwnie dobrze moga wyprbowa swojego prawego sierpowego na
Lissie.

Wcale nie! - wykrzykna Lissa. - Przesta cign to podkochiwanie si w nim i


wyobraanie sobie rzeczy, ktrych nie byo!
Nie wyobraziam sobie tego pocaunku - powiedziaa czerwienic si, Jill.
Ten pocaunek jest ostatni rzecz, o ktr musimy si martwi - westchna Avery.
- Mwi serio, odpucie to sobie na razie, ludzie. Pogadamy o tym rano.
Ale - zacza Jill.
Syszaa j. Odpu to sobie - warkn nowy gos.

Reed Lazar pojawi si znikd i zbliy si do Jill, z jak zawsze surowym i przeraajcym
wyrazem twarzy.
Oczy Jill si rozszerzyy.

Ja tylko mwi prawd...

Podziwiaam jej odwag w tej chwili, biorc pod uwag jej normalnie pochliw natur.

Wkurzasz tu wszystkich - powiedzia Reed, przysuwajc si bliej i zaciskajc


pici. - I mnie te wkurzasz.

Byam cakiem pewna, e to najdusza mowa, jak usyszaam z jego ust. Skaniaam si
do mylenia o nim, jako o jaskiniowcu, wicego trzy sowa w zdanie.

Chwila - Adrian wsta i ruszy popiesznie w kierunku Jill. - Sam powiniene sobie
odpuci. Zamierzasz wywoa bjk z dziewczyn?

Reed skierowa wzrok na Adriana.

Trzymaj si od tego z daleka.


Do cholery nie! Jeste szalony.

Gdyby kto poprosi mnie o zrobienie listy facetw, ktrzy najprawdopodobniej


ryzykowaliby walk w obronie honoru kobiety, Adrian Iwaszkow nie byby na niej zbyt
wysoko. Mimo to stan tam z twardym wyrazem twarzy i obj ramiona Jill w
opiekuczym gecie. Byam zachwycona. I pod wraeniem.

Reed! - krzykna Avery. Ona rwnie wstaa i teraz staa z drugiej strony Jill. - Ona
nie miaa nic zego na myli. Cofnij si.

Dwjka rodzestwa staa tam, mruc oczy w rodzaju jakiej cichej rozgrywki. Avery
przybraa najsurowszy wygld, jaki kiedykolwiek u niej widziaam, i w kocu Reed
obrzuci ich gniewnym spojrzeniem i si cofn.

Dobra. Jak chcesz.

- 163 -

Grupa wpatrywaa si w niego w zdumieniu, gdy odchodzi w dal. Muzyka bya tak gona,
e tylko kilku imprezowiczw syszao ktni. Stali i si gapili. Avery wygldaa na
speszon, poniewa zatopia si z powrotem w sowim fotelu. Adrian wci sta obok Jill.

Co to, do cholery, byo? - zapyta Adrian.


- Nie wiem - przyznaa Avery. - Czasami staje si dziwnie nadopiekuczy. - Posaa
Jill przepraszajcy umiech. - Naprawd mi przykro.

Adrian potrzsn gow.

Myl, e ju na nas czas.

Nawet mimo swojego upojenia alkoholowego, Lissa musiaa si zgodzi. Konfrontacja z


Reedem wstrzsna ni, przywracajc do stanu trzewoci i nagle z niepokojem ocenia
swoje dzisiejsze czyny. Byszczce wiata i wyszukane drinki z przyjcia straciy dla niej
urok. Pijaskie bazenady innych czonkw rodzin krlewskich, wydaway si ordynarne i
gupie. Czua, e nazajutrz moe aowa tego przyjcia.
Po powrocie do wasnej gowy poczuam zagniedajcy si we mnie strach. No dobra. Co
bardzo zego dziao si z Liss i nikt nie wydawa si tego zauwaa - przynajmniej nie w
takim stopniu, w jakim powinni. Adrian i Avery wygldali na zatroskanych, ale miaam
uczucie, e za jej zachowanie wini picie. Lissa wci bardzo przypominaa mi to, jak si
czua, gdy po raz pierwszy wrciymy do w. Wadimira i gdy duch przejmowa nad ni
kontrol, tworzc w jej umyle chaos. Tyle, e... wiedziaam teraz o sobie wystarczajco
duo, eby zdawa sobie spraw, e mj gniew i mania na punkcie karania strzyg, rwnie
pochodzia od wpywu ciemnej strony ducha. 23 To oznaczao, e zabieraam to z dala od
niej. To powinno byo zostawi Liss w spokoju i nie rozrasta si. Wic co byo z ni nie
tak? Skd pochodzia ta porywcza, szalona i zazdrosna osobowo? Czy ciemno ducha po
prostu przybraa na intensywnoci i dlatego to udzielao si nam obu? Czy to rozdzielio si
na nas obie?

Rose?
Hm?

Spojrzaam w gr z miejsca, z ktrego tpo gapiam si w telewizor. Denis patrzy na mnie


w d, trzymajc w rku telefon komrkowy.

Tamara musiaa pracowa do pna. Jest gotowa do wyjcia, ale...

Kiwn gow w kierunku okna. Soce prawie zaszo, niebo byo purpurowe z odrobin
pomaraczu na horyzoncie. Tamara pracowaa w odlegoci krtkiego spaceru i cho
prawdopodobnie nie byo adnego realnego zagroenia, nie chciaam by bya sama na
zewntrz po zachodzie soca. Wstaam.

No to chodmy po ni. - Do Lev i Artura rzuciam - Wy moecie zosta.

Denis i ja przeszlimy p mili do maego biura, w ktrym pracowaa Tamara. Wykonywaa


jakie mieszane urzdnicze zadania, jak wnioski i kopiowanie, i to najwidoczniej byo
przedsiwzicie, ktre trzymao j tam do pnego wieczora. Spotkalimy j w drzwiach i
bez adnych incydentw po drodze, poszlimy z powrotem do mieszkania, rozmawiajc po
drodze z oywieniem o naszych dzisiejszych planach na polowanie. Gdy doszlimy do
23

hahahaha, ciemna strona mocy, jak w Star Warsach ;D - przyp. Szazi


- 164 -

budynku mieszkalnego Tamary, usyszaam dziwne zawodzenie po drugiej stronie ulicy.


Wszyscy si odwrcili, a Denis zachichota.

Dobry Boe, to znw ta szalona kobieta - wymamrotaam.

Tamara nie mieszkaa w jakiej okropnej czci miasta, ale tak jak w kadym miecie, tutaj
te byli bezdomni i ebracy. Kobieta, ktr obserwowalimy, bya niemal tak wiekowa jak
Yewa i regularnie chodzia w gr i w d ulicy, mamroczc do siebie. Dzi leaa na wznak
na chodniku, wydajc dziwne odgosy w chwili, gdy machaa swoimi koczynami jak w.

Czy ona jest ranna? - zapytaam.


Nie. Tylko szalona - powiedzia Denis.

On i Tamara odwrcili si by wej do rodka, ale jaka wraliwa czstka mnie nie moga
jej tak zostawi. Westchnam.

Zaraz przyjd.

Poza starsz pani, ulica bya cicha. Przeszam na drug stron bez strachu przed ruchem
ulicznym. Dochodzc do kobiety wycignam rk by jej pomc, prbujc nie myle, o
tym jak musi by brudna. Tak jak powiedzia Denis, jedynie wygldao na to, e jest dzi w
szalonym nastroju. Nie bya ranna; Widocznie po prostu postanowia polee na ziemi.
Zadraam. Czsto rzucaam dookoa sowem szalona, kiedy chodzio o mnie i Liss, ale to
byo prawdziwe szalestwo.
Naprawd, miaam spor nadziej, e duch nigdy nie doprowadzi nas do takiego stanu.
Bezdomna pani wydawaa si zaskoczona pomoc, ale chwycia moj rk i podniecona
zacza mwi po rosyjsku. Gdy prbowaa mnie z wdzicznoci przytuli, cofnam si i
uniosam donie w midzynarodowym gecie cofnij si.
Rzeczywicie si cofna, ale wci kontynuowaa radosne gadanie. Zapaa boki swojego
dugiego paszcza i trzymaa go jak spdnice sukni balowej. Zacza krci si dookoa i
piewa. Rozemiaam si, zaskoczona, e w moim ponurym wiecie, to byo w stanie mnie
rozmieszy. Zaczam ju przekracza ulic, by wrci do mieszkania Tamary, gdy stara
kobieta przestaa taczy i znw zacza radonie do mnie mwi.

Przepraszam, musz i - powiedziaam jej.

Nie wygldao na to, e to do niej dotaro. I wwczas zastyga w p zdania. Wyraz jej
twarzy da mi ostrzeenie p milisekundy przed tym, zanim zrobiy to moje mdoci.
Jednym pynnym ruchem odwrciam twarz do tego co byo za mn, wycigajc koek w
momencie, w ktrym si ruszyam. 24 Bya tam strzyga, wysoka i imponujca. Musia
zakra si, gdy byam rozproszona. Gupia, gupia. Nie pozwoliam, by Tamara sama
wracaa do domu, ale nigdy nawet nie braam pod uwag, e dla mnie na zewntrz te jest
niebezpiecznie

Nie...

Nie byam pewna, czy powiedziaam to sowo, czy je pomylaam. Ale to nie miao
znaczenia. Jedyn rzecz, ktra miaa znaczenie, byo to, co moje oczy zobaczyy przede
24

Cholera, to musiao wyglda jak scena z Matrix'a, z takim rozwianym paszczem ;) - przyp. Czarna
- 165 -

mn. Albo raczej co moim oczom wydawao si, e widz. Poniewa na pewno, na pewno
sobie to wyobraziam. To nie mogo by prawdziwe. Nie po caym tym czasie.
Dymitr.
Rozpoznaam go natychmiast, nawet mimo e by.... zmieniony. Myl, e rozpoznabym go
nawet w milionowym tumie ludzi. Zwizek midzy nami nie pozwoliby na nic innego. Po
byciu pozbawionym go tak dugo, chonam kad jego cech. Ciemne, obcite na
wysokoci brody wosy, byy dzi rozpuszczone i nieznacznie krciy mu si wok twarzy.
Znajomy ukad warg, zmieni si z rozbawionego na chodny umiech. Mia na sobie ten
sam prochowiec, ktry zwykle nosi - dugi, skrzany paszcz, wygldajcy jak rodem z
filmu o kowbojach.
A potem.... byy cechy strzygi. Jego ciemne oczy - oczy ktre kochaam - otaczaa je
czerwie. Blado, niezwyka blado trupio-biaej skry. Za ycia, dziki czstemu
przebywaniu na zewntrz, jego cera bya tak samo opalona jako moja. Gdyby otworzy usta,
wiedziaam, e zobaczyabym ky.
Dokonaam oceny w mgnieniu oka. Gdy tylko go poczuam, szybko zareagowaam prawdopodobnie szybciej, ni on oczekiwa. Wci miaam element zaskoczenia i mj
koek by uniesiony i gotowy. Perfekcyjnie na wysokoci jego serca. Mogam powiedzie,
wtedy i teraz, e mogam uderzy szybciej, ni by w stanie si obroni. Ale...
Oczy. O Boe, te oczy.
Nawet z tym przyprawiajcym o mdoci czerwonym piercieniem wok renic, jego oczy
wci przypominay mi Dymitra jakiego znaam. Jednake ich wyraz - bezduszny, zoliwy
bysk - nie by taki, jak jego. Ale istniao wystarczajco duo podobiestwa, by poruszy
moje serce, obezwadni moje zmysy i uczucia. Mj koek by gotowy. Wszystko co
musiaam zrobi, to zamachn si i zabi. Wziam rozmach...
Ale nie mogam. Potrzebuj jeszcze tylko kilku sekund, jeszcze kilku sekund by upaja si
nim, zanim go zabij. I wanie wtedy si odezwa.

Roza. - Jego gos mia t sam cudown nisko, ten sam akcent... tylko wszystko
byo zimniejsze. - Zapomniaa o mojej pierwszej lekcji: Nie wahaj si.

Ledwo dostrzegam jak jego pi uderza w moj gow, a potem... nie zobaczyam ju nic
wicej.
Tumaczenie: Czarna_wilczyca

- 166 -

Rozdzia osiemnasty
JAK MONA SI BYO SPODZIEWA, obudziam si z blem gowy.
Przez kilka mtnych sekund nie miaam pojcia, co si stao i gdzie jestem. Poniewa z
kad chwil senno odpywaa, uderzyy mnie niedawne wydarzenia z ulicy. Pomimo
niewielkiego zamtu w mojej gowie, usiadam prosto, pobudzajc ca swoj obron do
dziaania. Czas dowiedzie si gdzie byam.
Siedziaam na olbrzymim ku w zaciemnionym pokoju. Nie - to nie by tylko pokj.
Bardziej jak apartament, albo wielkie jednopokojowe mieszkanie. Mylaam, e hotel w
Sankt Petersburgu by luksusowy, ale to bio go na gow. W tej poowie mieszkania, w
ktrej si znajdowaam, stao ko i zwyke sypialniane akcesoria: komoda, szafki nocne
itp. Druga poowa wygldaa jak salon z kanap i telewizorem. Pki wypenione ksikami,
zostay wbudowane w ciany. Nieco dalej, po mojej prawej, znajdowa si krtki korytarz z
drzwiami na kocu. Prawdopodobnie prowadziy do azienki. Po mojej drugiej stronie byo
wielkie, zamalowane na ciemno okno - co byo czsto spotykane u morojw. To miao
najciemniejszy odcie, jaki kiedykolwiek w yciu widziaam. Byo niemal jednolicie czarne
i prawie niemoliwym byo co przez nie zobaczy. Tylko fakt, e mogam rozrni niebo
na horyzoncie - po duszym wyteniu oczu - pozwoli mi myle, e by dzie.
Zaczam zsuwa si z ka. Moje zmysy byy w stanie najwyszej gotowoci, prbujc
oszacowa zagroenie. Nie czuam mdoci, co znaczyo, e w pobliu nie byo strzyg. Ale
to niekoniecznie wykluczao inne osoby. Nie mogam niczego bra za pewnik - tak jak to
zrobiam na ulicy i wpadam przez to w kopoty. Ale to nie by odpowiedni czas na
roztrzsanie tego. Jeszcze nie. Gdybym to zrobia, moja determinacja mogaby upa.
Po tym jak zeszam z ka, signam do kieszeni kurtki po koek. Oczywicie znikn. Nie
zobaczyam w pobliu niczego, co mogoby posuy za bro. Oznaczao to, e podczas
walki bd musiaa liczy tylko na wasne ciao. Ktem oka dostrzegam przecznik wiata
na cianie. Wczyam go i zastygam, czekajc co - albo kogo - ujawni grne wiata.
Nie ukazay ani nic niezwykego, ani adnej innej osoby w tym pokoju. Bezzwocznie
zrobiam pierwsz, oczywist rzecz i sprawdziam drzwi. Tak jak si spodziewaam, byy
zamknite, a jedynym sposobem, eby je otworzy, byo uycie klawiatury numerycznej. W
dodatku byy solidne i wykonane z czego, co wygldao na stal. Przypominay drzwi
przeciwpoarowe. Nie byo mowy, by si przez nie wydosta, wic zawrciam i
kontynuowaam badanie pokoju. To byo waciwie w pewien sposb ironiczne. Wiele
moich lekcji byo powiconych szczegowym sposobom sprawdzania miejsc. Zawsze tego
nienawidziam; wolaam si uczy jak walczy. A teraz okazao si, e lekcje, ktre w
tamtym czasie wydaway si nieprzydatne, teraz maj swoje praktyczne zastosowanie.
wiato dostarczyo przedmiotom w apartamencie wyraniejszej plastyki. ko byo
przykryte atasow kodr koloru koci soniowej, ktra wygldaa na niesamowicie
puszyst. Przemykajc wzrokiem z powrotem w stron salonu, dostrzegam niezy telewizor
- naprawd niezy. Wielki plazmowy ekran, ktry wyglda na nowiutki. Kanapy rwnie
byy adne, pokryte matow, zielon skr. To by niezwyky kolor jak na skr, ale si
sprawdza. Wszystkie meble tutaj - stoliki, biurko, komoda - zostay zrobione z gadkiego,
czarnego, polerowanego drewna. W kcie salonu zauwayam niewielk lodwk.
Przyklkam i otworzyam j, znajdujc w rodku butelki pene wody i sokw, rnego
rodzaju owoce i woreczki idealnie pokrojonego sera. Na grnych pkach lodwki byo
- 167 -

wicej jedzenia podchodzcego pod przekski: orzeszki, krakersy i jakie lukrowane


ciasteczka. Mj odek wyda pomruk na ten widok, ale nie byo mowy, ebym co z tego
zjada.
azienka bya wykonana w tym samym stylu, co reszta apartamentu. Prysznic i ogromna
wanna z jacuzzi byy z czarnego marmuru a na przylegym do wanny kontuarze stay
porozstawiane w rzdzie myda i szampony. Nad umywalk wisiao ogromne lustro, tylko
e... ono waciwie nie wisiao. Byo tak mocno osadzone w cianie, e absolutnie nie byo
moliwoci by je stamtd ruszy. Tworzywo rwnie byo mocne. Wygldao bardziej jak
odblaskowy metal, ni szko.
Pocztkowo mylaam, e to dziwne, dopki nie wrciam popiesznie do gwnego pokoju
i nie rozejrzaam si wok. Tu nie byo absolutnie nic, co mona by zamieni w bro.
Telewizor by zbyt duy by go ruszy, albo rozbi. Mae paski ekranu wyglday jakby
zostay zrobione z jakiego nowoczesnego sztucznego tworzywa. W adnym stoliku nie
byo szka. Pki byy osadzone. Butelki w lodwce byy plastikowe. A okno...
Podbiegam do niego, badajc go wzdu krawdzi. Tak jak lustro, byo idealnie wpasowane
w cian. Nie byo rbkw. Tylko jeden, gadki kawaek.
Wytajc ponownie wzrok, w kocu dostaam szczegowy obraz mojego otoczenia i... nie
zobaczyam niczego. Ziemia wydawaa si by otoczona falistymi rwninami, urozmaicona
jedynie sporadycznie rosncymi drzewami. Przypominao mi to pustkowie, przez ktre
podrowaam do Baia. Najwidoczniej nie byam ju duej w Nowosybirsku. Spogldajc
w d zobaczyam, e znajdowaam si naprawd wysoko. Moe na czwartym pitrze.
Ktrekolwiek by nie byo, znajdowao si zbyt wysoko, aby skoczy i nie zama sobie
ktrej koczyny. Niemniej jednak, musiaam podj jakie dziaanie. Nie mogam tak po
prostu tutaj siedzie.
Podniosam krzeso stojce przy biurku i trzasnam nim w okno, osigajc ledwo
zauwaalny efekt, zarwno na krzele, jak i na oknie.

Jezu Chryste - mruknam.

Prbowaam jeszcze trzy razy. Bezskutecznie. Zupenie jakby obie te rzeczy byy zrobione
ze stali. Moe szko byo jakiego rodzaju przemysowo wzmocnion, kuloodporn rzecz.
Za krzeso... diabe go wie. Byo z jednego kawaka drewna i nie byo na nim oznak
najmniejszego zadrapania, nawet po tym, jak tylko co nim rzuciam. Ale e cae ycie
robiam rzeczy, ktre nie byy zbyt sensowne, dalej prbowaam rozbi szko.
Przy pidziesitej prbie, mj odek ostrzeg mnie o zbliajcej si strzydze. Obrciam
si wok nie puszczajc krzesa i przygotowaam si na zaszarowanie drzwi. Otworzyy
si i rzuciam krzesem we wchodzcego intruza, nogami do przodu.
To by Dymitr.
Powrciy do mnie te same sprzeczne uczucia, ktre ogarny mnie na ulicy; mio
zmieszana z przeraeniem. Tym razem odepchnam mio, nie tchrzc i atakujc. Nie
eby mi si to za bardzo udao. Uderzanie go byo jak walenie w okno. Odepchn mnie i
zatoczyam si, nie zwalniajc ucisku z krzesa. Zapaam rwnowag i ponownie na niego
nataram. Tym razem gdy si zderzylimy, Dymitr zapa za krzeso i wyrwa je z moich rk
a nastpnie rzuci w cian jakby nic nie wayo.

- 168 -

Bez tej ubogiej broni, musiaam zda si na si mojego ciaa. Robiam to przez ostatnie
kilka tygodni, podczas przesuchiwania strzyg; to nie powinno si niczym rni.
Oczywicie miaam wtedy za wsparcie czworo ludzi i adna z tych strzyg nie bya
Dymitrem. Nawet jako dampir by trudny do pokonania. Teraz posiada takie same
umiejtnoci, tylko e by szybszy i silniejszy. Zna rwnie wszystkie moje ruchy, odkd
sam mnie ich nauczy. Zaskoczenie go byo prawie niemoliwe.
Ale podobnie jak z oknem, nie mogam sta bezczynnie. Byam uwiziona w pokoju - i fakt,
e by ogromny i luksusowy nie mia dla mnie znaczenia - ze strzyg. Strzyg - to byo to,
co musiaam sobie powtarza. Tam staa strzyga. Nie Dymitr. Wszystko, co powiedziaam
Denisowi i pozostaym, odnosio si do tej sytuacji. Bd mdry. Bd czujny. Bro si.

Rose - odezwa si, bez wysiku odchylajc si z drogi jednemu z moich kopniakw.
- Tracisz czas. Przesta.

Och, ten gos. Gos Dymitra. Gos, ktry syszaam zasypiajc noc. Gos, ktry powiedzia
mi kiedy, e mnie kocha...
Nie! To nie jest on. Dymitr odszed. To jest potwr.
Desperacko prbowaam wymyle, jak wygra to starcie. Mylaam nawet o wezwaniu
duchw, ktre przywoaam w drodze do Baia. Mark powiedzia, e mog to robi w chwili,
gdy ogarniaj mnie nieokieznane emocje, i e duchy walcz dla mnie. To byy tak bardzo
dzikie uczucia, jakie tylko zdoaam z siebie wydoby, jednak wydaway si
niewystarczajce, eby je przywoa. Szczerze mwic, nie miaam pojcia jak to wczeniej
robiam i nawet najwiksze pragnienie na wiecie nie mogoby sprawi, eby to teraz
zadziaao. Cholera. Co dobrego byo w posiadaniu przeraajcych mocy, skoro nie mogam
ich wykorzysta?
W zamian chwyciam z pki odtwarzacz DVD, wyrywajc jego kable ze ciany. To nie
bya zbyt uyteczna bro, ale w tym momencie byam naprawd zdesperowana. Usyszaam
dziwny, pierwotny bitewny okrzyk i jaka cz mnie zdaa sobie spraw, e wydobywa si
ze mnie. Ponownie ruszyam na Dymitra, machajc odtwarzaczem tak mocno, jak zdoaam.
To prawdopodobnie mogoby go odrobin zabole - gdybym go trafia. Ale nie trafiam.
Znowu chwyci za to, co trzymaam i odebra mi, odrzucajc daleko w ty. Roztrzaskao si
o podog na kawaeczki. W tym samym ruchu, zapa za moje ramiona, zatrzymujc mnie
przed uderzeniem go lub zapaniem nastpnej, prowizorycznej broni. Jego ucisk by tak
silny, e mg poama moje koci, ale ja walczyam dalej.
Ponownie sprbowa mi to wyperswadowa.

Nie zamierzam ci skrzywdzi, Roza. Prosz, przesta.

Roza. Mj stary przydomek. Imi, ktrym za pierwszym razem mnie nazwa, kiedy
padlimy ofiar uroku podania Wiktora; oboje bylimy nadzy i obejmowalimy si...
To nie jest Dymitr, ktrego znasz.
Moje rce byy ubezwasnowolnione, wic uderzaam moimi nogami i stopami najlepiej jak
mogam. Nie zdziaaam tym wiele. Bez penego wykorzystania reszty mojego ciaa dla
zachowania rwnowagi, nie miaam siy do wykopw. Moje wierzganie nogami nie
wprawio go w gniew, ani nawet we wcieko. Wyglda raczej na rozdranionego.
- 169 -

Z gonym westchnieniem, zapa mnie za ramiona i szarpniciem obrci, przypierajc


mnie do ciany i unieruchamiajc pen si swojego ciaa. Walczyam odrobin, ale byam
tak przygwodona jak strzygi, na ktre polowaam z innymi. Wszechwiat mia chore
poczucie humoru.

Przesta ze mn walczy - czuam jego ciepy oddech na mojej szyi, jego ciao tu
przy moim. Wiedziaam, e jego usta s tylko kilka centymetrw dalej. - Nie
zamierzam ci skrzywdzi.

Po raz kolejny bezskutecznie si szarpnam. Mj oddech przeistacza si w nierwne,


gbokie wdechy, a moja rana na gowie pulsowaa.

Musisz zrozumie, e mam spore wtpliwoci, czy mog ci wierzy.


Gdybym chcia, eby nie ya, to ju byaby martwa. A teraz, jeli dalej zamierzasz
walczy, to bd musia ci zwiza. Jeli przestaniesz, pozostaniesz nieskrpowana.
Nie boisz si, e uciekn?
Nie - jego gos by idealnie spokojny, co sprawio, e po moim krgosupie
przebiegy dreszcze. - Nie boj si.

Stalimy w takim paraliu przez prawie minut. Mj umys wariowa. Dymitr mwi
prawd. Jeli miaby taki zamiar, to prawdopodobnie dawno by mnie zabi. Jednak
dotychczas nie da mi adnego powodu, by sdzi, e jestem bezpieczna choby przez
dzielc nas odlego. Mimo to, mielimy remis w tej walce. Okej, remis nie by
cakowicie trafnym stwierdzeniem. Ja byam za remisem. On ze mn pogrywa.
Moja gowa pulsowaa w miejscu, gdzie trafia jego pi. Dalsza bezcelowa walka moga
tylko zwikszy ilo moich obrae. Musiaam odzyska si, by znale drog ucieczki jeli na tyle dugo poyj. Musiaam rwnie przesta myle o tym, jak blisko znajdoway
si nasze ciaa. Po miesicach naszej nadzwyczajnej ostronoci, aby si nie dotyka, ta
styczno bya upojna.
Rozluniam si pod jego uciskiem.

Dobra.

Zawaha si, zanim mnie wypuci. Prawdopodobnie zastanawia si, czy moe mi zaufa.
Caa ta sytuacja przypominaa mi o czasie, ktry spdzilimy razem w maej chatce na
obrzeach terenw Akademii. Byam zdenerwowana i wcieka, przepeniona ciemnoci
pochodzc od ducha. Dymitr te mnie wwczas przyszpili, wyrywajc z tego strasznego
stanu. Pocaowalimy si a potem jego rce zdejmoway moja bluzk, a potem - nie, nie.
Nie teraz Nie mogam teraz o tym myle.
Dymitr wreszcie rozluni ucisk, uwalniajc mnie od ciany. Odwrciam si. Wszystkie
moje instynkty wrcz rway si, by zaatakowa go ponownie. Ale konsekwentnie
przypomniaam sobie, by cierpliwie czeka, abym moga zyska wicej si i informacji.
Nawet jeli mnie puci, to sam si nie ruszy. Bylimy tylko p metra od siebie.
Zaprzeczajc najzdrowszemu rozsdkowi, odkryam e znowu oszukuj si jego osob, jak
to zrobiam na ulicy. Jak on mg by taki sam, a jednoczenie taki inny? Z caych si
usiowaam nie skupia si na podobiestwach - jego wosach, rnicy w naszych
wzrostach, rysach jego twarzy. W zamian skoncentrowaam si na cechach strzygi:
czerwonych oczach i bladoci jego skry.

- 170 -

Byam tym tak pochonita, e chwil zajo mi uwiadomienie sobie, e on te milcza.


Studiowa mnie uwanie, jakby jego oczy mogy patrze wprost przeze mnie. Zadraam.
To prawie - prawie! wygldao tak, jakbym zniewolia go w taki sam sposb, w jaki on
zniewoli mnie. Ale to byo niemoliwe. Strzygi nie posiaday takiego rodzaju uczu, a poza
tym mylenie, e cigle posiada jakiekolwiek uczucie wobec mnie, byo przypuszczalnie
tylko pobonym yczeniem z mojej strony. Jego twarz zawsze bya trudna do odczytania, a
teraz zostaa dodatkowo pokryta mask przebiegoci i chodu, co rzeczywicie czynio
niemoliwym domylenie si, co chodzio mu po gowie.

Dlaczego tu przyjechaa? - spyta w kocu.


Bo uderzye mnie w gow i zawloke w to miejsce.

Jeli miaam zgin, to zamierzaam to zrobi w stylu Rose.


Dawny Dymitr umiechnby si albo westchn w rozdranieniu. Ten pozosta
niewzruszony.

Wiesz, e nie to miaem na myli. Dlaczego tutaj jeste?

Jego gos by cichy i niebezpieczny. Uwaaam, e Abe by straszny, ale tu nie byo mowy o
adnej konkurencji. Nawet Zmey by wymik.

Na Syberii? Przyjechaam, eby ci znale.


Ja przyjechaem tutaj, by od ciebie uciec.

Byam tak zszokowana, e powiedziaam co absolutnie niedorzecznego.

Dlaczego? Bo mogabym ci zabi?

Spojrzenie, jakie mi posa pokazao, e naprawd uwaa to za niedorzeczno.

Nie. Zrobiem to, ebymy nie znaleli si w takiej sytuacji. A teraz jestemy i
wybr jest nieunikniony...

Nie byam cakowicie pewna o jakiej sytuacji on mwi.

No c, moesz pozwoli mi odej, jeli chcesz tego unikn.

Odsun si ode mnie i poszed do pokoju dziennego, nawet si na mnie nie ogldajc.
Miaam ochot sprbowa zaatakowa go ukradkiem od tyu, ale co mi powiedziao, e
prawdopodobnie zrobi zaledwie jakie pi krokw, zanim znowu oberw i zostan
unieruchomiona. Usiad na jednym z luksusowych, skrzanych foteli, wpasowujc swoje
sze i siedem dziesitych stp wysokoci z tak sam gracj, jak zawsze. Boe, dlaczego
on musia by taki sprzeczny? Miesza nawyki dawnego Dymitra z tym, ktry by
potworem. Zostaam tam, gdzie byam, kulc si pod cian.

To ju nie jest moliwe. Nie po tym, jak ci zobaczyem... - Ponownie mi si


przyjrza. To byo dziwne. Cz mnie podekscytowaa si gbokoci jego
spojrzenia, kochajc sposb, w jaki bada moje ciao od stp do gw. Pozostaa
cz czua si brudna, jakby pod jego uwanym spojrzeniem, szlam albo boto
sczyo si w moj skr. - Cigle jeste taka pikna, jak pamitam, Roza. Ale nie
powinienem spodziewa si niczego innego.
- 171 -

Nie wiedziaam co na to odpowiedzie. Nigdy tak naprawd nie miaam konwersacji ze


strzyg, poza krtk wymian kilku zniewag i grb w samym rodku walki. To, co byo
temu najblisze, byo wtedy, gdy zostaam pojmana i uwiziona przez Isaiaha. Waciwie to
byam wtedy zwizana, a wikszo rozmowy z nim dotyczya tego, jak mnie zabije.
Natomiast to... no c, nie byo takie samo, ale cigle zdecydowanie przyprawiao mnie o
gsi skrk. Zaoyam rce na piersi i oparam si o cian. To bya najblisza,
sprawiajca pozory obrony pozycja.
Odchyli gow, uwanie mnie obserwujc. Cie pad na jego twarz w taki sposb, e
ciko byo dostrzec czerwie jego oczu. Przez to wyglday na ciemne. Byy takie jak
dawniej, bezkresne i cudowne, wypenione mioci i odwag...

Moesz usi - powiedzia.


Dobrze mi tutaj.
Czy jest co, czego jeszcze potrzebujesz?
eby mnie wypuci?

Przez chwil mylaam, e zobaczyam na jego twarzy odrobin tego starego skrzywienia;
tego, ktre pokazywao si, gdy stroiam sobie arty. Patrzc na niego zdecydowaam, e
wyobraziam to sobie.

Nie, Roza. Chodzio mi o to, czy nie potrzebujesz tutaj czego jeszcze. Innego
jedzenia? Ksiek? Rozrywki?

Gapiam si na niego niedowierzajco.

Sprawiasz, e to brzmi, jakby to by jaki luksusowy hotel!


Do pewnego stopnia jest. Mog porozmawia z Galin i ona da ci to, czego
potrzebujesz.
Galin?

Wargi Dymitra wykrzywiy si w umiechu. No dobra, powiedzmy, e to by umiech.


Myl, e jego myli byy czue, ale umiech tego nie odzwierciedli. By tak mroczny i
peen tajemnic, e a mrozi krew w yach. Jedynie postanowienie, e nie bd pokazywaa
mu swojej saboci, powstrzymywao mnie od paczu.

Galina bya kiedy moj instruktork w szkole.


Jest strzyg?
Tak. Zostaa przebudzona kilka lat temu, podczas walki w Pradze. Jest stosunkowo
moda jak na strzyg, ale jej moc dosy szybko wzrosa. Wszystko to jest jej Dymitr wskaza gestem wok.
Mieszkasz z ni? - spytaam, ciekawa mimo woli.

Zastanawiaam si, w jakiej dokadnie yli relacji i ku mojemu zaskoczeniu, poczuam...


zazdro. Nie ebym miaa powd. W przeciwiestwie do mnie, by teraz strzyg. I to nie
byby pierwszy raz, gdy nauczyciel i ucze byli razem...

Pracuj dla niej. Ona bya kolejnym powodem, dla ktrego przyjechaem tutaj po
przebudzeniu. Wiedziaem, e jest strzyg i chciaem od niej porady.
I chciae uciec ode mnie. To te by powd, prawda?
- 172 -

Jedyn jego odpowiedzi byo skinienie gow. adnego szczegowego wyjanienia.


- Gdzie my jestemy? Daleko za Nowosybirskiem, tak?
- Tak. Posiado Galiny jest poza miastem.
- Jak daleko?
Jego umiech nieco si wykrzywi.

Wiem, co robisz. Nie zamierzam dawa ci tego rodzaju informacji.


W takim razie, co zamierzasz? - domagaam si odpowiedzi. Cay mj stumiony
strach wybuchn w postaci gniewu. - Dlaczego mnie tutaj trzymasz? Zabij mnie
albo wypu. A jeli zamierzasz tylko trzyma mnie tu w zamkniciu i torturowa
dla chorych umysowo gierek czy czego tam, to naprawd wolaabym, eby mnie
zabi.
Odwane sowa - wsta i znowu zacz kroczy w moi kierunku. - Prawie ci
uwierzyem.
Mwi serio - odpowiedziaam wyzywajco. - Przyjechaam tutaj, eby ci zabi. A
jeli nie mog tego zrobi, to wol raczej zgin.
Jak ju wiesz, wtedy na ulicy zawioda.
Wiem. Jako zorientowaam si, gdy si tutaj obudziam.

Dymitr raptownie si odwrci i nagle stan naprzeciwko mnie, poruszajc si z


byskawiczn, charakterystyczn dla strzygi szybkoci. Moje nudnoci alarmujce o
bliskoci strzygi, ani razu nie zelay, ale im wicej czasu z nim spdzaam, tym bardziej
przygasay do pewnego rodzaju szumu w tle, ktry mogam ignorowa w mniejszym lub
wikszym stopniu.

Jestem nieco rozczarowany. Bya taka dobra, Rose. Tak bardzo, bardzo dobra. Jak
wiesz, ty i twoi przyjaciele krylicie po okolicy i zdejmowalicie strzygi,
powodujc zupene spustoszenie. Niektre strzygi zaczy si nawet ba.
Ale nie ty?
Kiedy usyszaem, e to ty... hmm. - Sta si zamylony, a jego oczy si zwziy. Nie. Ja byem ciekawy. Ostrony. Jeli ktokolwiek mgby mnie zabi, to tylko ty.
Ale jak ju mwiem, zawahaa si. To by twj najwaniejszy test z moich lekcji i
oblaa go.

Utrzymaam obojtny wyraz twarzy. Wewntrz wci rugaam si za ten moment saboci
na ulicy.

Nastpnym razem si nie zawaham.


Nie bdzie nastpnego razu. Tak czy owak, mimo e jestem tob bardzo
rozczarowany, to oczywicie cigle ciesz si, e yj.
Ty nie yjesz - powiedziaam przez zacinite zby. Boe, znowu by tak
niesamowicie blisko. Nawet, jeli jego twarz si zmienia, to jego szczupe i
uminione ciao pozostao takie samo. - Jeste martwy. Wynaturzony. (czyt.
nienormalny - przyp. Ginger) Dawno temu powiedziae mi, e wolaby umrze, ni
taki by. I dlatego mam zamiar ci zabi.
Mwisz to tylko dlatego, e nie wiesz lepiej. Ja rwnie wtedy nie zdawaem sobie z
tego sprawy..
Suchaj, miaam na myli to, co powiedziaam. Nie zamierzam bawi si w twoj
gr. Jeli nie mog si std wydosta, to mnie zabij, okej?
- 173 -

Bez ostrzeenia wycign rk i dotkn palcami boku mojej twarzy. Zapaam z trudem
powietrze. Jego rka bya lodowato zimna, ale sposb, w jaki mnie dotyka... taki sam jak
kiedy. Dokadnie taki, jak pamitaam. Jak to byo moliwe? Tak podobne... a jednak inne.
Ni std ni z owd, przysza mi na myl jedna z lekcji, mwica o tym, jak to strzyga moe
wydawa si tak bardzo podobna do osoby, ktr si znao. To dlatego atwo byo si
zawaha.

Zabicie ciebie... no c, nie jest takie proste - powiedzia. Jego gos ponownie zszed
do cichego szeptu. By jak w pezajcy po mojej skrze. - Jest te trzecia opcja.
Mog ci przebudzi.

Jednoczenie zamaram i przestaam oddycha.

Nie - to byo jedyne, co mogam powiedzie. Mj mzg nie wymyli nic bardziej
skomplikowanego, byskotliwego czy mdrego. Jego sowa byy zbyt przeraajce,
eby je w ogle rozwaa. - Nie.
Nie wiesz jak to jest. To... niesamowite. Nadzwyczajne. Wszystkie twoje zmysy
oywaj; wiat jest bardziej ywy...
Tak, ale ty nie yjesz.
Naprawd?

Zapa moj rk i przyoy do swojej piersi. W niej wyczuwaam miarowe bicie. Moje
oczy otworzyy si szeroko.

Moje serce bije. Oddycham.


Tak, ale... - desperacko prbowaam przypomnie sobie wszystko, czego uczyam
si o strzygach. - To nie jest prawdziwe ycie. To... to czarna magia utrzymuje przy
yciu. To jest jedynie iluzja ycia.
To jest lepsze ni ycie - obie jego rce uniosy si i ujy moj twarz. Bicie jego
serca mogo by miarowe, ale moje szalao. - To jak bycie Bogiem, Rose. Sia.
Szybko. Moliwo dostrzeenia wiata w sposb, w jaki nigdy by nie moga. I...
niemiertelno. Moglibymy by na zawsze razem.

Kiedy to byo wszystkim, czego kiedykolwiek pragnam. I gdzie gboko w rodku, jaka
cz mnie cigle pragna tego, rozpaczliwie chcc by z nim cay czas. A jednak... nie
chciaam tego w ten sposb. Nie byoby ju tak, jak kiedy. To byoby co zupenie innego.
Co zego. Przeknam lin.

Nie... - ledwie mogam usysze swj wasny gos, ledwie w ogle mogam
sformowa sowa, gdy dotyka mnie w ten sposb. Opuszki jego palcw byy takie
lekkie i agodne. - Nie moemy.
Moglibymy. - Jeden z jego palcw poda w d, po jednej stronie linii mojej
szczki i zatrzyma si na ttnicy szyjnej. - Mgbym zrobi to szybko. Bez blu.
Zrobibym to zanim by si nawet zorientowaa.

Prawdopodobnie mia racj. Gdyby zosta zmuszony do zostania strzyg, musiaby zosta
wydrenowany z krwi. Wwczas zwykle strzyga kaleczya si i wprowadzaa swoj krew do
twoich ust. Jako wyobraaam sobie, e zemdlaabym zanim zostaabym oprniona
chociaby w poowie.
Na zawsze razem.
- 174 -

wiat nieco si zamaza. Nie wiedziaam, czy to z powodu urazu mojej gowy, czy przez
przeszywajc moje ciao trwogi. Przewidziaam setk scenariuszy, gdy wyruszaam po
Dymitra. Zostania strzyg nie przewidywa aden z nich. mier - jego albo moja - bya
jedyn zerajc mnie myl, co byo z mojej strony gupie.
Moje niemrawe myli zostay przerwane nagym otworzeniem si drzwi. Dymitr odwrci
si, mocno odpychajc mnie od siebie tak, by stan naprzeciwko mnie w pozycji obronnej.
Do rodka weszo dwoje ludzi. Zamknli drzwi, zanim w ogle rozwayam podbiegnicie
do nich. Jednym z nowo przybyych bya strzyga - a dokadniej facet. Drugim bya ludzka
kobieta niosca tac. Miaa spuszczon gow.
Natychmiast rozpoznaam strzyg. Nie byo trudno; jego twarz przeladowaa mnie w
snach. Blond wosy, dugoci mniej wicej wosw Dymitra, zwisay po jednej stronie
twarzy. Wyglda jakby zosta przebudzony w wieku swoich wczesnych dwudziestu lat.
Zdecydowanie widzia Liss i mnie, gdy byymy modsze, ale ja widziaam go tylko dwa
razy. Raz, gdy walczyam z nim na terenach Akademii. Innym razem, natknam si na
niego w jaskini, ktrej pozostae strzygi uyway jako kryjwki. 25
To on ugryz i przemieni Dymitra.
Facet ledwo obdarzy mnie spojrzeniem, natychmiast kierujc pen moc swojego gniewu
na Dymitra.

Co tu si, do cholery, dzieje? - Nie miaam problemw ze zrozumieniem go. By


Amerykaninem. - Zamierzasz trzyma tu jakie swoje zwierztko?
To nie twoja sprawa, Nathan - gos Dymitra by zimny. Wczeniej mylaam, e nie
okazuje adnych emocji w sowach. Teraz zdaam sobie spraw, e to byo tylko
trudniejsze do wykrycia. Teraz w jego gosie byo wyrane wyzwanie, ostrzeenie
dla tego faceta, eby si wycofa. - Dostaem zgod Galiny.

Oczy Nathana przeniosy si z Dymitra na mnie. Jego zo zmienia si w szok.

Ona?

Dymitr przesun si nieznacznie, stajc teraz dokadnie naprzeciwko mnie. Jaka moja
buntownicza cz chciaa chlapn, e nie potrzebuj ochrony strzygi, z wyjtkiem tego,
e... no c, w pewnym sensie potrzebowaam.

Bya w szkole w Montanie... walczylimy... - jego usta wykrzywiy si szyderczo,


ukazujc ky. - Posmakowabym jej krwi, gdyby w pobliu nie byo tego
morojskiego bachora, uytkujcego ognia.
To nie ma z tob nic wsplnego - odpowiedzia Dymitr.

Oczy Nathana stay si rozszerzone. Kipia zoci.

artujesz sobie? Ona moe doprowadzi nas do dziewczyny Dragomirw! Jeli


wykoczymy t lini, nasze imiona stan si legend. Jak dugo masz zamiar j
trzyma?
Wyno si - warkn Dymitr. - To nie jest proba.

25

wedug mojego sownika bya to raczej speluna albo mordownia, cho Szaz mwi, e bya to raczej mroczna knieja albo
forteca - przyp. Ginger
- 175 -

Nathan wycelowa we mnie palcem.

Ona jest cenna. Jeli zamierzasz trzyma j tutaj, jako jak dziwk-sprzedajc
krew zabaweczk, to przynajmniej si podziel. Wwczas wydobdziemy z niej
informacje i wykoczymy.

Dymitr zrobi krok do przodu.

Wyno si std. Jeli j tkniesz, zniszcz ci. Zedr z ciebie gow goymi rkoma i
bd patrzy jak ponie w socu.

Furia Nathana wzrosa.

Galina nie pozwoli ci bawi si w dom z t dziewczyn. Nawet ty nie masz u niej a
takich wzgldw.
Nie zmuszaj mnie, ebym znowu kaza ci wyj. Nie jestem dzisiaj specjalnie
cierpliwy.

Nathan nie odpowiedzia. Dwie strzygi stay w pokoju, biorc udzia w meczu uporczywego
gapienia si na siebie. Wiedziaam, e sia i moc strzygi zaley czciowo od wieku. Nathan
oczywicie zosta zmieniony pierwszy. Nie wiedziaam, jak dawno temu to byo, ale
obserwujc ich miaam wraenie, e Dymitr moe by silniejszy, oraz e to bya co
najmniej bardzo wyrwnana rozgrywka. Mogabym przysic, e zobaczyam jak przez
czerwone oczy Nathana przelecia strach. Odwrci si jednak, zanim zdoaam dokadniej
si przyjrze.

To nie jest koniec - rzuci ostro, przemieszczajc si w kierunku drzwi. - Pomwi z


Galin.

Wyszed i przez jak chwil, nikt si nie ruszy i nie odezwa. Potem Dymitr spojrza na
ludzk kobiet, ktra do tej pory staa jak wbita w ziemi i powiedzia co po rosyjsku.
Pochylia si i ostronie postawia tac na stoliku do kawy, znajdujcym si przy kanapie.
Podniosa srebrne wieko, odsaniajc talerz z pizz pepperoni przeadowan serem. W
innych okolicznociach to, e kto przynosi mi pizze w domu strzygi byoby absurdalne i
zabawne. Teraz, w wyniku pogrek Dymitra o zamienieniu mnie w strzyg i dania
Nathana, by wykorzysta mnie do dorwania Lissy, nic nie byo zabawne. Nawet Rose
Hathaway miaa granice, gdy przychodzio do strojenia artw.
Tu obok pizzy leao ciastko czekoladowe z orzechami, pokryte grub warstw lukru. Jak
Dymitr dobrze wiedzia, to byo jedzenie, ktre kochaam.

Lunch - powiedzia. - Nie jest zatruty.

Wszystko na tacy wygldao niesamowicie, ale pokrciam gow.

Nie zamierzam je.

Unis brew.

Chcesz czego jeszcze?


Nie chc niczego wicej, bo wcale nie zamierzam niczego je. Jeli ty nie
- 176 -

zamierzasz mnie zabi, to zrobi to sama.


Przyszo mi do gowy, e brak broni w apartamencie by prawdopodobnie zarwno dla
mojego wasnego bezpieczestwa, jak i ich.

Przez zagodzenie si na mier? - w jego oczach byo jakie pospne rozbawienie. Przebudz ci duo wczeniej, ni to si stanie.
Dlaczego nie zrobisz tego wanie teraz?
Bo wol poczeka, a bdziesz chtna.

O rany, on naprawd brzmia jak Abe, z wyjtkiem tego, e zamanie komu kolana w
porwnaniu do tego, wydawao si w pewnym sensie mniej radykalne.

Bdziesz bardzo dugo czeka - powiedziaam.

Dymitr wybuchn gonym miechem. Rzadko mia si jako dampir, a jeli ju, to
syszenie tego zawsze mnie poruszao. Ale w tym miechu nie byo ju intensywnego
ciepa, ktre mnie zawsze owijao. Ten miech by zimny i grony.

Zobaczymy.

Zanim sformuowaam odpowied, znowu si poruszy i stan naprzeciwko mnie. Jego rka
wia si za moja szyj, przycigajc mnie w jego kierunku. Unis moj twarz do gry,
muskajc swoimi ustami moje. Byy tak samo zimne jak reszta jego ciaa... ale byo te w
nich co ciepego. Jaki wewntrzny gos krzycza, e to byo chore i okropne... ale
jednoczenie straciam z oczu cay otaczajcy mnie wiat, gdy mnie caowa i moglimy
niemal udawa, e znowu jestemy w chatce.
Odsun si tak samo szybko, jak podszed, zostawiajc mnie sapic i z rozszerzonymi
oczami. Od niechcenia, zupenie, jakby nic si nie stao, wskaza gestem na kobiet.

To jest Inna. - Spojrzaa w gr na dwik swojego imienia i dostrzegam, e nie jest


starsza ni ja. - Ona te pracuje dla Galiny. Bdzie si tob zajmowa. Jeli bdziesz
czego potrzebowa, daj jej zna. Nie mwi za bardzo po angielsku, ale domyli si.

Powiedzia do niej co jeszcze, a ona potulnie posza za nim do drzwi.

Gdzie idziesz? - zapytaam


Musz co zaatwi. Poza tym, potrzebujesz czasu do namysu.
Tu nie ma o czym myle - wsadziam tak duo oporu w swoje sowa, jak tylko
mogam.

To najwyraniej musiao nie brzmie zbyt zagorzale, poniewa wszystko, na co moje


owiadczenie zasuyo, to jeden, kpicy umiech, zanim wyszed z Inn, zostawiajc mnie
sam w moim luksusowym wizieniu.
Tumaczenie: Ginger_90

- 177 -

Rozdzia dziewitnasty
JAK NA KOGO, KTO WYGASZA Denisowi kazania na temat kontroli swojej
impulsywnoci, sama nie byam dobrym przykadem. Kiedy pozostaam w pokoju sama,
kontynuowaam prby wydostania si, w kady moliwy sposb - z naciskiem na prby.
Nathan zachowywa si, jakby przetrzymywanie winia, byo rzadkim zjawiskiem, jednak
z tego co mog powiedzie, miejsce to byo idealnie przystosowane do przetrzymywania
ludzi. Drzwi i okna pozostay niemoliwe do przebicia, bez wzgldu na to z jak si w nie
uderzaam i ciskaam rnymi przedmiotami. Tym razem nie przejmowaam si krzesem i
zamiast niego uyam jednego ze stow, pochodzcego z salonu, liczc na to, e dodatkowe
obcienie zadziaa. Nie zadziaao. Nastpnie prbowaam wpisywa rnego rodzaju kody
do klawiatury, znajdujcej si przy drzwiach. Rwnie bezuytecznie.
Wreszcie, zmczona opadam na skrzan sof, rozwaajc wszystkie moliwoci. Nie
trwao to zbyt dugo. Byam przetrzymywana w domu penym strzyg. W porzdku, moe
nie byam tego pewna, jednak byo ich przynajmniej trzy i to ju byo o wiele za duo.
Dymitr mwic o tym miejscu odwoa si do posiadoci, co nie napawao mnie
optymizmem. Posiadoci byy wielkie, a dowodem na to by fakt, e znajdowaam si na
czwartym pitrze. Dua ilo miejsca, oznaczaa, e moe tu si znajdowa wiele pokoi dla
duej iloci wampirw.
Pocieszajce byo tylko to, e strzygi raczej nie wsppracoway ze sob idealnie.
Znalezienie duych grup, pracujcych razem byo bardzo rzadkie. Obserwowaam to kilka
razy - atak na akademi, by jednym z nich. Przybyli, poniewa ochrony, otaczajce szko
si zmniejszyy, a to byo wystarczajcym bodcem, by strzygi si zjednoczyy. Nawet jeli
prbowali razem pracowa, unie midzy nimi zwykle byway krtkotrwae. Niezgoda, ktr
zauwayam, midzy Dymitrem a Nathanem, bya tego dowodem.
Dymitr.
Zamknam oczy. Dymitr by powodem, dla ktrego si tutaj znalazam. Przybyam, by
uwolni go z tego stanu, ywej mierci i od razu to spapraam, sam to przyzna. Teraz,
zdawao si, e byam na skraju doczenia do niego. Tak, dobra robota, Rose. Zadraam,
wyobraajc sobie siebie jako jedn z nich: Czerwone okrgi wok moich renic. Opalona
skra stajca si blad. Nie mogam sobie tego wyobrazi, przypuszczajc, e waciwie
nigdy nie sdziam, e moe mi si to przydarzy. Nie da si odzwierciedli bycia strzyg.
Ukadanie moich wosw byoby prawdziwym wrzodem na tyku. Najstraszniejsz zmian z
tego wszystkiego, byoby stracenie poczenia z moj dusz. Zarwno Dymitr jak i Nathan
byli okrutni i wrogo nastawieni. Nawet jeli nie pojawiabym si tu i nie rozpocza walki
midzy nimi, prawdopodobnie w krtkim czasie znaleli by jaki inny powd by zwrci
si przeciwko sobie. Byam wojownicza, jednak to zawsze byo wywoywane przez innych
ludzi. Strzygi walczyy, poniewa rozkoszoway si rozlewem krwi. Nie chciaam by taka,
szukajc krwi i przemocy, poniewa si nimi ekscytowaam.
Nie chciaam tak myle o Dymitrze, jednak jego zachowanie pitnowao go, jako strzyg.
Wiedziaam rwnie, e by przetrwa przez cay ten czas musia zdobywa poywienie.
Strzygi mogy wytrzyma bez krwi duej ni moroje, jednak od kiedy zosta przemieniony
min ju ponad miesic. Byo oczywiste, e dokarmi si, a strzygi prawie zawsze zabijay
swoje ofiary przy posiku. Nie mogam wyobrazi sobie Dymitra nie mczyzn, ktrego
znaam.

