You are on page 1of 329

R. A.

Salvatore

Grzbiet wiata
(The Spine of the World) Tumaczenie: Piotr Kucharski

PROLOG Niszy z mczyzn, znany w Luskan pod wieloma imionami, lecz najczciej jako Morik otr, podnis wysoko butelk i potrzsn ni, bya bowiem brudna, a chcia dostrzec ciemn lini zawartoci na tle pomaraczowego wiata zachodzcego soca. Do dna powiedzia, przysuwajc naczynie z powrotem, by wzi w ostatni yk. Wielki mczyzna, siedzcy obok niego na kracu nabrzea, pochwyci butelk, poruszajc si ze zwinnoci niespotykan u kogo tak ogromnych rozmiarw. Morik instynktownie skoczy, by zapa flaszk z powrotem, lecz wysoki mczyzna podnis uminione rami, by osoni si przed wycigajcymi si domi, i wysczy zawarto butelki jednym potnym haustem. Hej, Wulfgarze, ostatnio to ty zawsze koczysz narzeka Morik, bez przekonania wymierzajc Wulfgarowi kuksaca w bark. Zasuyem sobie spiera si Wulfgar. Morik przyglda mu si sceptycznie przez krtk chwil, po czym przypomnia sobie ich ostatni rywalizacj, podczas ktrej Wulfgar istotnie zyska prawo do ostatniego yka z nastpnej butelki. Szczliwy rzut mrukn Morik. Wiedzia jednak, e byo inaczej i ju dawno przesta si dziwi wojowniczemu mstwu Wulfgara. Ktry znw wykonam oznajmi Wulfgar, wstajc i unoszc Aegisfanga, swj cudowny mot bojowy. Zatoczy si uderzajc motem o otwart do, a na ogorzaej twarzy Morika wykwit chytry umiech. On rwnie wsta z trudnoci, podnoszc pust butelk i koyszc ni z atwoci za szyjk. Teraz? spyta otrzyk. Rzu j do wysoko, albo przegrasz wyjani jasnowosy barbarzyca, podnoszc rk i wskazujc kocem mota na otwarte morze. Licz do piciu, zanim uderzy w wod Morik przyjrza si lodowato swemu barbarzyskiemu przyjacielowi, recytujc zasady hazardowej gierki, ktr stworzyli wiele dni temu. Morik wygra kilka pierwszych rywalizacji, lecz czwartego dnia Wulfgar nauczy si odpowiednio prowadzi opadajc butelk i jego mot rozrzuca po zatoce drobne

drzazgi szka. Ostatnio Morik mia szans wygra tylko wtedy, gdy Wulfgar wypi zbyt wiele z butelki. Nie uderzy mrukn Wulfgar, kiedy Morik odchyli si do rzutu. Niski mczyzna zatrzyma si i znw przyjrza wyszemu z pewn doz pogardy. Rka poruszya si w ty i w przd. Nagle Morik poruszy si gwatownie, jakby zamierza rzuci. Co? Zdumiony Wulfgar uwiadomi sobie, e Morik nie posa butelki w powietrze. W chwili gdy skierowa wzrok na Morika, niski mczyzna zatoczy peen obrt i cisn butelk wysoko i daleko. Prosto w kierunku opadajcego soca. Wulfgar nie ledzi jej lotu od pocztku, tak wic mg jedynie zmruy oczy w obliczu blasku, lecz w kocu j dostrzeg. Wydawszy z siebie ryk, cisn swym potnym motem bojowym, a magiczna i cudownie wykonana bro zacza wirowa nisko nad zatok. Morik pisn w zachwycie, sdzc e przechytrzy wielkiego mczyzn, bowiem w chwili, gdy Wulfgar rzuci, butelka bya ju nisko na niebie i pene dwadziecia krokw od nadbrzea. Nikt nie potrafiby cisn motem bojowym tak daleko i tak szybko, by w ni trafi, jak sdzi Morik, zwaszcza nie kto, kto wanie wypi ponad poow zawartoci celu! Butelka niemal stykaa si z fal, gdy Aegis-fang docign j, rozbijajc na tysic drobnych czstek. Dotkna wody! wrzasn Morik. Wygraem powiedzia stanowczo Wulfgar, tonem nieznoszcym sprzeciwu. Morik mg jedynie zamrucze w odpowiedzi, wiedzia bowiem, e wielki mczyzna ma racj. Mot trafi butelk na czas. To chyba szkoda, dobry mot na ledwie butelk dobieg zza nich gos. Odwrcili si, by ujrze dwch mczyzn, z wycignitymi mieczami, stojcych zaledwie kilka krokw dalej. A teraz, mistrzu Moriku otrze stwierdzi jeden z nich, wysoki i szczupy osobnik z chustk zawizan na gowie, opask na oku i zardzewia, wygit kling wymachujc w powietrzu przed nim wiem, e niele zupie przed tygodniem sprzedawc klejnotw i sdz, e byoby mdrze podzieli si tym upem ze mn i mym druhem. Morik zerkn na Wulfgara, a jego paskudny umieszek i bysk

w ciemnych oczach powiedziay barbarzycy, e nie zamierza si niczym dzieli, poza moe ostrzem swego wietnego sztyletu. A gdybycie wci mieli mot, moglibymy si spiera w tej kwestii zamia si drugi zbir, rwnie wysoki jak jego przyjaciel, lecz duo szerszy i dalece brudniejszy. Wysun swj miecz w kierunku Wulfgara. Barbarzyca zatoczy si do tyu, niemal spadajc z przystani a przynajmniej udajc. Sdz, e moglicie znale kupca przede mn Morik odpar spokojnie. Zakadajc, e by w ogle jaki kupiec, poniewa zapewniam was, e nie mam pojcia, o czym mwicie. Szczupy zbir warkn i wysun swj miecz przed siebie. Teraz, Moriku! zacz wrzeszcze, lecz zanim te sowa opuciy w ogle jego usta, Morik wyskoczy do przodu, wpadajc w zasig zakrzywionej klingi, obracajc si, ustawiajc tyem do przedramienia mczyzny i wykonujc pchnicie. Zanurkowa pod rk zaskoczonego przeciwnika, unoszc j wysoko sw praw doni, podczas gdy lewa w ostatnim wietle dnia bysna srebrn iskr, kiedy sztylet Morika wbija si w pach zaskoczonego zbira. W midzyczasie drugi osiek, sdzc e ma przed sob atwy, nieuzbrojony cel, rzuci si w jego stron. Jego nabiege krwi oczy powikszyy si, gdy Wulfgar wycign zza biodra praw do, ukazujc, e potny mot bojowy powrci przy pomocy magii do jego pici. Zbir zatrzyma si gwatownie i zerkn w panice na swego towarzysza. Do tej jednak pory wieo rozbrojony przez Morika mczyzna odwrci si i rzuci do ucieczki, Morik za bieg tu za nim, szydzc z niego i miejc si histerycznie, gdy raz za razem ku osika w poladki. Hej! krzykn ten, ktry pozosta, starajc si odwrci. Potrafi trafi w spadajc butelk przypomnia mu Wulfgar. Mczyzna zatrzyma si nagle i obrci powoli ku wielkiemu barbarzycy. Nie chcemy kopotw wyjani zbir, powoli kadc swj miecz na deskach przystani. adnych kopotw, dobry panie rzek, skaniajc si kilkakrotnie. Wulfgar opuci Aegis-fanga na deski, a osiek przesta si kania, wpatrujc si bacznie w bro. Podnie swj miecz, jeli chcesz zaproponowa barbarzyca.

Zbir popatrzy na niego z niedowierzaniem. Nastpnie, widzc barbarzyc bez broni poza oczywicie tymi niesamowitymi piciami mczyzna podnis miecz. Wulfgar dopad go przed pierwszym zamachem. Potny wojownik wyrzuci przed siebie do, by chwyci mczyzn za nadgarstek rki z mieczem. Nagym i gwatownym szarpniciem Wulfgar wyprostowa ow rk do gry, po czym uderzy osika w pier oszaamiajcym prawym prostym, pozbawiajc go tchu i si. Miecz upad na przysta. Wulfgar znw szarpn za rk, unoszc mczyzn w powietrze i wyrywajc mu rami ze stawu. Barbarzyca puci, pozwalajc zbirowi upa ciko na nogi, po czym ugodzi go paskudnym lewym sierpowym w szczk. Jedyn rzecz, ktra powstrzymaa osika przed spadniciem z przystani bya prawa do Wulfgara, apica go za przd koszuli. Z oszaamiajc si Wulfgar podnis mczyzn z desek, trzymajc go trzydzieci centymetrw nad molem. Zbir prbowa chwyci Wulfgara i przerwa chwyt, lecz zosta potrznity tak gwatownie, e niemal odgryz sobie jzyk, a kada jego koczyna wydawaa si by zrobiona z gumy. Ten tutaj nie ma za duej sakiewki zawoa Morik. Wulfgar spojrza za sw ofiar i ujrza, e jego towarzysz przecign uciekajcego zbira, zaganiajc go z powrotem na koniec mola. Osiek paskudnie kula i baga o lito, co sprawio jedynie, e Morik znw dgn go w poladki, wywoujc kolejne skamlenia. Prosz, przyjacielu wyjka mczyzna trzymany przez Wulfgara w grze. Zamknij si! rykn barbarzyca, gwatownie opuszczajc rk w d, pochylajc gow i wykonujc szarpnicie potnymi miniami karku, tak e jego czoo zderzyo si silnie z twarz zbira. W barbarzycy zagotowa si pierwotny sza, gniew wykraczajcy poza ten incydent, poza prb rabunku. Nie sta ju na przystani w Luskan. Znajdowa si z powrotem w Otchani, w siedzibie Errtu, jako drczony wizie niegodziwego demona. Teraz w mczyzna by jednym z jego sug, szczypcorkim glabrezu, albo gorzej, kuszcym sukkubem. Wulfgar znalaz si tam z powrotem, widzc szary dym, wyczuwajc paskudny smrd, czujc ukszenia biczw i pomieni, szczypce na swym karku, chodny pocaunek demonicy.

Tak wyranie to do niego przyszo! Tak jaskrawo! Koszmar powrci, trzymajc go w garci najczystszego szau, zduszajc jego lito czy wspczucie, wrzucajc go w jamy udrki, emocjonalnych i fizycznych tortur. Czu swdzenie i parzenie tych maych stong, ktrych uywa Errtu, zagrzebujcych si pod jego skr i pezajcych w jego wntrzu, rozpalajcych tam tysice ogni swymi jadowitymi szczypcami. Byy na nim i w nim, wszdzie, a ich mae nki draniy i pobudzay jego nerwy tak, e w dwjnasb odczuwa ogromny bl wywoywany przez ich palcy jad. Istotnie, znw by drczony, lecz nagle i nieoczekiwanie Wulfgar odkry, e nie jest ju bezradny. Zbir wznis si w powietrze. Wulfgar bez wysiku unis go nad gow, cho mczyzna way dobrze ponad sto kilo. Wydajc z siebie pierwotny ryk, wrzask wydostajcy si ze cinitego garda, barbarzyca zakrci nim w kierunku morza. Nie umiem pywa! wrzasn mczyzna. Wymachujc aonie rkoma i nogami uderzy z pluskiem w wod cae pi metrw od mola i szamota si, krzyczc o pomoc. Wulfgar odwrci si. Nawet jeli w ogle go sysza, nie okaza tego po sobie. Morik przyjrza si barbarzycy z pewnym zaskoczeniem. On nie umie pywa stwierdzi, gdy Wulfgar si zbliy. Ma wic okazj si nauczy mrukn chodno barbarzyca, ktrego myli wci wiroway w zadymionych korytarzach rozlegego lochu Errtu. Mwic otrzepywa si po rkach i nogach, zrzucajc wyobraone stonogi. Morik wzruszy ramionami. Spojrza na mczyzn, ktry szamota si i paka na deskach u jego stp. Umiesz pywa? Zbir zerkn bojaliwie na niskiego otrzyka i lekko, z nadziej skin gow. To id do swojego przyjaciela poleci Morik. Mczyzna zacz si powoli odczogiwa. Obawiam si, e jego przyjaciel bdzie martwy, zanim do niego dotrze Morik stwierdzi do Wulfgara. Barbarzyca wydawa si go nie sysze. Och, pom temu ajdakowi westchn Morik, chwytajc Wulfgara

za rk i zmuszajc jego bdzcy wzrok, by si skupi. Dla mnie. Nie chciabym rozpocz nocy ze mierci na rkach. Wulfgar westchnwszy, wycign swe potne donie. Zbir na kolanach stwierdzi nagle, e jest podnoszony z desek, jedna rka trzyma go za ty bryczesw, a druga zaciska si wok jego konierza. Wulfgar wykona trzy kroki rozbiegu i cisn mczyzn, daleko i wysoko. Leccy zbir docign swego miotajcego si kompana, z dononym chlupotem ldujc na pask w jego pobliu. Wulfgar nie widzia jego ldowania. Straciwszy wszelkie zainteresowanie t scen, odwrci si i przywoawszy mentalnie Aegisfanga do rki przemkn obok Morika, ktry pochyli z szacunkiem gow przed swym niebezpiecznym i potnym przyjacielem. Morik dogoni Wulfgara, gdy barbarzyca opuszcza przysta. Oni wci szamocz si w wodzie stwierdzi otrzyk. Grubas gupio trzyma si swego kumpla, wcigajc ich obu pod wod. Obaj mog uton. Wulfgar nie wydawa si tym przejmowa i Morik wiedzia, e byo to szczerym odbiciem jego serca. otrzyk jeszcze raz zerkn przez rami na przysta, po czym jedynie wzruszy ramionami. W kocu te zbiry same si o to prosiy. Z Wulfgarem, synem Beornegara, nie mona byo igra. Tak wic Morik rwnie usun ich ze swych myli prawd mwic, to nawet przez chwil naprawd si nie przejmowa i zamiast tego skupi si na swym towarzyszu. Swym zdumiewajcym towarzyszu, ktry nauczy si walczy pod kierunkiem elfa drowa! Morik skrzywi si, cho Wulfgar mia oczywicie zbyt rozproszon uwag, by to dostrzec. otrzyk pomyla o innym drowie, o gociu, ktry nie tak dawno temu przyby nieoczekiwanie do niego, proszc by obserwowa bacznie Wulfgara i pacc mu z gry za jego usugi (oraz niezbyt subtelnie wyjaniajc, e gdyby Morikowi nie powiodo si w zamwionym" zadaniu, pan mrocznego elfa nie bdzie zadowolony). Od tego czasu mroczne elfy nie skontaktoway si z Morikiem ani razu, ku jego uldze, lecz wci dotrzymywa swej strony umowy, by mie oko na Wulfgara. Nie, nie byo tak, musia przyzna otrzyk, przynajmniej przed sob. Zacz znajomo z Wulfgarem dla czysto osobistych zyskw, czciowo

z obawy przed drowami, czciowo z obawy przed Wulfgarem i chci dowiedzenia si wicej o tym mczynie, ktry tak wyranie sta si jego rywalem na ulicach. Tak byo na pocztku. Nie obawia si ju Wulfgara, cho czasami obawia si o gboko drczonego, nkanego mczyzn. Morik ledwo powica jak myl drowom, ktre nie pojawiay si od caych tygodni. Co dziwne, Morik zacz lubi Wulfgara, zacz cieszy si jego towarzystwem, pomimo licznych chwil, gdy nad zachowaniem barbarzycy dominowaa opryskliwo. Niemal powiedzia Wulfgarowi o wczesnej wizycie droww, z jakiego pierwotnego pragnienia, by ostrzec mczyzn, ktry sta mu si przyjacielem. Niemal... lecz praktyczna strona Morika, ostrony pragmatyzm, ktry pozwoli mu pozosta przy yciu w tak nieprzyjaznym rodowisku jak ulice Luskan, przypomniaa mu, e nie byoby to dobre. Gdyby mroczne elfy przyszy po Wulfgara, niewane czy by si ich spodziewa czy nie, barbarzyca byby pokonany. W kocu byy to drowy, dzierce potn magi i najdoskonalsze z kling, elfy ktre potrafiy wej bez zaproszenia do sypialni Morika i wyrwa go ze snu. Nawet Wulfgar musia spa. Gdyby te mroczne elfy, po tym gdy skoczyyby ju z biednym Wulfgarem, dowiedziay si kiedykolwiek, e Morik je zdradzi... Morika poczu, jak po grzbiecie przebieg mu dreszcz, stanowczo wic odrzuci od siebie te niepokojce myli, kierujc sw uwag z powrotem na wielkiego przyjaciela. Co dziwne, Morik widzia w nim przyjazn dusz, mczyzn ktry mgby by (i istotnie niegdy by) szlachetnym i potnym wojownikiem, przywdc swego ludu, lecz ktry, z tego czy innego powodu, utraci ask. W taki oto sposb Morik postrzega sw wasn sytuacj, cho tak naprawd na drodze do swej obecnej pozycji znajdowa si ju od wczesnego dziecistwa. Mimo to, gdyby jego matka nie umara w poogu, gdyby jego ojciec nie porzuci go na ulicy... Spogldajc teraz na Wulfgara, Morik nie potrafi opdzi si od mylenia o czowieku, jakim sam mgby si sta, jakim by niegdy Wulfgar. Okolicznoci przekly ich obydwu, jak sdzi Morik, tak wic nie mia adnych zudze, co do ich aktualnej sytuacji. Prawda o jego wizi z Wulfgarem prawdziwy powd, dla ktrego pozostawa tak blisko niego pomimo wszelkich swych przeczu (w kocu barbarzyca by

obserwowany przez mroczne elfy!) bya taka, e postrzega wielkiego mczyzn tak, jak mgby postrzega modszego brata. To, oraz fakt e przyja Wulfgara daa mu wikszy respekt wrd motochu. Dla Morika zawsze musia istnie jaki praktyczny powd. Dzie zblia si ku kocowi, noc ku pocztkowi. Nadchodzi czas Morika i Wulfgara, czas ulicznego ycia w Luskan.

Cz l TERANIEJSZO W mojej ojczynie Menzoberranzan, gdzie demony si zabawiaj, a drowy pawi w straszliwych zgonach rywali, utrzymuje si stan koniecznej czujnoci i ostronoci. Nie majcy si na bacznoci drow jest w Menzoberranzan zabijany, tak wic rzadko si zdarza, by mroczne elfy raczyy si egzotycznymi zioami czy napitkami, ktre przytpiaj zmysy. Rzadko, lecz s wyjtki. Podczas kocowej ceremonii w MeleeMagthere, szkole wojownikw do ktrej uczszczaem, absolwenci angauj si w orgi zamiewajcych umys zi i zmysowych przyjemnoci wraz z kobietami z Arach-Tinilith, w chwili najczystszego hedonizmu, zabawie najczystszych przyjemnoci, nie zwaajc na przysze implikacje. Odrzuciem t orgi, cho wtedy nie wiedziaem dlaczego. Naruszya moje poczucie moralnoci, jak sdziem (i wci sdz) oraz zmienia tak wiele rzeczy, ktre uwaaem za cenne. Teraz, spogldajc w przeszo, uwiadomiem sobie inn prawd, prawd, ktra wymusia odrzucenie tej orgii. Poza implikacjami moralnymi, a byo ich wiele, sama myl o zamiewajcych umyl zioach przerazia mnie i odrzucia. Wiedziaem o tym oczywicie przez cay czas zaraz gdy poczuem upojenie na owej ceremonii, instynktownie si przeciw niemu zbuntowaem lecz dopiero niedawno doszedem do zrozumienia prawdy wzgldem owego odrzucenia, prawdziwego powodu, dla ktrego na takie wpywy nie ma miejsca w moim yciu. Zioa te oczywicie atakuj ciao w rny sposb, od spowalniania refleksu do cakowitego niszczenia koordynacji, lecz waniejsze jest, i na dwa sposoby atakuj dusz. Po pierwsze, okrywaj mg przeszo, wymazujc wspomnienia przyjemne oraz nieprzyjemne, a po drugie, eliminuj wszelkie myli o przyszoci. rodki odurzajce zamykaj swego uytkownika w teraniejszoci, tu i teraz, nie zwaajc na przyszo, nie zastanawiajc si nad przeszoci. Na tym polega

puapka, ograniczenie perspektywy pozwalajce na prb beztroskiego nasycenia si rozwizymi fizycznymi przyjemnociami. Odurzona osoba odway si nawet na ryzykowne czyny, poniewa jej wewntrzna ostrono moe by a tak wypaczona, nawet do punktu utraty instynktu przetrwania. Jak wielu modych wojownikw rzuca si gupio na silniejszych przeciwnikw, tylko po to, by zosta zabitymi? Jak wiele modych kobiet lduje z dziemi, pocztymi z mczyznami, o ktrych nigdy nie mylayby jako o przyszych maonkach? Na tym polega puapka, ograniczenie perspektywy, ktrego nie mog tolerowa. Id przez ycie z nadziej, wieczn nadziej, e przyszo bdzie lepsza ni teraniejszo, lecz tylko wtedy, gdy bd dziaa, by j tak uczyni. Tak wic wraz z owym znojem przychodzi satysfakcja z ycia, poczucie spenienia, ktrego wszyscy tak naprawd potrzebujemy dla prawdziwej radoci. Jake mgbym pozosta szczery wobec tej nadziei, gdybym pozwoli sobie na chwil saboci, ktra mogaby rwnie dobrze zniszczy wszystko, co osignem i co mam nadziej osign? Jake bybym w stanie zareagowa na tak wiele nieoczekiwanych sytuacji gdybym, w chwili ich wystpowania, by pod wpywem substancji oddziaujcej na umys, takiej ktra ograniczaaby mj osd lub zmieniaa perspektyw? Nie mona take lekceway niebezpieczestw, do ktrych mog doprowadzi takie substancje. Gdybym pozwoli sobie da si ponie nastrojowi ceremonii ukoczenia Melee-Magthere, gdybym pozwoli sobie na zmysowe przyjemnoci oferowane przez kapanki, jake ubosze mogoby by kade szczere miosne spotkanie? Wielce, wedug mnie. Zmysowe przyjemnoci s, albo powinny by, kulminacj fizycznych pragnie poczonych z intelektualn i emocjonaln decyzj, oddaniem si, zarwno dala jak i duszy, w wizi zaufania oraz szacunku. W sytuacji takiej, jak owa ceremonia zakoczenia, adna taka wi nie miaaby miejsca, byoby to jedynie oddanie ciaa, a co wicej, wzicie tego, co oferuje kto inny. Nie byoby poczenia na wyszym stopniu, nie byoby duchowego dowiadczenia, a w zwizku z tym i prawdziwej radoci. Nie potrafi y w takim beznadziejnym pawieniu si, bowiem tym to wanie jest: aosnym pawieniem si na niskich, podstawowych poziomach egzystencji, wywoanym, jak sdz, brakiem nadziei na

wyszy poziom. Odrzucam wic wszystkie poza najbardziej umiarkowanymi zastosowaniami takich rodkw odurzajcych i cho otwarcie nie osdzam tych, ktrzy si nimi racz, auj ich pustych dusz. Co doprowadza osoby do takich gbin? Bl, jak sdz, oraz wspomnienia zbyt ndzne, by mona byo otwarcie stawi im czoa i je pokona. Owszem, rodki odurzajce mog przy tpi bl przeszoci kloszem przyszoci. Nie jest to jednak korzystna wymiana. Majc to w mylach, obawiam si o Wulfgara, swego utraconego przyjaciela. Gdzie znajdzie ucieczk od udrk swej niewoli? Drizzt Do'Urden

ROZDZIA 1 DO PORTU Jak ja nienawidz tego miejsca zauway Robillard, czarodziej w powczystej szacie. Mwi do kapitana Deudermonta z Duszka Morskiego, gdy trjmasztowy szkuner okry dugi pirs i ukazaa si przed nim przysta pnocnego portu Luskan. Deudermont, wysoki i majestatyczny mczyzna, o manierach lorda i spokojnej, zamylonej postawie, jedynie skin gow syszc owiadczenie czarodzieja. Ju to wszystko sysza, i to wielokrotnie. Spojrza na dalekie kontury miasta i dostrzeg wyrniajcy si budynek Gocinnej Wiey Wtajemniczonych, osawionej gildii czarodziejw z Luskan. Wanie to, jak wiedzia Deudermont, byo rdem pogardliwego nastawienia Robillarda do tego portu, cho czarodziej by do oszczdny w swych wyjanieniach, wykona zaledwie kilka niedbaych uwag o idiotach" zarzdzajcych Gocinn Wie i ich braku umiejtnoci w odrnianiu prawdziwego czarodziejskiego mistrza od przebiegego oszusta. Deudermont podejrzewa, i Robillardowi odmwiono niegdy przyjcia do gildii. Dlaczego Luskan? Narzeka okrtowy czarodziej. Czy Waterdeep nie pasowaoby lepiej do naszych potrzeb? adna przysta wzdu caego Wybrzea Mieczy nie moe si rwna ze stoczniami remontowymi Waterdeep. Luskan byo bliej przypomnia mu Deudermont. Zaledwie kilka dni rnicy odpar Robillard. Gdybymy w cigu tych kilku dni trafili na sztorm, uszkodzony kadub mgby si rozpa, a ciaa nas wszystkich stayby si pokarmem dla krabw i ryb powiedzia kapitan. Byoby to zbyt gupim hazardem w porwnaniu z czyj dum. Robillard zacz odpowiada, lecz poj znaczenie ostatniej uwagi kapitana, zanim zdy jeszcze bardziej si zawstydzi. Zmarszczy brwi. Piraci by nas dopadli, gdybym nie wymierzy idealnie wybuchu czarodziej wymrucza po paru chwilach potrzebnych mu, by si uspokoi. Deudermont przyzna mu racj. Istotnie, robota Robillarda w ostatnim polowaniu na piratw bya zdecydowanie spektakularna.

Kilka lat wczeniej Duszek Morski nowy, wikszy, szybszy i silniejszy zosta przez lordw Waterdeep ustanowiony jako owca piratw. adnemu aglowcowi nie udawao si tak dobrze to zadanie, tak dobrze, e gdy czujka wypatrzy par statkw pirackich pyncych po pnocnych wodach od Wybrzea Mieczy, tak blisko Luskan, gdzie Duszek Morski si czsto bka, Deudermont ledwo mg w to uwierzy. Sama reputacja szkunera sprawiaa, e od wielu miesicy wody te byy czyste. Ci piraci przypynli tu dla zemsty, nie dla atwej kupieckiej zdobyczy, i byli dobrze przygotowani do walki, bowiem kady z nich by uzbrojony w ma katapult, spory oddzia tucznikw oraz par czarodziejw. Nawet mimo tego zostali wymanewrowani przez zdolnego Deudermonta oraz jego dowiadczon zaog, a take wyprowadzeni w pole dziki magii potnego Robillarda, ktry ju od ponad dekady uywa swych niemaych mocy w walce morskiej. Jedna z iluzji Robillarda daa wraenie, e Duszek Morski by wrakiem, z gwnym masztem lecym na pokadzie i tuzinami trupw u burt. Jak wygodniae wilki, piraci wykonywali koa, bliej i bliej, dopki nie podpynli, jeden od lewej burty, drugi od sterburty, aby dobi ranny okrt. Tak naprawd Duszek Morski wcale nie by mocno uszkodzony, a Robillard skontrowa ofensywn magi wrogich czarodziejw. Mae katapulty piratw niewiele mogy zdziaa przeciw opancerzonym burtom dumnego szkunera. ucznicy Deudermonta, o wspaniaych umiejtnociach, ostrzelali silnie zbliajce si aglowce, a szkuner precyzyjnie i skutecznie przeszed z agli bitewnych na pene i jego dzib praktycznie wznis si ponad wod, gdy wymyka si spomidzy zaskoczonych piratw. Robillard opuci na pirackie okrty caun ciszy, nie pozwalajc ich czarodziejom rzuca adnych defensywnych czarw, po czym cisn trzy kule ogniste Bum! Bum! Bum! jedna za drug, po jednej na kady ze statkw i trzeci pomidzy. Pniej nastpia konwencjonalna salwa ze strony balisty i katapulty. Dziaowi Duszka Morskiego posyali kawaki acuchw, aby jeszcze bardziej zniszczy agle, oraz kule smoy, by podsyci pomienie. Pozbawione masztw, bezadnie dryfujce, cakowicie ogarnite ogniem statki pirackie szybko zatony. Pooga bya tak wielka, e Deudermont i jego zaoga zdoali wycign jedynie kilku rozbitkw

z chodnych wd oceanu. Duszek Morski nie wymkn si jednak bez szwanku. Znajdowa si teraz pod zaledwie jednym penym aglem. Jeszcze bardziej niebezpieczna bya spora szczelina tu nad lini wody. Deudermont musia utrzymywa niemal jedn trzeci zaogi przy wybieraniu wody, dlatego wic skierowa si ku najbliszemu portowi do Luskan. Deudermont uwaa to za naprawd dobry wybr. Wola Luskan od znacznie wikszego portu Waterdeep, poniewa cho finansowany by z poudniowego miasta i mg liczy na obiad w domu kadego lorda miasta, Luskan byo gocinniejsze dla zwyczajnych czonkw zaogi, mczyzn bez pozycji, manier i pretensji, by jada u stou szlachty. Luskan, podobnie jak Waterdeep, mia okrelone klasy, lecz dolne szczeble drabiny spoecznej Luskan wci znajdoway si ponad dolnymi Waterdeep. Powitalne okrzyki dobiegy ich z kadego nabrzea, gdy zbliali si do miasta, poniewa Duszek Morski by tu dobrze znany i szanowany. Uczciwi rybacy i kupieccy marynarze z Luskan, z caego pnocnego odcinka Wybrzea Mieczy, ju dawno docenili prac kapitana Deudermonta i jego szybkiego szkunera. Dobry wybr, rzekbym zauway kapitan. Lepsze jedzenie, lepsze kobiety i lepsza rozrywka s w Waterdeep odpar Robillard. Ale nie lepsi czarodzieje nie mg si powstrzyma Deudermont. Z pewnoci Gocinna Wiea naley do najbardziej szanowanych gildii magw w caych Krainach. Robillard jkn i wymrucza pod nosem kilka przeklestw, znaczco odchodzc. Deudermont nie odwrci si, by ledzi jego kroki, lecz nie uszy jego uwadze cikie wymowne stpnicia twardych podeszew butw czarodzieja. *** No, tylko tak szybciutko kobieta zagruchaa, bawic si jedn doni brudnymi blond wosami i wydymajc wargi. Szybki numerek, ebym si tak nie denerwowaa przed ca noc przy stolikach. Wielki barbarzyca przejecha jzykiem po zbach, poniewa jego

usta wydaway si zrobione z materiau, i to na dodatek brudnego. Po nocnej pracy w tawernie Cutlass, wrci do dokw na ostre picie z Morikiem. Jak zwykle, zostali tam a do witu, a nastpnie Wulfgar dotoczy si do Cutlassa, swego domu i miejsca zatrudnienia, prosto do ka. Jednak ta kobieta, Delly Curtie, barmanka w tawernie i kochanka Wulfgara od ostatnich kilku miesicy, przysza go szuka. Kiedy postrzega j jako przyjemn odmian, lukier na alkoholowym ciecie, a nawet jako czu przyjacik. Delly troszczya si o Wulfgara podczas jego pierwszych trudnych dni w Luskan. Zajmowaa si jego potrzebami, emocjonalnymi i fizycznymi, bez pytania, bez osdzania, bez proszenia o cokolwiek w zamian. Ostatnio ich zwizek zacz si jednak zmienia, i to niezbyt subtelnie. Teraz, gdy osiad wygodniej w nowym yciu, yciu niemal w peni powiconym walce z blem zapamitanym z lat spdzonych u Errtu, Wulfgar zacz widzie inny obraz Delly Curtie. Pod wzgldem emocjonalnym wci bya dzieckiem, wymagajc uwagi ma dziewczynk. Wulfgar, ktry dawno ju skoczy dwudziestk, by od niej kilka lat starszy. Teraz, nagle, sta si w zwizku dorosym, a potrzeby Delly zaczy przysania jego wasne. Och, ale masz dla mnie dziesi minutek, mj Wulfgarze powiedziaa, podchodzc bliej i gaszczc go doni po policzku. Wulfgar chwyci j za nadgarstek i delikatnie, acz stanowczo odsun jej rk. Duga noc odpar. I miaem nadziej na wicej odpoczynku, zanim zaczn swe obowizki u Arumna. Ale ja mam chtk... Wicej odpoczynku powtrzy Wulfgar, wyranie akcentujc sowa. Delly odsuna si od niego, a jej uwodzicielsko wydte wargi stay si nagle zimne i obojtne. Niech ci tak bdzie rzeka szorstko. Mylisz, e tylko ty chcesz ze mn dzieli swoje oe? Wulfgar nie usprawiedliwi jej tyrady odpowiedzi. Mg jedynie powiedzie, e naprawd go to nie obchodzio, e to wszystko jego picie, jego walki byo kwesti ukrywania si i niczym wicej. Tak naprawd Wulfgar lubi i szanowa Delly, uwaa j za przyjacik czy

te raczej uwaaby, gdyby szczerze wierzy, i sam moe by przyjacielem. Nie chcia jej rani. Delly staa w pokoju Wulfgara, drc z niepewnoci. Nagle, czujc si bardzo naga w kusej koszuli, skrzyowaa przed sob rce i wybiega na korytarz, do swojego pokoju, trzaskajc mocno drzwiami. Wulfgar zamkn oczy i potrzsn gow. Zachichota bezradnie, ze smutkiem, gdy usysza jak drzwi Delly znw si otwieraj, a nastpnie w korytarzu odezway si biegnce kroki, kierujce si do zewntrznych drzwi. Te rwnie trzasny i Wulfgar zrozumia, e cae to przedstawienie byo przeznaczone dla niego Delly chciaa, by usysza, e rzeczywicie zamierzaa znale pociech w ramionach kogo innego. Bya skomplikowana, barbarzyca to rozumia, miaa w sobie wrcz wicej emocjonalnego zamtu ni on, jeli to w ogle moliwe. Zastanawia si, jak udao im si zabrn a tak daleko. Ich zwizek by tak prosty na pocztku, tak bezporedni: dwoje ludzi potrzebujcych siebie nawzajem. Ostatnio jednak sta si bardziej zoony, potrzeby przemieniy si w podpory emocjonalne. Delly potrzebowaa Wulfgara, by si ni opiekowa, by j chroni, mwi jej, e jest pikna, lecz Wulfgar wiedzia, e nie potrafiby zadba nawet o siebie samego, nie mwic ju o kim innym. Delly potrzebowaa Wulfgara, by j kocha, lecz barbarzyca nie mia mioci, ktr mgby jej da. Dla Wulfgara byy tam jedynie bl i nienawi, jedynie wspomnienia demona Errtu i wizienia w Otchani, gdzie by torturowany przez sze dugich lat. Wulfgar westchn i przetar oczy, by usun z nich sen, po czym sign po butelk, jedynie po to, by stwierdzi, e jest pusta. Wydawszy z siebie pene frustracji warknicie, cisn ni na drug stron pokoju, gdzie rozbia si o cian. Wyobrazi sobie, jedynie przez chwil, e uderzya w twarz Delly Curtie. Obraz ten wystraszy Wulfgara, lecz go nie zaskoczy. Mglicie zastanawia si, czy Delly nie doprowadzia go do tego punktu celowo by moe ta kobieta nie bya niewinnym dzieckiem, lecz przebieg owczyni. Gdy przysza do niego po raz pierwszy, oferujc pociech, czy zamierzaa wykorzysta jego emocjonaln sabo, by wcign go w puapk? Skoni go, by j polubi, by moe? Uratowa go, aby on mg pewnego dnia uratowa j z tej ndznej egzystencji, jak sobie wybudowaa jako tawerniana dziewka?

Wulfgar uwiadomi sobie, e od zaciskania tak mocno doni pobielay mu knykcie i celowo otworzy je, biorc kilka gbokich, uspokajajcych oddechw. Kolejne westchnicie, kolejne przejechanie jzykiem po brudnych zbach, i mczyzna wsta, przecigajc swe wielkie, mierzce ponad dwa metry ciao. Odkry, jak niemal kadego poranka, gdy przechodzi przez ten rytua, e dzi jeszcze bardziej bol go minie i koci. Wulfgar zerkn na swe wielkie ramiona i, cho wci byy one grubsze i bardziej muskularne ni u niemal kadego yjcego mczyzny, nie mg nie zauway w nich pewnej obwisoci, jak gdyby skra zaczynaa wisie zbyt luno na jego masywnej sylwetce. Jake inne byo teraz jego ycie od tego, ktre wid lata temu w Dolinie Lodowego Wichru, gdy pracowa przez cay dzie z Bruenorem, swym przybranym krasnoludzkim ojcem, tukc motem i podnoszc wielkie gazy, albo gdy udawa si na owy czy na gigantw z Drizztem, swym wojowniczym przyjacielem, biegnc cay dzie, walczc cay dzie. Godziny byy wtedy jeszcze bardziej napite, bardziej wypenione fizycznym znojem, lecz w znj by wycznie fizyczny, nie emocjonalny. W tamtym czasie i tamtym miejscu nie czu blu. Ciemno w jego sercu najdotkliwszy bl bya rdem tego wszystkiego. Stara si wrci myl do tych straconych lat, do pracy u boku Bruenora i Drizzta, albo do tego, jak spdza dzie biegajc wzdu smaganych wichrami stokw Kopca Kelvina, samotnej gry w Dolinie Lodowego Wichru, cigajc Catti-brie... Sama myl o tej kobiecie zatrzymaa go gwatownie i pozostawia pustym, w ow pustk w nieunikniony sposb wlizgny si obrazy Errtu i jego demonicznych sug. Kiedy jeden z owych sug, straszliwy sukkub, przybra form Catti-brie, przybra j idealnie, i Errtu przekona Wulfgara, e zdoa j zwabi, e zostaa pojmana, by cierpie t sam wieczn udrk, co Wulfgar, z powodu Wulfgara. Errtu wzi sukkuba, Catti-brie, tu przed przeraone oczy Wulfgara i rozerwa kobiet, koczyna po koczynie, poerajc j w orgii krwi. Gwatownie chwytajc oddech, Wulfgar walczy, by wrci do swych myli o Catti-brie, o prawdziwej Catti-brie. Kocha j. Bya by moe jedyn kobiet, jak kiedykolwiek kocha, lecz teraz uwaa, e straci j na zawsze. Cho mg uda si do Dekapolis w Dolinie Lodowego Wichru

i j odnale, wi pomidzy nimi zostaa przecita, zerwana ostrymi bliznami po Errtu i reakcj Wulfgara na owe blizny. Dugie cienie wdzierajce si przez okno powiedziay mu, e dzie zblia si ku kocowi i e wkrtce zacznie si jego praca jako wykidajy u Arumna Gardpecka. Zmczony mczyzna nie okama jednak Delly mwic jej, e potrzebuje wicej odpoczynku, tak wic zwali si z powrotem na ko i zapad w gboki sen. Noc ogarna ju mocno Luskan, gdy Wulfgar dotoczy si do zatoczonej wsplnej sali w Cutlassie. Znw pno, jakby nas to mogo zdziwi szczupy mczyzna o oczach jak paciorki, nazywajcy si Josi Puddles, regularny klient tawerny i dobry przyjaciel Arumna Gardpecka, rzek do barmana, gdy obydwaj zauwayli wejcie Wulfgara. On coraz mniej pracuje i wypija ci do sucha. Arumn Gardpeck, miy, lecz stanowczy i zawsze praktyczny mczyzna, chcia da sw typow odpowied, lecz nie mg obali twierdzenia Josiego. Arumna bolao, gdy obserwowa upadek Wulfgara. Zaprzyjani si z barbarzyc, odkd przed miesicami przyby on do Luskan. Z pocztku Arumn interesowa si nim z powodu oczywistego fizycznego mstwa Wulfgara potny wojownik taki jak on mg by prawdziwym dobrodziejstwem dla interesw tawerny pooonej w nieprzyjemnej dzielnicy dokw w tym niespokojnym miecie. Po swej pierwszej rozmowie z barbarzyc Arumn zrozumia, e jego uczucia wobec Wulfgara sigaj gbiej ni sprzyjajca okazja w interesach. Naprawd go polubi. Josi zawsze przypomina Arumnowi o potencjalnych puapkach, o tym, e wczeniej czy pniej, potencjalni ochroniarze stawali si posikami dla szczurw w rynsztokach. Mylisz, e soce dopiero opado do wody? Josi spyta Wulfgara, gdy mczyzna przemkn obok, ziewajc. Wulfgar zatrzyma si i obrci powoli, rozwanie, by zmierzy niskiego mczyzn spojrzeniem. Mino p nocy powiedzia Josi, a jego ton zmieni si nagle z oskarycielskiego na konwersacyjny ale pilnowaem tej budy za ciebie. Mylaem, e bd te musia zapobiec paru walkom. Wulfgar przyjrza si sceptycznie niskiemu mczynie.

Nie rozbiby nawet cienkiej szyby cik pak stwierdzi, koczc kolejnym przecigym ziewniciem. Josi, wieczny tchrz, przyj obelg skinieniem gowy i wyraajcym samodezaprobat umieszkiem. Umwilimy si co do twoich godzin pracy Arumn powiedzia powanie. I rozumiemy twoje prawdziwe potrzeby Wulfgar przypomnia mczynie. Zgodnie z twoimi wasnymi sowami, moje prawdziwe obowizki maj miejsce pniej, bo rzadko wczenie zaczynaj si wiksze kopoty. Okrelie zachd soca jako moj zmian, ale wyjanie, e tak naprawd przez duszy czas nie bd potrzebny. Raczej tak Arumn odpowiedzia ze skinieniem gow, ktre wywoao jk Josiego. Z niepokojem obserwowa, e wielki mczyzna ktry wedug niego zastpi go na miejscu najlepszego przyjaciela Arumna jest mocno zdyscyplinowany. Sytuacja si zmienia cign Arumn. Zyskalimy reputacj i do wielu wrogw. Co noc wasasz si do pna i twoi... nasi wrogowie widz to. Obawiam si, e pewnego razu wtoczysz si tu po zapadniciu nocy i zobaczysz, e wszyscy leymy trupem. Wulfgar przybra niedowierzajc min i odwrci si, machajc lekcewaco rk. Wulfgarze Arumn zawoa za nim stanowczo. Barbarzyca odwrci si, skrzywiony. Ostatniej nocy zginy trzy butelki Arumn rzek spokojnie, cicho, z wyran nut troski w gosie. Obiecae mi tyle butelek, ile bd chcia odpowiedzia Wulfgar. Dla ciebie nalega Alumn a nie dla twojego czajcego si maego przyjaciela. Wszyscy dookoa rozszerzyli oczy na t uwag, bowiem niewielu wacicieli tawern w Luskan odezwaoby si tak miao na temat niebezpiecznego Morika otra. Wulfgar opuci wzrok i zachichota, potrzsajc gow. Dobry Arumnie zacz czy chciaby by tym, ktry powie Morikowi, e nie jest u ciebie mile widziany na drinka? Arumn zmruy oczy, a Wulfgar przez krtk chwil odwzajemnia jego spojrzenie.

Akurat wtedy wesza do pomieszczenia Delly Curtie, z oczyma wci czerwonymi, penymi ez. Wulfgar popatrzy na ni i poczu ukucie winy, lecz nie przyznaby si do tego publicznie. Odwrci si i zaj swymi obowizkami, przechodzc by pogrozi pijakowi, ktry stawa si troch zbyt haaliwy. Bawi si ni jakby gra na lutni Josi Puddles stwierdzi do Arumna. Arumn wyda z siebie pene frustracji westchnicie. Polubi Wulfgara, lecz coraz bardziej obraliwe zachowanie wielkiego mczyzny zaczynao umniejsza ow sympati. Delly d paru lat bya Arumnowi niczym crka. Jeli Wulfgar bawi si ni nie zwaajc na jej uczucia, on i Arumn zdecydowanie dyli do konfrontacji. Arumn przenis uwag z Delly na Wulfgara, akurat na czas, by zauway jak wielki mczyzna podnosi krzykacza za szyj, niesie go do drzwi i niezbyt delikatnie wyrzuca na ulic. Facet nic nie zrobi narzeka Josi Puddles. Bdzie si tak dalej zachowywa, a wyldujesz bez goci. Arumn jedynie westchn. *** Trzech mczyzn w przeciwlegym kracu baru rwnie przygldao si ruchom wielkiego barbarzycy, z wicej ni przelotnym zainteresowaniem. Nie moe by wymrucza jeden z nich, chudy, brodaty kole. wiat jest za duy. Powiadom ci, e tak jest odpar rodkowy. Nie byo ci wtedy na pokadzie Duszka Morskiego. Nie zapomniobych go, nie Wulfgara. Pynech z nim cao drog z Waterdeep do Memnon. Tak byo, a potem nazad, i walczylimy sporo z piratami wtedy. Wyglda na dobrego, by go mie przy sobie podczas walki z piratami stwierdzi Waillan Micanty, trzeci z grupy. Ty prowda! powiedzia drugi. Ale nie taki un dobry jak ten jego towarzysz. No wisz, ten ciemnoskry kole, may i przystojny, ale bardzie arliwy ni ranny sahuagin, a szybszy z kling, albo i dwoma, ni kady kogo ech widzio. Drizzt Do'Urden? spyta chudy. Ten wielki podrowa

z drowem? Ano rzek drugi, cigajc teraz na siebie ich pen uwag. Umiecha si szeroko, zarwno dlatego, e by w centrum zainteresowania, jak i przypominajc sobie ekscytujc podr jak odby z Wulfgarem, Drizztem oraz panterz towarzyszk drowa. A co z Catti-brie? spyta Waillan, ktry, jak caa zaoga Deudermonta, mocno zadurzy si w piknej i zdolnej kobiecie wkrtce po tym, jak ona i Drizzt doczyli do ich zaogi kilka lat temu. Drizzt, Catti-brie i Guenhwyvar eglowali na pokadzie Duszka Morskiego przez wiele miesicy i jake atwo byo zatapia piratw majc przy sobie tak trjk! Catti-brie doczya do nos na poudnie od Wrt Baldura wyjani opowiadajcy. Przybya z krasnalem, krlem Bruenorem z Mithrilowej Hali, na latajcym rydwanie, ktry sta w pomieniach. Nigdy ech czego takiego nie widzio. Powiadom wom, bo ten dziki krasnal przejecha tym czym tu obok agla jednego z pirackich statkw, z ktrymi walczy. Zatopi cay cholerny statek, naprawd, i wciun by peen liny i ochoty do walki, gdymy go wyciungli z wody! Ba, ale kamiesz zacz protestowa chudy marynarz. Nie, syszaem t histori wtrci Waillan Micanty. Syszaem od samego kapitana, oraz od Drizzta i Catti-brie. To uciszyo chudzielca. Wszyscy po prostu siedzieli i przez dusz chwil przygldali si ruchom Wulfgara. Pewien jeste, e to on? spyta pierwszy. To ten Wulfgar? W chwili gdy zadawa to pytanie, Wulfgar zdj z plecw Aegis-fanga i opar go o cian. Och, na me wasne oczy, to on odpowiedzia drugi. Nie zapomniobych jego czy tego jego mota. On umie tym rozbi maszt, powiadom wom, i trafi nim pirata w oko, lewe lub prawe, ze stu dugich krokw. Po przeciwlegej stronie pomieszczenia Wulfgar usysza krtk ktni z klientem. Sign jedn potn rk, chwyci mczyzn za gardo i z atwoci, wielk atwoci, podnis go z siedzenia i wyrzuci w powietrze. Wulfgar przeszed spokojnie przez gospod do drzwi i cisn pijaka na ulic. Najsilniejszy czowiek, jakiego widzoech stwierdzi drugi

marynarz, a jego dwaj towarzysze nie zamierzali zaprzeczy. Wysczyli swe drinki i obserwowali jeszcze przez chwil, zanim opucili Cutlassa wracajc do domu, gdzie ochoczo pospieszyli poinformowa swego kapitana, kogo wanie widzieli. *** Kapitan Deudermont przejecha w zamyleniu palcami po starannie przystrzyonej brodzie, starajc si przetrawi opowie, ktr wanie przytoczy mu Waillan Micanty. Stara si bardzo, poniewa nie miao to dla niego sensu. Gdy Drizzt i Catti-brie podrowali z nim podczas tych wspaniaych lat cigania piratw wzdu Wybrzea Mieczy, opowiedzieli mu smutn histori o mierci Wulfgara. Opowie do gbi poruszya Deudermonta, ktry zaprzyjani si z wielkim barbarzyc podczas tamtej podry do Memnon przed laty. Wulfgar by martwy, tak twierdzili Drizzt i Catti-brie, i tak wierzy Deudermont. Mimo to jeden z zaufanych czonkw zaogi twierdzi, e barbarzyca by jak najbardziej ywy i mia si dobrze oraz pracowa w Cutlassie, tawernie do ktrej Deudermont uczszcza. Obraz ten poprowadzi Deudermonta z powrotem do jego pierwszego spotkania z barbarzyc oraz Drizztem w tawernie Ramiona Syreny w Waterdeep. Wulfgar unikn walki z okrytym z saw zawadiak o imieniu Bungo. Jakie wspaniae rzeczy barbarzyca i jego towarzysze pniej osignli, od uratowania swego maego przyjaciela-halflinga ze szponw okrutnego paszy w Calimporcie do odzyskania Mithrilowej Hali dla klanu Battlehammer. Myl o Wulfgarze pracujcym jako wykidajo w zapuszczonej tawernie w Luskan wydawaa si niedorzeczna. Zwaszcza jeli, wedug Drizzta i Catti-brie, Wulfgar nie y. Deudermont pomyla o swej ostatniej podry z t dwjk, gdy Duszek Morski zosta rzucony na samotn wysepk daleko na morzu. lepa wieszczka uraczya Drizzta zagadk o kim, o kim myla, e nie yje. Ostatnim razem Deudermont widzia Drizzta i Catti-brie podczas ich rozstania, na rdldowym jeziorze, wanie tam, gdzie Duszek Morski zosta nieumylnie przetransportowany. A wic Wulfgar mg y? Kapitan Deudermont widzia w yciu zbyt wiele, by od razu odrzuci t moliwo.

Mimo to wydawao si kapitanowi prawdopodobne, e jego marynarze si pomylili. Mieli mao dowiadcze z barbarzycami pnocy, z ktrych wszyscy wydawali si wielcy, o blond wosach i silni. Wszyscy mogli dla nich wyglda tak samo. Cutlass wzi sobie barbarzyskiego wojownika na wykidaj, ale nie by to Wulfgar. Nie myla ju o tym wicej, majc wiele obowizkw oraz spotka, ktrymi musia si zaj w waniejszych domach i instytucjach w miecie. Jednake trzy dni pniej, gdy jad przy stole obiad z jedn z luskaskich rodzin szlacheckich, konwersacja zesza na mier jednego z najbardziej znanych miejskich osikw. O wiele nam lepiej bez Wyrwidba upiera si jeden z goci najczystszej formy kopotw, jaka kiedykolwiek wesza do naszego miasta. Tylko zbir, nic wicej odpar inny i nie taki twardy. Ba, ale mg powali biegncego konia wychodzc mu na drog nalega pierwszy. Widziaem jak tak zrobi! Ale nie mg powali nowego chopaka Arumna Gardpecka wtrci si inny. Gdy prbowa walczy z tym gociem, nasz Wyrwidb wylecia z Cutlassa, zabierajc ze sob framug. Deudermont nadstawi uszu. Taa, ten zgodzi si pierwszy. Za silny na jakiegokolwiek czowieka, z tego co sysz w opowieciach, i ten mot bojowy! Najpikniejsza bro, jak kiedykolwiek widziaem! Wzmianka o mocie sprawia, e Deudermont niemal zakrztusi si jedzeniem, pamita bowiem dobrze moc Aegis-fanga. Jak on si nazywa? spyta kapitan. Kto si nazywa? Nowy chopak Arumna Gardpecka. Obydwaj mczyni popatrzyli po sobie i wzruszyli ramionami. Wolf cotam, jak sdz rzek pierwszy. Kiedy kilka godzin pniej kapitan Deudermont opuszcza dom szlachcica, stwierdzi e nie kieruje si z powrotem na Duszka Morskiego, lecz wzdu okrytej z saw Ulicy Pksiyca, najpaskudniejszej czci Luskan, siedziby Cutlassa. Wszed do rodka bez wahania, dosuwajc krzeso do pierwszego wolnego stolika. Deudermont zauway wielkiego mczyzn, zanim jeszcze zdy

usi. Bez wtpienia by to Wulfgar, syn Beornegara. Kapitan nie zna Wulfgara zbyt dobrze i nie widzia go od lat, lecz nie mogo by wtpliwoci. Same rozmiary, aura siy i przenikliwe niebieskie oczy pozbawiy go zudze. Och, wyglda bardziej niechlujnie, z niezadban brod i w brudnym ubraniu, lecz by to Wulfgar. Wielki mczyzna natychmiast napotka wzrok Deudermonta, lecz gdy go odwraca, w oczach barbarzycy nie byo wida, e go rozpozna. Deudermont jeszcze bardziej si upewni, gdy ujrza wspaniay mot bojowy Aegis-fang, przypity w poprzek szerokich plecw Wulfgara. Pijesz czy szukasz bjki? Deudermont odwrci si i ujrza mod kobiet stojc obok stolika, z tac w doni. No i? Szukam bjki? kapitan powtrzy tpo, nie rozumiejc. Tak na niego patrzysz odpara moda kobieta, wskazujc na Wulfgara. Wielu tu takich przychodzi, co szukaj walki. Wielu takich si std wynosi. Ale dobrze dla ciebie, jeli chcesz z nim walczy i dobrze dla niego, jeli zostawisz go martwego na ulicy. Nie szukam walki zapewni j Deudermont. Ale powiedz mi, jak on si nazywa? Kobieta parskna i potrzsna gow, zdenerwowana z jakiego niezrozumiaego przez Deudermonta powodu. Wulfgar odpowiedziaa. I lepiej by byo dla nas wszystkich, gdyby nigdy tu nie przyszed. Nie pytajc ponownie, czy chce drinka, po prostu odesza. Deudermont nie powici ju jej wicej uwagi, znw wpatrujc si w wielkiego mczyzn. W jaki sposb Wulfgar tu wyldowa? Dlaczego nie by martwy? I gdzie byli Drizzt i Catti-brie? Siedzia cierpliwie, z biegiem czasu obserwujc rozkad sali, dopki nie zbliy si wit i wszyscy klienci, poza nim i jednym chudym osobnikiem przy barze, nie wyszli. Czas do domu zawoa do niego barman. Gdy Deudermont nie wykona adnego ruchu, by odpowiedzie czy wsta z krzesa, wykidajo podszed do stolika. Majaczc nad nim wysoko, Wulfgar zmierzy wzrokiem siedzcego kapitana. Moesz std wyj, a moesz wylecie wyjani szorstko. Wybr

naley do ciebie. Dotare daleko od swej walki z piratami na poudnie od Wrt Baldura odpar kapitan. Cho kwestionuj twj kierunek. Wulfgar przekrzywi gow i baczniej przyjrza si mczynie. Iskra zrozumienia, ledwie iskra, przemkna po jego brodatej twarzy. Zapomniae o naszej podry na poudnie? naciska go Deudermont. O walce z piratem Pinochetem i o latajcym rydwanie? Oczy Wulfgara rozszerzyy si. Skd wiesz o tym wszystkim? Skd wiem? Deudermont powtrzy z niedowierzaniem. Ale, Wulfgarze, pyne na moim aglowcu do Memnon i z powrotem. Twoi przyjaciele, Drizzt i Catti-brie, eglowali znw ze mn nie tak dawno temu, cho byli pewni, e nie yjesz! Wielki mczyzna zatoczy si do tyu, jakby zosta uderzony w twarz. Bezadna mieszanka emocji bysna w jego bkitnych oczach, wszystko od nostalgii do nienawici. Spdzi dusz chwil starajc si otrzsn z szoku. Pomylie si, dobry czowieku odpar w kocu, ku zaskoczeniu Deudermonta. Co do mego imienia i mej przeszoci. A teraz czas, aby wyszed. Ale, Wulfgarze Deudermont zacz protestowa. Podskoczy zaskoczony, gdy zauway innego mczyzn, niskiego, ciemnego i zowieszczego, stojcego tu obok, cho nie sysza ani kroku. Wulfgar zerkn na niskiego mczyzn, a nastpnie wskaza na Arumna. Barman, po chwili wahania, sign za bar i wycign butelk, rzucajc j tam, gdzie zwinne palce Morika z atwoci j zapay. Wychodzisz czy wylatujesz? Wulfgar znw spyta Deudermonta. Czysta pustka w jego tonie, nie lodowaty chd, lecz czysta obojtno, ugodzia do gbi Deudermonta, powiedziaa mu, e mczyzna bez wahania dotrzyma obietnicy wyrzucenia go z tawerny, jeli sam natychmiast nie wyjdzie. Duszek Morski bdzie jeszcze w porcie przynajmniej przez tydzie wyjani Deudermont, wstajc i kierujc si do drzwi. Jeste tam mile widziany jako go lub jeli chcesz doczy do zaogi, bowiem ja nie zapomniaem dokoczy stanowczo, a obietnica rozbrzmiaa za nim w powietrzu, gdy wylizgn si z gospody.

Kto to by Morik spyta Wulfgara, gdy Deudermont znikn w mroku Luskan. Gupiec to byo wszystko, co odpowiedzia wielki mczyzna. Podszed do baru i wymownie cign z pki kolejn butelk. Odwrciwszy wzrok od Arumna na Delly, opryskliwy barbarzyca wyszed z Morikiem. *** Kapitan Deudermont mia przed sob dugi spacer do dokw. Zalay go obrazy i dwiki nocnego ycia Luskan gone, cedzce gosy zza otwartych okien tawern, szczekajce psy, tajemnicze szepty w ciemnych zaukach lecz Deudermont ledwo je sysza, pochonity wasnymi mylami. Wulfgar rzeczywicie y, a jednak by w gorszym stanie, ni kapitan mgby sobie kiedykolwiek wyobrazi bohaterskiego mczyzn. Jego oferta, by barbarzyca doczy do zaogi Duszka morskiego bya szczera, lecz z zachowania Wulfgara wiedzia, e nigdy go na to nie zapie. Co Deudermont mia zrobi? Chcia pomc Wulfgarowi, lecz Deudermont by do dowiadczony w kwestii kopotw, by rozumie, e nie mona pomc komu, kto nie chce pomocy. Jeli zamierzasz opuci umwion kolacj, uprzejmie poinformuj nas dokd si udajesz dobiego go pene wyrzutu powitanie, gdy zbliy si do okrtu. Podnis wzrok i ujrza Robillarda oraz Waillana Micanty'ego, spogldajcych na niego zza burty. Nie powinien pan wychodzi sam zaja go Waillan Micanty, lecz Deudermont jedynie machn na to rk. Robillard zmarszczy brwi. Jak wielu wrogw zrobilimy sobie w ostatnich latach? czarodziej zapyta z ca powag. Jak wielu zapacioby workami zota za sam szans na twoj gow? I dlatego zatrudniam czarodzieja, eby mnie pilnowa Deudermont odpar spokojnie, stajc na trapie. Robillard parskn z powodu absurdalnoci tej uwagi.

A jak mam ci pilnowa, jeli nie wiem nawet, gdzie jeste? Deudermont zatrzyma si w p drogi, a na jego twarzy wykwit szeroki umiech, gdy kierowa wzrok na czarodzieja. Jeli nie potrafisz mnie zlokalizowa za pomoc magii, jak mog wierzy, e potrafisz znale tych, ktrzy le mi ycz? Ale to prawda, kapitanie Waillan wtrci, gdy Robillard okry si psem. Wielu chciaoby si z tob spotka samotnie na ulicy. Mam wic zaoy szlaban caej zaodze? spyta Deudermont. Nikt nie powinien wychodzi, ze strachu przed odwetem przyjaci piratw? Niewielu opucioby Duszka Morskiego w pojedynk spiera si Waillan. Jeszcze mniej byoby wystarczajco znanych dla piratw, by wzi ich na cel! wypali Robillard. Nasi wrogowie nie zaatakowaliby drobnego marynarza, ktrego atwo zastpi, to bowiem wywoaoby gniew kapitana Deudermonta i lordw Waterdeep, lecz warto jest zapaci cen za szans wyeliminowania kapitana Duszka Morskiego. Czarodziej westchn gboko i przyjrza si wymownie kapitanowi. Musiaem si spotka ze starym przyjacielem wyjani Deudermont. Zwcym si Wulfgar? spyta spostrzegawczy czarodziej. Tak sdziem odrzek kwano Deudermont idc dalej trapem, mijajc obydwu mczyzn i bez sowa kierujc si do swojej kwajtery. *** Miejsce to byo zbyt mae i paskudne, by mie w ogle nazw, byo miejscem spotka najgorszych luskaskich szumowin. Byli to gwnie marynarze, poszukiwani przez lordw lub rozwcieczone rodziny za haniebne zbrodnie. Ich obawy, e idc otwarcie ulic w dowolnym porcie, do ktrego zawita ich statek, zostaliby aresztowani lub zamordowani, byy usprawiedliwione. Przychodzili wic do spelun takich jak ta, do pooonych na zapleczu pomieszcze w mordowniach wygodnie pooonych w pobliu dokw. Morik otr dobrze zna takie miejsca, poniewa gdy by zaledwie modym chopcem, zaczyna od pracy na ulicy jako czujka jednego

z najniebezpieczniejszych lokali. Nie chadza ju czsto do takich spelun. W bardziej cywilizowanych miejscach by bardziej szanowany i powaany, a take bano si go, i wanie z tego Morik by zapewne najbardziej zadowolony. Tutaj by jednak tylko kolejnym zbirem, maym zodziejem w gniedzie skrytobjcw. Nie mg si jednak powstrzyma przed wejciem do mordowni tej nocy, nie po tym jak kapitan osawionego Duszka Morskiego pokaza si, by odby rozmow z jego nowym przyjacielem, Wulfgarem. Jak wysoki? spyta Creeps Sharky, jeden z dwch zbirw przy stoliku Morika. Creeps by starym posiwiaym wilkiem morskim z nierwnymi kpkami brudnego zarostu na rumianych policzkach i bez jednego oka. Klienci nazywali go czsto Tani Creeps", bowiem by szybki ze swym zardzewiaym starym sztyletem, a wolny z sakiewk. Creeps tak pilnowa swych upw, e nie kupi sobie nawet odpowiedniej opaski dla lepego oczodou. Ciemna krawd pustego otworu spogldaa na Morika spod dolnych fadw bandany, ktr Creeps obwizywa sobie gow. O ptorej gowy wyszy ode mnie odpowiedzia Morik. Moe dwie. Creeps zerkn na swego pirackiego towarzysza, naprawd egzotycznego osobnika. Mczyzna mia uwizan na czubku gowy kit czarnych wosw i tatuae na caej twarzy, szyi oraz praktycznie kadym kawaku widocznej skry a poniewa mia na sobie jedynie kilt z tygrysiej skry, widoczne byo do wiele ciaa. Morikowi wystarczyo pody za wzrokiem Creepsa ku temu drugiemu, by poczu przeszywajce go dreszcze, bowiem cho nie wiedzia wiele o towarzyszu Creepsa, z pewnoci sysza o nim plotki. Tee-a-nicknick. Ten pirat by tylko w poowie czowiekiem. W drugiej poowie by qullanem, jak rzadk i zaciek wojownicz ras. Duszek Morski jest w porcie Creeps stwierdzi do Morika. otrzyk skin gow, bowiem w drodze do tej speluny widzia trjmasztowy szkuner przy nabrzeu. Mia brod tu wok konturw uchwy doda Morik, starajc si da jak najdokadniejszy opis. Siedzia prosto? spyta wytatuowany pirat. Morik spojrza na Tee-a-nicknicka, jakby nie rozumiejc.

Czy siedzia prosto na krzele? wyjani Creeps, przybierajc idealn postaw. Wyglda jakby kto wsadzi mu w dup desk, sigajc a do garda? Morik umiechn si i skin gow. Prosty i wysoki. Dwaj piraci znw wymienili spojrzenia. Wyglda na Deudermonta uzna Creeps. Ten pies. Dabym sakw zota, by przystawi mu n do garda. Posa wielu mych przyjaci na dno i sporo nas wszystkich kosztowa. Wytatuowany pirat okaza sw zgod wycigajc na st nabrzmia sakw monet. Morik zda sobie spraw, e wszystkie rozmowy w spelunie gwatownie si urway i e wszystkie oczy spoczy na nim oraz na jego dwch hulaszczych kompanach. Ano, Moriku, podoba ci si widok stwierdzi Creeps, wskazujc na sakiewk. C, jest twoja, i jeszcze dziesi kolejnych, jak zgaduj. Creeps podskoczy nagle, posyajc krzeso na podog. Co powiecie, chopaki? krzykn. Kto da zot monet albo dziesi za gow Deudermonta z Duszka Morskiego! W spelunie rozlegy si radosne krzyki, a przeciwko Deudermontowi i jego zabijajcej piratw zaodze wypowiedziano wiele przeklestw. Morik ledwo ich sysza, tak by skupiony na sakiewce ze zotem. Deudermont przyszed zobaczy si z Wulfgarem. Kady mczyzna w tym miejscu, i jeszcze setka im podobnych, dorzuci bez wtpienia jeszcze par monet. Deudermont zna dobrze Wulfgara i mu ufa. Tysic sztuk zota. Dziesi tysicy? Morik i Wulfgar mogli dotrze do Deudermonta, i to z atwoci. Chciwy, zodziejski umys Morika zawirowa od moliwoci.

ROZDZIA 2 UROK Biega w podskokach drk, tak bardzo przypominajc ma dziewczynk, a jednak zdecydowanie bdc ju mod kobiet. Lnice czarne wosy wiroway jej wok ramion, a zielone oczy byszczay rwnie jasno jak promienisty umiech na piknej twarzy. Wanie odezwaa si do niego, do Jaki Sculi, do jego penych wyrazu niebieskich oczu i krconych brzowych wosw, ktrych jeden kosmyk zwisa na nasad nosa. I samo odezwanie si do niego sprawio, e podskakiwaa, gdy moga i, zapominaa o bocie przedostajcym si przez dziury w starych butach albo o pozbawionym smaku jedzeniu, jakie znajdzie wieczorem w drewnianej misce u stou swych rodzicw. Nic z tego nie miao znaczenia, ani pluskwy, ani brudna woda, nic. Mwia do Jaki i samo to sprawiao, e jednoczenie byo jej ciepo, podniecajco i strasznie. Jedn z drobnych yciowych ironii, z ktrych nikt nie zdawa sobie sprawy, stao si to, i ten sam duch, ktry zosta uwolniony przez jej spotkanie z zamylonym Jak, zainspirowa oczy kogo innego, by spoczy na jej szczliwej sylwetce. Serce lorda Feringala Aucka wzdychao ju do wielu rnych kobiet w cigu dwudziestu czterech lat jego ycia, gwnie do kupieckich crek, ktrych ojcowie szukali bezpiecznego schronienia na pnocny zachd od Luskan. Wioska leaa blisko najczciej uczszczanych przeczy przez gry, gdzie mogli znale zapasy i odpoczynek w niebezpiecznej drodze do i z Dekapolis w Dolinie Lodowego Wichru. Nigdy wczeniej Feringalowi Auckowi nie byo tak trudno uspokoi oddechu, praktycznie zachystywa si wiszc z okna swego ozdobnego powozu. Feri, pinie zaczy rozsya swj ty py na wietrze dobieg gos Priscilli, starszej siostry Feringala. Tylko ona nazywaa go Feri, ku jego wiecznej irytacji. Wracaj do powozu! Wok nas jest py wywoujcy kichanie. Wiesz jak strasznie... Kobieta przerwaa i przyjrzaa si baczniej swemu bratu, a zwaszcza zainteresowa j sposb, w jaki si zagapi. Feri? spytaa, przesuwajc si bliej niego, chwytajc go za okie

i potrzsajc. Feri? Kim ona jest? zapyta lord Auckney, nie syszc w ogle swej siostry. Kim jest ta anielska istota, awatar bogini pikna, obraz najczystszych pragnie mczyzny, uosobienie pokusy? Priscilla odsuna brata na bok i wychylia gow przez okno powozu. Co, ta chopka? spytaa z niedowierzaniem, z wyran nut pogardy w gosie. Musz wiedzie lord Feringal bardziej zapiewa ni powiedzia. Skraj jego twarzy wbi si w krawd okna, a niemrugajcy wzrok utkwi w pobrykujcej modej kobiecie. Wymkna mu si z pola widzenia, gdy powz okry zakrt drogi. Feri! zajaa go Priscilla. Wykonaa ruch jakby chciaa klepn swego modszego brata, lecz zatrzymaa si niedaleko nad celem. Lord Auckney otrzsn si z wywoanego mioci letargu, by spojrze na sw siostr. Jego wzrok wyraa niebezpieczne zainteresowanie. Dowiem si, kim ona jest powtrzy. Priscilla Auck usiada z powrotem na swoim miejscu i wicej si nie odzywaa, cho naprawd zaskoczy j nietypowy dla brata wybuch emocji. Feringal zawsze by spokojn, cich dusz, atwo manipulowan przez siostr sekutnic, pitnacie lat od niego starsz. Zbliaa si do czterdziestych urodzin, a nigdy nie wysza za m. Tak naprawd nigdy nie wykazywaa adnego zainteresowania mczyznami, poza zaspokajaniem jej fizycznych potrzeb. Ich matka zmara rodzc Feringala, a ich ojciec odszed pi lat pniej, co pozostawio zarzdzanie lennem w rkach Priscilli oraz Temigasta, doradcy ich ojca, dopki Feringal nie by wystarczajco dorosy, by mc rzdzi. Priscill zawsze cieszy ten ukad, bowiem nawet gdy Feringal osign odpowiedni wiek, nawet teraz, niemal dekad pniej, jej gos by kluczowy we wadzy nad Auckney. Nigdy nie zamierzaa wprowadzi nikogo innego do rodziny, wic zakadaa, e tak samo jest z Ferim. Krzywic si, Priscilla po raz ostatni zerkna w oglnym kierunku modej dziewczyny, cho byli ju zdecydowanie za daleko. Ich powz toczy si po maym kamiennym mostku, ktry wznosi si przez osonit zatoczk ku malutkiej wyspie, na ktrej sta Zamek Auck. Jak samo Auckney, wioska z dwoma setkami ludzi, rzadko ukazywana

na jakichkolwiek mapach, zamek by skromnie zaprojektowany. By w nim tuzin pokoi dla rodziny, i oczywicie dla Temigasta, oraz kolejnych pi dla sucych tu p tuzina sug i dziesiciu onierzy. Zamek zakotwiczony by solidnie par niskich i przysadzistych wie, ledwo sigajcych pitnastu metrw, bowiem w Auckney zawsze wia silny wicher. Powinienem czciej wychodzi z zamku nalega lord Feringal, idc wraz z siostr przez foyer i do bawialni, gdzie stary zarzdca Temigast siedzia, malujc kolejny z nieskoczonej serii swych morskich krajobrazw. Masz na myli waciw wiosk? Priscilla powiedziaa z wyranym sarkazmem. Czy okoliczne torfowe farmy? Zreszt i tak jest tam tylko boto, kamie i brud. I w tym bocie klejnot moe tym janiej byszcze ugodzony strza mioci lord upiera si, wzdychajc gboko. Zarzdca podnis brew syszc dziwn wymian zda i spojrza znad swego malowida. Temigast przez wikszo swych modzieczych dni mieszka w Waterdeep, do Auckney przyby jakie trzydzieci lat temu bdc ju w rednim wieku. W porwnaniu z odizolowanymi mieszkacami Auckney (wliczajc w to rzdzc rodzin) bdc wiatowcem, Temigast mia niewiele problemw z przypodobaniem si feudalnemu lordowi, Tristanowi Auckowi, i z osigniciem pozycji gwnego doradcy, a nastpnie zarzdcy. Owa wiatowo rwnie teraz dobrze suya Temigastowi, dostrzega bowiem motywy kryjce si za westchniciem Feringala i rozumia jego implikacje. Bya tylko dziewczyn narzekaa Priscilla. Dzieckiem, i to brudnym. Spojrzaa na Temigasta szukajc wsparcia, widzc e jest zainteresowany ich rozmow. Feringal zosta oczarowany, obawiam si wyjania. I to wieniaczk. Lord Auckney pragnie brudnej, mierdzcej chopki. Istotnie odpar Temigast, udajc przeraenie. Zgodnie z jego szacunkami, szacunkami kadego, kto nie pochodzi z Auckney, lord Auckney" znajdowa si niewiele nad samym chopem. Tu bya historia: zamek sta od ponad szeciuset lat, zbudowany przez Dorgenastw, ktrzy rzdzili przez pierwsze dwa stulecia. Nastpnie, poprzez maestwo, zosta objty przez Auckw.

Czym jednak tak naprawd rzdzili? Auckney leao na samym skraju drg handlowych, na poudnie od najbardziej wysunitej na zachd odnogi Grzbietu wiata. Wikszo kupieckich karawan podrujcych pomidzy Dekapolis a Luskan cakowicie unikaa tego miejsca, wielu wybierao bardziej bezporedni drog przez grsk przecz wiele kilometrw na wschd. Nawet ci, ktrzy nie odwaali si stawia czoa dziczy tej niestrzeonej przeczy, przejedali na wschd od Auckney, inn przecz obok miasteczka Hundelstone, liczcego sze razy wicej mieszkacw ni Auckney i dysponujcego znacznie cenniejszymi zapasami oraz rzemielnikami. Cho Auckney byo nadbrzen wiosk, leao zbyt daleko na pnoc, by uczestniczy w handlu morskim. Okazyjnie statek czsto rybacki, porwany wichur z Fireshear na poudnie zapdza si do maej przystani w Auckney, zwykle potrzebujc naprawy. Niektrzy z tych rybakw pozostawali w lennie, lecz tutejsza populacja pozostawaa na wzgldnie niezmiennym poziomie od czasw zaoenia przez bandyckiego lorda Dorgenasta i jego nastpcw, uchodcw z pomniejszej potgi, ktra odniosa klsk w walce o drugorzdne wpywy wrd rodzin Waterdeep. Teraz, krc w okolicach dwch setek, populacja bya rwnie dua jak zawsze (gwnie z powodu napywu gnomw z Hundelstone), a przy wielu okazjach wynosia poow tego. Wikszo wieniakw bya spokrewniona, zwykle na wicej ni jeden sposb, poza oczywicie Auckami, ktrzy zazwyczaj brali sobie narzeczone czy mw z zewntrz. Nie moesz sobie znale odpowiedniej ony pord dobrze urodzonych rodzin z Luskan? spytaa Priscilla. Albo zrobi korzystny interes z bogatym kupcem? W kocu przydaby si nam duy posag. ony? Temigast powiedzia ze miechem. Czy si zbytnio nie spieszymy? Ani troch pewnym gosem nalega lord Feringal. Kocham j, wiem o tym. Gupiec! zaskowyczaa Priscilla, lecz Temigast poklepa japo ramieniu, by j uspokoi, cay czas chichoczc. Oczywicie e wiesz, mj lordzie rzek zarzdca lecz w maestwie szlachcica rzadko chodzi o mio, obawiam si. Chodzi o pozycj, sojusz i bogactwo spokojnie wyjani Temigast.

Feringalowi rozszerzyy si oczy. Ja j kocham! upiera si mody lord. To we j jako kochank Temigast zasugerowa rozsdnie. Zabawk. Z pewnoci mczyzna o twojej pozycji zasuguje na przynajmniej cho jedn tak. Ledwo bdc w stanie mwi przez nabrzmiewajc w gardle gul, Feringal tupn pit o kamienn podog i popdzi do swej prywatnej komnaty. *** Pocaowaa go? spytaa Tori, modsza z sistr Ganderlay, chichoczc na sam myl o tym. Tori miaa tylko jedenacie lat i dopiero zaczynaa zdawa sobie spraw z rnic midzy chopcami a dziewcztami, za jej edukacja postpowaa szybko, odkd Meraldzie, jej starszej o sze lat siostrze, przypad do gustu Jaka Sculi, o delikatnych rysach, dugich rzsach i zamylonych niebieskich oczach. Nie, pewnie e nie odpara Meralda odsuwajc dugie czarne wosy z gadkiej twarzy, piknej twarzy, twarzy ktra niewiadomie zawadna sercem lorda Auckney. Ale chciaa kusia Tori, wybuchajc miechem, a Meralda doczya do niej dajc najlepszy jaki moga powd do usprawiedliwienia tej tezy. Och tak powiedziaa starsza siostra. I chciaa go dotkn drya dalej modsza siostra. Och, przytuli go i pocaowa! Drogi, sodki Jako. Tori skoczya wydajc ckliwe odgosy pocaunkw, obejmujc si ramionami i odwracajc, tak by wygldao na to, e kto j ciska. Przesta rzeka Meralda, w zabawie klepic japo plecach. Ale nawet go nie pocaowaa narzekaa Tori. Dlaczego nie, skoro chciaa? On tego nie chcia? eby chcia jeszcze bardziej wyjania starsza dziewczyna. eby przez cay czas myla o mnie. eby o mnie ni. Ale skoro ty tego chciaa... Chc czego wicej wytumaczya Meralda a jeli sprawi, e poczeka, mog sprawi, e bdzie baga. Jeli sprawi, e bdzie baga,

mog mie od niego wszystko, czego zechc, i jeszcze wicej. Co wicej? spytaa Tori, wyranie zagubiona. By jego on bez ogrdek stwierdzia Meralda. Tori niemal zemdlaa. Chwycia sw poduszk ze somy i trzasna ni siostr po gowie. Och, nigdy ci si nie uda! krzykna. Zbyt gono. Zasona do ich sypialni odsuna si i ich ojciec, Dohni Ganderlay, rumiany mczyzna o silnych miniach od pracy na torfowiskach i skrze brzowej od soca i kurzu, wsun gow do rodka. Dawno ju powinnycie spa zaja je Dohni. Dziewczyny jednoczenie zanurkoway w posania, wac pod szorstkie wypchane som okrycia i podcigajc je pod brody, cay czas chichoczc. No, koniec ju z tymi gupotami! wrzasn Dohni i rzuci si mocno, padajc na nie jak wielka drapiena bestia, zaczynajc zapasy, ktre skoczyy si uciskiem midzy dwoma dziewczynami a ich ukochanym ojcem. A teraz ju pijcie, obydwie Dohni powiedzia cicho chwil pniej. Z wasz mam nie jest najlepiej, a przez wasz miech nie moe spa. Pocaowa je obie i wyszed. Dziewczyny, szanujc swego ojca i troszczc si o matk, ktra rzeczywicie czua si jeszcze gorzej ni zwykle, zagbiy si we wasnych mylach. Wyznanie Meraldy byo dla Tori dziwne i straszne. Cho nie bya jednak pewna co do oenku siostry i wyprowadzenia si przez ni z domu, ekscytowaa j bardzo myl o wyroniciu jak ona na mod kobiet. Umys lecej obok siostry Meraldy pdzi niecierpliwie. Caowaa si ju wczeniej z chopcem, a wrcz z kilkoma chopcami, lecz zawsze wynikao to z ciekawoci czy z zachty przyjaci. Tym razem naprawd chciaa kogo pocaowa. I jake mocno chciaa pocaowa Jak Sculiego. Pocaowa go i przejecha palcami po jego krconych brzowych wosach, i po delikatnym, bezwosym policzku, i czu jego donie pieszczce jej gste wosy, jej twarz... Meralda pogrya si w ciepych snach. ***

W znacznie wygodniejszym ku w dalece mniej przewiewnym pokoju, niewiele dalej, lord Feringal spoczywa w swych mikkich pierzastych poduszkach. Pragn ucieczki w sny, w ktrych trzyma dziewczyn z wioski, w ktrych moe zrzuci z siebie ograniczajc go pozycj, w ktrych moe robi to, czego pragnie bez wtrcania si siostry czy starego Temigasta. Chcia chyba uciec od zbyt wielu rzeczy, bowiem Feringal nie znalaz odpoczynku w swym wielkim, mikkim ou, wkrtce zacz mitosi i krci wypchan pirami pierzyn w wzy wok ng. Mia szczcie, e ciska jedn z poduszek, bowiem tylko ona zagodzia jego upadek, gdy stoczy si z ka na tward podog. Wydostawszy si w kocu z pltaniny pocieli, Feringal zacz nerwowo przemierza pokj, drapic si po gowie, bardziej zdenerwowany ni kiedykolwiek dotd. Co ta zaklinaczka mu zrobia? Kubek ciepego koziego mleka mrukn na gos, sdzc e to go uspokoi i pozwoli zasn. Feringal wymkn si z pokoju i ruszy wskimi schodami. W poowie drogi usysza gosy z dou. Przystan, rozpoznajc nosowy ton Priscilli, a nastpnie wybuch miechu ze strony siostry, a take starego, wiszczcego Temigasta. Co wydao si Feringalowi nie na miejscu, jaki szsty zmys powiedzia mu, e to on by tematem artu. Zszed cicho dalej, poniej poziomu stropu pierwszego pitra, i przykucn w cieniach obok kamiennej balustrady. Na otomanie siedziaa Priscilla, robic na drutach, a stary Temigast, siedzia w krzele o prostym oparciu naprzeciwko niej, z karafk whisky w doni. Och, ale jaja kocham! zawya Priscilla, przerywajc robtk, by dramatycznym gestem otrze skro doni. Nie mog bez niej y! Dobrze sobie radzie przez te wszystkie lata stwierdzi Temigast, doczajc do gry. Ale jestem zmczony, dobry zarzdco odpara Priscilla, wyranie szydzc ze swego brata. Jakim wysikiem jest kochanie si z samym sob! Temigast zakrztusi si drinkiem, a Priscilla wybucha miechem. Feringal nie mg ju tego znie. Popdzi w d schodw, peen gniewu. Do! Do, mwi! rykn. Zaskoczeni, oboje obrcili si do

niego i przygryli wargi, cho Priscilla nie moga powstrzyma ostatniego chichotu. Lord Feringal zmierzy j wzrokiem, zaciskajc pici u bokw, a adne z nich nigdy jeszcze nie widziao go tak bliskim szau. Jak miecie? spyta przez zacinite zby i trzsce si wargi. Tak ze mnie kpi! Troszk artw, mj lordzie sabo wyjani Temigast, aby zagodzi sytuacj nic wicej. Feringal zignorowa wyjanienia zarzdcy i skierowa gniew na sw siostr. Co ty wiesz o mioci? wrzasn na Priscill. Nigdy nie miaa podliwej myli w swym aosnym yciu. Nawet sobie nie wyobraasz jak to jest lec z mczyzn, nieprawda, droga siostro? Wiesz mniej ni ci si wydaje zripostowaa Priscilla, odrzucajc robtk i zaczynajc wstawa. Jedynie do Temigasta, chwytajca j mocno za kolano, utrzymaa j w miejscu. Uspokoio j to, lecz mina starca bya wyranym przypomnieniem, by zwaaa na sowa, by utrzymywaa midzy nimi pewien sekret. Mj drogi lordzie Feringalu zarzdca zacz cicho nie ma nic zego w twych pragnieniach. Wrcz przeciwnie, powinienem je uwaa za dobry znak, cho pojawia si do pno. Nie wtpi, e serce rwie ci si do tej chopki, ale zapewniam ci, e nie ma nic zego w tym, by wzi j za kochank. Z pewnoci taki czyn mia precedens wrd poprzednich lordw Auckney i w wikszoci krlestw, mog powiedzie. Feringal wyda z siebie dugie, gbokie westchnicie i potrzsn gow, gdy Temigast bekota dalej. Ja j kocham powtrzy. Nie moecie tego zrozumie? Nawet jej nie znasz omielia si wtrci Priscilla. Bez wtpienia wydobywa torf, brudnymi palcami. Feringal wykona grony krok w jej stron, lecz Temigast, zwinny i szybki jak na swj wiek, wszed midzy nich i delikatnie popchn modego mczyzn, na krzeso. Wierz ci, Feringalu. Kochasz j i chcesz j ocali. To zaskoczyo Feringala. Ocali? powtrzy tpo. Oczywicie uzna Temigast. Jeste lordem, wielkim czowiekiem

z Auckney i masz moc, by wycign t chopk z jej aosnego stanu. Feringal przez chwil sta jeszcze otumaniony, po czym pokiwa gow, mwic: Tak, tak. Widziaem ju wczeniej takie rzeczy rzek Temigast, potrzsajc gow. Jest to czsta choroba wrd modych lordw, ta potrzeba, by ocali t czy inn wieniaczk. To przejdzie, lordzie Feringalu, i bd spokojny, e moesz si cieszy caym towarzystwem, jakiego potrzebujesz od tej dziewczyny. Umniejszasz moje uczucia oskary Feringal. Mwi prawd szybko odrzek Temigast. Nie! nalega Feringal. Co ty wiesz o uczuciach, starcze? Nigdy nie kochae kobiety, skoro sugerujesz co takiego. Nie moesz wiedzie, co we mnie ponie. Stwierdzenie to wydawao si trafi zarzdc w czuy nerw, lecz z jakiego powodu Temigast ucich i zacisn wargi. Wrci do swego krzesa i usiad niezrcznie, spogldajc tpo na Feringala. Mody lord, w ktrym pono wicej yciowego ognia ni kiedykolwiek wczeniej, nie ugi si pod tym spojrzeniem. Nie wezm jej za kochank powiedzia z determinacj. Nigdy. Jest kobiet, ktr bd kocha zawsze, kobiet ktr wezm za on, za lady Zamku Auck. Feri! wrzasna Priscilla. Mody lord, zdecydowany nie podda si jak zwykle pragnieniom swej nadopiekuczej siostry, odwrci si i gwatownie ruszy z powrotem do zacisza swego pokoju. Uwaa eby nie biec, jak zwykle czyni po konfrontacjach ze sw siostr zonic, lecz pozwoli sobie na odrobin godnoci, stanowcz i wadcz aur. Rozumia, e sta si mczyzn. On oszala Priscilla powiedziaa do Temigasta, gdy wreszcie usyszeli zamykajce si drzwi Feringala. Widzia t dziewczyn ledwie raz i to z oddali. Jeli Temigast w ogle j sysza, nie okaza tego. Uparta Priscilla zelizgna si z otomany na kolana i podesza na nich do siedzcego mczyzny. Widzia j ledwie raz powtrzya cigajc uwag Temigasta. Czasami to wystarcza cicho odpar zarzdca.

Priscilla ucicha i spojrzaa stanowczo na starca, ktrego oe dzielia w sekrecie od najwczeniejszych dni swej kobiecoci. Pomimo caej ich fizycznej intymnoci, Temigast nie podzieli si jednak nigdy z Priscilla swym wewntrznym ja, poza jedn okazj, i to jedynie przelotnie, kiedy mwi o swym yciu w Waterdeep przed wyruszeniem do Auckney. Szybko przerwa wtedy rozmow, lecz dopiero po wspomnieniu kobiecego imienia. Priscilla zastanawiaa si zawsze, czy ta kobieta znaczya dla Temigasta wicej, ni si wygada. Teraz widziaa, e dosta si pod czar jakiego wspomnienia, pod wpywem sw jej brata o nieumierajcej mioci. Kobieta odwrcia si od niego, ponc gniewem z zazdroci, co, jak zawsze, szybko jej mino. Przypomniaa sobie wasny los i wasne przyjemnoci w yciu. Przeszo Temigasta moga zmikczy jego opr przeciwko deniu Feringala do tej wieniaczki, lecz Priscilla nie bya tak gotowa, by zaakceptowa porywcz decyzj brata. Od wielu lat dobrze si czua w ukadzie panujcym w Zamku Auck i ostatni rzecz, jakiej teraz chciaa, bya jaka chopka, a by moe i jaka mierdzca chopska rodzina, wprowadzajca si wraz z ni. *** Temigast odszed chwil pniej, odrzucajc zaproszenie Priscilli do jej oa. Myli starego mczyzny cofny si o dekady do kobiety, ktr niegdy zna, ktra skrada jego serce i ktra, umierajc tak modo, napenia go utrzymujcymi si po dzi dzie zgorzknieniem i cynizmem. Temigast nie dostrzega gbi tych uczu, dopki nie uwiadomi sobie wasnych wtpliwoci i odrzucenia wyranych uczu lorda Feringala. Za jakiego starego ndznika uwaa si w tej chwili. Siedzia w fotelu przy wskim oknie wychodzcym na Zatok Auckney. Ksiyc ju dawno zaszed, pozostawiajc ciemne zimne wody i matowiejc biae grzywy fal pod gwiedzistym niebem. Temigast, jak Priscilla, nigdy nie widzia modzika tak oywionego i podnieconego, tak penego ognia i ycia. Zawsze uwaano Feringala za nudziarza, pogronego w pewnym wiecznym letargu, lecz teraz nie byo ju adnej ospaoci w sposobie, w jaki mody mczyzna zszed gwatownie po schodach, by obwieci sw mio do chopki, adnego letargu

w sposobie, w jaki Feringal napad na despotyczn starsz siostr. Obraz ten wywoa umiech na twarzy Temigasta. By moe Zamek Auck potrzebowa teraz takiego ognia, by moe nadszed czas, by zatrz tym miejscem i caym otaczajcym je lennem. Moe odrobina ducha ze strony lorda Auckney podniesie czsto ignorowan wie do rangi jej znaczniejszych ssiadw, Hundelstone i Fireshear. Nigdy wczeniej lord Auckney nie polubi jednej z wieniaczek. W tej dziurze byo po prostu zbyt mao ludzi, gwnie z rodzin, ktre mieszkay w wiosce od stuleci, i moliwo wprowadzenia tak wielu chopw do rodziny rzdzcej, nawet marginalnie, bya kluczowym argumentem, by nie pozwoli Feringalowi na zrealizowanie planw. Jednake czysta energia, jak okaza mody lord wydawaa si w tej chwili rwnie powanym argumentem na korzy zwizku, uzna wic, e przyjrzy si dokadniej tej kwestii, dowie si, kim jest ta wieniaczka i sprawdzi, czy nie da si czego zaaranowa.