- 178 -

Otworzyam oczy. Mylenie o jedzeniu, przypomniao mi o przygotowanym dla mnie


obiedzie. Pizza i murzynek. Dwa z najbardziej idealnych posikw na caym wiecie. Pizza
ju dawno staa si zimna, podczas moich prb ucieczki, ale zarwno ona jak i murzynek na
talerzu wyglday przepysznie. Jeli wiato zewntrzne byo jakkolwiek wskazwk, nie
mogy jeszcze min dwadziecia cztery godziny, od kiedy Dymitr mnie znalaz, jednak
zbliao si do tego. To by dugi okres bez jedzenia i okropnie chciaam zje pizz, czy
bya ciepa czy nie. Szczerze mwic, nie chciaam si zagodzi na mier.
Oczywicie, rwnie nie chciaam by strzyg, ale ta sytuacja szybko wymkna si spod
mojej kontroli i tego czego chciaam. Godowanie zajmowao mnstwo czasu i myl, e
Dymitr mia racj: zamieniby mnie na dugo zanim zdyabym znale inny sposb by
umrze, nie eby mi na tym zaleao i w midzyczasie zdecydowaam, e rwnie dobrze
mog zachowa moje siy, gdyby pojawia si kiepska szansa na ucieczk.
Kiedy ju si zdecydowaam, poaram jedzenie w cigu trzech minut. Nie miaam
pomysu, kogo mogy zatrudnia strzygi, by gotowa. Strzygi nie mogy nawet normalnie
je, w przeciwiestwie do morojw, jednak jedzenie byo fantastyczne. Jaka drwica
cz mnie zauwaya, e otrzymaam jedzenie, ktrego spoycie nie wymagao uycia
zastawy stoowej. Naprawd przemyleli kady sposb, w jakim mogabym zdoby bro.
Moje usta wypeniaa ostatnia, gigantyczna porcja murzynka, kiedy drzwi nagle si
otworzyy. Inna wlizgna si zwinnie do rodka a drzwi zatrzasny si niezwocznie.
Niech to szlag - powiedziaam, a waciwie prbowaam powiedzie przez
wypenione jedzeniem usta.
Kiedy zastanawiaam si czy je czy te nie, powinnam obserwowa drzwi. Dymitr
powiedzia, e Inna bdzie mnie sprawdzaa. Powinnam czeka i j obezwadni. Zamiast
tego dostaa si tutaj, kiedy nie zwracaam na nic uwagi. Znowu wszystko zawaliam. Inna
bardzo rzadko patrzya mi w oczy, tak samo jak gdy by tu Dymitr i Nathan. Trzymaa stert
ubra i stana przede mn, podajc mi je. Niepewnie, wziam je z jej rk i pooyam obok
mnie, na kanapie.
Hmm, dziki.
Wskazujc na pust tac, waciwie spojrzaa na mnie niemiao, z pytaniem malujcym si
w jej brzowym oczach. Widzc j w caej okazaoci, ze zdziwieniem zauwayam jak jest
adna. Moga by nawet modsza ode mnie i zastanawiaam si jak skoczya, pracujc w
tym miejscu. Rozumiejc jej pytanie, pokiwaam gow.
Dzikuj.
Podniosa tac i poczekaa przez chwil. Nie byam pewna czemu, a przyszo mi na myl,
e moe czeka, by dowiedzie si czy potrzebuje czego jeszcze. Byam pewna, e
kombinacja znakw do otworzenia zamka jest poza moimi moliwociami tumaczenia.
Wzruszyam ramionami a mj umys galopowa gdy zbliaa si do drzwi. Pomylaam, e
powinnam zaczeka a je otworzy i wtedy j zaatakowa. Natychmiast naszo mnie wahanie
przez zaatakowaniem niewinnej osoby. Inna myl natychmiast zastpia tamt: ja albo ona.
Inna przycisna si do drzwi, wpisujc odpowiedni kombinacj klawiszy i skutecznie
blokujc mi widoczno. Oceniajc czas z jakim wpisywaa liczby, kod musia by dosy
dugi. Drzwi otworzyy si z klikniciem i przygotowaam si do akcji. Jednak w ostatniej
chwili si wycofaam. Z tego co wiedziaam, moga si tu znajdowa caa armia strzyg.
Ucieczka z pomoc Inny, wchodzia w gr tylko jeden raz. Powinnam to przemyle. Wic,
- 179 -

zamiast skoku, przesunam si delikatnie, tak by mc widzie przestrze za ni. Bya tak
szybka jak przedtem, wlizgujc si za otworzone drzwi. Jednak w tym momencie, ujrzaam
przelotnie krtki korytarz i co co wygldao na nastpne, cikie drzwi.
Interesujce. Moje wizienie byo uzbrojone w podwjne drzwi. Jeli poszabym za ni, to
mogoby uniemoliwi mi natychmiastow ucieczk. Mogaby po prostu poczeka obok
drugich drzwi, zatrzymujc mnie dopki strzygi nie przysayby jej wsparcia. To czynio
ucieczk jeszcze trudniejsz, jednak zrozumienie zasadzki, w ktrej si znalazam, dawao
mi jaki promyk nadziei. Musiaam tylko odkry, co zrobi z t informacj i udowodni
sobie, e niczego nie zawaliam, powstrzymujc si od ataku. Wszystko co wiedziaam,
wskazywao na to, e Dymitr moe si tu pojawi w kadej chwili i zamieni mnie w
strzyg.
Westchnam. Dymitr, Dymitr, Dymitr.
Spogldajc w d, sprawdziam co rzeczywicie mi przyniosa. Nie przejmowaam si
swoim obecnym ubiorem, jeli jednak ponosz go troch duej, moje dinsy i podkoszulek
mog sta si odrobin odpychajce.
Tak jak Tamara, kto chcia mnie przebiera.
Ubraniami, ktre przyniosa Inna byy sukienki, wszystkie w moim rozmiarze. Obcisa
sukienka z czerwonego jedwabiu. Dopasowana do ciaa, robiona na drutach sukienka z
dugimi rkawami, zakoczona atasem.
Wspaniale. Jestem lalk.
Zagbiajc si w stos ubra, zauwayam, e wetknito tam kilka koszul nocnych, jak
rwnie kilka sztuk bielizny i biustonosze. Wszystkie byy wykonane z satyny i jedwabiu.
Najbardziej codziennym strojem bya ciemnozielona sukienka a'la sweter, jednak nawet ona
bya wykonana z mikkiego kaszmiru. Zaoyam j, prbujc sobie wyobrazi mia
ucieczk, w tym stroju. Nie. Krcc gow, nierozwanie rozrzuciam ubrania po pododze.
Wyglda na to, e przez jaki czas bd nosi brudne ubrania. Chwil po tym, zaczam
spacerowa po pokoju, rozmylajc o nieskutecznych planach na ucieczk, ktre mj umys
analizowa milion razy. Chodzc, uwiadomiam sobie jak byam zmczona. Nie liczc
utraty przytomnoci, po tym jak Dymitr mnie uderzy, nie spaam przez cay dzie.
Decydowanie jak si tym zaj byo jak decyzja, co zrobi z jedzeniem. Potrzebowaam
siy, jednak kade ustpstwo, nioso ze sob ryzyko.
Wreszcie si poddaam i gdy leaam na masywnym ku, nagle naszed mnie pewien
pomys. Miaam w zanadrzu kogo, kto mgby mi pomc. Jeli Adrian odwiedziby mnie
w snach, mogabym powiedzie mu co si stao. To prawda, powiedziaam mu, eby
trzyma si ode mnie z daleka, jednak nigdy przedtem mnie nie sucha. Dlaczego tym
razem mogoby by inaczej? Skupiaam si na nim, jak tylko mogam kiedy czekaam na
nadejcie snu, tak jakby moje myli mogy wysa jaki rodzaj sygnau, ktry go wezwie.
Nie zadziaao. Moje sny nie zostay odwiedzone i kiedy si obudziam, zaskoczyo mnie to
jak zostaam zraniona. Pomimo, e Adrian zauroczy si Avery, wci przypominaam sobie
jak uprzejmy by dla Jill, kiedy ostatnio ich widziaam. Martwi si rwnie Liss i nie
prezentowa swojego typowego, beztroskiego zuchwalstwa. By powany i szczerze
mwic, sodki. Poczuam gul wewntrz garda. Nawet jeli nie interesowaam si nim z

- 180 -

romantycznego punktu widzenia, to wci traktowaam go le. Straciam i nasz przyja


jak i moliwo zdobycia pomocy, jakiej mgby mi udzieli.
Delikatny szelest papieru wyrwa mnie z zamylenia i podniosam si w gr. Kto
znajdowa si w salonie, siedzc na sofie tak, e by skierowany do mnie plecami i zajo mi
tylko chwil, by rozpozna, kto to. Dymitr.
Co ty tutaj robisz? - zapytaam, podnoszc si z ka. W swoim pprzytomnym
stanie, nawet nie zauwayam mdoci.
Czekam, a si obudzisz. - powiedzia, nie zawracajc sobie gowy spojrzeniem w
moj stron. By zbyt pewny siebie, sdzc, e nie jestem w stanie go zaatakowa,
tak jak powinien sdzi.
Brzmi nudno.
Weszam do salonu, przesuwajc si jak najdalej od niego i opierajc si o cian.
Skrzyowaam rce na piersi, znw chonc otuch, ktr dawaa ta pozycja.
Nie byo tak le. Miaem towarzystwo.
Spojrza na mnie i podnis ksik. Western. Myl, e to zszokowao mnie bardziej ni
jego zmieniona postawa. Byo w tym co normalnego. Kocha westerny, ju kiedy by
dampirem i czsto dokuczaam mu, mwic, e chce zosta kowbojem. W jaki sposb,
wyobraaam sobie, e to hobby zniknie po tym, jak zosta przemieniony. Pojawia si we
mnie irracjonalna nadzieja i spojrzaam na jego twarz, szukajc jakiej radykalnej zmiany,
jak gdyby powrci do swojego poprzedniego stanu, podczas mojego snu. Moe ostatnie
ptora miesica byo snem.
Nie. Spoglday na mnie czerwone oczy i twardy wyraz twarzy. Moje nadzieje si rozwiay.
Spaa przez dugi czas. - Doda. Spojrzaam w okno. Cakowita czer. Cholera.
Chciaam tylko dwugodzinnej, budujcej moje siy drzemki. - I jada.
Rozbawienie w jego gosie zadziaao mi na nerwy.
Tak. No c, jestem pijawk jeli chodzi o pepperoni. Czego chcesz?
Zaznaczy miejsce w ksice zakadk i pooy j na stole.
Zobaczy si z tob.
Serio? Mylaam, e twoim jedynym celem jest zrobienie ze mnie jednego z ywych
trupw.
Nie potwierdzi tego, co byo lekko frustrujce. Nienawidziam tego uczucia, gdy co co
powiedziaam byo ignorowane. Zamiast tego, prbowa sprawi bym usiada.
Nie jeste zmczona tym wiecznym staniem?
Dopiero si obudziam. Poza tym, jeli mog spdzi godziny na rozrzucaniu mebli
po pokoju, odrobina stania to nic takiego.
Nie wiedziaam czemu wyrzucaam z siebie dowcipne uwagi. Szczerze mwic, ze wzgldu
na sytuacj, powinnam go zignorowa. Powinnam zosta cicho, zamiast gra w t gr.
Myl, e odya we mnie nadzieja i mwic w sposb w jaki zwykam robi to dawniej,
- 181 -

oczekiwaam otrzyma odpowied od starego Dymitra. Stumiam westchnienie. Znw


zapomniaam lekcje Dymitra. Strzygi nie byy tymi samymi osobami, co przedtem.
Odrobina siedzenia to te nic takiego. - odpar - Mwiem ci ju przedtem, e nie
mam zamiaru ci skrzywdzi.
Sowo skrzywdzi jest bardzo subiektywnym pojciem. - W nagej potrzebie
pokazania, e jestem nieustraszona, przeszam przez pokj i usiadam na krzele,
naprzeciw niego. - Zadowolony?
Pokrci gow i kilka brzowych wosw ucieko z miejsca, w ktrym zwiza je w may
kucyk.
Wci jeste pikna, nawet po walce i spaniu. - Jego oczy zwrciy si w stron
ubra, ktre rozrzuciam po pododze. - Nie podobaj ci si?
Nie jestem tutaj, by bawi si z tob w przebieranie. Ubrania od projektantw nie
przekonaj mnie do przyjcia czonkostwa w klubie strzyg.
Obdarzy mnie dugim, przenikliwym spojrzeniem.
Dlaczego mi nie ufasz?
Spojrzaam na niego, ale mj wzrok przepeniao niedowierzanie.
Jak moesz o to pyta? Uprowadzie mnie. Zabijasz niewinnych ludzi, by
przetrwa. Nie jeste t sam osob.
Jestem lepszy. Mwiem ci. A mwic o niewinnoci - wzruszy ramionami - Tak
naprawd, nikt nie jest prawdziwie niewinny. Poza tym, wiat jest stworzony dla
drapienikw i ich ofiar. Silniejsi podbijaj sabszych. To cz naturalnego
porzdku. Jeli si nie myl, to sama bya w to wtajemniczona.
Spojrzaam w dal. W szkole, moim ulubionym przedmiotem, ktry nie przygotowywa mnie
do bycia stranikiem bya biologia. Uwielbiaam czytanie o zachowaniu zwierzt,
przetrwaniu najsilniejszych. Dymitr by moim samcem alfa, silniejszym ni jego
konkurenci.
To co innego - odpowiedziaam.
Jednak nie w sposb, o ktrym mylisz. Dlaczego picie krwi miaoby by dla ciebie
takie straszne? Widziaa jak moroje to robi. Pozwolia by moroje zrobili to z tob.
Wzdrygnam si, nie chcc zagbia si w to, jak pozwalaam Lissie pi moj krew
podczas naszego pobytu wrd ludzi. A ju na pewno nie chciaam myle o endorfinach,
ktre si wydzielay i od ktrych prawie si uzaleniam.
Oni nie zabijaj.
Nie, oni odpuszczaj. To niewiarygodne. - powiedzia. Zamkn oczy na moment i
po chwili znw je otworzy. - Picie krwi patrzenie jak czyje ycie ucieka z ciaa i
zostaje w twoim to najwspanialsze dowiadczenie na wiecie.
Suchanie, jak opowiada o zabijaniu, powikszyo moje nudnoci.
To chore i ze.
- 182 -

To stao si tak szybko, e nie miaam czasu by zareagowa. Dymitr podnis si i chwyci
mnie, przycigajc do siebie i popychajc mnie na sof. Z rk, wok mojego ciaa,
usadowi si w poowie przy mnie i w poowie nade mn. Byam zbyt oszoomiona, by si
poruszy.
Nie, nie jest. W tym punkcie musisz mi zaufa. Pokochasz to. Chc by z tob, Rose.
Moglibymy naprawd by razem, wolni od zasad, ktre narzucaj nam inni. Teraz
moemy by razem, najsilniejszy z silnych, czegokolwiek zapragniemy - bdzie
nasze. W ostatecznoci moemy by tak silni jak Galina. Moemy mie miejsce
takie jak to, w caoci twoje.
Podczas, gdy jego blada skra wci bya zimna, jego ciar, ktry czuam na caym moim
ciele by ciepy. Czerwie w jego oczach, byszczaa, gdy widziaam j z tej odlegoci i
kiedy mwi, mogam zauway ky wewntrz jego ust. Byam przyzwyczajona do ich
widoku u morojw, jednak u niego to byo obrzydliwe. Przez chwil bawiam si
pomysem, e sprbuj uciec, jednak szybko go odrzuciam. Jeli Dymitr chce mnie tu
trzyma, pozostan tutaj.

Nie potrzebuj adnej z tych rzeczy - odpowiedziaam.


Nie chcesz mnie? - powiedzia ze zoliwym umiechem. - Kiedy mnie chciaa.
Nie - odpowiedziaam, wiedzc, e kami.
Wic czego chcesz? Wrci do Akademii? Suy morojom, ktrzy nara ci na
niebezpieczestwo, bez mrugnicia okiem? Jeli chciaa y w ten sposb, to po co
tu przybya?
Przybyam tu by ci uwolni.
Jestem wolny - odpar - I jeli naprawd chciaa mnie zabi, powinna to ju zrobi.
- Przesun si delikatnie i zbliy usta do mojej szyi. - Przypumy, e to prawda.
e jeste w stanie mnie zabi, w tym momencie. e jeste w stanie uciec. Co
pniej? Wrcisz do domu? Wrcisz do Lissy i pozwolisz jej kontynuowa
wszczepianie wewntrz siebie ducha?
Nie wiem - odparam sztywno. I taka bya prawda. Moje plany nigdy nie wybiegay
poza znalezienie go.
To ci pochonie, wiesz o tym. Tak dugo jak bdzie kontynuowaa uywanie magii,
bez wzgldu na to jak daleko od niej si znajdziesz, zawsze bdziesz czua tego
efekty. Przynajmniej dopki bdzie ya.

Zesztywniaam w jego ramionach i popatrzyam w dal.


Co to znaczy? Masz zamiar doczy do Nathana i zacz na ni polowa?
To co si z ni stanie to nie mj problem - odpar. - Ty nim jeste. Jeli zostaniesz
oywiona, Lissa nigdy wicej nie bdzie dla ciebie postrachem. Bdziesz wolna.
Wi zostanie zniszczona.
A co bdzie z ni? Zostanie sama.
Jak ju powiedziaem, to nie mj problem. Bycie z tob nim jest.
Tak? Wiesz, ja nie chce by z tob.
Zwrci moj twarz ku sobie, tak e znw patrzylimy na siebie. Po raz drugi, czuam
dziwne uczucie bycia i nie bycia z Dymitrem. Mio i strach.
Zmruy oczy.

- 183 -

Nie wierz ci.


Wierz w co chcesz. Ju ci nie potrzebuj.
Jego usta uoyy si w jeden z tych strasznych, wymuszonych umiechw.
Kamiesz. Wiem to. Zawsze wiedziaem, kiedy to robia.
Taka jest prawda. Pragnam ci, kiedy. Nie potrzebuj ci teraz.
Jeli bd to powtarza, to moe stanie si prawd.
Zbliy si do mnie i zamaram. Jeli poruszyabym si choby na centymetr nasze usta by
si dotkny.
Mj wygld zewntrzny, moja sia, tak, to co innego. Jestem lepszy. Jednak poza
tym, jestem taki sam, Roza. Moje wntrze si nie zmienio. Wi midzy nami si
nie zmienia. Po prostu, jeszcze tego nie dostrzegasz.
Wszystko si zmienio. - z jego ustami tak blisko mnie, mogam myle tylko o
pocaunku, ktry mi podarowa, kiedy by tu po raz ostatni. Nie, nie, nie. Nie myl o
tym.
Jeli si tak zmieniem, to dlaczego nie zmusiem ci do przemiany? Dlaczego
pozostawiem ci wybr?
artobliwa odpowied bya na moich ustach i nagle znika. To byo doskonae pytanie.
Dlaczego dawa mi wybr? Strzygi nie pozostawiay ofiarom adnego wyboru. Zabijaj
bezlitonie i zdobywaj to, czego pragn. Jeli Dymitr naprawd chcia ebym do niego
doczya, powinien mnie przemieni zaraz po tym jak mnie mia. Min ju dzie a on
otoczy mnie luksusem. Tylko dlaczego? Jeliby mnie przemieni, bez wtpienia staabym
si taka jak on. Dziki temu, wszystko byoby prostsze ni teraz.
Trwaam w ciszy, a on kontynuowa mwienie.
A jeli tak si zmieniem, to dlaczego wczeniej oddaa pocaunek? - Wci nie
wiedziaam co powiedzie i to sprawio, e jego umiech sta si jeszcze szerszy. Nie odpowiedziaa. Wiesz, e mam racj.
Nagle jego usta, znw odnalazy moje. Cicho zaprotestowaam i nadaremnie prbowaam
uciec z jego obj. By zbyt silny i po chwili, nie chciaam uciec. Znw zalao mnie to
uczucie. Jego usta byy zimne, jednak pocaunek rozpali ogie midzy nami. Ogie i ld. I
mia racj, oddaam pocaunek.
Racjonalna cz mnie, z desperacj krzyczaa, e to co robilimy byo ze. Ostatnim razem
zakoczy pocaunek, nim cokolwiek miao szans si zdarzy. Nie tym razem. Gdy
kontynuowalimy caowanie, racjonalna cz mnie stawaa si coraz cichsza. Cz mnie,
ktra zawsze kochaa Dymitra zaja jej miejsce, nie posiadajc si z radoci, ze sposobu w
jakim jego ciao naciskao na moje, ze sposobu w jakim dotyka moich wosw, pozwalajc
swoim palcom zaplta si wewntrz nich. Jego druga rka zsuna si pod moj koszul,
zimno wobec ciepa mojej skry. Przybliyam si do niego i poczuam, e pocaunki si
zmieniaj, kiedy jego podanie wzio gr.
Wtedy, w samym rodku tego wszystkiego, mj jzyk delikatnie dotkn ostrego kraca
jednego z jego kw. To byo dla mnie jak zimny prysznic. Z najwiksz iloci siy, jak
zdoaam zgromadzi, szarpnam gow z dala od niego, wycofujc si z pocaunku.
- 184 -

Mogam tylko zgadywa, e jego kontrola bya osabiona, pozwalajc mi na t niewielk


ucieczk.
Mj oddech by ciki, cae moje ciao wci go podao. Jednak mj umys, by t czci
mnie, ktra zachowaa kontrol, przynajmniej teraz. Boe, c ja robiam? To nie Dymitr,
ktrego znaa. To nie on. Caowaam potwora. Jednak moje ciao nie byo tego takie
pewne.
Nie - wyszeptaam, zaskoczona jak aonie i bagalnie brzmiaam. - Nie, nie
moemy tego zrobi.
Jeste pewna? - Jego rka wci bya w moich wosach i z uyciem swojej siy
obrci moj gow, tak e znw patrzylimy sobie w oczy. - Nie wydajesz si tego
aowa. Wszystko moe by tak jak przedtem tak jak byo w chatce. Z pewnoci
tego pragniesz.
Chatka
Nie - powtrzyam. - Nie chc tego.
Przycisn wargi do mojej szyi i zaskakujco delikatnie obdarowywa mnie pocaunkami,
przesuwajc swoje usta coraz niej. Znowu poczuam, e moje ciao go pragnie.
Nienawidziam siebie za t sabo.
A co z tym? - powiedzia szeptem, ktry ledwo usyszaam. - Chcesz tego?
Co
Poczuam to. Ostre ugryzienie jego zbw, gdy zamkn swoje usta na mojej szyi. Przez
sekund bl by rozdzierajcy, okropny. I chwil pniej bl znikn, sam z siebie.
Wypenia mnie gorczka radoci i rozkoszy. To byo takie sodkie. Nigdy nie czuam nic
tak wspaniaego, w caym moim yciu. Troch przypominao mi to, gdy Lissa pia moj
krew. Byo niesamowicie, jednak porwnujc, to byo dziesiciokrotnie lepsze. A nawet o
stokro lepsze. Ugryzienie strzygi byo o wiele lepsze ni to samo od moroja. To byo jak
bycie zakochanym po raz pierwszy, to wypeniajce ci bez reszty, pene radoci uczucie.
Kiedy odsun si ode mnie, czuam si jakby wszelkie szczcie i wspaniao wiata
wyparoway. Przesun rk po ustach, a ja wytrzeszczyam na niego oczy. Wstpnie
pragnam zapyta czemu przesta, jednak chwil pniej, powoli walczyam z
oszaamiajc radoci, ktra wypenia mnie po jego ugryzieniu.
Dlaczego Co - zaczam bekota - powiedziae, e to bdzie mj wybr.
To wci jest twj wybr - powiedzia. Jego oczy byy rozszerzone i ciko
oddycha. By poruszony tak samo jak ja. - Nie robi tego by ci oywi, Roza.
Ugryzienie takie jak to ci nie zmieni. To no wiesz, to jest dla zabawy.
Wtedy jego usta powrciy do mojej szyi, by znw napi si mojej krwi i przestaam
rozumie co si ze mn dzieje.
Tumaczenie: Morphine

- 185 -

Rozdzia dwudziesty
PO TYM DNI BYY jakby snem. W rzeczywistoci, nie mogam nawet szczerze
powiedzie ile ich upyno. Moe jeden. Moe sto. Straciam rachub dni, z reszt nocy
te. Mj czas dzieli si tylko na ten z Dymitrem, lub bez-Dymitra. By on caym moim
wiatem. Kiedy go nie byo, czas stawa si udrk. Spdzaam je najlepiej jak mogam, ale
wydaway si cign w nieskoczono. W tym czasie, moim najlepszym przyjacielem
byo TV. Godzinami leaam na kanapie, tylko czciowo ledzc, co si dzieje. Tak, jak
naleao si spodziewa, biorc pod uwag luksus apartamentu miaam dostp do telewizji
satelitarnej, co znaczyo tyle, e waciwie odbieralimy niektre amerykaskie programy.
Jednak przez wikszo czasu nie byam pewna, czy to rzeczywicie robi mi jak rnic,
czy uywano jzyka rosyjskiego, czy angielskiego.
Inna wci okresowo mnie sprawdzaa. Przynosia mi posiki i robia moje pranie - teraz
nosiam sukienki - i czekaa w pobliu, w ten swj cichy sposb, eby upewni si czy nie
potrzebowaam czego jeszcze. Nigdy nie potrzebowaam niczego, a przynajmniej nie od
niej. Potrzebowaam tylko Dymitra. Za kadym razem, gdy wychodzia, jaka odlega cz
mnie przypominaa sobie, e miaam co zrobi... i za ni, to byo to. Miaam jaki plan,
eby znale wyjcie i wykorzysta j do ucieczki, prawda? Teraz, ju ten plan mnie nie
interesowa. Miaam wraenie, e za duo byoby z tym zachodu.
I wtedy, nareszcie, Dymitr skada mi wizyt i monotonia si koczya. Leelimy razem na
moim ku, oplecieni swoimi ramionami. Nigdy nie uprawialimy seksu, ale caowalimy,
dotykalimy i zatracalimy si w zachwycie nad swoimi ciaami - czasami z bardzo
niewielk iloci ubra. Po chwili, ciko mi byo uwierzy, e kiedy baam si jego
nowego wygldu. Pewnie, oczy byy troch straszne, ale nadal by wspaniay... nadal
niewiarygodnie seksowny. A po tym, jak rozmawialimy i obciskiwalimy przez jaki czas
- czasem caymi godzinami - pozwalaam mu si ugry. Wtedy dostawaam tego
napywu... tej wspaniaej, przeszywajcej fali substancji chemicznych, ktre odsuway ode
mnie wszystkie moje problemy. Jeeli kiedykolwiek miaam wtpliwoci co do istnienia
Boga, rozwieway si one wanie w tych momentach. Z pewnoci go wwczas
dosigaam. To byo niebo.
Poka swoj szyj - powiedzia pewnego dnia.
Leelimy razem tak, jak zwykle. Byam na boku, a on wtuli si w moje plecy, z jedn rk
owinit wok mojej talii. Przekrciam si i zebraam wosy z szyi i dekoltu. Sukienka,
ktr dzisiaj miaam na sobie bya letni sukienk bez plecw, w kolorze granatowym,
zrobion z jakiego cienkiego, przylegajcego do ciaa materiau.
Ju? - zapytaam.
Zwykle mnie nie gryz, a do koca swoich wizyt. Podczas gdy cz mnie pragna tego i
czekaa z niecierpliwoci, aby znowu poczu tej haj, tak jakby cieszyam si tymi chwilami
przed tym. To byo, kiedy endorfiny w moim systemie byy na najniszym poziomie, wic
byam w stanie prowadzi swego rodzaju rozmow. A rozmawialimy o walkach, w ktrych
bralimy udzia albo o yciu, jakie wyobraa sobie dla nas, kiedy zostan strzyg. Nic zbyt
uczuciowego - ale mimo wszystko byo to przyjemne.
Napiam si teraz przed ugryzieniem, wyginajc w gr w oczekiwaniu. Ku mojemu
zaskoczeniu, nie pochyli si i nie zatopi we mnie swoich zbw. Sign do kieszeni i
- 186 -

wyj naszyjnik. By zarwno biay, zoty i platynowy - nie potrafiam stwierdzi, ktry z
tych - i mia trzy ciemnoniebieskie szafiry wielkoci wierdolarwek. Przynis mi duo
biuterii w tym tygodniu i przysigam, e kady nastpny prezent by pikniejszy od
poprzedniego.
Zachwycaam si jego urod i sposobem, w jaki niebieskie kamienie byszczay w wietle.
Przyoy naszyjnik do mojej skry i zapi go z tyu szyi. Kierujc palce wzdu kocw
naszyjnika, pokiwa gow z uznaniem.
Pikne. - Jego palce przesuway si powoli do jednego z ramiczek sukienki. Wli zgn pod nie swoj do, wywoujc na mojej skrze dreszcze. - Pasuje.
Umiechnam si. Za starych czasw, Dymitr prawie nigdy nie dawa mi prezentw. Nie
mia na to rodkw, a ja i tak ich nie chciaam. Teraz byam bezustannie oszaamiana
prezentami, ktre wydawa si mie z kad wizyt.
Gdzie to dostae? - zapytaam.
Metal by zimny dla mojej zarumienionej skry, ale jego temperatura nie bya nawet
zbliona do palcw Dymitra.
Umiechn si przebiegle.
Mam swoje rda.
Upominajcy gos w mojej gowie, ktremu czasem udawao si przedosta przez mg, w
ktrej yam, zauway, e byam zwizana z jakim rodzajem wampirzego gangstera. Te
ostrzeenia byy pilne. Zgniotam je i ponownie zatopiam w marzycielskiej chmurze mojej
egzystencji. Jak mogam by zmartwiona, kiedy naszyjnik by taki pikny? Nagle co
wydao mi si zabawne.
Jeste dokadnie jak Abe.
Kto?
Ten facet, ktrego poznaam. Abe Mazur. Jest kim w rodzaju szefa mafii... ledzi
mnie.
Dymitr zesztywnia.
Abe Mazur ci ledzi?
Nie lubiam tego cienia, ktry teraz przykry ca jego twarz.
Tak. I co z tego?
Dlaczego? Czego chcia od ciebie?
Nie wiem. Chcia si dowiedzie dlaczego byam w Rosji, ale ostatecznie si podda
i po prostu chcia, ebym wyjechaa. Myl, e kto z domu go wynaj, eby mnie
odnalaz.
Nie chc, eby si krcia w pobliu Abe Mazura. On jest niebezpieczny.
Dymitr by zy, a ja tego nienawidziam. Chwil pniej, ta wcieko znikna i ponownie
dotkn palcami mojego ramienia, po czym strci ramiczko w d.
- 187 -

Oczywicie tacy ludzie nie bd adnym kopotem, kiedy zostaniesz przebudzona.


Gdzie z tyu mojej gowy zastanawiaam si, czy Dymitr zna odpowiedzi, ktrych
chciaam na temat Abe - na temat tego, co Abe robi. Ale rozmawianie o Abe denerwowao
Dymitra, a ja wzdrygaam si na sam myl o tym. Lepiej szybko zmieni temat.
Co dzisiaj robie? - zapytaam, bdc pod wraeniem, e umiaam nawiza tak
zwyczajn i mi rozmow. Pomidzy endorfinami, a tym jak mnie dotyka, trudno
byo si skoncentrowa.
Zlecenia dla Galiny. Obiad.
Obiad. Ofiara. Skrzywiam si. Uczucia, ktre mnie do tego zainspiroway, nie byy a tak
wstrtne jak... zazdro.
Pijesz z nich... dla zabawy?
Skierowa swoje usta ku mojej szyi, zbami dranic skr, ale nie gryzc. Sapnam i
przycisnam si bliej do niego.
Nie, Roza. Oni s jedzeniem, to wszystko. To szybko si koczy. Jeste jedyn, z
ktrej czerpi przyjemno.
Poczuam prn satysfakcj a ten irytujcy gos w mojej gowie zauway, e jest to
niewiarygodnie chore i pokrcone. Miaam co w rodzaju nadziei, e wkrtce mnie ugryzie.
To zazwyczaj zamykao ten racjonalny gos. Signam do gry i dotknam jego twarzy, a
wtedy skierowaam rk do tych wspaniaych, mikkich wosw, ktre zawsze kochaam.
Cigle chcesz mnie przebudzi... ale nie bdziemy w stanie wicej tego robi. Strzy gi nie pij z siebie nawzajem, prawda?
Nie - potwierdzi. - Ale bdzie warto. Moemy robi duo wicej...
Zostawi "duo wicej" mojej wyobrani i przebiegy przeze mnie przyjemne dreszcze.
Caowanie i picie krwi byo upajajce, ale byy czasem dni, kiedy chciaam, no c...
wicej.
Wspomnienia tego, jak si kochalimy nawiedzay mnie, gdy tak si do siebie zblialimy i
pragnam zrobi to ponownie. Bez wzgldu na przyczyn, nigdy nie uprawialimy seksu,
nie wane jak namitnie si sprawy miay. Nie byam pewna, czy uywa tego jako zachty,
bym zgodzia si na przemian, czy moe bya jaka niekompatybilno pomidzy strzyg a
dampirem. Czy yjcy z martwym mogli to zrobi? 26 Kiedy, uznaabym seks z jednym z
nich za absolutnie odraajcy. Teraz... po prostu nie mylaam za duo o powikaniach. Ale
pomimo tego, e nie stara si o seks, czasem drani mnie swoimi pieszczotami, dotykajc
moich ud i klatki piersiowej, i innych niebezpiecznych miejsc. Dodatkowo przypomina mi
jak to byo wtedy, jak niezwyke to byo, jak si czuy nasze ciaa... Jego gadanie o tych
rzeczach byo jednak bardziej irytujce ni czue.
W chwilach, gdy byam pprzytomna, szczerze dziwiam si, e jeszcze nie pozwoliam mu
si przemieni. Mga z endorfin sprawiaa, e zgadzaam si niemal na wszystko inne, czego
chcia. Prdko wpadam w wir ochoty, aby ubiera si dla niego. Siedziaam w moim
pozacanym wizieniu i akceptowaam to, e przez wszystkie dni mia jak ofiar. Jednak
nawet w chwilach, gdy byam wprost nieprzytomna od endorfin, nie potrafiam zgodzi si
26

Nekrofilka! Swoj drog, ciekawe jaka to moga by niekompatybilno? Chocia chyba lepiej nie wiedzie - przyp. Szazi
- 188 -

na przemian. Jaka maa cz wewntrz mnie wci odmawiaa ustpienia. Przez


wikszo czasu lekceway moj odmow, jakby bya artem. Ale czasami - nie czsto kiedy si nie zgadzaam, widziaam iskr zoci w jego oczach. Te chwile mnie przeraay.
O to tutaj chodzi - droczyam si. - To chwyt marketingowy. ycie wieczne. Bycie
niezwycionym. Nic nie stanie na naszej drodze.
To nie jest art - powiedzia. Ups. Moje zlekcewaenie z powrotem wywoao u nie go t twardo. Podanie i czuo, jeszcze przed chwil wymalowane na jego twa rzy, teraz zostay poamane na tysice kawakw i zdmuchnite daleko std. Rce,
ktre dopiero co mnie gaskay, nagle zapay moje nadgarstki i trzymay na miejscu,
kiedy si pochyla. - Nie moemy zosta jak teraz na zawsze. Nie moesz tu zosta
na zawsze.
ou, ten gos krzycza: Uwaaj. To nie brzmiao zbyt dobrze. Jego ucisk bola i czsto
zastanawiaam si, czy to byo w jego zamiarze, czy po prostu nic nie mg poradzi na
swoj gwatowno. Kiedy w kocu mnie uwolni, objam ramionami jego szyj i
prbowaam go pocaowa.
Moemy o tym porozmawia pniej?
Gdy nasze usta si spotkay, pomidzy nami wybuchn ogie, a przez moje ciao
przepyna naga potrzeba. Mogam stwierdzi, e ogarno go podobne podanie, ale par
sekund pniej je przerwa. Zimna irytacja dalej bya widoczna na jego twarzy.
Chod - powiedzia, wyszarpujc si ode mnie. - Idziemy.
Wsta, a ja gapiam si gupio za nim.
Dokd idziemy?
Na zewntrz.
Usiadam na ku oniemiaa.
Na... na zewntrz? Ale.. to nie jest dozwolone. Nie moemy.
Moemy robi wszystko co chc - straci nad sob panowanie.
Wycign rk i pomg mi wsta. Podyam za nim do drzwi. By tak zrczny przy
blokowaniu mnie od klawiatury jak Inna, 27 nie eby to teraz miao jakiekolwiek znaczenie.
Nie byo szans ebym jeszcze moga kiedykolwiek zapamita tak dugi cig.
Drzwi ponownie klikny i wyprowadzi mnie na zewntrz. Gapiam si w zdumieniu, mj
oszoomiony mzg cigle prbowa przetworzy t niespodziewan wolno. Jak
zauwayam pewnego dnia, drzwi prowadziy do krtkiego korytarza zakoczonego
kolejnymi drzwiami. Rwnie byy cikie i miay blokad klawiatury. Dymitr je otworzy i
mogabym si zaoy, e te drzwi miay rne kody.
Biorc mnie za rami, poprowadzi przez te drzwi do kolejnego korytarza. Pomimo jego
mocnego ucisku, nie mogam nic na to poradzi, ale wryo mnie w miejsce. Nie powinnam
by zaskoczona bogactwem, wobec ktrego nagle stanam. Jakby nie patrze, tutaj
mieszkaam w luksusowym apartamencie na ostatnim pitrze. Ale korytarz prowadzcy z
27

Hahaha. To ta od Love, Hot end so on? :D Fly like you do it, like youre high, like you try, like you do it, like a woman!
Jejeje, pewnie robia koncerty Rose i tak j blokowaa - przyp. Szazi
- 189 -

mojego pokoju by surowy i mia przemysowy wygld i jako wyobraaam sobie reszt
domu jako rwnie przemysow i przypominajc wizienie.
Nie przypomina. Zamiast tego, czuam si jakbym bya w jakim starym filmie z rodzaju
tych, w ktrych ludzie chodzili sobie na herbatk w salonie. Luksusowy dywan by pokryty
zotym wzorem konia wycigowego, rozcignitego w obie strony korytarza. Obrazy,
wygldajce na zabytkowe, wisiay na cianach ukazujc ludzi sprzed wielu wiekw w
wyszukanych ubraniach, przy ktrych moje sukienki wyglday tanio i pospolicie. Cae to
miejsce owietlone byo maymi yrandolami, ktre rozmieszczono wzdu sufitu co jakie
dwa metry. Krysztay w ksztacie kropel ez odbijay wiato od swojej powierzchni,
rozpraszajc mae plamki tcz po cianach. Wpatrywaam si zauroczona na to lnienie i ten
kolor i prawdopodobnie dlatego wanie nie zauwayam jeszcze jednego "dodatku" na
korytarzu.
Co ty robisz?
Ostry dwik gosu Nathana wycign mnie z krysztaowego transu. Opiera si o cian
naprzeciwko moich drzwi i widzc nas natychmiast si wyprostowa. Mia ten sam okrutny
wyraz twarzy, ktry by charakterystyczny dla strzyg, ten sam, ktry czasem widziaam u
Dymitra, nie wane jak czarujcy i uprzejmy czasem si wydawa.
Dymitr zesztywnia i przyj obronn postaw.
Zabieram j na spacer. - Brzmia jakby mwi o psie, ale mj strach przed Nathanem
przebi jakkolwiek obraz, jak mogam wzi.
To jest sprzeczne z zasadami - powiedzia Nathan. - Ju wystarczajco ze jest to, e
nadal j tu trzymasz. Galina wydaa ci rozkazy, eby j trzyma zamknit. Nie potrzebujemy jaki samotnych dampirw krccych si wok.
Dymitr kiwn w moj stron.
Czy ona wyglda jak zagroenie?
Oczy Nathana skieroway si na mnie. Nie byam cakiem pewna co zobaczy. Nie
sdziam, ebym wygldaa a tak inaczej, ale may umieszek pojawi si na jego ustach,
ktry od razu znikn kiedy ponownie zwrci si do Dymitra.
Nie, ale kazano mi niaczy te drzwi i nie zamierzam pakowa si w kopoty dla
twojej szkolnej wycieczki.
Dogadam si z Galin. Powiem jej, e ci obezwadniem. - Dymitr posa mu wypeniony jadem szeroki umiech. - Nie powinno jej by tak ciko w to uwierzy.
Spojrzenie, ktre Nathan posa Dymitrowi, sprawio e niewiadomie odsuwaam si do
tyu, dopki nie uderzyam w cian.
Jeste taki pewny siebie. Nie przebudziem ci po to, eby mg si zachowywa
jakby tutaj rzdzi. Zrobiem to po to, eby mg uy swojej siy i wewntrznej
wiedzy. Powiniene odpowiada przede mn.
Dymitr wzruszy ramionami. Biorc mnie za rk, zacz si odwraca.
Nie moja wina, e nie jeste wystarczajco silny eby mnie do tego zmusi .
- 190 -

To wanie wtedy Nathan rzuci si na Dymitra. Dymitr odpowiedzia na atak tak szybko, e
sdz, i wiedzia e to si stanie. Natychmiast uwolni moj rk, odwrci si eby zapa
Nathana i rzuci drug strzyg w cian. Nathan od razu si podnis - potrzeba byo wicej
ni tego rodzaju uderzenia, eby ruszy kogo takiego jak on - ale Dymitr by gotowy.
Uderzy Nathana w nos - raz, drugi, a potem trzeci raz, wszystko w szybkiej serii. Nathan
upad, jego twarz pokrywaa krew. Dymitr kopn go mocno w brzuch i pochyli si nad
nim.
Nawet tego nie prbuj - powiedzia Dymitr. - Przegrasz - star krew Nathana z rki, a
potem ponownie wplt swoje palce w moje. - Powiedziaem ci, dogadam si z Gali n. Ale dziki za trosk.
Dymitr si odwrci, najwyraniej nie spodziewajc si ju wicej atakw. I ich nie byo.
Ale kiedy zaczam i za nim, rzuciam Nathanowi szybkie spojrzenie przez rami.
Siedzia na pododze, a jego oczy sztyletoway Dymitra. Byam cakiem pewna, e nigdy
przedtem nie widziaam spojrzenia penego tak czystej nienawici - przynajmniej dopki nie
zwrci swojego wzroku na mnie. Zalao mnie zimno i potknam si prbujc nady za
Dymitrem.
Gos Nathana zabrzmia za nami dononie.
Nie jeste bezpieczny! adne z was nie jest. Ona jest tylko lunchem, Bielikow. Lun chem.
Rka Dymitra zacisna si na mojej i zwikszy tempo. Mogam czu furi wydzielajc
si od niego i nagle nie byam pewna, kogo powinnam si ba bardziej: Nathana czy
Dymitra. Dymitr by bogiem, ywy czy nieumary. W przeszoci widziaam go atakujcego
przeciwnikw bez strachu czy wahania. Zawsze by wspaniay, zachowujc si dokadnie
tak odwanie, jak to powiedziaam jego rodzinie. Ale przez cay ten czas, zawsze mia
uzasadniony powd do walki - zazwyczaj bya to samoobrona. 28 Jego konfrontacja z
Nathanem bya jednak czym wicej. To bya prba udowodnienia swojej dominacji i
szansa do rozlewu krwi. Dymitr wydawa si tym cieszy. Co jeli zdecydowaby w ten
sposb zwrci si przeciwko mnie? Co jeli moje cige odmowy popchn go do tortur i
skrzywdzi mnie zanim si w kocu zgodz?
Nathan mnie przeraa - powiedziaam, nie chcc by Dymitr si dowiedzia, e jego
rwnie si boj. Czuam si saba i zupenie bezbronna, co nie zdarzao mi si zbyt
czsto. Zazwyczaj byam gotowa przyj kade wyzwanie, nie wane jak rozpaczli we.
Nie dotknie ci - powiedzia ostro Dymitr. - Nie masz si czym martwi.
Doszlimy do schodw. Po kilku krokach, stao si jasne e nie bd zdolna poradzi sobie
z czterema kondygnacjami. Obok odurzenia w jakim utrzymyway mnie jego ugryzienia,
czsta utrata krwi mnie osabiaa i zbieraa swoje niwo (czyt. miaa swoje skutki uboczne przyp. Szazi. w postaci bezmzgowia i chorej wyobrani :P - przyp. Ginger). Bez adnego
sowa, Dymitr wzi mnie na rce i bez wysiku znis na d, delikatnie stawiajc mnie
kiedy doszlimy do najniszej klatki schodowej.
Parter budynku sprawia takie samo wyniose wraenie jak korytarz na grze. Wejcie miao
wielki sklepiony sufit z wyszukanym yrandolem, ktry przymi te mae, ktre wczeniej
28

Endriu Lepper pewnie w tym macza swoje paluchy, widzicie, polityka jest wszdzie! - przyp. Szazi
- 191 -

widziaam. Przed nami pojawiy si ozdobne podwjne drzwi, dopasowane do okien z


witraami. Przed nami rwnie pojawia si kolejna strzyga, mczyzna siedzcy na krzele,
widocznie penicy sub. W jego pobliu, umieszczony w cianie by panel z przyciskami
i migotajcymi wiatekami. Nowoczesny system zabezpiecze umieszczony wrd tego
penego uroku starego wiata.
Zesztywnia kiedy podeszlimy i najpierw pomylaam, e to by naturalny straniczy
odruch - dopki nie zobaczyam jego twarzy. To bya ta strzyga, ktr torturowaam tej
pierwszej nocy w Nowosybirsku, ta, ktr wysaam eby powiedzia Dymitrowi, e go
szukam. Odrobin wydyma usta, kiedy napotka mj wzrok.
Rose Hathaway - powiedzia. - Pamitam twoje imi - dokadnie tak jak mi kazaa.
Oprcz tego, nie powiedzia nic wicej, ale mocniej cisnam rk Dymitra, kiedy
odchodzilimy. Oczy strzygi nawet na chwil mnie nie opuciy, dopki nie wyszlimy na
zewntrz i zamkny si za nami drzwi.

On chce mnie zabi - powiedziaam Dymitrowi.


Wszystkie strzygi chc ci zabi - odpowiedzia Dymitr.
On naprawd chce... torturowaam go.
Wiem. Od tamtej pory popad w nieask i straci tutaj troch ze swojej pozycji.
To wcale mnie nie pociesza.

Dymitr wydawa si by tym niezainteresowany.


Marlen nie jest kim, kim powinna si przejmowa. Twoja walka z nim tylko udowodnia Galinie, e jeste tutaj niezym dodatkiem. On jest mniej wany.
Niezbyt mnie to uspokoio. Narobiam sobie zbyt wielu osobistych wrogw wrd strzyg ale przecie, to nie tak e mogam wtedy oczekiwa, e stworz sobie przyjaci wrd
strzyg.
Oczywicie bya noc. W przeciwnym wypadku Dymitr nie zabraby mnie na zewntrz.
Przez foyer pomylaam, e znajdowalimy si z przodu domu, ale rozlege ogrody
rozcigajce si wok nas sprawiy, e zaczam si zastanawia czy teraz nie bylimy na
tyach. Albo moe cay dom by owinity tym rodzajem zieleni. Bylimy otoczeni
labiryntem z ywopotu, przycitego z perfekcyjn dokadnoci. Wewntrz labiryntu
znajdoway si mae dziedzice, udekorowane fontannami lub posgami. Wszdzie byy
kwiaty i jeszcze wicej kwiatw. Powietrze byo przesiknite ich zapachem i doszam do
wniosku, e kto musia zada sobie okropnie wiele trudu, eby znale takie, ktre
zakwitay noc. Jedyny gatunek, ktry od razu rozpoznaam, to by jamin, ze swoimi
dugimi pnczami, ukwieconymi na biao, wspinajcymi si po treliaach 29 i posgach w
labiryncie.
Przez troch szlimy w milczeniu i przyapaam si na zatraceniu w romantycznoci tego
wszystkiego. Przez cay czas, kiedy z Dymitrem bylimy w szkole, pochania mnie strach
przed tym, jak pogodzi nasz zwizek z naszym obowizkiem. Chwila taka jak ta, kiedy
spacerowalimy po ogrodzie w wiosenn noc owietlon gwiazdami, wydawaa si by
fantazj zbyt szalon, eby w ogle o niej myle. Nawet bez trudnoci zwizanych ze
29

Trelia- aurowa, zazw. drewniana kratownica obronita pnczami, tworzca ciany wntrz i cigw ogrodw
barokowych i rokokowych (dzi przewanie na cianach budynkw); czsta jako motyw dekoracyjny w plastyce okresu
rokoka - przyp. Szazi
- 192 -

schodami, zbyt wiele chodzenia stawao si wyczerpujce w moim stanie. Zatrzymaam si i


westchnam.
Jestem zmczona - powiedziaam.
Dymitr rwnie si zatrzyma i pomg mi usi. Trawa bya sucha i askotaa moj skr.
Pooyam si na niej na plecach, a on doczy do mnie chwil pniej. Miaam dziwny i
przeraajcy moment djavu, przywoujc to popoudnie, kiedy robilimy na niegu anioki.
To niesamowite - powiedziaam wpatrujc si do gry w niebo. Byo czyste, a w za sigu wzroku nie byo adnych chmur. - Jakie to jest dla ciebie?
Hmm?
Jest wystarczajco jasno ebym widziaa cakiem wyranie, ale jest cigle ciemno w
porwnaniu do dnia. Twj wzrok jest lepszy od mojego. Co widzisz?
Dla mnie jest tak jasno, jakby by dzie. - Kiedy nie odpowiedziaam, doda. - Dla
ciebie te mogoby tak by.
Prbowaam sobie to wyobrazi. Czy cienie wydawayby si takie tajemnicze? Czy ksiyc
i gwiazdy wieciyby tak jasno?
Nie wiem. Tak jakby lubi ciemno.
Tylko dlatego, e nie znasz niczego lepszego.
Westchnam.
Wic opowiedz mi.
Zwrci si w moj stron i odgarn wosy z twarzy.
Rose, to doprowadza mnie do szau. Jestem zmczony tym czekaniem. Chc ebymy byli razem. Nie podoba ci si to, co mamy? Mogoby by nawet lepiej.
Jego sowa brzmiay romantycznie, ale ton gosu ju nie.
Podobao mi si to. Kochaam mg, w ktrej yam, mg w ktrej znikay wszystkie
zmartwienia. Kochaam by blisko niego, kochaam sposb w jaki mnie caowa i mwi e
mnie chce...
Dlaczego? - zapytaam.
Dlaczego co? - brzmia na zakopotanego, co byo czym, czego jeszcze nie sysza am u strzygi.
Dlaczego mnie chcesz? - nie miaam pojcia dlaczego w ogle o to zapytaam. Widocznie on rwnie nie wiedzia.
Dlaczego miabym ci nie chcie? - powiedzia to w tak oczywisty sposb, jakby to
byo najgupsze pytanie na wiecie.
Doszam do wniosku, e prawdopodobnie byo, ale jednak... jako spodziewaam si innej
odpowiedzi. Wanie wtedy, skrcio mnie w odku. Przez cay ten czas, ktry spdziam
z Dymitrem, naprawd udao mi si spawi mj strzygowy radar w postaci mdoci. Jednak
obecno innej strzygi to potgowao. Czuam to w pobliu Nathana i czuam to teraz.

- 193 -

Wyprostowaam si, a Dymitr zrobi to samo prawie w tym samym czasie. Pewnie by
zaalarmowany przez swj lepszy such. Ciemny ksztat zblia si do nas, przysaniajc
gwiazdy. To bya kobieta i Dymitr wystrzeli w gr. Ja zostaam tam gdzie byam, czyli na
ziemi.
Bya uderzajco pikna, w surowy i przeraajcy sposb. Jej budowa bya podobna do
mojej, wskazujca na to, e nie bya morojk kiedy zostaa przemieniona. Isaiah, strzyga
ktry mnie porwa, by bardzo stary i moc wrcz od niego promieniowaa. Tej kobiety nie
byo w pobliu przez duszy czas, ale mogam wyczu e bya starsza i duo silniejsza od
Dymitra.
Powiedziaa do niego co po rosyjsku, a jej gos by tak lodowaty, jak jej uroda. Dymitr co
odpowiedzia, tonem zarwno pewnym siebie jak i grzecznym. Kiedy rozmawiali,
syszaam jak wspomnieli par razy imi Nathana. Dymitr sign w d i pomg mi wsta.
Czuam si zaenowana tym, jak czsto potrzebowaam jego pomocy, podczas gdy
zwykam mu niemal dorwnywa.
Rose - powiedzia - to jest Galina. To ona bya na tyle uprzejma, eby pozwoli ci
zosta.
Twarz Galiny nie wygldaa tak uprzejmie. Bya wyprana z wszelkich emocji i czuam si
jakby moja caa dusza odsaniaa si przed ni. Podczas gdy nie byam pewna tutaj wielu
rzeczy, zaapaam wystarczajco eby zrozumie, e moje cige mieszkanie tutaj byo
rzadk i delikatn spraw. Przeknam lin.
Spasibo30 - powiedziaam.
Nie wiedziaam jak jej powiedzie, e mio mi j pozna - i szczerze powiedziawszy, nie
byam nawet pewna czy tak byo - ale stwierdziam, e zwyke dzikuj byo wystarczajco
dobre. Jeli bya jego byym instruktorem i trenowaa w zwykej Akademii, to
prawdopodobnie znaa angielski i tylko udawaa jak Yeva. Nie miaam pojcia dlaczego
miaaby to robi, ale jeli moesz poama kark nastoletniej dampirce, to masz prawo robi
co tylko chcesz. Wyraz twarzy Galiny - albo raczej jego brak - nie zmieni si po moim
podzikowaniu i zwrcia swoj uwag ponownie na Dymitra. Rozmawiali nade mn, a
Dymitr wskazywa par razy na mnie. Uznaam te sowa za mocne. W kocu, Galina
powiedziaa co, co brzmiao jak zakoczenie dyskusji i zostawia nas bez adnego
poegnania. Ani Dymitr, ani ja nie poruszylimy si dopki nudnoci nie ustpiy.
Chod - powiedzia. - Powinnimy wraca.
Szlimy z powrotem przez labirynt, jednak nie miaam bladego pojcia skd wiedzia gdzie
i. To byo zabawne. Kiedy przybyam tu po raz pierwszy, moim marzeniem byo
wydosta si na zewntrz i uciec. Teraz, kiedy tu byam... c, nie wydawao si to ju takie
wane. Za to zo Galiny bya.
Co powiedziaa? - zapytaam.
Nie podoba jej si to, e dalej tutaj jeste. Chce ebym ci przebudzi lub zabi.
Och. Um, co zamierzasz zrobi?
Przez par sekund nic nie mwi.
30

Umgh, akcent pada tak, e powinno si czyta spasiba. Taka ciekawostka, gdyby kto chcia szpanowa rosyjskim ;P
przyp. Szazi. Ja dodam tylko, e to znaczy Dzikuj - przyp. Ginger
- 194 -

Poczekam jeszcze troch, a potem... dokonam wyboru za ciebie.


Nie sprecyzowa jakiego wyboru dokona i prawie zaczam moje wczeniejsze woania o
mier, zanim zostan strzyg. Ale nagle, zamiast tego, powiedziaam
Jak dugo?
Nie dugo, Roza. Musisz wybra. I dokona odpowiedniego wyboru.
Czyli?
Podnis rce do gry.
To wszystko. ycie razem.
Wyonilimy si z labiryntu. Wpatrywaam si w dom - ktry by szalenie wielki, kiedy
patrzyo si na niego z zewntrz - i na pikne ogrody dookoa nas. To byo jak co ze snu.
Za nim rozciga si niekoczcy si krajobraz, w kocu zanikajcy w ciemnoci i
wtapiajcy si w czarne niebo - z wyjtkiem jednej, cienkiej czci na horyzoncie, ktra
miaa delikatn powiat szkaratu. Zmarszczyam brwi badajc to, a potem z powrotem
zwrciam swoj uwag na Dymitra.
A wtedy co? Wtedy te bd pracowa dla Galiny?
Przez chwil.
Jak dugo trwa ta chwila?
Zatrzymalimy si na zewntrz domu. Dymitr spojrza w d w moje oczy, a wyraz jego
twarzy rozjani si tak, e musiaam si troch odsun.
Dopki jej nie zabijemy, Rose. Dopki jej nie zabijemy i nie przejmiemy tego
wszystkiego dla siebie.
Tumaczenie: Szazi

- 195 -

Rozdzia dwudziesty pierwszy


DYMITR NIE ROZWIN TEGO. Byam zbyt zaskoczona jego sowami i reszt wydarze
tej nocy, eby nawet wiedzie, jak zacz je odbiera. Zabra mnie z powrotem do rodka,
mijajc strzyg postawion na warcie i zaprowadzi po schodach do mojego apartamentu.
Nathana ju nie byo na zewntrz.
Przez kilka krtkich chwil, ten dokuczliwy gos w mojej gowie mwi wystarczajco gono,
by przeama moje przymione wpywem endorfin myli. Gdyby w korytarzu nie byo
stranika i Inna szybko wrcia, miaabym bardzo dobr szans pogrozi jej wystarczajco,
eby si std wydosta. Wprawdzie to oznaczaoby, e musiaabym mie do czynienia z Bg
jeden wie iloma strzygami, ale moje szanse na ucieczk z domu byy wiksze, ni z tego
pokoju.
Wwczas, prawie tak szybko jak te myli pojawiy si w mojej gowie, znikny. Dymitr
otoczy mnie ramieniem i przycign do siebie. Na zewntrz byo chodno i nawet, jeli jego
ciao byo zimne, to jego ubranie i marynarka dostarczay jakiego ciepa. Wtuliam si w
niego mocniej, gdy jego rce dotykay caego mojego ciaa.
Mylaam, e zamierza mnie ugry, ale zamiast tego nasze usta si spotkay, mocno i
gwatownie. Wplotam palce w jego wosy, prbujc przycign go jeszcze bliej. W tym
czasie jego palce przesuway si po mojej odsonitej nodze, podnoszc moj spdnice niemal
a do biodra. Niecierpliwo i zapa paliy niemal kad cz mojego ciaa. niam o chatce
przez bardzo dugi czas, przypominajc sobie wszystko z tak wielk tsknot. Nigdy nie
spodziewaam si, e co takiego znowu si wydarzy, ale teraz mogo i byam zdumiona tym,
jak okropnie tego chciaam.
Moje rce przesuny si w d po jego koszuli, rozpinajc wszystkie guziki, ebym moga
dotkn jego klatki piersiowej. Jego skra cigle bya zimna w dotyku, stanowic zaskakujcy
kontrast do ognia, ktry mnie pali. Przesun swoje usta z moich w d na szyj i rami,
opuszczajc ramiczko sukienki, gdy zasypywa moje ciao nienasyconymi pocaunkami.
Jego rka cigle bya na moim nagim biodrze. Gorczkowo prbowaam cakowicie cign
jego koszul. Nagle, z zadziwiajc ostroci wyrwa si i pchn mnie w d. Na pocztku
mylaam, e to tylko dalsza cz naszej gry wstpnej, ale potem zdaam sobie spraw, e
celowo mnie odpycha.
- Nie - powiedzia surowo. - Jeszcze nie teraz. Nie dopki nie zostaniesz przebudzona.
- Dlaczego? - spytaam rozpaczliwie. Nie mogam myle o niczym innym z wyjtkiem tego, e mnie dotyka - i c, gryz. - Dlaczego to ma takie znaczenie? Czy jest...
Czy jest jaki powd, dla ktrego nie moemy?
Dopki nie znalazam si tutaj, uprawianie seksu ze strzyg nigdy nie przyszo mi do gowy...
Moe to po prostu nie byo moliwe. Pochyli si nade mn, zbliajc swoje usta do mojego
ucha
- Nie, ale byby duo lepszy gdyby zostaa przebudzona. Pozwl mi to zrobi... pozwl mi, a wtedy zrobimy wszystko co zechcesz...
Z deka zdaam sobie spraw, e to bya karta przetargowa. Pragn mnie - to byo wypisane
na caym jego ciele - ale uywa seksu jako wabika, eby namwi mnie do poddania si. I
szczerze? Byam bardzo blisko zgodzenia si. Moje ciao przysonio umys - prawie.
- 196 -

- Nie - jknam. - Ja... boj si...


Jego grony wygld zagodnia i chocia nie wyglda dokadnie tak, jak Dymitr sprzed
przemiany, to byo w nim nieco mniej strzygi.
- Rose, mylisz, e zrobibym co, co mogoby ci zrani?
Czy to przypadkiem nie bya dyskusja, e moimi jedynymi opcjami byo da si zmieni albo
umrze? Zdawao si, e to drugie moe bole, ale nie wspominaam o tym wanie teraz.
- Ugryzienie... przemiana moe bole...
- Mwiem ci, e to bdzie takie jak to, co ju robilimy. Spodoba ci si to. Nie bdzie
bolao, przysigam.
Odwrciam wzrok. Cholera. Dlaczego on nadal nie mg by grony i straszny? Byoby o
wiele atwiej tupn nog i si sprzeciwi. Nawet w ogniu pasji potrafiam mu odmwi. Ale
jako... widzc go takiego, spokojnego i rozsdnego... no c, by bliszy Dymitrowi, ktrego
kochaam. I dlatego tak ciko byo mi si odwrci. Po raz pierwszy przemiana w strzyg
wydaa mi si... nie taka za.
- Nie wiem - powiedziaam bez przekonania.
Uwolni mnie i usiad. Ca jego postur wypeniaa frustracja. To bya dla mnie niemal ulga.
- Cierpliwo Galiny si koczy. Moja te.
- Powiedziae, e cigle mamy czas... musz po prostu jeszcze nad tym pomyle...
Jak dugo mog jeszcze uywa tej wymwki? Jego zwone oczy powiedziay mi, e niezbyt
dugo.
- Musz i - powiedzia oschle. Mogam powiedzie, e nie bdzie wicej pieszczot
ani pocaunkw. - Musz zaatwi pewne sprawy.
- Przepraszam - powiedziaam zarwno zmieszana jak i wystraszona. Nie wiedziaam,
ktrego Dymitra wolaam. Przeraajcego, zmysowego czy prawie - ale cigle nie do
koca - agodnego.
Nic nie powiedzia i bez adnego ostrzeenia pochyli si nade mn i wbi si we wraliw
skr mojego garda. Znikna jakakolwiek nieudolna strategia ucieczki, jak miaam.
Zamknam oczy niemal si przewracajc i tylko jego rami silnie owinite wok mnie
utrzymao mnie prosto. Tak jak kiedy si caowalimy, jego usta byy gorce przy moim ciele,
a dotyk jego jzyka i zbw wysya fale elektrycznoci.
I tak po prostu nastpi koniec. Odsun si, oblizujc wargi, gdy dalej mnie trzyma.
Otumanienie powrcio. wiat by cudowny i szczliwy i nie miaam adnych zmartwie.
Cokolwiek zwizanego z Nathanem i Galin mnie niepokoio, teraz byo dla mnie niczym.
Strach, ktry czuam kilka chwil temu... moje rozczarowanie brakiem seksu... moje
zmieszanie - nie miaam czasu na martwienie si czymkolwiek z tego. Nie, kiedy ycie byo
takie pikne i tak bardzo kochaam Dymitra. Umiechnam si i staraam si znowu do niego
przytuli, ale on ju kad mnie na kanap.

- 197 -

- Zobaczymy si pniej. - W mgnieniu oka by przy drzwiach, co mnie zasmucio.


Chciaam go zatrzyma. Zatrzyma na zawsze. - Pamitaj, e ci pragn i nigdy nie
pozwol, eby stao ci si cokolwiek zego. Bd ci chroni. Ale... nie mog duej
czeka.
I po tym wyszed. Jego sowa sprawiy, e umiechnam si szeroko. Dymitr mnie pragn.
Jak za mg, przypomniaam sobie jak spytaam go w ogrodzie dlaczego mnie pragn.
Dlaczego, do diaska, zadaam to pytanie? Jakiej odpowiedzi oczekiwaam? Dlaczego to miao
znaczenie? Pragn mnie. I tylko to si liczyo.
Ta myl jak i cudowny wpyw endorfin ogarn mnie, gdy leaam na kanapie. Nagle
poczuam jak senno przejmuje nade mn kontrol. Spacer do ka wydawa si zbyt
mczcy, wic zostaam tam, gdzie byam i po prostu czekaam, a nadejdzie sen.
I niespodziewanie znalazam si w jednym ze snw Adriana. Prawie z niego zrezygnowaam.
Po mojej pierwszej beznadziejnej prbie ucieczki z apartamentu, w kocu przekonaam sam
siebie, e Adrian nie wrci i e odprawiam go na dobre. A jednak tutaj by, stojc przede
mn - albo przynajmniej jego wersja we nie staa. Czsto w jego snach bylimy w lesie albo
w ogrodzie, ale dzisiaj stalimy tam, gdzie si poznalimy, w przedsionku kurortu
narciarskiego w Idaho. Sonce wiecio w d, a wok nas wznosiy si gry. Umiechnam
si szeroko.
- Adrian!
Nie sdziam, e kiedykolwiek zobacz kogo tak zaskoczonego jak on w tamtej chwili..
Biorc pod uwag to, jak wredna zwykle dla niego byam, mogam to zrozumie.
- Witaj, Rose - powiedzia. Jego gos brzmia niepewnie, jakby ba si, e mog robi
mu kawa.
- Dobrze dzisiaj wygldasz - powiedziaam zgodnie z prawd.
Mia na sobie czarne dinsy i marszczon koszul ze stjkami w odcieniach granatowym i
turkusowym, co doskonale wygldao w zestawieniu z jego ciemnozielonymi oczami. Jednak
te oczy wyglday na zmczone. Wycieczone. To byo nieco dziwne. W tych snach przy
odrobinie wysiku mg ksztatowa wiat i nasz wygld, jak mu si tylko podobao. Mg
wyglda idealnie, ale zamiast tego wydawa si odzwierciedla swoje zmczenie z
prawdziwego wiata.
- Ty rwnie - jego gos wci by ostrony, gdy lustrowa mnie od stp do gw. Cigle miaam na sobie obcis letni sukienk, moje wosy byy rozpuszczone a wok
szyi pobyskiway szafiry. - To wyglda jak co, w co bym ci normalnie ubra. pisz
w tym?
- Tak. - Przygadziam d sukienki, mylc o tym jak adnie wyglda. Zastanawiaam
si, czy podobaa si Dymitrowi. Nie powiedzia tego tak dosadnie, ale on cigle powtarza mi, e jestem pikna. - Nie sdziam, e wrcisz.
- Te nie sdziem, e to zrobi.
Podniosam na niego wzrok. W ogle nie przypomina samego siebie.
- Znowu prbujesz si dowiedzie gdzie jestem?
- Nie. To ju mnie nie obchodzi - westchn. Jedyne, czym si przejmuj to to, e
ciebie tutaj nie ma. Musisz wrci Rose.
- 198 -

Skrzyowaam ramiona na piersi i z oburzeniem usiadam na barierce znajdujcej si w


przedsionku.
- Adrian nie jestem gotowa na cokolwiek romantycznego...
- Nie dla mnie - zawoa. - Dla niej. Musisz wrci dla Lissy. Dlatego tutaj jestem.
- Lissy...
Moje pice ja byo napompowane mnstwem endorfin, ktre przeniosy si rwnie do snu.
Prbowaam przypomnie sobie, dlaczego tak bardzo powinnam martwi si o Liss. Adrian
zrobi krok do przodu i przyjrza mi si uwanie.
- Tak, pamitasz Liss? Twoj najlepsz przyjacik? T, z ktr jeste poczona
wizi i przyrzeka j chroni?
Zakoysaam nogami do przodu i do tyu.
- Nigdy nie skadaam adnych przyrzecze.
- Co do diaba si z tob dzieje?
Nie spodoba mi si jego wstrznity ton. Rujnowa mj dobry nastrj.
- Co si z tob dzieje?
- Nie zachowujesz si jak ty. Twoja aura... - zmarszczy brwi, nie mogc dokoczy
zdania.
Rozemiaam si.
- Och tak, to do tego si sprowadza. Do magicznej, tajemniczej aury. Niech zgadn.
Jest czarna, prawda?
- Nie... ona... - przez kilka nastpnych sekund kontynuowa jej szczegowe badanie. Ledwo mog co ustali na jej temat. Wypenia cae miejsce. Co si dzieje, Rose? Co
si dzieje w otaczajcym ci wiecie?
- Nic si nie dzieje - powiedziaam. - Nic poza tym, e po raz pierwszy w yciu jestem
szczliwa. Dlaczego nagle zachowujesz si tak dziwnie? Kiedy bye zabawny. Wyglda na to, e kiedy wreszcie po raz pierwszy dobrze si bawi, ty sprawiasz, e
wszystko staje si nudne i dziwaczne.
Przykucn przede mn, bez adnego ladu komicznoci na twarzy.
- Z tob dzieje si co zego. Nie mog stwierdzi, co...
- Mwiam ci, e nic mi nie jest. Dlaczego ty musisz cigle przychodzi i prbowa
zniszczy moje sprawy?
Wprawdzie chwile temu rozpaczliwie chciaam eby przyszed, ale teraz... c, to nie byo ju
tak wane. Moje sprawy z Dymitrem miay si dobrze, jeli tylko mogabym wymyle
sposb, jak pozby si tych wszystkich niekorzystnych szczegw.
- Powiedziaem ci ju, e nie jestem tutaj dla siebie, tylko dla Lissy. - Podnis gow i
spojrza na mnie z szeroko otwartymi oczami i powag. - Rose, bagam ci, wr do
domu. Lissa ci potrzebuje. Nie wiem, co si z ni dzieje i nie umiem jej pomc. Nikt
inny te nie wie. Sdz... sdz, e tylko ty moesz. Moe to, e nie jestecie razem j
- 199 -

rani. Moe to rani te ciebie i dlatego zachowujesz si tak dziwnie. Prosz, wr do


domu. Wyleczymy was obie. Razem si wszystkiego dowiemy. Ona zachowuje si
bardzo dziwnie. Jest lekkomylna i o nic nie dba.
Potrzsnam gow.
- Bycie z dala od niej wcale mnie nie rani. Prawdopodobnie jej te nie. Jeli ona naprawd ma obawy zwizane z duchem, powinna wrci do brania tabletek.
- Problem w tym, e ona nie ma adnych obaw. Niech to cholera. - Wsta i zacz kry. - Co z wami jest? Dlaczego adna z was nie dostrzega, e dzieje si co zego?
- Moe problem nie tkwi w nas - powiedziaam. - Moe tkwi w tym, e wyobraasz
sobie pewne rzeczy.
Adrian odwrci si ku mnie i znowu lustrowa mnie wzrokiem.
- Nie. Nie wyobraam.
Nie spodoba mi si ani jego ton, ani wyraz twarzy ani sowa. Byam podekscytowana jego
widokiem, ale teraz miaam do niego pretensj, e rujnowa mj dobry nastrj. Nie chciaam
myle o adnej z tych rzeczy. To byo zbyt przykre.
- Posuchaj - odezwaam si - ucieszyam si, e ci dzisiaj zobaczyam, ale ju si nie
ciesz. Nie, gdy zamierzasz siedzie tu, oskara mnie i wysuwa jakie dania.
- Nie prbuj tego robi - zo mina i jego gos by agodny. - Ostatni rzecz, jakiej
pragn to sprawi, eby bya nieszczliwa. Zaley mi na tobie, na Lissie te. Chc
ebycie obie byy szczliwe i yy swoim yciem, jak wam si tylko podoba... ale
nie wtedy, kiedy obie staczacie si na dno.
Prawie mwi z sensem. Prawie wyglda na rozsdnego i szczerego. Pokrciam gow.
- Trzymaj si z dala od tego. Jestem tu gdzie chc by i nie mam zamiaru wraca. Lissa jest zdana na siebie.
Zeskoczyam z barierki. Potknam si, gdy wiat nieco zawirowa. Adrian zapa mnie za
rk, ale mu j wyrwaam.
- Nic mi nie jest.
- Nieprawda. Jezu Chryste. Przysigbym, e pia z wyjtkiem tego, e... twoja aura
na to nie wskazuje. O co chodzi?
Przebieg rk po wosach, co byo jego typow oznak niepokoju.
- Skoczyam - powiedziaam, prbujc by tak grzeczna jak to tylko moliwe. Ale
dlaczego do diaska, miaabym chcie znowu go widzie? To wydawao si bardzo
wane, gdy pierwszy raz tu przyjechaam. - Odelij mnie, prosz.
Otworzy usta, eby co powiedzie, a potem zamar na kilka chwil.
- Co masz na szyi?

- 200 -

Podszed do przodu i czy byam zamroczona czy nie, zdoaam wykona cakiem skuteczny
unik. Nie miaam zielonego pojcia, co zobaczy na mojej szyi i nie byam ciekawa, eby si
dowiedzie.
- Nie dotykaj mnie.
- Rose to wyglda jak...
- Odelij mnie, Adrian!
To tyle, jeli chodzi o moj uprzejmo.
- Rose pozwl mi pomc...
- Odelij. Mnie. Z powrotem!
Wykrzyczaam te sowa i wwczas po raz pierwszy zdoaam sama wydosta si ze snu
Adriana. Cakowicie opuciam sen i obudziam si, lec na kanapie. Pokj by cichy i
spokojny, a jedynym dwikiem by mj przypieszony oddech. W gowie miaam mtlik.
Zwykle tu po ugryzieniu byabym lekka i radosna. Ale spotkanie z Adrianem sprawio, e
cz mnie bya zmartwiona i smutna. Wstaam i udao mi si dotrze do azienki. Wczyam
wiato i skrzywiam si. W drugim pokoju nie byo tak jasno. Gdy ju moje oczy przywyky
do wiata, podeszam do lustra i odgarnam wosy. Widzc siebie w lustrze z trudem
zapaam powietrze. Na caej mojej szyi widniay sice jak rwnie znaki po wieych ranach.
W miejscu, gdzie niedawno ugryz mnie Dymitr, widziaam zaschnit krew.
Wygldaam... jak dziwka sprzedajca krew.
Jakim cudem wczeniej tego nie zauwayam? Zmoczyam rcznik i szorowaam nim szyj,
prbujc pozby si krwi. Szorowaam i szorowaam do czasu a skra zrobia si rowa.
Czy to byo wszystko, czy byo tego wicej? To wygldao na najgorsze. Zastanawiaam si,
jak duo zobaczy Adrian. Moje wosy byy rozpuszczone i byam cakiem pewna, e
wikszo z nich zakrywao moj szyj.
Do mojej gowy wpada buntownicza myl. Czy to miao znaczenie, czy Adrian to widzia
czy nie? Nie rozumia tego. Nie byo mowy, eby mg si nawet zbliy. Byam z Dymitrem
Tak, by inny... ale nie tak bardzo inny. I byam pewna, e mog znale jaki sposb, eby z
nim by bez koniecznoci stawania si strzyg. Tylko jeszcze nie wiedziaam, jaki.
W kko staraam si uspokoi sam siebie, ale te siniaki cigle uporczywie si we mnie
wpatryway z lustra. Wyszam z azienki i wrciam na kanap. Wczyam telewizj bez
realnej chci jej ogldania i po jakim czasie znowu ogarno mnie szczliwe otumanienie
vel zamglenie. Szybko wyczyam telewizor i ponownie pooyam si spa. Tym razem
moje sny byy moimi wasnymi.
Powrt Dymitra zaj jaki czas. A "jaki czas" oznacza prawie cay dzie. Stawaam si
przez to podenerwowana, dlatego e tskniam zarwno za nim jak i za jego ugryzieniem.
Zazwyczaj odwiedza mnie dwa razy dziennie, wic to by najduszy czas, jaki spdziam
bez endorfin. Muszc si czym zaj, cakowicie pochonam si robieniem si na bstwo
jak si tylko dao. Przejrzaam swoje sukienki znajdujce si we wnkowej szafie, wybierajc
dug jedwabn koloru koci soniowej, ktra miaa delikatnie namalowane fioletowe kwiaty.
Leaa jak ula.
Chciaam spi wosy, ale po spojrzeniu na moje siniaki zdecydowaam, e lepiej jeli
pozostan rozpuszczone. Ostatnio zostaam wyposaona w lokwk i zestaw do makijau.
- 201 -

Ostronie nawijaam kocwki wosw by utworzyy idealne mae loki. Kiedy ju si


umalowaam, wpatrywaam si radonie w swoje odbicie, pewna, e Dymitrowi te si
spodoba. Wszystko, czego teraz potrzebowaam, to zaoy co z piknej biuterii, ktr mi
podarowa. Ale gdy odwrciam si w kierunku wyjcia, dostrzegam w lustrze przelotnie
swoje plecy i zauwayam, e jedna ze sprzczek bya rozpita. Signam do tyu, by to
naprawi, ale nie mogam jej zapa. Zostaa doskonale umiejscowiona poza moim zasigiem.
- Cholera - mruknam, wci zmagajc si z niedopiciem, ktre byo rys na mojej
doskonaoci. I wanie wtedy usyszaam, jak drzwi w drugim pokoju si otwieraj,
po czym dotar do mnie znany dwik odstawiania tacy na stolik do kawy. Miaam
szczcie. - Inna! - zawoaam, wychodzc z azienki. - Potrzebuj ci...
Gdy wchodziam do salonu ogarny mnie nudnoci, ale to nie Dymitr by ich rdem. Tylko
Nathan.
Opada mi szczka. Inna staa obok niego cierpliwie czekajc na tac. Jak zwykle miaa
spuszczone oczy. Natychmiast j zignorowaam i spojrzaam na Nathana. Prawdopodobnie
cigle peni stra, ale prawd mwic, to nigdy nie upowaniao go do wchodzenia do
rodka. Po raz pierwszy od jakiego czasu ogarny mnie niektre z moich instynktw walki,
oceniajc moliwoci ucieczki. Mj strach kaza mi si cofn, ale to uwizioby mnie w
azience. Najlepiej byo zosta tam, gdzie staam. Nawet, jeli nie mogam wyj z pokoju, to
ta pozycja umoliwiaa mi wiksze pole do manewru.
- Co ty tutaj robisz? - - zapytaam zdziwiona tym, jak spokojnie brzmiaam.
- Zajmuj si problemem.
Naprawd nie potrzebowaam adnych wskazwek, eby zapa podtekst. Ja byam
problemem. Ponownie zwalczyam pragnienie, eby si cofn.
- Nigdy ci nic nie zrobiam.
To by bdny tok rozumowania wzgldem strzyg. adna z ofiar nigdy im nic nie zrobia.
- Istniejesz - powiedzia. - Zabierasz tutaj miejsce, marnujc wszystkim czas. Wiesz
jak znale dziewczyn Dragomirw, ale do tej pory nie zaoferowaa niczego choby
w najmniejszym stopniu przydatnego i nie zrobisz tego, dopki Bielikow nie ruszy
tyka i ci nie przebudzi. Przez cay ten czas Galina zmuszaa mnie do marnowania
czasu na pilnowanie ciebie i awansowaa go, bo przekona j, e bdziesz dla nas jakim niesamowicie cennym nabytkiem.
To by interesujcy zestaw skarg.
- Wic... um, co zamierzasz zrobi?
W mgnieniu oka sta tu przede mn. Widzenie go tak blisko przywoao w moim umyle
obraz jego gryzcego Dymitra i zaczynajcego to wszystko. Rozpalia si we mnie iskra
gniewu, ale nie wzrosa wraz z rozwojem sytuacji.
- Wydobd informacje t albo inn drog - sykn. - Powiedz mi gdzie ona jest.
- Wiesz gdzie ona jest. W szkole.

- 202 -

Nie byo nic przydatnego w wiadomoci, ktr mu podaam. Wiedzia, e tam jest i wiedzia,
gdzie jest szkoa.
Spojrzenie, ktre mi posa mwio, e nie by zadowolony, e mwi mu to, co ju wie.
Wycign rk, chwytajc mnie za wosy i bolenie szarpic moj gow do tyu.
Zostawienie rozpuszczonych wosw nie byo chyba ostatecznie takie przydatne.
- Gdzie ona zamierza jecha. Nie moe wiecznie zosta w szkole. Wybiera si na studia? Do Dworu? Musz mie wobec niej jakie plany.
- Nie znam ich. Przez jaki czas byam z dala od niej.
- Nie wierz ci - warkn. - Jest zbyt cenna. Jej przyszo zostaa zaplanowana jaki
czas temu.
- Jeli tak jest nikt mnie w te plany nie wtajemnicza. Za szybko opuciam szko.
W drodze odpowiedzi wzruszyam ramionami. Wcieko wypenia jego oczy i
przysigabym, e stay si jeszcze czerwiesze.
- Jestecie poczone wizi! Wiesz o wszystkim. Powiedz mi teraz, a zabij ci szybko. Jeli nie, to przebudz ci, eby zdoby informacje, a potem zabij. Podpal ci
jak ognisko.
- Ty... zabijesz mnie gdy bd taka jak ty?
Gupie pytanie. Strzygi nie czuy wobec siebie lojalnoci.
- Tak. Zniszcz go, a gdy Galina zobaczy, jaki jest pomylony, wrc na swoje pierwotne miejsce u jej boku - zwaszcza po tym jak zakocz lini Dragomirw.
- Do diaba, zrobiby to.
Umiechn si i dotkn mojej twarzy przebiegajc palcami wzdu mojej szyi i znajdujcych
si na niej siniakach.
- Och, tak. I to naprawd uprocioby sprawy, gdyby powiedziaa mi to wszystko
wanie teraz. Lepiej umrze w ekstazie ni zosta spalonym ywcem. Obojgu nam si
to spodoba. - Otoczy rk moje gardo. - Jeste zdecydowanie problemem, ale jeste
pikna - zwaszcza twoje gardo. Teraz rozumiem, dlaczego on ci pragnie...
Biy si we mnie sprzeczne uczucia. Logiczne byo, e to by Nathan - Nathan, ktrego
nienawidziam przewanie za przemienienie Dymitra w strzyg. Jednak moje ciao cigle
potrzebowao endorfin strzyg i ledwie wane byo, e to Nathan. Waniejsze byo to, e jego
zby byy zaledwie dugo oddechu od mojej szyi, obiecujc ten sodki, najsodszy stan
niewiadomoci.
Podczas, gdy jego jedna rka trzymaa moje gardo, druga przesuwaa si w d po mojej talii
do krzywizny bioder. Bya jaka namitna nutka w gosie Nathana, jakby chcia zrobi co
wicej ni tylko mnie ugry. I po tak wielu przepenionych seksualnoci spotkaniach z
Dymitrem - spotkaniach, ktre nigdy nie doszy do skutku - moje ciao prawie nie dbao o to,
kto go dotyka. Mogam zamkn oczy i nie miaoby znaczenia, czyje zby wbijaj si we
mnie albo czyje rce zrzucaj ze mnie ubrania. Liczy si tylko nastpny stan upojenia.
Mogam zamkn oczy i udawa, e to Dymitr. Zatraciam si we wszystkim, gdy zby
Nathana otary si o moj skr...

- 203 -

Wyczajc z tego jak rozsdn czstk mnie, ktra przypomniaa, e Nathan nie chcia
tylko seksu i krwi. Chcia mnie w kocu zabi.
To zakrawao na ironi. Gdy tylko si tu dostaam byam cakowicie zdeterminowana - nie
ebym miaa z tego zabaw - eby si zabi, aby tylko nie zosta strzyg. Powinnam to
powita z wdzicznoci.
Ale wanie wtedy, gdy moje cielesne uzalenienie krzyczao, e chce ugryzienia i nioscej go
rozkoszy, uwiadomiam sobie co z zaskakujc jasnoci: nie chciaam umiera. Moe
dlatego, e spdziam prawie dzie bez ugryzienia, obudzio si we mnie co maego i
buntowniczego. Nie mogam pozwoli eby mi to zrobi. Nie mogam pozwoli, eby ciga
Dymitra. I z pewnoci nie mogam pozwoli, eby dopad Liss.
Odpychajc na bok chmury endorfin, ktre cigle mnie otaczay, zebraam tak duo silnej
woli, ile tylko zdoaam i zanurzyam si gboko we wspomnienia, przypominajc sobie lata
treningw i wszystkie lekcje z Dymitrem. Ciko byo si do nich dosta. Ledwie kilka
musnam. Jednak to by wystarczajcy bodziec do dziaania. Rzuciam si do przodu i
uderzyam Nathana.
I niczego nie osignam.
Nawet si nie ruszy. Cholera, nawet nie wiedziaam czy to poczu. Zdziwienie na jego twarzy
natychmiast zamienio si w drwin. Zamia si w ten okropny sposb w jaki to robi strzygi
- okrutnie i bez jakiegokolwiek cienia radoci. Potem jak gdyby nigdy nic, spoliczkowa mnie
i rzuci przez pokj. Dymitr zrobi niemal to samo zaraz po moim przybyciu, gdy go
zaatakowaam. Tylko, e niezupenie przeleciaam tak daleko, ani nie wywaro to na nim tak
maego wraenia, jak na Nathanie.
Uderzyam w oparcie kanapy i, dobry Boe, jak to bolao. Ogarny mnie falujce zawroty
gowy. Zdaam sobie wwczas spraw z idiotycznoci walczenia z kim kolosalnie
silniejszym ode mnie, zwaszcza gdy przez cay tydzie traciam krew. Zdoaam si
wyprostowa i rozpaczliwie prbowaam wymyli nastpne posuniecie. W rzeczywistoci,
Nathan cigle si mia.
Rozgldajc si, uczepiam si naprawd aosnego sposobu dziaania. Inna staa niedaleko
mnie. Poruszajc si z szybkoci, ktra bya aonie wolna - ale cigle lepsza, ni bym si
spodziewaa - signam po ni i otoczyam ramieniem jej szyj. Zaskamlaa z zaskoczenia, a
ja przycignam j mocniej do siebie.
- Wyno si std - powiedziaam do Nathana. - Wyno si, albo j zabij.
Przesta si mia, gapic si na mnie przez sekund, a potem znowu rozemia si jeszcze
bardziej.
- Mwisz powanie? Czy ty naprawd mylisz, e nie mog cie zatrzyma, jeli zechc? I naprawd mylisz, e mi zaley? miao. Zabij j. Takich jak ona jest na pczki.
Tak, to waciwie nie powinno by zaskoczeniem, ale nawet ja byam nieco zbita z tropu tym,
jak atwo mg porzuci swoj wiern do koca ycia suk.
Okej. Czas na plan B. Albo moe to by plan J? Szczerze mwic, straciam rachub, a aden
z nich i tak nie by wystarczajco dobry...
- 204 -

- Au!
Nagle Inna uderzya mnie okciem w brzuch. Zaskoczona, uwolniam j. Okrcia si dookoa
z przeraliwym krzykiem i uderzya w twarz. Uderzenie nie byo takie silne jak Nathana, ale
wystarczyo eby mnie przewrci. Upadajc prbowaam si czego zapa - czegokolwiek ale nie byam w stanie. Upadam na podog uderzajc plecami o drzwi. Spodziewaam si, e
z powrotem si na mnie rzuci, ale zamiast tego - Boe dopom nam - stana w postawie
obronnej przed Nathanem. Zanim mogam w peni przetworzy dziwno sytuacji, w ktrej
ona prbuje chroni kogo, kto by skonny pozwoli jej umrze, drzwi otworzyy si
gwatownie.
- Au! - jknam znowu, gdy uderzyy mnie i odepchny na stron.
Dymitr natychmiast wszed i patrzy z twarzy na twarz. Nie miaam wtpliwoci, e moja
pokazywaa znaki atakw Nathana i Inny. Dymitr zacisn pici i zwrci si w kierunku
Nathana. Przypomniao mi to ich starcie w korytarzu, ca wcieko, zjadliwo i dz
krwi.
- Nie prbuj - ostrzeg Nathan z zadowolon z siebie twarz. Wiesz, co powiedziaa
Galina. Dotknij mnie, a std wylecisz.
Dymitr przemierzy pokj i stan naprzeciwko Nathana, odrzucajc na bok Inn jak
szmacian lalk.
- Zmierzenie si z jej gniewem bdzie tego warte, zwaszcza gdy jej powiem, e ty
pierwszy zaatakowae. Rose oczywicie ma na sobie lady po ataku.
- Nie zrobiby tego - wskaza na Inn, ktra siedziaa oszoomiona na pododze w
miejscu, w ktre popchn j Dymitr. Pomimo moich ran, zaczam si do niej czoga. Musiaam wiedzie, czy nic jej nie jest. - Ona powie prawd.
Teraz to Dymitr wyglda na zadowolonego z siebie.
- Naprawd sdzisz, e Galina uwierzy czowiekowi? Nie. Kiedy jej powiem, jak z zazdroci zaatakowae mnie i Rose, odpuci mi. Fakt, e bdziesz atwy do pokonania
bdzie dowodem twojej saboci. Wykrc twoj gow i wycign ze skarbca koek
Rose. Z ostatnim oddechem bdziesz mg przyglda si jak Rose kieruje go prosto
w twoje serce.
Cholera jasna. To byo nieco gorsze od groenia mi spaleniem przez Nathana - chwila.
Mj koek?
Twarz Nathana cigle bya pena wyniosej arogancji - przynajmniej dla mnie. Ale myl, e
Dymitr musia zobaczy w niej co, co go usatysfakcjonowao, co co pozwolio mu myle,
e jest gr. Odpry si wyranie a jego umiech si rozszerzy.
- Dwa razy - powiedzia cicho. - Dwa razy ci odpuciem. Nastpnym razem... zginiesz.
Dotaram do Inny i delikatnie wycignam do niej rk.

- 205 -

- Wszystko w porzdku? - spytaam szeptem.


Rzucajc mi nienawistne spojrzenie odchylia si i umkna spod mojego zasigu. Oczy
Nathana patrzyy na mnie, gdy odwraca si w kierunku drzwi.
- Nie - powiedzia. - Dwa razy pozwoliem jej y. Nastpnym razem zginie. To ja tutaj mam kontrol, nie ty.
Nathan otworzy drzwi. Inna wstaa i potykajc si wysza za nim. Z otwartymi ustami
gapiam si na to, co wanie miao miejsce. Nie wiedziaam, co z tego wydao mi si bardziej
niepokojce. Patrzc na Dymitra zmagaam si z tym, o co zapyta go najpierw. Co
zamierzamy zrobi? Dlaczego Inna bronia Nathana? Dlaczego Dymitr pozwoli mu odej?
Jednak adne z tych wyzywajcych pyta nie wyszo z moich ust.
Zamiast tego si rozpakaam.
Tumaczenie: Ginger_90

- 206 -

Rozdzia dwudziesty drugi


NIE PAKAAM ZBYT CZSTO. I nie cierpiaam tego robi. Ostatnim razem, gdy
zrobiam to przy Dymitrze, jego ramiona natychmiast mnie objy. Tym razem wszystko, co
dostaam, to zimne i ze spojrzenie.

To twoja wina! - krzykn, zaciskajc pici.

Skuliam si do tyu, z rozszerzonymi oczami.

Tak. Inna. Czowiek. Pozwolia zaatakowa si czowiekowi! - nie mg ukry


drwiny w swoim gosie. - Jeste saba. Niezdolna do obrony samej siebie. A
wszystko przez to, e odmawiasz przebudzenia!

Jego gos by przeraajcy, a spojrzenie, jakie mi posa... c, przerazio mnie prawie


bardziej ni Nathana. Przysun si bliej, szarpn mnie i postawi na nogi.
Gdyby wanie zostaa zabita, to byaby tylko twoja wina - powiedzia. Jego palce
wbijay si w mj nadgarstek, gdy mn potrzsa. - Masz szans na niemiertelno,
na niewiarygodn si. Ale jeste zbyt lepa i uparta, by to dostrzec.
Powstrzymaam kolejne zy i przetaram oczy grzbietem wolnej rki. Bez wtpienia
niszczyam wanie makija, ktry tak skrupulatnie naoyam. Byam tak przeraona, e
moje serce byo gotowe rozerwa mi klatk piersiow. Oczekiwaam groby i wciekoci
ze strony Nathana - ale nie od Dymitra. Zapomniaa, e jest strzyg, co zaszeptao w
moim umyle. Byam wystarczajco dugo bez ugryzienia i miaam do adrenaliny
kopicej mnie, bym skupia uwag na tym, e mj dokuczliwy gos odzywa si goniej, ni
robi to przez dugi czas.
Dymitr powiedzia, e jestem saba, bo nie jestem strzyg, ale byo wicej powodw. Byam
saba i pokonana przez Nathana i Inn, poniewa byam uzaleniona, poniewa yam w
bogiej niewiadomoci, ktra zbieraa niwo w moim ciele i umyle. Ta myl bya tak
zaskakujca, e ledwo mogam si jej utrzyma. Moje pragnienie wampirzych endorfin
nasilio si i dwie frakcje rozpoczy wojn w moim umyle. Miaam na tyle rozumu, by nie
dopuci do gosu adnej z tych myli. Staraam si wymyle co, co uspokoioby Dymitra.

Nie sdz bym bya silniejsza, ni Nathan nawet, jeli zostan zmie przebudzona.

Przejecha rk po moich wosach, jego zimny gos by zamylony. Wydawa si uspokaja,


ale jego oczy wci byy ze i zniecierpliwione.
Pocztkowo by moe nie, ale sia ciaa i umysu przenosi si wraz z przemian.
Nathan nie jest duo starszy, ni reszta z nas. Przynajmniej nie wystarczajco, by to
robio znaczc rnic i dlatego cigle si wycofuje, gdy walczymy.
Dlaczego ty te si wycofujesz?
Poczuam jak jego ciao zesztywniao i zdaam sobie spraw, e moje pytanie mogo zosta
odczytane jako poddanie w wtpliwo jego walecznoci. Przeknam lin, a mj strach
powrci. Nie puci mojego nadgarstka i to zaczynao bole.

Poniewa on ma racj w jednej rzeczy - powiedzia sztywno Dymitr. - Zabicie go


- 207 -

sprowadzioby na nas gniew Galiny. A to nie jest co, na co mog sobie teraz
pozwoli.
Wczeniej powiedziae, e ty... e my... musimy j zabi.
Tak i kiedy to zrobimy, powinno by atwo przej kontrol nad jej majtkiem i
organizacj.
Czym dokadnie zajmuje si jej organizacja?

Jeli bd kontynuowaa rozpraszanie go, gniew moe odej. Potwr moe odej.
Wzruszy ramionami.

Wszelkiego rodzaju rzeczy. To bogactwo nie zostao kupione bez wysiku.


Wysiku, ktry jest nielegalny i krzywdzi ludzi?
Czy to ma znaczenie?

Nie przejmowaam si odpowiedzi.

Ale Galina bya twoj nauczycielk. Naprawd mgby j zabi? Nie mam na myli
fizycznie... Nie przejmujesz si tym?

Rozway to.

Mwiem ci wczeniej. Tutaj chodzi o si i sabo. Zdobycz i drapienika. Jeli


moemy j obali - a nie mam wtpliwoci, e moemy - wtedy jest ofiar. Koniec
historii.

Zadraam. To byo tak brutalne, jak surowy i przeraajcy wiatopogld strzyg. W tym
momencie Dymitr puci mj nadgarstek i zalaa mnie fala ulgi. Na drcych nogach
cofnam si i usiadam na kanapie. Przez chwil baam si, e znw mnie zapie, ale
zamiast tego usiad obok mnie.

Dlaczego Inna mnie zaatakowaa? Dlaczego bronia Nathana?


Poniewa go kocha.

Dymitr nie przejmowa si ukrywaniem swojego wstrtu.


Ale jak...?
Kto wie. Czci tego jest to, e obieca j przebudzi, gdy nadejdzie czas. - Wrciy
do mnie ostrzeenia Sydney o tym, dlaczego alchemicy obawiali si, e ludzie
dowiedz si o wampirach. Powodem byo to, e ludzie te mog zechcie
przemiany. - To samo powiedziano wikszoci ludzkich pracownikw.
Powiedziano?
Wikszo jest tego niegodna. Ale najczciej jest tak, e kto staje si godny i
wykacza czowieka.
Mj brzuch robi si chory niezalenie od bliskoci Dymitra.
To wszystko jest pochrzanione.
Nie musi takie by. - Nie wydaje mi si, by znowu chcia mn potrzsn, ale w jego
oczach czai si niebezpieczny bysk. Potwr by oddalony o jedno uderzenie serca. Czas si koczy. Byem pobaliwy, Roza. Duo bardziej pobaliwy, ni bybym w
- 208 -

stosunku do kogokolwiek innego.


Dlaczego? Dlaczego to zrobie?
Chciaam - potrzebowaam - usysze go mwicego, e to dlatego, e mnie kocha i to przez
mio nie mgby nigdy zmusi mnie do czego, czego bym nie chciaa. Potrzebowaam
tego, by mc wymaza z pamici t przeraajc, wciek kreatur, ktr widziaam kilka
minut temu.
Poniewa znam twj sposb mylenia. I wiem, e przebudzenie ci z twojej wasnej
wolnej woli, zrobioby z ciebie o wiele waniejszego sojusznika. Jeste niezalena i
masz silny umys, co sprawia, e jeste cenna.
Sojusznika, co?
Nie kobiet, ktr kocha.
Przesun si i jego twarz znalaza si nad moj.
Nie mwiem ci ju, e zawsze tu dla ciebie bd? Jestem tu. Chroni ci. Bdziemy
razem. Naszym przeznaczeniem jest by razem. Wiesz o tym.
W jego gosie byo wicej zapau ni uczucia.
Pocaowa mnie w usta, przycigajc bliej. Moje ciao jak zawsze natychmiast
zareagowao na niego i zalaa mnie fala gorca. Ale, nawet jeli moje ciao robio jedn
rzecz, to w moim umyle wiroway inne myli. Zawsze mylaam, e jestemy stworzeni by
by razem. Kiedy powiedzia mi, e zawsze bdzie tu dla mnie. Ja te zawsze tego
chciaam - ale ja te chciaam by tu dla niego. Chciaam bymy byli rwni, zawsze
pilnujcy swoich plecw. Dzisiaj wcale tak nie byo. Byam bezbronna. Nigdy, przenigdy w
caym moim yciu tak si nie czuam. Nawet w strasznych, przewyszajcych mnie
momentach, walczyam na przyzwoitym poziomie. W kadym razie miaam wol walki. Ale
nie tym razem. Byam przeraona. Byam nieskuteczna. Nie byam w stanie zrobi niczego,
prcz aosnego siedzenia i czekania, a kto mnie uratuje. Pozwoliam, by czowiek by
lepszy ode mnie.
Dymitr twierdzi, e stanie si strzyg byo rozwizaniem. W zeszym tygodniu powtarza to
w kko i mimo, e wci si na to nie zgadzaam, to nie potrafiam tak twardo odrzuci
jego propozycji, jak to robiam wczeniej. Pniej powstaa w mojej gowie uciliwa myl,
e do naszego bycia razem jeszcze daleka droga. Ale chciaam bymy byli razem, zwaszcza
w chwilach takich jak ta, gdy si caowalimy a podanie trzeszczao wok nas. Ale tym
razem... dza nie bya tak intensywna, jak zazwyczaj. Wci tam bya, ale nie mogam
przetrzasn gowy i przywoa obrazu tego, jaka bya przed chwil. Przyszo mi do gowy
z zaskakujc jasnoci, e obciskuj si ze strzyg. I to byo... dziwne.
Oddychajc ciko Dymitr oderwa si od moich ust na moment i spojrza na mnie. Nawet
przy jego opanowanym wyrazie twarzy strzygi, mogam zobaczy, e mnie pragnie - na
wiele sposobw. To mieszao mi w gowie. By Dymitrem, a jednoczenie nim nie by.
Odchylajc si w d, pocaowa mj policzek, brod, a potem szyj. Otworzy szerzej usta i
poczuam koniuszki jego kw...
Nie - wyrwaam si.
Zastyg.
- 209 -

Co powiedziaa?
Moje serce znw zaczo wali, gdy napiam si przed dalszym napywem jego
wciekoci.
Um... Nie. Nie tym razem.
Cofn si i spojrza na mnie, wydajc si zarwno zdziwiony, jak i zirytowany. Kiedy nie
zareagowa, zaczam chaotycznie mwi.
Nie czuj si dobrze... Jestem ranna. Boj si utraty krwi, mimo e chc... - Dymitr
zawsze mwi, e nie mog go okama, ale musiaam sprbowa. Przybraam
najlepsz, bardziej arliw i niewinn twarz. - Chc tego... Chc poczu ugryzienie...
ale najpierw chc odpocz, nabra si...
Pozwl mi si przebudzi i znw bdziesz silna.
Wiem - odpowiedziaam, wci utrzymujc mj gos troch rozgorczkowany.
Odwrciam wzrok, majc nadziej wzmocni przykrywk zmieszania. Okej, biorc
pod uwag moje niedawne ycie, udawanie zmieszania nie byo takie trudne. - I
zaczynam myle...
Usyszaam nagy wdech.

Co zaczynasz myle?

Odwrciam si do niego, majc nadziej, e go przekonam, i jestem na powanie


zainteresowana przemian.

Zaczynam myle, e ju nigdy wicej nie chc by saba. - Mogam to zobaczy w


jego twarzy. Uwierzy mi. Ale ta ostatnia cz nie bya kamstwem. Nie chciaam
by saba. - Prosz... Chc odpocz. Musz o tym jeszcze troch pomyle.

To by moment, ktry zaway na wszystkim. Prawda bya taka, e nie okamywaam tylko
jego. Okamywaam sam siebie. No bo powanie? Chciaam tego ukszenia. Gorzej.
Mino wiele czasu od ostatniego i moje ciao domagao si kolejnego. Potrzebowaam
endorfin bardziej, ni powietrza czy jedzenia. A jednak, tylko jeden dzie bez nich, a
zyskaam maleki przebysk jasnoci. Cz mnie nie pragna niczego bardziej, ni radoci
niewiedzy, nie interesujc si moim umysem, ktry stawa si coraz janiejszy, w gbi
siebie wiedziaam jednak, e musz postara si troch mocniej, nawet jeli to miaoby
oznacza utrat tego, czego pragnam najbardziej. Wiele myli pniej, Dymitr skin
gow i wsta. Odczyta moje sowa tak, jakbym osigna punkt zwrotny i bya tylko o krok
od zgody.
Odpocznij wic - powiedzia. - Porozmawiamy o tym pniej. Ale Rose... mamy
tylko dwa dni.
Dwa dni?
To ostateczny termin Galiny. Tyle daa nam czasu. Potem podejm decyzj za
ciebie.
Przebudzisz mnie?
Nie byam pewna, czy mier wci bya rozwaana.
- 210 -

Tak. Bdzie lepiej dla nas wszystkich, jeli nie dojdziemy do tego punktu. - Zsun
si z ka i wsta. Zatrzyma si na chwil i sign do kieszeni. - Och, przyniosem
ci to.
Poda mi bransoletk inkrustowan opalami i malekimi diamentami, prawie jakby to nie
byo nic wielkiego. Bransoletka bya olniewajca, kady opal byszcza tysicami kolorw.

Wow. Jest... jest wspaniaa.

Zelizgna si na mj nadgarstek, ale jako prezent taki jak ten nie znaczy ju tak duo. Z
zadowoleniem pochyli si i pocaowa mnie w czoo. Ruszy do drzwi, zostawiajc mnie
lec plecami na kanapie, rozpaczliwie prbujc myle o czymkolwiek oprcz tego, e
si odwrci i mnie ugryzie.
Reszta dnia bya agoni.
Zawsze czytaam o naogowcach, o tym jak ciko jest zerwa ludziom z alkoholem lub
nielegalnymi narkotykami. Byam nawet wiadkiem jak karmiciel zewirowa do pewnego
stopnia, bo zosta usunity z serwisu. By ju zbyt stary i uznano, e oddawanie krwi dla
morojw moe by niebezpieczne dla jego zdrowia. Patrzyam zdumiona jak baga i prosi,
by pozwolono mu zosta, przysiga, e nie przejmuje si ryzykiem. Chocia wiedziaam,
e by uzaleniony, nie mogam zrozumie, dlaczego tak bardzo chcia ryzykowa swoje
ycie w ten sposb. Teraz ju wiem. W cigu tych godzin, ktre miny, naraziabym swoje
ycie, by jeszcze raz zosta ugryzion. To byo na chwil obecn w pewien sposb
zabawne, bo gdybym pozwolia na kolejne ugryzienie, ryzykowaabym swoje ycie. Nie
miaam wtpliwoci, e kolejne chmurne myli mog doprowadzi do przyjcia oferty
Dymitra. Ale z kad nieszczliw sekund pozbawion ugryzienia, moje myli staway si
coraz wyraniejsze. Och, przede mn cigle bya daleka droga do uwolnienia si od
marzycielskiej mgieki wampirzych endorfin.
Kiedy bylimy w niewoli w Spokane, Eddie by wykorzystywany jako rdo krwi dla
strzyg. Dojcie do siebie zajo mu kilka dni. Kady przebysk jasnoci uwiadamia mi, jak
wane byo dla mnie pozosta woln od ugryzie. Nie, eby ta wiedza uatwia cokolwiek
mojemu ciau. Miaam kilka powanych problemw. Wydawao si, e tak czy inaczej,
moim przeznaczeniem byo zostanie strzyg. Dymitr chcia mnie przemieni, bymy mogli
razem panowa, jak wampirzy odpowiednik Bonnie i Clyde'a. Nathan chcia mnie zmieni
w nadziei na dopadnicie Lissy - a potem mnie zabi. Opcja z Dymitrem bya wyranie
bardziej atrakcyjna, ale nie duo bardziej. Ju nie. Wczoraj powiedziaabym, e stanie si
strzyg jest czym, o co nie musz si specjalnie martwi. Teraz uderzya mnie brutalna
rzeczywisto tego, co to oznaczao i moje stare uczucia powrciy. Samobjstwo
przeciwko zostaniu z kreatur. Oczywicie bycie z kreatur oznaczao, e mogabym
by z Dymitrem...
Poza faktem, e to nie by Dymitr. By? To wszystko byo strasznie dezorientujce. Jeszcze
raz prbowaam sobie przypomnie, co powiedzia mi na ten temat dawno temu e nie
wane, jak bardzo strzyga przypomina osob, ktr bya. Teraz ju ni nie jest. Mimo, e
powiedzia to ten sam Dymitr to si myli.
To endorfiny, Rose. S jak narkotyki... - jknam i ukryam twarz w doniach,
siadajc na kanapie. W tle brzcza telewizor. Piknie. Teraz gadaam sama ze sob.

- 211 -

Zakadajc, e mogam zniszczy wadz, jak Dymitr mia nade mn i ogupiajcy stan,
przez ktry mylaam, e le rozumiem strzygi... to co wtedy? Wrciam do pierwotnego
problemu. adnej broni, by walczy ze strzygami. adnej broni, ktr mogabym si zabi.
Wrciam na ich ask, ale przynajmniej teraz byam blisza podjciu porzdnej walki.
Oczywicie to byaby przegrana walka, ale czuam, e jeli pozostaabym duej bez
wpywu endorfin, byabym przynajmniej w stanie zdj Inn. To musiao co znaczy.
Dostaam to, co chciaam. Wpyw endorfin mala. Za kadym razem, gdy mj umys
przeglda dostpne opcje i uderza o cian, powracaam do fizycznej rzeczywistoci, ktr
miaam przed sob. Chciaam powrotu odurzenia. Chciaam z powrotem tej mgieki radoci.
Potrzebowaam jej z powrotem, bo w innym wypadku bym umara. To mogoby by tym, co
mnie zabije i uwolni od bycia strzyg...
Niech to szlag!
Wstaam i zaczam chodzi w kko, majc nadziej rozproszy wasne myli. Telewizja
tego nie robia, wic dla pewnoci sama si o to postaraam. Gdybym moga si oprze
odrobin duej, mogabym pozby si narkotyku z mojego organizmu, mogabym
wymyle jak uratowa siebie i Liss i
Lissa!
Bez dalszych debat, zanurkowaam w jej myli. Jeli byabym w jej ciele i umyle, moe nie
musiaabym zajmowa si przez chwil sob. Moja ucieczka w jej gow bya szybka.
Lissa i jej grupa wrcili z Dworu Krlewskiego odrobin bardziej ponurzy, ni wyruszyli.
Zimny prysznic o poranku sprawia, e Lissa czua si niewiarygodnie idiotycznie z powodu
tego, co stao si na przyjciu. Taczenie na stole nie byo najgorsz rzecz na wiecie, ale
spogldajc wstecz na inne przyjcia, na ktrych bya w tym tygodniu i jej ycie
towarzyskie z Avery, kazao jej si to zastanowi, jak to na ni wpywao. Czasami nawet
nie czua si sob. I pocaunek z Aaronem... c, to by zupenie inny rodzaj spraw
wywoujcych poczucie winy.
Nie przejmuj si tym - powiedziaa jej Avery w samolocie. - Cigle robimy jakie
gupie rzeczy, gdy jestemy pijani.
Nie ja - jkna Lissa. - Ja si tak nie zachowuj.
Jednak mimo tego stwierdzenia, w drodze powrotnej Lissa zgodzia si napi mimozy szampana poczonego z sokiem pomaraczowym. Avery si umiechna.
Nie mam niczego, co mogabym z tym porwna. Jak dla mnie wydajesz si w
porzdku. Przecie nie prbowaa uciec z czowiekiem, czy jakim nie-arystokrat.
Lissa odwzajemnia umiech, a jej oczy powdroway do Jill, siedzcej przed nimi w
samolocie. Adrian rozmawia z modsz dziewczyn wczeniej, ale teraz bya zajta
ksik, a jej najwikszym problemem zdawao si by trzymanie z dala od Reeda. Znw
usiad z Simonem. Lissa bya odrobin zaskoczona widzc, e stranik przyglda si Jill
podejrzliwie. Moe Reed powiedzia Simonowi, e modsza dziewczyna moe sprawia
pewnego rodzaju kopoty.
Martwisz si o ni? - spytaa Avery, podajc za spojrzeniem Lissy.
To nie tak.... Ja po prostu nie mog pozby si myli o sposobie, w jaki na mnie
- 212 -

patrzya wczoraj w nocy.