ROZDZIA 3 KROPLA PRZEPENIAJCA MIAR Zna ci Morik omieli si powiedzie po tym, jak doczy do Wulfgara pod koniec tej samej nocy, ktrej zawdrowa do paskudnej pijackiej meliny. Do chwili, gdy otrzyk znalaz swego przyjaciela w dokach, wielki mczyzna wysczy ju niemal ca drug butelk. Ary znae jego. Myla, e mnie zna sprostowa Wulfgar, cedzc kade sowo. Ledwo by w stanie siedzie nie chwiejc si, najwyraniej by bardziej pijany ni zwykle o tej wczesnej porze. On i Morik rozdzielili si przed Cutlassem, przy czym Wulfgar wzi obydwie butelki. Zamiast uda si prosto do dokw, barbarzyca wasa si po ulicach i wkrtce znalaz si w bardziej luksusowej dzielnicy Luskan, siedzibie szanowanych mieszkacw i kupcw. aden stranik miejski go nie wygna, bowiem w tej czci miasta mia miejsce Wizienny Karnawa, odkryta platforma, na ktrej publicznie karano zoczycw. Tej nocy na scenie by zodziej, raz za razem pytany przez kata, czy przyznaje si do swej zbrodni. Gdy tego nie zrobi, kat wzi par cikich noyc do strzyenia owiec i obci mu may palec. Odpowied zodzieja na powtrzone pytanie wywoaa ryki poparcia ze strony dziesitek ludzi obserwujcych codzienny spektakl. Oczywicie przyznanie si do winy nie byo atwe dla biednego mczyzny. Straci ca do, palec po palcu, a tum cieszy si i pohukiwa radonie. Ale nie Wulfgar. Widok ten znaczy zbyt wiele dla barbarzycy, katapultowa go w przeszo, z powrotem do Otchani Errtu i bezradnej agonii. Jakiche tortur tam zazna! By city, biczowany i tuczony tak, e jego ycie wisiao na wosku, jedynie po to, by ktry z obrzydliwych sug Errtu przywrci mu je za pomoc leczcej magii. Odgryzano mu palce i przyprawiano, aby znw je obgry. Widok nieszczsnego zodzieja przywoa mu to wszystko wyranie z powrotem. Kowado. Tak, to byo najgorsze ze wszystkiego, najboleniejsza fizyczna tortura, jak Errtu dla niego zaplanowa, zarezerwowana dla tych chwil, gdy wielki demon by w takim ataku szau, e nie mia czasu

na wymylanie bardziej subtelnych, bardziej wyniszczajcych fizycznych tortur mentalnych. Kowado. Byo zimne, niczym brya lodu, tak zimne, e udom Wulfgara wydawao si niczym ogie, gdy potni sudzy Errtu przecigali go po nim, zmuszali, by je obejmowa, nago i lec na plecach. Wtedy Errtu przychodzi do niego, powoli, zowrbnie, podchodzi tu obok, i jednym nagym ruchem uderza maym motkiem, nabijanym drobniutkimi igiekami, prosto w otwarte oczy Wulfgara, rozbijajc je i zalewajc barbarzyc falami mdoci i blu. I oczywicie sudzy Errtu go leczyli, znw skadali go w cao, by mona byo powtrzy zabaw. Nawet teraz, dawno po ucieczce z otchannego domu Errtu, Wulfgar czsto si budzi, zwinity jak dziecko, ciskajc si za oczy, czujc bl. Wulfgar zna tylko jeden sposb ucieczki z tego blu. Wzi wic swoje butelki i odbieg, potrafic zamaza wspomnienia jedynie poprzez wypijanie palcego pynu. Myla, e ci zna? Morik spyta z powtpiewaniem. Wulfgar popatrzy na niego beznamitnie. Mczyzna w Cutlassie wyjani Morik. Pomyli si wycedzi Wulfgar. Morik rzuci mu sceptyczne spojrzenie. Wiedzia kim kiedy byem przyzna wielki mczyzna. Nie wie, kim teraz jestem. Deudermont stwierdzi Morik. Teraz to Wulfgar wyglda na zaskoczonego. Morik zna oczywicie wikszo osb w Luskan w kocu zdoa przetrwa dziki temu, e dysponowa informacjami lecz zdumiao Wulfgara, i wiedzia o mao znanym eglarzu (za ktrego Wulfgar uwaa Deudermonta), ledwie odwiedzajcym port. Kapitan Deudermont z Duszka Morskiego wytumaczy Morik. Wielce znany postrach piratw z Wybrzea Mieczy. Zna ciebie, a ty znae jego. Kiedy z nim eglowaem... cae ycie temu przyzna Wulfgar. Mam wielu przyjaci, czerpicych zyski z morza, ktrzy szczodrze zapaciliby, aby go wyeliminowa stwierdzi Morik, nachylajc si nisko

nad siedzcym Wulfgarem. By moe moglibymy jako wykorzysta twoj znajomo z nim. W chwili, gdy te sowa opuszczay usta Morika, Wulfgar podnis si szybko i gwatownie, sigajc rk do garda Morika. Chwiejc si na niepewnych nogach, Wulfgar wci mia do siy w tej jednej rce, by podnie otrzyka z ziemi. Kilka szybkich krokw, troch biegnc, troch upadajc, doprowadzio ich do ciany magazynu, do ktrej Wulfgar przyszpili Morika otra, dyndajcego stopami kilkanacie centymetrw nad gruntem. Do Morika signa do gbokiej kieszeni, zaciskajc si na paskudnym nou. Wiedzia, e mgby w jednej chwili zatopi go w sercu pijanego Wulfgara. Powstrzyma jednak pchnicie, bo Wulfgar nie naciska mocniej, nie prbowa go zrani. Poza tym pozostaway jeszcze te dokuczliwe wspomnienia o drowach wykazujcych zainteresowanie Wulfgarem. Jak Morik zdoaby im wyjani zabicie mczyzny? Co staoby si z otrzykiem, gdyby nie zdoa dokoczy zadania? Jeli jeszcze raz mnie o to zapytasz, to... Wulfgar pozwoli, by groba pozostaa niedokoczona i opuci Morika. Obrci si z powrotem ku morzu, niemal tracc rwnowag i spadajc z mola w pijanym popiechu. Morik przejecha doni po posiniaczonym gardle, oszoomiony na chwil tym gwatownym wybuchem. Gdy si jednak nad nim zastanowi, jedynie skin gow. Dotkn bolesnej rany, otwartej przez nieoczekiwane pojawienie si starego kompana Wulfgara, Deudermonta. Bya to klasyczna walka przeszoci i teraniejszoci, Morik to wiedzia, widywa bowiem jak rozrywa to ludzi na strzpy w ich upadku na dno butelki. Uczucia wywoane widokiem kapitana, mczyzny z ktrym eglowa, byy dla Wulfgara zbyt wiee. Barbarzyca nie potrafi pogodzi swego aktualnego stanu z tym, kim by kiedy. Morik umiechn si i da spokj, widzc wyranie, e jego wielkiemu przyjacielowi daleko jest do porzucenia tej emocjonalnej walki przeszoci z teraniejszoci. By moe teraniejszo wygra i Wulfgar posucha potencjalnie korzystnej propozycji Morika wzgldem Deudermonta. Albo te, jeli nie, moe Morik zadziaa niezalenie i wykorzysta znajomo Wulfgara z kapitanem bez wiedzy barbarzycy.

Morik przebaczy Wulfgarowi, e go zaatakowa. Tym razem. Chciaby wic znw z nim popywa? spyta Morik, celowo agodzc ton. Wulfgar opad do pozycji siedzcej, a nastpnie przyjrza si otrzykowi niedowierzajco przez zamglone oczy. Musimy trzyma pene sakiewki przypomnia mu Morik. Wyglda na to, e Arumn i Cutlass coraz bardziej ci nudz. Moe par miesicy na morzu... Wulfgar zamacha mu, by si uciszy, po czym odwrci si i splun do morza. Chwil pniej nachyli si nad dokiem i zwymiotowa. Morik popatrzy na niego z mieszanin litoci, niesmaku i zoci. Tak, otrzyk wanie wtedy uzna, e musi si dosta do Deudermonta, czy to z Wulfgarem, czy bez niego. Wykorzysta swego przyjaciela, by znale saby punkt w okrytym z saw kapitanie Duszka Morskiego. Morik poczu ukucie winy, gdy doszed do tego wniosku. Wulfgar by w kocu jego przyjacielem, lecz to bya ulica, a rozsdny czowiek nie lekceway tak oczywistej sposobnoci, by zdoby garniec ze zotem. *** mierdzisz, e Morik to zrobi spyta wytatuowany pirat Tee-anicknick. Bya to pierwsza rzecz, jak zrobi po obudzeniu si w zauku. Lecy tu obok niego w mieciach Creeps Sharky popatrzy z zaciekawieniem, po czym odcyfrowa sowa. Twierdzisz, mj przyjacielu, nie mierdzisz sprostowa. mierdzisz, e to zrobi? Oparty na jednym okciu Creeps parskn i odwrci wzrok, bkajc si swym jednym okiem po cuchncym zauku. Widzc, e wyranie nie zanosi si na odpowied, Tee-a-nicknick pacn Creepsa Sharky'ego mocno w ty gowy. O co ci chodzi? drugi pirat narzeka, starajc si obrci, lecz wyldowa jedynie twarz na ziemi. Po chwili obrci si, by zmierzy wzrokiem swego egzotycznego pqullaskiego kompana. Morik to zrobi? dopytywa si Tee-a-nicknick. Zabije Deudermonta? Creeps wycharcza kulk flegmy i zdoa, z wielkim wysikiem,

przemieci si do pozycji siedzcej. Ba parskn powtpiewajco. Morik jest cwaniakiem, ale przy Deudermoncie jest poza swoj kau. Raczej kapitan jego zaatwi. Dziesi tysicy Tee-a-nicknick powiedzia z wielkim alem, bowiem on i Creeps, rozsiewajc wieci, e Deudermonta moe by trupem, zanim Duszek Morski opuci w ogle Luskan, zebrali obietnice niemal dziesiciu tysicy sztuk zota nagrody, fundusz ktry, jak wiedzieli, oferujcy piraci chtnie zapac za zabjstwo. Creeps i Tee-anicknick ju zdecydowali, e jeli Morik wykona zadanie, zapac mu siedem z dziesiciu, zatrzymujc trzy dla siebie. Mylaem, e moe Morik podejdzie odpowiednio Deudermonta cign Creeps. Moe by, e ten may szczur odegra sw rol nie wiedzc nawet, e j gra. Jeli Deudermont lubi przyjaciela Morika, to moe osabi troch za mocno jego czujno. mierdzisz, e to zrobimy? spyta Tee-a-nicknick, brzmic na zaintrygowanego. Creeps przyjrza si swemu przyjacielowi. Zachichota syszc cige utarczki pqullana z jzykiem, cho Tee-a-nicknick eglowa z ludmi przez wikszo swego ycia, odkd zosta zgarnity z wyspy jako modzik. Jego lud, dzicy, niemal dwuipmetrowi qullanie nie tolerowali mieszanej krwi i porzucili go jako poledniejszego. Tee-a-nicknick wykona szybkie dmuchnicie, koczce si miechem, a Creeps Sharky nie przegapi, o co mu chodzio. aden pirat na adnym morzu nie potrafi poradzi sobie z pewn broni, dug wydron tub nazywan przez wytatuowanego pirata dmuchawk, lepiej ni Tee-a-nicknick. Creeps widzia, jak jego przyjaciel zestrzeli much z przeciwlegej burty szerokiego pokadu. Tee-a-nicknick dysponowa rwnie spor wiedz o truciznach, co byo dziedzictwem jego ycia wrd egzotycznych qullanw. Creeps wiedzia, e pokryte nimi kocie pazury byy czasami uywane jako pociski do dmuchawki. Ludzcy kapani nie potrafili zrozumie i odwrci trucizn. Jeden dobrze wykonany strza mgby uczyni Creepsa i Tee-anicknicka naprawd bogatymi, by moe nawet do bogatymi, by mogli sobie pozwoli na wasny statek. Masz szczeglnie paskudn trucizn dla pana Deudermonta? spyta Creeps.

Wytatuowany pqullan umiechn si. mierdzisz, e to zrobimy stwierdzi. Arumn Gardpeck westchn, gdy zobaczy uszkodzenia wyrzdzone drzwiom prowadzcym do gocinnego skrzyda Cutlassa. Zawiasy byy tak skrzywione, e drzwi nie stay ju prosto w wgarze. Koysay si i nawet nie chciay si odpowiednio zamkn. Znowu paskudny nastrj zaobserwowa Josi Puddles, stojc obok waciciela tawerny. Paskudny nastrj dzisiaj, paskudny nastrj jutro. Zawsze paskudny nastrj. Arumn zignorowa mczyzn i przeszed korytarzem do drzwi pokoju Delly Curtie. Przyoy ucho do desek i usysza ze rodka ciche kanie. Znowu j wyrzuci splun Josi. Ach, to pies. Arumn zmierzy niskiego mczyzn wzrokiem, cho jego myli niezbyt si rniy. Skamlanie Josiego nawet troch nie wstrzsno barmanem. Zauway, e mczyzna wyksztaci szczeglnie czuy punkt w kwestii Wulfgara, oparty gwnie na zazdroci, uczuciu ktre wydawao si zawsze rzdzi dziaaniami Josiego. kanie Delly Curtie mocno poruszao Arumna, ktry myla o niej jak o wasnej crce. Z pocztku by podniecony dobrze si zapowiadajcym zwizkiem pomidzy Delly a Wulfgarem, pomimo protestw Josiego, ktry od lat kocha si w dziewczynie. Teraz owe protesty wydaway si mie w sobie troch racji, bowiem ostatnie zachowanie Wulfgara wobec Delly wywoywao w ustach Arumna gorzki posmak. On ci wicej kosztuje, ni z siebie daje cign Josi, podskakujc, by dotrzyma kroku Arumnowi, gdy wielki mczyzna zdecydowanym krokiem kierowa si do drzwi Wulfgara na kocu korytarza. Tak wiele niszczy, a uczciwi ludzie ju nie przychodz do Cutlassa. Za bardzo boj si o swoje gowy. Arumn zatrzyma si przy drzwiach i obrci wymownie do Josiego. Zamknij si poleci bez ogrdek i stanowczo. Odwrci si z powrotem i podnis rk jakby chcia zapuka, lecz zmieni zdanie i po prostu wszed przez drzwi. Wulfgar lea rozwalony na ku, wci w ubraniu i mierdzc alkoholem. Zawsze pije narzeka Arumn. Smutek w jego gosie by naprawd szczery, bowiem pomimo caej swej zoci na Wulfgara nie mg odrzuci wasnej odpowiedzialnoci za t sytuacj. To on zaznajomi drczonego

barbarzyc z butelk, lecz nie dostrzeg gbi rozpaczy wielkiego mczyzny. Teraz barman j rozumia, czyst desperacj Wulfgara, by ucieka od blu niedawnej przeszoci. Co zamierzasz zrobi? spyta Josi. Arumn zignorowa go i podszed do ka, by ostro potrzsn Wulfgarem. Po sekundzie i trzecim potrzniciu barbarzyca podnis gow i obrci j do Arumna, cho jego oczy byy ledwo co otwarte. Jeste tu skoczony Arumn rzek spokojnie i bez ogrdek, znw potrzsajc Wulfgarem. Nie mog pozwoli, by duej robi to memu lokalowi i moim przyjacioom. Zbieraj dzisiaj swoje rzeczy i ruszaj w drog, gdziekolwiek owa droga ci zaprowadzi, bo nie chc ci ju widzie we wsplnej sali. Poo ci przy drzwiach sakw monet, eby pomc ci urzdzi si gdzie indziej. Przynajmniej tyle jestem ci winien. Wulfgar nie odpowiedzia. Syszysz mnie? spyta Arumn. Wulfgar przytakn i wymrucza do Arumna, eby sobie poszed, wzmacniajc t prob machniciem rk, ktre, cho Wulfgar by ospay, wci z atwoci odepchno Arumna od ka. Po kolejnym westchniciu i kolejnym potrzniciu gow Arumn wyszed, Josi Puddles powici chwil przygldajc si wielkiemu mczynie na ku i otaczajcemu go pokojowi, a szczeglnie wspaniaemu motowi bojowemu, spoczywajcemu pod cian w przeciwlegym rogu. *** Jestem mu to winien kapitan Deudermont powiedzia do Robillarda, gdy obydwaj stali przy relingu umieszczonego w doku, niemal zreperowanego Duszka Morskiego. Bo kiedy z tob eglowa? czarodziej spyta sceptycznie. Wicej ni eglowa. Wykona usugi dla twojego aglowca, to prawda uzna Robillard ale czy ich nie odwzajemnie? Zabrae go wraz z jego przyjacimi do Memnon i z powrotem. Deudermont pochyli w zamyleniu gow, po czym podnis wzrok na czarodzieja.

Jestem mu to winien nie z jakiej finansowej umowy wyjani lecz dlatego, e stalimy si przyjacimi. Ledwo go znae. Ale znam Drizzta Do'Urdena i Catti-brie spiera si Deudermont. Jak wiele lat ze m eglowali? Zaprzeczasz naszej przyjani? Ale... Jak moesz tak szybko odmawia mi odpowiedzialnoci? zapyta Deudermont. On nie jest Drizztem ani Catti-brie odpar Robillard. Nie, ale jest drogim przyjacielem obojga i czowiekiem w wielkiej potrzebie. Ktry nie potrzebuje twojej pomocy dokoczy czarodziej. Deudermont znw pochyli gow, rozwaajc te sowa. Wydaway si do prawdziwe. Wulfgar istotnie odrzuci ofert pomocy. Kapitan musia przyzna, e zwaywszy na stan barbarzycy, byy niewielkie szans na to, i mg powiedzie lub zrobi co, co wycignoby wielkiego mczyzn z prowadzcej w d spirali. Musz sprbowa powiedzia chwil pniej, nie trudzc si, by podnie wzrok. Robillard nie prbowa spiera si w tej kwestii. Czarodziej rozumia ze zdecydowanego tonu kapitana, e nie mia do tego podstaw. Zosta wynajty, by chroni Deudermonta, tak wic wanie to bdzie robi. Mimo to, wedug jego szacunkw, im szybciej Duszek Morski opuci Luskan i oddali si daleko, daleko od tego caego Wulfgara, tym lepiej bdzie dla nich wszystkich. *** By wiadom odgosw swego oddechu, wrcz zachystywania si, bowiem ba si jak nigdy dotd. Jedno potknicie, jeden nadmierny haas mogy obudzi giganta, a wtpi czy niezdarne wytumaczenia, jakie przygotowa, by go ocaliy. Co wikszego ni strach popychao Josiego Puddlesa dalej. Wikszego ni cokolwiek, zacz nienawidzi tego mczyzny. Wulfgar zabra mu Delly Curtie a przynajmniej z jego fantazji. Wulfgar rozkocha w sobie Arumna, zastpujc Josiego u boku waciciela

tawerny. Wulfgar mg przynie cakowit ruin Cutlassowi, jedynemu domowi, jaki mia Josi Puddles. Josi nie wierzy, e wielki, gniewny barbarzyca wypeni rozkaz Arumna i odejdzie bez walki, a Josi widzia wystarczajco wielu zabijakw, by rozumie jak niebezpieczn moe sta si taka walka. Josi rozumia rwnie, e jeli w Cutlassie dojdzie do wymiany ciosw, to on stanie si zapewne gwnym celem gniewu Wulfgara. Ze stukniciem otworzy drzwi. Wulfgar lea na ku w niemal dokadnie tej samej pozycji co wtedy, gdy Josi i Arumn przyszli dwie godziny wczeniej. Aegis-fang lea oparty o cian w przeciwlegym rogu. Josi wzdrygn si na jego widok, wyobraajc sobie jak potny mot bojowy wiruje prosto na niego. May mczyzna zakrad si do pokoju i przystan, by zastanowi si nad ma torb pienidzy, ktr Arumn zostawi na lewo od drzwi, przy ku Wulfgara. Wycignwszy duy n, przyoy czubek palca do plecw barbarzycy, tu pod opatk, po czym zastpi go czubkiem noa. Wystarczyo jedynie mocno nacisn, mwi sobie. Wystarczyo wbi n w serce Wulfgara i jego kopoty skoczyyby si. Cutlass trwaby, tak jak trwa, zanim ten demon przyby do Luskan, a Delly Curtie byaby dla niego do wzicia. Nachyli si nad ostrzem. Wulfgar poruszy si, lecz tylko troch, byo mu bardzo daleko do przytomnoci. A co, jeli chybi? Josi pomyla z nag panik. Co, jeli tylko zrani wielkiego Wulfgara? Obraz ryczcego Wulfgara zeskakujcego z ka, by osaczy w rogu niedoszego skrytobjc pozbawi siy kolana Josiego, przez co niemal przewrci si na picego barbarzyc. May mczyzna odsun si gwatownie od ka i skierowa do drzwi, starajc si nie krzycze z przeraenia. Opanowa si i przypomnia swoje obawy o wydarzenia spodziewane tej nocy, e Wulfgar wystpi przeciwko Arumnowi, e barbarzyca i ten straszliwy mot bojowy zniszcz Cutlassa oraz kadego, kto bdzie wewntrz. Zanim zdy zastanowi si w ogle nad tym co robi, Josi przemkn przez pokj i, z wielkim wysikiem, podnis ciki mot, tulc go jak dziecko. Wybieg z pomieszczenia, a nastpnie przez tylne drzwi

gospody. *** Nie powiniene by ich przyprowadza Arumn znw zaja Josiego Puddlesa. W chwili gdy skoczy, drzwi oddzielajce wspln sal od kwater prywatnych otworzyy si i wszed niechlujnie wygldajcy Wulfgar. Paskudny nastrj stwierdzi Josi, jakby miao go to zrehabilitowa. Tego wieczora Josi zaprosi do Cutlassa paru przyjaci: otrzyka o grubych koczynach, nazywajcego si Reef i jego rwnie krzepkich przyjaci, w tym szczupego mczyzn o delikatnych doniach zdecydowanie nie wojownika o ktrym Arumn sdzi, e widzia go kiedy w powczystych szatach, a nie w bryczesach i tunice. Reef mia rachunek do wyrwnania z Wulfgarem, poniewa pierwszego dnia, gdy Wulfgar przyby do Cutlassa, Reef i paru jego przyjaci pracowao jako ochrona Arumna. Gdy prbowali si wyrzuci Wulfgara z tawerny, barbarzyca cisn Reefem przez sal. Twarde spojrzenie Arumna nie zelao. By do zaskoczony widzc Wulfgara w tawernie, lecz wci chcia to zaatwi za pomoc samych sw. Walka z rozwcieczonym Wulfgarem moga wiele kosztowa. Tum we wsplnej sali zbiorowo si uciszy, gdy Wulfgar podchodzi do baru. Spogldajc podejrzliwie na Arumna, wielki mczyzna upuci torb z monetami na kontuar. To wszystko, co mog ci da stwierdzi Arumn, rozpoznajc torb, ktr zostawi u Wulfgara. Kto o to prosi? odpar Wulfgar, brzmic tak jakby nie mia pojcia, co si dzieje. No, powiedziaem ci zacz Arumn, lecz przerwa i wykona domi gest uspokajajcy Wulfgara, cho tak naprawd potny barbarzyca nie wydawa si ani troch poruszony. Ju tu nie zostaniesz wyjani Arumn. Nie mog sobie na to pozwoli. Wulfgar nie odpowiedzia, za to wpatrywa si intensywnie w barmana. A teraz nie chc adnych kopotw wytumaczy Arumn, znw

klepic domi powietrze. Wulfgar nie chcia mu ich dawa, cho wielki mczyzna zdecydowanie by w paskudnym nastroju. Zauway ruch ze strony Josiego Puddlesa, wyrany sygna, i p tuzina potnych osobnikw, w tym paru, ktrych Wulfgar rozpozna jako star ekip Arumna, uformowao pokrg wok wielkiego mczyzny. adnych kopotw! Arumn powiedzia z wikszym naciskiem, kierujc sw uwag bardziej do myliwskiej sfory Josiego ni do Wulfgara. Aegis-fang wymrucza Wulfgar. Kilka siedze dalej przy barze Josi zesztywnia i zacz modli si o to, by miejsce umieszczenia mota okazao si poza zasigiem magicznego przywoywania. Mina chwila i mot bojowy nie zmaterializowa si w doni Wulfgara. Jest w twoim pokoju zaproponowa Arumn. Nagym, energicznym ruchem Wulfgar uderzy w torb monet, posyajc jej zawarto na podog. Mylisz, e to suszna zapata? Wicej ni jestem ci winien Arumn omieli si kci. Kilka monet za Aegis-fanga? Wulfgar spyta z niedowierzaniem. Nie za mot wyjka Arumn, wyczuwajc, e sytuacja bardzo szybko si pogarsza. On jest w twoim pokoju. Gdyby by w moim pokoju, to bym go zobaczy odpar Wulfgar, gronie wychylajc si do przodu. Myliwska sfora Josiego przysuna si lekko, dwch z nich wycigno mae paki, a trzeci owin acuch wok pici. Nawet gdybym go nie widzia, przybyby stamtd na moje woanie stwierdzi Wulfgar i znw zawoa, tym razem wrzeszczc: Aegis-fang! Nic. Gdzie mj mot? Wulfgar zada odpowiedzi od Arumna. Po prostu odejd, Wulfgarze poprosi oberysta. Po prostu zniknij. Jeli znajdziemy twj mot, dostarczymy ci go, ale teraz ju id. Wulfgar widzia, co nadciga, wic sam to przycign. Wycign przez bar rk do garda Arumna, po czym zatrzyma j gwatownie i cofn rami, uderzajc napastnika zbliajcego si z prawej flanki, Reefa, pdzcym okciem prosto w twarz. Reef zachwia si i zakoysa, dopki Wulfgar nie cofn rki i znw go nie uderzy, odrzucajc daleko.

Kierujc si czystym instynktem, barbarzyca obrci si i wyrzuci defensywnie lewe ram w gr. Akurat na czas, bowiem jeden z przydupasw Reefa zaatakowa go gwatownie, wymachujc krtk, grub pak, ktra uderzya Wulfgara silnie w przedrami. Wszelkie pozory strategii i pozy zniky w mgnieniu oka, gdy wszystkich piciu zbirw zaszarowao na Wulfgara. Barbarzyca zacz kopa i wymachiwa swymi potnymi piciami, raz za razem bezowocnie woajc Aegis-fanga. Kilka razy uderzy nawet paskudnie gow, prosto w nos napastnika, po czym znowu, trafiajc innego mczyzn w bok gowy i odrzucajc go, na chwiejnych nogach. Delly Curtie wrzeszczaa, a Arumn krzycza bez przerwy Nie!" Ale Wulfgar ich nie sysza. Nawet gdyby sysza, nie mgby powici chwili, by podporzdkowa si poleceniu. Musia kupi sobie troch czasu i miejsca, otrzymywa bowiem trzy trafienia za kade jedno, jakie zadawa w tak bliskiej walce. Cho jego ciosy i kopniaki byy zdecydowanie cisze, dla przyjaci Reefa bijatyka nie bya pierwszyzn. Reszta klientw Cutlassa staa w rzdku, zdumiona i zakopotana, wiedzieli bowiem, e Wulfgar pracowa dla Arumna. Poruszali si jedynie ci, ktrzy uciekli przed wirujc kul walczcych. Jeden mczyzna w odlegym rogu wsta, wymachujc dziko rkoma i obracajc si dookoa. Atakuj ekip Cutlassa! krzycza mczyzna. Do broni, klienci i przyjaciele! Brocie Arumna i Wulfgara! Z pewnoci te zbiry zniszcz nasz tawern! Na bogw mrukn Arumn Gardpeck, zna bowiem mwicego, wiedzia e Morik otr skaza wanie jego cenny przybytek na zagad. Potrzsajc gow i wydajc z siebie peen frustracji jk, bezradny Arumn zanurkowa nisko za bar. Jak na dany znak, cay Cutlass eksplodowa wielk bijatyk. Mczyni i kobiety, wyjc i nie tracc czasu na rozrnianie przynalenoci, atakowali po prostu najblisz potencjaln ofiar. Wci znajdujcy si przy barze Wulfgar musia odsoni praw flank, przyjmujc brutaln plomb w szczk, skupia si bowiem na lewej, gdzie mczyzna z pak znw go atakowa. Podnis rce w gr, by odbi pierwszy i drugi cios, po czym wykona krok w stron

mczyzny, przyjmujc uderzenie w ebra, lecz chwytajc napastnika za przedrami. Trzymajc mocno Wulfgar odepchn mczyzn, po czym potnie szarpn z powrotem, pochylajc si i uderzajc woln rk w krocze zataczajcego si mczyzny. Osiek wznis si wysoko w powietrze, wypychany przez Wulfgara najwyej jak si dao. Nastpnie barbarzyca wykona szybki obrt, szukajc celu. Mczyzna odlecia, trafiajc innego, po czym obydwaj wpadli na biednego Reefa i na nowo rozoyli go na pododze. Kolejny napastnik rzuci si gwatownie na Wulfgara, z nadstawion do ciosu pici. Barbarzyca zmierzy go wzrokiem i napi szczk, gotw wymieni cios za cios, lecz ten zbj mia acuch nawinity na pi. Bysk palcego blu eksplodowa na twarzy Wulfgara, a w ustach poczu smak krwi. Rami oszoomionego Wulfgara wystrzelio w przd, ledwie zahaczajc pici bark napastnika. Kolejny mczyzna pochyli rami w penej szary, uderzajc Wulfgara w bok, lecz solidnie stojcy barbarzyca nie ruszy si z miejsca. Drugi owinity acuchem cios spada na jego twarz ujrza ogniwa byszczce od jego wasnej krwi lecz zdoa si czciowo uchyli, cho mimo to zyska spor szram na policzku. Drugi mczyzna, ktry odbi si od niego nieszkodliwie, skoczy na bok Wulfgara wykonujc silny blok, lecz Wulfgar, ryknwszy butnie, usta w miejscu. Obrci si i wykrci lew rk pod bark trzymajcego si go mczyzny, po czym zapa go za wosy z tyu gowy. Barbarzyca ruszy w przd, ryczc, mcc raz za razem woln praw doni, a lew cignc cay czas, by powstrzymywa trzymajcego si go mczyzn. Zbj o acuchowej pici cofn si defensywnie, uywajc lewej rki, by odbija ciosy. Ujrza luk i nie mg si powstrzyma, rzuci si gwatownie, by wykona kolejny solidny cios, zahaczajc obojczyk barbarzycy. Powinien by jednak kontynuowa odwrt, poniewa Wulfgar mia ju stabiln pozycj, wystarczajc, by wadowa cay swj ciar w potny prawy sierpowy. Blokujca rka zbja z acuchem ledwo co odbia ciki cios. Pi Wulfgara przebia si przez oson i spada na bok twarzy zbira, posyajc go spiralnym ruchem na podog. ***

Morik siedzia przy swoim stoliku w przeciwlegym rogu, co i rusz uchylajc si przed lecc butelk czy ciaem, niewzruszenie sczc drinka. Pomimo swej spokojnej fasady, otrzyk martwi si o swego przyjaciela i o Cutlassa, nie mg bowiem uwierzy w brutalno dzisiejszej bijatyki. Wygldao na to, e wszystkie zbiry z Luskan wykorzystay okazj, by tuc si w tawernie, ktra bya wzgldnie wolna od walk, odkd pojawi si Wulfgar, straszc lub szybko pacyfikujc wszelkich potencjalnych zbjw. Morik skrzywi si, gdy acuch wbi si w twarz Wulfgara, rozchlapujc krew. otrzyk zastanowi si, czy nie i przyjacielowi na pomoc, lecz szybko odrzuci t myl. Morik by przebiegym zbieraczem informacji, zodziejem yjcym ze swych sztuczek i broni, a ani jedno ani drugie nie pomogoby mu w zwyczajnej bijatyce w tawernie. Siedzia wic przy stoliku, obserwujc otaczajcy go zamt. Niemal kady we wsplnej sali bra ju w nim udzia. Min go jaki mczyzna, cignc za sob za dugie czarne wosy kobiet i kierujc si do drzwi. Ledwo zdy jednak przej za Morika, gdy inny mczyzna rozbi mu na gowie krzeso, powalajc go na podog. Gdy w wybawca odwrci si do kobiety, szybko rozbia mu butelk na umiechnitej twarzy, po czym obrcia si i wbiega z powrotem w walk, wskakujc na jakiego mczyzn, powalajc go na ziemi i drapic mu twarz paznokciami. Morik przyjrza si uwaniej kobiecie, zapamitujc dobrze jej rysy i sdzc, e jej niespokojny duch moe okaza si cakiem przyjemny w jakich prywatnych spotkaniach w przyszoci. Widzc poruszenie z prawej, Morik szybko przesun swe krzeso w ty i unis kubek i butelk, gdy dwch mczyzn przejechao si po jego stoliku, miadc go i zabierajc jego szcztki w swe kbowisko. Morik wzruszy jedynie ramionami, skrzyowa nogi, opar si o cian i pocign kolejny yk. *** Wulfgar znalaz chwil przerwy po tym, jak upuci mczyzn z acuchem, lecz inny szybko zaj jego miejsce, naciskajc mocniej,

wiszc u jego boku. W kocu zrezygnowa z prb wykrcania rki potnemu barbarzycy. Zamiast tego wczepi si dwoma domi w twarz Wulfgara, prbujc przycign do siebie gow barbarzycy i gryzc go w ucho. Ryczc z blu i wciekoci Wulfgar pocign mocno mczyzn za wosy, odrywajc jego gow i may kawaek wasnego ucha. Barbarzyca wsun praw do pod lew rk mczyzny, obrci j i wykrca dopki nie pucia koszuli Wulfgara. Zapa mocno wewntrzn stron bicepsa mczyzny. Obrt skierowa Wulfgara prosto na bar i barbarzyca wysun mocno obie rce w jego stron, uderzajc gow mczyzny o deski tak mocno, e pky. Wulfgar pocign mczyzn z powrotem. Niezbyt zauwaajc, e caa walka raptownie ustaa, barbarzyca znw uderzy twarz zbira w deski. Z wielkim wysikiem, ktremu to warzy szy jeszcze wikszy ryk, Wulfgar posa nieprzytomnego zbja w lot. Obrci si, szykujc na nastpn rund atakw. Nabrzmiae krwi oczy Wulfgara skupiy si na chwil. Nie mg uwierzy w zamt, jaki widzia. Wygldao na to, e cay wiat oszala. Stoliki i ciaa latay. Praktycznie kady w rodku, czyli tej nocy niemal setka klientw, walczy. Po drugiej stronie Wulfgar zauway Morika, ktry siedzia cicho opierajc si o cian, przesuwajc nogi i starajc si unika tego, co przemykao obok. Morik dostrzeg go i zasalutowa mu kuflem. Wulfgar uchyli si i zapar solidnie. Mczyzna, upuszczajcy cik pyt na gow Wulfgara, przetoczy si barbarzycy po grzbiecie. Wtedy Wulfgar zauway Delly, biegnc przez sal szukaa osony, gdzie tylko moga i woaa go. Bya w poowie drogi do niego, gdy lecce krzeso uderzyo j w bok gowy, natychmiast powalajc. Wulfgar ruszy do niej, lecz inny mczyzna rzuci si potnie na rozproszonego barbarzyc, uderzajc go w poprzek kolan. Barbarzyca walczy, by utrzyma rwnowag, raz si zachwia, po czym inny osobnik wskoczy mu na plecy. Mczyzna w dole chwyci mu oburcz kostk i przekrci, wykrcajc Wulfgarowi nog. Trzeci wpad na niego z pen prdkoci i wszyscy padli na podog, w pltaninie miotajcych si rk i wierzgajcych ng. Wulfgar przetoczy si nad ostatniego napastnika, uderzajc go

przedramieniem w twarz i wykorzystujc je w charakterze dwigni, aby sprbowa wsta, lecz ciki but wyldowa mu na plecach. Opad natychmiast, pozbawiony tchu. Niewidoczny napastnik ponad nim stara si znw go przygnie, lecz Wulfgar zachowa na tyle przytomnoci umysu, by odtoczy si na bok i skoczyo si na tym, e napastnik nadepn na odsonity brzuch swego kompana. Nage przesunicie przypomniao jedynie Wulfgarowi, e kto wci trzyma go mocno za kostk. Barbarzyca kopn go woln nog, lecz lec na plecach nie mia odpowiedniej dwigni, zacz si wic szaleczo miota, desperacko prbujc si uwolni. Mczyzna trzyma si uparcie, gwnie dlatego, e za bardzo ba si puci. Wulfgar obra inn taktyk, podnoszc nog i cignc mczyzn na niej, a nastpnie prostujc j gwatownie, dziki temu umieszczajc uwizion stop troch poniej uchwytu przeciwnika. W tym samym czasie barbarzyca owin drug nog wok plecw mczyzny i zdoa skrzyowa kostki. Drugi zbir wskoczy na barbarzyc, chwytajc jedn rk i powalajc j pod swym ciarem, podczas gdy trzeci robi to samo z drugim ramieniem. Wulfgar walczy z nimi zaciekle, wykrcajc rce. Gdy to nie podziaao, po prostu warkn i wypchn si w przd, blokujc obie rce pod odpowiednim ktem w okciach, po czym podnoszc je obie nad sw masywn pier. Jednoczenie Wulfgar zacisn muskularne nogi. Mczyzna miota si szaleczo w kleszczach i stara si wrzeszcze, lecz jedynym odgosem z jego strony byo gone trzaniecie, gdy bark wyskoczy mu ze stawu. Czujc, e walka na dole si skoczya, Wulfgar oswobodzi nogi i kopa nimi, dopki jczcy mczyzna nie odtoczy si. Barbarzyca skierowa uwag na dwjk na grze, ktra tuka go piciami i drapaa. Z si szydzc ze miertelnikw Wulfgar wycign rce, podnoszc obydwu zbirw na dugo ramienia, po czym cisn ich nad sw gow, jednoczenie gwatownie podrywajc nogi. Ruch ten posa go w salto w ty. Obrciwszy si, zdoa odepchn si oburcz i wyldowa niepewnie na nogach, stajc przed dwoma podnoszcymi si mczyznami. Czysty instynkt obrci barbarzyc, aby mg powita ostatni szar, posyajc pi. Trafi napastnika, mczyzn z pici owinit

acuchem, prosto w pier. Bya to straszliwa kolizja, lecz Wulfgar nie obrci si do szybko, by uzyska jak oson przeciwko pici mczyzny, ktra w tym samym czasie trafia go prosto w twarz. Obydwaj zatrzli si i mczyzna z acuchem pad Wulfgarowi w ramiona. Barbarzyca odepchn go na bok i zbir wyldowa twarz do ziemi, cakowicie nieprzytomny. Wulfgar wiedzia, e ten cios go mocno zrani, bowiem mia zamglony i wirujcy wzrok, musia sobie przypomina, gdzie jest. Podnis nagle rk, lecz tylko czciowo odbi lecce krzeso, jedna z ng obrcia si tak, e uderzya go mocno w czoo, co jedynie wzmocnio otumanienie. Walka wok niego ju zwalniaa, bowiem wicej ludzi leao na ziemi jczc ni stao wymierzajc ciosy, lecz Wulfgar potrzebowa kolejnego odpoczynku, przynajmniej tymczasowego. Obra jedyn drog, ktra wydawaa mu si oczywista, podbieg do baru i przetoczy si przez niego, ldujc na stopach za barykad. Wyldowa twarz w twarz z Arumnem Gardpeckiem. Och, wspaniale si spisalimy tej nocy, nie sdzisz? Arumn rzuci mu w twarz. Wulfgar musi mie walk co noc, inaczej nie ma zabawy. Wulfgar chwyci mczyzn za przd tuniki. Pocign go raptownie z przykucu za barem, podnis z atwoci i uderzy nim mocno o tyln cian z pkami na butelki, niszczc tym samym spor cz drogich zapasw. Ciesz si, e twoja twarz nie jest na kocu mojej pici warkn nieskruszony barbarzyca. A co wicej, ciesz si, e nie bawie si z moimi uczuciami tak jak z biedn Delly natychmiast odwarkn Arumn. Jego sowa dotkliwie zraniy Wulfgara, nie mia bowiem odpowiedzi na oskarenia Arumna, nie mg si spiera, e w kwestii Delly Curtie nie byo jego winy. Wulfgar potrzsn lekko Arumnem, po czym posadzi go i cofn si o krok, wpatrujc si w oberyst i nie mrugajc oczyma. Zauway poruszenie z boku, a gdy tam zerkn, ujrza wielk, pozbawion ciaa do unoszc si w powietrzu ponad barem. Wulfgar zosta trafiony z boku gowy, mocniej ni chyba kiedykolwiek. Zatoczy si, chwytajc kolejn pk z mocn whisky i zrzucajc j, po czym zachwia si i obrci, chwytajc kontuar, by si oprze. Z drugiej strony baru Josi Puddles splun mu w twarz. Zanim Wulfgar

zdoa odpowiedzie, dostrzeg unoszc si magiczn do nacierajc na niego gwatownie z boku. Zosta znw trafiony i osaby mu nogi. Trafio go kolejny raz, podnioso z podogi i rzucio mocno na tyln cian. Cay wiat si krci i czu si tak, jakby zapada si w podog. Zosta na wp wyniesiony, na wp wycignity zza baru i przez podog. Caa bijatyka zakoczya si nagle na widok potnego Wulfgara, w kocu pokonanego. Dokoczcie to na zewntrz powiedzia Reef, kopniciem otwierajc drzwi. W chwili gdy obrci si w stron ulicy, znalaz przy swym gardle czubek sztyletu. To ju jest skoczone niedbale wyjani Morik, cho zdradzi swj spokj zerkajc do rodka na czarodzieja, ktry pakowa swe rzeczy, najwyraniej nie przejmujc si scen przy drzwiach. Reef wynaj go dla zabezpieczenia. Poniewa wygldao na to, e czarodziej nie by osobicie zainteresowany sporem, otrzyk uspokoi si troch i wymrucza pod nosem: Nienawidz czarodziejw. Nastpnie skierowa sw uwag z powrotem na Reefa i wbi n troch gbiej. Reef spojrza na swojego towarzysza, trzymajcego drug rk Wulfgara, i razem bezceremonialnie rzucili barbarzyc w boto. Wulfgar podnis si na nogi, czysta sia woli zmusia go do powrotu do stanu gotowoci. Skierowa si z powrotem ku zamknitym drzwiom, lecz Morik chwyci go za rk. Nie nakaza otrzyk. Oni ci tam nie chc. Czego chcesz dowie? Wulfgar zacz si spiera, lecz popatrzy Morikowi w oczy i nie zobaczy ochoty na spory. Wiedzia, e otrzyk ma racj. Wiedzia, e nie ma domu.

ROZDZIA 4 YCIE DAMY Ganderlay obwieci Temigast wchodzc do komnaty, aby doczy do Priscilli i Feringala. Oboje popatrzyli z zaciekawieniem na zarzdc, nie rozumiejc. Ta kobieta, ktr widziae, lordzie Feringalu wyjani Temigast. Jej nazwisko to Ganderlay. Nie znam adnych Ganderlayw w Auckney spieraa si Priscilla. W wiosce jest niewiele rodzin, ktrych nazwiska s ci znane, moja droga lady odpar Temigast, do cierpkim tonem jednak ta kobieta naprawd jest z Ganderlayw. Mieszka ze swoj rodzin na poudniowym zboczu Gry Maerlon wytumaczy, majc na myli do zaludniony teren Auckney jakie trzy kilometry od zamku, na tarasowatym zboczu grskim wychodzcym na przysta. Dziewczyna Priscilla sprostowaa protekcjonalnie. Jeszcze jej daleko do bycia kobiet. Feringal nie wydawa si w ogle usysze tego komentarza, zbyt podekscytowany wieciami zarzdcy. Jeste pewien? spyta Temigasta, podskakujc i idc zdecydowanym krokiem, by stan tu przed mczyzn. Moe tak by? Ta dziew... kobieta sza drog w tym samym czasie, kiedy przejeda wasz powz potwierdzi zarzdca. Pasuje do opisu podanego przez kilka osb, ktre j znaj i widziay wtedy na drodze. Wszystkie wspomniay o jej wspaniaych, dugich, czarnych wosach, ktre pasuj do twojego opisu jej postaci, mj lordzie. Jestem pewien, e jest najstarsz crk niejakiego Dohniego Ganderlaya. Pjd, do niej oznajmi Feringal, chodzc niespokojnie w t i z powrotem, stukajc palcem o zby i cigle zawracajc, jakby nie wiedzia dokd pj i co zrobi. Wezw powz. Mj lordzie Feringalu Temigast powiedzia cicho rozkazujcym tonem, ktry wydawa si uspokoi modego czowieka. To byoby wielce niestosowne. Feringal popatrzy na niego wielkimi oczyma. Ale dlaczego?

Poniewa jest wieniaczk i nie jest warta... zacza Priscilla, lecz jej gos ucich, byo bowiem oczywiste, e nikt jej nie sucha. Nie chodzi si niezapowiedzianym do domu stosownej damy wyjani Temigast. Drog musz przygotowa twj zarzdca i jej ojciec. Ale ja jestem lordem Auckney zaprotestowa Feringal. Ja mog... Moesz zrobi czego sobie yczysz, jeli pragniesz jej jako zabawki szybko przerwa Temigast, przycigajc zmarszczone brwi zarwno Feringala, jak i Priscilli jeli jednak pragniesz jej jako stosownej ony, naley odpowiednio wszystko zaaranowa. Istnieje sposb, mj lordzie Feringalu, metoda, zgodnie z ktr wszyscy winni si zachowywa. Wykroczenie przeciwko etykiecie w takiej kwestii moe okaza si wielce katastrofalne, zapewniam ci. Nie rozumiem. Oczywicie, e nie rzek Temigast jednak ja rozumiem, na szczcie dla nas wszystkich. Id teraz i wykp si. Jeli moda Ganderlay stanaby z wiatrem od ciebie, uciekaby. Z tymi sowy odwrci lorda Feringala do drzwi i popchn go porzdnie, by da mu dobry start. Zdradzie mnie! zaskowyczaa Priscilla, gdy jej brat znikn. Temigast parskn na to mieszne twierdzenie. Jej noga nie stanie w tym domu kobieta powiedziaa z determinacj. Nie zdaa sobie jeszcze sprawy, e nie liczc morderstwa niewiele moesz zrobi, by temu zapobiec? Temigast odpar z ca powag. Morderstwa twojego brata, rzecz jasna, a nie dziewczyny, bo to by tylko cigno na ciebie gniew Feringala. Ale pomoge mu w tych idiotycznych deniach. Zapewniem mu tylko to, czego sam mgby si dowiedzie zadajc pytania dowolnemu wieniakowi, take trzem kobietom, ktre pracuj w tym domu, a z ktrych jedna bya wczoraj na drodze. Jeli ten gupiec je w ogle zauway spieraa si Priscilla. Sam by odkry imi dziewczyny nalega Temigast i zawstydziby nas wszystkich podczas swego pozbawionego godnoci polowania. Zarzdca zachichota i podszed bardzo blisko Priscilli, obejmujc rk jej ramiona. Rozumiem twoje troski, droga Priscillo powiedzia i nie sprzeciwiam ci si cakowicie, bowiem rwnie wolabym, eby twj brat

zakocha si w jakiej bogatej crce kupca z innego miasta, zamiast w wieniaczce z Auckney, albo te by zupenie zapomnia o idei mioci i podda si swej dzy wtedy, gdy mu to odpowiada, nie biorc ony. By moe jeszcze do tego dojdzie. Raczej nie, teraz gdy mu tak pomoge Priscilla powiedziaa ostro. Nie cakiem Temigast wyjani z szerokim umiechem, ktry przyku uwag Priscilli, bowiem jej mina zmienia si na zaintrygowan. By moe bdzie si silnie trzyma pomysu kochania tej dziewczyny, czy oenku z ni, jednak obiecuj, e bd obserwowa kady jego krok. Nie pozwol mu cign haby na rodzin Auck, ani te nie pozwol tej dziewczynie ani jej rodzinie zabra od nas tego, na co nie zasuguj. Nie moemy sprzeciwi si jego woli, zapewniam ci, a twoje oburzenie jedynie wzmacnia opr Feringala. Priscilla parskna z powtpiewaniem. Czy nie syszysz jego gniewu, gdy ajasz go za to? zada odpowiedzi Temigast, a ona skrzywia si na jego sowa. Jeli teraz odwrcimy si od twojego brata, ostrzegam ci, e uchwyt, w ktrym ta Ganderlay go trzyma w ktrym trzyma cae Auckney jedynie si wzmocni. Priscilla nie parskna, nie potrzsna gow, nie okazaa adnego znaku sprzeciwu. Wpatrywaa si jedynie w Temigasta dugo i stanowczo. Pocaowa j w policzek i odszed, uwaajc, e powinien natychmiast wezwa zamkowy powz i rozpocz swe obowizki emisariusza lorda Feringala. *** Jaka Sculi podnis wzrok znad pola bota wraz z wszystkimi innymi robotnikami, ludmi i gnomami, gdy ozdobny powz przedziera si po pokrytej kurzem drce. Zatrzyma si przed maym domem Dohniego Ganderlaya. Z drzwi wygramoli si starzec i chwiejcym si krokiem ruszy w stron domu. Oczy Jaki zmruyy si lekko. Przypomniawszy sobie nagle, e inni mog go obserwowa, przybra sw typow pen dystansu postaw. By w kocu Jak Sculim, wymarzonym kochankiem kadej modej damy w Auckney, zwaszcza kobiety yjcej w domu, przed ktrym zatrzyma si paski powz. Myl, e pikna Meralda go

pragna, nie bya dla niego bahostk cho nie mg oczywicie pozwoli nikomu si domyli, e go to obchodzio. Dohni! zawoa jeden z pozostaych robotnikw na polu, powykrzywiany may gnom o dugim i spiczastym nosie. Dohni Ganderlay, masz goci! A moe si domylili, jakim e jest ajdakiem! krzykn jaki gnom i wszyscy gono si rozemiali. Poza oczywicie Jak. Jaka nie mg pozwoli, by widzieli jak si mieje. Dohni Ganderlay podszed do miedzy za polem torfu. Popatrzy na tych, ktrzy krzyczeli szukajc jakiego wyjanienia, lecz oni jedynie skinli podbrdkami w kierunku jego domu. Dohni pody wzrokiem w tamt stron, dostrzeg powz i rzuci si do szaleczego biegu. Jaka Sculi obserwowa go przez ca drog do domu. Moe by se tak troch pokopa, chopcze? dobiego pytanie obok Jaki. Gdy obejrza si w stron bezzbnego starca, gupiec przejecha rk po jego krconych brzowych wosach. Modzieniec potrzsn z odraz gow, zauwaajc czarny torf oblepiajcy palce starego kopacza. Znw potrzsn gow i rozczochra energicznie wosy, po czym odtrci do mczyzny, gdy ten wycign j, by znw go pogaska. Hi hi hi zachichota starzec. Widno, e twoja dziewczynka ma zalotnika zakpi. I to starego zauway inny, rwnie wielce pragnc doczy si do zabawy kosztem Jaki. A ja sdz, e sam mgbym sprbowa z dziewczyn stwierdzi brudny stary niezdara u boku Jaki. Przycigno to grymas modzieca, tak wic starzec jedynie jeszcze bardziej si rozemia, wywoujc w kocu jak reakcj chopaka. Jaka obrci powoli gow, przygldajc si polu i pracujcym, paru domom rozrzuconym na zboczu, Zamkowi Auck w oddali i ciemnym, zimnym wodom rozcigajcym si za nim. Owe wody zawiody jego samego, jego matk i jego wuja w to aosne miejsce zaledwie cztery lata temu. Jaka nie wiedzia, dlaczego przybyli do Auckney by do zadowolony z ycia w Luskan tyle e to miao co wsplnego z jego ojcem, ktry zwyk bi bezlitonie jego matk. Podejrzewa, e uciekali,

albo przed nim, albo przed katem. Wydawao si to typow taktyk dla rodziny Sculi, bowiem zrobili to samo, gdy Jaka by szkrabem, uciekajc z domu swych przodkw w Krlestwach Klingi a do Luskan. Z pewnoci jego ojciec, nienawistny czowiek, ktrego Jaka ledwo zna, znajdzie ich i zabije jego matk oraz jej brata za ucieczk.. Albo te by moe ojciec Jaki ju nie y, pozostawiony we wasnej krwi przez Remoiniego, wujka Jaki. W kadym razie nie miao to dla Jaki znaczenia. Wiedzia tylko, e by w tym miejscu, w przeraajcym, wietrznym, zimnym i jaowym lennie. Do niedawna jedyn dobr rzecz w tym wszystkim bya wedug niego wieczna melancholia okolicy, wzmocniona jego poetyck natur. Pomimo tego, e wyobraa sobie siebie jako romantycznego bohatera, Jaka skoczy ju siedemnacie lat i wielokrotnie rozwaa, czy nie zaczepi si z ktrym z nielicznych kupcw, ktrzy tdy przejedali, jadc w szeroki wiat, moe do Luskan, a moe nawet lepiej, a do Waterdeep. Planowa zrobi tam pewnego dnia fortun, w jaki sposb, i by moe wrci a do Krlestw Klingi. Wszystkie te plany ulegy jednak zawieszeniu, bowiem modziecowi ukaza si kolejny pozytywny aspekt Auckney. Jaka nie mg zaprzeczy zauroczeniu, jakie czu do pewnej modej Ganderlay. Nie mg oczywicie pozwoli, by ona lub ktokolwiek inny o tym wiedzia, dopki nie bdzie pewien, e odda mu si cakowicie. *** Pdzc obok powozu, Dohni Ganderlay rozpozna wonic, siwobrodego gnoma, ktrego zna jako Liama Woodgate. Liam umiechn si i pomacha mu, co mocno uspokoio Dohniego, cho przechodzc przez drzwi wci utrzymywa spieszny krok. Przy jego maym kuchennym stole siedzia zarzdca Zamku Auck, a naprzeciwko niego chora ona Dohniego, Biaste, u ktrej kopacz torfu od dawna nie widzia tak rozpromienionej twarzy. Gospodarzu Ganderlay Temigast rzek grzecznie. Jestem Temigast, zarzdca Zamku Auck, emisariusz lorda Feringala. Wiem o tym Dohni powiedzia ostronie. Nie spuszczajc oczu ze starca, Dohni Ganderlay okry st, omijajc pozostae dwa krzesa

i stajc za sw on, pooywszy donie na jej ramionach. Wanie wyjaniaem twojej onie, e mj lord, oraz twj, yczy sobie obecnoci twojej najstarszej crki w zamku podczas dzisiejszej kolacji rzek zarzdca. Zaskakujca wie ugodzia Dohniego Ganderlaya rwnie silnie jak mogaby to zrobi paka, lecz utrzyma rwnowag, i min, pozwalajc, by to do niego dotaro. Oczywicie mam w powozie odpowiedni strj dla panny Meraldy, jeli si zgodzisz Temigast dokoczy z uspokajajcym umiechem. Dumny Dohni Ganderlay spojrza za t umiechnit fasad, poza grzeczny i peen szacunku ton. Ujrza tam protekcjonalno oraz pewno siebie. Temigast wierzy, e oczywicie nie mogli odmwi, poniewa byli zaledwie brudnymi wieniakami. Lord Auckney wystosowa polecenie, a Ganderlayowie si do niego ochoczo i akomie zastosuj. Gdzie jest Meralda? mczyzna spyta on. Posza razem z Tori na targ wyjania kobieta. Dohni nie mg nie zauway lekkiego drenia w jej gosie. Po kilka jajek na kolacj. Meralda moe tego wieczoru znale si na bankiecie, a take zapewne w wiele innych wieczorw zauway Temigast. Dohni znw to wyranie ujrza, paskudn protekcjonalno, ktra przypominaa mu o jego losie, o losie jego dzieci, wszystkich jego przyjaci, a take ich dzieci. A wic przyjdzie? Temigast spyta po dugiej, niezrcznej ciszy. Wybr naley do Meraldy Dohni Ganderlay odpar ostrzej ni zamierza. Ach powiedzia zarzdca, skinwszy gow i umiechajc si, zawsze si umiecha. Wsta z krzesa i gestem wskaza Biaste, by dalej siedziaa. Oczywicie, oczywicie, ale chod i we sukni, gospodarzu Ganderlayu. Jeli zdecydujecie si posa mod dam, bdzie lepiej i atwiej mie j tutaj. A jeli nie zechce pj? Temigast podnis brew, sugerujc, e absurdem bya wedug niego ewentualno odmowy. Wtedy oczywicie mj wonica wrci jutro po sukni rzek. Dohni popatrzy na sw chor on, na bagaln min na jej a nazbyt

delikatnych rysach. Gospodarzu Ganderlayu? spyta Temigast, wskazujc na drzwi. Dohni poklepa Biaste po ramionach i ruszy przy zarzdcy do powozu. Gnomi wonica czeka na nich, z sukni w podniesionych wysoko rkach, by delikatny materia nie cign si po zakurzonej drodze. Dobrze zrobisz zachcajc sw crk, by przysza poradzi Temigast, podajc sukni, na co rysy Dohniego Ganderlaya jeszcze bardziej stwardniay. Twoja ona jest chora stwierdzi Temigast. Bez wtpienia ndzna egzystencja w tej ruderze nie zrobi jej dobrze podczas nadchodzcej zimy. Mwisz tak, jakbymy mieli jaki wybr w tej kwestii odrzek Dohni. Lord Feringal jest mczyzn o wielkich moliwociach wyjani Temigast. Ma atwy dostp do wspaniaych zi, ciepych ek i potnych kapanw. Byoby szkoda, eby twoja ona cierpiaa bez potrzeby. Zarzdca poklepa sukni. Bdziemy wieczerza zaraz po zachodzie soca wytumaczy. Polec, by powz przyjecha pod twj dom o zmierzchu. Z tymi sowy, Temigast wsiad do karety i zamkn drzwi. Wonica nie tracc czasu smagn konie, by je popdzi. Dohni Ganderlay sta przez dusz chwil w chmurze kurzu pozostawionej przez odjedajcy powz, z sukni w doni, wpatrujc si w pustk przed sob. Chcia wrzasn, e jeli lord Feringal by czowiekiem o takich powizaniach i takim dobroczynnym, to powinien dobrowolnie wykorzystywa swe rodki dla dobra swego ludu. Ludzie tacy jak Biaste Ganderlay powinni by w stanie otrzymywa potrzebn im pomoc bez potrzeby sprzedawania swych crek. To, co wanie zaoferowa mu Temigast byo tosame ze sprzeda crki dla dobra rodziny. Sprzeda crki! A mimo to, mimo caej swej dumy, Dohni Ganderlay nie mg zaprzeczy, e leay przed nim moliwoci. *** By tu powz lorda Jaka Sculi przekonywa Merald, kiedy pniej tego samego dnia wyszed jej naprzeciw, gdy wracaa do domu.

U twoich wasnych drzwi doda ze swym egzotycznym akcentem, dialektem penym westchnie i dramatycznych dysze. Tori Ganderlay zachichotaa. Meralda stukna j w rami i wskazaa gestem, by sza dalej. Ale ja chc si dowiedzie poalia si. Dowiesz si, jak smakuje kurz obiecaa jej Meralda. Ruszya ku siostrze, lecz zatrzymaa si nagle i uspokoia, przypominajc sobie, kto jej sucha. Odwrcia si do Jaki malujc na twarzy sodki umiech, jednoczenie obserwujc Tori ktem oka. Tori zacza w podskokach poda dalej drog. Ale chciaam zobaczy, jak si z nim caujesz pisna radonie biegnc. Jeste pewny co do tego powozu? Meralda spytaa Jak, bardzo si starajc zignorowa zawstydzajce uwagi Tori. Modzieniec westchn jedynie z dramatyczn przesad. Ale jakie sprawy lord Feringal mgby mie do moich bliskich? spytaa moda kobieta. Jaka przekrzywi gow na bok, wsun rce w kieszenie i wzruszy ramionami. C, bd wic si zbiera powiedziaa Meralda i wykonaa krok, lecz Jaka przesun si, by zagrodzi jej drog. O co ci chodzi? Jaka popatrzy na ni tymi jasnymi bkitnymi oczyma, przebiegajc doni po swej krconej czuprynie i nachylajc twarz w jej stron. Meralda poczua si jakby chciaa pokn kul, ktra wezbraa w jej gardle, albo jakby jej serce bio tak mocno, e chciaoby wyrwa jej si z piersi. O co ci chodzi? powtrzya, znacznie ciszej i bez wikszego przekonania. Jaka przysun si do niej. Przypomniaa sobie wasn uwag wygoszon do Tori, o tym jak trzeba zmusi chopaka, by baga. Przypomniaa sobie, e nie powinna tego robi, jeszcze nie. Powiedziaa to sobie wyranie, a jednak wcale si nie wycofywaa. Podszed bliej, a gdy poczua ciepo jego oddechu, ona rwnie si zbliya. Jaka ledwo musn jej wargi swymi, po czym wycofa si, nagle wygldajc na zawstydzonego. Co? jeszcze raz spytaa Meralda, tym razem z wyran ochot.

Jaka westchn, a kobieta ponownie zbliya si do niego, aby go pocaowa, cae jej ciao drao, mwio mu, bagao go, aby odda pocaunek. Odda, dugi i mikki, a potem si cofn. Bd na ciebie czeka po kolacji powiedzia, po czym odwrci si wzruszajc ramionami i zacz powoli i. Meralda ledwo moga zapa oddech, bowiem pocaunek ten by wszystkim, o czym marzya, i jeszcze czym wicej. Czua ciepo w odku i sabo w kolanach, a take mrowienie na caym ciele. Niewane e Jaka, zawahawszy si na chwil, zrobi z ni dokadnie to samo, co ona powiedziaa Tori, e kobieta powinna zrobi mczynie. Meralda nie bya nawet w stanie o tym myle, zbyt pochonita rzeczywistoci tego, co si wanie stao i obietnic, co moe sta si dalej. Ruszya t sam ciek, co wczeniej Tori, a jej podskoki byy nie mniej pene dziewczyskiej radoci, jakby pocaunek Jaki uwolni j od wizw powcigliwoci i godnoci, jakie nioso ze sob bycie kobiet. Meralda wesza do domu rozpromieniona. Rozszerzya oczy widzc sw chor matk stojc przy stole, radoniejsz ni widziaa od tygodni. Biaste trzymaa pikn sukni, w kolorze ciemnej szmaragdowej zieleni, z byszczcymi klejnotami wszytymi w fastrygi. Och, bdziesz najpikniejsz kobiet, jak kiedykolwiek widziao Auckney, gdy to woysz powiedziaa Biaste Ganderlay, a stojca obok niej Tori wybucha chichotem. Meralda wpatrywaa si w sukni wielkimi oczyma, po czym obrcia si, by popatrze na ojca, ktry sta z boku pomieszczeni, rwnie si umiechajc. Meralda zauwaya, e jego mina bya jako bardziej napita ni u Biaste. Ale mamo, nie mamy pienidzy stwierdzia Meralda, cho bya naprawd zachwycona sukni. Podesza, by pogadzi mikki materia, mylc jak bardzo Jaka chciaby j w tym zobaczy. Dar, nie kupiona wyjania Biaste, a Tori zachichotaa jeszcze bardziej. Mina Meraldy zmienia si na zaciekawion i popatrzya na ojca w poszukiwaniu wyjanienia, lecz on, co dziwne, odwrci wzrok. O co chodzi, mamo? spytaa dziewczyna. Masz zalotnika, moja dziewczynko rzeka radonie Biaste,

odkadajc sukni, by mc wyciska sw crk. Och, sam lord chce ci goci! Meralda zawsze szanowaa uczucia swej matki, zwaszcza teraz, gdy kobieta bya chora, cieszya si wic, e gowa Biaste leaa na jej ramieniu i matka nie moga widzie oszoomionej i niezadowolonej miny, ktra przemkna po twarzy jej crki. Tori widziaa, lecz jedynie podniosa twarz ku Meraldzie i kilkakrotnie wyda wargi w parodii pocaunku. Meralda popatrzya na ojca, ktry spoglda teraz na ni, lecz jedynie pokiwa uroczycie gow. Biaste odsuna j na dugo ramion. Och, moja maa dziewczynko powiedziaa. Kiedy staa si taka pikna? Pomyle, e schwytaa serce lorda Feringala. Lorda Feringala. Meralda ledwo moga zapa oddech, i to nie z radoci. Ledwo znaa lorda Zamku Auck, cho widziaa go przy wielu okazjach z oddali, zwykle gdy czyci sobie paznokcie i wyglda na znudzonego podczas uroczystych zgromadze na rynku miasteczka. On jest w tobie zakochany, dziewczyno cigna Biaste i to mocno, wedug sw zarzdcy. Meralda zmusia si do umiechu dla dobra matki. Niedugo po ciebie przyjad wyjania Biaste. Tak wic umyj si szybko. Pniej dodaa, przerywajc, by przyoy do do ust pniej woymy na ciebie t sukni, i och, wszyscy mczyni bd ci pada u stp. Meralda poruszaa si metodycznie, biorc sukni i kierujc si do swego pokoju z Tori nastpujc jej na pity. Wszystko to wydawao si modej kobiecie snem, i to nieprzyjemnym. Jej ojciec min j, idc do jej matki. Usyszaa jak zaczynaj rozmow, lecz wszystkie sowa wydaway si jej przeinaczone i jedynym, co naprawd usyszaa, by zachwyt Biaste: Lord dla mojej dziewczynki! *** Auckney nie byo duym miejscem i cho jego domy nie byy skupione blisko siebie, ludzie zdecydowanie pozostawali w zasigu krzyku. Nie potrzeba byo wiele czasu, aby rozniosa si wie o umowie midzy lordem Feringalem a Meralda Ganderlay.

Jaka Sculi dowiedzia si prawdy o wizycie zarzdcy lorda Feringala, zanim jeszcze zdy zje owego wieczora kolacj, zanim soce dotkno zachodniego horyzontu. Pomyle, e kto o jego pozycji zniy si na tyle, by dotkn kogo takiego jak ta chopka zauwaya wiecznie pesymistyczna matka Jaki gosem o wci silnym chopskim akcencie dawno opuszczonej ojczyzny w Krlestwach Klingi. Ach na zgub wiata! Ze wieci zgodzi si wujek Jaki, osiwiay starzec, ktry wydawa si widzie zbyt wiele wiata. Jaka rwnie uwaa to za okropny bieg wypadkw, cho ze zdecydowanie odmiennego powodu przynajmniej sdzi, e jego gniew pochodzi z innego rda, nie by bowiem pewien powodu, dla ktrego jego matka i wujek byli tak zdenerwowani informacj, a jego mina wyranie ujawniaa jego zmieszanie. Kady ma swoj pozycj wyjani jego wujek. Jasno wytyczon lini, ktrej si nie przekracza. Lord Feringal sprowadzi hab na swoj rodzin powiedziaa jego matka. Meralda jest wspania kobiet Jaka sprzeciwi si, zanim zdoa utrzyma sowa w sekrecie. Jest chopk, jak my wszyscy szybko wytumaczya jego matka. Mamy swoje miejsce, a lord Feringal ma swoje. Och, ludzie ciesz si z wieci, bez wtpienia, myl e zaczerpn wasnej nadziei z dobrego losu Meraldy, ale nie znaj prawdy. Jakiej prawdy? Wykorzystaj do niedobrych celw przepowiedziaa jego matka. Z siebie zrobi gupca, a z dziewczyny wszetecznic. A po wszystkim bdzie zaamana albo martwa, za lord Feringal straci wszelkie aski sobie rwnych doda jego wujek. Ze wieci. Dlaczego sdzicie, e mu si podda? spyta modzieniec, starajc si mocno, by w jego ton nie wkrada si desperacja. Jego matka i wujek jedynie si rozemieli, syszc to pytanie. Jaka a nazbyt dobrze rozumia, co maj na myli. Feringal by lordem Auckney. Jake Meralda moga mu odmwi? To byo wicej ni biedny, wraliwy Jaka mg znie. Waln mocno pici w st i odsun krzeso. Wstajc, szybko skontrowa zdumiony

wzrok matki i wujka spojrzeniem penym czystej wciekoci. Nastpnie Jaka odwrci si na picie i wypad z pomieszczenia, trzaskajc za sob drzwiami. Zanim zda sobie w ogle z tego spraw, bieg, a jego myli wiroway. Jaka szybko dotar na wzniesienie, ma stert gazw tu nad botnistym polem, na ktrym pracowa wczeniej tego dnia, miejscem dajcym mu wspaniay widok na zachd soca, a take na dom Meraldy. W oddali, na poudniowym zachodzie, ujrza zamek i wyobrazi sobie wspaniay powz posuwajcy si miarowo drog z Meralda w rodku. Jaka poczu jakby wielki ciar uciska mu pier, jakby wszelkie ograniczenia jego ndznej egzystencji stay si nagle namacalnymi cianami, zbliajcymi si coraz bardziej. Przez ostatnie kilka lat Jaka usilnie stara si zyska odpowiedni osobowo, odpowiedni poz i odpowiednie zachowanie, by zdoby serce kadej modej damy. Teraz zjawi si ten gupi szlachcic, ten licznie umalowany i uperfumowany fircyk bez adnych praw do reputacji poza stanem, w ktrym si urodzi, eby zabra Jace sprzed nosa wszystko, co sobie wyhodowa. Jaka nie widzia oczywicie sytuacji w tak jasny sposb. Dla niego wydawao si to do oczywist prawd: straszliw niesprawiedliwoci wyrzdzon mu po prostu z powodu jego stanu, czy te jego braku, z powodu jego urodzenia. Poniewa ci aoni wieniacy z Auckney nie znali prawdy o nim, wielkoci, jaka leaa w jego wntrzu, ukryta pod brudem pl i torfowych bagien. Oszalay modzieniec przejecha domi po brzowych lokach i westchn gboko. *** Najlepiej wszystko wymyj, bo nie wiesz, co lord Feringal bdzie oglda drania si Tori. Przejechaa szorstkim rcznikiem po plecach Meraldy, gdy jej siostra siedziaa skulona jak kot w parujcej gorcej kpieli. Meralda odwrcia si na te sowa i prysna Tori wod w twarz. Chichot modszej dziewczyny ucich nagle, gdy ujrzaa ponur min na twarzy Meraldy.

Ja wiem, co lord Feringal bdzie oglda, nie martw si Meralda upewnia sw siostr. Jeli chce tej sukni z powrotem, bdzie musia si tu zjawi, by j zabra. Odmwisz mu? Nawet go nie pocauj nalegaa Meralda i uniosa w gr ociekajc pi. Jeli sprbuje mnie pocaowa, ja... Bdziesz gra rol damy dobieg gos jej ojca. Obydwie dziewczyny popatrzyy na zason i ujrzay, e mczyzna wchodzi do pokoju. Wyjd poleci Tori. Dziewczyna wystarczajco dobrze znaa ten ton, by posucha bez pytania. Dohni Ganderlay posta w drzwiach chwil duej, by upewni si, e nazbyt ciekawska Tori rzeczywicie si oddalia, po czym przeszed na bok kadzi i poda Meraldzie suchy rcznik, by moga si wytrze. Mieszkali w maym domu, w ktrym skromno bya bezcelowa, tak wic Meralda nie bya ani troch zawstydzona wychodzc z kpieli, cho owina si rcznikiem, zanim usiada na stoku obok. Nie cieszy ci obrt wydarze zauway Dohni. Wargi Meraldy zwziy si i pochylia si, by nerwowo zatrzepa doni w zimnej wodzie. Nie podoba ci si lord Feringal? Nie znam go odpara moda kobieta a on nie zna mnie. Ani troch! Ale chce ci pozna spiera si Dohni. Powinna wzi to za najwikszy komplement. A wzicie czego za komplement oznacza poddanie si komplementujcemu? Meralda spytaa ze zgryliwym sarkazmem. Nie mam wyboru w tej kwestii? Lord Feringal ci chce, wic id?! Jej nerwowe rozpryskiwanie wody stao si pene gniewu i przypadkowo posana maa fala wylaa si na Dohniego Ganderlaya. Moda kobieta zrozumiaa, e to nie wilgo, lecz jej zachowanie sprowokowao jego nieoczekiwan, gwatown reakcj. Chwyci j siln doni za nadgarstek i pocign, obracajc Merald do siebie. Nie odpowiedzia bezceremonialnie. Nie masz wyboru. Feringal jest lordem Auckney, czowiekiem o wielkich moliwociach, czowiekiem, ktry moe nas wycign z kurzu. Moe wol by zakurzona zacza mwi Meralda, lecz Dohni

Ganderlay szybko jej przerwa. Czowiekiem, ktry moe wyleczy twoj matk. Bardziej j oszoomi tymi szecioma sowami ni gdyby zwin sw wielk pi w ciasn kul i uderzy Merald mocno w twarz. Wpatrywaa si w ojca z niedowierzaniem, na zdesperowan, niemal dzik min na jego zwykle stoickiej twarzy, i bya naprawd, naprawd wystraszona. Nie masz wyboru powtrzy z wymuszon monotoni. Twoja matka choruje na widniecie i zapewne nie ujrzy nastpnej wiosny. Pjdziesz do lorda Feringala i odegrasz rol damy. Bdziesz si mia z jego dowcipw i wychwala jego wielko. Zrobisz to dla swojej mamy skoczy po prostu, gosem penym poczucia klski. Gdy odwrci si i wsta, Meralda dostrzega bysk wilgoci w kciku jego oka i zrozumiaa. Wiedza, jak straszliw rzecz byo to wszystko dla jej ojca, pomoga modej kobiecie przygotowa si na wieczr, pomoga pogodzi si z tym zgoa okrutnym biegiem wydarze, w jaki wtoczy j los. Soce wisiao nisko, a niebo stawao si granatowe. Powz sun pod nim w drodze do ndznego domu Meraldy. Wysza przez drzwi i nawet z tej odlegoci Jaka widzia, jak piknie wygldaa, jak jaki lnicy klejnot szydzcy sobie z mroku zmierzchu. Jego klejnot. Sprawiedliwa nagroda za pikno, ktre byo w nim, nie kupiony prezent dla zepsutego lorda Auckney. Wyobrazi sobie lorda Feringala wycigajcego do z powozu, dotykajcego jej i pieszczcego, gdy wsiadaa do rodka, by do niego doczy. Obraz ten sprawia, e chcia wrzeszcze na niesprawiedliwo tego wszystkiego. Powz potoczy si drog w stron odlegego zamku z Merald wewntrz, dokadnie tak jak wyobraa sobie wczeniej. Jaka nie mgby si czu bardziej obrabowany nawet gdyby lord Feringal sign mu do kieszeni i zabra ostatni monet. Siedzia pogrony w rozpaczy na torfowym wzgrzu przez dugi, dugi czas, co i rusz przejedajc domi po wosach i przeklinajc nierwnoci w tym ndznym yciu. By tak zajty sob, e cakowicie zaskoczy go nagy dwik gosu modej dziewczyny. Wiedziaam, e gdzie tu bdziesz. Jaka otworzy swe rozmarzone, wilgotne oczy i ujrza wpatrujc si w niego Tori Ganderlay. Wiedziaam droczya si dziewczynka.

Co wiedziaa? Usyszae o kolacji mojej siostry i musiae sam sprawdzi stwierdzia Tori. I wci czekasz i obserwujesz. Twojej siostry? powtrzy tpo Jaka. Przychodz tu kadego wieczora wyjani. Tori odwrcia wzrok od niego, by spojrze na domy, na swj wasny dom, na wiato ognia przewiecajce jasno przez okno. W nadziei, e zobaczysz przez okno Merald nago? spytaa chichoczc. Przychodz tu sam w nocy, aby odej od ognia i wiata odpar stanowczo Jaka. Odej od mczcych ludzi, ktrzy nie potrafi zrozumie. Zrozumie czego? Prawdy modzieniec odpowiedzia zagadkowo, w nadziei, e zabrzmi to gboko. Prawdy o czym? Prawdy o yciu odrzek Jaka. Tori spogldaa na niego dugo i stanowczo, wykrzywiajc twarz, gdy staraa si odcyfrowa jego sowa. Popatrzya z powrotem na swj dom. Ba, sdz, e chcesz jedynie zobaczy Merald nago powtrzya, po czym w podskokach ruszya ciek z powrotem do domu. Czy nie zabawiaby si z Merald jego kosztem, pomyla Jaka. Wydoby z siebie kolejne gbokie westchnicie, po czym odwrci si i odszed ku jeszcze ciemniejszym polom, wyej na zboczu. Paskudne ycie! wykrzykn, podnoszc rce do wschodzcego ksiyca w peni. Paskudne, paskudne, opu mnie teraz, miertelna dolo! Jakim okrutnym losem jest y i patrze jak nie zasugujcy na to me upy zabiera. Gdy sprawiedliwo w wilczym dole spoczywa. Gdy miar wartoci dziedzictwo jest. Och, lord Feringal karmi si z szyi Meraldy. Paskudne ycie, opu mnie! Zakoczy improwizowany poemat padajc na kolana i ciskajc zapakan twarz. Tak rozpacza przez dug, dug chwil. Gniew zastpi lito wobec samego siebie i Jaka wsta z now linijk na zakoczenie swego wiersza. Gdy sprawiedliwo w wilczym dole spoczywa wyrecytowa gosem drcym z wciekoci. Gdy miar wartoci dziedzictwo jest

teraz umiech wpez na jego niezaprzeczalnie przystojne rysy. Paskudny Feringal karmi si z szyi Meraldy, lecz nie zdobdzie dziewictwa jej! Jaka podnis si niezgrabnie i spojrza znw w ksiyc. Przysigam powiedzia z warkotem, po czym wymrucza dramatycznie: Paskudne ycie po raz ostatni i ruszy do domu. Meralda spdzia wieczr ze stoickim spokojem, grzecznie odpowiadajc na pytania i uwaajc, by unika bezporedniego spojrzenia wyranie niezadowolonej lady Priscilli Auck. Odkrya, e troch, lubi zarzdc. Temigasta, gwnie dlatego, e starzec podtrzymywa konwersacje, opowiadajc wiele ciekawych historii ze swej przeszoci i o poprzednim lordzie zamku, ojcu Feringala. Temigast ustali nawet system znakw z Meralda, aby pomc jej zrozumie jakiego elementu srebrnej zastawy powinna uy do rnych da. Cho wci nie robi na niej wraenia mody lord Auckney, siedzcy naprzeciwko niej i nieustannie si w ni wpatrujcy, moda kobieta nie moga zaprzeczy swemu podziwowi dla wspaniaej uczty, jak uoyli przed ni sudzy. Czy w ten sposb jadano codziennie w zamku Auck mode gobie i ryby, ziemniaki i algi morskie smakoyki, ktrych Meralda nigdy dotd nie prbowaa? Za namow lorda Feringala, po kolacji caa grupa przeniosa si do salonu, wygodnej, pozbawionej okien, kwadratowej komnaty porodku parterowej kondygnacji zamku. Grube ciany zatrzymyway chodny oceaniczny wicher, a masywny kominek, poncy ogniem wielkim jak wioskowe ognisko, dodawa przytulnoci temu miejscu. Moe chciaaby wicej zje zaproponowaa Priscilla, lecz w jej gosie nie byo ladu szczodroci. Suca moe co przynie. Och nie, moja pani odpara Meralda. Nie zjadabym ju nawet kska. W istocie powiedziaa Priscilla lecz na waciwej kolacji sobie pofolgowaa, czy nie? spytaa, a na jej brzydkiej twarzy malowa si sodki, faszywy umiech. Meraldzie si wydawao, e w porwnaniu ze sw siostr lord Feringal by niemal czarujcy. Niemal. Wtedy wesza suca, niosc tac zwajcych si do gry kieliszkw wypenionych brzowawym pynem, ktrego Meralda nie rozpoznawaa. Wzia swj kielich, zbytnio bojc si odmwi, i po

toacie oraz zachcajcym gecie Temigasta podniosa go, wypijajc porzdny yk. Moda kobieta niemal zakrztusia si od palcego uczucia, ktre podyo jej przeykiem w lad za pynem. Nie poykamy tu takich iloci brandy zauwaya cierpko Priscilla. To chopski zwyczaj. Meralda poczua si jakby chciaa wpezn pod gruby dywan. Marszczc w jej stron nos lord Feringal nie by zbyt pomocny. Bardziej zwyczaj kogo, kto nie jest przyzwyczajony do mocnego napitku wtrci Temigast, idc Meraldzie na pomoc. Malutkie yczki, moja droga. Nauczysz si, cho moesz nigdy nie polubi tego wyjtkowego trunku. Ja sam jeszcze nie polubiem. Meralda umiechna si i skinieniem gowy podzikowaa w milczeniu starcowi, ktry znw rozadowa napicie, i nie ostatni raz. Czujc si lekko podchmielona, Meralda wyczya si z rozmowy, niewiadoma obosiecznych uwag Priscilli i spojrze lorda Feringala. Jej umys odpyn i znalaza si obok Jaki Sculi by moe na zalanym wiatem ksiyca polu, albo wrcz w tym pokoju. Jake wspaniaym miejscem by byo, z tym gstym dywanem, wielkim ogniem i tym rozgrzewajcym trunkiem, gdyby zamiast tego okropnego rodzestwa Auck miaa tu towarzystwo swego drogiego Jaki. Gos Temigasta przenikn jej mg, przypominajc lordowi Feringalowi, e obiecali odwie mod dam o pewnej porze, i e owa godzina szybko si zbliaa. A wic kilka chwil na osobnoci odpar Feringal. Meralda prbowaa nie wpa w panik. Niezbyt stosowna proba wtrcia si Priscilla. Popatrzya na Merald i zachichotaa nieprzyzwoicie. Oczywicie c zego mogoby si sta? Siostra Feringala wysza, podobnie jak Temigast. Idc do drzwi stary zarzdca poklepa Merald uspokajajco po ramieniu. Ufam, e bdziesz si zachowywa jak dentelmen, mj lordzie powiedzia do Feringala jak nakazuje twoja pozycja. Niewiele jest na tym szerokim wiecie kobiet rwnie piknych jak lady Meralda. Umiechn si do kobiety. Ka podstawi powz pod drzwi frontowe. Meralda dostrzega, e starzec by jej sojusznikiem, bardzo mile widzianym sojusznikiem.

To by wspaniay posiek, czy nie? spyta lord Feringal, przemieszczajc si szybko na fotel obok Meraldy. Och tak, mj lordzie odpara, opuszczajc wzrok. Nie, nie skarci j Feringal. Musisz mnie nazywa lordem Feringalem, nie moim lordem". Tak, mj... lordzie Feringalu. Meralda staraa si trzyma odwrcony wzrok, lecz mczyzna by zbyt blisko, zbyt imponujcy. Popatrzya na niego i trzeba mu przyzna, e oderwa wzrok od jej piersi i spojrza jej w oczy. Ujrzaem ci na drodze wyjani. Musiaem ci pozna. Musiaem ci znw zobaczy. Nigdy nie istniaa pikniejsza kobieta. Och, mj... lordzie Feringalu powiedziaa i znw odwrcia wzrok, bowiem przysuwa si jeszcze bliej, zdecydowanie za blisko, jak na gust Meraldy. Musiaem ci zobaczy powtrzy, gosem cichym jak szept, lecz by wystarczajco blisko, by Meralda usyszaa go wyranie i poczua jego gorcy oddech na swym uchu. Meralda walczya usilnie, by zdusi panik, gdy grzbiet doni Feringala gadzi j delikatnie po policzku. Nastpnie uj jej podbrdek i obrci jej twarz w swoj stron. Z pocztku pocaowa j delikatnie, a nastpnie, pomimo faktu, e niezbyt odwzajemniaa pocaunek, bardziej natarczywie, nawet wstajc z fotela, by nachyli si nad ni. Gdy naciska i caowa, Meralda mylaa o Jace oraz swej chorej matce i tolerowaa to, nawet gdy jego do nakrya mikki materia na jej piersi. Przepraszam, lordzie Feringalu dobieg od drzwi gos Temigasta. Czerwieniejc, modzieniec odsun si i wsta, by spojrze na zarzdc. Powz czeka wyjani Temigast. Nadszed czas, by lady Meralda wrcia do swego domu. Meralda niemal wybiega z pomieszczenia. Znw po ciebie pol lord Feringal powiedzia za ni. I to wkrtce, bd pewna. Gdy powz przejecha przez most oddzielajcy Zamek Auck od kontynentu, Meralda zdoaa zwolni troch bicie serca. Rozumiaa swj obowizek wobec rodziny, wobec chorej matki, lecz czua si jakby chciaa zemdle, albo zwymiotowa. Czy ta okropna Priscilla nie bawiaby si wietnie, gdyby odkrya, e ta wieniaczka zwymiotowaa w zoconym powozie?

Kilometr pniej, wci le si czujc i pragnc pozby si tego stroju, Meralda wychylia si przez okno karety. Zatrzymaj si! Och prosz, zatrzymaj si! wrzasna do wonicy. Powz zacz zwalnia, lecz jeszcze zanim zdoa si cakowicie zatrzyma, moda kobieta otworzya gwatownie drzwi i wydostaa si na zewntrz. Moja pani, mam zawie ci do twego domu powiedzia Liam Woodgate, zeskakujc obok Meraldy. I zawioze odpara moda kobieta. Wystarczajco blisko. Ale przed tob duga ciemna droga zaprotestowa gnom. Zarzdca Temigast wyrwaby mi serce gdyby... Nigdy si nie dowie obiecaa Meralda. Nie bj si o mnie. Chodz t drog co wieczr i znam kady krzak, kady kamie i kad osob w kadym domu midzy tym miejscem a moim wasnym. Ale... gnom zacz si spiera, lecz Meralda mina go, rzucia mu wyraajcy pewno siebie umiech i pomkna w ciemno. Powz poda za ni krtko, lecz po chwili, najwyraniej przekonawszy si, e kobieta rzeczywicie zna ten teren na tyle dobrze, by by bezpieczna, Liam zawrci i pomkn z powrotem. Noc bya zimna, lecz nie za bardzo. Meralda zboczya z drogi, przechodzc na ciemne, lece wyej pola. Miaa nadziej znale tam Jak, czekajcego na ni tak jak si umwili, lecz miejsce byo puste. Sama w ciemnociach Meralda czua si jakby bya jedyn osob na caym wiecie. Pragnc zapomnie o dzisiejszym wieczorze, zapomnie o lordzie Feringalu i jego okropnej siostrze, zdara z siebie sukni, chcc pozby si tej zbytkownej rzeczy. Dzi wieczorem wieczerzaa ze szlacht, i nie liczc jedzenia oraz by moe ciepego napitku, nie bya pod wraeniem. Ani troch. Majc na sobie jedynie prost bielizn, moda kobieta przemieszczaa si przez zalane wiatem ksiyca pole, z pocztku idc, lecz gdy myli o Jace Sculim wymazay a nazbyt wiey obraz lorda Feringala, jej krok zela najpierw do podskokw, a pniej do taca. Meralda wycigaa rce, by chwyci spadajc gwiazd, wirowaa podajc za jej ogonem, przewracajc si nastpnie na poladki w mikk traw i boto, miejc si przez cay czas i mylc o Jace. Nie wiedziaa, e bya niemal dokadnie w tym samym miejscu, co

wczeniej Jaka. Miejscu, w ktrym Jaka wypluwa swe protesty do niesyszcego boga, w ktrym krzycza przeciwko niesprawiedliwoci tego wszystkiego, w ktrym woa do swego ycia, by go opucio i w ktrym przysig skra Meraldzie dziewictwo, jedynie po to, by si upewni, e nie dostanie go lord Feringal.

ROZDZIA 5 W CIASNYCH RAMACH Gdzie pooye to cholerstwo? sfrustrowany Arumn Gardpeck spyta Josiego Puddlesa nastpnego poranka. Wiem e to ty go wzie, wic mnie nie okamuj. Ciesz si, e go wziem odpar nie skruszony Josi, kiwajc Arumnowi palcem przed twarz. Wulfgar rozwaliby to miejsce w drzazgi, gdyby mia mot w rkach. Ba, jeste gupcem, Josi Puddlesie odrzek Arumn. Wyszedby bez walki. Tak mwisz zripostowa Josi. Zawsze tak mwisz, zawsze bierzesz jego stron, cho sprawia jedynie same kopoty, tobie i wszystkim, ktrzy byli ci lojalni. Co dobrego zrobi dla ciebie Wulfgar, Arumnie Gardpecku? Co dobrego kiedykolwiek? Arumn zmruy oczy i przyjrza si stanowczo mczynie. I kada walka, jak zatrzymywa bya t, ktr zacz doda Josi. Ba, nie ma go i dobrze dla niego, oraz dobrze dla nas wszystkich. Gdzie wsadzie mot? znw naciska Arumn. Josi rozoy rce i odwrci si, lecz Arumn nie pozwoli mu tak atwo si wywin. Chwyci niskiego mczyzn za bark i obrci go gwatownie. Ju ci dwa razy pytaem powiedzia ponuro. Nie zmuszaj mnie, bym to zrobi po raz trzeci. Nie ma go odrzek Josi. Po prostu nie ma, jest tak daleko, e Wulfgar nie mg go przywoa. Nie ma? powtrzy Arumn. Jego twarz przybraa chytry wyraz, zna bowiem Josiego na tyle, by wiedzie, e nie wyrzuci po prostu cudownej broni do oceanu. A jak wiele za niego dostae? Josi wyjka co w protecie, zamacha rk i znw si zajkn, co jedynie wzmocnio podejrzenia Arumna. Id po niego, Josi Puddlesie poleci oberysta. Oczy Josiego rozszerzyy si. Nie mog... zacz mwi, lecz Arumn chwyci go za bark oraz tyln cz spodni i pospieszy z nim do drzwi. Id po niego powtrzy Arumn, jego stanowczy ton nie pozostawia

miejsca na dyskusje i nie wracaj do mnie, dopki nie bdziesz mia mota w rku. Ale ja nie mog zaprotestowa Josi. Nie z t zaog. Wicej nie jeste tu ju mile widziany powiedzia Arumn, wypychajc Josiego przez drzwi na ulic. Ani troch, Josi Puddlesie. Wr z motem albo nie wracaj wcale! Zatrzasn drzwi, zostawiajc oszoomionego Josiego na ulicy. Oczy chudego mczyzny bysny dookoa, jakby spodziewa si, e pojawi si jakie zbiry, eby go obrabowa. Mia powane powody do zmartwienia. Cutlass Arumna by gwnym miejscem powiza Josiego, a w pewnym sensie jego rdem ochrony na ulicach. Niewielu kopotao si Josim, gwnie dlatego, e nie by wart, by si nim kopota, lecz czciowo take dlatego, e nkany Josi zamknby drogi do Cutlassa, cenionego miejsca. Josi zrobi sobie wielu wrogw na ulicy, a gdy rozniesie si wie, e on i Arumn si pornili... Musia wrci do ask Arumna, lecz gdy rozway stojce przed nim niezbdne do tego zadanie, ugiy mu si kolana. Aegis-fanga sprzeda tanio paskudnej piratce w ndznej spelunie, miejscu, ktre odwiedza tak rzadko, jak to moliwe. Oczy Josiego wci byskay naokoo, rozgldajc si po Ulicy Pksiyca i zaukach prowadzcych do prywatnej i sekretnej meliny przy dokach. Wiedzia, e Sheeli Kree jeszcze tam nie bdzie. Bdzie na swoim statku, Skaczcej Damie. Nazwa odnosia si do wizerunku Sheeli Kree skaczcej ze swego okrtu na nieszczsne ofiary, z zakrwawion szabl w doni. Josi zadra na myl o spotykaniu si z ni na tym samym pokadzie, na ktrym podobno torturowaa dziesitki niewinnych osb, doprowadzajc ich do straszliwej mierci. Nie, uzna, zaczeka, by spotka si z ni w spelunie, miejscu troch bardziej publicznym. May mczyzna przeszuka kieszenie. Wci mia cae zoto, ktrym Sheela zapacia mu za Aegis-fanga oraz kilka wasnych monet. Dugo nad tym myla, moe nie wystarczajco, lecz gdy przyja z Arumnem wisiaa na wosku, musia sprbowa. ***

Wspaniale jest by z tob powiedziaa Delly Curtie, przesuwajc doni po wielkim, nagim barku Wulfgara, co wywoao grymas wielkiego mczyzny. w bark, podobnie jak kada inna cz jego ciaa, nie ucieka przed poobijaniem w Cutlassie. Wulfgar wymamrota co niezrozumiaego i wsta z ka, a cho donie Delly wci go pieciy, dalej ignorowa jej dotyk. Jeste pewien, e chcesz ju i? kobieta spytaa uwodzicielsko. Wulfgar odwrci si, by na ni popatrze, rozcignit ospale na wymitym ku. Taa, jestem pewien mrukn wcigajc ubranie i skierowa si do drzwi. Delly zacza za nim woa, lecz przerwaa bagania. Chciaa go zaja, lecz to te powstrzymaa, rozumiejc bezowocno tego, co chciaa zrobi, i wiedzc, e ostre sowa nie zdoaj osoni jej rany. Nie tym razem. Posza do Wulfgara poprzedniej nocy, zaraz gdy Arumn zamkn drzwi, co miao miejsce niedugo po tym, jak walka zniszczya Cutlassa. Delly wiedziaa, gdzie znale bezdomnego teraz mczyzn, bowiem Morik mia niedaleko pokj. Jake bya podekscytowana, gdy Wulfgar wzi j do rodka, pomimo protestw Morika. Pozwolia sobie znw opuci osony, spdzia bowiem noc w ramionach Wulfgara, marzc o ucieczce ze swego aosnego ycia z tym bohaterskim mczyzn. Mogli, by moe, uciec z Luskan i wrci do dzikiej Doliny Lodowego Wichru, gdzie moga mu wychowywa dzieci jako jego prawdziwa ona. Oczywicie poranek czy raczej wczesne popoudnie pokazao jej prawd tych marze w formie mrukliwego odrzucenia. Leaa teraz na ku, czujc si pusta i samotna, bezbronna i bezradna. Cho sytuacja midzy ni a Wulfgarem bya ostatnio bolesna, sam fakt e wci by w pobliu pozwala jej trzyma si marze. Gdyby Wulfgara nie byo ju blisko niej, Delly zostaaby bez jakichkolwiek szans na ucieczk. Spodziewaa si czego innego? dobiego pytanie od Morika, jakby otrzyk czyta w jej mylach. Delly rzucia mu smutne, kwane spojrzenie. Powinna ju do tej pory nauczy si, czego si po nim spodziewa stwierdzi Morik, podchodzc, by usi na ku. Delly zacza

naciga okrycia, lecz przypomniaa sobie, e to tylko Morik, a on do dobrze wiedzia, jak ona wyglda. Nigdy nie da ci tego, czego naprawd pragniesz doda Morik. Zbyt wiele brzemion zaciemnia mu umys, zbyt wiele zapamitanego blu. Gdyby otworzy si przed tob tak, jak masz nadziej, zapewne zabiby ci przez pomyk. Delly popatrzya na niego jakby nie rozumiejc. Niezbyt zdziwiony, Morik jedynie umiechn si i powtrzy: Nigdy nie da ci tego, czego naprawd pragniesz. A Morik da? Delly zapytaa z wyranym sarkazmem. otrzyk rozemia si na t myl. Nie bardzo przyzna ale przynajmniej mog ci to powiedzie otwarcie. Poza moim sowem, bo nie jestem szczerym mczyzn i nie chc szczerej kobiety. Moje ycie naley do mnie, nie chc, by kopotao mnie dziecko albo ona. Brzmi samotnie. Brzmi swobodnie Morik sprostowa ze miechem. Ach, Delly powiedzia, wycigajc rk, by przejecha doni po jej wosach. ycie byoby dla ciebie przyjemniejsze, gdyby pawia si w obecnych radociach, nie obawiajc si o przyszo. Delly Curtie opara si o ram ka, zastanawiajc si nad tymi sowami i nie znajdujc adnej rozsdnej odpowiedzi. Morik wzi to za przyzwolenie i usiad na ku obok niej. *** Dam ci tyle, mj piszczcy may przyjacielu, za proponowane monety powiedziaa awanturnicza Sheela Kree, stukajc pazem gowicy Aegis-fanga. Zerwaa si do gwatownego ruchu, ktry posa mot bojowy ukiem nad jej gow, by uderzy w rodek stolika oddzielajcego j od Josiego Puddlesa. Nagle Josi zda sobie spraw, e pomidzy nim a okrutn piratk jest tylko puste powietrze, bowiem stolik rozsypa si w drzazgi na pododze. Sheela Kree umiechna si paskudnie i uniosa Aegis-fanga. Wydawszy z siebie pisk, Josi zerwa si i wybieg przez drzwi, na wilgotne, sone nocne powietrze. Usysza za sob eksplozj, gdy cinity

mot zetkn si potnie z wgarem, a pniej usysza wycie ze miechu licznych zgromadzonych w rodku podrzynaczy garde. Josi nie oglda si za siebie. Tak naprawd, gdy skoczy biec, opiera si ju o cian Cutlassa, zastanawiajc si, jak, na Dziewi Piekie, ma wyjani sytuacj Arumnowi. Wci dysza, by odzyska miarowy oddech, gdy dostrzeg Delly Curtie idc szybko ulic, owinwszy si ciasno szalem. Normalnie nie wracaaby do Cutlassa tak pno, bowiem lokal roiby si ju od klientw, chyba e miaa jakie polecenie od Arumna. Jej donie byy puste, nie liczc fad szala, wic Josi nie mia wikszych problemw z odgadniciem, skd wracaa, a przynajmniej kogo odwiedzia. Gdy si zbliya, niski mczyzna usysza jej kanie, co jedynie potwierdzio, e Delly posza zobaczy si z Wulfgarem, e barbarzyca jeszcze bardziej zrani jej serce. Dobrze si czujesz? mczyzna zapyta, wchodzc jej w drog. Delly podskoczya zaskoczona, niewiadoma e Josi tam sta. Co ci boli? Josi spyta delikatnie, podchodzc bliej i podnoszc donie, by poklepa Delly po ramionach, uwaajc, e moe wykorzysta t chwil blu i wraliwoci na wasn korzy, by w kocu zacign do ka kobiet, o ktrej fantazjowa od lat. Delly, pomimo paczu i przybitej miny, gwatownie si od niego odsuna. Spojrzenie, jakim odpowiedziaa nie miao w sobie podania, ani nawet przyjani. On ci rani, Delly Josi odezwa si cicho i uspokajajco. On ci rani, a ja mog ci pomc lepiej si poczu. Delly zamiaa si otwarcie. To ty to wszystko ustawie, czy nie, Josi Puddlesie? oskarya. Jake jeste szczliwy, e wygnae Wulfgara. Zanim Josi mg zacz odpowiada, kobieta przemkna obok niego i znika w Cutlassie, miejscu do ktrego Josi nie mg za ni pody . Sta na pustej ulicy, w mroku nocy, nie majc dokd pj i z kim porozmawia. Za wszystko to wini Wulfgara. Josi Puddles spdzi t noc wasajc si po zaukach i melinach najgorszych czci Luskan. Nie wypowiedzia do nikogo sowa podczas ciemnych godzin, lecz nasuchiwa bacznie, zawsze zachowujc czujno. Ku swemu zaskoczeniu, usysza co wanego i niegronego.