Jest moda, atwo j zszokowa.
Lissa przyja, e to moe by prawda. Ale moda czy nie, byo co pokrzepiajco czystego
i uczciwego w sposobie, w jaki Jill krzyczaa na Liss. To przypomniao Lissie o czym, co
ja mogam zrobi. Lissa nie moga usiedzie spokojnie, wiedzc e kto tak le o niej myli.
Wstaa.
Zaraz wracam - powiedziaa do Avery. - Id z ni pogada.
Jill bya oczywicie zaskoczona, gdy Lissa si do niej przysiada. Modsza dziewczyna
zaoya zakadk w miejscu, w ktrym czytaa i bez wzgldu na to, co moga czu, jej
umiech dla Lissy by szczery.
Hej.
Hej - odpowiedziaa Lissa.
Nie miaa w sobie jeszcze wystarczajco duo mimozy i wci kontrolowaa ducha na tyle,
by przyjrze si aurze Jill. Bya bogato turkusowo-niebieska, urozmaicona fioletem i
ciemnoniebieskim. Dobre, silne kolory.
Suchaj, chciaabym przeprosi za to, co stao si wczoraj w nocy... za to, co
powiedziaam.
Och - powiedziaa Jill, rumienic si. - Wszystko w porzdku, naprawd. To znaczy
sprawy byy troch szalone i wiem, e nie mylaa logicznie. Przynajmniej wydaje
mi si, e tak byo. Naprawd nie wiem. Tak naprawd nigdy nie piam, wic nie
mog powiedzie.
Zmieszanie Jill zawsze wydawao si sprawia, e oscylowaa midzy chaotycznym
mwieniem, a milczeniem.

Tak, no c, powinnam myle logicznie, zanim dopuciam do takiej sytuacji. Jest


mi naprawd przykro z powodu tego, co stao si z Reedem - Lissa ciszya gos. Nie mam pojcia, co si tam stao.... ale to, co ci zrobi i powiedzia, nie byo w
porzdku.

Obie dziewczyny zajy si studiowaniem go. By pogrony w ksice, ale nagle, zupenie
jakby wyczu, e go obserwuj, jego wzrok przenis si na Jill i Liss. Spojrza, a one
natychmiast odwrciy wzrok.
To zdecydowanie nie bya twoja wina - powiedziaa Jill. - No i wiesz, Adrian tam
by i w ogle. Wic wszystko okazao si by w porzdku.
Lisa staraa si zachowa powag. Adrian siedzia poza ich widokiem, gdyby jednak tak nie
byo Lissa czua, e Jill wpatrywaaby si w niego z rozmarzeniem. Adrian robi niezy
interes ogldajc si ostatnio za Avery. Lissa wiedziaa, e Jill zawsze bdzie graa dla
niego rol modszej siostry. Ju teraz wygldao na to, e Jill si w nim odrobin zadurzya.
To byo sodkie i cho Lissa wiedziaa, e to gupie z jej strony, nie moga pozby si tej
odrobiny ulgi, ktr odczuwaa wiedzc, e to Adrian jest obiektem uczu Jill, a nie
Christian.

C, mam nadziej, e w przyszoci dokonam lepszych wyborw - powiedziaa


- 213 -

Lissa. - I mam nadziej, e nikt nie myli o mnie tak le.


Ja nie - powiedziaa Jill. - I jestem pewna, e Christian te nie bdzie.

Lissa zmarszczya brwi, przez chwil zmieszana.

C... nie ma powodu, by go stresowa tym wszystkim. To by mj gupi bd i


poradz sobie z nim.

Teraz to Jill zmarszczya brwi. Zawahaa si i nim zacza mwi, wrcia jej stara
nerwowo.

Ale musisz to zrobi. Musisz powiedzie mu prawd, mam racj?


To nic wielkiego - powiedziaa Lissa, zaskoczona tym, e w tej chwili czua, e si
bronia. Ten nieprzewidywalny gniew zacz szczerzy ky.
Ale... wy jestecie ze sob na powanie... Ty zawsze musisz by szczera, no nie? To
znaczy, ty nie moesz go okamywa.

Lisa przewrcia oczami.

Jill, ty nigdy nie bya w zwizku na powanie, nieprawda? Czy ty bya chocia na
randce? Nie okamuj go. Ja tylko nie mwi mu czego, przez co bdzie wirowa
bez powodu. To nie to samo.
Wanie, e tak - kcia si Jill. Mogam powiedzie, e mocno dobijao j
odpowiadanie Lissie, ale podziwiaam jej miao. - Ma prawo wiedzie.

Lissa westchna zirytowana i wstaa.

Zapomnij o tym. Mylaam, e moemy porozmawia jak doroli, ale najwyraniej


si myliam.

Miadce spojrzenie, jakie posaa Jill, sprawio e dziewczyna si wzdrygna.


Po powrocie do Akademii, Lissa wci zadrczaa si poczuciem winy. Christian radonie
zareagowa na jej powrt, obsypujc j pocaunkami i uciskami. Stanowczo twierdzia, e
Jill zareagowaa zbyt mocno, mimo to za kadym razem, gdy patrzya na Christiana,
wracaa mylami do pocaunku z Aaronem. Czy to byo a tak ze, jak sugerowaa Jill? To
byo przelotne i wydarzyo si pod wpywem alkoholu. Lissa wiedziaa, e mwienie o tym
Christianowi zmartwioby go, a ona nienawidzia tego robi. Avery suchajc rozwaa
Lissy, zgodzia si, e nie ma potrzeby si o to martwi. Jednak patrzc na ni przez oczy
Lissy, miaam wraenie, e Avery bardziej martwia si o emocjonaln reakcj Lissy, gdyby
ona i Christian mieli sprzeczk. Rozwaajc ten argument z moralnego punktu widzenia,
Avery chciaa chroni Liss.
Wygldao na to, e wszystko ucicho... do czasu, a Lissa spotkaa si z Chrystianem, eby
i na obiad. Jego twarz wygldaa jak chmura gradowa, kiedy zblia si do Lissy w lobby
jej akademika. Jego bladoniebieskie oczy sprawiay wraenie jakby mogy strzela
piorunami.
Kiedy zamierzaa mi powiedzie? zada odpowiedzi.
Jego gos by gony i kilku przechodzcych obok ludzi odwrcio si ze zdziwieniem. Lissa
popiesznie pchna go do kta, zniajc gos.
- 214 -

O czym ty mwisz?
Wiesz, o czym mwi. Wykorzystaa swoj weekendow ucieczk, jako szans na
podrywanie innych facetw.
Wpatrywaa si w niego przez kilka cikich sekund. A potem uderzya w ni prawda.
Jill ci powiedziaa.
Tak. Musiaem to z niej wycign. Pokazaa si na naszych praktykach i bya bliska
ez.
Nietypowy gniew nagle zapon w Lissie.
Nie miaa prawa!
Ty nie miaa prawa. Czy ty naprawd sdzia, e moesz zrobi co takiego, a ja
si o tym nigdy nie dowiem?
Christian, na Boga, to by tylko gupi pijacki pocaunek. art, poniewa uratowa
mnie przed upadkiem ze stou. To nic nie znaczyo.
Na twarzy Christiana roso zamylenie i Lissa mylaa, e zaraz przyzna jej racj.
To byoby nieistotne, gdyby powiedziaa mi to sama - powiedzia w kocu. - I nie
musiabym wysuchiwa tego od kogo innego.
Jill
nie jest problemem. Ty nim jeste.
Na moment oguszy j szok.

Co ty powiedzia?
Ja - Christian nagle wyglda na znuonego. Przetar oczy. - Nie wiem. Tylko...
rzeczy stay si ostatnio brutalne. Ja tylko... Ja tylko nie jestem pewien, czy mog
poradzi sobie z tym wszystkim. Wszcza ze mn ktni zanim wyjechaa. A
teraz jeszcze to?
Dlaczego nie suchasz? To nic nie znaczyo. Nawet Avery si z tym zgadza.
Och - rzuci Christian z sarkazmem - skoro Avery si zgadza, to musi by w
porzdku.

Temperament Lissy przeszed na gorsz stron.

Co to ma znaczy? Mylaam, e j lubisz.


Lubi. Ale nie podoba mi si, e ostatnio zwierzasz si jej czciej, ni mnie.
Nie miae problemu, gdy zwierzaam si Rose.
Avery to nie Rose.
Christian...

Potrzsn gow.

Suchaj, naprawd nie mam ju duej ochoty i na obiad. Musz pomyle.


Kiedy znowu ci zobacz? - zapytaa gorczkowo. Jej gniew zosta zastpiony
strachem.
Nie wiem. Pniej.
- 215 -

Wyszed bez sowa. Lissa patrzya za nim z przeraeniem, gdy wychodzi z holu. Chciaa
i, rzuci si na niego i baga by wrci i jej wybaczy. Jednak wok byo zbyt wielu
ludzi, a odmwia robienia jakiejkolwiek sceny - albo zakcania ich przestrzeni. Zamiast
tego udaa si do jedynego ratunku, jaki jej pozosta: Avery.
Nie spodziewaam si zobaczy ci tu znowu - powiedziaa Avery otwierajc drzwi
do swojego pokoju. - Co z tob Jezu Chryste. Co si stao?
Wpucia Liss i wymoga na niej opowiedzenie caej historii. Z wieloma zami i niemal
histerycznie, Lissa opowiedziaa o tym, co wydarzyo si z Christianem.
Nie wiem, co mam myle. Czy on chce zerwa? Przyjdzie ze mn porozmawia
pniej? Czy to raczej ja powinnam i do niego? - Lissa ukrya twarz w doniach. O mj Boe, chyba nie sdzisz, e midzy nim i Jill co jest?
On i podlotek? - wykrzykna Avery Nie, oczywicie, e nie. Suchaj, musisz si
uspokoi. Przez ciebie zwariuj. Bdzie dobrze.
Niepokj wkrad si na twarz Avery i posza dla niej po szklank wody. Jednak po
ponownym namyle nalaa jej kieliszek wina. Siedzc sama, Lissa czua si drczona przez jej
wzburzone emocje. Nienawidzia tego, co zrobia. Czua jakby co z ni byo nie tak.
Najpierw wyobcowaa mnie, teraz Christiana. Dlaczego nie moga zatrzyma swoich
przyjaci? Co to powodowao? Czy ona naprawd wariowaa? Czua si zdesperowana i
poza kontrol. I ona
Bam!
Nagle i bez adnego ostrzeenia, zostaam wyrzucona z gowy Lissy. Jej myli cakowicie
znikny. Nie opuciam jej z wasnego wyboru, ani nie zostaam wyrzucona z powodu czego
w moim wasnym ciele. Staam w pokoju sama, tkwic w chwilowym postoju podczas
przechadzania si i mylenia. Nigdy, przenigdy co takiego mi si nie przydarzyo. To byo
jak.... jak psychiczna sia. To byo jak szklana ciana, albo wyrastajce przede mn pole
siowe, ktre wypychao mnie z powrotem. To bya zewntrzna sia. Nie pochodzia ode
mnie.
Ale co to byo? Czy to bya Lissa? O ile wiem, ona nigdy nie czua, kiedy znajdowaam si w
jej gowie. Czy to si zmienio? Czy ona mnie wykopaa? Czy jej wirujce uczucia stay si
tak silne, e nie byo tam ju dla mnie miejsca? Nie znaam na to odpowiedzi, ale nie
podobao mi si to. Kiedy to si stao, oprcz wraenia bycia pod naciskiem, dowiadczyam
innego, dziwnego uczucia. To byo jak trzepotanie, jakby kto dotar do mnie i askota mj
umys. Poczuam krtkie przebyski ciepa i zimna, a potem nagle wszystko znikno i byam
poza jej gow. Czuam, jakby to bya inwazja. I to rwnie wydawao mi si... znajome.
Tumaczenie: Czarna_wilczyca

- 216 -

Rozdzia dwudziesty trzeci

NIESTETY NIE MOGAM SOBIE PRZYPOMNIE, gdzie wczeniej to czuam.


Biorc pod uwag wszystko inne, co mi si przytrafio, fakt e w ogle to wspominaam by
zdecydowanie niezwyky. Moje wspomnienia byy nieco rozproszone, ale robiam co
mogam, eby je przesia, zastanawiajc si, gdzie dowiadczyam takiego askotania w
mzgu. Nie uzyskaam adnych odpowiedzi, a rozwaanie tego wszystkiego szybko stao si
tak frustrujce, jak wymylanie planu ucieczki. Wraz z upywem czasu, zdaam sobie spraw,
e potrzebuj planu ucieczki. Rezygnacja z endorfin mnie dobijaa, ale w miar jak mj
organizm uwalnia si spod ich wpywu, zaczynaam myle coraz trzewiej. Byam
zaskoczona tym, jak bardzo staam si nieswoja. Gdy tylko pozwoliam Dymitrowi si
ugry zaamaam si. Straciam swoje rozumowanie. Straciam si i umiejtnoci. Staam
si mikka, dziecinna i gupia. No c, nie cakiem. W innym wypadku ju byabym strzyg.
Przynajmniej miaam jak ulg, wiedzc e nawet na haju ugryzie, jaka cz mnie nadal
walczya i powstrzymywaa przed poddaniem si.
Wiedza, e nie byam cakowicie taka saba jak sdziam, dodawaa mi energii. Dziki temu
atwiej byo mi ignorowa tsknot w moim ciele, odwrci swoj uwag kiepsk telewizj i
zjada wszystko z maej lodweczki. Nawet nie spaam przez dugi czas, majc nadziej, e
si zmcz. To dziaao i podziaao. Padam jak tylko dotknam poduszki, odpywajc w
sen. Jednak nie niam, chocia nie odczuwaam te adnych skutkw zamroczenia
wywoanego brakiem endorfin.
Zostaam obudzona pniej, kiedy jakie ciao wlizgno si do ka obok mnie.
Otworzyam swoje oczy i wpatrywaam si prosto w te czerwone Dymitra. Po raz pierwszy
od paru dni, spojrzaam na niego ze strachem, a nie mioci. Jednak staraam si nie
pokazywa tego w wyrazie twarzy i umiechnam si do niego. Wycignam rk i
dotknam jego twarzy.
- Wrcie. Tskniam za tob.
Zapa mnie za rk i pocaowa w do.
- Miaem sprawy do zaatwienia.
Po jego twarzy przemkn cie i przelotnie uchwyciam malutki lad suchej krwi niedaleko
jego ust. Krzywic si, staram go swoim palcem.

- Wanie widz.
- To naturalna kolej rzeczy, Rose. Jak si czujesz?
- Lepiej. Tylko, e
- Co?

Odwrciam wzrok, dalej czujc mtlik. W jego oczach kryo si co wicej, ni zwyka
ciekawo. Bya w nich troska - mimo e tylko troch - ale bya. Troska o mnie. A jednak
zaledwie chwil wczeniej, wycieraam krew z jego twarzy - krew jakiej biednej osoby,
ktrej ycie prawdopodobnie w cigu ostatnich paru godzin zostao zgaszone jak zapaka.

- 217 -

- Byam w gowie Lissy - powiedziaam w kocu. Nie byo nic zego w mwieniu mu
tego. Jak Nathan, wiedzia e bya w akademii. - I zostaam wyrzucona.
- Wyrzucona?
- Tak patrzyam przez jej oczy tak jak zwykle, a potem jaka sia nie wiem, niewidzialna rka mnie wypchna. Nigdy nie czuam czego takiego.
- Moe to jaka nowa umiejtno ducha.
- Moe. Chocia podgldaam j dosy regularnie i nigdy nie widziaam, eby wiczya albo nawet braa co takiego pod uwag.
Wzruszy nieco ramionami i obj mnie ramieniem.
- Bycie przebudzon wyczula twoje zmysy i daje ci lepszy dostp do wiata. Ale nie
sprawia, e stajesz si wszechwiedzca. Nie wiem, dlaczego ci si to przytrafio.
- Najwyraniej nie stajesz si wszechwiedzcy, bo w innym wypadku Nathan nie pragnby tak strasznie informacji na jej temat. Dlaczego tak jest? Dlaczego strzygi sfiksoway31 na punkcie wybijania linii rodw arystokratycznych? Wiemy, e oni - e wy robicie to, ale dlaczego? Co za rnica? Czy ofiara nie jest ofiar? Zwaszcza, e niektre strzygi te byy kiedy morojami z arystokracji?
- To skomplikowane. Spora cz polowania na moroje z arystokracji polega na strachu. W twoim wiecie, arystokracja stoi ponad ca reszt. Dostaj najlepszych stranikw, najlepsz ochron. - Tak, to z pewnoci bya prawda. Lissa odkrya sporo z
tego we Dworze. - Jeli mimo to, moemy si do nich dosta, to o czym to wiadczy?
To znaczy, e nikt nie jest bezpieczny. To stwarza poczucie strachu, a strach sprawia,
e ludzie robi gupie rzeczy. Staj si atwiejszymi ofiarami.
- To okropne.
- Ofiara albo
- Tak, tak, wiem. Ofiara albo drapienik.
Zmruy oczy. Widocznie nie spodobao mu si, e si wtrciam, ale puci to mimo uszu.
- Istnieje take korzy w pozbywaniu si przywdztwa morojw. To wprowadza te
niestabilno.
- Albo moe yoby im si lepiej, gdyby zmienili rzdzcych - powiedziaam. Posa
mi kolejne dziwaczne spojrzenie i troch si przestraszyam. Znowu zaczam myle
o Wiktorze Daszkowie. Zrozumiaam, e powinnam po prostu si zamkn. Nie zachowywaam si jakbym bya rozproszona jak zwykle, tylko bardziej jak ja. - A co z
reszt powodw?
- Reszta - wykrzywi usta w umiechu. - Reszta to presti. Robimy to dla chway.
Dla reputacji, ktr dziki temu osigamy i satysfakcji ze wiadomoci, e jestemy
odpowiedzialni za zniszczenie tego, czego inni nie byli w stanie zniszczy przez wieki.
Zwyka natura strzyg - zo, polowanie i mier. Nie potrzebuj wicej powodw.
Wzrok Dymitra skierowa si ze mnie na mj nocny stolik. Po tym, jak w nocy zdjam ca
biuteri, wanie tam j pooyam. Byy tam wszystkie jego prezenty, byszczce si jak
jaki skarb piratw. Wycigajc do mnie rk, unis acuszek z nazarem.
- Nadal to masz.
- Tak. Jednak nie jest tak pikny, jak rzeczy od ciebie.
31

Sfiksowaycie bocie dawno chopa nie miay! Seksmisja - przyp. Szazi


- 218 -

Patrzc na to niebieskie oko, przypominaa mi si mama. Nie mylaam o niej od duszego


czasu. W Baia zaczam uwaa Olen za swoj drug matk, ale teraz teraz w pewnym
sensie pragnam swojej. Janine Hathaway moe nie gotowaa i nie sprztaa, ale bya bystra i
kompetentna. I w pewien sposb z pocztku zrozumiaam, e podobnie mylimy. Swoje
cechy odziedziczyam po niej i z ca pewnoci mogam stwierdzi, e w tej sytuacji nie
przestawaaby planowa ucieczki.
- Nie widziaem tego wczeniej - powiedzia Dymitr.
Z powrotem odoy nazar i podnis prosty srebrny piercie, ktry da mi Mark. Nie
nosiam go, odkd byam ostatnio w domu Bielikoww i pooyam go na stole obok nazaru.
- Dostaam go, kiedy byam - przerwaam, zdajc sobie spraw, e nigdy nie poruszaam tematu moich podry przed Nowosybirskiem.
- Kiedy bya gdzie?
- Kiedy byam w twoim miasteczku rodzinnym. W Baia.
Dymitr bawi si piercionkiem, przesuwajc go z jednego koniuszka palca na drugi, ale
przesta i spojrza na mnie, kiedy wymwiam t nazw.
- Bya tam?
Jakim dziwnym trafem, nie rozmawialimy o tym zbyt wiele. Wspomniaam par razy
Nowosybirsk, ale to byo wszystko.
- Mylaam, e wanie tam bdziesz - wyjaniam. - Nie wiedziaam, e strzygi tutaj
poluj w miastach. Zostaam z twoj rodzin.
Jego wzrok znowu skierowa si na piercionek. Dalej zacz si nim bawi, krcc nim i
obracajc wkoo.

- I?
- I byli mili. Polubiam ich. Duo czasu spdziam z Wiktori.
- Dlaczego nie bya w szkole?
- To bya Wielkanoc.
- Ach, racja. Jak si ma?
- W porzdku - powiedziaam szybko. Nie mogam si zmusi, eby powiedzie mu o
jej ostatniej nocy z Rolanem. - Karolina te ma si dobrze. Przypomina mi ciebie.
Rzeczywicie rzuca si na dampirzych facetw, ktrzy powoduj kopoty.

Znowu si umiechn i to byo mie. To znaczy, ky nadal wyglday strasznie, ale nie
byo tego ponurego wyrazu, do ktrego ju przywykam. Na jego twarzy wida byo czuo,
prawdziwe uczucie, ktre mnie zaskoczyo.
- Mog sobie wyobrazi, jak to robi Karolina. Miaa ju dziecko?
- Ta - nadal byam troch zbita z tropu tym umiechem. - Dziewczynk. Zoja.
- Zoja - powtrzy, cigle nie patrzc na mnie. - Nie takie ze imi. Jak si miaa Sonia?
- W porzdku. Nie widywaam jej zbyt czsto. Bya troch draliwa Wiktoria mwi,
e to przez ci.
- 219 -

- Sonia te jest w ciy?


- Och. Tak. Szsty miesic, jak sdz.
Umiechn si troch blado i wydawa si niemal zmartwiony.
- Przypuszczam, e to musiao si zdarzy prdzej lub pniej. Jej decyzje nie s zawsze tak rozsdne, jak Karoliny. Karolina miaa dzieci z wasnego wyboru domylam si, e dziecko Sonii byo niespodziank.
- Tak. Te jako mam takie przeczucie.
Wypyta o reszt czonkw swojej rodziny.
- Moja mama i babcia?
- Eee, dobrze. Obie.
Ta rozmowa robia si coraz bardziej dziwna. Nie tylko bya pierwsz normaln konwersacj,
jak odbylimy ,odkd tu przybyam; bya te pierwsz, w ktrej wydawa si by
zainteresowany czymkolwiek, co nie byo zwizane ze strzygami, czy te nie obejmowao
caowania i gryzienia oczywicie, jeli nie liczy niektrych wspomnie z naszych
wczeniejszych wsplnych walk i dranicego przypominania o seksie w chatce.
- Twoja babcia troch mnie przeraaa.
Zacz si mia, a ja si wzdrygnam. To byo tak bardzo zblione do jego starego miechu.
Blisze, ni kiedykolwiek wyobraaam sobie, e mogoby by.
- Tak, ona tak dziaa na ludzi.
- I udawaa, e nie mwi po angielsku. - To by cakiem niewielki szczeg w oglnym
ukadzie spraw, ale to i tak dalej troch mnie wkurzao.
- Tak, to te robi - powiedzia tym swoim nierealnym gosem, nadal si umiechajc. Dalej wszyscy mieszkaj razem? W tym samym domu?
- Tak. Widziaam ksiki, o ktrych mi mwie. Te pikne - ale nie mogam ich przeczyta.
- To tam po raz pierwszy zainteresowaem si amerykaskimi westernami.
- Rany, kochaam sobie przez to z ciebie artowa.
Zachichota.
- Tak, pomidzy tym, a twoimi stereotypami na temat muzyki z Europy Wschodniej i
caej tej sprawy z towarzyszem, miaa sporo materiau do artw.
Te si rozemiaam.
- Zwracanie si do ciebie per towarzyszu i artowanie z muzyki moe faktycznie
byo troch nie na miejscu. - Niemal zapomniaam o swoim starym przezwisku, jakie
mu nadaam. Ju duej nie pasowao. - Ale sam cigne na siebie t spraw z kowbojem, wraz z tym skrzanym prochowcem32 i - przerwaam. Miaam wspomnie o
jego poczuciu obowizku niesienia pomocy ludziom w potrzebie, ale to ju raczej nie
miao miejsca. Nie zauway mojego potknicia.
32

Duster - to te achman, cierka do kurzu, czy fartuch ;D Gowy bym nie daa, e Rose chodzi akurat o prochowiec
(paszcz). Ale jak zwykle, ja nic nie sugeruj - przyp. Szazi
- 220 -

- I wtedy ich opucia i przyjechaa do Nowosybirska?


- Tak. Przyjechaam z tymi dampirami, z ktrymi polowaam z t reszt niezaprzysionych. Jednak o mao tego nie zrobiam. Twoja rodzina chciaa, ebym zostaa.
Zastanawiaam si, czy tego nie zrobi.
Dymitr unis piercionek do wiata, a na jego twarzy pojawi si cie sygnalizujcy, e
pogry si w mylach. Westchn.
- Prawdopodobnie powinna bya.
- S dobrymi ludmi.
- S - powiedzia mikko. - Mogaby by tam szczliwa.
Wycign rk i odoy piercie z powrotem na stolik, a potem odwrci si do mnie,
czc razem nasze usta. To by najbardziej mikki, najsodszy pocaunek, jaki mi da jako
strzyga, a mj i tak ju wielki szok, jeszcze wzrs. Delikatno bya jednak tylko przelotna i
par sekund pniej, nasz pocaunek powrci do swojego zwykego trybu, silnego i
spragnionego. Miaam przeczucie, e on take by spragniony czego wicej ni tylko samego
caowania, pomimo tego, e niedawno si poywi. Odkadajc na bok swoje zmieszanie, co
do tego, jaki no c, normalny i miy wydawa si by podczas rozmowy o swojej rodzinie,
prbowaam znale sposb, jak unikn dalszych ugryzie bez wzbudzania podejrze. Moje
ciao nadal byo sabe i chciao tego, ale w rodku, czuam si bardziej sob ni to byo od
wiekw.
Dymitr przerwa pocaunek i wypaliam pierwsz rzecz, jaka przysza mi do gowy, zanim
zdy zrobi cokolwiek innego.
- Jak to jest?
- Co jak to jest?
- Caowanie.
Skrzywi si. Pierwszy punkt dla mnie. Chwilowo zbiam z pantayku z kreatur nocy.
Sydney byaby dumna.
- Co masz na myli?
- Mwisz, e bycie przebudzonym wzmacnia wszystkie zmysy. Wic caowanie te
jest inne?
- Ach - bysk zrozumienia rozbysn na jego twarzy. - Hmm, w pewnym sensie, tak.
Mj zmys powonienia jest wyraniejszy ni kiedy, wic twj zapach jest o wiele
bardziej intensywny... twj pot, zapach szamponu we wosach... to jest co, czego nie
moesz sobie nawet wyobrazi. Odurzajce. I oczywicie, wyraniejszy smak i dotyk
sprawiaj, e to jest jeszcze lepsze.
Pochyli si i znowu mnie pocaowa. Co w jego opisie sprawio, e w rodku poczuam
niepokj - ale w dobry sposb. To nie tak miao by. Miaam nadziej rozproszy jego - nie
siebie.
- Bylimy na zewntrz ktrej nocy i zapach kwiatw by naprawd mocny. Jeli ja go
tak odczuwaam, to czy on nie by dla ciebie przytaczajcy? To znaczy, czy zapachy
nie staj si zbyt uciliwe?
I tak to si zaczo. Bombardowaam go tak wieloma pytaniami jak mogam, pytajc go o
wszystkie aspekty ycia strzygi. Chciaam wiedzie jak to jest, jak on si czuje... Pytaam o
wszystko z ciekawoci i entuzjazmem, zagryzajc wargi i grajc zamylon we wszystkich
- 221 -

odpowiednich momentach. Podczas gdy mwiam, widziaam jak jego zainteresowanie


ronie, chocia jego nastawienie byo ostre i rzeczowe - w adnym wypadku niepodobne do
naszej wczeniejszej rozmowy. Mia nadziej, e w kocu jestem na krawdzi zgodzenia si
na przemian.
Podczas gdy moje przesuchanie biego dalej, zaczynaam dawa widoczne oznaki zmczenia.
Duo ziewaam i gubiam tor moich myli. W kocu potaram oczy rkoma i znowu
ziewnam.
- Jest tak wiele rzeczy, ktrych jeszcze nie wiem
- Powiedziaem ci, e to jest niesamowite.
Szczerze mwic, niektre z tych rzeczy, owszem. Wikszo z nich bya straszna jak diabli,
ale jeli przebolae t ca nieumar i z cz, zdecydowanie moge znale jakie pereki
w byciu strzyg.
- Mam wicej pyta - mruknam. Zamknam oczy i westchnam, po czym na powrt je otworzyam, jako wyraz zmuszania si do nie zanicia. - Ale... jestem zbyt
zmczona... nadal nie czuj si dobrze. Sdzisz, e mog mie wstrznienie mzgu?
- Nie. W kadym razie, gdy juz zostaniesz przebudzona, to nie bdzie miao znaczenia.
- Ale nie, dopki nie odpowiesz na reszt moich pyta. - Sowa zostay stumione
przez ziewniecie, ale je zrozumia. Zajo mu chwil by odpowiedzie.
- W porzdku. Nie wczeniej, ni to. Ale jak ju ci wczeniej mwiem, nasz czas si
koczy.
Pozwoliam moim powiekom opa.
- Ale jeszcze nie ma drugiego dnia...
- Nie - powiedzia cicho - jeszcze nie.
Leaam tam, uspokajajc swj oddech najlepiej jak mogam. Czy moja gra zadziaa? Istniao
wysokie prawdopodobiestwo, e napije si ze mnie, nawet jeli myla, e spaam.
Podejmowaam tutaj ryzyko. Jedno ugryzienie i caa moja praca by zwalczy "odpynicie"
poszaby na marne. Chciaam wrci do tego, jaka byam. W dalszym cigu nie miaam
pojcia, jak miaam zamiar unikn ugryzienia nastpnym razem... i wwczas pomylaam, e
nastpnego razu ju nie bdzie. Do tego czasu bd strzyg.
Dymitr pochyla si nade mn przez kilka minut, a nastpnie poczuam jak si poruszy.
Spiam si w rodku. Cholera. Oto nadchodzi ugryzienie. Byam pewna, e nasze caowanie
si byo czci wabienia go, aby ze mnie pi, i e jeli dopiero co zasnam, to wabienie
powinno znikn. Ale najwyraniej si pomyliam. Cae to moje udawanie byo na nic.
Wszystko skoczone.
Albo i nie.
Wsta i wyszed.
Kiedy usyszaam odgos zamykanych drzwi, niemal pomylaam, e to jaka sztuczka.
Mylaam, e z ca pewnoci prbuje mnie oszuka i cigle stoi w pokoju. Ale gdy
poczuam, e mdoci oznaczajce obecno strzyg zmalay, uwiadomiam sobie prawd. On
naprawd mnie zostawi, mylc e potrzebuj snu. Moje granie go przekonao.
- 222 -

Natychmiast usiadam, zastanawiajc si nad kilkoma rozbienymi rzeczami. W tych paru


ostatnich chwilach swojej wizyty, wydawa si... no c, przypomina mi bardziej ni
kiedykolwiek dawnego Dymitra. Oczywicie, on nadal by w kadym calu strzyg, ale byo
tam co jeszcze. Cie ciepa w jego miechu. Szczere zainteresowanie i uczucie, podczas
suchania o swojej rodzinie. Czy to byo to? Czy syszenie nowin o rodzinie przywoao jaki
kawaek jego duszy schowany wewntrz potwora? Przyznaj, e poczuam si nieco
zazdrosna na myl, e oni mogli wywoa w nim zmian, czego ja nie mogam. Ale on cigle
mia to samo ciepo, gdy o nas mwi, tylko nieco...
Nie, nie, musz to powstrzyma. Nie byo adnej zmiany. adnej metamorfozy jego stanu.33
To bya zastanawiajca rzecz i im bardziej odzyskiwaam swoje stare ja, tym bardziej
zdawaam sobie spraw z prawdziwoci sytuacji.
Dziaanie Dymitra co mi przypomniao. Zupenie zapomniaam o piercionku Oksany.
Podniosam go ze stou i wsunam na palec. Nie poczuam adnej zauwaalnej zmiany, ale
jeli lecznicza magia cigle w nim bya, to moe moga mi pomc. Mogaby przypieszy
wyleczenie mojego umysu i ciaa z zamroczenia. Jeli jakakolwiek ciemno Lissy
przelewaa si do mnie, piercionek mg rwnie pomc to zniwelowa.
Westchnam. Nie wane jak czsto powtarzaam sobie, e jestem od niej wolna, nigdy nie
bd. Bya moj najlepsz przyjacik. Bymy poczone w sposb, ktry mogo zrozumie
zaledwie par osb. Zaprzeczenie, jakobym ya pod ni, usuno si w cie. aowaam teraz
swojego postpowania z Adrianem. Przyszed, by mi pomc, a ja rzuciam mu jego dobroci
prosto w twarz. Teraz byam pozbawiona komunikacji ze wiatem zewntrznym.
Mylenie o Lissie przypomniao mi o tym, co si stao, gdy ostatnim razem byam w jej
umyle. Co mnie z niego wypchno?
Wahaam si, zastanawiajc nad kierunkiem swojego dziaania. Lissa bya daleko i
prawdopodobnie miaa kopoty. Dymitr i pozostae strzygi byy tutaj. Ale... nie mogam
odej wanie teraz. Musiaam zajrze do niej jeszcze jeden raz - tylko jeden szybki rzut...
Znalazam j w nieoczekiwanym miejscu. Bya z Deirdre - psycholok pracujc w
kampusie. Lissa chodzia do psychologa odkd tylko zacz si ujawnia duch, ale zawsze by
to inny psycholog. Rozszerzyam swoje zmysy w umyle Lissy, wyczytujc ca histori: jej
psycholog wyjecha krtko po ataku na szko. Lissa zostaa przydzielona Deirdre, ktra
kiedy udzielaa mi rad. Byo to w czasie, gdy wszyscy myleli, e sfiksowaam przez mier
Masona.
Deirdre bya z wygldu bardzo wytworn morojk. Zawsze starannie ubrana i z perfekcyjnie
uoonymi blond wosami. Nie wygldaa na duo starsz od nas, i jak dla mnie, jej metody
dziaania przypominay przesuchanie policyjne. Z Liss obchodzia si bardziej agodnie.
Przynamniej tak to wygldao.
- Lisso, troch si o ciebie martwimy. W normalnych okolicznociach zostaaby zawieszona. Udao mi si to powstrzyma. Mam wraenie, e dzieje si co, o czym mi
nie mwisz. Jaki inny problem.
Lissa zawieszona? Ponownie dotaram do odczytu sytuacji i poszperaam w nim. Ostatniej
nocy, Lissa i pozostali zostali przyapani na wamaniu do biblioteki - dlaczego ze wszystkich
moliwych miejsc musieli wybra akurat to? - i wydaniu suto zakrapianego alkoholem,
33

Czyt. W jego stanie nie byo adnego cudownego nawrcenia xD przyp. Szazi
- 223 -

improwizowanego przyjcia, na ktrym zniszczyli niektre z mie szkoy. Dobry Boe. Moja
najlepsza przyjacika wymagaa wstpienia do AA.
Ramiona Lissy byy skrzyowane na piersi, a jej postawa niemal bojowa.
- Nie ma adnego innego problemu. Po prostu prbowalimy si dobrze bawi. Przykro mi z powodu szkd. Jeli chcecie mnie zawiesi, to prosz bardzo.
Deirdre pokrcia gow.
- To nie jest moja decyzja. Mnie interesuje powd tego wszystkiego. Wiem, e przez
swoj, ach - magi, cierpiaa na depresj i inne problemy. Ale mam wraenie, e to
jest co wicej ni rodzaj jakiego buntu.
Buntu? Och, to byo co wicej. Od czasu sprzeczki, Lissa nie bya w stanie znale
Christiana i to j dobijao. Nie moga teraz znie przerw. Wszystko, o czym mylaa, to on albo ja. Imprezowanie i ryzykowanie byo jedynymi rzeczami, ktre mogy j od nas
oderwa.
- Uczniowie cigle robi takie rzeczy - spieraa si z ni Lissa. - Dlaczego w moim
przypadku jest to taka wielka sprawa?
- No c, by moe dlatego, e naraasz si na niebezpieczestwo. Po wyjciu z biblioteki bya o krok od wamania si na basen. Pywanie pod wpywem rodkw odurzajcych jest stanowczym powodem do niepokoju.
- Nikt nie uton. A nawet jeli kto by si zacz topi, to jestem pewna, e moglibymy go wycign.
- To jest po prostu niepokojce, biorc pod uwag niektre z twoich dawnych zachowa autodestrukcyjnych, jak cicie si...
I tak byo przez nastpn godzin. Lissa - tak jak ja niegdy - odwalaa kawa dobrej roboty,
uchylajc si przed pytaniami Deirdre. Kiedy sesja dobiega koca, Deirdre powiedziaa, e
nie zamierza popiera wszczynania postpowania dyscyplinarnego. Chciaa, eby Lissa
odbya z ni wicej sesji. Lissa w rzeczywistoci wolaa raczej areszt albo sprztanie tablic.
Gdy wciekle maszerowaa przez kampus, spostrzega Christiana idcego w przeciwnym
kierunku. Nadzieja rozwietlia ciemno umysu jak soce.
- Christian! - zawoaa, biegnc w jego kierunku.
Zatrzyma si, patrzc na ni przezornie.
- Czego chcesz?
- Co masz na myli mwic czego chc? - Chciaa rzuci si w jego ramiona i zmusi
go do powiedzenia, e wszystko bdzie dobrze. Bya zdenerwowana, przytoczona i
wypeniona ciemnoci... ale by te kawaek jakiej wraliwoci, ktry rozpaczliwie
go potrzebowa. - Nie mogam ci znale.
- Byem wanie... - jego twarz pociemniaa. - Nie wiem. Mylaem. Poza tym, z tego
co syszaem, nie nudzia si zbytnio.
Nic dziwnego, e kady wiedzia o fiasku ostatniej nocy. Dziki szkolnym plotkarskim
wytwrniom, tego rodzaju rzeczy rozprzestrzeniay si niczym niekontrolowany ogie.
- 224 -

- To nic takiego. - powiedziaa. Sposb, w jaki jej si przyjrza, przyprawi j o bl


serca.
- W tym rzecz - odpar. - Ostatnio nic si dla ciebie nie liczy. To cae imprezowanie,
obciskiwanie si z innymi facetami, kamanie.
- Nie kamaam! - wykrzykna. - I kiedy w kocu dasz sobie spokj z Aaronem?
- Nie powiedziaa mi prawdy, a to jest to samo. - To byo echo opinii Jill. Lissa ledwo
j poznaa, a ju zaczynaa jej naprawd nienawidzi. - Po prostu nie mog tego
znie. Nie mog by czci twojego ycia, gdy ty przywracasz dawne dni i na nowo
stajesz si arystokratyczn dziewczyn, robic dzikie akcje ze swoimi arystokratycznymi przyjacimi.
W tym sk. Gdyby Lissa szczegowo opisaa mu swoje uczucia - to jak jej poczucie winy i
depresja j poeray i sprawiay, e wszystko wymykao jej si spod kontroli... c, sdz e
Christian znalazby si przy niej w uamku sekundy.
Pomijajc jego cyniczn powierzchowno, mia dobre serce - i Lissa posiadaa jego
wikszo. Albo raczej kiedy posiadaa. Teraz wszystko, co mg zobaczy to jej pytko i
gupota oraz powrt do stylu ycia, ktrym gardzi.
- Wcale nie! - zaprotestowaa. - Ja tylko... sama nie wiem. Po prostu dobrze si czuj
wrzucajc na luz.
- Nie mog tego zrobi - powiedzia. - Nie mog by z tob, jeli to jest teraz twoje ycie.
Jej oczy otworzyy si szeroko.
- Zrywasz ze mn?
- Ja... Nie wiem. Tak. Tak myl. - Lissa bya tak skonsumowana przez szok i przeraenie wywoane tymi sowami, e tak naprawd nie widziaa Christiana w sposb, w
jaki ja go widziaam. Nie dostrzegaa prawdziwej agonii w jego oczach. Niszczya go
konieczno zrobienia tego. On te by zraniony. Wszystko co widzia, to ukochana
dziewczyna, zmieniajca si w kogo, z kim nie mg by. - Rzeczy nie s takie, jakie
byy kiedy.
- Nie moesz tego zrobi! - zawoaa z paczem. Nie widziaa jego blu. Postrzegaa
go jako osob okrutn i niesprawiedliw. - Musimy o tym porozmawia... wyjani
to...
- Czas na rozmowy min - sprzecza si. - Powinna bya by gotowa do rozmowy
wczeniej. A nie teraz, kiedy nagle sprawy nie ukadaj si po twojej myli.
Lissa nie wiedziaa czy chce krzycze, czy paka. Wiedziaa tylko, e nie moe straci
Christiana - nie po tym, jak stracia mnie. Gdyby stracia nas oboje, nic na wiecie by jej nie
zostao.
- Prosz, nie rb tego - bagaa. - Mog si zmieni.
- Przykro mi - rzuci. - Nie widz adnych dowodw potwierdzajcych twoje sowa.
Nagle odwrci si i odszed. Dla niej, jego odejcie byo szorstkie i ozibe. Ale ja znowu
widziaam cierpienie w jego oczach. Myl, e odszed, bo wiedzia e jeli zostanie, nie
bdzie w stanie utrzyma tej decyzji - decyzji, ktra go rania, ale dawaa mu poczucie racji.
Lisa zacza i za nim, ale nagle zatrzymaa j czyja rka. Odwrcia si i zobaczya
stojcych za sob Avery i Adriana. Z wyrazw ich twarzy mona byo odczyta, e wszystko
syszeli.
- 225 -

- Zostaw go - powiedzia powanie Adrian. To on j zatrzyma. Opuci rk i splt


swoje palce z Avery. Pjcie teraz za nim tylko jeszcze bardziej pogorszy sprawy.
Daj mu przestrze.
- On nie moe tego zrobi - powiedziaa Lissa. - On nie moe mi tego zrobi.
- Jest zy - odezwaa si Avery. Jej troska odzwierciedlaa Adriana. - Nie myli jasno.
Poczekaj a ostygnie, a zmieni zdanie.
Lissa patrzya na oddalajc si posta Christiana ze zamanym sercem.
- No nie wiem. Nie wiem czy to zrobi. O Boe, nie mog go straci.
Moje wasne serce si zamao. Tak okropnie chciaam pj do niej, sprawi by poczua si
lepiej i by tam dla niej. Ona czua si taka samotna, a ja czuam si strasznie zostawiajc j
sam. Co pchno j w ten niekoczcy si d, a ja powinnam by tam z ni i pomc jej si
z niego wydosta. To wanie robi najlepsi przyjaciele. Powinnam tam by.
Lissa odwrcia si i spojrzaa na Avery.
- Jestem strasznie zmieszana... nie wiem, co mam robi.
Avery napotkaa jej oczy, ale gdy to zrobia... stao si co bardzo dziwnego. Avery nie
patrzya na ni. Ona patrzya na mnie.
O, Jezu. Tylko znowu nie ty.
Jej gos rozbrzmia w mojej gowie i bum! Zostaam wyrzucona z myli Lissy.
To byo to, mentalne pchnicie, dranicie mojego umysu i uczucie ciepych i zimnych fal.
Rozejrzaam si wok pokoju, wstrznita nagoci tego przeskoku. Jednak co odkryam.
Wiedziaam ju, e to nie Lissa wyrzucia mnie z siebie wtedy i teraz. Ona bya zbyt
rozproszona i pogrona w rozpaczy. A ten gos? On rwnie nie nalea do niej.
I wwczas, w kocu przypomniaam sobie, kiedy i gdzie poczuam to muskanie w mojej
gowie. U Oksany. To byo to samo wraenie, ktrego dowiadczaam, gdy wesza do mojego
umysu, prbujc poczu moje nastroje i zamiary. Zarwno Mark jak i Oksana przyznali, e te
dziaania byy zaborcze i ze, jeli nie dzielie z kim wizi.
Uwanie odtworzyam to, co wanie si stao z Liss. Jeszcze raz zobaczyam ostatnie
momenty. Szaroniebieskie oczy patrzce na mnie - na mnie, nie Liss.
Lissa nie wypchna mnie ze swojej gowy.
Zrobia to Avery.
Tumaczenie: Szazi & Ginger_90

- 226 -

Rozdzia dwudziesty czwarty

AVERY BYA UYTKOWNICZK DUCHA.


Cholera.
Z powrotem usiadam na ku, mj umys zacz galopowa. Nie spodziewaam si, e to
nadejdzie. Do diaba, nikt si tego nie spodziewa. Avery doskonale udawaa uytkowniczk
powietrza. Wszyscy Moroje potrafili kontrolowa kady ywio, przynajmniej w niewielkim
stopniu. Wykonaa niewiele, jednak wystarczajco by myle, e powietrze to jej
specjalizacja. Nikt nie wypytywa jej w dalszym stopniu, bo powiedzmy sobie szczerze, kto
by przypuszcza, e w pobliu pojawi si kolejny uytkownik ducha? A odkd bya w szkole,
nie byo powodu by sprawdza j kolejny raz czy zmusi j do zademonstrowania swoich
umiejtnoci. Nie byo nikogo, kto by j do tego zmusi.
Im duej nad tym mylaam, tym wicej znakw odnajdywaam. Jej czarujca osobowo, to
e moga zmusi ludzi do zrobienia tego, co byo jej na rk. Jak duo jej dziaa byo
kontrolowanych przez ducha? I czy byo moliwe czy byo moliwe, e uczucia Adriana
wzgldem niej byy wywoane tylko przez jej wpyw? Nie miaam powodu, by si z tego
cieszy, jednak mnie to uradowao.
Jednak, jeli szo o sedno jej zachowania, co Avery chciaa zrobi z Liss? To, e Avery
uywaa wpywu na Adrianie i sprawiaa, by ten j lubi nie byo takie dziwne. By przystojny
i pochodzi z dobrej rodziny. By stryjecznym wnukiem krlowej i mimo, e czonkowie
rodziny obecnego wadcy nie mog dziedziczy tronu zaraz po nim, jego przyszo
wygldaa obiecujco, utrzymujc go w najwyszych krgach spoeczestwa.
Jednak Lissa? O co graa tutaj Avery? Jak miaa z tego korzy? Zachowanie Lissy nabierao
teraz sensu: nietypowe dla niej balowanie, dziwne nastroje, zazdro, walki z Christianem
Avery wypychaa Liss poza kraniec, bya przyczyn jej okropnych wyborw. Avery uywaa
jakiego rodzaju wpywu, by wyprowadzi Liss z rwnowagi, odizolowa j od innych i
narazi jej ycie na niebezpieczestwo. Dlaczego? Czego chciaa Avery?
To nie miao znaczenia. Powody nie byy wane. W znacznym stopniu waniejsze byo to, jak
wydostan si std i powrc do mojej najlepszej przyjaciki.
Spojrzaam na siebie, na delikatn, jedwabn sukni, ktr miaam na sobie. Nagle j
znienawidziam. Bya symbolem mojej saboci i bezuytecznoci. Pospiesznie j cignam
i przerzuciam wszystkie moje ubrania. Zabrali moje dinsy i podkoszulek, jednak pozwolili
mi zatrzyma bluz z kapturem. Zaoyam zielon sukienk, zakadajc, e to najbardziej
wytrzymaa z posiadanych przeze mnie rzeczy i poczuam si bardziej zdolna do
jakiejkolwiek akcji. Zarzuciam na ni bluz z kapturem. Strj nie sprawi, bym poczua si
jak niepokonany wojownik, jednak uwaaam si za bardziej kompetentn. Ubrana w
wystarczajcy sposb, ktry umoliwia mi dziaanie, przeniosam si do salonu, starajc si
znale jaki nowy pomys; nie ebym w to szczeglnie wierzya. Prbowaam co wymyli
przez wiele dni i szczcie jak dotd mi nie dopisao. Nic si nie zmieni.
Cholera! - krzyknam, a mj wybuch poprawi mi nastrj.

- 227 -

Wcieka, przesunam krzeso, zaskoczona tym, e nie cisnam nim o cian podczas ataku
frustracji. Zachwiao si lekko.
Zmarszczyam brwi, wstaam i spojrzaam na nie. Wszystko inne w tym miejscu byo bardzo,
bardzo nowoczesne. Dziwne, e dostao mi si wadliwe krzeso. Klknam i sprawdziam je
z bliskiej odlegoci. Na jednej z ng, w pobliu miejsca gdzie czya si z krzesem, byo
zamanie. Gapiam si na nie. Wszystkie meble byy niesamowicie mocne, bez oczywistych
cze. Wiedziaabym o tym, biorc pod uwag to, ile czasu waliam tym krzesem w cian,
kiedy tu przybyam. Nawet go nie wyszczerbiam. Skd wzio si to zamanie? Uderzanie
nim w kko, nic nie pomogo.
Jednak nie byam jedyn osob, ktra nim rzucia.
Tego pierwszego dnia, gdy walczyam z Dymitrem i ruszyam ku niemu z krzesem, zabra mi
je i cisn nim o cian. Nigdy wicej nie zwracaam na to uwagi i nie sdziam, e dam rad
je zniszczy. Kiedy prbowaam wybi szyb, uyam stou, ktry by ciszy. Moja sia nie
bya w stanie zniszczy krzesa, jednak jego z pewnoci. Podniosam krzeso i natychmiast
cisnam nim w okno, w gbi duszy majc nadziej, e upiek dwie pieczenie na jednym
ogniu. Nie. Obydwa pozostay w starym stanie. Wic zrobiam to po raz kolejny. I jeszcze
raz. W kocu straciam rachub i przestaam liczy, ile razy uderzaam krzesem w szko.
Bolay mnie rce i wiedziaam, e pomimo odzyskania zdrowia, wci nie byam w peni si.
To byo denerwujce.
Nareszcie, przy czym, co odczuwaam jako milionowe uderzenie, spojrzaam na krzeso i
ujrzaam, e zamanie si powiksza. Postp wznowi moje siy i moj wol. Uderzaam i
uderzaam, nie zwaajc na bl, ktry wywoywao wbijajce mi si w donie drewno.
Podniosam je i spojrzaam z zaskoczeniem. Zamanie nie byo gadkie, tylko rozszczepione i
ostre. Wystarczajco ostre na koek? Nie byam tego pewna. Jednak wiedziaam, e drewno
byo wystarczajco mocne i jeli woyabym w to wystarczajco duo siy, mogabym
przebi serce strzygi. Nie zabiabym jej, jednak cios by j oguszy. Nie wiedziaam, czy to
byo wystarczajce, by mnie std wydosta, jednak miaam tylko tyle. I to byo o wiele
wicej, ni posiadaam przed godzin.
Usiadam na ku, odzyskujc siy po bitwie z krzesem i podrzucajc mj prowizoryczny
koek, tam i z powrotem. W porzdku. Teraz mam bro. Jednak co mog z ni zrobi? Twarz
Dymitra bysna w moim umyle. Cholera. Co do tego, nie byo pyta. By oczywistym
celem, z ktrym musz si rozprawi jako pierwszym.
Drzwi nagle otworzyy si z cichym klikniciem i zaalarmowana, spojrzaam w ich kierunku.
Szybko popchnam krzeso w ciemny kt pokoju, kiedy przesza przeze mnie panika. Nie,
nie, nie byam gotowa. Nie przekonaam si w peni, by go zasztyletowa.
To bya Inna.
Przyniosa tac, jednak na jej twarzy nie goci sualczy wyraz. Krtkie spojrzenie, ktrym
mnie obdarzya, byo wypenione nienawici. Nie wiem, czemu moga by za. To nie byo
tak, ebym j zrania. Przynajmniej do tej chwili. Poszam w jej kierunku, tak jakbym miaa
zamiar sprawdzi, co jest na tacy. Podnoszc pokrywk, dostrzegam kanapk z szynk i
frytki. Wyglday smakowicie: nie jadam przez jaki czas. Jednak adrenalina pulsujca w
moich yach, pozostawia w tyle cay mj apetyt. Spojrzaam na ni z powrotem,
umiechajc si sodko.
- 228 -

Nie wahaj si, tak zawsze mwi Dymitr.


Nie zawahaam si.
Skoczyam na Inn, uderzajc ni o podog tak mocno, e jej gowa odskoczya na bok.
Wygldaa na oguszon, jednak szybko si otrzsna i prbowaa walczy. Tym razem nie
byo we mnie narkotyku, przynajmniej nie tak duo jak przedtem, a lata treningu i mojej
wrodzonej siy, day o sobie zna i tym razem. Przycisnam swoje ciao tu obok niej,
utrzymujc j silnie w miejscu. Wtedy wycignam koek, ktry wczeniej schowaam i
przycisnam jego ostry kraniec do jej szyi. Czuam si, jakbym wrcia do kokowania
Strzyg w ciemnych alejkach. Nie moga dostrzec, e moja bro bya zrobiona z kawakw
krzesa, jednak jego ostre fragmenty przykuy jej uwag, gdy przycisnam go do jej garda.
Kod - powiedziaam. - Jaki jest kod?
Jej jedyn odpowiedzi by pk rosyjskich przeklestw. Ok, moe to nie bya niespodzianka,
biorc pod uwag to, e prawdopodobnie mnie nie rozumiaa. Przypomniaam sobie szczupy
zasb sw w angielsko-rosyjskim sowniku, wewntrz mojej gowy. Byam w kraju
wystarczajco dugo, by nauczy si kilku sw. Wprawdzie mj zasb sw nie wykracza
poza wiedz dwulatka, ale nawet oni potrafi si skontaktowa.
Liczby - powiedziaam po Rosyjsku. - Drzwi.
Przynajmniej miaam nadziej, e to powiedziaam. Powiedziaa do mnie wicej
niegrzecznych rzeczy z buntowniczym wyrazem twarzy. Naprawd bya wiern
wsppracowniczk Strzyg. Mj koek wbi si gbiej w jej ciao i popyna krew a ja si
si pohamowaam. Mogam kwestionowa to, czy dam rad przebi serce Strzygi, jednak
przecicie ludzkiej yy? atwizna. Troch si zachwiaa, najwyraniej uwiadamiajc sobie
to samo. Znowu, powtrzyam moim sabym rosyjskim.
Zabi ci. Nie Nathan. Nigdy - Jak brzmiao to sowo? Przypomniaa mi si msza i
miaam nadziej, e zrozumiaam poprawnie. - ycie wieczne, nigdy.
To przykuo jej uwag. Nathan i ycie wieczne. Dwie najwaniejsze dla niej rzeczy. Wci
bya wcieka, jednak nareszcie zakoczya swoj tyrad.
Liczby, drzwi - powtrzyam. Przycisnam koek mocniej i krzykna z blu.
W kocu przemwia, wydajc z siebie seri dwikw. Przynajmniej rosyjskie liczby byy
czym, czego solidnie si nauczyam. Byy niezbdne do zapamitywania adresw i numerw
telefonw. Wymienia siedem liczb.
Jeszcze raz - powiedziaam.
Kazaam jej powtarza je trzy razy i miaam nadziej, e je zapamitam. Jednak byo co
jeszcze. Byam pewna, e zewntrzne drzwi miay inny kod.
Liczby. Drzwi. Drugie. - Czuam si jak jaskiniowiec. Inna patrzya na mnie, nie
rozumiejc zbyt dobrze. - Drzwi. Drugie.