Bya to interesujca opowie zwizana z Morikiem otrem i jego wielkim barbarzyskim przyjacielem, a take z pokanym kontraktem za wyeliminowanie kapitana pewnego statku.

ROZDZIA 6 ALTRUIZM O, lordzie Dohni, bd si skania, pki twarz nie pokryje mi si ziemi stary dziwak powiedzia do Dohniego Ganderlaya nastpnego poranka na polu. Wszyscy ludzie i gnomy zebrani wok Dohniego wybuchnli kpicym miechem. Winienem teraz tobie bezporednio paci dziesicin? spyta inny. Troch tego i tamtego jado dla winiaka i winiaka samego? Tylko tyln cz winiaka rzek pierwszy. Ty moesz zatrzyma przd. Zatrzymujesz cz, ktra zjada ziarno, a nie napcznia cz, ktra je trzyma na posiek powiedzia gnom o spiczastym nosie. Czy to nie brzmi jak mylenie szlachcica?! Znw wybuchnli miechem. Dohni Ganderlay mocno cho nieskutecznie stara si doczy. Rozumia oczywicie ich rado. Ci chopi nie mieli wikszej szansy na podniesienie si z wykopywanego przez siebie bota, lecz teraz, nagle i nieoczekiwanie, wydao si, e los rodziny Ganderlayw mg si zmieni, jakby jeden spord ich grona mg si wspi po tej niemoliwej drabinie. Dohni mgby zaakceptowa ich droczenie, mgby doczy si ze szczerym miechem, a nawet doda par wasnych zoliwoci, gdyby nie jeden niewygodny fakt, jedna prawda, ktra drczya go przez ca bezsenn noc i cay poranek: Meralda nie chciaa pj. Gdyby dziewczyna wyrazia jakie uczucia, pozytywne uczucia,, wobec lorda Feringala, to Dohni byby jednym z najszczliwszych ludzi na ziemiach pnocy. Zna prawd i nie mg pozby si poczucia winy. Z tego powodu dokuczliwe uwagi silnie si w niego wgryzay tego deszczowego poranka na botnistym polu, uderzajc w odsonite nerwy, ktrych jego przyjaciele zupenie nie byli w stanie zrozumie. A wic, kiedy przeprowadzasz si z rodzin do zamku, lordzie Dohni? spyta inny mczyzna, podchodzc przed Dohniego i pochylajc si w niezdarnym ukonie. Kierujc si czystym instynktem, zanim zdoa w ogle zastanowi si nad tym co robi, Dohni pchn mczyzn w bark, posyajc go w boto. Tamten podnis si miejc, podobnie jak wszyscy pozostali.

Och, czy nie zachowuje si ju jak szlachcic! krzykn pierwszy, stary dziwak. W boto wszyscy, albo lord Dohni nas w nie wgniecie! Jak na dany sygna, wszyscy robotnicy padli na kolana w boto i zaczli pochyla si przed Dohnim. Powstrzymujc wcieko i przypominajc sobie, e to jego przyjaciele, Dohni Ganderlay przedar si przez ich szeregi i odszed, zaciskajc pici tak mocno, e pobielay mu knykcie, zaciskajc zby dopki nie zaczy go bole szczki, i wylewajc z ust strumie mamrotanych przeklestw. *** Czuam si jak gupia Meralda powiedziaa szczerze do Tori, gdy siedziay obie w swym pokoju w maym kamiennym domku. Ich matka wysza po raz pierwszy od ponad dwch tygodni, tak bardzo pragnc pospieszy opowiedzie swym przyjacikom z ssiedztwa o wieczorze swej crki z lordem Feringalem. Ale bya taka pikna w tej sukni spieraa si Tori. Meralda zdobya si na saby, lecz peen wdzicznoci umiech dla siostry. Nie mg przesta na ciebie patrze, jestem pewna dodaa Tori. Wygldao na to, e moda dziewczyna zatona w krainie marze i romantycznych fantazji. A jego siostra, lady Priscilla, nie moga przesta mnie oboca odpara Meralda, uywajc chopskiego okrelenia na obelgi. E tam, ona jest grub krow zripostowaa Tori a twoje pikno jedynie jej o tym przypominao. Obydwie dziewczyny zachichotay z tego, lecz miech Meraldy okaza si krtkotrway, zaraz na nowo zmarszczya brwi. Jak moesz si nie umiecha? spytaa Tori. On jest lordem Auckney i moe da ci wszystko, co mona by zechcie. Naprawd? Meralda odrzeka z sarkazmem. Moe mi da moj wolno? Moe mi da mojego Jak? Moe ci da buziaka? Tori zapytaa z diabelskim umiechem. Nie mogam go powstrzyma przed pocaunkiem odpara Meralda lecz wicej ju nie dostanie, nie martw si. Oddaj moje serce Jace, a nie jakiemu wypachnionemu lordowi.

Jej deklaracja stracia sw par, a jej gos ucich do szeptu, gdy zasona odsuna si na bok i do pokoju wpad rozszalay Dohni Ganderlay. Zostaw nas poleci Tori. Gdy si zawahaa, kierujc na siostr zatroskane spojrzenie, rykn jeszcze goniej. Id std, ty maa karmicielko wi! Tori wydostaa si z pokoju i odwrcia, by popatrze na ojca, lecz jego spojrzenie zmusio j do cakowitego opuszczenia domu. Dohni Ganderlay skierowa t straszliw min na Merald, a ona nie wiedziaa, co z tym zrobi, nie by to bowiem obraz, ktry zwyka oglda na twarzy ojca. Tato zacza z wahaniem. Pozwolia mu si pocaowa? odpar Dohni Ganderlay, drcym gosem. A on chcia wicej? Nie mogam go powstrzyma nalegaa Meralda. Rzuci si na mnie szybko. Ale chciaa go powstrzyma. Oczywicie e tak! Ledwo te sowa opuciy jej usta, gdy wielka, bezlitosna do Dohniego Ganderlaya uderzya j w twarz. A ty zamiast tego chcesz odda swoje serce i wszystkie kobiece wdziki temu chopskiemu synowi, tak? rykn mczyzna. Ale ta... Kolejny policzek zrzuci Merald z ka na podog. Dohni Ganderlay, wylewajc z siebie ca frustracj, rzuci si na ni, tukc j swymi wielkimi, twardymi domi, policzkujc j, bijc po gowie i ramionach, przez cay czas krzyczc, e si kurwi" i puszcza", nie mylc w ogle o matce, nie mylc o tych, ktrzy j karmi i ubieraj. Prbowaa protestowa, wyjania, e kocha Jak, a nie lorda Feringala, e nie zrobia nic zego, ale jej ojciec niczego nie sucha. Wymierza jedynie dalsze ciosy i przeklestwa, raz za razem, dopki nie leaa pasko na ziemi, skrzyowawszy rce na gowie w bezowocnej prbie obrony. Bicie skoczyo si rwnie gwatownie, jak si zaczo. Po chwili Meralda omielia si podnie z podogi posiniaczon twarz i obrci j powoli, by popatrze na ojca. Dohni Ganderlay lea na ku, z gow

w doniach, paczc otwarcie. Meralda nigdy go takim dotd nie widziaa. Podniosa si do niego powoli, spokojnie, szepczc e wszystko jest w porzdku. Nagy gniew zastpi jego zy i chwyci dziewczyn za wosy, podnoszc j cakowicie. A teraz mnie posuchaj, dziewczyno powiedzia przez zacinite zby i to dobrze. Nie do ciebie naley wybr. Ani troch. Dasz lordowi Feringalowi wszystko, czego chce i jeszcze wicej, z umiechem na twarzy. Twoja matka jest blisko mierci, gupia dziewczyno, i tylko lord Feringal moe j uratowa. Nie pozwol jej umrze, nie z powodu twojej samolubnoci. Potrzasn ni ostro i puci j. Wpatrywaa si w niego jakby by kim obcym i to chyba byo najboleniejsz rzecz ze wszystkich dla sfrustrowanego Dohniego Ganderlaya. Albo lepiej rzek spokojnie zajm si tym, eby Jaka Sculi zgin, eby jego ciao leao na skaach, by dziobay je mewy i rybowki. Tato... zaprotestowaa moda kobieta, ledwie szeptem, do tego drcym. Trzymaj si od niego z dala nakaza Dohni Ganderlay. Pjdziesz do lorda Feringala i nie chc sysze sowa sprzeciwu. Meralda nie poruszya si, nawet nie otara ez, ktre zaczy pyn z jej delikatnych zielonych oczu. Wyczy si poleci Dohni Ganderlay. Twoja matka wrci wkrtce do domu, a nie moe ci zobaczy w takim stanie. To wszystko to jej nadzieje i marzenia, dziewczyno, a jeli je zabierzesz, z pewnoci trafi pod ziemi. Z tymi sowy, Dohni wsta z ka i ruszy w stron Meraldy, jakby chcia j ucisn, lecz gdy przysun rce bliej, napia si w sposb, jakiego nigdy wczeniej nie dowiadczy. Przeszed obok, pochylajc ramiona w obliczu prawdziwej klski. Pozostawi j sam w domu, a nastpnie ruszy miarowo na pnocno-zachodnie zbocze gry, skalisty stok, gdzie nikt nie pracowa, gdzie mg by sam ze swymi mylami. I swymi koszmarami. *** Co chcesz zrobi? Tori spytaa Merald po tym, jak wrcia do domu zaraz po znikniciu ojca z pola widzenia. Meralda, zajta

wycieraniem resztek krwi z kcika ust, nie odpowiedziaa. Powinna uciec z Jak Tori powiedziaa nagle, promieniejc na twarzy, jakby znalaza rozwizanie na wszystkie problemy wiata. Meralda popatrzya na ni z powtpiewaniem. Och, to byby szczyt mioci janiaa moda dziewczyna. Ucieczka przed lordem Feringalem. Nie mog uwierzy, e nasz tata ci pobi. Meralda popatrzya znw w srebrnym lustrze na swe siniaki, tak wyran pamitk strasznego wybuchu. W przeciwiestwie do Ton, moga w to uwierzy, w kad czstk. Nie bya ju dzieckiem i widziaa bl na twarzy ojca, gdy j bi. Ba si, bardzo si ba, o matk i o nich wszystkich. Wtedy zrozumiaa swj obowizek. Meralda uwiadomia sobie, e obowizek wobec rodziny jest najwaniejszy i nie z powodu grb, lecz z powodu jej mioci dla matki, ojca i natrtnej maej siostry. Dopiero wtedy, spogldajc w lustrze na sw posiniaczon twarz, Meralda Ganderlay zrozumiaa odpowiedzialno, jaka spada na jej delikatne ramiona i moliwo, jaka stana przed jej rodzin. Mimo to, gdy pomylaa o wargach lorda Feringala dotykajcych jej usta, o jego doni na swej piersi, nie moga si nie wzdrygn. *** Dohni Ganderlay ledwo by wiadom tego, e soce zapada si w odlegej wodzie, albo e komary odkryy go siedzcego nieruchomo i ywiy si z jego rk i szyi. Niewygoda nie miaa znaczenia. Jak mg uderzy sw ukochan crk? Skd przyszed ten gniew? Jak mg by na ni zy, skoro nie zrobia nic zego i mu si nie sprzeciwia? Odgrywa te straszne chwile raz za razem w swych mylach, widzia Merald, jego pikn, cudown Merald, padajc na podog, by si przed nim uchyli, by osoni si przed jego okrutnymi ciosami. W swych mylach Dohni Ganderlay rozumia, e nie by zy na ni, e jego frustracja i gniew byy wymierzone przeciwko lordowi Feringalowi. Jego zo pochodzia z jego ndznego miejsca na tym wiecie, miejsca ktre uczynio jego rodzin chopami, ktre pozwolio jego onie zachorowa i ktre pozwoli jej umrze, chyba e nastpi interwencja lorda Feringala.

Dohni Ganderlay wiedzia o tym wszystkim, lecz w sercu wiedzia jedynie, e z wasnych samolubnych powodw posa sw ukochan crk w ramiona i do oa czowieka, ktrego nie kochaa. Dohni Ganderlay wiedzia w tym momencie, e jest tchrzem, gwnie dlatego, e nie mg zdoby si na odwag, by rzuci si z grskiej iglicy, aby roztrzaska si na poszarpanych skaach lecych daleko w dole.

Cz 2 NA CIEMNEJ DRODZE Byem w wielu spoecznociach, od Menzoberranzan droww, poprzez Blingdenstone gbinowych gnomw, Dekapolis wadane jak najpowszechniejsze ludzkie osiedle i barbarzyskie plemiona oraz ich wasne ciekawe zwyczaje, do Mithrilowej Hali krasnoludw z klanu Battlehammer. yem na pokadzie statku, w zupenie innym rodzaju spoecznoci. Wszystkie te miejsca miay odmienne zwyczaje, a take zrnicowane struktury rzdw, siy spoeczne, kocioy i stowarzyszenia. Jaki jest najlepszy system? Mona by usysze wiele argumentw w tej kwestii, opartych gwnie na dobrobycie, prawie o boskim pochodzeniu czy po prostu na przeznaczeniu. Dla droww jest to zwyczajnie sprawa religii ksztatuj swe spoeczestwo zgodnie z pragnieniami chaotycznej Pajczej Krlowej, a nastpnie tocz bezustannie wojn, by zmienia szczegy owej struktury, cho nie ni sam. Dla gbinowych gnomw jest to kwestia skadania hodu i nalenego szacunku starszynie ich rasy, akceptowania mdroci tych, ktrzy przeyli tak wiele lat. W ludzkim osiedlu Dekapolis przywdztwo pochodzi gwnie z popularnoci, podczas gdy barbarzycy wybieraj swych wodzw wycznie na podstawie mstwa fizycznego. Dla krasnoludw wadza jest spraw rodowodu. Bruenor sta si krlem, bowiem jego ojciec by krlem, a przed nim ojciec jego ojca i ojciec ojca jego ojca. Ja natomiast mierz nadrzdno jakiego spoeczestwa w inny sposb, opierajc si cakowicie na wolnoci jednostki. Ze wszystkich miejsc, w ktrych mieszkaem, najbardziej sobie ceni Mithrilow Hal, lecz rozumiem, e jest to kwesti roztropnoci Bruenora, udzielajcego swej trzdce wolnoci, a nie wynika z politycznej struktury krasnoludw. Bruenor nie jest aktywnym krlem. Suy za rzecznika swego klanu w sprawach politycznych, za dowdc w sprawach wojennych i za mediatora w dysputach midzy swymi poddanymi, lecz tylko wtedy, gdy si go o to poprosi. Bruenor pozostaje zaciekle niezaleny i zapewnia t rado czonkom klanu Battlehammer.

Syszaem o wielu krlowych i krlach, matkach opiekunkach i kapanach, ktrzy usprawiedliwiaj wadz i odpuszczaj sobie wszelkie zo twierdzc, e sucy im plebejusze potrzebuj przewodnictwa. Moe by to prawd w wielu trwajcych od dawna spoecznociach, lecz jeli tak jest, to tylko dlatego, e wiele pokole uwarunkowa skrado co istotnego z serc i dusz poddanych, dlatego e wiele pokole subordynacji odaro zwyky lud z pewnoci siebie w ustalaniu wasnego losu. Wszystkie systemy rzdw maj jako cech wspln pozbawianie jednostki wolnoci, czy te narzucanie pewnych warunkw na ycie kadego obywatela w imi spoecznoci". Owa idea, spoeczno", jest mi bliska i z pewnoci jednostki w kadej takiej grupie musz dokonywa ofiar i akceptowa pewne niedogodnoci w imi wsplnego dobra, aby owa spoeczno moga trwa. Jake silniejsza mogaby by spoeczno, gdyby owe ofiary pochodziy z serca kadego obywatela, a nie z edyktw starszyzny czy matek opiekunek lub krlw bd krlowych? Kluczem do tego wszystkiego jest wolno. Wolno, by zosta lub odej, by pracowa w harmonii z innymi lub wybra bardziej indywidualn drog. Wolno, by pomaga w wikszych kwestiach lub by si wstrzymywa. Wolno, by budowa dobre ycie albo by y w ndzy. Wolno, by prbowa wszystkiego lub po prostu nic nie robi. Niewielu chciaoby dyskutowa nad pragnieniem wolnoci kady kogo kiedykolwiek spotkaem pragnie wolnej woli, lub tak mu si wydaje. Jake ciekawym wic jest, e tak wielu odmawia akceptacji odwrotnej ceny wolnoci: odpowiedzialnoci. Idealna spoeczno dziaa dobrze, poniewa jej poszczeglni czonkowie akceptuj sw odpowiedzialno dla dobrobytu kadego z nich i spoecznoci jako caoci, nie dlatego, e im si tak nakazuje, ale dlatego, e rozumiej i akceptuj korzyci takiego wyboru. Istniej bowiem konsekwencje kadego dokonywanego przez nas wyboru, wszystkiego co robimy lub postanawiamy nie robi. Owe konsekwencje nie s oczywiste, obawiam si. Samolubny czowiek moe sdzi, e zyskuje, lecz gdy bdzie potrzebowa przyjaci, najprawdopodobniej ich nie bdzie i w kocu w dziedzictwie, jakie samolubna osoba pozostawi za sob, nie bdzie dobrze zapamitana. Chciwo samolubnej osoby moe da materialne luksusy, lecz nie moe da prawdziwej radoci,

nienamacalnych przyjemnoci mioci. Podobnie jest z osob nienawistn, leniw, zawistn, zodziejem i zbirem, pijakiem i plotkarzem. Wolno pozwala kademu wybiera swe ycie, lecz wymaga take, by kady akceptowa odpowiedzialno za swe wybory, dobre i le. Czsto syszaem opowieci o tych, ktrzy uwaajc e umieraj, odgrywali na nowo wydarzenia swego ycia, nawet dawne, zagrzebane gboko w ich wspomnieniach. W kocu, jak sdz, w tych ostatnich chwilach tej egzystencji, zanim uka nam si tajemnice tego, co czeka dalej, dostajemy bogosawiestwo, bd przeklestwo, przejrzenia naszych wyborw, ujrzenia ich nagimi przed nasz wiadomoci, bez przeszkd codziennego ycia, bez mglistych usprawiedliwie czy potencjalnych pustych obietnic poprawy. Zastanawiam si, jak wielu kaplanw zawaroby w najbardziej nagi moment w swych opisach nieba i pieka? Drizzt Do'Urden

ROZDZIA 7 GDY WYPUCI STAREGO PRZYJACIELA Wielki mczyzna by zaledwie o krok. Josi Puddles zbyt pno go dostrzeg. Przeczulony Josi opar si o cian, starajc si osoni, lecz Wulfgar dopad go natychmiast, podnoszc jedn rk, a drug niweczc sabe prby obrony. A nastpnie plask, Josi uderzy mocno o cian. Chc go z powrotem barbarzyca powiedzia spokojnie. Dla biednego Josiego doza spokoju w gosie Wulfgara oraz w jego minie bya chyba najstraszniejsz rzecz z tego wszystkiego. A c-co chcesz z-z-nale? wyjka w odpowiedzi niski mczyzna. Wci zaledwie jedn rk, Wulfgar odsun Josiego od ciany, po czym z powrotem o ni trzasn. Wiesz, o co mi chodzi powiedzia a ja wiem, e ty to zabrae. Josi wzruszy ramionami i potrzsn gow, to za zapewnio mu kolejne trzaniecie o cian.. Wzie Aegis-fanga wyjani Wulfgar, podsuwajc wykrzywion twarz tu do Josiego i jeli mi go nie zwrcisz, poami ci na kawaki i z twoich koci zo sobie nastpn bro. J-ja... ja... ja go poyczyem... zacz mwi Josi, lecz jego bekot przerwao kolejne uderzenie. Mylaem, e zabijesz Arumna krzykn niski mczyzna. Mylaem, e zabijesz nas wszystkich. Wulfgar uspokoi si troch, syszc te zagadkowe sowa. Zabij Arumna? powtrzy z niedowierzaniem. Gdy ci wykopa wyjani Josi. Widziaem, jak ci wyrzuca. Powiedzia mi o tym, gdy spae. Sdziem, e zabijesz go z wciekoci. Wic wzie mj mot? Tak przyzna Josi ale zamierzaem go zwrci. Prbowaem go zwrci. Gdzie jest? zada odpowiedzi Wulfgar. Daem go przyjacielowi odrzek Josi. On da go na przechowanie eglarce, eby by poza zasigiem twojego przywoania. Staraem si go odzyska, ale eglarka nie oddaa. Staraa si nawet rozbi mi gow! Kto? spyta Wulfgar. Sheela Kree ze Skaczcej Damy wypali Josi. Ona go ma

i zamierza go zatrzyma. Wulfgar milcza przez dug chwil, przetrawiajc t informacj, szacujc jej prawdziwo. Popatrzy znw na Josiego, a jego grymas powrci w zwielokrotnionej postaci. Nie przepadam za zodziejami powiedzia. Szarpn Josim, a gdy niski mczyzna stara si opiera, nawet uderzy Wulfgara, barbarzyca zdj go ze ciany i spoliczkowa go mocno raz, a potem drugi. W mojej ojczynie kamieniujemy zodziei Wulfgar warkn uderzajc Josim tak mocno o cian, e budynek si zatrzs. A w Luskan zakuwamy w kajdany zbjw dobiegi gos z boku. Wulfgar i Josi obrcili gowy, by zobaczy jak ze rodka wychodzi Arumn Gardpeck, wraz z paroma innymi mczyznami. Ci pozostali trzymali si jednak daleko z tyu, wyranie nie chcc mie nic wsplnego z Wulfgarem, podczas gdy Arumn zblia si ostronie z pak w doni. Postaw go powiedzia oberysta. Wulfgar uderzy Josiego po raz ostatni, po czym postawi go na ziemi, lecz potrzsn nim mocno i nie puci. On ukrad mj mot i zamierzam go odzyska barbarzyca rzek z determinacj. Arumn zmierzy Josiego wzrokiem. Prbowaem zaskowycza Josi ale Sheela Kree... tak, to ona. Ona go ma i nie chce odda. Wulfgar znw nim potrzsn, e a zagrzechotay mu zby. Ona go ma, poniewa jej go dae przypomnia Josiemu. Ale on prbowa go odzyska powiedzia Arumn. Zrobi, co mg. Teraz zamierzasz go za to roztrzaska? Zrobi ci to lepiej, Wulfgarze osiku? Z pewnoci nie pomoe odzyska mota. Wulfgar zmierzy wzrokiem Arumna, po czym pozwoli spojrzeniu opa na biednego Josiego. Istotnie, zrobioby mi to lepiej przyzna, a Josi wydawa si kurczy, trzsc si tak, e byo to wida. A wic bdziesz musia te mnie pobi powiedzia Arumn. Josi jest moim przyjacielem, za ktrego uwaaem take ciebie, i bd za niego walczy. Wulfgar skrzywi si na t myl. Ledwie lekkim machniciem potnej rki posa Josiego na ziemi u stp Arumna.

Powiedzia ci, gdzie moesz znale swj mot rzek Arumn. Wulfgar zrozumia aluzj i zacz odchodzi, lecz zerkn przez rami i ujrza jak Arumn pomaga Josiemu si podnie, po czym otacza rk ramiona trzscego si mczyzny, wprowadzajc go do Cutlassa. Ten ostatni obraz, scena prawdziwej przyjani, wielce zatroska barbarzyc. Zazna takiej przyjani, by niegdy pobogosawiony przyjacimi, ktrzy przybyliby mu na pomoc nawet w obliczu katastrofalnej sytuacji. Wizerunki Drizzta, Bruenora, Regisa, Guenhwyvar, a szczeglnie Catti-brie przemkny przez jego myli. Ale to wszystko byo kamstwem, przypomniaa Wulfgarowi mroczniejsza cz jego najgbszych myli. Barbarzyca zamkn oczy i zachwia si, niemal upadajc. Istniay miejsca, w ktre nie mogli za nim pj adni przyjaciele, koszmary ktrych nie moga usun adna ilo przyjani. Caa przyja bya kamstwem, fasad stworzon przez tak bardzo ludzk i niesychanie dziecic potrzeb bezpieczestwa, owinicia si faszyw nadziej. Wiedzia o tym, poniewa widzia bezowocno, widzia prawd, i bya to niezwykle mroczna prawda. Ledwo wiadom tego co robi, Wulfgar podbieg do drzwi Cutlassa i otworzy je tak energicznie, e haas przycign uwag wszystkich znajdujcych si w rodku. Pojedynczy krok zaprowadzi barbarzyc przed Arumna i Josiego, gdzie niedbaym gestem odtrci na bok pak Arumna, po czym uderzy Josiego w twarz, posyajc go kilka krokw dalej na podog. Arumn rzuci si zaraz na niego, wymachujc pak, lecz Wulfgar chwyci j jedn doni, wyszarpn oberycie, po czym odepchn Arumna. Wysun pak przed siebie, trzymajc j oburcz na kocach, po czym, warknwszy i napiwszy silnie wielki kark oraz barki, przeama twarde drewno na p. Dlaczego to robisz? spyta go Arumn. Wulfgar nie mia odpowiedzi, nie kopota si nawet jej szukaniem. W swych wirujcych mylach odnis tu zwycistwo, drobne, nad Errtu i jego demonami. To tutaj zaprzeczy kamstwu przyjani, a robic to pozbawi Errtu jednej broni, najostrzejszej, ktrej mg uywa przeciwko niemu. Cisn poamane drewno na podog i ciko wyszed z Cutlassa, wiedzc e aden z jego drczycieli nie omieli si za nim pody. Wci powarkiwa, wci mamrota przeklestwa, na Errtu, na

Arumna, na Josiego Puddlesa, gdy przyby do dokw. Przemierza cikimi krokami dugi pomost, stukajc podeszwami o drewno. Hej, czego szukasz? spytaa go stara kobieta. Skaczcej Damy odpar Wulfgar. Gdzie ona jest? ajba Kree? zapytaa kobieta, bardziej siebie ni Wulfgara. Och, wypyna. Wypyna i bez wtpienia ucieka, obawiajc si tamtego koczc wskazaa na ciemn sylwetk smukego aglowca, przycumowanego z drugiej strony dugiej przystani. Wulfgar, zaciekawiony, podszed bliej, zauwaajc trzy agle, przynajmniej jeden trjktny, wzr ktrego nigdy dotd nie widzia. Gdy przeszed promenad, przypomnia sobie opowieci przytaczane mu przez Drizzta oraz Catti-brie i zrozumia. Duszek Morski. Wulfgar wyprostowa si mocno, nazwa ta otrzewia jego popltane myli. Jego oczy podyy w gr na pokad, od nazwy ku burcie, za ktr sta marynarz, odpowiadajcy mu spojrzeniem. Wulfgar! krzykn Waillan Micanty. Mio ci spotka! Barbarzyca odwrci si na picie i spiesznie odszed. *** Moe chcia si z nami skontaktowa stwierdzi kapitan Deudermont. Raczej po prostu si zgubi odpar sceptyczny Robillard. Zgodnie z opisem Micanty'ego, reakcja barbarzycy, gdy zobaczy Duszka Morskiego bya pena zaskoczenia. Nie moemy mie pewnoci nalega Deudermont, ruszajc do drzwi kabiny. Nie musimy mie pewnoci zripostowa Robillard i chwyci kapitana za rk, by go zatrzyma. Deudermont rzeczywicie si zatrzyma i zmierzy spojrzeniem do czarodzieja, a nastpnie jego niewzruszone oczy. On nie jest twoim dzieckiem Robillard przypomnia kapitanowi. Ledwo go znasz i nie jeste mu winien adnej odpowiedzialnoci. Drizzt i Catti-brie s moimi przyjacimi odrzek Deudermont. S naszymi przyjacimi, a Wulfgar jest ich przyjacielem. Mamy zignorowa ten fakt, bo tak jest wygodniej? Sfrustrowany czarodziej puci rk kapitana.

Bezpieczniej, kapitanie sprostowa a nie wygodniej. Pjd do niego. Ju prbowae i zostae odrzucony czarodziej przypomnia mu bezceremonialnie. A jednak przyszed do nas zeszej nocy, by moe przemylawszy t odmow. Albo zgubiwszy si w dokach. Deudermont skin gow, przyjmujc t moliwo. Nigdy si nie dowiemy, jeli nie wrc do Wulfgara i go nie zapytam uzna i ruszy do drzwi. Polij kogo innego powiedzia nagle Robillard, gdy ta myl zawitaa mu w umyle. Polij moe pana Micanty'ego. Albo ja pj de. Wulfgar nie zna ciebie ani Micanty'ego. Z pewnoci na pokadzie s marynarze, ktrzy byli z Wulfgarem podczas tamtej podry, dawno temu nalega uparty czarodziej. Ludzie, ktrzy go znaj. Deudermont potrzsn gow, napiwszy z determinacj szczk. Na pokadzie Duszka Morskiego jest tylko jeden czowiek, ktry moe porozumie si z Wulfgarem rzek. Wrc do niego, a pniej jeszcze raz, jeli bdzie to konieczne, zanim wyruszymy w morze. Robillard zacz odpowiada, lecz w kocu dostrzeg daremno tego wszystkiego i rozoy rce w gecie klski. Ulice luskaskiej dzielnicy dokw nie s schronieniem dla twych przyjaci, kapitanie przypomnia. Uwaaj, kady cie moe kry niebezpieczestwo. Zawsze uwaam i zawsze bd Deudermont powiedzia z paskudnym umiechem, umiechem, ktry si poszerzy, gdy Robillard podszed do niego i oboy go kilkoma zaklciami, czarami powstrzymujcymi ciosy czy odbijajcymi pociski, a nawet jednym takim, ktry rozprasza pewne magiczne ataki. Pamitaj, e nie trwaj wiecznie ostrzeg czarodziej. Deudermont skin gow, dzikujc swemu przyjacielowi za rodki ostronoci, po czym skierowa si z powrotem do drzwi. Zaraz gdy mczyzna wyszed, Robillard osun si w fotel. Rozmyla nad sw krysztaow kul i energi, jakiej bdzie potrzebowa, by jej uywa.

Niepotrzebna robota powiedzia z przesadzonym westchniciem. Dla kapitana i dla mnie. Bezuyteczny wysiek dla niezasugujcego na to szczura rynsztokowego. To bdzie duga noc. *** A tak bardzo go potrzebujesz? omieli si zapyta Morik. Zwaywszy na paskudny nastrj Wulfgara, wiedzia e podejmuje naprawd wielkie ryzyko jedynie stawiajc to pytanie. Wulfgar nie kopota si odpowiedzi na absurdalne pytanie, lecz spojrzenie jakie skierowa na Morika powiedziao niskiemu zodziejowi wystarczajco wiele. A wic to musi by cudowna bro powiedzia Morik, nagle zmieniajc temat, by usprawiedliwi swj wyranie blunierczy tok mylenia. Oczywicie Morik dobrze wiedzia, jak wspania broni by naprawd Aegis-fang, jak wspaniale wykonan i jak dobrze dopasowan do silnych rk Wulfgara. W umyle pragmatycznego zodzieja nawet to nie usprawiedliwiao wyprawy na otwarte morze w pogoni za band podrzynaczy garde Sheeli Kree. By moe uczucia sigay gbiej, zastanawia si Morik. By moe Wulfgar by z motem zwizany emocjonalnie. W kocu wyku go dla niego jego przybrany ojciec. By moe Aegis-fang by ostatni czci jego dawnego ycia, jedynym przypomnieniem, kim niegdy by. Byo to pytanie, ktrego Morik nie mia zada na gos, bowiem nawet jeli Wulfgar zgadza si z nim, nigdy by si do tego nie przyzna, cho mgby cisn Morikiem w powietrze za samo pytanie. Moesz zawrze umow? niecierpliwy Wulfgar powtrzy pytanie. Chcia, by Morik wystarczajco szybko wyczarterowa statek, z kapitanem do dowiadczonym, by dogoni Sheel Kree, by pyn za ni by moe do nastpnej przystani, albo by moe zbliy si na tyle, by Wulfgar mg w mroku nocy wsi w ma dk i cicho wej na statek. Nie spodziewa si adnej pomocy w odzyskaniu mota, gdy ju dotrze do Kree. Nie sdzi, by jakiejkolwiek potrzebowa. A co z twoim przyjacielem kapitanem? odpar Morik. Wulfgar popatrzy na niego niedowierzajco.

Duszek Morski Deudermonta jest najbardziej znanym owc piratw na Wybrzeu Mieczy Morik stwierdzi bezceremonialnie. Jeli w Luskan jest ajba potrafica dogoni Sheel Kree, jest ni Duszek Morski, a ze sposobu, w jaki kapitan Deudermont ci powita, szacuj e wziby ci na t wypraw. Wulfgar nie mia na twierdzenia Morika odpowiedzi innej ni: Zaatw inn ajb. Morik przyglda mu si przez dusz chwil, po czym skin gow. Sprbuj obieca. Teraz poleci Wulfgar. Zanim Skaczca Dama za bardzo si oddali. Mamy robot przypomnia mu Morik. Jadc na resztkach funduszy, para zgodzia si pomc wacicielowi gospody rozadowa tej nocy statek peen zarnitego byda. Ja rozaduj miso zaproponowa Wulfgar i sowa te wyday si muzyk Morikowi, ktry nigdy nie lubi uczciwej pracy. Niski zodziej nie mia pojcia, gdzie zacz szuka statku, ktry mgby dogoni Sheel Kree, lecz zdecydowanie wola szuka tej odpowiedzi, by moe znajdujc po drodze par kieszeni do oprnienia, ni zmoczy si i zamierdn pod tonami solonego misa. *** Robillard wpatrywa si w krysztaow kul, obserwujc Deudermonta, gdy kapitan posuwa si szerokim i dobrze owietlonym bulwarem, silnie patrolowanym przez stra miejsk. Wikszo z nich przystawaa, by przywita kapitana i przekaza mu podzikowania. Robillard rozumia ich intencje, cho nie mg sysze przez krysztaow kul ich sw dawaa ona jedynie obraz, bez dwiku. Pukanie do drzwi przerwao czarodziejowi koncentracj i posao obraz w kuli z powrotem w wir mglistej szaroci. Mg natychmiast przywoa wizj z powrotem, lecz uzna, e Deudermont nie by w tej chwili w niebezpieczestwie, zwaszcza w zwizku z mnogoci czarw, jakie na niego rzuci. Mimo to, zawsze przedkadajc sobie prywatno, krzykn mrukliwie: Odejd! po czym wsta, by nala sobie silnego drinka.

Rozlego si kolejne pukanie, tym razem bardziej natarczywe. Musisz to zobaczy, mistrzu Robillardzie dobiego woanie, gosem znanym Robillardowi. Mruknwszy w protecie Robillard z drinkiem w doni otworzy drzwi i znalaz za nimi czonka zaogi, zerkajcego przez rami na burt przy pomocie cumowniczym. Stali tam Waillan Micanty i inny marynarz, spogldajc na molo i najwyraniej z kim rozmawiajc. Mamy gocia domyli si eglarz przy drzwiach Robillarda, a czarodziej uzna natychmiast, e to musi by Wulfgar. Niepewny, czy to dobrze czy le, Robillard ruszy przez pokad, przystajc jedynie, by zawrci i zatrzasn drzwi przed twarz nadmiernie ciekawskiego marynarza. Nie wejdziesz na gr, dopki mistrz Robillard tak nie powie Micanty zawoa w d, otrzymujc w odpowiedzi prob o cisz. Robillard podszed do Micanty'ego. Czarodziej zerkn w d i ujrza mizern figurk okryt opocz, co byo wymownym znakiem, jako e noc zdecydowanie nie bya zimna. Chce mwi z kapitanem Deudermontem wyjani Waillan Micanty. Istotnie odpar Robillard. Do czowieka na przystani powiedzia za: Mamy wpuszcza kadego wczg, ktry postanowi wej na pokad i porozmawia z kapitanem Deudermontem? Nie rozumiesz odpowiedzia mczyzna poniej, zniajc gos i rozgldajc si nerwowo dookoa jakby spodziewa si, e w kadej chwili moe go dopa morderca. Mam wieci, ktre musicie usysze. Ale nie tutaj cign, znw si rozgldajc. Nie tu, gdzie kady moe podsucha. Daj mu wej Robillard poleci Micanty'emu. Gdy marynarz popatrzy na niego sceptycznie, czarodziej odwzajemni spojrzenie min przypominajc Micanty'emu, kim jest. Ukazaa rwnie, e Robillard uwaa za absurdalne, i ten aosny may czowieczek mgby nabroi w obliczu potnej czarodziejskiej mocy Robillarda. Zobacz si z nim w mojej kwaterze czarodziej poinstruowa odchodzc. Kilka chwil pniej Waillan Micanty wprowadzi drcego niskiego mczyzn przez drzwi kabiny Robillarda. Kilku innych ciekawskich

marynarzy wsadzio gowy do pomieszczenia, lecz Micanty, nie czekajc na pozwolenie Robillarda, podszed i zamkn drzwi. Ty jeste Deudermont? spyta niski mczyzna. Nie przyzna czarodziej ale bd spokojny, e bliej niego ju si nie dostaniesz. Musz zobaczy si z Deudermontem wyjani niski mczyzna. Jak si nazywasz? zapyta czarodziej. May mczyzna potrzsn gow. Mog powiedzie tylko Deudermontowi rzek. Ale to nie ode mnie pochodzi, jeli rozumiesz. Nigdy nie bdc cierpliwy, Robillard zdecydowanie nie rozumia. Kiwn palcem i posa w niskiego mczyzn strumie energii, ktry odrzuci go w ty. Jak si nazywasz? spyta ponownie, a gdy czowiek si zawaha, trafi go kolejnym pociskiem. Mam ich jeszcze wiele, zapewniam ci powiedzia Robillard. Niski mczyzna odwrci si do drzwi, lecz zosta trafiony straszliwym magicznym podmuchem wiatru, ktry go niemal przewrci i obrci na powrt w stron czarodzieja. Jak si nazywasz? Robillard zapyta spokojnie. Josi Puddles wypali Josi, zanim zdy pomyle o stworzeniu przydomku. Robillard zastanawia si przez chwil nad tym mianem, przykadajc palec do podbrdka. Odchyli si do tyu na swym krzele i przybra zamylon poz. A wic poprosz o wieci, panie Puddles. Dla kapitana Deudermonta odpar wyranie przytoczony Josi. Chc go zabi. Duo zota za jego gow. Kto? Wielki mczyzna odrzek Josi. Wielki mczyzna o imieniu Wulfgar i jego przyjaciel Morik otr. Robillard dobrze ukry swe zaskoczenie. A skd o tym wiesz? zapyta. Wszyscy na ulicach wiedz odpowiedzia Josi. Chc zabi Deudermonta za dziesi tysicy sztuk zota, tak powiadaj. Co jeszcze? zada odpowiedzi Robillard, w jego gosie pojawia

si grona nuta. Josi wzruszy ramionami, byskajc naokoo oczyma. Dlaczego przyszede? naciska Robillard. Sdziem, e powinnicie wiedzie odrzek Josi. Ja chciabym wiedzie, czy ludzie o reputacji Wulfgara i Morika mnie cigaj. Robillard przytakn, a potem zachichota. Przyszede na okrt owc piratw, okrytego z saw pord najniebezpieczniejszych mieszkacw dokw, aby ostrzec czowieka, ktrego nigdy wczeniej nie poznae, wiedzc dobrze, e moe ci to wtrci w miertelne niebezpieczestwo. Prosz o wybaczenie, panie Puddles, ale wyczuwam tu niespjno. Sdziem, e powinnicie wiedzie powtrzy Josi, opuszczajc wzrok. To wszystko. Nie sdz Robillard powiedzia spokojnie. Josi popatrzy na niego z powrotem, z przestrachem w twarzy. Ile chcesz? Mina Josiego przesza w zaciekawienie. Rozsdniejszy czowiek potargowaby si przed przekazaniem takiej informacji wyjani Robillard ale my nie jestemy niewdziczni. Pidziesit sztuk zota wystarczy? C-c, tak wyjka Josi, po czym rzek: C, nie. Nie cakiem, znaczy si. Mylaem o stu. Dobrze si pan targujesz, panie Puddles powiedzia Robillard i skin gow Micanty'emu, by uspokoi coraz bardziej podekscytowanego eglarza. Twoje informacje mog okaza si do cenne, oczywicie jeli nie kamiesz. Nie, prosz pana, co to to nie! A wic sto zotnikw rzek Robillard. Wr jutro, by porozmawia z kapitanem Deudermontem, a wtedy otrzymasz zapat. Josi rozejrza si dookoa. Nie wrc, jeli pozwolisz, mistrzu Robillardzie powiedzia. Robillard znw zachichota. Oczywicie odpar, sigajc do sakiewki na szyi. Wycign klucz i rzuci go Waillanowi Micanty'emu. Zajmij si tym powiedzia mczynie. Znajdziesz odpowiedni sum w lewej szafce na dole. Zapa mu w dziesitakach. Pniej sprowad pana Puddlesa z naszego dobrego statku i polij z nim dwch

marynarzy, by wyprowadzili go bezpiecznie z dokw. Micanty ledwo mg uwierzy w to, co syszy, lecz nie zamierza spiera si z niebezpiecznym czarodziejem. Wzi Josiego Puddlesa za rami i opucili pomieszczenie. Gdy wrci chwil pniej, znalaz czarodzieja Robillarda pochylonego nad sw krysztaow kul, wpatrujcego si bacznie w obraz. Wierzysz mu stwierdzi Micanty. Wystarczajco, by zapaci mu bez dowodw. Sto sztuk miedzi nie jest tak wielk sum odpar Robillard. Miedzi? odrzek Micanty. Na wasne oczy widziaem, e to zoto. Tak wyglday wyjani czarodziej ale to bya mied, zapewniam ci, i s to monety ktre mog atwo wyledzi, by odnale naszego pana Puddlesa aby ukara go, jeli bdzie to konieczne, albo by go odpowiednio nagrodzi, jeli informacje oka si prawdziwe. Nie przyszed tu po adn nagrod zauway spostrzegawczy Micanty. Ani te nie jest adnym przyjacielem dla kapitana Deudermonta, to na pewno. Nie, wydaje mi si, e nasz przyjaciel Puddles nie przepada zbytnio za Wulfgarem czy tym gociem Morikiem. Robillard znw zerkn w sw krysztaow kul, po czym odchyli si w fotelu, mylc. Znalaze kapitana? omieli si zapyta Micanty. Owszem odpowiedzia czarodziej. Cho, popatrz. Gdy Micanty zbliy si do Robillarda, ujrza jak scena w krysztaowej kuli przechodzi z luskaskiej ulicy do statku gdzie na otwartym oceanie. Kapitan? powiedzia z trosk. Nie, nie odpar Robillard. Wulfgar, zapewne, a przynajmniej jego magiczny mot bojowy. Znam t bro. Zostaa mi dokadnie opisana. Mylaem, e pokae mi Wulfgara, i moje magiczne poszukiwania zawiody mnie na ten statek, nazywa si Skaczca Dama. Pirat? Raczej tak odrzek czarodziej. Jeli Wulfgar rzeczywicie na niej jest, zapewne znw si z nim spotkamy. Cho jeli tak jest, opowie naszego przyjaciela Puddlesa wydaje si troch nieprawdopodobna. Moesz wezwa kapitana? zapyta Micanty, wci zatroskany. Sprowadzi go z powrotem? Nie posucha Robillard powiedzia z umieszkiem. O niektrych

rzeczach nasz uparty kapitan Deudermont musi przekona si sam. Bd go bacznie obserwowa. Id zabezpieczy statek. Podwj strae, potrj nawet, i powiedz kademu czowiekowi, by bacznie obserwowa cienie. Jeli rzeczywicie s tacy, ktrzy s zdecydowani zamordowa kapitana Deudermonta, mog uwaa, e jest tutaj. Robillard znw zosta sam i odwrci si do krysztaowej kuli, powracajc do obrazu kapitana Deudermonta. Westchn z rozczarowaniem. Spodziewa si tego, lecz mimo to ze smutkiem odkry, e kapitan znw zawdrowa do paskudniejszej czci miasta. Gdy Robillard znw si na nim skupi, Deudermont min znak Ulicy Pksiyca. *** Gdyby Robillard by w stanie lepiej przejrze wikszy obszar, mgby zauway dwie sylwetki, wlizgujce si do alejki rwnolegej do tej, w ktr wszed wanie Deudermont. Creeps Sharky i Tee-a-nicknick ruszyli dalej, a nastpnie przecili alejk, wychodzc na ulic Pksiyca tu przy Cutlassie. Weszli do rodka, bowiem Sharky by przekonany, e Deudermont wanie tam si kierowa. Zajli miejsce przy stoliku w rogu na prawo od drzwi, eksmitujc dwch siedzcych tam klientw gronymi warkotami. Siedli, zamawiajc drinki od Delly Curtie. Ich gadkie umieszki powikszyy si jeszcze bardziej gdy ujrzeli, e kapitan Deudermont wszed przez drzwi, kierujc si do baru. Nie stanie tu dugo bez Wulfgara stwierdzi Tee-a-nicknick. Creeps zastanowi si nad tym, najpierw rozwaajc sowa, nastpnie kryjc si za nimi myl, po czym skin gow. Mia nieze pojcie o tym, gdzie mogli by Wulfgar i Morik. Znajomy zauway ich po zapadniciu zmierzchu w okolicy dokw. Uwaaj na niego poleci Creeps. Podnis sakiewk, ktr naszykowa wczeniej, po czym zacz wychodzi. Za prosto zauway Tee-a-nicknick, powtarzajc krytyczne uwagi wobec planu, ktry Creeps uformowa wczeniej tego dnia. Ano, ale w tym cae pikno, mj przyjacielu powiedzia Creeps. Morik jest zbyt czupurny i zbyt ciekawski, by to odrzuci. Nie, bdzie to

mia, bdzie, a dziki temu jeszcze szybciej do nas przyleci. Creeps wyszed w mrok i przyjrza si ulicy. Nie mia wikszych problemw ze zlokalizowaniem jednego z licznych dzieci ulicy, ktre czaiy si w pobliu, suc za czujki lub posacw. Ej, chopcze zawoa do jednego. Dzieciak, nie liczcy wicej ni dziesi wiosen, przyjrza mu si podejrzliwie, lecz zbliy si. Mam dla ciebie robot wyjani Creeps, trzymajc torb. Chopiec podszed z wahaniem do niebezpiecznie wygldajcego pirata. We to poleci Creeps, podajc ma torb. I nie zagldaj do rodka! rozkaza, gdy chopak zacz polunia wizanie, by zerkn do wewntrz. Creeps zmieni nagle zdanie, uwiadamiajc sobie, e dzieciak moe sdzi, i w torbie jest co wyjtkowego zoto czy magia i moe z ni po prostu uciec. Zabra j od chopca i otworzy, odsaniajc zawarto: kilka maych pazurw, jakby kocich, ma fiolk z jasnym pynem i wydawaoby si nie robicy wikszego wraenia kawaek kamienia. No, widzisz, wic wiesz, e to nic wartego kradziey rzek Creeps. Ja nie kradn spiera si chopiec. Pewnie e nie powiedzia Creeps z porozumiewawczym chichotem. Jeste dobrym chopcem, co nie? No, znasz takiego, co nazywa si Wulfgar? Duy kole z tymi wosami, ktry bi ludzi dla Arumna w Cutlassie. Chopiec przytakn. A znasz jego przyjaciela? Morik otr wyrecytowa chopak. Kady zna Morika. To dobrze rzek Creeps. S w dokach, albo gdzie po drodze std do dokw, jak sdz. Chc eby ich znalaz i da to Morikowi. Powiedz jemu i Wulfgarowi, e kapitan Deudermont chce si z nimi spotka przy Cutlassie. Co mwi o wielkim mocie. Moesz to zrobi? Chopiec parskn jakby to pytanie wydawao si mieszne. A zrobisz to? zapyta Creeps. Sign do kieszeni i wycign sztuk srebra. Creeps zacz j podawa, lecz zmieni zdanie i jego do znw si zagbia, wracajc z jeszcze kilkoma byszczcymi srebrnikami. Niech twoi mali przyjaciele rozejrz si po Luskan poleci, podajc monety chopakowi o powikszonych ze zdumienia

oczach. Bdzie jeszcze wicej, jeli sprowadzisz Wulfgara i Morika do Cutlassa. Zanim Creeps zdy powiedzie cho sowo wicej, chopiec porwa monety, obrci si i znikn w zauku. Creeps umiecha si, doczajc kilka chwil pniej do Tee-anicknicka, pewien e chopak i rozlega sie miejskich wyrostkw, ktr wykorzysta, szybko wykonaj zadanie. On tylko czeka wyjani Tee-a-nicknick, wskazujc na Deudermonta, ktry sta opierajc si o bar, sczc kielich wina. Cierpliwy jest powiedzia Creeps, byskajc zielono i tozbnym umiechem, jeli wiedziaby, ile chwil ycia mu zostao, mogoby mu si troch bardziej spieszy. Wskaza Tee-a-nicknickowi, by wyszli z Cutlassa. Wkrtce znaleli odpowiedni niski dach, wystarczajco blisko, by dobrze widzie frontowe drzwi tawerny. Tee-a-nicknick wycign zza swej koszuli dug wydron tub, po czym z kieszeni wyj koci pazur, z przywizan ma kpk pir. Klkajc nisko i poruszajc si bardzo ostronie, wytatuowany pqullaski dzikus podnis otwart praw do, do lewej wzi koci pazur, i wcisn sekretny przycisk na bransolecie na prawym nadgarstku. Bardzo powoli wytatuowany mczyzna zwiksza nacisk dopki zbiorniczek si nie otworzy i nie wycieka z niego kropla przypominajcego melas syropu. Chwyci jego wikszo na koci pazur, po czym wsun strzak do swej dmuchawki. Tee-a-nicknick cierpliwy jest te powiedzia z paskudnym umieszkiem.

ROZDZIA 8 CIEPE UCZUCIA Ach, popatrz na siebie! Biaste Ganderlay wyrzucia z siebie, gdy podesza pomc Meraldzie zakada now sukni, ktr lord Feringal przysa jej na dzisiejsz kolacj. Dopiero wtedy, dopiero gdy Meralda zdja plisowan koszul z konierzem, ktr nosia cay dzie, jej matka ujrzaa zasig siniakw, wyranych purpurowych krwiakw pokrywajcych jej szyj i ramiona, wikszych ni dwa widoczne na jej twarzy. Nie moesz si zobaczy z lordem Feringalem, gdy tak wygldasz zawya Biaste. Co on o tobie pomyli? A wic nie pjd odrzeka podekscytowana Meralda, lecz to wywoao jeszcze wiksz panik Biaste. Odpowied Meraldy wywoaa grymas na szarej i zmczonej twarzy kobiety, wymownie przypominajcy Meraldzie o chorobie jej matki i o jedynej moliwej metodzie, by j uleczy. Dziewczyna spucia oczy i trzymaa wzrok w dole, podczas gdy Biaste podesza do kredensu, grzebic w pudekach i soikach. Znalaza wosk pszczeli i lawend, korze ywokostu i oliw, po czym pospieszya na zewntrz i zgarna troch mikkiej gliny, by dorzuci do mikstury. Niedugo pniej wrcia do pokoju Meraldy, trzymajc modzierz, w ktrym energicznie utuka zioa, oliw i glin. Powiem mu, e to by wypadek zaproponowaa Meralda, gdy Biaste podesza, by zacz nakada maskujc i agodzc ma. Gdyby spad ze schodw w Zamku Auck, z pewnoci miaby siniaki, przy ktrych te byyby niczym. To tak ci si to stao? spytaa Biaste, cho Meralda przekonywaa j ju, e zrania si wpadajc w roztargnieniu na drzewo. Ukucie blu ugodzio w dziewczyn, nie chciaa bowiem ujawnia prawdy, nie chciaa mwi matce, e pobi j jej kochajcy, drogi ojciec. Co ty mwisz? spytaa w obronie. Mylisz e jestem taka gupia, by celowo wpada na drzewo, mamo? Nie, oczywicie e nie powiedziaa Biaste, zmuszajc si do miechu. Meralda rwnie si umiechna, zadowolona e jej wybieg podziaa. Biaste wzia kawaek flaneli, ktr nacieraa siniaki i artobliwie walna ni Merald po gowie. Nie wyglda tak le. Lord Feringal nawet nie zobaczy.

Lord Feringal patrzy na mnie baczniej ni mylisz odpara Meralda, co wywoao wielki miech Biaste, ktra nastpnie zamkna crk w ucisku. Meraldzie wydawao si, e dzi jej matka bya troch silniejsza. Zarzdca Temigast powiedzia, e dzisiaj bdziecie si przechadza w ogrodach powiedziaa Biaste. Och, a na niebie bdzie wielki ksiyc. Moja dziewczynko, czy mogabym sobie w ogle wymarzy dla ciebie co takiego? Meralda zmusia si do kolejnego umiechu, obawiaa si bowiem, e gdyby otworzya usta, wylaaby si z niej caa zo na t niesprawiedliwo i wtrcia matk z powrotem do ka. Biaste wzia Merald za rk i zaprowadzia j do gwnego pokoju chaty, gdzie st by ju zastawiony do kolacji. Tori siedziaa, wiercc si niespokojnie. W tym momencie Dohni Ganderlay wszed przez drzwi frontowe i popatrzy bezporednio na obydwie kobiety. Wpada na drzewo stwierdzia Biaste. Moesz uwierzy w gupot tej dziewczyny? Wpada na drzewo, gdy wzywaj lord Feringal! Znw si rozemiaa, podobnie jak Meralda, cho nawet nie mrugna patrzc na ojca. Dohni i Tori wymienili niewygodne spojrzenia i mina chwila. Rodzina Ganderlay zasiada razem do cichego wieczornego posiku. Przynajmniej byby cichy, gdyby nie gadatliwy entuzjazm wyranie podekscytowanej Biaste Ganderlay. Niedugo potem, na dugo przed tym, jak soce dotkno w ogle krawdzi zachodniego horyzontu, Ganderlayowie stanli przed swym domem, obserwujc jak Meralda wspina si do zoconego powozu. Biaste bya tak poruszona, e wybiega na rodek pokrytej kurzem drogi, by pomacha na poegnanie. Wysiek ten musia jednak pozbawi j prawie wszystkich si, bowiem niemal zemdlaa i przewrciaby si, gdyby Dohni Ganderlay nie zapa jej i nie podtrzyma. A teraz wracaj do ka poleci. Dohni czule przekaza on Tori, ktra pomoga jej wej do domu. Dohni czeka na zewntrz, obserwujc oddalajcy si powz i piaskow drog. Mczyzna by rozdarty w duszy i w sercu. Nie aowa lekcji, jak da Meraldzie dziewczynie trzeba byo uzmysowi priorytety lecz uderzenie Meraldy bolao Dohniego Ganderlaya rwnie

mocno jak dziewczyn. Dlaczego mama niemal upada, tato? Tori spytaa chwil pniej, a dwik gosu dziewczynki zaskoczy zamylonego Dohniego. Bya taka silna, umiechaa si i w ogle. Daa z siebie zbyt wiele wyjani Dohni, za bardzo si nie przejmujc. Zna prawd o stanie Biaste, widniciu", jak to potocznie nazywano, i rozumia, e trzeba wiele wicej ni dobry nastrj, by j uleczy. Dobry nastrj wzmocni j czasowo, lecz choroba sobie z ni w kocu poradzi. Trzeba wysikw ze strony powiza lorda Feringala, by umoliwi prawdziwe leczenie. Popatrzy wtedy na Tori i ujrza w niej szczery strach. Ona po prostu potrzebuje odpoczynku wyjani, otaczajc rk ramiona dziewczynki. Meralda powiedziaa mamie, e wpada na drzewo Tori omielia si powiedzie, wywoujc u Dohniego zmarszczenie brwi. Tak zrobia Dohni zgodzi si ze spokojem i smutkiem. Dlaczego ona si opiera? spyta pod wpywem impulsu sw modsz crk. Sam lord o ni zabiega. Na lepszy wiat nie mogaby liczy. Tori odwrcia wzrok, co powiedziao Dohniemu, e modsza dziewczyna wie wicej ni mwi. Przeszed przed Tori, a gdy prbowaa dalej odwraca spojrzenie, chwyci j za podbrdek i zmusi do kontaktu wzrokowego. Co wiesz? Tori nie odpowiedziaa. Powiedz mi, dziewczyno zada Dohni, potrzsajc gwatownie Tori. Co jest z twoj siostr? Ona kocha innego Tori rzeka z wahaniem. Jaka Sculi stwierdzi na gos. Dohni Ganderlay zwolni uchwyt, lecz oczy mu si zmruyy. Podejrzewa to, uzna e uczucia Meraldy wobec Jaki Sculiego mogy siga gbiej, albo przynajmniej Meralda sdzia, i sigaj gbiej. Dohni zna Jak wystarczajco dobrze, by wiedzie, e byo w nim wicej fasady ni gbi. Mimo to Dohni nie by lepy na fakt, e niemal wszystkie dziewczyny w wiosce byy zauroczone humorzastym modziecem. Ona mnie zabije, jeli pomyli, e ci powiedziaam bagaa Tori, lecz przerwao jej kolejne gwatowne potrznicie. Nigdy dotd nie

widziaa na twarzy ojca takiego wyrazu, lecz bya pewna, e Meralda widziaa go wczeniej tego dnia. Mylisz, e to wszystko jest gr? zaja j Dohni. Tori wybuchna paczem, a Dohni j puci. Trzymaj buzi na kdk przed matk i siostr poleci. Co chcesz zrobi? Zrobi to, co trzeba zrobi i nie bd si tumaczy moim crkom! odpali Dohni. Obrci Tori i popchn j w stron domu. Moda dziewczyna chtnie odesza, wpada przez frontowe drzwi nie ogldajc si za siebie. Dohni wpatrywa si w pust drog prowadzc do zamku, dokd jechaa jego starsza crka, jego pikna Meralda, handlujc swym sercem i ciaem dla dobra rodziny. Chcia w tej chwili pobiec do Zamku Auck i udusi lorda Feringala, lecz odrzuci t myl, przypominajc sobie, e inny rozochocony modzieniec potrzebowa jego uwagi. *** Stojc na skalistej play nieopodal Zamku Auck, Jaka Sculi obserwowa jak zbytkowna karoca toczy si po mocie i wjeda do zamku lorda Feringala. Wiedzia, kto jest w powozie, zanim jeszcze ujrza, jak Meralda znika w domenie modego lorda. Krew zagotowaa mu si na ten widok, wywoujc mdoci w odku. Bd przeklty! warkn, potrzsajc pici w kierunku zamku. Przeklty, przeklty, przeklty! Powinienem znale, znajd miecz i wytn ci serce, jak ty wycie moje, zy Feringalu! Ostatecznie do mnie, nie do ciebie, bdzie naleaa rado obserwowania jak twoja krew zastyga na ziemi u twych stp, bd szepta ci w umierajce ucho. Ale nie mog! zawy modzieniec i przetoczy si po mokrych skaach, tukc si rk po czole. Ale zaczekaj! krzykn, siadajc prosto i odwracajc do tak, by wyczuwa palcami czoo. Gorczka na mnie. Gorczka wywoana przez Merald. Niegodziwa zaklinaczka! Gorczka wywoana przez Merald i przez Feringala, ktry askawie postanowi zabra to, co prawnie mi si naley. Odmw mu, Meraldo! zawoa gono i pad na ziemi, kopic stop kamie i zgrzytajc zbami. Szybko odzyska nad sob kontrol,

przypominajc sobie, e tylko jego sztuczki pozwol mu pokona lorda Feringala, e tylko jego spryt pozwoli mu przeama niesprawiedliw przewag przeciwnika, nalen z racji urodzenia, a nie jakoci charakteru. Tak wic Jaka zacz spiskowa, mylc o wykorzystaniu miertelnej choroby, jak czu wykluwajc si w swym sercu, aby odnie zwycistwo nad si woli upartej dziewczyny. Meralda nie moga zaprzeczy, e w maym ogrodzie z poudniowej strony Zamku Auck panuj pikne aromaty i widoki. Wysokie re, biae i rowe, zmieszane z przewrotnikiem pospolitym i lawend, formoway gwny ogrd, tworzc mnogo ksztatw oraz kolorw, ktre od gry do dou przycigay wzrok Meraldy. Bratki wypeniay niszy poziom, a chabry wyglday z ukrycia pomidzy wyszymi rolinami niczym sekretne nagrody dla sprytnego badacza. Nawet w wiecznej ponurej mgle Auckney, a zapewne w duej czci dziki niej, ogrd lni jasno, mwic o narodzinach i odnowie, o wionie i samym yciu. Cho Meralda bya oczarowana, nie moga zaprzeczy, e auje, i to lord Feringal jest jej eskort tego pnego popoudnia, a nie jej Jaka. Czy nie pragnaby do niego mwi i caowa si z nim pord kwiatowych zapachw oraz widokw, pord brzczenia radosnych pszcz? Gwnie Priscilla zajmuje si tym miejscem zauway lord Feringal, idc grzecznie o krok za Merald, gdy przesuwaa si wzdu muru ogrodu. Wie ta do zaskoczya Merald i zmusia do przemylenia jej pierwszego wraenia na temat lady Zamku Auck. Kady kto potrafi tak starannie i z uczuciem zajmowa si ogrodem, musia mie jakie zalety. A ty tutaj w ogle nie przychodzisz? spytaa moda kobieta, obracajc si, by spojrze na modego lorda. Feringal wzruszy ramionami i umiechn si niemiao, jakby zawstydzony, e rzadko si tu zapuszcza. Nie sdzisz wic, e jest pikny? zapytaa Meralda. Lord Feringal zbliy si do niej szybko i uj jej do. Z pewnoci nie pikniejszy od ciebie wypali. Zdecydowanie bardziej omielona ni podczas ich pierwszego spotkania, Meralda cofna do. Ogrd nalegaa. Kwiaty, wszystkie ich ksztaty i zapachy. Nie sdzisz, e jest pikny?

Oczywicie lord Feringal odpowiedzia natychmiast, posusznie, jak sobie uwiadomia Meralda. Ale, spjrz na niego! krzykna do niego Meralda. Nie patrz si jedynie na mnie. Popatrz na kwiaty, na plon wietnej pracy twej siostry. Widzisz jak yj razem? Jak jeden kwiat robi miejsce dla innego, wszystkie s w gromadzie, lecz nie blokuj sobie soca? Lord Feringal rzeczywicie zdj wzrok z Meraldy, by popatrze na miriady kwiatw, i na jego twarzy ukaza si dziwny wyraz objawienia. No i widzisz Meralda stwierdzia po dugim, dugim milczeniu. Lord Feringal wci przyglda si otaczajcym ich kolorom. Odwrci si z powrotem do Meraldy, z wyrazem podziwu w oczach. yem tu przez cae swe ycie powiedzia. I podczas tych lat, nie, dziesicioleci, ten ogrd by tutaj, ja jednak nigdy dotd go nie widziaem. Potrzeba byo ciebie, aby ukaza mi jego pikno. Zbliy si do Meraldy i uj jej do w swoj, po czym nachyli si i delikatnie j pocaowa, nie nachalnie i podliwie jak podczas ich poprzedniego spotkania. By subtelny i wdziczny. Dzikuj ci rzek, odsuwajc si od niej. Meralda zdobya si na saby umiech w odpowiedzi. C, powiniene podzikowa swojej siostrze odpara. Trzeba byo woy w to wiele pracy, aby tak wyglda. Zrobi to lord Feringal odrzek bez przekonania. Meralda umiechna si porozumiewawczo i skierowaa uwag z powrotem na ogrd, znw mylc, jak wspaniale byoby chodzi po nim z Jak u boku. Zakochany mody lord znw by przy niej, tak blisko, trzymajc j, a ona nie moga utrzyma marze. Zamiast tego skupia si na kwiatach, sdzc e mogaby zatraci si po prostu w ich piknie, wpatrywa si tylko w nie dopki soce by nie zaszo, a nawet pniej, w delikatnym blasku ksiyca mogaby spdzi ca noc. Naley przyzna lordowi Feringalowi, e pozwoli jej dugo, dugo sta po prostu w milczeniu i wpatrywa si. Soce zaszo i wzeszed ksiyc, a cho bya penia, ogrd straci cz swego poysku i uroku, poza utrzymujcym si aromatem, mieszcym si sodko ze sonym powietrzem. Czy przez ca noc na mnie nie spojrzysz? spyta Feringal, delikatnie j obracajc.

Tylko mylaam odpara Meralda. Opowiedz mi o swych mylach ochoczo j ponagli. Kobieta wzruszya ramionami. Tylko bahostki odrzeka. Twarz lorda Feringala rozjania si szerokim umiechem. Id o zakad, e mylaa, jak wspaniale byoby przechadza si wrd tych kwiatw codziennie mwi niemiao. Przychodzi tu, kiedy tylko chcesz, przy socu lub ksiycu, nawet zim, aby wpatrywa si w zimne wody i gry lodowe budujce si na pnocy? Meralda bya wystarczajco rozsdna, by nie zaprzeczy otwarcie przypuszczeniom lub doda, e mogaby o takich rzeczach myle tylko wtedy, gdyby zamiast lorda Feringala by tu inny mczyzna, jej Jaka. Poniewa moesz mie to wszystko Feringal powiedzia z ekscytacj. Moesz, wiesz o tym. To wszystko i jeszcze wicej. Ledwo mnie znasz wyrzucia z siebie dziewczyna, niemal w panice, ledwo wierzc w to, co syszy. Och, ale znam, moja Meraldo oznajmi Feringal i pad na jedno kolano, trzymajc jej do w swojej i delikatnie gadzc j drug. Znam ci, poniewa szukaem ci przez cae moje ycie. Mwisz gupstwa mrukna Meralda, lecz Feringal naciska dalej. Zastanawiaem si, czy kiedykolwiek znajd kobiet, ktra potrafiaby tak skra me serce powiedzia, a Meraldzie wydawao si, e w rwnym stopniu mwi do niej, co do siebie. Oczywicie przyprowadzano do mnie inne. Wielu kupcw pragnoby stworzy sobie bezpieczne schronienie w Auckney sprzedajc mi swe crki za on, lecz adna nie zwrcia mojej uwagi. Wsta dramatycznie, podchodzc do muru od strony morza. adna powtrzy Feringal odwrci si, wwiercajc si oczyma w jej twarz. Dopki nie ujrzaem Meraldy. Caym mym sercem wiem, e adnej innej kobiety na caym wiecie nie chciabym za on. Meralda zajkna si, oszoomiona bezporednioci mczyzny, szybkoci, z jak stara si napdza te zaloty. Nawet gdy staa starajc si wymyli jak odpowied, obj j, caujc raz za razem, teraz nie delikatnie, przyciskajc mocno swe wargi do jej ust, przejedajc domi po jej plecach. Musz ci mie powiedzia, niemal pozbawiajc j rwnowagi.

Meralda wsuna rk pomidzy nich, uderzajc lorda Feringala mocno doni w twarz i odpychajc go o krok. Odsuna si, lecz on znw naciska. Prosz, Meraldo! krzykn. Krew si we mnie gotuje! Mwisz, e chcesz mnie za on, ale traktujesz mnie jak ladacznic! krzykna. aden mczyzna nie bierze ony, z ktr ju spa argumentowaa Meralda. Lord Feringal przerwa. Ale dlaczego? spyta naiwny modzieniec. W kocu to jest mio, a wic wszystko w porzdku. Krew si we mnie gotuje, serce dudni mi w piersi z pragnienia wobec ciebie. Meralda rozejrzaa si dookoa z desperacj szukajc drogi ucieczki i natrafia na ni z nieoczekiwanego rda. Wybacz, mj lordzie dobieg gos od drzwi, a gdy para obrcia si, ujrzeli zarzdc Temigasta wychodzcego z zamku. Usyszaem krzyk i obawiaem si, e jedno z was mogo spa za barierk. C, widzisz e tak nie jest, wic odejd odpar podekscytowany Feringal, machajc rk, po czym odwrci si do Meraldy. Zarzdca Temigast przez dug chwil wpatrywa si w jej wystraszon, bia twarz, z wyrazem sympatii i wspczucia. Mj lordzie odway si cicho. Jeli rzeczywicie powanie mylisz o polubieniu tej kobiety, musisz traktowa j jak dam. Godzina staje si pna oznajmi. Rodzina Ganderlay bdzie si spodziewa powrotu swej crki. Wezw powz. Jeszcze nie odpar natychmiast lord Feringal, zanim Temigast zdy si w ogle odwrci. Prosz powiedzia cicho i spokojnie do Temigasta, lecz gwnie do Meraldy. Jeszcze krtk chwil? Temigast popatrzy na Merald, ktra z wahaniem skina twierdzco gow. Wrc po ciebie wkrtce rzek Temigast i wrci do zamku. Nie chc ju wicej twoich gupstw Meralda ostrzega swego rozochoconego zalotnika, nabierajc pewnoci po jego niemiaej probie. To dla mnie trudne, Meraldo szczerze stara si wytumaczy. Bardziej ni moesz zrozumie. Myl o tobie w dzie i w nocy. Nie mog si doczeka dnia, w ktrym si pobierzemy, dnia w ktrym cakowicie

mi si oddasz. Meralda nie miaa odpowiedzi, lecz musiaa si bardzo stara, by na jej piknej twarzy nie pojawi si gniew. Pomylaa wtedy o swej matce, przypomniaa sobie rozmow, jak podsuchaa pomidzy swym ojcem a przyjacik rodziny, jak to kobieta aowaa, e Biaste najpewniej nie przeyje zimy, jeli nie zdoaj znale lepszego schronienia albo kapana czy uzdolnionego uzdrowiciela, by si ni zaj. Nie bd czeka dugo, zapewniam ci cign lord Feringal. Powiem Priscilli, eby jeszcze tego wieczora zaja si przygotowaniami. Jeszcze nawet nie powiedziaam, e za ciebie wyjd Meralda pisna w sabym protecie. Ale oczywicie, e za mnie wyjdziesz Feringal powiedzia pewnie. Bdzie obecna caa wie, a uroczysto pozostanie w sercach i pamici przez cae ycie wszystkich, ktrzy bd jej wiadkami. Tego dnia to tob, Meraldo, bd si najbardziej zachwyca rzek, podchodzc i znw ujmujc jej do, lecz tym razem delikatnie i z szacunkiem. Po latach, nie, dekadach od teraz, kobiety z wioski wci bd mwi o piknie narzeczonej lorda Feringala. Meralda nie moga zaprzeczy, e wzruszya j szczero mczyzny i bya do poruszona perspektyw takiego dnia, o jakim mwi Feringal, wesela o ktrym w Auckney bdzie si mwi przez cae lata. Jaka kobieta nie pragnaby czego takiego? Mimo to Meralda nie moga rwnie zaprzeczy, e cho wspaniae wesele byo kuszce, jej serce pragno innego. Zacza teraz zauwaa inn stron lorda Feringala, przyzwoit i troskliw natur, zagrzeban pod naleciaociami jego chronionego wychowania. Pomimo tego Meralda nie moga zapomnie, nawet na jedn chwil, e lord Feringal nie by po prostu jej Jak. Zarzdca. Temigast wrci i oznajmi, e powz jest gotowy, a Meralda posza prosto do niego, lecz mimo to nie bya do szybka, by uchyli si przed ostatni prb kradziey buziaka przez modzieca. Niewiele to znaczyo. Meralda zacza jasno dostrzega sprawy i rozumiaa sw odpowiedzialno wobec rodziny, postawiaby ow odpowiedzialno ponad wszystko inne. Mimo to droga przez most i dalej bya duga i smutna, a gowa modej kobiety wirowaa od tak wielu sprzecznych myli oraz emocji.

Znw poprosia gnomiego wonic, by wysadzi j kawaek od domu. Zdjwszy niewygodne buty, ktre Temigast przysa razem z sukni, Meralda ruszya boso drog pod wiatem ksiyca. Zbyt oszoomiona wydarzeniami pomyle, e miaa wyj za m! Meralda bya ledwo wiadoma swego otoczenia i nawet nie ywia nadziei, jak po ich pierwszym spotkaniu, e Jaka spotka si z ni na drodze. Cakowicie j zaskoczyo, gdy przed ni pojawi si modzieniec. Co on ci zrobi? spyta, zanim Meralda zdoaa wypowiedzie w ogle jego imi. Zrobi? powtrzya. Co zrobi? zada Jaka. Bya tam przez dugi czas. Chodzilimy po ogrodzie odpowiedziaa moda kobieta. Po prostu chodzilicie? gos Jaki przybra w tej chwili grony ton, ktry zaniepokoi Merald. A co mylisz? omielia si zapyta. Jaka odetchn gboko i obrci si. Ja nie myl i w tym jest problem zawy. Jakie zaklcie na mnie rzucia, Meraldo? Och, czary! Wiem, e ndzny Feringal musi czu to samo doda, obracajc si z powrotem do niej. Jaki mczyzna by nie czu? Na twarzy modej kobiety wykwit szeroki umiech, lecz nie utrzyma si dugo. Dlaczego Jaka zachowywa si tak osobliwie, tak nagle ugodzony mioci? zastanawiaa si.. Dlaczego nie zachowywa si tak wczeniej? Mia ci? spyta Jaka, podchodzc bardzo blisko. Pozwolia mu? Pytania te ugodziy Merald niczym uderzenie mokrym rcznikiem w twarz. Jak moesz pyta mnie o co takiego? zaprotestowaa. Jaka pad przed ni na kolana, ujmujc obie jej donie i przyciskajc je do swego policzka. Poniewa umarbym, gdybym pomyla o tobie z nim wyjani. Meralda poczua sabo w kolanach i nieprzyjemne uczucie w odku. Bya zbyt moda i zbyt mao dowiadczona, uwiadomia sobie, i nie moga poj nic z tego wszystkiego, ani maestwa, ani grzecznych i niemal zwierzcych przeciwiestw lorda Feringala, ani nagego przeobraenia Jaki w chorego z mioci zalotnika.

Ja... zacza. Nic nie robilimy. Och, skrad mi pocaunek, ale go nie odwzajemniam. Jaka popatrzy na ni, a umiech na jego twarzy wyda si Meraldzie do niepokojcy. Wtedy podszed bliej, przysuwajc wargi, by otary si o jej i rozpalajc ognie w caym jej ciele, jak jej si wydawao. Poczua jego donie przemierzajce jej ciao i nie obawiaa si ich przynajmniej nie w ten sam sposb, w jaki obawiaa si swego szlacheckiego zalotnika. Nie, tym razem to byo ekscytujce, lecz mimo to odepchna mczyzn od siebie. Czy zaprzeczasz mioci, jak do siebie nawzajem czujemy? spyta zraniony Jaka. Ale to nie chodzi o to, co czujemy staraa si wyjani Meralda. Oczywicie e tak modzieniec powiedzia cicho i znw si zbliy. Tylko to si liczy. Pocaowa j znw delikatnie, a Meralda zauwaya, e mu wierzy. Jedyn rzecz, jaka miaa w tej chwili znaczenie byo to, co ona i Jaka czuli do siebie. Odwzajemnia pocaunek, zapadajc si gbiej i gbiej, wpadajc w otcha radoci. Nagle znikn, zbyt nagle. Meralda otworzya oczy i ujrzaa Jak turlajcego si po ziemi i stojcego przed ni rozszalaego Dohniego Ganderlaya. A wic jeste gupia? spyta mczyzna i podnis rk, jakby chcia uderzy Merald. Wyraz blu przeszy wtedy jego zniszczon twarz. Szybko opuci rk, lecz za chwil znw j podnis, chwytajc Merald szorstko za rami i obracajc j w stron domu. Dohni popchn crk w tamt stron, po czym odwrci si do Jaki, ktry unis w obronnym gecie donie przed twarz i miota si, starajc si uciec. Nie bij go, tato! moda kobieta krzykna i sama ta proba powstrzymaa Dohniego. Trzymaj si z dala od mojej crki Dohni ostrzeg Jak. Ja kocham... zacz odpowiada Jaka. Znajd twoje ciao na play rzek Dohni. Gdy Meralda znw krzykna, wielki mczyzna odwrci si do niej gwatownie. Do domu! rozkaza. Meralda pobiega najszybciej jak moga, nie kopoczc si nawet podniesieniem buta, ktry jej spad, gdy ojciec j

pchn. Dohni obrci si do Jaki, a jego oczy, czerwone od gniewu i bezsennych nocy, byy najgroniejszym widokiem, jakiego modzieniec kiedykolwiek dowiadczy. Jaka odwrci si na picie i uciek. Przynajmniej zacz, poniewa zanim przeby trzy kroki Dohni trafi go cinitym kamieniem w tyln cze kolan, powalajc go twarz do ziemi. Meralda ci bagaa, eby mnie nie bi prosi przeraony modzieniec. Dohni wspi si do niego, szorstko odwracajc modego mczyzn. Meralda nie wie, co jest najlepsze dla Meraldy Dohni odpowiedzia z warkniciem i z ciosem, ktry szarpn gow Jaki na bok. Modzieniec zacz paka i macha szaleczo rkoma, starajc si broni przed Dohnim. Ciosy przedostaway si jednak, jeden za drugim, podbijajc pikne oczy Jaki i wywoujc spuchnicie obydwu warg, wybijajc jeden zb z jego doskonaego umiechu i malujc siniaki na jego zwykle rowych policzkach. Jaka pomyla w kocu, by osoni sponiewieran twarz rkoma, lecz Dohni, ktrego zo jeszcze nie osaba, jedynie wymierza ciosy niej, tukc, bijc Jak w pier. Za kadym razem, gdy Jaka opuszcza jedn z rk, by blokowa razy, Dohni sprytnie adowa znw cios w jego twarz. W kocu Dohni zeskoczy z modzieca, chwyci go za przd koszuli i nagym, gwatownym szarpniciem postawi na nogi. Jaka wysun przed siebie otwarte donie na znak poddania si. Ten akt tchrzostwa sprawi jedynie, e Dohni uderzy go raz jeszcze, brutalnym sierpowym w szczk, ktry posa go znw na ziemi. Dohni podnis go i znw nadstawi pi. Skamlanie Jaki sprawio, e Dohni pomyla o Meraldzie, o nieuniknionej minie na jej twarzy, gdy wejdzie do domu. Dohni obrci chopaka, pchajc, aby poszed w swoj stron. Zniknij! mczyzna warkn za Jak. I nie wsz ju koo mojej crki! Jaka zawy dononie i pokutyka w mrok.

ROZDZIA 9 DNO BARYKI Robillard podrapa si po podbrdku, gdy zobaczy jak Wulfgar i Morik id alejk ku drzwiom frontowym Cutlassa. Deudermont wci by w rodku, a fakt ten nie odpowiada zbytnio wieszczcemu czarodziejowi, zwaywszy na ca aktywno, jak widzia przy drzwiach. Robillard widzia jak zapuszczony osobnik wychodzi ze rodka i paci ulicznemu wyrostkowi. Czarodziej rozumia zastosowanie takich dzieci. Ten sam osobnik, zaprawd niezwyka posta, znw wyszed z Cutlassa i odszed w cienie. Wulfgar pojawi si z maym, ogorzaym mczyzn. Robillard nie by zdziwiony, gdy ten sam ulicznik wyjrza z zauka jaki kawaek dalej, bez wtpienia czekajc na okazj, by wrci na swoje miejsce pracy. Po dopasowaniu do siebie faktw i dodaniu sporej dozy usprawiedliwionych podejrze, Robillard uwiadomi sobie prawd. Odwrci si do drzwi i zainkantowa prosty czar, chwytajc powietrze i uywajc go, by rozewrze wrota. Panie Micanty! zawoa, kolejnym zaklciem wzmacniajc swj gos. We dwch marynarzy i ostrze stra miejsk poleci Robillard. Niech id najszybciej jak mog do Cutlassa na Ulic Pksiyca. Warknwszy, czarodziej odwrci pierwszy czar i z powrotem zatrzasn drzwi, po czym wpatrzy si znw bacznie w obrazy w krysztaowej kuli, skupiajc si na frontowym wejciu do Cutlassa. Wszed do rodka i ujrza Deudermonta opartego spokojnie o bar. Mino kilka minut, podczas ktrych nic si nie wydarzyo. Robillard cofn wzrok na zewntrz na wystarczajco dugo, by ujrze, e Wulfgar i jego may przyjaciel czaj si w cieniu, jakby na co czekali. W chwili gdy magiczne oko czarodzieja zawdrowao z powrotem za drzwi tawerny, Deudermont zblia si do wyjcia. Pospiesz si, Micanty Robillard mrukn cicho pod nosem, lecz wiedzia, e stra miejska, cho dobrze wywiczona, nie zdy zapewne na czas i e bdzie musia podj jakie dziaania. Czarodziej szybko naszkicowa swe plany: wymiarowe drzwi na drugim kocu dokw i drugie w alejce biegncej obok Cutlassa. Ostatnie spojrzenie

w krysztaow kul powiedziao Robillardowi, e Wulfgar i drugi mczyzna id w stron kapitana. Robillard zwolni mentalne poczenie z kul i przywoa pierwsze wymiarowe drzwi. *** Creeps Sharky i Tee-a-nicknick przycupnli w cieniu na dachu. Wytatuowany mczyzna podnis dmuchawk do ust w chwili, w ktrej Deudermont wyszed z tawerny. Jeszcze nie poleci Creeps, chwytajc za rurk i opuszczajc bro. Niech porozmawia z Wulfgarem i Morikiem i zbliy si do mojego kamienia, ktry usunie magiczne osony, jeli jakie nosi. I niech inni zobacz ich razem, a take potem, gdy Deudermont ju padnie trupem. Obszarpany pirat obliza ze zniecierpliwieniem wargi. Im przypadnie wina, a nam nagroda powiedzia. *** Wulfgarze kapitan Deudermont powita go, gdy barbarzyca i jego kolega wychynli si z cieni i zbliyli powoli. Moi ludzie mwili, e przyszede na Duszka Morskiego. Wcale nie chciaem mrukn Wulfgar, co wywoao kuksaca okciem ze strony Morika. Powiedziae, e chcesz odzyska swj mot bojowy przypomnia mu niski mczyzna. Tak naprawd Morik myla jednak o tym, e moe to by idealny moment, by dowiedzie si czego o Deudermoncie, o jego osonach oraz, co waniejsze, o sabociach. Ulicznik znalaz barbarzyc i otrzyka w dokach, poda im ma torebk o zagadkowej zawartoci i wyjani, e kapitan Deudermont yczy sobie ich obecnoci przed Cutlassem na Ulicy Pksiyca. Morik znw odezwa si do Wulfgara na temat potencjalnych zyskw, lecz wycofa si natychmiast rozpoznajc ten niebezpieczny grymas. Jeli Wulfgar nie zamierza asystowa w morderstwie, to Morik musia znale sposb, by zrobi to po swojemu. Nie mia oczywicie nic przeciwko Deudermontowi i zwykle nie by morderc, lecz zapata bya po prostu zbyt wielka, by mona j byo

zignorowa. Wystarczajco wysoka, uzna Morik, by Wulfgar mg y w luksusie, w najlepszych pokojach, z najlepszym jadem, z najlepszymi napitkami i najlepszymi dziwkami. Wulfgar skin gow i podszed, by stan tu przed Deudermontem, cho nie kopota si, by ucisn jego wycignit do. O czym wiesz? spyta. Tylko o tym, e przyszede do dokw i popatrzye na Waillana Micanty'ego odpar Deudermont. Zaoyem, e chciae ze mn rozmawia. Jedynym, czego chc od ciebie jest informacja dotyczca Aegisfanga rzek cierpko. Twojego mota? zapyta Deudermont i popatrzy z ciekawoci na Wulfgara, jakby dopiero teraz zauwaajc, e barbarzyca nie mia swojej broni. Chopak powiedzia, e masz informacje wyjani Morik. Chopak? spyta zakopotany kapitan. Chopak, ktry mi to da wytumaczy Morik, pokazujc torb. Deudermont podszed, by j chwyci, lecz zatrzyma si, widzc jak Robillard wypada z bocznej alejki. Stj! krzykn czarodziej. Deudermont poczu silne ukucie z boku szyi. Sign tam instynktownie rk, lecz zanim jego palce zdoay zacisn si wok kociego pazura, ogarna go ciemno i ugiy mu si kolana. Wulfgar podskoczy, by go zapa. Robillard wrzasn i sign w stron Wulfgara magi, wycigajc przed siebie rdk i uderzajc wielkiego barbarzyc w rodek piersi kul kleistej galarety, ktra odrzucia go z powrotem na Cutlassa i tam przytrzymaa. Morik odwrci si i zacz ucieka. Kapitanie! Kapitanie! krzykn Robillard i wypuci kolejn kul w Morika, lecz zodziej by zbyt zwinny i zdy uchyli si, umykajc w kolejny zauek. Musia niemal natychmiast odwrci kierunek, bowiem z drugiego koca wysza para stranikw miejskich, dziercych ponce pochodnie i lnice miecze. Zachowa do przytomnoci umysu, by odrzuci na bok otrzyman od chopca sakiewk, zanim skrci. Po chwili wydawao si ju jakby caa Ulica Pksiyca wybucha aktywnoci,, stranicy i marynarze Duszka Morskiego wychodzili

z kadej widocznej strony. Pod cian Cutlassa Wulfgar stara si usilnie chwyci oddech. Jego umys powirowa z powrotem do szaroci Otchani, z powrotem do licznych podobnych demonw, ktre posya na niego Errtu, by trzymay go w podobny sposb, bezradnego w obliczu diabolicznych sug. Wizja ta uyczya mu zoci, a zo uyczya mu siy. Rozszalay barbarzyca odzyska rwnowag i szarpn mocno, odrywajc desk ze ciany budynku. Robillard, wyjc z frustracji i strachu, gdy klka przy ledwo oddychajcym Deudermoncie, trafi Wulfgara kolejn kul, przyklejajc go na powrt do ciany. Zabili go! czarodziej wrzasn do stranikw. Zapcie tego maego szczura! *** Idziemy Tee-a-nicknick powiedzia zaraz, gdy pod Deudermontem ugiy si nogi. Strzel jeszcze raz poprosi Creeps. Wytatuowany mczyzna potrzsn gow. Raz wystarczy. Idziemy. Gdy wraz z Creepsem zaczli si podnosi, stranicy wylegli na Ulic Pksiyca i wszystkie okoliczne alejki. Creeps poprowadzi swego przyjaciela przez okienko mansardowe do budynku, gdzie zoyli dmuchawk oraz trucizn. Nastpnie wyszli kolejnym oknem i usiedli pod mansard. Creeps wyj butelk i zaczli pi, udajc niewiadomych niczego, zadowolonych pijakw. Po kilku minutach przez krawd dachu wdrapao si kilku stranikw, podchodzc do nich. Po pobienej inspekcji i okrzyku z dou obwieszczajcym, e jeden ze skrytobjcw zosta zapany, a drugi ucieka ulicami, stranicy odwrcili si z niesmakiem. *** Morik obrci si i pomkn w jedn stron, a potem w nastpn, lecz ptla wok niego zaciskaa si coraz bardziej. Znalaz cie we wnce

budynku i pomyla, e moe przeczeka pocig, kiedy zacz janie magicznym wiatem. Czarodzieje wymrucza otrzyk. Nienawidz czarodziejw! Podbieg do budynku i zacz si wspina, lecz zosta zapany za nogi i cignity, a nastpnie pobity i skopany, dopki nie przesta si wyrywa. Nic nie zrobiem! zaprotestowa, plujc krwi przy kadym sowie, gdy stawiali go szorstko na nogi. Zamknij pysk! zada jeden ze stranikw, wbijajc Morikowi w brzuch rkoje swojego miecza, wskutek czego otrzyk zgi si z blu. Na wp przeszed, a na wp zosta zacignity z powrotem do miejsca, w ktrym Robillard uwija si gorczkowo nad Deudermontem. Biegnijcie po uzdrowiciela poleci czarodziej, i stranik oraz dwch marynarzy spenio polecenie. Jaka trucizna? czarodziej zada odpowiedzi od Morika. Morik wzruszy ramionami jakby nie zrozumia. Torba powiedzia Robillard. Trzymae torb. Nie mam adnej... zacz Morik, lecz przerwa, gdy stranik obok niego znw uderzy go silnie w trzewia. Wrcie si po jego ladach Robillard poinstruowa pozostaych stranikw. Nis ma sakw. Chc, eby j znaleziono. Co z nim? spyta jeden ze stranikw, wskazujc na stert ciaa, jak sta si Wulfgar. Raczej nie moe pod tym oddycha. Wic wytnijcie mu miejsce na twarz wysycza Robillard. Nie powinien tak atwo umrze. Kapitanie! Waillan Micanty krzykn widzc Deudermonta. Podbieg, by przyklkn przy swym lecym kapitanie. Robillard pooy mu uspokajajco rk na ramieniu i skierowa gwatowne spojrzenie na Morika. Jestem niewinny oznajmi niski zodziej, lecz z zauka dobieg okrzyk. Chwil pniej przybieg stranik z sakiewk w doni. Robillard otworzy torb, najpierw wyjmujc z niej kamie i wyczuwajc natychmiast, czym moe on by. Przey w kocu Trudne Czasy i wiedzia wszystko o regionach martwej magii oraz o tym, jak kamienie z takich miejsc potrafi rozprasza wszelk magi, ktra znajduje si w ich pobliu. Jeli dobrze zgadywa, wyjaniaoby to, w jaki

sposb Morik i Wulfgar z tak atwoci przebili osony, ktre umieci na kapitanie. Nastpnie Robillard wyj z torby koci pazur. Poprowadzi spojrzenie Morika oraz wszystkich pozostaych z owego zagadkowego przedmiotu na szyj Deudermonta, a nastpnie pokaza podobny szpon, ktry wycign z rany kapitana. W istocie Robillard powiedzia cierpko, podnoszc brwi. Nienawidz czarodziejw Morik mrukn pod nosem. Charknicie Wulfgara sprawio, e wszyscy si obrcili. Wielki mczyzna wypluwa kawaki kleistej substancji. Niemal natychmiast zacz rycze z wciekoci i szarpa si z tak zaciekoci, e cay Cutlass si od tego trzs. Robillard zauway wtedy, e Arumn Gardpeck i kilku innych wyszo ze rodka i wpatrywao si z niedowierzaniem w rozcigajc si przed nimi sceneri. Oberysta podszed, by przyjrze si Wulfgarowi, po czym potrzsn gow. Co zrobie? spyta. Nic dobrego, jak zazwyczaj zauway Josi Puddles. Robillard podszed do nich. Znasz tego mczyzn? spyta Arumna, wskazujc gow Wulfgara. Pracowa dla mnie, odkd przyby do Luskan zeszej wiosny wyjani Arumn. Dopki... oberysta zawaha si i znw przyjrza wielkiemu mczynie, potrzsajc gow. Dopki? ponagli Robillard. Dopki nie rozzoci si za bardzo na cay wiat chtnie wtrci Josi Puddles. Zostaniecie wezwani, by zeznawa przeciwko niemu w magistracie wytumaczy Robillard. Obydwaj. Arumn przytakn posusznie gow, lecz gowa Josiego pokiwaa ochoczo. By moe zbyt ochoczo, zaobserwowa Robillard, lecz sam przed sob musia przyzna si do wdzicznoci wobec maego ajdaka. Niedugo pniej przybiega gromadka kapanw, sama ich liczba oraz popiech byy wiadectwem wielkiej reputacji Deudermonta jako owcy piratw. Po niewielu minutach ranny poszkodowany mczyzna zosta odniesiony na noszach.

Na pobliskim dachu Creeps Sharky umiechn si podajc Tee-anicknickowi pust butelk. Luskaskie wizienie skadao si z szeregu jaski w pobliu przystani, krtych i botnistych, o twardych i nierwnych kamiennych cianach. Wiecznie podsycane pomienie sprawiay, e miejsce to byo brutalnie gorce i zaparowane. Grube cauny wilgoci pojawiay si wszdzie, gdzie gorce powietrze stykao si z zimnymi wodami Morza Mieczy. Byo tu niewiele cel, zarezerwowanych gwnie dla winiw politycznych, stanowicych zagroenie dla rzdzcych rodzin oraz kupcw, ktrzy mogliby sta si silniejsi, gdyby uczyniono z nich mczennikw. Wikszo winiw nie doywaa jednak do dugo, by otrzyma cel, szybko stawaa si ofiar makabrycznego i brutalnie skutecznego Wiziennego Karnawau. Cela miecia w sobie par kajdan, osadzonych do wysoko na cianie, by winiowie musieli sta na palcach, zwisajc bolenie za ramiona. Tortur uzupeniali bezmylni klawisze, wielkie i paskudne zbiry, gownie pogry, przechadzajce si powoli i metodycznie po kompleksie z rozarzonymi pogrzebaczami w doniach. To wszystko jest jedn wielk pomyk, rozumiesz Morik skary si najwieszemu klawiszowi, ktry zblia si powoli do niego i do Wulfgara. Wielki osiek wydoby z siebie powolny chichot, brzmicy jakby kamienie zgrzytay o siebie, i niedbale dgn pomaraczowym kocem pogrzebacza w brzuch Morika. Zwinny zodziej odskoczy na bok, szarpnwszy mocno zakut rk, lecz mimo to zosta bolenie oparzony w bok. Ogr klawisz poszed po prostu dalej, zbliajc si do Wulfgara i chichoczc powoli. A co z tobom? spyta osiek, podsuwajc swj smrodliwy oddech blisko barbarzycy. Ty tesz, h? Nigdy e nie zrobi niczego coby ci uwizi? Wulfgar wpatrywa si przed siebie, z beznamitn twarz. Ledwo si skrzywi, gdy potny osiek uderzy go w brzuch albo gdy ten paskudny pogrzebacz dotkn jego pachy, podnoszc znad skry smug dymu. Silny osiek powiedzia i znw zachichota. Wincej zabawy. Podnis pogrzebacz na wysoko twarzy Wulfgara i zacz go powoli zblia do oka wielkiego mczyzny.

Och, tera to zawyjesz rzek. Ale nie zostalimy jeszcze osdzeni! poskary si Morik. Sundzisz, e to ma znaczenie? odpar klawisz, zatrzymujc si na wystarczajco dugo, by umiechn si paskudnie do Morika. Wszyscycie winni dla zabawy, jeli nie dla prawdy. Ugodzio to Wulfgara jako gbokie stwierdzenie. Taka bya sprawiedliwo. Popatrzy na klawisza jakby po raz pierwszy dostrzeg paskudne stworzenie, widzc w tym prost mdro, wiatopogld wynikajcy z obserwacji. Z ust idiotw, pomyla. Pogrzebacz si zbliy, lecz Wulfgar uraczy klawisza tak spokojnym i wyniszczajcym spojrzeniem, zrodzonym z najwyszego przekonania barbarzycy, e ten mczyzna e wszyscy ci gupi miertelnicy nie mogli mu zrobi nic, co rwnaoby si z blem, jaki cierpia z opazurzonych doni demona Errtu. Klawisz najwyraniej zrozumia ten przekaz, albo podobny, zawaha si bowiem, a nawet cofn pogrzebacz, by lepiej widzie stanowczy wyraz twarzy Wulfgara. Sundzisz, e by to wytrzyma? brutalny oprawca zapyta Wulfgara. Sundzisz, e by trzymo takom spokojnom twarz, gdybym ci wyupi oko? I znw si zbliy. Wulfgar wyda z siebie warkot, zrodzony gdzie gboko, bardzo gboko w jego wntrzu, pierwotny odgos, ktry pozbawi Morika sw, gdy niski zodziej zamierza zaprotestowa. Warkot wywodzcy si z jego udrki w jamach Otchani. Barbarzyca napi potnie pier, zebra siy i wyrzuci jedno rami w przd z tak zaciekoci i szybkoci, e acuch wyrwa si ze ciany, a oszoomiony klawisz wycofa si pospiesznie. Och, za to ci zabij! krzykn klawisz i zbliy si, trzymajc pogrzebacz jak pak. Wulfgar by na to przygotowany. Barbarzyca obrci si, niemal kierujc twarz do ciany, po czym machn potnie woln rk, posyajc acuch oraz przytwierdzon do niego klamr i kawaek skay na gorejcy pogrzebacz, wytrcajc go klawiszowi z doni. Osiek znw si wycofa, a Wulfgar obrci si cakowicie do ciany, przesuwajc nogi tak, e mg oprze solidnie stopy po obu stronach pozostajcego acucha.

Rozwal wszystkie ciany! zakrzykn Morik. Klawisz odwrci si i uciek. Z Wulfgara wydoby si kolejny warkot i barbarzyca szarpn z caej siy, napinajc kady misie w swym potnym ciele. Ta klamra bya porzdniej zamocowana ni pierwsza, i to w solidnej skale, lecz Wulfgar cign tak mocno, e ogniwo cikiego acucha zaczo si rozgina. Cignij! krzykn Morik. Wulfgar cign i oderwa si od ciany, wywijajc salto do tyu. Potoczy si po ziemi, nie poszkodowany, lecz nagle go to trafio, fala cierpienia silniejszego ni dowolna tortura, jak mgby mu zada sadystyczny klawisz. W mylach nie przebywa ju w lochu w Luskan, lecz by z powrotem w Otchani, i cho nie trzymay go ju kajdany, wiedzia e nie ma ucieczki, e nie da si zwyciy nad nazbyt potnymi ciemizcami. Jake wiele razy Errtu si z nim w to zabawia, sprawia e czu si wolny, by mc go pochwyci i zacign z powrotem w brud oraz smrd, jedynie po to, by go skatowa, uleczy i znw skatowa? Wulfgarze? Morik odzywa si bagalnie raz za razem, szarpic za wasne kajdany, cho bez adnych rezultatw. Wulfgarze! Barbarzyca nie mg go sysze, nie mg go nawet widzie, tak by zagubiony w wirujcej mgle wasnych myli. Wulfgar zwin si na pododze, trzsc si jak dziecko, gdy klawisz wrci z tuzinem kamratw. Krtk chwil pniej pobity Wulfgar znw zwisa ze ciany, tym razem w kajdanach pomylanych dla giganta, w grubych i solidnych acuchach, w ktrych stopy zwisay mu wysoko nad ziemi, a rce mia mocno rozcignite na boki. Jako dodatkowy rodek ostronoci za barbarzyc ustawiono klocek z zaostrzonymi kolcami, tak wic gdyby mocno pocign, raczej by si na nie nabi ni wyrwa acuchy. By teraz w innej komnacie, daleko od Morika. By zupenie sam ze swymi wspomnieniami o Otchani, bez miejsca, w ktrym mgby si ukry czy butelki, ktra mogaby go zabra gdzie indziej. *** Winno dziaa wymamrotaa stara kobieta. Dobre zioa na

trucizn. Trzech kapanw przechadzao si w t i z powrotem po pomieszczeniu, jeden mrucza modlitwy, inny przechodzi z jednej strony kapitana Deudermonta na drug, suchajc oddechu, bicia serca, sprawdzajc puls, trzeci za jedzi doni po ciasno zebranych wosach. Ale nie dziaa spiera si Robillard, spogldajc na kapanw w poszukiwaniu jakiej pomocy. Nie rozumiem powiedzia Camerbunne, najwyszy rang kapan z caej trjki. Opiera si naszym czarom i nawet potnemu zioowemu antidotum. A jeli si mo troch trucizny w renku, winno dziaa rzeka starucha. Jeli to istotnie jest troch tej trucizny zauway Robillard. Sam to wzie od tego maego o imieniu Morik wyjani Camerbunne. To niekoniecznie znaczy... zacz odpowiada Robillard. Pozwoli tej myli zwisn w powietrzu. Miny na twarzach czworga jego towarzyszy wystarczajco wyranie powiedziay mu, e zrozumieli. Co wic robimy? spyta czarodziej. Nie mogie niczego obieca stwierdzia stara kobieta, rozkadajc dramatycznie rce. Nie majone trucizny moje zioa robiom to, co robiom. Przesza na bok pomieszczenia, gdzie umiecili may stolik sucy jej za pulpit do pracy, i zacza gmera w rozmaitych fiolkach, soiczkach oraz butelkach. Robillard popatrzy na Camerbunne'a. Mczyzna odpowiedzia bezradn min. Kapani pracowali niestrudzenie nad Deudermontem przez cay dzie, kiedy to by pod ich opiek, rzucajc czary, ktre powinny zneutralizowa pync przez niego paskudn trucizn. Owe zaklcia daway jedynie tymczasow ulg, przynajmniej spowalniajc toksyn i pozwalajc kapitanowi atwiej oddycha oraz obniajc troch gorczk. Deudermont nie otworzy oczu od napaci. Niedugo potem oddech kapitana sta si urywany i znw zacz krwawi z dzise i oczu. Robillard nie by uzdrowicielem, lecz widzia wystarczajco wiele zgonw, by rozumie, e jeli szybko czego nie wymyl, jego ukochany kapitan Deudermont zganie. Za trucizna stwierdzi Camerbunne.

To zioo, bez wtpienia rzek Robillard. Ani ze, ani zoliwe. Po prostu takie, jakie jest. Camerbunne potrzsn gow. Jest w tym lad magii, nie wtp w to, dobry czarodzieju oznajmi. Nasze czary pokonayby kad naturaln trucizn. Nie, ta zostaa specjalnie przygotowana przez mistrza i to z pomoc mrocznej magii. Co wic moemy zrobi? zapyta czarodziej. Moemy dalej rzuca na niego nasze czary, by da mu ile si tylko da wytchnienia i mie nadziej, e trucizna si z niego wydostanie wyjani Camerbunne. Moemy mie nadziej, e stara Gretchen znajdzie odpowiedni mieszanin zi. atwiej by byo, gdybym troch trucizny miaa narzekaa stara Gretchen. I moemy si modli dokoczy Camerbunne. To ostatnie stwierdzenie wywoao podniesienie brwi u ateistycznie nastawionego Robillarda. By czowiekiem logicznym i o ustalonych zasadach, nie oddajcym si modlitwie. Pjd do Morika otra i dowiem si wicej o trucinie warkn Robillard. Ju by torturowany Camerbunne zapewni czarodzieja. Wtpi czy cokolwiek wie. Bez wtpienia to jedynie co, co kupi na ulicy. Torturowany? Robillard odpar sceptycznie. Zgniatanie kciukw, rozciganie? Nie, to nie jest tortura. Sztuka tortur staje si pikniejsza, gdy zastosowa magi. Ruszy do drzwi, lecz Camerbunne chwyci go za rami. Morik nie bdzie wiedzia powtrzy, wpatrujc si trzewo w zapadnite oczy rozwcieczonego czarodzieja. Zosta z nami. Zosta ze swoim kapitanem. Moe nie przetrwa nocy, a jeli przed mierci si obudzi, lepiej by zobaczy, e czeka na niego przyjaciel. Robillard nie mia argumentw przeciwko temu bezceremonialnemu stwierdzeniu, tak wic westchn i wrci do swego krzesa, siadajc w nim ciko. Krtk chwil pniej stranik miejski zapuka i wszed do pomieszczenia na rutynowe wezwanie z magistratu. Powiedz Jeremowi Bollowi i staremu Jharkheldowi, e Wulfgar i Morik zostan najprawdopodobniej oskareni o haniebne morderstwo

cicho wyjani Camerbunne. Robillard usysza kapana i jego sowa jeszcze bardziej go pogryy. Dla Wulfgara i Morika nie miao wikszego znaczenia, jakie bdzie przeciwko nim wystawione oskarenie. Niewane, czy bdzie to haniebne morderstwo, czy morderstwo z premedytacj, zostan straceni, cho w pierwszym przypadku proces potrwa duej, ku uciesze tumu na Wiziennym Karnawale. Obserwowanie ich mierci da jednak Robillardowi niewielk satysfakcj, jeli jego ukochany kapitan nie przeyje. Zoy gow na rkach, znw rozwaajc, czy nie powinien i do Morika i kara go jednym czarem za drugim, dopki by si nie zaama i nie ujawni, jakiego rodzaju trucizny uyto. Robillard wiedzia, e Camerbunne ma racj, zna bowiem miejskich zodziei, takich jak Morik otr. Z pewnoci Morik nie uwarzy sam trucizny, lecz zdoby j z dobrze opaconego rda. Czarodziej podnis gow z wyrazem olnienia na wymizerowanej twarzy. Przypomnia sobie dwch mczyzn, ktrzy byli w Cutlassie, zanim zjawili si Wulfgar i Morik, oraz dwch mczyzn, podchodzcych do chopca, ktry potem pobieg, by znale Wulfgara i Morika: brudnego marynarza i jego egzotycznego, wytatuowanego towarzysza. Przypomnia sobie Skaczc Dam, wypywajc szybko z przystani Luskan. Czy Wulfgar i Morik przehandlowali wspaniay mot bojowy barbarzycy za trucizn, by zabi Deudermonta? Robillard zerwa si z krzesa, nie wiedzc, gdzie zacz, lecz mylc, e by na drodze do czego wanego. Kto, albo para, ktra zasygnalizowaa przybycie Deudermonta, albo ulicznik ktremu zapacili, by poszed po Wulfgara oraz Morika, albo kto na Skaczcej Damie, musia zna tajemnic trucizny. Robillard popatrzy raz jeszcze na swego biednego, wymizerowanego kapitana, znajdujcego si tak blisko mierci. Wypad z pomieszczenia, zdecydowany zdoby odpowied.

ROZDZIA 10 PRZEJCIE Nastpnego poranka Meralda wesza z wahaniem do kuchni, wiadoma spojrzenia, jakim obrzuci j ojciec. Popatrzya take na matk, szukajc jakiej wskazwki, e ojciec opowiedzia kobiecie o jej wczorajszym spotkaniu z Jak. Biaste promieniaa jednak, niewiadoma. Och, ogrd! krzykna Biaste, caa umiechnita. Opowiedz mi o ogrodzie. Jest tak pikny, jak mwi Gurdy Harkins? Meralda zerkna na ojca. Poczuwszy ulg widzc, e on te si umiecha, wzia krzeso i podsuna je do Biaste. Pikniejszy powiedziaa z szerokim umiechem. Wszystkie kolory, nawet gdy soce jest nisko! A pod ksiycem, nawet jeli nie wieci tak mocno, zapachy ci chwytaj i trzymaj. To nie wszystko, co mi si spodobao rzeka Meralda, zmuszajc si do radosnego gosu, gdy przekazywaa wie, na ktr wszyscy czekali. Lord Feringal poprosi mnie o rk. Biaste pisna z radoci. Tori wyrzucia z siebie okrzyk zaskoczenia, a take spor cz zawartoci ust. Dohni Ganderlay pacn wesoo domi o st. Biaste, ktra tydzie wczeniej ledwo moga wyj z ka, zacza si krzta, szykujc si i nalegajc, e musi natychmiast wyj, by o wszystkim opowiedzie swym przyjacikom, zwaszcza Gurdy Harkins, ktra zawsze si wywyszaa, poniewa czasami szya sukienki dla lady Priscilli. Dlaczego zeszej nocy przysza taka zaczerwieniona i zapakana? Tori spytaa Merald zaraz po tym, jak znalazy si same w swym pokoju. Nie wtrcaj si do tego, co ci nie dotyczy odpara Meralda. Bdziesz ya w zamku i podrowaa do Hundelstone oraz Fireshear, a nawet do Luskan i wszystkich wspaniaych miejsc naciskaa Tori. Ale pakaa. Syszaam. Znw czujc wilgo w oczach, Meralda zmierzya dziewczynk spojrzeniem i wrcia do swych obowizkw. To Jaka uznaa Tori, malujc umiech na twarzy. Wci o nim mylisz. Meralda przestaa na chwil ukada poduszk, przysuna j na

moment do siebie gestem, ktry ukaza Tori, e jej przypuszczenie byo prawdziwe po czym obrcia si nagle i cisna Tori poduszk w twarz, po czym rzucajc si zaraz za ni i askoczc, przewracajc siostr na mae ko. Powiedz, e jestem krlow! zadaa starsza dziewczyna. Niech ci bdzie zripostowaa uparta Tori, co wywoao kolejn fal askotek. Wkrtce Tori nie moga ju wytrzyma i zawoaa: Krlowa! Krlowa! raz za razem. Ale smucisz si o Jak Tori powiedziaa trzewo kilka chwil pniej, gdy Meralda zaja si cerowaniem narzuty na ko. Widziaam go zeszej nocy przyznaa Meralda. Gdy wracaam do domu. Zgupia, mylc o mnie i o lordzie Feringalu. Tori chwycia raptownie powietrze i zakoysaa si, po czym nachylia bliej, chonc kade sowo. I mnie pocaowa. Lepiej ni lord Feringal? Meralda westchna i przytakna, zamykajc oczy, gdy zanurzya si we wspomnieniu tej krtkiej, czuej chwili z Jak. Och, Meraldo, i co zrobisz? spytaa Tori. Jaka chce, ebym z nim ucieka odpowiedziaa. Tori jkna i przycisna do siebie swoj poduszk. A zrobisz to? Meralda wyprostowaa si i bysna dziewczynce dzielnym umiechem. Moje miejsce jest przy lordzie Feringalu wyjania. Ale Jaka... Jaka nie moe nic zrobi dla mamy ani dla was cigna Meralda. Mona odda serce komu si tylko chce, ale ycie oddajesz tym, ktrzy sada ciebie najlepsi i tym, ktrych kochasz. Tori znw zacza protestowa, lecz do pokoju wszed Dohni Ganderlay. Macie robot przypomnia im i popatrzy na Merald w sposb, ktry powiedzia modej kobiecie, e sysza ich rozmow. Nawet skin lekko gow wychodzc z pokoju. Meralda przesza ten dzie jak we mgle, starajc si pogodzi swe serce z akceptacj swej odpowiedzialnoci. Chciaa zrobi to, co byo dobre dla rodziny, naprawd chciaa, lecz nie moga zignorowa poryww serca, pragnienia poznania mioci w ramionach mczyzny,

ktrego naprawd kochaa. Na polu na wyrzezanych tarasach gry Dohni Ganderlay by nie mniej rozdarty. Widzia tego poranka Jak Sculiego i wymienili zaledwie krtkie spojrzenie jednookie ze strony Jaki, bowiem jego lewa powieka spucha przysaniajc cakowicie oko. Chcia udusi modzieca za naraanie jego rodziny, lecz nie mg odrzuci wasnych wspomnie o mioci, wspomnie, ktre wzbudzay w nim win, gdy spoglda na pobitego Jak. Co bardziej uporczywego ni odpowiedzialno popchno Merald i Jak do siebie zeszej nocy i Dohni przypomnia sobie wymownie, by nie czu urazy, ani wobec swej crki, ani wobec Jaki, bowiem jego jedynym przewinieniem, co Dohni dobrze wiedzia, bya mio do Meraldy. *** Krtko po zmierzchu dom wci by cichy i cakowicie pogrony w ciemnociach, co jedynie wzmacniao haas czyniony przez kady ruch Meraldy. Rodzina pooya si wczenie po dugim dniu pracy i ekscytacji wywoanej kolejnym zaproszeniem Meraldy do zamku, za trzy dni, ktremu towarzyszya najpikniejsza zielona, jedwabna suknia, jak kiedykolwiek widziay kobiety Ganderlay. Meralda prbowaa zaoy j cicho i powoli, lecz materia szeleci i marszczy si. Co robisz? dobieg zaspany szept Tori. ! odpara Meralda, podchodzc tu do ka dziewczynki i klkajc, by Tori moga usysze jej wyszeptan odpowied. Wracaj do snu i nic nie mw polecia. Idziesz do Jaki wypalia Tori, a Meralda nakrya jej usta doni. Nic takiego zaprotestowaa Meralda. Tylko przymierzam. Wcale nie! powiedziaa Tori, cakowicie si rozbudzajc i siadajc. Idziesz zobaczy si z Jak. Powiedz mi prawd albo zawoam tat. Obiecaj mi, e nikomu nie powiesz rzeka Meralda, siadajc na ku obok siostry. Tori pokiwaa energicznie gow. Mam nadziej znale Jak w ciemnociach wyjani Meralda. Wychodzi co noc, by obserwowa ksiyc i gwiazdy. A ty uciekasz przed lubem? Meralda zachichotaa smutno. Nie, nie tak odpara. Oddaj me ycie lordowi Feringalowi dla dobra mamy, taty oraz twojego wytumaczya. I nie z alem dodaa

szybko, widzc e siostra zamierza zaprotestowa. Nie, on da mi dobre ycie w zamku, tego jestem pewna. Nie jest zym czowiekiem, cho wiele musi si nauczy. Ta noc naley jednak do mojego serca. Jedna noc z Jak, by si poegna. Meralda poklepaa Tori po rku wstajc do wyjcia. A teraz wracaj spa. Tylko jeli obiecasz mi wszystko jutro opowiedzie odrzeka Tori. Obiecaj, albo naskar. Nie naskarysz Meralda powiedziaa z przekonaniem, rozumiaa bowiem, e Tori bya zauroczona tym wszystkim rwnie mocno jak ona. By moe nawet bardziej, bowiem moda dziewczyna nie rozumiaa, w takim stopniu jak Meralda, e konsekwencje podejmowanych teraz decyzji jej siostra bdzie ponosi cae ycie. Id spa Meralda powtrzya cicho caujc Tori w czoo. Poprawiwszy sukienk i zerknwszy nerwowo na zason, Meralda skierowaa si do maego okna i wysza przez nie w mrok. *** Dohni Ganderlay obserwowa jak jego starsza crka znika w mroku, dobrze znajc jej zamiary. Wielka jego cz chciaa pody za ni, zapa j z Jak i zabi raz na dobre tego kopotliwego chopaka, lecz Dohni wierzy take, e jego crka wrci, e zrobi to, co jest dobre dla rodziny, jak powiedziaa rankiem siostrze. Rozrywao mu to serce, rozumia bowiem powab i upr modej mioci. Postanowi da jej t jedn noc, bez pytania i bez osdzania. *** Meralda sza przez mrok w strachu. Nie przed jakimi potworami, ktre mogyby na ni wyskoczy nie, to by jej dom i moda kobieta nigdy nie obawiaa si takich rzeczy lecz przed reakcj rodzicw, zwaszcza ojca, jeli odkryj jej zniknicie. Wkrtce jednak kobieta zostawia dom za sob i poddaa si urokowi migoczcego gwiadzistego nieba. Dosza do pola i zacza obraca si i taczy, cieszc si dotykiem mokrej trawy na bosych stopach, czujc si jakby sigaa do rozpocierajcych si w grze niebios, by poczy

si z tymi magicznymi wiatekami. piewaa cicho do siebie, cich melodi, ktra brzmiaa duchowo i z pewnoci pasowaa do jej uczu, gdy przebywaa tu sama, w spokoju, w jednoci z gwiazdami. Ledwo mylaa o lordzie Feringalu, o swych rodzicach, o swej odpowiedzialnoci, nawet o swym ukochanym Jace. O niczym nie mylaa, istniaa jedynie w chwale nocy i taca. Dlaczego tu jeste? dobiego zza niej pytanie, seplenicym gosem Jaki. Magia znika i Meralda odwrcia si powoli do modzieca. Sta z rkoma z kieszeni i z opuszczon gow, brzowe wosy opaday mu tak, by nie moga widzie jego oczu. Nagle inny strach pochwyci mod kobiet, strach przed tym, co jak si spodziewaa moe sta si tej nocy z tym mczyzn. Lord Feringal pozwoli ci wyj? Jaka spyta sarkastycznie. Nie jestem jego zabawk odpara Meralda. Nie masz zosta jego on? zada odpowiedzi Jaka. Podnis wzrok i popatrzy stanowczo na kobiet, odczuwajc pewn satysfakcj, gdy ujrza wilgo byszczc w jej oczach. Tak mwi wieniacy cign, po czym zmieni gos. Meralda Ganderlay zaskrzecza, brzmic jak stara gnomka. Och, ale ona jest szczciar, czy nie? Pomyle, e sam lord Feringal o ni zabiega. Przesta Meralda poprosia cicho. Jaka cign z jeszcze wikszym naciskiem, zmieniajc tembr gosu. A co sobie myli ten gupiec, Feringal? powiedzia, opryskliwym tonem wieniaka. Sprowadzi hab na nas wszystkich, enic si tak nisko. A co, sto piknych i bogatych kupieckich crek kupieckich baga o jego rk. Ach, gupiec! Meralda odwrcia si i nagle poczua si bardziej gupia ni pikna w swej zielonej sukni. Poczua te do na swym ramieniu. Jaka tam by, za ni. Musisz wiedzie powiedzia cicho. Poowa z nich uwaa lorda Feringala za gupca, a druga poowa jest zbyt zalepiona faszywymi obietnicami tego wszystkiego, jakby na nowo przeywali wasne zaloty poprzez ciebie, aujc, e ich aosne ycie nie jest takie jak twoje. A ty co mylisz? Meralda rzeka stanowczo, obracajc si w jego stron. Oszoomi j wyrany widok siniakw na jego twarzy,

nabrzmiaych warg i zapuchnitego oka. Oprzytomniaa jednak natychmiast, dobrze rozumiejc, gdzie Jaka zosta tak pobity. Myl, e lord Feringal uwaa, i jest ponad tob Jaka odpar bezceremonialnie. I jest. Nie! dobiega ostra odpowied, na ktr Meralda a podskoczya z zaskoczenia. Nie, on nie jest od ciebie lepszy Jaka cign cicho i podnis do, by delikatnie pogadzi mokry policzek Meraldy. Raczej ty jeste dla niego zbyt dobra, ale on nie bdzie tego widzia w ten sposb. Nie, wykorzysta ci dla swego kaprysu, a pniej odrzuci. Meralda chciaa si spiera, lecz nie bya pewna, czy modzieniec si myli. Nie miao to jednak znaczenia, bowiem niewane, co lord Feringal planowa wzgldem niej, najwaniejsze pozostawao to, co moga zrobi dla swej rodziny. Dlaczego tu przysza? zapyta znw Jaka, a Meraldzie wydao si, jakby dopiero teraz zauway jej sukni, chwyci bowiem materia bufiastego rkawa kciukiem i palcem wskazujcym, wyczuwajc jego jako. Wyszam dla nocy dla Meraldy wyjania moda kobieta. Dla nocy, podczas ktrej moje pragnienia bd waniejsze ni moja odpowiedzialno. Jednej nocy... Przerwaa, gdy Jaka pooy jej palec na ustach, trzymajc go tam przez dusz chwil. Pragnienia? spyta filuternie. A wliczam si do nich? Czy przysza tutaj, tak wspaniale ubrana, tylko po to, by si ze mn zobaczy? Meralda pokiwaa powoli gow i zanim zdoaa w ogle skoczy, Jaka by ju przy niej, przyciskajc swe wargi do jej, caujc j arocznie, namitnie. Poczua si jakby unosia si w powietrzu, i nagle uwiadomia sobie, e Jaka kieruje j na mikk traw, przez cay czas utrzymujc pocaunek. Jego donie bdziy po niej, a ona ich nie powstrzymywaa, nawet gdy pogadziy japo intymnych miejscach. Nie, to bya jej noc, noc podczas ktrej stanie si kobiet z wybranym przez siebie mczyzn, mczyzn swych pragnie, a nie odpowiedzialnoci. Jaka sign w d i podwin jej sukni do poowy ng, po czym nie tracc czasu wsun swe nogi pomidzy jej uda.

Wolniej, prosz Meralda powiedziaa cicho, ujmujc oburcz jego twarz i trzymajc j bardzo blisko swej, tak e musia patrze jej w oczy. Chc, eby byo idealnie wyjania. Meraldo wydysza modzieniec, wygldajc na zdesperowanego. Nie mog ju duej czeka. Nie musisz zapewnia go moda kobieta, po czym przycigna go bliej i pocaowaa delikatnie. Niedugo potem leeli obok siebie, nadzy, na mokrej trawie, a chodne oceaniczne powietrze muskao ich ciaa, gdy wpatrywali si w gwiadzisty baldachim. Meralda czua si inaczej, upojona i niemal pijana, a take w pewnym stopniu uduchowiona, jakby przeya wanie co magicznego, jaki rytua przejcia. W jej umyle wiroway setki myli. Jake moga wrci do lorda Feringala po tych cudownych chwilach z Jak? Jake moga odwrci si plecami do tych uczu czystej radoci i ciepa? Czua si w tej chwili wspaniale i chciaa, by ta chwila trwaa przez reszt jej ycia. Reszt jej ycia z Jak. Ale wiedziaa, e tak si nie stanie. Odejdzie z nastaniem witu i nigdy nie wrci. Miaa sw jedn chwil. W gardle nabrzmiaa jej gula. Dla Jaki Sculiego chwila ta bya troch odmienna, cho nie mniej satysfakcjonujca. Zabra Meraldzie dziewictwo, pokona samego lorda Auckney w tym wyjtkowym miejscu. On, w oczach lorda Feringala zwyky wieniak, zabra Feringalowi co, czego nigdy nie da si odzyska, co cenniejszego ni cae zoto i klejnoty w Zamku Auck. Jace podobao si to uczucie, lecz obawia si, podobnie jak Meralda, e nie przetrwa ono dugo. Wyjdziesz za niego? spyta nagle. Meralda, pikna w wietle ksiyca, obrcia do niego rozmarzone oko. Nie rozmawiajmy teraz o takich rzeczach poprosia go. O lordzie Feringalu, czy kimkolwiek innym. Musz wiedzie, Meraldo Jaka rzek stanowczo, siadajc, by popatrze na ni z gry. Powiedz mi. Meralda obrzucia modzieca najbardziej bagalnym spojrzeniem, jakie kiedykolwiek widzia. Moe pomc mojej mamie i ojcu prbowaa wyjani. Musisz zrozumie, e ten wybr nie naley do mnie nieprzekonujco skoczya

coraz bardziej zdesperowana Meralda. Zrozumie? Jaka powtrzy niedowierzajco, zrywajc si gwatownie i odchodzc. Zrozumie! Jak mog po tym, co wanie zrobilimy? Och, dlaczego przysza do mnie, jeli zamierzasz polubi lorda Feringala? Meralda podesza do niego i chwycia go za barki. Przyszam tu dla jednej nocy, podczas ktrej mogam wybra wytumaczya. Przyszam poniewa ci kocham i z caego serca auj, e nie moe si inaczej uoy. Mielimy tylko jedn krtk chwil skary si Jaka, obracajc si w jej stron. Meralda stana na palcach i pocaowaa go delikatnie. Mamy wicej czasu wyjania, a Jaka nie mg si oprze tej propozycji. Krtk chwil pniej Jaka znw lea na trawie, a Meralda staa obok niego, ubierajc si. Odrzu go Jaka powiedzia nieoczekiwanie, a moda kobieta przerwaa i popatrzya na niego. Odrzu lorda Feringala Jaka powtrzy, tak niedbale, jakby to bya najprostsza decyzja. Zapomnij o nim i ucieknij ze mn. Do Luskan, a moe nawet a do Waterdeep. Meralda westchna i potrzsna gow. Bagam ci, nie pro mnie o to zacza mwi, lecz Jaka by nieubagany. Pomyl o yciu, jakie moglibymy wie we dwoje rzek. Biega po ulicach Waterdeep, magicznego Waterdeep! Biega, mia i kocha si. Wychowywa razem rodzin. Jake pikne byyby nasze dzieci. Przesta! Meralda wyrzucia z siebie tak nagle, e pozbawia Jak sw. Wiesz, e chciaabym i wiesz take, e nie mog. Meralda znw westchna gboko. Bya to najtrudniejsza rzecz, jak zrobia w caym swym yciu, pochylia si, by po raz ostatni pocaowa wygodniae usta Jaki, po czym ruszya w stron domu. Jaka lea na polu przez dug chwil, a jego myli pdziy. Osign swj cel i byo tak sodko, jak si spodziewa. Mimo to nie mogo to trwa. Lord Feringal polubi Merald, w kocu go pokona. Myl o tym sprawia, e zrobio mu si niedobrze. Popatrzy na ksiyc, osonity

teraz smugami przelewajcych si szybko chmur. Paskudne ycie wymamrota. Musiao istnie co, co mg zrobi, by pokona lorda Feringala, by przycign Merald z powrotem do siebie. Umiech pewnoci siebie rozla si po niezaprzeczalnie przystojnej twarzy Jaki. Przypomnia sobie odgosy, jakie wydawaa z siebie Meralda, sposb, w jaki jej ciao poruszao si w harmonii z jego ciaem. Nie przegra.

ROZDZIA 11 ZCZONE RCE Opowiesz mi o trucinie powiedzia praat Yohltin, zastpca Camerbunne'a. Siedzia w wygodnym fotelu na rodku brutalnie gorcego pomieszczenia, a jego sylwetk obrysowywa blask wielkiego kominka poncego z tyu. Nigdy nie jest dobra odpar Morik, prowokujc kolejny obrt ruby na kciuku, obsugiwanej przez osikowatego, sadystycznego, jednookiego (i nawet nie kopota si tym, by nosi opask) klawisza. Ten tutaj mia wicej krwi orczej ni ludzkiej. To znaczy trucizna wyjani otrzyk cinitym gosem, bowiem przez rk przepyway mu fale blu. Nie bya taka sama jak trucizna w fiolce wytumaczy Yohltin i skin gow klawiszowi, ktry obszed Morika od tyu. otrzyk stara si poda za ruchami porka, lecz obydwie jego rce byy rozcignite, skute mocno w nadgarstkach. Jedna do znajdowaa si w prasie, druga w otwartym pudeku o dziwnej konstrukcji. Przegrdki w rodku sprawiay, e palce byy rozoone, tak by klawisz mg bawi si" kadym z osobna. Praat wzruszy ramionami i podnis rce, a gdy Morik nie odpowiedzia natychmiast, bicz o dziewiciu odgazieniach smagn po nagim grzbiecie otrzyka, pozostawiajc gbokie szramy, ktre bolay jeszcze bardziej z powodu potu. Miae trucizn logicznie stwierdzi Yohltin i podstpn bro, lecz w odzyskanej przez nas fiolce nie byo tej samej trucizny. Sprytny podstp, podejrzewam, odsun nas z prawidowej cieki, gdy prbujemy uleczy rany kapitana Deudermonta. Podstp, istotnie Morik powiedzia cierpko. Klawisz znw uderzy go biczem i podnis rk do trzeciego smagnicia. Yohltin unis jednak do, by powstrzyma brutalnego zbira. Przyznajesz si do tego? spyta Yohltin. Do tego wszystkiego odrzek Morik. Do podstpu popenionego przez kogo innego, dostarczenia mi i Wulfgarowi tego, co uwaacie za dowody przeciwko nam, a nastpnie do zaatakowania Deudermonta, gdy podszed, by porozmawia...

Do! powiedzia wyranie zdenerwowany Yohltin, bowiem on i wszyscy inni ledczy syszeli za kadym razem te same nonsensy i od Morika, i od Wulfgara. Praat wsta i odwrci si do wyjcia, potrzsajc gow. Morik wiedzia, co to znaczy. Mog ci opowiedzie o innych rzeczach poprosi otrzyk, lecz Yohltin podnis jedynie rk i zamacha ni lekcewaco. Morik zacz znw mwi, lecz straci sowa i dech, gdy klawisz uderzy go mocno w nerk. Morik zaskomla i podskoczy, co jedynie wzmogo bl w doni i kciuku. Mimo to, pomimo caej swej samokontroli, znw podskoczy, gdy klawisz wymierzy nastpny cios, bowiem zbir nosi na knykciach metalow opask, wysadzan kilkoma maymi guzami. Morik pomyla o swych drowich gociach, z nocy tak dawno temu w maym pokoju, ktry wynajmowa niedaleko Cutlassa. Czy wiedzieli, co si dziao? Czy przyjd uwolni Wulfgara, a jeli tak, czy uratuj take Morika? Niemal opowiedzia o nich Wulfgarowi, podczas tych pierwszych godzin, kiedy byli skuci w tym samym pomieszczeniu. Zawaha si tylko dlatego, e obawia si, i Wulfgar, tak wyranie zagubiony w bolesnych wspomnieniach, nie usyszaby go, a kto inny mgby. Czy nie byoby wspaniale, gdyby sdziowie mogli go rwnie przycisn oskareniem, e wsppracuje z mrocznymi elfami? Nie miao to jednak znaczenia. Kolejny cios wbi si w niego, po czym klawisz zabra si znowu za bicz, by wyci kilka kolejnych szram na jego plecach. Morik wiedzia, e jeli te drowy nie przyjd, jego los zostanie przypiecztowany w najboleniejszy sposb. *** Robillarda nie byo zaledwie przez kilka minut, lecz gdy wrci do pomieszczenia z Deudermontem znalaz p tuzina kapanw pracujcych zaarcie nad kapitanem. Camerbunne sta z boku, kierujc grup. Ponie w rodku wyjani kapan, a Robillard nawet z tej odlegoci mg dostrzec prawd tego stwierdzenia, w odcieniu skry pogronego w gorczce Deudermonta i w wielkich strugach potu pyncych mu po

twarzy. Robillard zauway take, e w pomieszczeniu robio si zimniej i e dwch z szeciu kapanw pracujcych nad Deudermontem rzucaa czary nie po to, by leczy, lecz by tworzy chd. Mam czary, ktre robi to samo zaproponowa Robillard. Potne czary na zwojach, na Duszku Morskim. By moe lepiej by si przysuyo mojemu kapitanowi, gdyby twoi kapani mogli si skupi na leczeniu. Biegnij powiedzia Camerbunne, a Robillard zrobi co lepszego, uy szeregu wymiarowych drzwi, by wrci na okrt w przecigu chwili. Czarodziej przerzuca liczne komponenty i tuby ze zwojami, magiczne przedmioty i wspaniale wykonane obiekty, ktre zamierza zakl, jeli tylko znajdzie na to czas, znajdujc w kocu zwj z trzema czarami tworzcymi ld, razem z koniecznymi komponentami. Przeklinajc si za to, e si lepiej nie przygotowa i przysigajc, e nastpnego dnia powici ca sw magiczn energi, by zapamita takie czary, Robillard wrci do komnaty w kaplicy. Kapani wci pracowali zaarcie, bya tam te stara zielarka, smarujc mokr pier Deudermonta tust, bia maci. Robillard przygotowa komponenty fiolk krwi lodowego trolla, kawaek futra wielkiego biaego niedwiedzia i rozwin zwj, rozkadajc go na maym stoliku. Oderwa wzrok od umierajcego Deudermonta, skupiajc si na aktualnym zadaniu, i z dyscyplin znan jedynie czarodziejom zabra si do pracy, wykonujc cichy zapiew i machajc palcami oraz domi. Wyla zimn krew lodowego trolla na swj kciuk i palec wskazujcy, po czym umieci midzy nimi futro i dmuchn w nie, raz, drugi i trzeci, a nastpnie rzuci futro na podog pod nag cian z boku pomieszczenia. W tym momencie rozleg si stukot, grad wyskakiwa z podogi, goniejszy, gdy kawaki staway si coraz wiksze, dopki, po ledwie sekundach, kapitan Deudermont nie zosta pooony na nowym ou, bryle lodu. Ta godzina jest krytyczna wyjani Camerbunne. Jego gorczka jest zbyt wielka i obawiam si, e moe umrze z jej powodu. Z jego uszu pynie krew tak rzadka jak woda. Wicej kapanw czeka, by tu wej, gdy ta grupa wyczerpie swe czary lecznicze i posaem paru do innych kaplic, nawet rywalizujcych bstw, bagajc o pomoc. Camerbunne umiechn si na zaskoczon min czarodzieja. Przyjd

zapewni Robillarda. Wszyscy. Robillard nie by religijny, gwnie dlatego, e gdy prbowa znale boga pasujcego do jego serca, zniechciy go nieustanne wanie oraz rywalizacje midzy rozmaitymi kocioami. Rozumia wic komplement, jaki Camerbunne sprawi wanie kapitanowi. Jak wielk reputacj Deudermont zdoby wrd szczerych mieszkacw pnocnego Wybrzea Mieczy, e wszyscy odkadali na bok rywalizacje oraz niesnaski, by dziaa dla jego dobra. Przyszli, tak jak Camerbunne obieca, kapani niemal kadego wyznania w Luskan, pojawiajc si po szeciu na raz, by wykorzystywa sw lecznicz energi dla wymizerowanego kapitana. Gorczka Deudermonta zaamaa si okoo pnocy. Otworzy zmczone oko i ujrza Robillarda picego obok. Gowa czarodzieja spoczywaa na jego zoonych rkach na maym ku, przy Deudermoncie. Ile dni? spyta osabiony kapitan, rozpozna bowiem, e co tu byo zdecydowanie nie tak, co tu byo bardzo dziwne, jakby wanie obudzi si z dugiego i koszmarnego snu. Poza tym, cho by owinity w przecierado, wiedzia e nie ley na normalnym ku, byo bowiem zbyt twarde i byo mu mokro w plecy. Robillard zerwa si na ten dwik, otwierajc szeroko oczy. Pooy do na czole Deudermonta, a jego umiech powikszy si znacznie, gdy poczu, e mczyzna jest chodny w dotyku. Camerbunne! zawoa, przycigajc zdziwione spojrzenie skonfundowanego kapitana. By to najpikniejszy widok, jaki Robillard kiedykolwiek ujrza. *** Trzy okrenia dobieg nosowy gos Sdziego Jharkhelda, chudego starego ajdaka, ktry jak na gust Morika za bardzo lubi swe obowizki. Kadego dnia mczyzna przechadza si po jaskiniach lochw, wskazujc tych, ktrzy mieli i na Wizienny Karnawa i okrelajc, w oparciu o wag ich zbrodni, czy te by moe zaledwie o wasny nastrj, okres przygotowawczy dla kadego. Okrenie", wedug klawisza, ktry regularnie bi Morika, byo czasem potrzebnym na

powolny obchd placu, na ktrym mia miejsce Wizienny Karnawa, mniej wicej dziesi minut. Tak wic mczyzna, ktrego Jharkheld okreli wanie na trzy okrenia zostanie wzity na karnawa i torturowany rozmaitymi niezabjczymi rodkami przez okoo p godziny, zanim Jharkheld rozpocznie w ogle publiczne przesuchanie. Morik rozumia, e robio si tak, by pobudzi tum, a ten stary ajdak Jharkheld lubi serdeczne wiwaty. A wic przyszede znw mnie bi powiedzia Morik, gdy osikowaty klawisz wszed do kamiennej komnaty, w ktrej otrzyk by przykuty do ciany. Przyprowadzie ze sob witoszka? Albo moe sdziego? Doczy do nas, eby mnie wyznaczy na karnawa? Dzisiaj nie bdzie bicia, Moriku otrze powiedzia klawisz. Nic ju od ciebie nie chcom. Kapitan Deudermont ju ci niepoczebuje. Umar? spyta Morik, nie mogc zamaskowa nuty troski w gosie. Jeli Deudermont umar, on i Wulfgar zostan oskareni o haniebne morderstwo, a Morik by w Luskan wystarczajco dugo, by widzie wicej ni tylko kilka egzekucji skazanych w ten sposb osb, egzekucji poprzez tortury, trwajce przynajmniej wikszo dnia. Nie klawisz rzek z wyranym smutkiem w gosie. Nie, nie mamy takiego szczyncia. Deudermont yje i dobrzeje, wyglunda wienc na to, e ty i Wulfgar zostaniecie zabici szybko i atwo. Och, radoci powiedzia Morik. Osiek przystan na chwil i rozejrza si, po czym podszed bliej Morika i uraczy go seri paskudnych ciosw w brzuch oraz pier. Sundze, e Sdzia Jharkheld wezwie ci wkrtce na karnawa wyjani klawisz. Chcioech si poegna, to wszystko. Ale dzikuj odpar wiecznie sarkastyczny otrzyk, za co oberwa w szczk lewym sierpowym, ciosem, ktry pozbawi go zba i wypeni usta ciep krwi. *** Deudermontowi szybko wracay siy, tak szybko, e kapanom ciko byo utrzyma go w ku. Wci si nad nim modlili, rzucajc czary lecznicze, a stara zielarka przychodzia z kubkami herbaty oraz inn agodzc maci.

To nie mg by Wulfgar Deudermont zaprotestowa do Robillarda, gdy ten opowiedzia mu ca histori od tragicznych wydarze przed Cutlassem. Wulfgar i Morik Robillard powiedzia stanowczo. Obserwowaem to, kapitanie, i ciesz si, e to robiem! To nie ma dla mnie sensu odrzek Deudermont. Znam Wulfgara. Znae sprostowa Robilard. Ale on jest przyjacielem Drizzta i Catti-brie, a obaj wiemy, e nie mieliby nic wsplnego ze, skrytobjc przynajmniej nic dobrego. By przyjacielem uparcie sprostowa Robillard. Teraz Wulfgar przyjani si z takimi, jak Morik otr, okrytym z saw ulicznym zbirem, i kolejn par, jak sdz zdecydowanie gorsz. Kolejn par? spyta Deudermont, i w tej samej chwili do pokoju wszed Waillan Micanty i inny marynarz z Duszka Morskiego. Podeszli najpierw do kapitana, ukonili si i zasalutowali, umiechajc si szeroko, bowiem Deudermont wyglda jeszcze lepiej ni wczeniej tego dnia, gdy caa zaoga przybiega na radosny okrzyk Robillarda. Znalelicie ich? czarodziej spyta niecierpliwie. Sdz, e tak odpar wygldajcy na zadowolonego z siebie Waillan. Ukrywaj si w adowni statku ledwie dwa mola od Duszka Morskiego. Nie wychodzili wiele ostatnio doda drugi marynarz ale rozmawialimy z pewnymi ludmi w Cutlassie, ktrzy znali t par i twierdzili, e jednooki eglarz beztrosko rzuca zotymi monetami. Robillard pokiwa porozumiewawczo gow. Tak wic by to umwiony atak i ci dwaj byli czci planu. Za twoim pozwoleniem, kapitanie powiedzia czarodziej chciabym wyprowadzi Duszka Morskiego z doku. Deudermont popatrzy na niego z zaciekawieniem, bowiem nie mia pojcia, czego moe dotyczy ta rozmowa. Posaem pana Micanty'ego w poszukiwaniu dwch innych wsplnikw w ataku na twoj osob wyjani Robillard. Wyglda na to, e ich zlokalizowalimy. Ale pan Micanty powiedzia wanie, e s w porcie stwierdzi Deudermont. S na pokadzie Krzywonogiej damy, jako paccy pasaerowie. Gdy

ustawi za nimi Duszka Morskiego, z przygotowanym caym uzbrojeniem, prawdopodobnie wydadz ich bez walki uzna Robillard, z rozpromienionymi oczyma. Deudermont zdoa zachichota. auj tylko, e nie mog pyn z wami rzek. Wszyscy trzej wzili to za pozwolenie i skierowali si natychmiast do drzwi. A co z Sdzi Jharkheldem? Deudermont zapyta szybko, zanim zdyli umkn. Poprosiem go, by wstrzyma wymierzanie sprawiedliwoci dla tych dwch odpar Robillard jak poprosie. Bdziemy ich potrzebowa do potwierdzenia, e ci dwaj nowi te brali udzia w ataku. Deudermont skin gow i machniciem rki odesa ich trzech, zapadajc si we wasne myli. Wci nie wierzy, e Wulfgar mg by w to wszystko wmieszany, cho nie mia pojcia, jak mgby to udowodni. W Luskan, jak w wikszoci miast Faerunu, nawet pozory dziaalnoci kryminalnej mogy doprowadza do powieszenia, rozcigania komi, wiartowania czy jakiejkolwiek innej nieprzyjemnej metody umiercania, o jakiej mgby pomyle urzdujcy sdzia. *** Jestem uczciwym handlarzem i nie macie adnych dowodw oznajmi kapitan Pinnickers z Krzywonogiej damy, wychylajc si przez reling rufowy i wykrzykujc protesty przeciwko pojawieniu si robicego wraenie Duszka Morskiego, z katapult, balist i szeregami ucznikw na pokadzie. Jak ju ci powiedziaem, kapitanie Pinnickers, przybylimy nie po twj statek, nie po ciebie, lecz po par, ktra znajduje si na twoim pokadzie Robillard odpowiedzia z caym nalenym szacunkiem. Ba, zmykajcie, albo zawoam stra miejsk! obwieci krzepki, stary wilk morski. A to nietrudne Robillard odpar zadowolony z siebie i wskaza na pomost obok Krzywonogiej damy. Kapitan Pinnickers obrci si i ujrza setk lub wicej onierzy miasta, z ponurymi twarzami i gotowych do walki. Nie masz dokd uciec ani gdzie si skry wyjani Robillard.

Jeszcze raz prosz ci o pozwolenie, z grzecznoci wobec ciebie. Dla swego wasnego dobra, pozwl mi oraz mojej zaodze wej na twj statek i odnale par, ktrej szukamy. Mj statek rzek Pinnickers, wskazujc palcem na sw pier. Albo ka moim dziaowym, by si nie krpowali wytumaczy Robillard, stojc wyprostowany i imponujcy przy relingu Duszka Morskiego, pozbywszy si wszelkich pretensji do grzecznoci. Docz do nich z niszczcymi czarami, ktrych nie jeste sobie nawet w stanie wyobrazi. Nastpnie sami przeszukamy szcztki, aby odnale wspomnian par. Pinnickers wydawa si troszk skurczy, lecz utrzyma ponur i zdeterminowan min. Ostatni raz daj ci wybr powiedzia Robillard, wracajc do kpicej grzecznoci. Dobry wybr mrukn Pinnickers. Machn lekko rk, bezradnie, wskazujc, e Robillard i pozostali mog przej na jego pokad. Szybko odnaleli Creepsa Sharky'ego i Tee-a-nicknicka, a Robillard z atwoci ich zidentyfikowa. Znaleli take interesujcy przedmiot na belce obok wytatuowanego stworzenia: wydron tub. Dmuchawka wyjani Waillan Micanty, pokazujc j Robillardowi. Istotnie powiedzia czarodziej, przygldajc si egzotycznej broni i szybko potwierdzajc jej zastosowanie w oparciu o wygld. Czym mona by z tego strzela? Czym maym z kocem uksztatowanym tak, by pasowa do tuby wyjani Micanty. Wzi bro z powrotem, wyd wargi i dmuchn przez tub. Nie dziaaoby dobrze gdyby zbyt wiele powietrza uciekao wok pocisku. Maym, powiadasz. Na przykad kocim pazurem? zapyta Robillard, przygldajc si schwytanej parze. Z gitkim, opierzonym kocem? Podajc za wzrokiem Robillarda ku aosnym winiom, Waillan Micanty pokiwa ponuro gow. Wulfgar by zagubiony gdzie dalej ni bl, zwisa bezwadnie na zakutych nadgarstkach, okrwawionych i poszarpanych. Minie na jego karku i barkach ju dawno temu stay i nawet gdyby zosta uwolniony i upuszczony na ziemi, jedynie grawitacja zmieniaby jego pozycj.

Bl naciska zbyt mocno i uwolni Wulfgara z jego aktualnego wizienia. Niestety, owa ucieczka zabraa go jedynie do innego wizienia, zdecydowanie mroczniejszego, z udrkami przekraczajcymi wszystko, co ci miertelni ludzie mogli mu wyrzdzi. Kuszce, nagie i niegodziwie pikne sukkuby latay wok niego. Wielki glabrezu o opazurzonych ramionach rzuca si na niego raz za razem, chwytajc, odrywajc kawaki jego ciaa. Przez cay czas sysza demoniczny miech Errtu, zdobywcy. Errtu, wielkiego balora, ktry nienawidzi Drizzta Do'Urdena ponad wszystkich miertelnikw i bezustannie odgrywa t zo na Wulfgarze. Wulfgarze? to woanie dobiego z niedaleka, nie gardowym, demonicznym gosem jak u Errtu, lecz delikatnym i cichym. Wulfgar zna puapk, faszywe nadzieje, udawan przyja. Errtu bawi si tak z nim niezliczon ilo razy, odnajdujc go w chwilach rozpaczy, unoszc go z emocjonalnych dolin, a nastpnie upuszczajc jeszcze gbiej w jamy czarnej beznadziei. Rozmawiaem z Morikiem cign gos, lecz Wulfgar ju nie sucha. Twierdzi, e jest niewinny uparcie kontynuowa kapitan Deudermont, pomimo wtpicych prychni Robillarda z boku. Jednak ten pies Sharky wskaza was obu. Starajc si zignorowa te sowa, Wulfgar wyda z siebie niski warkot, pewien e Errtu wrci, by go drczy. Wulfgarze? spyta Deudermont. Jest bezuyteczny powiedzia beznamitnie Robillard. Daj mi co, mj przyjacielu cign Deudermont, opierajc si na lasce, poniewa nie wrciy mu jeszcze cakowicie siy. Jakie sowo, e jeste niewinny, abym mg powiedzie Sdziemu Jharkheldowi, by ci wypuci. Nie dobiega adna odpowied, poza trwajcym warkotem. Powiedz mi tylko prawd naciska Deudermont. Nie wierz, e bye w to wmieszany, ale musz to usysze od ciebie, jeli mam si domaga odpowiedniego procesu. On nie moe ci odpowiedzie, kapitanie powiedzia Robillard poniewa nie ma prawdy, ktra mogaby go usprawiedliwi. Syszae Morika odrzek Deudermont, poniewa dopiero co wyszli

z celi Morika, gdzie may zodziej arliwie mwi o niewinnoci swojej i Wulfgara. Wyjani, e Creeps Sharky zaoferowa spor nagrod za gow Deudermonta, ale on i Wulfgar stanowczo odmwili. Syszaem jak zdesperowany czowiek plecie desperack opowie odpar Robillard. Moglimy znale kapana, by go przesucha powiedzia Deudermont. Wielu z nich ma czary wykrywajce takie kamstwa. Nie pozwala na to luskaskie prawo odrzek Robillard. Zbyt wielu kapanw wprowadzao wasne porzdki do przesucha. Sdzia radzi sobie na swj wasny, raczej udany sposb. Torturuje ich dopki nie przyznaj si do winy, niewane czy prawdziwej podsun Deudermont. Uzyskuje rezultaty wzruszy ramionami Robillard. Zapenia swj karnawa. Jak wielu z tych, ktrzy uczestnicz w karnawale, uwaasz za niewinnych, kapitanie? Robillard spyta bez ogrdek. Nawet ci niewinni w zbrodni, za ktr s karani, bez wtpienia popenili wiele innych wystpkw. To do cyniczne postrzeganie sprawiedliwoci, mj przyjacielu powiedzia Deudermont. To rzeczywisto odrzek Robillard. Deudermont westchn i popatrzy z powrotem na Wulfgara, wiszcego i warczcego, nie przyznajcego si do niewinnoci, nie przyznajcego si do niczego. Deudermont znw do niego zawoa, a nawet podszed i poklepa go po boku. Musisz da mi powd, bym uwierzy Morikowi powiedzia. Wulfgar poczu delikatny dotyk sukkuba kuszcego go, by wszed do emocjonalnego pieka. Ryknwszy, zakoysa biodrami i wierzgn, ledwo muskajc nog zaskoczonego kapitana, lecz mimo to byo to wystarczajco mocno, by zachwia nim i przewrci na podog. Robillard wystrzeli ze swej rdki kule kleistej galarety, celujc nisko, by przyszpili nogi Wulfgara do ciany. Wielki mczyzna miota si szaleczo, lecz poniewa mia solidnie zakute nadgarstki, a nogi przylegay mocno do ciany, ruch ten wzmocni jedynie bl w barkach. Robillard znalaz si przed nim, syczc i parskajc, gwidc jak inwokacj. Czarodziej wycign rk, zapa Wulfgara za pachwin

i posa w wielkiego mczyzn adunek elektrycznoci, wywoujc pene blu wycie. Nie! powiedzia Deudermont, wstajc z trudem. Ju nie. Robillard obrci si gwatownie, z twarz wykrzywion wciekoci. Potrzebujesz wicej dowodw, kapitanie? zada odpowiedzi. Deudermont chcia zripostowa, lecz nie wiedzia jak. Opumy to miejsce powiedzia. Szkoda e w ogle tu przyszlimy mrukn Robillard. Wulfgar znw by sam, wisia lej dopki materia z rdki Robillarda si nie rozpuci, bowiem galareta utrzymywaa jego ciar. Niedugo pniej znw wisia jednak na kajdanach, minie napinay si na nowo z blu. Czu si dalej, gbiej i mroczniej ni kiedykolwiek dotd. Pragn butelki, do ktrej mgby wpezn, potrzebowa palcego pynu, by uwolni umys od cierpie.

ROZDZIA 12 WIERNA SWEJ RODZINIE Gupiec Banci chce z tob rozmawia oznajmi zarzdca Temigast wchodzc do ogrodu. Lord Feringal i Meralda stali w milczeniu, radujc si zapachami i piknym widokiem kwiatw i byszczcego pomaraczowego zachodu soca nad ciemnymi wodami. Przyprowad go odpar modzieniec, pragnc pochwali si swym najnowszym trofeum. Lepiej, eby ty poszed do niego powiedzia Temigast. Banci jest nerwowy i si spieszy. Nie bdzie najlepszym towarzystwem dla drogiej Meraldy. Podejrzewam, e zniszczy nastrj w ogrodzie. C, na to nie moemy pozwoli stwierdzi lord Feringal. Umiechnwszy si do Meraldy i klepnwszy jaw do, ruszy w stron Temigasta. Feringal przeszed obok zarzdcy, a Temigast mrugn do Meraldy, by da jej zna, e wanie uchroni j przed dug chwil nudy. Moda kobieta zdecydowanie nie obrazia si tym, e j pominito. Zdumiaa j take atwo, z jak Feringal zgodzi si i. Teraz moga swobodnie cieszy si w pojedynk wspaniaym ogrodem, moga dotyka kwiatw i czu ich jedwabisto, moga pawi si w ich aromatach bez nieustannego napicia zwizanego z adorujcym j mczyzn, ledzcym kady jej ruch oczyma i domi. Delektowaa si t chwil, przysigajc sobie, e gdy zostanie pani na zamku bdzie spdza wiele takich momentw w ogrodzie, sama. Nie bya jednak sama. Obrcia si i ujrzaa, e obserwuje j Priscilla. To w kocu mj ogrd kobieta powiedziaa chodno, podchodzc, by podla rzdek jasnoniebieskich chabrw. Tak powiedzia mi zarzdca Temigast odrzeka Meralda. Priscilla nie odpowiedziaa, nie podniosa nawet wzroku znad kwiatw. Zaskoczyo mnie to, gdy si dowiedziaam cigna Meralda, mruc oczy. W kocu tak tu piknie. To sprawio, e Priscilla momentalnie podniosa oczy. Bya bardzo wyczulona na obelgi. Krzywic si mocno, ruszya w stron Meraldy. Przez chwil modsza kobieta sdzia, e Priscilla moe prbowa j uderzy, albo obla wiadrem wody.

No tak, czy ty nie jeste pikna? stwierdzia Priscilla. I tylko kto tak pikny jak ty mgby stworzy oczywicie tak pikny ogrd. Chodzi o pikno wewntrzne odpara Meralda, nie cofajc si nawet o centymetr. Zauwaya, e jej postawa zdoaa zbi Priscill z tropu. I owszem, wiem wystarczajco wiele o kwiatach, by rozumie, e to sposb w jaki do nich mwisz i ich dotykasz sprawia, e rosn. Prosz o wybaczenie, pani Priscillo, ale nie okazujesz mi adnej ze stron twojej osoby, ktrymi obdarzasz kwiaty. Prosz o wybaczenie? powtrzya Priscilla. Staa wyprostowana, z szeroko otwartymi oczyma, oszoomiona bezceremonialnoci chopki. Wyjkaa kilka odpowiedzi, zanim Meralda jej przerwaa. Widz na wasne oczy, e jest to najpikniejszy ogrd w caym Auckney powiedziaa, przerywajc kontakt wzrokowy z Priscill, by obj wzrokiem kwiaty, podkrelajc sowa zachwycon min pen aprobaty. Uwaaam, e jeste cakowicie przesycona nienawici. Obrcia si, by popatrze bezporednio na kobiet, nie miaa jednak skrzywionej miny. Zmarszczone brwi Priscilli rwnie troch opady. Teraz wiem ju lepiej, bowiem kady kto potrafi stworzy tak pikny ogrd kryje wasne pikno. Zakoczya rozbrajajcym umiechem, przed ktrym nawet Priscilla nie moga si obroni. Pracuj nad tym ogrodem od lat wyjania starsza kobieta. Sadz i pielgnuj, znajduj kwiaty kwitnce w kadym tygodniu kadego lata. I wida t prac szczerze pogratulowaa jej Meralda. Zao si, e temu ogrodowi nie moe dorwna aden w Luskan, a nawet w Waterdeep. Meralda nie moga powstrzyma umiechu widzc rumieniec na twarzy Priscilli. Znalaza jej saby punkt. To pikny ogrd rzeka kobieta lecz w Waterdeep s ogrody wielkoci Zamku Auck. A wic s wiksze, lecz z pewnoci nie pikniejsze niestrudzenie stwierdzia Meralda. Priscilla znw si zajkna, wyranie zbita z tropu niespodziewanymi pochlebstwami tej chopki. Dzikuj ci zdoaa z siebie wydoby, a jej pucoowata twarz rozjania si umiechem szerszym, ni Meralda byaby sobie w stanie

wyobrazi. Chciaaby zobaczy co wyjtkowego? Meralda bya z pocztku ostrona, bowiem zdecydowanie ciko jej byo zaufa Priscilli, lecz zdecydowaa si zaryzykowa. Priscilla chwycia j za rk i zacigna z powrotem do zamku, poprzez kilka maych komnat, w d krytymi schodami, a nastpnie na may otwarty dziedziniec, wydajcy si niczym wicej jak dziur w projekcie zamku, pust przestrzeni szerok zaledwie na tyle, by obie mogy sta rami przy ramieniu. Meralda rozemiaa si na ten widok, cho bowiem ciany byy jedynie popkanym i zniszczonym pogod szarym kamieniem, w rodku dziedzica sta rzdek makw, w wikszoci w zwyczajowym ciemnoczerwonym kolorze, lecz kilka byo odmiany jasnorowej, ktrej Meralda nie rozpoznawaa. Tutaj pracuj nad rolinami wyjania Priscilla, prowadzc Merald do doniczek. Przyklkna najpierw przy czerwonych makach, jedn doni gadzc odyk, a drug rozsuwajc patki, by ukaza ciemne wntrze kwiatu. Widzisz jak szorstka jest odyka? spytaa. Meralda skina gow wycigajc rk, by dotkn krzepkiej rolinki. Priscilla wstaa nagle i pokierowaa Merald do pozostaych doniczek, zawierajcych janiejsze maki. Znw odsonia wntrze kwiatu, tym razem ukazujc, e jest biae, nie ciemne. Gdy Meralda dotkna odyki kwiatu, zauwaya, e jest znacznie delikatniejsza. Przez lata uywaam coraz lejszych rolin wyjania Priscilla. Dopki nie osignam tego, maku tak odmiennego od pierwotnego gatunku. Maki Priscilli! zakrzykna Meralda. Uradowao j, jak zobaczya, e opryskliwa Priscilla Auck wybucha miechem. Ale zasuya sobie na t nazw cigna Meralda. Powinna je pokazywa kupcom, gdy przybywaj tu w podry midzy Hundelstone a Luskan. Czy damy z Luskan nie zapaciyby wielkiej ceny za tak delikatne maki? Kupcy, ktrzy przybywaj do Auckney s zainteresowani jedynie handlem praktycznymi rzeczami odpara Priscilla. Narzdziami i broni, jedzeniem i napitkami, wiecznie napitkami, moe troch rzebion koci z Dekapolis. Lord Feri ma tego spor kolekcj. Chciaabym j zobaczy.

Priscilla rzucia jej do dziwne spojrzenie. Zobaczysz, przypuszczam powiedziaa do cierpko, jakby dopiero teraz sobie przypomniaa, e nie jest to zwyczajna chopska suca, lecz kobieta, ktra wkrtce zostanie pani Auckney. Ale powinna sprzedawa swe kwiaty cigna zachcajco Meralda. Zabierz je moe do Luskan, syszaam, e bazary pod otwartym niebem s wspaniae. Umiech wrci na twarz Priscilli, przynajmniej czciowo. Tak, dobrze, zobaczymy odrzeka, do jej tonu powrcia wyniosa nuta. Oczywicie tylko wioskowi chopi obnosz si ze swymi towarami. Meralda nie zniechcia si zbytnio. Tego dnia osigna wiksze postpy z Priscill, ni spodziewaa si osign przez cae ycie. Ach, tu jestecie. Zarzdca Temigast stan w drzwiach prowadzcych do zamku. Jak zwykle, ciko byoby mu wybra lepsz chwil. Wybacz nam prosz, droga Meraldo, ale lord Feringal bdzie pochonity spotkaniem przez cay wieczr, obawiam si, bowiem Banci moe by istnym demonem, jeli chodzi o targowanie si, a przynis par rzeczy, ktre zwrciy uwag lorda Feringala. Poprosi mnie, bym ci spyta, czy zechciaaby zajrze z wizyt jutro w cigu dnia. Meralda popatrzya na Priscill, w nadziei na jak wskazwk, lecz kobieta znw zajmowaa si swymi kwiatami, jakby Meraldy i Temigasta w ogle tam nie byo. Powiedz mu, e z pewnoci przyjd odpara Meralda. Mam nadziej, e nie jeste na nas zbyt rozgniewana powiedzia Temigast. Meralda rozemiaa si na t absurdaln myl. A wic bardzo dobrze. Chyba powinna si zbiera, bowiem powz ju czeka, a obawiam si, e tej nocy przyjdzie sztorm Temigast rzek, odsuwajc si na bok. Twoje maki Priscilli s najpikniejszymi kwiatami, jakie kiedykolwiek widziaam Meralda powiedziaa do kobiety, z ktr wkrtce bdzie stanowi rodzin. Priscill zapaa j za Plis sukni, a gdy dziewczyna si obrcia, zaskoczona, zdumiaa si jeszcze bardziej, bowiem Priscilla podawaa jej may rowy mak. Wymieniy umiechy i Meralda przemkna obok Temigasta do waciwego zamku. Zarzdca zawaha si, jednak zanim ruszy za ni,

skierowa sw uwag na lady Priscill. Przyjacika? spyta. Nie bardzo dobiega chodna odpowied. Moe jeli bdzie miaa wasny kwiat, zostawi moje w spokoju. Temigast zachichota, przycigajc lodowaty wzrok Priscilli. Przyjacika, lady przyjacika, moe nie by tak z rzecz, jak ci si wydaje stwierdzi zarzdca. Obrci si i pospieszy, by dogoni Merald, pozostawiajc Priscill klczc w swym prywatnym ogrodzie z pewnymi bardzo zagadkowymi i niespodziewanymi mylami. *** Wiele ciepych myli towarzyszyo Meraldzie w drodze powrotnej z Zamku Auck do domu. Uznaa, e dobrze poradzia sobie z Priscilla, a nawet omielia si mie nadziej, e pewnego dnia zostan prawdziwymi przyjacikami. W chwili, gdy ta myl przemkna jej przez umys, spomidzy warg modej kobiety wydosta si miech. Tak naprawd nie moga sobie wyobrazi, e kiedykolwiek przyjaniaby si naprawd z Priscilla, ktra zawsze, zawsze bdzie si uwaa za lepsz od Meraldy. Meralda wiedziaa jednak ju wicej, i to nie z powodu dzisiejszego kontaktu z kobiet, lecz raczej z zeszonocnego kontaktu z Jak Sculim. Jake lepiej Meralda rozumiaa teraz wiat, a przynajmniej wasny jego zaktek. Wykorzystaa poprzedni noc jako punkt zwrotny. Potrzebna bya ta chwila kontroli, ze strony Meraldy i dla Meraldy, aby zaakceptowa szersz i mniej zachcajc odpowiedzialno, jkana ni narzucono. Tak, bdzie si teraz bawi z lordem Feringalem, sprawi, e pjdzie przy jej nodze do kaplicy na zamku Auck. W ten sposb ona, a co waniejsze jej rodzina, dostan od niego to, czego potrzebuj. Cho takie korzyci bd dla Meraldy kosztowne, bya to cena, ktr ta nowa kobieta, ju nie dziewczyna, zapaci z chci i z pewn doz kontroli. Cieszya si jednak, e nie widziaa dzi dugo lorda Feringala. Bez wtpienia chciaby si jej narzuca, a Meralda wtpia, czy zdoaaby si zmusi do samokontroli niezbdnej, by si z niego nie rozemia. Umiechnita i usatysfakcjonowana moda kobieta wpatrywaa si w okno powozu, za ktrym przetaczaa si krta droga. Ujrzaa go i nagle

jej umiech znikn. Jaka Sculi sta na skalnym urwisku, samotna figurka wpatrujca si w miejsce, w ktrym wonica zwykle zostawia Merald. Meralda wychylia si przez przeciwlege okno, tak, by Jaka jej nie dostrzeg. Dobry wonico, zabierz mnie prosz tego wieczoru a pod drzwi. Och, miaem nadziej, e poprosisz mnie o to, panienko Meraldo odrzek Liam Woodgate. Wyglda na to, e jeden z moich koni ma jaki problem z podkow. Moe twj ojciec ma jak prost sztab i mot? Oczywicie, e ma odpara Meralda. Zabierz mnie do domu, a jestem pewna, e mj tata pomoe ci naprawi t podkow. Dobrze wic! powiedzia wonica. Pocign za lejce i konie potruchtay szybciej. Meralda wrcia na siedzenie i wpatrywaa si przez okno w sylwetk szczupego mczyzny, w ktrej po aosnej postawie rozpoznawaa Jak. Niemal rozwaya na nowo sw drog i powiedziaa wonicy, by j wypuci. Moe powinna znw i do Jaki i kocha si z nim jeszcze raz pod gwiazdami, by woln przez jeszcze jedn noc. Moe powinna uciec z nim i wie swe ycie dla siebie samej, dla nikogo innego. Nie, nie moga tego zrobi swej matce, swemu ojcu czy Tori. Meralda bya crk, na ktrej jej rodzice mogli polega, e zrobi to, co suszne. Meralda wiedziaa, e suszne byo odrzucenie uczu do Jaki Sculiego. Powz zajecha przed dom Ganderlayw. Liam Woodgate, zwinny osobnik, zeskoczy z koza i otworzy Meraldzie drzwi, zanim zdya sign do zasuwki. Nie musisz tego robi stwierdzia moda kobieta, gdy gnom pomg jej wyj z karocy. Ale masz zosta pani Auckney wesoy starzec odpar z umiechem, mrugajc do niej okiem. Nie mog traktowa ci jak chopki, czy nie? To nie jest takie ze odrzeka Meralda, po czym dodaa: To znaczy by chopk. Liam zamia si szczerze. Wypuszczaj ci z zamku na noc. I pozwalaj wrci, kiedy tylko chcesz odpar Liam. Zarzdca Temigast powiedzia, e jestem do twojej dyspozycji, panienko Meraldo. Mam zabiera ciebie i twoj rodzin, jeli sobie tego yczysz, dokd tylko chcecie si uda.

Meralda umiechna si szeroko i skina gow w podzikowaniu. Wtedy zauwaya, e jej ojciec otworzy drzwi i sta z ponur min na progu. Tato! zawoaa Meralda. Mgby pomc mojemu przyjacielowi... kobieta przerwaa i popatrzya na wonic. Ale nie znam nawet twojego imienia zauwaya. Wikszo szlachetnych dam nie traci czasu by o nie zapyta odpar i znw rozemieli si razem z Meralda. Poza tym, dla was duych ludzi wszyscy wygldamy tak samo. Mrugn obuzersko okiem, po czym skoni si nisko. Liam Woodgate, do twoich usug. Dohni Ganderlay podszed do nich. Krtko bya dzi w zamku stwierdzi podejrzliwie. Lord Feringal by zajty kupcem odrzeka Meralda. Mam wrci rankiem. Liam ma troch problemw z podkow. Mgby mu pomc? Dohni popatrzy na zaprzg i skin gow. Jasne odpowiedzia. Wchod do rodka, dziewczyno poleci Meraldzie. Twoja mama znw jest chora. Meralda pomkna do domu. Znalaza matk w ku, znw rozpalon gorczk, z gboko zapadnitymi oczyma. Tori klczaa przy ku, z kubkiem wody w jednej rce i mokrym rcznikiem w drugiej. Dostaa ataku wkrtce po tym, jak wysza wyjania Tori. Ta paskudna przypado nkaa Biaste co i rusz od kilku miesicy. Spogldajc na sw matk Meralda chciaa pa na ziemi i paka. Jake krucho wygldaa, jak nieprzewidywalny by jej stan. Byo tak jakby Biaste Ganderlay kadego dnia stpaa po cienkiej krawdzi wasnego grobu. Meralda wiedziaa, e podczas ostatnich dni, odkd zainteresowa si ni lord Feringal, matk podtrzymywa dobry stan ducha. Zdesperowana moda kobieta chwycia si jedynego lekarstwa jakie miaa pod rk. Och, mamo powiedziaa, udajc podekscytowan. Czy nie wybraa zej chwili, by znw zachorowa? Meraldo wydyszaa Biaste Ganderlay i nawet to wydawao si dla niej wysikiem. Musimy poprawi twj stan i to szybko Meralda powiedziaa stanowczo. Meraldo! narzekaa Tori.

Mwiam ci o ogrodzie pani Priscilli cigna Meralda, ignorujc protesty siostry. Wydobrzej i to szybko, bo jutro doczysz do mnie w zamku. Razem pochodzimy po ogrodzie. A ja? poprosia Tori. Meralda obrcia si w jej stron i zauwaya, e sucha jej jeszcze kto. Dohni Ganderlay stan w drzwiach, opierajc si na framudze, ze zdumion min na silnej, lecz znuonej twarzy. Tak, Tori, moesz si do nas przyczy powiedziaa Meralda, usilnie starajc si ignorowa ojca ale musisz obieca, e bdziesz si dobrze zachowywa. Och, mamo, wydobrzej szybko, prosz! Tori bagaa Biaste, trzymajc mocno do kobiety. Wydawao si, e chora okazaa w tym momencie troch wicej ycia. Id, Tori polecia Meralda. Biegnij do wonicy powozu, nazywa si Liam, i powiedz mu, e nasza trjka bdzie potrzebowaa pojecha do zamku jutro w poudnie. Mama nie moe i ca drog. Tori pobiega jak jej polecono, a Meralda pochylia si nisko nad matk. Wydobrzej wyszeptaa, caujc kobiet w czoo. Biaste umiechna si i skina gow na znak, e sprbuje. Meralda wysza z pokoju pod bacznym spojrzeniem Dohniego Ganderlaya. Usyszaa jak mczyzna zaciga zason do pokoju rodzicw, po czym idzie za ni na rodek wsplnego pomieszczenia. Pozwoli ci zabra je obie? spyta Dohni cicho, tak by Biaste nie usyszaa. Wzruszya ramionami. Mam zosta jego on, a to jego pomys. Byby gupcem nie wyrzdzajc mi tej jednej przysugi. Twarz Dohniego Ganderlaya roztopia si w penym wdzicznoci umiechu i podszed do crki, ciskajc j mocno. Cho Meralda nie widziaa jego twarzy, wiedziaa e pacze. Odwzajemnia ten ucisk dziesiciokrotnie mocniej, chowajc twarz w silnym barku ojca, co niezbyt subtelnie jej przypomniao, e cho bya odwanym onierzem walczcym dla dobra rodziny, wci bya take, w wielu aspektach, wystraszon ma dziewczynk. Jake ciepo si poczua, upewniona e czyni dobrze, gdy ojciec pocaowa j w czubek gowy.

*** Ze wzgrza niewiele dalej Jaka Sculi obserwowa jak Dohni Ganderlay pomaga wonicy naprawi podkow, obydwaj rozmawiali i chichotali jakby byli starymi przyjacimi. Zwaywszy na to, jak Dohni Ganderlay potraktowa go poprzedniej nocy, widok ten niemal zrwna biednego, zazdrosnego Jak z ziemi. Czy Dohni nie rozumia, e lord Feringal chcia tego samego, za co Dohni jego ukara? Czy nie widzia, e intencje Jaki byy lepsze ni lorda Feringala, e bardziej pasowa do klasy i otoczenia Meraldy, a w zwizku z tym by dla niej lepszym wyborem? Wtedy Dohni wrci do domu, a wkrtce potem ukazaa si siostra Meraldy, podskakujc radonie, gdy sza porozmawia z wonic. Czy nie mam sojusznikw? Jaka spyta cicho, z nadsaniem ujc doln warg. Czy oni wszyscy s przeciwko mnie, zalepieni niezarobionym bogactwem i prestiem Feringala Aucka? Bd przeklta, Meraldo! Jak moga tak mnie zdradzi? krzykn, nie zwaajc na to, e jego okrzyk mg si ponie do Tori i wonicy. Nie mg ju na nich duej patrze. Jaka zacisn pici i uderzy si nimi mocno w oczy, padajc plecami na tward ziemi. Jaka sprawiedliwo jest w tym yciu krzycza. O biada, urodzi si chopem, gdy peleryn krla winienem nosi! Jaka sprawiedliwo pozwala temu gupcowi Feringalowi zawaszcza sobie nagrod? Jaki oglny porzdek nakazuje, e sakiewka jest mocniejsza ni ldwie? Przeklte ycie! I przeklta Meralda! Lea tam, mamroczc przeklestwa i miauczc jak schwytany w potrzask kot, dugo po tym, jak Liam Woodgate naprawi podkow, napi si z Dohnim Ganderlayem i odjecha. Na dugo po tym, jak matka Meraldy zapada w kocu w spokojny sen, na dugo po tym, jak Meralda zwierzya si Tori ze wszystkiego, co stao si z Jak, z Feringalem, oraz z Priscill i Temigastem. Na dugo po sztormie, ktry, jak Temigast przewidywa, pojawi si z ca furi, zalewajc lecego Jak strugami deszczu i smagajc zimnym oceanicznym wichrem. Wci lea na wzgrzu, gdy wiatr rozwia chmury, robic miejsce dla wspaniaego witu, gdy robotnicy szli na pola. Jeden z nich, jedyny krasnolud w grupie, podszed do modzieca i stukn go czubkiem buta.

Jeste trupem, czy spie si w trupa? spytaa skata istota. Jaka odtoczy si od niego, duszc jk, jaki wywoay zesztywniae minie oraz stawy. Majc zbyt zranion dum, by odpowiedzie, bdc zbyt rozzoszczonym, by popatrze komukolwiek w twarz, modzieniec podnis si i odbieg. Dziwny ptaszek stwierdzi krasnolud, a otaczajcy go pokiwali twierdzco gowami. Duo pniej tego poranka, gdy wyscho mu ubranie, a chd nocnego wichru oraz deszczu wci pozostawa gboko pod jego skr, Jaka wrci na pola, by odrobi sw dniwk, naraajc si na reprymend nadzorcy pola i docinki innych robotnikw. Stara si, by dobrze pracowa, lecz bya to walka, bowiem jego myli pozostaway w nieadzie, by upady na duchu, a skra wydawaa si lepka pod nieugitym socem. Jedynie mu si pogorszyo, gdy ujrza jak powz lorda Feringala toczy si po drodze poniej, najpierw kierujc si do domu Meraldy, a nastpnie z powrotem, zaadowany wicej ni jednym pasaerem. Wszyscy oni byli przeciwko niemu. *** Ten dzie w Zamku Auck ucieszy Merald bardziej ni kada z poprzednich wizyt, cho lord Feringal niezbyt kry swe rozczarowanie, e nie bdzie mia Meraldy dla siebie. Priscilla zagotowaa si na myl o trzech chopkach w jej cudownym ogrodzie. Mimo to Feringal do szybko to przezwyciy, a Priscilla, po paru chrzkliwych przypomnieniach ze strony zarzdcy Temigasta, pozostawaa na pozr uprzejma. Dla Meraldy wane byo jedynie to, e jej matka umiechaa si i wystawiaa kruch twarz do soca, kpic si w cieple i sodkich zapachach. Widok ten wzmocni jedynie upr Meraldy i da jej nadziej na przyszo. Nie pozostay w zamku dugo, jedynie godzin w ogrodzie, lekki lunch, a nastpnie kolejny krtki spacer pord kwiatw. Na prob Meraldy, swoiste przeprosiny wobec lorda Feringala za nieoczekiwanych dodatkowych goci, mody lord pojecha z nimi powozem z powrotem do domu Ganderlayw, pozostawiajc zniesmaczon Priscill i Temigasta

u wrt zamku. Chopki mrukna Priscilla. Powinnam stuc tego mojego brata po gowie za sprowadzanie takich ludzi do Zamku Auck. Temigast zachichota z powodu jej przewidywalnoci. Istotnie, s niekulturalne przyzna zarzdca. Jednak nie nieprzyjemne. Botojady powiedziaa Priscilla. By moesz postrzegasz sytuacj z bdnej perspektywy rzek Temigast, umiechajc si z lekk drwin do kobiety. Jest tylko jeden sposb, w jaki mona postrzega chopw odpara Priscilla. Trzeba na nich patrze z gry. Ale Ganderlayowie ju nie bd chopami Temigast nie mg si oprze aby jej tego nie przypomnie. Priscilla parskna z powtpiewaniem. By moe powinna to postrzega jako wyzwanie zasugerowa Temigast. Milcza, dopki Priscilla nie zwrcia na niego zaciekawionego spojrzenia. Jak namawianie delikatnego kwiatu, by wyszed z cebulki. Ganderlayowie? Delikatni? Priscilla stwierdzia z niedowierzaniem. By moe mog tacy by z pomoc lady Priscilli Auck rzek Temigast. Jakim wielkim osigniciem byoby dla Priscilli owieci ich, wyczynem, ktrym jej brat przechwalaby si przed kadym przejedajcym kupcem. Wspaniaym osigniciem, ktre bez wtpienia dotaroby do uszu luskaskiego towarzystwa. Pirem w kapeluszu Priscilli. Priscilla znw parskna, z nieprzekonan min, lecz ju si nie odezwaa, nie wymruczaa nawet jak zwykle pod nosem obelg. Gdy odchodzia, jej wyraz twarzy zmieni si na zamylon ciekawo, by moe w trakcie jakiego planowania. Temigast zauway, e chwycia przynt, a przynajmniej j skubna. Stary zarzdca potrzsn gow. Nigdy go nie przestawao zadziwia, e wikszo szlachcicw uwaaa si za o tyle lepszych od ludu, ktrym wadali, nawet jeli owa wadza wynikaa jedynie z przypadku przy narodzinach.

ROZDZIA 13 WIZIENNY KARNAWA Bya to godzina bicia i szyderstw, rozochoconych wieniakw ciskajcych zepsutym jedzeniem i plujcych im w twarze. Bya to godzina, ktrej Wulfgar nawet nie zarejestrowa. Mczyzna by tak oddalony od Wiziennego Karnawau, tak dobrze ukryty w swym prywatnym, emocjonalnym miejscu, stworzonym dziki mentalnej dyscyplinie, ktra pozwolia mu przetrwa udrk u Errtu, e nawet nie widzia wykrzywionych, zdeprawowanych twarzy wieniakw ani nie sysza asystenta sdziego podjudzajcego zgraj do prawdziwego przedstawienia, kiedy to Jharkheld doczy do nich na duej scenie. Barbarzyca by zwizany, podobnie jak pozostaa trjka, donie mia za plecami, przymocowane do solidnego drewnianego koka. Ciarki byy przymocowane acuchami do jego kostek oraz wok szyi, na tyle cikie, e zmuszay potnego barbarzyc do pochylenia gowy. Rozpoznawa tum z krystaliczn czystoci. Zapluci wieniacy, krzyczcy o krew i tortury, podekscytowani, niemal rozradowani ogrzy stranicy obsugujcy motoch, oraz nieszczni winiowie. Widzia kim byli, a jego umys przemienia ich w co innego, co demonicznego, w wypaczone twarze sug Errtu, linicych si nad nim sw kwasow plwocin, szarpicych go ostrymi szponami i smagajce straszliwym oddechem. Czu znw mg domu Errtu, siarkowe opary Otchani w nozdrzach i gardle, jeszcze bardziej dranice liczne, liczne rany. Czu swdzenie stong i pajkw chodzcych po jego skrze i pod ni. Zawsze na skraju mierci. Zawsze jej pragnc. Gdy te udrki si cigny, dzie po dniu, tydzie po tygodniu, miesic po miesicu, Wulfgar znalaz ucieczk w malutkim zaktku swej wiadomoci. Zamknity wewntrz, by niewiadomy swego otoczenia i podczas karnawau uciek do tego wanie miejsca. Jeden po drugim winiowie byli odwizywani od kokw i prowadzani, czasami na tyle blisko, by nkali ich wieniacy, innym razem kierowano ich do instrumentw tortur. Zaliczay si do nich dyby do biczowania, klocek z koowrotkiem przeznaczony do tego, by podnosi ofiary w powietrze za tyczk wsunit pod zwizane z tyu ramiona, dyby none, by wiesza winiw gow do dou w kubach

z brudn wod, albo te, w przypadku nieszczsnego Creepsa Sharky'ego, w kuble z uryn. Creeps krzycza niemal przez cay czas, za Tee-a-nicknick i Wulfgar stoicko akceptowali kad kar, jak mg ich obdarzy pomocnik sdziego, nie wydajc z siebie adnego innego dwiku ni okazyjne, nie dajce si unikn zachynicie powietrzem wysczonym z puc. Morik podchodzi do wszystkiego spokojnie, protestujc e jest niewinny i rzucajc naokoo dowcipne komentarze, na skutek czego by jeszcze mocniej bity. Pojawi si Sdzia Jharkheld, przy wtrze wy i radosnych okrzykw, majc na sobie grub czarn szat i czapk oraz niosc srebrn tub na zwoje. Przeszed na rodek sceny, stajc pomidzy winiami, by zmierzy ich starannie po kolei wzrokiem. Jharkheld wystpi do przodu. Dramatycznym gestem zaprezentowa tub na zwoje, zawierajc obwiniajce dokumenty, wywoujc ochocze okrzyki i wiwaty. Robic pauzy po kadym ruchu i jeszcze bardziej wzmacniajc tym odzew tumu, Jharkheld zdj zatyczk z koca tuby i wyj dokumenty. Rozwijajc je sdzia pokazywa papiery motochowi, po kolei odczytujc imi kadego z winiw. Sdzia z pewnoci nosi podobiestwo do Errtu. By karnawaowym podegaczem, skazujcym na cierpienia. Nawet jego gos przypomina barbarzycy balora: szorstki, gardowy, nieludzki. Opowiem wam histori zacz Jharkheld o podstpie i oszustwie, o naduytej przyjani i prbie morderstwa dla zysku. Ten czowiek! powiedzia dononie, wskazujc na Creepsa Sharky'ego ten czowiek opowiedzia mi j w caoci, a jej koszmar nie pozwala mi odtd kadej nocy usn. Sdzia przeszed do opisywania szczegw zbrodni, tak jak to przedstawi Sharky. Wszystko to byo, wedug ajdaka, pomysem Morika. Morik i Wulfgar wycignli Deudermonta na otwart przestrze, tak by Tee-a-nicknick mg do niego strzeli zatrut strzak. Morik rwnie mia udli szanowanego kapitana, uywajc innego rodzaju trucizny, by upewni si, e kapani nie zdoaj go uratowa, lecz stra miejska przybya zbyt szybko, by drugi atak mg si uda. Podczas planowania wszystkiego Creeps prbowa ich przekona, by si wycofali, ale nie powiedzia nikomu innemu z obawy przed Wulfgarem. Wielki mczyzna obieca, e zerwie mu gow z ramion i bdzie j kopa po kadej ulicy Luskan.