- 229 -

Zrozumienie bysno w jej oczach i wygldaa na wciek. Myl, e miaa nadziej, e nie
zdam sobie sprawy, e nastpne drzwi posiadaj inny kod. Nowe nacicia zrobione kokiem,
sprawiy, e wykrzyczaa kolejne siedem liczb. Znowu kazaam je powtrzy, uwiadamiajc
sobie, e nie mog sprawdzi, czy mwi prawd czy kamie, przynajmniej do momentu, gdy
sprbuj wpisa cyfry. Z tego powodu zdecydowaam si zachowa j w pobliu.
Czuam si winna z powodu tego, co zrobiam pniej, ale byam zdesperowana. Kiedy
trenujemy si na stranikw, uczymy si zarwno jak zabija i jak obezwadnia innych.
Zrobiam to chwil pniej, uderzajc jej gow o podog i sprawiajc, e staa si
nieprzytomna. Wyraz jej twarzy sta si opieszay, jej powieki opady. Cholera. Zostaam
doprowadzona do ranienia nastoletnich ludzi. Wstajc, przesunam si do drzwi i wpisaam
pierwszy zestaw cyfr, majc nadziej, e pamitam je poprawnie. Ku mojemu kompletnemu
zaskoczeniu, byy poprawne. Elektroniczny zamek klikn, jednak zanim mogam otworzy
drzwi ledwie usyszaam kolejne kliknicie. Kto otworzy zewntrzne drzwi.
Kurde - wymamrotaam.
Natychmiast odsunam si od drzwi, podniosam bezwadne ciao Inny i szybko zaniosam je
do azienki. Pooyam j w wannie, jak najdelikatniej i ledwie zdoaam zamkn azienk,
gdy gwne drzwi si otworzyy. Poczuam wiele mwice nudnoci, oznaczajce, e w
pobliu znalaza si strzyga. Wiedziaam, e strzygi potrafi wyczu zapach czowieka i
liczyam na to, e zamknicie jej wystarczy by nie zdoano tego zrobi. Wyoniam si z holu
i w salonie zastaam Dymitra. Umiechnam si i wpadam w jego ramiona.
Wrcie - powiedziaam z radoci.
Przytrzyma mnie przez chwil i odsun si do tyu.
Tak - wydawa si by lekko zadowolony z powitania, jednak szybko jego twarz staa
si gotowa do przeprowadzania interesw. - Podja decyzj?
Zero powitania. Zero jak si masz? Moje serce zamaro. To nie by Dymitr.
Mam wicej pyta.
Podeszam do ka i pooyam si na nim w zwyczajny sposb, tak jak robilimy to zawsze.
Doczy do mnie po kilku chwilach, siadajc na brzegu ka i patrzc na mnie.
Jak duo czasu to zajmie? - zapytaam. - Kiedy mnie oywisz? Czy to
natychmiastowe?
Po raz kolejny rozpoczam przesuchanie. Szczerze mwic, zadawaam mu mnstwo pyta i
tym razem nie chciaam sucha o zawioci ycia strzygi. Z kad mijajc sekund
stawaam si coraz bardziej podburzona. Musiaam co zrobi. Musiaam wykorzysta t
przelotn moliwo. Jednak, zanim mogam cokolwiek uczyni, musiaam si upewni, e to
nie Dymitr. To byo gupie. Powinnam to wiedzie w tej chwili. Widziaam fizyczne zmiany,
ktre w nim zaszy. Widziaam, e jest oziby i brutalny. Widziaam jak oywia si po
zabiciu. To nie by mczyzna, ktrego kochaam. Jednak wci podczas tego ulotnego
momentu, wczeniej
Z westchniciem Dymitr przesun si tu przede mnie.

- 230 -

Rose, - przerwa mi - jeli nie znabym ci lepiej, powiedziabym, e prbujesz co


opni.
Nawet jako strzyga zna moje myli i plany. Zrozumiaam, e jeli mam by przekonujca
musz przesta odgrywanie gupiej i sta si z powrotem Rose Hathaway.
Przybraam wyraz peen zoci.
Oczywicie, e to robi. To co wanego. Przybyam tu by ci zabi, a teraz pytasz si
mnie czy do ciebie docz. Mylisz, e to jest dla mnie takie atwe?
A czy ty mylisz, e czekanie jest atwe dla mnie? - zapyta. - Jedynymi osobami,
ktre maj wybr s moroje, ktrzy zabijaj z premedytacj, tak jak Ozerowie. Nikt
inny nie ma wyboru. Ja go nie miaem.
I nie aujesz tego?
Nie, przynajmniej nie teraz. Teraz jestem tym, kim zawsze miaem by - zmarszczy
brwi. - Jedynym, co rani moj dum, jest fakt, e zrobi to Nathan i to, e zachowuje
si, jakbym mia u niego dug. To dlatego jestem na tyle uprzejmy, by da ci wybr,
nie chc by twoja duma ucierpiaa.
Uprzejmo, tak? Patrzyam na niego i czuam, e amie mi si serce. To byo jak ponowne
syszenie o jego mierci. Nagle zaczam si obawia, e zaczn paka. Nie. Bez ez. Dymitr
zawsze mwi o drapienikach i ich ofiarach. Ja musz by drapienikiem.
Pocisz si - powiedzia nagle. - Dlaczego?
Cholera, cholera, cholera. Oczywicie, e si poc. Rozwaaam zakokowanie mczyzny,
ktrego kocham, albo kochaam. Byam pewna, e wraz z potem, wydzielaj si ze mnie
feromony, wiadczce o moim pobudzeniu. Strzygi mogy wyczu rwnie to.
Poniewa si boj - szepnam. Podniosam si i pogadziam kraniec jego twarzy,
prbujc zapamita jego wygld. Oczy. Wosy. Ksztat jego koci policzkowych. W
wyobrani przypomniaam sobie inne cechy, ktre zapamitaam. Ciemne oczy.
Opalona skra. Sodki umiech. - Ja ja myl, e jestem gotowa. Jednak to nie
wiem. To taka wana rzecz.
To bdzie najlepsza decyzja w caym twoim yciu, Roza.
Zaczam raptownie oddycha i modliam si, by myla, e to z powodu strachu przed
przemienieniem.
Powiedz mi to jeszcze raz. Ostatni raz. Dlaczego tak bardzo chcesz mnie oywi?
Przez jego twarz przeszed zmczony wyraz.
Poniewa ci pragn. Zawsze ci pragnem.
I wtedy zrozumiaam. Wreszcie uwiadomiam sobie, gdzie ley problem. Dawa mi t
odpowied w kko i co w tym mnie niepokoio. Nigdy dokadnie nie okreliam, co to
takiego byo. Teraz to wiedziaam. Pragn mnie. Pragn w sposb, w jaki ludzie podaj
rnego rodzaju przedmiotw. Dymitr, ktrego znaam w ktrym si zakochaam i z
ktrym spaam ten Dymitr powiedziaby, e chce bymy byli razem, poniewa mnie kocha.
Tutaj nie byo mowy o mioci.
- 231 -

Umiechnam si do niego. Pochylajc si ku niemu, pocaowaam go delikatnie.


Prawdopodobnie myla, e robi to z tych samym powodw, co zwykle; z powodu naszego
wzajemnego pocigu do siebie i podania. W rzeczywistoci, to by poegnalny pocaunek.
Jego usta odpowiedziay moim, czue i arliwe. Caowaam go duej ni zwykle, zarwno
prbujc pohamowa zy i sprawi, by uoy si w wygodny dla mnie sposb. Moja rka
zamkna si wok nogi krzesa, ktr ukryam w kieszeni mojej bluzy. Bd pamita
Dymitra przez reszt mojego ycia. I tym razem nie zapomn jego lekcji.
Z szybkoci, na ktr nie by gotowy, przesunam si i wbiam koek w jego klatk
piersiow. Woyam w to ca swoj si, przesuwajc koek przez jego ebra i wbijajc go w
jego serce.
I kiedy to robiam, czuam jakby moje serce rwnie zostao przebite.
Tumaczenie: Morphine

- 232 -

Rozdzia dwudziesty pity

JEGO OCZY ROZSZERZYY SI w wyrazie szoku, a usta rozchyliy. Pomimo tego, e


wiedziaam, e to nie by srebrny koek, rwnie dobrze mgby by. eby go przebi przez
jego serce, musiaam dziaa tak zdecydowanie, jakbym to robia, gdybym mu zadawaa
zabjczy cios. Musiaam w kocu pogodzi si ze mierci mojego Dymitra. Ten by strzyg.
Nie byo z nim adnej przyszoci. Nie doczyabym do niego.
To jednak nadal nie sprawiao, e jaka cz mnie chciaa przesta i pooy si przy nim,
albo przynajmniej zobaczy, co si potem stanie. Po tym pocztkowym zaskoczeniu, jego
rysy i oddech stay si ciche, sprawiajc zudzenie mierci. Jednak to wszystko wanie tym
byo - zudzeniem. Ju widziaam to wczeniej. Prawdopodobnie miaam najwyej pi minut
zanim si uleczy i pozbdzie tego. Nie miaam czasu, eby aowa tego, co byo i co
mogoby by. Teraz musiaam dziaa. Bez wahania.
Przejechaam rkami po nim, przeszukujc jego ubrania eby znale co przydatnego.
Znalazam pk kluczy i troch gotwki. Woyam klucze do kieszeni i zaczam odkada
gotwk, ale doszam do wniosku, e waciwie to mog jej potrzebowa na wszelki
wypadek, jak uciekn z tego miejsca. Moje pienidze zabrano, kiedy przybyam. Zaczam
rwnie zamiata cz biuterii ze stou. Znalezienie kupcw na tego rodzaju rzeczy w
duych miastach w Rosji nie byo zbyt trudne.
Jeli dotr do tego miasta. Wstaam z ka i posaam Dymitrowi ostatnie bolesne spojrzenie.
Par ez, ktre wczeniej przed nim ukryam, teraz spywao po mojej twarzy. To byo
wszystko, na co mogam sobie pozwoli. Gdybym miaa jakie pniej, wtedy mogabym
sobie pozwoli na opakiwanie. Zanim wyszam, mj wzrok utkwi w koku. Chciaam go
zabra ze sob; to bya moja jedyna bro. Wycignicie go oznaczaoby, e obudziby si po
jakiej minucie. Potrzebowaam dodatkowego czasu. Z westchnieniem odwrciam si do
niego tyem z nadziej, e bro znajd gdzie indziej.
Pobiegam do drzwi apartamentu i ponownie wklepaam kod. Odblokoway si i wkroczyam
do korytarza. Zanim ruszyam do kolejnych drzwi, przyjrzaam si tym, przez ktre dopiero
co przeszam. eby dosta si do apartamentu, bya tam kolejna klawiatura numeryczna.
Wejcie rwnie wymagao kodu. Cofajc si troch, uderzyam i kopnam klawiatur tak
mocno, jak tylko mogam. Zrobiam to jeszcze dwa razy, dopki wskie czerwone wiateko
nie znikno. Nie wiedziaam czy to wywrze jaki wpyw na zamek wewntrz apartamentu,
ale w filmach zepsucie elektronicznych zamkw wydawao si zawsze dziaa.
Zwracajc swoj uwag na kolejny zamek, usiowaam sobie przypomnie liczby, ktre
podaa mi Inna. Nie wyryy mi si w gowie tak mocno, jak te pierwsze. Wklepaam siedem
liczb. Mae wiateko dalej byo czerwone.
- Cholera.
Moliwe, e kamaa na temat tego cigu, ale jako podejrzewaam, e w tym przypadku
winna bya moja pami. Sprbowaam ponownie, wiedzc e zegar tyka do momentu kiedy
Dymitr po mnie przyjdzie. Znowu zawiecio si czerwone wiateko. Co to byy za liczby?
Usiowaam je sobie wyobrazi w gowie i w kocu stwierdziam, e nie byam do koca
pewna dwch ostatnich. Nastpnym razem, kiedy wklepywaam kod, zmieniam ich
kolejno. Zawiecio si zielone wiateko, a drzwi odblokoway.
- 233 -

Oczywicie na zewntrz by inny system zabezpiecze. Strzyga. I to nie byle jaka strzyga: To
by Marlen. To by ten, ktrego torturowaam w alejce. To by ten, ktry nienawidzi mnie,
poniewa zhabiam go przed Galin. Najwyraniej by na subie i wyglda, jakby
spodziewa si nudnej nocy. Widok mnie, przechodzcej przez drzwi, by dla niego szokiem.
To dao mi, och, co koo milisekundy zaskoczenia. Pierwsze. co mi przyszo to gowy, to
rzuci si na niego z tak brutaln si, jak tylko mogam. Wiedziaam, e zrobiby to samo.
Waciwie to... dokadnie tak zrobi.
Zostaam tam gdzie byam, stojc tak, ebym moga utrzyma otwarte drzwi. Ruszy na mnie,
eby powstrzyma moj ucieczk i odsunam si, cignc drzwi eby si szerzej otworzyy.
Teraz ani ja nie byam wystarczajco dowiadczona, ani on nie by na tyle gupi eby po
prostu da si zapa. Zatrzyma si w przejciu, prbujc mnie dorwa. Przez to zyskaam
trudne zadanie; musiaam zarwno podj prb odparcia jego ataku, jak i wcign go do
korytarza za drzwiami. Wycofaam si do przejcia z nadziej, e ruszy za mn. Przez cay
czas musiaam trzyma drzwi otwarte. To wszystko byo skomplikowane, a nie miaabym
czasu, eby ponownie wklepywa kod.
Walczylimy w ograniczonym miejscu. Najwiksz rzecz, ktra przemawiaa na moj
korzy byo to, e Marlen wydawa si by mod strzyg, co miaoby sens. Galina chciaa
mie wok swoich przydupasw, ktrych mogaby kontrolowa. Oczywicie, sia i szybko
strzyg rekompensowaa brak dowiadczenia. Fakt, e by kiedy morojem znaczy rwnie
tyle, e prawdopodobnie bardzo niewiele trenowa. To take byo dla mnie bonusem. Dymitr
by zajebist strzyg, poniewa wiczy jako wojownik zanim zosta przemieniony. Ten kole
nie.
Wic, Marlenowi udao si par razy mnie uderzy, raz niebezpiecznie blisko mojego oka.
Innym razem trafi mnie w brzuch, pozbawiajc mnie powietrza na p sekundy. Ale przez
wikszo czasu byam w stanie cakiem niele go unika. Wydawao si to doprowadza go
do szau. Bycie pobitym przez nastoletni dziewczyn naprawd nie zapewniao zdobycia
wielu ekstra punktw jeli si byo strzyg. W pewnym momencie nawet go oszukaam w
jednym kierunku i zaatakowaam go kopem z zaskoczenia - co byo atwiejsze do zrobienia,
ni si spodziewaam w tej cholernej sukience - ktry kosztowa go par krokw w ty.
Ledwie zdoaam utrzyma rk na drzwiach, kiedy to robiam, ale to byo wszystkim czego
potrzebowaam. Jego potknicie dao mi par sekund eby si wylizgn zza drzwi do
gwnego korytarza. Niestety, kiedy prbowaam je zamkn, ju prbowa przez nie przej.
Rkami usiowaam zamkn drzwi, a jednoczenie wkopywaam go do rodka.
Szamotalimy si przez chwil w ten sposb i dziki jakiemukolwiek szczciu, jakie mi
jeszcze pozostao, udao mi si zamkn drzwi akurat na tyle, eby wystawao tylko jego
rami. Zbierajc siy, pocignam drzwi do siebie jednym wielkim, mocnym ruchem.
Uderzyo to w nadgarstek Marlena. Po czci spodziewaam si zobaczy, jak odcina si jego
rka i wpada do korytarza, ale wyszarpa j z powrotem. Nawet strzygi miay pewne
instynkty, eby unika blu. Dyszc - moja sia fizyczna dalej nie bya taka, jaka mogaby by
- wycofaam si. Gdyby zna kod, to byoby na nic. Chwil pniej, klamka od drzwi
potrzsna si, ale si nie otworzyy. Usyszaam krzyk wciekoci, a potem jego pici
walce w drzwi.
Punkt dla mnie. Nie, punkt dla szczcia. Gdyby zna kod, byabym

- 234 -

Bum. Marlen dalej wali do drzwi i zobaczyam cieniutkie wgniecenie pojawiajce si na


metalowej powierzchni.
- O cholera - powiedziaam.
Nie zostaam w pobliu, eby zobaczy jak wielu uderze potrzebuje, eby je rozwali.
Doszam rwnie do wniosku, e nawet jeli wyczyam pierwszy zamek, Dymitr mgby
by w stanie te je po prostu rozwali. Dymitr...
Nie. Absolutnie nie mogam teraz o nim myle.
Podczas gdy biegam wzdu korytarza, kierujc si w stron schodw, po ktrych
chodzilimy wczeniej z Dymitrem, niespodziewane wspomnienie nagle wpado mi do gowy.
Kiedy Dymitr ostatnio grozi Nathanowi, wspomnia o wydostaniu mojego koka ze skarbca.
Czym by tak dokadnie skarbiec? Czy by tutaj, w tym rejonie? Jeli tak, to zdecydowanie nie
miaam czasu eby to sprawdzi. Kiedy rozwaa si opcj przeszukania czteropitrowego
domu penego wampirw, albo ucieczki na wie zanim ci znajd... c, wybr wydaje si
oczywisty.
I w samym rodku tego procesu mylowego wpadam na szczycie schodw na czowieka. By
starszy od Inny i kiedy si zderzylimy nis stos bielizny34. Bez praktycznie adnej przerwy,
chwyciam go i przyparam do ciany. Nie miaam broni, ktr mogabym mu grozi i
zastanawiaam si jak teraz domaga si swoich ycze. Mimo to, jak tylko go przyszpiliam,
podnis rce do gry w gecie obronnym i zacz co skomle po rosyjsku. Nie byo ju
wicej atakw na mnie. Oczywicie, teraz miaam problem z zakomunikowaniem mu tego,
czego potrzebowaam. Marlen dalej wali w drzwi, a Dymitr wstanie w cigu paru
najbliszych minut. Mierzyam czowieka gronym spojrzeniem, majc nadziej, e
wygldaam przeraajco35. Sdzc po jego wyrazie twarzy, wygldaam. Prbowaam
nawiza z nim rozmow na poziomie jaskiniowca, tak jak z Inn... tylko, e tym razem
przekazanie wiadomoci byo nieco trudniejsze.
- Patyk - powiedziaam po rosyjsku. Nie miaam pojcia, jakie byo swko na koek.
Wskazaam na srebrny piercionek, ktry nosiam i wykonaam ruch jakbym co cia.
- Patyk. Gdzie?
Gapi si na mnie kompletnie zmieszany, a potem zapyta perfekcyjnie po angielsku.

- Dlaczego mwisz w ten sposb?


- Och, na lito bosk - krzyknam. - Gdzie jest skarbiec?
- Skarbiec?
- Miejsce, gdzie trzymaj bro?

Dalej si gapi.
- Szukam srebrnego koka.
- Och - powiedzia. - Tego.

34

Gin uwaa e nis stos barchanw, aeby to Inna miaa co na dup woy xD - przp. Szazi
Czy tylko mnie to mieszy? :D Co ala scena z Chopaki nie pacz z castingiem na gangstera (Hej, suchaj kolego! Nie
zmuszaj mnie ebym ci nie pokaza gdzie pieprz eeeyyy ro...eeeyyy, wr, gdzie raki zimuj. OKEEEEJ?! xD) - przyp. Szazi
35

- 235 -

Niespokojnie przenis wzrok w kierunku omotania. Przycisnam go mocniej do ciany.


Czuam jakby moje serce zaraz miao mi wyskoczy z piersi, ale prbowaam to ukry.
Chciaam, eby ten go myla, e jestem niezwyciona.
- Zignoruj go. Zabierz mnie do skarbca. Natychmiast!
Z przeraonym okrzykiem, niecierpliwie pokiwa gow i kiwn na mnie palcem, w d
schodw. Zeszlimy na drugie pitro i gwatownie skrcilimy. Tutaj korytarze byy tak
pokrcone, jak ywopot w labiryncie, ktry mi pokazywa Dymitr; wszystkie udekorowane
w tym zotym stylu z yrandolami i zastanawiaam si, czy bd kiedykolwiek w stanie
wydosta si z tego domu. Podjcie si tej okrnej drogi byo ryzykowne, ale nie byam
pewna czy mogam wydosta si na zewntrz bez pocigu. Gdyby by, dojdzie do
konfrontacji. Bd musiaa si broni.
Czowiek prowadzi mnie wzdu kolejnego korytarza, a potem jeszcze nastpnego. Wreszcie
dotarlimy do drzwi, ktre wyglday jak kade inne. Zatrzyma si i spojrza na mnie
wyczekujco.
- Otwrz je - powiedziaam.
Pokrci gow.
- Nie mam klucza.
- C, ja z pewnoci nie czekaj.
Signam do kieszeni i wycignam klucze, ktre podniosam od Dymitra. Byo pi kluczy
na keczku. Prbowaam ich pojedynczo i za trzecim razem udao si. Drzwi si otworzyy.
Tymczasem mj przewodnik rzuca popieszne spojrzenia za siebie i wyglda na gotowego,
eby w dowolnej chwili czmychn.
- Nawet o tym nie myl - ostrzegam.
Zblad, ale pozosta na miejscu. Pokj za nami nie by zbyt duy i podczas gdy jego
luksusowy biay dywan i obrazy ze srebrnymi ramami sprawiay, e wyglda elegancko, to
pokj by... no c, przede wszystkim wyglda jak zomowisko. Puda i jakie bliej
niezidentyfikowane przedmioty - sporo rzeczy osobistych, takich jak w szczeglnoci zegarki
i piercionki - leao bezcelowo dookoa.
- Co to jest?
- Magia - powiedzia, nadal wyranie miertelnie przeraony. - Magiczne przedmioty
s tutaj trzymane, eby je osabi lub zniszczy.
Magia... ach. To byy przedmioty zauroczone magi morojw. Uroki zawsze wywieray jaki
efekt na strzygi - zazwyczaj niezbyt mie - z kokami byo najgorzej, odkd uyway
wszystkich czterech elementw fizycznych. To miao sens, e strzygi chciay odizolowa
szkodliwe rzeczy i pozby si
- Mj koek!
Podbiegam do niego i podniosam, niemal go upuszczajc, bo miaam a tak spocone rce.
Koek lea na szczycie puda z kawakiem tkaniny i jakimi dziwnymi kamieniami. Badajc
go, zdaam sobie spraw, e to nie by waciwie mj koek - nie eby to robio jakkolwiek
- 236 -

rnic w zabijaniu strzyg. Ten koek by niemal taki sam, oprcz maego geometrycznego
wzroku biegncego wzdu jego podstawy. Stranicy robili tak od czasu do czas, jeli czuli
si praktycznie poczeni ze swoim kokiem: umieszczali na nim jaki wzr czy wyryte
inicjay. Trzymajc ten koek, w mgnieniu oka poczuam ukucie smutku.
Ten nalea do kogo, kto kiedy nim dumnie wada, kogo kto teraz prawdopodobnie by
martwy. Bg jeden wie, ile tuzinw kokw tutaj byo, skonfiskowanych innym pechowym
winiom, ale nie miaam czasu, eby szuka lub opakiwa tych, ktry zginli.
- Dobrze, teraz chc eby mnie zaprowadzi do... - zawahaam si. Nawet z kokiem
byoby dla mnie duo lepiej gdybym nie spotkaa ju wicej strzyg. Musiaam zaoy, e dalej kto bdzie pilnowa drzwi wejciowych. - ... Jakiego pokoju na tym
pitrze z oknem, ktre bdzie si dao otworzy. I jest daleko od schodw.
Facet myla przez chwil, a potem posa mi szybkie kiwnicie gow.
- Tdy.
Ruszyam za nim przez kolejny labirynt zawiych korytarzy.
- Jak masz na imi?
- Oleg.
- Wiesz - powiedziaam. - Wychodz std... jeli chcesz... jeli chcesz, mogabym ci
zabra ze sob.
Bycie z kim innym - szczeglnie z czowiekiem - zdecydowanie by mnie spowolnio. Jednak
moje sumienie nie pozwalaoby mi zostawi kogokolwiek za sob w tym miejscu.
Posa mi niedowierzajce spojrzenie.
- Dlaczego miabym tego chcie?
Sydney zdecydowanie miaa racj co do ludzi, ktrzy wiele powicali dla niemiertelnoci.
Oleg i Inna byli chodzcymi dowodami.
Doszlimy za rg i stanlimy twarz w twarz z zawi par drzwi francuskich. Przez
wytrawione szko, zauwayam zarys pek z ksikami, rozcigajcymi si na caej
wysokoci cian. Biblioteka - bya tak wielka, e cigna si dalej i dalej, poza zasig mojego
wzroku. Jeszcze lepsze byo to, e zobaczyam na wprost mnie wielkie okno wykuszowe,
otoczone cikimi atasowymi zasonami koloru krwi.
- Idealnie - powiedziaam otwierajc drzwi.
To wanie wtedy przeszya mnie fala nudnoci. Nie bylimy sami w tym pokoju. Galina
zerwaa si z krzesa w pobliu kominka z drugiej strony pokoju. Ksika spada jej z kolan.
Nie miaam czasu eby zastanowi si nad dziwacznoci tej sytuacji, kiedy strzyga siedziaa
sobie przy kominku i czytaa ksik, poniewa wanie kierowaa si prosto na mnie. Rwnie
dobrze mogam pomyle, e to Oleg mnie wrobi, ale on tylko kuli si w rogu, a jego twarz
odzwierciedlaa szok, ktry czuam. Pomimo wielganych rozmiarw biblioteki, dotara do
mnie w par sekund.
Uniknam jej pocztkowego ataku - albo przynajmniej prbowaam. Bya szybka. Oprcz
Dymitra, inne strzygi w tym domu naleay wyranie do drugiej ligi i ju zdyam
- 237 -

zapomnie, jak zajebicie moga by wykwalifikowana strzyga. Zapaa mnie za rami i


machna w swoj stron, z otwartymi ustami i kami prostujcymi si na mojej szyi. Miaam
w rce koek i niezrcznie prbowaam przynajmniej j nim zadrapa, ale trzymaa mnie zbyt
mocno. W kocu zdoaam nieco zrobi unik i odsun gardo z jej zasigu, ale to wszystko
dao jej szans, eby mnie zapa za wosy. Szarpna mnie do gry, a krzyknam z blu.
To, jak zdoaa utrzymywa moje wosy nie wyrywajc ich, byo naprawd niezwyke. Nadal
je ciskajc, niedbale rzucia mn w cian.
Kiedy po raz pierwszy walczyam z Dymitrem po moim przyjedzie, by rozjuszony, ale nie
chcia mnie zabi. Galina chciaa. Wierzya Dymitrowi, e byabym cennym nabytkiem, ale
teraz stao si oczywiste, e byam prawdziwym wrzodem na dupie. Jej amnestia si
skoczya i zamierzaa mnie zabi. Przynajmniej miaam ten komfort, e wiedziaam, i
prawdopodobnie nie zmieni mnie w strzyg. Bd lunchem.
Nagle, jaki krzyk przycign moj uwag w stron drzwi. Sta tam Dymitr, z twarz ponc
z gniewu. Jakiekolwiek zudzenia ywiam jakoby by dawnym sob, teraz znikny. Ta furia
promieniujca od niego, jego zwone oczy i wycignite ky. Blada skra i czerwone oczy
ostro ze sob kontrastoway. By jak demon wysany prosto z pieka eby mnie zniszczy.
Zrobi krok w nasz stron, a pierwsz myl w mojej gowie byo: C, przynajmniej to
zakoczy sprawy duo szybciej.
Z wyjtkiem tego, e... to nie mnie zaatakowa. Tylko Galin.
Nie jestem pewna, ktra z nas bya bardziej zaskoczona, ale w tym momencie, kompletnie si
nie liczyam. Strzygi przecigay si, a ja zamaram, zszokowana okropnym piknem ich
walki. Bya niemal gracja w sposobie, z jakim si poruszali; sposobie, z jakim uderzali i
zrcznie unikali si nawzajem. Wpatrywaam si chwil duej, a potem psychicznie rzuciam
si do akcji. To bya moja szansa, eby si std wydosta. Nie mogam si rozprasza.
Odwrciam si do wykuszowego okna, gorczkowo szukajc czego, eby je otworzy.
Niczego nie znalazam.
- Sukinsyn!
Moe jednak Oleg naprawd mnie wrobi. Albo moe by jaki mechanizm niewidoczny dla
mnie. Niezalenie od tego, byam prawie pewna, e by jaki sposb eby je otworzy.
Pobiegam w stron pokoju, gdzie Galina wczeniej siedziaa i zapaam wytworne drewniane
krzeso. Oczywistym byo, e okno nie zostao zrobione z tego hardcoreowego szka, ktre
byo w moim pokoju. To co byo podobne do tego we francuskich drzwiach, delikatne i
wygrawerowane w wymylne wzory, nawet pomimo ciemnego barwienia. Nie mogo
wymaga a takiej siy, eby je poama. Po tych wszystkich bezowocnych waleniach w okno
w moim pokoju, wreszcie miaam jak satysfakcj trzaskajc je krzesem tak mocno, jak
tylko mogam. Uderzenie zrobio wielk dziur z jednej strony okna, wszdzie rozpryskujc
szko. Par odamkw uderzyo mnie w twarz, ale to byo nic w porwnaniu z tym, czym si
teraz przejmowaam.
Za mn walka dalej wrzaa. Kiedy walczyli, sycha byo zarwno stknicia i stumione
krzyki, jak i sporadycznie dwiki amania jakiego mebla. Chciaam si odwrci i
zobaczy, co si dziao, ale nie mogam. Wziam krzeso i ponownie machnam nim,
rozwalajc drug poow okna. Teraz bya tam wielka dziura, idealna dla mnie, eby si
wydosta.

- 238 -

- Rose!
Gos Dymitra wywoa u mnie jak instynktow reakcj. Zerknam do tyu i zobaczyam go
nadal mocujcego si z Galin. Oboje byli wykoczeni, ale byo jasne, e znosi to gorzej. Ale
w ich walce, prbowa zatrzyma j w ten sposb, eby jej klatka piersiowa bya dla mnie
odsonita. Jego oczy spotkay moje. Wczeniej, gdy by dampirem, rzadko potrzebowalimy
sw, eby przekaza swoje myli. To by jeden z tych momentw. Wiedziaam, co chcia
ebym zrobia. Chcia, ebym j zakokowaa.
Wiedziaam, e nie powinnam. Musiaam wyskoczy przez to okno i to natychmiast.
Musiaam da im dalej walczy nawet, jeli wydawao si oczywiste, e Galina wygrywaa. A
jednak... pomimo moich zych przeczu, jaka sia pchna mnie przez pokj z wycignitym
i przygotowanym kokiem. Moe to dlatego, e nigdy cakowicie nie pozbyam si swojego
pocigu do Dymitra, niezalenie od tego, jakim sta si potworem. Moe to z powodu
niewiadomego poczucia obowizku, odkd wiedziaam, e dopiero co uratowa mi ycie.
Albo moe dlatego, e wiedziaam, i jedna strzyga zginie tej nocy, a ona bya
najniebezpieczniejsz.
Ale nie byo atwo j dorwa. Bya szybka i silna i ciko mu byo sobie z ni poradzi.
Cigle si wiercia, prbujc wznowi swj atak. Wszystko, czego potrzebowaa, to
obezwadni go tak, jak kiedy to zrobia; wtedy po prostu by mu obcia gow lub spalia,
eby go wykoczy. Nie wtpiam, e mogaby zrobi obie te rzeczy.
Usiowa j nieco obrci, dajc mi najlepszy widok na jej klatk piersiow, jaki mogam
mie. Przesunam si - i wtedy Dymitr uderzy we mnie. Na chwil mnie zamroczyo,
zastanawiaam si, dlaczego mnie zaatakowa po tym jak mnie ocali, dopki nie zrozumiaam
e zosta popchnity - przez Nathana. Nathan wraz z Marlenem wanie weszli do biblioteki.
Rozproszyo to Dymitra, ale nie mnie. Dalej miaam otwart drog, jak mi da na Galin i
zanurzyam swj koek w jej klatce piersiowej. Nie wszed tak gboko jakbym tego chciaa i
nadal usiowaa ze mn walczy mocno wierzgajc. Wykrzywiam si i pchnam wiedzc, e
srebro musiao na ni wywiera jaki wpyw. Chwil pniej zauwayam, e bl wykrzywi
jej twarz. Zachwiaa si i wykorzystaam swoj przewag pchajc koek na wszystkie
sposoby. To zajo par sekund, ale w kocu przestaa si rusza, a jej ciao wygio si na
podog.
Jeli pozostae strzygi zauwayy jej mier, to nie zwrcili na to uwagi. Nathan z Marlenem
skupili si na Dymitrze. Inna strzyga - kobieta, ktrej nie rozpoznaam - wkrtce doczya do
starcia. Wyszarpaam swj koek z Galiny i powoli zaczam wycofywa si w stron okna z
nadziej, e nie przycign zbyt wiele uwagi. Moje serce wyrywao si do Dymitra.
Przewyszali go liczebnie. Mogabym prawdopodobnie uyczy swojej siy i pomc mu
walczy...
Oczywicie moja sia saba. Nadal cierpiaam z powodu tych dni z wampirzymi ugryzieniami
i utrat krwi. Tej nocy walczyam z dwoma strzygami, a jedn potn zabiam. Zrobiam
dobry uczynek usuwajc j z tego wiata. Kolejn dobr rzecz, jak mogam zrobi, byo
zostawienie tych strzyg i danie im wykoczy Dymitra. Te, ktre przetrwaj, zostan
przywdcami i bd mniejszym zagroeniem. Dymitr byby uwolniony od tego zego stanu, a
jego dusza wreszcie mogaby przenie si w lepsze miejsca. A ja yabym (miejmy
nadziej), pomagajc wiatu zabija wicej strzyg.
- 239 -

Wskoczyam na parapet i wyjrzaam. Bya noc - nie za dobrze. Spadzista strona rezydencji
rwnie nie bya idealn do wspinaczki. Daoby si to zrobi, ale za duo czasu by to zajo.
Nie miaam wicej czasu. Bezporednio pod oknem by jakiego rodzaju grubo liciasty
krzew. Nie widziaam tego zbyt wyranie i tylko miaam nadziej, e to nie by krzak ry,
czy czego rwnie ostrego. Jednak upadek z drugiego pitra mnie nie zabije. Prawdopodobnie
nawet nie bdzie bola - przynajmniej za bardzo.
Wspiam si na krawd, przelotnie napotykajc spojrzenie Dymitra, kiedy reszta strzyg go
otaczaa. Po raz kolejny przypomniaam sobie sowa: Nie wahaj si. Najwaniejsza lekcja
Dymitra. Ale to nie bya jego pierwsza. Jego pierwsza bya o tym, co robi, kiedy zostajesz
przewyszony liczebnie i wyczerpay ci si opcje: uciekaj.
Nadszed czas, ebym ucieka.
Wyskoczyam przez okno.
Tumaczenie: Szazi

- 240 -

Rozdzia dwudziesty szsty

MYL, E PRZEKLESTWA, KTRE wyszy z moich ust, gdy tylko uderzyam w


ziemi, byyby zrozumiae w kadym jzyku. Zabolao. Bluszcz nie by jako specjalnie ostry
czy kujcy, ale nie by mikki nawet przez usilne naginanie wyobrani. Zagodzi jako mj
upadek, chocia nie uchroni mojej kostki przed wykrceniem si pode mn.
Cholera! - powiedziaam przez zacinite zby, podnoszc si na nogi.
Rosja faktycznie sprawia, e wicej przeklinaam. Sprbowaam stan na skrconej nodze.
Poczuam ukucie blu, ale nie takiego, przez ktry nie mogabym utrzyma si na nogach.
Dziki Bogu, to byo tylko zwichnicie. Kostka nie bya zamana, jak si tego w najgorszym
wypadku spodziewaam. Jednak cigle bya spowolnieniem dla mojej ucieczki. Kutykaam
jak najdalej od bluszczu, prbujc przyspieszy i zignorowa bl.
Przede mn rozciga si ten gupi labirynt z ywopotu, o ktrym pewnej nocy mylaam, e
jest strasznie fajny. Niebo byo zachmurzone, ale to nie miao znaczenia, bo wtpiam, eby
wiato ksiyca mogo mi uatwi znalezienie drogi. Nie byo mowy, ebym wojowaa z tym
liciastym paskudztwem. eby si std wydosta, postanowiam znale jego koniec.
Niestety, kiedy okryam dom, odkryam brutaln prawd: ywopot by wszdzie. Okra
posiado jak jaki rodzaj redniowiecznej fosy. Denerwujce w tym byo to, e wtpiam, i
Galina zainstalowaa go wanie dla obrony. Prawdopodobnie utrzymywaa go z tego samego
powodu, z jakiego posiadaa krysztaowe yrandole i antyczne obrazy w korytarzach: to byo
cool.
Wic w sumie byo po nic. Na chybi trafi wybraam ktre z wej do labiryntu i zaczam
torowa sobie przez niego drog. Nie miaam pojcia gdzie i ani adnej strategii eby std
wyle. Wszdzie czaiy si cienie i czsto nie zauwaaam lepych zaukw, dopki nie
doszam do ich koca. Bluszcz by wystarczajco wysoki, e gdy tylko troch odeszam w
dalsz cz labiryntu, kompletnie straciam z oczu grn cz domu. Gdybym miaa go za
gwny punkt nawigacji, mogabym obra drog idc dokadnie prosto (albo prawie prosto)
od niego.
Zamiast tego nie byam cakowicie pewna czy si cofam, czy kr, czy robi co innego. W
pewnym momencie byam cakiem pewna, e minam ten sam treliarz z jaminem jakie trzy
razy. Prbowaam przypomnie sobie historie, ktre czytaam o ludziach bkajcych si po
labiryntach. Czego oni uywali? Okruchw chleba? Nici? Nie pamitaam tego. Im wicej
czasu mijao, tym moja kostka stawaa si bardziej obolaa, a ja zaczam si zniechca.
Bdc osabion zabiam strzyg, a nie mogam si wydosta z krzakw. enujce, naprawd.
Roza!
Wiatr przynis z oddali gos. (jak w Krlu Lwie: Simba usysza gos Mufasy - przyp.
Szazi) Zesztywniaam. Nie, to nie mg by Dymitr.
Przey.
Roza, wiem, e tam jeste! - zawoa. - Czuj ci.

- 241 -

Miaam wraenie, e blefuje. Nie by wystarczajco blisko ebym poczua mdoci, a poza
tym przy przesyconym przyjemn woni kwiatw powietrzu, wtpiam eby ju wyczu mj
zapach - nawet jeli strasznie si pociam. Prbowa mnie drczy, ebym ujawnia miejsce
swojego pobytu.
Z now determinacj ruszyam w kierunku nastpnego skrtu ywopotu, modlc si o
wyjcie. Dobra, Boe, pomylaam. Wycignij mnie std, a zaczn regularnie chodzi do
kocioa. Pozwolie mi dzisiaj przej obok bandy strzyg. To znaczy, uwizienie tego jednego
w puapce pomidzy drzwiami nie powinno si uda, wic wyranie jeste na pokadzie.
Pozwl mi si std wydosta a zrobi... sama nie wiem, co. Oddam pienidze Adriana
biednym. Ochrzcz si. Pjd do klasztoru. Albo moe jednak nie. Nie to ostatnie.
Dymitr kontynuowa szydzenie.
Nie zabij ci, jeli sama si poddasz. Mam wobec ciebie dug. Zabia dla mnie Galin i teraz ja za wszystko odpowiadam. Zajm jej miejsce nieco wczeniej, ni planowaem, ale to nie jest problem. Oczywicie teraz, kiedy Nathan i inni s martwi, nie
ma zbyt wielu ludzi do kontrolowania, ale to si da naprawi.
Niewiarygodne. On naprawd przey mimo ich przewagi. Ju wczeniej to mwiam i
naprawd miaam to na myli: ywy czy nieumary, mio mojego ycia bya niezwyciona.
Nie byo moliwoci, eby mg zwyciy tamt trjk... a przecie, no c... ju wczeniej
widziaam, jak wychodzi z szalenie trudnych opresji. Jego obecno tutaj bya jasnym
dowodem jego moliwoci.
cieka przede mn si rozdzielaa, wic na chybi trafi wybraam drog na prawo.
Prowadzia daleko w ciemno. Odetchnam z ulg. Punkt dla mnie. Pomimo jego
niesionych przez wiatr docinkw, wiedziaam, e on te szed przez labirynt i coraz bardziej
si do mnie zblia.
Nie jestem wcale zy za to, e mnie zaatakowaa. Na twoim miejscu zrobibym to
samo. To jest kolejny powd, dla ktrego powinnimy by razem.
Mj nastpny skrt zaprowadzi mnie w lepy zauek peen pncych si biaych kwiatw,
ktre kwity wycznie noc. Zaklam pod nosem i si cofnam.
Chocia cigle jeste niebezpieczna. Jeli ci znajd, prawdopodobnie bd musia ci
zabi. Nie chc tego, ale zaczynam myle, e nie ma sposobu ebymy oboje mogli
y na tym wiecie. Przyjd do mnie z wasnej woli, a przebudz ci. Razem bdziemy rzdzi imperium Galiny.
Prawie si rozemiaam. Nawet gdybym chciaa, to w tym zielonym paskudztwie nie
mogabym go znale. Gdybym bya do tego zdolna to...
Mj brzuch skrci si odrobin. O nie. By coraz bliej. Czy ju to wiedzia? Nie do koca
rozumiaam, jak ilo mdoci miaa si do odlegoci midzy nami, ale to i tak nie miao
znaczenia. By zbyt blisko i kropka. Jak blisko musia by, eby faktycznie wyczu mj
zapach? Usysze, jak id po trawie? Kada sekunda przybliaa go do zwycistwa. Gdy tylko
dosta si na szlak, ktrym szam, podkrciam obroty. Moje serce jeszcze bardziej
przypieszyo - jeli to w ogle byo moliwe - a tryskajca we mnie adrenalina rozchodzia
si po caym moim ciele, paraliujc bl w kostce, ktra mimo to cigle mnie spowalniaa.

- 242 -

Trafiam na kolejny zauek, ktry zmusi mnie do zawrcenia. Prbowaam si uspokoi,


wiedzc, e panika mogaby mnie pogry. Przez cay czas nudnoci nieustannie rosy.
Nawet jeli si std wydostaniesz, to gdzie pjdziesz? - zawoa. - Jestemy w rodku
niczego.
Jego jadowite sowa przesczay si przez moj skr. Gdybym si na nich skupia to mj
strach wygraby i poddaabym si. Skrciabym si w kbek i pozwolia, by po mnie
przyszed. Nie miaam powodu, by wierzy, e pozwoliby mi y. Moje ycie mogo dobiec
koca w cigu kilku nastpnych minut.
Skrt w lewo doprowadzi mnie do kolejnej ciany gadkich, zielonych lici. Szybko zrobiam
krok w bok i skierowaam si w przeciwnym kierunku i zobaczyam.... pola. Dugie,
rozpocierajce si przede mn ogromne poacie trawy, ustpujce w oddali rozsianym
drzewom. Wbrew wszystkiemu, udao mi si. Niestety mdoci byy teraz jeszcze silniejsze.
Bdc tak blisko, musia wiedzie gdzie jestem. Rozejrzaam si wok, uwiadamiajc sobie
prawdziwo jego sw. Naprawd bylimy w rodku niczego. Gdzie mogam pj? Nie
miaam pojcia, gdzie bylimy.
Tam. Po mojej lewej zobaczyam saby szkaratny blask na horyzoncie, ktry zauwayam
kiedy podczas nocnego spaceru z Dymitrem. Wtedy nie zdawaam sobie sprawy, co to byo,
ale teraz wiedziaam. To byy miejskie wiata. Najprawdopodobniej pochodziy z
Nowosybirska, o ile to wanie tam gang Galiny dokonywa wikszoci swoich wyczynw.
Ale nawet, jeli to nie by Nowosybirsk, to i tak bya to cywilizacja. Tam bd ludzie.
Bezpieczestwo. Mogabym dosta pomoc.
Wystartowaam biegiem tak szybko, jak tylko zdoaam, mocno odbijajc stopy od ziemi.
Nawet adrenalina nie moga zablokowa tak wielkiego wpywu blu, ktry z kadym krokiem
buzowa w mojej nodze. Jednak kostka wytrzymaa. Nie upadam ani tak naprawd nie
kulaam. Mj oddech by ciki i nierwny, a reszta moich mini cigle osabiona po
wszystkim, co przeszam. Nawet majc przed sob met, wiedziaam, e miasto znajduje si
mile std.
Z kada chwil nudnoci rosy i rosy. Dymitr by blisko. Musia by teraz poza labiryntem,
ale nie ryzykowaam obejrzenia si za siebie. Nieprzerwanie biegam dalej w kierunku tej
szkaratnej powiaty na horyzoncie, nawet jeli to oznaczao, e bd musiaa wej pomidzy
drzewa rosnce w gromadkach. Moe, ale to moe zapewniyby mi kryjwk. Jeste gupia,
szepna jaka cz mnie. Nigdzie si przed nim tutaj nie ukryjesz. Nie ma tutaj miejsca, w
ktrym moesz si przed nim ukry.
Dobiegam do wskiej linii drzew i nieco zwolniam. Z trudem apic oddech oparam si o
solidny pie drzewa. W kocu odwayam si spojrze za siebie, ale nic nie zobaczyam.
Dom jarzy si w oddali otoczony przez ciemno, pochodzc z ywopotu tworzcego
labirynt. Mj chory odek nie skrca si mocniej, wic moliwe byo, e miaam nad nim
przewag. Labirynt mia kilka wyj: nie wiedzia, ktrym wyszam.
Chwila wytchnienia mina i znowu ruszyam, trzymajc si delikatnego blasku miejskich
wiate, przewitujcego pomidzy gaziami, jak drogowskazu. Znalezienie mnie przez
Dymitra byo tylko kwesti czasu. Moja kostka nie pozwalaa mi na jeszcze szybszy bieg.
Wyprzedzenie go powoli stawao si tylko marzeniem. Gdy si poruszaam, licie pozostae z
ostatniej jesieni szeleciy, wic nie mogam sobie pozwoli na przejcie po nich. Wtpiam
ebym musiaa dalej si martwi o to, e Dymitr mnie wywszy. Ale haas mg mnie wyda.
- 243 -

Rose! Przysigam, e nie jest jeszcze za pno.


Usyszaam trzask gazi. Jego gos dochodzi z bliska. Gorczkowo rozejrzaam si wok.
Nie mogam go zobaczy, ale jeli cigle mnie woa, prawdopodobnie te jeszcze mnie nie
widzia. Unoszca si nad miastem mga, cigle bya moim gwnym przewodnikiem, ale
pomidzy nami byy drzewa i ciemno. Nagle przysza mi na myl nieoczekiwana osoba.
Tasza Ozera. Bya ciotk Christiana i bardzo oniemielajc kobiet, ktra bya jedn z
pomysodawcw uczenia morojw, jak walczy przeciwko strzygom.
Moemy si wycofywa i wycofywa, wiecznie pozwalajc sobie na chowanie si w kcie powiedziaa kiedy - albo moemy wyj i spotka si z przeciwnikiem w czasie i miejscu,
jakie sami wybierzemy. Nie oni.
Okej Tasza, pomylaam. Zobaczmy, czy twoje rady spowoduj, e zgin. Rozejrzaam si
dookoa i znalazam drzewo z gaziami, ktrych byam w stanie dosign. Wsadziam swj
koek z powrotem do kieszeni, chwyciam za najnisz ga i rozhutaam si podcigajc do
gry. Moja kostka protestowaa przez ca wspinaczk, ale poza tym drzewo miao dosy
gazi ebym moga si dobrze chwyci rk albo oprze stopy. Nie przestawaam si
wspina, dopki nie znalazam grubego i cikiego konara, ktry jak sdziam, mgby
utrzyma moj wag. Przesunam si na niego stajc blisko pnia i ostronie testujc jego
wytrzymao. By mocny. Wyjam z kieszeni koek i czekaam.
Minut czy co pniej, usyszaam niky szelest lici oznaczajcy, e Dymitr si zblia.
Porusza si znacznie ciszej ni ja. Jego wysoka, ciemna posta ukazaa si w moim polu
widzenia jak zowrogi cie w nocy. Porusza si bardzo powoli i ostronie, szczegowo
obserwujc cae otoczenie. Bez wtpienia reszta jego zmysw te pracowaa.
Roza... - odezwa si agodnie. - Wiem, e tu jeste. Nie masz szans na ucieczk, ani
eby si ukry.
Jego wzrok pozosta na niskim poziomie. Myla, e ukryam si za drzewem albo, e gdzie
przykucnam. Zrobi kilka kolejnych krokw. To byo wszystko, czego potrzebowaam z
jego strony. Moja do zaciskajca koek zaczynaa si poci, ale nie mogam jej wytrze.
Staam nieruchomo utrzymujc tak cisz, e nawet nie omieliam si oddycha.
Roza...
Jego gos pieci moj skr, lodowato i zabjczo. Cigle uwanie badajc otoczenie, Dymitr
zrobi jeden krok do przodu. Potem nastpny, a potem jeszcze jeden.
Myl, e przyszo mu na myl eby spojrze w gr w tej samej chwili, w ktrej skoczyam.
Moje ciao uderzyo w jego, przewracajc go plecami na ziemi. Bezzwocznie podj prby
zrzucenia mnie akurat wtedy, gdy prbowaam wbi mu koek w serce. Wida byo po nim
oznaki zmczenia i walki. Pokonanie innej strzygi dao mu si mocno we znaki. Wtpiam, e
sama byam w lepszym stanie. Mocowalimy si ze sob i raz udao mi si przecign koek
po jego policzku. Sykn z blu, ale dalej z powodzeniem osania swoj klatk piersiow.
Pod jego rkoma mogam zobaczy miejsce rozdarcia jego koszuli, gdy go pierwszy raz
przebiam. Rana ju si zagoia.
Jeste niesamowita - powiedzia.