Wystarczajco wielu spord zgromadzonych pado ofiar ochroniarskich zapdw Wulfgara w Cutlassie, by ta ostatnia cz wydawaa si wiarygodna. Wasza czwrka jest oskarona o spiskowanie i zamiar haniebnego morderstwa dobrego kapitana Deudermonta, gocia bardzo mile widzianego w naszym piknym miecie powiedzia Jharkheld, gdy skoczy opowie i pozwoli uciszy si wyciom i okrzykom. Wasza czwrka jest oskarona o zadanie powanej szkody temu. W interesie sprawiedliwoci i uczciwoci usyszycie swoje odpowiedzi na te zarzuty. Podszed do Creepsa Sharky'ego. Czy przytoczyem histori tak, jak mi j opowiedziae? spyta. Tak, panie ochoczo odpar Creeps Sharky. Zrobili to, to wszystko! Wielu w tumie wykrzykno wzgldem tego swe wtpliwoci, podczas gdy inni jedynie si z niego zamiali, tak aonie zabrzmia. Panie Sharky cign Jharkheld czy przyznajesz si, e jeste winny pierwszego zarzutu? Niewinny! zaprotestowa Sharky, pewien e wsppraca pozwoli, by uciec najgorszej czci karnawau, lecz szyderstwa tumu zaguszyy go. Czy przyznajesz si, e jeste winny drugiego zarzutu przeciwko tobie? Niewinny! mczyzna powiedzia butnie i umiechn si szczerbate do sdziego. Winny! krzykna stara kobieta. Winny jest i zasuguje na straszliw mier za prb zwalenia winy na innych! Uniosa si setka okrzykw zgadzajcych si z kobiet, lecz Creeps Sharky utrzyma umiech i wyran pewno siebie. Jharkheld przeszed na przd platformy i poklepa domi powietrze, starajc si uciszy tum. Gdy w kocu zamilkli, powiedzia: Opowie Creepsa Sharky'ego pozwolia nam przekona pozostaych. Tak wic obiecalimy mu pobaliwo za jego wspprac. Wywoao to pohukiwania i szydercze gwizdy. Za jego szczero i za fakt, e wedug swoich sw, czemu nie sprzeciwili si pozostali, nie by bezporednio wmieszany. Ja si temu sprzeciwiam krzykn Morik, a tum zawy. Jharkheld

jedynie wykona gest w stron jednego ze stranikw i Morik zosta uderzony pak w brzuch. Wicej pohukiwa rozlego si w tumie, lecz Jharkheld nie zwaa na woania i umiech na twarzy przebiegego Creepsa Sharky'ego poszerzy si. Obiecalimy mu pobaliwo powiedzia Jharkheld, rozkadajc rce jakby nie mg nic na to poradzi. Tak wic zabijemy go szybko. Sowa te stary umiech z twarzy Creepsa Sharky'ego i przemieniy chr pohukiwa w ryki aprobaty. Wypluwajc z siebie protesty, na zaamujcych si nogach, Creeps Sharky zosta zacignity do pnia i zmuszony, by przed nim klkn. Jestem niewinny! krzykn, lecz jego protest skoczy si raptownie, gdy jeden ze stranikw pooy go si na pniu, przyciskajc mu twarz do drewna. Podszed do niego wielki kat trzymajcy potworny topr. Cios nie spadnie czysto, jeli bdziesz si szarpa poradzi mu stranik. Creeps Sharky unis gow. Ale mi obiecalicie! Stranicy przycisnli go z powrotem do pnia. Przesta si miota! rozkaza jeden z nich. Przeraony Creeps wyszarpn si i upad na platform, odtaczajc si desperacko. Nastpio pandemonium, gdy stranicy rzucili si na niego. Wierzga dziko, a tum wy i mia si. Z kadego zaktka placu dobiegay okrzyki Powiesi go!", Przecign pod kilem!" i inne straszliwe propozycje egzekucji. *** Cudne zgromadzenie kapitan Deudermont powiedzia sarkastycznie do Robillarda. Stali wraz z kilkoma innymi czonkami zaogi Duszka Morskiego pord skaczcego i wrzeszczcego tumu. Sprawiedliwo stwierdzi stanowczo czarodziej. Zastanawiam si powiedzia w zadumie kapitan czy to sprawiedliwo, czy rozrywka. Granica jest cienka, mj przyjacielu, a zwaywszy, e jest to niemal codzienny spektakl, sdz, e wadze

Luskan ju j dawno przekroczyy. To ty chciae tu przyby przypomnia mu Robillard. Moim obowizkiem jest tu by jako wiadek odrzek Deudermont. Chodzi mi o to, e tutaj do Luskan wyjani Robillard. Ty chciae przypyn do tego miasta, kapitanie. Ja wolaem Waterdeep. Deudermont zmierzy swego przyjaciela czarodzieja stanowczym spojrzeniem, lecz nie mia na to riposty. *** Przesta si miota! stranik wrzasn na Creepsa, lecz brudny mczyzna walczy jeszcze mocniej, wierzgajc i piszczc desperacko. Zdoa uchyla si przed ich rkoma przez jaki czas, ku uciesze gapiw, ktrzy byli zachwyceni spektaklem. Dzikie ruchy Creepsa skrzyoway jego wzrok z Jharkheldem. Sdzia zmierzy go spojrzeniem tak bacznym i karzcym, e Creeps przesta si rusza. Ciga go komi i powiartowa Jharkheld powiedzia powoli i starannie. Motoch osign nowy poziom radosnego wycia. Creeps widzia za swego ycia jedynie dwa razy t form ostatecznej egzekucji i wystarczyo to, by krew odpyna mu z twarzy, by wpad w atak drgawek, a nastpnie, przed tysicem gapiw, zmoczy si. Obiecae wydysza, ledwo bdc w stanie zapa oddech, lecz wystarczajco gono, by sdzia usysza i podszed do niego. Obiecaem pobaliwo Jharkheld powiedzia cicho i dotrzymam sowa, jakie ci zoyem, lecz tylko wtedy, jeli bdziesz wsppracowa. Wybr naley do ciebie. Ci z tumu, ktrzy stali do blisko, by sysze, zaczli jcze w protecie, lecz Jharkheld ich zignorowa. Cztery konie ju czekaj ostrzeg Jharkheld. Creeps zacz paka. Zabra go do pnia sdzia poleci stranikom. Tym razem Creeps nie wykona adnego ruchu przeciwko nim, nie opiera si wcale, gdy cignli go z powrotem, zmusili do klknicia i opucili mu gow. Obiecae Creeps wyka cicho swe ostatnie sowa, lecz chodny sdzia jedynie si umiechn i skin gow. Nie do Creepsa, lecz do wielkiego mczyzny stojcego obok niego.

Ogromny topr opad, a tum jak jeden m wcign gwatownie powietrze, po czym wybuchn wyciem. Gowa Creepsa Sharky'ego spada na platform i potoczya si kawaek. Jeden ze stranikw podbieg do niej i podnis, obracajc w stron bezgowego ciaa. Legenda gosia, e przy idealnym, szybkim ciciu oraz szybkim straniku pozbawiona gowy osoba moe wci by wiadoma przez uamek sekundy, wystarczajco dugo, by ujrze wasne ciao i wykrzywi twarz w wyrazie najczystszego, najwikszego przeraenia. Nie tym razem jednak, bowiem Creeps Sharky mia t sam smutn min. *** Piknie Morik mrukn sarkastycznie na drugim kocu platformy. Tak, to zdecydowanie lepszy los ni spotka nasz reszt tego dnia. Otaczajcy go z obu stron Wulfgar i Tee-a-nicknick nic nie odpowiedzieli. Po prostu piknie powtrzy zgubiony otrzyk. Morik nawyk do tego, e znajdowa si w do desperackich sytuacjach, jednak teraz po raz pierwszy czu si cakowicie pozbawiony moliwoci. Rzuci Tee-anicknickowi spojrzenie pene cakowitej pogardy, po czym skierowa uwag na Wulfgara. Wielki mczyzna wydawa si tak beznamitny i zdystansowany wobec otaczajcego ich zamtu, e Morik mu tego zazdroci. otrzyk sysza bezustanne paplanie Jharkhelda. Przeprasza za niezbyt rozrywkow egzekucj Creepsa Sharky'ego, wyjaniajc, e czasami potrzeba takiego miosierdzia. Inaczej jak ktokolwiek mgby si przyzna? Morik wynurzy si z gldzenia sdziego i skierowa umys w miejsce, w ktrym by bezpieczny i szczliwy. Pomyla o Wulfgarze, o tym jak wbrew wszelkim przeciwiestwom stali si przyjacimi. Kiedy byli rywalami, gdy nowy barbarzyca zyskiwa reputacj na Ulicy Pksiyca, szczeglnie po tym jak zabi osika Wyrwidba. Pozostajc jako jedyny z reputacj wart ochrony, Morik zastanawia si nad wyeliminowaniem Wulfgara, cho morderstwo nigdy nie byo tak naprawd ulubion metod otrzyka.

Wtedy miao miejsce najdziwniejsze ze spotka. Mroczny elf przeklty drow! przyszed do Morika w jego wynajtym pokoju, po prostu wszed bez ostrzeenia i poprosi Morika, by obserwowa bacznie Wulfgara, lecz go nie krzywdzi. Mroczny elf zapaci dobrze Morikowi. Zdajc sobie spraw, e zote monety s lepsz zapat ni ostre klingi drowiej broni, otrzyk postpi zgodnie z planem, obserwujc Wulfgara coraz uwaniej wraz z mijajcymi dniami. Stali si nawet kompanami do butelki, spdzajc razem w dokach pne noce, czsto a do witu. Morik nigdy pniej nie zetkn si ju z tym mrocznym elfem. Gdyby nadszed od niego rozkaz wyeliminowania Wulfgara, wtpi czy przyjby kontrakt. Zdawa sobie teraz spraw, e gdyby usysza, i mroczne elfy zamierzaj zabi barbarzyc, stanby u boku Wulfgara. C, bardziej realistycznie przyzna otrzyk, mgby nie stan u boku Wulfgara, lecz ostrzegby barbarzyc, a nastpnie uciek, gdzie pieprz ronie. Teraz nie byo dokd uciec. Morik znw zastanowi si przelotnie, czy mroczne elfy pojawi si, by uratowa tego czowieka, ktrym tak si zainteresoway. By moe legion drowich wojownikw przypuci szturm na Wizienny Karnawa, ich doskonae klingi potn widzw masakry, gdy bd si przedziera do platformy. Wizja ta nie utrzymaa si, bowiem Morik wiedzia, e nie przyjd po Wulfgara. Nie tym razem. Naprawd mi przykro, mj przyjacielu przeprosi Wulfgara, nie mg bowiem pozby si myli, e caa ta sytuacja wynikaa gwnie z jego winy. Wulfgar nie odpowiedzia. Morik zrozumia, e wielki mczyzna nie sysza nawet jego sw, e odszed ju std, zapad si gboko w siebie. By moe bya to najlepsza droga. Spogldajc na wyszczerzony motoch, syszc trwajc przemow Jharkhelda, obserwujc bezgowe ciao Creepsa Sharky'ego cignite po platformie, Morik aowa, e nie potrafi si rwnie tak zdystansowa. *** Sdzia znw przytacza opowie Creepsa Sharky'ego, o tym jak ta pozostaa trjka spiskowaa, by zamordowa tak wspaniaego czowieka,

kapitana Deudermonta. Jharkheld podszed do Wulfgara, popatrzy na zgubionego mczyzn, potrzsn gow, po czym odwrci si z powrotem do tumu, zachcajc do odpowiedzi. Dobiega fala szyderstw i przeklestw. Ty jeste najgorszy z nich wszystkich! Jharkheld wrzasn barbarzycy w twarz. By twoim przyjacielem, a ty go zdradzie! Przecign go pod kilem okrtu Deudermonta! dobiego anonimowe danie. Ciga komi, powiartowa i nakarmi nim ryby! wrzasn kto inny. Jharkheld obrci si do tumu i unis do, dajc ciszy i po chwili szemrania usuchali. Tego tutaj powiedzia sdzia zostawimy jak sdz na koniec. Wywoao to kolejny chr okrzykw. Jake pikny dzie mamy powiedzia oratorsko Jharkheld. Zostao trzech i aden nie chce si przyzna. Sprawiedliwoci Morik wyszepta pod nosem. Wulfgar wpatrywa si prosto przed siebie, nie mrugajc, i jedynie myli o biednym Moriku powstrzymyway go przed rozemianiem si Jharkheldowi w brzydk star twarz. Czy sdzia naprawd wierzy, e moe zrobi Wulfgarowi co gorszego ni cierpienia u Errtu? Czy Jharkheld mg wycign na scen Catti-brie i zgwaci j, a nastpnie rozczonkowa przed oczyma Wulfgara, tak jak to wielokrotnie zrobi Errtu? Czy mg sprowadzi iluzyjnego Bruenora i rozgry krasnoludowi czaszk, a nastpnie wykorzysta reszt gowy jako misk do potrawki z mzgu? Czy mg zada Wulfgarowi wicej fizycznego blu ni demon, ktry wiczy sztuk tortur od tysicleci? I ostatecznie, czy Jharkheld mg powrci Wulfgara z krawdzi mierci raz za razem, by wszystko mogo si zacz od pocztku? Wulfgar uwiadomi sobie co dogbnego i naprawd si rozpromieni. W tej kwestii Jharkheld i jego scena bledli przy Otchani. Umrze tutaj. Nareszcie si uwolni. *** Jharkheld odbieg od barbarzycy i zatrzyma si przed Morikiem.

Chwyci szczup twarz mczyzny sw siln doni i obrci j gwatownie w swoj stron. Przyznajesz si do swojej winy? wrzasn. Morik niemal to zrobi. Niemal przyzna, e istotnie spiskowa, by zabi Deudermonta. Tak, pomyla, a w jego umyle formuowa si szybki plan. Przyzna si do spisku, lecz jedynie z wytatuowanym piratem, starajc si jako ocali swego niewinnego przyjaciela. Wahanie kosztowao go tym razem okazj, bowiem Jharkheld wyda z siebie zdegustowane parsknicie i smagn Morika w twarz ciosem na odlew, zahaczajc o spodni cz jego nosa, ktra to metoda rozlaa za oczyma Morika fale blu. Gdy mrugajcy mczyzna otrzsn si z zaskoczenia i blu, Jharkheld ruszy dalej, majaczc przed Tee-anicknickiem. Tee-a-nicknick sdzia powiedzia powoli, akcentujc kad sylab i w ten sposb przypominajc zgromadzeniu jak dziwny, jak obcy by ten pczowiek. Powiedz mi, Tee-a-nicknicku, jak rol odegrae? Wytatuowany pqullaski pirat wpatrywa si prosto przed siebie, nie mrugajc i nic nie mwic. Jharkheld strzeli palcami w powietrze i jego asystent przybieg z boku platformy, podajc mu drewnian tub. Jharkheld publicznie przyjrza si jej, pokazujc j tumowi. Za pomoc tego wydawaoby si niewinnego patyka nasz wymalowany przyjaciel moe wypuci strzak, rwnie pewnie jak ucznik wypuszcza strza wyjani. T za strzak, na przykad pazur maego kota, nasz wymalowany przyjaciel moe pokry najbardziej wyszukan trucizn. Mikstur, ktra sprawi, e bdzie wam pyn krew z oczu, dostaniecie gorczki takiej, e wasza skra przybierze kolor ognia, a nos i gardo wypeni si tak iloci flegmy, e kady oddech bdzie wymuszonym i okropnym wysikiem. To ledwie prbka z jego niegodziwego repertuaru. Tum chon kade sowo, stajc si coraz bardziej zniesmaczony i rozzoszczony. Mistrz ceremonii, Jharkheld, ocenia odzew i gra do nich, czekajc na odpowiedni chwil. Czy przyznajesz si do winy? Jharkheld wrzasn nagle Tee-anicknickowi w twarz. Wytatuowany pirat wpatrywa si prosto przed siebie, nie mrugajc

i nic nie mwic. Gdyby by qullanem czystej krwi, mgby w tym momencie rzuci czar zakopotania, dziki ktremu sdzia odtoczyby si na bok, zdumiony i niewiadomy, lecz Tee-a-nicknick nie by czystej krwi i nie posiada adnych wrodzonych umiejtnoci magicznych swej rasy. Posiada jednak qullask koncentracj, podobny jak u Wulfgara sposb izolowania si od otoczenia. Przyznasz si do wszystkiego obieca Jharkheld, machajc podliwie palcem przed twarz mczyzny, niewiadomy dziedzictwa i dyscypliny pirata ale wtedy bdzie ju za pno. Tum wpad w sza, gdy stranicy zdjli pirata z jego koka i cigali od jednego instrumentu tortur do drugiego. Po okoo pgodzinie bicia i biczowania, sypaniu soli na rany, a nawet wyupieniu Tee-a-nicknickowi oka gorcym pogrzebaczem, pirat wci nie przemwi. adnego przyznania si, adnej proby czy bagania, nawet adnego krzyku. Sfrustrowany ponad sw wytrzymao, Jharkheld przeszed do Morika, by wszystko toczyo si dalej. Nie zapyta go nawet czy si przyznaje. Uderza wrcz Morika za kadym razem, gdy ten prbowa wypowiedzie cho sowo. Wkrtce Morik znalaz si na ramie do rozcigania, a oprawca co kilka minut wykonywa lekki, niemal niezauwaalny (nie liczc pogronego w blu Morika) obrt koem. W midzyczasie Tee-a-nicknick dalej znosi udrk. Gdy Jharkheld znw do niego podszed, pirat nie mg ju sta, wic stranicy postawili go na nogi i trzymali. Gotw powiedzie mi prawd? spyta Jharkheld. Tee-a-nicknick splun mu w twarz. Przyprowadzi konie! wrzasn sdzia, trzsc si z wciekoci. Motoch oszala. Nieczsto sdzia kopota si ciganiem komi i wiartowaniem. Ci ktrzy byli tego wiadkami wychwalali to jako najwspanialsze przedstawienie. Na plac wprowadzono cztery biae konie, kady cign za sob solidn lin. Tum zosta rozepchnity przez stranikw miejskich, gdy konie zbliyy si do platformy. Sdzia Jharkheld prowadzi swych ludzi przez precyzyjne etapy przedstawienia. Wkrtce Tee-a-nicknick by dobrze przymocowany, kady nadgarstek i kostka do innego konia. Na sygna sdziego, jedcy szturchnli swe silne bestie, w cztery strony wiata. Wytatuowany pirat instynktownie napi minie,

opierajc si, lecz opr by bezuyteczny. Tee-a-nicknick zosta rozcignity do swych fizycznych granic. Jcza i dysza gwatownie, a jedcy i ich dobrze wytresowane wierzchowce utrzymyway go na krawdzi. Po chwili dobieg gony trzask barku wyskakujcego ze stawu. Niedugo pniej eksplodowao jedno z kolan Tee-a-nicknicka. Jharkheld wskaza gestem jedcom, by stali spokojnie, po czym podszed do mczyzny, z noem w jednej doni i biczem w drugiej. Pokaza jczcemu Tee-a-nicknickowi lnice ostrze, wywijajc nim przed oczyma mczyzny. Mog zakoczy bl obieca sdzia. Przyznaj si do winy, a zabij ci szybko. Wytatuowany pqullaski pirat jkn i odwrci wzrok. Na znak Jharkhelda, jedcy postpili kawaek dalej swymi komi. Miednica mczyzny pka i w kocu zawy! Jake tum wrzasn doceniajc rozrywajc si skr! Przyznaj si! wrzasn Jharkheld. Strzeliem do niego! krzykn Tee-a-nicknick. Zanim motoch zdy jkn z rozczarowania, Jharkheld wrzasn: Za pno! i trzasn z bicza. Konie odskoczyy, odrywajc Tee-a-nicknickowi nogi od tuowia. Nastpnie rozcigny go konie przywizane do nadgarstkw mczyzny. Twarz wykrzywia mu si z palcego blu i na myl o nadcigajcej mierci na chwil przed rozerwaniem rwnie tych czonkw. Niektrzy zapali gwatownie powietrze, inni zwymiotowali, a wikszo wiwatowaa dziko. *** Sprawiedliwo Robillard powiedzia do powarkujcego, zdegustowanego Deudermonta. Takie pokazy sprawiaj, e morderstwo jest niepopularnym zajciem. Deudermont parskn. To jedynie zaspokaja najprymitywniejsze ludzkie emocje spiera si. Nie przecz odpar Robillard. Nie stanowi praw, lecz

w przeciwiestwie do twojego barbarzyskiego przyjaciela przestrzegam ich. Czy jestemy sympatyczniejsi dla piratw, ktrych chwytamy na penym morzu? Robimy to, co musimy sprzeciwia si Deudermont. Nie torturujemy ich, by nasyci nasz wypaczony gd. Ale odczuwamy satysfakcj zatapiajc ich skontrowa Robillard. Nie paczemy po ich mierci i czsto, gdy cigamy drugiego pirata, nie zatrzymujemy si, by wycign rozbitkw rekinom. Nawet gdy bierzemy jecw, wyrzucamy ich nastpnie w najbliszym porcie, czsto w Luskan, gdzie czeka ich taka wanie sprawiedliwo. Deudermontowi skoczyy si argumenty, wic wpatrywa si jedynie przed siebie. Mimo to, jak na gust cywilizowanego i kulturalnego kapitana, takie pokazy w aden sposb nie przypominay sprawiedliwoci. *** Jharkheld wrci, by zaj si Morikiem i Wulfgarem, zanim liczni pomocnicy zdyli w ogle wyczyci krew z przedniej czci platformy. Widziae jak duo jemu zajo przyznanie si do prawdy? sdzia powiedzia do Morika. Za pno, cierpia wic do koca. Bdziesz rwnie gupi? Morik, ktrego koczyny zaczynay si ju rozciga do punktu wyamania, zacz odpowiada, zacz si przyznawa, lecz Jharkheld pooy mu palec na ustach. To nie jest dobry czas wyjani. Morik zacz znw mwi, wic Jharkheld zakneblowa go mocno, wsuwajc mu brudn szmat do ust, a drug owijajc wok gowy, by knebel si nie wysun. Sdzia przeszed na ty ramy i wycign ma drewnian skrzynk, nazywan szczurzym pudekiem. Tum zawy z rozkoszy. Rozpoznawszy straszliwy instrument, oczy Morika otworzyy si szeroko i zacz na prno szarpa si w nieugitych wizach. Nienawidzi szczurw, ba si ich przez cae ycie. Jego najstraszniejszy koszmar si spenia. Jharkheld przeszed na powrt na przd platformy i podnis wysoko

pudeko, obracajc je powoli, by motoch mg zobaczy jego pomysow budo we. Przd by metalow siatk, pozostae trzy ciany i strop solidnym drewnem. Dno rwnie byo drewniane, lecz miao zasuwany otwr, stanowicy drog wyjcia. Do pudeka zostanie wpuszczony szczur, a nastpnie pooy si skrzynk na nagim brzuchu Morika i odsunie dolne drzwiczki. Pniej pudeko si podpali. Szczur ucieknie jedyn moliw drog przez Morika. Mczyzna w rkawiczkach podszed trzymajc szczura i szybko postawi klatk ze zwierzciem na obnaonym brzuchu Morika. Nie zapali jej, lecz pozwoli stworzeniu poprzechadza si, dotyka apkami ciaa, skuba co jaki czas. Morik szarpa si bezowocnie. Jharkheld przeszed do Wulfgara. Zwaywszy na poziom podniecenia i rozradowania tumu, sdzia zastanawia si, jak ukoronuje to wszystko, co moe zrobi, by ten stoicki behemot da wikszy spektakl ni dwie poprzednie egzekucje. Podoba ci si to, co robimy z twoim przyjacielem Morikiem? spyta sdzia. Wulfgar, ktry widzia trzewia domeny Errtu, ktry by poerany przez stworzenia mogce przerazi ca armi szczurw, nie odpowiedzia. *** Maj ci w najwyszym powaaniu Robillard stwierdzi do Deudermonta. Rzadko w Luskan widuje si tak ekstrawaganck wielokrotn egzekucj. Sowa te odbiy si echem w umyle kapitana Deudermonta, zwaszcza pierwsze zdanie. Pomyle, e to wszystko wywoaa jego pozycja w Luskan. Nie, daa temu sadycie Jharkheldowi wymwk do takiego traktowania innych istot ludzkich, nawet winnych. Deudermont pozostawa nieprzekonany, e Wulfgar i Morik byli wmieszani. Uwiadomienie sobie, e to wszystko dzieje si z szacunku do niego, dogbnie zniesmaczyo Deudermonta. Panie Micanty! rozkaza, szybko zapisujc kartk, ktr poda mczynie. Nie! nalega Robillard, rozumiejc, co Deudermont ma na myli

i wiedzc, jak wiele taki czyn bdzie kosztowa Duszka Morskiego, zarwno u wadz, jak i u motochu. On zasuguje na mier! A kime jeste, by to osdza? spyta Deudermont. Nie ja! zaprotestowa czarodziej. Oni! wyjani, wskazujc rk na tum. Deudermont parskn na t absurdaln myl. Kapitanie, bdziemy zmuszeni opuci Luskan i nieszybko nas tu mile powitaj z powrotem wskaza Robillard. Zapomn zaraz po tym, jak przyprowadzi si nastpnych winiw ku ich uciesze, zapewne jutro rano. Umiechn si chytrze, bez wesooci. Poza tym i tak nie lubisz Luskan. Robillard jkn, westchn i rozoy rce, poddajc si, gdy Deudermont, nazbyt cywilizowany, poda kartk Micanty'emu i poprosi go, by zanis j pospiesznie sdziemu. *** Zapali pudeko! Jharkheld zawoa ze sceny po tym jak stranicy obrcili Wulfgara, by barbarzyca mg by wiadkiem cierpie Morika. Wulfgar nie potrafi zdystansowa si od widoku szczurzej klatki zajmujcej si ogniem. Przeraone zwierz zaczo si miota, a nastpnie kopa. Obraz takiego blu zadawanego przyjacielowi wkroczy do prywatnej domeny Wulfgara, przedar si przez jego mur zaprzeczenia w chwili, gdy szczur przegryza si przez skr Morika. Barbarzyca wyda z siebie warkot tak przeraajcy, tak ponadnaturalnie dziki, e odwrci oczy wszystkich, ktrzy byli obok niego, od widoku koszmaru Morika. Wielkie minie napiy si i zwolniy, a Wulfgar rzuci si tuowiem na bok, odtrcajc trzymajcego go mczyzn. Barbarzyca wierzgn jedn nog, zamachujc si elazn kul i acuchem tak, e zahaczyy o nogi drugiego trzymajcego go mczyzny. Gwatowne szarpnicie posao owego stranika na ziemi. Wulfgar cign i cign, gdy inni rzucali si na niego, gdy tuky go paki, gdy Jharkheld, rozzoszczony tym zamieszaniem, wrzasn, by wyj Morikowi knebel. W jaki niewiarygodny sposb potny Wulfgar zdoa oswobodzi rce i rzuci si do ramy. Jeden stranik za drugim wpadali na niego. Odrzuca ich na bok jakby

byli dziemi, lecz byo ich tak wielu, e nie mg przedosta si do Morika, ktry wrzeszcza teraz z blu. Zabierzcie go ze mnie! krzycza Morik. Nagle Wulfgar leg twarz do ziemi. Jharkheld zbliy si na tyle, by z gonym trzaskiem smagn go biczem po plecach. Przyznaj si do swojej winy! rozwcieczony sdzia da bijc zaciekle Wulfgara. Wulfgar warcza i szarpa si. Kolejny stranik odtoczy si na bok, a innemu silny cios rozpaszczy nos na caej twarzy. Zabierzcie go ze mnie! krzykn znw Morik. Tum to uwielbia. Jharkheld by pewien, e wynis przedstawienie na nowy poziom. Sta! z widowni dobieg krzyk, ktry zdoa przebi oglne wycia i pohukiwania. Do! Podniecenie zgaso szybko, gdy tum odwrci si i rozpozna w mwcy kapitana Deudermonta z Duszka Morskiego. Deudermont wyglda na wymizerowanego i opiera si ciko na lasce. Trwoga Sdziego Jharkhelda jedynie si wzmocnia, gdy Waillan Micanty przepchn si przez stranikw, by wspi si na scen. Podbieg do Jharkhelda i poda mu kartk Deudermonta. Sdzia rozoy j i przeczyta. Zaskoczony, wrcz oszoomiony, z kadym sowem stawa si coraz bardziej rozwcieczony. Jharkheld popatrzy na Deudermonta, niedbale wskaza jednemu ze stranikw, by znw zakneblowa wrzeszczcego Morika, a innym, by podnieli zmaltretowanego Wulfgara na nogi. Nie przejmujc si sob i nie rozumiejc, co si dzieje poza torturowaniem Morika, Wulfgar wyrwa si z ich chwytu. Zatoczy si i potkn o dyndajce kule oraz acuchy, lecz zdoa zanurkowa na tyle blisko, by wycign rk i zrzuci ponce pudeko ze szczurem z brzucha Morika. Znw zosta pobity i zawleczony przed Jharkhelda. Teraz to tylko pogorszy sytuacj Morika sadystyczny sdzia obieca cicho i odwrci si do Deudermonta, z wyran wciekoci na twarzy. Kapitanie Deudermont! zawoa. Jako ofiara i uznany szlachcic masz prawo napisa co takiego, ale czy jeste pewien? O tak

pnej porze? Deudermont wystpi do przodu, ignorujc narzekania i protesty, a nawet groby, i stan wyprostowany pord krwioerczego motochu. Dowody przeciwko Creepsowi Sharky'emu i wytatuowanemu piratowi byy mocne wyjani lecz zaufanie budzi take opowie Morika, e zosta wrobiony wraz z Wulfgarem, by zrzuci na nich win, tak by pozostali dwaj mogli wzi nagrod. Ale spiera si Jharkheld, celujc oskarycielsko palcem zaufanie budzi take to, co opowiedzia Creeps Sharky, o spisku, czynic ich wszystkich winnymi. Tum, zakopotany, lecz podejrzewajc, e zabawa moe si szybko skoczy, wydawa si bardziej lubi wyjanienia sdziego Jharkhelda. Rwnie budzi zaufanie opowie Josiego Puddlesa, ktra jeszcze bardziej wskazuje na zarwno Morika otra, jak i na Wulfgara cign Jharkheld. Chciabym ci przypomnie, kapitanie, e barbarzyca nie zaprzeczy nawet sowom Creepsa Sharky'ego! Deudermont popatrzy na Wulfgara, ktry dalej sta w swej wyprowadzajcej z rwnowagi, beznamitnej pozycji. Kapitanie Deudermont, czy ogaszasz niewinno tego czowieka? spyta Jharkheld, wskazujc na Wulfgara i mwic powoli, na tyle gono, by wszyscy syszeli. To nie ley w moich prawach Deudermont odpar ponad okrzykami protestu krwioerczych wieniakw. Nie mog ogosi winy czy niewinnoci, mog zaproponowa ci jedynie to, co trzymasz przed sob. Sdzia Jharkheld popatrzy znw na pospiesznie zapisan kartk, po czym podnis j wysoko, by mg j ujrze tum. List uaskawiajcy dla Wulfgara wyjani. Tum zaszemra momentalnie jak jeden m, po czym zacz si miota i rzuca przeklestwami. Zarwno Deudermont, jak i Jharkheld obawiali si, e nastpi zamieszki. To szalestwo parskn Jharkheld. Jestem gociem o doskonaej pozycji, zgodnie z twymi wasnymi sowami, sdzio Jharkheldzie odpar spokojnie Deudermont. Na mocy mej pozycji prosz miasto, by wybaczyo Wulfgarowi i oczekuj, e uszanujesz t prob albo staniesz przed wtpliwociami twych

zwierzchnikw. Zostao to wypowiedziane bezceremonialnie, prosto i bez jakiegokolwiek miejsca na wykrty. Jharkheld musia si podporzdkowa, wiedzia o tym i on i Deudermont, bowiem kapitan istotnie mia jak najbardziej prawo wystosowa takie przebaczenie. Spotykao si takie listy, zwykle wielkim kosztem rodziny uaskawianego, lecz nigdy wczeniej nie zdarzyo si to w tak dramatyczny sposb jak tutaj. Nie na Wiziennym Karnawale, nie w chwili najwikszego przedstawienia Jharkhelda! mier dla Wulfgara! wrzasn kto w tumie, po czym przyczyli si inni, za Jharkheld i Deudermont popatrzyli w tej krytycznej chwili na Wulfgara. Ich miny nic nie znaczyy dla barbarzycy, ktry wci uwaa, e mier bdzie ulg, zapewne najlepsz moliw ucieczk od straszliwych wspomnie. Gdy Wulfgar popatrzy na Morika, rozcignitego niemal do granic wytrzymaoci, na jego zakrwawiony brzuch i na stranikw nioscych kolejnego szczura, uwiadomi sobie, e nie jest to moliwe, nie jeli lojalno otrzyka wobec niego cokolwiek w ogle znaczya. Nie miaem nic wsplnego z tym atakiem Wulfgar oznajmi beznamitnie. Uwierzcie mi, jeli chcecie, zabijcie, jeli nie wierzycie. Nie ma to dla mnie znaczenia. No i masz, sdzio Jharkheldzie powiedzia Deudermont. Wypu go, jeli moesz. Uszanuj m ask jako gocia o wyjtkowej pozycji w Luskan. Jharkheld wytrzyma przez dug chwil spojrzenie Deudermonta. Starzec wyranie tego nie pochwala, lecz skin gow stranikom i Wulfgar zosta natychmiast wypuszczony z ich rk. Z wahaniem i dopiero po kolejnym ponagleniu ze strony Jharkhelda jeden z mczyzn przynis klucz do kajdan barbarzycy, zdejmujc z niego kule i acuchy. Zabierzcie go std poleci rozzoszczony Jharkheld, lecz wielki mczyzna opar si prbom stranikw, by usun go ze sceny. Morik jest niewinny oznajmi Wulfgar. Co? wykrzykn Jharkheld. Zabra go! Wulfgar, silniejszy ni stranicy w ogle si spodziewali, pozosta w miejscu.

Oznajmiam niewinno Morika otra! krzykn. Nic nie zrobi i jeeli bdziecie to kontynuowa, zrobicie to jedynie dla wasnej przyjemnoci, a nie w imi sprawiedliwoci! Jake wy podobnie mwicie wyranie rozczarowany Robillard wyszepta do Deudermonta, gdy wyoni si za kapitanem. Sdzio Jharkheldzie! kapitan zawoa ponad okrzykami tumu. Jharkheld przyjrza mu si, wiedzc co nastpi. Kapitan skin jedynie gow. Krzywic si, sdzia zgarn swe pergaminy, machn ze zoci do stranikw i szybkim krokiem zszed ze sceny. Oszalay tum zacz napiera, lecz stra miejska go powstrzymaa. Umiechajc si szeroko i pokazujc jzyk tym wieniakom, ktrzy prbowali go oplu, Morik zosta na wp cignity, na wp zniesiony ze sceny za Wulfgarem. *** Morik spdzi wikszo spaceru po biurach magistratu przemawiajc kojco do Wulfgara. Z miny wielkiego mczyzny otrzyk zgadywa, e Wulfgar znw tkwi w tych okropnych wspomnieniach. Morik obawia si, e roztrzaska ciany i zabije poow pomocnikw sdziego. Brzuch otrzyka wci by zakrwawiony, a ramiona i nogi bolay go mocniej ni kiedykolwiek dotd. Nie mia zamiaru wrci na Wizienny Karnawa. Morik sdzi, e zostan zaprowadzeni przed Jharkhelda. Wizja ta, zwaywszy na chwiejny nastrj Wulfgara, mocno go przeraaa. Ku jego uldze, eskortujcy ich stranicy ominli biuro Jharkhelda i skrcili do maego, niewyrniajcego si pokoju. Za ogromnym biurkiem zawalonym stertami papierw siedzia nerwowy may czowieczek. Jeden ze stranikw przedstawi mczynie not Deudermonta. Zerkn na ni szybko i parskn, sysza ju bowiem o rozczarowujcym przedstawieniu na Wiziennym Karnawale. May czowieczek szybko napisa swe inicjay na kartce, potwierdzajc, e zostaa przejrzana i zaakceptowana. Nie jestecie niewinni powiedzia, podajc not Wulfgarowi tak wic nie zostajecie uznani za niewinnych. Powiedziano nam, e moemy swobodnie odej spiera si Morik. Istotnie powiedzia biurokrata. Tak naprawd nie moecie

spokojnie odej, lecz jestecie zmuszeni odej. Oszczdzono was, poniewa kapitan Deudermont nie mia najwyraniej serca do waszej egzekucji, lecz zrozumcie, e w oczach Luskan jestecie winni zbrodni, o ktr was oskarono. Tak wic jestecie wygnani na cae ycie. Macie woln drog do bramy, a jeeli znw zostaniecie kiedykolwiek schwytani w naszym miecie, po raz ostatni staniecie przed Wiziennym Karnawaem. Nawet kapitan Deudermont nie bdzie w stanie interweniowa w waszej sprawie. Rozumiecie? To nietrudne odpar Morik. Glizdowaty biurokrata zmierzy go spojrzeniem, na co Morik jedynie wzruszy ramionami. Zabra ich std rozkaza mczyzna. Jeden ze stranikw chwyci Morika za rami, a drugi sign po Wulfgara, lecz wzruszenie ramion i spojrzenie barbarzycy przekonay go, by lepiej to przemyla. Mimo to Wulfgar poszed za nimi bez problemw i wkrtce obydwaj znaleli si na zewntrz, bez kajdan, po raz pierwszy od wielu dni czujc si wolni. Jednak ku ich zaskoczeniu stranicy nie zostawili ich tam, lecz eskortowali przez ca drog do wschodniej bramy miasta. Idcie precz i nie wracajcie jeden z nich powiedzia, gdy zatrzasny si za nimi wrota. Dlaczego miabym chcie wrci do waszego ndznego miasta? krzykn Morik, wykonujc kilka obscenicznych i obraliwych gestw w stron onierzy spogldajcych z murw. Jeden z nich unis kusz i wycelowa j w stron Morika. Patrzajta rzek. Ten may szczur ju prbuje si wlizgn z powrotem. Morik wiedzia, e nadszed czas, by odej, i to szybko. Odwrci si i wanie to zamierza uczyni, lecz obejrza si za siebie i ujrza, e onierz, z ostron min na twarzy, szybko opuszcza kusz. Gdy Morik odwrci wzrok, zrozumia, bowiem zbliali si do nich szybko kapitan Deudermont i jego przyboczny czarodziej. Przez chwil wydawao si Morikowi, e Deudermont mg ich ocali przed Jharkheldem jedynie po to, by samemu wymierzy im kar. Obawa ta bya krtkotrwaa, bowiem mczyzna podszed tu do Wulfgara, wpatrujc si w niego bacznie, lecz nie wykonujc adnych gronych ruchw. Wulfgar skrzyowa z nim wzrok, nie mruga ani si nie uchyla.

Mwie prawd? spyta Deudermont. Wulfgar parskn i byo oczywiste, e kapitan nie otrzyma adnej innej odpowiedzi. Co stao si z Wulfgarem, synem Beornegara? Deudermont rzek cicho. Wulfgar odwrci si, by odej, lecz kapitan okry go szybko, by stan przed nim. Przynajmniej tyle jeste mi winien. Nic nie jestem ci winien. Deudermont zaledwie przez chwil zastanawia si nad t odpowiedzi i Morik zauway, e marynarz stara si widzie sytuacj z perspektywy Wulfgara. Zgoda powiedzia kapitan, a Robillard prychn z niezadowolenia. Twierdzie, e jeste niewinny. W takim przypadku nic nie jeste mi winien, zrobiem bowiem to, co suszne. Wysuchaj mnie z powodu dawnej przyjani. Wulfgar przyjrza mu si chodno, lecz nie wykona adnego ruchu, by odej. Nie wiem, co spowodowao twj upadek, mj przyjacielu, co oddalio ci od towarzyszy takich jak Drizzt Do'Urden, Catti-brie i twj przybrany ojciec Bruenor, ktry przygarn ci i uczy o wiecie powiedzia kapitan. Mam jedynie nadziej, e oni oraz nizioek s bezpieczni i maj si dobrze. Deudermont przerwa, lecz Wulfgar nic nie powiedzia. W butelce nie znajdziesz ulgi na dugo, mj przyjacielu rzek kapitan. A w chronieniu tawerny przed jej zwyczajowymi klientami nie znajdziesz bohaterstwa. Dlaczego porzucie ycie, jakie znae? Usyszawszy ju do, Wulfgar zacz odchodzi. Gdy kapitan znw wyszed przed niego, wielki mczyzna jedynie odepchn go nie zwalniajc, a Morik pospieszy, by go dogoni. Oferuj wam przejazd Deudermont zawoa za nim nieoczekiwanie (nawet dla siebie). Kapitanie! zaprotestowa Robillard, lecz Deudermont odsun go i pokutyka za Wulfgarem oraz Morikiem. Chodcie ze mn na Duszka Morskiego powiedzia Deudermont. Razem bdziemy polowa na piratw i zabezpiecza Wybrzee Mieczy dla uczciwych eglarzy. Znajdziesz tam prawdziwego siebie, obiecuj ci! Usysz jedynie twoj definicj mnie ucili Wulfgar, obracajc si

i popdzajc Morika, ktry wydawa si by do oczarowany propozycj a jej nie mam ochoty sysze. Wulfgar odwrci si i ruszy dalej. Z otwartymi ustami Morik obserwowa jego kroki. Gdy si odwrci, Deudermont wycofa si do miasta. Robillard zosta jednak w miejscu, utrzymujc cierpk min. A ja mog? Morik zacz, podchodzc do czarodzieja. Odejd i to szybko, otrzyku ostrzeg Robillard. Inaczej zostanie z ciebie tylko plama na ziemi, dopki nie zmyje jej deszcz. Sprytnemu Morikowi, zawsze starajcemu si przetrwa, nie trzeba byo tego dwa razy powtarza.

Cz 3 DZIKA KRAINA UCZYNIONA JESZCZE DZIKSZ Zbieg wydarze mego ycia doprowadza mnie czsto do badania natury dobra i za. Raz za razem dowiadczaem najczystszych form obojga, szczeglnie za. Cae moje wczesne ycie mino wrd niego, w powietrzu tak przesyconym niegodziwoci, e dusio mnie i zmusio do odejcia. Dopiero niedawno, gdy moja reputacja zacza zyskiwa mi pewn akceptacj wrd ludzkich populacji -przynajmniej tolerancj, jeli nie mile powitania jem dostrzega bardziej zoon wersj tego, co obserwowaem w Menzoberranzan, odcienie szaroci rozoone na gamie od wiata do mroku. Tak wielu ludzi, jak si wydaje, ma w sobie mroczn stron, gd makabry i zdolno beznamitnego lekcewaenia blu kogo innego w pocigu za wasnym ja. Nigdzie nie jest to wyraniejsze ni na Wiziennym Karnawale w Luskan i na innych podobnych pozorach sprawiedliwoci. Winiowie, czasem winni, czasem nie nie ma to wikszego znaczenia s wprowadzani przed dny krwi motoch, a nastpnie bici, torturowani, a w kocu traceni w wielkim stylu. Urzdujcy sdzia stara si wydobywa z nich najdoniolejsze wrzaski najczystszego blu. Jego zadaniem jest wykrzywianie twarzy tych winiw w uosobieniu grozy, odbicie w ich oczach najwikszego przeraenia. Niegdy, bdc w Luskan z Kapitanem Deudermontem z Duszka Morskiego, zawdrowaem na karnawa, by ujrze procesy" kilku piratw wyowionych z morza po zatopieniu ich statku. Obserwowanie spektaklu, na ktrym tysic osb zgromadzio si wok wielkiej sceny, wrzeszczc i piszczc z rozkoszy, gdy ci nieszczni piraci byli dosownie rozrywani na szcztki, niemal skonio mnie do odejcia z okrtu Deudermonta, niemal sprawio, e porzuciem ycie owcy piratw i wycofaem si w zacisze lasu czy gr. Oczywicie Catti-brie bya tam, by przypomnie mi prawd, wskaza mi, i ci sami piraci czsto wymierzali podobne tortury niewinnym winiom. Cho przyznaa, e taka prawda nie usprawiedliwia Wiziennego Karnawau Catti-brie bya tak przeraona na sam myl

o tym miejscu, e nie chciaa si do niego w ogle zbliy przekonywaa, e lepiej traktowa piratw w ten sposb, ni pozwala im swobodnie eglowa po penym morzu. Ale dlaczego? Dlaczego to robi? Pytanie to kopotao mnie przez te wszystkie lata, a szukajc odpowiedzi zbadaem jeszcze inny aspekt tych niezwykle zoonych istot, zwanych ludmi. Dlaczego zwyky, w innych przypadkach przyzwoity lud, znia si do takiego poziomu jak Wizienny Karnawa? Dlaczego niektrzy czonkowie zaogi samego Duszka Morskiego, mczyni i kobiety, ktrych znalem jako honorowych i przyzwoitych, odczuwao przyjemno ogldajc tak makabryczny pokaz tortur? Odpowied ley by moe (jeli istnieje w ogle bardziej skomplikowana odpowied ni natura samego za) w badaniu postaw innych ras. Pord dobrych ras jedynie ludzie wituj " egzekucje i cierpienia winiw. W spoeczestwie niziokw nie ma miejsca na takie pokazy ich winiowie umieraj podobno z przejedzenia. Podobnie jest u krasnoludw, cho mog by agresywne. W ich spoecznoci z winiami postpuje si skutecznie i schludnie, bez pokazw i poza publicznym widokiem. Morderca wrd krasnoludw otrzyma pojedynczy cios w szyj. Nigdy nie widziaem adnych elfw na Wiziennym Karnawale, poza jednym przypadkiem, gdy w poblie zawdrowaa ich para, po czym szybko odesza, wyranie zdegustowana. Mniemam, i pord gnomw nie istniej egzekucje, jedynie doywotnie wizienia w skomplikowanej celi. A wic dlaczego ludzie? Co jest takiego w emocjonalnej budowie istoty ludzkiej, e prowadzi do takich spektakli jak Wizienny Karnawa? Zo? Sdz, e to zbyt prosta odpowied. Mroczne elfy pawi si w torturach jake dobrze o tym wiem! a ich dziaania s wrcz oparte na sadyzmie oraz zu, na niezaspokajalnym pragnieniu usatysfakcjonowania demonicznego godu Pajczej Krlowej, lecz w przypadku ludzi, jake wszystkim, co jest z nimi zwizane, odpowied staje si troch bardziej skomplikowana. Z pewnoci wchodzi w gr doza sadyzmu, zwaszcza ze strony urzdujcego sdziego i wspomagajcych go oprawcw, lecz u prostych ludzi, chopw wiwatujcych na widowni, rado wypywa wedug mnie z trzech rde.

Po pierwsze, chopi w Faerunie s pozbawieni wadzy, s poddanymi kaprysw nie majcych skrupuw lordw i wacicieli ziemskich, a z powodu wiecznego zagroenia inwazj ze strony goblinw, gigantw czy innych ludzi, stpaj twardo przez to, co maj z ycia. Wizienny Karnawa pozwala tym nieszczsnym ludziom zasmakowa wadzy, wadzy nad yciem i mierci. Nareszcie maj jakie poczucie kontroli nad wasnym yciem. Po drugie, ludzie nie s dugowieczni jak elfy i krasnoludy, nawet nizioki ich zwykle przeywaj. Chopi codziennie stoj przed perspektyw mierci. Matka, ktra zdoaa przey dwa czy trzy porody widziaa zapewne mier przynajmniej jednego ze swych dzieci. ycie w takiej bliskoci ze mierci rodzi w nich wyranie ciekawo i strach, a nawet groz. Na Wiziennym Karnawale ci ludzie dowiadczaj mierci w jej najstraszniejszej postaci, czego najgorszego, co mier moe ze sob nie, i odczuwaj ukojenie z faktu, e ich wasna mier nie bdzie zapewne ani troch tak straszna, chyba e sami stan si oskaronymi postawionymi przed sdziami. Widziaem to, co masz najgorszego, ponura mierci, i nie obawiam si ciebie. Trzecie wyjanienie powabu Wiziennego Karnawau ley w koniecznoci sprawiedliwoci oraz kary, aby utrzymywa porzdek w spoeczestwie. Po tej stronie opowiada si w dyskusji czarodziej Robillard po moim powrocie na Duszka Morskiego, gdy ujrzaem koszmar. Cho nie odczuwa przyjemnoci obserwujc karnawa i rzadko w nim uczestniczy, Robillard broni go tak zaciekle jak mgbym si spodziewa po samym sdzim. Publiczne upokorzenie tych ludzi, publiczne ukazanie ich cierpienia, utrzyma innych na uczciwej drodze, jak sdzi. Tak wic wiwaty chopskiej zgrai nie byy niczym wicej jak dononym potwierdzeniem ich wiary w prawo oraz porzdek spoeczny. Trudno jest obali ten argument, zwaszcza zwaywszy na skuteczno takich pokazw w zniechcaniu ewentualnych przestpcw, lecz czy jest to tak naprawd sprawiedliwo? Uzbrojony w argumenty Robillarda, udaem si do niszych rang sdziw w Luskan pod pozorem ustanowienia lepszej metody dla Duszka Morskiego przy przekazywaniu schwytanych piratw, lecz tak naprawd chciaem ich skoni do rozmowy o Wiziennym Karnawale. Stao si dla mnie oczywiste, i to bardzo szybko, e sam karnawa nie mia wiele

wsplnego ze sprawiedliwoci. Wielu niewinnych mczyzn i kobiet znalazo si na scenie w Luskan, czyst brutalnoci zmuszeni do faszywych zezna, a nastpnie publicznie karani za owe zbrodnie. Sdziowie wiedzieli o tym, chtnie si do tego przyznawali mwic o swej uldze, e przynajmniej ci winiowie, ktrych my im przyprowadzamy, na pewno s winni! Z tego jednego powodu nigdy nie pogodziem si z Wiziennym Karnawaem. Jedn z miar spoeczestwa jest sposb, w jaki radzi sobie z tymi, ktrzy odeszli od szlaku spoecznoci i przyzwoitoci, a nieprzyzwoite traktowanie owych przestpcw obnia standardy moralnoci do poziomu torturowanych. Mimo to praktyka ta trwa w wielu miastach Faerunu i w wielu, wielu wiejskich spoecznociach, gdzie sprawiedliwo jest kwesti przetrwania, musi by jeszcze ostrzejsza i bardziej ostateczna. By moe istnieje jeszcze czwarte wyjanienie karnawau. By moe tum zbiera si jedynie dla rozrywki. By moe nie ma gbszych powodw czy usprawiedliwie innych ni zabawa pynca z tego wszystkiego. Nie lubi rozwaa tego jako moliwoci, lecz jeli ludzie s w stanie na tak wielk skal pozbywa si tak cakowicie empatii oraz sympatii, by naprawd radowa si widokiem cierpie kogo innego, to jest to, obawiam si, najprawdziwsza definicja za. Po wszystkich godzinach bada, dyskusji, rozmw i wielu, wielu godzinach kontemplacji nad natur ludzi pord ktrych yj, pozostaj bez prostych odpowiedzi na takie wynaturzenia jak Wizienny Karnawa. Niezbyt mnie to dziwi. Rzadko znajduj prost odpowied na cokolwiek, co zwizane jest z ludmi. Jest to by moe powd, dla ktrego niewiele nudy towarzyszy mi w codziennych podrach oraz spotkaniach. Jest to by moe powd, dla ktrego ich pokochaem. Drizzt Do'Urden

ROZDZIA 14 SKRADZIONE NASIENIE Wulfgar sta przed Luskan, wpatrujc si w miasto, w ktrym zosta niesusznie oskarony, torturowany i publicznie upokorzony. Pomimo tego wszystkiego barbarzyca nie odczuwa zoci do mieszkacw, nawet do niegodziwego magistratu. Gdyby natkn si na Jharkhelda, najprawdopodobniej oderwaby mu gow, lecz jedynie z potrzeby zamknicia tego okrelonego incydentu, a nie z nienawici. Wulfgar by daleki od nienawici i to ju od dawna. Tak samo byo, gdy Wyrwidb przyszed do Cutlassa polujc na niego, a on go zabi. Tak samo byo, gdy natkn si na Niebiaskie Kucyki, barbarzyskie plemi spokrewnione z jego ludem. Dokona zemsty na ich niegodziwym szamanie, speniajc przysig, sprzed lat. Nie byo to z nienawici, nawet nie z nieokieznanej wciekoci, lecz po prostu z potrzeby pjcia naprzd w yciu, w ktrym przeszo bya zbyt straszna, by si nad ni zastanawia. Wulfgar doszed do wniosku, e nie szed naprzd i wydawao mu si to oczywiste teraz, gdy spoglda na miasto. Zatacza kka, mae kka, ktre umieszczay go raz za razem w tym samym miejscu, miejscu ktre mona byo tolerowa jedynie dziki butelce, jedynie osnuwajc przeszo mg i usuwajc przyszo z umysu. Wulfgar splun na ziemi, po raz pierwszy odkd przyby przed miesicami do Luskan, zastanawiajc si w jaki sposb wkroczy na t prowadzc w d spiral. Pomyla o otwartym przestworze na pnocy, o swej ojczynie, Dolinie Lodowego Wichru, gdzie podziela rado i zabaw ze swymi przyjacimi. Pomyla o Bruenorze, ktry pokona go w walce, gdy by ledwie chopcem, lecz okaza mu takie miosierdzie. Krasnolud przyj go jako czonka rodziny, a nastpnie przyprowadzi Drizzta, by wywiczy go na wojownika. Jakim przyjacielem by Drizzt, prowadzc go na wielkie przygody, stojc u jego boku w kadej walce, niezalenie od przewagi liczebnej przeciwnika. Straci Drizzta. Pomyla znw o Bruenorze, ktry da Wulfgarowi swe najwiksze osignicie w rzemiole: wspaniaego Aegis-fanga. Symbol mioci Bruenora do niego. A teraz straci nie tylko Bruenora, lecz rwnie Aegisfanga.

Pomyla o Catti-brie, chyba najbardziej dla niego wyjtkowej kobiecie, ktra skrada mu serce, kobiecie, ktr podziwia i szanowa ponad wszystko. By moe nie mogli by kochankami, czy mem i on. By moe nigdy nie urodziaby mu dzieci, lecz bya jego przyjacik, szczer i prawdziw. Gdy pomyla o ich ostatnim spotkaniu, uwiadomi sobie prawd o tej przyjani. Catti-brie oddaaby wszystko, by mu pomc, podzieliaby si z nim swymi najbardziej osobistymi chwilami i uczuciami, lecz Wulfgar rozumia, e jej serce naleao tak naprawd do innego. Fakt ten nie wzbudzi w barbarzycy zoci ani zazdroci. Poczu jedynie szacunek, poniewa pomimo swych uczu Catti-brie powiciaby wiele, by mu pomc. A teraz straci take Catti-brie. Wulfgar znw splun. Nie zasugiwa na nich, na Bruenora, Drizzta czy Catti-brie. Nawet na Regisa, ktry, pomimo swych drobnych rozmiarw i braku mstwa w walce, skoczyby przed Wulfgara w trudnej chwili, osoniby barbarzyc jak tylko by mg przed uszczerbkiem. Jake mg ich wszystkich odrzuci? Jego uwaga powrcia raptownie do teraniejszoci, gdy przez zachodni bram Luskan wytoczy si wz. Pomimo swego paskudnego nastroju, Wulfgar nie by w stanie powstrzyma umiechu. W polu widzenia pokaza si wonica, pulchna starsza kobieta. Morik. Zostali wygnani zaledwie kilka dni temu, lecz bkali si po obrzeu miasta. otrzyk wyjani, e aby przey na otwartym szlaku naley zgromadzi jakie zapasy, wrci wic do miasta w pojedynk. Oceniajc po sposobie, w jaki kroczya para koni i po fakcie, e Morik zdoby w ogle wz i konie, Wulfgar wiedzia, e jego podstpnemu maemu przyjacielowi si powiodo. otrzyk zjecha wozem z szerokiej drogi na wijc si wsk ciek, prowadzc do lasu, w ktrym czeka Wulfgar. Podjecha tu pod urwisko, gdzie zasta barbarzyc, po czym podnis si i ukoni. Niezbyt trudne oznajmi. Stranicy ci nie zauwayli? spyta Wulfgar. Morik parskn, jakby ta myl bya niedorzeczna. To byli ci sami stranicy, ktrzy odprowadzali nas do wyjcia obwieci gosem penym dumy. Ich dowiadczenia z aparatem prawnym Luskan przypomniay

Wulfgarowi, e on i Morik byli jedynie duymi graczami w maej sadzawce, nieznaczcymi, gdy porwna z wiksz sadzawk, ktr byy kulisy wielkiego miasta, lecz jake wielkim graczem Morik by w ich maym zaktku! Nawet zgubiem przy bramie torb zjedzeniem cign Morik. Jeden ze stranikw podbieg, by mnie zatrzyma, aby mg pooy j z powrotem na wozie. Wulfgar zszed na d obok wozu i odsun ptno zakrywajce adunek. Z tyu leay torby z ywnoci, wraz z lin i materiaami do zbudowania schronienia, ale Wulfgarowi najbardziej rzucay si w oczy skrzynki butelek, butelek penych mocnego alkoholu. Pomylaem, e si ucieszysz stwierdzi Morik, pochodzc do wielkiego mczyzny, spogldajcego na rzeczy. Porzucenie miasta nie oznacza porzucenia naszych przyjemnoci. Zastanawiaem si te nad zabraniem Delly Curtie. Wulfgar zmierzy Morika penym zoci wzrokiem. Wzmianka o kobiecie w tak lubieny sposb dotkliwie go urazia. Chod powiedzia Morik, chrzkajc i wyranie zmieniajc temat. Znajdmy ciche miejsce, w ktrym moglibymy ugasi pragnienie. otrzyk pozby si powoli przebrania, krzywic si z blu wci przenikajcego jego stawy i poszarpany brzuch. Rany te, szczeglnie w kolanach, bd si wolno goi. Przystan znw chwil pniej, podnoszc peruk, by podziwia swe rkodzieo, po czym wspi si na kozio, biorc lejce do rk. Konie nie s zbyt dobre zauway Wulfgar. Zaprzg skada si ze starej, potarganej pary. Potrzebowaem zota na napitki wyjani Morik. Wulfgar zerkn znw na adunek, uwaajc, e Morik powinien wyda fundusze na lepszy zaprzg, uwaajc, e dni jego przygody z butelk dobiegy koca. Znw ruszy w gr urwiska, lecz Morik zatrzyma go okrzykiem. Na drodze s bandyci oznajmi otrzyk a przynajmniej tak mnie poinformowano w miecie. Bandyci na drodze na pnoc od lasu i na caym szlaku do przeczy. Boisz si bandytw? spyta Wulfgar, zaskoczony. Tylko takich, ktrzy nigdy o mnie nie syszeli wyjani Morik,

a Wulfgar zrozumia gbsze implikacje. W Luskan reputacja Morika suya mu dobrze trzymajc wikszo zbirw z dala od niego. Lepiej ebymy byli przygotowani na kopoty dokoczy otrzyk. Morik sign pod kozio wonicy i wydoby wielki topr. Spjrz powiedzia z paskudnym umieszkiem, wyranie z siebie dumny, gdy wskazywa na ostrze. Wci pokryty krwi Creepsa Sharky'ego. Topr samego kata! Wulfgar zacz pyta Morika jak, na Dziewi Piekie, zdoa dosta t bro w swoje rce, lecz uzna, e po prostu nie chce wiedzie. No chod zachci Morik, klepic awk obok siebie. otrzyk wycign butelk z najbliszej skrzynki. Jedmy, pijmy i planujmy obron. Wulfgar wpatrywa si dugo i stanowczo w butelk, zanim wspi si na kozio. Morik poda mu flaszk, lecz on odmwi przez zacinite zby. Wzruszywszy ramionami, otrzyk wzi solidny yk i znw poda. Wulfgar znw odmwi. Wywoao to zdumion min na twarz Morika, lecz szybko zmienia si ona w umiech, uzna bowiem, e w ten sposb wicej zostanie dla niego. Nie musimy y jak dzikusy tylko dlatego, e jestemy na drodze stwierdzi Morik. Wulfgarowi nie umkna ironia tego stwierdzenia wypowiadanego przez mczyzn, pijcego tak mocny napitek. Barbarzyca zdoa opiera si butelce przez cae popoudnie, a Morik radonie j wysczy. Utrzymujc wz w szybkim tempie Morik cisn butelk w mijan ska, po czym zawy wesoo, gdy roztrzaskaa si na tysic kawakw. Robisz duo haasu prbujc unika rozbjnikw mrukn Wulfgar. Unika? Morik spyta strzelajc palcami. Nie cakiem. Rozbjnicy maj czsto dobrze wyposaone obozowiska, w ktrych moglibymy znale troch wygd. Tak dobrze wyposaone obozowiska musz nalee do rozbjnikw, ktrym si powiodo uzna Wulfgar. A rozbjnicy, ktrym si powiodo, s zapewne dobrzy w tym, co robi. Tak jak Wyrwidb, mj przyjacielu przypomnia mu Morik. Gdy Wulfgar wci nie wydawa si przekonany, doda: By moe zaakceptuj nasz propozycj, by do nich doczy? Nie sdz rzek Wulfgar.

Morik wzruszy ramionami, po czym skin gow. A wic musimy na nich zapolowa powiedzia rzeczowo. Nawet ich nie znajdziemy mrukn Wulfgar. Naprawd? spyta Morik i skrci w boczn ciek tak raptownie, e wz stan na dwch koach, a Wulfgar niemal spad. Co? warkn barbarzyca, gdy potoczyli si dalej. Ledwo uchyli si przed nisko rosnc gazi, po czym otrzyma paskudn szram, gdy nastpna otara si o jego rk. Morik! Ciszej, mj duy przyjacielu powiedzia otrzyk. Przed nami jest rzeka z zaledwie jednym mostem, ktrego bandyci niewtpliwie dobrze strzeg. Wypadli z krzakw, wytaczajc si nad brzeg rzeki. Morik spowolni zmczone konie do chodu i wjechali na chybotliwy mostek. Ku smutkowi otrzyka, pokonali go bezpiecznie nie widzc adnych bandytw. Nowicjusze! mrukn rozczarowany Morik, przysigajc e przejad par kilometrw, po czym zawrc, by znw pokona most. Musia jednak zatrzyma gwatownie wz. Wielki i brzydki mczyzna wyszed na drog przed nimi, mierzc w ich stron mieczem. Jakie to interesujce, e taka para jak wyjedzi po moim lesie bez pozwolenia zauway zbir, opierajc miecz na ramieniu. Twoim lesie? zapyta Morik. Ale, dobry panie, sdziem, e ten las jest otwarty do podry. Pod nosem rzek do Wulfgara: Pork. Idiota Wulfgar odpar tak, by tylko Morik mg usysze. To znaczy ty, a nie zodziej. Sam szukae kopotw... Mylaem, e to si spodoba twojej bohaterskiej stronie odpar otrzyk. Poza tym ten rozbjnik ma bez wtpienia obz peen luksusw. O czym wy gadacie? zada odpowiedzi zbir. Ale, o tobie, dobry panie szybko odrzek Morik. Mj przyjaciel mwi wanie, e uzna, i moesz by zodziejem i ten las wcale nie naley do ciebie. Oczy bandyty rozszerzyy si i bezskutecznie wyjka kilka odpowiedzi. Skoczyo si na tym, e splun na ziemi. Mwi, e to mj las! oznajmi, wskazujc na sw pier. Las Togo! A cena za przejazd, dobry Togo? spyta Morik. Pi zotnikw! krzykn zbir, a po chwili doda: Za kadego!

Daj mu mrukn Wulfgar, Morik zachichota, a obok nich wisna strzaa, tu przed jego twarz. Zaskoczony, e ta banda jest tak dobrze zorganizowana, otrzyk raptownie zmieni zdanie i zacz siga po sakiewk. Wulfgar jednak rwnie zmieni zdanie, rozwcieczony, e kto niemal go zabi. Zanim Morik zdy zgodzi si na cen, barbarzyca zeskoczy z wozu i ruszy na Togo z goymi rkoma, po czym nagle zmieni zamiary oraz kierunek. Dwie strzay przeciy drog, ktr wybra pocztkowo. Odwrci si do potwornego ucznika, ktrego dostrzeg siedzcego na drzewie cztery metry od drogi. Wulfgar przedar si przez pierwsz lini krzakw i wpad mocno na lec kod. Ledwo co zwalniajc, podnis kod i rzuci ni w twarz kolejnemu przykucnitemu czowiekowi, po czym kontynuowa szar. Dotar do podstawy drzewa akurat, gdy strzaa wbia si w ziemi obok niego, lecz Wulfgar zignorowa ten ledwo co chybiony pocisk. Wskoczywszy na nisko rosnc ga chwyci si i podcign z ogromn si oraz zwinnoci, niemal wbiegajc na gr. Odtrcajc mae gazie i wdrapujc si po pozostaych zrwna si poziomem z ucznikiem. Stworzenie, gnoi wikszy ni Wulfgar, desperacko prbowao nacign na nowo uk. Trzymaj! wrzasn tchrzliwy gnoi, ciskajc hakiem w Wulfgara i schodzc z gazi, wolc szeciometrowy upadek ni wcieko Wulfgara. Ucieczka nie bya jednak taka atwa. Wulfgar wysun raptownie do i chwyci spadajcego stwora za konierz. Pomimo szamotania si i miotania, niewygodnej pozycji i ciaru gnoia, Wulfgar nie mia problemw z wciganiem go. Nagle usysza woanie Morika o pomoc. *** Stojc na kole, otrzyk wywija zaciekle swym wskim mieczem odbijajc ataki Togo oraz innego ludzkiego miecznika, ktry wyszed z krzakw. Co gorsza, usysza e z tyu nadchodzi trzeci. Sytuacj jeszcze bardziej pogarsza fakt, e powietrze w pobliu regularnie przecinay strzay. Zapac! krzykn, lecz potworne zbiry jedynie si rozemiay.

Kcikiem oka Morik dostrzeg celujcego ucznika. Skoczy do tyu gdy pocisk si zblia, unikajc zarwno strzay jak i pchnicia ze strony zadziwiajco zwinnego szermierza, ktry sta przed nim. Jednak musia za ten ruch zapaci, przewrci si bowiem za awk, wpadajc na skrzynk z butelkami i rozbijajc je. Morik zerwa si i wrzasn z wciekoci, bezradnie uderzajc mieczem w oparcie awki. Rzuci si na niego Togo, zdobywajc pozycj na awce, lecz rozzoszczony Morik odpowiedzia na jego ruchy, atakujc potnie nie zwaajc na drugiego miecznika ani na ucznikw. Togo cofn rk do zamachu, lecz Morik, zwinnie posugujcy si kling, dgn pierwszy, trafiajc Togo w do, co kosztowao zbira utrat broni. W chwili gdy miecz Togo brzdkn o drewno awki, Morik zbliy si, obracajc, by odbi ataki partnera Togo. Wycign zza pasa sztylet, ktrego ostrze szybko, dwukrotnie wbi w brzuch Togo. Pork desperacko stara si odepchn ataki przy uyciu nagich doni, lecz Morik by zbyt szybki i zbyt sprytny, dga wok nich jednoczenie wykonujc mieczem koa wok klingi drugiego szermierza. Togo spad z awki na ziemi. Zdoa wykona tylko jeden krok w biegu, zanim si przewrci, trzymajc za rozerwane trzewia. Morik ujrza trzeciego napastnika wyaniajcego si z boku wozu. Usysza przeraony okrzyk z gry, po czym nastpny od zbliajcego si wroga. otrzyk zerkn w tamtym kierunku, akurat by zobaczy, jak schwytany przez Wulfgara gnoll-ucznik spada z wysoka, wymachujc rkoma i wrzeszczc przez ca drog. Humanoidalny pocisk trafi idealnie w trzeciego zbira, nisk ludzk kobiet, rozbijajc ich oboje o cian wozu w bezadn stert. Pojkujc, kobieta prbowaa si odczoga, a ucznik lea bez ruchu. Morik naciska atakami pozostaego miecznika, chcc w rwnym stopniu zej z otwartego koza, jak i kontynuowa walk. Miecznikowi najwyraniej pozostao jednak niewiele ochoty do walki, gdy dookoa padali jego towarzysze. Sparowa pchnicie Morika, wycofujc si przez cay czas, gdy mczyzna zeskakiwa na drog. Morik natar, pracujc mieczem nad i pod kling zbira. Pchn przed siebie i wycofa szybko, gdy miecznik zablokowa, po czym wystpi do przodu po lekkim obrocie wskiego miecza, ktry spowolni bro zbira. Chwiejc si, mczyzna si cofa, broczc krwi z jednego barku. Zacz

si obraca i ucieka, lecz Morik dotrzymywa mu kroku, zmuszajc do manewrw defensywnych. Morik usysza za sob kolejny ostrzegawczy okrzyk, a po nim trzask amicych si gazi. Umiechn si wiedzc, e Wulfgar eliminuje nastpnych ucznikw. Prosz, panie zwierzyna Morika stkna, gdy coraz wicej atakw otrzyka przedostawao si z kliwymi rezultatami i stao si oczywiste, e Morik jest lepszym szermierzem. My emy tylko potrzebowali waszych pienidzy. Wic nie skrzywdzilibycie mnie i mojego przyjaciela, gdybycie wzili monety? Morik spyta cynicznie. Mczyzna potrzsn energicznie gow, a Morik wykorzysta to odwrcenie uwagi, by jeszcze raz si przelizgn, rysujc czerwon lini na policzku mczyzny. Ofiara Morika pada na kolana, skamlc, i odrzucia miecz, bagajc o lito. Jestem znany jako litociwy Morik powiedzia z udawan sympati, syszc e Wulfgar zblia si szybko lecz obawiam si, e mj przyjaciel nie. Wulfgar przemkn obok i chwyci klczcego mczyzn za gardo, podnoszc go i uderzajc nim o drzewo. Jedn rk drug przykurczy ochronnie, bowiem z barku wystawaa mu zamana strzaa Wulfgar przytrzyma rozbjnika nad ziemi, duszc go. Mgbym go zatrzyma wyjani Morik, podchodzc i kadc do na napitym przedramieniu swego wielkiego przyjaciela. Dopiero wtedy zauway powan ran Wulfgara. Musisz nas zaprowadzi do swego obozu. Nie mam obozu! wydysza mczyzna. Wulfgar nacisn i zacz nim krci. Zaprowadz! Zaprowadz! pisn zbir, lecz jego gos zacz zamiera, gdy Wulfgar zacieni chwyt, pozbawiajc go gosu i powietrza. Z twarz wykrzywion w wyrazie najczystszej wciekoci, barbarzyca naciska. Pu go powiedzia Morik. adnej odpowiedzi. Czowiek w uchwycie Wulfgara miota si i wi, lecz nie mg rozerwa chwytu ani zaczerpn powietrza. Wulfgarze! zawoa Morik i chwyci oburcz za rk wielkiego

mczyzny, szarpic zaciekle. Przesta, czowieku! Wulfgar go nie sysza, nie wydawa si w ogle zauwaa otrzyka. Podzikujesz mi za to przysig Morik, cho nie by tego taki pewien, gdy zacisn do w pi i uderzy Wulfgara w bok gowy. Wulfgar wypuci zbira, lecz tylko po to, by zdzieli Morika na odlew, ciosem po ktrym otrzyk zatoczy si do tyu, a Wulfgar ruszy za nim. Morik podnis miecz, gotw przebi nim serce wielkiego mczyzny, jeli okae si to konieczne, lecz w ostatniej chwili Wulfgar zatrzyma si, mrugajc raz za razem, jakby si wanie obudzi. Morik zrozumia, e wrci z miejsca, w ktre si uda, z powrotem do tego czasu i przestrzeni. Teraz zabierze nas do obozu powiedzia otrzyk. Wulfgar pokiwa bezmylnie gow, majc wci zamglony wzrok. Popatrzy beznamitnie na zamane drzewce strzay wystajce z jego rannego barku. Barbarzyca zblad, spojrza zaskoczony na Morika, po czym przewrci si twarz w py. *** Wulfgar obudzi si z tyu wozu na skraju pola otoczonego wysokimi piniami. Z pewnym wysikiem unis gow i niemal spanikowa. Przechodzca kobieta naleaa do zbirw z drogi. Co si stao? Zgubili si? Zanim panika zdoaa si jednak zagniedzi, usysza beztroski gos Morika i zmusi si do podniesienia wyej, krzywic si z blu, gdy opar znaczny ciar na rannej rce. Wulfgar popatrzy z zaciekawieniem na ten bark: drzewce strzay zniko, a rana bya oczyszczona i zabandaowana. Morik siedzia niewiele dalej, gawdzc uprzejmie i dzielc si butelk z kolejnym z gnollich rozbjnikw, jakby byli starymi przyjacimi. Wulfgar przesun si na koniec wozu i przeoy nogi przez krawd, stajc niepewnie na nogach. wiat zawirowa mu przed oczyma. Czarne plamy przysoniy pole widzenia. Uczucie to jednak szybko mino i Wulfgar ostronie, lecz miarowo doszed do Morika. Ach, obudzie si. Chcesz yka, mj przyjacielu? spyta otrzyk, wycigajc butelk. Marszczc brwi Wulfgar potrzsn gow.

No dawaj, musisz si napi wycedzi siedzcy obok Morika gnoi o psiej twarzy. Wsun do ust yk z gstym gulaszem, poowa zawartoci spada na ziemi lub na przd jego tuniki. Wulfgar zmierzy wzrokiem paskudnego nowego kompana Morika. Odpoczywaj spokojnie, mj przyjacielu rzek Morik, rozpoznajc to niebezpieczne spojrzenie. Ten tutaj Mickers jest przyjacielem i to lojalnym, gdy Togo ju nie yje. Odelij go powiedzia Wulfgar, a gnollowi ze zdumienia opada szczka. Morik podnis si szybko, podchodzc do Wulfgara i chwytajc go za zdrow rk. Oni s sojusznikami wyjani. Wszyscy. Byli lojalni wobec Togo, a teraz s lojalni wobec mnie. I ciebie. Odelij ich powtrzy z naciskiem Wulfgar. Jestemy na drodze spiera si Morik. Potrzebujemy oczu, zwiadowcw obserwujcych potencjalne terytorium i mieczy, bymy mogli je utrzyma. Nie Wulfgar rzek beznamitnie. Nie rozumiesz niebezpieczestw, mj przyjacielu Morik powiedzia rozsdnie, w nadziei na uspokojenie swego wielkiego kompana. Odelij ich! Wulfgar wrzasn nagle. Widzc, e nie posuwa si do przodu z Morikiem, pospieszy do Mickersa. Precz std i z tego lasu! Mickers popatrzy za wielkiego mczyzn. Morik wzruszy ramionami z rezygnacj. Mickers wsta. Zostaj z nim powiedzia, wskazujc na otrzyka. Wulfgar wytrci gnollowi misk z gulaszem i chwyci go za przd koszuli, podnoszc tak, e stan na palcach. Masz ostatni szans, by odej z wasnej woli wielki mczyzna warkn odpychajc Mickersa na kilka krokw. Panie Moriku? poskary si Mickers. Och, odejd ze smutkiem rzek Morik. A nasza reszta te? spyta inny z bandyckiej bandy, stojc pord rumowiska gazw na skraju pola. Trzyma nacignity uk. Oni albo ja, Moriku powiedzia Wulfgar, tonem nie pozostawiajcym miejsca na dyskusj. Barbarzyca i otrzyk zerknli na ucznika i ujrzeli, e zakada strza na ciciw.

Oczy Wulfgara zabysny wzbierajcym szaem i ruszy w stron ucznika. Jeden strza zawoa pewnym gosem. Bdziesz mia jeden strza we mnie. Uda ci si trafi? ucznik unis uk. Nie sdz powiedzia Wulfgar, umiechajc si. Nie, spudujesz, bo wiesz. Wiem o czym? omieli si zapyta ucznik. Wiesz, e nawet jeli twoja strzaa mnie trafi, nie zabije mnie odpar Wulfgar, miarowo idc dalej. Nie od razu, i zd zacisn rce na twoim gardle. Mczyzna zwolni ciciw, lecz Wulfgar umiechn si jedynie z pewnoci siebie i szed dalej. ucznik rozejrza si nerwowo, szukajc wsparcia, lecz adnego nie znalaz. Zdajc sobie spraw, e porwa si na zbyt potnego przeciwnika, mczyzna cakowicie opuci ciciw i pospiesznie uciek. Gdy Wulfgar obrci si z powrotem, Mickers take umkn. Teraz musimy na nich uwaa Morik zaobserwowa ponuro, gdy Wulfgar wrci do niego. Kosztujesz nas sojusznikw. Nie wejd w sojusz z mordercami i zodziejami! powiedzia po prostu Wulfgar. Morik odskoczy od niego. A kim ja jestem, jak nie zodziejem? Mina Wulfgara zelaa. No c, moe poza jednym sprostowa z chichotem. Morik rozemia si niepewnie. Trzymaj, mj wielki i niezbyt bystry przyjacielu powiedzia, sigajc po kolej na butelk. Wypijmy za nas dwch. Za rozbjnikw! Czeka nas ten sam los, co naszych poprzednikw? zastanawia si na gos Wulfgar. Nasi poprzednicy nie byli tacy bystrzy wyjani Morik. Wiedziaem, gdzie ich szuka, poniewa byli zbyt przewidywalni. Dobry rozbjnik uderza i ucieka do nastpnego ustalonego obszaru. Dobry rozbjnik wydaje si dziesicioma rnymi bandami, zawsze jest o krok przed stranikami miejskimi, zawsze przed tymi, ktrzy jad do miast z informacjami wystarczajcymi, by ich znale i pokona.

Brzmisz tak, jakby dobrze zna takie ycie. Zajmowaem si tym od czasu do czasu przyzna Morik. Nie musimy y jak dzikusy tylko dlatego, e jestemy na dzikiej drodze otrzyk powtrzy to, co szybko stawao si jego mantr. Poda butelk Wulfgarowi. Wulfgar potrzebowa caej siy woli, jak mg zebra, by odmwi. Bola go bark i wci by poruszony zbirami. Powrt do wiru niewiadomoci wydawa si w tej chwili bardzo zachcajcy. Odmwi jednak, odchodzc od oszoomionego Morika. Przeszedszy na drugi koniec pola i wspiwszy si na drzewo, znalaz wygodne zagbienie, gdzie usiad obserwujc okolic. Jego wzrok bdzi raz za razem do gr na pnocy, do Grzbietu wiata, bariery pomidzy nim a tamtym innym wiatem Doliny Lodowego Wichru, ycia jakie zna i jakiego mg jeszcze zazna. Pomyla znw o swych przyjacioach, gwnie o Catti-brie. Barbarzyca zasn nic o tym, e trzyma jaw ramionach i cauje delikatnie, co dawao mu wytchnienie od caego blu tego wiata. Nagle Catti-brie cofna si, a gdy Wulfgar j obserwowa, z jej czoa wyrosy mae kociane rogi, a z plecw wielkie nietoperzowe skrzyda. Bya sukkubem, demonem z Otchani, wcigajcym go znw do pieka tortur Errtu, przybrawszy uspokajajcy wygld, by go uwie. Oczy Wulfgara otworzyy si szeroko, a oddech wydobywa si z niego cikimi haustami. Stara si odrzuci straszliwe obrazy, lecz nie chciay go opuci. Nie tym razem. Byy tak dojmujce i wyrane, e barbarzyca zastanawia si, czy to wszystko, ostatnie miesice jego ycia, nie byo podstpem Errtu, by znw wzbudzi w nim nadziej, aby demon mg j zmiady. Widzia sukkuba, straszliwe stworzenie, ktre go uwiodo. Nie! Wulfgar warkn, bowiem wspomnienie to byo dla niego zbyt okropne, zbyt straszliwe, by mg mu znw stawi czoa. Ukradam twoje nasienie sukkub przemwi w jego umyle, a on nie mg temu zaprzeczy. Zrobili to z nim kilkakrotnie podczas lat udrki, zabrali jego nasienie i wyhodowali pdemony, dzieci Wulfgara. By to pierwszy raz, gdy Wulfgar by w stanie wiadomie przywoa to wspomnienie od swego powrotu na powierzchni, pierwszy raz przeywa koszmar widzc jak jego demoniczne potomstwo przedziera

si przez mentalne bariery, ktre wznis. Widzia ich teraz, widzia jak Errtu przynosi mu jedno takie dziecko, paczcego noworodka, a bdcy jego matk sukkub stoi za demonem. Widzia jak Errtu podnosi niemowl wysoko w gr, tu przed oczy Wulfgara, tu przed oczy jego wyjcej matki, po czym odgryza dziecku gow. Deszcz krwi zala Wulfgara, ktry nie by w stanie zaczerpn tchu, nie by w stanie zrozumie, e Errtu znalaz sposb, by znw go dopa, najgorszy sposb z moliwych. Wulfgar na wp spez, na wp spad z drzewa, ldujc ciko na rannym ramieniu, otwierajc na nowo ran. Ignorujc bl, popdzi przez pole i znalaz Morika odpoczywajcego przy wozie. Wulfgar uda si prosto do skrzynek i szaleczo rozerwa jedn z nich. Jego dzieci! Potomstwo z jego skradzionego nasienia! Mocny pyn pali przez ca drog do odka, jego gorco rozpywao si, rozpywao, przytpiajc zmysy Wulfgara, zamazujc straszliwe obrazy.

ROZDZIA 15 JU NIE DZIECKO Musisz da mioci czas, by rozkwita, mj panie Temigast wyszepta do lorda Feringala. Zaprowadzi modego wadc do odlegego zaktka ogrodu, z dala od Meraldy, ktra spogldaa za mur od morza. Zarzdca odkry, e zakochany modzieniec naciska na Merald, by polubia go jeszcze w przyszym tygodniu. Zaczerwieniona kobieta prbowaa jednej grzecznej wymwki za drug, a uparty Feringal zbija kad z nich. Czas, by rozkwita? Feringal powtrzy niedowierzajco. Szaleje, z podania. Nie mog myle o niczym innym ni Meralda! To ostatnie wypowiedzia gono i obydwaj mczyni zerknli na Merald spogldajc na nich spod zmruonych powiek. I tak powinno by wyszepta zarzdca Temigast. Sprawdmy, czy uczucie utrzyma si z biegiem czasu. Prawdziwym znaczeniem mioci jest czas trwania takich uczu, mj lordzie. Wci we mnie wtpisz? odpar przeraony lord Feringal. Nie, mj lordzie wytumaczy Temigast lecz wieniacy musz widzie twj zwizek z kobiet o statusie takim jak Heralda jako prawdziw mio, a nie zadurzenie. Musisz pomyle o jej reputacji. To ostatnie stwierdzenie sprawio, e Lord Feringal zaduma si. Zerkn znw na kobiet, nastpnie na Temigasta, wyranie zakopotany. Jeli bdzie mi polubiona, to jakiej szkodzie moe ulec jej reputacja? Jeli maestwo zostanie przeprowadzone szybko, to chopi zao, e wykorzystaa swe kobiece sztuczki, by ci zauroczy wyjani Temigast. Zdecydowanie lepiej bdzie dla niej, jeli powicisz tygodnie na okazywanie jej swojej szczerej i penej szacunku mioci. Wielu i tak bdzie mie do niej pretensje, mj lordzie, z czystej zazdroci. Teraz musisz j chroni, a najlepiej to zrobisz powicajc czas na okres narzeczestwa. Ile czasu? spyta rozochocony modzieniec. Do rwnonocy wiosennej zaproponowa Temigast, przycigajc kolejne przeraone spojrzenie Feringala. Tylko tak bdzie odpowiednio.

Umr zaskomla Feringal. Temigast zmarszczy brwi na wyczerpanego nerwowo lorda. Moemy zorganizowa spotkanie z inn kobiet, jeli twoje potrzeby stan si zbyt wielkie. Lord Feringal potrzsn energicznie gow. Nie mog myle o namitnoci z inn kobiet. Umiechajc si ciepo, Temigast poklepa modzieca po ramieniu. I to jest prawidowa odpowied prawdziwie zakochanego mczyzny powiedzia. By moe uda nam si zaaranowa wesele na przeom roku. Twarz lorda Feringala rozjania si, lecz znw zmarszczy brwi. Pi miesicy mrukn. Ale pomyl o przyjemnoci po tym, jak ten czas minie. Nie myl o niczym innym rzek przybity Feringal. O czym rozmawialicie? spytaa Meralda, gdy Feringal doczy do niej przy murze po tym, jak Temigast przeprosi i opuci ogrd. O weselu, oczywicie odpar lord. Zarzdca Temigast sdzi, e musimy zaczeka do przeomu roku. Uwaa, e mio jest rosnc, rozkwitajc rzecz powiedzia Feringal, gosem zahaczajcym o zwtpienie. I tak jest Meralda zgodzia si z ulg i wdzicznoci wobec Temigasta. Feringal chwyci j nagle i przycign blisko. Nie mog uwierzy, by moja mio do ciebie moga cho troch bardziej rozkwitn wyjani. Pocaowa j, a Meralda odwzajemnia, cieszc si, e nie prbuje posuwa si dalej, jak to zazwyczaj czyni. Zamiast tego lord Feringal odsun j na dugo rki. Temigast ostrzeg mnie, bym okazywa ci szacunek przyzna. ebym pokazywa wieniakom, i nasza mio jest prawdziwa i trwaa. I tak te uczyni czekajc. Poza tym da to Priscilli czas, jakiego potrzebuje, by przygotowa wito. Obiecaa takie wesele, ktrego cae Auckney, wrcz caa Pnoc, nigdy dotd nie widziaa. Umiech Meraldy by naprawd szczery. Cieszya si z opnienia, cieszya si, e otrzymaa czas, jakiego potrzebowaa, by uoy w odpowiednim porzdku swe uczucia do lorda Feringala oraz do Jaki, by pogodzi si ze sw decyzj i odpowiedzialnoci. Meralda bya pewna,

e sobie z tym poradzi, i to nie cierpic. Moga polubi lorda Feringala i suy za lady Auckney dla dobra swej matki i reszty rodziny. By moe nie bdzie to takie straszne. Kobieta popatrzya z byskiem uczucia na Feringala, ktry sta obserwujc ciemne fale. Kierowana impulsem otoczya go rkaw talii i zoya gow na jego ramieniu, w nagrod otrzymujc cnotliwy, lecz peen wdzicznoci umiech swego przyszego ma. Nic nie powiedzia, nawet nie prbowa jej bardziej dotyka. Meralda musiaa przyzna, e byo to... przyjemne. *** Och, opowiedz mi wszystko! wyszeptaa Tori, wac Meraldzie do ka, gdy starsza dziewczyna wrcia do domu. Dotyka ci? Rozmawialimy i obserwowalimy fale Meralda odpara niezobowizujco. Czy ju go kochasz? Meralda popatrzya na siostr. Czy kochaa lorda Feringala? Nie, nie moga powiedzie e na pewno nie, przynajmniej nie w tak gorcy sposb, w jaki tsknia za Jak, lecz by moe byo to w porzdku. By moe pokocha szczodrego lorda Auckney. Z pewnoci lord Feringal nie by brzydkim mczyzn, co to to nie. Gdy ich zwizek si rozwija, gdy wyszli poza desperackie, dokonywane po omacku poszukiwania cierpicego mczyzny, Meralda zacza dostrzega jego liczne dobre cechy, cechy ktre rzeczywicie moga pokocha. Czy nie kochasz wci Jaki? spytaa Tori. Umiech Meraldy znik w mgnieniu oka na to bolesne przypomnienie. Nie odpowiedziaa i cho raz Tori wyczua, by odpuci, gdy Meralda odwrcia si, zwina w kbek i prbowaa usilnie nie paka. Caa noc koszmarnych snw sprawia, e stanowia rano jedno kbowisko z kocami. Mimo to poranny nastrj Meraldy by duo lepszy, a poprawi si jeszcze bardziej, gdy wesza do pokoju wsplnego i usyszaa jak jej matka rozmawia z Mam Gardener, jedn z ich haaliwszych ssiadek (ma gnomk o dziobie, ktrego mgby jej pozazdroci sp), radonie opowiadajc jej o swym spacerze po zamkowym ogrodzie.

Mam Gardener przyniosa nam troch jajek Biaste Ganderlay wyjania, wskazujc na patelni z jajecznic. Obsu si, bo nie chc wstawa. Meralda umiechna si do szczodrej gnomki, po czym podesza do patelni. Z niewyjanionych powodw moda kobieta poczua nagle, jak jej odek skrca si na widok oraz zapach potrawy i musiaa wybiec z domu, by zwymiotowa przy maym krzaczku za drzwiami. Mam Gardener natychmiast znalaza si przy niej. Wszystko w porzdku, dziewczyno? spytaa. Meralda, bardziej zaskoczona ni chora, wyprostowaa si. To bogate jedzenie w zamku wytumaczya. Karmi mnie za dobrze, obawiam si. Mam Gardener zawya ze miechu. Och, ale przyzwyczaisz si do tego powiedziaa. Staniesz si tusta i pulchna, yjc z atwoci i dobrze jedzc. Meralda odwzajemnia jej umiech i wrcia do domu. Ale wci musisz je rzeka Mam Gardener, prowadzc j do jajecznicy. Sama myl o jajkach sprawia, e Meraldzie znw skrci si odek. Wydaje mi si, e musz i si pooy wyjania, kierujc si z powrotem do swego pokoju. Usyszaa jak starsze kobiety rozmawiaj o jej przypadoci, Mam opowiadaa Biaste o bogatym jedzeniu. Biaste, ktrej nieobce byy choroby, miaa nadziej, e to nic powaniejszego. Sama Meralda nie bya taka pewna. Dopiero wtedy policzya dni od swego spotkania z Jak trzy tygodnie temu. Owszem, nie miaa miesiczki, ale nie zastanawiaa si nad tym, bo nigdy nie bya regularna w tych kwestiach... Moda kobieta chwycia si za brzuch, ogarnita zarwno radoci, jak i strachem. Nastpnego poranka znw czua si niedobrze, kolejnego rwnie, lecz moga ukry swj stan nie podchodzc nigdzie, gdzie byo wida lub czu jajka. Po porannych wymiotach czua si dobrze i pniej jej ju nie nkay, stao si wic dla niej oczywiste, e rzeczywicie bya w ciy. W jej fantazjach myl o urodzeniu dziecka Jaki Sculiego nie bya straszna. Moga wyobrazi sobie maestwo z modym otrzykiem, ycie

w zamku, spacery u jego boku po ogrodzie, lecz rzeczywisto jej sytuacji bya dalece bardziej przeraajca. Zdradzia lorda Auckney, a co gorsza, zdradzia sw rodzin. Kradnc dla siebie t jedn noc skazaa najprawdopodobniej sw matk na mier, a siebie na miano dziwki w oczach caej wioski. Czy to w ogle tak daleko zajdzie? zastanawiaa si. By moe, gdy jej ojciec pozna prawd, zabije j w kocu bi j za wiele mniej. Albo te by moe lord Feringal zmusi j do przejcia ulicami, tak by wieniacy mogli z niej szydzi, obrzuca zgniymi owocami i plu na ni. Albo te, w napadzie szau, lord Feringal wytnie dziecko z jej ona i pole onierzy, by zamordowali Jak. A co z dzieckiem? Co szlachcice z Auckney mogli zrobi z dzieckiem, ktre byo owocem rogw przyprawionych ich lordowi? Meralda syszaa opowieci o takich przypadkach w innych krlestwach, historie o potencjalnych grobach wobec tronu, o zamordowanych infantach. Wszystkie te moliwoci wiroway w umyle Meraldy pewnej nocy, gdy leaa w ku, wszystkie straszliwe moliwoci, ewentualnoci zbyt okropne, by moga je sobie naprawd wyobrazi, i zbyt przeraajce, by moga im szczerze stawi czoa. Wstaa i ubraa si cicho, po czym posza popatrze na matk, pic spokojnie, zwinit w ramionach ojca. Wypowiedziawszy bezgonie pene rozpaczy przeprosiny do nich obojga, wymkna si z domu. Noc bya wilgotna i wietrzna. Ku przestrachowi modej kobiety, nie znalaza Jaki w jego zwyczajowym miejscu na polach nad domami, posza wic do jego domu. Starajc si nie obudzi jego bliskich, Meralda rzucaa kamyczkami w zason wiszc w pozbawionym szyby oknie. Zasona zostaa raptownie odsunita na bok i z otworu wyjrzaa przystojna twarz Jaki. To ja, Meralda wyszeptaa, a twarz modzieca rozjania si zaskoczeniem. Wycign do niej do, a gdy j cisna, przycign j blisko do swej twarzy, umiechajc si od ucha do ucha. Musz z tob porozmawia wytumaczya Meralda. Prosz, wyjd na zewntrz. Tu jest cieplej Jaka odpar swym zwyczajowym chytrym, lubienym tonem.

Wiedzc, e to nierozsdne, lecz drc na mronym nocnym powietrzu, Meralda wskazaa na drzwi frontowe i pospieszya do nich. Jaka znalaz si tam po chwili, rozebrany do pasa, trzymajc ma wieczk. Przyoy palec do wydtych warg i wzi Merald pod rk, prowadzc j w milczeniu przez zason prowadzc do jego sypialni. Zanim moda kobieta zdya rozpocz wyjanienia, Jaka znalaz si przy niej, caujc j, kadc na ku obok siebie. Przesta! wysyczaa, odsuwajc si. Musimy porozmawia. Pniej powiedzia Jaka, bdzc po niej domi. Meralda stoczya si z ka i cofna o krok. Nie rzeka. To wane. Jaka usiad na skraju ka, wci si umiechajc, lecz nie wykonujc adnego ruchu, by j chwyci. Spnia mi si okres wyjania bez ogrdek. Twarz Jaki wykrzywia si, jakby nie rozumia. Bd miaa dziecko kobieta wypalia cicho. Twoje dziecko. Efekt jej sw nie mgby by bardziej dramatyczny nawet gdyby uderzya Jak pak po twarzy. Jak? wyjka po dugiej, drcej chwili. To byo tylko raz. Sdz wic, e zrobilimy to tak jak trzeba kobieta odpara cierpko. Ale... zacz Jaka, potrzsajc gow. Lord Feringal? Co zrobimy? Znw przerwa, po czym spojrza na Merald z ukosa. Czy ty i on...? Tylko z tob stanowczo odrzeka Meralda. Tylko ten jeden raz w caym moim yciu. Co zrobimy? powtrzy Jaka, chodzc nerwowo. Meralda nigdy nie widziaa go tak poruszonego. Mylaam, e musz polubi lorda Feringala Meralda wyjania, pochodzc i obejmujc mczyzn, by go uspokoi. Dla dobra mojej rodziny, nie wasnego, lecz teraz sytuacja si zmienia powiedziaa, spogldajc Jace w oczy. Nie mog przecie sprowadzi do Zamku Auck dziecka innego mczyzny. Wic co? spyta Jaka, wci wydajc si by na skraju desperacji. Powiedziae, e mnie chcesz Meralda rzeka cicho, z nadziej. Tak wic, wraz z tym co jest w moim brzuchu, masz mnie i cae moje serce.

Lord Feringal mnie zabije. A wic nie zostaniemy odpara Meralda. Powiedziae, e udamy si przez Wybrzee Mieczy do Luskan i Waterdeep, wic tak zrobimy, bo musz tak zrobi. Myl ta nie wydawaa si szczeglnie odpowiada Jace. Ale... powiedzia i potrzsn kilkakrotnie gow. W kocu Meralda potrzsna nim, by go uspokoi i przycisna si do niego. Naprawd, tak jest lepiej rzeka. Jeste moj mioci, tak jak ja jestem twoj, a teraz los si wtrci, by nas ze sob poczy. To szalestwo odpar Jaka, odsuwajc si od niej. Nie moemy uciec. Nie mamy pienidzy. Nie mamy nic. Umrzemy na drodze, zanim zbliymy si w ogle do Luskan. Nic? powtrzya niedowierzajco Meralda, zaczynajc zdawa sobie spraw, e jest to co wicej ni tylko mwienie w szoku. Mamy siebie nawzajem. Mamy nasz mio i dziecko w drodze. Mylisz, e to wystarczy? Jaka zapyta tym samym niedowierzajcym tonem. Jakie ycie nas czeka w takich okolicznociach? Wiecznych chopw jedzcych boto i wychowujcych swe dziecko w bocie? Jaki mamy wybr? My? Jaka przygryz to sowo zaraz gdy opucio jego usta, zbyt pno uwiadamiajc sobie, e nie byo rozsdnie wypowiada go na gos. Meralda walczya ze zami. Czy chcesz powiedzie, e skamae, by mnie skoni, abym si z tob przespaa? Chcesz powiedzie, e mnie nie kochasz? Wcale tego nie mwi. zapewni j Jaka, podchodzc, by pooy jej do na ramieniu ale jakie mamy szans przetrwania? Nie uwaasz chyba naprawd, e mio wystarczy? Nie bdziemy mie jedzenia ani pienidzy, a bdzie nas troje do wyywienia. I jak bdzie, gdy staniesz si tusta i brzydka, wtedy nawet uprawianie mioci nie da nam radoci? Kobieta zblada i odsuna si z jego zasigu. Podszed do niej, lecz odtrcia go. Powiedziae, e mnie kochasz powiedziaa. Powiedziaem odpar Jaka. Tak jest. Potrzsna powoli gow, mruc oczy w chwili jasnoci.

Podae mnie, lecz nigdy naprawd nie kochae. Gos jej dra, lecz bya zdeterminowana poda wytyczon drog. Ty gupcze. Nawet nie znasz rnicy. To powiedziawszy, odwrcia si i wybiega z domu. Jaka nawet nie stara si pj za ni. Meralda przepakaa ca noc na zlanym deszczem zboczu wzgrza i wrcia do domu dopiero wczesnym rankiem. Znaa teraz prawd, niezalenie od tego, co si miao dalej sta. Za jake gupi si uwaaa, e oddaa si Jace Sculiemu. Przez reszt swego ycia bdzie spoglda w przeszo na t chwil, w ktrej staa si kobiet, chwil w ktrej pozostawia za sob niewinne ycie dziewczyny. Nie bdzie to jednak noc, podczas ktrej stracia dziewictwo. Nie, to bdzie ta noc, kiedy to po raz pierwszy uwiadomia sobie, e oddaa swj najwikszy skarb samolubnemu, pytkiemu mczynie. Nie, nie mczynie chopcu. Jake bya gupia.

ROZDZIA 16 NIE MA JAK W DOMU Siedzieli cinici pod wozem, gdy deszcz dudni wok nich. Strumyczki wody przeciekay do rodka, a ziemia stawaa si botnista nawet w ich maym schronieniu. Nie takie ycie sobie wyobraaem stwierdzi przybity Morik. Oto jak upadli potni. Wulfgar umiechn si do przyjaciela i potrzsn gow. Nie przejmowa si fizycznymi wygodami tak mocno jak Morik, bowiem deszcz mao co go obchodzi. Dorasta w kocu w Dolinie Lodowego Wichru, o klimacie dalece ostrzejszym ni wzgrza po tej stronie Grzbietu wiata. A teraz zniszczyem najlepsze bryczesy stka Morik, obracajc si i strzepujc boto ze spodni. Rolnicy zaoferowaliby nam oson przypomnia mu Wulfgar. Wczeniej tego dnia mijali zbiorowisko chatek i Wulfgar wspomnia kilkakrotnie, e tamtejsi mieszkacy zapewne daliby im jado i ciepy dach nad gow. Wtedy rolnicy by o nas wiedzieli Morik powiedzia tytuem wyjanienia, dawa t sam odpowied za kadym razem, gdy Wulfgar mwi o tej moliwoci. Jeli kto nas szuka, albo bdzie szuka, atwiej bdzie poda naszym ladem. Piorun rozszczepi drzewo w odlegoci stu metrw, wydobywajc z Morika nagy okrzyk. Zachowujesz si tak, jakby za niedugo miaa nas ciga poowa okolicznej milicji odpar Wulfgar. Zrobiem sobie wielu wrogw przyzna Morik podobnie jak ty, mj przyjacielu, wliczajc w to jednego z najwaniejszych sdziw z Luskan. Wulfgar wzruszy ramionami, niezbyt go to obchodzio. Zrobimy sobie ich wicej, zapewniam ci cign Morik. Z powodu ycia, jakie dla nas wybrae. otrzyk podnis brew. Mamy y jak rolnicy, uprawiajc ziemi? To by byo takie straszne? Morik parskn, a Wulfgar znw jedynie bezradnie zachichota.

Potrzebujemy bazy Morik oznajmi nagle, gdy kolejny strumyczek dotar do jego poladkw. Domu... albo jaskini. W grach jest wiele jaski zaproponowa Wulfgar. Spojrzenie na twarz Morika, zarwno pen nadziei, jak i strachu, powiedziao mu, e nie musia wypowiada tego, o czym pomyla: grskie jaskinie byy niemal zawsze zamieszkane. Nastpnego poranka podnioso si soce, wiecc jasno na bkitnym niebie, lecz nie zmienio to marudnego nastroju Morika. Narzeka i tupa w bocie, potem zdj ubrania i wypra je, gdy natknli si na czysty grski strumie. Wulfgar take wypra ubrania i umy brudne ciao. Lodowata woda mile chodzia ranny bark. Lec na nasonecznionej skale i czekajc a wyschn ubrania, Wulfgar zauway jaki dym suncy leniwie w powietrze. Wicej domw stwierdzi barbarzyca. Bez wtpienia Przyjazny lud wobec tych, ktrzy przy chodz jako przyjaciele. Nigdy nie przestajesz Morik odpar cierpko, po czym sign za gaz i wycign butelk wina, ktr chodzi w wodzie. Wzi yk i poda j Wulfgarowi, ktry zawaha si, a nastpnie przyj. Niedugo pniej, we wci wilgotnych ubraniach i na lekkim rauszu, ruszyli grskimi ciekami. Nie mogli zabra ze sob wozu, upchnli go wic pod jakie krzaki, a koniom pozwolili pa si w pobliu. Morik zauway ironi tego, jak atwo byoby komu ich obrabowa. Wic musielibymy wszystko ukra z powrotem odrzek Wulfgar, a Morik zacz si mia, tsknic za sarkazmem barbarzycy. Zatrzyma si raptownie, zauwaajc nagle spowania twarz swego wielkiego przyjaciela. Podywszy za wzrokiem Wulfgara ku rozcigajcemu si przed nimi szlakowi, Morik zacz rozumie, dostrzeg bowiem zamane drzewko, urwane niedawno tu nad pniem. Wulfgar podszed tam i pochyli si nisko, badajc ziemi wok drzewka. Jak mylisz, co zamao drzewo? spyta z tyu Morik. Wulfgar da gestem zna otrzykowi, by do niego doczy, a nastpnie wskaza na odcisk pity wielkiego, wielkiego buta. Giganci? zapyta Morik, a Wulfgar poparzy na niego z zaciekawieniem. Wulfgar rozpoznawa ju u Morika oznaki wytrcenia z rwnowagi, jak przy szczurze na Wiziennym Karnawale.

Gigantw te nie lubisz? spyta Wulfgar. Morik wzruszy ramionami. Nigdy adnego nie widziaem przyzna lecz kto ich tak naprawd lubi? Wulfgar popatrzy na niego z niedowierzaniem. Morik by dowiadczonym weteranem, wyszkolonym jako zodziej i wojownik. Znaczna cz treningu Wulfgara odbya si kosztem gigantw. Barbarzyc zdumiaa myl, e kto tak wyszkolony jak Morik nigdy adnego nie widzia. Raz widziaem ogra rzek Morik. Oczywicie nasi przyjaciele klawisze mieli w sobie cakiem sporo ogrzej krwi. Wiksi Wulfgar powiedzia bezceremonialnie. Giganci s znacznie wiksi. Morik zblad. Wracajmy, skd przyszlimy. Jeli w pobliu s giganci, bardzo prawdopodobne, e maj legowisko wytumaczy Wulfgar. Giganci nie cierpiana deszczu i skwarze, gdy w okolicy s wygodne jaskinie. Poza tym ceni sobie gotowane posiki, a woanie reklamowa swej obecnoci ogniskami pod otwartym niebem. Posiki? powtrzy Morik. Czy barbarzycy i zodzieje znajduj si w ich menu gotowanych posikw? S delikatesem powiedzia szczerze Wulfgar, przytakujc. Chodmy porozmawia z rolnikami rzek Morik, odwracajc si. Tchrz Wulfgar stwierdzi cicho. Na to sowo Morik obrci si w jego stron. Bardzo atwo bdzie poda ich tropem wyjani Wulfgar. Nie wiemy nawet, ilu ich jest. Nigdy bym si nie spodziewa, e Morik otr bdzie umyka przed walk. Morik otr walczy za pomoc tego zripostowa Morik, pukajc si palcem w skro. Gigant to zje. To Morik otr ucieknie za pomoc stp powiedzia zodziej. Gigant ci zapie zapewni go Wulfgar. Albo rzuci w ciebie kamieniem i zmiady ci z oddali. Przyjemny wybr Morik rzek cynicznie. Chodmy porozmawia z rolnikami.

Wulfgar stan na pitach, przygldajc si swemu przyjacielowi i nie wykonujc adnego ruchu by za nim pody. Nie mg si powstrzyma przed skontrastowaniem w tej chwili Morika z Drizztem. otrzyk odwraca si, by odej, podczas gdy drow rzuciby si na eb na szyj w przygod tak, jak poszukiwanie legowiska gigantw. Wulfgar przypomnia sobie jak razem z Drizztem rozpdzi cae gniazdo verbeegw, w dugiej i brutalnej walce, ktr jednak Drizzt rozpocz ze miechem. Wulfgar pomyla o ostatniej walce, jak stoczy u boku swego mahoniowoskrego przyjaciela, przeciwko kolejnej bandzie gigantw. Tym razem cigali ich po grach po tym, jak dowiedzieli si, e osiki zainteresoway si drog do Dekapolis. Wydawao si Wulfgarowi, e Morik i Drizzt byli w wielu sprawach podobni, lecz w najwaniejszych nic ich nie czyo. Kontrast ten bezustannie drczy Wulfgara, przypomina mu o uderzajcych rnicach w jego aktualnym yciu, o rnicach pomidzy tamtym wiatem na pomoc od Grzbietu wiata i tym tutaj, na poudnie od niego. Tam moe by tylko paru gigantw zasugerowa Wulfgar. Rzadko zbieraj si w wikszej liczbie. Morik wycign swj wski miecz i sztylet. Sto trafie, eby jednego powali? spyta. Dwiecie? I przez cay ten czas, jaki powic dgajc behemota dwiecie razy bd si czu spokojnie z myl, e jeden cios giganta zmiady mnie na placek. Umiech Wulfgara poszerzy si. Na tym polega zabawa rzek. Barbarzyca opar katowski topr na ramieniu i ruszy za gigantem, nie majc wikszych kopotw ze ledzeniem tropu. Klczc pod koniec wczesnego popoudnia za wielkim gazem, Wulfgar i Morik mieli dobry widok na gigantw i ich legowisko. Nawet Morik musia przyzna, e lokalizacja bya wietna: pooona na uboczu jaskinia gniedzia si midzy skalnymi grzebieniami, a jednak leaa w odlegoci mniej ni p dnia marszu do jednej z dwch gwnych grskich przeczy, wschodniej, oddzielajcej Dolin Lodowego Wichru od krain poudnia. Obserwowali przez dug chwil i zauwayli jedynie dwch gigantw, pniej pojawi si trzeci. Mimo to na Wulfgarze nie zrobili wraenia. Giganci wzgrzowi stwierdzi pogardliwie i tylko trjka.

Walczyem z pojedynczym gigantem grskim, ktry powaliby ca trjk. C, zobaczmy, czy uda nam si znale tego giganta grskiego i skoni go, by przyszed eksmitowa t grup powiedzia Morik. Ten grski gigant jest martwy odpar Wulfgar. Podobnie jak ta trjka wkrtce bdzie. Chwyci wielki topr w do i rozejrza si, decydujc si w kocu na okrn tras, ktra zaprowadzi go do legowiska. Nie mam pojcia, jak z nimi walczy wyszepta Morik. Patrz i ucz si odrzek Wulfgar i poszed. Morik nie wiedzia, czy powinien za nim pody czy nie, zosta wic za gazem, obserwujc ruchy swego przyjaciela oraz trjk znikajcych w jaskini gigantw. Niedugo potem Wulfgar podkrad si do ciemnego wejcia, wychyli si przez krawd i zajrza do rodka. Zerknwszy z powrotem w kierunku Morika, znikn w mroku. Nawet nie wiesz, czy w rodku s inni Morik mrukn do siebie, potrzsajc gow. Zastanawia si, czy przyjcie tu z Wulfgarem byo ostatecznie dobrym pomysem. otrzyk wiedzia, e mgby z atwoci wrci do Luskan, z now tosamoci na uytek wadz, lecz z t sam szanowan pozycj na ulicach. Oczywicie przypomniao mu to o wcale nie tak nieznacznej sprawie mrocznych elfw, ktre si do niego odezway. Mimo to, zwaywszy na rozmiar tych gigantw, Morik pomyla, e mgby wrci do Luskan. Sam. *** Korytarz wejciowy do jaskini nie by zbyt wysoki czy przestronny, przynajmniej dla gigantw. Wulfgar nabra otuchy wiedzc, e jego przeciwnicy bd musieli si bardzo pochyla, by moe nawet czoga, aby wej pod pewien zwisajcy gaz. Pocig nie byby za szybki, gdyby Wulfgar zosta zmuszony do odwrotu. Tunel poszerzy si i wznis znacznie za tym krtym, liczcym okoo pitnacie metrw korytarzem. Dalej otworzy si na szerok, wysok komnat, w ktrej poncy ogromny ogie rzuca w gb tunelu wystarczajc ilo pomaraczowego wiata, by Wulfgar nie szed

w ciemnociach. Zauway, e ciany byy poszarpane i nierwne, dajc wiele cieni. Jakie trzy metry nad podog znajdowaa si bardzo obiecujca pka skalna. Wulfgar podpez kawaek dalej, majc nadziej na objcie wzrokiem caego klanu gigantw. Chcia si upewni, e bya ich tylko trjka i e nie mieli adnych pupili, jakich czsto hodowali, jak jaskiniowe niedwiedzie czy wielkie wilki. Barbarzyca musia si jednak wycofa, zanim zbliy si w ogle do wejcia do groty, usysza bowiem jak jeden z gigantw zblia si, bekajc przy kadym dudnicym kroku. Wulfgar wszed po cianie na pk i wtopi si w cienie, by mc obserwowa. Gigant wyoni si, masujc si po brzuchu i kolejny raz bekajc. Pochyli si i zgi przygotowujc si na ciasny odcinek korytarza. Ostrono nakazywaa Wulfgarowi wstrzyma atak, aby mg lepiej obejrze teren i okreli si przeciwnika, jednak Wulfgar nie by zbyt ostrony. Opad z wielkim rykiem i straszliwym zamachem znad gowy katowskim toporem, a sama jego sia wzmocnia pd upadku. Zaskoczony gigant zdoa wykona lekki unik, wystarczajcy, by topr nie rozci mu karku. Pomimo jego wielkich rozmiarw, sia Wulfgara pozbawiaby behemota gowy. Mimo to topr zdoa wbi si gigantowi w opatk, rozdzierajc skr oraz minie i miadc ko, posyajc go w peen blu chwiejny krok, ktry spowodowa przymusowe przyklknicie na jedno kolano. W midzyczasie jednak bro Wulfgara zamaa si w poowie drzewca. Wiecznie bdc gotowym do improwizacji, barbarzyca uderzy w ziemi koziokujc, przetoczy si zaraz na nogi i pospieszy do rannego, klczcego giganta, dgajc go mocno w gardo zaostrzonym, zamanym kocem drzewca. Gdy charczcy behemot sign do niego wielkimi, trzscymi si domi, Wulfgar wyszarpn drzewce, zacieni uchwyt na jego kocu i uderzy giganta po twarzy. Pozostawi giganta klczcego na kolanie, wiedzc e wkrtce pojawi si jego przyjaciele. Szukajc dobrej pozycji do obrony zauway, e atak, czy te moe ldowanie na pododze, otworzyo mu na nowo ran na barku; jego tunika ju stawaa si wilgotna od wieej krwi. Wulfgar nie mia czasu, by o tym myle. Wrci na sw wysok pk, a na obszar pod nim wkroczyli nastpni dwaj. Znalaz now bro

w formie wielkiego gazu. Wydawszy z siebie zduszone sieknicie, Wulfgar unis go nad gow i czeka. Ostatni gigant w szeregu, najmniejszy z trjki, usysza to sieknicie i podnis wzrok akurat w chwili, gdy mczyzna ciska gazem i jake w gigant zawy! Wulfgar podnis sw pak i zeskoczy, znw wykorzystujc swj pd, by wzmocni si uderzenia, gdy celowa w twarz. Barbarzyca dotkn ziemi i obrci si z powrotem do behemola, przebiegajc obok jego ng, by roztrzaska mu rzepki kolanowe. Zmieniwszy uchwyt, dgn mocno w napite cigna z tyu kolan, jak nauczy go Bruenor. Wci trzymajc si za strzaskan twarz i wyjc z blu, gigant przewrci si na ziemi za Wulfgarem, wpadajc pod nogi ostatniemu z grupy, jedynemu, ktry nie poczu jeszcze ukucia broni Wulfgara. *** Poza jaskini Morik skrzywi si, gdy usysza krzyki i jki, wycia i nie dajcy si z niczym pomyli odgos gazu uderzajcego o ko. Odczuwajc wbrew sobie ciekawo, otrzyk zbliy si do wejcia, starajc si zajrze do wntrza, cho ba si i szczerze wierzy, e jego przyjaciel ju nie yje. Powiniene ju by daleko na drodze do Luskan Morik skarci si pod nosem. Dzi wieczorem czeka na Morika ciepe ko. *** W obydwu przypadkach trafi ich tak mocno jak tylko mg, a jednak nie zabi adnego z trjki, zapewne nawet nie wyeliminowa adnego na zbyt dugo z walki. By odsonity i bieg przez gwn komnat nie wiedzc nawet, czy jest tu inne wyjcie. Nie byo jednak przy nim wspomnie o Errtu. By chwilowo wolny od tych emocjonalnych wizw, znajdowa si na samym skraju desperacji i uwielbia to. Cho raz szczcie byo przy nim. We waciwym legowisku Wulfgar znalaz upy ostatniego najazdu gigantw, w tym szcztki trzech krasnoludw, z ktrych jeden nosi may, cho solidny mot bojowy,

a drugi kilka jednorcznych toporkw osadzonych w bandolierze. Ryczc, gigant rzuci si na niego, a Wulfgar wypuci jeden, dwa, trzy rczne toporki, uzyskujc dwa solidne trafienia. Mimo to osiek wci naciera i by jedynie o szybki krok od niego, gdy Wulfgar, mylc e zostanie wbity w cian, zamachn si motem prosto w jego udo. Barbarzyca rzuci si desperacko w bok, bowiem chwiejcy si gigant nie by w stanie powstrzyma pdu. Wpad gow na cian, osypujc sporo kurzu i wiru ze stropu jaskini. W jaki sposb Wulfgar zdoa unikn zmiadenia, lecz pozostawi za sob sw now bro i nie by w stanie jej odzyska do chwili, gdy gigant, ktrego uderzy gazem wpad kulejc do groty. Zamiast tego Wulfgar sign po zamane drzewce topora. Podnoszc je rzuci si znw na bok, gdy behemot nastpi na niego cikim butem. Wulfgar by ju w ruchu, szarujc na wraliwe kolana, trafiajc jedno dwukrotnie, a nastpnie obracajc si wok przypominajcej pie nogi, wychodzc z zasigu giganta. Wymierzywszy bro, dgn znw w tyln cz zakrwawionej nogi. Gigant lecy pod cian wierzgn, zahaczajc o ranny bark Wulfgara i rzucajc nim tak, e barbarzyca uderzy mocno o przeciwleg cian. Wulfgar znajdowa si w wojowniczym szale. Otrzsn si po uderzeniu ryczc i zaszarowa zaraz z powrotem na kulejcego behemota, zbyt szybko, by ten mg to dostrzec. Jego nieubagana paka znw uderzya w kolana i cho gigant si na niego zamachn, Wulfgar nabra otuchy syszc nareszcie pkajc ko. Behemot przewrci si, trzymajc za strzaskane kolano, a donono jego krzykw zatrzsa ca jaskini. Otrzsnwszy si z tpego blu po uderzeniu, Wulfgar zawtrowa kpicym miechem. Ten pod cian prbowa wsta, lecz Wulfgar dopad go natychmiast, stajc na jego grzbiecie i tukc go pak po potylicy. Wykona kilka potnych ciosw, na skutek ktrych gigant leg pasko, starajc si zakry. Wulfgar omieli si mie nadziej, e by moe uda mu si nareszcie go dobi. Wtedy wielka do innego giganta zacisna mu si wok nogi. ***

Morik ledwo mg uwierzy w to, co robi, czu si jakby zdradzay go wasne stopy, gdy podkrada si do wejcia do jaskini i zaglda do rodka. Ujrza pierwszego z gigantw jak sta pochylony pod zwisajcym gazem, z rk przy cianie, by si na niej oprze, gdy wykaszliwa resztki krwi z ust. Zanim zdy si podda swemu rozsdkowi, Morik ruszy, w ciszy wlizgujc si przy cianie w mrok jaskini. Dotar do giganta niemal bezszelestnie, czynione przez niego nieznaczne dwiki byy skutecznie zaguszane przez kaszel i sapanie giganta, po czym wspi si na pk skaln nad ziemi. Z wewntrznej komnaty dobiegay odgosy bitwy i mg mie jedynie nadziej, e Wulfgarowi wiodo si dobrze, zarwno dla jego dobra, jak i dlatego, e zda sobie spraw, i jeli pozostali giganci rzuc si na niego samego, bdzie w naprawd kiepskiej sytuacji. otrzyk wstrzyma swe nerwy i czeka, w gotowoci, ze sztyletem w doni, mierzc cios. Rozway atak z perspektywy ukradkowych pchni, jakie zna z walk z ludmi, lecz popatrzy z powtpiewaniem na sw mizern bro. Gigant zacz si odwraca. Morikowi koczy si czas. Wiedzc e musi trafi idealnie, uznajc, e to musi mocno zabole i zastanawiajc si dlaczego, na Dziewi Piekie, przyszed tu za tym gupim Wulfgarem, Morik zaufa instynktowi i skoczy gigantowi do rozdartego garda. Jego sztylet bysn. Gigant zawy i podskoczy uderzajc gow w zwisajcy gaz. Jczc prbowa si wyprostowa, wymachujc rkoma, a Morik odlecia na bok, pozbawiony tchu. Na wp koziokujc, na wp biegnc i z pewnoci wrzeszczc, Morik wyskoczy z jaskini z dyszcym gigantem nastpujcym mu na pity. Czu jak gigant si zblia, krok za krokiem. W ostatniej chwili Morik rzuci si w bok, a behemot przemkn obok, trzymajc si jedn doni za gardo, wiszczc straszliwie, z sin twarz i wybauszonymi oczyma. Morik pomkn z powrotem, lecz gigant go nie ciga. Wielki stwr klcza, chwytajc powietrze. Wracam do Luskan Morik mamrota raz za razem, lecz jednoczenie szed do wejcia do jaskini.

*** Wulfgar obrci si i dgn z caej siy, a nastpnie rzuci si dziko naprzd, wykrcajc i cignc giganta za nog. Stwr znajdowa si na jednym kolanie, drug nog mia wyprostowan starajc si utrzyma jak rwnowag. Do Wulfgara skierowaa si druga misista do, lecz wlizgn si pod ni i szarpn mocno, uwalniajc si i wskakujc gigantowi na rami. Wdrapa si za gow behemota i owin j rkoma, mierzc szpicem drzewca w oko stwora. Wulfgar zacisn donie na pknitym trzonku i napar mocno. Rce giganta zapay go, chcc odrzuci napastnika, lecz on tylko warkn i naciska dalej. Przeraony gigant prbowa si wywin, odpycha go z caej siy swymi wielkimi rkoma, napitymi miniami, ktre powstrzymayby cakowicie niemal kadego czowieka. Wulfgar mia jednak dobr pozycj i obdarzony by si niespotykan u wikszoci ludzi. Ujrza jak drugi gigant podnosi si na nogi, lecz przypomnia sobie, by toczy jedn walk na raz. Wulfgar poczu jak czubek jego drzewca zatapia si w oku giganta. Stwr wpad w furi i zdoa nawet podnie si na jednej nodze, lecz Wulfgar trzyma. Wbija i wbija. Gigant podbieg na lepo do ciany i obrci si, napierajc mocno, starajc si zmiady czowieka. Wulfgar warkn, by pozby si blu i naciska z caej siy, dopki drg nie wbi si gbiej, do mzgu behemota. Wtedy natar drugi gigant. Wulfgar odczepi si, peznc po pododze i wykorzystujc spazmy umierajcego stwora, by osoni sw ucieczk. Tpy koniec zaimprowizowanej wczni Wulfgara pozostawa widoczny midzy fadami zamknitej powieki umierajcego potwora. Wulfgar ledwo mia czas to dostrzec, gdy rzuca si na eb na szyj na drug stron, by odzyska swj mot oraz jeden z zakrwawionych rcznych toporkw. Gigant odrzuci na bok swego martwego towarzysza i ruszy naprzd, po czym zachwia si, gdy toporek wbi mu si gboko w czoo. Wulfgar naciera dalej wykonujc zza gowy potny zamach, ktrym

wbi mot gboko w pier behemota. Znw go trafi, a pniej trzeci raz, po czym rzuci si pod mcce pici i trafi paskudnie giganta w kolano. Wulfgar przemkn obok i pobieg do ciany za osikiem, wbieg po niej w gr dwa kroki, po czym odbi si, wykonujc kolejny skierowany w d cios w obracajcego si giganta. Gowica mota wbia si w czaszk giganta. Behemot opad na podog i leg na niej bardzo nieruchomo. W tej chwili do komnaty wszed Morik i wlepi oczy w zmaltretowanego Wulfgara. Bark barbarzycy by mokry od krwi, na nodze mia szram od kostki do uda, a kolana i donie byy otarte do ywego misa. Widzisz? Wulfgar powiedzia z triumfalnym miechem. adnych problemw. Teraz mamy dom. Morik popatrzy na to, co wida byo za jego przyjacielem, na makabryczne szcztki na wp poartych krasnoludw i na dwch gigantw rozlewajcych krew po caej komnacie. Istotnie odpowiedzia cierpko. *** Wiksz cz trzech nastpnych dni spdzili czyszczc sw jaskini, grzebic krasnoludy, rbic na kawaki i wynoszc gigantw, oraz odzyskujc swe zapasy. Zdoali nawet doprowadzi okrn drog konie oraz wz, cho po tym wielkim wysiku pozwolili po prostu koniom odej wolno, uznawszy, e nigdy nie bd dobre jako zaprzg. Z penym plecakiem na grzbiecie Morik zabra Wulfgara na szlak. Dotarli w kocu do miejsca wychodzcego na szerok przecz, jedyny prawdziwy szlak przez ten region Grzbietu wiata. Bya to ta sama droga, ktrej Wulfgar i jego dawni przyjaciele uywali opuszczajc Dolin Lodowego Wichru. Na zachodzie bya druga przecz, biegnca przez Hundelstone, lecz ta trasa bya krtsza, cho znacznie bardziej niebezpieczna. Wiele karawan przejedzie tdy przed zim wyjani Morik. Bd kierowa si na pnoc z rozmaitymi towarami i na poudnie z rzebami z koci jesiotra. Bardziej z tym obeznany ni Morik mgby w ogle zrozumie,

Wulfgar jedynie przytakn. Powinnimy w nich ugodzi w obie strony zasugerowa otrzyk. Od tych jadcych z poudnia bdziemy mie zapasy, a od tych z pnocy pienidze na przyszo. Wulfgar usiad na pycie skalnej i popatrzy na pnoc wzdu przeczy, za ni, do Doliny Lodowego Wichru. Znw przypomnia mu si ostry kontrast pomidzy jego przeszoci a teraniejszoci. Jake to byo ironiczne, e jego dawni przyjaciele polowali na rozbjnikw. Wyobrazi sobie Bruenora, ryczcego gdy szarowa w gr skalistego zbocza, zwinnego Drizzta przemykajcego obok niego, z sejmitarami w doniach. Guenhwyvar byaby ju nad nimi, odcinajc drog ucieczki. Morik zapewne uciekby, a Catti-brie powaliaby go jedn srebrzyst strza. Spogldasz na tysic kilometrw dalej. O czym mylisz? spyta Morik. Jak zwykle trzyma otwart butelk, z ktrej zacz ju sczy. Myl, e musz si napi odpar Wulfgar, biorc butelk i podnoszc j do warg. Wielki yk, palcy przez ca drog do odka, pozwoli mu si troch uspokoi, lecz wci nie mg przyzwyczai si do swej obecnej sytuacji. By moe jego przyjaciele przyjd tu za nim, jak on, Drizzt i Guenhwyvar, a za nimi pozostali, poszli za band gigantw, ktrych podejrzewali o rozbj w Dolinie Lodowego Wichru. Wulfgar wzi kolejny gboki yk. Nie podobaa mu si perspektywa, e mogliby pj na niego.

ROZDZIA 17 PRZYMUS Obawiam si, e nie mog czeka a do wiosny Meralda powiedziaa niemiao do Feringala po kolacji pewnego wieczora w Zamku Auck. Na prob Meraldy para przechadzaa si tym razem po brzegu morskim, zamiast swego zwyczajowego spaceru po ogrodzie. Mody lord zatrzyma si szybko, kierujc na Merald oczy wiksze ni kiedykolwiek u niego widziaa. Fale rzek, pochylajc si bliej niej. Obawiam si, e nie dosyszaem ci dobrze. Powiedziaam, e nie mog czeka a do wiosny powtrzya Meralda. To znaczy na lub. Umiech na twarzy Feringala rozla si od ucha do ucha i wydawao si, jakby modzieniec chcia wykona skoczny pls. Chwyci delikatnie jej do, podnis j do ust i pocaowa. Czekabym do koca wiata, gdyby tak rozkazaa powiedzia szczerze. Ku swemu zaskoczeniu czy ten mczyzna nie by zawsze peen niespodzianek? Meralda zauwaya, e mu wierzy. Nigdy jej nie zdradzi. Cho Meralda bya podekscytowana, miaa palce problemy. Nie, mj lordzie, nie bdziesz dugo czeka odpara, zabierajc do i gadzc go po policzku. Pewnie, e si ciesz, e by na mnie zaczeka, ale sama nie mog ju czeka do wiosny z powodu wasnych pragnie. Przysuna si i pocaowaa go, po czym poczua jak modzieniec si wzrusza. Feringal po raz pierwszy odsun si od niej. Wiesz, e nie moemy rzek, cho wyranie go to zabolao. Daem swoje sowo Temigastowi. Stosowno, moja mioci. Stosowno. A wic uczy to stosownie, i to szybko odpara Meralda, gadzc delikatnie policzek mczyzny. Pomylaa, e Feringal moe si przewrci pod jej czuym dotykiem, przysuna si wic bliej i dodaa dyszcym gosem: Po prostu nie mog si doczeka. Feringal utraci swj saby upr i otoczy j ramionami, zatapiajc jaw pocaunku. Meralda nie chciaa tego, ale wiedziaa co musi zrobi. Obawiaa si,

e ju mino zbyt wiele czasu. Moda kobieta zacza cign mczyzn na piasek obok siebie, stanowczo majc na myli uwiedzenie go i skoczenie z tym wszystkim, lecz od zamkowego muru dobiego woanie: przenikliwy gos Priscilli. Feri! Nie cierpi jak mnie tak nazywa! Z wielkim wysikiem, mody lord odskoczy od Meraldy i przekl pod nosem siostr. Czy nigdy przed ni nie uciekn? Feri, czy to ty? zawoaa znw Priscilla. Tak, Priscillo mczyzna odpar z ledwo ukrywan irytacj. Wracajcie do zamku powiedziaa kobieta. Robi si ciemno, a Temigast mwi, e kr pogoski o zodziejach w okolicy. Woli, ebycie byli w obrbie murw. Zaamany Feringal popatrzy na Merald i potrzsn gow. Musimy i rzek. Nie mog czeka a do wiosny kobieta powiedziaa z desperacj. I nie bdziesz odrzek lord Feringal lecz zrobimy to stosownie, w zgodzie z etykiet. Przesun dzie lubu na przesilenie zimowe. Za dugo odpara Meralda. A wic na rwnonoc jesienn. Meralda przemylaa kwestie czasowe. Do jesiennej rwnonocy byo sze tygodni, a ona bya w ciy ju od ponad miesica. Na jej twarzy ukaza si smutek. Nie jestem w stanie jeszcze bardziej tego przesun wyjani lord Temigast. Jak wiesz, Priscilla zajmuje si planowaniem i ju wyje ze zoci, gdy syszy, e w ogle chc to przesuwa. Temigast pragnie, abymy zaczekali przynajmniej do przeomu roku, ale go przekonam, by byo inaczej. Mwi bardziej do siebie ni do Meraldy, tak wic pozwolia mu trajkota, pograjc si we wasnych mylach, gdy wracali do zamku. Wiedziaa, e obawy mczyzny o gniew jego siostry byy zdecydowanie nie docenianiem jej. Priscilla bdzie zbija ich plany o zmian terminu. Meralda bya pewna, i ma ona nadziej, e wszystko to si rozleci. I rzeczywicie rozleci si jeszcze przed lubem, jeli kto bdzie podejrzewa, e nosi dziecko innego mczyzny. Powiniene wiedzie, e lepiej nie wychodzi w nocy bez stranikw

Priscilla zajaa go, gdy weszli do foyer. W okolicy s zodzieje. Zmierzya wzrokiem Merald, ktra znaa rdo gniewu Priscilli. Siostra Feringala nie obawiaa si o zodziei. Raczej baa si tego, co mogo zaj midzy Feringalem i Meralda, co niemal zaszo midzy nimi na play. Zodzieje? Feringal odpar chichoczc. W Auckney nie ma zodziei. Nie mielimy tu kopotw od wielu lat, odkd zostaem lordem. A wic mamy zalegoci Priscilla odrzeka cierpko. Czy chciaby, aby pierwsza napa w Auckney od lat miaa miejsce na lorda i jego przysz on? Czy nie masz poczucia odpowiedzialnoci za kobiet, ktr podobno kochasz? To sprawio, e Feringala zatkao. Wydawao si, e Priscilla zawsze bya w stanie zrobi to za pomoc zaledwie kilku sw. Meralda zanotowaa sobie w mylach, by zaradzi co na t sytuacj zaraz jak tylko bdzie dysponowa odrobin wadzy. To bya moja wina wtrcia si Meralda, wchodzc midzy rodzestwo. Czsto spaceruj noc, to moja ulubiona pora. Nie jeste ju zwyk wieniaczk Priscilla zajaa j bezceremonialnie. Musisz rozumie odpowiedzialno, jaka towarzyszy twemu wstpieniu do rodziny. Tak, pani Priscillo odpara Meralda, wykonujc grzeczne dygnicie i pochylajc gow. Jeli yczysz sobie spacerowa noc, rb to w ogrodzie dodaa Priscilla, lecz troch agodniejszym tonem. Meralda, z wci pochylon gow, by Priscilla nie moga widzie jej twarzy, umiechna si porozumiewawczo. Zaczynaa rozumie jak zyska sobie jej wzgldy. Priscilla lubia hardych, nie zgodnych i pokornych. Priscilla odwrcia si, by wyj, wydajc z siebie gniewne prychnicie. Mamy wieci lord Feringal powiedzia nagle, zatrzymujc jaw ten sposb. Meralda podniosa raptownie gow, z twarz czerwon z zaskoczenia i sporej zoci. Chciaa, by zakrztusi si jej sowami. Nie bya to odpowiednia chwila na takie owiadczenie. Zdecydowalimy, e nie moemy czeka a do wiosny, by si pobra cign niewiadomy tego Feringal. Dniem lubu bdzie dzie

rwnonocy jesiennej. Jak mona byo si spodziewa, twarz Priscilli zrobia si jaskrawoczerwona. Najwyraniej potrzebowaa caej swej siy woli, by powstrzyma si od drenia. Istotnie powiedziaa przez zacinite zby. A czy podzielilicie si ju tymi wieciami z zarzdc Temigastem? Jeste pierwsza rzek Feringal. Z grzecznoci i dlatego, e dokonujesz przygotowa do lubu. Istotnie Priscilla powtrzya ze zoci w gosie. Powiedz mu, Feri poprosia. Jest w bibliotece. Zajm si tym, by odwieziono Merald do domu. To sprawio, e lord Feringal pospieszy z powrotem do Meraldy. Ju nie tak dugo, moja mioci powiedzia, delikatnie caujc jej palce, po czym wyszed energicznie, by odnale zarzdc. Co tam z nim zrobia? Priscilla warkna na Merald, zaraz gdy jej brat opuci komnat. Zrobiam? wyda wargi Meralda. Uya swoich, hmm, wdzikw, by na niego wpyn, czy nie? Meralda rozemiaa si gono z wysikw Priscilli, by unikn potocznego sownictwa, a Priscilla z pewnoci nie spodziewaa si takiej odpowiedzi. By moe winnam bya odpara. Uspokoi besti, jak to nazywamy. Lecz nie, nie zrobiam tego. Kocham go, wiesz o tym, ale matka nie wychowaa mnie na zdzir. Twj brat ma mnie polubi, wic zaczekamy. Do jesiennej rwnonocy, zgodnie z jego wasnymi sowami. Priscilla zmruya gronie oczy. Nienawidzisz mnie za to Meralda oskarya j bez ogrdek. Priscilla nie bya na to przygotowana. Jej oczy rozszerzyy si i cofna si o krok. Nienawidzisz mnie za to, e zabieram twego brata i zakcam ycie, jakie sobie zorganizowaa, lecz uwaam to za troch samolubne, jeli tak mog powiedzie. Twj brat kocha mnie, a ja jego, tak wic zamierzamy si pobra, z twoim bogosawiestwem czy bez niego. Jak miesz... miem mwi prawd przerwa Meralda, zdumiona wasn miaoci, lecz wiedziaa, e nie moe si ju cofn. Moja mama nie

przeyje zimy w naszym zamarzajcym domu, a ja nie pozwol jej umrze. Nie dla dobra tego, co stosowne i nie dla twoich kopotw. Wiem, e zajmujesz si organizacj, tak wic jestem ci wdziczna, lecz zrb to szybciej. A wic o to w tym wszystkim chodzi? spytaa Priscilla, sdzc, e trafia tu na saby punkt. O twoj matk? O twojego brata odpara Meralda, prostujc si i wyrwnujc ramiona. O Feringala, a nie o Priscill, dlatego wic tak si tym przejmujesz. Priscilla bya tak wyczerpana nerwowo i zaskoczona, e nie moga nawet wydoby z ust adnego argumentu. Sponiona, odwrcia si i ucieka, zostawiajc Merald sam w foyer. Moda kobieta spdzia chwil zastanawiajc si nad wasnymi sowami, ledwo mogc uwierzy, e dotrzymaa pola Priscilli. Rozwaya swj nastpny krok i uznaa, e roztropnie bdzie odej. Gdy wrcia z Feringalem, zauwaya przed wejciem Liama z powozem, posza wic do niego i poprosia go, by zabra j do domu. *** Obserwowa jak powz jedzie drog z zamku, jak robi za kadym razem, gdy Meralda wracaa z kolejnego ze swych spotka z lordem Auckney. Jaka Sculi nie wiedzia, co pocz z wasnymi uczuciami. Wci wraca mylami do chwili, w ktrej Meralda powiedziaa mu o dziecku, ich dziecku. Odtrci j, pozwalajc opa swej tarczy i odsaniajc tym samym wyranie na swej twarzy odczuwane szczere uczucia. Teraz to bya dla niego kara, obserwowanie jak wraca drog z Zamku Auck, od niego. Co innego Jaka mg zrobi? Z pewnoci nie chcia ycia, jakie proponowaa Meralda. Co to to nie! Myl o polubieniu jej, o tym jak staje si tusta i brzydka, o wrzeszczcym dziecku, przeraaa go, lecz chyba nie tak, jak myl o tym, e ma j lord Feringal. Tak wanie byo, Jaka teraz to rozumia, cho uwiadomienie sobie tego wszystkiego niewiele zmienio w tym, co odczuwa w sercu. Nie mg znie myli, e Meralda mu si odda, albo e lord Feringal bdzie

wychowywa dziecko Jaki, jakby byo jego wasnym. Czu si, jakby mczyzna bezporednio go okrada, jak kady lord w kadym miasteczku robi ze swymi wieniakami w subtelniejszy sposb. Tak, oni zawsze brali od wieniakw, od uczciwego ludu, jak Jaka. Sami yli w luksusach, podczas gdy uczciwy lud, jak Jaka, ama sobie paznokcie w brudzie i jad zepsut ywno. Brali wybrane przez siebie kobiety, nie oferujc sob nic z charakteru, jedynie bogactwo, z ktrym taki chop jak Jaka nie mg konkurowa. Feringal zabra jego kobiet, a teraz wemie take jego dziecko. Trzsc si z wciekoci, Jaka impulsywnie zbieg na drog wymachujc rkoma, dajc by powz si zatrzyma. Precz! Liam Woodgate zawoa z gry, nawet troch nie zwalniajc. Musz porozmawia z Merald krzykn Jaka. Chodzi o jej mam. To sprawio, e Liam zwolni powz na tyle, by mc zerkn w d i dowiedzie si, co myli Merald. Moda kobieta wystawia gow przez okno powozu, by pozna rdo zamieszania. Zauwaywszy wyranie poruszonego Jak zblada, lecz nie cofna si. Chce, bym si zatrzyma, aby mg z tob porozmawia. Co z twoj mam wyjani wonica. Merald przyjrzaa si ostronie Jace. Porozmawiam z nim zgodzia si. Moesz si tu zatrzyma i mnie wysadzi, Liamie. Wci ponad kilometr do twego domu zauway gnomi wonica, niezbyt zadowolony z zakce. Mog tam zabra was oboje zaproponowa. Merald podzikowaa mu i odmachaa. Tyle spokojnie przejd odpowiedziaa i wysza przez drzwiczki, zanim powz w ogle przesta si toczy, zostajc sama na ciemnej drodze z Jak. Jeste gupcem, e tu przychodzisz Merald zacza aja zaraz, gdy Liam zawrci powz i odjecha. O co ci chodzi? Nie miaem wyboru odpar Jaka, podchodzc, by j obj. Odepchna go. Wiesz, co nosz cigna kobieta i wkrtce bdzie te wiedzia lord Feringal. Jeli zestawi ci razem z moim dzieckiem, zabije nas oboje.

Nie boj si go powiedzia Jaka, zbliajc si do niej. Wiem tylko o tym, co czuj, Meraldo. Nie miaem wyboru, musiaem dzisiaj do ciebie przyj. Wystarczajco wyranie pokazae swoje uczucia kobieta odrzeka chodno. Jakim byem gupcem zaprotestowa Jaka. Musisz zrozumie, jakim szokiem bya dla mnie ta wiadomo, lecz teraz ju to przemogem. Przebacz mi, Meraldo. Nie mog y bez twojego miosierdzia. Meralda zamkna oczy, a jej ciao chwiao si, gdy prbowaa to wszystko przetrawi. O co ci chodzi, Jako Sculi? znw spytaa cicho. Gdzie twoje serce? Z tob odpowiedzia cicho, podchodzc bliej. I? ponaglia, otwierajc oczy, by popatrze na niego stanowczo. Wydawa si nie rozumie. Zapomniae wic ju o tym maym? spytaa. Nie wypali, chwytajc. Kocham take dziecko, oczywicie. Meralda odkrya, e mu nie wierzy, a jej mina mu o tym powiedziaa. Meraldo powiedzia, ujmujc jej donie i potrzsajc gow. Nie mog znie myli, e lord Feringal bdzie wychowywa moje... nasze dziecko jako wasne. Za odpowied. Wszystkie zmysy Meraldy, jej oczy wci szeroko otwarte od jej poprzedniego spotkania z tym chopcem, wy wrzaski way jej prawd. Nie chodzio tu o jego mio do dziecka, czy nawet o jego mio do niej. Nie, uwiadomia sobie, Jaka nie by zdolny do takich uczu. By tutaj teraz, bagajc o jej mio, poniewa nie mg znie myli o porace z lordem Feringalem. Meralda wzia dugi i uspokajajcy oddech. Oto sta tu mczyzna, ktrego jak sdzia kochaa, mwic jej wszystkie te rzeczy, ktre niegdy pragna sysze. Oboje byliby teraz w poowie drogi do Luskan, gdyby Jaka obra t drog, gdy do niego przysza. Meralda Ganderlay bya teraz mdrzejsz kobiet, kobiet mylc o tym, co dobre dla niej i dla jej dziecka. Jaka nigdy nie daby im dobrego ycia. W swym sercu wiedziaa, e niedugo zaczby gardzi ni i dzieckiem, gdy puapka biedy pochwyciaby ich w swj nieunikniony potrzask. Bya to

rywalizacja, nie mio. Meralda zasugiwaa na wicej. Odejd powiedziaa do Jaki. Odejd daleko i nie wracaj. Mczyzna sta jak raony piorunem. Ale... Nie moesz mi da adnych odpowiedzi, w ktre bym uwierzya cigna kobieta. Nie ma dla nas ycia, ktre uczynioby ci szczliwym. Mylisz si. Nie, nie myl si, i ty rwnie o tym wiesz rzeka Meralda. Mielimy swoj chwil i bdzie mi ona droga przez ca reszt mego ycia. Kolejna chwila ukazaa prawd o tym wszystkim. Nie masz w swoim yciu miejsca dla mnie ani dla tego dziecka. Nigdy nie bdziesz mia. Tak naprawd chciaa mu powiedzie, by odszed i dors, lecz nie musia tego od niej sysze. Oczekujesz, e bd sta cicho i patrzy jak lord Feringal... Meralda przerwaa mu zakrywajc domi uszy. Kade sowo, ktre wypowiadasz pozbawia mnie dobrych wspomnie. Ujawnie przede mn swoje serce. Byem gupcem baga Jaka. I wci nim jeste powiedziaa chodno Meralda. Odwrcia si i odesza. Jaka woa za ni, a jego krzyki przeszyway j rwnie skutecznie jak strzay, lecz sza dalej i nie ogldaa si za siebie, na kadym kroku przypominajc sobie prawd o tym mczynie, o tym chopcu. Zacza biec i nie zatrzymaa si, dopki nie dotara do domu. We wsplnym pokoju palia si samotna wieca. Ku jej uldze, rodzice i Tori spali, co byo dla niej litociw wiadomoci, poniewa nie chciaa chwilowo z nikim rozmawia. W kocu rozwikaa swe uczucia wobec Jaki, moga zaakceptowa bl utraty. Staraa si mocno pamita o nocy penej namitnoci, a nie o rozczarowaniach, ktre po niej nastpiy, lecz owe rozczarowania, ujawniajce, kim naprawd by ten chopiec, byy szorstk rzeczywistoci, nie fantazjami modych kochankw. Naprawd chciaa, by odszed. Meralda wiedziaa, e miaa inny, bardziej palcy problem. Jesienna rwnonoc bya zbyt daleko, lecz rozumiaa, e nigdy nie przekona lorda Feringala, nie mwic ju o Priscilli i Temigacie, by jeszcze bardziej

przesun lub. By moe nie bdzie musiaa, uznaa, gdy przyszed jej pomys. Lenno wybaczyoby im, gdyby pobrali si jesieni i w jaki sposb ujawnioby si, e wczeniej si kochali. Auckney byo pene siedmiomiesicznych dzieci" Lec w swym ciemnym pokoju, Meralda pokiwaa gow, wiedzc, co musi zrobi. Znw uwiedzie Feringala i to szybko. Znaa jego pragnienia i wiedziaa, e moe rozpali je w pomie zwykym pocaunkiem czy dotykiem. Umiech Meraldy rozpyn si niemal natychmiast. Nienawidzia siebie za sam myl o czym takim. Gdyby szybko uwioda Feringala, uznaby dziecko za swe wasne, co byoby kamstwem najgorszym ze wszystkich, dla Feringala i dla dziecka. Nienawidzia tego planu i siebie za obmylenie go, lecz gdy w drugim pokoju jej matka zakaszlaa, Meralda wiedziaa ju, co musi zrobi.

ROZDZIA 18 MIE DO TEGO SERCE Nasi pierwsi klienci oznajmi Morik. Wraz z Wulfgarem stali na wysokiej grani wychodzcej na przecz do Doliny Lodowego Wichru. Szlakiem toczyy si dwa wozy, kierujc si do wyomu w grach, w tempie miarowym, cho nie pospiesznym. Podrni czy kupcy? spyta Wulfgar, nieprzekonany. Kupcy i to z bogactwem na pokadzie odpar otrzyk. Zdradza ich tempo, a brak stranikw zaprasza nas. Wydawao si Wulfgarowi gupie, e kupcy podejmowaliby tak niebezpieczn wypraw bez cikiej eskorty onierzy, lecz nie wtpi w sowa Morika. Podczas jego ostatniej podry z doliny u boku byych przyjaci rwnie natknli si na samotny kupiecki wz bez ochrony. Zaskoczony? zapyta Morik, zauwaajc jego min. Idioci zawsze mnie zaskakuj odrzek Wulfgar. Nie mog sobie pozwoli na stranikw wyjani Morik. Zreszt niewielu zapuszczajcych si do Doliny Lodowego Wichru moe, a ci ktrzy mog zwykle wybieraj bezpieczniejsz, zachodni przecz. To s drobni kupcy, sam widzisz, handlowe mizeroty. Polegaj gwnie na szczciu, zarwno w znajdywaniu zdolnych wojownikw szukajcych rodka transportu, jak i otwartego szlaku. To wydaje si zbyt atwe. To jest atwe! Morik odpar entuzjastycznie. Rozumiesz oczywicie, e robimy tej karawanie przysug. Wulfgar nie wyglda na przekonanego. Pomyl o tym nalega otrzyk. Gdybymy nie zabili gigantw, na tych kupcw spadyby zapewne gazy wytumaczy Morik. Nie tylko zostaliby pozbawieni bogactwa, lecz ich koci zostayby take pozbawione skry w kotle gigantw. Wyszczerzy zby. Nie obawiaj si wic, mj wielki przyjacielu cign. Chcemy jedynie ich pienidzy, co jest uczciw zapat za prac, ktr dla nich wykonalimy. Byo to dziwne, ale dla Wulfgara miao sens. W tym sensie praca, o ktrej mwi Morik nie rnia si od tego, co Wulfgar robi przez wiele lat z Drizztem i pozostaymi, sprowadza sprawiedliwo w dzicz. Rnica polegaa na tym, e wczeniej nie prosi o zapat, co Morik wyranie

zamierza teraz uczyni. Najatwiej bdzie pokaza im nasz si nie angaujc si w walk wyjani otrzyk. Zada daniny jako zapaty za nasze wysiki, jakich zapasw i by moe troch zota, po czym puci ich w dalsz drog. Przy jedynie dwch wozach i bez adnych widocznych stranikw moemy jednak cakowicie ich sprztn, co bdzie niezym upem, jeli zrobimy to odpowiednio i bez wiadkw. Jego umiech, gdy przedstawia t drug ewentualno znikn, gdy zauway zmarszczone brwi Wulfgara. A wic danina, nic wicej Morik zgodzi si na kompromis. Odpowiednia zaplata za nasz prac na drodze. Nawet to nie odpowiadao zbytnio barbarzycy, lecz pokiwa gow zgadzajc si. Wybra fragment szlaku zasany kamieniami, gdzie wozy bd musiay znacznie zwolni, inaczej naraziyby si na utrat koa bd konia. Samotne drzewo po lewej stronie drogi zapewniao Wulfgarowi podpor jakiej bdzie potrzebowa, by przeprowadzi sw cz ataku, jeli do tego dojdzie. Morik czeka na widoku obok szlaku, gdy dotoczyy si tam dwa wozy. Witajcie! zawoa, wychodzc na rodek drogi, z podniesionymi wysoko rkoma. Morik skurczy si troch, widzc e mczyzna na kole obok wonicy unosi w jego stron spor kusz. Mimo to nie mg si za bardzo wycofa, chcia bowiem, by wz zatrzyma si w okrelonym miejscu. Z drogi albo poo ci trupem! wrzasn kusznik. W odpowiedzi Morik pochyli si i podnis w gr wielk gow, gow zabitego giganta. To nie byoby wskazane odpar zarwno moralnie, jak i fizycznie. Wz przesta si toczy, zmuszajc do zatrzymania rwnie ten z tyu. Morik wykorzysta sw stop, niemal nacigajc tym ruchem kolano, by wysun zza kamienia drug odcit gow. Z radoci informuj was, e szlak przed wami jest czysty. Wic z drogi odpar wonica z pierwszego wozu inaczej on ci zastrzeli, a ja przejad po twoich flakach.

Morik zachichota i odsun worek, jaki pooy na szlaku, odsaniajc trzeci gigantyczn gow. Pomimo ich brawury ujrza, e widzowie tego spektaklu byli pod sporym wraeniem i bali si. Nie mona byo lekceway nikogo, kto by w stanie pokona trzech gigantw. Moi przyjaciele i ja pracowalimy ciko cay tydzie, by oczyci szlak wyjani Morik. Przyjaciele? Mylicie, e zrobiem to sam? Morik powiedzia ze miechem. Schlebiasz mi. Nie, miaem pomoc wielu przyjaci. Morik rzuci spojrzeniem na skaliste wyniesienia nad przecz, jakby potwierdza swych niezliczonych przyjaci" Musicie im wybaczy, s bardzo wstydliwi. Jecha dalej! dobieg krzyk z wozu, a dwaj mczyni na kole popatrzyli po sobie. Twoi przyjaciele chowaj si jak zodzieje wonica wrzasn do Morika. Oczy drog. Zodzieje? Morik powtrzy z niedowierzaniem. Ju byby martwy, zgnieciony na placek pod gazem giganta, gdyby nie my. Drzwi wozu otworzyy si ze skrzypieniem i wychyli si z nich starszy mczyzna, stojcy z jedn nog w rodku, a drug na stopniu. dasz zapaty za swe czyny zauway, wyranie znajc a nazbyt dobrze t taktyk (podobnie jak wikszo kupcw na pnocnych poaciach Faerunu). dasz to takie paskudne sowo odrzek Morik. Paskudne jak twoja gierka, may zodzieju odpar kupiec. Morik zmruy gronie oczy i zerkn wymownie na trzy wielkie gowy. A wic dobrze stwierdzi kupiec. Jaka jest cena za twoje bohaterstwo? Potrzebujemy zapasw, aby mc utrzymywa strae i t przecz bezpieczn Morik wyjani rozsdnie. I by moe troch zota, w nagrod za nasze wysiki. Tym razem to kupiec si skrzywi. Aby zapaci wdowom po tych, ktrzy nie przeyli naszego najazdu na klan gigantw zaimprowizowa Morik. Ciko nazwa trzech klanem kupiec odpar cierpko lecz nie umniejszam waszych wysikw. Oferuj tobie oraz twoim ukrywajcym si przyjacioom dobry posiek, a jeli zgodzicie si towarzyszy nam do

Luskan jako stranicy, zapac kademu z was sztuk zota na dzie doda kupiec, dumny ze swej szczodroci i wyranie zadowolony z siebie, i obrci sytuacj na sw korzy. Oczy Morika zmruyy si na t sab ofert. Nie mamy zamiaru wraca teraz do Luskan. Wic zabierz jedzenie i ciesz si nim dobiega szorstka odpowied. Idiota Morik stwierdzi pod nosem. Na gos za skontrowa ofert kupca: Nie zaakceptujemy mniej ni pidziesit sztuk zota i wystarczajcej iloci jedzenia na trzy dobre posiki dla siedmiu mczyzn. Kupiec rozemia si. Zaakceptujecie nasz ochot, by pozwoli wam uj z yciem powiedzia. Strzeli palcami i z drugiego wozu wyskoczyo dwch mczyzn, z wycignitymi mieczami. Wonica z tego wozu rwnie wycign swj. A teraz precz! skoczy i znikn w rodku. Rozjed go! krzykn do wonicy. Idioci! wrzasn Morik, jako wskazwka dla Wulfgara. Wonica zawaha si i to by jego bd. Trzymajc koniec grubej liny, Wulfgar wyskoczy ze swego ukrycia w gazach po lewej stronie i wpad w ruch wahadowy, wydajc z siebie mroce krew w yach wycie. Kusznik obrci si i wystrzeli, lecz sporo chybi. Wulfgar wpad z pen szybkoci, puszczajc lin i zamachujc si swymi wielkimi ramionami, by zgarn zarwno kusznika, jak i wonic z koza, ldujc na nich po drugiej stronie. Cios okciem w twarz rozoy wonic. Odwracajc zamach, Wulfgar uderzy kusznika w szczk, z pewnoci j amic, gdy trysna krew. Trzech miecznikw wyskoczyo z drugiego wozu dwch obiego pierwszy wz z lewej strony, a trzeci natar z prawej. Morik uda si na prawo, z drugim i wskim mieczem w jednej doni oraz sztyletem w drugiej, przejmujc przeciwnika, zanim zdoa zbliy si do Wulfgara. Miecznik rzuci si na otrzyka w bezporedni sposb. Morik wysun miecz obok wykonujcej pchnicie klingi, lecz zatoczy nim koo, nie dopuszczajc do zwarcia. Postpi o krok, przekadajc sztylet nad mieczem mczyzny i odsuwajc go nieszkodliwie ma bok, jednoczenie kontrujc pchniciem wasnym mieczem, kierujc si do garda

mczyzny. By ju trupem, a raczej byby nim, tyle e rka Morika zosta zatrzymana rwnie pewnie, jak gdyby stara si przebi swym mieczem lit ska. Co ty robisz? zada odpowiedzi od Wulfgara, gdy barbarzyca postpi o krok i grzmotn stranika, niemal tracc ucho pod uderzajcym mieczem i sztyletem. Mczyzna podnis woln rk do bloku, lecz ciki cios Wulfgara przebi si przez jego obron, posyajc swoj pi oraz rk mczyzny w jego twarz i odtrcajc w ty. To zwycistwo byo jednak krtkotrwae. Cho chwia si po ciosie okciem Wulfgara, wonica znw sta na nogach z kling w doni. Co gorsza, pozostali dwaj miecznicy znaleli silne pozycje, jeden na kole, a drugi przed wozem. Gdyby to nie byo wystarczajco ze, z drzwi wypad kupiec, z rdk w doni. Teraz my jestemy idiotami! Morik wrzasn do Wulfgara, przeklinajc i wywijajc si przed atakiem miecznika na kole. Z manewru pchnicia i cicia mczyzny Morik zorientowa si, i nie by on nowicjuszem w walce. Wulfgar ruszy na kupca. Nagle lecia do tyu, wosy stay mu dba, a serce miotao si szaleczo. A wic to robi ta rdka Morik stwierdzi po rozbysku. Nienawidz czarodziejw. Zaatakowa miecznika, ktry odbi jego pierwsz prb szybkiego zabjstwa okrnym parowaniem, ktre niemal pozbawio otrzyka rwnowagi. Wracaj szybko! Morik zawoa do Wulfgara, po czym uchyli si i pchn szaleczo swym mieczem, gdy miecznik z koza zeskoczy na zaprzg i dgn w jego gow. Wonica rzuci si na Wulfgara, podobnie jak mczyzna, ktrego wanie uderzy, a barbarzyca szybko stara si cign mot z plecw. Ruszy na spotkanie szary wonicy, lecz zatrzyma si szybko i odwrci chwyt oraz kierunek, ciskajc zamiast tego motem w stron kupca, nie mia bowiem zamiaru wchon kolejnej byskawicy. Mot idealnie trafi w cel, nie w kupca, lecz w drzwi wozu, przytrzaskujc nimi rk mczyzny, akurat gdy zamierza wyzwoli kolejny adunek. Wystrzeli jednak, a syczcy pocisk ledwo co chybi drugiego mczyzn nacierajcego na Wulfgara.

Wszyscy do ataku! zawoa Morik, spogldajc na skaliste urwisko po lewej. Blef ten sprawi, e zaledwie na chwilk, jego przeciwnicy odwrcili gowy. Gdy obrcili je z powrotem, otrzyk by ju w penym odwrocie, a Morik potrafi naprawd, szybko biega, gdy zagroone byo jego ycie. Wonica podchodzi z wahaniem, szanujc si. Wulfgara. Drugi mczyzna szarowa jednak bezporednio, dopki barbarzyca nie obrci si w jego stron ze skokiem i wielkim rykiem. Wulfgar niemal natychmiast odwrci kierunek, idc z powrotem na wonic, zaskakujc mczyzn sw niezwyk zwinnoci. Przyj piekce cicie w rk w zamian za pochwycenie doni z broni mczyzny. Przycignwszy go blisko silnym pocigniciem, Wulfgar pochyli si nisko, zapa woln doni za pas mczyzny i unis szamoczcego si gupca wysoko w powietrze. Obrt i rzut cisny wonic mocno w jego szarujcego towarzysza. Wulfgar przystan, zauwaajc Morika pomykajcego w penym odwrocie. By to rozsdny wybr, zwaywszy na tok walki, lecz krew barbarzycy gotowaa si. Odwrci si z powrotem do wozw i dwch miecznikw, akurat by oberwa kolejn byskawic. Dziki swym dugim nogom Wulfgar min Morika pidziesit metrw w gr kamienistego wzniesienia. Kolejny pocisk uderzy blisko pary, rozbijajc kamienie. Niedugo potem doczy do niego bet z kuszy, w towarzystwie szyderstw i grb, lecz nie byo pocigu i wkrtce wbiegli wysoko na stok. Gdy omielili si zatrzyma i zapa oddech, Wulfgar popatrzy na dwa cicia na swej tunice, potrzsajc gow. Zwyciylibymy, gdyby ruszy prosto na kupca po tym, jak zrzucie wonic i kusznika, jak planowalimy aja Morik. A ty podernby temu mczynie gardo zaatakowa Wulfgar. Morik skrzywi si. I co z tego? Jeli nie masz serca do takiego ycia, to dlaczego tu jestemy? Poniewa postanowie dobi targu z mordercami w Luskan przypomnia mu Wulfgar i wymienili lodowate spojrzenia. Morik pooy do na swej klindze, sdzc e wielki mczyzna moe go zaatakowa.

Wulfgar wanie o tym pomyla. Do jaskini wrcili oddzielnie. Morik wyprzedzi go i zacz wchodzi do rodka. Wulfgar zmieni zdanie i zosta na zewntrz, podchodzc do maego pobliskiego strumienia, w ktrym mgby lepiej obmy rany. Zauway, e nie jest zbyt mocno oparzony na piersi, tylko wosy spaliy mu si od tego, co byo uderzeniem drobnej byskawicy. Rana na barku otworzya si jednak do powanie i dopiero wtedy, po zdjciu cikiej tuniki, barbarzyca zrozumia, ile krwi straci. Morik znalaz go kilka godzin pniej, zemdlonego na paskim gazie. Otrzewi barbarzyc kuksacem. Nie spisalimy si dobrze otrzyk stwierdzi, trzymajc dwie butelki jednak yjemy i to jest powd do witowania. Potrzebujemy powodu? odpar Wulfgar, nie umiechajc si i odwrci wzrok. Pierwsze ataki s zawsze katastrofalne Morik wyjani rozsdnie. Musimy przyzwyczai si nawzajem do naszych stylw walki, to wszystko. Wulfgar rozway te sowa w wietle swych wasnych dowiadcze, w wietle pierwszej prawdziwej walki, w jakiej bra udzia wraz z Drizztem. Owszem, w pewnej chwili niemal powali drowa nisko cinitym Aegis-fangiem, lecz od tego momentu rozpocza si jego symbioza z Drizztem, wi serca, ktra doprowadzia ich do wizi w taktyce. Czy mg powiedzie to samo o Moriku? Czy kiedykolwiek bdzie mg? Wulfgar popatrzy z powrotem na otrzyka, ktry umiecha si i podawa butelki z mocnym trunkiem. Tak, dojdzie do porozumienia z Morikiem. Stan si niczym serce i dusza. By moe to wanie najbardziej drczyo Wulfgara. Przeszo ju nie istnieje, a przyszo jeszcze nie istnieje stwierdzi Morik. yj wic teraniejszoci i ciesz si ni, mj przyjacielu. Ciesz si kad chwil. Wulfgar rozway te sowa, powszechn mantr dla wielu yjcych z dnia na dzie na ulicy. Wzi butelk.

ROZDZIA 19 SZANSA Nie mamy wiele czasu! Co na siebie wo? Biaste Ganderlay zakaa, gdy Meralda powiedziaa jej, e lub przesunito na rwnonoc jesienn. Jeli mamy na siebie woy cokolwiek wicej ni marny, lord Feringal to przyle rzek Dohni Ganderlay, klepic kobiet po ramieniu. Rzuci Meraldzie spojrzenie pene dumy, a gwnie uznania, ona za wiedziaa, i rozumia, jak czynia tu ofiar. Jake ta mina zmieniaby si, zastanawiaa si, gdyby ojciec dowiedzia si o dziecku w jej brzuchu? Pomimo tych myli zmusia si do sabego umiechu w odpowiedzi i posza do swego pokoju, by si ubra. Liam Woodgate przyby wczeniej, by poinformowa Merald, i lord Feringal zaaranowa jej tego samego dnia, tylko pniej, spotkanie z szwaczk mieszkajc na samym zachodnim skraju Auckney, jakie dwie godziny jazdy std. adnych poyczonych sukien na ten wielki dzie oznajmi Liam. Jeli nie masz nic przeciwko temu, bym tak powiedzia, Biaste, twoja crka naprawd bdzie najpikniejsz pann mod jak kiedykolwiek widziao Auckney. Jake twarz Biaste pojaniaa, a oczy zaiskrzyy! Co dziwne, to rwnie zabolao Merald, poniewa cho wiedziaa, e robi dla swej rodziny to co suszne, nie moga sobie wybaczy gupoty wobec Jaki. Teraz musiaa uwie lorda Feringala, i to szybko, by moe jeszcze tej nocy. Przy przeoonym lubie moga jedynie mie nadziej, e inni, gwnie Priscilla i Temigast, wybacz jej poczcie dziecka przed oficjaln ceremoni. Najgorsze ze wszystkiego byo to, e Meralda bdzie musiaa zabra prawd o swym dziecku ze sob do grobu. Za jak ndzn istot uwaaa si w tej chwili. Madam Prinkle, szwaczka ceniona w caej okolicy, bez wtpienia zrobi jej najpikniejsz sukni, ozdobion klejnotami, z drogich, barwnych tkanin, lecz wtpia, czy bdzie potrafia do niej dopasowa janiejc twarz. Meralda umya si i ubraa, zjada drobny posiek i bya caa w umiechach, gdy Liam Woodgate po ni wrci. Usiada z okciem opartym o parapet, wpatrujc si w przetaczajcy si za oknem

krajobraz. Mczyni i gnomy pracowali na wysokich polach, lecz ani nie zauwaya, ani nie wypatrywaa pord nich Jaki Sculiego. Domy robiy si coraz rzadsze, dopki tylko okazyjna chaupa nie pstrzya skalistej okolicy. Powz przejecha przez may lasek, w ktrym Liam zatrzyma si na chwil, by odpocz i napoi konie. Wkrtce znw ruszyli, pozostawiajc may zagajnik i podrujc ponownie przez skalisty teren. Po prawej stronie Meraldy byo morze. Po pomocnej stronie cieki wznosiy si strome skalne klify, niektre schodziy na skraj morza tak, e Meralda zastanawiaa si, jak Liam przejedzie tam powozem. Zastanawiaa si rwnie, jak jaka kobieta moe y tu sama. Meralda uznaa, e zapyta o to Liama pniej. Na razie wyledzia posterunek, kamienn fortec nad ktr powiewaa flaga lorda Feringala. Dopiero wtedy zacza docenia potg lorda Auckney. Wolno posuwajcy si powz przejecha ledwie pitnacie kilometrw, lecz wydawao si jakby przejechali p wiata. Z jakiego powodu, ktrego nie bya w stanie zrozumie, widok sztandaru Feringala w tym odlegym regionie sprawi, e Meralda poczua si lepiej, jakby potny lord Feringal Auck mg j obroni. Jej umiech znikn szybko, gdy przypomniaa sobie, e bdzie j chroni tylko wtedy, gdy zostanie okamany. Kobieta zapada si z powrotem w siedzenie, westchna i pogadzia po wci paskim brzuchu, jakby spodziewaa si, e w tej chwili dziecko j kopnie. *** Flaga wisi, wic w rodku s onierze stwierdzi Wulfgar. I w rodku zostan odpowiedzia Morik. onierze rzadko opuszczaj zacisze swych kamieni, nawet jeli si ich wzywa. Ich czujka, nawet jeli takowego maj, bardziej przejmuje si tymi, ktrzy atakuj twierdz, a nie czymkolwiek na drodze. Poza tym w takiej oddali od jakichkolwiek miasteczek, ktre mogyby ich utrzymywa, nie moe ich by wicej ni tuzin, a wtpi, czy cho poowa tego. Wulfgar zastanawia si, czy nie przypomnie Morikowi, i ledwie kilka dni temu mniejsza ilo ludzi okrya ich na drodze, lecz zachowa

cisz. Po katastrofie na przeczy Morik zasugerowa, by opucili ten region, w razie gdyby kupiec zaalarmowa stra luskask, zgodnie ze swym przekonaniem, e prawdziwy rozbjnik nigdy nie pozostaje dugo w jednym miejscu, zwaszcza po nieudanym ataku. Pocztkowo Morik chcia uda si na pnoc, do Doliny Lodowego Wichru, lecz Wulfgar stanowczo si sprzeciwi. Wic na zachd zaproponowa otrzyk. Jest tam mae lenno, wcinite midzy gry i morze, na poudniowy zachd od przeczy Hundelstone. Niewielu tam si udaje, bo nie jest zaznaczone na wikszoci map, lecz wiedz o nim kupcy z pomocnych drg i czasami podruj tamtdy po drodze do i z Dekapolis. By moe znw spotkamy si z naszym przyjacielem i jego rdk byskawic. Ta moliwo niezbyt ekscytowaa Wulfgara, lecz jego odmowa, by pj do Doliny Lodowego Wichru pozostawiaa im tak naprawd tylko dwie moliwoci. Znaleliby si gbiej w nieprzyjaznym Grzbiecie wiata, gdyby poszli na wschd do krainy goblinw, gigantw oraz innych paskudnych, nie przynoszcych zysku potworw. Pozostawao poudnie i zachd, a zwaywszy na ich zwizki z wadzami Luskan na poudniu, zachd wydawa si jedynym rozsdnym wyborem. Wygldao na to, i w wybr okae si rwnie dobrym, bowiem para obserwowaa, jak drog toczy si samotny wz, ozdobna kareta, ktr mgby jedzi szlachcic. To moe by czarodziej stwierdzi Wulfgar, bolenie przypominajc sobie byskawice, ktrymi oberwa. Nic nie wiem o adnych znanych czarodziejach w tym regionie odpar Morik. Nie bye w tym regionie od lat przypomnia mu Wulfgar. Kto omieliby si podrowa sam w takim ozdobnym powozie? zastanawia si na gos. Dlaczego nie? zripostowa Morik. Na obszarze na poudnie od gr nie ma wielu problemw, a wzdu drogi s w kocu posterunki doda, machajc rk w stron odlegej kamiennej twierdzy. Tutejsi ludzie nie s uwizieni w swych domach pod grob goblinw. Wulfgar przytakn, lecz to wydawao si zbyt atwe. Uzna, e wonica karety musi by co najmniej dowiadczonym wojownikiem. Byo

prawdopodobne, e w rodku s te inni, by moe wyposaeni w paskudne rdki czy inne potne magiczne przedmioty. Jedno spojrzenie na Morika powiedziao jednak barbarzycy, e nie zniechci swego przyjaciela. Morik wci czu wyrzuty po klsce na przeczy. Potrzebowa udanej akcji. Droga w dole wykonywaa szeroki zakrt wok grskiej iglicy. Morik i Wulfgar wybrali bardziej bezporedni tras, wracajc na drog daleko przed powozem, z dala od widoku z kamiennego posterunku. Wulfgar natychmiast zacz rozkada sw lin, szukajc jakiego miejsca, w ktrym mgby j przywiza. Znalaz wskie drzewo, lecz nie wygldao obiecujco. Po prostu zeskocz uzna Morik, wskazujc na nawis skalny. otrzyk pospieszy dalej drog, wycigajc bicz, bowiem pojawi si powz, turkoczc wok poudniowego zakrtu. Z drogi! chwil pniej dobiego woanie Liama Woodgate. Musz z tob porozmawia, dobry panie! krzykn Morik, utrzymujc pozycj na rodku wskiego szlaku. Gnom zwolni powz i zatrzyma go w bezpiecznej odlegoci od otrzyka i zbyt daleko, jak zauway Morik, by Wulfgar mg dokona skoku. Na rozkaz lorda Feringala z Auckney, zejd z drogi stwierdzi Liam. Potrzebuj pomocy, panie wyjani Morik, obserwujc ktem oka, jak Wulfgar wdrapuje si na swe miejsce. Morik wykona wtedy krok naprzd, lecz Liam ostrzeg go na nowo. Stj gdzie jeste, przyjacielu powiedzia gnom. Speniam polecenie swego lorda i nie wtp, e ci przejad, jeli nie odsuniesz si na bok. Morik zachichota. Nie sdz rzek. Co w tonie Morika, lub te by moe po prostu ruch wzdu pooonych wyej gazw zwrcio uwag Liama. Nagle gnom uwiadomi sobie nadcigajce niebezpieczestwo i popdzi swj zaprzg. Wulfgar zeskoczy w tej chwili, lecz trafi w bok powozu za wonic. Jego pd oraz nachylenie kamienistego szlaku postawiy karet na dwch koach. Wewntrz krzykna kobieta. Kierujc si jedynie instynktem, Morik podnis swj bicz i wykona

nim wielkie trzask przed komi. Zwierzta rzuciy si lewo, w stron nachylenia, i zanim Wulfgar zdoa si zapa, zanim pasaerka w rodku zdoaa nawet ponownie krzykn, powz przewrci si na bok, zrzucajc zarwno wonic, jak i Wulfgara. Oszoomiony Wulfgar zmusi si do wstania, oczekujc walki z wonic lub kim innym gramolcym si z karety, lecz wonica lea pord kamieni, jczc, a z wntrza powozu nie wydobyway si adne dwiki. Morik pospieszy, by uspokoi konie, po czym wskoczy na karet i otworzy j szarpniciem. Ze rodka dobieg kolejny wrzask. Wulfgar podszed do wonicy i delikatnie podnis gow gnoma. Pooy j z powrotem, pewien e jest on wykluczony z walki, lecz majc nadziej, e nie jest miertelnie ranny. Musisz to zobaczy Morik zawoa do Wulfgara. Sign do powozu, podajc do piknej modej kobiecie, ktra szybko j odrzucia. Wyjd, albo obiecuj, e tam do ciebie docz ostrzeg Morik, lecz przeraona kobieta wci odsuwaa si od niego. W taki za sposb rozbjnicy zdobywaj swe przyjemnoci Morik oznajmi Wulfgarowi, gdy wielki mczyzna podszed do niego. A skoro mwimy o przyjemnociach... doda, po czym wskoczy do karety. Kobieta wrzasna i zacza okada go rkoma, lecz nie moga dorwna wyszkolonemu otrzykowi. Szybko przycisn j do stropu karety, teraz bdcego cian, trzymajc jej rce, kolanem blokujc j przed kopaniem go w pachwin i przysuwajc usta blisko jej. Caus dla zwycizcy? Morik podnis si nagle, zapany za konierz i wycignity z atwoci z powozu przez rozwcieczonego Wulfgara. Przekraczasz granic odpar Wulfgar, stawiajc otrzyka na ziemi. Zostaa uczciwie schwytana spiera si Morik, nie rozumiejc problemu swego przyjaciela. Zrobimy, co nasze i pozwolimy jej odej. Co za problem? Wulfgar zmierzy go spojrzeniem. Opatrz wonicy rany powiedzia. A potem sprawd, jakie skarby mog by w wozie. Dziewczyna... ... nie liczy si jako skarb Wulfgar mu odwarkn. Morik rozoy rce w gecie klski i poszed zaj si lecym gnomem.

Wulfgar sign do powozu, podobnie jak wczeniej Morik, podajc sw wielk do przeraonej modej kobiecie. Wyjd poprosi j. Obiecuj, e nie zostaniesz skrzywdzona. Oszoomiona i posiniaczona kobieta odsuna si przed jego rk. Nie moemy postawi wozu z powrotem, gdy bdziesz w rodku Wulfgar wyjani rozsdnie. Nie chciaaby ruszy dalej w drog? Chc ebycie wy ruszyli w drog warkna kobieta. I zostawili ci tu sam? Lepiej sam ni ze zodziejami zripostowaa Meralda. Byoby lepiej dla twojego wonicy, gdyby wysza. Umrze, jeli zostawimy go lecego na kamieniach Wulfgar bardzo si stara uspokoi kobiet, a przynajmniej wystraszy j tak, by przystpia do dziaania. Chod. Nie skrzywdz ci. Owszem, obrabuj, lecz nie skrzywdz. Bojaliwie podniosa do. Wulfgar chwyci j i z atwoci wycign z powozu. Postawiwszy j na ziemi przyglda si jej przez dug chwil. Pomimo wieego siniaka z boku twarzy, bya naprawd pikn mod kobiet. Mg zrozumie pragnienia Morika, lecz nie mia zamiaru narzuca si jakiejkolwiek kobiecie, niewane jak piknej, i z pewnoci nie zamierza pozwoli, by zrobi to Morik. Dwaj zodzieje spdzili par chwil przeszukujc powz, znajdujc, ku uciesze Morika, sakiewk ze zotem. Wulfgar rozglda si za kod, by uy jej jako dwigni. Chyba nie zamierzasz podnie karety? Morik spyta niedowierzajco. Owszem, zamierzam odpar Wulfgar. Nie moesz tego zrobi spiera si otrzyk. Ona pojedzie prosto do kamiennej twierdzy i w przecigu godziny bdzie nas ciga stado onierzy. Wulfgar nie sucha. Znalaz due kamienie i umieci je obok dachu przewrconego powozu. Pocignwszy mocno, podnis go z ziemi. Nie widzc adnej pomocy ze strony Morika, opar si i zdoa uwolni jedn rk, by wsun kamie pod krawd. Konie parskny i szarpny si, a Wulfgar niemal wszystko wypuci. Id chocia je uspokoi poleci Morikowi. otrzyk nie wykona adnego ruchu. Wulfgar popatrzy na kobiet, ktra podbiega do

zaprzgu i uciszya zwierzta. Nie zrobi tego sam Wulfgar zawoa znw do Morika, bardziej rozzoszczonym gosem. Wydawszy z siebie gbokie, przejmujce westchnicie, otrzyk doczapa si do niego. Przyjrzawszy si szybko sytuacji, przeszed tam, gdzie Wulfgar zostawi lin, po czym przerzuci j przez drzewo, a nastpnie przywiza jeden koniec do grnej krawdzi powozu. Morik przeszed obok kobiety, ktra odskoczya od niego, lecz on ledwo to dostrzeg. Nastpnie Morik wzi konie za uzdy i poprowadzi je tak, e pocigny ostronie i powoli powz, by jego koa znalazy si w rwnej odlegoci od drzewa. Ty podno, a ja za pomoc liny bd podtrzymywa poleci Wulfgarowi. Nastpnie oprzyj si i unie wyej, a wkrtce go postawimy. Morik by sprytny, Wulfgar musia to przyzna. Zaraz gdy otrzyk zaj miejsce, a kobieta znw uspokajaa zaprzg, Wulfgar pochyli si nisko i pocign mocno, a powz unis si w gr. Morik szybko wybra luny odcinek, zacieniajc lin wok drzewa, pozwalajc tym samym Wulfgarowi na popraw pozycji. Chwil pniej barbarzyca znw pocign, a Morik ponownie utrzyma powz w miejscu w najwyszym punkcie. Po trzecim pocigniciu przez Wulfgara kareta zakoysaa si na czterech koach. Konie parskay nerwowo i dreptay w miejscu, ciskajc gowami w protecie tak mocno, e kobieta nie moga ich utrzyma. Wulfgar znalaz si jednak natychmiast przy niej, chwytajc uzdy i uspokajajc zwierzta. Nastpnie, uywajc tej samej liny, przywiza je do drzewa i podszed do lecego wonicy. Jak on si nazywa? spyta kobiet. Widzc jej wahanie, powiedzia: Nie moemy ci zrobi nic gorszego ni ju zrobilimy poznajc po prostu twoje imi. Czuj si dziwnie pomagajc mu, lecz nie wiedzc jak go nazywa. Mina kobiety zelaa, gdy dostrzega sens w jego uwadze. Nazywa si Liam. Najwyraniej nabraa troch odwagi, podesza bowiem i przykucna przy wonicy, a na jej twarzy strach zosta zastpiony trosk. Czy wszystko bdzie z nim dobrze?

Jeszcze nie wiem. Biedny Liam wydawa si by daleki od przytomnoci, lecz y, a po bliszym przyjrzeniu si jego rany nie wyglday na zbyt powane. Wulfgar unis go delikatnie i zanis do powozu, kadc na awce w rodku. Barbarzyca wrci do kobiety, biorc j za rk i cignc za sob. Powiedziae, e mnie nie skrzywdzisz zaprotestowaa i prbowaa si wyrwa. atwiej by jej byo utrzyma dwa konie. Umiech Morika poszerzy si na widok cignitej przez Wulfgara dziewczyny. Zmiana w sercu? spyta otrzyk. Idzie na razie z nami wyjani Wulfgar. Nie! sprzeciwia si moda kobieta. Zacisnwszy pi, podskoczya i uderzya Wulfgara mocno w potylic. Zatrzyma si i obrci do niej, z rozbawion min i lekko pod wraeniem jej odwagi. Tak odpowiedzia, przyszpilajc jej rk, gdy prbowaa znw go uderzy. Przejdziesz z nami zaledwie ponad kilometr wyjani. Wtedy pozwol ci wrci do powozu oraz wonicy, a nastpnie moecie si uda dokd tylko zechcecie. Nie skrzywdzicie mnie? Ja nie odrzek Wulfgar. Zmierzy wzrokiem Morika. On te nie. Uwiadamiajc sobie, e ma niewielki wybr w tej kwestii, moda kobieta posza bez dalszych sporw. Zgodnie ze swym sowem, Wulfgar wypuci j jakie ptora kilometra od powozu. Nastpnie on, Morik oraz ich sakiewka ze zotem rozpynli si w grach. Meralda przebiega ca drog do biednego Liama. Bolao j w boku, gdy dotara do starego gnoma. Obudzi si, lecz niezbyt by w stanie wypezn z karety, nie mwic ju o powoeniu ni. Zosta w rodku poprosia go kobieta. Ja zawrc zaprzg i zawioz nas z powrotem do Zamku Auck. Liam zaprotestowa, lecz Meralda jedynie zatrzasna drzwi i zabraa si do pracy. Wkrtce wracali z powrotem drog na zachd, podskakujc na wybojach, nie bya bowiem dowiadczona w powoeniu komi, a droga nie bya atwa. Gdy kilometry i domy przetaczay si za ni, przyszed jej pomys, zgoa proste rozwizanie wszystkich jej problemw.

Byo ju dugo po zachodzie soca, gdy docignli do waciwego Auckney u bram Zamku Auck. Lord Feringal i Priscilla wyszli, by ich powita, a ich szczki opady, gdy ujrzeli sponiewieran kobiet oraz zmaltretowanego wonic wewntrz. Zodzieje na drodze wyjania Meralda. Priscilla przypada do niej, dziwnie jak na siebie zatroskana. Gosem niewiele goniejszym ni szept, Meralda dodaa: On mnie skrzywdzi. Z tymi sowy, kajc pada Priscilli w ramiona. *** Wicher jcza wok nich, smutnym gosem piewajc Wulfgarowi o tym, co byo i o tym, czego nigdy ju nie mogo by, o utraconym czasie, o utraconej niewinnoci, oraz o przyjacioach, za ktrymi bolenie tskni, jednak nie mg ich odszuka. Po raz kolejny usiad na wysokim urwisku na pnocnym kracu przeczy w Grzbiecie wiata, wychodzcej na Dolin Lodowego Wichru, na pnocny wschd. Ujrza tam iskr. Mogo to by zudzenie wietlne, albo te pochye promienie pnopopoudniowego soca odbijajce si w MaerDualdon, najwikszym z trzech jezior w regionie Dekapolis. Pomyla take, e ujrza Kopiec Kelvina, samotn gr na pnoc od acucha. Bya to zapewne tylko jego wyobrania, powiedzia sobie znw, albo zudzenie optyczne, bowiem gra leaa daleko od niego. Dla Wulfgara byo to niczym milion kilometrw. Obozowali za poudniowym kracem przeczy oznajmi Morik, podchodzc, by doczy do wielkiego mczyzny. Nie byo ich wielu. Powinno si ich atwo sprztn. Wulfgar przytakn. Po sukcesie na nadbrzenej drodze na zachodzie, para wrcia na poudnie, do regionu midzy Luskan a przecz, i nawet kupili troch towarw od jednego przejezdnego kupca za pomoc nieuczciwie zdobytego zota. Nastpnie wrcili na przecz i uderzyli na kolejn karawan. Tym razem wszystko poszo gadko, kupiec odda danin i nie byo potrzeby przelewania krwi. Morik zauway trzeci grup ich ofiar, karawan trzech wozw kierujc si na pnoc od Luskan, do Doliny Lodowego Wichru.