- 244 -

W jego sowach bya zarwno duma jak i bitewna furia. Nie miaam siy mu odpowiedzie.
Moim jedynym celem byo jego serce. Walczyam, eby mnie nie zrzuci i w kocu mj koek
przeszy jego klatk piersiow - ale by zbyt szybki.
Odepchn moj rk, zanim do koca zdoaam wbi koek. Przy okazji zrzuci mnie z siebie
i przeleciaam kilka metrw, na szczcie nie uderzajc w adne drzewo. Oszoomiona
zerwaam si na nogi i zobaczyam, jak si do mnie zblia. By szybki - ale nie tak szybki jak
przed chwil w walce. Bylimy gotowi zgin, prbujc pozabija siebie nawzajem. Wanie
straciam swoj przewag, wic wbiegam midzy drzewa wiedzc, e on bdzie tu za mn.
Byam pewna, e mgby mnie wyprzedzi, ale gdybym tylko zdoaa zgromadzi odrobin
przewagi, to moe mogabym znale kolejne dobre miejsce do ataku i sprbowa...
Ahhh!
Mj krzyk rozbrzmia w nocy, dranic guch ciemno. Moja stopa obsuna si spode mnie
i z niesamowit szybkoci zaczam zelizgiwa si po stromym zboczu w d, nie mogc si
zatrzyma. Po drodze roso kilka drzew, ale to skay i moje niefortunne pooenie uczyniy
upadek bolesnym, praktycznie dlatego, e miaam na sobie t sukienk. Nie mogam poj jak
zdoaam utrzyma w rku koek.
Uderzyam brutalnie w grunt. Szybko udao mi si wsta, po czym natychmiast potknam si
i upadam - w wod.
Rozejrzaam si dookoa. Jak na zawoanie ksiyc wyjrza zza chmur, rzucajc wystarczajc
ilo wiata, aby ukaza przede mn ogromny obszar czarnej, szybko pyncej wody.
Gapiam si na to cakowicie zdezorientowana, a potem skrciam w kierunku miasta. To by
Ob, rzeka pynca przez Nowosybirsk. Prowadzia prosto do niego. Ogldajc si za siebie
zobaczyam Dymitra stojcego na szczycie zbocza. W przeciwiestwie do niektrych z nas,
on najwyraniej patrzy, dokd idzie. Zarwno to, jak i mj krzyk, dao mu zna, e co byo
nie w porzdku.
Zbiegnicie po mnie na d zajoby mu mniej ni minut. Rozejrzaam si na boki, a potem
spojrzaam przed siebie. Okej. Szybko pynca woda. Prawdopodobnie gboka. Bardzo
rozlega. To z pewnoci obciyoby moj kostk i nie byam zachwycona moimi szansami
na nieutonicie. W legendach, wampiry nie mogy przekracza pyncej wody. Kurcz,
chciaoby si. To by czysty mit. Z niedowierzaniem jeszcze raz spojrzaam w lewo i
dostrzegam ledwie widoczny, ciemny ksztat unoszcy si nad wod.
Most? To bya najlepsza szansa, jak miaam. Zawahaam si przed ruszeniem w jego
kierunku. Potrzebowaam, eby Dymitr zacz schodzi z wzniesienia. Uciekajc nie
zamierzaam pozwoli mu si znowu zapa na grze. Potrzebowaam czasu, ktry mogoby
mi da jego zejcie stamtd. Tam. Zrobi jeden krok na zboczu, a ja nie ogldajc si za
siebie, zerwaam si biegiem wzdu brzegu. Most wydawa mi si coraz bliszy, ale dopiero
podczas biegu zdaam sobie spraw, jak by wysoko. Bdnie oceniam jego pooenie z
miejsca, w ktrym wyldowaam. Im dalej biegam w d rzeki, tym wzniesienia wok mostu
staway si coraz wysze. Zapowiadaa si piekielna wspinaczka. aden problem. Tym bd
si martwia pniej - przez co rozumiaam jakie trzydzieci sekund, poniewa
prawdopodobnie wanie tyle czasu zajmie Dymitrowi zrwnanie si ze mn.. Jako, e to ju
si dziao, mogam usysze odgos pluskania jego stp w pytkiej wodzie przy brzegu.
Dwiki staway si coraz blisze i blisze. Gdybym tylko moga dosta si na most, gdybym
tylko moga dosta si na tereny wyej pooone i na drug stron...
- 245 -

Wzburzyy si we mnie mdoci. Rka zacinita z tyu mojego akietu szarpna mnie do
tyu. Upadam przed Dymitrem i natychmiast podjam prby walczenia z nim, starajc si
uwolni. Ale Boe, byam tak bardzo zmczona. Bolaa mnie kada cz ciaa i niewane,
jak bardzo wyczerpany by Dymitr, ja byam gorzej.
Przesta! - krzykn, chwytajc moje ramiona. - Nie rozumiesz? Nie moesz wygra!
Wic mnie zabij! - Szamotaam si, ale jego ucisk na moich ramionach by zbyt silny
i nawet, jeli trzymaam w rku koek, to nie mogam nic nim zrobi. - Powiedziae,
e tak zrobisz, jeli sama si nie poddam. W takim razie, wiesz co? Nie poddaj si.
Nie chc tego. Wic po prostu to skocz.
Zwodnicze wiato ksiyca owietlio jego twarz, zabierajc normalne cienie i nadajc jego
skrze kolor surowej bieli, kontrastujcej z ciemnym tem nocy. To byo jakby wszystkie
kolory na wiecie zostay wymazane. Jedynie jego oczy wyglday na ciemne, cho w moim
umyle pony jak ogie. Jego wyraz twarzy by chodny i wyrachowany.
To nie by mj Dymitr.
Potrzeba czego wicej, ebym ci zabi, Rose - powiedzia. - To nie wystarczy.
Nie byam o tym przekonana. To do mnie nie przemawiao. Cigle trzymajc mnie w
elaznym ucisku, pochyli si nade mn. Zamierza mnie ugry. Jego zby przebiyby moj
skr i zmieniby mnie w potwora takiego jak on, albo piby moj krew, dopki bym nie
umara. Tak czy siak, bd zbyt napana i zbyt ogupiaa, eby to wiedzie. Osoba, ktr bya
Rose Hathaway, odeszaby z tego wiata, nawet nie zdajc sobie z tego sprawy.
Wystrzelia we mnie prawdziwa panika nawet, jeli jaka cz mnie si wycofywaa, cigle
domagajc si wicej tych cudownych endorfin. Nie, nie. Nie mogam na to pozwoli. Kady
mj nerw pon, gwatownie przygotowujc si do obrony, ataku, czegokolwiek...
czegokolwiek, eby to przerwa. Nie zostan przemieniona. Nie mog zosta przemieniona.
Tak strasznie chciaam zrobi co, co mogoby mnie ocali. Caa moja istota bya strawiona
tym pragnieniem. Czuam si gotowa do krzyku, gotowa do...
Moje rce mogy dotkn siebie, ale nie Dymitra. Przy odrobinie manewrowania, uyam
palcw lewej rki, by strci piercionek Oksany. Zsun si w d i upad w boto wanie
wtedy, kiedy ky Dymitra dotkny mojej skry.
To byo jak wybuch eksplozji nuklearnej. Duchy i widma wezwane w drodze do Baia,
wtargny midzy nas. Byy wszdzie wok, przeroczyste i wiecce w odcieniach bladej
zieleni, bkitu, ci i srebra. Straciam ca swoj obron, pozwalajc ulec emocjom w
sposb, do jakiego nie byam zdolna, gdy Dymitr zapa mnie za pierwszym razem. Lecznicza
moc piercienia ledwie to do tej pory hamowaa, ale teraz znikna. Nie miaam siy do
stworzenia barier.
Dymitr odskoczy do tyu z szeroko otwartymi oczami. Tak jak tamta strzyga na drodze,
chaotycznie macha rkoma, prbujc trzasn duchy zupenie jak komary. Jego rce
bezskutecznie przechodziy przez nie na wskro. Ich ataki rwnie byy mniej lub bardziej
nieudolne. Nie mogy go cielenie zrani, ale mogy wpyn na umys i byy cholernie
dobrym rozproszeniem. Co powiedzia Mark? Umarli nienawidz nieumarych. A ze sposobu,
w jaki te duchy toczyy si wok Dymitra, jasno wynikao, e tak jest.

- 246 -

Cofnam si, przeczesujc wzrokiem ziemi pode mn. Tam. Srebrny piercionek bysn do
mnie z bota. Schyliam si i podniosam go, po czym zaczam ucieka, zostawiajc Dymitra
swojemu losowi.
Niezupenie krzycza, tylko wydawa jakie przeraliwe dwiki, ktre mnie rozdzieray.
Biegam jednak dalej, kierujc si na most. Dotaram do niego jak minut czy co pniej.
By tak wysoki jak si obawiaam, ale by wytrzymay i dobrze zbudowany, chocia wski.
To by jeden z tych krajowych mostw, ktrym mg przejecha na raz tylko jeden samochd.
Zaszam a tak daleko - szepnam do siebie, podnoszc wzrok na wa, z ktrego bra
pocztek.
Nie tylko by wyszy od wzniesienia, z ktrego spadam, ale by te bardziej stromy.
Schowaam do kieszeni piercionek i koek i wyszam mu naprzeciw, ryjc rkoma w ziemi
przy prbie wspinaczki. To bya na wp wspinaczka, a na wp pezanie. Moja kostka dostaa
nieznacznego wytchnienia; teraz wszystko opierao si na sile moich grnych partii ciaa. Gdy
si wspinaam, odnotowaam co. Niky bysk na skraju mojego pola widzenia. Wizja twarzy i
czaszek. I pulsujcy bl z tyu mojej gowy.
O nie. To ju wczeniej si dziao. W stanie penym paniki nie mogam utrzyma obrony,
ktrej zwykle uywaam do trzymania zmarych z daleka. Teraz oni si do mnie zbliali,
bardziej zaciekawieni, ni skorzy do walki. Ale gdy ich liczba zacza rosn, wszystko stao
si tak zagmatwane jak to, co przeywa teraz Dymitr.
Nie mogy mnie zrani, ale mnie wkurzay, a wiele mwicy bl gowy, ktry im towarzyszy
zaczyna przyprawia mnie o zawroty gowy. Ogldajc si na nie, zobaczyam co
zdumiewajcego. Dymitr cigle si do mnie zblia. Naprawd by Bogiem; Bogiem, ktry z
kadym krokiem przyblia mier. Duchy toczyy si wok niego niczym chmura, a mimo
to energicznie sun na przd, z kadym krokiem odczuwajc mki. Odwrciam si i
kontynuowaam swoj wspinaczk, ignorujc swoje wiecce towarzystwo najlepiej jak
mogam.
W kocu dotaram na szczyt wau i zatoczyam si na most. Moje minie byy tak zmczone,
e ledwo mogam sta. Zmusiam je do zrobienia kilku krokw, po czym upadam na
czworaka. Coraz wicej i wicej duchw wirowao wok i moja gowa bya na granicy
eksplozji. Dymitr nadal si do mnie powoli zblia, ale mimo to nie wszed jeszcze na wa.
Prbowaam wsta, uywajc barierki mostu jako podpory, ale nie udao mi si. Szorstki
reling bolenie otar moje goe nogi.
Cholera.
Wiedziaam, co musz zrobi eby siebie ocali, jednak rwnie dobrze mogo si to rwnie
skoczy moj mierci. Drcymi rkoma signam do kieszeni i wycignam piercionek.
Trzsam si tak strasznie, e byam pewna, i go upuszcz. Ale jako udao mi si pewnie go
chwyci i wsun na palec. Wysa mi niewielk fal ciepa i poczuam, jak w moim ciele
powstaje odrobina kontroli.
Niestety wok mnie cigle byy duchy.
Cigle byy we mnie pozostaoci strachu przed mierci i obawy przemienienia w strzyg,
ale zmniejszyy si i nie staam ju w obliczu bezporedniego zagroenia. Czujc si mniej

- 247 -

niestabilnie, szukaam barier i kontroli, ktr zwykle utrzymywaam, zdesperowana, by


przywrci je na swoje miejsce i odstraszy swoje towarzystwo.
Idcie, idcie, idcie - szeptaam, mocno zamykajc oczy.
Wysiek by jak przepychanie gry, jak pokonywanie przeszkody, wobec ktrej nie miao si
najmniejszych szans i si. To byo dokadnie to, przed czym przestrzega mnie Mark. Powd,
dla ktrego nie powinnam tego robi. Umarli byli potnym orem, ale raz wezwani byli
trudni do odesania. Co on powiedzia? Co on mwi? Ten, kto taczy na krawdzi ciemnoci
i szalestwa, nie powinien ryzykowa.
Odejdcie! - krzyknam, wrzucajc w to swj ostatni kawaek siy.
Jedna po drugiej, zjawy wok mnie znikay. Poczuam jak mj wiat powrci do swojego
pierwotnego adu. Tylko, e kiedy spojrzaam w d, spostrzegam, e jego te zostawiy
tak, jak podejrzewaam.
Jakby nigdy nic, Dymitr znowu zacz si szybko porusza.
Cholera.
To byo sowo nocy.
Tym razem zdoaam stan na nogi, gdy Dymitr rzuci si sprintem na zbocze. Nadal by
wolniejszy ni zazwyczaj - ale wci bardziej ni wystarczajco szybki. Zaczam si
wycofywa, za adne skarby nie pozwalajc sobie na stracenie go z oczu. Pozbycie si
duchw dao mi wicej siy, ale nie tyle, ile potrzebowaam by uciec. Dymitr wygra.
Kolejny skutek pocaunku cienia? - spyta, wkraczajc na most.
Tak - przeknam lin. - Okazuje si, e duchy nie za bardzo lubi strzygi.
Ty te nie wydawaa si je za bardzo lubi.
Powoli zrobiam kolejny krok do tyu. Gdzie mogabym pj? Gdybym tylko si odwrcia
eby uciec, miaby mnie.
A zatem, czy posunam si wystarczajco daleko, eby ju nie chcia mnie przemieni? - zapytaam tak wesoo, jak tylko zdoaam.
Posa mi kpiarski, zgorzkniay umiech.
Nie. Twoje zdolnoci wynikajce z bycia naznaczon pocaunkiem cienia maj swoje
zalety... Jaka szkoda, e znikn, gdy zostaniesz przebudzona.
A wic jednak to cigle by jego plan. Bez wzgldu na to, jak bardzo go rozwcieczaam, on
cigle chcia zatrzyma mnie przy sobie na wieki.
Nie przebudzisz mnie powiedziaam.
Rose, nie ma mowy eby moga...
Nie.
Wspiam si na barierk i przeoyam za ni jedna nog. Wiedziaam, co si teraz stanie.
- 248 -

Zamar.
Co ty wyprawiasz?
Powiedziaam ci ju, e prdzej umr ni stan si strzyg. Nie chc by taka, jak ty
czy pozostali. Nie chc tego. Kiedy ty te tego nie chciae.
Gdy nocna bryza powiaa po zach na moim policzku, poczuam zimno. Przeoyam drug
nog za barierk i spojrzaam w d na potny nurt rzeki. Bylimy nad ni wyej ni dwa
pitra. Brutalnie uderzyabym w wod i nawet, jeli przeyabym ten upadek, nie miaabym
do siy eby przeciwstawi si prdowi i dopyn do brzegu. Gdy patrzyam w d,
kontemplujc nad wasn mierci, wrciam mylami do czasu, kiedy razem z Dymitrem
siedzielimy z tyu SUVa i rozmawialimy na ten sam temat.
To by pierwszy raz, kiedy siedzielimy tak blisko siebie. Kade miejsce, w ktrym nasze
ciaa si stykay byo ciepe i cudowne. adnie pachnia i by zrelaksowany bardziej ni
zwykle. Zdaam sobie spraw, e ten widok; widok, jego ywego, ju si nie powtrzy.
Prawie si umiecha. Rozmawialimy o tym, co to znaczyo by ywym i mie pen
kontrol nad swoj dusz - i co to znaczyo sta si jednym z nieumarych, straci mio i
wiato ycia, i wszystko to, co znae. Patrzylimy na siebie, zgadzajc si, e mier jest
lepsza ni taki los.
Patrzc teraz na Dymitra, musiaam si z tym zgodzi.
Rose, nie rb tego - syszaam prawdziw panik w jego gosie.
Gdyby strci mnie z krawdzi, byoby po mnie. adnej strzygi. adnego przebudzenia. eby
mnie zmieni, musiaby zabi mnie wypijajc ca moj krew, a potem wypeni mnie swoj.
Gdybym skoczya do wody, nie zginabym przez osuszenie z krwi. Dugo bym umieraa,
zanim znalazby mnie w rzece.
Prosz - baga.
W jego gosie bya jaka rozpaczliwa nutka, ktra mnie zaskoczya. To poruszyo moje serce.
To zbyt mocno przypominao mi yjcego Dymitra - tego, ktry nie by potworem. Tego,
ktry troszczy si o mnie i mnie kocha, ktry wierzy we mnie i kocha si ze mn. Ten
Dymitr, ktry nie mia adnej z tych cech, zrobi dwa ostrone kroki naprzd, po czym znowu
si zatrzyma.
Musimy by razem.
Dlaczego? - spytaam mikko. Sowa zostay porwane przez wiatr, ale on je sysza.
Poniewa ci pragn.
Posaam mu smutny umiech, zastanawiajc si, czy spotkamy si kiedy w krainie
zmarych.
Za odpowied powiedziaam i puciam si.
Znalaz si przy mnie w mgnieniu oka, rzucajc si do przodu z t niesamowit szybkoci
strzygi, gdy zaczynaam spada. Wycign rk i zapa mnie za jedno rami, cignc na
barierk. Dobra, na wp cignc, bo tylko cze mnie si przesuwaa, podczas gdy reszta
ciaa cigle wisiaa nad rzek.

- 249 -

Przesta ze mn walczy! - powiedzia, prbujc wcign mnie za rami, ktre trzyma.


Przyj ryzykown pozycj, siedzc okrakiem na barierce i wychylajc si daleko, by mc
mnie dosign i zapa. I rzeczywicie to mu si udao.
Puszczaj mnie! - wrzasnam w odpowiedzi.
Ale by zbyt silny i na tyle zdoa zacign wiksz cz mojego ciaa za barierk, eby nie
grozio mi ponowne cakowite spadnicie w d.
Widzisz, w tym rzecz. Chwil przed tym jak si puciam, naprawd rozwaaam mier.
Pogodziam si z ni i zaakceptowaam. Jednak wiedziaam rwnie, e Dymitr moe zrobi
dokadnie co takiego. By wystarczajco szybki i sprawny. To dlatego trzymaam koek w
rce, ktra swobodnie zwisaa.
Spojrzaam mu w oczy.
Zawsze bd ci kocha.
I wtedy zagbiam koek w jego klatce piersiowej.
To nie by tak precyzyjny cios, jak chciaabym; nie z wprawnym sposobem, w jaki odskoczy,
ebym nie osigna celu. Zmagaam si z nim, prbujc wbi koek na tyle gboko, by
dosign jego serca, niepewna czy mog to zrobi z tej pozycji. Wwczas przesta walczy.
Jego oczy patrzyy na mnie w zdumieniu, a usta rozchyliy si niemal do umiechu, cho do
przeraajcego i przepenionego blem.
To powinienem by powiedzie... - wykrztusi.
To byy jego ostatnie sowa.
Jego nieudolne prby uniknicia pogbienia ciosu sprawiy, e straci rwnowag na
krawdzi. Magia zawarta w koku uatwia reszt, oguszajc go i powstrzymujc jego dalsze
ruchy.
Dymitr spad.
Prawie zabra mnie ze sob. Ledwie na czas zdoaam uwolni si od niego i przylgn do
barierki. Spada w d, w coraz wiksz ciemno - w d i w d czarnej otchani Obu.
Chwil pniej znikn mi z pola widzenia. Patrzyam za nim w d, zastanawiajc si czy
zobacz go w wodzie, jeli wystarczajco mocno wysil wzrok. Ale nie zobaczyam. Rzeka
bya zbyt ciemna i miaa zbyt szybki nurt. Chmury ponownie zakryy ksiyc i wszystko
przykrya ciemno. Przez chwil, gdy patrzyam w d i zdaam sobie spraw, e wszystko
skoczone, chciaam rzuci si za nim, bo z pewnoci nie byo mowy ebym moga teraz y
dalej.
Musisz. Mj wewntrzny gos by bardziej spokojny i pewny, ni powinien. Dawny Dymitr
chciaby, eby ya. Jeli naprawd go kochaa, powinna y dalej.
Z drcym oddechem wspiam si i przeszam z powrotem przez barierk osuwajc si na
most, zaskakujco wdziczna za jego solidno. Nie wiedziaam jak mogabym y dalej, ale
- 250 -

wiedziaam, e chc. Z moim rozpadajcym si ciaem zaczam kroczy przez most, robic
co jaki czas jeden krok. Nie poczuam si w peni bezpieczna dopki nie stanam na
pewnym gruncie. Kiedy ju znalazam si na drugiej stronie miaam wybr: i wzdu rzeki
czy drogi? Obie cieki nieznacznie od siebie odbiegay, ale obie mniej wicej prowadziy w
kierunku miejskich wiate. Wybraam drog. W adnym wypadku nie chciaam by w
pobliu rzeki. Nie mylaam o tym, co si wanie stao. Nie mogam o tym myle. Mj
mzg wzbrania si przed tym. Najpierw martw si o pozostanie przy yciu. Potem martw si
o to, jak zamierzasz y dalej.
Droga, chocia wyranie polna, bya rwna, ubita i wrcz stworzona do swobodnego
spacerowania - dla kadego innego prcz mnie. Zacz pada lekki deszczyk, ktry doda
tylko zniewagi mojej krzywdzie. Pragnam usi i odpocz, zwin si w kbek i nie
myle o niczym. Nie, nie, nie. wiato. Musz i w kierunku wiata. To niemal sprawio, e
rozemiaam si na gos. To byo zabawne, naprawd. Zupenie jakbym miaa dowiadczenie
bliskiego spotkania ze mierci. Wtedy wybuchnam miechem. Ta caa noc bya
przepeniona dowiadczeniami bliskiego spotkania ze mierci. A to byo najmniejszym z
nich. Byo te ostatnim.
Im bardziej pragnam dotrze do miasta, tym byo zbyt odlege. Nie jestem pewna, jak dugo
szam, zanim w kocu musiaam si zatrzyma i usi. Tylko minut, zdecydowaam.
Odpoczn przez minut, a potem rusz dalej. Musiaam i dalej. Jeli bya jaka szalona
szansa, e nie trafiam w serce to Dymitr mg w kadej chwili wydosta si z rzeki. Albo z
posiadoci moga przyj po mnie jaka inna strzyga, ktra ocalaa. Ale nie wstaam w cigu
minuty. Myl, e mogam przysn i szczerze mwic, nie wiedziaam jak dugo tam
siedziaam, gdy nagle reflektory postawiy mnie w stan czujnoci. Samochd zwolni i si
zatrzyma. Zebraam siy i udao mi si wsta na nogi.
Ale adna strzyga z niego nie wysza. Zamiast tego, moim oczom ukaza si starszy czowiek.
Przyjrza mi si bacznie i powiedzia co po rosyjsku. Potrzasnam gow i cofnam si o
krok. Pochyli si w kierunku samochodu i powiedzia co. Po chwili doczya do niego
starsza kobieta. Patrzya na mnie szeroko otwartymi oczami i pen wspczucia twarz.
Powiedziaa co spokojnie brzmicego i ostronie wycigna do mnie rk. Zrobia to w taki
sposb, jakby zbliaa si do dzikiego zwierzcia. Wpatrywaam si w ni przez kilka
cikich sekund, po czym wskazaam na szkaratny horyzont.
Nowosybirsk - powiedziaam.
Podya wzrokiem za moim gestem i skina gow.
Nowosybirsk. - Wskazaa palcem na mnie, a potem na samochd. - Nowosybirsk.
Wahaam si dusz chwil, a potem pozwoliam jej zaprowadzi si na tylne siedzenie.
Zdja swj paszcz i okrya mnie nim. Dopiero wtedy zauwayam, e byam przemoczona
od deszczu. Po tym wszystkim, co przeszam tej nocy, musiaam by w bardzo zym stanie.
To byo zastanawiajce, e oni w ogle si zatrzymali. Starszy mczyzna ruszy, a mi
przyszo go gowy, e wanie mogam by w samochodzie z seryjnymi zabjcami. Ale czy to
bardzo rnioby si od reszty mojej nocy? Psychiczny i fizyczny bl sprawi, e zaczam
odpywa. Ostatkiem si zwilyam usta i wykrztusiam kolejn perek z mojego rosyjskiego
sownictwa.

- 251 -

Pazvaneet.36

Kobieta obejrzaa si na mnie zaskoczona. Nie byam pewna, czy uyam waciwego sowa.
Mogam wanie prosi o automat telefoniczny zamiast telefonu komrkowego - albo moe
prosiam o yraf - ale miaam nadziej, e bez wzgldu na to, wiadomo zostanie
zrozumiana. Chwil pniej signa do swojej torebki i podaa mi komrk. Nawet na
Syberii wszyscy byli skomputeryzowani.
Trzscymi si domi wybraam numer, ktry zapamitaam. Odpowiedzia damski gos.
All.
Sydney? Tu Rose...
Tumaczenie: Ginger_90

36

prawdopodobnie chodzi o swko , ktre znaczy zadzwoni i - moim skromnym zdaniem - czyta si jak co
pomidzy pazwani i pazwanit - przyp. Szazi
- 252 -

Rozdzia dwudziesty sidmy

NIE ROZPOZNAAM FACETA, ktrego Sydney wysaa na spotkanie z nami, gdy


dotarlimy do Nowosybirska, ale mia taki sam zoty tatua jak ona. Mia piaskowo-blond
wosy i by koo trzydziestki - i oczywicie by czowiekiem. Wyglda na kompetentnego i
godnego zaufania, kiedy opieraam si o samochd mia si i rozmawia z par w podeszym
wieku, tak jakby od zawsze byli najlepszymi przyjacimi. To byo profesjonalne i
uspokajajce i niedugo oni sami zaczli si umiecha. Nie byam pewna, co im powiedzia,
moe, e jestem jego krnbrn crk albo co, ale najwyraniej czuli si wystarczajco
dobrze, by zostawi mnie w jego rkach. Przypuszczaam, e w swojej pracy Alchemicy
potrafili oczarowywa w akcji.
Gdy starszy mczyzna i kobieta odjechali, jego zachowanie nieznacznie si zmienio. Nie
wydawa si tak zimny jak pocztkowo Sydney, ale nie zamierza te mia si i ze mn
artowa. Stawa si wyranie rzeczowy i nic nie mogam poradzi na przywoanie w
mylach historii o facetach w czerni, ludzi sprztajcych po istotach pozaziemskich by
utrzyma wiat niewiadomym prawdy.
Moesz i? - zapyta przesuwajc po mnie wzrokiem z gry do dou.
W tej chwili nie do koca - odpowiedziaam.
Okazao si, e mog, tylko niezbyt dobrze. Z jego pomoc skoczyam w miejskim domu w
mieszkalnej czci miasta. Miaam zapuchnite oczy i ledwo mogam utrzyma si na nogach.
Byli tam inni ludzie, ale ich nie zauwaaam. Jedyn rzecz, jaka si liczya bya sypialnia do
ktrej kto mnie zabra. Zebraam do siy by na chwil uwolni si od wspierajcego mnie
ramienia i pa twarz wprost na sam rodek ka. Zasnam natychmiast.
Obudziam si w pokoju wypenionym jasnymi promieniami soca i rozmow prowadzon
przyciszonym gosem. Biorc pod uwag wszystko, co przeszam, nie zdziwiabym si
widzc Dymitra, Tatian czy nawet Dr. Olendzk bdc w Akademii. Zamiast tego brodata
twarz Abe spogldaa na mnie z gry. wiato sprawiao, e jego biuteria byszczaa.
Na moment jego twarz si rozmazaa i wszystkim co widziaam bya ciemno, ciemna woda
- woda, ktra grozia e mnie zmyje. Ostatnie sowa Dymitra zabrzmiay echem w mojej
gowie: To jest to, co powinienem by powiedzie... Zrozumia, e chciaam usysze, e mnie
kocha. Co by si wydarzyo gdybymy mieli kilka chwil wicej? Czy wypowiedziaby te
sowa? Czy miaby je na myli? Czy to by si liczyo?
Z tak sam determinacj, z jak zebraam si wczeniej, rozdzieliam wody wirujce w moim
umyle, rozkazujc sobie odepchn ostatni noc na tak dugo, jak tylko mog. Utonabym
gdybym o tym mylaa. Teraz musiaam pywa. Twarz Abe znw zrobia si wyrana.
Witaj Zmey - powiedziaam z trudem. Jako jego obecno tutaj mnie nie zaskoczya.
Sydney musiaa powiedzie swoim przeoonym o mnie, ktrzy z kolei powiedzieli
Abemu. - Mio, e przypezne.
Pokrci gow przybierajc smutny umiech.
Myl, e przewyszasz mnie, jeli chodzi o skradanie si w ciemnych ktach.
Mylaem, e jeste w drodze powrotnej do Montany.
- 253 -

Nastpnym razem upewnij si, e dopisae jeszcze kilka szczegw do swoich


umw. Albo po prostu spakuj mnie i naprawd odelij do USA.
Och - powiedzia. - To jest wanie to, co planuj zrobi.
Mwic to wci si umiecha, ale jako odniosam wraenie, e nie artuje. I nagle,
przestaam martwi si losem. Powrt do domu zaczyna dobrze brzmie. Mark i Oksana
weszli i stanli obok niego. Ich obecno bya niespodziewana, ale mile widziana. Te si
umiechali, z wyrazem melancholii na twarzy, ale i z ulg. Usiadam na ku, zaskoczona e
w ogle mog si rusza.
Wyleczya mnie - powiedziaam do Oksany. - Wci czuj bl, ale nie czuj si
jakbym miaa umrze. Myl, e to jest poprawa.
Kiwna gow.
Zrobiam wystarczajco, by mie pewno, e nie ma bezporedniego zagroenia.
Pomylaam, e reszt mog zrobi, gdy si obudzisz.
Potrzsnam gow.
Nie, nie, sama odzyskam siy.
Zawsze nienawidziam tego, e Lissa mnie leczya. Nie chciaam, by marnowaa na mnie si.
Jak rwnie nie chciaam, by sprowadzaa efekty uboczne ducha.
Lissa...
Szarpnam nakrycie, zrzucajc je daleko za siebie.
O mj Boe. Musz si dosta do domu. Teraz.
Natychmiast trzy pary ramion zastpiy mi drog.
Zaczekaj - powiedzia Mark. - Nigdzie nie idziesz. Oksana wyleczya ci tylko
odrobin. Przed tob duga droga do odzyskania si.
I wci nie powiedziaa nam, co si stao - powiedzia Abe, z tym zawsze sprytnym
byskiem w oku. By kim, kto musia wiedzie wszystko, a tajemnice wok mnie
prawdopodobnie doprowadzay go do szalestwa.
Nie ma czasu! Lissa jest w tarapatach. Musz wrci do szkoy.
Wszystko do mnie wrcio. Niekonsekwentne zachowanie Lissy - jej szalone wyczyny
kaskaderskie, wiedzione jakim rodzajem kompulsji - albo jak przypuszczaam superkompulsji, widzc jak Avery jest w stanie wyrzuci mnie z gowy Lissy.
Och, teraz chcesz wraca do Montany? - zawoa Abe. - Rose, nawet gdyby samolot
czeka na ciebie w drugim pokoju, to podr wci zajmie minimum dwadziecia
godzin. A w dodatku nie jeste w stanie gdziekolwiek pj.
Potrzsnam gow, wci prbujc stan na nogach. Po tym czemu stawiam czoa zeszej
nocy, ta grupa nie bya zbyt duym zagroeniem - c, moe Mark by - ale nie mogam
zacz rozdawa ciosw. I tak cigle nie byam pewna, co Abe mgby zrobi.
- 254 -

Nie rozumiesz tego! Kto prbuje zabi Liss, albo j zrani, albo...
No dobra, nie rozumiaam do koca, czego chce Avery. Wszystko, co wiedziaam to to, e
Avery w jaki sposb zmuszaa Liss do robienia wszelkiego rodzaju lekkomylnych rzeczy.
Musiaa mie niesamowit si ducha, nie tylko by upora si z tymi wyczynami, ale take by
trzyma to w tajemnicy przed Liss i Adrianem. Stworzya nawet faszyw aur, by ukry
swoj zot. Nie miaam pojcia, jak taki ogrom mocy by moliwy, szczeglnie zwaywszy
na to, e kochajc zabaw osobowo Avery ciko byo nazwa obkan. Cokolwiek
planowaa, Lissa bya zagroona. Musiaam co zrobi.
Usuwajc Abego z rwnania, popatrzyam bagalnie w gr na Marka i Oksan.
Dziel z ni wi - wyjaniam. - Ma kopoty. Kto prbuje j skrzywdzi. Musz si
do niej dosta rozumiecie, dlaczego musz.
Zobaczyam w ich twarzach, e rozumiej. Wiedziaam te, e w mojej sytuacji prbowaliby
dokadnie tego samego dla siebie nawzajem.
Mark westchn.
Rose... pomoemy ci si do niej dosta, ale nie moemy zrobi tego w tej chwili.
Skontaktujemy si ze szko - powiedzia Abe rzeczowo. - Zajm si tym.
Jasne. Jak waciwie mielibymy to zrobi? Zadzwoni do dyrektora Lazara i powiedzie mu,
e jego imprezowa creczka aktualnie korumpuje i kontroluje ludzi za pomoc psychicznych
mocy i dlatego powinna zosta zamknita dla dobra Lissy i wszystkich innych?
Mj brak odpowiedzi sprawi, e zaczli myle, e mnie przekonali, w szczeglnoci Abe.
Z pomoc Oksany prawdopodobnie bdziesz si miaa wystarczajco dobrze, by jutro
odej - doda. - Mog zarezerwowa poranny lot na nastpny dzie.
Bdzie z ni w porzdku do tego czasu? - zapytaa mnie agodnie Oksana.
Ja... nie wiem... - Co Avery moga zrobi w cigu dwch dni? Dalej alienowa i
wprowadza Liss w zakopotanie? Straszne rzeczy, ale nie permanentne czy
niebezpieczne dla ycia. Na pewno... na pewno, wszystko bdzie w porzdku do tego
czasu, prawda? - Pozwlcie mi zobaczy...
Zobaczyam jak oczy Marka rozszerzaj si nieznacznie, gdy zorientowa si, co zamierzam
zrobi. Nie zobaczyam niczego wicej w pokoju, poniewa ju mnie tam nie byo. Byam w
gowie Lissy. Nowy zestaw widokw zakorzeni si wok mnie i przez p sekundy
mylaam, e znw stoj na mocie i patrz w d na ciemn wod i zimn mier.
Potem zyskaam kontrol nad tym co widziaam - a raczej tym, co widziaa Lissa. Staa na
gzymsie okna w jakim budynku kampusu. Bya noc. Nie mogam od rki powiedzie, co to
by za budynek, ale to nie miao znaczenia. Lissa bya w miejscu, ktre wydawao si by na
szstym pitrze, staa tam w wysokich obcasach, miejc si z czego w czasie, gdy ciemna
ziemia poniej bya zagroeniem.
Zza niej usyszaam gos Avery.
Lisso, uwaaj! Nie powinna tam wchodzi.
- 255 -

Ale to miao w sobie ten sam podwjny sens, ktry przenika wszystko, co robia Avery.
Nawet, gdy mwia sowa przestrogi, czuam w Lissie brawurowy popd; co mwicego jej
e bycie tam gdzie jest, jest dobre i e nie musi si martwi. To bya kompulsja Avery. Wtedy
poczuam askotanie w swoim umyle i zirytowany gos.
Znowu ty?
Zostaam zmuszona do wycofania si z powrotem do sypialni w Nowosybirsku. Abe
wariowa, najprawdopodobniej mylc e dostaam jakiego katatonicznego napadu, a Mark i
Oksana usiowali wyjani mu, co si dzieje. Mrugnam i zbierajc si w sobie potaram
skronie, na co Mark odetchn z ulg.
To znacznie dziwniejsze przyglda si jak kto to robi, ni robi to samemu.
Ma kopoty - powiedziaam, znw usiujc wsta. - Ma kopoty... a ja nie wiem co
robi...
Mieli racj mwic, e nie byo na ziemi sposobu bym dostaa si do Lissy w tak krtkim
czasie. Nawet gdybym skorzystaa z sugestii Abe i skontaktowaa si ze szko... Nie miaam
pewnoci, gdzie znajduje si Lissa i czy ktokolwiek stamtd w ogle by mi uwierzy.
Mylaam nad ponownym wskoczeniem w Liss i odczytaniem lokalizacji z jej umysu, ale
Avery moga mnie ponownie wyrzuci. Z tego, co przez chwil czuam, Lissa nie miaa przy
sobie telefonu komrkowego - adna niespodzianka. Panowa rygorystyczny zakaz posiadania
ich w klasach, wic zazwyczaj zostawiaa swj w pokoju w dormitorium.
Ale znaam kogo, kto mia przy sobie swj telefon. I kto by mi uwierzy.
Czy ktokolwiek ma telefon? - zapytaam.
Abe da mi swj i wybraam numer Adriana, zaskoczona e go zapamitaam. Adrian by
wcieky na mnie, ale troszczy si o Liss. Pomgby jej, niezalenie od urazy, jak do mnie
czu. I uwierzyby mi, gdybym prbowaa wytumaczy szalon i wywoan duchem intryg.
Ale kiedy odezwa si drugi koniec linii, to bya jego poczta gosowa, nie on sam. Wiem jak
wyniszcza ci tsknota za mn powiedzia jego radosny gos ale zostaw wiadomo, a
sprbuj zagodzi twoj mk tak szybko, jak to moliwe.
Rozczyam si czujc zagubienie. Nagle spojrzaam w gr na Oksan, poniewa przyszed
mi do gowy jeden z moich bardziej szalonych pomysw.
Ty... moesz zrobi t rzecz... kiedy aktywnie chodzisz w czyim umyle i dotykasz
jego myli, prawda? Tak jak zrobia to ze mn?
Skrzywia si nieznacznie.
Tak, ale to nie jest co, co lubi robi. Nie wydaje mi si eby to byo waciwe.
Moesz ich zniewoli, bdc w ich gowach?
Spojrzaa na mnie jeszcze bardziej zniesmaczona.
No tak, oczywicie... te dwie rzeczy s bardzo podobne. Ale chodzenie w czyim
umyle jest jedn rzecz, a zmuszanie ich do jakiego niechcianego zachowania jest
zupenie inn spraw.
- 256 -

Moja przyjacika ma wanie zamiar zrobi co niebezpiecznego - powiedziaam. To moe j zabi. Ona jest do tego zmuszana, a ja nie mog nic z tym zrobi. Wi nie
pozwala mi aktywnie do niej dotrze. Mog tylko patrze. Gdyby moga wej do
gowy mojej przyjaciki i zmusi j, by porzucia niebezpieczestwo...
Oksana potrzsna gow.
Zakadajc, e moralno nie byaby problemem, nie mog dotrze do kogo, kogo tu
aktualnie nie ma - nie mwic ju o kim, kogo nigdy nie spotkaam.
Przeczesaam wosy rk, panikujc wewntrz. Chciabym, by Oksana wiedziaa jak chodzi
w snach. To przynajmniej daoby jej dugo-dystansow zdolno. Wszystkie te duchowe
umiejtnoci wydaway si by bardzo od siebie rne, kady dostawa jaki dodatkowy
niuans. Kto, kto mg podrowa w snach, mg by w stanie zrobi nastpny krok i
odwiedzi kogo, kto ju si obudzi. Przyszed mi do gowy jeszcze bardziej szalony pomys.
To by przeomowy dzie.
Oksano... moesz wej do mojego umysu, prawda?
Tak - potwierdzia.
Jeli ja... Jeli byabym w tym czasie w gowie osoby, z ktr dziel wi, mogaby
wej do mojego, a potem do jej umysu? Czy mogabym by czym w rodzaju cza
midzy wami?
Nigdy nie syszaem o czym takim - wymamrota Mark.
Poniewa nigdy nie mielimy tylu uytkownikw ducha i obdarzonych pocaunkiem
cienia w pobliu - zauwayam.
Abe, co zrozumiae, wyglda na kompletnie zagubionego. Na twarz Oksany pad cie.
No nie wiem...
Albo to zadziaa albo nie - powiedziaam. - Jeli nie zadziaa, to nie stanie si adna
krzywda. Ale jeli potrafisz dosta si do jej myli dziki mnie... moesz j zmusi. Zacza mwi, ale jej przerwaam. - Wiem, wiem... mylisz, e to ze. Ale ten inny
uytkownik ducha? Ona jest t, ktra jest za. Jedyne, co musisz zrobi, to zmusi
Liss, by odsuna si od niebezpieczestwa. Jest gotowa wyskoczy z okna.
Zatrzymaj j teraz, a potem dotr do niej za dzie lub kilka i naprawi sytuacj.
A przez napraw sytuacji miaam na myli, zrujnowanie adnej twarzy Avery podbitym
okiem. W moim dziwacznym yciu dorastaam z ludmi - szczeglnie dorosymi odrzucajcymi moje dziwaczne pomysy i odezwy. Przeszam pieko w czasie przekonywania
ludzi, e Victor porwa Liss i rwnie ciki czas prbujc sprawi, by stranicy mi uwierzyli,
e szkoa zostaa zaatakowana. Wic kiedy zdarzay si sytuacje takie jak ta, cz mnie
prawie oczekiwaa oporu. Ale rzeczy byy tak stabilne jak stabilni byli oni - Oksana i Mark
walczyli z duchem przez wikszo swojego ycia. Szalestwo byo jakby czci ich kursu i
po chwili ona przestaa mi odmawia.
No dobra - powiedziaa. - Daj mi swoje rce.
Co si dzieje? - zapyta Abe, wci totalnie ciemny.
Czerpaam z tego odrobin satysfakcji, dla odmiany widzc go poza jego lig. Mark
wyszepta co do Oksany po rosyjsku i pocaowa j w policzek. Ostrzega j, by bya
ostrona. Nie potpia jej za ten wybr. Wiedziaam, e chciaby tego samego, gdyby ona bya
na miejscu Lissy. Mio, ktra rozbysa midzy nimi bya tak gboka i silna, e niemal
- 257 -

straciam determinacj do zrobienia tego. Ten rodzaj mioci przypomina mi o Dymitrze, a


jeli pozwoliabym sobie myle o nim chociaby moment duej, musiabym jeszcze raz
przey wczorajsz noc.
cisnam rce Oksany, a wze strachu zacisn si w moim odku. Nie podoba mi si
pomys kogo przebywajcego w mojej gowie, nawet jeli to byo hipokryzj jak na kogo,
kto cigle podrowa do umysu swojej najlepszej przyjaciki. Oksana delikatnie
umiechna si do mnie, chocia oczywiste byo, e jest tak samo zdenerwowana jak ja.
Przepraszam... - powiedziaa. - Nie cierpi tego robi ludziom.
I wtedy poczuam t sam rzecz, ktra dziaa si, gdy Avery wypychaa mnie na zewntrz. To
byo jak rzeczywiste, fizyczne wraenie jakby kto dotyka mojego mzgu. Sapnam patrzc
w oczy Oksany, kiedy fale gorca i zimna przebiegay przeze mnie. Oksana bya w mojej
gowie.
Teraz id do swojej przyjaciki - powiedziaa.
Zrobiam to. Skupiam swoje myli na Lissie i znalazam j, wci stojc na okiennym
gzymsie. Lepiej, e bya tam a nie na ziemi, ale wci chciaam, by si cofna i wrcia do
pokoju nim stanie si co zego. Ale ja nie mogam tego zrobi. Byam, e tak powiem, tylko
takswk. Oksana bya jedyn, ktra mwic dosownie moga cign Liss z gzymsu.
Tyle, e nie wyczuam adnej oznaki tego, e druga kobieta jest ze mn. Kiedy wskoczyam
do umysu Lissy, zgubiam to uczucie pochodzce od Oksany. adnego wicej askotania
mojego umysu. Oksana? Pomylaam. Jeste tam?
Nie byo adnej odpowiedzi - przynajmniej nie od Oksany. Odpowied pochodzia z bardzo
niespodziewanego rda.
Rose?
Gos, ktry mwi w moim umyle pochodzi od Lissy. Znieruchomiaa w swojej pozycji na
oknie i nagle odcia si od czegokolwiek, z czego miaa si z Avery. Poczuam przeraenie i
zmieszanie Lissy, poniewa zastanawiaa si, czy sobie mnie wyobrazia. Rozejrzaa si po
pokoju. Jej oczy nawet nie zauwaay Avery. Tamta zdaa sobie spraw, e co si dzieje i jej
twarz spowaniaa. Poczuam znajome uczucie jej obecnoci w umyle Lissy i nie byam
zaskoczona, e Avery prbowaa mnie wyrzuci po raz kolejny.
Tyle, e to nie zadziaao.
Kiedy Avery wykopywaa mnie w przeszoci, zawsze czuam takie samo popychanie.
Miaam wraenie, e kiedy prbowaa tego teraz, odczuwaa to jako uderzanie w mur z cegie.
Nie byam ju duej taka atwa do wyrzucenia. Oksana bya ze mn, w jaki sposb
poyczajc mi si. Avery wci staa na linii wzroku Lissy i zobaczyam, jak te
zachwycajce niebieskoszare oczy rozszerzaj si w szoku, e nie moe mnie kontrolowa.
Och, pomylaam, ty suko.
Rose? Gos Lissy by tu znowu. Czy ja wariuj?
Jeszcze nie. Ale musisz zej na d, natychmiast. Myl, e Avery prbuje ci zabi.
Zabi mnie? Mogam czu i sysze niedowierzanie Lissy. Nigdy by tego nie zrobia.
Suchaj, nie dyskutujmy o tym teraz. Po prostu zejd z okna, a wszystko bdzie dobrze.

- 258 -

Poczuam impuls w Lissie, poczuam jak si przesuwa i zestawia jedn stop na d. To byo
jakby jaka jej cz prbowaa j zatrzyma. Jej stopa zostaa tam gdzie bya... i powoli
stawaa si chwiejna.
To bya robota Avery. Zastanawiaam si czy Oksana czajca si w tle naszej wizi mogaby
obezwadni ten wpyw. Nie, Oksana nie bya tu aktywna. Jej duchowe moce w jaki sposb
day mi moliwo aktywnego komunikowania si z Liss, ale ona pozostawaa bierna.
Spodziewaam si, e bd mostem i myli Oksany przeskocz do umysu Lissy i j zmusz.
Sytuacja zostaa odwrcona, jednak ja nie miaam rzeczywistej zdolnoci kompulsji.
Wszystko, co miaam to legendarne poczucie humoru i sia perswazji.
Lissa musisz zwalczy Avery, powiedziaam. Ona jest uytkowniczk ducha i ci zmusza.
Jeste jednym z silniejszych uytkownikw kompulsji jakich znam, powinna by w stanie j
zwalczy.
Odpowiedzia mi strach.
Nie mog.... nie mog jej zmusi w tej chwili.
Dlaczego nie?
Poniewa jestem pijana.
Psychicznie jknam. Oczywicie. To dlatego Avery zawsze bya taka szybka w
zaopatrywaniu Lissy w alkohol. To powodowao odrtwienie ducha, czego dowodzio czste
dogadzanie sobie naogami przez Adriana. Avery zachcaa Liss do picia tak, e jej duchowe
umiejtnoci saby i stawiay jej mniejszy opr. Lissa wiele razy nie moga ustali dokadnie
jak duo wypia Avery: patrzc teraz wstecz, Avery musiaa cakiem sporo udawa.
Wic wykorzystaj zwyk si charakteru, powiedziaam do niej. Oparcie si kompulsji jest
moliwe.
To bya prawda. Kompulsja nie bya automatycznym biletem do dominacji nad wiatem.
Niektrzy ludzie byli lepsi w przeciwstawianiu si jej ni inni, chocia strzyga czy
uytkownik ducha z pewnoci komplikowa spraw.
Czuam, jak Lissa podbudowuje swoj pewno siebie; czuam, e bez koca powtarza moje
sowa, e musi by silna i zej z gzymsu. Usiowaa odepchn od siebie zaszczepiony przez
Avery impuls i, nie wiedzc jak, odkryam, e ja te to odpycham. Lissa i ja poczyymy
nasze siy i rozpoczymy wypychanie Avery.
W wiecie fizycznym Avery i Lissa wpatryway si w siebie zablokowane, chocia walka
psychiczna wci trwaa. Twarz Avery wyraaa siln koncentracj, ktra nagle zostaa
zastpiona szokiem. Zauwaya, e ja te z ni walcz. Jej oczy si zwziy a kiedy si
odezwaa, jej sowa byy zaadresowane do mnie, nie do Lissy.
Och - wysyczaa Avery - nie chcesz ze mn zadziera.
Nie chc?
To by przypyw gorca i uczucie kogo wchodzcego do mojego umysu. Tyle, e to nie bya
Oksana. To bya Avery, prowadzc powane ledztwo w moich mylach i wspomnieniach.
Zrozumiaam teraz, co Oksana miaa na myli, gdy mwia, e to inwazja i naruszenie. To nie
byo tylko widzenie myli czyimi oczami; to byo szpiegowanie jego najintymniejszych
- 259 -

myli. I wtedy wiat wok mnie si rozpyn. Staam w pokoju, ktrego nie rozpoznawaam.
Przez moment mylaam, e wrciam do majtku Galiny. To na pewno byo tak bogate i
drogie jak odczuwaam. Ale nie. Po chwili rozgldania si zdaam sobie spraw, e nie byo
tak samo. Wyposaenie byo inne. Nawet atmosfera bya inna. Dom Galiny by pikny, ale
by zimny i bezosobowy. To miejsce byo kuszce i wyranie, no c, kochane. Na pluszowej
kanapie leaa kodra rzucona przypadkowo w jej kt jakby kto - albo moe dwaj ktosie przytulali si pod ni. I podczas, gdy pokj nie by waciwie niechlujny, byy tam rozrzucone
przedmioty - ksiki, ramki na zdjcia - co wskazywao, e pokj jest rzeczywicie uywany,
a nie tylko wystawiony na pokaz.
Podeszam do niewielkiego regau i podniosam jedno z oprawionych zdj. Niemal je
upuciam, gdy zobaczyam, co na nim jest. To byo zdjcie Dymitra i mnie - ale ja jego nie
pamitaam. Stalimy rami w rami, skaniajc twarze ku sobie, upewniajc si, e oboje
jestemy gotowi do zdjcia. Umiechaam si szeroko, on rwnie mia radosny umiech,
jeden z tych, ktre tak rzadko u niego widziaam. To zagodzio nieco jego obronn srogo,
ktra zazwyczaj dopeniaa jego cechy charakteru i sprawiaa, e wyglda na bardziej
seksownego, ni kiedykolwiek sobie wyobraaam. Pasmo tych delikatnych, brzowych
wosw wysuno si z jego kucyka i muskao jego policzek. Za nami byo miasto, ktre
natychmiast rozpoznaam: Sankt Petersburg. Zmarszczyam brwi. Nie, definitywnie takie
zdjcie nie mogo istnie. Wci je studiowaam, gdy usyszaam, e kto wchodzi do pokoju.
Gdy zobaczyam kto to, moje serce si zatrzymao. Postawiam zdjcie na pce trzscymi
rkami i cofnam si kilka krokw.
To by Dymitr.
Nosi jeansy i swobodn czerwon koszulk, ktra perfekcyjnie pasowaa do zgrabnych
mini jego ciaa. Jego wosy byy rozpuszczone i lekko wilgotne, jakby dopiero co wyszed
spod prysznica. Trzyma dwa kubki i zamia si, gdy mnie zobaczy.
Nadal nie ubrana? zapyta, potrzsajc gow. - Bd tu lada chwila.
Spojrzaam w d i zobaczyam, e nosz spodnie od pidamy w szkock krat i bezrkawnik.
Poda mi kubek, ale byam zbyt oszoomiona, by zrobi cokolwiek oprcz wzicia go.
Spojrzaam do rodka - gorca czekolada - a potem na niego. Nie byo czerwieni w jego
oczach, ani za w jego twarzy. Tylko cudowne ciepo i uczucie. By moim Dymitrem, tym,
ktry mnie kocha i chroni. Tym z czystym sercem i dusz.
Kto... kto przyjdzie? - zapytaam.
Lissa i Christian, przychodz na brunch.37 - Spojrza na mnie zdziwiony. - Wszystko w
porzdku?
Rozejrzaam si dookoa, znowu urzeczona przytulnoci pokoju. Przez okno widziaam
podwrko pene drzew i kwiatw. Soce wlewao si przez nie na dywan. Odwrciam si od
niego i potrzsnam gow.
Gdzie to jest? Gdzie my jestemy?
Jego zdziwienie zmienio si teraz w zmarszczenie brwi. Ruszy do przodu, wzi mj kubek i
postawi swj i mj na pce. Jego rce opary si o moje biodra, wzdrygnam si, ale nie
ruszyam z miejsca - jak mogabym, gdy wyglda tak bardzo jak mj Dymitr?
37

niadanie poczone z obiadem - przyp. Czarna


- 260 -

To jest nasz dom - powiedzia przycigajc mnie bliej. - W Pensylwanii.