Zawsze spogldasz na pnoc zauway Morik, siadajc obok Wulfgara a jednak si tam nie zapucisz. Masz wrogw w Dekapolis? Mam przyjaci, ktrzy powstrzymaliby nas, gdyby wiedzieli, e jestemy w okolicy wyjani Wulfgar. Kto sprbowaby nas powstrzyma? odpar czupurnie Morik. Wulfgar popatrzy mu prosto w oczy. Oni powstrzymaliby nas powtrzy, a jego pospna mina nie zostawiaa miejsca na spory. Pozwoli, by to spojrzenie bkao si przez chwil po Moriku, po czym odwrci si z powrotem ku dolinie, a do jego bkitnych jak niebo oczu powrcia tsknota. Jakie ycie tam za sob zostawie? zapyta Morik. Wulfgar odwrci si z powrotem, zaskoczony. On i Morik nieczsto rozmawiali o swej przeszoci, a przynajmniej nie wtedy, kiedy nie byli pijani. Powiesz mi? naciska Morik. Widz tak wiele w twojej twarzy. Bl, al i co jeszcze? Wulfgar zachichota na to spostrzeenie. Co zostawiem za sob? powtrzy. Po chwili milczenia odpowiedzia: Wszystko. To brzmi gupio. Mogem by krlem cign Wulfgar, wpatrujc si znw w dolin i mwic jakby do siebie. By moe tak wanie byo. Wodzem poczonych plemion Doliny Lodowego Wichru, z silnym gosem w radzie Dekapolis. Mj ojciec... Popatrzy na Morika i rozemia si. Nie polubiby mojego ojca. A przynajmniej on nie polubiby ciebie. Dumny barbarzyca? Opryskliwy krasnolud odrzek Wulfgar. Jest moim przybranym ojcem wyjani, gdy otrzyk parskn. smy krl Mithrilowej Hali i przywdca krasnoludzkiego klanu kopicego w dolince pod Kopcem Kelvina w Dolinie Lodowego Wichru. Twj ojciec jest krasnoludzkim krlem? Wulfgar przytakn. A ty jeste na szlaku przy mnie, pic na ziemi? Znw przytaknicie. Naprawd jeste wikszym gupcem ni sdziem. Wulfgar jedynie wpatrywa si w tundr, suchajc smutnej pieni wichru. Nie mg nie zgodzi si z ocen Morika, lecz nie mia te mocy, by to zmieni. Usysza jak Morik siga do swego plecaka, a nastpnie rozleg si

znajomy brzk butelek.

Cz 4 NARODZINY Sdzimy, e rozumiemy tych, ktrzy nas otaczaj. Osoby, ktre poznalimy ujawniaj wzorce zachowa, a gdy nasze oczekiwania co do tych zachowa s raz za razem speniane, zaczynamy uwaa, i znamy serce i dusz owej osoby. Uwaam to za percepcj wynikajc z zarozumiaoci, bowiem nie mona naprawd zrozumie serca oraz duszy kogo innego i nie mona naprawd doceni opinii, jakie kto mgby mie wzgldem podobnych, bd przytoczonych dowiadcze. Wszyscy szukamy prawdy, zwaszcza w naszej wasnej sferze istnienia, domu ktry sobie zbudowalimy oraz tych przyjaci, z ktrymi postanowilimy si nim dzieli. Obawiam si jednak, e jeli chodzi o jednostki, tak zoone i zmienne, prawda nie zawsze jest oczywista. Jeli kiedykolwiek pomyl, e fundamenty mojego wiata s zakorzenione w kamieniu, przychodzi mi do gowy Jarlaxle i jestem upokorzony. Zawsze dostrzegaem, i w tym najemniku jest wicej ni tylko proste denie do osobistych zyskw w kocu pozwoli mi oraz Catti-brie odej z Menzoberranzan i to w chwili, kiedy nasze gowy byy warte naprawd wielk cen. Gdy Catti-brie bya jego winiem, cakowicie pod jego wadz, nie wykorzysta jej, cho przyzna, jeli nie poprzez sowa to poprzez czyny, e uwaaj za do atrakcyjn. Zawsze wic dostrzegaem przymioty charakteru pod chodnym paszczykiem najemnika, lecz pomimo owej wiedzy moje ostatnie spotkanie z Jarlaxlem ukazao mi, e jest znacznie bardziej skomplikowany i z pewnoci znacznie bardziej askawy ni kiedykolwiek mgbym si domyla. Poza tym nazwa si przyjacielem Zaknafeina i cho pocztkowo ta myl budzia we mnie odraz, teraz uwaam to nie tylko za wiarygodne, lecz za prawdopodobne. Czy teraz znam prawd o Jarlaxle? I czy jest to ta sama prawda, ktr postrzegaj otaczajce go osoby, czonkowie Bregan D'aerthe? Z pewnoci nie i cho uwaam swj aktualny osd za suszny, nie bd tak zarozumiay, by gosi go z ca pewnoci, ani te nie zaczn nawet uwaa, e wiem o nim wicej ni moje powierzchowne spostrzeenia.

A co z Wulfgarem? Ktry Wulfgar jest tym prawdziwym? Czy jest dumnym i honorowym mczyzn, ktrego wychowa Bruenor, mczyzn, ktry walczy u mego boku przeciwko Biggrinowi i w tak wielu kolejnych potyczkach? Mczyzn, ktry ocali barbarzyskie plemiona przed pewnym unicestwieniem, a lud Dekapolis przed kolejnymi katastrofami jednoczc grupy za pomoc dyplomacji? Mczyzn, ktry przejecha Faerun dla swego uwizionego przyjaciela? Mczyzn, ktry pomg Bruenorowi odzyska jego utracone krlestwo? Czy te Wulfgar jest mczyzn, ktry skrzywdzi Catti-brie? Nawiedzanym mczyzn, ktry wydaje si by predestynowany do absolutnego upadku? Jest nimi obydwoma, jak sdz, poczeniem swych dowiadcze, uczu oraz opinii, jak my wszyscy. To te drugie ze skadowej trjcy, uczucia, wywalane dowiadczeniami, z ktrymi nie jest w stanie sobie poradzi, kontroluj teraz Wulfgara. Czyste emocje tych uczu zmieniaj jego opinie na negatywne. Zwaywszy na t rzeczywisto, kim jest Wulfgar teraz, a co waniejsze, jeli przetrwa ten trudny okres, kim si stanie? Jake pragn wiedzie. Jake auj, e nie mogem mu towarzyszy w tej niebezpiecznej podry, nie maglem z nim porozmawia i by moe na niego wpyn. e nie mogem mu przypomnie, kim by, a przynajmniej jako kogo go postrzegalimy. Nie mog jednak, bowiem w ostatecznym rozrachunku na powierzchni wyjd serce i dusza Wulfgara, a nie jego okrelone czyny. A ja, i ktokolwiek inny, nie mgbym bardziej wpyn na owo serce oraz dusz ni mgbym na samo soce. Co ciekawe, to z codziennej wdrwki tego ciaa niebieskiego po niebie, nabieram teraz otuchy, gdy myl o Wulfgarze. Dlaczego obserwowa wit? Dlaczego wic t okrelon chwil, zamiast kadej innej pory dnia? Poniewa o wicie sionce jest dalece janiejsze. Poniewa o wicie widzimy ponowne odrodzenie si po mroku. Z tego wynika moja nadzieja, poniewa podobnie jak ze socem, moe te tak by z osobami. Ci, ktrzy upadn mog wspi si z powrotem, a wtedy janiej rozbysn w oczach tych, ktrzy ich otaczaj. Obserwuj wit

i myl o mczynie, o ktrym sdziem, e go znam, oraz modl si, by moje spostrzeenia byy suszne. Drizzt Do'Urden

ROZDZIA 20 OSTATNI WIELKI AKT SAMOLUBNOCI Kopn ziemi, rozpryskujc boto, po czym uderzy mocno palcem o niepoddajcy si zagrzebany kamie, ukazujcy ledwie jedn setn swego prawdziwego rozmiaru. Jaka nawet nie poczu blu, bowiem bl w jego sercu nie, nie w sercu, lecz w dumie by zdecydowanie gorszy. Tysic razy gorszy. lub bdzie mia miejsce na przeomie pr roku, pod koniec tego wanie tygodnia. Lord Feringal bdzie mia Merald, bdzie mia dziecko Jaki. Co to za sprawiedliwo? krzykn. Signwszy w d, by podnie kamie, pozna prawd o jego zakopanych rozmiarach. Jaka chwyci inny i podnoszc si cisn nim, o mao nie trafiajc w par starszych farmerw opierajcych si na motykach. Owa para, w towarzystwie starego dugonosego krasnoluda, rzucia si w jego stron miotajc przeklestwami, lecz Jaka, zbyt pochonity wasnymi problemami, nie zauway, e wanie spowodowa kolejny problem. Nie wiedzia o ich istnieniu, dopki si nie obrci i nie spostrzeg, e stoj tu przed nim. Opryskliwy krasnolud podskoczy i posa zacinit pi prosto w twarz Jaki, rozkadajc go na ziemi. Cholerny gupi chopak wymamrota krasnolud, po czym odwrci si, by odej. Upokorzony i ledwo mylcy Jaka kopn go w kostki, przewracajc go. W jednej chwili szczupy modzieniec zosta podniesiony na nogi przez innego rolnika. Co, szukasz mierci? mczyzna spyta, potrzsajc nim solidnie. By moe szukam Jaka odpar z wielkim, dramatycznym westchnieniem Tak, wszelka rado znika z tego zamtu. Chopak jest gupi rolnik trzymajcy Jak powiedzia do swego towarzysza. Krasnolud powraca, z zacinitymi piciami i uchw wysunit pod gst brod. Gdy skoczy, mczyzna obrci Jak i popchn go do drugiego rolnika. Krasnolud nie chwyci Jaki, lecz zamiast tego pchn go z powrotem, wysoko w plecy, tak e modzieniec

pad twarz w boto. Krasnolud wszed mu na krzy, wciskajc w ziemi twardymi butami. Patrz, gdzie rzucasz kamieniami powiedzia, podskakujc nagle i na chwil pozbawiajc Jak tchu. Chopak jest gupi drugi rolnik powiedzia odchodzc wraz ze swym towarzyszem. Jaka lea na ziemi i paka. *** Cae to dobre jedzenie na zamku stwierdzia Madam Prinkle, stara siwa kobieta o umiechnitej twarzy. Skra kobiety, zwisajca pomarszczonymi fadami, wydawaa si zbyt luna jak na jej koci. Zapaa Merald w talii i uszczypna j. Jeli co tydzie bdziesz zmienia rozmiar, jak mog dopasowa do ciebie sukni? No, dziewczyno, jeste o trzy palce wiksza. Meralda zaczerwienia si i odwrcia wzrok, nie chcc napotka wzroku Priscilli, ktra staa z boku, obserwujc i nasuchujc uwanie. Ostatnio byam naprawd godna odpara Meralda. Jadam wszystko, co mogam woy do ust. Troch jestem zdenerwowana. Popatrzya niespokojnie na Priscill, ktra ciko z ni pracowaa, by pomc jej si pozby chopskiego akcentu. Priscilla przytakna, lecz wydawaa si niezbyt przekonana. C, lepiej znajd lepszy sposb na uspokojenie si odrzeka Madam Prinkle inaczej rozsadzisz sukni podchodzc do lorda Feringala. Rozemiaa si przemiewcze, stajc si jedn wielk trzsc si kul zbyt lunej skry. Meralda i Priscilla rwnie zamiay si na wp podwiadomie, cho adna z nich nie wydawaa si ani troch rozbawiona. Moesz j odpowiednio przerobi? spytaa Priscilla. Och, nie ma obawy odrzeka Madam Prinkle. Sprawi, e dziewczyna bdzie pikna w swj dzie. Zacza zbiera swoje nici i przybory do szycia. Priscilla podesza, by jej pomc, podczas gdy Meralda szybko zdja sukni, zebraa wasne rzeczy i wypada z pomieszczenia. Z dala od pozostaej dwjki, kobieta pooya do na swym

niezaprzeczalnie wikszym brzuchu. Mino ju ponad dwa i p miesica od jej spotkania z Jkana zalanym wiatem gwiazd polu i cho wtpia, by dziecko byo tak wielkie, by a tak wypycha jej brzuch, z pewnoci jada ostatnio bardzo duo. By moe to z nerww, by moe dlatego, e jada za dwoje, lecz niezalenie od przyczyny przez reszt tygodnia musiaa by ostrona, by nie zwraca na siebie wikszej uwagi. Zwrci nam sukni jutro rano Priscilla powiedziaa za ni, a moda kobieta niemal wyskoczya z butw. Czy co nie w porzdku, Meraldo kobieta spytaa, podchodzc do niej i kadc Jej rk na ramieniu. Czy nie baaby si, gdyby wychodzia za lorda? Priscilla podniosa starannie wyskubane brwi. Nie baabym si, poniewa nie byabym w takiej sytuacji odpara. Ale zakadajc, e by... e byaby naciskaa Meralda. Gdyby urodzia si chopk, a lord... Niedorzeczne przerwaa kobieta. Gdybym urodzia si chopk, nie byabym tym kim jestem, tak wic cae twoje pytanie ma niewiele sensu. Meralda wpatrywaa si w ni, wyranie zakopotana. Nie jestem chopk, poniewa nie mam duszy ani krwi chopki wyjania Priscilla. Wy z ludu uwaacie za przypadek to, e rodzicie si w swojej rodzinie, a my ze szlachty w naszej, lecz nie o to chodzi, moja droga. Pozycja pochodzi z wewntrz, nie z zewntrz. A wic wy jestecie lepsi? Meralda spytaa bezceremonialnie. Priscilla umiechna si. Nie lepsi, moja droga odpowiedziaa protekcjonalnie. Inni. Wszyscy mamy swoje miejsce. A moje nie jest przy twoim bracie uznaa modsza kobieta. Nie pochwalam mieszania krwi stwierdzia Priscilla i obydwie wpatryway si w siebie przez dug, niezrczn chwil. A wic sama powinna go polubi, pomylaa Meralda, lecz ugryza si w jzyk. Uszanuj jednak wybr mego brata Priscilla cigna tym samym oczerniajcym tonem. To jego wasne ycie i moe je niszczy tak jak mu si podoba. Zrobi to, co mog, by podnie ci najbardziej jak to moliwe do jego poziomu. Lubi ci, moja droga dodaa, wycigajc rk, by poklepa Merald po ramieniu.

Pozwoliaby mi wic wyczyci swoj komod, bezgonie zezocia si Meralda. Chciaa wypowiedzie si przeciwko rozumowaniu Priscilli, naprawd chciaa, lecz w tym momencie nie czua si szczeglnie odwana. Nie, z powodu dziecka, dziecka Jaki, dorastajcego w jej onie, bya teraz podatna na zranienia i nie czua si na rwna takim jak okropna Priscilla Auck. By ju pny poranek, gdy Meralda si obudzia. Moga to stwierdzi po wysokoci soca wieccego przez okno. Zmartwiona, wydostaa si z ka. Dlaczego ojciec nie obudzi jej wczeniej do obowizkw domowych? Gdzie bya jej matka? Przepchna si przez zason do wsplnego pokoju i uspokoia momentalnie, bowiem caa jej rodzina siedziaa przy stole. Krzeso jej matki byo odsunite do tyu i kobieta siedziaa wpatrzona w sufit. Zagadkowy mczyzna, odziany w co, co wydawao si ornatem religijnym, piewa cicho i wciera jej w czoo pachnc sodko oliw. Tato zacza pyta, lecz mczyzna podnis do, by j uciszy, wskazujc, by podesza bliej niego. Obserwator Beribold wyjani. Ze wityni Helma w Luskan. Lord Feringal przysa go, by twoja mama bya zdrowa i silna na lub. Meralda otworzya usta. Moesz wic j wyleczy? To trudna choroba odpar Obserwator Beribold. Twoja matka jest silna, walczc z takim uporem. Meralda zacza go naciska, lecz odpowiedzia jej uspokajajcym umiechem. Twoja matka zacznie wraca do zdrowia i bdzie wolna od widnicia, zanim ja i Wysoki Obserwator Risten opucimy Auckney obieca. Tori zapiszczaa, a serce Meraldy podskoczyo z radoci. Poczua, jak silne rami ojca obejmuje j w talii, przycigajc bliej. Ledwo moga uwierzy w dobre wieci. Wiedziaa, e lord Feringal uleczy jej matk, lecz nigdy nie wyobraaa sobie, e zajmie si tym przed lubem. Choroba matki bya niczym wielki miecz, ktry Feringal zawiesi jej nad gow, a jednak usun go. Zastanowia si nad wiar, jak okazywa jej lord Feringal, nie poproszony o to, posyajc uzdrowiciela do jej domu. Jaka nigdy nie zrezygnowaby z tak oczywistej korzyci. Nie dla niej, nie dla kogokolwiek. Jednake Feringal a nie by gupcem mia do Meraldy

wystarczajce zaufanie, by zabra miecz. Uwiadomienie sobie tego faktu wywoao na twarzy Meraldy umiech. Przez tak dugi czas uwaaa swj zwizek z Feringalem za powicenie wobec rodziny, lecz teraz, nagle, dostrzega prawd tego wszystkiego. By dobrym mczyzn, przystojnym mczyzn, mczyzn z moliwociami, ktry j szczerze kocha. Jedynym powodem, dla ktrego nie bya w stanie odwzajemni jego uczucia byo jej niezdrowe zadurzenie w samolubnym chopcu. Dziwne, lecz przybycie uzdrowiciela Feringala take i j uzdrowio z dolegliwoci. Moda kobieta wrcia do swego pokoju, by ubra si na dzie. Ledwo moga doczeka si nastpnej wizyty u lorda Feringala, podejrzewaa bowiem nie, wiedziaa i teraz bdzie go postrzega troch inaczej. Bya z nim tego samego popoudnia, co miao by ich ostatnim spotkaniem przed lubem. Feringal, podekscytowany przygotowaniami i list goci, zupenie nic nie powiedzia o wizycie uzdrowiciela w domu Meraldy. Posae dzi swego uzdrowiciela do mojego domu wypalia, nie mogc ju duej powstrzymywa myli. Przed lubem. Gdyby moja mama bya chora, a tylko ty miaby wadz, by j uleczy, mgby uczyni mnie swoj niewolnic. Feringal popatrzy na ni jakby po prostu nie mg zrozumie, o co jej chodzi. Dlaczego miabym pragn czego takiego? To szczere i niewinne pytanie potwierdzio to, o czym ju wiedziaa. Umiech spowi jej pikn twarz i podskoczya kierowana impulsem, by zoy duy pocaunek na policzku Feringala. Dzikuj ci za uzdrowienie mojej mamy, za uzdrowienie mojej rodziny. Jej podzikowania napeniy jego serce oraz twarz radoci. Gdy prbowaa znw pocaowa go w policzek, obrci si tak, by jej wargi zetkny si z jego. Odwzajemnia pocaunek po dziesiciokro, pewna, e jej ycie z tym miym i wspaniaym mczyzn bdzie bardziej ni znone. Dalece bardziej. Gdy Meralda zastanawiaa si nad t scen podczas podry powrotnej do domu, jej emocje opady, gdy jej myli wrciy do dziecka oraz kamstwa, jakie bdzie musiaa opowiada do koca swych dni.

Jake paskudniejsze wydaway si teraz jej czyny! Meralda uwaaa, e bya winna jedynie zego osdu, lecz rzeczywisto uczyni to czym znacznie wicej, wyniesie jej bdn tsknot za jedn noc mioci do statusu zdrady. Tak wic z mieszanin strachu, nadziei i radoci Meralda wesza nastpnego dnia wczesnym porankiem do ogrodu, w ktrym wszyscy szlachcice z Auckney i wani wiadkowie, w tym jej wasna rodzina, siostra lorda Feringala oraz zarzdca Temigast stali umiechajc si i wpatrujc si w ni z ciekawoci. By tam Liam Woodgate, odziany w liberi, trzymajc drzwi i umiechajc si od ucha do ucha, a na przeciwlegym kracu ogrodu wzgldem niej sta Wysoki Obserwator Kalorc Risten, starszy kapan Helma, boga wybranego przez Feringala, w swej lnicej zbroi i w zwieczonym piropuszem hemie z otwart przybic. Jaki pikny dzie i jaka wspaniaa sceneria na takie wydarzenie! Priscilla zastpia swe letnie kwiaty kwitncymi jesieni chryzantemami, kaphtami i jaskrami, i cho nie byy tak lnice jak poprzednie rabatki, kobieta uzupenia ich odcienie jaskrawymi chorgiewkami. Padao przed witem, lecz chmury uleciay, pozostawiajc w powietrzu czysty zapach. Kaue na niskim murku i kropelki na patkach w iskrzcym pokazie odbijay poranne soce. Nawet wiatr od oceanu pachnia dzi wieo. Nastrj Meraldy rozjani si. Dziki maestwu nie bdzie ju taka bezbronna. Teraz nie baa si o nic wicej, ni potknicie o wasne stopy, gdy sza do ceremonialnego podium, maej platformy, ozdobionej z wierzchu rkawic bojow i gobelinem przedstawiajcym na rodku niebieskie oko. Ta pewno siebie ulega jedynie wzmocnieniu, gdy Meralda popatrzya na promieniejc twarz swej matki, bowiem mody asystent Kalorka istotnie dokona nad ni cudu. Meralda obawiaa si, i jej matka nie bdzie do zdrowa, by przyby na ceremoni, lecz teraz jej twarz lnia, oczy byszczay zdrowiem, ktrym nie cieszya si od lat. Rozpromieniajc si, odkadajc na bok wszelkie obawy o swj sekret, moda kobieta zacza wchodzi na podium. Nie potkna si. Zdecydowanie nie. Ci, ktrzy j obserwowali sdzili, i Meralda wydaje si unosi nad ogrodow ciek, bya doskona pann mod i cho wydawaa si troch szersza porodku, wszyscy uwaali to za znak, e moda kobieta nareszcie dobrze je.

Stojc obok prefekta, Meralda obrcia si, by obserwowa wejcie lorda Feringala. Wyszed w swym penym uniformie dowdcy stray Zamku Auck, w lnicej kolczudze przetykanej zotym brokatem, w hemie ozdobionym piropuszem na gowie i z wielkim mieczem przypitym do biodra. Wielu w tumie zachysno si, kobiety zachichotay, a Meralda znw pomylaa, e jej zwizek z tym mczyzn moe nie by tak z rzecz. Jake przystojnym wydawa si jej Feringal, teraz nawet bardziej, poniewa znaa prawd o jego szczodrym sercu. Jego fantazyjny wojskowy strj by niewiele wicej jak przedstawieniem, lecz wyglda na wspania i robic wraenie posta. Cay w umiechach, Feringal doczy do niej przy Wysokim Obserwatorze. Duchowny rozpocz ceremoni, uroczycie wyznaczajc wszystkich zgromadzonych na wiadkw uwiconego poczenia. Meralda skupia wzrok nie na lordzie Feringalu, lecz na swej rodzinie. Ledwo syszaa Kalorka Ristena odprawiajcego ceremoni. W pewnym momencie podano jej kielich wina, aby wypia yk, a nastpnie przekazaa go lordowi Feringalowi. Wok nich pieway ptaki, kwiaty byy wspaniae, para przystojna i szczliwa by to lub, ktrego zazdrociy wszystkie kobiety w Auckney. Kady, kto nie zosta zaproszony na ceremoni mg pozdrowi par pniej, przed bram frontow zamku. Tym, ktrzy mieli mniej szczcia w yciu, spektakl dostarcza zastpczych przyjemnoci. Poza jedn osob. Meralda! Krzyk przeci poranne powietrze i sposzy stado mew z klifw na wschd od zamku. Wszystkie oczy skieroway si w stron rda gosu na wysokim klifie. Staa tam samotna sylwetka, nie dajca si z nikim pomyli sylwetka Jaki Sculiego o obwisych ramionach. Meralda! gupi modzieniec krzykn ponownie, jakby to imi byo wyrywane z jego serca. Meralda popatrzya na swych rodzicw, na strapionego ojca, a nastpnie na twarz swego ju wkrtce ma. Kto to jest? spyta lord Feringal, wyranie poruszony. Meralda prychna i potrzsna gow, ze szczer odraz na twarzy. Gupiec zdoaa w kocu powiedzie, Nie moesz polubi lorda Feringala! Ucieknij ze mn, bagam ci,

Meraldo! Jaka podszed niebezpiecznie blisko krawdzi urwiska. Lord Feringal, i kady, jak si wydawao, wpatrywa si stanowczo w Merald. Dziecica przyja wyjania pospiesznie. Gupiec, powiadam ci, may chopiec, nikt kim trzeba si przejmowa. Widzc, e jej sowa wywieraj niewielki efekt, pooya do na przedramieniu Feringala i podesza bardzo blisko. Jestem tu, by ci polubi, poniewa odkrylimy mio, o ktrej nigdy bym nie marzya, e bdzie moliwa powiedziaa, desperacko starajc si go uspokoi. Meralda! zaskowycza Jaka. Lord Feringal marszczy brwi w stron klifu. Niech kto uciszy tego gupca zada. Popatrzy na Wysokiego Obserwatora Ristena. Opu sfer milczenia na jego gupi gow. Za daleko odpar Risten, potrzsajc gow, cho tak naprawd nawet nie mia przygotowanego takiego czaru. Na drugim kocu ogrodu zarzdca Temigast obawia si, dokd moe zaprowadzi ta przeszkoda, ponagla wic stranikw, by uciszyli haaliwego modzieca. Podobnie jak Temigast, Meralda naprawd si baa, zastanawiajc si, jak gupi okae si Jaka. Czy ten idiota powie co, co bdzie kosztowao Merald lub, co mogo kosztowa ich oboje reputacj, a by moe nawet ycie? Ucieknij ze mn, Meraldo! wrzasn Jaka. Jestem twoj prawdziw mioci! Kim jest ten bkart? znw zada odpowiedzi lord Feringal, wyszedszy poza stadium poruszenia. Robotnik z pola, ktry sdzi, e mnie kocha wyszeptaa, gdy tum ich obserwowa. Meralda dostrzegaa tu niebezpieczestwo, chwiejne ognie ponce w oczach Feringala. Popatrzya na niego bezporednio i stwierdzia stanowczo, bez miejsca do dyskusji: Gdybymy nie mieli si pobra, gdybymy nie odkryli wsplnej mioci, i tak nie miaabym nic wsplnego z tym gupcem. Lord Feringal wpatrywa si w ni chwil duej, lecz nie mg pozosta rozgniewany po tym jak usysza szczere wyznanie Meraldy. Czy mam kontynuowa, mj panie? spyta Wysoki Obserwator Risten.

Lord Feringal podnis do. Gdy zostanie zabrany ten gupiec odpar. Meraldo! Jeli do mnie nie przyjdziesz, rzuc si na skay w dole! Jaka wrzasn nagle i podszed do krawdzi urwiska. Kilka osb w ogrodzie zachysno si gwatownie, lecz nie Meralda. Staa wpatrujc si chodno w Jak, tak rozzoszczona, e nie obchodzio j zbytnio, czy ten gupiec speni sw grob, bya bowiem pewna, e tego nie zrobi. Chcia jedynie udrczy j i upokorzy publicznie, by popisa si przed lordem Feringalem. To bya aosna zemsta, nie mio. Stj! krzykn stranik, szybko zbliajc si do Jaki stojcego na samej krawdzi klifu. Modzieniec obrci si na to wezwanie, lecz gdy to robi stopa wylizgna si spod niego, wskutek czego przewrci si na brzuch. Chwyci si domi, lecz zelizgn si dalej, tak e zwisa od piersi w d, trzydzieci metrw nad poszarpanymi skaami w dole. Stranik rzuci si do niego, lecz byo ju za pno. Meralda! dobieg ostatni krzyk Jaki, desperackie, zawodzce wycie, gdy znikn z pola widzenia. Cho Meralda bya oszoomiona nagym, zaskakujcym rozwojem wypadkw, bya rozdarta midzy niedowierzajcym alem za Jak a wiadomoci, e spoczywa na niej baczne spojrzenie Feringala, obserwujce i oceniajce kad jej reakcj. Natychmiast zrozumiaa, e teraz kada poraka teraz z jej strony bdzie wykorzystana przeciwko niej, gdy prawda o jej stanie okae si oczywista. Na bogw! westchna, zakrywajc doni usta. Och, biedny gupiec! Obrcia si do lorda Feringala i potrzsna gow, wydajc si bardzo zagubiona. I zdecydowanie bya, w jej sercu kbia si mieszanina nienawici, przeraenia oraz zapamitanej namitnoci. Nienawidzia Jaki o jak go nienawidzia! za jego reakcj na wiadomo, e jest w ciy, i nienawidzia go jeszcze bardziej za jego dzisiejsz gupot. Mimo to nie moga odrzuci tych zapamitanych uczu, sposobu w jaki sam widok modzieca nada wesooci jej krokom zaledwie kilka krtkich miesicy temu. Meralda wiedziaa, e ostatni krzyk Jaki bdzie j przeladowa do koca ycia.

Ukrya to wszystko i zareagowaa na przeraajcy widok tak jak ci, ktrzy j otacza i szokiem i groz. Przeoyli lub. Za trzy dni dokoczyli ceremoni szarego i mocno zachmurzonego poranka. Wydawao si to odpowiednie. *** Przez reszt dnia, podczas wielkiego wesela otwartego dla wszystkich z Auckney, Meralda wyczuwaa wahanie w ruchach swego ma. Staraa si zagadn o to Feringala, lecz nie chcia si zdradzi. Meralda rozumiaa, e si boi. Ale dlaczego Feringal mia si ba? Jaka zgin krzyczc do jego przyszej ony. Mimo to jednak, gdy wino pyno, a zabawa trwaa, lord Feringal wykona wicej ni tylko kilka umiechw. Jake te umiechy si poszerzyy, gdy Meralda wyszeptaa mu do ucha, i nie moe si doczeka ich pierwszej wsplnej nocy, skonsumowania ich mioci. Tak naprawd moda kobieta bya podekscytowana t perspektyw, cho troch si baa. Zauway oczywicie, e jej dziewictwo nie byo nietknite, lecz nie byo to takie niespotykane wrd kobiet yjcych w surowym rolniczym rodowisku, ciko pracujcych, czsto dosiadajcych koni, i mona byo to wytumaczy. Zastanawiaa si, czy nie byoby lepiej, gdyby wyjawia prawd o swym stanie i wytumaczya to kamstwami, jakie spreparowaa, by to wszystko wyjani. Nie, uznaa, nawet gdy wchodzia wraz z mem po schodach do ich prywatnych komnat. Nie, mia dosy zamtu podczas ostatnich kilku dni. To bdzie noc dla jego przyjemnoci, a nie blu. Dopilnuje tego. *** Pierwszy tydzie maestwa by wspaniay, peen mioci i umiechw, a te ze strony Biaste Ganderlay najbardziej j wzruszay. Jej rodzina nie przybya, by zamieszka razem z ni w Zamku Auck. Nie omieliaby si zasugerowa czego takiego Priscilli, jeszcze nie, lecz Wysoki Obserwator Risten pracowa niestrudzenie nad matk Meraldy i oznajmi, e kobieta jest cakowicie wyleczona. Meralda widziaa

prawd tego stwierdzenia wymalowan wyranie na rozpromienionej twarzy Biaste. Widziaa take, e cho Feringal jest wci wstrznity zachowaniem Jaki na urwisku, pogodzi si z tym wydarzeniem. Kocha j, tego bya pewna, i nieustannie jej nadskakiwa. Meralda pogodzia si z wasnymi uczuciami wobec Jaki. Byo jej przykro za to, co si stao, lecz nie nosia w sobie winy za jego mier. Jaka sam to sobie zrobi i zrobi to dla siebie, a z pewnoci nie dla niej. Meralda rozumiaa teraz, e Jaka robi wszystko dla siebie. Zawsze w jej sercu bdzie malutkie miejsce dla modzieca, dla fantazji, ktre nigdy si nie ziszcz, lecz byo to z nawizk rekompensowane przez wiedz, i jej rodzinie bdzie si powodzi lepiej ni ktokolwiek z nich kiedykolwiek mgby cho marzy. W kocu przeniesie Biaste oraz Dohniego do zamku lub odpowiedniej wasnej posiadoci i pomoe Tori znale waciwego ma, by moe bogatego kupca, gdy dziewczyna bdzie na to gotowa. Pozostawa tylko jeden problem. Meralda obawiaa si, e Priscilla zaczyna domyla si jej stanu, bowiem kobieta, cho na zewntrz sympatyczna, rzucia jej kilka nie dajcych si pomyli spojrze. Podejrzliwych spojrze, jak te zarzdcy Temigasta. Wiedzieli o jej stanie lub przynajmniej podejrzewali. W kadym razie wkrtce wszyscy bd o tym wiedzie, co do idealnego pod pozostaymi wzgldami ycia Meraldy wprowadzao doz desperacji. Meralda mylaa nawet o tym, by uda si do Wysokiego Obserwatora Ristena, by dowiedzie si, czy istnieje jaka magia, ktra mogaby usun jej dziecko. Odrzucia jednak t myl niemal natychmiast, i to nie ze strachu, e Risten by j zdradzi. Cho nie chciaa adnej czci Jaki Sculiego, nie moga si skoni, by zniszczy rosnce w niej ycie. Pod koniec pierwszego tygodnia maestwa Meralda ustalia jedyn moliw drog i pod koniec drugiego tygodnia zdobya si na odwag, by zainicjowa swj plan. Poprosia kuchark, by na niadanie przygotowaa jajka i czekaa przy stole wraz z Feringalem, Priscill oraz Temigastem. Lepiej zaatwi to wszystko na raz z nimi wszystkimi. Jeszcze zanim kucharka przysza z jajkami, ich zapach dolecia do Meraldy i wywoa w niej to zwyczajowe uczucie mdoci. Pochylia si

i zapaa za brzuch. Meraldo? Feringal zapyta z trosk. Wszystko w porzdku, dziecko? doda Temigast. Meralda popatrzya przez st na Priscill i ujrzaa podejrzenie. Podniosa si szybko ze skowytem i natychmiast zacza paka. Nietrudno byo Meraldzie wywoa te zy. Nie, nie jest w porzdku! krzykna. Co si dzieje, najdrosza? zapyta lord Feringal, zrywajc si i podbiegajc do niej. Na drodze Meralda wyjania pomidzy spazmami do Madam Prinkle... Gdy zostaa zaatakowana? zarzdca Temigast podsun uprzejmie. Mczyzna, wielki zawya Meralda. On mnie zgwaci! Lord Feringal zatoczy si jakby zosta uderzony. Dlaczego nam nie powiedziaa? Temigast zada odpowiedzi po wahaniu, jakie wydawao si ugodzi ca ich trjk. Kucharka natomiast, ktra wesza ze niadaniowym pmiskiem Meraldy, upucia go w szoku na podog. Baam si wam powiedzie skowyczaa Meralda, spogldajc na swego ma. Baam si, e mnie znienawidzisz. Nigdy! nalega Feringal, lecz by wyranie wstrznity do gbi i nie wykona adnego ruchu, by wrci do boku swej ony. A teraz mwisz nam poniewa...? ton Priscilli i zbolaa mina Temigasta ujawniy modej kobiecie, e oboje znali odpowied. Poniewa jestem w ciy, obawiam si wypalia Meralda. Przytoczona wasnymi sowami i zapachem tych cholernych jajek, pochylia si na bok i zwymiotowaa. Meralda usyszaa poprzez swj kaszel okrzyk rozpaczy Feringala i naprawd j zranio, e tak go skrzywdzia. Nastpnie zapanowaa cisza. Meralda, skoczywszy wymiotowa, baa si usi prosto, baa si popatrze im trojgu w twarz. Nie wiedziaa, co zrobi, cho syszaa o wieniaczce, ktra zasza w ci w wyniku gwatu. Ta kobieta nie zostaa okryta hab. Uspokajajca do chwycia j za rami i podniosa z krzesa. Priscilla

uciskaa mocno Merald i wyszeptaa jej delikatnie do ucha, e wszystko bdzie w porzdku. Co ja mam zrobi? wyjka lord Feringal, ledwo mogc mwi przez gul w gardle. Jego ton sprawi, i Meralda pomylaa, e mgby tu i teraz wygna jaz zamku, ze swego ycia. Zarzdca Temigast podszed, by wesprze modzieca. Sytuacja nie jest bez precedensu, mj lordzie wyjani starzec. Nawet w twoim wasnym krlestwie. Wszyscy troje popatrzyli na zarzdc. Nie ma tu oczywicie zdrady cign Temigast. Poza tym, e Meralda nie powiedziaa nam od razu. Moesz j za to ukara jak uwaasz za stosowne, cho modl si, by by askawy wobec przeraonej dziewczyny. Feringal popatrzy stanowczo na Merald, lecz leciutko przytakn. A co do dziecka kontynuowa Temigast musi zosta ogoszone otwarcie i szybko. Zostanie uczynione jasnym i wicym, e to dziecko nie bdzie dziedzicem twego tronu. Zabij je, gdy si urodzi! warkn lord Feringal. Meralda zaskowyczaa, podobnie jak Priscilla, ku absolutnemu zaskoczeniu modej kobiety. Mj lordzie powiedzia zarzdca Temigast. Feringal uderza si piciami o nogi w czystej frustracji. Meralda widziaa kady jego ruch i rozpoznaa, e jego sowa o morderstwie byy czystymi pogrkami. Zarzdca Temigast potrzsn gow i podszed, by poklepa lorda Feringala po ramieniu. Lepiej odda dziecko komu innemu rzek. Niech zniknie z waszych oczu i z waszego ycia. Feringal popatrzy pytajco na sw on. Nie chc go Meralda odpowiedziaa temu spojrzeniu szczer odpowiedzi. Nie chc w ogle myle o tej nocy, hm, chwili. Skoczywszy ugryza si w warg, majc nadziej, e jej przejzyczenie nie zostao zauwaone. Ku jej uldze i utrzymujcemu si zaskoczeniu, to Priscilla pozostaa obok niej, odprowadzia j do pokoju. Nawet gdy znalazy si poza zasigiem suchu Temigasta oraz lorda Feringala, delikatne zachowanie starszej kobiety nawet troch nie zelao.

Nie mog nawet zgadywa, jak ci to boli powiedziaa Priscilla. Przepraszam, e nie powiedziaam wam wczeniej. Priscilla poklepaa j po policzku. To musiao by zbyt bolesne rzeka lecz nie zrobia nic zego. Mj brat by wci twoim pierwszym kochankiem, pierwszym mczyzn, ktremu oddaa si dobrowolnie i m nie moe da niczego wicej. Meralda przekna odczuwan win, przekna j i odepchna na bok z usprawiedliwieniem, e Feringal rzeczywicie by jej pierwszym prawdziwym kochankiem, pierwszym mczyzn, z ktrym spaa, a ktry ywi wobec niej szczere uczucia. By moe dojdziemy do jakiego porozumienia, gdy dziecko si urodzi Priscilla powiedziaa nieoczekiwanie. Meralda popatrzya na ni dziwnie, nie do koca chwytajc. Mylaam, e by moe byoby lepiej, gdybym znalaza sobie inne miejsce do ycia wyjania Priscilla. Albo moe wzia dla siebie jedno skrzydo zamku. Meralda popatrzya na ni zmruonymi oczyma, zaskoczona, po czym to do niej trafio. Bya tak zaskoczona, e wrci jej dawny chopski dialekt. Mylisz coby zabra dziecko dla siebie wypalia. By moe, jeli udaoby nam si porozumie Priscilla rzeka z wahaniem. Meralda nie miaa pojcia, jak odpowiedzie, lecz podejrzewaa, i nie bdzie wiedziaa, dopki dziecko si nie urodzi. Czy bdzie w stanie mie dziecko gdzie blisko siebie? Czy te moe odkryje, e nie moe rozsta si z niemowlciem, ktre w kocu bdzie jej? Nie, uznaa, tak nie bdzie. Nie zatrzyma dziecka, nie bdzie moga, niewane jak bdzie si czu po jego urodzeniu. Wybiegamy zbyt daleko w przyszo Priscilla stwierdzia jakby czytajc myli Meraldy. Na razie musimy dopilnowa, eby dobrze jada. Jeste teraz on mojego brata i dasz mu dziedzicw tronu Auckney. Musimy ci do tego czasu utrzymywa zdrow. Meralda ledwo moga uwierzy w te sowa, w szczer trosk. Nigdy nie spodziewaa si, e jej plan tak bardzo si powiedzie, co sprawio jedynie, i poczua jeszcze wiksz win. Tak mino kilka dni, a Meralda uwierzya, e sprawy utrzymuj si

na stabilnym kursie. Byo kilka szorstkich punktw, zwaszcza w sypialni, gdzie wci musiaa zaspokaja dum swego ma, powtarzajc, i barbarzyca, ktry j zgwaci, nie da jej adnej przyjemnoci. Posuna si nawet do twierdzenia, i bya praktycznie nieprzytomna podczas caego wydarzenia i nie bya nawet pewna, co si stao dopki nie uwiadomia sobie, e jest brzemienna. Lecz pewnego dnia Meralda napotkaa nieoczekiwany problem w swoim planie. Rozbjnicy nie podruj daleko usyszaa jak lord Feringal mwi Temigastowi, gdy doczya do nich w salonie. Z pewnoci ci ajdacy nie s nigdzie w pobliy Auckney odpar zarzdca. Do blisko nalega Feringal. Kupiec Galway ma potnego czarodzieja do wynajcia. Nawet czarodzieje musz wiedzie, czego szuka stwierdzi Temigast. Nie pamitam jego twarzy wypalia Meralda, spieszc si, by do nich doj. Ale Liam Woodgate pamita powiedzia Feringal, przybierajc gadki umieszek kogo, kto zamierza dokona zemsty. Meralda staraa si ciko, by nie wyglda na zaniepokojon.

ROZDZIA 21 ZMORA KADEGO ZODZIEJA Mae stworzenie lazo po skaach, schodzc po stromym stoku jakby gonia je sama mier. Z rozwcieczonym Wulfgarem za plecami, ryczcym z blu z powodu otwartej na nowo rany na barku, goblin miaby wiksze szans przeciwko mierci. Droga koczya si piciometrowym spadkiem, lecz ucieczka goblina nie skoczya si tam niewiele mylc skoczy. Ldujc z dudnieniem i raczej aosn prb przetoczenia si, wsta, zakrwawiony, lecz wci si ruszajcy. Wulfgar nie pody za nim, nie mg pozwoli sobie na takie oddalenie od wejcia do jaskini, gdzie Morik wci walczy. Barbarzyca zatrzyma si i zacz szuka kamienia. Podnisszy jeden, cisn nim w uciekajcego goblina. Spudowa, goblin by za daleko, lecz Wulfgar, zadowolony e stwr nie wrci, odwrci si i popdzi z powrotem do jaskini. Na dugo przed tym jak tam dotar zauway jednak, e bitwa si skoczya. Morik siedzia na gazie u podstawy poszarpanej kamiennej iglicy, prychajc i parskajc. Te mae szczury szybko uciekaj stwierdzi. Wulfgar przytakn i przeszed do pozycji siedzcej na ziemi. Wczeniej wyszli, by zbada przecz. Po powrocie znaleli tuzin goblinw, zdeterminowanych, by zawaszczy sobie ich jaskiniowy dom. Dwanacie przeciwko dwm gobliny nie miay szans. Tylko jeden z goblinw by martwy, ten ktrego Wulfgar chwyci za gardo i cisn. Pozostae zostay rozgonione na cztery wiatry i obydwaj mczyni wiedzieli, e tchrzliwe stworzenia nie wrc przez dugi, dugi czas. Nie mam jego serca, ale mam sakiewk oznajmi Morik, trzymajc ma skrzan torb. Dmuchn w pust do na szczcie (i dlatego, e grski wicher by dzi mrony), po czym oprni torb, otwierajc szeroko oczy. Wulfgar rwnie nachyli si podliwie. Wytoczyy si dwie sztuki srebra, kilka miedziakw i trzy lnice kamienie nie klejnoty, lecz tylko kamienie. Mamy szczcie, e po drodze nie napotkalimy kupca Wulfgar

mrukn sarkastycznie bo to jest zdecydowanie bogatszy up. Morik cisn ndzny skarb na ziemi. Wci mamy mnstwo zota po napadzie na powz na zachodzie stwierdzi. Mio sysze, e si do tego przyznajesz dobieg z gry niespodziewany gos. Podnieli wzrok wzdu kamiennej iglicy i ujrzeli mczyzn w powczystych niebieskich szatach, trzymajcego dug dbow lask i mierzcego ich spojrzeniem. W kocu nie chciabym sdzi, e znalazem zych zodziei. Czarodziej Morik mrukn z odraz, napinajc si. Nienawidz czarodziejw. Odziany w szat mczyzna podnis lask i zacz inkantowa. Wulfgar poruszy si szybciej, pochylajc si, by podnie spory kamie, po czym podnis si i cisn nim. Wymierzy idealnie. Kamie uderzy czarodzieja w pier, cho nieszkodliwie si od niej odbi. Jeli mczyzna w ogle to zauway, nie okaza tego po sobie. Nienawidz czarodziejw! wrzasn ponownie Morik, rzucajc si na bok. Wulfgar zacz si rusza, lecz byo ju za pno, bowiem byskawica wystrzelona z laski ugodzia w niego, odrzucajc w ty. Wulfgar podnis si, koziokujc i przeklinajc, z kamieniami w doniach. Ile trafie moesz przyj? krzykn do czarodzieja, wypuszczajc jeden z nich, ktry ledwo chybi. Drugi poszybowa na blokujc rk wyranie rozbawionego czarodzieja i odbi si tak pewnie, jakby uderzy w lit ska. Czy kady w caym Faerunie ma dostp do czarodzieja? krzykn Morik, wybierajc tras od osony do osony starajc si wej na iglic. Morik wierzy, e jest w stanie uciec, przechytrzy lub pokona (szczeglnie z Wulfgarem u boku) kadego owc nagrd czy wojowniczego lorda w okolicy. Czarodzieje byli jednak zupenie inn kwesti, jak nauczy si w wielu bolesnych przypadkach wczeniej, ostatnio podczas pojmania na ulicach Luskan. Ile moesz przyj? wrzasn znw Wulfgar, ciskajc kolejnym kamieniem, ktry take chybi celu. Jednego! odpar czarodziej. Tylko jednego. Wic go traf! Morik wrzasn do Wulfgara, le interpretujc

odpowied. Czarodziej nie mwi o przyjmowaniu trafie na sw magiczn kamienn skr, lecz o braniu jecw. W chwili, gdy Morik krzycza, odziany w szat mczyzna wskaza woln doni na Wulfgara. Z wycignitych palcw wystrzelia czarna macka, pezajc ze straszliw szybkoci w d iglicy, by owin si wok barbarzycy, wic go mocno z magiem. Drugiego nie pozostawi bez uszczerbku! czarodziej krzykn do nikogo obecnego. Zacisn pi, jego piercie bysn i stukn lask o ska. Wulfgar i mag znikli w olepiajcym bysku i w oboku dymu, pord grzmotu wzdu iglicy. Czarodzieje Morik splun z czy sta pogard, tu przed tym jak iglica, z Morikiem w poowie swej wysokoci, zawalia si. *** Znajdowa si w sali audiencyjnej zamku. Nieugita czarna macka wci owijaa go uparcie w swych objciach, starajc si przyszpili jego potne rce. Wulfgar uderza w ni, lecz bya gitka i po prostu uginaa si pod ciosami, wchaniajc ca ich energi. Chwyci mack, starajc siej skrci i rozerwa, lecz w chwili, gdy jego donie pracoway nad jednym kawakiem, drugi koniec macki, uwolniony z doni czarodzieja, owin si wok jego ng i przewrci go, rzucajc na tward podog. Wulfgar przetacza si, szamota i wi, lecz bezskutecznie. By sptany. Barbarzyca uy swych doni, by upewni si, e macka nie owinie mu si wok szyi, a gdy by ju przynajmniej pewien, e go nie skrzywdzi, skierowa uwag bardziej na swe otoczenie. Sta tam czarodziej, przed par foteli, na ktrych siedzia mczyzna okoo dwudziestu piciu lat i modsza, niezaprzeczalnie pikna kobieta kobieta, ktr Wulfgar rozpoznawa a nazbyt dobrze. Obok nich sta starzec, a w fotelu z boku siedziaa pulchna kobieta lat by moe czterdziestu. Wulfgar zauway take, i sal otaczao kilku onierzy dobrze uzbrojonych i o ponurych twarzach. Jak obiecaem powiedzia czarodziej, skaniajc si przed mczyzn na tronie. A teraz, jeli pozwolisz, jest jeszcze drobna kwestia mojej zapaty. Znajdziesz zoto czekajce w komnatach, jakie ci zapewniem

odpar mczyzna. Nigdy w ciebie nie wtpiem, dobry panie. Twj kupiecki mentor Galway poleca mi ciebie z caego serca. Czarodziej znw si ukoni. Czy moje usugi s jeszcze potrzebne? spyta. Jak dugo to pozostanie? zapyta mczyzna, wskazujc na mack trzymajc Wulfgara. Dugi czas obieca czarodziej. Z pewnoci wystarczajco dugo, by mg go przepyta i skaza, a nastpnie by mona go byo zawlec do lochu bd zabi w miejscu, w ktrym ley. Moesz wic odej. Bdziesz dzi z nami wieczerza? Obawiam si, e mam naglce sprawy w Gocinnej Wiey odrzek czarodziej. Mio byo ci pozna, lordzie Feringalu. Znw si ukoni i wyszed, chichoczc gdy mija lecego barbarzyc. Ku zaskoczeniu wszystkich, Wulfgar warkn, chwyci mack oburcz i rozerwa j. Wanie zdoa stan na nogach, przy akompaniamencie licznych wrzaskw, gdy rzuci si na niego tuzin onierzy, grzmocc go opancerzonymi piciami oraz cikimi pakami. Wci walczc z mack, Wulfgar zdoa uwolni do do jednego ciosu, odtrcajc onierza, oraz by zapa innego za kark i uderzy jego twarz o podog. Wulfgar upad, oszoomiony i zmaltretowany. Gdy czarodziej magicznie rozproszy resztki macki, rce barbarzycy byy zaoone za jego plecami i spite grubym acuchem. Gdybymy byli tylko my dwaj, czarodzieju, zostaoby ci co, by mnie powstrzyma? warkn uparty barbarzyca. Zabibym ci w grach odwarkn mag, wyranie zawstydzony porak swej magii. Wulfgar wystrzeli kulk plwociny, ktra trafia mczyzn w twarz. Ile moesz przyj? spyta. Rozwcieczony czarodziej zacz wymachiwa palcami, lecz zanim zdoa co osign Wulfgar przedar si przez krg onierzy i uderzy go barkiem, odtrcajc daleko. Barbarzyca zosta niemal natychmiast na powrt poskromiony, lecz wstrznity czarodziej zebra si z podogi i wybieg z sali. Pokaz robicy wraenie lord Feringal powiedzia z sarkazmem, krzywic si. Czy mam bi ci brawo, zanim ci wykastruj? To zwrcio uwag Wulfgara. Zacz odpowiada, lecz stranik

uderzy go, by sta cicho. Lord Feringal popatrzy na mod kobiet siedzc obok niego. Czy to ten mczyzna? spyta, z jadem w kadym sowie. Wulfgar spojrza stanowczo na kobiet, na kobiet przed ktrej skrzywdzeniem powstrzyma Morika, na kobiet, ktr wypuci bez szwanku. Ujrza co w jej gbokich zielonych oczach, jakie uczucie, ktrego nie potrafi okreli. Smutek, by moe? Z pewnoci nie zo. Ja... nie sdz rzeka kobieta i odwrcia wzrok. Oczy lorda Feringala mocno si powikszyy. Starzec stojcy obok niego zachysn si otwarcie, podobnie jak druga kobieta. Popatrz ponownie, Meraldo Feringal rozkaza ostro. Czy to on? adnej odpowiedzi, a Wulfgar mg wyranie dojrze w jej oczach bl. Odpowiedz mi! zada lord Auckney. Nie! kobieta krzykna, nie chcc skrzyowa z nikim wzroku. Przyprowadzi Liama! wrzasn lord Feringal. Stojcy za Wulfgarem onierz wypad z sali, wracajc po chwili ze starym gnomem. Och, pewnie, e to on powiedzia gnom, podchodzc, by spojrze Wulfgarowi prosto w oczy. Mylisz, e ci nie poznam? spyta. Niele mnie zrobilicie, jak twj may szczurzy przyjaciel odwrci moj uwag, a ty zeskoczye. Znam ci, zodziejski psie, bo ujrzaem ci, zanim mnie uderzye! Odwrci si do lorda Feringala. Ano rzek. To on. Feringal przez dug, dug chwil mierzy wzrokiem kobiet obok siebie. Jeste pewien? spyta Liama, wci na ni patrzc. Nieczsto mnie pokonywano, mj lordzie odpar Liam. Nazwae mnie najlepszym wojownikiem w Auckney i to dlatego powierzye mi swoj dam. Zawiodem ci i nie wykrcam si od tego. To on, powiadam, lecz czym ci odpac, bym mg z nim uczciwie walczy? Odwrci si i popatrzy Wulfgarowi w oczy. Wulfgar odpowiedzia spojrzeniem i cho nie mia wtpliwoci, e przy minimalnym wysiku mgby zama gnoma na p, nic nie powiedzia. Wulfgar nie mg uciec przed faktem, e skrzywdzi niskiego osobnika. Moesz co powiedzie za siebie? lord Feringal spyta Wulfgara. Zanim barbarzyca zacz mwi, mody lord pospieszy naprzd,

odtrcajc Liama na bok, by stan bardzo blisko. Mam dla ciebie loch wyszepta ostro. Ciemne miejsce, pene resztek i koci poprzednich mieszkacw. Pene szczurw i jadowitych pajkw. Tak, gupcze, mam dla ciebie miejsce, w ktrym bdziesz gni, dopki nie uznam, e nadszed czas, by zgin straszliw mierci. Wulfgar zdy ju dobrze pozna procedur, i wyda z siebie jedynie cikie westchnicie. Szybko zosta odcignity. *** Z kta sali audiencyjnej zarzdca Temigast obserwowa to wszystko bardzo bacznie, przesuwajc wzrok z Wulfgara na Merald i z powrotem. Zauway, e Priscilla siedzi cicho, bez wtpienia rwnie wszystko chonc. Dostrzeg jad na twarzy Priscilli, gdy spogldaa na Merald. Mylaa, e kobiet cieszy gwat barbarzycy, uwiadomi sobie Temigast. By moe sdzia, e to nie by gwat. Zwaywszy na rozmiary mczyzny, Temigast nie mgby si zgodzi z tym stwierdzeniem. *** Cela bya tym wszystkim, co obieca lord Feringal, okropnym, ciemnym i wilgotnym miejscem wypenionym straszliwym odorem mierci. Wulfgar nie mg niczego dojrze, nawet wasnej doni, gdy trzyma j na centymetr przed twarz. Peza dookoa w bocie i gorszych rzeczach, odrzucajc ostre koci w bezowocnych prbach znalezienia jakiego kawaka suchej ziemi, na ktrej mgby usi. Przez cay za czas miady pajki i inne pezajce stworzenia, ktre spieszyy, by si dowiedzie, jaki nowy posiek im dostarczono. Dla wikszoci ten loch wydawaby si gorszy ni wizienne tunele w Luskan, gwnie z powodu czystego poczucia pustki i samotnoci, lecz Wulfgar nie obawia si szczurw ani pajkw. Jego koszmary sigay o wiele gbiej. Tutaj w mroku odkry, e jako by w stanie odpdza owe koszmary. Tak min dzie. W trakcie nastpnego barbarzyca obudzi si na

wiato pochodni i odgos stranika wsuwajcego talerz ze zgniym jedzeniem przez ma szczelin w na wp zakratowanej, na wp metalowej klapie odcinajcej te, brudn nor od mokrych tuneli. Wulfgar zacz je, lecz wyplu, mylc, e lepiej bdzie, jeli sprbuje zapa i obedrze ze skry szczura. Tego drugiego dnia barbarzyc odnalaz emocjonalny zamt. Gwnie by zagniewany na cay wiat. By moe zasugiwa na kar za sw rozbjnicz dziaalno mg przyj za to odpowiedzialno lecz to wykraczao poza sprawiedliwo zwizan z jego czynami na drodze przy powozie lorda Feringala. Wulfgar by take zy na siebie. By moe Morik przez cay czas mia racj. By moe nie mia serca do takiego sposobu ycia. Prawdziwy rozbjnik pozwoliby gnomowi umrze albo przynajmniej, by go szybko dobi. Prawdziwy rozbjnik zaznaby przyjemnoci z kobiet, a nastpnie zawlk j za sob, by sprzeda w niewol lub zachowa jako wasn niewolnic. Wulfgar rozemia si na gos. Tak, istotnie, Morik mia racj. Wulfgar nie mia serca do adnej z tych rzeczy. A teraz by tutaj, jako ndzny ndznik, poraka na najniszym poziomie cywilizowanego spoeczestwa, gupiec zbyt niekompetentny, by nawet by odpowiednim rozbjnikiem. Nastpn godzin spdzi nie w swojej celi, lecz z powrotem w Grzbiecie wiata, w tej wielkiej granicy pomidzy tym, czym by niegdy, a tym, czym si sta, w tej fizycznej barierze, ktra wydawaa si tak odpowiednim symbolem mentalnej bariery w jego wntrzu, muru jaki wznis niczym emocjonalny acuch grski, by powstrzyma bolesne wspomnienia o Errtu. Oczyma wyobrani znajdowa si tam teraz, siedzc na stokach Grzbietu wiata, wpatrujc si w Dolin Lodowego Wichru i w ycie jakie niegdy zna, po czym obracajc si, by spojrze na poudnie i aosn egzystencj, jak teraz cierpia. Trzyma oczy zamknite, cho i tak niewiele ujrzaby w ciemnoci, ignorujc liczne pezajce istoty, ktre na niego szturmoway i otrzymujc sporo bolesnych pajczych ugryzie za sw nieuwag. Jaki czas pniej tego samego dnia haas wycign go z transu. Otworzy oczy i ujrza migotanie kolejnej pochodni w tunelu za drzwiami.

Wci yjesz? dobiego pytanie gosem starca. Wulfgar przenis si na kolana i podpezn do drzwi, mrugajc raz za razem, gdy oczy dostosowyway mu si do wiata. Po kilku chwilach w mczynie trzymajcym pochodni rozpozna doradc, ktrego widzia w sali audiencyjnej, mczyzn przypominajcego mu pod wzgldem fizycznym Sdziego Jharkhelda z Luskan. Wulfgar parskn i przecisn jedn do midzy prtami. Przypal j swoj pochodni zaproponowa. Korzystaj ze swych zboczonych przyjemnoci, jak masz okazj. Jeste zy, e ci schwytano, jak przypuszczam odpar mczyzna nazywany Temigastem. Dwukrotnie niesprawiedliwie uwiziony odrzek Wulfgar. Czy wszyscy winiowie nie s uwizieni niesprawiedliwie wedug wasnego rozeznania? spyta zarzdca. Kobieta powiedziaa, e to nie ja. Kobieta wielce ucierpiaa zripostowa Temigast. By moe nie moe stawi czoa prawdzie. Lub by moe mwia susznie. Nie Temigast powiedzia natychmiast, potrzsajc gow. Liam zapamita ci wyranie i nie moe si myli. Wulfgar znw parskn. Zaprzeczasz, e bye zodziejem, ktry przewrci powz? Temigast zapyta bez ogrdek. Wulfgar wpatrywa si w niego nie mrugajc, lecz jego mina mwia wyranie, e nie zaprzecza tym sowom. Samo to kosztowaoby ci donie i uwizienie przez tyle lat, ile lord Feringal uznaby za suszne wyjani Temigast. Lub samo to kosztowaoby ci ycie. Wasz wonica, Liam, by ranny odpar Wulfgar, powarkujcym gosem. Przypadkowo. Mogem pozwoli mu zgin na drodze. Dziewczyna w aden sposb nie zostaa skrzywdzona. Dlaczego miaaby twierdzi inaczej? Temigast spyta cicho. A twierdzi? odpar Wulfgar i przekrzywi gow zaczynajc chwyta, zaczynajc rozumie, dlaczego mody lord by tak bardzo rozwcieczony. Z pocztku uwaa, e rdem jest zwyka duma w kocu nie zdoa obroni wasnej ony lecz teraz, w retrospekcji, Wulfgar zacz podejrzewa, i byo tu co gbszego, jaka pierwotna

wcieko. Przypomnia sobie pierwsze sowa lorda Feringala do niego, grob kastracji. Modl si, by lord Feringal przygotowa dla ciebie najpaskudniejsz mier, barbarzyco stwierdzi Temigast. Nie moesz wiedzie, jakie cierpienie sprawie jemu, lady Meraldzie czy ludowi Auckney. Jeste ajdakiem i psem, a twoja mier przysuy si sprawiedliwoci, czy to w publicznej egzekucji czy te tu na dole, jeli zginiesz samotnie w brudzie. Przyszede tu tylko po to, by dostarczy mi t wiadomo? Wulfgar spyta sarkastycznie. Temigast uderzy go w do ponc pochodni, zmuszajc Wulfgara do szybkiego cofnicia rki. Nastpnie starzec odwrci si i odszed spiesznie, pozostawiajc Wulfgara samotnego w ciemnociach i z pewnymi bardzo zagadkowymi mylami wirujcymi w gowie. *** Pomimo swego kocowego wybuchu i szczerej zoci, Temigast odszed nie bdc o czymkolwiek przekonany. Poszed zobaczy si z barbarzyc gwnie z powodu reakcji Meraldy w sali audiencyjnej, poniewa chcia pozna prawd. Teraz prawda wydawaa si zdecydowanie bardziej niejasna. Dlaczego Meralda nie zidentyfikowaaby Wulfgara, gdyby go rzeczywicie rozpoznaa? Jak moga nie rozpozna? W kocu mczyzna si wyrnia, mia ponad dwa metry wzrostu, a w barkach by rwnie szeroki jak mody gigant. Temigast wiedzia, e Priscilla si myli, widzia bowiem i sdzia, e Meraldzie podoba si gwat. mieszne mrukn zarzdca, wypowiadajc na gos myli, aby mc odczyta w nich sens. Cakowicie i kompletnie mieszne. Ale czy Meralda chroniaby swego gwaciciela? spyta si cicho. Odpowied ugodzia go rwnie wyranie jak obraz idiotycznego modzieca zelizgujcego si z klifu.

ROZDZIA 22 DOBRY LORD BRANDEBURG Nienawidz czarodziejw mrukn Morik, wypezajc z rumowiska, z tuzinem rozci i siniakw zdobicych jego ciao. Niezbyt uczciwa walka. Musz si nauczy tego caego czarowania! otrzyk spdzi dug chwil przygldajc si okolicy, lecz Wulfgara nie byo oczywicie nigdzie wida. Wybr czarodzieja, by zabra Wulfgara wydawa si Morikowi do dziwny. Najprawdopodobniej uzna Wulfgara za groniejszego z ich dwjki, by moe za przywdc. Jednake to Morik, a zdecydowanie nie Wulfgar dobiera si do damy w powozie. Wulfgar by tym, ktry nalega, by j wypuci i to szybko, by uratowa rannego wonic. Najwyraniej czarodziej przyby le poinformowany. A co teraz powinien zrobi Morik? Wrci najpierw do jaskini, opatrujc swe rany i zbierajc zapasy, jakich bdzie potrzebowa na drog. Nie chcia tu zosta, nie z rozzoszczon band goblinw w pobliu i bez Wulfgara u boku. Dokd jednak pj? Wybr wyda si oczywisty po zaledwie chwili powanego zastanowienia z powrotem do Luskan. Morik zawsze wiedzia, i zawdruje znw na ulice, ktre tak dobrze zna. Stworzy sobie now tosamo na uytek wikszoci, lecz pozostanie raczej tym samym gronym otrzykiem dla tych, ktrych wsppracy bdzie potrzebowa. Jak dotd problemem w jego planach by Wulfgar. Morik nie mgby wej do Luskan z wielkim barbarzyc u boku i mie nadziei na utrzymanie tajemnicy na duej. Oczywicie bya te nie tak baha kwestia mrocznych elfw. Nawet ten potencjalny problem nie ogranicza go jednak, bowiem zrobi, co tylko mg, by pozosta z Wulfgarem, jak mu polecono. Teraz Wulfgar znikn i droga leaa otworem. Morik wykona pierwsze kroki na drodze z Grzbietu wiata, kierujc si z powrotem do miejsca, ktre zna tak dobrze. Co bardzo dziwnego stao si jednak wtedy ze zmysami Morika. otrzyk odkry, e na kady krok na poudnie wykonuje dwa na zachd. Nie bya to sztuczka czarodzieja, lecz czar rzucony przez jego wasne sumienie, czar pamici, ktry szepta dania, jakie Wulfgar postawi kapitanowi Deudermontowi na Wiziennym Karnawale, e Morik take

musi zosta uwolniony. Po raz pierwszy w swym ndznym yciu sptany przyjani, Morik otr wkrtce drepta drog, ukadajc swj plan. Tej nocy obozowa na zboczu grskim i dostrzeg ognisko grupy ustawionych w koo wozw. Nie by daleko od gwnej pnocnej przeczy. Wozy pochodziy z Dekapolis, bez wtpienia, i kieroway si na poudnie, tak wic nie zajad w poblie lenna na zachodzie. Nie byo prawdopodobne, by kupcy syszeli w ogle o tym miejscu. Bd pozdrowiony! pn noc Morik zawoa do samotnego wartownika. Stj gdzie jeste! odkrzykn mczyzna. Za nim inni zaczli si krzta. Nie jestem wrogiem wyjani Morik. Jestem krnbrnym poszukiwaczem przygd oddzielonym od swojej grupy, lekko rannym, lecz bardziej zym ni poszkodowanym. Po krtkiej dyskusji, ktrej Morik nie mg dosysze, inny gos oznajmi, e moe si zbliy, lecz ostrzeg, e tuzin ucznikw celuje w jego serce i lepiej, by cigle pokazywa otwarte donie. Ani troch nie pragnc walki, Morik wanie tak zrobi, wchodzc midzy bliniaczymi szeregami uzbrojonych mczyzn w wiato ogniska, by stan przed dwoma kupcami w rednim wieku, jednym o posturze niedwiedzia, drugim szczuplejszym, cho i tak do krzepkim. Jestem lord Brandeburg z Waterdeep zacz Morik wracam do Dekapolis, do Maer Dualdon, gdzie mam nadziej trafi na owy na jesiotry. To dobry interes! Jeste daleko od gdziekolwiek, lordzie Brandeburgu odpar ciszy kupiec. Pna pora jak na drog do Maer Dualdon odrzek drugi, podejrzliwie. Jednak tam wanie si udaj, jeli znajd moich zabawnych, wdrownych przyjaci Morik odpowiedzia ze miechem. Moe ich widzielicie? Krasnolud, zwie si Bruenor Battlehammer, jego ludzka crka Catti-brie och, samo soce chyli si przed jej piknem! do gruby nizioek i... Morik zawaha si i wyglda na do zdenerwowanego, cho porozumiewawcze umiechy na twarzach kupcw byy dokadnie tym, co mia nadziej ujrze.

I mroczny elf ciki mczyzna dokoczy za niego. Moesz otwarcie mwi o Drizzcie Do'Urdenie, lordzie Brandeburgu. Jest dobrze znany i nie jest wrogiem adnemu kupcowi wjedajcemu do doliny. Morik westchn z udawan ulg i w mylach podzikowa Wulfgarowi, i opowiedzia mu tak wiele o swych byych przyjacioach podczas pijackich hulanek w cigu ostatnich kilku dni. Mio ci pozna, powiadam ci cign ciko kupiec. Jestem Petters, a to mj wsppracownik Goodman Dawinkle. Na znak Pettersa, stranicy za Morikiem odpryli si i caa trjka zasiada wok ognia, gdzie Morikowi podano misk gstego gulaszu. Z powrotem do Doliny Lodowego Wichru, mwisz? spyta Dawinkle. Zgubie t grup? adnych kopotw, mam nadziej? To bardziej gra odpowiedzia Morik. Doczyem do nich wiele kilometrw na poudnie i chyba w swej zarozumiaoci za daleko posunem si z Catti-brie. Obydwaj kupcy wykrzywili si zowrogo. Nic powanego, zapewniam was Morik doda szybko. Byem niewiadomy, e jej serce naley do innego, nieobecnego przyjaciela, ani te nie zdaem sobie sprawy, e ten postkujcy Bruenor jest jej ojcem. Poprosiem jedynie o wymian towarzysk, lecz to, jak si obawiam, wystarczyo, by Bruenor zechcia mi si odpaci. Kupcy i stranicy teraz si rozemieli. Syszeli o opryskliwym i nadopiekuczym Bruenorze Battlehammerze, jak kady, kto spdzi troch czasu w Dolinie Lodowego Wichru. Obawiam si, e przechwalaem si umiejtnociami tropicielskimi cign Morik tak wic Bruenor postanowi mnie sprawdzi. Zabrali mojego konia, moje dobre ubrania i znikli z drogi tak dobrze ukryli si w krzakach, prowadzeni przez Drizzta, e kto nie rozumiejcy umiejtnoci mrocznego elfa pomylaby, i mieli magiczn pomoc. Kupcy pokiwali gowami, wci si miejc. Teraz musz ich zatem odnale, cho wiem, e ju zbliaj si do Doliny Lodowego Wichru. Zachichota z siebie. Jestem pewien, e rozemiej si, gdy przyjd pieszo, w brudnym i podartym ubraniu. Wygldasz jakby walczy stwierdzi Dawinkle, zauwaajc lady osunicia lawiny oraz bitwy z goblinami. Potyczka z paroma goblinami i ogrem, nic powanego otrzyk

odpar nonszalancko. Mczyni unieli brwi, lecz nie z powtpiewaniem nie wobec kogo, kto podrowa z tak potnymi towarzyszami. Morik mia tak wielki urok i umiejtnoci, e rozumia jak wplata jedne opowieci pod drugie, tak e bazowa przesanka szybko zostaa zaakceptowana jako fakt. Ucieszymy si, jeli zechcesz spdzi tu noc, dobry panie zaproponowa kupiec Petters albo tak wiele nocy, ile zechcesz. Wracamy jednak do Luskan, w kierunku przeciwnym ni zamierzona przez ciebie droga. Przyjm posanie na t noc odrzek Morik i by moe... pozwoli sowom zawisn w powietrzu, podnoszc palce do ust w pozie penej zadumy. Zarwno Petters jak i Dawinkle wychylili si w oczekiwaniu. Nie wiecie, gdzie mgbym zakupi konia, dobrego wierzchowego konia? spyta Morik. Moe te dobry strj. Moi przyjaciele odjechali atw drog, wic wci mog ich przegoni do Dekapolis. Jakie wspaniae miny odmaluj na ich twarzach, gdy wejd do Samotnego Lasu i odkryj, e czekam na nich i wygldam naprawd wspaniale. Mczyni wok niego zawyli z uciechy. C, my mamy zarwno konie, jak i ubiory rykn Petters, nachylajc si, by poklepa Morika po ramieniu, co spowodowao, e si skrzywi, poniewa zosta tam otarty przez kamienie. Zaoferujemy lordowi Brandeburgowi dobr cen. Zjedli, wymienili si opowieciami i pomiali. Zanim skoczyli, Morik zdoby ich najsilniejszego konia wierzchowego i wspaniay ubir, w dwch odcieniach zieleni, z najlepszego materiau ze zotym brokatem, za bah cen, uamek tego, co zapaciby w dowolnym sklepie w Luskan. Zosta z nimi przez noc, lecz odjecha z pierwszymi promieniami soca, jadc na pnoc i piewajc pie poszukiwaczy przygd. Gdy karawana znika z pola widzenia, skierowa si na zachd i pogalopowa, sdzc e powinien bardziej zmieni swj wygld, zanim jako lord Brandeburg z Waterdeep przybdzie do maego lenna. Mia nadziej, e w pobliu nie bdzie czarodzieja. Morik nienawidzi czarodziejw. Errtu go odnalaz. Tam, w mroku swej wiziennej celi, Wulfgar nie

mg uciec przed emocjonaln agoni, przed nawiedzajcymi go wspomnieniami, wwierconymi w jego istot, przez lata udrki z opazurzonych doni Errtu oraz jego demonicznych sug. Demon znw go odnalaz i trzyma, szydzi z niego wraz z powabnymi kusicielkami, by zniszczy jego oraz owoc jego nasienia. Znw ujrza wszystko tak wyranie, demona stojcego przed nim, niemowl dziecko Wulfgara w jego potnych rkach. Odczuwa odraz na sam myl, e spodzi takie stworzenie, pdemona, lecz przypomnia sobie take uznanie przez siebie tego dziecka niewinnego dziecka? za wasne. Errtu otworzy szeroko sw linic si paszcz, pokazujc te straszne psie zby. Pysk demona pochyli si niej, spiczaste zby wisiay tu nad gow dziecka Wulfgara, osadzone w szczkach tak wielkich, e gowa niemowlcia miecia si w nich. Errtu zniy si... Wulfgar poczu palce sukkuba muskajce jego ciao i obudzi si gwatownie. Wrzeszcza, wierzga i miota si, zrzucajc kilka pajkw, lecz otrzymujc ugryzienia od wielu innych. Barbarzyca podnis si na nogi i rozpdzi w atramentowej ciemnoci swej celi, niemal pozbawiajc si przytomnoci, gdy wpad na niepoddajce si drzwi. Przewrci si z powrotem na brudn podog, kajc, trzymajc twarz w doniach, peny zoci i frustracji. Wtedy zrozumia, co wytrcio go z koszmarnego snu, usysza bowiem kroki w korytarzu. Gdy podnis wzrok, ujrza migotanie pochodni zbliajce si do drzwi. Wulfgar cofn si i usiad prosto, starajc si odzyska cz swej godnoci. Przypomnia sobie, e skazanym na zgub spenia si czsto ostatnie yczenie. Jego yczeniem bdzie butelka silnego alkoholu, ognistej cieczy, ktra po raz ostami wypali z jego umysu te wspomnienia. wiato pojawio si tu obok jego celi i spojrzaa na niego lorda Feringala. Jeste gotowy przyzna si do swej zbrodni, psie? spyta. Wulfgar wpatrywa si w niego przez dug, dug chwil. Dobrze wic cign niewstrznity lord. Zostae zidentyfikowany przez mojego zaufanego wonic, tak wic na mocy prawa musz jedynie poda ci twoj zbrodni i kar. Wci bez odpowiedzi.

Za grabie na drodze zabior ci donie lord Feringal wyjani rzeczowo. Po jednej i to powoli. Za tw gorsz zbrodni... zawaha si i nawet w tym sabym wietle Wulfgarowi wydawao si, i mczyzna odczu nagy bl. Mj lordzie ponagli stary Temigast stojcy z tyu. Za tw gorsz zbrodni zacz na nowo lord Feringal, mocniejszym gosem za zgwacenie lady Meraldy zostaniesz publicznie wykastrowany, a nastpnie przykuty na jeden dzie na widoku publicznym. Pniej za, psie Wulfgarze, zostaniesz spalony na stosie. Twarz Wulfgara wykrzywia si niedowierzaniem, gdy usysza o tej ostatniej zbrodni. Ocali t kobiet przed takim losem! Chcia wrzeszcze lordowi Feringalowi w twarz, chcia wydziera si na niego i wyrwa drzwi z framugi. Chcia zrobi to wszystko, a jednak nie zrobi nic, siedzia jedynie cicho, akceptujc niesprawiedliwo. Czy to jednak bya niesprawiedliwo? Wulfgar spyta sam siebie. Czy nie zasugiwa na taki los? Czy to miao w ogle znaczenie? Tak wanie byo, uzna Wulfgar. Nie miao to dla niego adnego znaczenia. Znajdzie wolno w mierci. Niech lord Feringal go zabije i skoczy z tym, robic im obu przysug. Kobieta go faszywie oskarya i nie mg zrozumie dlaczego, lecz... niewane. Nie masz nic do powiedzenia? zada odpowiedzi lord Feringal. Dasz mi ostatnie yczenie? Modzieniec zadra wyranie na t absurdaln myl. Mc ci nie dam! wrzasn. Nic wicej ni tylko jedn noc, o godzie i w brudzie, eby rozway swj straszliwy los. Mj lordzie Temigast powtrzy, by go uspokoi. Stranik! Odprowadzi lorda Feringala z powrotem do jego komnat. Modzieniec skrzywi si po raz ostatni na Wulfgara przez otwr w drzwiach, po czym da si odprowadzi. Temigast zosta jednak, biorc jedn z pochodni i gestem kac pozostaym stranikom odej. Sta przez dusz chwil przy drzwiach celi, wpatrujc si w Wulfgara. Odejd, starcze powiedzia barbarzyca. Nie zaprzeczye ostatniemu zarzutowi rzek Temigast cho przede mn spierae si, e jeste niewinny. Wulfgar wzruszy ramionami, lecz nic nie powiedzia i nie

odpowiedzia mczynie spojrzeniem. Jaki byby sens, ebym si powtarza? I tak jestem ju skazany. Nie zaprzeczye gwatowi stwierdzi znw Temigast. Gowa Wulfgara uniosa si, by skrzyowa wzrok z Temigastem. Ty te nie przemwie w moim imieniu odpar. Temigast popatrzy na niego jakby zosta spoliczkowany. I nie powinienem. A wic pozwolisz umrze niewinnemu. Temigast parskn gono. Niewinnemu? oznajmi. Jeste zodziejem i psem, a ja nie zrobi nic przeciwko lady Meraldzie, ani lordowi Feringalowi, dla twojego aosnego dobra. Wulfgar rozemia si z niego, z groteskowoci tego wszystkiego. Proponuj ci jednak to cign Temigast. Nie powiedz sowa przeciwko lady Meraldzie, a zapewni, e twoja mier bdzie szybka. To najlepsze, co mog zaoferowa. Wulfgar przesta si mia i spojrza stanowczo na skomplikowanego zarzdc. A inaczej ostrzeg Temigast obiecuj, e przecign spektakl twych tortur na cay dzie i jeszcze duej. Sprawi, e tysic tysicy razy bdziesz baga o mier, zanim uwolni ci d agonii. Od agonii? Wulfgar powtrzy gucho. Starcze, nic nie wiesz o agonii. Zobaczymy warkn Temigast i odwrci si, zostawiajc Wulfgara samego w ciemnociach... dopki Errtu nie wrci do niego, jak zawsze czyni. *** Morik jecha tak szybko, jak tylko ko na to pozwala, tak dugo jak biedne zwierz mogo wytrzyma. Przemkn t sam drog, na ktrej napotkali wraz z Wulfgarem powz, obok tego samego miejsca, w ktrym Wulfgar go przewrci. Wpad do Auckney pnym popoudniem na oczach licznych wieniakw. Powiedz mi prosz imi twego lorda, dobry panie zawoa do jednego, podkrelajc sw prob cinit zot monet. Lord Feringal Auck powiedzia szybko mczyzna. Mieszka ze

swoj now on w Zamku Auck, tam dokoczy, wskazujc skatym palcem na wybrzee. Wielkie dziki! Morik skoni gow, cisn jeszcze kilka srebrnych monet, po czym dgn konia pitami kusujc przez ostatnich kilkaset metrw drogi do maego mostu prowadzcego do Zamku Auck. Brama bya otwarta, po obu jej stronach stali wygldajcy na znudzonych stranicy. Jestem lord Brandeburg z Waterdeep powiedzia do nich, zatrzymujc rumaka. Zapowiedzcie mnie prosz u swego lorda, mam bowiem dug drog za sob, a jeszcze dusz przed sob. Z tymi sowy, otrzyk zsiad z wierzchowca i otrzepa pantalony, posuwajc si nawet do tego, e wyj zza pasa swj wski miecz, oczyci ostrze, po czym wykona nagy, oszaamiajcy pokaz szermierki, zanim schowa go z powrotem do pochwy. Zda sobie spraw, e zrobi na nich wraenie, bowiem jeden z nich pobieg do zamku, a drugi zaj si jego koniem. W przecigu kilku minut Morik, Lord Brandeburg, sta przed lordem Feringalem w sali audiencyjnej Zamku Auck. Wykona niski ukon i przedstawi si jako podrny, ktry straci swych towarzyszy w walce z band gigantw w Grzbiecie wiata. Widzia w oczach Feringala, i drobny szlachcic by poruszony wizyt lorda wielkiego miasta Waterdeep i osabi sw ostrono starajc si go zadowoli. Sdz, e jeden lub dwch z mych przyjaci ucieko Morik zakoczy opowie cho daj sowo, e aden gigant nie moe powiedzie tego samego. Jak daleko std to byo? zapyta lord Feringal. Wydawa si mie troch rozproszon uwag, lecz historia Morika wyranie go zaalarmowaa. Wiele kilometrw, mj lordzie rzek Morik i nie stanowi to zagroenia dla twojego cichego krlestwa. Jak powiedziaem, wszyscy giganci nie yj. Rozejrza si dookoa i umiechn. Byoby szkoda, gdyby takie potwory spady na tak ciche i bezpieczne miejsce. Lord Feringal chwyci przynt. Nie takie ciche i nie takie bezpieczne warkn przez zacinite zby. Niebezpieczestwo, tutaj? Morik powiedzia niedowierzajco.

Moe piraci? Wyglda na zaskoczonego i popatrzy na starego zarzdc stojcego za tronem. Mczyzna potrzsn niezauwaalnie gow, co Morik wzi za znak, by nie dry tematu, lecz wanie o to mu chodzio. Rozbjnicy warkn lord Feringal. Morik zacz odpowiada, lecz ugryz si w jzyk, gdy do sali wesza kobieta, ktr zdecydowanie rozpoznawa. Moja ona lord Feringal przedstawi j z roztargnieniem. Lady Meralda Auck. Morik ukoni si nisko, uj jej do i podnis do swych warg, wpatrujc si jej prosto w oczy. Ku swej ogromnej uldze i dumie ze sprytnego przebrania, nie ujrza w nich adnego ladu, by go rozpoznawaa. Najpikniejsza z on stwierdzi Morik. Masz mj podziw, lordzie Feringalu. Wywoao to w kocu umiech na twarzy Feringala, lecz szybko przerodzi si on w grymas. Moja ona bya w powozie zaatakowanym przez tych rozbjnikw. Morik zachysn si. Odnajd ich, lordzie Feringalu powiedzia. Odnajd i zaszlachtuj na drodze. Albo przywioz tobie, jeli wolisz. Lord Feringal zamacha rkoma, uciszajc go. Mam tego, ktrego chciaem rzek. Drugi zosta pogrzebany pod lawin. Wargi Morika wydy si na to bolesne wspomnienie. Odpowiedni los powiedzia. Odpowiedniejszy los planuj dla pojmanego barbarzycy ponuro odpar Feringal. Najstraszliwsz mier, zapewniam ci. Moesz by jej wiadkiem, jeli zostaniesz w Auckney na noc. Oczywicie, chtnie oznajmi Morik. Co zaplanowae dla ajdaka? Najpierw kastracj wyjani lord Feringal. A waciwa mier nastpi za dwa poranki. Morik przyj zaduman poz. Barbarzyca, mwisz. Wielki barbarzyca z pnocy, owszem odrzek Feringal.

Silny? Silniejszy ni kady czowiek, ktrego kiedykolwiek widziaem odpar lord Auckney. Trzeba byo potnego czarodzieja, by odda go sprawiedliwoci i nawet w mczyzna zostaby przez niego pokonany, gdyby moi stranicy nie otoczyli go i nie pobili. Morik niemal zakrztusi si na wzmiank o czarodzieju, lecz zachowa spokj. Zabicie rozbjnika jest z pewnoci odpowiednim rozwizaniem powiedzia Morik lecz by moe lepiej ci si posuy w inny sposb. Czeka, obserwujc bacznie jak lord Feringal bliej mu si przyglda. By moe mgbym kupi tego mczyzn wyjani Morik. Jestem osob o niemaych moliwociach, zapewniam ci, i z pewnoci przydaby mi si silny niewolnik u boku, gdy rozpoczn poszukiwania mych zaginionych towarzyszy. Nie ma szans Feringal odpar raczej ostro. Ale jest zaznajomiony z tymi stronami... Morik zacz przekonywa. Zginie straszn mierci za krzywd, jak uczyni mojej onie zripostowa lord Feringal. Ach tak, mj lordzie powiedzia Morik. Ten incydent j zaniepokoi. Ten incydent pozostawi j z dzieckiem! wrzasn Feringal, chwytajc porcze fotela tak mocno, a pobielay my knykcie. Mj lordzie! zarzdca krzykn na to nierozsdne owiadczenie, a Meralda zachysna si. Morik ucieszy si, e ich szok przysoni jego wasny. Lord Feringal uspokoi si szybko, rozsiadajc si na nowo w fotelu i wymrukujc przeprosiny do Meraldy. Lordzie Brandeburgu, bagam ci o wybaczenie rzek. Rozumiesz moj zo. Wykastruj tego psa w twoim imieniu odpar Morik, wycigajc miecz. Zapewniam ci, e jestem wywiczony w takich sztukach. To zagodzio lekko napicie w sali. Nawet lord Feringal zdoby si na umiech. My zajmiemy si tym, co nieprzyjemne odrzek lecz istotnie ucieszyoby mnie twoje towarzystwo podczas wykonywania wyroku. Czy

zostaniesz przez te dwa dni moim gociem? Morik ukoni si bardzo nisko. Jestem do twoich usug, mj lordzie. Niedugo pniej Morik zosta zaprowadzony do gospody tu za zamkowym mostem. Nie by ucieszony tym, e lord Feringal trzyma goci za zamkowymi murami. To zdecydowanie utrudni mu dotarcie do Wulfgara. Dowiedzia si jednak od eskorty, i Wulfgar trzymany jest w lochu pod zamkiem. Morik musia dosta si do swego przyjaciela i to szybko, bowiem w zwizku z faszywymi oskareniami zoonymi przeciwko Wulfgarowi lord Feringal na pewno go zabije i to w straszny sposb. miae ratunki nigdy nie byy czci planw Morika. Wielu zodziei sprzedawano podrujcym lordom, mia wic nadziej, i lord Feringal rozstanie si z nim w zamian za spor sumk na dodatek w swym wasnym zocie lecz gwacicieli, zwaszcza tych, ktrzy pokusili si na szlachcianki, czeka tylko jeden, straszliwy los. Morik wyjrza przez okno swego maego pokoju, spogldajc na Zamek Auck i rozcigajce si za nim ciemne wody. Sprbuje znale jaki sposb, by dosta si do Wulfgara, lecz obawia si, e bdzie musia wrci sam do Luskan.

ROZDZIA 23 DRUGA PRBA WYMIERZENIA SPRAWIEDLIWOCI To twj ostatni posiek, psie powiedzia jeden z dwch stranikw stojcych obok celi Wulfgara. Mczyzna splun najedzenie i wsun tac przez otwr. Wulfgar zignorowa ich i nie sign po jedzenie. Ledwo mg uwierzy, e uciek przed egzekucj w Luskan tylko po to, by zosta zabitym w jakim mizernym lennie. Uderzyo go wtedy, e by moe sobie na to zasuy. Nie, nie skrzywdzi oczywicie kobiety, lecz jego czyny w trakcie ostatnich kilku miesicy, zwaszcza odkd zostawi Drizzta i innych w Dolinie Lodowego Wichru odkd uderzy Catti-brie w twarz nie byy czynami czowieka nie zasugujcego na tak ponury los. Czy wraz z Drizztem nie zabijali potworw za te same zbrodnie, ktre teraz popenia? Czy nie udali si na zbocza Grzbietu wiata w pocigu za band gigantw, ktrzy obserwowali szlak, najwyraniej zamierzajc zasadza si na karawany kupieckie? Jakie miosierdzie okazali gigantom? Na jakie miosierdzie zasugiwa wic Wulfgar? Mimo to do mocno drczyo wielkiego mczyzn, podwaao niewielk pewno, jak ywi w sprawiedliwo i czowieczestwo, e zarwno w Luskan, jak i w Auckney zosta oskarony o zbrodnie, ktrych nie popeni. Nie miao to dla niego sensu. Jeli chcieli go tak paskudnie zabi, dlaczego nie zrobi tego za przewinienia, ktrych si dopuci? Byo mnstwo takich, z ktrych mona byo wybiera. Podchwyci ostatnie strzpki rozmowy odchodzcych tunelem stranikw. To bdzie ndzne dziecko, wywodzce si z takich ldwi. Rozerwaby lady Merald, tak wielk pa! To skonio Wulfgara do zastanowienia. Siedzia w ciemnoci przez dug chwil, z otwartymi ustami. Teraz zaczo to mie dla niego wikszy sens, gdy poukada elementy amigwki. Z poprzednich rozmw stranikw wiedzia, e lord Feringal i lady Meralda dopiero niedawno si pobrali, a teraz bya w ciy, ale nie z lordem Feringalem. Wulfgar niemal rozemia si w gos z absurdalnoci tego wszystkiego. Sta si wygodn wymwk dla cudzoonej szlachcianki, balsamem na rogi przyprawione lordowi Feringalowi.

Co za szczcie mrukn, lecz rozumia, e to co wicej ni tylko pech doprowadzio do jego aktualnych kopotw. Seria zych wyborw z jego strony wtrcia go w ten mrok z pajkami, smrodem oraz wizytami demona. Tak, uwaa e na to zasugiwa. Nie za zbrodnie, o ktre go oskarono, lecz za te ktre popeni. *** Nie moga spa, nie bya nawet w stanie zamkn oczu. Feringal zostawi j wczenie i wrci do swego pokoju, skarya si bowiem na niewygody i poprosia go, by da jej odpocz od cigych zalotw. Nie chodzio o to, e miaa co przeciwko temu. Tak naprawd uprawianie mioci z Feringalem byo zdecydowanie przyjemne, a gdyby nie dziecko i myl o biednym mczynie w lochu, wykroczyoby wrcz poza przyjemno. Meralda dosza do przekonania, e zmiana jej nastawienia do Feringala miaa solidne podoe, by bowiem delikatnym i przyzwoitym mczyzn. Nie miaa problemw ze spogldaniem na niego w wiey sposb, dostrzegajc jego przystojne rysy oraz urok, cho byo to troch zagrzebane przez lata spdzone pod wpywem jdzowatej siostry. Meralda moga wydoby ten urok na wierzch, wiedziaa to, moga wycign z Feringala to, co najlepsze i y w rozkoszy z dobrym czowiekiem. Odkrya jednak, e nie jest w stanie tolerowa samej siebie. Jake jej gupota nawiedzaa j w formie dziecka w onie, w gniewie wrzcym w jej mu. Chyba najbardziej cierpkim ciosem ze wszystkich bya dla Meraldy nadchodzca egzekucja niewinnego mczyzny, mczyzny ktry uratowa j przed t sam zbrodni, za ktr mia zosta straszliwie zabity. Po tym, jak Wulfgar zosta zacignity do lochu, Meralda prbowaa zracjonalizowa sobie jego wyrok, przypominajc sobie, e by on rzeczywicie rozbjnikiem, posuwaa si nawet do mwienia sobie, i ofiar barbarzycy padali inni, by moe nawet gwaci inne kobiety. Te argumenty nie trafiay jednak na podatny grunt, bowiem Meralda wiedziaa lepiej. Cho obrabowa jej powz, uzyskaa spory wgld w jego

charakter. Spowodowao to jej kamstwo. Jej kamstwo sprowadzi brutaln egzekucj na mczyzn, ktry na to nie zasugiwa. Meralda leaa do pnej nocy, uwaajc si za najstraszniejsz osob na caym wiecie. Jaki czas pniej ledwo uwiadomia sobie, e idzie, drepczc boso po chodnej kamiennej posadzce i przywiecajc sobie blaskiem samotnej wiecy. Udaa si do pokoju Temigasta, przystajc przy drzwiach, by usysze uspokajajce odgosy chrapania starca, i wkrada si do rodka. Jako zarzdca, Temigast trzyma klucze do wszystkich drzwi w zamku na duym kku z kutego elaza. Meralda znalaza kko na haku nad komod zarzdcy i zdja je cicho, przy kadym drobniutkim odgosie zerkajc nerwowo na Temigasta. W jaki sposb opucia pokj nie budzc mczyzny, po czym przemkna przez sal audiencyjn, obok kwater stranikw i do kuchni. Tam znalaza drzwi w pododze prowadzce na dolne poziomy, zablokowane tak mocno, e aden czowiek, a nawet gigant nie mgby mie nadziei ich otworzy. Chyba e mia klucze. Meralda gmeraa w nich, prbujc kadego dopki nie otworzya kadego zamka i nie odsuna kadej sztaby. Przystana, zbierajc si, starajc si uformowa peniejszy plan. Usyszaa wtedy stranikw, miejcych si w bocznym pomieszczeniu, i podesza, by zajrze do rodka. Grali w koci. Meralda podesza do drzwi do spiarni, waciwie wazu, prowadzcych do zewntrznego muru zamku. Nie byo tam zbyt wiele miejsca wrd ska, zwaszcza podczas przypywu, lecz bdzie musiao wystarczy. Otworzywszy je rwnie, kobieta wrcia do zapadni i delikatnie j podniosa. Zszedszy do brudnych tuneli, sza boso po pochyoci, zadzierajc szlafrok do gry tak by nie zostay na nim mogce j zdradzi plamy. Wulfgar obudzi si na dwik klucza w zamku swej celi i sabe, migoczce wiato w korytarzu. Straciwszy wszelk rachub czasu, sdzi i nadszed poranek tortur. Jake si zdziwi widzc lady Merald wpatrujc si w niego przez prty w okienku. Czy moesz mi wybaczy? wyszeptaa, zerkajc nerwowo przez rami. Wulfgar jedynie si w ni wpatrywa. Nie wiedziaam, e bdzie ci ciga wyjania kobieta.

Mylaam, e odpuci, a ja bd... Bezpieczna dokoczy za ni. Mylaa, e bdziesz bezpieczna. Tym razem to Meralda popatrzya z niedowierzaniem. Dlaczego przysza? spyta Wulfgar. Moge nas zabi odpara. To znaczy mnie i Liama, na drodze. Albo zrobi to, co powiedzieli, e zrobie. Co ty powiedziaa, e zrobiem przypomnia jej Wulfgar. Moge pozwoli swemu przyjacielowi zrobi na drodze, co chcia, moge pozwoli Liamowi umrze Meralda cigna. Jestem ci cho tyle winna. Ku oszoomieniu Wulfgara, obrcia klucz w zamku. W gr drabin, pniej na lewo i przez drzwi spiarni wytumaczya. Droga jest wolna. Zapalia kolejn wiec i zostawia mu, po czym odwrcia si i ucieka. Wulfgar da jej fory, nie starajc si jej dogoni, nie chcia bowiem, by bya wmieszana, jeli zostanie schwytany. Opuciwszy cel zdj ze ciany metalowy lichtarz i uy go do rozbicia zamka tak cicho jak tylko mg, by wyglda na wyamany. Nastpnie przeszed korytarzami do drabiny i wspi si do kuchni. On rwnie usysza stranikw kccych si i rzucajcych w ssiednim pokoju komi, nie mg wic w podobny sposb zniszczy zamkw i sztab. Zamkn na powrt i zablokowa zapadni. Niech myl, e mia jak magiczn pomoc. Idc przez spiarni, jak poprosia go Meralda, Wulfgar przecisn si przez mae drzwiczki, naprawd ciasne, i trafi na niebezpieczn pk na mokrych skaach u podstawy zamku. Kamienie byy wytarte i gadkie. Wulfgar nie mg liczy na wspinaczk po nich, nie byo te wida adnej drogi prowadzcej za rg zamku, by bowiem przypyw. Wulfgar wskoczy do zimnej wody. *** Ukrywajc si w kuchni, Meralda skina gow, gdy Wulfgar wzmocni jej podstp zabezpieczajc drzwi w d. Podobnie zamkna drzwi do spiarni, zmya ze stp wszelkie lady podziemnej przygody i podreptaa cicho z powrotem, aby bez dalszej zwoki zwrci klucze do pokoju zarzdcy Temigasta.

Niedugo potem Meralda znalaza si z powrotem w swym ku, wygnawszy w kocu straszliwe demony winy a przynajmniej cz z nich. *** Wiatr od wody by zimny, lecz Morik mimo to poci si pod cikimi fadami swego ostatniego przebrania jako starej praczki Sta za kamiennym murem w pobliu wejcia na krtki most Prowadzcy do Zamku Auck. Dlaczego postawili to co na wyspie? otrzyk mrukn z niesmakiem, lecz jego aktualne problemy odpowiedziay oczywicie na to pytanie. Samotny stranik opiera si o mur nad wielk zamkow bram. Mczyzna zapewne na wp spa, lecz Morik nie widzia sposobu, by si do niego zbliy. Most by dobrze owietlony, z tego co sysza pochodnie pony przez ca noc, i nie dawa adnej osony. Bdzie musia dopyn do zamku. Morik popatrzy z powtpiewaniem na ciemne wody. Gdyby nawet udao mu si je pokona, nie zostaoby mu wiele z przebrania. Morik nie by dobrym pywakiem i nie zna morza ani nie wiedzia jakie potwory mog czai si pod ciemnymi falami. Zda sobie wtedy spraw, e jego czas z Wulfgarem dobieg koca. Uzna, e uda si o poranku na miejsce kani, lecz zapewne tylko po to, by si poegna, nie byo bowiem prawdopodobne, by mg go uratowa nie naraajc siebie samego. Nie, uzna, nawet si nie pojawi. Co dobrego mogoby to da? mrukn. Mogoby nawet sprowadzi na niego katastrof, gdyby by tam czarodziej, ktry pochwyci Wulfgara i rozpoznaby go. Lepiej ebym zapamita Wulfgara z naszych czasw wolnoci. egnaj, mj wielki przyjacielu Morik powiedzia na gos ze smutkiem. Wracam teraz do Luskan... Morik przerwa, gdy u podstawy muru zakotowaa si woda. Wielka, ciemna sylwetka zacza wypeza z piany. Do otrzyka podya w kierunku miecza. Morik? spyta Wulfgar przez zby dzwonice od lodowatej wody. Co ty tu robisz?

Mgbym zapyta ci o to samo! krzykn otrzyk, jednoczenie uradowany i oszoomiony. Ja przybyem oczywicie, by ci uratowa doda czupurny otrzyk, pochylajc si, by chwyci do Wulfgara i pomc mu si podcign. To bdzie wymagao wielu wyjanie, lecz chod, ruszajmy w drog. Wulfgar nie zamierza si sprzeciwia. *** Kady stranik w tym zamku zostanie stracony! wcieka si lord Feringal, gdy nastpnego poranka dowiedzia si o ucieczce, poranka, podczas ktrego planowa wymierzy barbarzycy sw sprawiedliwo. Stranik skurczy si, bojc si, e lord Feringal zaatakuje go tam, gdzie sta, i rzeczywicie wydawao si, e modzieniec zaszaruje na niego prosto ze swego fotela. Meralda chwycia go za rk, uspokajajc go. Spokojnie, mj lordzie powiedziaa. Spokojnie? wzdrygn si lord Feringal. Kto mnie zawid? wrzasn na stranika. Kto odpaci zamiast Wulfgara? Nikt Meralda odpowiedziaa, zanim jkajcy si stranik zdy si odezwa. Feringal popatrzy na ni niedowierzajco. Kady kogo skrzywdzisz bdzie skrzywdzony z mojego powodu wyjania. Nie chc mie krwi na swych rkach. Pogorszyby tylko spraw. Mody lord uspokoi si troch i siad z powrotem, wpatrujc si w sw on, w kobiet, ktr ponad wszystko pragn chroni. Po chwili zastanowienia, chwili spogldania w t pikn, niewinn twarz, Feringal przytakn, zgadzajc si. Przeszuka wszystkie ziemie poleci stranikowi i jeszcze raz zamek, od lochw do blankw. Sprowadzi mi go ywcem. Z kroplami potu na czole, stranik ukoni si i wybieg z sali. Nie obawiaj si, moja mioci lord Feringal powiedzia do Meraldy. Wezw znw czarodzieja i rozpoczn poszukiwania na nowo. Ten barbarzyca nie ucieknie. Prosz, mj lordzie bagaa Meralda. Nie wzywaj znw tego czarodzieja, ani adnego innego. To sprawio, e podnioso si kilka brwi, take Priscilli i Temigasta. Chc, by to wszystko si skoczyo

wyjania. Skoczyo si, powiadam, i zostao na drodze za mn. Nie chc znw kiedykolwiek oglda si za siebie. Niech ten mczyzna odejdzie i zginie w grach, a my zajmijmy si wasnym yciem, kiedy to bdziesz mg wychowywa wasne dzieci. Feringal wci si w ni wpatrywa, nie mrugajc. Powoli, bardzo powoli pokiwa gow, a Meralda przybraa spokojniejsz poz w swym fotelu. *** Zarzdca Temigast obserwowa to wszystko z rosnc pewnoci. Wiedzia bez cienia wtpliwoci, e to Meralda uwolnia barbarzyc.. Roztropny starzec, podejrzliwy od pierwszej chwili, kiedy to ujrza reakcje, kobiety na przywleczonego przed ni Wulfgara, nie mia wikszych trudnoci ze zrozumieniem, dlaczego. Postanowi nic nie mwi, bowiem nie do niego naleao zadawanie lordowi niepotrzebnego blu. W kadym razie, dziecko zostanie odsunite z drogi i z linii sukcesji. Temigast by jednak daleki od spokoju, zwaszcza po tym jak popatrzy na Priscill i ujrza u niej min, ktr sam mgby nosi. Zawsze bya podejrzliwa i Temigast obawia si, e moe ywi te same wtpliwoci, co do pochodzenia dziecka. Cho Temigast czu, i nie do niego naley zadawanie niepotrzebnego blu, Priscilla Auck wydawaa si pawi w czym wanie takim. Droga, o ktrej mwia Meralda zdecydowanie nie bya czysta i to w obu kierunkach.

ROZDZIA 24 ZIMOWA PRZERWA To jest nasza szansa Wulfgar wyjani Morikowi. Obydwaj przykucnli pod oson kamiennej ciany na grskim zboczu ponad jedn z licznych maych wiosek po poudniowej stronie Grzbietu wiata. Morik popatrzy na swego przyjaciela i potrzsn gow, wydajc z siebie niezbyt entuzjastyczne westchnicie. Przez trzy tygodnie od ich powrotu z Auckney Wulfgar nie tylko powstrzymywa si od butelki, lecz zakaza im obu angaowania si nadal w dziaalno rozbjnicz. Jesie si koczya, przechodzc w zim, co oznaczao niemal bezustanny strumie karawan ostatnich kupcw wracajcych z Doliny Lodowego Wichru. Nastpnie odeszli rwnie sezonowi mieszkacy pnocnych ostpw, mczyni i kobiety, ktrzy udali si do Dekapolis na lato, by owi ryby, potoczyli si z powrotem w swych wozach do Luskan z kocem sezonu. Wulfgar postawi przed Morikiem jasno, i ich zodziejskie dni si zakoczyy. Byli wic tutaj, spogldajc na ma, niesychanie nudn wiosk, ktra jak si dowiedzieli moga si spodziewa jakiego rodzaju ataku ze strony orkw czy goblinw. Nie zaatakuj z dou stwierdzi Wulfgar, wskazujc na szerokie pole na wschd od wioski na tej samej wysokoci co najwysze budynki. Stamtd wyjani Wulfgar. I wanie tam wybudowali mur oraz najlepsze osony odpar Morik, jakby to miao wszystko zaatwia. Sdzili, e nadcigajca banda potworw liczy mniej ni dwadziecia sztuk, a cho wioska nie liczya wicej chat ni poowa tej liczby, Morik nie widzia tu adnych wikszych problemw. Wicej moe zej z gry stwierdzi Wulfgar. Wieniacy mog zosta mocno przycinici, jeli atak nastpi z dwch stron. Szukasz wymwki oskary go Morik. Wulfgar popatrzy na niego z zaciekawieniem. Wymwki, by wzi udzia w walce wyjani otrzyk, co wywoao umiech na twarzy Wulfgara. Chyba e przeciwko kupcom ze smutkiem doda Morik. Wulfgar utrzyma spokojn i zadowolon min. Pragn walczy z przeciwnikami, ktrzy na to zasuguj

powiedzia. Znam wielu wieniakw, ktrzy spieraliby si, i kupcy zasuguj na wicej ni goblinoidzi odrzek Morik. Wulfgar potrzsn gow, nie majc czasu i nie bdc w nastroju do siedzenia oraz dumania nad kwestiami filozoficznymi. Ujrzeli za wiosk poruszenie, zblianie si potworw znanych Wulfgarowi, stworze, ktre barbarzyca mg szlachtowa bez oporw czy wyrzutw sumienia. Dwudziestka orkw szarowaa w poprzek pola, przebiegajc pod bezskutecznymi salwami strza ze strony wieniakw. Id i skocz z tym powiedzia Morik, zaczynajc wstawa. Wulfgar, ktry uczy si na takich atakach, zatrzyma go i skierowa wzrok na zbocza, skd spad wielki gaz, miadc cian jednego z budynkw. Na grze jest gigant wyszepta Wulfgar, ju ruszajc w gr. By moe wicej. Wic tam pjdziemy Morik mrukn ze zrezygnowaniem, cho wyranie wtpi w suszno takiej drogi. Kolejny gaz stoczy si w d, a za nim trzeci. Gigant podnosi czwarty, gdy Wulfgar i Morik wyonili si zza zakrtu szlaku i wlizgnli midzy dwie skay, obserwujc behemota od tyu. Rczny toporek Wulfgara wbi si w rami giganta, ktry upuci gaz na wasn gow. Olbrzym rykn i obrci si tam, gdzie sta Morik wzruszajc ramionami, z wskim mieczem w doni. Ryczc, gigant rzuci si na niego jednym dugim susem. Morik zaskomla i zerwa si do ucieczki przez gazy. Gigant ruszy w szybki pocig, lecz gdy dotar do wskiej przeczy, Wulfgar wskoczy na jeden z gazw i uderzy mocno swym zwyczajnym motem w bok gowy behemota, wprawiajc j w wibracje. Gdy oszoomiony gigant by ju w stanie popatrze na gaz, Wulfgara ju tam nie byo. Znalazszy si z powrotem na ziemi, barbarzyca rzuci si na bok giganta, by zmiady mu rzepk kolanow, a nastpnie zanurkowa z powrotem midzy kamienie. Gigant pobieg za nim, trzymajc si za zranion gow, nastpnie za bolce kolano, pniej za spogldajc na topr wbity gboko w przedrami. Zmieni nagle kierunek, majc ju do tej walki, i zamiast tego uciek w gr zbocza, z powrotem w dzikie ostpy Grzbietu wiata. Morik wyszed zza gazw i poda Wulfgarowi do.

Dobra robota pogratulowa mu. Wulfgar zignorowa do. Robota dopiero si zacza sprostowa, zrywajc si do biegu w d zbocza w stron wioski oraz walki toczonej na wschodniej barykadzie. Ty to kochasz walczy Morik skomentowa cierpko do plecw przyjaciela. Westchnwszy, rzuci si za nim. Poniej bitwa przy barykadzie trwaa praktycznie w impasie, adne orki nie pokonay jeszcze obronnego muru, lecz adne nie zostay take jeszcze solidnie trafione. Nagle si to zmienio, gdy Wulfgar pojawi si na grze, biegnc z pen szybkoci przez pole i pohukujc, ile mia si w pucach. Skaczc, wzbijajc si, z rozoonymi rkoma, pad na cztery stworzenia, powalajc je wszystkie na ziemi. Nastpi sza mcenia, dgania, uderzania i kopania. Wicej orkw zbliyo si, by doczy do walki, lecz ostatecznie to Wulfgar, zakrwawiony, zmaltretowany, lecz umiechajcy si szeroko, wyoni si jako jedyny pozostajcy przy yciu. Pokrzepieni jego zdumiewajcym szturmem oraz pojawieniem si Morika, ktry powali kolejnego orka w drodze w d zbocza, wieniacy rzucili si na pozostaych czonkw upieczej wyprawy. Okrone stworzenia, z ktrych tuzin by jeszcze w stanie biec, ucieky, skd przyszy. Gdy Morik zbliy si do Wulfgara, barbarzyca otoczony by przez wieniakw, poklepujcych go, wiwatujcych, obiecujcych wieczn przyja, oferujcych miejsce zamieszkania na nadchodzc zim. Widzisz Wulfgar powiedzia do Morika z radosnym miechem. atwiej ni na przeczy. Wycierajc kling, otrzyk przyjrza si sceptycznie swemu przyjacielowi. Walka bya atwa, atwiejsza nawet ni przewidywa optymistyczny Wulfgar. Morik rwnie zosta szybko otoczony przez dzikujcych wieniakw, w tym kilka modych i atrakcyjnych kobiet. Cichy zimowy odpoczynek przed poncym kominkiem mg nie by tak z rzecz. By moe odoy jednak plany swego powrotu do Luskan. *** Pierwsze trzy miesice maeskiego ycia Meraldy byy wspaniae. Nie bogie, lecz wspaniae, gdy obserwowaa jak jej matka odzyskuje siy

oraz zdrowieje po raz pierwszy od lat. Nawet ycie w zamku nie byo tak ze jak si obawiaa. Bya tam oczywicie Priscilla, nigdy nie posuwajca si dalej ni do dorywczej przyjani i czsto mierzca j gronym wzrokiem, lecz nie wykonywaa adnych krokw przeciwko Meraldzie. Jakby moga, gdy jej brat by tak wyranie zakochany w swej onie? Ona rwnie pokochaa ma. To, w poczeniu z widokiem zdrowej matki, uczyniy jesie cudownym czasem dla modej kobiety, czasem nowych rzeczy, czasem wygody, czasem nadziei. Jednak gdy wok Auckney zacza zapada zima, do zamku poczy wkrada si duchy z przeszoci. Dziecko Jaki, rosnce i wierzgajce, przypominao Meraldzie dosadnie o jej straszliwym kamstwie. Zauwaya, e coraz wicej myli o Jace Sculim, o swych chwilach gupoty wzgldem niego, a byo ich wiele. Zastanawiaa si nad ostatnimi momentami ycia Jaki, kiedy to wykrzykiwa jej imi, ryzykujc dla niej caym swym istnieniem. Wtedy Meralda przekonaa sam siebie, e byo to z zazdroci o lorda Feringala, a nie z mioci. Teraz, gdy dziecko Jaki kopao w jej onie, a upyw czasu w nieunikniony sposb zamgli wydarzenia, nie bya ju taka pewna. By moe Jake jednak j pokocha. By moe podniecenie, jakie odczuwali podczas swej namitnej nocy, zasiao take ziarna gbszych uczu, ktre potrzeboway jedynie czasu, by odnale drog przez szorstk rzeczywisto chopskiej egzystencji. A bardziej prawdopodobne byo to, e jej nastrj to tylko rezultat zimowej depresji grajcej na uczuciach jej oraz jej ma. Nic nie pomogo to, i czstotliwo uprawiania przez nich mioci zmniejszya si znacznie wraz ze wzrostem rozmiarw brzucha Meraldy. Przyszed do niej pewnego poranka, gdy wszyscy w zamku pogreni byli w gbokim nie, a wicher d przez szczeliny w kamieniach. Zacz j caowa, lecz przesta i popatrzy na ni stanowczo, po czym zada jej nieuniknione pytanie. Jak jej byo z barbarzyc? Nawet gdyby kopn j w gow, nie zabolaoby jej tak bardzo, a jednak Meralda nie bya za na swego ma, moga zrozumie jego wtpliwoci oraz obawy z powodu wasnego chodnego nastroju oraz namacalnego dowodu, e bya z innym mczyzn. Kobieta powtarzaa sobie wci, e gdy dziecko urodzi si i zostanie

zabrane, ona i Feringal rozpoczn normalne ycie. Gdy znikn ju oczywiste napicia, bd si mogli gbiej pokocha. Moga mie jedynie nadziej, e to wszystko nie rozleci si w miesicach, jakie pozostay jej jeszcze do donoszenia dziecka. Oczywicie, gdy midzy Feringalem a Meralda narastao owo napicie, zwikszaa si take ilo nachmurzonych min, jakimi Priscilla rzucaa w stron Meraldy. Wadza uzyskana dziki owiniciu sobie lorda Feringala wok maego palca daa Meraldzie przewag w bezustannej cichej wojnie, jak toczya z ni Priscilla. Stajc si coraz szersza od dziecka innego mczyzny odkrya, i ta wadza sabnie. Nie rozumiaa tego jednak, zwaywszy na pocztkow reakcj Priscilli, gdy dowiedziaa si o jej gwacie. Priscilla wspomniaa nawet o wziciu dziecka do siebie, aby wychowa je z dala od zamku, jak czsto czyniono w takich sytuacjach. Jeste niezwykle dua jak na tak wczesny okres ciy Priscilla odezwaa si do niej tego samego zimowego dnia, w ktrym Feringal spyta j o Wulfgara. Meralda uznaa, e ta jdzowata kobieta wyranie wyczua napicie wibrujce midzy ni a lordem. Gos Priscilli by niezwykle gsty od podejrze i jadu, co powiedziao Meraldzie, e jej szwagierka bacznie ledzi upyw czasu. Naprawd bd kopoty, gdy Meralda urodzi zdrowe, w peni donoszone dziecko w siedem miesicy po incydencie na drodze. Tak, Priscilla bdzie zadawa pytania. Meralda skierowaa rozmow na inne tory dzielc si swymi obawami o rozmiary barbarzycy i o to, e dziecko moe j rozerwa. To uciszyo na krtko Priscill, lecz wiedziaa, e rozejm nie przetrwa i pytania powrc. Istotnie, gdy zima zacza dobiega koca, a brzuch Meraldy nabrzmia, w caym Auckney zaczy kry szepty. Szepty o dacie urodzin dziecka. Szepty o incydencie na drodze. Szepty o tragicznej mierci Jaki Sculi. Nie bdc gupi, Meralda widziaa ludzi liczcych na palcach, widziaa napicie w twarzy swej matki, cho kobieta nie zapytaaby si otwarcie o prawd. Gdy stanie si to, co nieuniknione, Priscilla zapewne dowiedzie rda. Urodzisz dziecko w miesicu Ches kobieta powiedziaa do ostro, gdy pewnego chodnego popoudnia jada wraz z Meralda i zarzdc

Temigastem kolacj. Zbliaa si szybko rwnonoc, lecz zima nie wypucia jeszcze ziemi ze swych szponw, wicher obsypywa zamkowe mury wysoko niegiem. Meralda popatrzya na ni sceptycznie. W poowie Chesu stwierdzia Priscilla. Lub by moe pod koniec, czy nawet na pocztku Miesica Burz. Wyczuwasz jaki problem z ci? wtrci si zarzdca Temigast. Po raz kolejny Meralda dostrzega, e by on jej sojusznikiem. On rwnie wiedzia, lub przynajmniej podejrzewa tyle, co Priscilla, a jednak nie okazywa Meraldzie wrogoci. Zacza postrzega Temigasta na podobiestwo ojca, lecz porwnanie to wydao si jeszcze odpowiedniejsze, gdy wrcia myl do poranka po nocy spdzonej z Jak, kiedy to Dohni Ganderlay podejrzewa prawd, lecz przebaczy jej w wietle wikszego powicenia, wikszego dobra. Racja, wyczuwam problem Priscilla odpara amicym si gosem, w jaki sposb przekazujc swym tonem, i nie ma na myli fizycznych aspektw ciy. Priscilla popatrzya na Merald i prychna, po czym rzucia sw serwetk i wysza pospiesznie, kierujc si w stron schodw. O co jej chodzi? Meralda spytaa Temigasta z oczyma penymi strachu. Zanim zdy si odezwa, otrzymaa odpowied, gdy z gry dobiegy krzyki. adne z nich nie byo w stanie odrni poszczeglnych sw, lecz byo oczywiste, e Priscilla posza porozmawia ze swym bratem. Co powinnam zrobi... zacza mwi Meralda, lecz Temigast j uciszy. Jedz, moja pani powiedzia spokojnie. Musisz pozosta silna, bowiem czekaj ci prby. Meralda zrozumiaa podwjne znaczenie tych sw. Jestem pewien, e sobie z nimi poradzisz tak dugo, jak zachowasz zmysy stary zarzdca doda mrugajc uspokajajco okiem. Gdy to wszystko minie, odnajdziesz ycie, jakiego pragniesz. Meralda chciaa podbiec i zoy gow na ramieniu mczyzny, albo wybiec zupenie z zamku, do ciepego i wygodnego domu, jaki lord Feringal da jej rodzinie, i pooy gow na ramieniu ojca. Zamiast tego wzia gboki oddech, by si uspokoi, po czym zrobia to, co zasugerowa Temigast zjada posiek. nieg pojawi si wczenie i wiele go napadao w tym roku. Morik

wolaby Luskan, lecz dostrzeg motywacj Wulfgara w sprowadzeniu ich do tego wioskowego azylu. Byo tu mnstwo do zrobienia, zwaszcza po opadach niegu, gdy trzeba byo oczyci teren i zbudowa way obronne, lecz Morik zdoa unikn wikszoci z tych prac udajc rannego w walce, ktra ich tu doprowadzia. Wulfgar zabra si jednak do pracy z rozkosz, uywajc jej, by zajmowa swe ciao i nie mie czasu na mylenie ani nienie. Mimo to Errtu odnalaz go w tej wiosce, jak odnajdywa w kadym miejscu, do ktrego Wulfgar si udawa, w kadym miejscu, w ktre kiedykolwiek si uda. Teraz, zamiast ukrywa si przed demonem w butelce, barbarzyca wita te wspomnienia z podniesionym czoem, odgrywa wydarzenia, cho straszliwe, i zmusza si do przyznawania, e to si stao, to wszystko, i e musia stawi czoa chwilom saboci oraz poraki. Wielokrotnie Wulfgar siedzia samotnie w mroku pokoju, ktry otrzyma, trzsc si, mokry od chodnego potu, ze zami ktrych nie potrafi ju wstrzymywa. Wielokrotnie chcia pobiec do niewyczerpanego zapasu butelek Morika, lecz nie zrobi tego. Warcza i krzycza, a jednak utrzymywa postanowienie, by akceptowa przeszo tak, jak bya i w jaki sposb wykracza poza ni, Wulfgar nie wiedzia, gdzie znalaz si oraz determinacj, lecz podejrzewa, i leay w nim upione i wyoniy si, gdy ujrza odwag, jak Meralda okazaa, by go uwolni. Miaa o tyle wicej do stracenia ni on, a jednak odnowia w nim wiar w wiat. Wiedzia teraz, e jego walka z Errtu bdzie trwa dopki uczciwie nie wygra, e mg si chowa w butelce, lecz nie na zawsze. Stoczyli kolejn bitw na przeomie roku, drobn potyczk z kolejn band orkw. Wieniacy wiedzieli, e nadciga atak i przygotowali pole bitwy, wylewajc tam stopiony nieg. Gdy orki si zjawiy, lizgay si na lodzie, dziki czemu ucznicy mogli je wystrzela na otwartej przestrzeni. Nieoczekiwane przybycie grupy luskaskich onierzy, ktrzy zgubili si na patrolu, bardziej zaniepokoio Wulfgara i Morika i strzaskao ich idylliczn egzystencj ni bitwa. Wulfgar by pewien, e przynajmniej jeden z onierzy rozpozna ich z Wiziennego Karnawau, lecz albo nie powiedzia nic wieniakom, albo wieniakw to nie obchodzio. Po odejciu onierzy nie usyszeli nic niepokojcego. W kocu bya to najcichsza zima jak Wulfgar oraz Morik przeyli.

Byo to potrzebne wytchnienie. Zacza si wiosna, cho pozostao wiele niegu, a para pocza ukada plany na przyszo. Koniec z rozbjnictwem Wulfgar przypomnia Morikowi pewnej cichej nocy w poowie miesica Ches. Racja zgodzi si otrzyk. Nie tskni za tym yciem. Wic co dla Morika? Z powrotem do Luskan, obawiam si powiedzia otrzyk. Do mego domu. Zawsze mego domu. A przebranie zapewni ci bezpieczestwo? Wulfgar spyta ze szczer trosk. Morik umiechn si. Ludzie maj krtk pami, mj przyjacielu wyjani, w mylach dodajc, e ma nadziej, i drowy take maj krtk pami, bowiem powrt do Luskan oznacza porzucenie misji obserwowania Wulfgara. Odkd zostalimy... wydaleni, bez wtpienia nasycili sw dz krwi na setce nieszcznikw na Wiziennym Karnawale. Moje przebranie ochroni mnie przed wadzami, a moja prawdziwa tosamo znw da mi szacunek niezbdny na ulicach. Wulfgar przytakn, ani troch w to nie wtpic. Tutaj w dziczy otrzyk nie robi nawet ladu tego wraenia co na ulicach Luskan, gdzie niewielu mogo dorwna jego sztuczkom. A co dla Wulfgara? spyta Morik, zaskoczony szczer trosk w swym gosie. Dolina Lodowego Wichru? Starzy przyjaciele? Barbarzyca potrzsn gow, bowiem po prostu nie zna lecej przed nim drogi. Kiedy niewiele mylc odrzuciby t moliwo, lecz teraz si nad ni zastanowi. Czy by gotw wrci do towarzyszy z hali, jak nazywano niegdy jego, Drizzta, Bruenora, Catti-brie, Guenhwyvar oraz Regisa? Czy uciek przed demonem oraz demoniczn butelk? Czy doszed do porozumienia z Errtu oraz z prawd o swym uwizieniu? Nie odpowiedzia i na tym poprzesta, zastanawiajc si, czy kiedykolwiek napotka znw spojrzenia swych dawnych przyjaci. Morik przytakn, cho by lekko zaniepokojony wasnymi powodami. Nie chcia, by Wulfgar wraca z nim do Luskan. Przebranie wielkiego mczyzny bdzie wystarczajco trudne, lecz byo co wicej. Morik nie chcia, by Wulfgar zosta schwytany przez mroczne elfy.

*** Ona robi z ciebie gupca i cae Auckney o tym wie, Feri! Priscilla wrzasna na swego brata. Nie nazywaj mnie tak! warkn, przepychajc si obok niej, szukajc odskoczni od tematu. Wiesz, e tego nienawidz. Priscilla nie chciaa odpuci. Czy moesz zaprzeczy stadium jej ciy? naciskaa. Urodzi za dwa tygodnie. Barbarzyca by wielkim mczyzn warkn Feringal. Dziecko bdzie wielkie i to ci myli. Dziecko bdzie przecitne zripostowaa Priscilla jak dowiesz si za miesic. Jej brat zacz odchodzi. Zao si, e bdzie pikne, z krconymi brzowymi wosami swego ojca. To sprawio, e Feringal si obrci, mierzc j wzrokiem. Swego martwego ojca kobieta dokoczya, nie cofajc si nawet na centymetr. Lord Feringal jednym krokiem przeby dzielc ich odlego i uderzy sw siostr mocno w twarz. Przeraony tym, co zrobi, cofn si, trzymajc sw twarz w doniach. Mj biedny rogaty brat Priscilla odpowiedziaa na ten policzek, spogldajc na niego ponad doni, ktr przyoya do siniaka. Przekonasz si. Z tymi sowy, wysza z pokoju. Lord Feringal sta tam bez ruchu przez dugi, dugi czas, mocno starajc si uspokoi oddech. Trzy dni po ich dyskusji pogoda ocieplia si na tyle, by spowodowa odwil, co pozwolio Morikowi oraz Wulfgarowi opuci wiosk. Wieniacy byli niezadowoleni widzc, e odchodz, zwaszcza dlatego, e odwil oznaczaa czas kolejnych atakw potworw. Para, szczeglnie niecierpliwy Morik, nie chciaa sucha ich baga. By moe do was wrc stwierdzi Wulfgar. Sdzi, e by moe naprawd tak si stanie, gdy on i Morik pjd w swoj stron przy Luskan. Dokd indziej barbarzyca mg w kocu si uda? Droga przez wzgrza bya powolna, tak botnista i zdradziecka, e czsto musieli i, prowadzc ostronie swe konie. Gdy gry ustpiy miejsca bardziej paskiej rwninie tu na pnoc od Luskan, jechao im

si ju wzgldnie atwo. Wci masz wz oraz zapasy, jakie zostawilimy w jaskini stwierdzi Morik. Wulfgar zda sobie spraw, i otrzyk zaczyna odczuwa ukucia winy z powodu tego, e go opuszcza. Jaskinia nie pozostaa pusta przez zim, jestem pewien rzek barbarzyca. I nie zostao wiele zapasw, jeli miabym zgadywa. Wic we to, co naley do aktualnych mieszkacw Morik odpar mrugajc okiem. Gigantw by moe, nic czego Wulfgar mgby si obawia. Wywoao to umiech na twarzach ich obu, nie utrzyma si tam jednak. Powiniene by zosta w wiosce stwierdzi Morik. Nie moesz wrci ze mn do Luskan, wic wioska wydaje si miejscem rwnie dobrym jak inne, jeli chcesz decydowa o swym losie. Dotarli do rozwidlenia drg. Jedna cieka kierowaa si na poudnie do Luskan, a druga na zachd. Gdy Morik odwrci si, by popatrze na Wulfgara, zauway, i stoi on na tym drugim trakcie, na drodze do maego lenna, w ktrym zosta uwiziony, gdzie Morik (trzeba by usysze jak otrzyk to opowiada) uratowa go przed mierci w mczarniach. Planujesz zemst? spyta otrzyk. Wulfgar popatrzy na niego z zaciekawieniem, po czym zaapa, o co mu chodzi. Nie bardzo odpar. Zastanawiam si nad losem pani zamku. Tej, ktra ci niesusznie posdzia o gwat? zapyta Morik. Wulfgar wzruszy ramionami, jakby nie chcia ustpi w tej kwestii. Bya w ciy wyjani i bardzo si baa. Sdzisz, e przyprawia rogi mowi? spyta Morik. Wulfgar wyd wargi i przytakn. Zaoferowaa wic twoj gow, by ochroni sw reputacj Morik powiedzia szyderczo. Typowa szlachcianka. Wulfgar nie odpowiedzia, lecz nie postrzega sytuacji w taki sam sposb. Barbarzyca rozumia, e nigdy nie chciaa, by zosta schwytany, lecz raczej e powinien pozosta odlegym i niewyjanionym rozwizaniem jej osobistych problemw. Byo to zrozumiae, cho nie honorowe.

Do tego czasu musiaa ju urodzi mrukn do siebie. Zastanawiam si, jak si zachowaa, gdy to zobaczyli i uwiadomili sobie, e nie moe by moje. Morik rozpozna ton Wulfgara i to go zmartwio. Nie bd musia zastanawia si nad twoim losem, jeli wrcisz, by sprawdzi jej stwierdzi cierpko. Nie zdoaby wej do tej wioski nie bdc rozpoznanym. Wulfgar przytakn, nie sprzeciwiajc si, lecz wci si umiecha, co nie uszo uwadze Morika. Ty jednak by mg rzek. Morik spdzi dug chwil przygldajc si swemu przyjacielowi. Gdyby moja droga nie wioda do Luskan odpar. Droga, ktr sam wybrae, a nie masz adnych planw wymagajcych natychmiastowej uwagi powiedzia Wulfgar. Zima si jeszcze nie skoczya. Wykorzystalimy okazj, by zej ze wzgrz. Kolejna burza moe spa w kadej chwili, zakopujc nas gboko dalej protestowa Morik, lecz Wulfgar sysza w tonie otrzyka, e si nad tym zastanawia. Burze nie s takie ze na poudnie od gr. Morik rozemia si.. Ostatnia przysuga? spyta Wulfgar. Dlaczego si tym przejmujesz? spiera si Morik. Ta kobieta niemal doprowadzia do twojej mierci i to na tyle paskudnej, e zadowoliaby motoch na Wiziennym Karnawale. Wulfgar wzruszy ramionami, sam szczerze niezbyt pewien odpowiedzi, lecz nie zamierza si wycofa. Ostatni akt przyjani pomidzy nami dwoma nalega abymy mogli si odpowiednio rozsta w nadziei na ponowne spotkanie. Morik znw si rozemia. Chodzi ci tylko o ostatni walk ze mn u boku powiedzia na wp humorystycznie. Przyznaj si, beze mnie aden z ciebie wojownik! Nawet Wulfgar musia si rozemia na ironizowanie Morika, lecz pniej przybra bagaln min. Och, no prowad mrukn Morik, poddajc si, czego Wulfgar si spodziewa. Jeszcze raz odegram rol lorda Brandeburga. Mam tylko nadziej, e Brandeburg nie by powizany z twoj ucieczk i e czystym zbiegiem okolicznoci Feringal nie widzia, jak razem opuszczamy jego

ziemie. Jeli zostaniemy zapani, szczerze powiem lordowi Feringalowi, e nie odegrae adnej roli w mojej ucieczce powiedzia Wulfgar, a pod jego gst zimow brod ukaza si krzywy umiech. Nie masz pojcia, jak ta obietnica mnie uspokaja Morik powiedzia drwico, gdy ruszy za swym przyjacielem na zachd, w stron kopotw w Auckney.

ROZDZIA 25 OBJAWIENIE Dwa dni pniej przewidywana przez Morika burza istotnie nadesza, lecz jej furia bya do utemperowana pn por roku, dziki czemu droga pozostaa przejezdna. Dwaj jedcy wlekli si ni uwaajc, by pozostawa na szlaku. Pomimo paskudnej pogody posuwali si szybko, prowadzeni forsownie przez Wulfgara. Wkrtce dotarli do regionu porozrzucanych zabudowa gospodarskich i kamiennych chaup. Teraz burza okazaa si ich sojuszniczk, bowiem niewiele ciekawskich twarzy ukazywao si w mocno zasonitych oknach, a jadca para, owinita w grube skry, bya trudna do rozpoznania poprzez nieg. Niedugo potem Wulfgar czeka pod osonitym nawisem wrd wzgrz, podczas gdy Morik, lord Brandeburg z Waterdeep, pojecha do wioski. Dzie mija, burza trwaa, a Morik nie wraca. Wulfgar opuci swe schronienie, by znale dogodny punkt obserwacyjny, dajcy mu widok na Zamek Auck. Zastanawia si, czy Morik zosta odkryty. Jeli tak, czy powinien szybko znale jaki sposb, aby pomc swemu przyjacielowi? Wulfgar zachichota. Byo bardziej prawdopodobne, e Morik zosta w zamku na dobrym posiku i w tej chwili wygrzewa si przed kominkiem. Barbarzyca wrci do swego schronienia, by wyczesa konia, mwic sobie, e powinien zachowa spokj. W kocu Morik wrci, z naprawd, ponur min. Nie spotkaem si z przyjacielskimi uciskami wyjani. Przebranie nie wystarczyo? To nie to powiedzia otrzyk. Uznali mnie za lorda Brandeburga, lecz tak jak si obawiaem, uwaali za troch dziwne, e zniknem w tym samym czasie co ty. Wulfgar przytakn. Przedyskutowali tak ewentualno. Dlaczego pozwolili ci odjecha, jeli byli podejrzliwi? Przekonaem ich, e to by tylko zbieg okolicznoci oznajmi inaczej dlaczego wracabym do Auckney? Oczywicie musiaem uczestniczy w sporym posiku, by ich przekona. Oczywicie Wulfgar zgodzi si sarkastycznie, cierpkim tonem. Co z lady Merald i jej dzieckiem? Widziae j? ponagla barbarzyca. Morik zdj siodo z konia i zacz go wyczesywa, jakby znw

przygotowywa si do drogi. Czas bymy odjechali odpar rzeczowo. Daleko std. Jakie wieci? naciska Wulfgar, teraz naprawd zatroskany. Nie mamy tu sojusznikw, nawet znajomych w nastroju, by zabawia goci odrzek Morik. Lepiej dla wszystkich, aby Wulfgar, Morik i lord Brandeburg zostawili t ndzn podrbk lenna daleko za ogonami swych koni. Wulfgar nachyli si i zapa otrzyka za rami, szorstko odcigajc go od pracy przy koniu. Lady Merald? zada. Urodzia dziecko zeszej nocy Morik przyzna z wahaniem. Oczy Wulfgara rozszerzyy si trwog. Oboje przeyli Morik szybko doda pki co. Odsunwszy si, otrzyk z odnowion energi wrci do swej pracy. Czujc na sobie oczekujcy wzrok Wulfgara, Morik westchn i odwrci si. Spjrz, powiedziaa im, e j zgwacie przypomnia swemu przyjacielowi. Wydaje si prawdopodobne, e osaniaa romans stwierdzi Morik. Skamaa, oskarajc ci, aby ukry wasn zdrad.. Znw porozumiewawcze skinienie gow, bowiem nie byo to dla Wulfgara nowoci. Morik popatrzy na niego stanowczo, zaskoczony e nie jest wstrznity bezceremonialnym wyraeniem wszystkiego tego, co si stao, zdumiony, e nie okazuje adnej zoci pomimo faktu, i z powodu kobiety zosta pobity i niemale brutalnie stracony. C, teraz s wtpliwoci zwizane z pochodzeniem dziecka wyjani Morik. Pord by zbyt szybko, zwaywszy na nasze spotkanie z dziewczyn na drodze, a s tacy w wiosce i w zamku, ktrzy nie wierz w jej opowie. Wulfgar westchn gboko. Podejrzewaem, e tak si stanie. Syszaem jakie rozmowy o modziecu, ktry zabi si, spadajc z klifu w dniu lubu lorda Feringala i Meraldy, o mczynie, ktry zgin wykrzykujc jej imi. Lord Feringal sdzi, e to wanie on przyprawi mu rogi? spyta Wulfgar.

Niespecjalnie odpar Morik. Poniewa dziecko zostao z pewnoci poczte przed lubem, byoby tak zreszt nawet gdyby to byo twoje dziecko, lecz wie oczywicie, e jego ona lega kiedy z kim innym i teraz moe uwaa, e zrobia to z wasnej woli, a nie dlatego, e kto j do tego zmusi na dzikiej drodze. Zgwacona kobieta jest pozbawiona winy wtrci Wulfgar, bowiem to wszystko miao sens. Podczas gdy zdradzajca kobieta... doda zowieszczo Morik. Wulfgar znw westchn i wyszed spod osony, spogldajc znw w stron, zamku. Co si z ni stanie? zawoa do Morika. Maestwo zostanie z pewnoci uznane za niewane odpowiedzia Morik, mieszka bowiem do dugo w ludzkich miastach, by rozumie takie rzeczy. A lady Meralda zostanie odesana z zamku barbarzyca rzek z nadziej. Jeli bdzie miaa szczcie, zostanie wygnana z domeny Feringala Aucka bez pienidzy ani tytuu odpar Morik. A jeli nie bdzie miaa szczcia? spyta Wulfgar. Morik skrzywi si. ony szlachcicw byy za takie przewinienia skazywane na mier odrzek otrzyk wiatowiec. Co z dzieckiem? chcia wiedzie coraz bardziej poruszony Wulfgar. Obrazy jego wasnych straszliwych dowiadcze z przeszoci zaczy ukazywa si na skraju wiadomoci. Jeli bdzie miao szczcie, zostanie wygnane odpar Morik cho obawiam si, e takie co bdzie wymaga wicej szczcia ni wygnanie kobiety. To bardzo skomplikowane. Dziecko jest zagroeniem dla domeny Aucka, lecz take dla jego dumy. Zabija dziecko, bezradne niemowl? zapyta Wulfgar, zaciskajc mocno zby, gdy te okropne wspomnienia zaczy podkrada si bliej. Nie mona lekceway wciekoci zdradzonego lorda odpowiedzia ponuro Morik. Lord Feringal nie moe okaza saboci, inaczej zaryzykuje utrat szacunku swego ludu oraz utrat ziemi. To wszystko jest skomplikowan i nieprzyjemn spraw. Wynomy si std. Wulfgar istotnie si wynosi, wypad spod nawisu i ruszy szlakiem.

Morik dogoni go szybko. Co chcesz zrobi? otrzyk zada odpowiedzi, dostrzegajc determinacj Wulfgara. Nie wiem, ale co musz zrobi rzek Wulfgar, zwikszajc tempo zgodnie z poziomem swego podniecenia, podczas gdy Morik stara si dotrzyma mu kroku. Gdy weszli do wioski, burza znw okazaa si sojuszniczk, bowiem w pobliu nie byo adnych wieniakw. Wzrok Wulfgara skoncentrowany by na mocie prowadzcym do Zamku Auck. *** Oddaj dziecko, jak planowae zarzdca Temigast zasugerowa chodzcemu nerwowo lordowi Feringalowi. Teraz jest inaczej wyjka modzieniec, uderzajc si bezradnie piciami po bokach. Zerkn na Priscill. Jego siostra siedziaa wygodnie, swym gadkim umieszkiem przypominajc, e ostrzegaa go przed polubieniem chopki. Nie wiemy, czy cokolwiek si zmienio powiedzia Temigast, jak zawsze suc za gos rozsdku. Priscilla parskna. Nie potrafisz liczy? spytaa. Dziecko moe by wczeniakiem zaprotestowa Temigast. Nigdy dotd nie widziaam lepiej uksztatowanego niemowlcia rzeka Priscilla. Ona nie jest wczeniakiem i wiesz o tym, Temigacie. Priscilla popatrzya prosto na swego brata, powtarzajc rozmowy, ktre przez cay dzie kryy po Zamku Auck. Dziecko zostao poczte w poowie lata powiedziaa przed domniemanym atakiem na drodze. Skd moesz by pewna? zaskowycza lord Feringal. Jego donie rozdzieray boki spodni, co byo doskonaym odzwierciedleniem rozdarcia majcego miejsce w jego umyle. A skd ty moesz nie by pewny? zripostowaa Priscilla. Zrobiono z ciebie gupca ku uciesze caej wioski. Pogrysz si teraz jeszcze bardziej saboci? Cigle j kochasz wtrci si zarzdca Temigast. Czyby? powiedzia lord Feringal, wyranie rozdarty i rozbity. Ju nie wiem.

A wic j odelij zaproponowa zarzdca. Wygnaj j razem z dzieckiem. To sprawi jedynie, e wieniacy bd si jeszcze goniej mia Priscilla zauwaya cierpko. Czy chcesz, eby to dziecko wrcio za dwadziecia lat i zabrao ci krlestwo? Jak wiele razy syszelimy takie opowieci? Temigast zmierzy kobiet wzrokiem. Takie rzeczy si zdarzay, lecz zdecydowanie nie byy powszechne. Co wic mam zrobi? lord Feringal zada odpowiedzi od swej siostry. Osdzi zdrad dziwki Priscilla odrzeka rzeczowo oraz szybkie i sprawiedliwe usunicie rezultatu jej niewiernoci. Usunicie? Feringal powtrzy sceptycznie. Ona chce, eby zabi dziecko Temigast wyjani z sarkazmem. Rzu je w fale Priscilla podsuna arliwie, wstajc z fotela. Jeli nie okaesz teraz saboci, lud wci bdzie ci szanowa. Znienawidz ci bardziej, jeli zamordujesz niewinne dziecko Temigast powiedzia ze zoci, bardziej do Priscilli ni do lorda Feringala. Niewinne? wzdrygna si Priscilla, jakby ta myl bya niedorzeczna. Niech ci znienawidz rzeka do lorda Feringala, przysuwajc do niego sw twarz. Lepiej to, ni eby si z ciebie miali. Czy zniesiesz to, e bkart bdzie y? Jako przypomnienie tego, z kim Meralda lega przed tob? Zamknij pysk! zada lord Feringal, odpychajc j. Priscilla nie cofna si. Och, jake ona jczaa w ramionach Jaki Sculiego powiedziaa, a jej brat trzs si tak bardzo, e nawet nie by w stanie mwi przez zgrzytajce zby. Zao si, e wyginaa dla niego w uk te swoje pikne plecy Priscilla skoczya lubienie. Mody lord wydoby z siebie dzikie, prychajce dwiki. Chwyci oburcz siostr za ramiona i odrzuci j na bok. Umiechaa si przez cay czas, usatysfakcjonowana, bowiem rozwcieczony lord przemkn obok Temigasta i pobieg do schodw. Schodw prowadzcych do Meraldy i jej bkarta.

Wiesz, e jest strzeony Morik przypomnia mu, wrzeszczc, cho jego gos zabrzmia sabo w wyjcym wichrze. Wulfgar i tak by nie zwaa na to ostrzeenie. Jego wzrok skoncentrowany by na Zamku Auck i barbarzyca nie zboczy z drogi do mostu. Wyobrazi sobie zaspy niegu, jako t barier pomidzy mczyzn, ktrym by, a ofiar, jak si sta. Teraz, nareszcie wolny od wszelkich wpyww mocnego trunku, z si woli dajc mu pancerz przeciwko tym straszliwym obrazom z czasw uwizienia, Wulfgar wyranie ujrza przed sob wybr. Mg wrci do ycia, jakie odnalaz lub naciska dalej, mg przekroczy t emocjonaln barier, mg wywalczy sobie drog z powrotem do mczyzny, ktrym niegdy by. Barbarzyca warkn i napar na burz. Nabiera nawet prdkoci docierajc do mostu, najpierw posuwa si szybkim marszem, potem kusem, a nastpnie biegiem wybierajc drog, skrcajc na prawo, gdzie nieg utworzy zaspy wzdu potu i frontowego muru zamku. Wulfgar wszed na zasp, zapadajc si w niegu po kolana, lecz powarkujc i napierajc, utrzymujc pd. Podskoczy ze szczytu zaspy, wycigajc rk, by zaczepi gowic mota o mur. Stuknwszy mocno o cian Wulfgar usysza z gry zaniepokojony okrzyk, lecz nawet nie zwolni, napi wielkie minie podcigajc si na gr, gdzie przetoczy si, przelizgujc nad zwieczon blankami barier. Wyldowa zwinnie na nogach na wewntrznym parapecie, tu pomidzy dwoma osupiaymi stranikami, z ktrych aden nie trzyma broni, starali si bowiem ogrzewa rce. Morik ruszy t sam drog co Wulfgar, uywajc zwinnych ruchw, by wspi si po murze niemal tak samo szybko jak jego przyjaciel zdoa dziki brutalnej sile. Mimo to, gdy dotar na parapet, Wulfgar by ju na dziedzicu, pdzc do gwnej twierdzy. Obydwaj stranicy rwnie byli na dole, lec na ziemi i jczc. Jeden trzyma si za uchw, a drugi zwin si w kbek trzymajc za odek. Zabezpieczy drzwi! jeden z nich zdoa krzykn. Gwne drzwi otworzyy si ze zgrzytem i wyjrza z nich mczyzna. Widzc nadcigajcego Wulfgara, prbowa je szybko zamkn. Wulfgar dotar tam tu przed tym, jak si zatrzasny, napierajc na nie z caej siy. Usysza jak mczyzna woa szaleczo o pomoc i poczu wikszy opr, gdy drugi stranik doczy do pierwszego, obydwaj pchali

potnie. Ja te id zawoa Morik cho tylko bogowie wiedz dlaczego! Przebywajc mylami daleko, w ciemnym i zadymionym miejscu, w ktrym jego dziecko wydao z siebie ostatni przeraony okrzyk, Wulfgar nie sysza swego przyjaciela, nie potrzebowa go. Ryczc, pcha z caej siy dopki drzwi nie odleciay, ciskajc obydwu stranikw niczym dzieci na tyln cian foyer. Gdzie ona jest? Wulfgar zada odpowiedzi, i w tej chwili otworzyy si drugie drzwi w przedsionku. Pojawi si Liam Woodgate, nacierajc z mieczem w doni. Teraz zapacisz, psie! krzykn wonica, atakujc szybko i mocno, dgajc i wykonujc fint. Przycignwszy kling z powrotem, posa j w nagy obrt, po czym uda podune cicie, obracajc j z powrotem i wychodzc do miertelnego pchnicia. Liam by dobry, by najlepszym wojownikiem w caym Auckney i wiedzia o tym. To dlatego trudno byo zrozumie, w jaki sposb mot Wulfgara wyskoczy tak szybko, e zahaczy o ostrze Liama i odsun je na bezpieczn odlego od celu. Jak wielki barbarzyca zdoa obrci si tak zwinnie, by dosta si w obszar zasigu miecza Liama? W jaki sposb by w stanie wykona tak doskonay zwrot, e wcisn sw szerok rk pod rami Liama trzymajce miecz? Liam zna swoje umiejtnoci, tak wic jeszcze trudniej mu byo zrozumie, w jaki sposb jego przebiegy atak zosta tak cakowicie wykorzystany przeciwko niemu. Wiedzia jedynie, e jego twarz zostaa nagle przycinita do kamiennej ciany, rce zacinite mocno na plecach, a oddech powarkujcego barbarzycy musn mu kark. Lady Meralda i dziecko spyta Wulfgar. Gdzie oni s? Wczeniej zgin ni ci powiem! oznajmi Liam. Wulfgar przycisn. Biedny stary gnom pomyla, e na pewno zginie, lecz ugryz si z determinacj w jzyk i warkn na odczuwany bl. Wulfgar obrci go i uderzy raz jeszcze, po czym znw obrci, gdy zdoa w jaki sposb stajc na nogach, przewracajc na podog. Liam niemal podci Morika, ktry przemkn si przez drugie drzwi do waciwego zamku. Wulfgar by tu za nim. Usyszeli gosy i Morik poprowadzi, wpadajc przez szereg podwjnych drzwi do wygodnego salonu.

Lord Brandeburg? spytaa lady Priscilla. Pisna z przeraenia i rzucia si z powrotem na swj fotel, gdy Wulfgar wszed za otrzykiem do komnaty. Gdzie jest lady Meralda i dziecko? rykn. Czy nie spowodowae do krzywd? spyta zarzdca Temigast, podchodzc, by stan miao przed wielkim mczyzn. Wulfgar popatrzy mu prosto w oczy. Zbyt wiele przyzna lecz tutaj wcale. Temigasta zatkao. Gdzie oni s? zada odpowiedzi Wulfgar, przypadajc do Priscilli. Zodzieje! Mordercy! krzykna Priscilla, omdlewajc. Wulfgar skrzyowa spojrzenia z Temigastem. Ku zaskoczeniu barbarzycy, stary zarzdca skin gow i wskaza na klatk schodow. Kiedy to robi, Priscilla Auck wbiegaa po owych schodach najszybciej jak moga. *** Masz jakiekolwiek pojcie, co mi zrobia? Feringal spyta Merald, stojc przy jej ku, a niemowl leao w cieple obok niej. Nam? Auckney? Bagam ci, eby sprbowa zrozumie, mj lordzie prosia kobieta. Feringal skrzywi si, wciskajc sobie pici w oczy. Wzrok zrobi mu si bardziej stanowczy, sign w d i porwa dziecko. Meralda zacza podnosi si do niego, lecz nie miaa siy i pada z powrotem na ko. Co chcesz zrobi? Feringal podszed do okna i odcign zason. Moja siostra mwi, e powinienem cisn je w fale, na skay powiedzia przez zby zacinite w ciasnym grymasie eby pozby si dowodw twojej zdrady. Prosz, Feringalu, nie... zacza Meralda. Wszyscy tak mwi, wiesz o tym Feringal powiedzia jakby w ogle si nie odezwaa. Zamruga oczyma i wytar nos w rkaw. Dziecko Jaki Sculiego.

Mj lordzie! krzykna, ze strachem w zaczerwienionych oczach. Jak moga? wrzasn Feringal, po czym przenis wzrok z niemowlcia na otwarte okno. Meralda zacza paka. Rogacz, a teraz morderca Feringal mrukn do siebie podchodzc bliej okna. Przekla mnie, Meraldo! zakl. Wycigajc rce, przysun dziecko do otworu, po czym popatrzy na niewinn ma dziewczynk i przycign j z powrotem, mieszajc wasne zy z zami dziecka Przekla mnie, mwi! krzykn, oddychajc cikimi, mczcymi haustami. Nagle drzwi do pokoju otworzyy si gwatownie i wpada lady Priscilla. Zatrzasna je za sob i zamkna na zasuwk. Przyjrzawszy si szybko scenerii, podbiega do brata. Oddaj mi je! wrzasna piskliwym gosem. Lord Feringal wsun bark midzy niemowl a wycignite donie Priscilli. Oddaj mi je! wrzasna znw kobieta i rozpocza si szamotanina o dziecko. *** Wulfgar rzuci si szybko w pocig, pokonujc krte schody po cztery na raz. Dotar do dugiego korytarza wyoonego bogatymi gobelinami, gdzie wpad na kolejnego strojcego si na waniaka stranika zamkowego. Barbarzyca odtrci na bok miecz mczyzny, chwyci go za gardo i podnis w powietrze. Morik przemkn obok niego, idc od drzwi do drzwi i nasuchujc, po czym zatrzyma si gwatownie przy jednych. S tutaj oznajmi. Chwyci klamk, lecz odkry jedynie, e s zamknite. Klucz? zada Wulfgar, potrzsajc stranikiem. Mczyzna chwyci elazn rk barbarzycy. Nie ma klucza wydysza bez tchu. Wulfgar wyglda jakby chcia go udusi, lecz zodziej zainterweniowa. Nie przejmuj si, otworz zamek powiedzia, sigajc szybko do sakiewki przy pasku. Nie przejmuj si, mam klucz! krzykn Wulfgar. Morik podnis

wzrok i ujrza barbarzyc kierujcego si na niego, ze stranikiem wci dyndajcym na kocu jednej z rk. Dostrzegajc jego zamiary, Morik umkn z drogi, gdy Wulfgar cisn bezradnym mczyzn w drewniane drzwi. Klucz wyjani barbarzyca. Dobry rzut skomentowa Morik. Mam praktyk wytumaczy Wulfgar, przedzierajc si obok oszoomionego stranika, by wpa do pokoju. Meralda siedziaa na ku, kajc, podczas gdy lord Feringal i jego siostra stali przy otwartym oknie, z dzieckiem w ramionach Feringala. Nachyla si w stron otworu, jakby zamierza wyrzuci niemowl. Lord Auckney, Priscilla i Meralda skierowali oszoomione spojrzenia w stron Wulfgara, a ich oczy rozszerzyy si jeszcze bardziej, gdy za barbarzyc wpad Morik. Lord Brandeburg! krzykn Feringal. Lady Priscilla wrzasna na swego brata. Zrb to teraz, zanim wszystko zepsuj...! Dziecko jest moje! oznajmi Wulfgar. Priscilla ugryza si z zaskoczenia w jzyk przy kocu swej wypowiedzi. Feringal zamar jakby obrci si w kamie. Co? zachysn si mody lord. Co? zachysna si lady Priscilla. Co? w tym samym czasie zachysn si Morik. Co? zachysna si Meralda, cicho, i zakaszlaa szybko, by ukry swe zaskoczenie. Dziecko jest moje powtrzy stanowczo Wulfgar i jeli wyrzucisz je przez okno, podysz za nim tak szybko, e przecigniesz je i twoje poamane ciao zagodzi jego upadek. Jeste taki elokwentny w sytuacjach kryzysowych stwierdzi Morik. Do lorda Feringala doda za: Owszem, to okno jest mae, ale zao si, e mj wielki przyjaciel zdoa ci przez nie przecisn. I twoj pulchn siostr take. Nie moesz by ojcem obwieci lord Feringal, trzsc si tak gwatownie, e wydawao si, jakby jego nogi chciay si pod nim zaama. Popatrzy na Priscill szukajc odpowiedzi, na sw siostr, ktra zawsze unosia si nad nim pena odpowiedzi na wszystko. Co to za sztuczka?

Oddaj mi je! zadaa Priscilla. Wykorzystujc zmieszanie paraliujce jej brata, podesza szybko i wyrwaa dziecko z obj Feringala. Meralda krzykna, dziecko krzykno, a Wulfgar rzuci si do przodu, wiedzc e nie zdy, wiedzc e niewinne dziecko na pewno jest zgubione. W chwili gdy Priscilla obracaa si do okna, jej brat skoczy przed ni i uderzy j w twarz. Oszoomiona, cofna si o krok. Feringal wyrwa dziecko z jej rk i znw j pchn, przewracajc na podog. Wulfgar przyglda mu si przez dug i wymown chwil, rozumiejc ponad wszelk wtpliwo, e pomimo swej wyranej zoci oraz odrazy Feringal nie skrzywdzi dziecka. Barbarzyca przeszed przez pokj, pewien swych obserwacji, pewien e modzieniec nie zrobi nic przeciwko niemowlciu. Dziecko jest moje barbarzyca powiedzia z warkotem, wycigajc rce, by delikatnie wyj krzyczce niemowl ze sabncych obj Feringala. Zamierzaem zaczeka jeszcze miesic przed powrotem wyjani, obracajc si w stron Meraldy. Ale to dobrze, e urodzia wczeniej. Moje dziecko donoszone do koca ciy zabioby ci pewnie przy porodzie. Wulfgar! Morik krzykn nagle. Lord Feringal, najwyraniej odzyskawszy cz zmysw i wikszo wciekoci, wycign zza pasa sztylet i rzuci si gwatownie na barbarzyc. Morik nie musia si jednak martwi, bowiem barbarzyca usysza jego ruchy. Podnisszy dziecko wysoko jedn rk, by uchroni je przed krzywd, obrci si i odtrci sztylet na bok woln doni. Gdy Feringal zbliy si, Wulfgar wbi mocno kolano w jego pachwin. Lord Feringal przewrci si, zamieniajc si w jczc stert na pododze. Sdz, e mj wielki przyjaciel moe sprawi, by nigdy nie mia wasnych dzieci stwierdzi Morik, puszczajc oko do Meraldy. Meralda nawet nie usyszaa tych sw, wpatrujc si ogupiaym wzrokiem w Wulfgara, w dziecko, ktre uzna za wasne. Naprawd przepraszam ci za moje czyny na drodze, lady Meraldo powiedzia barbarzyca, grajc teraz przed pen widowni, bowiem w drzwiach pojawili si Liam Woodgate, zarzdca Temigast oraz pozostae p tuzina zamkowych stranikw, spogldajc z niedowierzaniem szeroko otwartymi oczyma. Leca na pododze

przed Wulfgarem lady Priscilla podniosa wzrok, a w jej oczach zakotoway si zmieszanie i nieokieznana zo. Wszystko spowodoway butelka i twoje pikno wyjani Wulfgar. Skierowa sw uwag na dziecko, umiechajc si szeroko, gdy podnosi ma w gr, by przyjrze si jej swymi byszczcymi niebieskimi oczyma. Jednak nie przeprosz za rezultat tej zbrodni powiedzia. Nigdy. Zabij ci warkn lord Feringal, podnoszc si na kolana. Wulfgar sign w d jedn rk i chwyci go za konierz. Potnym szarpniciem pomgszy mu wsta, obrci lorda, by przydusi go zgit rk. Zapomnij o mnie i o dziecku Wulfgar wyszepta mu do ucha. Inaczej poczone plemiona z Doliny Lodowego Wichru zupi ciebie oraz twoj ndzn ma wioseczk. Wulfgar odepchn modego lorda, posyajc go w oczekujce objcia Morika. Spogldajc na Liama oraz innych niebezpiecznych stranikw, otrzyk nie traci czasu przykadajc mu do garda ostry sztylet. Dajcie nam zapasy na drog poleci Wulfgar. Potrzebujemy pieluch i ywnoci dla dziecka. Kady w pokoju, poza Wulfgarem i dzieckiem, przybra min pen niedowierzania. Zrbcie to! rykn barbarzyca. Marszczc brwi, Morik ruszy w kierunku drzwi z lordem Feringalem, gestem nakazujc podnoszcej si Priscilli i przed nimi. Przyniecie! otrzyk poleci Liamowi i Priscilli. Zerkn za siebie i ujrza Wulfgara podchodzcego do Meraldy, przeszed wic jeszcze dalej, zmuszajc wszystkich do wycofania si. Co ci skonio do zrobienia czego takiego? spytaa Meralda, gdy zostaa sama z Wulfgarem i dzieckiem. Nietrudno byo rozwika twj problem wyjani Wulfgar. Faszywie ci oskaryam. Ale zrozumiale odpar Wulfgar. Bya w potrzasku i baa si, ale ostatecznie zaryzykowaa wszystkim, by uwolni mnie z wizienia. Nie mogem pozwoli, by taki czyn pozosta bez zapaty. Meralda potrzsna gow, zbyt przytoczona, by cho zacz to rozumie. Tak wiele myli i emocji wirowao w jej umyle. Widziaa desperacj w twarzy Feringala, sdzia e rzeczywicie upuci dziecko na

skay. A jednak ostatecznie nie by w stanie tego zrobi, nie pozwoli tego zrobi swej siostrze. Kochaa tego czowieka jake moga by go nie kocha? A jednak nie moga zaprzeczy nieoczekiwanym uczuciom do tego niemowlcia, cho wiedziaa, e nigdy, przenigdy nie bdzie moga jej zatrzyma. Zabieram dziecko daleko std Wulfgar powiedzia z determinacj, jakby czyta jej w mylach. Jeli chcesz moesz pj z nami. Meralda zamiaa si cicho, bez humoru, poniewa wiedziaa, e zaraz si rozpacze. Nie mog wyjania szeptem. Mam obowizek wobec mego ma, jeli wci mnie bdzie chcia, i wobec mojej rodziny. Moi bliscy byliby napitnowani, gdybym z wami posza. Obowizek? Czy to jedyny powd, dla ktrego zostajesz? spyta j Wulfgar, najwyraniej wyczuwajc co wicej. Kocham go, wiesz o tym odpara Meralda, a po jej piknej twarzy popyny zy. Wiem, co musisz o mnie myle, lecz to dziecko naprawd zostao spodzone, zanim kiedykolwiek... Wulfgar unis do. Nie jeste mi winna adnych wyjanie rzek bo zdecydowanie nie jestem w pozycji, by ocenia ciebie bd kogokolwiek innego. Zrozumiaem twj... problem, wrciem wic, by odpaci ci za tw szczodro, to wszystko. Popatrzy na drzwi, za ktrymi Morik trzyma lorda Feringala. On ci kocha powiedzia. Wyranie to byo wida w jego oczach i w gbi jego blu. Sdzisz, e dobrze robi zostajc? Wulfgar wzruszy ramionami, znw odmawiajc osdu. Nie mog go zostawi rzeka Meralda, wycigajc rk i czule gadzc dziewczynk po twarzy lecz nie mog te jej zatrzyma. Feringal nigdy by jej nie zaakceptowa przyznaa pustym i guchym gosem, zdaa sobie bowiem spraw, e czas spdzony z crk zblia si do koca. Ale by moe oddaby j innej rodzinie w Auckney, teraz gdy myli, e go nie zdradziam zasugerowaa sabo. Przypominaaby mu o jego blu, a tobie o twoim kamstwie Wulfgar powiedzia cicho, nie oskarajc kobiety, lecz z pewnoci uwiadamiajc jej prawd. I byaby w zasigu jego jdzowatej siostry. Meralda opucia wzrok i przyja gorzk prawd. Dziecko nie byoby

bezpieczne w Auckney. Kto j lepiej wychowa ni ja? Wulfgar spyta nagle, z determinacj w gosie. Popatrzy na malutk dziewczynk i jego usta wygiy si w ciepym umiechu. Zrobisz to? Wulfgar przytakn. Z radoci. Bdziesz j chroni? naciskaa Meralda. Opowiesz maej o jej mamie? Wulfgar przytakn. Nie wiem, dokd prowadzi teraz moja droga wyjani podejrzewam jednak, e nie zawdruj bardzo daleko std. By moe pewnego dnia powrc, a przynajmniej ona to zrobi, by spojrze na swoj mam. Meralda trzsa si od spazmw, a jej twarz lnia od ez. Wulfgar zerkn na drzwi, by upewni si, e nie jest obserwowany, po czym pochyli si i pocaowa j w policzek. Tak bdzie najlepiej powiedzia cicho. Zgadzasz si? Po tym, jak przyjrzaa si lepiej mczynie, temu mczynie, ktry zaryzykowa wszystkim, by uratowa j oraz jej crk, cho nie zrobiy nic, by zasuy na jego bohaterstwo, Meralda przytakna. zy dalej pyny wartko. Wulfgar potrafi doceni bl jaki odczuwaa, gbi jej powicenia. Nachyli si, pozwalajc Meraldzie ostatni raz pogaska i pocaowa sw creczk, lecz gdy chciaa j zabra, cofn si. Peen zrozumienia umiech Meraldy by zarazem sodki i gorzki. egnaj, malutka powiedziaa przez zy i odwrcia wzrok. Wulfgar po raz ostatni ukoni si Meraldzie, a nastpnie, z dzieckiem uoonym w ramionach, odwrci si i opuci pokj. Znalaz Morika w korytarzu, wyszczekujcego komendy o mnstwo jedzenia oraz ubra i zota, poniewa bd potrzebowali zota, by umieszcza dziecko w ciepych i wygodnych gospodach. Barbarzyca, niemowl i zodziej szli przez zamek i nikt nie wykonywa adnego ruchu, by ich powstrzyma. Wygldao to tak, jakby lord Feringal oczyci im drog, chcc pozby si dwch zodziei i bkarta ze swego zamku i ycia tak szybko, jak to moliwe. Priscilla bya jednak odrbn kwesti. Wpadli na ni na pierwszym pitrze, gdzie rzucia si na Wulfgara prbujc zabra mu dziecko i przez

cay czas mierzc go butnym wzrokiem. Barbarzyca utrzyma j w bezpiecznej odlegoci, min pokazujc wyranie, e przeamie j na p, jeli bdzie prbowaa skrzywdzi dziecko. Priscilla prychna z niesmakiem, narzucia na niego gruby weniany pled i warknwszy po raz ostatni w protecie odwrcia si na picie. Gupia krowa Morik mrukn pod nosem. Chichoczc, Wulfgar czule owin dziecko ciepym kocem, uciszajc w kocu jej pacz. Na zewntrz wiato soneczne zanikao, lecz burza osaba, ostatnie chmury rozstpoway si i pdziy po niebie niesione szybkim wiatrem. Brama bya opuszczona. Po drugiej stronie mostu ujrzeli zarzdc Temigasta czekajcego na nich z par koni i lordem Feringalem u boku. Feringal sta wpatrujc si przez dug chwil w Wulfgara i dziecko. Jeli kiedykolwiek wrcisz... zacz mwi. Dlaczego miabym? przerwa mu barbarzyca. Mam teraz swoje dziecko, ktre doronie, by zosta krlow w Dolinie Lodowego Wichru. Nie myl nawet, by pj za mn, lordzie Feringalu, bo zniszczysz cay swj wiat. Dlaczego miabym? Feringal zripostowa tym samym ponurym tonem, spogldajc miao na Wulfgara. Mam swoj on, swoj pikn on. Moj niewinn on, ktra oddaje mi si dobrowolnie. Nie musz jej si narzuca. To ostatnie stwierdzenie, odzyskanie pewnej dozy mskiej dumy, powiedziao Wulfgarowi, i Feringal wybaczy Meraldzie, albo wkrtce wybaczy. Desperacki, nieprzemylany i cakowicie improwizowany plan w jaki dziwny, cudowny sposb zadziaa. Powstrzyma chichot, pozwalajc Feringalowi cieszy si potrzebn mu chwil. Nie mrugn nawet, gdy lord Feringal wyprostowa si, podnis ramiona i przeszed przez most oraz opuszczon bram do swego domu oraz ony. Zarzdca Temigast poda im wodze. Ona nie jest twoja powiedzia nieoczekiwanie. Zaczynajc podciga siebie oraz dziecko na konia, Wulfgar uda, e go nie syszy. Nie obawiaj si, bowiem nie powiem o tym, ani nie powie Meralda, ktrej naprawd uratowae dzisiaj ycie cign zarzdca. Jeste dobrym czowiekiem, Wulfgarze, synu Beornegara, z Plemienia osia z Doliny Lodowego Wichru. Wulfgar zamruga z zaskoczenia, zarwno z powodu komplementu, jak i prostego faktu, e ten mczyzna tak

wiele o nim wie. Powiedzia mu czarodziej, ktry ci schwyta stwierdzi Morik. Nienawidz czarodziejw. Nie bdzie pocigu powiedzia Temigast. Moje sowo. I owo sowo okazao si prawdziwe, bowiem Morik i Wulfgar dojechali bez przeszkd z powrotem pod nawis, gdzie odzyskali wasne konie i ruszyli dalej drog na wschd, wyjedajc na dobre z Auckney. Co jest? Wulfgar spyta Morika pniej tego wieczoru, widzc rozbawion min otrzyka. cienili si wok poncego ogniska, aby dziecko miao ciepo. Morik umiechn si i podnis dwie butelki, jedn z ciepym kolim mlekiem dla dziecka, a drug z ich ulubionym mocnym trunkiem. Wulfgar wzi t z mlekiem. Nigdy ci nie zrozumiem, mj przyjacielu stwierdzi Morik. Wulfgar umiechn si, lecz nie odpowiedzia. Morik nigdy nie mg tak naprawd pozna przeszoci Wulfgara, dobrych czasw z Drizztem oraz pozostaymi oraz dalece gorszych czasw z Errtu oraz potomstwem z jego skradzionego nasienia. S atwiejsze sposoby, by zarobi rzek Morik, przycigajc tym stanowcze spojrzenie Wulfgara. Zamierzasz oczywicie sprzeda dziecko stwierdzi. Wulfgar umiechn si szyderczo. Dobra cena spiera si Morik, pocigajc zdrowy yk z butelki. Nie do dobra powiedzia Wulfgar, obracajc si z powrotem do dziecka. Dziewczynka wia si i gruchaa. Nie moesz planowa, e j zatrzymasz! spiera si Morik. Co bdzie robi z nami? Z tob, dokdkolwiek planujesz si uda? Stracie zmysy? Krzywic si, Wulfgar obrci si do niego, wytrci mu butelk z doni, po czym pchn na ziemi. Tak zdeterminowanej odpowiedzi Morik otr jeszcze nigdy nie otrzyma. Ona nawet nie jest twoja Morik przypomnia mu. otrzyk nie mgby si bardziej myli.

EPILOG Morik popatrzy raz jeszcze na przebranie Wulfgara i westchn bezradnie. Tylko tyle mg zrobi, by zmieni wygld ponad dwumetrowego, wacego sto pidziesit kilogramw blondwosego barbarzycy. Wulfgar by znw gadko ogolony po raz pierwszy od swego powrotu z Otchani. Morik nauczy go chodzi w sposb, ktry mg troch zmniejszy jego wzrost, z opadnitymi barkami, lecz zakrzywionymi rkoma, tak by nie opaday mu do kolan. Morik zdoby take du brzow szat, podobn do kapaskiej, z kryzowanym konierzem, ktry pozwoli Wulfgarowi na skrcenie szyi nie robic tego w oczywisty sposb. Mimo to otrzyk nie by cakowicie zadowolony z przebrania, nie gdy tak wiele od niego zaleao. Powiniene tu zaczeka zaproponowa, chyba po raz dziesity odkd Wulfgar powiedzia mu, czego sobie yczy. Nie Wulfgar powiedzia pewnie. Nie przyjd na samo twoje sowo. To co, co sam musze, zrobi. Doprowadzi nas do mierci? otrzyk spyta sceptycznie. Prowad powiedzia Wulfgar, ignorujc go. Gdy Morik prbowa si sprzeciwia, barbarzyca zakry mniejszemu mczynie usta doni i obrci go w stron odlegej miejskiej bramy. Westchnwszy po raz ostatni i potrzsnwszy gow, Morik poprowadzi ich do Luskan. Ku wielkiej uldze ich obu, bowiem Wulfgar zdecydowanie nie chcia by rozpoznany niosc dziecko, nie zostali odkryci, nie zostali w ogle zatrzymani, lecz po prostu weszli do miasta, w ktrym w najlepsze trwa wiosenny karnawa. Zgodnie z planem przybyli pod koniec dnia. Wulfgar uda si prosto na Ulic Pksiyca, wchodzc do Cutlassa jako jeden z pierwszych klientw. Podszed do baru, tu obok Josiego Puddlesa. Czego si napijesz? spyta Arumn Gardpeck, lecz pytanie to utkwio mu w gardle, a oczy powikszyy si, gdy przyjrza si baczniej wielkiemu mczynie. Wulfgar wydysza. Za barbarzyc upada taca i Wulfgar obrci si, by ujrze stojc tam Delly Curtie, oszoomion. Josi Puddles pisn i odsun si.

Mio ci spotka, Arumnie Wulfgar powiedzia do oberysty. Pij tylko wod. Co tu robisz? wysapa oberysta, podejrzliwie i z pewnym strachem. Josi zeskoczy ze swojego stoka i ruszy do drzwi, lecz Wulfgar chwyci go za rk i zatrzyma w miejscu. Przyszedem przeprosi odezwa si barbarzyca. Was obydwu doda, obracajc si do Josiego. Prbowae mnie zabi wyjka Josi. Byem zalepiony gniewem i pewnie pijany odpar Wulfgar. On zabra twj mot przypomnia Arumn. Ze susznego strachu, e mogem go uy przeciwko tobie odpowiedzia barbarzyca. Zachowa si jak przyjaciel, a to o wiele wicej ni mgbym powiedzie o Wulfgarze. Arumn potrzsn gow, ledwo wierzc w to wszystko. Wulfgar puci Josiego, lecz mczyzna nie wykona adnego dalszego ruchu w kierunku drzwi, sta tylko, oszoomiony. Przyje mnie, dae jedzenie, patn prac oraz przyja, gdy najbardziej jej potrzebowaem Wulfgar kontynuowa do samego Arumna. Skrzywdziem ci, i to straszliwie, a teraz mog tylko mie nadziej, e znajdziesz w swym sercu ch, by mi wybaczy. Zamierzasz znw tu zamieszka? spyta Arumn. Wulfgar umiechn si smutno i potrzsn gow. Ryzykuj yciem chociaby tym, e wszedem do miasta odpar. Odejd w przecigu godziny, lecz musiaem tu przyj, musiaem przeprosi was dwch, oraz, gwnie obrci si w stron Delly ciebie. Delly Curtie zblada, gdy Wulfgar zbliy si do niej, jakby nie wiedziaa, jak zareagowa na jego sowa, na sam jego ponowny widok. Pokornie przepraszam za wszelki bl, jaki ci kiedykolwiek wyrzdziem, Delly powiedzia. Bya najlepsz przyjacik, jakiej mczyzna mgby kiedykolwiek pragn. Wicej ni przyjacik doda szybko, widzc jej zmarszczone brwi. Delly przyjrzaa si zawinitku w jego ramionach. Masz malestwo rzeka, gosem penym emocji. Jest moje przez przypadek, a nie pochodzenie odpar Wulfgar. Poda jej ma dziewczynk. Delly wzia j, umiechajc si czule,

bawic si z palcami dziecka i wywoujc umiech na jej niewinnej maej twarzyczce. Chciabym, eby znw mg zosta zaproponowa Alumn i brzmia szczerze, cho oczy Josiego powikszyy si powtpiewaniem na sam t myl. Nie mog odrzek Wulfgar. Umiechajc si do Delly, nachyli si i wzi dziecko z powrotem, po czym pocaowa Delly w czoo. Modl si, aby znalaza cae szczcie, na ktre zasugujesz, Delly Curtie powiedzia, po czym, spojrzawszy na Arumna oraz Josiego i skinwszy im, skierowa si do drzwi. Delly rwnie popatrzya stanowczo na Arumna, bdcego jej niemal ojcem. Mczyzna zrozumia i znw przytakn. Dogonia Wulfgara, zanim dotar do wyjcia. Zabierz mnie ze sob powiedziaa, z oczyma byszczcymi nadziej, czym co niewielu w niej widziao od dugiego, dugiego czasu. Wulfgar wyglda na zakopotanego. Nie wrciem, by ci uratowa wyjani. Uratowa? Delly powtrzya niedowierzajco. Nie potrzebuj twojego ratunku, dzikuj ci bardzo, ale widz, e to ty potrzebujesz pomocy z t ma. Dobrze sobie radz z brzdcami wikszo modego ycia spdziam wychowujc moich braci oraz siostry i do mocno znudzio mnie ycie tutaj. Nie wiem, dokd zaprowadzi mnie droga spiera si Wulfgar. Bdzie do bezpieczna, wydaje mi si odrzeka Delly. Bo musisz si troszczy o ma. By moe Waterdeep powiedzia Wulfgar. Miejsce, ktre zawsze chciaam zobaczy rzeka, a jej umiech poszerza si z kadym sowem, wydawao si bowiem oczywiste, e Wulfgar sta si do zaintrygowany jej propozycj. Barbarzyca popatrzy z zaciekawieniem na Arumna, a oberysta raz jeszcze pokiwa gow. Nawet z tej odlegoci Wulfgar widzia lad wilgoci otaczajcy oczy mczyzny. Odda dziecko z powrotem Delly, poprosi j, by tam zaczekaa i wrci do baru, do Arumna oraz Josiego. Nigdy ju jej nie skrzywdz obieca Arumnowi. Jeli to zrobisz, odnajd ci i zabij warkn Josi. Wulfgar oraz

Arumn popatrzyli na niego, Arumn z powtpiewaniem, lecz Wulfgar stara si bardzo zachowa po wan min. Wiem o tym, Josi Puddlesie odpar bez sarkazmu a twj gniew jest czym, czego naprawd si obawiam. Gdy Josi poradzi sobie z wasnym zaskoczeniem, wypi z dum mizern pier. Wulfgar i Arumn wymienili spojrzenia. Nie pijesz? spyta Arumn. Wulfgar potrzsn gow. Potrzebowaem butelki, by si w niej ukry odpowiedzia szczerze ale nauczyem si, e jest gorsza ni to, co mnie przeladuje. A jeli znudzisz si dziewczyn? Nie przyszedem tu po Delly Curtie odrzek Wulfgar. Tylko po to, aby przeprosi. Nie sdziem, e tak cakowicie przyjmie moje przeprosiny, lecz ciesz si, e to zrobia. Znajdziemy dobr drog do podry i bd j chroni najlepiej jak potrafi, gwnie przed sob samym. Widz, e tak bdzie odpar Arumn. Spodziewam si waszego powrotu. Wulfgar ucisn do Arumna, poklepa Josiego po ramieniu i podszed, by wzi Delly pod rk, wyprowadzajc j z Cutlassa. Razem odeszli od znaczcej czci swego ycia. *** Lord Feringal i Meralda przechadzali si po ogrodzie, rka w rk, cieszc si wiosennymi zapachami oraz piknem. Sztuczka Wulfgara zadziaaa. Feringal oraz cae lenno uwierzyli znw, e Meralda bya stron skrzywdzon, uwalniajc j od haby, a modego lorda od miesznoci. Kobieta naprawd odczuwaa bl po stracie dziecka, lecz to, podobnie jak jej maestwo, zaczynao si poprawia. Powtarzaa sobie raz za razem, e jej dziecku jest lepiej z dobrym i silnym mczyzn, lepszym ojcem ni kiedykolwiek mgby by Jaka. Wielokrotnie Meralda pakaa za straconym dzieckiem, lecz zawsze powtarzaa sobie sw logiczn litani i przypominaa, e jej ycie, zwaywszy na jej pomyki oraz status przy urodzeniu, byo zdecydowanie lepsze ni mogaby sobie kiedy wyobraa. Jej matka oraz ojciec byli zdrowi, a Tori odwiedzaa j

codziennie, brykajc radonie wrd kwiatw i okazujc si wikszym cierniem dla Priscilli ni bya kiedykolwiek Meralda. Teraz para cieszya si po prostu wspaniaoci wiosny, kobieta przystosowywaa si do nowego ycia. Feringal strzeli nagle palcami i odsun si. Meralda popatrzya na niego z zaciekawieniem. Zapomniaem o czym odpar jej m. Feringal pokaza jej gestem, by zaczekaa, po czym wbieg z powrotem do zamku, niemal tratujc wychodzc przez ogrodowe drzwi Priscill. Oczywicie Priscilla wci nawet troch nie wierzya w opowie Wulfgara. Skrzywia si widzc Merald, lecz modsza kobieta jedynie odwrcia si i podesza do muru, spogldajc na fale. Czekasz na przyjcie nastpnego kochanka? Priscilla mrukna pod nosem przechodzc. Czsto rzucaa w stron Meraldy werbalne ciosy, a Meralda czsto pozwalaa, aby po niej spyny. Jednak nie tym razem. Meralda stana przed sw szwagierk, z rkoma na biodrach. Nigdy nie odczuwaa szczerego uczucia w swym ndznym yciu, Priscillo Auck, dlatego jeste taka zgorzkniaa powiedziaa. Nie osdzaj mnie. Oczy Priscilli powikszyy si z szoku i zadraa, nieprzyzwyczajona, by zwraca si do niej w tak bezporedni sposb. Prosisz... Ja ci nie prosz, ja ci mwi Meralda rzeka szorstko. Priscilla wyprostowaa si i skrzywia, po czym uderzya Merald w twarz. Czujc pieczenie, Meralda oddaa jej jeszcze mocniej. Nie oceniaj mnie, bo inaczej szepn swko o twojej niegodziwoci do ucha twojego brata Meralda ostrzega tak chodnym i wyrachowanym gosem, e same jej sowa sprawiy, i twarz Priscilli poczerwieniaa. Nie wtpisz chyba, e jego ucho naley do mnie dokoczya Meralda. Pomylaa, jakie mogoby by ycie w wiosce pord chopw dla kogo takiego jak ty? W chwili gdy skoczya, jej m wypad z powrotem, z bukietem kwiatw w doni, kwiatw dla swej drogiej Meraldy. Priscilla rzucia jedno spojrzenie na swego nadskakujcego brata, zapakaa gono i pobiega do zamku. Feringal obserwowa j jak znika, zakopotany, lecz aktualnie tak

niewiele go obchodzio, co Priscilla myli lub czuje, e nie kopota si nawet zapytaniem o to Meraldy. Meralda rwnie obserwowaa odejcie niegodziwej kobiety. Jej miech wynika z czego wicej ni tylko radoci z prezentu od ma. Z czego o wiele wicej. *** Morik poegna si z Wulfgarem oraz Delly, po czym od razu zacz ustanawia na nowo sw pozycj na ulicach Luskan. Wzi pokj w gospodzie na Ulicy Pksiyca, lecz spdza tam niewiele czasu, bowiem ciko pracowa, mwic o swej nowej tosamoci tym, ktrzy mieli wiedzie, ustalajc sw reputacj jako zupenie inny czowiek, Wamywacz Brandeburg, dla tych, ktrzy nie wiedzieli. Pod koniec tygodnia wielu kiwao z szacunkiem gowami, gdy mija ich na ulicy. Pod koniec miesica otrzyk nie obawia si ju odwetu ze strony wadz. By z powrotem w domu i wkrtce wszystko bdzie takie jak byo, zanim Wulfgar w ogle przyby do Luskan. Pewnej nocy, mylc wanie o tym, opuszcza swj pokj, przechodzi przez drzwi swej sypialni do grnego korytarza gospody. Zamiast tego wpad w olepiajcy tunel, wylatujc z niego w krysztaowej komnacie, ktrej okrge ciany nadaway jej wygld kondygnacji w wiey. Oszoomiony Morik zacz siga po sztylet, lecz ujrza sylwetki o mahoniowej skrze i zmieni zdanie, bdc wystarczajco roztropnym, by nie opiera si mrocznym elfom. Znasz mnie, Moriku powiedzia Kimmuriel Oblodra, podchodzc blisko niego. Morik istotnie rozpozna drowa jako posaca, ktry przyszed do niego przed rokiem, proszc go, by obserwowa bacznie Wulfgara. Przedstawiam ci mojego przyjaciela, Raigy'ego Kimmuriel powiedzia uprzejmie, wskazujc drugiego mrocznego elfa w komnacie, majcego zowieszcz min. Czy nie poprosilimy ci, aby obserwowa czowieka o imieniu Wulfgar? spyta Kimmuriel. Morik zajkn si, nie wiedzc, co powiedzie. I czy nas nie

zawiode? cign Kimmuriel. Ale... ale to byo rok temu zaprotestowa Morik. Od tego czasu nie dalicie adnego znaku. A teraz ukrywasz si, w przebraniu, wiedzc o swej zbrodni przeciwko nam powiedzia Kimmuriel. Moje domniemane zbrodnie s innej natury wyjka Morik, czujc si tak jakby ciany zaciskay si wok niego. Ukrywam si przed wadzami Luskan, nie przed wami. Przed nimi ukrywasz si? rzek drugi drow. Pomc ci mog! Podszed do Morika i unis donie. Z koniuszkw jego palcw wystrzeliy ogniki, parzc mu twarz i palc wosy. otrzyk zawy i upad na podog, klepic si po przypalonej skrze. Teraz wygldasz inaczej stwierdzi Kimmuriel i obydwa mroczne elfy zachichotay paskudnie. Wcigny go po schodach wiey do innej komnaty, w ktrej drow o ysej gowie siedzia wygodnie na fotelu, trzymajc purpurowy kapelusz z wielkim pirem. Wybacz, Moriku powiedzia. Moi porucznicy s nadpobudliwi. Byem z Wulfgarem przez wiele miesicy twierdzi Morik, znajdujc si wyranie na skraju histerii. Okolicznoci rozdzieliy nas, zmusiy go do opuszczenia Luskan. Mog go odnale, jeli... Nie ma potrzeby rzek drow w fotelu, podnoszc do, by uspokoi paszczcego si mczyzn. Jestem Jarlaxle, z Menzoberranzan, i cakowicie ci wybaczam. Morik potar doni to, co zostao z jego wosw, jakby chcia powiedzie, e auje, i Jarlaxle nie by wczeniej taki askawy. Planowaem, e Wulfgar bdzie moim gwnym partnerem handlowym w Luskan, moim tutejszym reprezentantem wyjani Jarlaxle. Teraz, gdy odszed, prosz ciebie, aby przyj t rol. Morik zamruga, a jego serce przyspieszyo. Uczynimy ci bogatym i potnym ponad twoje wyobraenia wytumaczy przywdca najemnikw, a Morik mu uwierzy. Nie bdziesz musia ukrywa si przed wadzami. Wielu z nich bdzie ci wrcz niemal codziennie zaprasza do swych domw, bd bowiem chcieli pozostawa z tob w dobrych stosunkach. Jeli jest kto, kogo chciaby... wyeliminowa, to rwnie mona z atwoci zaaranowa. Morik obliza to, co pozostao mu z warg.

Czy to brzmi na pozycj, ktr Morik otr chciaby obj? spyta Jarlaxle, a Morik po dziesiciokro odwzajemni przebieg min mrocznego elfa. Ostrzegam ci powiedzia Jarlaxle, wychylajc si w swym fotelu i byskajc ciemnymi oczyma. Jeli kiedykolwiek mnie zawiedziesz, mj przyjaciel Raigy chtnie ponownie zmieni twj wygld. I znw doda radonie czarodziej. Nienawidz czarodziejw Morik mrukn pod nosem. *** Wulfgar i Delly spogldali na Waterdeep, Miasto Wspaniaoci. Najwspanialsze i najpotniejsze miasto na Wybrzeu Mieczy byo miejscem wielkich marze i jeszcze wikszej potgi. Mylisz, e gdzie si zatrzymamy? spytaa szczliwa kobieta, delikatnie koyszc dziecko. Wulfgar potrzsn gow. Mam monety odpar ale nie wiem, jak dugo pozostaniemy w Waterdeep. Nie chcesz, bymy tu zamieszkali? Barbarzyca wzruszy ramionami, bo nie myla o tym zbytnio. Przyby do Waterdeep w innym celu. Oczekiwa, e odnajdzie w porcie kapitana Deudermonta oraz Duszka Morskiego, bd te e wkrtce przypyn, jak to czsto robili. Bya kiedy nad morzem? spyta kobiet, sw najlepsz przyjacik, a teraz i partnerk. Nadszed czas, by odzyska Aegis-fanga.