Pensylwania... Jestemy na Dworze?
Wzruszy ramionami.
Kilka mil od niego.
Wolno potrzsnam gow.
Nie... to niemoliwe. Nie moemy mie razem domu. I definitywnie nie tak blisko
innych. Nigdy by nam nie pozwolili.
Gdybymy na jakim szalonym wiecie Dymitr i ja mieszkali razem, musielibymy robi to w
tajemnicy - w jakim odlegym miejscu, jak Syberia.
Nalegaa - powiedzia z delikatnym umiechem. - I nikt z nich si tym nie przejmuje.
Akceptuj to. Poza tym powiedziaa, e musimy mieszka blisko Lissy.
Mj umys wirowa. Co si tu dziao? Jak to byo moliwe? Jak mogam y z Dymitrem zwaszcza tak blisko morojw? To nie byo waciwe... a jednak czuam, e jest. Ogldajc si
dookoa mogam zobaczy, dlaczego to by mj dom. Mogam wyczu w nim mio,
zwizek, jakim bylimy z nim zwizani. Ale... jak mogam by teraz z Dymitrem? Nie
powinnimy robi czego innego? Nie powinnimy by gdzie indziej?
Ty jeste strzyg - powiedziaam w kocu. - Nie... jeste martwy. Ja ci zabiam.
Przesun palcem po moim policzku, wci obdarowujc mnie smutnym umiechem.
Wygldam jakbym by martwy? Wygldam jakbym by strzyg?
Nie. Wyglda cudownie, seksownie i silnie. By wszystkim, co zapamitaam. Wszystkim, co
kochaam.
Ale bye... - zamilkam, wci zawstydzona. To nie byo waciwe. Byo co, co
miaam zrobi, ale nie mogam sobie przypomnie. - Co si stao?
Jego rka wrcia na moje biodro i pocign mnie do siebie w mocnym ucisku.
Uratowaa mnie - wymrucza mi do ucha. - Twoja mio mnie ocalia. Sprowadzia
mnie z powrotem, dlatego moemy by razem.
Zrobiam to? Nie miaam adnych zwizanych z tym wspomnie. Ale to wszystko wygldao
tak rzeczywicie i czuam si tak cudownie. Tskniam za jego objciami. Trzyma mnie w
ramionach jako strzyga, ale nigdy nie czuam si tak jak teraz. A kiedy pochyli si i mnie
pocaowa, wiedziaam, e na pewno nie jest strzyg. Nie wiem, jak mogam kiedykolwiek
udzi si powrotem do Galiny. Ten pocaunek by ywy. Spala wntrze mojej duszy, a moje
usta z jeszcze wikszym zapaem naciskay na jego. Czuam to poczenie z nim; to, ktre
mwio mi, e nie ma dla mnie na wiecie nikogo innego prcz niego.
Tyle, e nie mogam pozby si uczucia, e nie powinnam tu by. Ale gdzie powinnam by?
Lissa... co zwizanego z Liss...
- 261 -

Przerwaam pocaunek, ale nie ucisk. Moja gowa opara si o jego klatk piersiow.
Naprawd ci uratowaam?
Twoja mio bya silna. Nasza mio bya taka silna. Nawet nieumaro nie moga
nas zatrzyma osobno.
Rozpaczliwie chciaam w to wierzy. Ale ten gos wci zrzdzi w mojej gowie... Lissa. Co
z Liss? I wtedy to do mnie wrcio. Lissa i Avery. Musiaam ratowa Liss przed Avery.
Wyrwaam si Dymitrowi, co wywoao u niego zdziwienie.
Co ty robisz?
To nie jest prawdziwe - powiedziaam. - To sztuczka. Ty wci jeste strzyg. Nie
moemy by razem - nie tutaj, nie wrd morojw.
Oczywicie, e moemy.
Widziaam w jego gbokich, ciemnych oczach, e go rani i to rozdzierao moje serce.
Nie chcesz by ze mn?
Musz wraca do Lissy...
Pozwl jej odej - powiedzia, znw do mnie podchodzc. - Pozwl temu
wszystkiemu odej. Zosta tu ze mn. Moemy mie wszystko, czegokolwiek
pragnlimy, Rose. Moemy by ze sob kadego dnia. Budzi si obok siebie
kadego poranka.
Nie - cofnam si do tyu.
Wiedziaam, e gdybym tego nie zrobia, mgby pocaowa mnie znowu i wtedy naprawd
byabym stracona. Z kad mijajc sekund, szczegy dotyczce Avery do mnie wracay.
To wszystko byo iluzj.
Rose? - zapyta. Byo tak wiele blu w jego gosie. - Co ty robisz?
Przepraszam - powiedziaam, czujc e jestem na skraju ez. Lissa. Musz wraca do
Lissy. - To nie jest prawdziwe. Ty odszede. Ty i ja nigdy nie moglimy by razem,
ale wci mog jej pomc.
Kochasz j bardziej ni mnie?
Lissa zadaa mi prawie takie samo pytanie, gdy j opuszczaam, wyruszajc na polowanie na
Dymitra. Moje ycie byo skazane na wieczne wybieranie midzy nimi.
Kocham was oboje - powtrzyam.
I z tymi sowami uyam caej swojej siy woli, by przepchn si z powrotem do Lissy,
gdziekolwiek bya i oderwa si od tej fantazji. Szczerze, mogabym spdzi reszt moich dni
w tym urojonym wiecie, bdc z Dymitrem w tym domu, budzc si z nim kadego ranka,
tak jak powiedzia. Ale to nie byo realne. To byo zbyt atwe i jeli czegokolwiek si
nauczyam, to tego, e ycie nie jest atwe. Wysiek by ogromny, ale nagle znalazam siebie
patrzc z powrotem na pokj u w. Wadimira. Skoncentrowaam si na Avery, ktra staraa
si zmusi Liss i mnie do odwrcenia wzroku.
Wycigna z mojej pamici wspomnienie, ktre najbardziej mnie drczyo, starajc si mnie
zmyli i oderwa od Lissy za pomoc fantazji tego, czego pragnam bardziej ni
czegokolwiek na wiecie. Zwalczyam puapk umysu Avery i pomimo blu w moim sercu,
- 262 -

byam z siebie cakiem dumna. Chciaam mc bezporednio si z ni komunikowa i


wygosi jej kilka uwag o tym, co myl o niej i jej gierkach. To nie wchodzio w rachub,
wic w zamian jeszcze raz wrzuciam swoj wol w Liss i razem opuciymy gzyms,
schodzc na podog.
Avery wyranie si pocia, a gdy zdaa sobie spraw, e przegraa psychiczne przeciganie
liny, jej adna twarz zmienia si na bardzo szkaradn.
Dobra - powiedziaa. - S atwiejsze sposoby by ci zabi.
Nagle do pokoju wszed Reed, wygldajc tak wrogo jak zawsze.
Nie miaam pojcia, skd si wzi, ani skd wiedzia, by pokaza si akurat teraz, ale szed
prosto w kierunku Lissy, wycigajc rce tak, eby j dosta. Otwarte okno majaczyo za ni i
nie musiaam by geniuszem, aby odgadn jego intencje. Avery za pomoc kompulsji
prbowaa zmusi Liss by skoczya. Reed zamierza j popchn.
Mentalna rozmowa przeleciaa midzy mn a Liss w cigu jednego uderzenia serca.
Okej, powiedziaam jej. Oto plan. Zrobimy mae odwrcenie rl.
O czym ty mwisz?
Wypenia j strach, co byo zrozumiae, skoro brakowao tylko sekundy, by rce Reeda j
zapay.
No wic, powiedziaam, wanie borykaam si z psychiczn walk. Co oznacza, e ty musisz
urzdzi bjk. A ja zamierzam pokaza ci jak.
Tumaczenie: Czarna_wilczyca

- 263 -

Rozdzia dwudziesty smy

LISSA NIE BYA W STANIE WYRAZI sowami swojego szoku. Uczucia kompletnego
zaskoczenia wleway si we mnie, mwic wicej, ni mogyby wyrazi jakiekolwiek sowa.
Jednake ja miaam dla niej jedno wane sowo.
Padnij!
Myl, e to jej zaskoczenie sprawio, e odpowiedziaa tak szybko. Rzucia si na podog.
Ruch by niezdarny, ale usun jej ciao z drogi bezporedniego ataku Reeda i odepchn j (w
wikszoci) z dala z zasigu okna. On cigle uderza j w ramiona i bok gowy, co tylko
wstrzsno ni i spowodowao troch blu.
Oczywicie "troch blu" znaczyo dla nas zupenie co innego. Lissa kilka razy bya
torturowana, ale wikszo jej walk miaa charakter psychiczny. Nigdy nie znalaza si w
fizycznej konfrontacji jeden na jednego. Zostanie rzuconym o cian, dla mnie byo
zwyczajnym zjawiskiem, ale dla niej najmniejsze uderzenie w gow sprawiao wraenie
kolosalnego.
Odczogaj si stamtd, rozkazaam. Uciekaj od niego i okna. Jeli to moliwe, to skieruj si
do drzwi.
Lissa zacza porusza nogami i rkami, ale bya zbyt wolna. Reed zapa j za wosy. Czuam
si, jakbymy grali w guchy telefon. Z opnieniem, jakie byo pomidzy daniem jej
wskazwek, a jej zaapaniem jak zareagowa, rwnie dobrze mogabym przepuszcza
wiadomo przez pi innych osb, zanim trafiaby do niej. Pragnam mc kontrolowa jej
ciao jak marionetk, ale nie byam uytkownikiem ducha.
To zaboli, ale odwr si na tyle, ile zdoasz i uderz go.
Och, naprawd zabolao. Prba odwrcenia si sprawia, e jej wosy w jego ucisku mocniej
cigny, co sprawio jej jeszcze wicej blu. Jednak poradzia sobie z tym w miar dobrze i
obrcia si, uderzajc Reeda. Jej ciosy nie byy zbyt skoordynowane, ale zaskoczya go
wystarczajco, eby puci jej wosy i stara si j odpdzi. Wwczas zauwayam, e on
rwnie nie by zbytnio skoordynowany. Wprawdzie by od niej silniejszy, ale wyranie nie
mia adnego wyszkolenia bojowego; nie umiejc wyprowadzi podstawowych ciosw i
rzucajc nieskadnie swoim ciaem, bez sensownego wykorzystywania swojej wagi. Nie
przyszed tutaj dla prawdziwej walki: przyszed wypchn j po prostu przez okno i skoczy
z tym.
Uciekaj, jeli moesz! Uciekaj, jeli moesz!
Gramolia si po pododze w poprzek pokoju, ale niestety droga ucieczki nie pozwalaa jej
doj do drzwi. W takim razie zacza si cofa w gb pokoju, a jej plecy uderzyy w
obrotowe biurowe krzeso.
Zap je. Uderz go nim.
atwiej powiedzie, ni zrobi. Natychmiast znalaz si przy niej, cigle prbujc j zapa i
szarpniciem podnie na nogi. Lissa chwycia krzeso i prbowaa je na niego potoczy.
- 264 -

Chciaam, eby je podniosa i walna nim w niego, ale to nie byo dla niej takie atwe.
Jednak, bd co bd, zdoaa wsta i ustawi krzeso pomidzy sob a Reedem. Kazaam jej
dalej uderza w niego krzesem, aby zatrzyma odlego i zmusi go do odwrotu. Zadziaao
na krtko. Lissa zupenie nie miaa siy, eby zada mu prawdziwe obraenia.
W midzyczasie, czciowo spodziewaam si, e Avery przyczy si do walki. Doczenie
do Reeda i pomoc w obezwadnieniu Lissy nie byoby takim duym wysikiem. Zamiast tego,
ktem oka Lissy zobaczyam, e Avery siedziaa zupenie nieruchomo. Jej oczy byy
rozproszone i nieznacznie zaszklone. Okej, to byo dziwne, ale nie narzekaam, e nie braa
udziau w konflikcie.
I tak oto, Lissa i Reed znaleli si w sytuacji bez wyjcia, z ktrej musiaam j wycign.
Jeste w defensywie, powiedziaam jej. Musisz go zaatakowa.
W kocu dostaam na to bezporedni odpowied.
Co? Nie mog czego takiego zrobi! Nie mam zielonego pojcia jak!
Poka ci. Kopnij go - najlepiej midzy nogi. To zatrzymuje wikszo facetw.
Bez uywania sw, prbowaam przesa jej doznania, uczc j jak trzeba napi minie i
pokierowa wykopem. Zbierajc si w sobie, odepchna na bok krzeso, eby nic nie stao jej
na drodze do Reeda. To go zaskoczyo, co dao jej krtk przewag. Jej noga wystrzelia. Co
prawda nie trafia w zoty punkt (czyt. klejnoty przyp. Szazi), ale za to uderzya w jego
kolano. Prawie dobrze. Jego noga ugia si pod nim i polecia do tyu; ledwo zdoa zapa
si obrotowego krzesa dla wsparcia. Ruszao si, co mu wcale nie pomogo.
Lissa nie potrzebowaa w tym momencie adnej zachty do szybkiego biegu w kierunku
drzwi - z wyjtkiem tego, e zostaa zablokowana. Do rodka wszed wanie Simon. Przez
chwil obie poczuymy ulg. Stranik! Stranicy oznaczali bezpieczestwo. Stranicy nas
chronili. Rzecz jednak w tym, e ten stranik pracowa dla Avery i szybko stao si jasne, e
jego usugi wykraczay poza zwyke trzymanie strzyg z daleka od niej. Podszed do Lissy
zamaszystym krokiem i bez wahania zapa j i brutalnie zacign z powrotem do okna.
W tym momencie moje kierownictwo upado. Byam dobrym trenerem w pokazywaniu jej,
jak odprawi gburowatego nastolatka. Ale stranika? W dodatku, ten gburowaty nastolatek
ochon i doczy do Simona, by dokoczy robot.
Zmu go!
To byy moje ostatnie, rozpaczliwe sowa. To byo w mocy Lissy. Niestety, podczas gdy jej
wczeniejsze picie zostao wystarczajco poddane przemianie materii, by poprawi jej
koordynacj, to alkohol cigle oddziaywa na jej kontrolowanie ducha. Moga dotkn mocy
- ale tylko nieznacznej czci. Jej kontrola te bya nieskadna.
Ale jej determinacja bya silna. Czerpaa z ducha tak duo, jak tylko zdoaa, przeksztacajc
t moc w przymus. Nic si nie wydarzyo. Wwczas poczuam to dziwne askotanie w mojej
gowie. Pocztkowo mylaam, e Avery wraca na scen, ale to nie byo uczucie, jakby kto
prbowa si do mnie dosta - tylko raczej jakby prbowa przeze mnie przej.
W Lissie wezbraa moc, a ja zdaam sobie spraw z tego, co si stao. Oksana cigle bya
gdzie tam w tle i ponownie przesaa swoj si Lissie, uywajc mnie jako cznika. Simon
- 265 -

zamar, co byo niemal zabawne. Zadra nieznacznie, chwiejc si na boki, gdy prbowa
ruszy na ni i dokoczy miercionon robot. To wygldao jakby unosi si w galarecie.
Lissa nie zdecydowaa si ruszy, bojc si przerwania nad nim swojej kontroli. Miaa
rwnie inny problem - w postaci nie poddanego kompulsji Reeda. Ale w tej chwili on
wydawa si zbyt zdezorientowany tym, co dziao si z Simonem, eby w ogle zareagowa.

Nie moesz tak po prostu mnie zabi! - wyrzucia z siebie Lissa. - Nie sdzisz, e ludzie zaczn zadawa pytania, gdy odkryj, e moje ciao zostao wypchnite przez
okno?
Nie zauwa tego - odpar sztywno Simon. Nawet sowa stanowiy dla niego wysiek.
- Nie, gdy zostaniesz wskrzeszona. A jeli nie bdziesz moga zosta przywrcona, to
bdzie wygldao na zwyky tragiczny wypadek, ktry spotka zasmucon dziewczyn.

Powoli zaczyna wymyka si spod jej przymusu. Jej wpyw cigle na niego dziaa, ale nieco
osab - gdzie bya dziura i jej moc przez ni wyciekaa. Podejrzewaam, e mogo si to
dzia z powodu dziaania Avery, albo zwykego mentalnego zmczenia Lissy. Moe przez
obie te rzeczy. Nadzwyczajny wyraz satysfakcji przebieg przez twarz Simona, gdy wypad
do przodu, a potem...
Znowu zamar.
Ponca, zota aura pojawia si na obrzeach wzroku Lissy. Obejrzaa si do tyu na tyle,
eby zobaczy w drzwiach Adriana. Wyraz jego twarzy by komiczny. Ale wstrznity czy
nie, zebra si w sobie wystarczajco, by obra za cel Simona. To kompulsja Adriana
zatrzymaa go w miejscu. Lissa prbowaa si wykrci z ucisku stranika i trzyma z daleka
od tego cholernego, otwartego na ocie okna.

Trzymaj go! - zapakaa Lissa.

Adrian wykrzywi si z wysiku.

Nie... nie mog. Co jest, do diaba? Jakby kto inny jeszcze...


Avery - powiedziaa Lissa, powicajc jej szybki rzut oka.

Twarz Avery staa si jeszcze bledsza, ni to zwykle u morojw. Jej oddech by pytki i
niesamowicie si pocia. Walczya z wpywem Adriana. Kilka sekund pniej, Simon jeszcze
raz si uwolni. Ruszy na Liss i Adriana, mimo e jego ruchy wydaway si limacze.
Sukinsyn, pomylaam.
Co teraz?- dopominaa si Lissa.
Reed. Id do Reeda. Wyeliminuj go z gry.
Reed by nieruchomy podczas szamotaniny z Simonem, obserwujc go z fascynacj. Jego
ruchy wydaway si tak samo powolne, jak stranika. Jednak wci porusza si w kierunku
Lissy. Simon najwyraniej zdecydowa, e Adrian stanowi bardziej bezporednie zagroenie
i skierowa si na niego. Czas si przekona, czy rozdzielenie i pobicie zadziaaj.
Co z Adrianem? - zapytaa Lissa
Bdziemy musiay zostawi go samemu sobie na jak minut. Id do Reeda. Znokautuj go.
Co?!
- 266 -

Ale i tak na niego natara, poruszajc si z determinacj, ktra wypenia mnie dum. Jego
twarz skrzywia si szyderczo od warknicia. By wcieky i bardzo pewny siebie - chocia
nie myla jasno i cigle porusza si w niezdarny sposb. Jeszcze raz prbowaam uczy
Liss bez sw. Nie mogam sprawi, eby cokolwiek zrobia, ale staraam si, aby poczua
jak to jest, gdy si kogo uderza pici - jak cofn rami, w odpowiedni sposb zgi palce i
rozwin si. Po tym, co jej wczeniej pokazaam, najlepsze, na co mogam liczy to
skromne uderzenie, zblione do ciosu pici i na tyle mocne, by trzyma go z daleka i
stworzy dodatkowe opnienie.
I w tym momencie stao si co naprawd piknego.
Lissa rbna go w nos. Mam na myli, e naprawd go rbna. Obie usyszaymy odgos
uderzenia i amanego nosa. Polaa si krew. Reed polecia do tyu, patrzc szeroko otwartymi
oczami na Liss, tak jak ona na niego. Nigdy, przenigdy w yciu nie pomylaabym, e Lissa
jest zdolna do czego takiego. Nie sodka, delikatna, pikna Lissa.
Miaam ochot wyda okrzyk radoci i zataczy z zachwytu. Ale to jeszcze nie by koniec.
Nie przestawaj! Uderz go znowu. Musisz go znokautowa!
Zrobiam to! - zawoaa, przeraona tym, co zrobia.
Jej pi rwnie bolaa. W sumie to tak naprawd nie wspomniaam o tej czci podczas
mojego "treningu".
Nie, musisz go zdyskwalifikowa, powiedziaam do niej. Myl, e on i Avery s poczeni i
ona czerpie z niego swoj si.
Teraz to miao sens. Reed zamar, poniewa Avery zbieraa moc by wzmocni kompulsj.
Wiedzia te, kiedy ma wkroczy do akcji, bo Avery uya wizi by go przywoa.
W ten oto sposb, Lissa znowu ruszya na Reeda. Zadaa mu jeszcze dwa ciosy, z ktrych
jeden uderzy jego gow o cian. Jego wargi si rozchyliy, a rysy twarzy rozluniy. Upad
na podog z nieobecnym spojrzeniem. Nie byam pewna, czy by cakowicie nieprzytomny,
ale na razie wypad z gry. Gdzie z dalszego boku, usyszaam cichy pacz Avery.
Lissa odwrcia si do Adriana i Simona. Adrian zaprzesta jakichkolwiek prb uycia
wpywu, bo Simon zajty by penowymiarowym atakiem. Twarz Adriana dowodzia, e
przyj kilka ciosw. Tak jak Lissa, zdaam sobie spraw, e on nigdy nie bra udziau w tego
rodzaju fizycznych walkach. Bez adnej koniecznoci otrzymania jakiejkolwiek wskazwki z
mojej strony, Lissa zacza kroczy w ich kierunku, uruchamiajc swoj kompulsj. Simon
drgn ze zdziwieniem. Nie przerywa swojego ataku, ale zosta zbity z tropu. Lissa wci
bya saba, ale tak jak podejrzewaam, ciany utworzone wok niego zaczy odrobin
opada.

Pom mi! - zawoaa z paczem Lissa.

Przy chwilowym uchybieniu ze strony Simona, Adrian te stara si zacz wada swoim
duchem. Lissa poczua i zobaczya zmian w jego aurze, gdy przepywaa przez niego magia.
Czua jak doczy do niej w psychicznym ataku na Simona, a chwil pniej ja poczuam jak
do walki docza Oksana. Chciaam zabawi si w generaa i rzuca rozkazy, ale to nie bya
ju duej moja bitwa.
- 267 -

Oczy Simona rozszerzyy si i upad na kolana. Lissa moga wyczu pozostaych dwch
uytkownikw ducha - bya nieco zaskoczona obecnoci Oksany - i miaa niejasne wraenie,
e kade z nich robio nieco inne rzeczy Simonowi. Lissa staraa si zmusi go do
zaprzestania atakw, eby po prostu siedzia spokojnie. Krtkie municie magii Adriana
powiedziao jej, e prbowa zmusi stranika do snu, a Oksana usiowaa namwi Simona
by wybieg z pokoju.
Sprzeczne sygnay i nawa mocy to byo zbyt wiele. Upada ostatnia z obron Simona, gdy
wszystkie te sprzeczne sygnay wybuchy w nim, tworzc niepowstrzyman fal mocy ducha.
Zwali si z ng na podog. Za pomoc tej caej kombinacji magii, uytkownicy ducha
pozbawili go przytomnoci. Zbierajc siy, Lissa i Adrian zwrcili si w kierunku Avery, ale
nie byo potrzeby.
Tak szybko jak tylko caa magia ducha wybucha w Simonie, Avery zacza krzycze. I
krzycze i krzycze. Chwycia si rkoma za gow, a jej gos sta si potworny i zgrzytliwy.
Lissa i Adrian wymienili szybkie spojrzenia, nie bdc pewni jak poradzi sobie z now
sytuacj.

Na lito bosk - sapn wyczerpany Adrian. - Jak my j uciszymy?

Lissa nie wiedziaa. Pomimo tego wszystkiego, co si stao, rozwaaa podejcie do Avery i
sprbowanie jej pomc. Ale kilka sekund pniej Avery zacza cichn. Nie zemdlaa, tak
jak jej kawaleria. Po prostu siedziaa w miejscu, gapic si w przestrze. Jej wyraz twarzy nie
by ju duej podobny do oszoomionego wygldu, jaki miaa podczas wadania duchem. By
po prostu... pusty. Jakby nic w niej nie byo.

Co... co si stao? - spytaa Lissa.

Ja znaam odpowied.
Duch przepyn z Simona do niej. To j porazio.
Lissa bya zaskoczona.
Ale w jaki sposb to mogo przepyn od Simona?
Poniewa s zwizani.
Powiedziaa, e ona jest zwizana z Reedem!
Bo jest. Jest zwizana z obojgiem.
Lissa bya zbyt rozproszona podczas walki o swoje ycie, by to zauway, ale ja widziaam
przez jej oczy aury wszystkich tu obecnych. Avery - nie maskujca duej swojej - posiadaa
zot, tak samo jak Adrian i Lissa. Simon i Reed mieli niemale identyczne, ubarwione
zwykymi kolorami i otoczone czarnym piercieniem przy brzegach. Oboje zostali naznaczeni
pocaunkiem cienia, gdy Avery sprowadzia ich z powrotem ze wiata zmarych.
Lissa nie zadajc wicej pyta, po prostu osuna si w ramiona Adriana. Nie byo w tym nic
romantycznego. Tylko rozpaczliwa potrzeba obojga, by by blisko przyjaciela.

Dlaczego tu przyszede? - zapytaa.


artujesz sobie? Jak mgbym nie przyj? Gdy posugiwaycie si duchem, byycie
jak pochodnie. Czuem to ca drog przez kampus. - Rozejrza si dookoa. - O rany.
- 268 -

Mam mnstwo pyta.


Ja te - mrukna Lissa.

Musz i, powiedziaam jej. Poczuam nieco smutku, e musz ich zostawi.


Tskni za tob. Kiedy wrcisz?
Wkrtce.
Dzikuj. Dzikuj, e bya tutaj dla mnie.
Dla ciebie zawsze.
Podejrzewaam, e moje wasne ciao si umiechao.
Och, Lissa? Powiedz Adrianowi, e jestem z niego dumna.
Pokj w Akademii wyblak. Znowu siedziaam na ku, na drugim kocu wiata. Abe patrzy
na mnie z niepokojem. Mark rwnie by zaniepokojony, ale jego oczy spoczyway tylko na
Oksanie, ktra leaa przy mnie. Wygldaa troch jak Avery, blada i spocona. Mark
gorczkowo trzyma jej rk. Strach wypenia ca jego twarz.

Wszystko w porzdku?

Umiechna si.

Jestem tylko zmczona. Nic mi nie bdzie.

Chciaam j uciska.

Dzikuj - odetchnam. - Bardzo ci dzikuj.


Ciesz si, e pomogam - powiedziaa. - Ale mam nadziej, e nigdy wicej nie bd
musiaa tego robi. To byo... dziwne. Nie jestem pewna, jak graam w tym rol.
Ja te nie.

Tak, to byo dziwne. Czasami to byo tak, jakby Oksana rzeczywicie tam bya, walczc
razem z Liss i reszt. Innym razem, miaam wraenie, jakby Oksana scalaa si ze mn.
Wzdrygnam si. Zbyt wiele powizanych ze sob umysw.

Nastpnym razem musisz by przy niej - powiedziaa Oksana. - W prawdziwym wiecie.

Spojrzaam w d na swoje rce, zmieszana i niepewna, co myle. Srebrny piercie


pobyskiwa na mojej doni. Zdjam go i jej podaam.

Ten piercionek mnie ocali. Czy on moe ci uleczy, nawet jeli to ty go stworzya?

Potrzymaa go przez chwil w rku, po czym mi go oddaa.

Nie, ale jak ju mwiam, dojd do siebie. Sama si szybko wylecz.

To bya prawda. Pamitaam, e w przeszoci Lissa niezwykle szybko dochodzia do


zdrowia. To stanowio nieodczn cz cigego posiadania w sobie ducha. Zapatrzyam si
w piercie i przyszo mi na myl co, co nie dawao mi spokoju. To bya myl, ktra
uderzya mnie podczas jazdy samochodem ze starsz par do Nowosybirska, kiedy to miaam
przypywy i odpywy wiadomoci.
- 269 -

Oksana... tego piercionka dotykaa strzyga. I przez kilka chwil, gdy to robi, to byo
jak... to znaczy, bezsprzecznie cigle by strzyg, ale gdy go trzyma, by prawie taki
sam jak kiedy.

Oksana nie odpowiedziaa od razu. Podniosa wzrok na Marka i przez duszy czas
wpatrywali si w siebie nawzajem. Mark przygryz warg i pokrci gow.

Nie rb tego - powiedzia. - To bajka.


Co? - zawoaam. Patrzyam pomidzy t dwjk. - Jeli wiecie co na temat...
strzyg... musicie mi powiedzie!

Mark powiedzia co ostro po rosyjsku, z wyranym ostrzeeniem w gosie. Ale Oksana


wygldaa rwnie zdecydowanie, co on.

Zatajanie informacji nie jest naszym obowizkiem - odpowiedziaa i odwrcia si do


mnie z powanym wyrazem twarzy. - Mark powiedzia ci o moroju, ktrego spotkalimy dawno temu... innym uytkowniku ducha?

Kiwnam gow.

Tak.
Opowiedzia nam wiele historii, z ktrych wikszo, jak sdz, nie bya prawdziwa.
Ale jedna z nich... c, zarzeka si, e przywrci strzyg do ycia.

Abe, dotd siedzcy cicho, zaszydzi.

To bajka.
Co? - mj wiat si zachwia. - Jak?
Nie wiem. Nigdy nie zdradza za wiele, a szczegy si czsto zmieniay. Jego umys
wariowa i myl, e poowa z tego, co mwi, bya wymylona - wyjania.
On jest szalony - powiedzia Mark. - To nie jest prawda. Nie daj si wcign w obkane fantazje tego faceta. Nie zwracaj na to uwagi. Nie pozwl temu sta si twoim
nastpnym samozwaczym zadaniem. Musisz wrci do osoby, z ktr dzielisz wi.

Przeknam lin, czujc e wszystkie uczucia na wiecie kbi si w moim odku. Czy to
bya prawda? Czy uytkownik ducha przywrci strzyg do ycia? Teoretycznie... c, jeli
uytkownik ducha mg leczy i przywraca zmarych, to dlaczego by nie nieumarych? A
Dymitr... Dymitr zdecydowanie wydawa si zmieniony, gdy trzyma ten piercionek. Czy
duch oddziaywa na niego i dotyka jakiego kawaka jego dawnej osobowoci? Wwczas po
prostu zaoyam, e to by skutek dziaania czuych wspomnie o jego rodzinie...

Musz porozmawia z tym facetem - mruknam.

Nie ebym wiedziaa, po co. Bajka czy nie, byo za pno. Zrobiam to. Zabiam Dymitra.
Teraz ju nic go nie przywrci, aden cud ani uytkownik ducha. Moje serce znacznie
przypieszyo i ledwo mogam zapa oddech. W swoim umyle widziaam, jak spada,
spada... spada, wiecznie z kokiem w piersi. Czy powiedziaby, e mnie kocha? Bd
zadawaa sobie to pytanie przez reszt swojego ycia.
Zalaa mnie nieznona udrka i al, chocia jednoczenie bya te pewna ulga. Wyzwoliam
Dymitra ze stanu za. Przywrciam mu pokj, wysyajc go w kierunku szczcia. Moe on i
- 270 -

Mason byli razem gdzie w niebie, wiczc jakie stranicze ruchy. Postpiam susznie. Nie
powinnam czu adnego alu.
Oksana, zupenie niewiadoma moich emocji, odpowiedziaa na moje ostatnie sowa.

Mark nie artowa mwic, e ten facet jest szalony - jeli w ogle yje. Ostatnim razem, gdy go widzielimy, ledwo mg rozmawia, czy nawet wykorzystywa swoje
czary. Uciek do swojej kryjwki. Nikt nie wie, gdzie on jest - chyba poza jego bratem.
Wystarczy - ostrzeg Mark.

To wzbudzio uwag Abe. Pochyli si do przodu, sprytny jak zawsze.

Jak ten facet si nazywa?


Robert Doru - powiedzia po kilku chwilach wahania.

To nie by nikt, kogo bym znaa. Zdaam sobie wtedy spraw z tego, jak to wszystko byo
bezcelowe. Ten facet by przegran spraw i prawdopodobnie w napadzie obdu, ubzdura
sobie ten cay pomys ocalenia strzyg. Dymitr odszed. Ten rozdzia mojego ycia by
zamknity. Musiaam wrci do Lissy.
I wtedy zauwayam, e Abe wci by cicho.

Znasz go?
Nie, a ty?
Nie - szczegowo przestudiowaam jego twarz. - Z pewnoci wygldasz tak, jakby
co wiedzia, Zmey.
Syszaem o nim - wyjani Abe. - Jest nielubnym arystokrat. Jego ojciec mia romans i Robert by jego rezultatem. W rzeczywistoci jego ojciec uzna go za czonka
swojej rodziny. Robert i jego przyrodni brat byli sobie cakiem bliscy, chocia niewielu o tym wiedziao. - Jednak Abe o tym oczywicie wiedzia. - Doru jest nazwiskiem
po matce.

To mnie nie zaskoczyo. Doru nie byo krlewskim nazwiskiem.

Jak brzmi nazwisko jego ojca?


Daszkow. Trenton Daszkow.
To - powiedziaam - jest nazwisko, ktre znam.

Poznaam Trentona Daszkowa wiele lat temu, kiedy towarzyszyam Lissie i jej rodzinie na
wakacyjnej imprezie dla arystokracji. Trenton by starym, zgarbionym czowiekiem, ktry w
pewnym sensie sta na krawdzi mierci. Moroje czsto przekraczali setk, ale on osign sto
dwadziecia - co byo sdziwe nawet jak na ich standardy. Nie byo adnych oznak ani
szeptw o tym, e ma nielubnego syna, ale by tam jego prawowity syn. Ten syn nawet ze
mn taczy, okazujc wielk uprzejmo wobec dampirzej dziewczyny.

Trenton jest ojcem Wiktora Daszkowa - powiedziaam. - Twierdzisz, e Robert Doru


jest przyrodnim bratem Wiktora Daszkowa?

Abe skin gow, cigle bacznie mnie obserwujc. Abe, jak odkryam, wiedzia wszystko.
Prawdopodobnie zna te moj histori z Wiktorem.
- 271 -

Oksana zmarszczya czoo.

Wiktor Daszkow jest kim wanym, prawda?

W swoim domku na Syberii zostaa wyjta z politycznej wrzawy morojw; niewiadoma, e


facet, ktry mgby by krlem, zosta zamknity w wiezieniu.
Zaczam si mia - ale nie dlatego, e znalazam w tej sytuacji cokolwiek zabawnego. Ta
caa sprawa bya niewiarygodna, a moja histeria bya jedynym sposobem, by wypuci ze
mnie wszystkie szalone uczucia. Gniew. Rezygnacj. Ironi.

Co ci tak mieszy? - spyta zaskoczony Mark.


Nic - powiedziaam, wiedzc e jeli nie przestan si mia, to prawdopodobnie zaczn paka. - Wanie w tym rzecz. Nie ma w tym nic miesznego.

C za cudowny zwrot w moim yciu. Jedyn yw osob, ktra moga wiedzie co na temat
ocalenia strzyg, by przyrodni brat mojego najwikszego yjcego wroga, Wiktora Daszkowa.
A jedyn osoba, ktra moe wiedzie gdzie jest Robert, jest Wiktor we wasnej osobie.
Wiktor wiedzia mnstwo o duchu i teraz miaam doskonae pojecie, gdzie on sam si
najpierw o tym nauczy.
Nie eby to miao teraz jakie znaczenie. adna z tych rzeczy nie miaa ju znaczenia. Jak dla
mnie, to Wiktor sam mgby przemieni si w strzyg za to wszystko, co mi zrobi. Dymitr
zgin z mojej rki. Odszed, ocalony w jedyny sposb, jaki znaam. Kiedy musiaam
wybiera pomidzy nim i Liss - i wybraam jego. Teraz nie bdzie wtpliwoci. Wybraam
j. Ona bya prawdziwa. ywa. Dymitr by przeszoci.
W roztargnieniu wpatrywaam si w cian. Gdy to sobie uwiadomiam, podniosam wzrok i
od razu napotkaam spojrzenie Abe.

W porzdku, staruszku - powiedziaam. - Spakuj mnie i odelij do domu.

Tumaczenie: Ginger_90

- 272 -

Rozdzia dwudziesty dziewity

LOT TRWA NIECO PONAD TRZYDZIECI GODZIN.


Dostanie si ze rodka Syberii do rodka Montany nie byo atwe. Leciaam z Nowosybirska
do Moskwy, Amsterdamu, Seatlle i Missouli. Cztery rne loty. Pi rnych lotnisk. Sporo
krcenia. Byo to wyczerpujce, jednak kiedy podaam swj paszport eby wrci do Seattle,
do USA, poczuam nagy dziwny przypyw uczu... radoci i ulgi. Zanim opuciam Rosj
mylaam, e Abe mgby wrci ze mn i dokoczy osobicie zadanie, dorczajc mnie do
rk wasnych przez kogokolwiek tam zosta wynajty.
Tym razem naprawd wracasz, nieprawda? - zapyta na lotnisku. - Do szkoy? Nie
zamierzasz wyskoczy podczas jednej z przerw i znikn?
Umiechnam si.
Nie. Wracam do w. Wladimira.
I zostaniesz tam? - naciska.
Nie wyglda tak niebezpiecznie jak w Baia, ale w jego oczach widziaam iskr twardoci.
Mj umiech opad.
Nie wiem, co si stanie. Nie ma tam ju dla mnie miejsca.
Rose
Podniosam rk eby go powstrzyma, zaskoczona swoj stanowczoci.
Wystarczy. adnych po-szkolnych dodatkw. Powiedziae, e zostae zatrudniony,
eby mnie tam z powrotem przywie. Do twoich obowizkw nie naley mwienie
mi, co zrobi potem.
Przynajmniej miaam tak nadziej. Ktokolwiek chcia, ebym wrcia, musia by kim w
Akademii. Bd tam wkrtce. Wygraj. Usugi Abea ju nie byy wicej potrzebne. Pomimo
zwycistwa nie wyglda na zadowolonego z wyrzucania mnie. Zerkajc na jeden z pokadw
odlotw, westchn.
Musisz przej przez zabezpieczenia, albo przegapisz swj lot.
Pokiwaam gow.
Dziki za... - Waciwie co? Pomoc? - ... Za wszystko.
Zaczam si odwraca, ale dotkn mojego ramienia.
To jest wszystko, co masz na sobie?
Wikszo moich ubra rozsiaa si po Rosji. Jeden z pozostaych alchemikw znalaz buty,
jeansy i sweter, ale poza tym zdawaam si na lepy los dopki nie wrc do USA.
Naprawd nie potrzebuj niczego innego - powiedziaam mu.
- 273 -

Abe wygi brew w uk. Odwracajc si do jednego ze swoich stranikw, nieznacznie kiwn
w moj stron. Stranik natychmiast zdj swoj kurtk i mi j wrczy. Facet by chudy, ale
kurtka i tak nadal bya dla mnie za dua.
Nie, nie potrzebuj
We j - rozkaza Abe.
Wic j wziam, a potem ku mojemu wikszemu zaskoczeniu, Abe zacz odwija szalik ze
swojej szyi. By tym jednym z jego najfajniejszych: kaszmirowy, utkany z szeregu
jaskrawych kolorw, bardziej pasujcych na Karaiby ni tutaj czy do Montany. Na to rwnie
zaczam protestowa, ale jego wyraz twarzy natychmiast mnie uciszy. Okrci szalik
naokoo mojej szyi i podzikowaam mu, zastanawiajc si, czy go jeszcze kiedykolwiek
zobacz. Nie kopotaam si pytaniem o to, poniewa miaam wraenie, e i tak by mi nie
powiedzia.
Kiedy w kocu wyldowaam w Missouli trzydzieci godzin pniej, byam cakiem pewna,
e nie chciaam lata samolotem w najbliszym czasie - przez jakie, powiedzmy, nastpne
pi lat. Moe dziesi. Bez adnego bagau wydostanie si z lotniska byo atwe. Abe wysa
wczeniej swko na temat mojego przybycia, ale nie miaam pojcia, kogo wyl eby mnie
odebra. Alberta, ktra dowodzia stranikami w w. Wladimirze, wydawaa si
najprawdopodobniejszym wyborem. Albo moe to bdzie moja mama. Nigdy nie wiedziaam
gdzie bya w danym momencie, a nagle naprawd, tak naprawd chciaam j zobaczy.
Rwnie byaby dosy logicznym wyborem.
Wic przeyam nieze zaskoczenie, kiedy zobaczyam, e osob czekajc na mnie przy
wyjciu z lotniska by Adrian.
Szeroki umiech rozlaz si po mojej twarzy i przyspieszyam. Zarzuciam rce dookoa
niego, zaskakujc nas oboje.
Nigdy w yciu nie byam szczliwsza widzc ci - powiedziaam.
Ucisn mnie mocniej, a potem puci, uwanie mi si przygldajc w peni podziwu.
Sny nigdy nie oddaj sprawiedliwoci prawdziwemu yciu, little dampir. Wygldasz
niesamowicie.
Doprowadziam si do porzdku po gehennie ze strzygami, a Oksana dalej mnie leczya mimo
moich protestw - nawet siniaki na mojej szyi, o ktre nigdy nie pytaa. Nie chciaam, eby
ktokolwiek jeszcze o nich wiedzia.
A ty wygldasz... - przestudiowaam go. By ubrany tak dobrze jak zawsze, w wenian trzy-czwarte kurtk i zielony szalik, pasujcy do jego oczu. Jego ciemnobrzowe
wosy uoone w nieadzie, tak jak lubi, ale jego twarz - ach, no c. Jak ju wczeniej wspomniaam, Simon zada mu par niezych ciosw. Jedno oko Adriana byo
opuchnite i otoczone siniakami. Niemniej jednak mylenie o nim i wszystkim, co
zrobi... c, adna skaza nie miaa znaczenia. - ... wietnie.
Kamczucha - powiedzia.
Lissa nie moga wyleczy tego czarnego oka?
To oznaka honoru. Sprawia, e wygldam bardziej msko. Chod, twj pojazd czeka.
- 274 -

Dlaczego wysali ciebie? Zapytaam, kiedy szlimy przez parking. - Jeste trzewy,
prawda?
Adrian nie zaszczyci tego odpowiedzi.
C, szkoa oficjalnie nie odpowiada za ciebie, biorc pod uwag jak j rzucia i w
ogle. Wic nie s tak naprawd zobowizani, eby ci odebra. aden z reszty twoich przyjaci nie mg opuci kampusu... ale ja? Jestem po prostu wolnym duchem,
spdzajcym tam swj czas. Wic poyczyem samochd i oto jestem.
Jego sowa wywoay we mnie mieszane uczucia. Wzruszyo mnie to, e kopota si eby tu
przyj, ale niepokoia mnie ta cz o tym, e szkoa za mnie nie odpowiada. Przez
wszystkie swoje podre, kiedy wracaam, dalej mylaam o w. Wladimirze jako domu...
jednak w wikszoci praktycznie ju nim nie by. Bd po prostu gociem.
Kiedy szykowalimy si do drogi, Adrian nadrobi moje braki w nastpstwach wydarze w
szkole. Po wielkiej psychicznej ostatecznej rozgrywce, nie szperaam za duo w umyle
Lissy. Oksana wyleczya moje ciao, ale psychicznie nadal byam wyczerpana i obolaa.
Pomimo tego, e ukoczyam to, co wziam na siebie, to wyobraenie Dymitra spadajcego i
spadajcego dalej mnie przeladowao.
Okazuje si, e miaa racj, co do poczenia Avery z Simonem i Reedem - powiedzia Adrian. - Z informacji, ktre zebralimy, wyglda na to, e Simon zosta zabity
w walce, ktrej Avery bya wiadkiem par lat temu. Wszyscy myleli, e to cud, i
przey, waciwie nie zdajc sobie sprawy, jaka bya prawda.
Ukrywaa swoje moce jak reszta z was - rozmylaam. - A potem zgin Reed?
C, to dziwna sprawa - powiedzia Adrian marszczc brwi. - Nikt tak naprawd nie
umie powiedzie, kiedy zgin. To znaczy, jest arystokrat. Przez cae ycie by rozpieszczany, prawda? Ale bazujc na tym, co moglimy od niego wycign - czego
nie byo wiele, skoro teraz wszyscy s cakiem popaprani - wyglda na to, e Avery
moga specjalnie go zabi, a potem przywrci do ycia.
Dokadnie tak, jak z Liss - powiedziaam, przywoujc sowa Simona podczas walki.
- Avery chciaa j zabi, przywrci do ycia, a potem mie z ni wi. Ale dlaczego
ze wszystkich ludzi akurat Lissa?
Chcesz zna moje zdanie? Poniewa jest uytkownikiem ducha. Teraz, kiedy duch ju
duej nie jest tajemnic, to bya tylko kwestia czasu zanim Avery usyszy o Lissie i
mnie. Myl, e Avery uwaaa, e wi z Liss zwikszyaby jej wasn moc. Jakby
nie byo, tracia duo energii na tamt pozosta dwjk. - Adrian pokrci gow. Nie artowaem na temat wyczuwania tego ducha w caym kampusie. Iloci mocy. jakimi Avery musiaa wada. eby zmusza tylu ludzi, maskoway jej aur i kto wie co
jeszcze... no c, to byo zdumiewajce.
Wpatrywaam si w autostrad przed nami, rozwaajc konsekwencje dziaa Avery.
To dlatego Reed by taki popaprany - dlatego by taki wcieky i gotowy do walki. On
i Simon absorbowali wszystkie cienie, ktre wytwarzaa uywajc ducha. Dokadnie
tak, jak ja to robi Lissie.
Tak, pomijajc to, e nie masz w sobie nic z tych goci. To nie byo takie oczywiste z
Simonem - by lepszy w utrzymywaniu powanej twarzy - ale oboje byli kompletnie
na krawdzi. A teraz? S za krawdzi. Wszyscy troje.
Przypomniaam sobie, jak Simon wpatrywa si w przestrze i krzyk Avery. Zadygotaam.
- 275 -

Kiedy mwisz za krawdzi...?


Mam na myli cakowicie i kompletnie szaleni. Ta trjka zostanie umieszczona w zakadzie zamknitym do koca ycia.
Przez to wszystk,o co wy... co my zrobilimy? - zapytaam oszoomiona.
Po czci - potwierdzi. - Avery wykorzystaa na nas ca swoj moc, a kiedy j odrzucilimy, a potem cz... no c, myl e to byo jak przeadowanie dla ich umysw.
I szczerze powiedziawszy, biorc pod uwag, jacy ju wczeniej byli Reed i Simon,
przedstawienie byo ju na to prawdopodobnie gotowe. Avery te.
Mark mia racj - mruknam.
Kto?
Inny go, ktrego spotkaam, naznaczony pocaunkiem cienia. Mwi o tym, jak kiedy z Liss bdziemy mogy leczy z siebie nawzajem cienie. Wymaga to ostronej
rwnowagi mocy pomidzy uytkownikiem ducha, a osob naznaczon pocaunkiem
cienia. Nadal w peni tego nie zaapaam, ale domylam si, e may krg trjki Avery
nie byby w stanie poradzi sobie z takim rodzajem dziaania rwnowagi. Nie sdz
eby wi z wicej ni jedn osob bya zdrowa.
Rany - Adrian nic nie mwi przez chwil i po prostu rozwaa to wszystko. W kocu
zacz si mia. A niech to, nie mog uwierzy, e znalaza kolejnego uytkownika ducha i osob naznaczon pocaunkiem cienia. To przypomina szukanie igy w stogu siana, ale takie rzeczy zawsze przytrafiaj si akurat tobie. Nie mog si doczeka,
a usysz reszt historii o tym, co robia.
Odwrciam wzrok i oparam policzek o szyb.
Waciwie to nie jest zbyt ciekawe.
Nikt z zarzdzajcych Akademi nie wiedzia o mojej roli w ostatecznej rozgrywce z Avery.
Wic to nie tak, e ktokolwiek wypytywa mnie, kiedy ju wrcilimy. Dalej robili porzdek i
zadawali wiele pyta Adrianowi i Lissie. Duch cigle by na tyle nowym zjawiskiem, e nikt
nie wiedzia, co myle na temat tego, co si stao. Avery i osoby, z ktrymi dzielia wi
zostali zabrani, eby udzieli im pomocy, a jej ojciec ju odszed na tymczasowy urlop.
Adrian wpisa mnie na list jako swojego gocia, dziki czemu dostaam przepustk do
kampusu. Jak wszyscy odwiedzajcy dostaam rwnie list, gdzie si zatrzymam i co mog,
a czego nie mog robi. Od razu to olaam.
Musz i - powiedziaam natychmiast Adrianowi.
Posa mi domylny umiech.
Rozumiem.
Dzikuj... e przyjechae po mnie. Przepraszam, e musz ci opuci
Rozwia moje obawy.
Nie zostawiasz mnie. Wrcia i tylko to si liczy. Byem cierpliwy tak dugo - mog
wytrzyma troch duej.
Podtrzymaam jego spojrzenie przez chwil, zaskoczona ciepymi uczuciami, ktre nagle we
mnie zawrzay. Jednak zatrzymaam je dla siebie, posyajc Adrianowi tylko szybki umiech,
zanim ruszyam przez kampus.
- 276 -

Obrzucano mnie dziwnymi spojrzeniami, kiedy szam do pokoju Lissy. To byo tu po


zakoczeniu lekcji, wic byo toczno, gdy ludzie rozchodzili si lub pdzili w rnych
kierunkach. Jednak, kiedy przechodziam obok, zapadaa cisza i ludzie przestali si porusza i
rozmawia. To przypominao mi czasy, kiedy z Liss wrciymy do szkoy po tym, jak
uciekymy. Maszerowaymy przez stowk i nasi rwienicy potraktowali nas podobnie.
Moe to tylko wytwr mojej wyobrani, ale wydawao si, e tym razem byo gorzej.
Spojrzenia byy bardziej zszokowane. Cisza cisza. Myl, e ostatnim razem ludzie
wierzyli, e uciekymy dla jaj. Tym razem, tak naprawd nikt nie wiedzia, dlaczego
wyjechaam. Z ataku na szko wyszam jako bohaterka, tylko po to, eby j rzuci i znikn.
Myl, e niektrzy ze wsplokatorw Lissy sdzili, e widz ducha.
Ignorowanie plotek i opinii innych byo czym, w czym miaam ju cakiem nieze
dowiadczenie, wic przebiegam obok wiadkw, nie ogldajc si za siebie, skaczc po dwa
schodki na raz. Kiedy szam wzdu korytarza Lissy, odciam si od jej uczu. Wydawao si
to gupie, ale chciaam by zaskoczona. Chciaam po prostu otworzy swoje oczy i zobaczy
j osobicie, bez adnych ostrzee na temat tego, jak si czua czy co mylaa. Zapukaam do
drzwi.
Adrian powiedzia, e widzenia mnie w snach nie mona porwna do zobaczenia mnie na
wasne oczy. To rwnie odnosio si do Lissy. Bycie w jej gowie byo niczym w stosunku
do bycia obok niej w rzeczywistoci. Drzwi si otworzyy i to byo, jakby jakie widmo
zmaterializowao si przede mn, jaka cz boskiego posaca, ktry zstpi z gry. Nigdy
nie byam z dala od niej przez tak dugi okres i po tym caym czasie cz mnie zastanawiaa
si, czy sobie tego nie wyobraam.
Podniosa rk do ust i wpatrywaa si we mnie rozszerzonymi oczami. Myl, e czua si
tak samo - a nawet nie miaa ostrzeenia co do mojej wizyty. Po prostu jej powiedziano, e
przyjad wkrtce. Bez wtpienia rwnie wydawaam si jej by zjaw.
I z tym spotkaniem... to byo jakbym wyonia si z jaskini38 - takiej, w ktrej byam przez
prawie pi tygodni - prosto na wiato soneczne. Kiedy Dymitr si przemieni, czuam si
jakbym stracia cz swojej duszy. Kiedy opuciam Liss, znikn kolejny kawaek. Teraz,
widzc j... zaczam myle, e moe moja dusza jest w stanie si uleczy. Moe mogabym
mimo wszystko ruszy dalej. Nie czuam si jeszcze w stu procentach caa, ale jej obecno
wypenia t zgubion cz mnie. Czuam si bardziej sob, ni w ostatnich latach.
Tysice pyta i zmieszanie zawiso w ciszy pomidzy nami. Pomimo wszystkiego, przez co
przeszymy z Avery, nadal byo duo nierozwizanych spraw z czasu, kiedy pierwotnie
opuciam szko. Po raz pierwszy odkd postawiam nog na terenach Akademii, zaczam
mie obawy, e Lissa mnie odrzuci albo bdzie krzyczaa za to, co robiam.
Zamiast tego, przycisna mnie w olbrzymim ucisku.
Wiedziaam - powiedziaa. Ju dawia si szlochem. Wiedziaam, e wrcisz.
Oczywicie - szepnam jej w rami. Powiedziaam, e wrc.

38

Cave to te odbyt. Co powiecie na: to byo jakbym wyonia si z dupy. Jak dla mnie pasuje, chyba nawet bardziej - przyp.
Szazi
- 277 -

Moja najlepsza przyjacika. Miaam swoj przyjacik z powrotem. Jeli miaam j,


mogam wyj z tego po tym, co si stao na Syberii. Mogam ruszy do przodu ze swoim
yciem.
Przepraszam - powiedziaa. - Tak mi przykro za to, co zrobiam.
Oderwaam si od niej zaskoczona. Wchodzc do pokoju, zamknam za nami drzwi.
Przykro? Za co ma ci by przykro?
Pomimo mojej radoci wynikajcej z zobaczenia jej, przyszam tutaj spodziewajc si, e
bdzie nadal za o mj wyjazd. Nic z tej rozpierduchy z Avery nie staoby si, gdybym zostaa
na miejscu. Winiam siebie.
Usiada na swoim ku, miaa mokre oczy.
Za to, co powiedziaam... kiedy odesza. Nie miaam prawa mwi ci takich rzeczy.
Nie mam prawa ci kontrolowa. I czuam si strasznie, poniewa... - Podniosa rk
do oczu, prbujc osuszy najwiksze zy. - Czuam si strasznie, poniewa powiedziaam ci, e nie przywrciabym Dymitra. To znaczy, wiem e to nie miao znaczenia, ale nadal powinnam zaproponowa eby
Nie, nie! - opadam naprzeciwko niej i chwyciam jej rce, cigle obawiajc si by z
ni ponownie. - Spjrz na mnie. Nie masz za co przeprasza. Te powiedziaam rzeczy, ktrych nie powinnam. Zdarza si, kiedy ludzie s zdenerwowani. adna z nas
nie powinna si tym drczy. A co do przywracania go do ycia... - westchnam. Dobrze zrobia odmawiajc. Nawet gdybymy go znalazy zanim zosta przemieniony, to nie miaoby znaczenia. Nie moesz bezpiecznie nawiza wizi z wicej ni
jedn osob. To wanie to poszo le z Avery.
No c, to bya przynajmniej cz tego, co poszo le z Avery. Manipulacja i naduycie
mocy rwnie grao spor rol. Szlochy Lissy si uciszyy.
Jak ty to zrobia, Rose? W jaki sposb bya tutaj pod koniec, kiedy ci potrzebowaam? Skd wiedziaa?
Byam z innym uytkownikiem ducha. Spotkaam j na Syberii. Potrafi aktywnie siga do umysw ludzi - wszystkich, nie tylko tych, z ktrymi dzieli wi - i si komunikowa. Waciwie to tak, jak potrafia Avery. Oksana signa do mnie, kiedy poczyam si z tob. To naprawd dziwne, jak to wszystko si dziao. - Delikatnie mwic.
Kolejna moc, ktrej nie posiadam - powiedziaa Lissa aonie.
Umiechnam si szeroko.
Hej, musz jeszcze spotka jakiego uytkownika ducha, ktry by potrafi zadawa takie ciosy jak ty. To bya poezja w ruchach, Liss.
Jkna, ale wyczuam, e bya zadowolona z tego, e uyam jej starego przezwiska.
Mam nadziej, e ju nigdy nie bd musiaa tego robi ponownie. Nie nadaj si na
wojownika, Rose. To ty tutaj jeste t od zadawania ciosw. Ja jestem t, ktra czeka
ze wsparciem moralnym i pobitewnym leczeniem. - Podniosa swoje rce i spojrzaa
na nie. - Ugh. Nie. Zdecydowanie nie chc wicej ciosw czy pchni.
- 278 -

Ale przynajmniej wiesz, e potrafisz. Jeli bdziesz kiedykolwiek chciaa powiczy...


Nie! - rozemiaa si. - Ju mam za duo rzeczy do przewiczenia z Adrianem zwaszcza po tym, jak powiedziaa mi, e jest jeszcze wicej i wicej rzeczy, ktre
kto inny potrafi robi z duchem.
Dobrze. Moe to lepiej, jeli wszystko bdzie tak jak wczeniej.
Jej twarz spowaniaa.
Boe, mam tak nadziej. Rose... zrobiam tyle gupich rzeczy, kiedy Avery bya w
pobliu.
Przez wi poczuam jej najwikszy al: Christian. Jej serce cierpiao przez niego, a ona
wylaa wiele ez. Po tym, jak Dymitr zosta ode mnie oderwany, wiedziaam jak to jest straci
taki rodzaj mioci i przysigam sobie, e zrobi co, eby jej pomc. Ale teraz nie byo na to
czasu. Najpierw musiaymy si znowu poczy.
Jednak nie moga nic na to poradzi - zauwayam. - Bya zbyt silna ze swoj kompulsj zwaszcza, kiedy namwia ci do picia i zabia twoj obron.
Tak, ale nie wszyscy o tym wiedz lub to rozumiej.
Zapomn - powiedziaam. - Zawsze to robi.
Rozumiaam jej lk o reputacj, ale wtpiam eby doznaa jaki prawdziwych, staych
obrae - oprcz Christiana. Adrian i ja analizowalimy manipulacj Avery i rozgrylimy j,
kiedy ju powizalimy to z komentarzem Simona na temat tego, jak to Lissa miaa
nieszczliwy wypadek. Avery chciaa zmusi Liss eby wygldaa na niezrwnowaon
podczas incydentu, ale jako nie miaa siy eby jej wskrzesi. Gdyby Lissa rzeczywicie
zgina, nikt za bardzo by tego nie dochodzi. Po tygodniach szalestwa i pijackiego
zachowania, jej utrata kontroli i przypadkowe wypadnicie z okna byoby tragedi, ale nie
wykraczaoby kompletnie poza granice moliwoci.
Duch jest wrzodem na dupie - owiadczya Lissa. - Wszyscy chc ci wykorzysta:
nie-uytkownicy jak Wiktor, albo uytkownicy jak Avery. Przysigam, wrciabym
do swoich lekw, gdybym nie miaa paranoi na punkcie ochraniania si przed innymi
ludmi typu Avery. Dlaczego chciaa zabi mnie, a nie Adriana? Dlaczego zawsze ja
jestem celem?
Nie mogam powstrzyma umiechu pomimo ponurego tematu.
Poniewa chciaa, eby ty bya jej sugusem, a on chopakiem. Prawdopodobnie
chciaa faceta, ktry mgby pomc jej awansowa w spoeczestwie i nie moga ryzykowa zabicia go, eby potem nawiza wi. Albo, kto wie? Moe ostatecznie jego
te by prbowaa. Szczerze powiedziawszy, nie byabym zaskoczona, gdyby czua si
przez ciebie zagroona i chciaa si upewni, e poza sob, ma jedynego znanego eskiego uytkownika ducha pod swoj kontrol. Pogd si z tym, Liss. Moemy siedzie godzinami prbujc rozgry, co myli Avery Lazar i do niczego nie doj.
Prawda, to prawda. - Zsuna si z ka i usiada na pododze naprzeciwko mnie. Ale wiesz co? Czuj jakbymy mogy godzinami rozmawia o czymkolwiek. Jeste
tutaj dziesi minut i to jest jakby... no c, jakby nigdy nie wyjechaa.
Tak - zgodziam si.
Zanim zosta strzyg, przebywanie z Dymitrem zawsze byo naturalne i waciwe.
Przebywanie z Liss zawsze byo naturalne i waciwe - jednak to by inny rodzaj
- 279 -

waciwoci. W swoim alu po Dymitrze niemal zapomniaam, jak to byo z ni. To byy
dwie strony mnie.
W ten osobliwy sposb, w jaki odgadywaa myli, Lissa powiedziaa:
Wczeniej mwiam powanie. Przepraszam za to, co powiedziaam - o zachowywaniu si jakbym miaa jakie prawo dyktowa ci, co robi ze swoim yciem. Nie mam.
Jeli zdecydujesz si zosta albo mnie chroni, zrobisz to z wasnego wyboru i w swojej uprzejmoci. Chc si upewni, e yjesz i sama decydujesz o swoim yciu.
Nie ma w tym niczego uprzejmego. Zawsze chciaam ci chroni. Nadal chc. Westchnam. - Ja po prostu... ja po prostu miaam sprawy, ktrymi musiaam si zaj. Musiaam si zebra do kupy - i przepraszam, e nie obeszam si z tob zbyt dobrze.
Byo sporo przepraszania, ale zdaam sobie spraw, e to wanie tak jest z ludmi, o ktrych
si troszczysz. Wybaczacie sobie nawzajem i ruszacie do przodu.
Lissa zawahaa si przed kolejnym pytaniem, ale wiedziaam, e to nadchodzio.
Wic... co si stao? Czy ty.... czy ty go znalaza...?
Najpierw nie sdziam, e bd chciaa o tym rozmawia, ale potem doszam do wniosku, e
tego potrzebowaam. I chodzio o to, e par rnych spraw poszo wczeniej le pomidzy
mn i Liss. Jedn byo to, e braa mnie za co oczywistego. Inn byo to, e nie
powiedziaam jej prawdy - a potem byam na ni o to za. Jeli zamierzaymy naprawi t
przyja i wybaczy sobie nawzajem, musiaymy si upewni, e nie powtrzymy
przeszoci.
Znalazam go - powiedziaam w kocu.
I zaczam histori mwic jej wszystko, co mi si przytrafio: moje podre, rodzina
Bielikoww, alchemicy, Oksana i Mark, niezaprzysieni i oczywicie Dymitr. Dokadnie
tak, jak Lissa wczeniej artowaa, rozmawiaymy godzinami. Wylaam jej swoje ale, a ona
suchaa nie osdzajc. Jej twarz przez cay czas wyraaa wspczucie, a kiedy dotaram do
koca, zaczam szlocha; caa mio i wcieko i cierpienie, jakie w sobie trzymaam od
tamtej nocy na mocie, nagle we mnie wybuchy. W Nowosybirsku nie powiedziaam nikomu
wicej, gdzie dokadnie byam podczas czasu spdzonego z Dymitrem. Nie miaam nikomu
powiedzie, e byam dziwk sprzedajc krew dla strzygi. Mwiam oglnikowo, majc
nadziej, e jeli nie powiem o tym, to moe to przestanie by rzeczywistoci.
Teraz, z Liss, musiaam zaakceptowa ca rzeczywisto i naprawd j poczu: zabiam
mczyzn, ktrego kochaam.
Pukanie do drzwi wycigno nas ze wiata, do ktrego naleaymy tylko ja i ona. Zerknam
na zegarek i zaskoczyo mnie to, e by ju prawie czas godziny policyjnej. Zastanawiaam
si, czy zostan wyrzucona. Ale kiedy Lissa otworzya drzwi - po tym jak popiesznie
wytaram zy -czekajca za nimi pracownica akademika miaa wiadomo nieco innego
rodzaju.
Alberta chce ci zobaczy - powiedziaa mi kobieta. Pomylaa, e moesz by tutaj.
Wymieniymy z Liss spojrzenia.
- 280 -

Kiedy? Teraz? - zapytaam.


Kobieta wzruszya ramionami.
Sdzc po tym jak to brzmiao? Tak, powiedziaabym, e teraz. Albo prdzej. - Zamkna drzwi. Alberta bya szefem stranikw w kampusie, a kiedy ona mwia, ludzie dziaali.
Zastanawiam si o co chodzi? - zapytaa Lissa.
Wstaam, niechtna by wychodzi.
Wyobraam sobie, e o wiele spraw. Pjd si z ni zobaczy, a potem wrc do kwater dla goci. Nie, ebym zamierzaa spa. Nie mam ju nawet pojcia, w jakiej jestem
strefie czasowej.
Lissa daa mi czciowy ucisk, taki, z ktrego obie miaymy problem, eby si uwolni.
Powodzenia.
Zaczam naciska na klamk od drzwi i wtedy czym pomylaam. Zsunam srebrny
piercionek z palca i podaam go Lissie.
Czy to piercionek, ktry Och! - Owina rk dookoa niego, a na jej twarzy rs
wyraz zachwytu.
Potrafisz wyczu w nim magi? - zapytaam.
Tak... jest saba, ale w nim jest. - Podniosa piercie do gry w stron wiata i wpatrywaa si w niego. Prawdopodobnie nie zauwayaby, kiedy wyjd, poniewa miaam wraenie, e bdzie bada piercie ca noc. - To takie dziwne. Mog niemal natychmiast poczu, jak to zrobia.
Mark powiedzia, e prawdopodobnie mamy troch do przejcia zanim bdziemy mogy leczy si tak, jak oni... ale moe potrafisz dowiedzie si na poczekaniu jak rzuca uroki?
Jej jadeitowo zielone oczy nadal byy skupione na piercieniu.
Tak... myl, e mogabym.
Umiechnam si na jej podekscytowanie i sprbowaam ponownie wyj, ale zapaa mnie
za rami.
Hej... Rose... wiem, e zobacz ci jutro, ale...
Ale co?
Po prostu chciaam powiedzie, e po tym wszystkim, co si stao... no c, nie chc
ebymy jeszcze kiedykolwiek si tak rozdzielay. To znaczy, wiem, e nie moemy
by ze sob w kadej sekundzie - swoj drog to i tak troch straszne - ale z jakiego
powodu mamy wi. Powinnymy uwaa na siebie nawzajem i by na miejscu dla
siebie nawzajem.
Jej sowa wywoay u mnie dreszcze, jakbymy zostay otoczone siami wikszymi od nas.
Bdziemy.
- 281 -

Nie, to znaczy.. zawsze bya dla mnie na miejscu. Za kadym razem, kiedy jestem w
niebezpieczestwie, ty pieszysz mnie uratowa. Ju nigdy wicej.
Nie chcesz ebym ci ju wicej ratowaa?
Nie to miaam na myli! Ja te chc by na miejscu dla ciebie, Rose. Jeli mog zada
cios, to mog zrobi wszystko. Mimo to, to naprawd boli. - Sfrustrowana wypucia
powietrze. - Boe, to nie ma adnego sensu. Suchaj, chodzi o to, e jeli kiedykolwiek bdziesz musiaa odej, we mnie ze sob. Nie zostawiaj mnie za sob.
Liss
Mwi powanie. - Jej olniewajce pikno pono determinacj i stanowczoci. Jakiekolwiek przeszkody bdziesz musiaa pokona, bd tam dla ciebie. Nie id
sama. Przysignij mi, e jeli kiedykolwiek zdecydujesz si wyjecha, wemiesz mnie
ze sob. Zrobimy to razem.
Zaczam protestowa, kiedy do gowy wpady mi miliony obaw. Jak mogabym ryzykowa
jej ycie? Jednak patrzc na ni wiedziaam, e miaa racj. Na dobre czy na ze39, mamy
wi, od ktrej nie moemy uciec. Lissa rzeczywicie bya zwizana z t czci mojej duszy
i walczc razem byymy silniejsze ni osobno.
W porzdku - powiedziaam ciskajc jej do. - Przysigam. Nastpnym razem, kiedy
pjd robi co gupiego, co bdzie mogo mnie zabi, pjdziesz ze mn.
Tumaczenie: Szazi

39

Nie no, mikn, znowu mam ten serial w moim rozdziale. A kysz! - przyp. Szazi. Szaz, nie kochasz doktora Burskiego?
Jak tak moesz bluni! Wszystkie babcie z bloku go kochaj xD :P - przyp. Ginger
- 282 -

Rozdzia trzydziesty
ALBERTA CZEKAA NA MNIE w dyrekcji budynku administracyjnego stranikw. Rola
Alberty jako kapitana bya tutaj czym niezwykym, biorc pod uwag niewielk liczb kobiet
w naszych szeregach. Miaa co koo pidziesitki i bya jedn z najtwardszych kobiet, jakie
spotkaam. Wrd jej rudoblond wosw byo wida ju par siwych, a lata pracy na wieym
powietrzu wywary swoje pitno na jej skrze.
Witaj z powrotem, Rose powiedziaa, wstajc kiedy podeszam. Na pewno by mnie
nie uciskaa, a jej zachowanie byo typowo biznesowe, ale sam fakt, e uya moje go pierwszego imienia, by z jej strony wspaniaomylnym gestem. Wydawao mi si
rwnie, e zobaczyam w jej oczach may przebysk ulgi i radoci. - Chodmy do
mojego biura.
Nigdy wczeniej tu nie byam. Jakiekolwiek problemy natury dyscyplinarnej, ktre miaam
ze stranikami, zwykle byy rozwizywane przez komisj. Jak mona si byo spodziewa,
biuro byo idealnie czyste, a wszystko uoone z wojskow wydajnoci. Usiadymy po
przeciwnych stronach jej biurka, a ja zaczam si szykowa na przesuchanie.
Rose - powiedziaa pochylajc si w moj stron. - Zamierzam by z tob szczera.
Nie zamierzam robi ci wykadw, czy wymaga jakichkolwiek wyjanie. Szczerze
powiedziawszy, odkd ju nie jeste moj uczennic, nie mam prawa ci o nic prosi
lub mwi.
To byo to, co powiedzia Adrian.
Moesz zrobi wykad - odparam jej. - Zawsze ci szanowaam i chc usysze, co
masz do powiedzenia.
Cie umiechu przebieg po jej twarzy.
W porzdku, oto co mam do powiedzenia. Schrzania.
ou. Nie artowaa z t szczeroci.
Powody nie maj znaczenia. Nie powinna bya wyjeda. Nie powinna bya rzuca szkoy. Twoja edukacja i treningi s zbyt cenne niewane, jak wiele mylisz,
e ju wiesz - i jeste zbyt utalentowana, eby ryzykowa zaprzepaszczenie swojej
przyszoci.
Niemal si rozemiaam.
Powiedzie ci prawd? Nie jestem ju duej pewna, co jest moj przyszoci.
Wanie dlatego musisz ukoczy szko.
Ale j rzuciam.
Prychna.
W takim razie to odkr!
Ja co? Jak?

- 283 -

Papierkow robot. Jak wszystko inne na wiecie 40.


Szczerze powiedziawszy, nie miaam pojcia, co zrobi, kiedy ju tutaj wrc. Jedyne, co
si liczyo, to bya Lissa - eby z ni by i upewni si, e wszystko w porzdku.
Wiedziaam, e ju nie mog by oficjalnie jej straniczk, ale doszam do wniosku, e
kiedy ju bdziemy ze sob, nikt nie bdzie w stanie jej powstrzyma przed spdzaniem
czasu z przyjacik. e tak powiem, zostan zatrudniona jako jej ochroniarz, co w tym
stylu jak to robi Abe. A w midzyczasie bd si wczy po kampusie, jak Adrian.
Ale eby znowu zapisywa si do szkoy?
Ja ja straciam miesic. Moe nawet wicej. - Dni mi si pomieszay. By pierwszy
tydzie maja, a ja wyjechaam jako pod koniec marca, w swoje urodziny. Ile to
byo? Pi tygodni? Prawie sze?
Stracia dwa lata i udao ci si to nadrobi. Wierz w ciebie. A nawet, jeli bdziesz
miaa kopoty, ukoczenie szkoy z niskimi stopniami jest lepsze ni w ogle jej nie
ukoczenie.
Prbowaam wyobrazi sobie siebie, z powrotem w tym wiecie. Czy to rzeczywicie byo
nieco ponad miesic? Zajcia codzienne intrygi jak mogabym, ot tak po prostu, do
tego wrci? Jak mogabym wrci do tego ycia, po zobaczeniu w jaki sposb ya rodzina
Dymitra, po tym jak byam z Dymitrem i straciam go - znowu.
Powiedziaby, e mnie kocha?
Nie wiem, co powiedzie - odparam Albercie. - To w pewnym sensie sporo do przyjcia.
No c, powinna szybko si zdecydowa. Im szybciej wrcisz do zaj, tym lepiej.
Naprawd mi pozwol? - To bya cz, ktr uznaam za nieco nieprawdopodobn.
Ja ci pozwol - powiedziaa. - Nie ma szans, ebym pozwolia wyrwa si komu ta kiemu, jak ty. A teraz, kiedy Lazar odszed c, wszystko tutaj oszalao. Nikt nie
sprawi mi za wiele kopotw z wypenieniem papierkw. - Jej kpicy umiech nieco
przygas. - A jeli bd nam sprawia kopoty Poza tym, dano mi do zrozumienia,
e masz ofiarodawc, ktry moe wywiadczy nam par przysug eby wszystko
zaagodzi.
Ofiarodawca - powtrzyam tpo. - Ofiarodawca, ktry nosi krzykliwe szaliki i zot
biuteri?
Wzruszya ramionami.
Nikt, kogo bym znaa. Nawet nie znam jego imienia - wiem tylko tyle, e zagrozi, i
przestanie bra pod uwag darowizn dla szkoy, gdybymy nie pozwolili ci wrci,
jeli bdziesz chciaa.
Tak. Ukady i szanta. Byam cakiem pewna, e wiem, kto by moim ofiarodawc.
Daj mi troch czasu na przemylenie tego. Wkrtce podejm decyzj - obiecuj.
Zamylona zmarszczya brwi, a potem nagle kiwna gow.
40

Kochajmy biurokracj. Podobno ta amerykaska jest gorsza od polskiej, o ile to w ogle moliwe. Tak w ramach
ciekawostek. - przyp. Szazi
- 284 -

W porzdku.
Obie wstaymy, a ona odprowadzia mnie do wejcia do budynku. Rzuciam na ni okiem.
Hej, jeli ukocz szko sdzisz, e jest jaka szansa, e znowu mogabym oficjalnie zosta straniczk Lissy? Wiem, e ju wybrali dla niej ludzi i e jestem, ah,
troch w nieasce.
Zatrzymaymy si przy drzwiach na zewntrz, a Alberta opara rk na biodrze.
Nie wiem. Z pewnoci moemy sprbowa. Sytuacja duo bardziej si skompliko waa.
Tak, wiem - powiedziaam ponuro przywoujc w pamici despotyczne poczynania
Tatiany.
Ale, jak powiedziaam, zrobimy co moemy. Masz na myli to, co powiedziaam o
ukoczeniu szkoy z niskimi stopniami? Tak si nie stanie. No c, moe za wyjt kiem matmy i wiedzy oglnej - ale na to ju nie mam wpywu. Jednak bdziesz naj lepsza wrd nowicjuszy. Sama bd z tob pracowa.
Dobrze - powiedziaam zdajc sobie spraw, jakie to byo ustpstwo z jej strony. Dzikuj.
Ledwie zdyam zrobi krok na zewntrz, kiedy zawoaa moje imi.
Rose?
Zapaam drzwi i spojrzaam do tyu.
Tak?
Alberta miaa agodny wyraz twarzy co, czego nigdy wczeniej u niej nie widziaam.
Przykro mi - powiedziaa. - Przykro mi z powodu tego wszystkiego, co si stao. I e
nikt z nas nie mg nic z tym zrobi.
Po jej oczach poznaam, e wiedziaa o mnie i Dymitrze. Nie byam pewna, skd. Moe
usyszaa o tym po bitwie; moe przedtem ju si domylaa. Niezalenie od tego, w
wyrazie jej twarzy nie byo adnej nagany, tylko szczery al i empatia. Skinam gow jako
podzikowanie i wyszam na zewntrz.
Znalazam Christiana nastpnego dnia, ale nasza rozmowa bya dosy krtka. Akurat szed
spotka si z jakimi swoimi kursantami i ju by spniony. Ale ucisn mnie i wydawa
si by autentycznie szczliwy, e wrciam. To ukazywao, jak daleko zaszlimy, biorc
pod uwag wrogie stosunki jakie mielimy, kiedy si spotkalimy po raz pierwszy.
Najwysza pora - powiedzia. - Lissa i Adrian zdobyli udziay na rynku martwienia
si o ciebie, ale zreszt nie tylko oni. I wiesz, kto powinien pokaza Adrianowi,
gdzie jego miejsce. Nie mog sam tego robi przez cay czas.
Dziki. Zabija mnie mwienie tego, ale te za tob tskniam. W Rosji nie ma niko go uywajcego sarkazmu porwnywalnego do twojego. - Moja wesoo znikna. Ale skoro ju wspomniae Liss
Nie i jeszcze raz nie. - Podnis rk na znak protestu, a jego wyraz twarzy stward nia. - Wiedziaem, e do tego zmierzasz.
- 285 -

Christian! Ona ci kocha. Wiesz, e to, co si stao nie byo jej win
Wiem - wtrci. - Ale to wcale nie znaczy, e to nie bolao. Rose, ja wiem, e w two jej naturze ley popiech i mwienie tego, czego wszyscy inni powiedzie si boj,
ale prosz nie tym razem. Potrzebuj czasu, eby zrozumie par rzeczy.
Musiaam powstrzyma si od wielu komentarzy. Lissa wspomniaa Christiana w naszej
wczorajszej rozmowie. To, co zaszo pomidzy nimi, byo jedn z rzeczy, ktre sprawiy jej
najwiksz przykro - prawdopodobnie za to najbardziej nienawidzia Avery. Lissa chciaa
zbliy si do niego i pogodzi, ale on utrzymywa dystans pomidzy nimi. I tak, mia racj.
To nie byo moje zadanie, eby ich pogania - przynajmniej jeszcze nie. Ale oni musz to
naprawi.
Wic respektowaam jego yczenia i po prostu kiwnam gow.
W porzdku. Pki co.
Na moje ostatnie sowa, jego umiech nieco si wykrzywi.
Dziki. Posuchaj, musz i. Gdyby kiedykolwiek chciaa pokaza tym dziecia kom, jak skopa dup w stary sprawdzony sposb, wpadnij czasem. Jill zemdleje, je li ci znowu zobaczy.
Powiedziaam mu, e przyjd i puciam go, poniewa sama musiaam gdzie i. Jednak
nie ma szans, ebym ju z nim skoczya.
Byam umwiona na obiad z Adrianem i Liss w jednym z salonw na grze w kwaterach
dla goci. Przez rozmow z Christianem byam spniona i pospieszyam przez korytarz
budynku, ledwie zwracajc uwag na swoje otoczenie.
Zawsze w popiechu - powiedzia gos. - Cud, e w ogle ktokolwiek jest w stanie
ci zatrzyma.
Stanam w miejscu i odwrciam si, wytrzeszczajc oczy.
Mama
Staa ze skrzyowanymi rkami, opierajc si o cian, z tymi swoimi krtko citymi
kasztanowymi wosami, jak zwykle pokrconymi i w nieadzie. Jej twarz, podobnie jak
Alberty, ktra zmienia si pod wpywem czstego przebywania na zewntrz, wypeniona
bya ulg i - mioci. Nie byo adnej zoci, adnego potpienia. Nigdy w yciu nie byam
taka szczliwa, e j widz. W jednej chwili znalazam si w jej ramionach, opierajc
gow o jej klatk piersiow pomimo tego, e bya ode mnie mniejsza.
Rose, Rose - powiedziaa w moje wosy. - Nigdy wicej tego nie rb. Prosz.
Cofnam si i spojrzaam na jej twarz, zaskoczona widzc zy wylewajce si z jej oczu.
Widziaam jej zy spowodowane atakiem na szko, ale nigdy, przenigdy nie widziaam,
eby wyranie pakaa. Z pewnoci nie nade mn. Przez to, mi te zachciao si paka i
nie wiadomo po co, prbowaam osuszy jej twarz szalikiem Abe.

- 286 -

Nie, nie, w porzdku. Nie pacz - powiedziaam przyjmujc na siebie t dziwaczn


zamian rl. - Przepraszam. Nie zrobi tego ponownie. Tak bardzo za tob tskni am.
To bya prawda. Kochaam Olen Bielikow. Mylaam, e bya uprzejma, wspaniaa i bd
pielgnowa wspomnienia, jak podnosia mnie na duchu po stracie Dymitra i jak wiele
wysiku wkadaa w to, eby mnie nakarmi. W innym yciu mogaby by moj teciow.
W tym jednak, zawsze bd j uwaa za co w rodzaju przybranej matki.
Ale nie bya moj prawdziw matk. Bya ni Janine Hathaway. I stojc tam z ni, byam
szczliwa - tak bardzo, ale to bardzo szczliwa - e byam jej crk. Nie bya idealna, ale
nauczyam si, e nikt nie jest. Ona jednak bya dobra, odwana, surowa i pena
wspczucia - i myl, e rozumiaa mnie lepiej, nibym czasem zdawaa sobie z tego
spraw. Gdybym moga by chocia w poowie tak kobiet jak ona, spdziabym dobre
ycie.
Tak bardzo si martwiam - powiedziaa mi dochodzc do siebie. - Gdzie pojechaa
- to znaczy, teraz wiem, e bya w Rosji ale dlaczego?
Mylaam - zdawiam sowa i ponownie ujrzaam Dymitra z moim kokiem w
piersi. - No c, musiaam co zrobi. Sdziam, e musiaam zrobi to sama.
Teraz ju nie byam taka pewna tej ostatniej czci. To prawda, musiaam dokona swojego
zadania sama, ale dopiero teraz zrozumiaam, jak wielu ludzi mnie kochao i byo ze mn.
Kto wie ile spraw potoczyoby si inaczej, gdybym poprosia o pomoc? Moe byoby
atwiej.
Mam wiele pyta - ostrzega.
Jej gos stwardnia i umiechnam si wbrew sobie. Teraz bya z powrotem Janine
Hathaway, ktr znaam. I za to j kochaam. Jej oczy szybko przemieszczay si z mojej
twarzy na szyj i zobaczyam, jak zdrtwiaa. Przez chwil spanikowaam, zastanawiaam
si czy Oksana nie przegapia jakiego ze znakw ugryzienia. Myl, e moja matka
zobaczyaby jak nisko upadam na Syberii sprawia, e moje serce przestao bi.
Jednak zamiast tego, wycigna do i dotkna jaskrawych kolorw kaszmirowego szala, a
jej twarz wypenia si zarwno zaskoczeniem, jak i szokiem.
To to jest szalik Ibrahima to pamitka rodowa
Nie, to naley do tego gangstera, ktry ma na imi Abe
Przerwaam jak tylko to imi przeszo mi przez usta. Abe. Ibrahim. Syszc oba te imiona
na gos, zrozumiaam, jak byy do siebie podobne. Abe Abe byo w angielskim skrtem
od Abraham. Abraham, Ibrahim. Bya tylko niewielka rnica w samogoskach. Abraham
byo wystarczajco popularnym imieniem w USA, ale Ibrahim syszaam wczeniej tylko
raz, wypowiedziane z pogard przez Krlow Tatian, kiedy odwoywaa si do kogo, z
kim moja matka bya zwizana
Mamo - powiedziaam z niedowierzaniem. - Ty znasz Abe.
Dalej dotykaa szalika, po raz kolejny jej oczy wypenione byy emocjami - ale innego
rodzaju, ni byo to w stosunku do mnie.

- 287 -

Tak, Rose. Znam go.


Prosz, nie mw mi - O rany. Dlaczego nie mogam by nielubnym, p-arystokratycznym dzieckiem jak Robert Doru? Albo chocia crk listonosza 41? - Prosz,
nie mw mi, e Abe jest moim ojcem
Nie musiaa mi mwi. To byo wypisane na jej twarzy, ktrej wyraz wskazywa na to, e
wanie bujaa w obokach, wspominajc jaki inny czas i miejsce - jaki czas i miejsce,
ktre bez wtpienia zawieray w sobie moje poczcie. Ugh.
O Boe - powiedziaam. - Jestem crk Zmeya. Zmey Junior. Wanie Zmeywna. 42
To przykuo jej uwag. Spojrzaa w gr na mnie.
O czym ty u licha mwisz?
O niczym - powiedziaam.
Byam zszokowana, desperacko prbujc przyswoi nowe fakty w moim wiatopogldzie.
Przywoaam w mylach obraz tej przebiegej, brodatej twarzy, prbujc uchwyci rodzinne
podobiestwo. Wszyscy mwili, e moje rysy twarzy byy podobne do tych mojej mamy,
kiedy bya modsza ale moja kolorystyka, ciemne wosy i oczy tak, byy takie same jak
u Abe. Zawsze wiedziaam, e mj ojciec by Turkiem. To by ten tajemniczy akcent Abe,
ten nie rosyjski, ale i tak obco dla mnie brzmicy. Ibrahim musi by tureck wersj
Abrahama.
Jak? - zapytaam. Jak na mio bosk zwizaa si z kim takim?
Wygldaa na obraon.
Ibrahim jest wspaniaym czowiekiem. Nie znasz go tak, jak ja.
Najwyraniej. - Zawahaam si. - Mamo musisz wiedzie. Jak Abe zarabia na ycie?
Jest biznesmenem. Zna i wykonuje przysugi wielu ludziom i wanie dlatego ma takie wpywy jakie ma.
Ale jakiego rodzaju biznes? Syszaam, e to nielegalne. To nie jest o Boe. Prosz, powiedz mi, e nie handluje dziwkami sprzedajcymi krew, czy co.
Co? - Wygldaa na zszokowan. - Nie. Oczywicie, e nie.
Ale robi jakie nielegalne rzeczy.
Kto tak mwi? Prawd mwic, nigdy nie zosta zapany na czymkolwiek nielegal nym.
Przysigam, brzmisz prawie jakby prbowaa artowa. - W yciu nie spodziewaa bym si, e bdziesz broni kryminalisty, ale wiedziaam lepiej ni wikszo, jak to
mio popycha nas do szalonych zachowa.
Jeli bdzie chcia ci powiedzie, to ci powie. Koniec gadania, Rose. Poza tym, z
pewnoci ty rwnie chowasz cz swoich sekretw. Wy dwoje macie wiele
wsplnego.
41

Mail mans daughter - chodzi o dziecko, ktre nie jest podobne do nikogo w rodzinie; wtedy wychodzi na to, e jego ojcem
nie jest domniemany ojciec tylko mail man. Mnie si to kojarzy z polskim stwierdzeniem (przynajmniej w mojej okolicy),
e kto jest dzieckiem listonosza - przyp. Szazi
42
Oh God, I said. Im Zmeys daughter. Zmey Junior. Zmeyette, even. - jak dla mnie to jest bardziej wrcz Zmeywna,
ale zostaam przegosowana doszo w badassie do zamachu stanu, trzeciej wojny wiatowej i nawet obrocy krzya
(popularnie zwanego kyem z mjasta) nie byli w stanie mi, wice prezesowej, pomc przed armi rozwcieczonych i dnych
krwi badassek - przyp. Szazi
- 288 -

artujesz sobie? On jest arogancki, sarkastyczny, lubi zastrasza ludzi i och. - No


dobra. Moe miaa racj.
May p-umieszek zaigra na jej ustach.
Nigdy naprawd nie spodziewaam si, e spotkacie si w ten sposb. W ogle nigdy
nie spodziewaam si, e si spotkacie, kropka. Oboje mylelimy, e najlepiej, jeli
go nie bdzie w twoim yciu.
Nowa myl przysza mi do gowy.
To bya ty, prawda? Ty go zatrudnia, eby mnie znalaz.
Co? Skontaktowaam si z nim, kiedy zagina ale z pewnoci go nie zatrudnia am.
W takim razie kto to zrobi? - zastanawiaam si. - Powiedzia, e dla kogo praco wa.
Jej, przepeniony mioci do swoich wspomnie, umiech wykrzywi si.
Rose, Ibrahim Mazur nie pracuje dla nikogo. Nie jest typem osoby, ktr moesz za trudni.
Ale powiedzia czekaj. Dlaczego mnie ledzi? Twierdzisz, e kama?
No c - przyznaa - to nie byby pierwszy raz. Jeli ci ledzi, to nie dlatego, e
kto mu kaza, czy mu paci. Robi to, poniewa chcia. Chcia ci znale i upew ni si, e z tob wszystko w porzdku. Upewni si, e jego wszystkie kontakty wy patruj ciebie.
Odtworzyam w mylach streszczenie mojej historii z Abe. Mglista, drwica, ogromnie
irytujca. Ale wyjecha w nocy, eby mnie zabra, kiedy zostaam zaatakowana,
niewzruszony w swoim zadaniu dostarczenia mnie z powrotem bezpiecznie do szkoy i
najwyraniej podarowa mi pamitk rodow, poniewa myla, e zmarzn w drodze do
domu. Jak moja mama powiedziaa, jest wspaniaym czowiekiem.
Podejrzewam, e mona byo trafi na gorszych ojcw.
Tutaj jeste, Rose. Co tak dugo? - Moja mama i ja odwrciymy si, kiedy Lissa
wesza na korytarz. Jej twarz rozjania si, kiedy mnie zobaczya. - Chodcie, obie.
Jedzenie wystygnie. I nie uwierzysz, co dorwa Adrian.
Wymieniymy si z mam szybkimi spojrzeniami, adna z nas nie musiaa nic mwi.
Miaymy przed sob dug rozmow, ale bdzie musiaa poczeka.
Nie mam pojcia, jak Adrian to zorganizowa, ale kiedy weszam do salonu, rozoone tam
byo chiskie jedzenie. Akademia niemal nigdy tego nie serwowaa, a nawet jeli, to po
prostu nie smakowao waciwie. Ale to byo co dobrego. Miski i jeszcze wicej misek
sodko-kwanych kurczakw i omletw Fu Young. 43 W rogu kosza na mieci zauwayam
jakie pudeka z restauracji z jedzeniem na wynos, z wydrukowanym na boku adresem w
Missouli.

43

Egg foo Young - na szczcie udao mi si znale polski odpowiednik na jakiej stronie z przepisami na chiskie arcie;
chce kto? - przyp. Szazi
- 289 -

Jak do diaba to tutaj dostarczye? - domagaam si. Nie to eby co, ale to byo na dal ciepe.
Nie pytaj o takie sprawy, Rose - powiedzia Adrian adujc na swj talerz ry smao ny z wieprzowin. Wydawa si by z siebie bardzo zadowolony. - Po prostu wcinaj.
Kiedy ju Alberta ogarnie twoje papiery, bdziemy tak je codziennie.
Zatrzymaam si w poowie gryza.
Skd o tym wiesz?
Jedynie mrugn.
Jeli nie masz nic do roboty poza wczeniem si po kampusie przez cay czas, to
chcc nie chcc wychwytujesz pewne rzeczy.
Lissa spogldaa pomidzy nasz dwjk. Bya na zajciach przez cay dzie i nie miaymy
zbyt wiele czasu na rozmow.
O co chodzi?
Alberta chce, ebym znowu si zapisaa do szkoy i j ukoczya - wyjaniam.
Lissa niemal upucia swj talerz.
W takim razie, zrb to!
Moja mama wygldaa na rwnie zaskoczon.

Pozwoli ci?
Wanie tak mi powiedziaa - stwierdziam.
W takim razie, zrb to! - krzykna moja mama.
Wiesz - rozmyla Adrian - nawet polubiem pomys, e bdziemy przemierza dro g razem.
Wszystko jedno - odparowaam. - Prawdopodobnie nie daby mi prowadzi.
Przestacie. - Moja mama zdecydowanie wrcia do starej siebie, adnego zmartwie nia nad wyjazdem jej crki czy zadumy nad stracon mioci. - Musisz do tego po dej powanie. Twoja przyszo wisi na wosku. - Skina w stron Lissy. - Jej
przyszo wisi na wosku. Skoczenie twojej edukacji tutaj i kontynuowanie jej,
aby zosta stranikiem, jest naj
Tak - powiedziaam.
Tak? - zapytaa zakopotana.

Umiechnam si.
Tak, zgadzam si.
Zgadzasz si ze mn? - Nie sdz, eby moja mama moga sobie przypomnie, by
kiedykolwiek to si zdarzyo. Ja zreszt rwnie nie mogam.
Tak. Podejd do testw, ukocz szko i stan si tak szanowanym czonkiem spoeczestwa, jak tylko mog. Nie eby zapowiadao si duo zabawy - draniam si.
Utrzymywaam swj lekki ton, ale w rodku wiedziaam, e tego potrzebowaam.
Potrzebowaam wrci do ludzi, ktrzy mnie kochali. Potrzebowaam nowego celu, albo
- 290 -

inaczej nigdy nie dojd do siebie po Dymitrze. Nigdy nie przestan widzie jego twarzy lub
sysze jego gosu.
Obok mnie Lissa wypucia powietrze i zaklaskaa w rce. Jej rado przelaa si we mnie.
Adrian nie okazywa uczu tak otwarcie, ale widziaam, e te by zadowolony z tego, e
mia mnie w pobliu. Moja mama nadal wygldaa na nieco zszokowan. Myl, e bya
przyzwyczajona, e jestem nierozsdna - jaka zwykle byam.
Naprawd zostaniesz? - zapytaa.
Dobry Boe - rozemiaam si. - Ile razy mam to jeszcze powiedzie? Tak, wrc do
szkoy.
I zostaniesz? - naciskaa. - Przez pene dwa i p miesica?
Czy jedno nie wie si z drugim?
Jej twarz pozostaa nieugita - i bardzo przypominajca mam.
Chc si upewni, e nie zamierzasz wsta i ponownie uciec. Zostaniesz i skoczysz
szko, choby nie wiem co? Zostaniesz dopki nie zdasz? Obiecujesz?
Napotkaam jej wzrok, zaskoczona jego intensywnoci.
Tak, tak. Obiecuj.
Doskonale - powiedziaa. - W przyszoci bdziesz zadowolona, e to zrobia. - Jej
sowa byy typowo straniczo-formalne, ale w jej oczach dostrzegam mio i rado.
Skoczylimy obiad i pomoglimy uoy na stos pmiski dla ekipy sprztajcej budynku.
Kiedy zdrapywaam niezjedzone rzeczy do kuba na mierci, poczuam obok siebie Adriana.
To bardzo domowe jak na ciebie - powiedzia. - Ale naprawd, to nawet seksowne.
Daje mi fantazje wszelakiego rodzaju o tym, jak odkurzasz w fartuchu mj dom 44.
Och, Adrian, jak ja za tob tskniam powiedziaam, przewracajc oczami. - Nie
przypuszczam, eby mia zamiar pomc?
Nie. Pomogem ju zjadajc wszystko ze swojego talerza. W ten sposb nie ma adnego baaganu. - Przerwa. - I tak, nie ma za co.
Rozemiaam si.
Wiesz, to dobrze, e nie odzywae si za duo, kiedy obiecywaam mamie, e tu zo stan. Mogabym wtedy zadecydowa inaczej.
Nie jestem pewien, czy mogaby z ni wytrzyma. Twoja mama wydaje si by
kim, kto ma swoje sposoby na dostanie tego, czego chce. - Rzuci ukradkowe spoj rzenie w miejsce, gdzie po drugiej stronie pokoju staa Lissa rozmawiajca z moj
mam. Zniy gos. - To musi by cech dziedziczn. Waciwie, moe powinienem
j nakoni do pomocy w czym.
W zdobywaniu nielegalnych papierosw?
Umwieniu si z jej crk.
Niemal upuciam talerz, ktry trzymaam.
Pytae mnie ju z milion razy.
44

O Jezu xD To jaki fetysz? - przyp. Szazi


- 291 -

Nie do koca. Robiem niestosowne sugestie i czsto dyem do nagoci. Ale nigdy
nie zaprosiem ci na prawdziw randk. I, jeli mnie pami nie myli, powiedziaa,
e dasz mi prawdziw szans, kiedy daem ci si oskuba z mojego funduszu po wierniczego.
Nie oskubaam ci - dogadywaam.
Ale stojc tam, patrzc na niego, przypomniaam sobie, e powiedziaam, e jeli przeyj
swoje poszukiwania Dymitra, to sprbuj z Adrianem. Powiedziaabym wtedy wszystko,
eby dosta pienidze, ktrych potrzebowaam, ale teraz widziaam Adriana innymi oczami.
adn czci mojej wyobrani nie byam gotowa, eby go polubi, ani nie braam go
cakowicie pod uwag, jako solidny materia na chopaka. Nawet nie wiedziaam, czy w
ogle kiedykolwiek bd chciaa chopaka. Ale by dla mnie dobrym przyjacielem i
wszystkim innym przez cay ten chaos. By miy i opanowany, i tak, nie mogam temu
zaprzecza nawet z zanikajcym podbitym okiem, nadal by nieprzecitnie przystojny.
I chocia nie powinno to mie jakiekolwiek znaczenia, Lissa wycigna z niego, e spora
cz jego zauroczenia Avery, wynikaa z wpywu kompulsji 45. Lubi j i nie wyrzeka si
romantycznego przywizania, ale jej moce nakrciy bardziej t intensywno, ni
rzeczywicie czu. Albo przynajmniej tak twierdzi. Gdybym bya facetem i to wszystko
przytrafio si mnie, prawdopodobnie te bym powiedziaa, e byam pod wpywem magii.
Jednak przez sposb, w jaki teraz na mnie patrzy, ciko mi byo uwierzy, e ktokolwiek
zabra moje miejsce obok niego w cigu tego ostatniego miesica czy jako tak.
Z mi propozycj - powiedziaam w kocu. - Napisz j i daj mi, punkt za punktem,
szkic, dlaczego jeste dobrym, potencjalnym kandydatem.
Zacz si mia, ale potem popatrzy na moj twarz.
Powanie? To jak zadanie domowe. Z jakiego powodu nie jestem na uczelni.
Pstryknam palcami.
Rusz tyek, 46 Iwaszkow. Chc widzie, jak powicasz temu dobry dzie pracy.
Spodziewaam si artu, albo chocia olania tego pki co, ale zamiast tego, powiedzia:
W porzdku.
W porzdku? - Teraz to ja si czuam tak, jak wczeniej moja mama, kiedy natych miast si z ni zgodziam.
Tak. Zamierzam wanie teraz wrci do swojego pokoju i zacz robi szkic moje go zadania.
Gapiam si na niego niedowierzajco, kiedy siga po swj paszcz. Nigdy nie widziaam,
eby Adrian uwija si tak szybko, kiedy w gr wchodzia jakakolwiek praca. O nie. W co ja
si wpakowaam?
Nagle si zatrzyma i sign z dranicym umieszkiem do kieszeni swojego paszcza.
45

Gin mwi, e wszystkie odetchnymy z ulg. Nie da si ukry, Adrian nie mg mie tak beznadziejnego gustu. Jeszcze
nie jest stracony. - przyp. Szazi.
46
Kolejne starcie w badassie, tym razem jednak Wszechimperatorka zostaa uciszona. Ale niech ma! Jej zdaniem tu powinno
by Bierz dup w troki, ktre mnie nie pasuje. Ta rozmowa jest przecie kulturalna i taaaka sympatyczna :D - przyp. Szazi.
Jasne, Szaz, jak to wszystkie rozmowy Adriana i Rose :D - przyp. Uciszone wszecchimperatorka Ginger.
- 292 -

Waciwie to ju praktycznie ci napisaem esej. Niemal zapomniaem. - Pokaza kawaek zagitej kartki i zacz ni macha w powietrzu. - Musisz sobie zaatwi swj
wasny telefon. Nie zamierzam by ju wicej twoj sekretark.
Co to jest?
Jaki obcokrajowiec dzwoni wczeniej do mnie powiedzia, e mj numer by w
pamici jego telefonu. - Adrian znowu rzuci wzrokiem w stron Lissy i mojej
mamy. Nadal byy pogrone w rozmowie. - Powiedzia, e ma dla ciebie wiadomo i nie chcia mi nic wicej powiedzie. Kaza mi to zapisa i z powrotem mu
odczyta. Wiesz, jeste jedyn osob, dla ktrej zrobibym co takiego. Myl, e
wspomn co o tym, kiedy bd pisa swj randkowy wniosek 47.
Nie moesz mi po prostu tego przekaza?
Poda mi licik puszczajc oczko i naladujc ukon, a potem poegna si z Liss i moj
mam. Po czci si zastanawiaam, czy naprawd zamierza napisa randkowy wniosek.
Jednak wikszo mojej uwagi przyku licik. Nie miaam wtpliwoci, kto do niego
zadzwoni. Uyam telefonu Abe, eby poczy si z Adrianem w Nowosybirsku, a pniej
powiedziaam Abe o zaangaowaniu finansowym Adriana w moj podr. Widocznie mj
ojciec - ugh, to nadal wydawao si nierealne - zdecydowa, e Adrian jest godny zaufania,
jednak zastanawiaam si, dlaczego moja mama nie moga zosta wykorzystana jako
posaniec.
Odgiam licik i par sekund zajo mi rozszyfrowanie pisma Adriana. Jeli napisze mi
randkowy wniosek, to miaam nadziej, e go wydrukuje. Notatka gosia:
Wysaem wiadomo do brata Roberta. Powiedzia mi, e nie ma niczego, co mgbym mu
zaoferowa, by skonio go to do ujawnienia miejsca pobytu Roberta - a wierz mi, mam
sporo do zaoferowania. Ale powiedzia, e tak dugo, jak ma spdzi tam reszt ycia,
zabierze t informacj ze sob do grobu. Pomylaem, e chciaaby wiedzie.
Ciko to byo nazwa esejem, jak to twierdzi Adrian. Byo to te troch zagadkowe, ale
Abe nie chcia, eby jego zawarto bya atwo zrozumiaa dla Adriana. Dla mnie jego
znaczenie byo jasne. Bratem Roberta by Wiktor Daszkow. Abe w jaki sposb wysa
wiadomo Wiktorowi do jego jakkolwiek okropnego, dalekiego wizienia, w ktrym by
zamknity. Jakim dziwnym trafem nie byam zaskoczona, e Abe si to udao. Abe bez
wtpienia prbowa jednego ze swoich interesw z Wiktorem, eby dowiedzie si gdzie
by Robert, ale Wiktor odmwi. To rwnie nie byo zaskoczeniem. Wiktor nie by zbyt
pomocn osob, a teraz nie cakiem mogam go za to wini. Facet by zamknity na cae
ycie tam - w wizieniu. Co mgby ktokolwiek zaoferowa skazanemu czowiekowi, co
naprawd zmienioby cokolwiek w jego yciu?
Westchnam i odoyam licik, dziwnie wzruszona, e Abe zrobi to dla mnie, mimo e to
byo daremne. I ponownie przyszed mi do gowy ten sam spr.
Nawet jeli Wiktor podaby lokalizacj Roberta, czy miaoby to jakiekolwiek znaczenie? Im
dalej byam od wydarze w Rosji, tym bardziej niedorzeczne wydawao mi si w ogle
branie pod uwag przywrcenie strzygi do jej pierwotnej postaci. Tylko prawdziwa mier
moga j uwolni, tylko mier
Gos mojej mamy uratowa mnie przed ponownym przeywaniem w mojej gowie sceny na
mocie. Powiedziaa mi, e musi wyj, ale obiecaa, e porozmawiamy pniej. Jak tylko
sobie posza, to jeszcze zanim skierowaam si do swojego pokoju, upewniymy si z
47

Takie podanie o randk ;) - przyp. Szazi


- 293 -

Liss, e wszystko w salonie jest poukadane. Take miaymy ze sob jeszcze sporo do
pogadania. Wspiymy si po schodach na gr i zastanawiaam si, kiedy przerzuc mnie
z kwater goci z powrotem do dormitorium. Prawdopodobnie kiedy tylko Alberta skoczy z
biurokracj. Nadal wydawao si niemoliwe zaakceptowanie tego, e bd moga wrci
do swojego starego ycia i ruszy do przodu z tym wszystkim, co si stao przez ostatni
miesic czy jako tak.
Adrian da ci list miosny? - zapytaa mnie Lissa. Jej gos brzmia artobliwie, ale
przez nasz wi, wiedziaam, e nadal martwia si o mnie, czy nie rozpaczam po
Dymitrze.
Jeszcze nie - powiedziaam. - Wyjani pniej.
Na zewntrz swojego pokoju, spotkaam jedn z opiekunek budynku, ktra wanie miaa
zamiar zapuka do drzwi. Kiedy mnie zobaczya, podaa mi grub, usztywnian kopert.
Wanie ci to niosam. Przyszo dzisiejsz poczt.
Dziki - powiedziaam.
Wziam od niej kopert i spojrzaam na ni. Moje imi i adres w. Wladimira
wydrukowane byy schludnym pismem, co uznaam za dziwne, skoro mj przyjazd by
niespodziewany. Nie byo adresu zwrotnego, ale koperta miaa rosyjskie znaczki pocztowe i
dostarczona zostaa przez wiatow caonocn poczt.
Wiesz, od kogo to? - zapytaa Lissa, kiedy kobieta odesza.
Nie wiem. W Rosji poznaam wielu ludzi. - Mogo to by od Oleny, Marka, albo
Syndey. Jednak jako nie mogam wyjani postawienia moich zmysw w najwyszej gotowoci.
Rozerwaam kopert z jednej strony i signam do rodka. Moja do zamkna si na
czym zimnym i metalowym. Zanim to wycignam, ju wiedziaam, co to byo.
To by srebrny koek.
O Boe - powiedziaam.
Obrciam koek, przejedajc palcem po wygrawerowanych wzorach geometrycznych u
jego podstawy. Nie byo wtpliwoci. Jedyny w swoim rodzaju. To by koek, ktry
zabraam ze skarbca w domu Galiny. Ten, ktrym
Dlaczego kto miaby ci wysa koek? - zapytaa Lissa.
Nie odpowiedziaam, a zamiast tego wycignam z koperty kolejny przedmiot: ma
okolicznociow karteczk. Tam, napisane rcznym pismem, ktre znaam a za dobrze,
byo:
Zapomniaa kolejnej lekcji: Nigdy nie odwracaj si tyem, dopki nie upewnisz si, e twj
wrg jest martwy. Wyglda na to, e bdziemy musieli znowu powtrzy t lekcj nastpnym
razem, kiedy si zobaczymy - co wkrtce nastpi.
Z wyrazami mioci, D.
Osz - powiedziaam niemal upuszczajc kartk. - Niedobrze.
- 294 -

Przez chwil wiat zawirowa wok mnie i zamknam oczy, biorc gboki wdech.
Po raz setny przeleciaam mylani przez wydarzenia tej nocy, kiedy uciekam od Dymitra.
Za kadym razem, moje emocje i uwaga zawsze skupiay si na wyrazie jego twarzy, kiedy
go dgnam, widok jego ciaa spadajcego w ciemn wod. Teraz przywoaam na myl
szczegy szarpaniny. Przypomniaam sobie jak w ostatniej chwili jego unik przeszkodzi
mojemu strzaowi w jego serce. Przez moment tam nie sdziam, e wbiam koek
wystarczajco mocno - dopki nie zobaczyam jak jego twarz zacza gasn i
obserwowaam jak spada.
Ale ja naprawd nie wbiam koka wystarczajco mocno. Moje pierwsze przeczucie byo
waciwe, ale sprawy potoczyy si zbyt szybko. Spad a potem co? Koek by
wystarczajco luno wbity, eby sam wypad? Czy by w stanie go wycign? Czy sia
uderzenia w rzek to zniszczya?
Wszystkie te wiczenia na manekinach, wszystko na nic - mamrotaam, przywoujc
w mylach jak Dymitr bez koca wierci mi dziur w brzuchu, ebym zatopia koek
w klatce piersiowej tak, eby przeszed przez ebra i zanurzy si w sercu.
Rose! - krzykna Lissa. Miaam wraenie, e to nie by pierwszy raz, kiedy mnie
woaa. - Co si dzieje?
Najwaniejsze zakokowanie w moim yciu i schrzaniam je. Co teraz si stanie?
Wyglda na to, e bdziemy musieli znowu powtrzy t lekcj nastpnym razem, kiedy si
zobaczymy - co wkrtce nastpi.
Nie wiedziaam, co mam czu. Rozpacza, e nie uwolniam duszy Dymitra i nie
wypeniam obietnicy, ktr w tajemnicy mu zoyam? Odczu ulg, e nie zabiam
mczyzny, ktrego kochaam? I zawsze, zawsze pozostawao pytanie: Powiedziaby, e
mnie kocha, gdybymy mieli troch wicej czasu?
Nadal nie miaam odpowiedzi. Moje emocje szalay, a musiaam je utrzymywa na wodzy i
przeanalizowa to, co do tej pory wiedziaam.
Po pierwsze: dwa i p miesica. Obiecaam mojej mamie dwa i p miesica. adnego
podejmowania jakichkolwiek dziaa do tego czasu.
Tymczasem Dymitr dalej gdzie tam by, dalej jako strzyga. Tak dugo, jak chodzi wolno
po wiecie, nie bd miaa spokoju. adnego zamknicia. Patrzc ponownie na kartk,
zrozumiaam, e nie miaabym spokoju nawet, gdybym go prbowaa zignorowa.
Zrozumiaam przesanie kartki.
Tym razem Dymitr nadchodzi po mnie. I co mi mwio, e zaprzepaciam swoj szans
na przemian w strzyg. Nadchodzi, by mnie zabi. Co powiedzia, kiedy uciekam z
dworku? e nie ma szans, ebymy mogli oboje y na tym wiecie?
A jednak, moe moglibymy
Kiedy nie odpowiedziaam od razu, zaniepokojenie Lissy wzroso.
Wyraz twojej twarzy sprawia, e zaczynam wariowa. O czym mylisz?

- 295 -

Wierzysz w bajki? - zapytaam, spogldajc w gr w jej oczy. Nawet, kiedy powie dziaam te sowa, mogam sobie wyobrazi dezaprobat Marka.
Jaki jaki rodzaj bajek?
Taki, na ktre nie przypuszczaaby, e bdziesz marnowa swoje ycie.
Nie rozumiem - powiedziaa. - Kompletnie si zgubiam. Powiedz mi, o co chodzi.
Co mog zrobi?
Dwa i p miesica. Musz tu zosta na dwa i p miesica - wydawao si to ca
wiecznoci. Ale obiecaam swojej mamie, e zostan i nie chciaam znowu postpowa
pochopnie - zwaszcza, e stawki teraz byy tak wysokie. Obietnice. Tonam w
obietnicach. Nawet Lissie co obiecaam.
Naprawd miaa wczeniej to na myli? Chcesz i ze mn na moje kolejne szalone
poszukiwania? Bez wzgldu na wszystko?
Tak.
W tym sownie nie byo adnej niepewnoci czy wahania, jej opanowane zielone oczy
nawet nie drgny. Oczywicie zastanawiaam si, czy bdzie si tak samo czua pniej,
kiedy ju dowie si, co miaymy zrobi.
Co mgby ktokolwiek zaoferowa skazanemu czowiekowi, co naprawd zmienioby
cokolwiek w jego yciu?
Zastanawiaam si nad tym wczeniej, prbujc wymyli, co mogoby zmusi Wiktora
Daszkowa do mwienia. Wiktor powiedzia Abe, e nie byo niczego, co ktokolwiek
mgby mu zaoferowa eby przekaza informacj na temat rzekomej zdolnoci jego brata
do przywracania strzyg. Wiktor odsiadywa doywotni wyrok w wizieniu; adna apwka
ju nie miaa dla niego znaczenia. Ale zdaam sobie spraw, e jedna rzecz moga. Wolno.
I bya tylko jedna droga, eby to osign.
Zamierzaymy wycign Wiktora Daszkowa z wizienia.
Ale zdecydowaam, e pki co, lepiej o tym nie wspomina Lissie.
Wszystko, co wiedziaam na chwil obecn to to, e miaam niewielk szans na uratowanie
Dymitra. Mark powiedzia, e to bajka, ale musiaam chwyta okazj. Pytanie tylko
brzmiao: jak duo miaam czasu, dopki Dymitr nie przybdzie, eby mnie zabi? Jak duo
czasu miaam, eby wymyli czy niemoliwe jest waciwie moliwe? To by prawdziwy
problem. Poniewa, jeli Dymitr zjawi si zanim bd miaa szans znale smoka w tej
historii - czyli Wiktora - sprawy mog si potoczy bardzo paskudnie. Moe ta caa sprawa
z Robertem, bya jednym wielkim kamstwem, ale nawet, jeli nie bya no c, zegar
tyka. Jeli Dymitr przyjdzie po mnie zanim dostan si do Wiktora i Roberta, bd musiaa
znowu z nim walczy. Nie ma co do tego wtpliwoci. Nie mogabym czeka na ten
magiczny lek. Musiaabym tym razem ju naprawd zabi Dymitra i straci jakkolwiek
szans, na przywrcenie mojego ksicia. Cholera.
Dobrze, e niele sobie radz pracujc pod presj.
KONIEC.
Tumaczenie: Szazi
- 296 -